Racjonalista - Strona głównaDo treści
Europa różnych prędkości.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
08-03-2017 09:45Jan Rylew (3965 punktów)Europa różnych prędkości.
Ocena 2 na 2
"Alte Idee, neuer Schwung?"
Niemiecki FAZ "Frankfurter Allgemeine Zeitung" donosi o spotkaniu A.Merkel z przywódcami Francji, Włoch i Hiszpanii w Wersalu gdzie w poniedziałek wieczorem omawiano wizję Europy różnych prędkości.
Wnioski z tej rozmowy są jednoznaczne. Angela Merkel wydaje się ma juz dosyć (Sznauze voll - jak mówią Niemcy) dotychczasowej polityki integracji europejskiej i wyrównywania poziomów.
Wyraziła to tego dnia expressis verbis:
"Musimy mieć odwagę, że niektóre państwa pójdą naprzód gdy nie wszystkie zechcą im dotrzymać kroku."
i dalej:
Europa różnych prędkości jest koniecznością, w przeciwnym wypadku będziemy tkwić w miejscu"
-(Tłum. moje)
www.faz.ne(*)eschwindigkeiten-14912622.html

Nie bardzo wiem co Włochy i Hiszpania robią w tym towarzystwie, za to Francja może mieć na myśli wspólną politykę obronną, pewnie coś w rodzaju Europejskiego Paktu Obronnego z europejskim uzbrojeniem. Tutaj Francja jako mocarstwo zbrojeniowe i atomowe miałaby pierwszorzędną rolę. F.Holland podkreślił również rolę wspólnej waluty w zjednoczonej Europie. Niemcy i Francja oprócz tego prawdopodobnie chcieliby pójść dalej na wschód i robić wspaniałe interesy z Rosją. Jedno i drugie wybitnie nie pasuje do aktualnej polityki polskiej, nie mówiąc już o dalszych skutkach tego zwrotu.

Niemieckie przysłowie pochodzące z dzieciństwa mówi:
"Ich habe keine Lust mehr darauf... lass uns schaukeln gehen."
Mam już tego dość idźmy się pobujać .

Ciekawe na ile realne jest to zamierzenie, a na ile straszenie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
>Francja może mieć na myśli
>wspólną politykę obronną, pewnie coś w rodzaju Europejskiego Paktu Obronnego z europejskim
>uzbrojeniem. Tutaj Francja jako mocarstwo zbrojeniowe i atomowe miałaby pierwszorzędną rolę.
>F.Holland podkreślił również rolę wspólnej waluty w zjednoczonej Europie. Niemcy i Francja oprócz
>tego prawdopodobnie chcieliby pójść dalej na wschód i robić wspaniałe interesy z Rosją. Jedno i
>drugie wybitnie nie pasuje do aktualnej polityki polskiej, nie mówiąc już o dalszych skutkach tego
>zwrotu.
Moim zdaniem to wszystko wybitnie pasuje do aktualnej polityki polskiej, przecież według PiSu dezintegracja UE to polska racja stanu. Jeśli zaś chodzi o sojusz militarny, to jedynym godnym Polski partnerem są Stany Zjednoczone i ewentualnie Ukraina oraz Gruzja. Więc i tu nie ma sprzeczności. Przypuszczam jednak, że u polskich politykarzy będzie tak, że jeśli Niemcy chcą ściślejszej integracji, to są imperialistycznymi kolonizatorami, a jeśli Niemcy nie chcą ściślejszej integracji, to są imperialistycznymi kolonizatorami.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
08-03-2017 12:53 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>Moim zdaniem to wszystko wybitnie pasuje do aktualnej polityki polskiej, przecież według PiSu dezintegracja UE to polska racja stanu.

Chyba patrzysz na sprawę przez krzywe zwierciadło, bo ja patrzę bez tego i widzę nieco inaczej z podkreśleniem "nieco". Kiedyś, gdy Polska będąc o krok przed przystąpieniem do UE "nie skorzystała z szansy żeby siedzieć cicho...", myślałem, że Polska będzie w Unii koniem trojańskim SZA.

Myślę teraz, że dla PIS dezintegracja UE nie jest elementem racji stanu, bo wiele elementów polityki się zmieniło.
PIS nie chce pełnej integracji w ramach Unii, z wielu powodów o których warto podyskutować, ale głównym powodem dysonansu w polityce zagranicznej wobec UE jest element polskiej racji stanu wg PIS, który traktuje Rosję jak spadkobiercę komunistycznego totalitaryzmu i źródło największego zagrożenia dla Polski.
Czy to jest postawa właściwa - trudno powiedzieć. Stąd prawdopodobnie inercja w stronę SZA z nadzieją na wsparcie, bo jest to mocarstwo, które w istotny sposób rywalizuje o hegemonię.

UE zwłaszcza Niemcy i Francja, które nie czują na własnej skórze zagrożenia Rosją, teraz po odejściu UK widzą możliwość ściślejszej integracji i przez to wzmocnienia swoich gospodarek i całej Unii poprzez integrację w ramach unii walutowej i ekonomicznej nastawionej na współpracę gospodarczą z Rosją. Takie stanowisko oczywiście rujnuje nadzieje jakie jeszcze być może pokłada PIS w integracji na swoje rozumienie z UE.

Dylemat jaki się zarysował dla Polski od początku tego wieku jest trudny do rozstrzygnięcia i doprawdy nie wiadomo kto ma rację. Szkoda, że nie potrafimy antycypować rozwoju sytuacji.
09-03-2017 15:18 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>PIS, który traktuje Rosję jak spadkobiercę komunistycznego totalitaryzmu i źródło największego zagrożenia dla Polski.

Pozory mylą. Gdyby pis faktycznie traktował Rosję jako zagrożenie, nie prowadziłby polityki, która coraz bardziej przypomina ... rosyjskie (autorytarne) standardy. W tym sensie jest cywilizacyjnym zagrożeniem dla RP. Miejsce Polski jest w Unii, ale niestety pis intelektualnie i mentalnie nie dorasta do jej poziomu: było i jest wiele okazji, by się o tym przekonać. Funkcjonowanie polityków pis w strukturach unijnych analogiczne do funkcjonowania w Polsce nie wchodzi w grę. Europa nie podda się kaczyzacji.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Europa dwóch prędkości to fakt. Ale nie chodzi tu o Europę Zachodnią przeciwstawioną Europie Środkowo-Wschodniej, ale o Europę Północną przeciwstawioną Europie Południowej.
Czytał Pan to?

www.bankie(*)lochy-i-Hiszpanie-7503402.html

Prawdziwie bezinteresowna przyjaźń.
Kolejny wspaniały europejski projekt oparty na solidnych podstawach, czyli przekupstwie i szantażu finansowym.



"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
Jan Rylew (3965 punktów)
>Europa dwóch prędkości to fakt. Ale nie chodzi tu o Europę Zachodnią przeciwstawioną Europie Środkowo-Wschodniej, ale o Europę Północną przeciwstawioną Europie Południowej.
>Czytał Pan to?
Czytałem, wydaje się, że to druga strona medalu, ekonomiczna. Problemy finansowe były chyba od początku wprogramowane w systemie Euro, bo wprowadzono do niego podmioty o różnej kondycji ekonomicznej.

>Prawdziwie bezinteresowna przyjaźń.
Tego chyba żaden racjonalista nie oczekiwał .

>Kolejny wspaniały europejski projekt oparty na solidnych podstawach, czyli przekupstwie i szantażu finansowym.
A na czym opierały się projekty tych dzisiaj wielkich mocarstw ?
Kronan (488 punktów)
(zablokowany)
Mi osobiście aktualna polityka polska jest kalką polityki sanacyjnej której to polityki destrukcyjne apogeum nastąpiło w latach 1938-39 kiedy to zostaliśmy sami a nie musiało tak być.Ale cóż.Tak się dzieje kiedy prowadzi się politykę pod dyktando watykańskiej sitwy oplatającej Polskę.Międzymorze,tobie Boże,San Escobar i posłanka Pawłowicz.No nie możemy przegrać czyż nie ?
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
>[..] latach 1938-39 kiedy to zostaliśmy sami a nie musiało tak być.Ale cóż.Tak się dzieje kiedy prowadzi się politykę pod dyktando watykańskiej sitwy oplatającej Polskę.Międzymorze,tobie Boże,San Escobar i posłanka Pawłowicz.No nie możemy przegrać czyż nie ?
>

Ależ najwybitniejszy minister Spraw zagranicznych Waszczykowski szukał niedawno sojuszy na Białorusi. Obciął nawet ( chyba za namową dyktatora Łukaszenki ) dotację dla TV Biełsat. Inny wielki pisowski Mąż Stanu Karczewski także zaszczycił Baćkę osobistą wizytą. Pisowcy lgną do tragikomicznych dyktatorów - może chcą się od nich czegoś nauczyć ?
Paolo Monstro (6146 punktów)
Dla mnie Europa 2ch prędkości nie jest zaskoczeniem. Nawet na tym forum to dawno temu prognozowałem, odpowiadając niejakiemu PerverserPerserowi, który uważał, że UE 2ch prędkości jest nierealne:


Cytat:
Co więcej, z prawdopodobieństwem powyżej 50% dowiesz się na wiosnę, że część krajów UE zacieśnia współpracę ("tzw UE dwóch prędkości"...


i myślę, że oficjalne potwierdzenie tego planu nastąpi w Rzymie w tym miesiącu.

Istnieje jednak szansa, że projekt później upadnie -zależy to od wyników wyborów, choć uważam, że znacznie bardziej prawdopodobna jest realizacja UE 2ch prędkości.

>Ciekawe na ile realne jest to zamierzenie, a na ile straszenie.

Nieformalnie już takie dwie prędkości istnieją a idea N prędkości została wpisana do Traktatu Lizbońskiego.

To jest długa dyskusja, nie mam czasu na przytaczanie wszystkich argumentów i część założeń jest tylko prawdopodobna, w dużym skrócie:

(narody Europy Zachodniej się łączą w obliczu zagrożenia i umieją zdefiniować wspólny interes)
1) Idea UE jest francuska (a nie niemiecka jak wielu sugeruje), "ojcem" UE jest Robert Schuman, 2krotny premier francuski (inspirowany przez Churchila, który, po wojnie podniósł ideę "Stanów Zjednoczonych Europy"). Zawód społeczeństwa francuskiego ideą UE bierze się z zupełnie przeciwnych przyczyn niż zawód społeczeństwa polskiego czy nawet brytyjskiego (Francuzi z tego powodu blokowali wejście do UE Wielkiej Brytani). Fracuska wizja społeczeństwa to trzymać się razem i popierać - w przypadku zagrożeń będa dążyli do integracji a nie do dezintegracji. Francuskie społeczeństwo nie opiera się na bogach itp... chodzi o wzajemną pomoc współobywatelom, inaczej nie ma dla nich sensu tworzenia społeczeństwa. Kryzys UE we Francji wiął się właśnie z blokowania integracji przez UK.

(odchodzi blokujący integrację)
2) UK wychodzi z UE. Nie może więc integracji blokować.

(reszta blokujących nie umie tego robić)
3) UK wychodzi z UE głównie przez imigrantów z Polski (czego w Polsce się nie wspomina bo wolimy wierzyć, że "demoniczna UE" jest temu winna) co w połączeniu z ośmieszającą nas dyplomacją, przepychankami przy Trybunale powoduje, że resztki sympatii dla Polaków nikną, stajemy się "dziwakami" porzuconymi nawet przez sąsiadów i Polska nie będzie miała ani siły głosu (bo na dyplomację amatorów z nadania partyjnego nie ma co liczyć) ani sympatii obywatelii tych krajów by powstrzymać ich przed lekkim porzuceniem nas na zaścianku. Być może Węgry próbują coś zdziałać ale oni mają niewiele większe zdolności od Polaków i podobną reputację.

(być może alternatywą dla integracji jest powolnie unicestwienie/marginalizacja krajów Europy)
4) W UE nie chodzi jedynie o interes, czy zapobieżenie wojnie w Europie. Przyspieszający wzrost znaczenia innych graczy na świecie powoduje, że integracja jest strategią przetrwania.
Silniejsza integracja jest, być może, jedyną szansą dla państw na tym kontynencie by za 50 lat ktoś z UE rozmawiał jak z równoprawnym partnerem. UK może przyłączyć się do USA. Reszta nie może na to liczyć i/lub tego nie chce bo istnieje zbyt dużo różnic interesów i kulturowych pomiędzy USA i Europą.

Co to tzw spisku Niemieckiego:

Spiskowe teorie o łapówkach Niemieckich, czy "pociąganiu za sznurki przez Niemców" są wg mnie niepotwierdzone argumentami. Przepływy, jak ktoś sugeruje nie świadczą o łapówce. Bank nie przelewa tak sobie pieniedzy w prezencie. Największym "prezentem" było zaakceptowanie przez Niemców skupu przez ECB obligacji państw zagrożonych bankructwem - co w teorii daje im szanse na wyjście z kłopotów lub przedłuża chociaż ich agonię. Owszem, Niemcy zrobili to bo leżało to TAKŻE w ich interesie ale twierdzenie, że spisują przeciwko komuś jest przesadą. Niemiecki Kanclerz dba o interes Niemców- co w tym dziwnego? Niemcy mają taką samą siłę głosu jak Francja i UK. Jeśli coś uzyskują to dzięki dyplomacji i pokazywania korzyści partnerom a nie "łapówkom". Polska ma niewiele mniejszą siłę głosu ale z tego nie korzysta więc o co pretensje? Wydaje się, że Polacy nawet nie wiedzą czego chcą, co leży w ich interesie? Nagonka na Niemców i UE oraz poglądy wielu Polaków biorą się z braku zrozumienia idei UE i braku rozumienia jak działa świat. Być może mamy inną mentalność i zależy nam na kontynuowaniu honorowych porażek?
Właśnie oglądam Panoramę, w której plują na UE i twierdzą, że Komisja niesprawiedliwie debatuje o Polsce, pokazując debatę Parlamentu Europejskiego. Mieszają im się pojęcia, debatują o "urzędnikach unijnych", których nikt nie wybierał, mieszają Radę UE z Radą Europy (to nie jest intytucja unijna) a wszelkie konkluzje wyciągane są na podstawie opinii niezorientowanych polityków zamiast podawania argumentów. Ani Beata ani Waszczykowski nie rozumieją jak UE działą i na wszystkie porażki mają jedno wyjaśnienie: "spisek Niemców". Przestańmy wierzyć w te mity. Zrozummy jak UE działa i grajmy w grę tak by wygrywać, zmieniając zawodników z przybitych polityków rodem z PRL na takich ludzi, którzy są zdolni zrozumieć zasady gry. Jeśli brak zrozumienia będziemy ciągle zastępowali "spiskiem" zamiast skutecznej gry to zostaniemy krajem o niskim standardzie życia, powtórzymy jeszcze raz błędy historii. Pójdziemy ponownie drogą Gierka i skończymy tak samo jak Gierek - na bankructwie i izolacji.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Jan Rylew (3965 punktów)
>Dla mnie Europa 2ch prędkości nie jest zaskoczeniem. Nawet na tym forum to dawno temu prognozowałem,(...) i myślę, że oficjalne potwierdzenie tego planu nastąpi w Rzymie w tym miesiącu.
Możliwe, ale najpierw chciałbym wiedzieć w ogóle co znaczy Europa dwóch prędkości, bo jakoś nie ma wyraźnego przekazu jak to rozumieć. Czy będzie to:
Europa A ze wspólną walutą i Europa B ze swoimi walutami narodowymi
albo
Europa A Niemiec i Francji i Europa B reszty słabych i zadłużonych państw

Co ma decydować o przynależności do szybszych a co do wolniejszych, bo jak dotąd z retoryki dwuprędkościowej wywnioskować można, że szybszy to będzie zestaw "pojazdów napędowych" z Niemiec i Francji z balastem kilku państw na doczepkę godzących się realizować wszystko co "czapa" zarządzi.

W sytuacji gdy dalsze cele takiej szybkiej Unii nie są jasne rodzi się pytanie dokąd tak szybko ?
Czy w kierunku dalszej, szerszej integracji czy też w kierunku głębszej doskonalszej integracji (Stany Zjednoczone Europy), albo może po prostu w kierunku szybszego rozwoju gospodarczego, który robią zwykle duże biznesy. Jak dotąd widać wyraźnie, że rośnie rozwarstwienie majątkowe co wykazują przeprowadzane co pewien czas badania. Rośnie bogactwo i bieda.
"Nie jest ważne jak szybko się poruszasz - ważne jest - czy poruszasz się w dobrym kierunku."

>Kryzys UE we Francji wiął się właśnie z blokowania integracji przez UK.
Ja się z grubsza zgadzam z tym co napisałeś w p1., ale z tym ostatnim zdaniem już raczej nie. Jeśli mówić o kryzysie UE we Francji to wynika on raczej ze słabego tempa rozwoju gospodarczego i polityki migracyjnej. Chyba, że masz na myśli wspólne europejskie siły obronne w miejsce paktu atlantyckiego.

Ad 3. Tutaj się różnimy znacznie. Wprawdzie na pewno liczba i nie zawsze dobra jakość polskich emigrantów w Anglii przyczyniła się do krytycznych ocen, ale bez przesady. Nie przez to UK wychodzi z UE. Przyczyny są bardziej złożone. Opinia i traktowanie Polaków przez inne narody zależy głównie od postępu społeczno gospodarczego w kraju, a z tym nie było po transformacji zbyt dobrze, ale również od akcji medialnych które często są odzwierciedleniem interesów lub polityki na które nie mamy wpływu.

Ad 4.
>W UE nie chodzi jedynie o interes, czy zapobieżenie wojnie w Europie. Przyspieszający wzrost znaczenia innych graczy na świecie powoduje, że integracja jest strategią przetrwania.
W zasadzie zgadzam się, ciagle jednak brakuje wiarygodnej strategii tej integracji, a z drugiej strony rozbudowana do granic absurdu biurokracja EU nabierająca wyraźnie cech arogancji władzy nie sprzyja dążeniom integracyjnym.
Poza tym, czy nie uważasz, że integracja głębsza w rodzaju SZE po tragicznych doświadczeniach w XXw wymagać będzie dłuższego czasu - może nawet 100 lat?

>Co to tzw spisku Niemieckiego: (itd)
Na to co mamy dzisiaj zapracowali polityczni nicponie od czasu transformacji do teraz, nie zapominajmy także o uwarunkowaniach obiektywnych. Dzisiaj mamy to co wybrali rodacy w demokratycznych wyborach i ten wybór ja szanuję. Rządzący zwykle robią błędy szkoda tylko, że tak dużo. Poza tym mamy niedobór odpowiednio przygotowanych elit politycznych. To jeszcze jakiś czas potrwa.
Pozdrawiam również.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Dla mnie Europa 2ch prędkości nie jest zaskoczeniem. Nawet na tym forum to dawno temu prognozowałem,(...) i myślę, że oficjalne potwierdzenie tego planu nastąpi w Rzymie w tym miesiącu.
>Możliwe, ale najpierw chciałbym wiedzieć w ogóle co znaczy Europa dwóch prędkości, bo jakoś nie ma wyraźnego przekazu jak to rozumieć. Czy będzie to:...

Powiem szczerze - nie mam zielonego pojęcia i myślę, że dziś nawet Ci, którzy chcieliby wiekszej integracji tego nie wiedzą.

Dywagować sobie możemy ale nie jest to łatwo przewidywalne. Kraje UE muszą rozwiązać następujące problemy:
1) Wzrost potęgi Chin - już za 10 lat będzie to najprawdopodobniej największą gospodarka na świecie i może zacząć tak się zachowywać - tj wymuszać niekorzystne dla UE sytuacje
2) Niepewna sytacja w USA - "America First" wraz z sygnałami o wycofywaniu się ze współpracy militarnej
3) Niekonkurencyjność gospodarek UE - niestey model gospodarek większości państw UE (zwł Europy Zachodniej i Północnej) opiera się na silym systemie socjalnym, poszanowaniu praw pracowniczych, ograniczania wyzysku itp ... to jest model niekonkurencyjny na świecie i coś z tym trzeba będzie zrobić, dotychczasowy plan 2020 opierał się na zwiększeniu innowacyjności ale to się nie powodiodło - dziś Europa ma setki tysięcy braków w IT i technologiach i nadpodaż humanistów. Co więcej większość firm High-Tech powstaje w USA, a tego typu firmy Europejskie są przez firmy amerykańskie przejmowane (Skype, Nokia itd)
4) Demografia - problem, który dotczyczy Polski zwłaszcza ale i innych krajów UE
5) Rosnące nierówności społeczne - globalizacja i koncentracja kapitału powowduje, że wiele krajów UE zmaga się z konfliktem pomiędzy kapitałem a społeczeństwami. Ludzie często przegrywają w tym konflikcie i ten trend prawdopodobnie się nasili. Nawet zjednoczona UE nie jest w stanie się temu przeciwstawić, UE rozbita przegra z kretesem.
6) Rosja - patrząc na mapę świata, na potencjalne miejsca konfliktów i ekspansji jest wysoce prawdopodobne, że bez Rosji nie da się wielu spraw załatwić, dziś Rosja ma fatalną reputacje w UE (zwł. w Polsce) i vice-versa i zamiast współpracy kierujemy się w kierunku zimnej wojny.
7) bezpieczeństwo - Europa jest i będzie (przynajmniej jakiś czas) miejscem o którym marzą ludzie, drastyczne nierówości, bieda otaczająca Europę, wojny (rozpętane również przez kraje Europejskie jak Francja, UK czy (jako uczestnik) Polska). Każdy kraj próbuje buforować sie stabilnymi, spokojnymi i dostatnimi gospodarkami - UE musi ten temat też jakoś zaadresować.

Tematami interesującymi w tej kwestii jest silniejsza integracja gospodarcza, polityka zagraniczna i obrona ale jak będzie - ja nie wiem.


>Co ma decydować o przynależności do szybszych a co do wolniejszych,
To akurat jest jasne - każdy może się przyłączyć do wspólnych projektów. Jest to zdefiniowane w Traktacie Lizbońskim. Pytanie czy każdy będzie chciał?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
PerverserPerser (579 punktów)
>Dla mnie Europa 2ch prędkości nie jest zaskoczeniem. Nawet na tym forum to dawno temu prognozowałem, odpowiadając niejakiemu PerverserPerserowi, który uważał, że UE 2ch prędkości jest nierealne:<
Zdefiniuj wpierw co oznacza Europa dwóch prędkości. Bo gadasz o czymś co jest tak mistyczne jak Bóg.
>Cytat:
Co więcej, z prawdopodobieństwem powyżej 50% dowiesz się na wiosnę, że część krajów UE zacieśnia współpracę ("tzw UE dwóch prędkości"...
[/url]<

Współpracę, jaką?
Militarną, sądzisz że Francja odda kody atomowe Niemcom lub pijaczkowi z Luksemburga?
>i myślę, że oficjalne potwierdzenie tego planu nastąpi w Rzymie w tym miesiącu.<
I czyj to będzie plan? Unii, czy może Francji i Niemiec a wszyscy przyklasną. Dania też, ta Dania która nie chce współpracy z Europolem.
>Istnieje jednak szansa, że projekt później upadnie -zależy to od wyników wyborów, choć uważam, że znacznie bardziej prawdopodobna jest realizacja UE 2ch prędkości.<
Na dwoje babka wróżyła, tak że z pewnością będziesz miał rację, albo albo.
>>Ciekawe na ile realne jest to zamierzenie, a na ile straszenie.
> Nieformalnie już takie dwie prędkości istnieją a idea N prędkości została wpisana do Traktatu Lizbońskiego.
>Fracuska wizja społeczeństwa to trzymać się razem i popierać - w przypadku zagrożeń będa dążyli do integracji a nie do dezintegracji. Francuskie społeczeństwo nie opiera się na bogach itp... chodzi o wzajemną pomoc współobywatelom, inaczej nie ma dla nich sensu tworzenia społeczeństwa. Kryzys UE we Francji wiął się właśnie z blokowania integracji przez UK.<
Marcon w czasie ostatniego pobytu w Berlinie przemawiał po francusku. Tłumaczył że po jego ostatniej wizycie zagranicznej podczas której przemawiał po angielsku, oberwało mu się od Francuzów. Ty nie masz pojęcia o sposobie myślenia Grande Nation i opowiadasz bzdety. W sześciu krajach unijnych większość społeczeństwa jest przeciw UE. Zgadnij w których?
>4) W UE nie chodzi jedynie o interes, czy zapobieżenie wojnie w Europie. Przyspieszający wzrost znaczenia innych graczy na świecie powoduje, że integracja jest strategią przetrwania.<
To jest ciągle powtarzana mantra która ma utrzymać wątpiących dla zachowania rynku zbytu dla niemieckiego i francuskiego przemysłu. Ciągłe strachy, Rosją, USA, Chinami. Ta wspólnota nie potrafiła jednak zapobiec wykupowi greckich portów prze Chiny. Zakupowi przez Chiny HT firm we Włoszech i Niemczech.
Oceny "dwóch prędkości" można będzie dokonać po kilku latach. Na razie Niemcy muszą konsolidować unię, żeby nie upadł ich eksport do USA. Czy może nie śledziłeś wizyty Merkin (Trump) w USA. Znasz wyniki obrad G-20? Nie znasz, dlatego bełkoczesz MM prawdy objawione.
>Silniejsza integracja jest, być może, jedyną szansą dla państw na tym kontynencie by za 50 lat ktoś z UE rozmawiał jak z równoprawnym partnerem. UK może przyłączyć się do USA. Reszta nie może na to liczyć i/lub tego nie chce bo istnieje zbyt dużo różnic interesów i kulturowych pomiędzy USA i Europą.<
Co ma kultura z handlem? Jest kultura chińska tak podobna do Europy, Ameryk i Afryki?
Tworzysz bzdurne teorie i nie dostrzegasz jak są one durne.
>Co to tzw spisku Niemieckiego:
>Spiskowe teorie o łapówkach Niemieckich, czy "pociąganiu za sznurki przez Niemców" są wg mnie niepotwierdzone argumentami.<
Aha, afera Siemensa w Grecji jest niepotwierdzona. Chłopie, w jakim świecie ty żyjesz?
>Przepływy, jak ktoś sugeruje nie świadczą o łapówce. Bank nie przelewa tak sobie pieniedzy w prezencie. Największym "prezentem" było zaakceptowanie przez Niemców skupu przez ECB obligacji państw zagrożonych bankructwem - co w teorii daje im szanse na wyjście z kłopotów lub przedłuża chociaż ich agonię. Owszem, Niemcy zrobili to bo leżało to TAKŻE w ich interesie ale twierdzenie, że spisują przeciwko komuś jest przesadą. Niemiecki Kanclerz dba o interes Niemców- co w tym dziwnego? Niemcy mają taką samą siłę głosu jak Francja i UK. Jeśli coś uzyskują to dzięki dyplomacji i pokazywania korzyści partnerom a nie "łapówkom".<
Bzdury gadasz nie mając zielonego pojęcia o temacie. Niemcy dzięki reformie Schroedera, zbudowały sobie prekariat stosując dumpingowe płace i niszcząc tym gospodarki południa Europy przy pomocy Euro. Kraje te nie mogą przewartościować swoich walut a konkurować mogą z Niemcami tylko, jeżeli u siebie zaczną budować prekariat. Niemcy notorycznie łamią Maastricht nakazujący 2% inflację. Tego trzymają się jedynie Francuzi. Notorycznie łamią zalecenie unijne o maksymalnie 6% nadwyżce w bilansie handlowym. Te gierki mogą bezkarnie uprawiać w Europie ale z Trumpem to nie wyjdzie. Cło USA na auto z Europy wynosi 5%, cło na auto amerykańskie w Europie wynosi 20%. Trump robi z tym porządek.
>Polska ma niewiele.....porażek?<
Polska wie czego chce, czy wszystko jest zasadne to inna sprawa.
>Ani Beata ani Waszczykowski nie rozumieją .. mity.<
Ekspercie ubiegaj się o stanowisko doradcy rządowego d/s unijnych. Takiego geniusza im z pewnością brakuje.


Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
20-03-2017 23:41 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Zdefiniuj wpierw co oznacza Europa dwóch prędkości. Bo gadasz o czymś co jest tak mistyczne jak Bóg.

"Gadam o czymś" co być może dla Ciebie jest mistyczne, dla wielu osób definicja w traktacie jest jasna.
Unia 2ch (lub N w ogólności) prędkości oznacza wzmocnioną współpracę kilku krajów członkowskich UE:

TYTUŁ III WZMOCNIONA WSPÓŁPRACA

Podałem referencję do tej definicji w poście, na który odpowiadałeś.

>>... uważam, że znacznie bardziej prawdopodobna jest realizacja UE 2ch prędkości.
>Na dwoje babka wróżyła, tak że z pewnością będziesz miał rację, albo albo.

He,he
jaką ocenę miałeś z matematyki w podstawówce gdy uczyli podstaw prawdopodobieństwa?

W przeciwieństwie do Ciebie nie jestem pewien, że moje prognozy się spełnią. Dlatego mówię o prawdopodobieństwie. Zdaję sobie sprawę z tego, że wielu rzeczy nie wiem i że wiele zdarzeń jest trudnych do przewidzenia (np. ludzkie decyzje).
Głupota jest b. pewna siebie.

>Ty nie masz pojęcia o sposobie myślenia Grande Nation i opowiadasz bzdety.

> ...czyj to będzie plan? Unii, czy może Francji i Niemiec a wszyscy przyklasną. Dania też, ta Dania która nie chce współpracy z Europolem.

>Tworzysz bzdurne teorie i nie dostrzegasz jak są one durne.

>Bzdury gadasz nie mając zielonego pojęcia o temacie. Niemcy dzięki reformie Schroedera...

Niemal tak często jak Ty twierdzisz, że nie mam zielonego pojęcia, ja podkreślam, że nie wiem wszystkiego i stąd mówię o prawdopodobieństwie. Być może masz rację i nie mam zielonego pojęcia.
Jak jednak oceniłbyś siebie w konteście tego, że moje opinie okazały się prawdziwe w przeciwieństwie do Twoich opinii? Co więcej wyrażałeś opinie co do przyszłości nie mając argumentacji a mimo tego mając pewność i naśmiewając się z innych możliwości?
Jak nazwałbyś tego kto ma mniejsze pojęcie niż ja?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,729300:
Cytat:
PerverserPerser: Unia dwóch prędkości, kto z kim ? Niemcy z Luksemburgiem? czy może z Lega Nord lub pięciogwiazdkową partią, z austriacką FPÖ lub z Geert Wilders? A może ze Szwedzkimi Patriotami, czy może z Ukrainą i Turcją? Twoja wiedza polityczny bazuje na wierze nie na faktach.

Cytat:
PerverserPerser: W kwietniu, niezależnie czy wygra Fillon czy Le Pen


Pozdrawiam
Paolo Monstro
PerverserPerser (579 punktów)
>Kryzys UE we Francji wiął się właśnie z blokowania integracji przez UK.<
I dlatego Francuzi odrzucili w referendum Lizbonę. Czy może krzyżyk stawiali Brytyjczycy?
A dlaczego Holendrzy głosowali przeciw Lizbonie? Też Brytyjczycy byli winni?


Wierzyć jest łatwiej niż wiedzieć.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Kryzys UE we Francji wiął się właśnie z blokowania integracji przez UK.<
>I dlatego Francuzi odrzucili w referendum Lizbonę. Czy może krzyżyk stawiali Brytyjczycy?
>A dlaczego Holendrzy głosowali przeciw Lizbonie? Też Brytyjczycy byli winni?

O wpływie Brytyjczyków mógłbym dyskutować gdyby sytuacja, o której piszesz, miała miejsce.
Wbrew temu co twierdzisz, ani we Francji ani w Holandii nie odbyło się referendum na temat Traktatu Lizbońskiego więc szkoda czasu na dywagacje.

Pozdrawiam
Paolo Monstro

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365