Racjonalista - Strona głównaDo treści
Blokowi nikotynoterroryści

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-09-2017 22:19Arminius (25555 punktów)Blokowi nikotynoterroryści
Odwiedziłem kilka dni temu kolegę, który mieszka w bloku. Po wejściu do jego łazienki - cofnęło mnie, tak intensywnie capiło tam nikotynowym smrodem. Byłem przekonany, iż kolega, który nigdy nie palił, z jakichś względów poddał się nałogowi. Okazało sie, iż nic z tych rzeczy. Po prostu jego sąsiedzi palą i robią to często po łazienkach i ubikacjach - przyprawiając go i innych mieszkańców bloku o ogromny dyskomfort. Jedynym - i to tylko częściowym rzecz jasna - rozwiązaniem problemu bywa zaczopowanie wentylacji - co oczywiscie jest posunięciem skrajnie radykalnym. Problem z którym boryka się mój kolega nie jest zjawiskiem odosobnionym, przeciwnie - patologii jak wyżej doświadcza ogromna rzesza niepalących, którzy mieszkając w budynkach wielomieszkaniowych przymuszani są przez palących do wdychania smrodu przez nich generowanego. Czas najwyższy nastał aby pomyśleć o wprowadzeniu bezwględnego zakazu palenia papierosów w budynkach wielomieszkaniowych - i egzekwowania go na modłę, najlepiej, singapurską. Od razu uprzedzam ewentualne głosy forumowiczów - i sygnalizuję, że wyrzucenie palaczy na balkony nie jest rozwiązaniem problemu. Bo primo Janusze owi zaświnią jeszcze bardziej petami trawniki ( już jest to spory problem) po drugie, Janusz palący na balkonie nadal daje w tyłek (wydmuchując ze swej paszczy kłęby dymu tytoniowego) sąsiadowi, który znajduje się na swoim balkonie poniżej czy powyżej. Pozostaje więc radykalne rozwiązanie problemu - jak wyżej zaproponowane.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

olson (9993 punktów)
(zablokowany)
To nie jest problem palenia, tylko kultury i świadomości palących Januszy. U niektórych rodzin wszyscy palą i nie sprawiają nikomu problemu, a u innych czuć smród już na klatce przed ich drzwiami.

Moim zdaniem jedyne rozwiązanie to depenalizacja mordobicia. Dawniej ludzie załatwiali sprawy po męsku, a dziś na wszystko są paragrafy. Ale to już sprawa na inny wątek
ZaKotem (8733 punktów)
Nie wiem, jak się to robi po singapursku, ale czuję, że by mi się nie spodobało. Jakoś lepiej się czuję w kulturze europejskiej, niż w chińsko-malajskiej. Zamiast zabraniać palić, wolałbym zabronić budowania domów z kiepską wentylacją, w której najwyraźniej nie ma ciągu i nakazać jej remont. Mieszkałem w kilku budynkach, także w starej kamienicy w kiepskim stanie i nigdy takich zjawisk nie doświadczałem, chociaż sąsiedzi z dołu też palili.

Zastanawiam się, czemu owi sąsiedzi palą w ubikacji? Normalni ludzie tak nie robią. Może im żony lub mężowie bronią palić w pokoju? Byłby to przykład nie tylko znęcania się psychicznego (dla nałogowca pozbawianie go narkotyku jest torturą) ale także tego, jak zakazy w jednym miejscu przyczyniają się do szkód w innym. Podobnie prześladowani alkoholicy zanieczyszczają śmieciami mój park, zamiast spotkać się i popić u siebie (nie, to nie są bezdomni).
18-09-2017 08:28 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)jak to się robi po singapursku
>Nie wiem, jak się to robi po singapursku, ale czuję, że by mi się nie spodobało.

Jest to konsekwentna egzekucja obowiązującego prawa - dura lex sed lex. W przypadku debatowanym - należałoby wprowadzić penalizację palenia papierosów w budynkach wielomieszkaniowych włącznie z eksmisją w sytuacji wystąpienia przypadku krnąbrnego palacza.

>Zastanawiam się, czemu owi sąsiedzi palą w ubikacji? Normalni ludzie tak nie robią. Może im żony lub mężowie >bronią palić w pokoju? Byłby to przykład nie tylko znęcania się psychicznego (dla nałogowca pozbawianie go >narkotyku jest torturą) ale także tego, jak zakazy w jednym miejscu przyczyniają się do szkód w innym. Podobnie >prześladowani alkoholicy zanieczyszczają śmieciami mój park, zamiast spotkać się i popić u siebie (nie, to nie są >bezdomni).

Zaiste są to intrygujące problemy - ale niepalący sąsiad nie musi sobie nimi obciążać głowy. Wystarczy, że nie będzie zmuszony do wdychania szkodliwych dla jego zdrowia i komfortu zmysłowego smrodów.

Kwalifikowaną odmianą problemu jak wyżej jest palenie ognisk, szczególnie na obszarze miast ( nawet dużych, o dużym zagęszczeniu zabudowy) oraz grilowanie - czyli........grilowanie smrodem sąsiada. Przypadki ostatnie są odpowiednikiem januszowategto zachowania w przypadku występowania zabudowy jednorodzinnej.
18-09-2017 09:33 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: jak to się robi po singapursku
Andrzej Bogusławski:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,713860#w714860:

Cytat:

>To woła Pan straż miejską i wieczorem już nawet nie pamięta Pan o sprawie.
A skąd ta pewność, iż "straż" opowie się po Pańskiej stronie, a nie po stronie chama?
>Nie bardzo rozumiem do czego Pan nawiązuje tym pytaniem.
Do niczego konkretnego. Uwaga jest ogólna i oparta tak na przyswojonej literaturze, jak na doświadczeniach życiowych. Ostatnio, jak podała telewizornia, jakiś PAN się na wieś wyprowadził i gdy pianie kogutów mu przeszkadzało to zgłosił na policję i co? I przyszła policja i wieśniaczce mieszkającej tam od urodzenia mandat wlepiła, a ona koguty ubiła.

Czy warto szukać chama, gdy on się już ze śródmieścia do "willi" wyprowadził? Za to u mnie gdy PANOWIE hektary sprzedali i do miasta się wyprowadzili psy całymi dniami na balkonach szczekają i po chodnikach srają. Panowie zaś parkują i łażą po trawnikach, a gdy cioci imieniny, to cała okolica musi w nocy nie spać, a co nie wolno mu, gdy stać go na mandat, a nie stać na kulturę?

I co i nico - nikt im nic złego zrobić albo nie może, albo nie robi. Takie jest życie, iż praktycznie to bardziej kulturalny ustępuje, a cham najczęściej wygrywa. Cham ma tupet i jest pewien, iż zawsze ma rację, a jeszcze do tego lubi mieć ostatnie zdanie. Tu też piszę ogólnie, nie nawiązując do nikogo. Przecież, gdy ktoś będzie chciał to rozpozna i siebie i innych, a po chamach, to i tak spłynie jak woda po kaczce.



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
18-09-2017 09:47 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)przypadek kwlaifikowany
>Czy warto szukać chama, gdy on się już ze śródmieścia do "willi" wyprowadził? Za to u mnie gdy PANOWIE hektary >sprzedali i do miasta się wyprowadzili psy całymi dniami na balkonach szczekają i po chodnikach srają. Panowie zaś >parkują i łażą po trawnikach, a gdy cioci imieniny, to cała okolica musi w nocy nie spać, a co nie wolno mu, gdy stać >go na mandat, a nie stać na kulturę?

Otóż to. "Januszowatość" kwalifikowana.
dajmonion (3663 punktów)Odp: Blokowi nikotynoterroryści
Dobrze, że podjąłeś ten temat, bo problemów jest faktycznie sporo. Także dlatego, że mamy obecnie do czynienia ze swoistą wędrówką ludów. Przynajmniej w Warszawie i okolicach. Jest ruch na rynku nieruchomości i remontów co niemiara. A remonty to np. hałas. Zgodnie z prawem cisza nocna obowiązuje w godz. 22-6. Zatem przychodzisz po pracy zmęczony i musisz słuchać cięcia paneli, bo Twój sąsiad to złota rączka i woli robić sam niż zatrudnić ekipę. Ewentualnie bardziej mu się to opłaca. Czujesz, że nie masz się gdzie podziać, zaszczuty przez jakieś hieny. Masz wrażenie jakby coś takiego jak sąsiedzkość w ogóle nie istniało. Przypominają Ci się sceny tortur, gdzie więźniom puszcza się głośną muzykę. Nie sądzę, aby kwestię dało się załatwić odgórnie. Można natomiast próbować załatwić to poprzez wspólnotę mieszkaniową, o ile ktoś w takiej mieszka lub spółdzielnię. Gdy ktoś zobaczy i usłyszy i być może nawet jakoś odczuje emocjonalnie, że większość nie życzy sobie pewnych praktyk, bo dzieciaki nie mogą odrabiać lekcji przy akompaniamencie buldożera za ścianą, to to może być skuteczniejsze niż abstrakcyjne prawo. Nasi przodkowie wywodzą się ze wspólnot i to dziedzictwo jest w nas.

www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
18-09-2017 11:42 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)Hałaśliwe Janusze
>A remonty to np. hałas.

Tak, to wielki temat i wielki problem - dawanie w tyłek bliźnim generowaniem nieznośnego hałasu o dziwnych porach dnia i nocy. Jest tu prosta zależność. Im większy "Janusz" tym więkasza niewrażliwość na odczucia i komfort bliźniego - idąca w parze z rozbuchanym tupetem i bezczelnością.
Irracja (4721 punktów)Odp: Blokowi nikotynoterroryści
>> Po prostu jego sąsiedzi palą i robią to często po łazienkach i ubikacjach - przyprawiając go i innych mieszkańców bloku o ogromny dyskomfort.

... pana znajomemu proponowałbym podjęcie "walki" z administracją. Opisana przez pana sytuacja świadczy o niedrożnej, lub źle wykonanej wentylacji wywiewnej poszczególnych mieszkań i całego budynku. Bo właśnie przez tę wentylację "przenikają" zapachy z jednego mieszkania, do innych mieszkań. Jeżeli w budynku pana znajomego znajdują się urządzenia gazowe do gotowania, a zwłaszcza do podgrzewania ciepłej wody, to stan tej wentylacji może grozić zaczadzeniem któregoś z lokatorów. Tak samo jak i "czopowanie' tejże wentylacji. To tylko kwestia czasu...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
19-09-2017 12:06 
 Ocena-1 na 1
Arminius (25555 punktów)podobno działa dobrze
>>> Po prostu jego sąsiedzi palą i robią to często po łazienkach i ubikacjach - przyprawiając go i innych mieszkańców bloku o ogromny dyskomfort.
>... pana znajomemu proponowałbym podjęcie "walki" z administracją. Opisana przez pana sytuacja świadczy o niedrożnej, lub źle wykonanej wentylacji wywiewnej poszczególnych mieszkań i całego budynku. Bo właśnie przez tę wentylację "przenikają" zapachy z jednego mieszkania, do innych mieszkań. Jeżeli w budynku pana znajomego znajdują się urządzenia gazowe do gotowania, a zwłaszcza do podgrzewania ciepłej wody, to stan tej wentylacji może grozić zaczadzeniem któregoś z lokatorów. Tak samo jak i "czopowanie' tejże wentylacji. To tylko kwestia czasu...
>
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...


Byli fachowcy ze spółdzielni - stwierdzili, iż wentylacja działa dobrze. I w zasadzie ona dobrze działa - tylko że rozprzestrzenia przy okazji smrody jak wyżej.
19-09-2017 18:40 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)Odp: podobno działa dobrze
>Byli fachowcy ze spółdzielni - stwierdzili, iż wentylacja działa dobrze. I w zasadzie ona dobrze działa - tylko że rozprzestrzenia przy okazji smrody jak wyżej.

... faktem jest, że w budynkach wielokondygnacyjnych jeden szyb wentylacyjny odsługuje kilka mieszkań. Poza tym szyby takie posiadają (a przynajmniej powinny posiadać) tzw. "kierownice ciągu". Przy poprawnej wentylacji wyciągowej nie ma prawa powstać zasysanie "smrodu" z szybu wentylacyjnego. Inna sprawa, że "fachowcy" dokonują przeważnie kontroli wentylacji w warunkach "statycznych" w okresie gdy jest minimalna eksploatacja mieszkań. A więc przeważnie do południa, gdy większość mieszkańców jest w pracy. Znaczenie ma również fakt krótkotrwałego czasu badania. Złożę się, że te smrody są najbardziej dokuczliwe późnymi popołudniami i wieczorami. Natomiast do południa nieraz są niewyczuwalne. Przez długie lata zajmowałem się podobnymi problemami..
... drugą stronę medalu są zbyt szczelne okna i drzwi na jakie wymieniano stare na przełomie wieków. Kiedyś, gdy projektowano kilkudziesięcioletnie dziś budynki, nie brano pod uwagę okien o tak dużym stopniu szczelności. Wymiana okien zdestabilizowała i tak niedoskonałą wentylację. To można samemu sprawdzić. Wystarczy pozamykać okna i drzwi na pół godziny, po czym zbliżyć zapaloną świeczkę do kratki wentylacyjnej. Następnie uchylić jedno okno, lub drzwi i powtórzyć próbę. Przy dobrze działającej wentylacji wywiewnej, w obu wypadkach płomień świeczki powinien się bardzo wyraźnie odchylić w stronę kratki. Oczywiście wskazana jest pewna ostrożność, zwłaszcza gdy jest obecna instalacja gazowa...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365