Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czytałaś Biblię + postępujesz etycznie = doznałaś objawienia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
27-09-2017 20:29ImagoMundi (11 punktów)Czytałaś Biblię + postępujesz etycznie = doznałaś objawienia
Ocena 3 na 3
Jak w tytule. Całkiem niedawno w mojej rodzinie zdarzyła się śmierć pewnego seniora.
Miałam okazję porozmawiać z członkiem mojej bliskiej rodziny na temat różnego postrzegania rzeczywistości i etyki. Ja, jako przedstawicielka racjonalistów - on, jako przedstawiciel religii chrześcijańskiej.
Moje zasady postępowania są dość proste i moim zdaniem całkiem logiczne: krzywdy nikomu nie zrobię jeśli mi nie zagraża, bo po co brudzić sobie ręce. Lubię rywalizować ale nie przepadam za używaniem kontaktów i załatwianiu wielu rzeczy po znajomości, bo uważam to za nie fair w stosunku do innych. No i jestem na kierunku nakierowanym na dyplomację, przymierzam się do ochrony praw człowieka. Na studiach przerabiałam wszelkie święte księgi jak Biblia, Koran, sutry, wedy i tak dalej. Zgadnijcie czego się dowiedziałam. Tak, postępuję etycznie bo przeczytałam Biblię i doznałam objawienia. Kij, że pisałam z niej eseje porównawcze i często krytyczne - najważniejsze zdaniem mojego rozmówcy jest to, że mój stosunek do świata jest efektem natchnienia świętą księgą. Ręce mi opadają i nie za bardzo wiem, jak wyprowadzić tego człowieka z błędu. W mojej filozofii życia bliżej o zen, niż do chrześcijaństwa. Mogłabym niby olać temat, ale nie lubię trzymać ludzi w błędzie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
Obawiam się, że nic się nie da zrobić, jeśli ktoś sam się chce trzymać w błędzie. A w zasadzie to co ci przeszkadza, że jest w błędzie? A niechże sobie w nim będzie.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Obawiam się, że nic się nie da zrobić, jeśli ktoś sam się chce trzymać w błędzie. A w zasadzie to co ci przeszkadza, że jest w błędzie? A niechże sobie w nim będzie.
Dlaczego?
Wielu ludzi na pytanie o Adama i Ewę uśmiecha się jakby traktowali ich jak mit lub bajkę. I z tej bajki chcą uzyskać potomków? czy też ofiarę bajki?
Taką ofiarą byłby właśnie Jezus.
Czy to mądrze wygląda?
28-09-2017 06:22 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Wielu ludzi na pytanie o Adama i Ewę uśmiecha się jakby traktowali ich jak mit lub bajkę.
A jak mają traktować?

>I z tej bajki chcą uzyskać potomków? czy też ofiarę bajki?
Na uzyskiwanie potomków są inne sposoby.

>Taką ofiarą byłby właśnie Jezus.
>Czy to mądrze wygląda?
Wygląda, jakbyś chciała coś przekazać, ale nie jest to zbyt zrozumiałe. Jezus ofiarą mitu o Adamie i Ewie? A ja w naiwności swej myślałem, że Rzymianów.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>Wielu ludzi na pytanie o Adama i Ewę uśmiecha się jakby traktowali ich jak mit lub bajkę.
>A jak mają traktować?
>>I z tej bajki chcą uzyskać potomków? czy też ofiarę bajki?
>Na uzyskiwanie potomków są inne sposoby.
Jasne, można rozmnażać się jak synowie boży czyli płciowo jak ich ojciec. Oczywiście Adam nie będzie synem bożym, nie nie został poczęty i zrodzony.
>>Taką ofiarą byłby właśnie Jezus.
>>Czy to mądrze wygląda?
>Wygląda, jakbyś chciała coś przekazać, ale nie jest to zbyt zrozumiałe. Jezus ofiarą mitu o Adamie i Ewie? A ja w naiwności swej myślałem, że Rzymianów.
Czy z mitu uzyskasz człowieka? A przecież Jezus musi mieć rodowód wg. wzoru w Nowym Testamencie czyli musi być potomkiem Adama i Ewy jak Noe, Abraham, Izaak, Jakub, Mojżesz. Potomkowie mitu sami są mitami.
Vancalar (1804 punktów)
Cytat:
>>>Wielu ludzi na pytanie o Adama i Ewę uśmiecha się jakby traktowali ich jak mit lub bajkę.
>>A jak mają traktować?
>>>I z tej bajki chcą uzyskać potomków? czy też ofiarę bajki?

A czy możesz się pokusić o odpowiedzenie w prosty sposób, O CO CI CHODZI ???

Pozdrawiam


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>A czy możesz się pokusić o odpowiedzenie w prosty sposób, O CO CI CHODZI ???

W prosty sposób to chodzi o to, że Biblia nie jest książką historyczną i nie może takiej roli pełnić. Na podstawie Biblii nie da rady wyliczyć ani czasu stworzenia Adama, ani czasu narodzenia Jezusa. Wszystkie daty, lata są niewykonalne do obliczenia, a korzystanie z innych źródeł sprawia, że połączone zostały wydarzenia mityczne z... historycznymi? Mity wstawione w historię. I tak by wyglądała religijna historia.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>postępuję etycznie bo przeczytałam Biblię i doznałam objawienia.
W tytule objawienie przedstawiasz jako rezultat etyki, a tu jako jej źródło, o co chodzi?

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
27-09-2017 22:22 
 0 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>o co chodzi?
A o to że nie umiesz czytać

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
27-09-2017 22:33 
 Ocena 1 na 1
ImagoMundi (11 punktów)
>>postępuję etycznie bo przeczytałam Biblię i doznałam objawienia.
>W tytule objawienie przedstawiasz jako rezultat etyki, a tu jako jej źródło, o co chodzi?
>
To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.


Tytuł w pewnym sensie może wydać się mylący. Chciałam w sposób jak najbardziej skrótowy przedstawić założenie mojego rozmówcy. W sumie jak rozkładam to na części pierwsze, to może faktycznie masz rację. Powinno być: Czytałaś Biblię + doznałaś objawienia = postępujesz etycznie.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Tytuł w pewnym sensie może wydać się mylący. Chciałam w sposób jak najbardziej skrótowy przedstawić założenie mojego rozmówcy. W sumie jak rozkładam to na części pierwsze, to może faktycznie masz rację. Powinno być: Czytałaś Biblię + doznałaś objawienia = postępujesz etycznie.
Jeden raz przeczytać Biblię to za mało. Poza tym wielu ludzi ma tylko Nowy Testament od I komunii św. i nazywa jej w sumie niewielką część Biblią.
Fakt, Nowy Testament już jest bardziej przyjazny dla człowieka, chociaż nadal występuje potrzeba ofiary. Zabić człowieka i cieszyć się ze zbawienia?
Nikt Jezusa nie ratował z wyjątkiem Piłata?
Łuk. 23:4
4. Piłat zaś rzekł do arcykapłanów i do tłumów: Żadnej winy w tym człowieku nie znajduję.
(BW)
finerbijk (17282 punktów)
>4. Piłat zaś rzekł do arcykapłanów i do tłumów: Żadnej winy w tym człowieku nie znajduję.
>(BW)
A widujesz winę w braku usuwaniu cytatów z poprzednich wypowiedzi? Rzekła piła i się schowała. (teraz nie)
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>4. Piłat zaś rzekł do arcykapłanów i do tłumów: Żadnej winy w tym człowieku nie znajduję.
>>(BW)
>A widujesz winę w braku usuwaniu cytatów z poprzednich wypowiedzi? Rzekła piła i się schowała. (teraz nie)
>
Ja patrzę na ilość znaków, które mi zostały. I jak mam ich dużo to kasować poprzednika nie muszę.
28-09-2017 09:34 
 Ocena 3 na 3
ZaKotem (8733 punktów)

>>A widujesz winę w braku usuwaniu cytatów z poprzednich wypowiedzi? Rzekła piła i się schowała. (teraz nie)
>>
>Ja patrzę na ilość znaków, które mi zostały. I jak mam ich dużo to kasować poprzednika nie muszę.
A ja jak jestem w publicznej toalecie, to patrzę na poziom g... w sedesie, jak mam jeszcze dużo miejsca, to wody spuszczać nie muszę.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>A ja jak jestem w publicznej toalecie, to patrzę na poziom g... w sedesie, jak mam jeszcze dużo miejsca, to wody spuszczać nie muszę.
To już Twoja sprawa.
Porównanie forum do publicznej toalety... masz wielką wyobraźni.
28-09-2017 09:36 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Ja patrzę na ilość znaków, które mi zostały. I jak mam ich dużo to kasować poprzednika nie muszę.
Nie chodzi żeby kasować dla przyjemności, czy dla znaków, ale dla czytelności wypowiedzi. Regulamin też mówi o kasowaniu. No i o wielu innych rzeczach, którymi mało kto się już przejmuje. Zresztą, kto czyta regulaminy, albo instrukcje obsługi...? Może na kiblu, wtedy nawet etykieta domestosa może być ciekawa.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Nie chodzi żeby kasować dla przyjemności, czy dla znaków, ale dla czytelności wypowiedzi. Regulamin też mówi o kasowaniu. No i o wielu innych rzeczach, którymi mało kto się już przejmuje. Zresztą, kto czyta regulaminy, albo instrukcje obsługi...? Może na kiblu, wtedy nawet etykieta domestosa może być ciekawa.
Kasujesz, a potem lecisz po tej kresce, żeby odświeżyć pamięć.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Jeden raz przeczytać Biblię to za mało.
Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
Biblia to książka o cudach.
Czy wierzyć w te cuda?
Już sam czas życia biblijnych bohaterów mówi, że np; Noe żyłby od 1056 roku stworzenia Adama do 2006 roku od stworzenia Adama. Przyjmując za prawdę czas stworzenia Adama ok. 3800 r p.n.e. mogę umieścić Noego w czasie od ~2744 r p.n.e. do ~1794 r p.n.e. A rok kiedy na ziemi żyło ludzi tylko szt. 8 byłby to mniej więcej 2143 r p.n.e. Tu akurat badania naukowe pokazują wcześniej żyjące cywilizacje i to bez zdarzeń potopowych.
Czy opis potopu jest prawdą?
Tu by trzeba wierzyć, że góra Ararat była w tym czasie najwyższą górą na świecie, żeby Noe mógł ten potop przeżyć osiadając na Araracie 17.07., bo szczyty gór ukazały się dopiero 1.10.
1 Moj. 8:4-6
4. I osiadła arka w siódmym miesiącu, siedemnastego dnia tego miesiąca, na górach Ararat.
5. A wody nadal opadały aż do dziesiątego miesiąca. W miesiącu dziesiątym, pierwszego dnia tego miesiąca, ukazały się szczyty gór.
6. Po czterdziestu dniach otworzył Noe okno, które uczynił.
(BW)
Oczywiście nie można zapominać o Himalajach.
I jakie widzisz szczyty gór?
Noego na Araracie nie widać, bo musi być pod wodą jeszcze 40 dni. Nie pływał w swojej arce przez ponad rok ze wszystkim zwierzętami jakie są na świecie.
Dodatkowo potomków Adama -> Noego Biblia nazywa szarańczą, bo w czasach Mojżesza czyli ~XII w p.n.e. żyją na świecie olbrzymy tzn. mocarze. Są oni przed potopem i po potopie, więc w potopie nie wyginęły.
Fakt, pojawia się Nimrod po potopie jako pierwszy mocarz ale to by było kłamstwem, bo wcale pierwszy nie był.
1 Moj. 6:4
4. A w owych czasach, również i potem, gdy synowie boży obcowali z córkami ludzkimi, byli na ziemi olbrzymi, których im one rodziły. To są mocarze, którzy z dawien dawna byli sławni.
(BW)
1 Moj. 10:8
8. A Kusz zrodził Nimroda, który był pierwszym mocarzem na ziemi.
(BW)

I takie by były te prawdy, które okazują się kłamstwem.
Dlatego też twierdzę, że żeby nie wierzyć trzeba najpierw uwierzyć, że wszystko w Biblii jest prawdą.
A po poskładaniu danych problem z naukami religijnymi znika.
W zasadzie Noe okazuje się najważniejszą postacią w Biblii, bo w potop na 15 łokci nad górami też trzeba uwierzyć, żeby otrzymać Abrahama, Izaaka, Jakuba,..., Mojżesza.
Taki jest też warunek wyginięcia wszystkich ludzi i zwierząt.
1 Moj. 7:20-22
20. Na piętnaście łokci wezbrały wody ponad góry, tak że zupełnie zostały zakryte.
21. I wyginęło wszelkie ciało poruszające się na ziemi: ptactwo, bydło i dzikie zwierzęta, i wszelkie płazy, pełzające po ziemi, i wszyscy ludzie.
22. Wszystko, co miało w nozdrzach tchnienie życia, wszystko, co było na suchym lądzie, pomarło.
(BW)
No i tu przeszkadzają tylko Himalaje, a z taką prawdą już religia sobie nie poradzi.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>Biblia to książka o cudach.
Zależy od interpretacji.
>Czy wierzyć w te cuda?
Nie.
>Czy opis potopu jest prawdą?
Nie.
>Tu by trzeba wierzyć, że góra Ararat była w tym czasie najwyższą górą na świecie,
Bóg jest na górze... Ra - bóg Słońce w starożytnym Egipcie,
Ara - bóg śmierci i odrodzenia w epoce brązu; "Góra została nazwana na jego cześć ze względu na zmiany zachodzące na stokach pomiędzy "martwą" zimą a "żywą" wiosną."
>Oczywiście nie można zapominać o Himalajach.
"W hinduskich wersjach opowieści o Potopie arka osiada na szczytach Himalajów."
Arca - skrzynia, Arka Noego, Arka Przymierza...
>I jakie widzisz szczyty gór?
Mieszkam na Kaszubach, widzę pagórki...
>1 Moj. 7:20-22
>(...)
>No i tu przeszkadzają tylko Himalaje, a z taką prawdą już religia sobie nie poradzi.
Poradzi, poradzi..., nic nie przeszkadza, religię należy rozumieć duchowo, metaforycznie, a nie dosłownie...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Poradzi, poradzi..., nic nie przeszkadza, religię należy rozumieć duchowo, metaforycznie, a nie dosłownie...
No nie. Nauka bez logiki jest trochę za słaba i trudno w taką uwierzyć.
Musi być powód wiary, a nie same tzw. tajemnice.
Jak tajemnica tzn., że nauczyciel nie ma wiedzy.
Tu by pasował Koran
4; 157 i za to, że powiedzieli:
"zabiliśmy Mesjasza, Jezusa, syna Marii,
posłańca Boga"
- podczas gdy oni ani Go nie zabili,
ani Go nie ukrzyżowali,
tylko im się tak zdawało;
i, zaprawdę, ci, którzy się różnią w tej sprawie,
są z pewnością w zwątpieniu;
oni nie mają o tym żadnej wiedzy,
idą tylko za przypuszczeniem;
oni Go nie zabili z pewnością.

>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

03-10-2017 20:22 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Poradzi, poradzi..., nic nie przeszkadza, religię należy rozumieć duchowo, metaforycznie, a nie dosłownie...
>No nie. Nauka bez logiki jest trochę za słaba i trudno w taką uwierzyć.
I w taką wierzyć nie należy, do wszystkiego należy podchodzić sceptycznie, słuchać co nauczyciel duchowy mówi, czy jest to logiczne i racjonalne, czy może oparte na cudach niewidach.
>Musi być powód wiary, a nie same tzw. tajemnice.
Wiara, że świat można zmienić na lepszy kształtując humanitarną mentalność człowieka to wystarczający powód? Tajemnic nie powinno być żadnych, ślepe - fałszywe religie na nich się opierają.
>Jak tajemnica tzn., że nauczyciel nie ma wiedzy.
duchowej...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-09-2017 09:38 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.
Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-09-2017 15:27 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
No nie.
Co stwierdzisz po fragmencie?
Nawet nie zauważysz, że Biblia to nie jest książka historyczna i nie może takiej roli pełnić.
>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
>No nie.
>Co stwierdzisz po fragmencie?
>Nawet nie zauważysz, że Biblia to nie jest książka historyczna i nie może takiej roli pełnić.
No nie żartuj, każdy racjonalnie myślący po przeczytaniu I Księgi Mojżeszowej stwierdza, że to mitologia religijna, a nie historia.
A gwoli ścisłości Biblia to mieszanka mitologii z historią, jest także książką historyczną w wielu akapitach.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
02-10-2017 02:02 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
>>No nie.
>>Co stwierdzisz po fragmencie?
>>Nawet nie zauważysz, że Biblia to nie jest książka historyczna i nie może takiej roli pełnić.
>No nie żartuj, każdy racjonalnie myślący po przeczytaniu I Księgi Mojżeszowej stwierdza, że to mitologia religijna, a nie historia.
Nie przesadzaj. Gdyby tak było to już by nie było tej religii.
>A gwoli ścisłości Biblia to mieszanka mitologii z historią, jest także książką historyczną w wielu akapitach.
Tak, zwłaszcza jak Izraelici spotykają olbrzymy w czasach Mojżesza... Izraelity?
>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Nawet nie zauważysz, że Biblia to nie jest książka historyczna i nie może takiej roli pełnić.
>>No nie żartuj, każdy racjonalnie myślący po przeczytaniu I Księgi Mojżeszowej stwierdza, że to mitologia religijna, a nie historia.
>Nie przesadzaj. Gdyby tak było to już by nie było tej religii.
Niestety jest tak, że wyznawcy ślepych religii potrafią racjonalnie myśleć w sprawach życiowych, a wierzą w cuda niewidy kompletnie niezgodne z nauką, logiką, racjonalnością, jakby im ktoś nagle rozum zamykał. Jest to swoisty fenomen, pole do badań dla psychologów...
>>A gwoli ścisłości Biblia to mieszanka mitologii z historią, jest także książką historyczną w wielu akapitach.
>Tak, zwłaszcza jak Izraelici spotykają olbrzymy w czasach Mojżesza... Izraelity?
No nie! Są akapity mające związek z rzeczywistością.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-09-2017 15:57 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>>Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.
>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.

#1
Zwłaszcza ten fragment Ewangelii wg Jana:
Cytat:
14, 23 W odpowiedzi rzekł do niego Jezus:
...
15, 26 Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.
...
16, 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.


#2
Skądże, ach, skądże zaczerpnąłeś swoją 'ksywkę':

> Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

Hi, hi...

Drobner, 'pęc' ze śmiechu gotów
28-09-2017 17:43 
 Ocena 10 na 10
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
>Zwłaszcza ten fragment Ewangelii wg Jana:
> Cytat:
14, 23 W odpowiedzi rzekł do niego Jezus:
>15, 26 Gdy jednak przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.
>16, 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.
>Skądże, ach, skądże zaczerpnąłeś swoją 'ksywkę':

>> Duch Prawdy

Tak jest! Ta "ksywka" pochodzi z Nowego Testamentu, co widać na przykładzie czwartej ewangelii.
Należy jednak uzupełnić, że zgodnie z tą ewangelią Duch Prawdy, zwany Pocieszycielem, jest również Duchem Świętym... czyli nowotestamentowym Bogiem. A to już jest sprawa poważna.

Sam teraz widzisz, kto zaszczyca forum Racjonalisty swoją świetlaną obecnością i bzdury objawione tu głosi. Nie byle kto, bo sam Bóg... i to na dodatek w trzeciej osobie.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
28-09-2017 17:54 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>Sam teraz widzisz, kto zaszczyca forum Racjonalisty swoją świetlaną obecnością i bzdury objawione tu głosi. Nie byle kto, bo sam Bóg...

Ło Madko i Curko...!!!

Drobner, wcząśnięty i zmięszany
02-10-2017 13:55 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>Sam teraz widzisz, kto zaszczyca forum Racjonalisty swoją świetlaną obecnością i bzdury objawione tu głosi. Nie byle kto, bo sam Bóg...
>Ło Madko i Curko...!!!
Oj zapomniałeś o rusyfikacji, chociaż Ruskie nie mają ó takiego jak potrzebne.
Skąd ten pomysł?

>Drobner, wcząśnięty i zmięszany
29-09-2017 09:01 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Należy jednak uzupełnić, że zgodnie z tą ewangelią Duch Prawdy, zwany Pocieszycielem, jest również Duchem Świętym... czyli nowotestamentowym Bogiem. A to już jest sprawa poważna.

Czy Duch Prawdy to faktycznie Duch Święty?
No i mamy dwa wydarzenia w jednym czasie, i kolejny wybór.

14 Nisan
1/. ukrzyżowanie Jezusa

2/. Jezus w Jerozolimie na święcie Pascha, gdzie traci zaufanie do wszystkich'
Jan. 2:23-25
23. A gdy był w Jerozolimie na święcie Paschy [14 Nisan o zmierzchu], wielu uwierzyło w imię jego, widząc cuda, których dokonywał.
24. Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich
25. I od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.

15 Nisan - sabat
1/. Jezus w grobowcu; kobiety odpoczywają

2/. uczniowie rozmawiają z Jezusem i pytają, gdzie zorganizować wieczerzę
Mat. 26:17
17. A w pierwszy dzień Przaśników [15 Nisan] przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali: Gdzie chcesz, abyśmy ci przygotowali wieczerzę paschalną?

16 Nisan
1/. zmartwychwstanie Jezusa o świcie; anioł Pański odwalił kamień i usiadł na nim'

2/. wieczorem pojawia się Jezus z dwunastoma na wieczerzy
Mat. 26:20
20. A gdy nastał wieczór [16 Nisan], usiadł przy stole z dwunastoma uczniami.

16 Nisan wieczorem czyli już 17 Nisan Jezus ukazuje się uczniom jako zmartwychwstały i pokazuje im ręce i bok.
Jan. 20:19-20
19. A gdy nastał wieczór owego pierwszego dnia po sabacie [17 Nisan] i drzwi były zamknięte tam, gdzie uczniowie z bojaźni przed Żydami byli zebrani, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!
20. A to powiedziawszy, ukazał im ręce i bok. Uradowali się tedy uczniowie, ujrzawszy Pana.
Jan. 20:22-27
22. A to rzekłszy, tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego.
23. Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane.
24. A Tomasz, jeden z dwunastu, zwany Bliźniakiem, nie był z nimi, gdy przyszedł Jezus.
25. Powiedzieli mu tedy inni uczniowie: Widzieliśmy Pana. On zaś im rzekł: Jeśli nie ujrzę na rękach jego znaku gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej w bok jego, nie uwierzę.
26. A po ośmiu dniach znowu byli w domu uczniowie jego i Tomasz z nimi. I przyszedł Jezus, gdy drzwi były zamknięte, i stanął pośród nich, i rzekł: Pokój wam!
27. Potem rzekł do Tomasza: Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu rękę swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz.

Wieczerza paschalna 16 Nisan i mycie nóg uczniom pokazuje Jezusa bez śladów po gwoździach i włóczni. Zdjął przecież szatę i przepasał się prześcieradłem. Sama symbolika mycia nóg nie ma znaczenia. Znaczenie ma wizerunek Jezusa tego dnia.
W jednym wypadku ślady po gwoździach i włóczni, a w drugim śladów brak.
Dodatkowo przecież bez tej tzw. ostatniej wieczerzy nie ma jak wydać Jezusa.
Wieczerza musi być, więc pomysł z ukrzyżowaniem Jezusa 14 Nisan nie wypalił, powiedzmy.
No i właśnie z tego powodu, że anioł Pański odwalił kamień i usiadł na nim' oceniam nauki z udziałem anioła Pańskiego negatywnie czy też po prostu są fałszywe.

Mat. 28:1-4
1. A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia [16 Nisan], przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób.
2. I oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem anioł Pański zstąpił z nieba i przystąpiwszy odwalił kamień i usiadł na nim.
3. A oblicze jego było jak błyskawica, a jego szata biała jak śnieg.
4. A strażnicy zadrżeli przed nim ze strachu i stali się jak nieżywi.
(BW)

A anioł Pański to bardzo ważna postać. On przecież rozmawia z Hagar, Abrahamem, Jakubem, a potem Mojżeszem w krzewie, który płonął ale się nie spalał' i on prowadzi Mojżesza. On też jako zwolennik ukrzyżowania i zmartwychwstania Jezusa pojawia się w Dz.Ap. i nawet wypuszcza Piotra z więzienia. Opis dokonań anioła Pańskiego jest bardzo przesadzony. No bo jeżeli nie wie gdzie był Jezus 16 Nisan to w zasadzie nic nie wie.
Nie wie, że 16 Nisan Jezus żył i Judasz również.

ps. i czy nie czytając Biblii poznasz tę książkę?
A czy czytając raz wyłapiesz jakieś nowe i dobre wiadomości?
29-09-2017 23:53 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Należy jednak uzupełnić, że zgodnie z tą ewangelią Duch Prawdy, zwany Pocieszycielem, jest również Duchem Świętym... czyli nowotestamentowym Bogiem. A to już jest sprawa poważna.
>Czy Duch Prawdy to faktycznie Duch Święty?

Tak. Zgodnie z tym, co w oparciu o czwartą ewangelię napisałem w podlinkowanej wcześniej już wypowiedzi, Duchem Świętym jest zarówno Duch Prawdy jak i Pocieszyciel. Innymi słowy, Duch Święty, Duch Prawdy i Pocieszyciel to jedna i ta sama "osoba". Uwzględniając zaś chrześcijański dogmat o Trójcy Świętej - nie mający, nawiasem mówiąc, żadnego uzasadnienia w treści Biblii - tenże Duch Święty, zwany także Pocieszycielem i Duchem Prawdy, jest trzecią osobą Boga, czyli jest Bogiem.

Znany Ci już z tego forum Duch Prawdy nie tylko takim nickiem się podpisuje, ale też twierdzi - powołując się na Nowy Testament - że jest Duchem Prawdy. Tym samym - być może nie zdając sobie z tego sprawy - uczynił się nowotestamentowym Duchem Świętym, czyli trzecią osobą (hipostazą) Boga.
Kiepskim jednak okazał się bogiem-samozwańcem, gdyż nikt na tym forum nie zwraca uwagi na jego wydumaną boskość.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
30-09-2017 02:23 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Znany Ci już z tego forum Duch Prawdy nie tylko takim nickiem się podpisuje, ale też twierdzi - powołując się na Nowy Testament - że jest Duchem Prawdy. Tym samym - być może nie zdając sobie z tego sprawy - uczynił się nowotestamentowym Duchem Świętym, czyli trzecią osobą (hipostazą) Boga.
>Kiepskim jednak okazał się bogiem-samozwańcem, gdyż nikt na tym forum nie zwraca uwagi na jego wydumaną boskość.
Głupiec pozostaje głupcem i dalej błądzi... :
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750785
... pomimo, że mu udowodniono błędne rozumowanie... :
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750739
... według swojego widzimisię decyduje co jest fikcją, a co faktem... :
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750805
... ponieważ nie rozumie, że cała Ewangelia jest opowieścią wymyśloną...
... i będzie kombinował jak łysy koń pod górkę, bo splamiony umysł nie dopuszcza do siebie smutnego faktu, że lata badań to głupota zbudowana na błędnym założeniu.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
30-09-2017 08:48 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
>>Znany Ci już z tego forum Duch Prawdy nie tylko takim nickiem się podpisuje, ale też twierdzi - powołując się na Nowy Testament - że jest Duchem Prawdy. Tym samym - być może nie zdając sobie z tego sprawy - uczynił się nowotestamentowym Duchem Świętym, czyli trzecią osobą (hipostazą) Boga.
>>Kiepskim jednak okazał się bogiem-samozwańcem, gdyż nikt na tym forum nie zwraca uwagi na jego wydumaną boskość.

>Głupiec pozostaje głupcem i dalej błądzi... :

Czyżbyś kwestionował stwierdzenie Andrzeja51 w kwestii tego, że Ty sam utożsamiasz Duch Prawdy = Duch Święty = Bóg (= Sławomir Mankiewicz)?

Czyżbyś zaprzeczał powyższym "równościom"?

Powiedzże zatem - o!, Ty Niebłądząca Światłości - kto ponawypisywał takie rzeczy:

Cytat:
DUCH Zstąpił na mnie w lutym 2009 i to, co mówię, nie ja mówię, lecz ON.
(...)
Kto widzi i słyszy człowieka, przez którego Przemawiam, ten nie Widzi i nie Słyszy MNIE...
DUCH ŚWIĘTY

Cytat:
Bóg Stwórca ( Duch Stwarzania - Ono ciągle trwa...)
Człowiek ( Córka i Syn - Ludzie - Dzieci Boga. )
Duch Święty ( Duch Prawdy )

Cytat:
JESTEM WIECZNY, nie wiesz z kim rozmawiasz, widzisz człowieka, przez którego Przemawiam, zamiast mnie.
Nie wiesz kim jestem! czego chcesz ode mnie?... nie znam cię, idź precz szatanie!
(...)
Jeśli w tym co robisz masz jakiś interes, nie służysz MI lecz materii.
BÓG

Cytat:
Materia rządzi waszymi umysłami, nie DUCH, macie takiego "boga" jakiego sobie wymyśliliście na swój obraz i podobieństwo. Idźcie precz! Nie znam was.
BÓG

Wszystkie cytaty z boskaprawd(*)boska-prawda.html#comment-form

Ciekaw jestem, kto z Waszej czwórki teraz się wypowie....

Drobner, Niepodzielony

[edit]
Nie zapominajmy także tego:
Cytat:
Sławek Chrystus Nowej Ery Wodnika

www.oczko.xtreemhost.com/oczko/24/epilog/

Gdy już będzie Ciebie jedenastu, to załóż "Football Club Duchy Męcikału"...
Drużyna Niepokonanych...
[\edit]
03-10-2017 08:30 
 Ocena 4 na 4
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Męcikału

Widzę że nasz Świetlisty Posłaniec nadal w formie.
Hm. Gdzieś słyszałem, że jak Pan Bóg kogoś b. kocha, to mu rozum odbiera
- Janie, zasłałem łóżko..



Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
29-09-2017 23:54 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>No i mamy dwa wydarzenia w jednym czasie, i kolejny wybór.
>Jan. 2:23-25 (...); Mat. 26:17 (...); Mat. 26:20 (...); Jan. 20:19-20 (...); Jan. 20:22-27 (...); Mat. 28:1-4 (...)

Począwszy od założonego przez siebie wątku "Biblia inaczej, a nawet lepiej czy też mądrzej" drążysz bezskutecznie zagadnienie ostatnich dni życia Jezusa (ostatnia wieczerza, aresztowanie, proces, ukrzyżowanie, śmierć) oraz jego "zmartwychwstania" i "objawień". Nie znalazłaś tam odpowiedzi na dręczące Cię pytania, więc ponownie wracasz do tego tematu.
Sama jednak z tym problemem sobie nie poradzisz. Wpadłaś do labiryntu i nie potrafisz znaleźć z niego wyjścia. Za dużo błędów popełniasz.

W sposób absolutnie niedopuszczalny łączysz z sobą opowieści o ostatnich dniach Jezusa znajdujące się w ewangeliach synoptycznych z tymi z czwartej ewangelii. Tak czynić nie wolno. Przecież widzisz, że postępując w ten sposób znalazłaś się w ślepej uliczce, z której nie ma wyjścia.

Być może zwróciłaś uwagę na fakt, że w opisach ostatniego dnia życia Jezusa istnieje rażąca rozbieżność między ewangeliami synoptycznymi (Marek, Mateusz, Łukasz) z jednej strony a czwartą ewangelią (Jan) z drugiej.
-- Zgodnie z synoptykami Jezus spożył wieczerzę paschalną (tzw. seder) a następnie już po niej został aresztowany, osądzony i ukrzyżowany. Wszystkie te wydarzenia - oraz na końcu jego śmierć - miały miejsce w dniu święta Paschy (pierwszego dnia Święta Przaśników).
-- W czwartej ewangelii wszystkie te wydarzenia rozgrywają się 24 godziny wcześniej. Zatem opisana u Jana ostatnia wieczerza, którą Jezus spożył z uczniami, nie była wieczerzą sederową, gdyż odbyła się w dniu Przygotowania Paschy, czyli dobę przed nią. Również pozostałe wydarzenia - wraz ze śmiercią - miały miejsce w dniu Przygotowania.
-- Wniosek numer 1: Nie można umrzeć dwukrotnie w dwóch kolejno następujących po sobie dniach, to jest w odstępie około 24 godzin. Każdy człowiek umiera tylko raz.
-- Wniosek numer 2: Gdy w ewangeliach synoptycznych Jezus wraz z uczniami zasiadł do wieczerzy sederowej, to zgodnie z Ewangelią Jana już w tym czasie nie żył.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
30-09-2017 08:52 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>No i mamy dwa wydarzenia w jednym czasie, i kolejny wybór.
>>Jan. 2:23-25 (...); Mat. 26:17 (...); Mat. 26:20 (...); Jan. 20:19-20 (...); Jan. 20:22-27 (...); Mat. 28:1-4 (...)
>Począwszy od założonego przez siebie wątku "Biblia inaczej, a nawet lepiej czy też mądrzej" drążysz bezskutecznie zagadnienie ostatnich dni życia Jezusa (ostatnia wieczerza, aresztowanie, proces, ukrzyżowanie, śmierć) oraz jego "zmartwychwstania" i "objawień". Nie znalazłaś tam odpowiedzi na dręczące Cię pytania, więc ponownie wracasz do tego tematu.
>Sama jednak z tym problemem sobie nie poradzisz. Wpadłaś do labiryntu i nie potrafisz znaleźć z niego wyjścia. Za dużo błędów popełniasz.
>W sposób absolutnie niedopuszczalny łączysz z sobą opowieści o ostatnich dniach Jezusa znajdujące się w ewangeliach synoptycznych z tymi z czwartej ewangelii. Tak czynić nie wolno. Przecież widzisz, że postępując w ten sposób znalazłaś się w ślepej uliczce, z której nie ma wyjścia.
>Być może zwróciłaś uwagę na fakt, że w opisach ostatniego dnia życia Jezusa istnieje rażąca rozbieżność między ewangeliami synoptycznymi (Marek, Mateusz, Łukasz) z jednej strony a czwartą ewangelią (Jan) z drugiej.
>-- Zgodnie z synoptykami Jezus spożył wieczerzę paschalną (tzw. seder) a następnie już po niej został aresztowany, osądzony i ukrzyżowany. Wszystkie te wydarzenia - oraz na końcu jego śmierć - miały miejsce w dniu święta Paschy (pierwszego dnia Święta Przaśników).
A pierwszy Dzień Przaśników to 15 Nisan.
Od wieczora Drugi Dzień Przaśników czyli 16 Nisan.
>-- W czwartej ewangelii wszystkie te wydarzenia rozgrywają się 24 godziny wcześniej. Zatem opisana u Jana ostatnia wieczerza, którą Jezus spożył z uczniami, nie była wieczerzą sederową, gdyż odbyła się w dniu Przygotowania Paschy, czyli dobę przed nią. Również pozostałe wydarzenia - wraz ze śmiercią - miały miejsce w dniu Przygotowania.

Według mojej oceny tekstu wszystkie wieczerze łączy myśl wydania Jezusa, co znaczy, że byłby to opis tej samej wieczerzy, tej właśnie 16 Nisan.
Jan. 13:2
2. A podczas wieczerzy, gdy diabeł wzbudził w sercu Judasza, syna Szymona Iskarioty, zamysł wydania go,
(BW)

>-- Wniosek numer 1: Nie można umrzeć dwukrotnie w dwóch kolejno następujących po sobie dniach, to jest w odstępie około 24 godzin. Każdy człowiek umiera tylko raz.
>-- Wniosek numer 2: Gdy w ewangeliach synoptycznych Jezus wraz z uczniami zasiadł do wieczerzy sederowej, to zgodnie z Ewangelią Jana już w tym czasie nie żył.
Co łączy opisane wieczerze?
Słowa Jezusa: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: jeden z was mnie wyda."

Mat. 26:21
21. I gdy oni jedli, rzekł: Zaprawdę powiadam wam, iż jeden z was wyda mnie.

Mar. 14:18
18. I gdy siedzieli i jedli, rzekł Jezus: Zaprawdę powiadam wam, że jeden z was, który je ze mną, wyda mnie.

Łuk. 22:21
21. Lecz oto ręka tego, który mnie wydaje, jest ze mną przy stole.

Jan. 13:21
21. Po tych słowach Jezus, wstrząśnięty do głębi, oświadczył, mówiąc: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: jeden z was mnie wyda.
(BW)



>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog

01-10-2017 08:32 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>>No i mamy dwa wydarzenia w jednym czasie, i kolejny wybór.
>>>Jan. 2:23-25 (...); Mat. 26:17 (...); Mat. 26:20 (...); Jan. 20:19-20 (...); Jan. 20:22-27 (...); Mat. 28:1-4 (...)
>>W sposób absolutnie niedopuszczalny łączysz z sobą opowieści o ostatnich dniach Jezusa znajdujące się w ewangeliach synoptycznych z tymi z czwartej ewangelii. Tak czynić nie wolno. Przecież widzisz, że postępując w ten sposób znalazłaś się w ślepej uliczce, z której nie ma wyjścia.
>>Być może zwróciłaś uwagę na fakt, że w opisach ostatniego dnia życia Jezusa istnieje rażąca rozbieżność między ewangeliami synoptycznymi (Marek, Mateusz, Łukasz) z jednej strony a czwartą ewangelią (Jan) z drugiej.
>>-- Zgodnie z synoptykami Jezus spożył wieczerzę paschalną (tzw. seder) a następnie już po niej został aresztowany, osądzony i ukrzyżowany. Wszystkie te wydarzenia - oraz na końcu jego śmierć - miały miejsce w dniu święta Paschy (pierwszego dnia Święta Przaśników).
>A pierwszy Dzień Przaśników to 15 Nisan.
>Od wieczora Drugi Dzień Przaśników czyli 16 Nisan.

Jak na tę ilość informacji, którą Ci podałem, Twoja odpowiedź jest nadzwyczaj uboga. Czyżbyś nie potrafiła odnieść się do tej części mojej wypowiedzi, skądinąd bardzo istotnej.

Niewątpliwie jednak masz rację pisząc, że 15 nisan był pierwszy dzień Przaśników - czyli Pascha - zaś 16 nisan to drugi dzień Przaśników.

>>-- W czwartej ewangelii wszystkie te wydarzenia rozgrywają się 24 godziny wcześniej. Zatem opisana u Jana ostatnia wieczerza, którą Jezus spożył z uczniami, nie była wieczerzą sederową, gdyż odbyła się w dniu Przygotowania Paschy, czyli dobę przed nią. Również pozostałe wydarzenia - wraz ze śmiercią - miały miejsce w dniu Przygotowania.
>Według mojej oceny tekstu wszystkie wieczerze łączy myśl wydania Jezusa, co znaczy, że byłby to opis tej samej wieczerzy, tej właśnie 16 Nisan.

Nie zgadzam się z tym, co piszesz!

Po pierwsze:
W poglądach interpretatorów Nowego Testamentu zderzają się dwa stanowiska odnośnie istnienia bądź nieistnienia Judasza. Według części z nich Judasz był postacią historyczną, według pozostałych - nie. Argumenty są rozdzielone - przemawiają to za jednym, to za drugim stanowiskiem.

Czy doszło do zdrady? Być może tak, być może nie. Jeśli nawet przyjmiemy, że Judasz rzeczywiście wydał Jezusa, to na pewno nie odbyło się to w tak teatralny sposób, jak relacjonują to ewangeliści.
Przecież po przybyciu do Jerozolimy Jezus często przebywał w świątyni i cieszył się tam swobodą wypowiedzi. Zarówno służby Poncjusza Piłata jak i starszyzna żydowska doskonale wiedzieli, jak wygląda, a gdyby chcieli wiedzieć gdzie nocuje ze swymi uczniami, to bez pomocy jakiegoś zdrajcy sami by sobie z tym doskonale poradzili.

Być może ktoś coś im podszepnął, coś zdradził i załóżmy, że był to Judasz. Ale cały ten spektakl ze zdradą, zarówno podczas ostatniej wieczerzy jak i w Getsemani jest zdecydowanie zbyt teatralny i groteskowy, a przede wszystkim zbędny i raczej - a może nawet na pewno - wymyślony.
Z tego co napisałem wynika, że wątek zdrady należy z ostatniej wieczerzy usunąć.

Po drugie:
Z ewangelii kanonicznych wynika, że ostatnia wieczerza a następnie śmierć Jezusa miały miejsce:
-- w dniu święta Paschy (Marek, a za nim Mateusz i Łukasz);
-- w dniu Przygotowania Paschy: czyli dnia 14 nisan dzień przed tym świętem (Jan).

A zatem jakaś wieczerza rzeczywiście się odbyła. Trudno przypuszczać, że Jezus i jego uczniowie nie jadali kolacji. Kwestią jest tylko, kiedy odbyła się ta ostatnia.
Niewątpliwie każdy z ewangelistów twierdzi, że ta wieczerza, która opisał, była ostatnią wieczerzą Jezusa. I tylko dlatego zgadzam się z Tobą, że te wieczerze coś ze sobą łączy.
Absolutnie jednak nie zgadzam się z Tobą, że występujący w tych wieczerzach wątek zdrady świadczy o tym, ze mamy do czynienia z tą samą wieczerzą. Twierdze tak w głównej mierze dlatego, że w mojej ocenie - i nie tylko mojej - tak rozumianej (opisanej) zdrady nie było (o czym powyżej).

Po trzecie:
Ty twierdzisz, że "jakaś" ostatnia wieczerza odbyła się 16 nisan, kiedy to - zgodnie ze wszystkimi ewangeliami - Jezus już nie żył.
Nie masz wyjścia - musisz to odpowiednio uzasadnić (oczywiście z powołaniem odpowiednich wersetów ewangelii).


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-10-2017 15:41 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Niewątpliwie jednak masz rację pisząc, że 15 nisan był pierwszy dzień Przaśników - czyli Pascha - zaś 16 nisan to drugi dzień Przaśników.

No nie. Pascha o zmierzchu 14 Nisan, a od wieczora już 15 Nisan i pierwszy dzień Przaśników. Musi być 7 dni Przaśników.
3 Moj. 23:5-6
5. W miesiącu pierwszym, czternastego dnia tegoż miesiąca o zmierzchu jest Pascha Pana,
6. A piętnastego dnia tegoż miesiąca jest Święto Przaśników Pana. Przez siedem dni będziecie jedli przaśniki.
(BW)

>Po trzecie:Ty twierdzisz, że "jakaś" ostatnia wieczerza odbyła się 16 nisan, kiedy to - zgodnie ze wszystkimi ewangeliami - Jezus już nie żył.

Ja twierdzę, że Jezus nie został ukrzyżowany 14 Nisan, więc jak najbardziej mógł spożywać wieczerzę 16 Nisan. Do czasu wieczerzy Judasz nie wydał Jezusa. 14 Nisan nie umarł Jezus, a Judasz nie powiesił się. Są razem na wieczerzy. Oczywiście bez śmierci Jezusa odpada motyw ukazywania się.

>Nie masz wyjścia - musisz to odpowiednio uzasadnić (oczywiście z powołaniem odpowiednich wersetów ewangelii).

Widzę, że nie mam wyjścia.
W celu udowodnienia mojego twierdzenia muszę nadal wykorzystać inf.: Jezus na wieczerzy bez względu na nazwę 16 Nisan. Z Jezusem rozmawiają uczniowie 15 Nisan, a powinien być w grobowcu, bo to uroczysty sabat.
Mat. 26:17-21
17. A w pierwszy dzień Przaśników [15 Nisan] przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali: Gdzie chcesz, abyśmy ci przygotowali wieczerzę paschalną?
18. A On rzekł: Idźcie do miasta, do wiadomego nam człowieka i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój bliski, u ciebie urządzę Paschę z uczniami moimi.
19. I uczynili uczniowie tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.
20. A gdy nastał wieczór [16 Nisan], usiadł przy stole z dwunastoma uczniami.
21. I gdy oni jedli, rzekł: Zaprawdę powiadam wam, iż jeden z was wyda mnie.
(BW)

Mogę też zaproponować spojrzenie na Jezusa w roku wyrzucenia kupców ze świątyni
przed świętem Paschy i w czasie Paschy tego roku.
Jan. 2:23
23. A gdy był w Jerozolimie na święcie Paschy [14 Nisan o zmierzchu], wielu uwierzyło w imię jego, widząc cuda, których dokonywał.

Mogę też pokazać Jezusa min. 4 dni po cudzie z drzewem figowym.
Jan. 1:19
19. A takie jest świadectwo Jana, gdy Żydzi z Jerozolimy wysłali do niego kapłanów i lewitów, aby go zapytali: Kim ty jesteś? -> dzień pierwszy
Jan. 1:28-29
28. To się działo w Betabarze za Jordanem, gdzie Jan chrzcił.
29. Nazajutrz [!!!] ujrzał Jezusa, idącego do niego, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. -> dzień drugi
Jan. 1:35-36
35. Nazajutrz [!!!] znowu stał Jan z dwoma uczniami swoimi
36. I ujrzawszy Jezusa przechodzącego, rzekł: Oto Baranek Boży. -> dzień trzeci
Jan. 1:43
43. Następnego dnia chciał udać się do Galilei; i spotkał Filipa, i rzekł do niego: Pójdź za mną! -> dzień czwarty
Jan. 1:47-50
47. A gdy Jezus ujrzał Natanaela, idącego do niego, rzekł o nim: Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu.
48. Rzecze mu Natanael: Skąd mnie znasz? Odpowiedział mu Jezus i rzekł: Zanim cię zawołał Filip, widziałem cię, gdy byłeś pod drzewem figowym.
49. Odpowiedział mu Natanael: Mistrzu! Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela.
50. A Jezus odpowiadając, rzekł do niego: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci, iż cię widziałem pod figowym drzewem? Ujrzysz większe rzeczy niż to.
(BW)

Za mało tych inf.?, żeby nie wierzyć w ukrzyżowanie i zmartwychwstanie Jezusa?
29-09-2017 23:55 
 Ocena 4 na 4
Andrzej.51 (15814 punktów)
W większości swoich wypowiedzi - również w tej ostaniej - piszesz:
>14 nisan (...)
>15 nisan - sabat (...)
>16 nisan (...)

Z uwagi na charakterystyczny w Izraelu sposób liczenia dni (dób) - początek i koniec dnia (doby) - oraz odliczania godzin, powinnaś - dla uniknięcia możliwych nieporozumień - jednoznacznie określić, jak rozumiesz poszczególne daty.

W wypowiedzi z wątku zatytułowanego "Biblia inaczej, a nawet lepiej czy też mądrzej" napisałaś:
>Jest w Biblii opis trzech/czterech Pasch [kiedy Jezus miał 12 lat]/ (...)

Taka ilość świąt znana jest wyłącznie z kart czwartej Ewangelii.
Ewangelista wzmiankuje o świętach Paschy w wersetach 2, 13; 6, 4 oraz 12, 1, przy czym w 2, 13 i 12, 1 mowa jest raczej o tym samym święcie, z którym związane było oczyszczenie świątyni i śmierć Jezusa. Z niewiadomych powodów Jan rozdzielił to święto na dwie części oraz usytuował je na początku (2, 13) i na końcu (12, 1) publicznej działalności Jezusa.
Ponadto w wersecie 5, 1 Jan wspomina o jakimś święcie żydowskim, lecz nie definiuje, czy chodzi o Paschę czy też o jakieś inne święto.

Marek i Mateusz piszą natomiast wyłącznie o jednym Święcie Paschy i wiążą z nim zarówno oczyszczenie świątyni jak i śmierć Jezusa. W ewangeliach tych ukrzyżowanie i śmierć Jezusa odbyły się po świątecznym sederze, zaś w czwartej Ewangelii - przed świętem Paschy.
Łukasz - i tylko on - pisze jeszcze o jednym Święcie Paschy (2, 41 i nast.), którą 12-letni Jezus spędził wraz z rodzicami w Jerozolimie. Wydarzenie to - a w tym również powrót rodziny do
Nazaretu i przygoda Jezusa w świątyni - jest jednak fikcyjną anegdotą, opowieścią wymyśloną.

Spróbuj sobie sama odpowiedzieć - o ile nie zrobiłaś tego do tej pory - czy publiczna działalność Jezusa obejmowała dwie lub trzy Paschy, czy też tylko jedną.
Podobnie odpowiedz sobie, czy według Ciebie Jezus zmarł przed świętem Paschy, czy też już po wieczerzy paschalnej.

>(...) i żadna nie jest dniem śmierci Jezusa,

Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

>A anioł Pański to bardzo ważna postać. On przecież rozmawia z Hagar, Abrahamem, Jakubem, a potem Mojżeszem w krzewie, który płonął ale się nie spalał' i on prowadzi Mojżesza. On też jako zwolennik ukrzyżowania i zmartwychwstania Jezusa pojawia się w Dz.Ap. i nawet wypuszcza Piotra z więzienia. Opis dokonań anioła Pańskiego jest bardzo przesadzony.

Anioła Pańskiego lepiej zostawić w spokoju w jego bajkowej krainie. Niech sobie na swoich skrzydełkach fruwa spokojnie w niebiosach.

>Nie wie, że 16 Nisan Jezus żył i Judasz również.

Na jakiej podstawie tak twierdzisz?


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
30-09-2017 09:32 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>W większości swoich wypowiedzi - również w tej ostaniej - piszesz:
>>14 nisan (...)
>>15 nisan - sabat (...)
>>16 nisan (...)
>Z uwagi na charakterystyczny w Izraelu sposób liczenia dni (dób) - początek i koniec dnia (doby) - oraz odliczania godzin, powinnaś - dla uniknięcia możliwych nieporozumień - jednoznacznie określić, jak rozumiesz poszczególne daty.
Do określenia czasu użyłam wskazówki ze ST
2 Moj. 12:17-18
17. Przestrzegajcie Święta Przaśników, gdyż w tym właśnie dniu wyprowadziłem zastępy wasze z ziemi egipskiej. Przestrzegajcie tego święta przez wszystkie pokolenia jako ustanowienie wieczne.
18. W pierwszym miesiącu, od wieczora [!!!] czternastego [już 15] dnia tego miesiąca aż do wieczora dwudziestego pierwszego dnia będziecie jedli przaśniki.
(BW)

> Z niewiadomych powodów Jan rozdzielił to święto na dwie części oraz usytuował je na początku (2, 13) i na końcu (12, 1) publicznej działalności Jezusa.
>Ponadto w wersecie 5, 1 Jan wspomina o jakimś święcie żydowskim, lecz nie definiuje, czy chodzi o Paschę czy też o jakieś inne święto.
Napisane jest wyraźnie, że święto żydowskie = Pascha.
Jan. 5:1
1. Potem było święto żydowskie i udał się Jezus do Jerozolimy.
(BW)
Jan. 6:4
4. A była blisko Pascha, święto żydowskie.
(BW)

>Marek i Mateusz piszą natomiast wyłącznie o jednym Święcie Paschy i wiążą z nim zarówno oczyszczenie świątyni jak i śmierć Jezusa. W ewangeliach tych ukrzyżowanie i śmierć Jezusa odbyły się po świątecznym sederze, zaś w czwartej Ewangelii - przed świętem Paschy.
Jest opis wieczerzy i zamysł wydania Jezusa. We wszystkich ewangeliach widać taką samą myśl.
>Łukasz - i tylko on - pisze jeszcze o jednym Święcie Paschy (2, 41 i nast.), którą 12-letni Jezus spędził wraz z rodzicami w Jerozolimie. Wydarzenie to - a w tym również powrót rodziny do
>Nazaretu i przygoda Jezusa w świątyni - jest jednak fikcyjną anegdotą, opowieścią wymyśloną.
>Spróbuj sobie sama odpowiedzieć - o ile nie zrobiłaś tego do tej pory - czy publiczna działalność Jezusa obejmowała dwie lub trzy Paschy, czy też tylko jedną.
>Podobnie odpowiedz sobie, czy według Ciebie Jezus zmarł przed świętem Paschy, czy też już po wieczerzy paschalnej.
>>(...) i żadna nie jest dniem śmierci Jezusa,
>Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Ja twierdzę, że Jezus nie został ukrzyżowany 14 Nisan i nie zmartwychwstał 16 Nisan. I to właśnie ewangelia Jana pozwoliła mi na myślenie w tym kierunku.
Jeżeli uznam za prawdę, że Jezus był w Jerozolimie na święcie Paschy po wyrzuceniu kupców ze świątyni czyli w roku, w którym miał być ukrzyżowany to okazuje się, że ukrzyżowanie nie jest prawdą.
Jan. 2:13-15
13. A gdy się zbliżała Pascha żydowska, udał się Jezus do Jerozolimy.
14. I zastał w świątyni sprzedających woły i owce, i gołębie, i siedzących wekslarzy.
15. I skręciwszy bicz z powrózków, wypędził ich wszystkich ze świątyni wraz z owcami i wołami; wekslarzom rozsypał pieniądze i stoły powywracał,
(BW)
Mat. 21:12
12. I wszedł Jezus do świątyni, i wyrzucił wszystkich, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, a stoły wekslarzy i stragany handlarzy gołębiami powywracał.
(BW)
Mat. 21:17-19
17. I opuściwszy ich, wyszedł z miasta do Betanii i tam zanocował.
18. A rano, wracając do miasta, łaknął.
19. I ujrzawszy przy drodze jedno drzewo figowe zbliżył się do niego, ale nie znalazł na nim nic oprócz samych liści. I rzecze do niego: Niechaj się już nigdy z ciebie owoc nie rodzi na wieki. I uschło zaraz figowe drzewo.
(BW)
Jan. 2:23-25
23. A gdy był w Jerozolimie na święcie Paschy [14 Nisan o zmierzchu], wielu uwierzyło w imię jego, widząc cuda, których dokonywał.
24. Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich
25. I od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.
(BW)

Umieściłam drogę za Jezusem od Rady Najwyższej u Kaifasza pt; Uboga wdowa.
Masz jakieś zastrzeżenia do tej drogi?

>>Nie wie, że 16 Nisan Jezus żył i Judasz również.
>Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Jezus z dwunastoma w dniu 16 Nisan, a anioł Pański przy grobowcu.
>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog

01-10-2017 08:37 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Z uwagi na charakterystyczny w Izraelu sposób liczenia dni (dób) - początek i koniec dnia (doby) - oraz odliczania godzin, powinnaś - dla uniknięcia możliwych nieporozumień - jednoznacznie określić, jak rozumiesz poszczególne daty.
>Do określenia czasu użyłam wskazówki ze ST
>2 Moj. 12:17-18
>18. W pierwszym miesiącu, od wieczora [!!!] czternastego [już 15] dnia tego miesiąca aż do wieczora dwudziestego pierwszego dnia będziecie jedli przaśniki.

To bardzo ogólna i niewystarczająca wskazówka. Jeśli jednak tylko taka jest Twoja wiedza na ten temat - a tak to wygląda - to wydaje mi się być niewystarczająca do porywania się na samodzielną analizę ostatnich rozdziałów ewangelii kanonicznych.
Nie napisałaś o nazwach dni ani o odliczaniu godzin, a to bardzo ważne informacje również w aspekcie ostatnich dni Jezusa.

>>Ponadto w wersecie 5, 1 Jan wspomina o jakimś święcie żydowskim, lecz nie definiuje, czy chodzi o Paschę czy też o jakieś inne święto.
>Napisane jest wyraźnie, że święto żydowskie = Pascha.
>Jan. 5:1
>1. Potem było święto żydowskie i udał się Jezus do Jerozolimy.

Dlaczego sama zmieniasz tekst wersetu J 5, 1? Przecież w wersecie tym mowa jest o jakimś święcie żydowskim. Nie jest tam napisane, że była to akurat Pascha. Skąd się wziął ten Twój znak równości?
Nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że w J 5, 1 mowa jest o święcie Paschy. Mogło to być Jom Kipur (koniec września) lub Sukkot (pierwsza dekada października), ale oczywiście mogła to być również Pascha.
Zwróć uwagę, że już w następnym rozdziale - a konkretnie w J 6, 4 - mowa jest o święcie Paschy. Słowo Pascha jest wymienione, tak jak we wszystkich ewangeliach, gdy mowa jest o tym święcie.

>>Marek i Mateusz piszą natomiast wyłącznie o jednym Święcie Paschy i wiążą z nim zarówno oczyszczenie świątyni jak i śmierć Jezusa. W ewangeliach tych ukrzyżowanie i śmierć Jezusa odbyły się po świątecznym sederze, zaś w czwartej Ewangelii - przed świętem Paschy.
>Jest opis wieczerzy i zamysł wydania Jezusa. We wszystkich ewangeliach widać taką samą myśl.

Zbyt literalnie odbierasz ten fragment ewangelii. Jakaś zdrada prawdopodobnie była. Ale czy nastąpiła akurat podczas ostatniej wieczerzy i na dodatek miała tak teatralny przebieg, osobiście wątpię. Zresztą nie jestem w tym wątpieniu osamotniony.
Na ten temat napisałem również co nieco w www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750867" target=_blank rel=nofollow class=e>w poprzedniej wypowiedzi.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-10-2017 12:19 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>Napisane jest wyraźnie, że święto żydowskie = Pascha.
>>Jan. 5:1
>>1. Potem było święto żydowskie i udał się Jezus do Jerozolimy.
>Dlaczego sama zmieniasz tekst wersetu J 5, 1? Przecież w wersecie tym mowa jest o jakimś święcie żydowskim. Nie jest tam napisane, że była to akurat Pascha. Skąd się wziął ten Twój znak równości?

Jak nie wiadomo jakie to święto to należy przyjąć schemat myślowy autora.
Jan. 6:4
4. A była blisko Pascha, święto żydowskie.
(BW)
Owszem, może chodzi tylko o sabat...?
Jan. 5:9
9. I zaraz ten człowiek odzyskał zdrowie, wziął łoże swoje i chodził. A właśnie tego dnia był sabat.
(BW)

>>>Marek i Mateusz piszą natomiast wyłącznie o jednym Święcie Paschy i wiążą z nim zarówno oczyszczenie świątyni jak i śmierć Jezusa. W ewangeliach tych ukrzyżowanie i śmierć Jezusa odbyły się po świątecznym sederze, zaś w czwartej Ewangelii - przed świętem Paschy.

I co? Przy tej Twojej kombinacji coś konkretnie wiadomo?
Przecież jest napisane we wszystkich Ewangeliach, że miał to być dzień Przygotowania, przed sabatem. Czas ukrzyżowania Jezusa we wszystkich Ewangeliach jest taki sam.

Mat. 27:62
62. Nazajutrz, czyli w dzień po święcie Przygotowania, zebrali się u Piłata przedniejsi arcykapłani i faryzeusze,
Mat. 28:1
1. A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób.

Mar. 15:42
42. A gdy już nadszedł wieczór, był to bowiem dzień Przygotowania, który jest przed sabatem,

Łuk. 23:54
54. A był to dzień Przygotowania i nastawał sabat.

Jan. 18:39
39. Lecz utarł się u was zwyczaj, aby wam wypuszczać na Paschę jednego; chcecie więc, abym wam wypuścił króla żydowskiego?

Jan. 19:14
14. A był to dzień Przygotowania Paschy, około szóstej godziny; i rzekł do Żydów: Oto król wasz!

Jan. 19:31
31. Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby więc ciała nie pozostawały przez sabat na krzyżu, albowiem dzień tego sabatu był uroczysty, Żydzi prosili Piłata, aby im połamano golenie i zdjęto je.

Jan. 19:42
42. Tam więc, z powodu żydowskiego dnia Przygotowania, że blisko był grób, położyli Jezusa.
(BW)

>>Jest opis wieczerzy i zamysł wydania Jezusa. We wszystkich ewangeliach widać taką samą myśl.
>Zbyt literalnie odbierasz ten fragment ewangelii. Jakaś zdrada prawdopodobnie była. Ale czy nastąpiła akurat podczas ostatniej wieczerzy i na dodatek miała tak teatralny przebieg, osobiście wątpię. Zresztą nie jestem w tym wątpieniu osamotniony.

Prawdopodobnie' to za mało.

>Na ten temat napisałem również co nieco w www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750867" target=_blank rel=nofollow class=e>w poprzedniej wypowiedzi.
>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog

02-10-2017 14:06 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Niewątpliwie jednak masz rację pisząc, że 15 nisan był pierwszy dzień Przaśników - czyli Pascha - zaś 16 nisan to drugi dzień Przaśników.
>No nie. Pascha o zmierzchu 14 Nisan, a od wieczora już 15 Nisan i pierwszy dzień Przaśników. Musi być 7 dni Przaśników.

Nie "no nie" ale "tak".
Napisałem i już w jednej z ostatnich wypowidzi, że jak się chce porywać na samodzielna analizę ostatnich rozdziałów ewangelii kanonicznych - a Ty to właśnie robisz - to trzeba posiadać niezbędny zakres wiedzy, by temu zadaniu sprostać. Ty - niestety - tego warunku nie spełniasz, za to dzielnie napinasz muskuły.

Aby dobrze zrozumieć "wydarzenia" opisane w ewangeliach kanonicznych - dotyczące oczywiście ostatnich dni życia Jezusa - trzeba zacząć od przyswojenia sobie sposobu liczenia dni (dób) w Izraelu, nazw kolejnych dni tygodnia oraz zasad odliczania godzin w trakcie doby.
W największym skrócie rzecz ma się następująco:

Doba w Izraelu zaczyna się o zmierzchu. Przyjmijmy, że z początkiem wiosny, w kwietniu (święto Paschy), ma to miejsce około godz. 18,00 naszego czasu.
Tydzień liczy 7 dób (dni). Nasza niedziela jest w Izraelu pierwszym dniem tygodnia i tak jest tam nazywana. Przykładowo wtorek jest trzecim dniem tygodnia - i tak jest nazywany - zaś piątek jest szóstym dniem tygodnia (i tak jest nazywany), a siódmym ostatnim jest szabat (sabat).
Przykładowo, szabat zaczyna się o zmierzchu szóstego dnia tygodnia (nasz piątek) i kończy się o zmierzchu podczas naszej soboty. Innymi słowy: gdy u nas od zmierzchu w piątek aż do północy trwa jeszcze piątek, to w Izraelu zaczął się już i trwa szósty dzień tygodnia, czyli szabat. Wieczorem, po szabacie, gdy u nas trwa jeszcze sobota, w Izraelu zaczyna się już pierwszy dzień tygodnia (nasza niedziela). To jest ważna informacja, gdyż nazwa "pierwszy dzień tygodnia" powtarza się we wszystkich ewangeliach - zobacz Mk 16, 2; Mt 28, 1; Łk 24, 1 oraz J 20, 1. Właśnie wtedy, o świcie pierwszego dnia tygodnia (Mt 28, 1) - czyli w niedzielę wczesnym rankiem - Maria Magdalena sama i/lub z innymi kobietami udała się do grobu Jezusa (o ile grób ten w ogóle był).

Doba liczy 24 godziny, które odlicza się od godz. 6,00 naszego czasu.
Godzina 6,00 rano jest więc w Izraelu godziną zerową, godzina siódma - godziną pierwszą itd. Ostatnią godziną jest godz. 24,00.
Występujące w ewangeliach godziny oznaczają zatem: godzina trzecia - to 9 rano (Mk 15, 25 - ukrzyżowanie), szósta - 12 w południe (J 19, 14), dziewiąta - 3 po południu czyli 15 (Mk 15, 34 - śmierć), jedenasta - 17 po południu.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
02-10-2017 14:48 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
No dobrze ale bez tych wszystkich informacji mam nadal Pierwszy Dzień Przaśników 15 Nisan, co jest zgodne z Biblią, a konkretnie z ST. Drugi Dzień Przaśników -> 16 Nisan.
I w zasadzie inne inf. nie są mi potrzebne, bo będą niebiblijne.
02-10-2017 19:08 
 Ocena 5 na 5
Andrzej.51 (15814 punktów)
>No dobrze ale bez tych wszystkich informacji mam nadal Pierwszy Dzień Przaśników 15 Nisan, co jest zgodne z Biblią, a konkretnie z ST. Drugi Dzień Przaśników -> 16 Nisan.

Co chcesz mi udowodnić pisząc, że 15 nisan jest pierwszy dzień Przaśników, a następnego dnia - drugi. Ja to wiem.

>I w zasadzie inne inf. nie są mi potrzebne, bo będą niebiblijne.

Co to znaczy, że to nie sa informcje biblijne? O jakich konkretnie informacjach myślisz?
Wszystko, co napisałem w poprzednich wypowiedziach jest niezbędbne dla zrozumienia rozdziałów dotyczących ostatnich dni życia Jezusa. Napisałem to wszystko dlatego, gdyż z Twoich wypowiedzi jasno wynikało, że tego nie wiesz. Dałem Ci narzędzia do ręki, a Ty jeszcze grymasisz.

Bez tych wszystkich informacji Twoja analiza była bezwartościowa. Same bzdury.
Od czytania Twoich wypowiedzi bolały mnie już oczy.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
21-10-2017 08:55 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>No dobrze ale bez tych wszystkich informacji mam nadal Pierwszy Dzień Przaśników 15 Nisan, co jest zgodne z Biblią, a konkretnie z ST. Drugi Dzień Przaśników -> 16 Nisan.
>Co chcesz mi udowodnić pisząc, że 15 nisan jest pierwszy dzień Przaśników, a następnego dnia - drugi. Ja to wiem.
>>I w zasadzie inne inf. nie są mi potrzebne, bo będą niebiblijne.
>Co to znaczy, że to nie sa informcje biblijne? O jakich konkretnie informacjach myślisz?
>Wszystko, co napisałem w poprzednich wypowiedziach jest niezbędbne dla zrozumienia rozdziałów dotyczących ostatnich dni życia Jezusa. Napisałem to wszystko dlatego, gdyż z Twoich wypowiedzi jasno wynikało, że tego nie wiesz. Dałem Ci narzędzia do ręki, a Ty jeszcze grymasisz.
>Bez tych wszystkich informacji Twoja analiza była bezwartościowa. Same bzdury.
>Od czytania Twoich wypowiedzi bolały mnie już oczy.
Ostatnie dni życia Jezusa....?
Dziwnie to brzmi, bo nadal traktuję Jezusa jako postać mityczną po korzeniu Adama, a dalej Noego. A inny Jezus jest w ogóle niepotrzebny.
Religia to tylko sposób na posłuszeństwo człowieka.
Czy Jezus mieści się w tym całym chrześcijaństwie?
No przecież nie umarł ani 14 Nisan, ani 15 Nisan, ani 16 Nisan.
Brak daty śmierci Jezusa. Religia kłamie.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>A inny Jezus jest w ogóle niepotrzebny.
Literacki jest potrzebny jako nośnik IDEI CHRYSTUSA.
>Religia to tylko sposób na posłuszeństwo człowieka.
Nie tylko, oraz... o jakiego rodzaju posłuszeństwie piszesz?
>Czy Jezus mieści się w tym całym chrześcijaństwie?
W Jezusowym tak, czy Chrystusowym nie...
>No przecież nie umarł ani 14 Nisan, ani 15 Nisan, ani 16 Nisan.
>Brak daty śmierci Jezusa.
Bohaterzy literaccy nie umierają, chyba, że na kartkach papieru...
>Religia kłamie.
Nie znasz Religii dlatego tak piszesz, Religia nie kłamie, kłamią fałszywe religie.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
21-10-2017 13:52 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>... Religia nie kłamie, kłamią fałszywe religie.

Ależ oczywiście, że nie kłamie!
Tylko głosi sprzeczne głupoty.

#1 Tu mamy tak:
Duch Prawdy Mankiewicz:
Kłamstwo jest najgorsze, to początek i przyczyna wszelkiego zła: zabójstwa, gwałtu, kradzieży, przemocy, nienawiści, braku Miłości, braku Szacunku.
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/14/10/

#2 A tu mamy tak:
Duch Prawdy Mankiewicz:
Co jest przyczyną kłamstwa i podłości? Egoizm, zachłanność, chciwość, żądza dominacji, pycha...
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/

#3
Rozstrzygnij zatem kategorycznie, o! Wielki Duchu, oświeć nas maluczkich:

- czy kłamstwo jest przyczyną takich 'zeł': egoizmu, zachłanności, chciwości, żądzy dominacji, pychy... (jak głosisz w #1);

- czy też 'zła' owe są przyczyną kłamstwa (jak głosisz w #2)?

Bo pieprzyć głupoty i banialuki może dziś każdy.
I każdy baje, jak mu się zdaje.
Tyle, że nie każdy swe bajdurzenie nazywa od razu 'Religią', ani tym bardziej 'Prawdy'.

Drobner, z pozdrowieniami dla Mistrza 'Duchologiki'
21-10-2017 19:04 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>A inny Jezus jest w ogóle niepotrzebny.
>Literacki jest potrzebny jako nośnik IDEI CHRYSTUSA.

Jezus jest postacią, która pokazuje w jak dziwny sposób działa człowiek. Dzięki nauce religii można, a nawet należy umiłować' Jezusa.

>>Religia to tylko sposób na posłuszeństwo człowieka.
>Nie tylko, oraz... o jakiego rodzaju posłuszeństwie piszesz?

Religia dała bohatera, którego największym atutem ma być męczeńska śmierć na krzyżu/ palu. Śmierć nieuzasadniona. Śmierć za mity czy też w obronie mitów. I w podobny sposób powinni postępować wierni swoim kościołom, stąd funkcja kapelana np;.

>>Czy Jezus mieści się w tym całym chrześcijaństwie?
>W Jezusowym tak, czy Chrystusowym nie...
>>No przecież nie umarł ani 14 Nisan, ani 15 Nisan, ani 16 Nisan.
>>Brak daty śmierci Jezusa.
>Bohaterzy literaccy nie umierają, chyba, że na kartkach papieru...

Fakt, dlatego też dobrze jest mieć pewność jakiego rodzaju czytasz książkę. Prawda czy fikcja?

>>Religia kłamie.
>Nie znasz Religii dlatego tak piszesz, Religia nie kłamie, kłamią fałszywe religie.
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262

Pomimo tego, że lubię Biblię chociażby za opis wieczerzy paschalnej 16 Nisan, nie mogę jej uznać za książkę historyczną. Religie na podstawie Biblii, które pojawiły się dotychczas są fałszywe.

>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Religia kłamie.
>>Nie znasz Religii dlatego tak piszesz, Religia nie kłamie, kłamią fałszywe religie.
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262
>Pomimo tego, że lubię Biblię chociażby za opis wieczerzy paschalnej 16 Nisan, nie mogę jej uznać za książkę historyczną.
To bez znaczenia dla Religii, czy Biblia jest książką historyczną, czy nie jest. Religia\Wiara to duchowość, nie historia.
>Religie na podstawie Biblii, które pojawiły się dotychczas są fałszywe.
Wykaż chociaż jeden fałsz Religii Prawdy.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
02-10-2017 14:08 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
Przejdźmy teraz do najważniejszego żydowskiego święta, czyli święta Paschy(hebr. Pesach, ang. Passover - celowo podaję Ci nazwę tego święta w języku angielskim zakładając, że być może nie znasz tego języka).

Powołujesz się na zapis z Trzeciej Księgi Mojżeszowej - czyli Księgi Kapłańskiej - a konkretnie na wersety 23, 5.6. Bardzo dobrze robisz - bo właśnie tam znajdują się informacje o dacie obchodzenia święta Paschy (i przy okazji święta Przaśników, gdyż święta te nakładają się na siebie):
(5) W miesiącu pierwszym, czternastego dnia tegoż miesiąca o zmierzchu jest Pascha Pana,
(6) A piętnastego dnia tegoż miesiąca jest Święto Przaśników Pana. Przez siedem dni będziecie jedli przaśniki.


Wyjaśniam, że "pierwszy miesiąc" w kalendarzu żydowskim to inaczej miesiąc "nisan", przypadający orientacyjnie na przełomie marca i kwietnia.

Wracam do treści wersetów Kpł 23, 5.6.
Twój problem polega jednak na tym, że nie rozumiesz frazy czternastego dnia (...) o zmierzchu. Teraz jednak, po tym co napisałem Ci powyżej o sposobie liczenia dni w Izraelu (początek dnia - koniec dnia), powinnaś już nie mieć z tym problemu.
A zatem fraza "czternastego dnia o zmierzchu" oznacza, że uroczystości święta rozpoczynają się z początkiem piętnastego dnia miesiąca nisan, bo przecież o zmierzchu dnia 14 nisan zaczął się już dzień 15 nisan. Innymi słowy: święto Paschy odbywa się dnia 15 nisan.
Czy teraz wszystko jasne?

Święto Paschy rozpoczyna się uroczystą kolacją pachalną, zwaną inaczej kolacją sedrową lub w skrócie sederem. Kolacja ta odbywa się na początku 15 dnia nisan lub inaczej: 14 dnia nisan po zmierzchu.

Święto Paschy poprzedza dzień Przygotowania Paschy - w skrócie: dzień Przygotowania - który trwa 14 nisan. Dawniej w tym dniu rodziny przyprowadzały do świątyni baranka (lub kupowały go w świątyni), by złożyc go w ofierze. Kapłan przyjmował ofiarę, baranek był zabijany a jego część otrzymywała rodzina, która go złożyła w ofierze. Mięso było następnie przyrządzane w domu (14 nisan po południu), gdyż będzie najważniejszym posiłkiem kolacji sederowej. To wszystko odbywało się właśnie w dniu Przygotowania, czyli 14 nisan. Gdy o zmierzchu tego dnia zaczyna się dzień 15 nisan, czyli święto Paschy, rozpoczynają się uroczystym sederem obchody święta.

Dzień 15 nisan - czyli święto Paschy - jest jednocześnie pierwszym dniem święta Przaśników, które trwa w Izraelu siedem dni, zaś w diasporze osiem.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
02-10-2017 15:18 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Przejdźmy teraz do najważniejszego żydowskiego święta, czyli święta Paschy(hebr. Pesach, ang. Passover - celowo podaję Ci nazwę tego święta w języku angielskim zakładając, że być może nie znasz tego języka).
>Powołujesz się na zapis z Trzeciej Księgi Mojżeszowej - czyli Księgi Kapłańskiej - a konkretnie na wersety 23, 5.6. Bardzo dobrze robisz - bo właśnie tam znajdują się informacje o dacie obchodzenia święta Paschy (i przy okazji święta Przaśników, gdyż święta te nakładają się na siebie):
>(5) W miesiącu pierwszym, czternastego dnia tegoż miesiąca o zmierzchu jest Pascha Pana,
>(6) A piętnastego dnia tegoż miesiąca jest Święto Przaśników Pana. Przez siedem dni będziecie jedli przaśniki.

>Wyjaśniam, że "pierwszy miesiąc" w kalendarzu żydowskim to inaczej miesiąc "nisan", przypadający orientacyjnie na przełomie marca i kwietnia.
>Wracam do treści wersetów Kpł 23, 5.6.
>Twój problem polega jednak na tym, że nie rozumiesz frazy czternastego dnia (...) o zmierzchu. Teraz jednak, po tym co napisałem Ci powyżej o sposobie liczenia dni w Izraelu (początek dnia - koniec dnia), powinnaś już nie mieć z tym problemu.
>A zatem fraza "czternastego dnia o zmierzchu" oznacza, że uroczystości święta rozpoczynają się z początkiem piętnastego dnia miesiąca nisan, bo przecież o zmierzchu dnia 14 nisan zaczął się już dzień 15 nisan. Innymi słowy: święto Paschy odbywa się dnia 15 nisan.
>Czy teraz wszystko jasne?
>Święto Paschy rozpoczyna się uroczystą kolacją pachalną, zwaną inaczej kolacją sedrową lub w skrócie sederem. Kolacja ta odbywa się na początku 15 dnia nisan lub inaczej: 14 dnia nisan po zmierzchu.
>Święto Paschy poprzedza dzień Przygotowania Paschy - w skrócie: dzień Przygotowania - który trwa 14 nisan. Dawniej w tym dniu rodziny przyprowadzały do świątyni baranka (lub kupowały go w świątyni), by złożyc go w ofierze. Kapłan przyjmował ofiarę, baranek był zabijany a jego część otrzymywała rodzina, która go złożyła w ofierze. Mięso było następnie przyrządzane w domu (14 nisan po południu), gdyż będzie najważniejszym posiłkiem kolacji sederowej. To wszystko odbywało się właśnie w dniu Przygotowania, czyli 14 nisan. Gdy o zmierzchu tego dnia zaczyna się dzień 15 nisan, czyli święto Paschy, rozpoczynają się uroczystym sederem obchody święta.
>Dzień 15 nisan - czyli święto Paschy - jest jednocześnie pierwszym dniem święta Przaśników, które trwa w Izraelu siedem dni, zaś w diasporze osiem.
>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog

Już pomijam, że miał być Abib, nastąpiła zmiana.
Nieważne.
I w zasadzie nie jest dla mnie ważne co tam Żydzi jadają tego dnia, bo widać mięso między ich zębami', a to już był Pierwszy Dzień Przaśników.
2 Moj. 12:8-10
8. Mięso jego upieczone na ogniu spożyją podczas tej nocy; jeść je będą z przaśnikami i gorzkimi ziołami.
9. Nie jedzcie z niego nic surowego ani ugotowanego w wodzie, lecz tylko upieczone na ogniu w całości: głowa razem z odnóżami i częściami środkowymi.
10. Nie pozostawiajcie z niego nic do rana, a jeśli z niego zostanie coś do rana, spalcie to w ogniu.
(BW)
02-10-2017 19:10 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Już pomijam, że miał być Abib, nastąpiła zmiana.

Żadna zmiana nie zaszła. Miał być abib i był abib, ale zmienił nazwę.

W starożytnym Izraelu miesiąc przypadający na przełomie marca i kwietnia nazywał się abib ("kłos"). Taka nazwa obowiązywała orientacyjnie jeszcze w okresie wygnaniowym.
O miesiącu tym jest mowa w Księdze Wyjścia. Według tej księgi w tym właśnie miesiącu Żydzi wyszli z Egiptu, a Pan (Jahwe) zadecydował, że miesiąc abib będzie pierwszym miesiącem w roku (zob. Wj 12, 2 oraz 13, 4).

W okresie powygnaniowym Żydzi przejęli nazwy miesięcy od Babilończyków. I tak abib stał się nisanem. I to wszystko.

I jeszcze jedno. Zastanawiam się w jakim celu pozostawiłaś w swojej wypowiedzi całą moja wypowiedź? Do czego Ci to było potrzebne?
Zastanawiam się również, po co przytoczyłaś cytaty wersetów 2 Mojż.(=Wj) 12:8:10?


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
05-10-2017 10:07 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>I jeszcze jedno. Zastanawiam się w jakim celu pozostawiłaś w swojej wypowiedzi całą moja wypowiedź? Do czego Ci to było potrzebne?

Po prostu zostawiłam.

>Zastanawiam się również, po co przytoczyłaś cytaty wersetów 2 Mojż.(=Wj) 12:8:10?

A tak jakoś próbowałam wyobrazić sobie jedzenie pieczonego rocznego baranka lub koziołka. Od zmierzchu do o północy ten baranek lub koziołek chyba jeszcze nie nadawał się do jedzenia, zwłaszcza pieczony w całości.

2 Moj. 12:9-10
9. Nie jedzcie z niego nic surowego ani ugotowanego w wodzie, lecz tylko upieczone na ogniu w całości: głowa razem z odnóżami i częściami środkowymi.
10. Nie pozostawiajcie z niego nic do rana, a jeśli z niego zostanie coś do rana, spalcie to w ogniu.
(BW)

2 Moj. 12:29
29. O północy zabił Pan wszystkich pierworodnych w ziemi egipskiej, od pierworodnego syna faraona, który miał zasiąść na jego tronie, aż do pierworodnego syna więźnia, który był w więzieniu, i wszelkie pierworodne bydła.
(BW)

A to co zostało do rana wcale nie zostało spalone, bo w zasadzie rano już nie byli w Egipcie.

2 Moj. 12:22
22. Weźcie też wiązkę hyzopu i zanurzcie we krwi, która jest w misie, i pomażcie nadproże i oba odrzwia krwią z misy. Niech nikt z was nie wychodzi z drzwi domu swego aż do rana,
(BW)

2 Moj. 12:42
42. Była to noc, w której czuwał Pan, aby wyprowadzić je z ziemi egipskiej. Toteż ma ona być nocą czuwania wszystkich synów Izraela po wszystkie ich pokolenia ku czci Pana.
(BW)

Jakoś tak wszystko uczynili nie tak jak im polecił Mojżesz.

>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog

02-10-2017 14:09 
 Ocena 8 na 8
Andrzej.51 (15814 punktów)
Kilka słów na temat różnic pomiędzy ewangeliami synoptycznymi a czwarta ewangelią.
Powtórzę jeszcze raz kilka zdań z jednej z moich wcześniejszych wypowiedzi dotyczących różnic pomiędzy synoptykami i Janem:

-- Zgodnie z synoptykami Jezus spożył wieczerzę paschalną (tzw. seder) a następnie już po niej został aresztowany, osądzony i ukrzyżowany. Wszystkie te wydarzenia - oraz na końcu jego śmierć - miały miejsce w dniu święta Paschy (pierwszego dnia Święta Przaśników).
-- W czwartej ewangelii wszystkie te wydarzenia rozgrywają się 24 godziny wcześniej. Zatem opisana u Jana ostatnia wieczerza, którą Jezus spożył z uczniami, nie była wieczerzą sederową, gdyż odbyła się w dniu Przygotowania Paschy, czyli dobę przed nią. Również pozostałe wydarzenia - wraz ze śmiercią - miały miejsce w dniu Przygotowania.

Rozumiem, że możesz nie wierzyć w to, co napisałem. Zacytuję Ci więc fragment z doskonałej książki Gezy Vermesa zatytułowanej Jesus: Nativity - Passion - Resurrection, Penquin Books, London 2008. Geza Vermes - autor tej książki - to nieżyjący już niestety profesor Uniwersytetu w Oksfordzie, jak dotąd najwybitniejszy - nie tylko w mojej ocenie - badacz Nowego Testamentu. Książka, z której przytoczę aż dwa zdania ze strony 250, nie została jeszcze przełożona na język polski. Będzie więc w języku angielskim:

The five disagreements neatly fall between the Synoptic Gospels and John.
1. The date of the Last Supper, arrest and cruxifixion of Jesus: Thursday evening / Friday, 15 Nisan = Passover (synoptics); or Thursday evening / Friday, 14 nisan = eve of Passover (John). In John 15 Nisan = Passover falls on Friday evening / Saturday (Jn 19:14, 31).


Nie wierzyłaś mnie, mam nadzieję, że uwierzysz Vermesowi.
Jeśli jednak Geza Vermes to też dla Ciebie za mało, to zajrzyj na przykład do książki Willibalda Bosena zatytułowanej Ostatni dzień Jezusa z Nazaretu. Na stronie 73 znajduje się bardzo dobry schemat potwierdzający to, co na ten temat pisałem i co napisał Geza Vermes.
A jeśli i to okaże się dla Ciebie niewystarczające... to życzę Ci dużo zdrowia.

Mam jednak nadzieję, że to, co powyżej napisałem, będzie dla Ciebie przydatne. Uzbrojona w te wiadomości możesz już teraz dojrzeć wszystkie błędy, które popełniłaś.
Zanim jednak ponownie przystąpisz do analizy ostatnich rozdziałów ewangelii kanonicznych, przyjmij wreszcie do wiadomości, iż absolutnie niedopuszczalne jest łączenie informacji z ewangelii synoptycznych z informacjami zaczerpniętymi od Jana. Pisałem Ci to już co najmniej dwukrotnie, Ty jednak uparcie nie brałaś tego pod uwagę. Mam nadzieję, że wreszcie tę wskazówkę zrozumiałaś i zastosujesz się do niej.

I jeszcze jedna uwaga: Wersety Mk 14, 12 = Mt 26, 17 = Łk 22, 7 są mylące. Powinno w nich być "dzień Przygotowania" a nie "dzień Przaśników". Nie moją jednak winą jest, że żaden z synoptyków najprawdopodobniej nie był Żydem i stąd ich błędy. Zresztą nie tylko w tym miejscu.
Nawiasem mówiąc wydaje się, że Marek (bo on jest autorem tego zdania, a Mateusz i Łukasz odpisali od niego) liczy dni tak, jak robimy to my, a nie tak, jak Żydzi.

>Za mało tych inf.?, żeby nie wierzyć w ukrzyżowanie i zmartwychwstanie Jezusa?

Tu nie chodzi o to, czy za mało. Chodzi o to, że w tej Twojej analizie jest błąd za błędem.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
02-10-2017 16:20 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Kilka słów na temat różnic pomiędzy ewangeliami synoptycznymi a czwarta ewangelią.
>Powtórzę jeszcze raz kilka zdań z jednej z moich wcześniejszych wypowiedzi dotyczących różnic pomiędzy synoptykami i Janem:
>-- Zgodnie z synoptykami Jezus spożył wieczerzę paschalną (tzw. seder) a następnie już po niej został aresztowany, osądzony i ukrzyżowany. Wszystkie te wydarzenia - oraz na końcu jego śmierć - miały miejsce w dniu święta Paschy (pierwszego dnia Święta Przaśników).
>-- W czwartej ewangelii wszystkie te wydarzenia rozgrywają się 24 godziny wcześniej. Zatem opisana u Jana ostatnia wieczerza, którą Jezus spożył z uczniami, nie była wieczerzą sederową, gdyż odbyła się w dniu Przygotowania Paschy, czyli dobę przed nią. Również pozostałe wydarzenia - wraz ze śmiercią - miały miejsce w dniu Przygotowania.
>Rozumiem, że możesz nie wierzyć w to, co napisałem. Zacytuję Ci więc fragment z doskonałej książki Gezy Vermesa zatytułowanej Jesus: Nativity - Passion - Resurrection, Penquin Books, London 2008. Geza Vermes - autor tej książki - to nieżyjący już niestety profesor Uniwersytetu w Oksfordzie, jak dotąd najwybitniejszy - nie tylko w mojej ocenie - badacz Nowego Testamentu. Książka, z której przytoczę aż dwa zdania ze strony 250, nie została jeszcze przełożona na język polski. Będzie więc w języku angielskim:
>The five disagreements neatly fall between the Synoptic Gospels and John.
>1. The date of the Last Supper, arrest and cruxifixion of Jesus: Thursday evening / Friday, 15 Nisan = Passover (synoptics); or Thursday evening / Friday, 14 nisan = eve of Passover (John). In John 15 Nisan = Passover falls on Friday evening / Saturday (Jn 19:14, 31).

>Nie wierzyłaś mnie, mam nadzieję, że uwierzysz Vermesowi.
>Jeśli jednak Geza Vermes to też dla Ciebie za mało, to zajrzyj na przykład do książki Willibalda Bosena zatytułowanej Ostatni dzień Jezusa z Nazaretu. Na stronie 73 znajduje się bardzo dobry schemat potwierdzający to, co na ten temat pisałem i co napisał Geza Vermes.
>A jeśli i to okaże się dla Ciebie niewystarczające... to życzę Ci dużo zdrowia.
>Mam jednak nadzieję, że to, co powyżej napisałem, będzie dla Ciebie przydatne. Uzbrojona w te wiadomości możesz już teraz dojrzeć wszystkie błędy, które popełniłaś.
>Zanim jednak ponownie przystąpisz do analizy ostatnich rozdziałów ewangelii kanonicznych, przyjmij wreszcie do wiadomości, iż absolutnie niedopuszczalne jest łączenie informacji z ewangelii synoptycznych z informacjami zaczerpniętymi od Jana. Pisałem Ci to już co najmniej dwukrotnie, Ty jednak uparcie nie brałaś tego pod uwagę. Mam nadzieję, że wreszcie tę wskazówkę zrozumiałaś i zastosujesz się do niej.
>I jeszcze jedna uwaga: Wersety Mk 14, 12 = Mt 26, 17 = Łk 22, 7 są mylące. Powinno w nich być "dzień Przygotowania" a nie "dzień Przaśników". Nie moją jednak winą jest, że żaden z synoptyków najprawdopodobniej nie był Żydem i stąd ich błędy. Zresztą nie tylko w tym miejscu.
>Nawiasem mówiąc wydaje się, że Marek (bo on jest autorem tego zdania, a Mateusz i Łukasz odpisali od niego) liczy dni tak, jak robimy to my, a nie tak, jak Żydzi.
>>Za mało tych inf.?, żeby nie wierzyć w ukrzyżowanie i zmartwychwstanie Jezusa?
> Tu nie chodzi o to, czy za mało. Chodzi o to, że w tej Twojej analizie jest błąd za błędem.
>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog

Nawet jak będzie to dzień Przygotowania to od wieczora jest Pierwszy Dzień Przaśników. Czy Jezus został ukrzyżowany w Pierwszy Dzień Przaśników?
Mar. 14:17
17. A gdy nastał wieczór, przybył z dwunastoma.
(BW)
02-10-2017 19:12 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Nawet jak będzie to dzień Przygotowania to od wieczora jest Pierwszy Dzień Przaśników. Czy Jezus został ukrzyżowany w Pierwszy Dzień Przaśników?

Tak, zgadza się.
O zmroku, gdy kończy się dzień Przygotowania, rozpoczyna się święto Paschy, które jest jednocześnie pierwszym dniem święta Przaśników.
Pisałem o tym w kilku wypowiedziach:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750960
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750961
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750804

>Czy Jezus został ukrzyżowany w Pierwszy Dzień Przaśników?

Zgodnie z synoptykami Jezus został ukrzyżowany w pierwszym dniu Przaśników, który jest jednocześnie dniem święta Paschy, czyli dnia 15 nisan.
Natomiast zgodnie z Janem miało to miejsce dzień wcześniej 14 nisan, w dniu Przygotowania Paschy.
A zatem, niezależnie od tego, którą datę śmierci przyjmiemy, to i tak w dniu 16 nisan już nie żył, a Ty uparcie w tym dniu go wskrzeszasz.
Pisałem o tym w wielu wypowiedziach:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750804
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750867
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750961
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750961
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750805

PS. Mam nadzieję, że zrozumiałaś wreszcie wszystko to, co w tym wątku napisałem.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
03-10-2017 09:06 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>Nawet jak będzie to dzień Przygotowania to od wieczora jest Pierwszy Dzień Przaśników. Czy Jezus został ukrzyżowany w Pierwszy Dzień Przaśników?
>Tak, zgadza się.
>O zmroku, gdy kończy się dzień Przygotowania, rozpoczyna się święto Paschy, które jest jednocześnie pierwszym dniem święta Przaśników.

No ale wszystkie Ewangelie mówią, że Jezus został ukrzyżowany w dniu Przygotowania, przed Paschą.
Jan. 18:39
39. Lecz utarł się u was zwyczaj, aby wam wypuszczać na Paschę jednego; chcecie więc, abym wam wypuścił króla żydowskiego?

O zmierzchu 14 Nisan -> Pascha
2 Moj. 12:6
6. Będziecie go przechowywać do czternastego dnia tego miesiąca; i zabije go całe zgromadzenie zboru izraelskiego o zmierzchu.

Dzień liczony od wieczora do wieczora;
od wieczora 14 Nisan -> Pierwszy Dzień Przaśników -> 15 Nisan;
od wieczora 15 Nisan -> Drugi Dzień Przaśników -> 16 Nisan itd.
2 Moj. 12:18
18. W pierwszym miesiącu, od wieczora czternastego dnia tego miesiąca aż do wieczora dwudziestego pierwszego dnia będziecie jedli przaśniki.
(BW)

>Natomiast zgodnie z Janem miało to miejsce dzień wcześniej 14 nisan, w dniu Przygotowania Paschy.
>A zatem, niezależnie od tego, którą datę śmierci przyjmiemy, to i tak w dniu 16 nisan już nie żył, a Ty uparcie w tym dniu go wskrzeszasz.

Czas ukrzyżowania Jezusa -> do zmierzchu 14 Nisan; Dzień Przygotowania.

Mat. 27:62
62. Nazajutrz, czyli w dzień po święcie Przygotowania, zebrali się u Piłata przedniejsi arcykapłani i faryzeusze,
Mar. 15:42
42. A gdy już nadszedł wieczór, był to bowiem dzień Przygotowania, który jest przed sabatem,
Łuk. 23:54
54. A był to dzień Przygotowania i nastawał sabat.
(BW)

No i co? Znowu powklejać inf. nt; wieczerzy paschalnej przygotowanej przez uczniów Pierwszego Dnia Przaśników -> 15 Nisan, a 'gdy nastał wieczór zasiadł przy stole z dwunastoma' -> 16 Nisan?
W takim wypadku Jezus zostałby ukrzyżowany Drugiego Dnia Przaśników ale opisu takiego ukrzyżowania brak. Zresztą, akurat 16 Nisan o świecie to Jezus powinien zmartwychwstać. A tu wieczerza i zmartwychwstania brak.
04-10-2017 22:00 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>O zmroku, gdy kończy się dzień Przygotowania, rozpoczyna się święto Paschy, które jest jednocześnie pierwszym dniem święta Przaśników.
>No ale wszystkie Ewangelie mówią, że Jezus został ukrzyżowany w dniu Przygotowania, przed Paschą.

Nieprawda. Tylko w Ewangelii Jana Jezus został ukrzyżowany w dniu Przygotowania Paschy. Natomiast w ewangeliach synoptycznych ukrzyżowanie i śmierć miały miejsce w dniu święta Paschy, czyli pierwszego dnia Przaśników.
Przecież kilkakrotnie już o tym pisałem. Przejrzyj jeszcze raz te wypowiedzi.

>Jan. 18:39
>39. Lecz utarł się u was zwyczaj, aby wam wypuszczać na Paschę jednego; chcecie więc, abym wam wypuścił króla żydowskiego?

Tak, w tym przypadku masz rację. Zgodnie z Ewangelią Jana Jezus rzeczywiście został ukrzyżowany dzień przed świętem Paschy, czyli w dniu Przygotowania do Paschy. Świadczy o tym również - a może przede wszystkim - werset J 18, 28 ukazujący niechęć dostojników żydowskich, by wejść do rezydencji Piłata. W ten sposób usiłowali uniknąć rytualnej nieczystości, by móc spożyć wieczerzę paschalną.

>Czas ukrzyżowania Jezusa -> do zmierzchu 14 Nisan; Dzień Przygotowania.
>Mat. 27:62
>62. Nazajutrz, czyli w dzień po święcie Przygotowania, zebrali się u Piłata przedniejsi arcykapłani i faryzeusze,
>Mar. 15:42
>42. A gdy już nadszedł wieczór, był to bowiem dzień Przygotowania, który jest przed sabatem,
>Łuk. 23:54
>54. A był to dzień Przygotowania i nastawał sabat.

Nieprawda. Nie masz racji. Zgodnie z ewangeliami synoptycznymi (Marek, Mateusz, Łukasz) Jezus został ukrzyżowany i zmarł w dniu święta Paschy 15 nisan. W moich pięciu wypowiedziach, na które się powyżej powołałem, znajdziesz tego potwierdzenie.

Na "dowód" przytaczasz trzy paralelne wersety z trzech ewangelii synoptycznych. By udowodnić Ci, że nie masz racji, omówię ten z Ewangelii Marka. Z analizy dwóch pozostałych wynika dokładnie to samo.

Zacznę od umiejscowienia w czasie wersetu Mk 15, 42.
Kończy się dzień święta Paschy, która według synoptyków trwała od zmierzchu w czwartek do zmierzchu w piątek (jest to 15 nisan). Jak widać druga, dłuższa część tego święta przypadała na szósty dzień tygodnia, czyli nasz piątek. Z wersetów wcześniejszych od 15, 42 - od 14, 12 do 14, 26 - wynika, że na początku tego dnia Jezus z uczniami spożył paschalną wieczerzę. Teraz Jezus już nie żyje (15, 37). Zmarł na krzyżu mniej więcej przed trzema godzinami o godzinie dziewiątej (piętnastej naszego czasu) tego samego dnia.
Wracam do wersetu 15, 42. Nastał już wieczór. Przyjmijmy że jest orientacyjnie godzina dwunasta (osiemnasta naszego czasu) - kończy się 15 nisan, dzień święta Paschy.
I jeszcze jedno. Zmyliły Cię słowa: był to bowiem dzień Przygotowania. Rzeczywiście, był dzień przygotowania, ale nie ten "do Paschy", bo on był w dniu poprzedzającym święto Paschy, czyli skończył się mniej więcej 24 godziny temu. Ten dzień przygotowania, o którym mowa w 15, 42 nie był zatem, bo być już nie mógł, dniem Przygotowania do Paschy, lecz był dniem przygotowania do szabatu, a szabat zgodnie z synoptykami następował bezpośrednio po święcie Paschy.
Zwróć uwagę, że końcówka wersetu brzmi był to bowiem dzień Przygotowania, który jest przed sabatem.

Hebrajskie "szabbat" ("szabbaton") oznacza "odpoczynek". Szabat jest siódmym dniem tygodnia. Bóg siódmego dnia odpoczywał (Rdz 2, 2-3), bo się zmęczył przy stwarzaniu świata, to i człowiek musi w tym dniu odpoczywać. Bóg ustanowił szabat (m.in. Wj 31, 13-17), nakazał go przestrzegać i zagroził - jak to miał kiedyś w zwyczaju - że karą za nieprzestrzeganie szabatu jest śmierć (Wj 31, 14).
Tego dnia nie można więc wykonywać żadnych prac: sprzątać, prać, gotować, ani nawet podgrzewać posiłku, czy też wyjść do sklepu. Oczywistym jest więc, że do szabatu należy się odpowiednio przygotować w dniu poprzednim: w dniu przygotowania do szabatu.

Podam Ci jeszcze tłumaczenie wersetu Mk 15, 42 w kilku polskich przekładach:
Kiedy już nastał wieczór, ze względu na przygotowanie, to znaczy w przeddzień szabatu (Paulistów 2008)
A gdy już zmierzch zapadł, ponieważ był to dzień Przygotowania to znaczy przeddzień szabatu (Warszawsko-Praska 1997)
A gdy już nastał wieczór ponieważ było Przygotowanie, będące przed odpoczynkiem (Nowa Gdańska 2011)
Ponieważ wszystko to wydarzyło się w dniu poprzedzającym szabat (Słowo Życia 1989)
A ponieważ był dzień przygotowania, który jest przed szabatem, i nastał już wieczór (Uwspółcześniona Gdańska 2017)
W piątek pod wieczór, przed nastaniem sabatu (Współczesny Przekład 1991)


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
05-10-2017 02:25 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>Kończy się dzień święta Paschy, która według synoptyków trwała od zmierzchu w czwartek do zmierzchu w piątek (jest to 15 nisan). Jak widać druga, dłuższa część tego święta przypadała na szósty dzień tygodnia, czyli nasz piątek.

... a jak się to ma w korelacji do tygodnia rzymskiego? Żydzi stosowali tydzień 7 dniowy, zaś rzymianie tydzień 8 dniowy...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
05-10-2017 08:57 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>I jeszcze jedno. Zmyliły Cię słowa: był to bowiem dzień Przygotowania. Rzeczywiście, był dzień przygotowania, ale nie ten "do Paschy", bo on był w dniu poprzedzającym święto Paschy, czyli skończył się mniej więcej 24 godziny temu. Ten dzień przygotowania, o którym mowa w 15, 42 nie był zatem, bo być już nie mógł, dniem Przygotowania do Paschy, lecz był dniem przygotowania do szabatu, a szabat zgodnie z synoptykami następował bezpośrednio po święcie Paschy.

Wszyscy Ewangeliści napisali, że Jezus został ukrzyżowany przed sabatem, a zmartwychwstał po sabacie o świcie.
W opisie ukrzyżowania Jezusa też występuje zgodność. Jest Piłat, jest sądzenie, jest ciemność trwająca 3 godziny, rzucanie losów, połamanie goleni.
Jezus wisi na krzyżu do wieczora. Jan dodaje, że byłoby to przed Paschą.
A przed Paschą to 14 Nisan; Pascha o zmierzchu. Od wieczora 15 Nisan i Pierwszy Dzień Przaśników inaczej sabat.

Jan. 18:28
28. Prowadzili więc Jezusa od Kaifasza na zamek; a było rano; ale sami nie weszli na zamek, aby się nie skalać, by móc spożyć wieczerzę paschalną.
Jan. 18:39
39. Lecz utarł się u was zwyczaj, aby wam wypuszczać na Paschę jednego; chcecie więc, abym wam wypuścił króla żydowskiego?
(BW)

No i właśnie na tej podstawie powtórzę
Mat. 26:17-20
17. A w pierwszy dzień Przaśników [15 Nisan] przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali: Gdzie chcesz, abyśmy ci przygotowali wieczerzę paschalną?
18. A On rzekł: Idźcie do miasta, do wiadomego nam człowieka i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój bliski, u ciebie urządzę Paschę z uczniami moimi.
19. I uczynili uczniowie tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę.
20. A gdy nastał wieczór [16 Nisan], usiadł przy stole z dwunastoma uczniami.
(BW)

Opis wieczerzy tzw. paschalnej pokazuje Jezusa żywego w dniu 16 Nisan, a akurat tego dnia powinien zmartwychwstać o świcie. Dlatego też opis ukrzyżowania Jezusa nie jest prawdą. Do czasu wieczerzy nikt Jezusa nie wydał.
02-10-2017 17:34 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>-- W czwartej ewangelii wszystkie te wydarzenia rozgrywają się 24 godziny wcześniej. Zatem opisana u Jana ostatnia wieczerza, którą Jezus spożył z uczniami, nie była wieczerzą sederową, gdyż odbyła się w dniu Przygotowania Paschy, czyli dobę przed nią. Również pozostałe wydarzenia - wraz ze śmiercią - miały miejsce w dniu Przygotowania.

#1
Niestety, mój dopisek absolutnie nie przyczyni się do rozjaśnienia mętliku z datami.
Mam nadzieję, że wprost przeciwnie

#2
Otóż wiadomo, że kalendarz księżycowy (którego jeszcze dziś używają Żydzi) został ostatecznie przyjęty i wprowadzony dopiero po powrocie z niewoli babilońskiej (w miejsce starego słonecznego, gdzie dzień zaczynał się normalnie tzn. o wschodzie słońca).
Lecz kiedy dokładnie - nie wiadomo.

#3
Nie wszyscy jednak godzili się na taką zmianę - oczywiście z powodów religijnych (jak zwykle u Żydów).
Konfesyjnie odpowiada to starym sporom wcześniejszych interpretacji boga jhwh - czy on proweniencji solarnej, czy lunarnej.
Politycznie zaś - odpowiada ordynarnej kwestii władzy w Judei, 'ważniejszości' 'odłamów' religijnych - czy ten miejscowy, lokalny ('kananejski' z księżycem Asztarte), czy też przyniesiony z powrotem przez uchodźców do Egiptu, mającym 'w tle' Eliasza (później 'Heliosa'), czy też odłam postbabilońsko-perski, z 'duchem' (stwarzającym Słońce i Księżyc - czym je zupełnie odbóstwił).
Wygrał ten trzeci - lecz wciąż nie wiadomo kiedy.

#4
Np. tacy Esseńczycy - wyrzuceni poza społeczność Izraela przez kapłanów jerozolimskich - do końca swojego istnienia stosowali kalendarz słoneczny.
Jak było wśród 'ludu pracującego miast i wsi' - trudno orzec.
Jak było w 'jezusowej' Galilei na przełomie er? Też nie wiadomo.

#5
A wszystko to piszę po to, gdyż w kalendarzu słonecznym (np. esseńskim) Pascha wypadała... ( no? no? dobrze!) dokładnie jeden dzień wcześniej, niż Pascha żydowskich kapłanów świątynnych...
(Wiem o tym z Muchowskiego " Rękopisy z Qumran..." ale w wersji papierowej i nie chce mi się przepisywać. W zastępstwie np. to: www.teolog(*)ieczerza-w-czwartek-czy-piatek)

#5
'Jasny i przejrzysty styl' ( ) i 'klimat konkretnego realizmu' ( ) Ewangelii Jana jest uderzająco podobny do Qumrańskich (esseńskich) 'rozważań tajemnicy stawania się' (p. Muchowski). Czy przypadkowo?
Czyż nie wygląda to raczej na 'przechwycenie' starej, przedmojżeszowej ludowej legendy 'zmartwychwstałego boga', złączenie jej z popularną opowieścią o zabitym proroku (którymkolwiek) - czym 'delikatnie' dostosowano ją do własnego odcienia jahwizmu, tego solarnego.
Że były takie próby wcześniej, to oczywiste - ale w apokryfach. Na przykład sam prorok Izajasz po ukamienowaniu został... wniebowzięty (p. Wniebowstąpienie Izajasza). O Eliaszu ('Heliosie' = 'Słońcu') nie wspominając...
Nie przyjęło się? Trudno... Poczekamy na następną okazję (tzn. kolejnego zabitego znanego proroka).

#6
O 'solarności' judejskiego chrześcijaństwa można poczytać np. tu:
www.racjon(*)s,9668/q,Sledzenie.tropow.Pana
www.racjon(*)zi.dla.ludzi.umiejacych.myslec

Prymitywną i naiwną wersję 'solarnej interpretacji Jezusizmu' głosi tu Duch Przenajświętszy - "TAKA NASZA FORUMOWA ZARATUSTRA". Szkoda czytać...

Ad calendas Drobneras...
05-10-2017 18:05 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>-- W czwartej ewangelii wszystkie te wydarzenia rozgrywają się 24 godziny wcześniej. Zatem opisana u Jana ostatnia wieczerza, którą Jezus spożył z uczniami, nie była wieczerzą sederową, gdyż odbyła się w dniu Przygotowania Paschy, czyli dobę przed nią. Również pozostałe wydarzenia - wraz ze śmiercią - miały miejsce w dniu Przygotowania.
>Niestety, mój dopisek absolutnie nie przyczyni się do rozjaśnienia mętliku z datami.

Kwestia rozbieżności dat wydarzeń z ostatnich dni życia Jezusa (data ostatniej wieczerzy, ukrzyżowania i śmierci), występujących pomiędzy Ewangelią Marka i w konsekwencji pozostałymi dwoma ewangeliami synoptycznymi Mateusza i Łukasza z jednej strony a Ewangelią Jana z drugiej, od wielu lat spędza sen z powiek badaczom Nowego Testamentu. Podejmowane były liczne próby uzgodnienia rozbieżnych dat, wysunięto wiele hipotez. Wykorzystane były nawet rękopisy z Qumran.
Ktoś mógłby powiedzieć, że sprawa nie jest aż tak istotna, w końcu chodzi tylko o jeden dzień różnicy, niemniej pytanie zasadnicze brzmi: dlaczego w ogóle taka rozbieżność występuje?
Dla chrześcijan sprawa ta jest tym bardziej poważna, że ten skromny jeden dzień różnicy solidnie podważa dogmatyczną nieomylność Biblii oraz jej natchniony i objawiony charakter. A to już jest dla chrześcijan poważny problem.

Ponieważ w dalszej części swej wypowiedzi poruszyłeś kwestię różnych kalendarzy stosowanych w starożytnym Izraelu - również w czasach Jezusa - i występujących pomiędzy nimi rozbieżności, a także powiązałeś to z rozbieżnościami w datowaniu ostatniej wieczerzy, ukrzyżowania i śmierci, zatem już teraz postaram się zasygnalizować, co do tej pory w tych kwestiach ustalono.

(1) Pomimo, że w niniejszym wątku kilkakrotnie pisałem już o rozbieżnościach w datowaniu ostatniej wieczerzy, ukrzyżowania i śmierci Jezusa, niemniej jeszcze raz przypomnę te różnice:
-- według synoptyków święto Paschy (15 nisan) trwało od zmierzchu w czwartek do zmierzchu w piątek;
-- zaś według Jana od zmierzchu w piątek do zmierzchu w sobotę.
Ale na tym nie koniec, ponieważ:
-- według synoptyków wydarzenia - które wymieniłem powyżej - miały miejsce w dniu święta Paschy;
-- zaś według Jana w dniu Przygotowania 14 nisan, czyli dzień przed świętem Paschy.
To również jeszcze nie koniec, gdyż z podsumowania tych informacji wynika, że:
-- według synoptyków Jezus zmarł po południu w piątek 15 nisan;
-- zaś według Jana - pod wieczór też w piątek, ale14 nisan.

(2) Wiadomo, że czasach Jezusa w użyciu były dwa kalendarze. Większość Żydów, w tym przede wszystkim mieszkańcy Jerozolimy, używała kalendarza księżycowego, który był kontrolowany przez Sanhedryn i uznawany za oficjalny. Kalendarz słoneczny natomiast stosowany był przez gminę esseńczyków skupionych m.in. wokół Qumran oraz wielu Żydów zamieszkających zarówno w Jerozolimie, jak i w innych miastach i wsiach.

Kalendarz słoneczny liczył 364 dni (8 miesięcy po 30 dni oraz 4 miesiące kończące kwartały - czyli III, VI, IX i XII - po 31 dni), czyli 52 tygodnie po 7 dni. Według tego kalendarza każdy rok zaczynał się tym samym dniem, również święta wypadały corocznie w tych samych dniach. Święto Paschy (15 nisan) w kalendarzu słonecznym wypadało zawsze od zmierzchu we wtorek do zmierzchu w środę (seder po zmierzchu we wtorek).

Kalendarz księżycowy liczył 354 dni (6 miesięcy po 29 dni i 6 miesięcy po trzydzieści dni - pierwszy miesiąc to nisan, a dwunasty adar). Aby wyrównać różnicę do kalendarza słonecznego decyzją Sanhedrynu co 3 lata dodawano dodatkowy miesiąc liczący 30 dni - tzw. drugi adar). W tym kalendarzu święta, a więc również święto Paschy - przypadały na różne dni tygodnia.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
05-10-2017 18:06 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
(3) W roku 1957 Annie Jaubert z Francji (znana z badań nad zwojami z Qumran) wysunęła hipotezę, która w zamierzeniu miała pogodzić ze sobą relacje synoptyków z relacją Jana oraz usunąć drastyczną rozbieżność ewangelicznych relacji. Oto zaproponowany przez Jaubert przebieg wydarzeń:
-- Święto Paschy opisane przez synoptyków było obchodzone według kalendarza słonecznego i przypadło na okres od zmierzchu we wtorek do zmierzchu w środę dnia 15 nisan 30 roku n.e.
-- Święto Paschy wspomniane w czwartej ewangelii to święto oficjalne obchodzone 15 nisan od zmierzchu w piątek do zmierzchu w sobotę, przy czym święto synoptyków wyprzedzało święto czwartej ewangelii o 3 dni (w obu kalendarzach pokrywały się dni tygodnia a nie daty).
-- Jezus wraz z apostołami spożył wieczerzę paschalną właśnie w ten wtorek wieczorem, czyli w terminie, kiedy spożywali ją również esseńczycy - opisane to zostało przez synoptyków (według kalendarza słonecznego był 15 nisan, według księżycowego - 12 nisan).
-- Ukrzyżowanie i śmierć mają miejsce 14 nisan, w dniu Przygotowania Paschy obchodzonej według kalendarza księżycowego - czyli zgodnie z relacją czwartego ewangelisty (w kalendarzu słonecznym był wtedy 17 nisan).
-- W dniach pomiędzy wtorkiem i piątkiem odbyły się przesłuchania przed Sanhedrynem oraz przesłuchanie przed Piłatem.

(4) Hipoteza A. Jaubert została przyjęta niemal entuzjastycznie, oczywiście głównie przez środowisko badaczy chrześcijańskich. Wyglądało bowiem na to, że problem rozbieżności między synoptykami a Janem znalazł pożądane zakończenie. Jednakże na głosy rzeczowej krytyki nie trzeba było długo czekać.
Finał okazał się niekorzystny dla A. Jaubert. Poległa wraz ze swą hipotezą, gdyż nie potrafiła odeprzeć krytycznych argumentów . Mógłbym te argumenty tu przytoczyć - choćby tylko te najważniejsze - ale czasu brak i miejsca szkoda. I tak piszę zbyt obszernie.

(5) Hipoteza Annie Jaubert jest obecnie już tylko ciekawostką, podobnie jak dwie czy trzy odmienne od niej próby pogodzenia relacji synoptyków i Jana, które jednak również rozbiły się o mur argumentów.
Jak łatwo się domyślić, do konsensusu jeszcze nie doszło. Trzeba się zatem póki co pogodzić z występowaniem dwóch odmiennych tradycji w datowaniu (i przebiegu) ostatniej wieczerzy oraz śmierci Jezusa i zdecydować na jedną z nich.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
05-10-2017 19:14 
 Ocena 2 na 2
4poryroku (951 punktów)
>ale czasu brak i miejsca szkoda. I tak piszę zbyt obszernie

Na Twoje wpisy miejsca nie jest szkoda a mnie jako czytelnika obszerność nie przeszkadza. Więc jak uda Ci się wyłuskać chwilę to pisz ile wlezie.
05-10-2017 18:08 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Np. tacy Esseńczycy - wyrzuceni poza społeczność Izraela przez kapłanów jerozolimskich - do końca swojego istnienia stosowali kalendarz słoneczny.
>Jak było wśród 'ludu pracującego miast i wsi' - trudno orzec.
>Jak było w 'jezusowej' Galilei na przełomie er? Też nie wiadomo.

Wszystko u Żydów sprowadzało się do obchodów świąt i postów.
Podobno wydarzyło się nawet, że zwolennicy kalendarza solarnego - czyli esseńczycy - oskarżyli księżyc o zafałszowywanie kalendarza. Wysuwali zarzuty do zwolenników kalendarza księżycowego, że przeciwstawiają się nakazom Boga obchodząc święta w niewłaściwych terminach.
Niewątpliwie kalendarz solarny stosowany przez esseńczyków spowodował, że znaleźli się poza przeważającą masą społeczności żydowskiej. Z jednej strony zostali z niej wyrzuceni przez kapłanów, czyli zwolenników kalendarza lunarnego, z drugiej zaś sami się oddzielili, aby wykonywać nakazy religijne we właściwych - jak twierdzili - terminach.

>A wszystko to piszę po to, gdyż w kalendarzu słonecznym (np. esseńskim) Pascha wypadała... ( no? no? dobrze!) dokładnie jeden dzień wcześniej, niż Pascha żydowskich kapłanów świątynnych... (Wiem o tym z Muchowskiego " Rękopisy z Qumran..."(...)

No i tu wystąpiła pewna między nami rozbieżność.
Czytałem kiedyś Komentarze do rękopisów znad Morza Martwego Piotra Muchowskiego. Dość dawno jednak to było. Próbowałem wczoraj bezskutecznie książkę zdobyć, okazała się dla mnie niedostępna.
O ile jednak pamiętam, Muchowski wyraźnie w niej zaznacza trzydniową różnicę między oma kalendarzami: lunarnym i solarnym.

>Prymitywną i naiwną wersję 'solarnej interpretacji Jezusizmu' głosi tu Duch Przenajświętszy - "TAKA NASZA FORUMOWA ZARATUSTRA". Szkoda czytać...

Szkoda czytać, szkoda się denerwować. Jedyne, co pozostało, to lekceważyć i nie zwracać uwagi. Na nic więcej nie zasługuje.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
05-10-2017 19:39 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>>A wszystko to piszę po to, gdyż w kalendarzu słonecznym (np. esseńskim) Pascha wypadała... ( no? no? dobrze!) dokładnie jeden dzień wcześniej, niż Pascha żydowskich kapłanów świątynnych... (Wiem o tym z Muchowskiego " Rękopisy z Qumran..."(...)

>O ile jednak pamiętam, Muchowski wyraźnie w niej zaznacza trzydniową różnicę między oma kalendarzami: lunarnym i solarnym.

Również czytałem o tym dość dawno i rzeczywiście "termin środowy" kołacze mi w pamięci.
Pamiętam za to o zwyczaju postu Taanit Bechorim, przypadającym dokładnie na jeden dzień przed Paschą, w którym J. - jako pierworodny - powinien uczestniczyć i dopiero po zachodzie słońca "Wieczerzać" (dlatego jeszcze bez baranka paschalnego) - co również mogło być wzorcem 'Wieczerzy'.
Dodatkowo: praktykę jednodniowych przesunięć całego kalendarza oficjalnie stosowali kapłani saducejscy - boetuzjanie - w zależności od wzajemnej konfiguracji Paschy z Szabatem - przeciw czemu protestowali faryzeusze i co zapewne w osobistych, domowych praktykach bojkotowali.

Ufam, iż te moje informacje już wystarczająco domąciły i dogmatwały kwestię daty Wieczerzy i Ofiarowania.

Nic to, weselmy się: "Ale za to niedziela, niedziela będzie dla nas!"

Drobner, nieterminowy
05-10-2017 23:23 
 Ocena 6 na 6
Drobner (19539 punktów)
W kwestii rytuałów bliskowschodnich nie do przecenienia jest Frazer J.G., Złota gałąź (np. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1962).
Co ciekawe, może nam pomóc w 'kwestii dat', wskazując, że nie one są ważne, jednocześnie podając 'inne' ( ).
Pozwolę sobie zacytować istotne fragmenty tej klasycznej już pracy:
Cytat:
Żyć i dawać życie, spożywać pokarm i płodzić dzieci było główną potrzebą człowieka w przeszłości i pozostanie nią w przyszłości, jak długo istnieć będzie świat. (...) Tak więc przede wszystkim pożywienie i dzieci starali się zdobyć ludzie za pomocą magicznych zabiegów mających regulować pory roku.
Obrządki te były najbardziej rozpowszechnione w krajach graniczących z wschodnim wybrzeżem Morza Śródziemnego. Ludy Egiptu i Azji Zachodniej pod imionami Ozyrysa, Tammuza, Adonisa i Attisa przedstawiały doroczny schyłek i powrót życia, szczególnie życia roślinnego, uosobionego w postaci boga co roku umierającego i powstającego ze zmarłych. Różniły się nazwy i szczegóły obrządków w zależności od kraju, ale istota pozostawała nie zmieniona.
(...)
Kult Adonisa istniał u ludów semickich Babilonii i Syrii, a Grecy zapożyczyli go od nich już w siódmym wieku przed narodzeniem Chrystusa. Prawdziwe imię bóstwa było Tammuz, nazwa Adonis jest jedynie semickim adon, 'pan', zaszczytnym tytułem, którym posługiwali się wierni zwracając się do niego.
(...) Tammuz miał umierać co roku, opuszczając wesołą ziemię dla mrocznego świata podziemnego, i że co roku jego boska kochanka wyruszała na poszukiwania 'do kraju, skąd nie ma powrotu, do domu ciemności, gdzie kurz leży na drzwiach i ryglach'.
(...)
Wygląda na to, że to fenickie święto przypadało wiosną, ponieważ data związana była ze zmianą koloru wody w rzece Adonis, a współcześni podróżnicy zaobserwowali zjawisko to wiosną. O tej porze roku czerwona ziemia zmyta deszczami w górach zabarwia wody nie tylko rzeki, ale i morza czerwonym, krwistym kolorem, uchodzącym za krew Adonisa, którego co roku rani śmiertelnie dzik na górze Liban.
(...)
[w Rzymie] dwudziestego drugiego marca ścinano sosnę w lesie i przynoszono ją do świątyni Cybele, gdzie czczona była jako wielkie bóstwo. Obowiązek przynoszenia świętego drzewa powierzano cechowi Nosicieli Drzewa. Pień owinięty był jak zwłoki wełnianymi pasami i przykryty wieńcami z fiołków, albowiem kwiat ten wyrastał rzekomo z krwi Attisa, podobnie jak róże i anemony wyrosły z krwi Adonisa. Do pnia przywiązana była figura młodzieńca, niewątpliwie samego Attisa. Drugiego dnia świąt, dwudziestego trzeciego marca, główną ceremonią było, jak się zdaje, granie na trąbach. Trzeci dzień, dwudziesty czwarty marca, znany był jako Dzień Krwi. Archigallus, czyli arcykapłan, wytaczał krew ze swych ramion i składał ją w ofierze. Nie tylko on jeden składał tę krwawą ofiarę. (...) pomniejsi kapłani rozpuściwszy włosy , tak długo wirowali w tańcu, kiwając głowami w obłędnym podnieceniu, znieczuleni na ból, zadawali sobie rany czerepami i nożami spryskując krwią ołtarz i święte drzewo. Celem tego strasznego rytuału było prawdopodobnie opłakiwanie Attisa i, być może, przydanie mu sił do zmartwychwstania.
(...) nie mamy powodu powątpiewać, że w Dzień Krwi opłakiwano Attisa nad figurą, którą następnie grzebano. Figura chowana w grobie była prawdopodobnie tą samą, którą zawieszano uprzednio na drzewie.
(...) Gdy jednak wieczór zapadał, smutek wiernych ustępował miejsca wesołości. Nagle rozbłyskiwało światło w ciemnościach, otwierano grób, bóg powstawał z martwych, a kapłan, dotykając ust wiernych balsamem, szeptał im do ucha radosną nowinę o zbawieniu. Uczniowie boga głosili, że jego zmartwychwstanie jest zapowiedzią, iż wszyscy powstaną z grobów. Następnego dnia, dwudziestego piątego marca, uchodzącego za wiosenne zrównanie dnia z nocą, obchodzono boskie zmartwychwstanie wybuchami dzikiej radości. (...) Było to Święto Radości (Hilaria).
(...)
Możemy domyślać się, że w dawniejszych czasach kapłan noszący imię i odgrywający rolę Attisa bywał wieszany lub zabijany na świętym drzewie podczas wiosennych świąt Cybele i że barbarzyński ten zwyczaj przybrał potem łagodniejszą formę, znaną nam z późniejszych czasów, kiedy to kapłan wytaczał sobie krew z ramienia pod świętym drzewem, a na drzewie zawieszał już tylko figurę.

Ale Żydzi, przynajmniej od pewnego momentu, nie chcieli już świętować starych kananejsko-fenickich świąt. Wprowadzili sobie inny rytuał i inną legendę na temat 'wiosennego święta' (tzw. Mojżesz & Co). Do innej kasty kapłanów popłynęły pieniądze i ofiary posyłane do Jerozolimy...

Ale: "stara gwardia umiera lecz się nie poddaje!" (jak to rzekł krótko Cambronne: "Merde!").
Pod takim, siakim, czy inakim pretekstem dopasuje się swoją legendę i obrządki do odpowiednio przekształconych 'wydarzeń' współczesnych, i oto 'powstaje' nam i 'nowy bóg' i 'nowa religia' i 'nowy kościół'....
A jeśli jeszcze stara świątynia padnie (kara boska, panie!), starzy kapłani stracą władzę (kara boska, panie!) oraz całe państwo zniknie (kara boska, panie!) - łatwo wmówić przerażonym i pognębionym, niewykształconym i naiwnym ludziom, najpierw historyjkę o Nauczycielu, którego później przerobi się na Proroka, następnie na Mesjasza, by w końcu zrobić z niego Boga. Wszystkie te etapy widać w NT. Kto chce, niech doczyta opracowania NT albo niech poprosi Andrzeja51, bo mi się pisać o tym nie chce.
Żydzi - mądry ludek - przerobili sobie mozaizm na judaizm rabiniczny, faryzeizm na talmudyzm i nigdy nie pozwolili już kapłanom na jakikolwiek wpływ na siebie.
A co zrobią oszuści przyzwyczajeni do pasożytnictwa, kasy, władzy i splendorów? Znajdą innych głupków do płacenia, inne owce do strzyżenia...
W nowej religii MUSIAŁ więc znaleźć się Dzień Ustanowienia Kapłaństwa....
Czy to będzie wtorek, środa, czwartek, rano, wieczór czy południe - jest już ABSOLUTNIE NIEISTOTNE...

Drobner, z całotygodniowymi pozdrowieniami dla chrześcijan...
01-10-2017 08:38 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Ja twierdzę, że Jezus nie został ukrzyżowany 14 Nisan i nie zmartwychwstał 16 Nisan. I to właśnie ewangelia Jana pozwoliła mi na myślenie w tym kierunku.
>Jeżeli uznam za prawdę, że Jezus był w Jerozolimie na święcie Paschy po wyrzuceniu kupców ze świątyni czyli w roku, w którym miał być ukrzyżowany to okazuje się, że ukrzyżowanie nie jest prawdą.
>Jan. 2:13-15
>Mat. 21:12
>Mat. 21:17-19
>Jan. 2:23-25

Po pierwsze:
Przestań wreszcie przepisywać werset po wersecie ze wszystkich ewangelii. Zamiast tego postaraj się swoimi słowami wyjaśnić swoje rozumowanie, które możesz, a właściwie powinnaś - poprzeć cytatami z NT, choćby tylko przez podanie ich numeracji.

Po drugie:
Już w poprzedniej wypowiedzi napisałem Ci, byś nie łączyła ze sobą opisów ostatnich dni życia Jezusa z ewangelii synoptycznych z wersetami z czwartej ewangelii i na tej podstawie wyciągała jakieś wnioski. To jest niedopuszczalne.

Któryś z dwóch ewangelistów, bądź Marek (a w ślad za nim Mateusz i Łukasz) lub Jan dokonał świadomej zmiany czasu i przebiegu wydarzeń. Powtarzam jeszcze raz: według Jana Jezus został ukrzyżowany i zmarł w dniu Przygotowania, czyli dzień przed świętem Paschy, zaś według Marka wszystko to miało miejsce o dzień później, niż twierdzi Jan, czyli w czasie tego święta.
Zwróć również uwagę, że ostatnia wieczerza ma w tych ewangeliach inny przebieg.

Powtarzam - mógł to zrobić każdy z nich i w obu przypadkach można wytłumaczyć, jakie powody nim kierowały.

Jeśli zmian, o których piszę, dokonał Marek, czyli umiejscowił ukrzyżowanie i śmierć Jezusa w dniu Paschy pomimo, że zaistniały dzień wcześniej, czyli w dniu Przygotowania, to nie uczynił tego po to, by ukazać, jak Jezus ustanowił rytuał Eucharystii - bo jest niemal pewne, że Jezus tego nie uczynił - lecz raczej po to, by opisać ten rytuał, który w czasie, gdy Marek pisał swą ewangelię, był już praktykowany w pierwotnych gminach chrześcijańskich.

Jeśli natomiast zmiany wprowadził Jan, to znaczy umiejscowił te wydarzenia dzień przed świętem Paschy, czyli w dniu Przygotowania pomimo, że zaistniały właśnie w trakcie święta, czyli dzień później, to uczynił tak dlatego, by uczynić Jezusa barankiem paschalnym, co można by uznać jako zgodne z przesłaniem jego ewangelii.

Po trzecie:
W jednej z wcześniejszych wypowiedzi zwróciłem uwagę na fakt, że Jan z nieznanych powodów już w drugim rozdziale swojej ewangelii - czyli na początku publicznej działalności Jezusa - umieścił opowieść o wypędzeniu kupców i przekupniów ze świątyni. Według zgodnej relacji synoptyków wydarzenie to - bezwzględnie autentyczne - miało miejsce podczas jedynego opisanego przez nich pobytu Jezusa w Jerozolimie pod koniec jego działalności publicznej i okazało się brzemienne w skutkach doprowadzając do ukrzyżowania. U Jana natomiast zdarzenie to nie wywołało w stosunku do Jezusa żadnych negatywnych następstw.

Mam nadzieję, że zdawałaś sobie z tego sprawę łącząc wyżej opisaną relację Jana z relacjami synoptyków.

Po czwarte:
>Mat. 21:17-19
>17. I opuściwszy ich, wyszedł z miasta do Betanii i tam zanocował.
>18. A rano, wracając do miasta, łaknął.
>19. I ujrzawszy przy drodze jedno drzewo figowe zbliżył się do niego, ale nie znalazł na nim nic oprócz samych liści. I rzecze do niego: Niechaj się już nigdy z ciebie owoc nie rodzi na wieki. I uschło zaraz figowe drzewo.
>Jan. 2:23-25
>23. A gdy był w Jerozolimie na święcie Paschy [14 Nisan o zmierzchu], wielu uwierzyło w imię jego, widząc cuda, których dokonywał.
>24. Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich
>25. I od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.

Wyjaśnij mi, co te wydarzenia mają wspólnego z ukrzyżowaniem i śmiercią Jezusa.

>Umieściłam drogę za Jezusem od Rady Najwyższej u Kaifasza pt; Uboga wdowa.
>Masz jakieś zastrzeżenia do tej drogi?

Nie rozumiem tego, co napisałaś.
Wspominasz o drodze Jezusa od rady najwyższej, wymieniasz Kaifasza i mieszasz to z wątkiem o ubogiej wdowie znanym z ewangelii Marka i Łukasz.
Wyjaśnij mi, co te wątki mają ze sobą wspólnego, a także co mają wspólnego z ukrzyżowaniem i śmiercią Jezusa.

>>>Nie wie, że 16 Nisan Jezus żył i Judasz również.
>>Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
>Jezus z dwunastoma w dniu 16 Nisan, a anioł Pański przy grobowcu.

Miałaś wyjaśnić, ale nic nie wyjaśniłaś. Spróbuj to zrobić tak, bym coś z tego zrozumiał, a nie tylko domyślał się, o co chodzi.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-10-2017 09:14 
 Ocena 5 na 5
szarley (54908 punktów)
>Któryś z dwóch ewangelistów, bądź Marek (a w ślad za nim Mateusz i Łukasz) lub Jan dokonał świadomej zmiany czasu i przebiegu wydarzeń.

Pytanie czy na pewno świadomej?
Ewangelie były spisywane moc czasu po opisywanych wydarzeniach, były to spisywane wersje krążące przez dziesięciolecia z ust do uszu, łatwo więc też o nieświadome pomyłki.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-10-2017 18:36 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Któryś z dwóch ewangelistów, albo Marek (a w ślad za nim Mateusz i Łukasz) albo też Jan dokonał świadomej zmiany czasu i przebiegu wydarzeń.
>Pytanie czy na pewno świadomej?
>Ewangelie były spisywane moc czasu po opisywanych wydarzeniach, były to spisywane wersje krążące przez dziesięciolecia z ust do uszu, łatwo więc też o nieświadome pomyłki.

Tak, przyznaję, jest pewna nieścisłość w tym, co napisałem.
Istnieją dwie możliwości. Albo ewangelista świadomie zmienił zgodną z faktami informację, którą posiadał, albo też dysponował informacją juz przekształconą w procesie ustnego przekazu i taką nieświadomie przelał na papier.

Tak czy inaczej, dysponujemy sprzecznymi informacjami na temat daty i przebiegu ostatniej wieczerzy oraz daty ukrzyżowania i śmierci Jezusa: z jednej strony wersja Jana, z drugiej wersja synoptyków. Oznacza to, że (co najmniej) jedna z nich jest nieprawdziwa, czyli po prostu fałszywa.

Poglądy historyków nie są w tej kwestii uzgodnione. Argumenty przemawiające na korzyść poszczególnych opinii sa powszechnie znane. Nie potrafię napisać, który z poglądów jest dominujący.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-10-2017 18:56 
 Ocena 7 na 7
szarley (54908 punktów)
>Istnieją dwie możliwości. Albo ewangelista świadomie zmienił zgodną z faktami informację, którą posiadał, albo też dysponował informacją juz przekształconą w procesie ustnego przekazu i taką nieświadomie przelał na papier.
>Tak czy inaczej, dysponujemy sprzecznymi informacjami na temat daty i przebiegu ostatniej wieczerzy oraz daty ukrzyżowania i śmierci Jezusa: z jednej strony wersja Jana, z drugiej wersja synoptyków. Oznacza to, że (co najmniej) jedna z nich jest nieprawdziwa, czyli po prostu fałszywa.

Wcale mnie to nie dziwi. Pamiętam dyskusję dwóch moich krewniaczek, które 50 lat temu wadziły się czy ich jakiś dziadek 50 lat wcześniej zginął na froncie serbskim czy włoskim. Z jednej strony nie należy lekceważyć ustnych przekazów, im dawniejsze tym staranniejsze (?) z drugiej jednak ktoś komuś źle przekazał, ktoś źle zapamiętał, ktoś znadinterpretował...

Niestety nie znam pozostałych ewangelii na tyle, aby doszukiwać się w nich jeszcze innych wariantów. "Pomyłki" w Ewangeliach były później jeszcze wielekroć robione przy przepisywaniu i miało to charakter celowy jak i przypadkowy. Mój przyjaciel, znający język grabar, podawał przykłady dopisków, których nie ma w ormiańskim tłumaczeniu Biblii. Zapewne więcej tych przykładów znasz, głupio byłoby Cię uczyć

Przy okazji zastanawia mnie jedno: Nasz przyjaciel Andrzej Bogusławski polecił mi kiedyś książkę B.D. Ehrmana "Nowy Testament. Historyczne wprowadzenie do literatury wczesnochrześcijańskiej" Kupiłem, przeczytałem i... nie rozumiem, dlaczego autor pominął ewangelie niekanoniczne. Czyżby w badaniach nad Ewangeliami miały one aż tak niskie znaczenie? Jeśli tak, to dlaczego?

(oczywiście można przyjąć, że Ewangelie pisał jakiś znudzony mnich... )
Pozdrawiam

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2017 14:01 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Niestety nie znam pozostałych ewangelii na tyle, aby doszukiwać się w nich jeszcze innych wariantów. "Pomyłki" w Ewangeliach były później jeszcze wielekroć robione przy przepisywaniu i miało to charakter celowy jak i przypadkowy. Mój przyjaciel, znający język grabar, podawał przykłady dopisków, których nie ma w ormiańskim tłumaczeniu Biblii. Zapewne więcej tych przykładów znasz, głupio byłoby Cię uczyć

Najsłynniejszym z takich dopisków, których brak w większości tekstów ormiańskich, jest tzw. dłuższe zakończenie Ewangelii Marka - wersety 16, 9-20.
Zakończenia tego nie posiada ponadto większość rękopisów koptyjskich, nie posiadają go również niektóre rękopisy syryjskie oraz kanony Euzebiusza. Jednak, co najważniejsze, nie posiadają go także dwa najważniejsze kodeksy IV wieku, Watykański i Synajski.
Jeśli powyższe informacje połączy się z innymi, powszechnie znanymi argumentami - które tu pominę - to wniosek końcowy może być tylko jeden: dłuższe zakończenie Ewangelii Marka jest zgodnie uznawane za nieautentyczny, późniejszy dopisek do ewangelii.

Przeczytaj teraz uważnie cały rozdział szesnasty (krótsze zakończenie 16, 1-8 oraz dłuższe nieautentyczne 16, 9-20) i zwróć uwagę jak kończy się zakończenie krótsze, jakie zaś informacje znajdują się w zakończeniu dłuższym. Możesz sobie sam odpowiedzieć, czy autor ewangelii - wraz z jej krótszym zakończeniem - znał informacje pojawiające się w zakończeniu dłuższym - a jeżeli tak, to dlaczego nic o tym nie napisał - czy też ich nie znał. Innymi słowy - czy wiedział cokolwiek o ukazywaniu się "zmartwychwstałego" Jezusa (Mk 16, 9.12.14-19), poleceniu wydanym apostołom (Mk 16, 15-18) oraz o tym, że Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga Mk 16, 19).

>Przy okazji zastanawia mnie jedno: Nasz przyjaciel Andrzej Bogusławski polecił mi kiedyś książkę B.D. Ehrmana "Nowy Testament. Historyczne wprowadzenie do literatury wczesnochrześcijańskiej" Kupiłem, przeczytałem i... nie rozumiem, dlaczego autor pominął ewangelie niekanoniczne.

Najdelikatniej, jak tylko mogę, napiszę, że widocznie skleiło się kilkanaście kartek w Twoim egzemplarzu. Otwórz jeszcze raz książkę na stronie 280. Zaczyna się w tym miejscu rozdział 13: Wiele twarzy Jezusa - pozostałe ewangelie wczesnochrześcijańskie. Rozdział kończy się na stronie 306. Są w nim dość ogólne informacje o takich ewangeliach apokryficznych, jak np.: Nazarejczyków, Hebrajczyków, ebionitów, Tomasza (bardzo ważny apokryf) oraz dzieciństwa i męki.

>Czyżby w badaniach nad Ewangeliami miały one aż tak niskie znaczenie?

Mają znaczenie, nazwijmy je pomocnicze. Decydujące są teksty kanoniczne.

>(oczywiście można przyjąć, że Ewangelie pisał jakiś znudzony mnich...

Autorem tej bzdury jest Duch Prawdy, postać groteskowa obdarzona chorą wyobraźnią, samozwańczy Duch Święty czyli Bóg w trzeciej osobie, z którym Bóg w pierwszej osobie rozmawia przez telefon.
Zresztą Duch Prawdy już od około trzech lat jakoś nie potrafi czegoś więcej na ten temat napisać, mimo że kilkakrotnie o to się do niego zwracałem.

Pozdrawiam ciepło.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
02-10-2017 19:19 
 Ocena 2 na 2
szarley (54908 punktów)
>Najsłynniejszym z takich dopisków, których brak w większości tekstów ormiańskich, jest tzw. dłuższe zakończenie Ewangelii Marka - wersety 16, 9-20.
Trudno w tym doszukać niecelowej pomyłki

>>Przy okazji zastanawia mnie jedno: Nasz przyjaciel Andrzej Bogusławski polecił mi kiedyś książkę B.D. Ehrmana "Nowy Testament. Historyczne wprowadzenie do literatury wczesnochrześcijańskiej" Kupiłem, przeczytałem i... nie rozumiem, dlaczego autor pominął ewangelie niekanoniczne.
>Najdelikatniej, jak tylko mogę, napiszę, że widocznie skleiło się kilkanaście kartek w Twoim egzemplarzu. Otwórz jeszcze raz książkę na stronie 280. Zaczyna się w tym miejscu rozdział 13: Wiele twarzy Jezusa - pozostałe ewangelie wczesnochrześcijańskie. Rozdział kończy się na stronie 306. Są w nim dość ogólne informacje o takich ewangeliach apokryficznych, jak np.: Nazarejczyków, Hebrajczyków, ebionitów, Tomasza (bardzo ważny apokryf) oraz dzieciństwa i męki.

Tym razem ja zastosowałem myślowy skrót. Oczywiście kilka słów napisał, ale potraktował to tak skrótowo, jakby te Ewangelie nie miały znaczenia
Nie on jeden, stąd moje wątpliwości.

>>Czyżby w badaniach nad Ewangeliami miały one aż tak niskie znaczenie?
>Mają znaczenie, nazwijmy je pomocnicze. Decydujące są teksty kanoniczne.
I tu zachodzi moje pytanie: dlaczego? Przecież dla historyków fakt kanoniczności/niekanoniczności co prawda może mieć znaczenie, uznanie w tamtych czasach nieważności części pism miało zapewne swoje przyczyny i tych historyk powinien dociekać, niemniej czy współczesna nauka powinna aż tak mocno brać pod uwagę kanoniczność ksiąg?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-10-2017 22:04 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Najsłynniejszym z takich dopisków, których brak w większości tekstów ormiańskich, jest tzw. dłuższe zakończenie Ewangelii Marka - wersety 16, 9-20.
>Trudno w tym doszukać niecelowej pomyłki

Późniejszy redaktor (kopista) Ewangelii Marka nie mógł się pogodzić z tym, że ewangelia urywa się tak nagle. Kobiety nie przekazały apostołom informacji o pustym grobie, zmartwychwstały Jezus im się nie ukazał, nie wydał im polecenia, nie wstąpił do nieba, nie zasiadł po prawicy Boga??? Przecież on - ten kopista - gorąco wierzył, że tak było. Wziął więc pióro do ręki i dopisał to do ewangelii.
Nawet do głowy mu nie przyszło, że dokonuje fałszerstwa. Był bezwzględnie przekonany, że robi dobrze naprawiając wyraźne niedopatrzenie pierwotnego autora ewangelii.

>>>Czyżby w badaniach nad Ewangeliami miały one aż tak niskie znaczenie?
>>Mają znaczenie, nazwijmy je pomocnicze. Decydujące są teksty kanoniczne.
>I tu zachodzi moje pytanie: dlaczego? Przecież dla historyków fakt kanoniczności/niekanoniczności co prawda może mieć znaczenie, uznanie w tamtych czasach nieważności części pism miało zapewne swoje przyczyny i tych historyk powinien dociekać, niemniej czy współczesna nauka powinna aż tak mocno brać pod uwagę kanoniczność ksiąg?

Nie powinna brać i nie bierze. Problem, jak zwykle, jest złożony.
-- Jednym z najważniejszych kryteriów przydatności apokryfów - w tym ewangelii apokryficznych - jest data ich powstania. Liczą się tylko te, które zostały napisanie mniej więcej do końca pierwszego półrocza II wieku.
-- Inne kryterium to zawartość ewangelii. Niektóre z apokryfów pełne są bowiem baśniowych, nieprawdopodobnych historii, przez co same się dyskwalifikują. Można tu zaliczyć przykładowo Ewangelię Pseudo-Mateusza, Protoewangelię Jakuba, Ewangelię Dzieciństwa Ormiańską czy też Ewangelię Dzieciństwa [Jezusa według] Tomasza. Dodatkowo te akurat ewangelie są dość późne, powstały nie wcześniej jak w III wieku.
-- Kolejnym kryterium jest kompletność ewangelii. Niektóre bowiem zachowały się w stanie fragmentarycznym (np. kilkanaście wersetów). Przykładem są tutaj ewangelie Nazarejczyków, Hebrajczyków, Ebionitów, teksty z Oxyrhynchos.

W efekcie niewiele zostaje. W praktyce liczy się tylko kilka ewangelii apokryficznych. Przede wszystkim Ewangelia Tomasza (należy ją odróżnić od wspomnianej wyżej Ewangelii Dzieciństwa Tomasza - to dwa różne apokryfy) wykazująca w niektórych partiach zbieżność z ewangeliami kanonicznymi oraz Ewangelia Piotra (przydatna do badania ostatnich dni życia Jezusa). Można by tu jeszcze dodać Tajemną Ewangelię Marka czy też Ewangelię Judasza (obie niekompletne). Interesujące są niektóre fragmenty gnostyckiej Ewangelii Filipa.

Duży wkład w badaniach nad apokryfami wniosła Elaine Pagels, profesor religioznawstwa ze Stanów Zjednoczonych, uczennica słynnego Helmuta Koestera. W Polsce znaczne osiągnięcia ma Marek Starowieyski, duchowny katolicki.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-10-2017 20:00 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Tak, przyznaję, jest pewna nieścisłość w tym, co napisałem.
Od dawna piszesz bardzo wiele nieścisłości.
>Istnieją dwie możliwości. Albo ewangelista świadomie zmienił zgodną z faktami informację, którą posiadał, albo też dysponował informacją juz przekształconą w procesie ustnego przekazu i taką nieświadomie przelał na papier.
Jesteśmy na Forum Racjonalista, więc proszę nie pisać bzdur. Po pierwsze - najpierw należy ustalić czy w ogóle były jakieś fakty, na podstawie których została napisana pierwsza ewangelia, czy może żadnych faktów nie było i ewangelia jest fikcyjną opowieścią. Po drugie - gdy już ustalimy, że to fikcja literacka wówczas zastanawianie się nad tym czy zgodną z faktami nie ma sensu. Po trzecie - jeśli ustalimy, że fakty miały miejsce wówczas istnieje jeszcze trzecia możliwość - ewangelista czytał bez zrozumienia wcześniejszą, zgodną z faktami ewangelię i pisząc swoją napisał bzdury.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
02-10-2017 03:31 
 Ocena 4 na 4
czes (4083 punktów)

>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

Ale sobie pochlebiasz ...


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
02-10-2017 08:00 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
>Ale sobie pochlebiasz ...
Ale mnie zaszczyt kopnął..., po ponad roku milczenia niezwykle merytoryczna wypowiedź w omawianym temacie... , zważywszy na Twoją poprzednią wypowiedź na forum - ( 21-06-2016 ) - nawet nie pytam, czy masz na myśli nick, czy sort...
>
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.

Jak niezwykle miłym forumowiczem jesteś pokazuje wzmiankowana wypowiedź...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w714031

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
02-10-2017 13:28 
 Ocena 3 na 3
czes (4083 punktów)

>Ale mnie zaszczyt kopnął...

Uwazaj bo sie zesrasz!


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Uwazaj bo sie zesrasz!
Rzadki rodzaj frustracji, gdy wyobrażenia:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w713726
nie pasują do rzeczywistości:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750904

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
02-10-2017 22:59 
 Ocena 4 na 4
czes (4083 punktów)

>Rzadki rodzaj frustracji, gdy wyobrażenia ...
>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

Skonczyles? To spusc wode!

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Skonczyles? To spusc wode!
www.racjonalista.pl/forum.php/s,710119#w714088


Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
03-10-2017 05:16 
 Ocena 4 na 4
czes (4083 punktów)
>Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

Hooouuuu ... ziewwww (az mi sie uszy przytkaly).

(Biedny Andrzej.51 ... jak on musi cierpiec probujac wepchnac troche wiedzy do pustej makowki )

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
03-10-2017 10:50 
 Ocena-3 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>(Biedny Andrzej.51 ... jak on musi cierpiec probujac wepchnac troche wiedzy do pustej makowki )
No cóż, jak się komuś mak wysypał to ma pustą makówkę, ale to akurat dobrze, bo jest miejsce, żeby coś wepchnąć np. słomę i palić głupa.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

Przepraszam za zaśmiecanie forum, ale w tym przypadku nie mogę się powstrzymać
Czytelnik 'Andrzej.51' oddał na Ciebie głos negatywny
głosując na Forum na wypowiedź 'Odp: Czytałaś Biblię + postępujesz etycznie = doznałaś objawienia'
Adres wypowiedzi: www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w751042


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
03-10-2017 23:58 
 Ocena 4 na 4
czes (4083 punktów)

> Przepraszam za zaśmiecanie forum, ale w tym przypadku nie mogę się powstrzymać
>Czytelnik 'Andrzej.51' oddał na Ciebie głos negatywny ...

Ty faktycznie jestes na bakier z rozumem ... aby uniknac nieporozumien, jestes porzadnie szurniety.
Ty nie piszesz, a pieprzysz bez sensu, i bez celu. No, chyba ze celem jest pokazanie co potrafi splodzic delikwent ewidentnie inteligentny inaczej.

Z uwagi o twej pustej makowce robisz rozpiske swiadczaca o prawdziwosci tej uwagi, przyznajesz ze zgadzasz sie z tym stwierdzeniem i jeszcze chwalisz sie negatywna ocena otrzymana od Andrzeja.51.

Czlowiekuuuu, zamknij jadaczke bo smierdzi!
Nie zalewaj forum gnojowka bedaca wytworem twego chorego mozgu.
Zostaw to miejsce wolne od twego smrodu, niech sie tu bawia normalni ludzie.


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
04-10-2017 08:54 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ty faktycznie jestes na bakier z rozumem ... aby uniknac nieporozumien, jestes porzadnie szurniety.
>Ty nie piszesz, a pieprzysz bez sensu, i bez celu. No, chyba ze celem jest pokazanie co potrafi splodzic delikwent ewidentnie inteligentny inaczej.
>Z uwagi o twej pustej makowce robisz rozpiske swiadczaca o prawdziwosci tej uwagi, przyznajesz ze zgadzasz sie z tym stwierdzeniem i jeszcze chwalisz sie negatywna ocena otrzymana od Andrzeja.51.
Trzeba mieć mak w makówce, a nie słomę, żeby zrozumieć właściwy sens mojej wypowiedzi.
>Czlowiekuuuu, zamknij jadaczke bo smierdzi!
>Nie zalewaj forum gnojowka bedaca wytworem twego chorego mozgu.
Erystyka ad personam i kultura na najwyższym poziomie.
>Zostaw to miejsce wolne od twego smrodu, niech sie tu bawia normalni ludzie.
Ocenę kto tu jest normalny pozostawiam wszystkim racjonalnie myślącym czytelnikom.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
04-10-2017 23:50 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
>Trzeba mieć mak w makówce, a nie słomę, żeby zrozumieć właściwy sens mojej wypowiedzi.

No coz, nie dziwie sie ze sam nie rozumiesz sensu swych wypowiedzi.

>>Czlowiekuuuu, zamknij jadaczke bo smierdzi!
>>Nie zalewaj forum gnojowka bedaca wytworem twego chorego mozgu.
>Erystyka ad personam i kultura na najwyższym poziomie.

Andrzej.51 wypowiadal sie bardzo kulturalnie i jednoczesnie informowal tak ciebie jak i innych czytajacych, ze jestes niespelna rozumu upierdliwcem. Nie pojales, nie zrozumiales, nie dotarlo do twojej "pustej makowki".
W swej naiwnosci, myslaem ze dosadny i jednoznaczny przekaz dotrze do twego pokracznego mozgu. Mylilem sie, jestes dobrze zaimpregnowany na wszelkiego rodzaju przekaz.

>>Zostaw to miejsce wolne od twego smrodu, niech sie tu bawia normalni ludzie.
>Ocenę kto tu jest normalny pozostawiam wszystkim racjonalnie myślącym czytelnikom.

"Ocene" ... mowisz?!
To popatrzmy jak racjonalnie myslacy - w swej masie - uzytkownicy OCENIAJA najaktywniejszych (w tym watku) forumowiczow. Nie wliczm punktow otrzymanych za sam fakt publikacji wypowiedzi. Oto srednia ocena za wypowiedz:

Andrzej.51 - 7.54
szarley - 1.81
Drobner - 3.02
czes - 4.06

Duch Prawdy - 0.18

Oczywiscie, sa to oceny wynikajace z roznych kryteriow; merytorycznosc, wiedza, logika, umiejetnosc wzbudzania sypatii czytajacego, sposob narracji i tym podobne. Jest tam niewatpliwie uwzgledniona rowniez "normalnosc" ocenianej osoby.
I tutaj Duch Prawdy blyszczy wynikiem 0.18 punktu za wypowiedz.

Przyznaje, ze zapomnialem o podstawowej zasadzie jaka kieruja sie "racjonalnie myslacy czytelnicy": "nie wdawaj sie w dyskusje z idiota poniewaz najpierw sciagnie cie do swego poziomu, a potem pokona doswiadczeniem".
Popelnilem blad, wdalem sie w dyskusje z toba. I czuje sie pokonanym. Nie mam sily na dalsza wymiane uprzejmosci z kims takim jak ty. Wygrales. Zegnam.


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Trzeba mieć mak w makówce, a nie słomę, żeby zrozumieć właściwy sens mojej wypowiedzi.
>No coz, nie dziwie sie ze sam nie rozumiesz sensu swych wypowiedzi.

>Andrzej.51 - 7.54
>szarley - 1.81
>Drobner - 3.02
>czes - 4.06
Znam ten klub, słabo grają i faulują;
www.racjonalista.pl/forum.php/s,734990
>Duch Prawdy - 0.18
"Barabasz" - 16.43
"Jezus" - 0.18
>Wygrales.
Ja to wiem...
>Zegnam.
Mam nadzieję, że na zawsze i już nie będziesz się mnie czepiał;
www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w750923

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
02-10-2017 14:02 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Poglądy historyków nie są w tej kwestii uzgodnione. Argumenty przemawiające na korzyść poszczególnych opinii sa powszechnie znane. Nie potrafię napisać, który z poglądów jest dominujący.
No jak historyk badający malowidła naskalne wsadzi Adama w 3800r p.n.e., a Adam błądzi w okolicy Ararat, żeby Noe mógł mógł budować arkę na pustyni. Już sam pomysł lekko niepoprawny. Czy Noe wybudował pierwszy okręt?... statek? skrzynię do pływania.
02-10-2017 19:07 
 Ocena 7 na 9
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Poglądy historyków nie są w tej kwestii uzgodnione. Argumenty przemawiające na korzyść poszczególnych opinii sa powszechnie znane. Nie potrafię napisać, który z poglądów jest dominujący.
>No jak historyk badający malowidła naskalne wsadzi Adama w 3800r p.n.e., a Adam błądzi w okolicy Ararat, żeby Noe mógł mógł budować arkę na pustyni. Już sam pomysł lekko niepoprawny. Czy Noe wybudował pierwszy okręt?... statek? skrzynię do pływania.

Co Ciebie znowu naszło z Adamem i Noe. Zostaw ich w spokoju.
To są postacie fikcyjne. Oni nigdy nie istnieli. Stanowią część wymyślonej historii starożytnego Izraela.
Nie było Adama, nie było Noe, nie było światowego potopu, więc i arki też nie było, bo baśniowy Noe jej nie zbudował. To takie legendy, mity, baśnie.
Tak jak nie było Adama i Noe, nie było też Abrahama, Izaaka, Jakuba i Józefa. Nie było też Mojżesza i Aarona, nie było Jozuego, nie było niewoli egipskiej na tak wielką skalę, nie było exodusu. To też historia wymyślona.
Historia prawdziwa zaczyna się dopiero od Dawida i Salomona. To są postacie historyczne.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
02-10-2017 22:43 
 0 na 2
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Co Ciebie znowu naszło z Adamem i Noe. Zostaw ich w spokoju.
>To są postacie fikcyjne. Oni nigdy nie istnieli. Stanowią część wymyślonej historii starożytnego Izraela.
>Nie było Adama, nie było Noe, nie było światowego potopu, więc i arki też nie było, bo baśniowy Noe jej nie zbudował. To takie legendy, mity, baśnie.
>Tak jak nie było Adama i Noe, nie było też Abrahama, Izaaka, Jakuba i Józefa. Nie było też Mojżesza i Aarona, nie było Jozuego, nie było niewoli egipskiej na tak wielką skalę, nie było exodusu. To też historia wymyślona.
>Historia prawdziwa zaczyna się dopiero od Dawida i Salomona. To są postacie historyczne.
No wątpię. Po rodowodzie legendy chcesz mieć człowieka. Dziwna kombinacja.
Rut 4:17-22
17. A sąsiadki nadały mu imię, powiadając: Noemi narodził się syn. I nazwały go Obed, a ten był ojcem Isajego, który był ojcem Dawida.
18. A tacy są potomkowie Peresa: Peres zrodził Chesrona,
19. Chesron zrodził Rama, Ram zrodził Amminadaba.
20. Amminadab zrodził Nachszona, Nachszon zrodził Salmona,
21. Salmon zrodził Boaza, Boaz zrodził Obeda.
22. Obed zaś zrodził Isajego, a Isaj zrodził Dawida.
(BW)
1 Moj. 38:24
24. Po upływie około trzech miesięcy doniesiono Judzie: Tamara, synowa twoja, dopuściła się wszeteczeństwa i jest brzemienna z nierządu. Wtedy Juda rzekł: Wyprowadźcie ją i spalcie!
(BW)
1 Moj. 38:29-30
29. Lecz zdarzyło się, że ono cofnęło rączkę swoją, i wyszedł z łona brat jego. Wtedy rzekła: Jakżeś to sobie utorował przejście! I nazwano imię jego Peres.
30. A potem wyszedł brat jego, na którego rączce była nić szkarłatna. I nazwano imię jego Zerach.
(BW)
01-10-2017 10:44 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Po pierwsze:Przestań wreszcie przepisywać werset po wersecie ze wszystkich ewangelii. Zamiast tego postaraj się swoimi słowami wyjaśnić swoje rozumowanie, które możesz, a właściwie powinnaś - poprzeć cytatami z NT, choćby tylko przez podanie ich numeracji.

Taki sposób rozmowy nt; Biblii jaki mi proponujesz świadczyłby o tym, że znam cały NT na pamięć, a nie znam. I nawet nie odczuwam takiej potrzeby, żeby uczyć się Biblii na pamięć.

>Po drugie:Już w poprzedniej wypowiedzi napisałem Ci, byś nie łączyła ze sobą opisów ostatnich dni życia Jezusa z ewangelii synoptycznych z wersetami z czwartej ewangelii i na tej podstawie wyciągała jakieś wnioski. To jest niedopuszczalne.

Tu również mam zupełnie odmienne zdanie. Wszyscy ewangeliści, cała czwórka, opisali wieczerzę przed wydaniem Jezusa przez Judasza. I dlatego też kieruję się czasem tej wieczerzy i wychodzi Drugi Dzień Przaśników czyli 16 Nisan nadal jednak.
Opis ukrzyżowania Jezusa to dzień 14 Nisan do zmierzchu, o czym mówi 3-y godzinna ciemność. I właśnie tego dnia Jan umieszcza Jezusa na święcie Paschy tego roku czyli 14 Nisan o zmierzchu. W Jerozolimie tego dnia nikt nie został ukrzyżowany.
Ani Jezus, ani dwóch złoczyńców, ani też Judasz nie powiesił się.
Spotykają się wszyscy na wieczerzy tzw. paschalnej.

>Któryś z dwóch ewangelistów, bądź Marek (a w ślad za nim Mateusz i Łukasz) lub Jan dokonał świadomej zmiany czasu i przebiegu wydarzeń. Powtarzam jeszcze raz: według Jana Jezus został ukrzyżowany i zmarł w dniu Przygotowania, czyli dzień przed świętem Paschy, zaś według Marka wszystko to miało miejsce o dzień później, niż twierdzi Jan, czyli w czasie tego święta.

Jan to w ogóle dokonał jeszcze jednej świetnej rzeczy, poza pokazaniem Jezusa żywego we wszystkie trzy Paschy, pokazał też Jezusa kilka dni po cudzie z drzewem figowym.
Jan. 1:19
19. A takie jest świadectwo Jana, gdy Żydzi z Jerozolimy wysłali do niego kapłanów i lewitów, aby go zapytali: Kim ty jesteś? -> dzień pierwszy
Jan. 1:28-29
28. To się działo w Betabarze za Jordanem, gdzie Jan chrzcił.
29. Nazajutrz [!!!] ujrzał Jezusa, idącego do niego, i rzekł: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. -> dzień drugi
Jan. 1:35-36
35. Nazajutrz [!!!] znowu stał Jan z dwoma uczniami swoimi
36. I ujrzawszy Jezusa przechodzącego, rzekł: Oto Baranek Boży. -> dzień trzeci
Jan. 1:43
43. Następnego dnia chciał udać się do Galilei; i spotkał Filipa, i rzekł do niego: Pójdź za mną! -> dzień czwarty
Jan. 1:47-50
47. A gdy Jezus ujrzał Natanaela, idącego do niego, rzekł o nim: Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu.
48. Rzecze mu Natanael: Skąd mnie znasz? Odpowiedział mu Jezus i rzekł: Zanim cię zawołał Filip, widziałem cię, gdy byłeś pod drzewem figowym.
49. Odpowiedział mu Natanael: Mistrzu! Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś królem Izraela.
50. A Jezus odpowiadając, rzekł do niego: Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci, iż cię widziałem pod figowym drzewem? Ujrzysz większe rzeczy niż to.
(BW)

I widać Jezusa min. 4 dni po cudzie z drzewem figowym.

>Po czwarte:>Mat. 21:17-19
>>17. I opuściwszy ich, wyszedł z miasta do Betanii i tam zanocował.
>>18. A rano, wracając do miasta, łaknął.
>>19. I ujrzawszy przy drodze jedno drzewo figowe zbliżył się do niego, ale nie znalazł na nim nic oprócz samych liści. I rzecze do niego: Niechaj się już nigdy z ciebie owoc nie rodzi na wieki. I uschło zaraz figowe drzewo.
>>Jan. 2:23-25
>>23. A gdy był w Jerozolimie na święcie Paschy [14 Nisan o zmierzchu], wielu uwierzyło w imię jego, widząc cuda, których dokonywał.
>>24. Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich
>>25. I od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.
>Wyjaśnij mi, co te wydarzenia mają wspólnego z ukrzyżowaniem i śmiercią Jezusa.

Nic. I właśnie o to chodzi, że nic. Przecież Jezus na święcie Paschy w Jerozolimie może sam świadczy o tym, że ukrzyżowany tego dnia nie został.

>Wyjaśnij mi, co te wątki mają ze sobą wspólnego, a także co mają wspólnego z ukrzyżowaniem i śmiercią Jezusa.

Liczy się przecież czas tych wydarzeń. Idąc za Jezusem, a takie było polecenie, od właśnie np; Rady Najwyższej u Kaifasza 'za dwa dni będzie Pascha' co daje 12 Nisan nijak nie da rady dojść pod krzyż.
Liczę dwa dni jako 48 godzin, bo w sumie chyba w ten sposób nie popełniam błędu.
02-10-2017 14:16 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Po pierwsze:Przestań wreszcie przepisywać werset po wersecie ze wszystkich ewangelii. Zamiast tego postaraj się swoimi słowami wyjaśnić swoje rozumowanie, które możesz, a właściwie powinnaś - poprzeć cytatami z NT, choćby tylko przez podanie ich numeracji.
>Taki sposób rozmowy nt; Biblii jaki mi proponujesz świadczyłby o tym, że znam cały NT na pamięć, a nie znam. I nawet nie odczuwam takiej potrzeby, żeby uczyć się Biblii na pamięć.

Ja też nie znam Nowego Testamentu na pamięć. I nie zamierzam znać.
Ale ja przede wszystkim piszę własnymi słowami, jak rozumiem poszczególne partie NT, i albo tylko podaję numer wersetu, albo cytuję jego treść.
Ty natomiast głównie przepisujesz wersety, za to stanowczo za mało piszesz, jak je rozumiesz. A ja nie chcę się domyślać, o co Ci chodzi. Chcę wiedzieć.

>>Po drugie:Już w poprzedniej wypowiedzi napisałem Ci, byś nie łączyła ze sobą opisów ostatnich dni życia Jezusa z ewangelii synoptycznych z wersetami z czwartej ewangelii i na tej podstawie wyciągała jakieś wnioski. To jest niedopuszczalne.
>Tu również mam zupełnie odmienne zdanie.

Mam nadzieję, że teraz - po tym, co napisałem w poprzednich wypowiedziach - zmienisz wreszcie swoje zdanie i zgodzisz się ze mną.

>Opis ukrzyżowania Jezusa to dzień 14 Nisan do zmierzchu, o czym mówi 3-y godzinna ciemność. I właśnie tego dnia Jan umieszcza Jezusa na święcie Paschy tego roku czyli 14 Nisan o zmierzchu.

Ta trzygodzinna ciemność nie mówi nic o zmierzchu.
W jednej z poprzednich wypowiedzi napisałem Ci, jak należy rozumieć godziny w Nowym Testamencie. Zastosujmy to teraz w tym konkretnym przykładzie.

Werset Mk 15, 25 podaje godzinę ukrzyżowania Jezusa (według synoptyków, ale nie według Jana, gdyż u Jana i nie ten dzień, i nie ta godzina):
A była godzina trzecia, kiedy go ukrzyżowali (Mk 15, 25).
A zatem według Marka Jezus został ukrzyżowany o godzinie trzeciej czasu żydowskiego, czyli o godzinie dziewiątej rano naszego czasu.

Po trzech godzinach nastała ciemność:
A o godzinie szóstej ciemność zaległa całą ziemię, do godziny dziewiątej (Mk 15, 33).
Ciemność nastała więc o godzinie szóstej czasu żydowskiego, czyli w południe o godzinie dwunastej naszego czasu i trwała przez trzy godziny do godziny dziewiątej czasu żydowskiego, czyli piętnastej naszego czasu.
Przyznasz zapewne, że w pierwszej połowie kwietnia, w Izraelu, czyli znacznie na południe od Polski, w normalnych warunkach atmosferycznych w tych godzinach ciemność nie nastaje.

Mniej więcej o godzinie dziewiątej / piętnastej (kilka lub kilkanaście minut później) Jezus zmarł, co wynika z wersetu Mk 15, 37 (tym razem bez cytowania, gdyż jest to zbędne

Wymyśl sobie teraz sama, co autor miał na myśli z tą ciemnością.

Pomijam pozostałą część Twojej wypowiedzi analogicznie, jak zrobiłem to z Twoją poprzednią wypowiedzią. Przeczytałem i poddaję się. Tego nie można zrozumieć. Ja już naprawdę nie wiem o co Ci chodzi.

Jeszcze raz na koniec: Nie mieszaj Jana z synoptykami i przeanalizuj wszystko to, co napisałem. Wtedy pójdzie Ci znacznie łatwiej.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
02-10-2017 23:21 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
Faktycznie coś słabo rozumiemy się. Ja twierdzę, że Jezus nie został ukrzyżowany i nie zmartwychwstał, bo jest potomkiem mitów i z tego powodu ma zapisaną jakby nieśmiertelność, powiedzmy. Dlatego nie dziwni mnie brak dnia śmierci Jezusa.
Co tam Żydzi liczyli i jak też nie ma dla mnie znaczenia. Nie będę się kłóciła o dzień ukrzyżowania Jezusa jak twierdzę, że takiego dnia nie było, pomimo opisu w NT.
A bo to jedna taka fałszywa lekko opowieść w Biblii?
Już samo wyjście Mojżesza z Egiptu, a Izraelici w ziemi Goszen, tak trochę trąci kantem. Jak Mojżesz mógł wyprowadzić Izraelitów z... no wypadałoby z ziemi Goszen jak nigdy tam nie był. Mojżesz z różnym skutkiem dokonuje czarów przed faraonem, a Izraelici nawet nie mają pojęcia o jego czarowaniu. Jak mieli wyjść jeżeli nie widzieli żadnych znaków?
Tym bardziej, że ziemia Goszen znajduje się za Jordanem na wschodzie i można tam dotrzeć jak Jozue, po przekroczeniu Jordanu. A Mojżesz ma zakaz wstępu do ziemi Goszen, bo nie może przekroczyć Jordanu.
5 Moj. 3:27
27. Wejdź na szczyt góry Pizga i skieruj swe oczy na zachód, na północ, na południe i na wschód, i obejrzyj to własnymi oczyma, gdyż Jordanu tego nie przekroczysz.
Joz. 4:1
1. Gdy tedy cały lud zakończył przeprawę przez Jordan, rzekł Pan do Jozuego:
Joz. 10:41
41. Jozue wytracił ich od Kadesz-Barnea aż do Gazy oraz całą ziemię Goszen aż do Gibeonu.
(BW)
Ta droga z Mojżeszem z Egiptu to jakiś taki wielki błąd. No jak?
Mojżesz idzie z Egiptu, a Izraelici z ziemi Goszen? Po co?
I tak nie spotkają się nigdy.
Czy widzieli dymiącą górę Synaj?
Według mnie na pewno nie.
Natomiast Jezus, który powołuje się na Mojżesza, w sumie z małym skutkiem, jest jakby faryzeuszem.
Jan. 5:46-47
46. Gdybyście bowiem wierzyli Mojżeszowi, wierzylibyście i mnie. O mnie bowiem on napisał.
47. A jeśli jego pismom nie wierzycie, jakże uwierzycie moim słowom?
(BW)
No i znowu konflikt myśli...?
Kto nie wierzy Mojżeszowi nie powinien wierzyć Jezusowi.
W zasadzie dobra myśl, bo bez wiary w Mojżesza ta religia ogólnie coraz słabiej wygląda. Niby Mojżesz ma za świadków swoich czynów Izraelitów, a jednak niekoniecznie.
04-10-2017 22:03 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Faktycznie coś słabo rozumiemy się.

Skoryguję to, co napisałaś. Nie rozumiesz tego, co piszę, ponieważ uparcie nie chcesz odstąpić od swoich błędnych przekonań. Ja natomiast doskonale rozumiem, co Ty piszesz. Twierdzę jednak zdecydowanie, że nie masz racji. Popełniasz rażące błędy.

>Ja twierdzę, że Jezus nie został ukrzyżowany i nie zmartwychwstał, (...)

Ja natomiast twierdzę, że Jezus został ukrzyżowany. Był człowiekiem z krwi i kości. Żył na przełomie er. Urodził się około 7(6)-5 roku p.n.e. w Nazarecie w Galilei, zmarł w Jerozolimie wczesną wiosną najprawdopodobniej roku 30 n.e. Wielce prawdopodobne jest, że było to dokładnie w dniu Przygotowania Paschy 14 nisan (czwarta ewangelia), co w naszym kalendarzu odpowiada dacie 7 kwietnia 30 r.
(Piątek wypadał w dniu 14 nisan w okresie prefektury Poncjusz Piłata, 26 - 36 n.e., trzykrotnie: 11 kwietnia 27 r., 7 kwietnia 30 r. oraz 3 kwietnia 33 r.)

>(...) bo jest potomkiem mitów i z tego powodu ma zapisaną jakby nieśmiertelność, powiedzmy.

Jezus był potomkiem "prawdziwych" ludzi, nie mitów.

>Dlatego nie dziwni mnie brak dnia śmierci Jezusa.

Nie znamy dokładnych dat urodzenia i śmierci nie tylko Jezusa, ale również bardzo, bardzo wielu "prawdziwych" ludzi żyjących przed nim i po nim. Nie ma w tym nic dziwnego.
Nie znamy dokładnych dat narodzin i śmierci Jezusa nie dlatego, że nie był postacią historyczną, ale dlatego, że nikt - chodzi tu głównie o ewangelistów - tych dat nie podał.
Ewangeliści zaś nie podali tych dat dlatego, że ich celem nie było napisanie życiorysu Jezusa, lecz przekazanie myśli i przesłania Jezusa w formie biografii - ale biografii antycznej, odmiennej od współczesnej - oraz zapewnienie o wierze w jego zmartwychwstanie. Dat tych nie podali również dlatego, że najprawdopodobniej ich nie znali.

>A bo to jedna taka fałszywa lekko opowieść w Biblii?
>Już samo wyjście Mojżesza z Egiptu, a Izraelici w ziemi Goszen, tak trochę trąci kantem. Jak Mojżesz mógł wyprowadzić Izraelitów z... no wypadałoby z ziemi Goszen jak nigdy tam nie był.

Pisałem już, że Mojżesz nie był postacią historyczną. Nie było Mojżesza, nie było też exodusu. Prowadzone przez wiele, wiele lat szeroko zakrojone badania - również archeologiczne - nie potwierdziły historyczności tych "wydarzeń".


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
05-10-2017 16:37 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Pisałem już, że

Mojżesz nie był postacią historyczną. Nie było Mojżesza, nie było też exodusu. Prowadzone przez wiele, wiele lat szeroko zakrojone badania - również archeologiczne - nie potwierdziły historyczności tych "wydarzeń".
>
Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.H. Conzelmann, teolog


No świetnie. I skąd weźmiesz czas świąt, żeby Jezusa jednak ukrzyżować? I w zasadzie z jakiego powodu?
05-10-2017 18:14 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> No świetnie. I skąd weźmiesz czas świąt, żeby Jezusa jednak ukrzyżować? I w zasadzie z jakiego powodu?

Z Biblii.
Z 'wydań' sprzed 'Reformy Deuteronomicznej'.

Drobner, z Archiwum Kopii Zapasowych
06-10-2017 09:46 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>> No świetnie. I skąd weźmiesz czas świąt, żeby Jezusa jednak ukrzyżować? I w zasadzie z jakiego powodu?
>Z Biblii.
>Z 'wydań' sprzed 'Reformy Deuteronomicznej'.
>Drobner, z Archiwum Kopii Zapasowych
>

Bez Mojżesza to nie ma polecenia odnośnie świąt. Nie ma żadnych zakazów i nakazów. Nie ma przeszłości przed Mojżeszem i po Mojżeszu. Religia nie ma historii'.
06-10-2017 11:11 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Bez Mojżesza to nie ma polecenia odnośnie świąt.

Rdz 2,3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym...

Wj 5,1 Potem udali się Mojżesz i Aaron do faraona i powiedzieli mu: «Tak powiedział Pan, Bóg Izraela: Wypuść mój lud, aby urządził na pustyni uroczystość ku mojej czci». 2 Faraon odpowiedział: «Kimże jest Pan, abym musiał usłuchać Jego rozkazu i wypuścić Izraela? Nie znam Pana i nie wypuszczę Izraela»1. 3 Rzekli: «Bóg Hebrajczyków nam się ukazał. Pozwól przeto nam iść trzy dni drogą na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, by nas nie nawiedził zarazą lub mieczem».

Cóż to za uroczystość (święto) trzydniowa akurat na początek wiosny? Przecież... nie Pascha, bo jeszcze nie wyszli z Egiptu...
A może ktoś wcześniej zmartwychwstawał po trzech dniach?

> Nie ma żadnych zakazów i nakazów.

Rdz 2,16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść...

Rdz 9,3 Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko. 4 Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia...

Rdz 17,10 Przymierze, które będziecie zachowywali między Mną a wami, czyli twoim przyszłym potomstwem, polega na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani; 11 będziecie obrzezywali ciało napletka na znak przymierza waszego ze Mną. 12 Z pokolenia w pokolenie każde wasze dziecko płci męskiej, gdy będzie miało osiem dni, ma być obrzezane - sługa urodzony w waszym domu lub nabyty za pieniądze - każdy obcy, który nie jest potomkiem twoim - 13 ma być obrzezany; obrzezany ma być sługa urodzony w domu twoim lub nabyty za pieniądze. Przymierze moje, przymierze obrzezania, będzie przymierzem na zawsze.

> Nie ma przeszłości przed Mojżeszem i po Mojżeszu.

Ach tak?!

"1 Na początku Mojżesz stworzył niebo i ziemię.
2 I od razu sprowadził Armagedon, to znaczy Koniec.
3 I nigdy nie było już nic..."


Przyznaję uczciwie, tej Biblii nie znam....

> Religia nie ma historii'.

Jest już na forum wątek "Dowcipy, humor".
Nie ma potrzeby dublować.

Drobner, 'mężczyzna z przeszłością'...
06-10-2017 17:25 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>>Bez Mojżesza to nie ma polecenia odnośnie świąt.
>Rdz 2,3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym...
>Wj 5,1 Potem udali się Mojżesz i Aaron do faraona i powiedzieli mu: «Tak powiedział Pan, Bóg Izraela: Wypuść mój lud, aby urządził na pustyni uroczystość ku mojej czci». 2 Faraon odpowiedział: «Kimże jest Pan, abym musiał usłuchać Jego rozkazu i wypuścić Izraela? Nie znam Pana i nie wypuszczę Izraela»1. 3 Rzekli: «Bóg Hebrajczyków nam się ukazał. Pozwól przeto nam iść trzy dni drogą na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, by nas nie nawiedził zarazą lub mieczem».
>Cóż to za uroczystość (święto) trzydniowa akurat na początek wiosny? Przecież... nie Pascha, bo jeszcze nie wyszli z Egiptu...
>A może ktoś wcześniej zmartwychwstawał po trzech dniach?
>> Nie ma żadnych zakazów i nakazów.
>Rdz 2,16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść...
>Rdz 9,3 Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko. 4 Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia...
>Rdz 17,10 Przymierze, które będziecie zachowywali między Mną a wami, czyli twoim przyszłym potomstwem, polega na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani; 11 będziecie obrzezywali ciało napletka na znak przymierza waszego ze Mną. 12 Z pokolenia w pokolenie każde wasze dziecko płci męskiej, gdy będzie miało osiem dni, ma być obrzezane - sługa urodzony w waszym domu lub nabyty za pieniądze - każdy obcy, który nie jest potomkiem twoim - 13 ma być obrzezany; obrzezany ma być sługa urodzony w domu twoim lub nabyty za pieniądze. Przymierze moje, przymierze obrzezania, będzie przymierzem na zawsze.
>> Nie ma przeszłości przed Mojżeszem i po Mojżeszu.
>Ach tak?!
>"1 Na początku Mojżesz stworzył niebo i ziemię.
>2 I od razu sprowadził Armagedon, to znaczy Koniec.
>3 I nigdy nie było już nic..."
Przyznaję uczciwie, tej Biblii nie znam....
>> Religia nie ma historii'.
>Jest już na forum wątek "Dowcipy, humor".
>Nie ma potrzeby dublować.
>Drobner, 'mężczyzna z przeszłością'...
>
Teraz jeszcze pozostaje Ci do ustalenia kto napisał 5 ksiąg?
Ja wiem, że nie Mojżesz. I już od początku kant.
06-10-2017 20:21 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>>Bez Mojżesza to nie ma polecenia odnośnie świąt.
>>Rdz 2,3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym...
>>Wj 5,1 Potem udali się Mojżesz i Aaron do faraona i powiedzieli mu: «Tak powiedział Pan, Bóg Izraela: Wypuść mój lud, aby urządził na pustyni uroczystość ku mojej czci». 2 Faraon odpowiedział: «Kimże jest Pan, abym musiał usłuchać Jego rozkazu i wypuścić Izraela? Nie znam Pana i nie wypuszczę Izraela»1. 3 Rzekli: «Bóg Hebrajczyków nam się ukazał. Pozwól przeto nam iść trzy dni drogą na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, by nas nie nawiedził zarazą lub mieczem».
>>Cóż to za uroczystość (święto) trzydniowa akurat na początek wiosny? Przecież... nie Pascha, bo jeszcze nie wyszli z Egiptu...
>>A może ktoś wcześniej zmartwychwstawał po trzech dniach?
>>> Nie ma żadnych zakazów i nakazów.
>>Rdz 2,16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść...
>>Rdz 9,3 Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko. 4 Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia...
>>Rdz 17,10 Przymierze, które będziecie zachowywali między Mną a wami, czyli twoim przyszłym potomstwem, polega na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani; 11 będziecie obrzezywali ciało napletka na znak przymierza waszego ze Mną. 12 Z pokolenia w pokolenie każde wasze dziecko płci męskiej, gdy będzie miało osiem dni, ma być obrzezane - sługa urodzony w waszym domu lub nabyty za pieniądze - każdy obcy, który nie jest potomkiem twoim - 13 ma być obrzezany; obrzezany ma być sługa urodzony w domu twoim lub nabyty za pieniądze. Przymierze moje, przymierze obrzezania, będzie przymierzem na zawsze.
>>> Nie ma przeszłości przed Mojżeszem i po Mojżeszu.
>>Ach tak?!
>>"1 Na początku Mojżesz stworzył niebo i ziemię.
>>2 I od razu sprowadził Armagedon, to znaczy Koniec.
>>3 I nigdy nie było już nic..."
Przyznaję uczciwie, tej Biblii nie znam....
>>> Religia nie ma historii'.
>>Jest już na forum wątek "Dowcipy, humor".
>>Nie ma potrzeby dublować.
>>Drobner, 'mężczyzna z przeszłością'...
>>
>Teraz jeszcze pozostaje Ci do ustalenia kto napisał 5 ksiąg?
> Ja wiem, że nie Mojżesz. I już od początku kant.

Przysięgam, to nie ja!

Drobner, niewinny
07-10-2017 09:57 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Przysięgam, to nie ja!
>Drobner, niewinny

Biblię napisał człowiek, a bez Mojżesza można nawet uznać za prawdę, że tylko jeden człowiek od początku do końca.
07-10-2017 12:46 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>>>>Bez Mojżesza to nie ma polecenia odnośnie świąt.
>>>>Rdz 2,3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym...
>>>>Wj 5,1 Potem udali się Mojżesz i Aaron do faraona i powiedzieli mu: «Tak powiedział Pan, Bóg Izraela: Wypuść mój lud, aby urządził na pustyni uroczystość ku mojej czci». 2 Faraon odpowiedział: «Kimże jest Pan, abym musiał usłuchać Jego rozkazu i wypuścić Izraela? Nie znam Pana i nie wypuszczę Izraela»1. 3 Rzekli: «Bóg Hebrajczyków nam się ukazał. Pozwól przeto nam iść trzy dni drogą na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, by nas nie nawiedził zarazą lub mieczem».
>>>>Cóż to za uroczystość (święto) trzydniowa akurat na początek wiosny? Przecież... nie Pascha, bo jeszcze nie wyszli z Egiptu...
>>>>A może ktoś wcześniej zmartwychwstawał po trzech dniach?
>>>>> Nie ma żadnych zakazów i nakazów.
>>>>Rdz 2,16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść...
>>>>Rdz 9,3 Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko. 4 Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia...
>>>>Rdz 17,10 Przymierze, które będziecie zachowywali między Mną a wami, czyli twoim przyszłym potomstwem, polega na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani; 11 będziecie obrzezywali ciało napletka na znak przymierza waszego ze Mną. 12 Z pokolenia w pokolenie każde wasze dziecko płci męskiej, gdy będzie miało osiem dni, ma być obrzezane - sługa urodzony w waszym domu lub nabyty za pieniądze - każdy obcy, który nie jest potomkiem twoim - 13 ma być obrzezany; obrzezany ma być sługa urodzony w domu twoim lub nabyty za pieniądze. Przymierze moje, przymierze obrzezania, będzie przymierzem na zawsze.
>>>>> Nie ma przeszłości przed Mojżeszem i po Mojżeszu.
>>>>Ach tak?!
>>>>"1 Na początku Mojżesz stworzył niebo i ziemię.
>>>>2 I od razu sprowadził Armagedon, to znaczy Koniec.
>>>>3 I nigdy nie było już nic..."Przyznaję uczciwie, tej Biblii nie znam....
>>>>> Religia nie ma historii'.
>>>>Jest już na forum wątek "Dowcipy, humor".
>>>>Nie ma potrzeby dublować.
>>>>Drobner, 'mężczyzna z przeszłością'...

>>>Teraz jeszcze pozostaje Ci do ustalenia kto napisał 5 ksiąg?
>>> Ja wiem, że nie Mojżesz. I już od początku kant.

>>Przysięgam, to nie ja!
>>Drobner, niewinny

>Biblię napisał człowiek, a bez Mojżesza można nawet uznać za prawdę, że tylko jeden człowiek od początku do końca.

Ta Twoja opinia jest tyle samo warta, co Twoje poprzednie stwierdzenie: >Bez Mojżesza to nie ma polecenia odnośnie świąt.

Dodam jeszcze święto Purim i Chanukę, o których u Mojżesza głucho, a u Żydów głośno...

>Biblię napisał (...) tylko jeden człowiek od początku do końca.

Ty zapewne nawet wiesz kto...
Powiedzże nam...

Drobner, maluczki i nieświadom
07-10-2017 14:02 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Ty zapewne nawet wiesz kto...

Nad tym kto napisał Biblię zastanawiam się od wielu lat.
07-10-2017 14:29 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>>>>>>Bez Mojżesza to nie ma polecenia odnośnie świąt.
>>>>>>Rdz 2,3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym...
>>>>>>Wj 5,1 Potem udali się Mojżesz i Aaron do faraona i powiedzieli mu: «Tak powiedział Pan, Bóg Izraela: Wypuść mój lud, aby urządził na pustyni uroczystość ku mojej czci». 2 Faraon odpowiedział: «Kimże jest Pan, abym musiał usłuchać Jego rozkazu i wypuścić Izraela? Nie znam Pana i nie wypuszczę Izraela»1. 3 Rzekli: «Bóg Hebrajczyków nam się ukazał. Pozwól przeto nam iść trzy dni drogą na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, by nas nie nawiedził zarazą lub mieczem».
>>>>>>Cóż to za uroczystość (święto) trzydniowa akurat na początek wiosny? Przecież... nie Pascha, bo jeszcze nie wyszli z Egiptu...
>>>>>>A może ktoś wcześniej zmartwychwstawał po trzech dniach?
>>>>>>> Nie ma żadnych zakazów i nakazów.
>>>>>>Rdz 2,16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść...
>>>>>>Rdz 9,3 Wszystko, co się porusza i żyje, jest przeznaczone dla was na pokarm, tak jak rośliny zielone, daję wam wszystko. 4 Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia...
>>>>>>Rdz 17,10 Przymierze, które będziecie zachowywali między Mną a wami, czyli twoim przyszłym potomstwem, polega na tym: wszyscy wasi mężczyźni mają być obrzezani; 11 będziecie obrzezywali ciało napletka na znak przymierza waszego ze Mną. 12 Z pokolenia w pokolenie każde wasze dziecko płci męskiej, gdy będzie miało osiem dni, ma być obrzezane - sługa urodzony w waszym domu lub nabyty za pieniądze - każdy obcy, który nie jest potomkiem twoim - 13 ma być obrzezany; obrzezany ma być sługa urodzony w domu twoim lub nabyty za pieniądze. Przymierze moje, przymierze obrzezania, będzie przymierzem na zawsze.
>>>>>>> Nie ma przeszłości przed Mojżeszem i po Mojżeszu.
>>>>>>Ach tak?!
>>>>>>"1 Na początku Mojżesz stworzył niebo i ziemię.
>>>>>>2 I od razu sprowadził Armagedon, to znaczy Koniec.
>>>>>>3 I nigdy nie było już nic..."Przyznaję uczciwie, tej Biblii nie znam....
>>>>>>> Religia nie ma historii'.
>>>>>>Jest już na forum wątek "Dowcipy, humor".
>>>>>>Nie ma potrzeby dublować.
>>>>>>Drobner, 'mężczyzna z przeszłością'...
>>
>>>>>Teraz jeszcze pozostaje Ci do ustalenia kto napisał 5 ksiąg?
>>>>> Ja wiem, że nie Mojżesz. I już od początku kant.
>>
>>>>Przysięgam, to nie ja!
>>>>Drobner, niewinny
>>
>>>Biblię napisał człowiek, a bez Mojżesza można nawet uznać za prawdę, że tylko jeden człowiek od początku do końca.
>>
>>Ta Twoja opinia jest tyle samo warta, co Twoje poprzednie stwierdzenie: >Bez Mojżesza to nie ma polecenia odnośnie świąt.
>>
>>Dodam jeszcze święto Purim i Chanukę, o których u Mojżesza głucho, a u Żydów głośno...
>>
>>>Biblię napisał (...) tylko jeden człowiek od początku do końca.
>>
>>Ty zapewne nawet wiesz kto...
>>Powiedzże nam...
>>
>>Drobner, maluczki i nieświadom

>Nad tym kto napisał Biblię zastanawiam się od wielu lat.

Może... Żydzi?
Żydzi stoją za wszystkim...

Drobner, stojący za Żydami...
07-10-2017 14:51 
 Ocena 1 na 1
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Może... Żydzi?
>Żydzi stoją za wszystkim...
>Drobner, stojący za Żydami...

A ja odnoszę wrażenie, że zostali wrobieni w tę religię jak inne narody. Ani to historia, ani prawda.
08-10-2017 16:44 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>Nad tym kto napisał Biblię zastanawiam się od wielu lat.

Po co?
Wszyscy już wiedzą, kto napisał Biblię: Sławomir Mankiewicz (ksywa Duch Prawdy)
Jego własne słowa:
Cytat:
JAM DUCH PRAWDY. MOJE DZIECI, PRZYNIOSŁEM WAM PRAWDĘ.
...
Biblia jest MOIM PRZESŁANIEM...
... UCZĘ WAS, jak macie ŻYĆ, aby się ZE MNĄ SPOTKAĆ.

www.oczko.xtreemhost.com/oczko/16/prawda/

Ba! Napisał już też "Trzeci Testament".

Drobner, autor pisma klinowego Sumerów i hieroglifów Egipcjan
08-10-2017 17:16 
 Ocena 1 na 1
szarley (54908 punktów)
>Drobner, autor pisma klinowego Sumerów i hieroglifów Egipcjan

Jeśli to Ty wymyśliłeś ormiański alfabet, to Ci zrobię krzywdę!


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
09-10-2017 08:21 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>Drobner, autor pisma klinowego Sumerów i hieroglifów Egipcjan
>Jeśli to Ty wymyśliłeś ormiański alfabet, to Ci zrobię krzywdę!

To możliwe...
Nie pamiętam, różne rzeczy robilim ze szwagrem po wódce mszalnej...

Ale chińske i japoński - to na pewno moja sprawka:



I dlatego taki zrozumiały...

Drobner, ողջույնները...
szarley (54908 punktów)
>Drobner, ողջույնները...
>

Nawzajem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Duch Prawdy (14787 punktów)
Mądry pyta, głupi błądzi.
Splamiony umysł błędnie rozumuje poprzez swoje splamienie.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
29-09-2017 21:25 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Mądry pyta, głupi błądzi.
>Splamiony umysł błędnie rozumuje poprzez swoje splamienie.

To w miarę poprawna introspekcja...

Dodałbym jeszcze i ten aspekt:

Niedouczony umysł błędnie rozumuje poprzez swoje niedouczenie.
P. tu www.racjonalista.pl/forum.php/s,724192#w724212

pamiętający Drobner
28-09-2017 19:21 
 Ocena 1 na 1
szarley (54908 punktów)
>>>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>>Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.
>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.

www.gimswi(*)pl/pdf/piesn_nad_piesniami.pdf
Czytałeś?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>>>Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.
>>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
>www.gimswi(*)pl/pdf/piesn_nad_piesniami.pdf
>Czytałeś?
Nie.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-09-2017 20:20 
 Ocena 4 na 4
szarley (54908 punktów)
>>>>>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>>>>Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.
>>>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
>>www.gimswi(*)pl/pdf/piesn_nad_piesniami.pdf
>>Czytałeś?
>Nie.

Brawo Ty

Nie ma to jak wypowiadać się na temat książki BEZ jej przeczytania



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>>>>>Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.
>>>>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
>>>www.gimswi(*)pl/pdf/piesn_nad_piesniami.pdf
>>>Czytałeś?
>>Nie.
>Brawo Ty
Dziękuję.
>Nie ma to jak wypowiadać się na temat książki BEZ jej przeczytania
>
To tak samo jak wyjść z kina w połowie filmu...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-09-2017 21:03 
 Ocena 4 na 4
szarley (54908 punktów)
>>>>>>>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>>>>>>Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.
>>>>>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
>>>>Czytałeś?
>>>Nie.
>>Brawo Ty
>>Nie ma to jak wypowiadać się na temat książki BEZ jej przeczytania
>To tak samo jak wyjść z kina w połowie filmu...

.. i pisać recenzję

Nie czytałeś, a twierdzisz, że czytać nie warto

Nie znam Cię, ale jesteś skurwiałym debilem dający d.py pederastom na Centralnym w Warszawie. Nie wiem kim byli twoi rodzice, ale jesteś synem alfonsa i ladacznicy która dawała wsiowym psom ku widowisku gawiedzi za pieniądze. Za widowisko z knurami brała więcej.

Wybaczenia proszę, ale Twój intelektualny poziom to właśnie takie pisanie
Oczywiście to tylko paralela. Zniesmaczonych serdecznie przepraszam za dostosowanie się do intelektualnego poziomu d. prawdy.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nie znam Cię, ale jesteś skurwiałym debilem dający d.py pederastom na Centralnym w Warszawie. Nie wiem kim byli twoi rodzice, ale jesteś synem alfonsa i ladacznicy która dawała wsiowym psom ku widowisku gawiedzi za pieniądze. Za widowisko z knurami brała więcej.


Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Nie czytałeś, a twierdzisz, że czytać nie warto
>Nie znam Cię, ale jesteś skurwiałym debilem dający d.py pederastom na Centralnym w Warszawie. Nie wiem kim byli twoi rodzice, ale jesteś synem alfonsa i ladacznicy która dawała wsiowym psom ku widowisku gawiedzi za pieniądze. Za widowisko z knurami brała więcej.

Panie "ad rynsztokum", chciałbym tylko nieśmiało zaznaczyć, że to porównanie jest kompletnie nietrafione. Gdybyś powiedział komuś "nie znam cię, ale nie warto cię poznawać, bo jesteś kretynem", to mógłbyś się z tego wybronić. Uznałbyś tak np na podstawie jednej jego wypowiedzi, skrajnie głupiej.

Czy aby nie jest tak, że piszesz o JKM negatywne opinie, a by się wypowiadać powinieneś przeczytać WSZYSTKIE?
28-09-2017 21:07 
 Ocena 5 na 5
Drobner (19539 punktów)
>>>>>>> Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>>>>>>Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.
>>>>> Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
>>>>www.gimswi(*)pl/pdf/piesn_nad_piesniami.pdf
>>>>Czytałeś?
>>>Nie.
>>Brawo Ty
>Dziękuję.
>>Nie ma to jak wypowiadać się na temat książki BEZ jej przeczytania
>>
> To tak samo jak wyjść z kina w połowie filmu...
> Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

Cytat:
JAM DUCH PRAWDY. MOJE DZIECI, PRZYNIOSŁEM WAM PRAWDĘ.
(...)
Biblia jest MOIM PRZESŁANIEM, zapisanym w postaci alegorii, metafor, symboli, astrologii i matematyki. Ateiści nie rozumiecie MOICH SŁÓW i nazywacie Biblię bajką. Wierzący nie pojmujecie MOICH SŁÓW i odczytujecie Biblię dosłownie, nie rozumiejąc, że wydarzenia i cuda w Niej opisane, nie zdarzyły się w świecie rzeczywistym, tylko są formą alegorycznego PRZEKAZU, za pomocą którego UCZĘ WAS, jak macie ŻYĆ, aby się ZE MNĄ SPOTKAĆ.

www.oczko.xtreemhost.com/oczko/16/prawda/


Eeeeech, Ty 'trzecia prawdo'...

Drobner, wnikliwy konkordantor...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>>Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.
>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
Fragment wystarcza do takiego domniemania.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>Jeden raz przeczytać Biblię to za dużo.
>>>Lecz by to stwierdzić trzeba przeczytać.
>>Wystarczy przeczytać fragment, by to stwierdzić.
>Fragment wystarcza do takiego domniemania.
Przeczytanie kilku fragmentów daje pewność.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
28-09-2017 07:41 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)
>Powinno być: Czytałaś Biblię + doznałaś objawienia = postępujesz etycznie.
Równanie w tytule jest poprawne. I lepiej oddaje sens wątku, czyli ścieżki myślowe (bezmyślne...?) wierzącego oponenta, czyli problem z takimi jak on.

>Mogłabym niby olać temat, ale nie lubię trzymać ludzi w błędzie.
Patrz na to raczej pod kątem swojej przyszłości zawodowej, czyli swojego ludzkiego i obywatelskiego prawa do wolności od cudzych urojeń religijnych.
Może akurat Twój opisany rozmówca nie jest pod tym względem zbyt groźny czy upierdliwy, ale problem ogólnie jest jednak dość poważny. Rydzyk czy ISIS nie biorą się znikąd....

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
28-09-2017 08:01 
 Ocena 2 na 2
ZaKotem (8733 punktów)

>Może akurat Twój opisany rozmówca nie jest pod tym względem zbyt groźny czy upierdliwy, ale problem ogólnie jest jednak dość poważny. Rydzyk czy ISIS nie biorą się znikąd....

Biorą się z niewłaściwych stosunków społecznych, resentymentu i szukania prostych rozwiązań skomplikowanych problemów. Wszystko będzie dobrze, jak tylko usuniemy bezbożników, jak usuniemy lewaków, jak usuniemy Rydzyka...
28-09-2017 08:44 
 Ocena 1 na 1
szarley (54908 punktów)
>Może akurat Twój opisany rozmówca nie jest pod tym względem zbyt groźny czy upierdliwy, ale problem ogólnie jest jednak dość poważny. Rydzyk czy ISIS nie biorą się znikąd....

Każdy fundamentalizm potrzebuje fundamentu zazwyczaj jedynie instrumentalnie traktowanego Likwidacja religijnego fundamentu spowoduje jedynie poszukanie innego. Gdyby to religia była jedynym magnesem przyciągającym do Rydzyka, nie byłoby Bonieckiego.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Tytuł w pewnym sensie może wydać się mylący. Chciałam w sposób jak najbardziej skrótowy przedstawić założenie mojego rozmówcy. W sumie jak rozkładam to na części pierwsze, to może faktycznie masz rację. Powinno być: Czytałaś Biblię + doznałaś objawienia = postępujesz etycznie.
To teraz pytanie drugie: czy sama twierdzisz, że doznałaś objawienia, czy Twój rozmówca takie doświadczenie Ci przypisuje; w tym drugim przypadku pytanie trzecie "a co Ty na to?".


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
28-09-2017 16:38 
 Ocena 1 na 1
ImagoMundi (11 punktów)
>>To teraz pytanie drugie: czy sama twierdzisz, że doznałaś objawienia, czy Twój rozmówca takie doświadczenie Ci przypisuje; w tym drugim przypadku pytanie trzecie "a co Ty na to?".
>
To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.

Jest to określenie przypisane przez mojego rozmówcę. Osobiście jednak uważam, że aby doznać objawienia trzeba się z czymś zderzyć, niczym czoło ze słupem. Wyrosłam w rodzinie chrześcijańskiej, ale z pobudek intelektualnych i dlatego, że nigdy tego tak naprawdę nie czułam, odrzuciłam wiarę w pewnym momencie swojego życia.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Jest to określenie przypisane przez mojego rozmówcę. Osobiście jednak uważam, że aby doznać objawienia trzeba się z czymś zderzyć, niczym czoło ze słupem.
A jaki jest problem wątku?

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
28-09-2017 21:03 
 Ocena 1 na 1
ImagoMundi (11 punktów)
>>A jaki jest problem wątku?
>

Głównym problemem jest to, że nie jestem w stanie wytłumaczyć mojemu rozmówcy, że przeczytanie Biblii nie jest źródłem etycznego postępowania. Bo etyka jest czymś, po pierwsze, innym niż moralność, a po drugie, ani nie czytałam całości, a jedynie fragmenty przy okazji analizy demonologicznej, ani nie poszukiwałam w niej żadnej ścieżki. Choćby filozofia buddyjska czy dao jest mi bliższa, a ich etyki mój rozmówca już pod uwagę nie brał.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>problemem jest to, że nie jestem w stanie wytłumaczyć mojemu rozmówcy, że przeczytanie Biblii nie jest źródłem etycznego postępowania. Bo etyka jest czymś, po pierwsze, innym niż moralność
Mimo rozróżnienia między etyką i moralnością "postępowanie etyczne" i "postępowanie moralne" to tożsame terminy.

A do wykazania że Biblia nie "umoralnia" może należałoby po prostu wskazać jakiegoś sławnego nikczemnika, który ją przeczytał?


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
29-09-2017 08:13 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)
>>Bo etyka jest czymś, po pierwsze, innym niż moralność
>Mimo rozróżnienia między etyką i moralnością "postępowanie etyczne" i "postępowanie moralne" to tożsame terminy.
Jasne! Skoro etyka to w najszerszym rozumieniu rozważania o moralności i z tego rozważania wyprowadzane są zasady moralne to już na etapie/poziomie postępowania musi nastąpić utożsamienie.

>A do wykazania że Biblia nie "umoralnia" może należałoby po prostu wskazać jakiegoś sławnego nikczemnika, który ją przeczytał?
Komu wskazać?
Historia pełna jest nikczemności popełnianych przez czytelników Biblii czy z ich poduszczenia. Pełna - znaczy pełna. W naszym kręgu kulturowym od czasu zaistnienia Biblii chyba w ogóle niewiele jest nikczemności z nią niezwiązanych.
I co? Czy do znajomego Autorki wątku cokolwiek dotarło? A czy on jest jakimś wyjątkowym kuriozum? Nie, wszyscy wierzący odbiblijni są kuriozalni (religie nieodbiblijne tu roboczo pomijam, bo to Biblia jest na warsztacie). A w obliczu ich kuriozalności i racjonaliści bywają bezradni. I to racjonaliści nawet otrzaskani w temacie, a co dopiero mówić o pseudoracjonalistach, czy ludziach zaledwie sterujących w stronę racjonalizmu.

Próba dotarcia z jakimkolwiek rzeczowym argumentem do umysłów upośledzonych wiarą to często Syzyfowa orka na ugorze. Bez znajomości tematu, bez cierpliwego wbijania dobrze mierzonych (!!) szpilek "dyskusja" najczęściej kończy się ogólnikowym bełkotem na którym wierzący bazują i w którym odnajdują się doskonale.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Mimo rozróżnienia między etyką i moralnością "postępowanie etyczne" i "postępowanie moralne" to tożsame terminy.
>Jasne!
Wiem.

>>A do wykazania że Biblia nie "umoralnia" może należałoby po prostu wskazać jakiegoś sławnego nikczemnika, który ją przeczytał?
>Komu wskazać?
Tutaj podanemu rozmówcy.


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
07-10-2017 22:41 
 Ocena 1 na 1
Vancalar (1804 punktów)
Cytat:
Chciałam w sposób jak najbardziej skrótowy przedstawić założenie mojego rozmówcy. W sumie jak rozkładam to na części pierwsze, to może faktycznie masz rację. Powinno być: Czytałaś Biblię + doznałaś objawienia = postępujesz etycznie.

HM .. Moim Zdaniem, "czytałaś/eś" biblię "Mogłaś/eś" Doznać objawienia, = MOŻESZ SIĘ POSTARAĆ postępować etycznie. ( Bo gdybyś uważnie Ją przeczytał / a To wiedziałbyś / Wiedziałabyś , że NIE MOŻESZ postępować etycznie ).
(Przynajmniej wg tego, co Biblia pisze...)

Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Cytat:
Chciałam w sposób jak najbardziej skrótowy przedstawić założenie mojego rozmówcy. W sumie jak rozkładam to na części pierwsze, to może faktycznie masz rację. Powinno być: Czytałaś Biblię + doznałaś objawienia = postępujesz etycznie.

>HM .. Moim Zdaniem, "czytałaś/eś" biblię "Mogłaś/eś" Doznać objawienia, = MOŻESZ SIĘ POSTARAĆ postępować etycznie. ( Bo gdybyś uważnie Ją przeczytał / a To wiedziałbyś / Wiedziałabyś , że NIE MOŻESZ postępować etycznie ).
>(Przynajmniej wg tego, co Biblia pisze...)

Na szczęście człowiek, który zaczyna czytać Biblię już jest etycznie przygotowany do odbioru jej treści. Biblijni bohaterowie mają wiele cech negatywnych co właściwie sprawia, że trudno ich polubić. Np; przychodzi głodny brat z pola, a Jakub sprzedaje mu miskę soczewicy.
1 Moj. 25:32-34
32. A Ezaw rzekł: Oto jestem bliski śmierci, na cóż mi więc pierworodztwo?
33. Jakub rzekł: Przysięgnij mi wpierw. I przysiągł mu, i sprzedał pierworodztwo swoje Jakubowi.
34. Wtedy Jakub podał Ezawowi chleb i ugotowaną soczewicę, a on jadł i pił. Potem wstał i odszedł. Tak wzgardził Ezaw pierworodztwem.
(BW)
Fakt,opowieść ta może później stać się wytłumaczeniem na skradzione błogosławieństwo Ezawowi przez Jakuba. Na szczęście Jakub musi uciekać przed Ezawem w dniach żałoby po Izaaku, więc musi mieć 120 lat w tym czasie. No i widać Jakuba bez potomstwa.
Biblię można uznać za książkę o rodowodach, które okazują się fałszywe, bo właściwie tak musi być.

>
Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.

finerbijk (17282 punktów)
Prześpij się i jutro będzie normalny dzień, a jak nie to nie, nie doznałaś żadnego objawienia albo nieobjawienia, my tu jesteśmy bardzo objawieni na racjonaliście. Objawiają się nam prawie codziennie objawienia, lub się nic nie objawia, i wtedy się wkurwiamy na objawienia. Taka kurna karma
Wera (1540 punktów)
Dawniej wartości moralne były przekazywane z pokolenia na pokolenie za pomocą Biblii, więc w pewnym sensie Twój rozmówca miał rację. Skądś przecież musiałaś wziąć wzorce zachowań, prawda? Chrześcijaństwo w znacznej mierze ukształtowało naszą kulturę.

Gdybyś chciała udowodnić, że Biblia nie ma wpływu na Twoje zachowanie, mogłabyś przytoczyć, że uważasz za moralne coś niezgodnego z Biblią. Na przykład mogłabyś stwierdzić, że małżeństwo i wierność są złe, ponieważ odbierają małżonkom prawo do dzielenia się przyjemnością seksualną i rozmnażania się z innymi partnerami. W pewnym sensie to egoizm. Coś w tym stylu, chodzi o Twoją oryginalną myśl.
ImagoMundi (11 punktów)
>Dawniej wartości moralne były przekazywane z pokolenia na pokolenie za pomocą Biblii, więc w pewnym sensie Twój rozmówca miał rację. Skądś przecież musiałaś wziąć wzorce zachowań, prawda? Chrześcijaństwo w znacznej mierze ukształtowało naszą kulturę.
>Gdybyś chciała udowodnić, że Biblia nie ma wpływu na Twoje zachowanie, mogłabyś przytoczyć, że uważasz za moralne coś niezgodnego z Biblią. Na przykład mogłabyś stwierdzić, że małżeństwo i wierność są złe, ponieważ odbierają małżonkom prawo do dzielenia się przyjemnością seksualną i rozmnażania się z innymi partnerami. W pewnym sensie to egoizm. Coś w tym stylu, chodzi o Twoją oryginalną myśl.

W zasadzie nie uważam małżeństwa za coś dobrego i jestem w stanie wymienić minusy i plusy w stosunku 9:1. Podobnie jak nie zgadzam się z kilkoma innymi nurtami biblijnymi.
Z pewnością chrześcijaństwo ukształtowało kulturę zachodu, a jeśli chodzi o sztukę, to ma dość spory wkład w wielkie dzieła czy architekturę. Nie jest to jednak powód do wyznawania tej religii, bo w tym momencie groty w Adźancie, czy chociażby Wielki Budda w Leshan są trochę nie na miejscu.
28-09-2017 16:45 
 Ocena 4 na 6
astrotaurus (12445 punktów)
>Dawniej wartości moralne były przekazywane z pokolenia na pokolenie za pomocą Biblii, więc w pewnym sensie Twój rozmówca miał rację.
Kombinujesz jak koń pod górę!
Wartości moralne były i są przekazywane w środowiskach które Biblii nie widziały na oczy. A sama Biblia pod względem wartości moralnych jest nader wątpliwa.
W dodatku tradycja środowiskowa, a objawienie to bardzo różne rzeczy

>Gdybyś chciała udowodnić, że Biblia nie ma wpływu na Twoje zachowanie, mogłabyś przytoczyć, że uważasz za moralne coś niezgodnego z Biblią.
A ja na przykład uważam za moralne pozwalać żyć czarownicy!

Trzeba mieć bardzo sparszywiałą moralność by nie brzydzić się Biblii i historyjek tam popisanych. Już od samego Raju, potem Ziemi Obiecanej i masowych rzezi z nią związanych.

Ze wszech miar odrażająca jest np. hołubiona przez chrześcijan historia Hioba i to nie tylko samo pastwienie się nad nim, ale traktowanie jego bliskich! Zniszczyć całą rodzinę, a potem niby zrekompensować mu to nowymi tłuściejszymi dziećmi i nową żoną z wiekszymi cyckami?! Tamto poprzednie badziewie w koszty poszło? jakiż to, wmordęjeża, wzorzec moralny!

A już kiedy niedźwiedzie rozszarpują czeredę dzieci przeklętych przez proroka w Imię Pańskie... miodzio!

Historia Jezusa jest mniej obrzydliwa niż historie poprzedzające choć tak samo niedorzeczna. Ale tutaj nie o niedorzeczność chodzi tylko o niemoralność.

Tacy ludzie jak znajomy Autorki wątku i Ty dokonują niewyobrażalnych wygibasów umysłowych by widzieć w Biblii to co tam popisane nie jest, a za to nie widzieć tego co tam popisane jest. By chachmęcić, fałszować, przekręcać, bełkotać, bełkotać, bełkotać.....

Jednak ludzi którzy potrafią czytać i do tego myśleć nie oszukacie. To że sobie robicie skutecznie wodę z mózgu nie oznacza wcale że zrobienie jej człowiekowi myślącemu jest zadaniem na wasze siły.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Wera (1540 punktów)
O co te nerwy? Stwierdziłam po prostu fakty. W Polsce chrześcijaństwo było zawsze popularne, a wartości chrześcijańskie były promowane. W innych miejscach były również promowane wartości, owszem, ale nieco inne. Hindusi na przykład wolą nie jeść wołowiny, a w naszej kulturze wołowina jest ok. Dlatego Polak-katolik może uważać, że moralność pochodzi od Biblii.

Osobiście jestem agnostykiem i nie praktykuje żadnej wiary, więc proszę tu nie wypisywać swoich daleko idących przypuszczeń co do mnie z d... wziętych.
28-09-2017 23:23 
 Ocena 3 na 5
astrotaurus (12445 punktów)
>O co te nerwy?
Tak, głupkowata psychoanaliza dla ubogich to zawsze ulubiona sztuczka trolli. Chlapną ozorem takie beznadziejne byle co i rosną w swoich oczach jeszcze bardziej i bardziej...

>Stwierdziłam po prostu fakty.
Fakty? Co najwyżej faktoidy wdrukowane do pustej mózgownicy poprzez bełkot kaznodziejów różnej maści religijnej.

>W Polsce chrześcijaństwo było zawsze popularne,
Nosz, k...a, nie dziwne przy takiej działalności popularyzatorskiej jaką preferował Watykan. Nawet dzisiaj można się od tej popularyzacji porzygać, a jeszcze niedawno nawet z życiem pożegnać.

>a wartości chrześcijańskie były promowane.
Wartości chrześcijańskie... znowu ogólnikowy bełkot z propagandy chrześcijańskiej.
Weź do ręki choćby Dekalog i przeczytaj go ze zrozumieniem:
"wartości chrześcijańskie" promują 3 pierwsze przykazania, pozostałe dotyczą spraw ogólnoludzkich.
Trzeba mieć naprawdę sprany mózg by uważać że chrześcijanie i tylko oni nie zabijają, nie kradną, nie cudzołożą... a przynajmniej że oni i tylko oni propagują takie rzeczy! Z jakich ciemnych czeluści musi wychynąć w internetach ktoś twierdzący cokolwiek podobnego?!
Polecam ku uwadze i rozwadze

>Hindusi na przykład wolą nie jeść wołowiny, a w naszej kulturze wołowina jest ok. Dlatego Polak-katolik może uważać, że moralność pochodzi od Biblii.
Ach, jedzenie wołowiny to wartość moralna i to z Biblii właśnie wzięta. I pewnie do tego własnoręcznie to w Biblii wyczytałaś...

I do tego ta fraza "Polak-katolik może uważać"... co to jest w ogóle?!
Każdy może uważać cokolwiek - to jedno z podstawowych praw ludzkich i obywatelskich. I nie widzę tu żadnego zagrożenia dla takich praw, nie widzę więc rozumnego powodu by objawiała się tu samozwańcza rzeczniczka praw niezagrożonych.
Mów to co sama uważasz i za co jesteś w stanie brać odpowiedzialność - to jest kanon rozumnej komunikacji.

>Osobiście jestem agnostykiem
Czyli czym konkretnie?
Bo z moich doświadczeń wynika że tym mianem określają siebie ludzie wierzący, ale odrzucający większość głupot z teologicznych bajęd, niepotrafiących jednak odrzucić największej, elementarnej i fundamentalnej głupoty o istnieniu magii nad magiami.
Przyznawanie się do agnostycyzmu jawi mi się najczęściej jako pseudointelektualne, pseudofilozoficzne maskowanie deizmu czy czegoś na jego kształt.

>i nie praktykuje żadnej wiary,
Bo wiary się nie praktykuje. Praktyki religijne są warunkowane wiarą i z niej wynikają.

>więc proszę tu nie wypisywać swoich daleko idących przypuszczeń co do mnie z d... wziętych.
Ja tu niczego nie przypuszczam tylko wyłuszczam jak bełkoczesz.
I podstawę do wyłuszczeń biorę z Twoich słów, a nie z d...y.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
29-09-2017 01:53 
 Ocena 1 na 3
Wera (1540 punktów)
Radzę udać się do kardiologa, tudzież psychiatry, bo wylewu zaraz dostaniesz.
04-10-2017 07:06 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Hindusi na przykład wolą nie jeść wołowiny, a w naszej kulturze wołowina jest ok. Dlatego Polak-katolik może uważać, że moralność pochodzi od Biblii.
>Osobiście jestem agnostykiem i nie praktykuje żadnej wiary, więc proszę tu nie wypisywać swoich daleko idących przypuszczeń co do mnie z d... wziętych.

W naszej kulturze jedzono wołowinę, zanim powstała Biblia. A więc jedzenie wołowiny nie jest elementem wynikający z wiary. A to tylko jest dowodem na próg nie do przebycia dla rozumowania Polaka-katolika. Jeśli obcą wiarę wprowadzano do państwa Polan na siłę lub z przyczyn politycznych nie oznacza to, że przed napisaniem Biblii nie istniała moralność i kultura narodowa w rodzącej się państwowości/tożsamości narodowej. Właśnie wiara i religia stąd, była i stanowiła wielkie niebezpieczeństwo dla jednoczenia pojedynczych plemion w już jednokulturowe i jednojęzykowe państwo. No chyba nie zaprzeczysz, że Mieszko I do końca tak naprawdę był poganinem (dla mnie jeden z mądrzejszych władców Polski). Pogaństwem pogardliwie nazywano, co wyszło z ust krzewicieli nowej wiary, ludy innej, wielowiekowej, wiary. Określenie poganin niejako legitymizowało i usprawiedliwiało czyny niecne w stosunku do "pogan" jak np. zniszczenie Jadźwingów, mordowanie Prusów. Gdyby Mieszko I brał czynny udział we wprowadzaniu siłą (ogniem i mieczem) nowej wiary po przyjęciu chrztu, nigdy by najprawdopodobniej nie stworzył nowego państwa na politycznej mapie Europy. Polska nie była jeszcze wtedy jednoreligijna, a przyjęcie chrztu przez Mieszka I, nie oznaczało chrztu Polski. To jest "obłędnie" błędne rozumowanie Polaków-katolików i stanowi miernotę poznawczą naszych historycznych korzeni jaką można zarzucić każdemu Polakowi-katolikowi i znawcy Biblii. Zresztą Biblia takimi sprawami się nie zajmowała.. Biblia stanowiła tylko podwalinę pod nową wiarę. A normy moralne wynikające z Biblii były stale łamane przez nikogo innego jak tylko przez krzewicieli nowej wiary, co już jest dowodem na słabość religii katolickiej, a raczej chrześcijańskiej.
A co do Twojej deklaracji o Twoim agnostycyzmie, to jest to dla mnie niejasne. Albo się wierzy, albo nie. Albo wiara i religia jest moim przewodnikiem moralnym wyznaczającym mi drogę życiową, albo nie wierzę i wtedy nie interesują mnie normy moralne, które istnieją i istniały w innych religiach czy kulturach istniejących przed narodzeniem się chrześcijaństwa, w których też nie wolno było np. zabijać. Czyny takie były równie surowo karane i potępiane (weźmy na ten przykład kodeks Hammurabiego). Robili to ci, którzy nie widzieli jeszcze Biblii. Nie czyni to ludzi-wyznawców nowej religii, głosicielami "nowych" norm moralnych usprawiedliwiających więcej złych uczynków niźli tzw. "poganie" (wymordowanie bezwzględne Indian amerykańskich czynione za błogosławieństwem papieży i niszczenie ich wielopokoleniowej oryginalnej kultury, to już kuriozum). Nie można być w stanie ambiwalentnym do wyznania wiary.
Jest takie oświadczenie groteskowe w swej istocie. To tak jakby kobieta upierała się, że jest częściowo w ciąży.
To, że nie praktykujesz żadnej religii nie stanowi żadnej sensacji i nie stanowi żadnego usprawiedliwienia, bo wielu katolików tak robi, ba, i takich przybywa.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
29-09-2017 06:17 
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Dawniej wartości moralne były przekazywane z pokolenia na pokolenie za pomocą Biblii, więc w pewnym sensie Twój rozmówca miał rację. Skądś przecież musiałaś wziąć wzorce zachowań, prawda? Chrześcijaństwo w znacznej mierze ukształtowało naszą kulturę.

A może to kultura ukształtowała chrześcijaństwo? Albo raczej: ewolucja wykształciła mechanizmy moralne, w pewnym momencie usprawiedliwiając je religią chrześcijańską, ale dalsza ewolucja to już odchodzenie od tego na rzecz zmodyfikowanych wartości. Czyli to wartości są ponad religią, która je "usprawiedliwia".
Wera (1540 punktów)
>A może to kultura ukształtowała chrześcijaństwo? Albo raczej: ewolucja wykształciła mechanizmy moralne, w pewnym momencie usprawiedliwiając je religią chrześcijańską, ale dalsza ewolucja to już odchodzenie od tego na rzecz zmodyfikowanych wartości. Czyli to wartości są ponad religią, która je "usprawiedliwia".
>

Czy ja wiem? Dekalog np zakazuje zabijania, a to wcale nie przeszkadzało "wiernym" zabijać, i to w imię chrześcijaństwa. Chrześcijanie są często skończonymi hipokrytami i nie mogą się zdecydować, w co w końcu wierzą.

Prędzej traktowałabym Biblię itp jako narzędzie manipulacji. Rycerzom wolno mordować na lewo i prawo, jeśli król tak sobie życzy, ale chłop nie może iść z kosą na pana, bo to przecież grzech. Takie opium dla mas, żeby były posłuszne.

W każdym razie osobom wierzącym wydaje się, że skoro w Biblii są zapisane wartości moralne, których mają przestrzegać, znaczy to, że pochodzą od Boga. Nie ma sensu z nimi na ten temat polemizować, więc ustaję przy radzie, którą wcześniej zaproponowałam autorce wątku.
29-09-2017 20:14 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Czy ja wiem? Dekalog np zakazuje zabijania, a to wcale nie przeszkadzało "wiernym" zabijać, i to w imię chrześcijaństwa. Chrześcijanie są często skończonymi hipokrytami i nie mogą się zdecydować, w co w końcu wierzą.

To tylko potwierdza to co napisałem. Ewolucja wykształciła tak głupich ludzi i w efekcie powstało z tego chrześcijaństwo, czyli zapis ich ewolucyjnej hipokryzji.

>Prędzej traktowałabym Biblię itp jako narzędzie manipulacji. Rycerzom wolno mordować na lewo i prawo, jeśli król tak sobie życzy, ale chłop nie może iść z kosą na pana, bo to przecież grzech. Takie opium dla mas, żeby były posłuszne.

Też tak myślę, ale manipulację trzeba oprzeć odwołując się do jakichś wartości ludzkich. Biblia to strategia ala Trump - sprzeczne informacje by do każdego coś trafiło jako słuszne i wybiórcze traktowanie zasad uznanych za dobre
Wera (1540 punktów)
Być może masz rację. Jednak nie jestem pewna, czy pierwsza była moralność, czy socjopatia, że tak to ujmę. Jedną z zalet religii jest to, że niektóre jej nakazy i zakazy są po prostu logiczne i korzystne.

Dlaczego nie powinnam zabijać ludzi? Bo jeśli zabiję czyjegoś ziomka lub krewnego, ktoś może się na mnie zemścić. Czyli narobię sobie kłopotów.

Dlaczego nie powinnam spać z wieloma mężczyznami jednocześnie? Bo jeśli zajdę w ciążę, żaden nie będzie chciał mi pomóc przy dziecku. Czyli dla mnie lepiej będzie publicznie związać się z jednym mężczyzną i pociągać go do odpowiedzialności rodzicielskiej.

Może być tak, że ludzie zaczęli te wybory tłumaczyć empatią i cnotliwością po fakcie. Mamy w końcu możliwość abstrakcyjnego myślenia.
01-10-2017 22:14 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)
>Jednak nie jestem pewna, czy pierwsza była moralność, czy socjopatia, że tak to ujmę.
A masz potrzebę przyznawania palmy pierwszeństwa? Nawet gdy chodzi o dwie strony tego samego medalu, że tak to ujmę...

>Jedną z zalet religii jest to, że niektóre jej nakazy i zakazy są po prostu logiczne i korzystne.
Och, niewątpliwie jedną z rozlicznych - żeby nie powiedzieć: niepoliczalnych! - zalet!
Ale czy nie wpadło Ci do głowy, że religie dla których opary absurdu są środowiskiem naturalnym, jednak zanurzone w nich bez reszty po prostu giną?

Zanim zabukowałem na zawsze (chyba...) swoją obecną sygnaturkę często używałem następującej:
Nie istnieje dobro które nie zaistniałoby bez religii.
Istnieje wiele zła które nie zaistniałoby bez religii.


>Może być tak, że ludzie zaczęli te wybory tłumaczyć empatią i cnotliwością po fakcie. Mamy w końcu możliwość abstrakcyjnego myślenia.
Tu nie ma mowy o żadnym "fakcie" i "pofakcie" tylko o żywym, trwającym procesie. O mechanizmie który eliminuje pewne typy zachowań społecznych (czy raczej antyspołecznych) nawet gdy osobniki te społeczności tworzące nie mają możliwości abstrakcyjnego myślenia.
Tak więc na pewno odsetek morderców w populacji nie może przekroczyć pewnego poziomu, bo z puszczaniem się wszystkich ze wszystkimi (bardzo prospołeczne!) bonobo radzą sobie doskonale.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Jak sugestia działa ramię w ramię z autosugestią, to ciężko komuś coś wyperswadować. Sugestia czyli podatność na ględzenie wszelakiej maści kaznodziei, autosugestia, czyli wmawianie czegoś samemu sobie. Powiedzmy, że ktoś jest jedynie podatny na słowa, to możemy swoimi słowami przekonać go do naszych racji, przekonać argumentami. Gdy ktoś dodatkowo sobie wmawia pewne rzeczy, jak np. wiarę w boga/bogów, to już ciężej z taką osobą się rozmawia - taka osoba będzie się denerwować, gdy trafimy w czuły punkt. Kiedyś częściej wiara opierała się na sugestii, dzisiaj - w czasach odkryć naukowych, rozwoju społeczeństwa jako całości, swobodnego dostepu do książek etc. - częściej potrzebna jest jeszcze autosugestia, bo nie wystarcza już kazanie na mszy. Człowiek wierzący styka się ze sprzecznymi informacjami w telewizji, internecie, książkach - powstaje dysonans poznawczy, czyli kryzys wiary, który trzeba zagłuszyć mantrą, w postaci cyklicznego wypierania argumentów. Oczywiście wszystko jest prostsze, jak się wierzy - to też wpływa na zadziwiająco wysoki odsetek osób wierzących w populacji światowej. Dążenie do prostych rozwiązań, to wiąże się z początkami religii. Piorun! To pewnie jakiś pan z nieba nimi rzuca i tak dalej. Można rozmawiać, przkonywać, ale myślę, że do czasu. Kiedy podamy wszystkie ciężkokalibrowe argumenty, a taka osoba nadal nie przyjmuje tego do wiadomości i ślepo wierzy, no cóż... Taka osoba może żyć w błedzie, ale za to szczęśliwie. Dla jednych bardziej liczy się prawda, dla drugich szczęście. Był sobie pewien pan o nazwisku Hubbard, stworzył jakieś historyjki o obcych i wielu ludzi w to uwierzyło. Jeżeli w XX wieku, ba, w XXI wieku tak się dzieje, to nie dziwię się, że w dalekiej przeszłości takie sugestie działały. Gdyby Tolkien powiedział, że wydarzenia zawarte w Silmarillionie zdarzył się naprawdę, to pewnie powstałby kościół Śródziemia, a ludzie modliliby się do Iluvatara. Polacy uwierzyliby, że są potomkami Dunedainów... xD Ale chociaż w mitologii Tolkiena świat nie liczył 6 tyś. lat, tylko dużo więcej. Mnie to wszystko bardziej już bawi, niż irytuje.
Irracja (4721 punktów)
... czytałem Biblię (nie jeden raz) + postępuję etycznie (przynajmniej się staram) = doznałem objawienia i odrzuciłem religię...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>... czytałem Biblię (nie jeden raz) + postępuję etycznie (przynajmniej się staram) = doznałem objawienia i odrzuciłem religię...
>
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...

Też nie pociesza mnie ta religia. Szukałam ludzi, a znalazłam mity i potomków mitów.
Jedyna prawdziwa postać to autor książki.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>... czytałem Biblię (nie jeden raz) + postępuję etycznie (przynajmniej się staram) = doznałem objawienia i odrzuciłem religię...
Którą?

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Irracja (4721 punktów)
>>... czytałem Biblię (nie jeden raz) + postępuję etycznie (przynajmniej się staram) = doznałem objawienia i odrzuciłem religię...
>Którą?

... prawdę mówiąc wszystkie...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Którą?
>... prawdę mówiąc wszystkie...
Czyli zrażony fałszywymi religiami, które dominują w świecie odrzuciłeś Religię nie poznawszy jej..., to tak jakby ktoś odrzucił Naukę znając tylko pseudonauki... To wielki problem Religii, że fałszywe przypięły jej łatkę zła i sprowadziły ludzi na manowce duchowości..., Religia sobie z tym poradzi, ale szkoda ludzi, którzy po drodze odpadają..., dużo wody upłynie zanim Religia odzyska należną estymę, a ludzie będą korzystać z jej duchowej posługi...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
05-10-2017 09:44 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Czyli zrażony fałszywymi religiami
"Fałszywa religia" to pleonazm.

>odrzuciłeś Religię nie poznawszy jej..., to tak jakby ktoś odrzucił Naukę znając tylko pseudonauki...
Albo zaniechał doczytania jakiejś książki na podstawie przeczytanego jej fragmentu.


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Czyli zrażony fałszywymi religiami
>"Fałszywa religia" to pleonazm.
Twoja błędna ocena wynika z ateistycznego światopoglądu, ale jako aspirującą do "chętnie racjonalistka" w żaden sposób to Ciebie nie usprawiedliwia.
>>odrzuciłeś Religię nie poznawszy jej..., to tak jakby ktoś odrzucił Naukę znając tylko pseudonauki...
> Albo zaniechał doczytania jakiejś książki na podstawie przeczytanego jej fragmentu.
Są książki, których nie trzeba i nie warto doczytać do końca, szkoda czasu, życie upływa...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
05-10-2017 12:13 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>"Fałszywa religia" to pleonazm.
>Twoja błędna ocena wynika z ateistycznego światopoglądu...
Tu jednak powstaje pytanie z czego wynika Twoja błędna ocena mojej oceny.

>>>odrzuciłeś Religię nie poznawszy jej..., to tak jakby ktoś odrzucił Naukę znając tylko pseudonauki...
>>[...]
>Są książki, których nie trzeba i nie warto doczytać do końca...
I są teorie, których nie warto nawet próbować poznać, to religie.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>"Fałszywa religia" to pleonazm.
>>Twoja błędna ocena wynika z ateistycznego światopoglądu...
>Tu jednak powstaje pytanie z czego wynika Twoja błędna ocena mojej oceny.
Nie znasz Religii, znasz tylko fałszywe religie, dlatego wg Ciebie powstaje pytanie. A pytania nie ma, jest Twoja niewiedza, gdy/jeśli poznasz Religię dowiesz się, że pytania nie ma.
>>>>odrzuciłeś Religię nie poznawszy jej..., to tak jakby ktoś odrzucił Naukę znając tylko pseudonauki...
>>>[...]
>>Są książki, których nie trzeba i nie warto doczytać do końca...
>I są teorie, których nie warto nawet próbować poznać, to religie.
Twoja ignorancja wynika z faktu, że do tej pory poznałaś tylko fałszywe religie.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
05-10-2017 16:59 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>"Fałszywa religia" to pleonazm.
>>>Twoja błędna ocena wynika z ateistycznego światopoglądu...
>>Tu jednak powstaje pytanie z czego wynika Twoja błędna ocena mojej oceny.
>Nie znasz Religii, znasz tylko fałszywe religie, dlatego wg Ciebie powstaje pytanie. A pytania nie ma...
Pytanie powstało, więc jest.

>>>Są książki, których nie trzeba i nie warto doczytać do końca...
>>I są teorie, których nie warto nawet próbować poznać, to religie.
>Twoja ignorancja wynika z faktu, że do tej pory poznałaś tylko fałszywe religie.
A Twoja z niedostrzegania, że ignorancję wytykasz mi bezpodstawnie.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>"Fałszywa religia" to pleonazm.
>>>>Twoja błędna ocena wynika z ateistycznego światopoglądu...
>>>Tu jednak powstaje pytanie z czego wynika Twoja błędna ocena mojej oceny.
>>Nie znasz Religii, znasz tylko fałszywe religie, dlatego wg Ciebie powstaje pytanie. A pytania nie ma...
>Pytanie powstało, więc jest.
Irracjonalne pytanie w racjonalnym dialogu nie liczy się, możesz takich pytań postawić bez liku i zakłócać nimi dyskusję. Szkodzi to dialogowi, chyba, że o to Ci chodzi?
>>>>Są książki, których nie trzeba i nie warto doczytać do końca...
>>>I są teorie, których nie warto nawet próbować poznać, to religie.
>>Twoja ignorancja wynika z faktu, że do tej pory poznałaś tylko fałszywe religie.
>A Twoja z niedostrzegania, że ignorancję wytykasz mi bezpodstawnie.
I znów wracamy do punktu wyjścia, nie posiadasz wiedzy o Religii i zamiast ją posiąść wolisz błędnie postrzegać i wnioskować. To świadczy o ignorancji i lenistwie intelektualnym.
>
To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.

To, co myślisz, nie ma wartości dla Ciebie, pozbawia Cię szansy ustalenia JAK JEST.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>"Fałszywa religia" to pleonazm.
>>>>>Twoja błędna ocena wynika z ateistycznego światopoglądu...
>>>>Tu jednak powstaje pytanie z czego wynika Twoja błędna ocena mojej oceny.
>>>Nie znasz Religii, znasz tylko fałszywe religie, dlatego wg Ciebie powstaje pytanie. A pytania nie ma...
>>Pytanie powstało, więc jest.
>Irracjonalne pytanie...
Skoro irracjonalne jest pytanie, którego nie ma, to nie ma tu irracjonalnego pytania, z czym się zgadzam.

>>>>>Są książki, których nie trzeba i nie warto doczytać do końca...
>>>>I są teorie, których nie warto nawet próbować poznać, to religie.
>>>Twoja ignorancja wynika z faktu, że do tej pory poznałaś tylko fałszywe religie.
>>A Twoja z niedostrzegania, że ignorancję wytykasz mi bezpodstawnie.
>I znów wracamy do punktu wyjścia...
Zauważyłeś, że gonisz w piętkę?

>nie posiadasz wiedzy o Religii
Coś tam o niej wiem, np. że "religia" to rzeczownik pospolity.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>I są teorie, których nie warto nawet próbować poznać, to religie.
>>>>Twoja ignorancja wynika z faktu, że do tej pory poznałaś tylko fałszywe religie.
>>>A Twoja z niedostrzegania, że ignorancję wytykasz mi bezpodstawnie.
>>I znów wracamy do punktu wyjścia...
>Zauważyłeś, że gonisz w piętkę?
Nie ja gonię w piętkę, lecz Ty. A priori przyjęłaś, że nie ma żadnej teorii religii wartej poznania, a ja powiadam; Nie znasz Religii!
>>nie posiadasz wiedzy o Religii
>Coś tam o niej wiem, np. że "religia" to rzeczownik pospolity.
No właśnie...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
08-10-2017 23:22 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>> I znów wracamy do punktu wyjścia...
>>Zauważyłeś, że gonisz w piętkę?
>Nie ja gonię w piętkę
Ty napisałeś, że wracasz do punktu wyjścia, pogrubiłam Ci.

>A priori przyjęłaś, że nie ma żadnej teorii religii wartej poznania
Na podstawie definicji religii, nie a priori.

>>>nie posiadasz wiedzy o Religii
>>Coś tam o niej wiem, np. że "religia" to rzeczownik pospolity.
>No właśnie...
Nie "no właśnie... ", tylko rzeczowniki pospolite pisze się małą literą.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>> I znów wracamy do punktu wyjścia...>>Zauważyłeś, że gonisz w piętkę?
>>Nie ja gonię w piętkę
>Ty napisałeś, że wracasz do punktu wyjścia, pogrubiłam Ci.
erystyka..., a poza tym czytaj ze zrozumieniem, napisałem " wracamy", pogrubiłem Ci.
>>A priori przyjęłaś, że nie ma żadnej teorii religii wartej poznania
>Na podstawie definicji religii, nie a priori.
No właśnie, przywiązujesz się do archaicznych definicji, zupełnie jakby świat był "skończony"..., tak samo było z archaiczną definicją prawdy, nie rozumiesz, że nie wiemy do końca jaka jest rzeczywistość i wiedzę nazywasz prawdą..., Arystoteles gdyby dzisiaj żył wycofałby się z tej definicji.
>>>>nie posiadasz wiedzy o Religii
>>>Coś tam o niej wiem, np. że "religia" to rzeczownik pospolity.
>>No właśnie...
>Nie "no właśnie... ", tylko rzeczowniki pospolite pisze się małą literą.
Tak "no właśnie... ":
sjp.pwn.pl(*)19-1-Zasady-uzycia;629418.html

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-10-2017 10:07 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>> I znów wracamy do punktu wyjścia...>
>Zauważyłeś, że gonisz w piętkę?
>>>Nie ja gonię w piętkę
>>Ty napisałeś, że wracasz do punktu wyjścia, pogrubiłam Ci.
>...napisałem " wracamy"...
Czyli do "wracających do punktu wyjścia" siebie zaliczyłeś, zatem pisząc później "nie ja gonię w piętkę" zaprzeczasz sobie.

>>>A priori przyjęłaś, że nie ma żadnej teorii religii wartej poznania
>>Na podstawie definicji religii, nie a priori.
>...przywiązujesz się do archaicznych definicji...
Nie wskazałam żadnej konkretnej, więc jasne, że chodziło mi o aktualną, nie archaiczną.

>...wiedzę nazywasz prawdą...
Jeśli niesłusznie, to określ co w powyższym stwierdzeniu nazwałeś wiedzą.

>>>>>nie posiadasz wiedzy o Religii
>>>>Coś tam o niej wiem, np. że "religia" to rzeczownik pospolity.
>>>No właśnie...
>>Nie "no właśnie... ", tylko rzeczowniki pospolite pisze się małą literą.
>Tak "no właśnie... ":
>sjp.pwn.pl(*)19-1-Zasady-uzycia;629418.html
Dopuszczenie pisania czego się chce dużą literą z powodów emocjonalnych nie tylko zasady pisania rzeczowników pospolitych małą nie zmienia, ale dzięki niej ma możliwość zaistnieć. A fakt, że zasada jest jednak kwestią nadrzędną może sobie sprawdzić każdy uczeń próbujący emocjonalną fanaberią obronić prawo do takiego ortograficznego odstępstwa, na dyktandzie poczytane mu to będzie za błąd.


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>> I znów wracamy do punktu wyjścia...>>Zauważyłeś, że gonisz w piętkę?
>>>>Nie ja gonię w piętkę
>>>Ty napisałeś, że wracasz do punktu wyjścia, pogrubiłam Ci.
>>...napisałem " wracamy"...
>Czyli do "wracających do punktu wyjścia" siebie zaliczyłeś, zatem pisząc później "nie ja gonię w piętkę" zaprzeczasz sobie.
"My" wracamy, "Wy" stoicie w miejscu, więc nie ja gonię w piętkę, lecz Ty, bo kto stoi w miejscu ten się cofa.
>>>>A priori przyjęłaś, że nie ma żadnej teorii religii wartej poznania
>>>Na podstawie definicji religii, nie a priori.
>>...przywiązujesz się do archaicznych definicji...
>Nie wskazałam żadnej konkretnej, więc jasne, że chodziło mi o aktualną, nie archaiczną.
Aktualna może być archaiczną co już omawialiśmy na przykładzie definicji prawdy.
>>...wiedzę nazywasz prawdą...
>Jeśli niesłusznie, to określ co w powyższym stwierdzeniu nazwałeś wiedzą.
To, co wydaje mi się prawdą, co uważam za prawdę...
>>>>>>nie posiadasz wiedzy o Religii
>>>>>Coś tam o niej wiem, np. że "religia" to rzeczownik pospolity.
>>>>No właśnie...
>>>Nie "no właśnie... ", tylko rzeczowniki pospolite pisze się małą literą.
>>Tak "no właśnie... ":
>>sjp.pwn.pl(*)19-1-Zasady-uzycia;629418.html
>Dopuszczenie pisania czego się chce dużą literą z powodów emocjonalnych nie tylko zasady pisania rzeczowników pospolitych małą nie zmienia, ale dzięki niej ma możliwość zaistnieć. A fakt, że zasada jest jednak kwestią nadrzędną może sobie sprawdzić każdy uczeń próbujący emocjonalną fanaberią obronić prawo do takiego ortograficznego odstępstwa, na dyktandzie poczytane mu to będzie za błąd.
Kiepski to nauczyciel, który nie dostrzega autentycznej uczuciowej postawy ucznia i ocenia to jako fanaberię..., krzywdzi ucznia, powinien zrewidować swoje myślenie, lub zmienić zawód...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>...wiedzę nazywasz prawdą...
>>Jeśli niesłusznie, to określ co w powyższym stwierdzeniu nazwałeś wiedzą.
>To, co wydaje mi się prawdą...
Z czego wynika, że ja nazywam prawdą to, co Tobie się nią wydaje.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>...wiedzę nazywasz prawdą...
>>>Jeśli niesłusznie, to określ co w powyższym stwierdzeniu nazwałeś wiedzą.
>>To, co wydaje mi się prawdą...
>Z czego wynika, że ja nazywam prawdą to, co Tobie się nią wydaje.
No niestety, wielu ludzi tak ma, że niemądrze używa tego słowa.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>...wiedzę nazywasz prawdą...
>>>>Jeśli niesłusznie, to określ co w powyższym stwierdzeniu nazwałeś wiedzą.
>>>To, co wydaje mi się prawdą...
>> Z czego wynika, że ja nazywam prawdą to, co Tobie się nią wydaje.
>No niestety, wielu ludzi...
"Niestety" to powyżej konkluzji (podkreślona) wypadałoby wyjaśnić o co kopię kruszyłeś.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>>...wiedzę nazywasz prawdą...
>>>>>Jeśli niesłusznie, to określ co w powyższym stwierdzeniu nazwałeś wiedzą.
>>>>To, co wydaje mi się prawdą...
>>> Z czego wynika, że ja nazywam prawdą to, co Tobie się nią wydaje. >No niestety, wielu ludzi...
>"Niestety" to powyżej konkluzji (podkreślona) wypadałoby wyjaśnić o co kopię kruszyłeś.
O to, że nie wiedząc, czy coś prawdą jest, bezkrytycznie nazywasz to prawdą..., nieracjonalne.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>nie wiedząc, czy coś prawdą jest, bezkrytycznie nazywasz to prawdą
Tylko co w tym widzisz złego, skoro ja to nazywam prawdą, co się Tobie nią wydaje?

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>nie wiedząc, czy coś prawdą jest, bezkrytycznie nazywasz to prawdą
>Tylko co w tym widzisz złego, skoro ja to nazywam prawdą, co się Tobie nią wydaje?
Jeśli mi się źle wydaje, wówczas prawdą nazywasz fałsz...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>nie wiedząc, czy coś prawdą jest, bezkrytycznie nazywasz to prawdą
>>Tylko co w tym widzisz złego, skoro ja to nazywam prawdą, co się Tobie nią wydaje?
>Jeśli mi się źle wydaje, wówczas prawdą nazywasz fałsz...
Ale nie Ty masz kompetencje by mi go zarzucać.

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>nie wiedząc, czy coś prawdą jest, bezkrytycznie nazywasz to prawdą
>>>Tylko co w tym widzisz złego, skoro ja to nazywam prawdą, co się Tobie nią wydaje?
>>Jeśli mi się źle wydaje, wówczas prawdą nazywasz fałsz...
>Ale nie Ty masz kompetencje by mi go zarzucać.
Właśnie ja je mam...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>nie wiedząc, czy coś prawdą jest, bezkrytycznie nazywasz to prawdą
>>>>Tylko co w tym widzisz złego, skoro ja to nazywam prawdą, co się Tobie nią wydaje?
>>>Jeśli mi się źle wydaje, wówczas prawdą nazywasz fałsz...
>>Ale nie Ty masz kompetencje by mi go zarzucać.
>Właśnie ja je mam...
Tak Ci się wydaje...

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>>nie wiedząc, czy coś prawdą jest, bezkrytycznie nazywasz to prawdą
>>>>>Tylko co w tym widzisz złego, skoro ja to nazywam prawdą, co się Tobie nią wydaje?
>>>>Jeśli mi się źle wydaje, wówczas prawdą nazywasz fałsz...
>>>Ale nie Ty masz kompetencje by mi go zarzucać.
>>Właśnie ja je mam...
>Tak Ci się wydaje...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,751358#w751433

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
19-10-2017 15:14 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>>nie wiedząc, czy coś prawdą jest, bezkrytycznie nazywasz to prawdą
>>>>>>Tylko co w tym widzisz złego, skoro ja to nazywam prawdą, co się Tobie nią wydaje?
>>>>>Jeśli mi się źle wydaje, wówczas prawdą nazywasz fałsz...
>>>>Ale nie Ty masz kompetencje by mi go zarzucać.
>>>Właśnie ja je mam...
>>Tak Ci się wydaje...
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,751358#w751433
Bez jaj, kotku...

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>>>>nie wiedząc, czy coś prawdą jest, bezkrytycznie nazywasz to prawdą
>>>>>>>Tylko co w tym widzisz złego, skoro ja to nazywam prawdą, co się Tobie nią wydaje?
>>>>>>Jeśli mi się źle wydaje, wówczas prawdą nazywasz fałsz...
>>>>>Ale nie Ty masz kompetencje by mi go zarzucać.
>>>>Właśnie ja je mam...
>>>Tak Ci się wydaje...
>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,751358#w751433
>Bez jaj, kotku...
Bez jaj myszko to będzie wtedy, gdy ludzie zrozumieją, że nazywanie wiedzy prawdą to błąd... Duch Prawdy też z pokorą przyzna się do błędu, jeśli ktoś przedstawi Prawdę:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,734990#w735769

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> nazywanie wiedzy prawdą to błąd
Zatem by nie popełnić błędu uznam powyższe za "prawdę tumana".

To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
05-10-2017 10:12 
 Ocena 1 na 3
astrotaurus (12445 punktów)

>"Fałszywa religia" to pleonazm.
Bzdura.
Religia to system wierzeń i praktyk na tych wierzeniach opartych, zatem religie są jak najbardziej prawdziwe.
Można mieć , powiedzmy, wątpliwości, co do Potworyzmu Makaronizmu, ale ludzie są tak durni, że być może w iluś-tam przypadkach stało się to religią najprawdziwszą i najmojszą jak na religię przystało.

Zgodność mitologii religijnych z rzeczywistością, czyli prawdziwość religijnych twierdzeń to zupełnie inna sprawa.

Nazywanie rzeczy po imieniu to cenna poznawczo umiejętność.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
05-10-2017 12:51 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>"Fałszywa religia" to pleonazm.
>Bzdura.
Chamstwo.

>Religia to system wierzeń i praktyk na tych wierzeniach opartych, zatem religie są jak najbardziej prawdziwe.
U mnie "religia" oznacza treść wierzeń, doktrynę, to taki skrót myślowy. Uprawniony, skoro potocznie mówi się o religiach - np. - iż głoszą to lub owo ("wg katolicyzmu Jezus narodził się z dziewicy"); a przecież "system" z samej definicji niczego nie głosi.

>Zgodność mitologii religijnych z rzeczywistością, czyli prawdziwość religijnych twierdzeń to zupełnie inna sprawa.
Ta zupełność jest właśnie niezupełna.


To, co myślisz, ma wartość dla Ciebie, bo daje Ci szansę ustalenia JAK JEST.
05-10-2017 23:13 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>>Czyli zrażony fałszywymi religiami, które dominują w świecie odrzuciłeś Religię nie poznawszy jej...,

... dlaczego sądzisz, że nie poznałem?... i która to religia niby jest tą prawdziwą?...

>To wielki problem Religii, że fałszywe przypięły jej łatkę zła i sprowadziły ludzi na manowce duchowości..., Religia sobie z tym poradzi, ale szkoda ludzi, którzy po drodze odpadają..., dużo wody upłynie zanim Religia odzyska należną estymę, a ludzie będą korzystać z jej duchowej posługi...

... a po co w ogóle religia? Sądzisz że bez religii nie można wierzyć w Boga? Czyżby religia była ważniejsza niż Bóg, skoro jest niezbędna do wiary?...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>Czyli zrażony fałszywymi religiami, które dominują w świecie odrzuciłeś Religię nie poznawszy jej...,
>... dlaczego sądzisz, że nie poznałem?
Poznałeś Religię prawdziwą? Która to?
>... i która to religia niby jest tą prawdziwą?...
jw.
>>To wielki problem Religii, że fałszywe przypięły jej łatkę zła i sprowadziły ludzi na manowce duchowości..., Religia sobie z tym poradzi, ale szkoda ludzi, którzy po drodze odpadają..., dużo wody upłynie zanim Religia odzyska należną estymę, a ludzie będą korzystać z jej duchowej posługi...
>... a po co w ogóle religia?
O to trzeba zapytać indywidualnie każdego wierzącego w Boga, Ducha, siłę wyższą...
>Sądzisz że bez religii nie można wierzyć w Boga?
Wiara w Boga, Ducha, siłę wyższą to wiara religijna, nie ma innej.
>Czyżby religia była ważniejsza niż Bóg, skoro jest niezbędna do wiary?...
Religia jest w tym sensie ważniejsza, że realnie istnieje w kulturze, życiu człowieka, realizuje się w wierze i praktykach, a Bóg, Duch, siła wyższa być może wcale nie istnieje, być może jest tylko iluzoryczną ideą i cała Jego\jej wartość to rzeczywista, istniejąca, realizowana w życiu wiara religijna.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
06-10-2017 10:21 
 Ocena 4 na 4
Irracja (4721 punktów)
>>... dlaczego sądzisz, że nie poznałem?
>Poznałeś Religię prawdziwą? Która to?

... ping-pong?...

>>... i która to religia niby jest tą prawdziwą?...
>jw.

... ping=pong...

>>... a po co w ogóle religia?
>O to trzeba zapytać indywidualnie każdego wierzącego w Boga, Ducha, siłę wyższą...

... ping-pong! Widzę, że uwielbiasz tę "gierkę". Ciebie o to pytałem. Tobie postawiłem te pytania. Twoje zdanie i opinię poznać...

>>Sądzisz że bez religii nie można wierzyć w Boga?
>Wiara w Boga, Ducha, siłę wyższą to wiara religijna, nie ma innej.

... błąd. Religia to zbiór norm, reguł i praktyk według których okazuje się wiarę. Przeważnie są narzucone i służą tylko "kaście pasożytów", która i tak tych norm i reguł nie przestrzega. Nie są wymagane by w coś wierzyć.

>>Czyżby religia była ważniejsza niż Bóg, skoro jest niezbędna do wiary?...
>Religia jest w tym sensie ważniejsza, że realnie istnieje w kulturze, życiu człowieka, realizuje się w wierze i praktykach, a Bóg, Duch, siła wyższa być może wcale nie istnieje, być może jest tylko iluzoryczną ideą i cała Jego\jej wartość to rzeczywista, istniejąca, realizowana w życiu wiara religijna.

... religia bazuje na "domniemaniu" realnego istnienia Boga, Ducha, siły wyższej. W tym upatruje swój sen, a kapłani wywodzą prawo do swej władzy. To "domniemanie" istnienia Boga, Ducha, siły wyższej jest jedyną wartością religii. Jeżeli Bóg, Duch, siła wyższa nie istnieje to religia nie ma sensu, zaś kapłani są zwykłymi uzurpatorami...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
06-10-2017 11:26 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>... dlaczego sądzisz, że nie poznałem?
>>Poznałeś Religię prawdziwą? Która to?
>... ping-pong?...
Merytoryczne pytanie, na które oczekuję odpowiedzi.
( na podstawie Twojego oświadczenia, że odrzuciłeś wszystkie, tak sądzę )
>>>... a po co w ogóle religia?
>>O to trzeba zapytać indywidualnie każdego wierzącego w Boga, Ducha, siłę wyższą...
>... ping-pong! Widzę, że uwielbiasz tę "gierkę".
Tak, ale nie na forum.
>Ciebie o to pytałem. Tobie postawiłem te pytania. Twoje zdanie i opinię poznać...
Pytałeś po co w ogóle religia, a nie po co wg mnie religia! Odpowiedziałem. ( a wg mnie po to, żeby wiara miała swoją dziedzinę, która ją opisuje )
>>>Sądzisz że bez religii nie można wierzyć w Boga?
>>Wiara w Boga, Ducha, siłę wyższą to wiara religijna, nie ma innej.
>... błąd. Religia to zbiór norm, reguł i praktyk według których okazuje się wiarę.
Błąd! Pierwsza jest Wiara, wg której ustala się normy, reguły, praktyki i nazywa je religią.
>Przeważnie są narzucone i służą tylko "kaście pasożytów", która i tak tych norm i reguł nie przestrzega. Nie są wymagane by w coś wierzyć.
To w religiach fałszywych.
>>>Czyżby religia była ważniejsza niż Bóg, skoro jest niezbędna do wiary?...
>>Religia jest w tym sensie ważniejsza, że realnie istnieje w kulturze, życiu człowieka, realizuje się w wierze i praktykach, a Bóg, Duch, siła wyższa być może wcale nie istnieje, być może jest tylko iluzoryczną ideą i cała Jego\jej wartość to rzeczywista, istniejąca, realizowana w życiu wiara religijna.
>... religia bazuje na "domniemaniu" realnego istnienia Boga, Ducha, siły wyższej. W tym upatruje swój sen, a kapłani wywodzą prawo do swej władzy.
To fałszywi kapłani\przewodnicy duchowi, prowadzący na manowce duchowości.
>To "domniemanie" istnienia Boga, Ducha, siły wyższej jest jedyną wartością religii.
Nieprawda, Religia niesie wartości duchowe bardzo realne - Miłość - troskę, szacunek, współczucie, gotowość do wybaczenia...
>Jeżeli Bóg, Duch, siła wyższa nie istnieje to religia nie ma sensu, zaś kapłani są zwykłymi uzurpatorami...
Religia ma sens - właśnie dlatego wierzymy, bo nie wiemy, czy Bóg, Duch, siła wyższa istnieje..., a ci kapłani są uzurpatorami, którzy służą sobie, a nie Bogu i ludziom... Nikt, kto ze swojej posługi duchowej czerpie profity, nie służy Duchowi...

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
06-10-2017 16:09 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>>>... dlaczego sądzisz, że nie poznałem?
>>>Poznałeś Religię prawdziwą? Która to?
>>... ping-pong?...
>Merytoryczne pytanie, na które oczekuję odpowiedzi.

... boisz się prostych pytań i pewnie nie doczekam się odpowiedzi dlaczego sądzisz, że nie poznałem prawdziwej religii. Bo takowej religii nie ma. I to jest jednocześnie odpowiedz na Twoje pytanie...

>Wiara w Boga, Ducha, siłę wyższą to wiara religijna, nie ma innej.
>>... błąd. Religia to zbiór norm, reguł i praktyk według których okazuje się wiarę.
>Błąd! Pierwsza jest Wiara, wg której ustala się normy, reguły, praktyki i nazywa je religią.

... a więc religia jest wymysłem człowieka skoro się ustala normy, reguły, itd...

>>Przeważnie są narzucone i służą tylko "kaście pasożytów", która i tak tych norm i reguł nie przestrzega. Nie są wymagane by w coś wierzyć.
>To w religiach fałszywych.

... a więc we wszystkich...

>>To "domniemanie" istnienia Boga, Ducha, siły wyższej jest jedyną wartością religii.
>Nieprawda, Religia niesie wartości duchowe bardzo realne - Miłość - troskę, szacunek, współczucie, gotowość do wybaczenia...

... więc twierdzisz, że to religia, a nie prawa boskie nakłania ludzi do realnej miłości, troski, szacunku, itd?...

>>Jeżeli Bóg, Duch, siła wyższa nie istnieje to religia nie ma sensu, zaś kapłani są zwykłymi uzurpatorami...
>Religia ma sens - właśnie dlatego wierzymy, bo nie wiemy, czy Bóg, Duch, siła wyższa istnieje...,

... wiara pełna wątpliwości? Pierwszy raz spotykam takie stanowisko u kogoś wierzącego...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>>>... dlaczego sądzisz, że nie poznałem?
>>>>Poznałeś Religię prawdziwą? Która to?
>>>... ping-pong?...
>>Merytoryczne pytanie, na które oczekuję odpowiedzi.
>... boisz się prostych pytań
Na jakiej podstawie tak sądzisz?
>i pewnie nie doczekam się odpowiedzi dlaczego sądzisz, że nie poznałem prawdziwej religii.
Odpowiedziałem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,750539#w751297
>Bo takowej religii nie ma. I to jest jednocześnie odpowiedz na Twoje pytanie...
To, że nie znasz prawdziwej Religii nie oznacza, że jej nie ma.
>>Wiara w Boga, Ducha, siłę wyższą to wiara religijna, nie ma innej.
>>>... błąd. Religia to zbiór norm, reguł i praktyk według których okazuje się wiarę.
>>Błąd! Pierwsza jest Wiara, wg której ustala się normy, reguły, praktyki i nazywa je religią.
>... a więc religia jest wymysłem człowieka skoro się ustala normy, reguły, itd...
Tak.
>>>Przeważnie są narzucone i służą tylko "kaście pasożytów", która i tak tych norm i reguł nie przestrzega. Nie są wymagane by w coś wierzyć.
>>To w religiach fałszywych.
>... a więc we wszystkich...
Nie znasz wszystkich, więc wniosek oparty na zbyt małej ilości danych.
>>>To "domniemanie" istnienia Boga, Ducha, siły wyższej jest jedyną wartością religii.
>>Nieprawda, Religia niesie wartości duchowe bardzo realne - Miłość - troskę, szacunek, współczucie, gotowość do wybaczenia...
>... więc twierdzisz, że to religia, a nie prawa boskie nakłania ludzi do realnej miłości, troski, szacunku, itd?...
Prawa boskie są zapisane w Religii.
>>>Jeżeli Bóg, Duch, siła wyższa nie istnieje to religia nie ma sensu, zaś kapłani są zwykłymi uzurpatorami...
>>Religia ma sens - właśnie dlatego wierzymy, bo nie wiemy, czy Bóg, Duch, siła wyższa istnieje...,
>... wiara pełna wątpliwości?
Nie mam wątpliwości co do dogmatu mojej wiary. Jeśli zaś chodzi o Boga=Ducha nie wiem, czy istnieje, ale absurdem byłoby wierzyć, gdybym wiedział.
>Pierwszy raz spotykam takie stanowisko u kogoś wierzącego...
Dziękuję.

Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
09-10-2017 07:57 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
UWAGA! Duch "logikuje"

Irracja:
>>Religia to zbiór norm, reguł i praktyk według których okazuje się wiarę.

komentarz mój: To znaczy - wiarę się posiada uprzednio i okazuje się ją wg norm, reguł i praktyk religijnych właściwych tej wierze.

Duch:
> Błąd! Pierwsza jest Wiara, wg której ustala się normy, reguły, praktyki i nazywa je religią.

komentarz mój: Tu Duch gwałtownie protestuje i zarzuca Irracji błąd... po czym... tłumacząc, powtarza dokładnie to samo, co Irracja, zmieniwszy wyłącznie szyk zdania.

Drobner, komentator komentarzy
Vancalar (1804 punktów)

Cytat:
>Moje zasady postępowania są dość proste i moim zdaniem całkiem logiczne: krzywdy nikomu nie zrobię
>jeśli mi nie zagraża,

Skąd wzięłaś takie zasady ? WIERZYSZ, że takie są poprawne, czy co ?

Cytat:
bo po co brudzić sobie ręce.

Więc jakbyś nie musiała "brudzić sobie rąk" to te zasady są nieważne ?

Cytat:
>czego się dowiedziałam. Tak, postępuję etycznie bo przeczytałam Biblię i doznałam objawienia. Kij,
>że pisałam z niej eseje porównawcze i często krytyczne - najważniejsze zdaniem mojego rozmówcy jest
>to, że mój stosunek do świata jest efektem natchnienia świętą księgą. Ręce mi opadają i nie za
>bardzo wiem, jak wyprowadzić tego człowieka z błędu. W mojej filozofii życia bliżej o zen, niż do
>chrześcijaństwa. Mogłabym niby olać temat, ale nie lubię trzymać ludzi w błędzie.


To nie trzymaj Emm.. Dlaczego "postępujesz etycznie" (Cokolwiek to znaczy) ???


Wszystkie moje wypowiedzi przedstawiają moją prywatną opinię. Nie reprezentuję żadnej grupy religijnej, wyznaniowej, czy świeckiej. Do niczego nie zmuszam ani niczego nie sprzedaję.
oportunista (1711 punktów)
Kolejna nawiedzona "Ja, jako przedstawicielka racjonalistów - on, jako przedstawiciel religii chrześcijańskiej" samo postawienie sprawy w ten sposób eliminuję Cię z kategorii ludzi myślących racjonalnie. Religia chrześcijańska okazała się ogromnym racjonalnym sukcesem społeczno-politycznym, to jest historycznie udowodnione. Twoje zaś twierdzenie jakoby jesteś przedstawicielką racjonalistów, wyssane jest z palca - chyba, że to słowo potrafisz tylko skojarzyć z nazwą własną jakiejś organizacji. " No i jestem na kierunku nakierowanym na dyplomację" - o jejku. Jakiż to konkretnie kierunek studiów zgłębia wiedzę o wszystkich świętych księgach, szacun wielki, dla kogoś kto przymierza się do ochrony praw człowieka, to zapewne wielka sprawa. Ciekawe jak będziesz chronić owe prawa, magicznymi zaklęciami, a może siłą zbrojną. A racja jesteś nakierowana w kierunku.... Ho ho rozumki się już wszystkie zjadło, a składnego zdania z sensem napisać nie nauczyli? Boziu, chciałbym poczytać te twoje eseje krytyczne i niekrytyczne. Ta notatka jest na poziomie gimnazjalnym, ale dobrze że je likwidują - chyba
16-10-2017 21:16 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
> Religia chrześcijańska okazała się ogromnym racjonalnym sukcesem społeczno-politycznym, to jest historycznie udowodnione.

Jak widać, niektórzy nie marnują czasu na "strzelanie sobie w stopę".
Precyzyjnie i bez zwłoki "strzelają sobie w łeb".

Drobner, dobijacz
17-10-2017 04:17 
 Ocena 1 na 1
handzlik (491 punktów)
(zablokowany)
>> Religia chrześcijańska okazała się ogromnym racjonalnym sukcesem społeczno-politycznym, to jest historycznie udowodnione.
>Jak widać, niektórzy nie marnują czasu na "strzelanie sobie w stopę".
>Precyzyjnie i bez zwłoki "strzelają sobie w łeb".
>Drobner, dobijacz

drobner ja mam czaszke. dlatego celuj w serce.
17-10-2017 12:05 
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)

>Jak widać, niektórzy nie marnują czasu na "strzelanie sobie w stopę".
>Precyzyjnie i bez zwłoki "strzelają sobie w łeb".
Oj, naiwny, naiwny, naiwny jak dziecko we mgle....
Tu nie ma mowy o żadnym strzelaniu!
Przecież ta fraza o ogromnym racjonalnym sukcesie chrześcijaństwa jest i tak o wiele mądrzejsza od całej chrześcijańskiej mitologii. Mowa tu przecież o faktach, o rzeczywistej korelacji. A że ta korelacja ma inny charakter niż w pokrętnej, bełkotliwej propagandzie religijnej to już inna rzecz. Ważne że propaganda działa, że w propagandowe treści wierzą bez wahania ogromne rzesze ludzi co zwłaszcza jest widoczne w watykańskim grajdołku rozpostartym nad Wisłą. Tu wielkopomna rola jednej z chrześcijańskich sekt jest absolutnie niekwestionowalna.
Tu np. pani Niedoszła Ogórkowa może bezkarnie głosić jaką to nowoczesną instytucją jest KRK.
Tu zdarzają się nawet nieboraki piejące peany na cześć katolicyzmu za zasługi w ochronie i pielęgnowaniu religii których nie udało mu się wytępić...
więc z czym do gości?!

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365