Prezydent USA Donald Trump zagroził wstrzymaniem pomocy finansowej państwom, które w dzisiejszym głosowaniu na forum ZO ONZ - przyjmą rezolucję odrzucająca uznanie przez Trumpa Jerozolimy jako stolicy Izraela.
Zarazem Trump wyraził się pochlebnie o liście do ZO ONZ, wysłanym przez amerykańską ambasador przy ONZ - Nikki Haley, w którym ostrzegła ona państwa członkowskie przed udzieleniem poparcia dla rezolucji.
W liście jak wyżej Pani ambasador napisała, między innymi: "Prezydent (Trump - Arminius) będzie obserwował to głosowanie bardzo uważnie i zażądał ode mnie abym doniosła Mu o tych państwach, które będą głosowały przeciwko nam".
Taktyka jak wyżej jest - także - interesująca z tego względu, iż kopiuje jota w jotę neokolonialną strategię przyjętą przez USA (z bardzo wpływowym lobby syjonistycznym) w momencie kreowania państwa Izrael, w latach 1947/1948 r. Bo tylko spójrzmy:
"Przed krytycznym głosowaniem w ZO ONZ, F. Frankfurter, sędzia Sądu Najwyższego USA zadzwonił (sic!) do prezydenta Filipin, wskazując na negatywne skutki dla interesów tego kraju, jeżeli jego kraj zdecyduje się głosować za planem mniejszości. W drugiej polowie 1947 r., siedem projektów aktów prawnych, mających za przedmiot różnorakie wsparcie USA dla Filipin, było omawianych w parlamencie USA. Sędziowski szantaż przyniósł owoce. Delegat Filipin, w ostatniej chwili, zmienił front i opowiedział się za planem większości.
Bardzo skutecznym okazał się także szantaż wobec Liberii, którego dopuścił się D. Niles. Jej reprezentantowi oświadczono, że w przypadku gdyby Liberia wstrzyma się od głosu - co było w planie, to w takiej sytuacji H. Firestone, dominujący ( amerykański) importer kauczuku z tego państwa, zaprzestanie z nim współpracy, rezygnując z planowanych tam inwestycji. H. Firestone także poddano naciskowi graniczącemu z szantażem. Dano mu wyraźnie odczuć, iż o ile nie przekona on prezydenta Liberii do zmiany stanowiska jego kraju, lobby syjonistyczne uruchomi bojkot jego produktów. H. Fireston uległ. Przedstawiciel Liberii głosował za planem większości.
Haiti, zamierzającej głosować za planem mniejszości, obiecano (a więc tym razem marchewka nie bat) atrakcyjną pomoc ekonomiczną, gdyby zmieniło swoje stanowisko. Propozycję przyjęto i reprezentant Haiti głosował po myśli syjonistów.
B. Baruch pogroził palcem rządowi Francji, który planował powstrzymać się od głosu. Francja pierwotnie przyjęła taka opcję, ze względu na swoje arabskie, północno - afrykańskie kolonie. B. Baruch, zagroził, iż powstrzymanie się od głosu, oznaczać może zablokowanie lub istotne pomniejszenie pomocy gospodarczej z USA dla tego kraju. Francja zagłosowała za podziałem.
Natomiast R. Nathan, przekonał polityków z Paragwaju i Kostaryki do oddania głosów za planem większości, obiecując w nagrodę, pomoc lobby syjonistycznego w USA dla projektu budowy panamerykańskiej autostrady. Swoją przynętę okrasił łapówkami, w wielkości kilkudziesięciu tysięcy USD każda - którymi obdarowano kilku wpływowych polityków z tych państw. A ich żonom, pragnąc jeszcze bardziej pogłębić "zakupioną" przychylność mężów ofiarowano futra z norek, nabyte z funduszów syjonistycznych.
Najpewniej faktów jak owe przytoczone powyżej było więcej - albowiem zakulisowe machinacje jak owe opisane mają to do siebie, iż odbywają się w ciszy gabinetów, bez niepotrzebnych świadków, przy obowiązującej bezwzględnej dyskrecji. Tym niemniej jednak owe ujawnione są jak jedno wielkie oskarżenie." (
www.racjonalista.pl/forum.php/s,677619)
"U.S. President Donald Trump has threatened to cut off financial aid to countries that vote in favor Thursday of the United Nations resolution rejecting Trump's recognition of Jerusalem as Israel's capital.
Speaking to reporters at the White House Wednesday, Trump also expressed support for a letter sent by U.S. Ambassador to the United Nations Nikki Haley, in which she warned member states against supporting the resolution."
www.haaretz.com/us-news/1.830237