Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
07-04-2018 20:17Tomek87 (3 punktów)Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
Witam wszystkich serdecznie!

Niektórzy może jeszcze mnie pamiętają, z pytania, które zadałem na tym forum ponad rok temu "Praktykujący ateista - wewnętrzny konflikt", ale poza zadaniem samego pytania nie udzielałem się wtedy więcej. Link do tego wątku poniżej:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,727994

Chciałbym ponownie zwrócić się do społeczności tego forum, ponieważ ta kwestia pozostaje dla mnie nierozwiązana, a poprzedni wątek uległ już przedawnieniu.

Na początek, chciałbym zaznaczyć mój punkt wyjścia do moich dalszych rozważań, to znaczy fakt, że teoretycznie jestem nadal chrześcijaninem wyznania rzymskokatolickiego, ochrzczonym i bierzmowanym oraz praktykującym życie sakramentalne umiarkowanie często, głównie poprzez udział w niedzielnej mszy, spowiedź kilka razy w roku, sporadyczne spotkania w duszpasterstwach młodych oraz indywidualne studium Biblii oraz Ojców Kościoła. W codziennym życiu, staram się również kierować zaleceniami Katechizmu Kościoła Katolickiego, choć jako słaby i grzeszny człowiek nie zawsze mi wychodzi, tak jakbym chciał. Na pewno nigdy nie byłem i nie jestm antyklerykałem.

Od kilku lat borykam się z bardzo poważnym kryzysem wiary, który jest dla mnie źródłem dużej ilości napięć wewnętrznych. Przez ostatnie lata doświadczam przechodzenia przez następujące po sobie jak na sinusoidzie fazy pogłębiania i osłabiania wiary, bez jakiegoś wyraźnego nawrócenia, a wręcz przeciwnie raczej utrwalaniem się tendencji ateistycznych. Przez dłuższy czas, bezowocnie, próbuję też zrozumieć, czym właściwie jest wiara. Jak rozpoznać w gruncie rzeczy, że się wierzy w Boga? W jakim momencie staje się ateistą?

We mszach uczestniczę aktualnie przede wszystkim z przyzwyczajenia i dla zaspokojenia potrzeby uczestnictwa w estetycznie i filozoficznie pięknie przygotowanych liturgiach oraz by poczuć się ekskluzywnie i elitarnie poprzez przynależność do instytucji Kościoła. Wydaje mi się, że to co pozostało u mnie z wiary, opiera się głównie na swojego rodzaju emocjonalnych kotwicach, wdrukowanych głęboko we mnie podczas religijnego wychowania w dzieciństwie. Uczucie pustki przy zaniechaniu religijnych praktyk, strach przed piekłem, ale też impulsy popychające mnie do spowiedzi, to niektóre z przykładów takich emocji.

Jednocześnie, coraz częściej dochodzę do przekonania, że nawet jeśli nie wierzę w Boga, to nic nie stoi na przeszkodzie, żebym jeśli tylko tego chcę, tak jak wierzący, czerpał korzyści z uczestnictwa w kościelnych rytuałach i wspólnocie.

Z drugiej strony, wiem, że nie umiałbym zaakceptować, że za życie w niewierze mogłoby mnie spotkać wieczne potępienie po śmierci. Dlatego też przypuszczam, że nawet gdybym chciał, nigdy nie będę umiał pozwolić sobie na odejście od Kościoła.

Moim głównym celem poruszania tego zagadnienia w Internecie, jest przyjrzenie się moim własnym pokusom niewiary, z jakimi przychodzi mi się mierzyć w ostatnich latach. Przeczuwam, że nie jestem w stanie nigdy podjąć decyzji o zadeklarowaniu się jako ateista. Zapewne, w głębi serca posiadam cały czas płomyk nadziei na posiadanie wiary, co mogłoby również wyjaśnić fakt, że nie potrafię, mimo kilku prób, porzucić praktyk religijnych.

Liczyłbym na tym forum ateistycznym na merytoryczną dyskusję, gdyż chciałbym poznać Wasze zdanie oraz świadectwo, w jaki sposób, jeśli sami przeżywaliście podobny okres niepewności, wybraliście w końcu życie jako ateista.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#136
19-04-2018 18:26
 0 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
W odpowiedzi Duch Prawdy

>>>>>>>>>Nie wiesz czym Bóg różni się od Koszałka Opałka, Smoka Wawelskiego czy Zeusa?
>>>>>>>>A Ty nie wiesz w czym jest taki sam?
>>>>>>>Ja pierwszy zadałem pytanie
>>>>>> Czyżby?
>>>>>Oj, z pamięcią nie najlepiej, na tamto pytanie już odpowiedziałem:
>>>>>www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764879
>>>>A i ja odpowiedziałam na tamtą odpowiedź.
>>>A ja będę kontynuował ten dialog, gdy odpowiesz na to pytanie: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764889
>>Ja zaś, jeśli wykażesz, że ono dotyczy mojego twierdzenia.
>Nie będę tego wykazywał, wystarczy mi, że nie odpowiadasz na moje pytanie.
Ten warunek masz spełniony cały czas.


Cza być oszczędnym.

#137
19-04-2018 19:15
 Ocena 1 na 3
Drobner (19539 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
W odpowiedzi Duch Prawdy
> Wiara jest wtedy, gdy nie ma wiedzy.

Tę prawdę po niektórych to nad wyraz jawnie widać, słychać i ... czytać:
Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.

Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
W odpowiedzi Drobner
Nie ma o czym rozmawiać, gdy nie ma z kim:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,762624#w763380
www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763884
www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764693

Duch Prawdy... Mankiewicz ( Sławek )... duchowa Manna dla ludzi...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

farmer (22440 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?

>Co do samego bełkotu? ... farmer to ktoś, kto orze, uprawia, sieje z nadzieją na zbiór/zysk. Być może za bardzo wczytałeś się w encykliki Wojtyły i stąd te zamiłowanie do demagogii?

A THE EXPANSE? Tak by było lepiej gdybym się nazwał?. To jest dopiero bełkot utożsamianie nicka z czymś.
Się nie dziwię że Zuckerberg przed kongresem siedział na teczce czy tam czymś by zniwelować różnice i nie wydawać się niższym. Czysta psychologia.
Mózg korzysta z szablonów a wszelkie nie szablonowe podejście o którym nie można przeczytać w wikipedii wywołuje reakcję obronną gdyż mózg nie może jej przypisać do niczego.
No ja to rozumiem. To bezpieczne środowisko.
Jeśli masz taką potrzebę by utożsamiać się z religią wiarą nic nie stoi nie przeszkodzie by nazywać się ateistą. To bardzo ładnie współgra.
Ateizm jest pojęciem wtórnym jak i bicie piany o to czy się takim rodzi człowiek.

Sankcjonujesz (ateizm) informację zwrotną jako wartość pierwotną.


#140
19-04-2018 22:50
 0 na 2
Drobner (19539 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
W odpowiedzi Duch Prawdy
>Nie ma o czym rozmawiać, gdy nie ma z kim:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,762624#w763380
Drobner:
A mówiłem Ci wyraźnie: NAJPIERW ROZUM, PÓŹNIEJ WPISY NA FORUM...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,761659#w761826

>www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763884
Drobner:
Ponawiam: wskaż wśród cytatów z postu www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763882 " zdania, których nigdy nie napisałeś".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,763660#w763983

>www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764693
Drobner:
Trzeba było milczeć od początku, a nie wypisywać brednie, które są poniżej w stopce:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764779



Mankiewicz: Bóg to świat wypełniony transcendemtną Duszą.
Mankiewicz: Sokratesa skazali na śmierć księża katoliccy.
Mankiewicz: Kopernik odkrył, że ziemia jest okrągła.

#141
20-04-2018 08:43
 Ocena 3 na 3
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
W odpowiedzi farmer
>>Co do samego bełkotu? ... farmer to ktoś, kto orze, uprawia, sieje z nadzieją na zbiór/zysk. Być może za bardzo wczytałeś się w encykliki Wojtyły i stąd te zamiłowanie do demagogii?
>A THE EXPANSE? Tak by było lepiej gdybym się nazwał?.
Dyć nie napisałem, że farmer to jakiś ... zły nick.

>To jest dopiero bełkot utożsamianie nicka z czymś.
Moim zdaniem to zupełnie naturalne, że dla czytającego dany tekst podpis autora budzi jakieś skojarzenia. Np /farmer - ziarno/, /pasterz - baran/, /Chrystus - ... Ja/
Twoje wypowiedzi rodzą dodatkowo skojarzenia z demagogią Wojtyły, Jędraszewskiego i reszty szamaństwa:
/Bóg jest - miłością/, /Bóg jest - miłosierdziem/ etc, i Twoje:
-"Nie rodzisz się ani ateistą ani wierzącym", "Ateizm to proteza do wiary" albo "Na tym forum racjonalistycznym nawet wierzący chcą być racjonalistami".
Tyle lat jesteś już na tym forum i w tym czasie pojęcia wiara, teizm, ateizm były tyle razy wałkowane, że aż dziw, że swoich poglądów nie zweryfikowałeś. To zaś siłą rzeczy budzi skojarzenia - ot i wsio w temacie.
Na marginesie, teizm czy ateizm to tylko postawy/pozy, których rozumny człowiek nie powinien utożsamiać z wiarą w Boga (w tym przypadku Jahwe). Już bowiem edukacja na poziomie wykształcenia średniego skutecznie eliminuje możliwość wiary w istnienie istoty o nazwie Jahwe.
Pozostaje poza/postawa teisty - dla forsy, władzy ... wpływów?
.

Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
>>Niestety nie zanosi się w najbliższym czasie na to, że bełkot choć na chwilę przycichnie. Niedawno M.Agnosiewicz zamieścił na Forum analizę o braku alternatywy dla tzw. kościoła ... ot smutna rzeczywistość. (nie mogę na szybko znaleźć, może ktoś wklei linka?)
>Może o to chodzi?

Nie, to nie to. I chyba wprowadziłem w błąd pisząc - niedawno. Niedawno to ja to czytałem, ciekawa argumentacja o braku alternatywy dla działań kościoła, a właściwie kleru i trochę żalu, że ze stowarzyszeniem? ateistów nie wyszło. Ale znaleźć nie mogę.

farmer (22440 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?

>Twoje wypowiedzi rodzą dodatkowo skojarzenia z demagogią Wojtyły, Jędraszewskiego i reszty szamaństwa:
>/Bóg jest - miłością/, /Bóg jest - miłosierdziem/ etc, i Twoje:
>-"Nie rodzisz się ani ateistą ani wierzącym", "Ateizm to proteza do wiary" albo "Na tym forum racjonalistycznym nawet wierzący chcą być racjonalistami".

>Tyle lat jesteś już na tym forum i w tym czasie pojęcia wiara, teizm, ateizm były tyle razy wałkowane, że aż dziw, że swoich poglądów nie zweryfikowałeś. To zaś siłą rzeczy budzi skojarzenia - ot i wsio w temacie.

No właśnie zweryfikowałem. Zresztą już dość dawno. Założyłem nawet temat.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,646131/z,0/d,2

Dlatego
Jeśli masz taką potrzebę by utożsamiać się z religią wiarą nic nie stoi nie przeszkodzie by nazywać się ateistą. To bardzo ładnie współgra.



Zresztą to współgranie widać po Twoich skojarzeniach....tyle wpisów o biskupach?
To raczej ja mam skojarzenia.

>Na marginesie, teizm czy ateizm to tylko postawy/pozy, których rozumny człowiek nie >powinien utożsamiać z wiarą w Boga (w tym przypadku Jahwe). Już bowiem edukacja na >poziomie wykształcenia średniego skutecznie eliminuje możliwość wiary w istnienie >istoty o nazwie Jahwe.
>Pozostaje poza/postawa teisty - dla forsy, władzy ... wpływów?

I Czajniczek Russella też...no i Ra. To racjonalizm czy ateizm? Bo na co to drugie do edukacji o czajniczku?

#144
20-04-2018 12:14
 0 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
W odpowiedzi diogenes

>Weźmy jakąś teistyczną wypowiedź: Bla bla bla.
>I jej ateistyczną negację: Nieprawda, że bla bla bla.
>Która z nich jest bardziej sensowna?
Piękna kontra dla chowających głowę w agnostycyzm.

Cza być oszczędnym.

#145
20-04-2018 14:44
 Ocena 2 na 2
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
W odpowiedzi farmer

>Zresztą to współgranie widać po Twoich skojarzeniach....tyle wpisów o biskupach?
Wypowiadam się w wątku dotyczącym dylematów religijnych (obrządku łacińskiego), które przedstawił jego autor - trudno więc nie mieć skojarzeń z twórcami tych dylematów.

>>Na marginesie, teizm czy ateizm to tylko postawy/pozy, których rozumny człowiek nie >powinien utożsamiać z wiarą w Boga (w tym przypadku Jahwe). Już bowiem edukacja na >poziomie wykształcenia średniego skutecznie eliminuje możliwość wiary w istnienie >istoty o nazwie Jahwe.
>>Pozostaje poza/postawa teisty - dla forsy, władzy ... wpływów?

>I Czajniczek Russella też...no i Ra. To racjonalizm czy ateizm? Bo na co to drugie do edukacji o czajniczku?
>
Czajniczek Russella ma się nijak do mojej wypowiedzi. Dotyczy ona Boga-Jahwe i późniejszej jego ewolucji w "trój osobowe jestestwo". Każdy człowiek ze średnim wykształceniem wie, że wykazano ponad wszelką wątpliwość, że na planecie Ziemia żyły wielkie gady już ok. 200 mln lat temu, natomiast człowiek rozumny - Homo Sapiens pojawił się dopiero ok. 100 tys. lat temu. A zatem taki średnio wykształcony człowiek wie, że nie ma i nigdy nie było istoty-istnienia-bytu, któremu autor/autorzy Biblii Rodzaju nadali nazwę Bóg (w dorozumieniu Jahwe), a który to stworzył wszystkie zwierzęta lądowe i człowieka rozumnego w JEDNYM, tym samym dniu.
Taki człowiek wie, że Jahwe-Pan to postać wyłącznie literacka i tak samo fikcyjna jak Pan Onufry Zagłoba, Pan Winnetou czy Harry Potter.
Wniosek może być tylko jeden - jeżeli ktoś WIE, że "coś" jest nieprawdą, to nie może WIERZYĆ, że to "coś" jest prawdą ... bo to zwyczajnie niewykonalne, a-wykonalne?
Można to przedstawić bardziej obrazowo. Jesteś na meczu finałowym Mundialu'2018. Polska vs Niemcy. Polska przegrywa 2:0, końcowy gwizdek, zawodnicy schodzą z boiska, a siedzący obok kibic (nazwiskiem np. Wojtyła) nagle woła: "a ja wierzę, że Polska ten mecz wygra".
Czy taki osobnik może wierzyć? ano nie może. Może twierdzić, że wierzy ... ale to nie to samo.
Może też wymyślać "czajniczki" lub inne "zagadki", może mieć defekt umysłowy lub zwyczajnie w ciula ludzi robić (wiem nieokrzesany jestem) ... ale wierzyć nie może, bo to a-wykonalne.

Teiści to są właśnie ludzie, którzy twierdzą ... wiara nie ma z tym nic wspólnego.
.

farmer (22440 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
>>Zresztą to współgranie widać po Twoich skojarzeniach....tyle wpisów o biskupach?
>Wypowiadam się w wątku dotyczącym dylematów religijnych (obrządku łacińskiego), które przedstawił jego autor - trudno więc nie mieć skojarzeń z twórcami tych dylematów.

To może przestań? Albo pogadaj z autorem? ten typ narracji jest słaby i po co masz się potem tłumaczyć ze słabych zagrywek jak z tym nickiem? Albo zostaw to na 10-15 stronę jak zaczynają ludziom puszczać nerwy i latają minusy. Na razie zbyt szybko na takie ciśnienie u Ciebie.



>Może też wymyślać "czajniczki" lub inne "zagadki", może mieć defekt umysłowy lub zwyczajnie w ciula ludzi robić (wiem nieokrzesany jestem) ... ale wierzyć nie może, bo to a-wykonalne.
>Teiści to są właśnie ludzie, którzy twierdzą ... wiara nie ma z tym nic wspólnego.
>.

A może nie mieszajmy tu ludzi od a-wykonalnych spraw. To ich problem jak im się to spina.

Ciekawsza jest "postawa".To racjonalizm? Czy Ateizm. Przy rozpatrywaniu zagadnień.

#147
20-04-2018 19:39
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
W odpowiedzi farmer

>>Teiści to są właśnie ludzie, którzy twierdzą ... wiara nie ma z tym nic wspólnego.
>A może nie mieszajmy tu ludzi od a-wykonalnych spraw. To ich problem jak im się to spina.
Byłby to ich problem, gdyby nie przedkładanie w prawie ich domniemanych uczuć światopoglądowych nad uczucia powstrzymujących się od takich deklaracji.

Cza być oszczędnym.

#148
20-04-2018 21:56
 Ocena 2 na 2
Starog-Chrystus-Howgh (359 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
W odpowiedzi farmer
>>>Zresztą to współgranie widać po Twoich skojarzeniach....tyle wpisów o biskupach?
>>Wypowiadam się w wątku dotyczącym dylematów religijnych (obrządku łacińskiego), które przedstawił jego autor - trudno więc nie mieć skojarzeń z twórcami tych dylematów.
>To może przestań? Albo pogadaj z autorem? ten typ narracji jest słaby i po co masz się potem tłumaczyć ze słabych zagrywek jak z tym nickiem?
Przestań co? Wypowiadać się? czy mieć skojarzenia? ... choć w sumie w obu przypadkach proponujesz niemożliwe. Słaba narracja, słaba zagrywka z nickiem - no to tak dla odmiany zapodaj coś mocniejszego i napisz z czym Tobie kojarzy się słowo /farmer/. W końcu z jakiegoś powodu wybrałeś właśnie to słowo jako swój nick.

>Albo zostaw to na 10-15 stronę jak zaczynają ludziom puszczać nerwy i latają minusy. Na razie zbyt szybko na takie ciśnienie u Ciebie.
przeczytaj raz jeszcze, co napisałeś, a potem raz jeszcze i raz jeszcze

>>Może też wymyślać "czajniczki" lub inne "zagadki", może mieć defekt umysłowy lub zwyczajnie w ciula ludzi robić (wiem nieokrzesany jestem) ... ale wierzyć nie może, bo to a-wykonalne.
>>Teiści to są właśnie ludzie, którzy twierdzą ... wiara nie ma z tym nic wspólnego.
>>.
>A może nie mieszajmy tu ludzi od a-wykonalnych spraw. To ich problem jak im się to spina.

Znowu proponujesz niemożliwe. Sami się w to wmieszali i brną w to coraz głębiej, i głębiej. Niedawno papa Franek oświadczył, że piekła nie ma. Dyskusja rozgorzała nawet na naszym Forum , a wypowiedzi co rusz bardziej zabawne.

>Ciekawsza jest "postawa".To racjonalizm? Czy Ateizm. Przy rozpatrywaniu zagadnień.
Pytasz o moją postawę? Jestem ateistą - stoję w opozycji wobec religijnych twierdzicieli o istnieniu Jahwe Pana, INRI Pana, Ducha Pana (czy to w jednej, czy wielu osobowościach).
Jestem też racjonalistą - kieruję się bowiem rozumem. Dopuszczam oczywiście możliwość, że mój rozum nie dorównuje Twojemu ... ot, używam tego, co mam.
.

farmer (22440 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
>>>Teiści to są właśnie ludzie, którzy twierdzą ... wiara nie ma z tym nic wspólnego.
>>A może nie mieszajmy tu ludzi od a-wykonalnych spraw. To ich problem jak im się to spina.
>Byłby to ich problem, gdyby nie przedkładanie w prawie ich domniemanych uczuć światopoglądowych nad uczucia powstrzymujących się od takich deklaracji.

Tak i nie. Tak, bo wiadomo jak jest. Nie, bo w dyskusji którą prowadzę "to kapitan oczywisty" i niczego to nie wnosi.

farmer (22440 punktów)Odp: Czy to już ateizm, czy jeszcze wątpliwości katolika?
>>>>Zresztą to współgranie widać po Twoich skojarzeniach....tyle wpisów o biskupach?
>>>Wypowiadam się w wątku dotyczącym dylematów religijnych (obrządku łacińskiego), które przedstawił jego autor - trudno więc nie mieć skojarzeń z twórcami tych dylematów.
>>To może przestań? Albo pogadaj z autorem? ten typ narracji jest słaby i po co masz się potem tłumaczyć ze słabych zagrywek jak z tym nickiem?
>Przestań co?

Tak zwyczajnie skup się merytorycznie.




>>A może nie mieszajmy tu ludzi od a-wykonalnych spraw. To ich problem jak im się to spina.
>Znowu proponujesz niemożliwe.

Proponuje skupić się na "clou".

>>Ciekawsza jest "postawa".To racjonalizm? Czy Ateizm. Przy rozpatrywaniu zagadnień.
>Pytasz o moją postawę? Jestem ateistą - stoję w opozycji wobec religijnych twierdzicieli o istnieniu Jahwe Pana, INRI Pana, Ducha Pana (czy to w jednej, czy wielu osobowościach).

Czyli.

jeśli masz taką potrzebę by utożsamiać się z religią wiarą nic nie stoi nie przeszkodzie by nazywać się ateistą. To bardzo ładnie współgra.


To się pokrywa od początku.

>Jestem też racjonalistą - kieruję się bowiem rozumem. Dopuszczam oczywiście możliwość, że mój rozum nie dorównuje Twojemu ... ot, używam tego, co mam.
>.


Mój nie dorównuje Twojemu. Bo zastanawiam się czy tu używasz rozumu czy czego?

>Jestem ateistą - stoję w opozycji wobec religijnych twierdzicieli o istnieniu Jahwe >Pana, INRI Pana, Ducha Pana (czy to w jednej, czy wielu osobowościach).

I co oznacza stoję w opozycji

Jeśli jesteś racjonalistą to używasz rozumu a jak ateistą to racjonalistycznego rozumu?

Masło maślane. Cofać się do tyłu. Wracać z powrotem. Równe połowy

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365