>Cytatów czar...
Czar to magia, zawieszenie - przynajmniej na jakiś czas - praw natury. Tak się dzieje na przykład w krainie czarów Lewisa Carrolla: Alicja wypija magiczny płyn - staje się liliputem, a kiedy zjada zaczarowane ciasteczko - staje się olbrzymia. Po prostu cuda niewidy...
A czego ma się spodziewać czytelnik po przeczytaniu czarujących cytatów? Ma się przeobrazić w owada, kafkowskiego karalucha na przykład? Ze mną w każdym razie nie dzieje się nic czarującego: nie przeistaczam się w homunkulusa, nie staję się gigantem, robalem, antysemitą. A może czar tych wyimków odurza tylko Arminiusa, wzmacniając jego paranoidalną postawę wobec niektórych ludzi?
Lewis Carroll cierpiał na migrenę i jego kraina czarów stanowi ponoć wyraz tej dolegliwości. Arminiusie, co ci dolega? W jaki sposób czarują cię te cytaty?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|