Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jaka jest prędkość światła i jakie są tego konsekwencje???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
21-05-2019 13:08Arminius (25555 punktów)Jaka jest prędkość światła i jakie są tego konsekwencje???
Ocena 1 na 1
Wielokrotnie na forum "Racjonalisty" podnosiłem problem plagiatorskich poczynań Alberta Einsteina. W związku z tym, iż pod koniec zeszłego roku pokazał się interesujący materiał na ten temat, zachęcam do jego lektury i wyrażania swych opinii.
W materiale owym szczególnie zainteresował mnie wątek, który - jakkolwiek ściśle łączy się z osobą Einsteina i jego (bądź nie jego) dokonaniami - to jednak cechuje się pewnego rodzaju odrębnością. Chodzi o teorię wiatru eterycznego Daytona Millera oraz kwestię stałej ( lub niestałej) prędkości światła. Jako humanista zawsze był przekonany, iż prędkość światła jest stała. Tak mnie uczono na lekcjach fizyki w LO. Z materiału podlinkowanego wynika jednakże, iż wcale tak nie jest - co najpewniej może mieć kolosalne konsekwencje w świecie fizyki, gdzie koncept stałej prędkości światła stanowi fundament do wyprowadzania innych tez i konkluzji.
Zainteresowanym problemem odsyłam do podlinkowanego materiału - wyrażając finalnie opinię, iż wbrew temu co się powszechnie sądzi, świat nauk ścisłych nie jest chyba....aż tak bardzo ścisły - co sprawia sui generis satysfakcję zatwardziałemu humaniście, do jakich niewątpliwie należę.

"Prędkość światła, to maksymalna prędkość materii we wszechświecie, jest stała i wynosi 30000 km/s.Bez tego warunku przekształcenia Lorenza stają się nonsensem, tak jak przy ruchu z szybkością większą niż 300 000 km/sekundę. Zgodnie tym zrównaniem, nawet masa fotonu jest nieskończona.Nawiasem mówiąc, nawet za życia Einsteina informowano, że prędkość światła nie jest stała. Eksperymentalnie potwierdzając tak zwany wiatr eteru fal świetlnych, amerykański fizyk Daytona Miller jeszcze w latach 30 udowodniły niespójność eksperymentów Michelsona-Morleya, które rzekomo potwierdziły niezmienność szybkości światła.
Miller pisał listy do Einsteina. W jednym ze swoich listów zrelacjonował wyniki swojej dwudziestoczteroletniej pracy potwierdzającej obecność wiatru eterycznego. Jednak ta informacja została po prostu zignorowana. Po śmierci Millera, największego fizyka tamtych czasów, jego praca nigdy więcej nie została opublikowana.
W 2000 r. dr L. Vang z Princeton Research Institute przeprowadził następujący eksperyment. Strumienie światła przepuścił przez zbiornik z gazem ceru. Prędkość impulsów świetlnych była 300 razy większa niż dopuszczalna prędkość z eksperymentów Lorentza, czyli osiągnęła 90 000 000 km/s. W tym samym roku we Włoszech inna grupa fizyków, w swoich eksperymentach z mikrofalami, uzyskała prędkość o 25% większą niż dopuszczalna prędkość u Alberta Einsteina, prawie 400 000 km/s.
Z transformacji Lorentza wynika, że jeśli prędkość światła lub inny obiekt materialny przekroczy choć jeden milimetr na sekundę, czyli prędkość 300 000 km/s, masa stanie się nieskończona. Innym słowy, w przeprowadzonych wyżej eksperymentach masa fotonów i mikrofal powinna być większa od masy każdej czarnej dziury. Mimo to na całym świecie kontynuuje się naukę zarówno w szkołach, jak i instytucjach z uniwersytetami z teorią Alberta Einsteina, jako odzwierciedleniem obiektywnej rzeczywistości."

wolnemedia(*)-teoria-wzglednosci-einsteina/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ebvalaim (2787 punktów)
>W 2000 r. dr L. Vang z Princeton Research Institute przeprowadził następujący eksperyment.
>Strumienie światła przepuścił przez zbiornik z gazem ceru. Prędkość impulsów świetlnych była 300
>razy większa niż dopuszczalna prędkość z eksperymentów Lorentza, czyli osiągnęła 90 000 000 km/s.
Jeśli to ten eksperyment, o którym myślę, to ktoś tu narobił błędów:
- Naukowiec nazywał się Lijun Wang, nie Vang
- Gaz to był cez, a nie cer
physicswor(*)er-smashes-light-speed-record/

I ogólnie ten eksperyment wcale nie przeczy STW. To jest kwestia tzw. prędkości fazowej i prędkości grupowej. W szczególnych warunkach - a eksperyment celowo tworzył bardzo szczególne warunki - wartości tych prędkości mogą być zwariowane. Nadal żaden fizyczny obiekt nie podróżował tam szybciej niż światło, efekt nie pozwala też przesyłać informacji szybciej niż światło.

Tu jeszcze jest to ładnie szerzej opisane: www.nature.com/articles/35018657
21-05-2019 13:52 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)konfuzyjnie
>>W 2000 r. dr L. Vang z Princeton Research Institute przeprowadził następujący eksperyment.
>>Strumienie światła przepuścił przez zbiornik z gazem ceru. Prędkość impulsów świetlnych była 300
>>razy większa niż dopuszczalna prędkość z eksperymentów Lorentza, czyli osiągnęła 90 000 000 km/s.
>Jeśli to ten eksperyment, o którym myślę, to ktoś tu narobił błędów:
>- Naukowiec nazywał się Lijun Wang, nie Vang
>- Gaz to był cez, a nie cer
>physicswor(*)er-smashes-light-speed-record/
>I ogólnie ten eksperyment wcale nie przeczy STW. To jest kwestia tzw. prędkości fazowej i prędkości grupowej. W szczególnych warunkach - a eksperyment celowo tworzył bardzo szczególne warunki - wartości tych prędkości mogą być zwariowane. Nadal żaden fizyczny obiekt nie podróżował tam szybciej niż światło, efekt nie pozwala też przesyłać informacji szybciej niż światło.

Co to oznacza że "wartości tych prędkości mogą być zwariowane" w "bardzo szczególnych warunkach"??? Czy to oznacza, iż można stworzyć takie warunki, w których światło będzie się przemieszczało z prędkością 90 mln km/s ?

A co z tym eksperymentem?

"W tym samym roku we Włoszech inna grupa fizyków, w swoich eksperymentach z mikrofalami, uzyskała prędkość o 25% większą niż dopuszczalna prędkość u Alberta Einsteina, prawie 400 000 km/s."
21-05-2019 13:57 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)Odp: konfuzyjnie
>Co to oznacza że "wartości tych prędkości mogą być zwariowane" w "bardzo szczególnych warunkach"??? Czy to oznacza, iż można stworzyć takie warunki, w których światło będzie się przemieszczało z prędkością 90 mln km/s ?
Niezupełnie. Można stworzyć warunki, w których szczyt impulsu będzie się przemieszczał szybciej, albo nawet w odwrotnym kierunku, ale nie światło jako takie.

Polecam jeszcze poczytać ten dokument: www.nec.co.jp/press/en/0007/images/1901.pdf

>A co z tym eksperymentem?
>"W tym samym roku we Włoszech inna grupa fizyków, w swoich eksperymentach z mikrofalami, uzyskała prędkość o 25% większą niż dopuszczalna prędkość u Alberta Einsteina, prawie 400 000 km/s."
Nie wiem, bo do tej pory o nim nie słyszałem i nie mam czasu w tym momencie szukać, ale prawdopodobnie polega z grubsza na tym samym.
21-05-2019 14:19 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)laserowo?
>>Co to oznacza że "wartości tych prędkości mogą być zwariowane" w "bardzo szczególnych warunkach"??? Czy to oznacza, iż można stworzyć takie warunki, w których światło będzie się przemieszczało z prędkością 90 mln km/s ?
>Niezupełnie. Można stworzyć warunki, w których szczyt impulsu będzie się przemieszczał szybciej, albo nawet w odwrotnym kierunku, ale nie światło jako takie.

Czyli , wynikałoby z tego, że światło jako takie nie może się przemieszczać z prędkością 90 mln km/s??? Ale skoro tak, to dlaczego w materiale podlinkownaym przez Pana jest napisane:

"One of the most sacred laws of physics is that nothing can travel faster than the speed of light in vacuum. But this speed limit has been smashed in a recent experiment in which a laser pulse travels at more than 300 times the speed of light" (L J Wang et al. 2000 Nature 406 277)."

Laikiem jestem - ale przecież laser to coś w rodzaju wiązki światła???
21-05-2019 14:30 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)Odp: laserowo?
>Czyli , wynikałoby z tego, że światło jako takie nie może się przemieszczać z prędkością 90 mln km/s??? Ale skoro tak, to dlaczego w materiale podlinkownaym przez Pana jest napisane:
>"One of the most sacred laws of physics is that nothing can travel faster than the speed of light in vacuum. But this speed limit has been smashed in a recent experiment in which a laser pulse travels at more than 300 times the speed of light" (L J Wang et al. 2000 Nature 406 277)."
>Laikiem jestem - ale przecież laser to coś w rodzaju wiązki światła???
Po pierwsze, to cytujesz uproszczony skrót, więc nie spodziewaj się ścisłego języka. Po drugie, nawet w tym skrócie użyli słów "laser pulse" - bo chodzi o prędkość szczytu impulsu, a nie całej wiązki czy jak to tam nazwać. Ogólnie cała kwestia rozbija się o to, czego konkretnie prędkość mierzymy - i to, co przekracza prędkość światła (do tego w przeciwnym kierunku, żeby było weselej), nie jest żadnym fizycznym obiektem.

Jakby poświecić laserem na odległą ścianę i zacząć szybko się obracać, to plamka lasera na ścianie też by mogła się poruszać dowolnie szybko. I ta plamka to też "coś w rodzaju wiązki światła", nie? A jednak problemu nie ma.
21-05-2019 14:55 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)bezproblemowo?
>>Czyli , wynikałoby z tego, że światło jako takie nie może się przemieszczać z prędkością 90 mln km/s??? Ale skoro tak, to dlaczego w materiale podlinkownaym przez Pana jest napisane:
>>"One of the most sacred laws of physics is that nothing can travel faster than the speed of light in vacuum. But this speed limit has been smashed in a recent experiment in which a laser pulse travels at more than 300 times the speed of light" (L J Wang et al. 2000 Nature 406 277)."
>>Laikiem jestem - ale przecież laser to coś w rodzaju wiązki światła???
>Po pierwsze, to cytujesz uproszczony skrót, więc nie spodziewaj się ścisłego języka.

Tu będę polemizował. Jesteśmy w ogródku nauki scisłej, więc nawet w bardzo uproszczonych info - można z powiedzeniem zawrzeć ścisły, jednoznaczny przekaz.

>Po drugie, nawet w tym skrócie użyli słów "laser pulse" - bo chodzi o prędkość szczytu >impulsu, a nie całej wiązki czy jak to tam nazwać.

Jednakże utożsamili go z prędkością światła jako takiego.("One of the most sacred laws of physics is that nothing can travel faster than the speed of light in vacuum. But this speed limit has been smashed in a recent experiment in which a laser pulse travels at more than 300 times the speed of light"). "This peed limit has beeen smashed" - z tego określenia płynie absolutnie jednoznaczna konkluzja.

>Jakby poświecić laserem na odległą ścianę i zacząć szybko się obracać, to plamka lasera na >ścianie też by mogła się poruszać dowolnie szybko. I ta plamka to też "coś w rodzaju wiązki >światła", nie? A jednak problemu nie ma.

Skoro problemu nie ma - to dlaczego w naukowych periodykach odnotowują eksperyment, co więcej piszą o nim w tonacji jakby sensacyjnej??? Jeżeli "One of the most sacred laws of physics is that nothing can travel faster than the speed of light in vacuum" - to eksperyment o którym debatujemy dowiódł, iż jest jednak coś ( impuls laserowy???) co przemieszcza się jednak szybciej???
21-05-2019 15:03 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)Odp: bezproblemowo?
>Tu będę polemizował. Jesteśmy w ogródku nauki scisłej, więc nawet w bardzo uproszczonych info - można z powiedzeniem zawrzeć ścisły, jednoznaczny przekaz.
Oczywiście, że można - ale że takie newsy piszą dziennikarze, niekoniecznie wykształceni w danym kierunku, to nie zawsze przekaz jest ścisły. W tym wypadku nie jest.

>Jednakże utożsamili go z prędkością światła jako takiego.("One of the most sacred laws of physics is that nothing can travel faster than the speed of light in vacuum. But this speed limit has been smashed in a recent experiment in which a laser pulse travels at more than 300 times the speed of light"). "This peed limit has beeen smashed" - z tego określenia płynie absolutnie jednoznaczna konkluzja.
To określenie zostało napisane przez dziennikarza, w którego interesie jest nadać artykułowi jak najbardziej sensacyjne brzmienie.
Proszę mi znaleźć takie określenie w pracy naukowca, który przeprowadził eksperyment, to będzie wtedy o czym porozmawiać.

>Skoro problemu nie ma - to dlaczego w naukowych periodykach odnotowują eksperyment, co więcej piszą o nim w tonacji jakby sensacyjnej???
Bo to jest duże osiągnięcie eksperymentalne i ładnie podkreśla, że trzeba być ostrożnym z określeniami typu "nic nie może poruszać się szybciej niż światło". Okazuje się, że nie jest łatwo dobrze sprecyzować, co dokładnie znaczy takie "nic".

>Jeżeli "One of the most sacred laws of physics is that nothing can travel faster than the speed of light in vacuum" - to eksperyment o którym debatujemy dowiódł, iż jest jednak coś ( impuls laserowy???) co przemieszcza się jednak szybciej???
Plamki na ścianie też mogą przemieszczać się szybciej.
Główne pytanie brzmi, czy ten wynik faktycznie narusza ograniczenia wynikające z STW, bo wtedy oznaczałby jej falsyfikację. I odpowiedź brzmi: nie. Z STW nie wynikają ograniczenia, które zabraniałyby takiemu impulsowi się tak poruszać. Tak samo STW nie zabrania plamkom na ścianie przemieszczać się szybciej.
21-05-2019 15:28 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)jakościowo?
>Oczywiście, że można - ale że takie newsy piszą dziennikarze, niekoniecznie wykształceni w >danym kierunku, to nie zawsze przekaz jest ścisły. W tym wypadku nie jest.....

Pański wywód opiera się na założeniu, iż o sprawie pisali skretyniali dziennikarze nieobeznani z naukami ścisłymi. Mógłbym przyjąć taki argument, gdyby nie fakt, iż zapodany przez Pana periodyk zdaje się być wcale rzetelnym pismem naukowym. To nie jest blog maniaka takiego czy innego czy też wypowiedź dziennikarza "Faktu".

Co Pan sądzi o tym?????

"Physics World is the world's leading physics magazine. Every month it is sent to all members of the Institute of Physics, a leading scientific society that works to advance physics for the benefit of all.
Each issue of Physics World covers the big stories and key issues that matter to scientists in all parts of the world, including features from acclaimed physicists and science writers, comprehensive news and analysis, and incisive opinion pieces. Every month you'll also find valuable careers advice, reviews of the best new books, and updates on the latest research breakthroughs and physics-based technologies."
21-05-2019 15:39 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)Odp: jakościowo?
>Co Pan sądzi o tym?????

Doniesienie jest dość stare i pochodzi z 2000r. Od tego czasu ten i podobne problemy zostały dobrze przedyskutowane.

The group velocity of a wave may also exceed c in some circumstances.In such cases, which typically at the same time involve rapid attenuation of the intensity, the maximum of the envelope of a pulse may travel with a velocity above c. However, even this situation does not imply the propagation of signals with a velocity above c, even though one may be tempted to associate pulse maxima with signals.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
22-05-2019 08:19 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)przedyskutowane czy rozwiązane?
>>Co Pan sądzi o tym?????
>Doniesienie jest dość stare i pochodzi z 2000r. Od tego czasu ten i podobne problemy zostały dobrze przedyskutowane.
>The group velocity of a wave may also exceed c in some circumstances.In such cases, which typically at the same time involve rapid attenuation of the intensity, the maximum of the envelope of a pulse may travel with a velocity above c. However, even this situation does not imply the propagation of signals with a velocity above c, even though one may be tempted to associate pulse maxima with signals.

Z zapodanego cytatu ( bez linku) wynika jednakże iż teza może być nadal.... dyskusyjna (".... even though one may be tempted to associate pulse maxima with signals")?
22-05-2019 08:46 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)Odp: przedyskutowane czy rozwiązane?
>Z zapodanego cytatu ( bez linku) wynika jednakże iż teza może być nadal.... dyskusyjna (".... even though one may be tempted to associate pulse maxima with signals")?
Dyskutować można wszystko, tylko w tym celu trzeba mieć minimum wiedzy i kompetencji.
Z podanego cytatu (wyżej wspomniany link do artykułu na wiki), a także z szerszego kontekstu wynika, że można pokusić się za uznanie przemieszczanie się maksima impulsu za sygnał, ale sygnałem to nie jest, bo nie może posłużyć do przesyłu informacji.
A właśnie prędkość przesyłania informacji jest główną cechą prędkości granicznej (nieprzekraczalnej). Z matematycznej struktury STW (której nic nie można zarzucić) wynika, że informacja poruszająca się z prędkością większą od granicznej, porusza się wstecz w czasie. Z tego biorą się paradoksy przyczynowe (informacja wysłana w przeszłość może zmienić teraźniejszość) z którymi trudno jest sobie poradzić na gruncie filozofii.
Ja wiem do czego Pan pije. Może STW jest błędna, a Einstain i inni żydzi namieszali ludziom w głowach?

Rozczaruję Pana. Jeśli da się wykryć nadświetlne prędkości grupowe, to nie unieważni to STW. A jeśli rzeczywiście natkniemy się na możliwość łamania przyczynowości, to ból głowy będzie taki, że wszystkie "paradoksy" Teorii Względności będą przy tym śmieszne.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
22-05-2019 09:16 
 Ocena-1 na 3
Arminius (25555 punktów)mieszanie faktów
>Ja wiem do czego Pan pije. Może STW jest błędna, a Einstain i inni żydzi namieszali ludziom w >głowach?

Za STW nie stoi przecież Einstein Tylko Poincare i paru innych naukowców. Więc jeżeli ona jest błędna - tak naprawdę zdyskredytuje ów fakt tych rzeczywistych twórców owej koncepcji, nie Einsteina. Więc, tak naprawdę, jest dokładnie na odwrót niż Pan sugeruje. Natomiast - i na tym polega cała pikanteria sprawy ( i dlatego użyłem kilka razy zwrotu "tak naprawdę" ) - jeżeli kiedyś dojdzie do zachwiania teorią STW, to obecnie - z powodu rozpowszechnionego szwindla informacyjnego pod tytułem " Einstein twórcą STW - kompromitacja dotknie właśnie jego. Stąd taki opór przed debatowaniem kwestii i odrzucanie a priori przez "Akademię" wszelkich "nowinek".
Do debatowania problemu plagiatów i postawy Einsteina jest niezbędna nie tyle wiedza merytoryczna - co wiedza z zakresu manipulowania przekazem i informacjom.
Nota bene, w podlinkowanym (przeze mnie) artykule pojawia się kolejny ciekawy wątek, mianowicie dorobek naukowy rosyjskiego uczonego Stoletowa - z którego Einstein, być może, w typowym dla siebie stylu "coś uszczknął" i teraz jego sława niezasłużenie przyćmiewa tego prawdziwego geniusza. W wolnej chwili podrążę problem i jeżeli znajdę coś ciekawego - zapodam do dyskusji.

"Plagiat, a mówiąc inaczej, kradzież Einsteina i skandal, który wybuchł wokół tej teorii, nie pozwolił Komitetowi Noblowskiemu przyznać mu nagrody. Wynik był bardzo prosty. Einstein otrzymał Nagrodę Nobla za odkrycie drugiego prawa efektu fotoelektrycznego. Przy tym efekt fotoelektryczny został odkryty przez rosyjskiego fizyka Alexandra Grigoriewicza Stoletowa."
22-05-2019 10:11 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)Odp: mieszanie faktów przez Arminiusa
Pomijając antysemicki bełkot to ma Pan trudności w zrozumieniu jednej rzeczy:
Wykrycie nadświetlnej prędkości (czy to fazowej, czy grupowej) nie czyni Teorii Względności błędną! TW wcale nie mówi o tym, że prędkość światła jest nieprzekraczalna. Ja wiem, że taki jest popularny przekaz, ale to duże uproszczenie a nawet błąd.
TW uczy, że istnieje skończona prędkość graniczna która ma określone cechy. A to determinuje sposób w jaki czasoprzestrzeń transformuje się między układami. Kropka. Zarówno w czasach Einsteina jak i dzisiaj, prędkość światła też ma takie cechy, więc utożsamiamy ją z prędkością graniczną. A jeśli są sygnały przenoszące informację z większą prędkościa niż graniczna, to dojdzie do złamania przyczynowości. Wykrycie takich sygnałów (i takiej sytuacji) nie unieważni TW! Wręcz ją dodatkowo potwierdzi, bo TW taki rezultat przewiduje. Unieważni natomiast zasadę przyczynowośći której ani Einstein ani nikt inny nie sformułował. Ona jest po prostu zaszyta w naszym postrzeganiu świata - teraźniejszość nie może mieć wpływu na przeszłość. Jeśli okaże się to nieprawdą to mamy bardzo ciekawą sytuację. Wiele równoległych światów, wiele historii, czas jako wytwór naszego umysłu itp. Np. przesyłanie informacji wstecz w czasie jest możliwe, ale nie da się w ten sposób zmienić przyszłości, bo jest ustalona. Nie istnieje wolna wola a wszystko jest w jakiś sposób zdeterminowane.
To wszystko jest jak najbardziej dopuszczalne w sferze hipotez. Ale nie unieważnia STW.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
22-05-2019 10:19 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)argumentum ad personam?
>Pomijając antysemicki bełkot to ma Pan trudności w zrozumieniu jednej rzeczy:

Proszę wskazać na antysemicki bełkot w mojej wypowiedzi? Bo jak na razie to Pan daje się unosić złym emocjom i używa w dyskusji argumentum ad personam. Jak Pan ma problemy z rzeczowym debatowaniem - nie musi Pan zabierać głosu w dyskusji. To przecież nie oblig.

>Wykrycie nadświetlnej prędkości (czy to fazowej, czy grupowej) nie czyni Teorii Względności >błędną! TW wcale nie mówi o tym, że prędkość światła jest nieprzekraczalna. Ja wiem, że taki >jest popularny przekaz, ale to duże uproszczenie a nawet błąd.

To Pana subiektywny pogląd. Do czego nawet Pan asekuracyjnie się przyznaje w wypowiedzi jak wyżej. Z info zamieszczonego na portalu poświęconym fizyce - wynika coś całkiem innego. Zapytałem już o to innego komentatora, teraz zwracam się o to z prośbą do pana. Jeżeli eksperyment z 2000 r. był hucpą - proszę o link do info na tym samym portalu, w którym jest to stwierdzone. Bo pański pogląd, iż "przedyskutowanie" sprawy obaliło ważność owego eksperymentu jest infantylny i niepoważny.
22-05-2019 11:07 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)Odp: argumentum ad personam?
>To Pana subiektywny pogląd.
Nie.
Jak coś mówię to najpierw sprawdzam. Kim pan jesteś intelektualna Biedo, żeby oceniać moje kwalifikacje w naukach ścisłych?

arxiv.org/pdf/gr-qc/0107091.pdf
The main goal of the present paper is to show that faster-than-c propagation does not
violate the basic tenets of special relativity, and is kinematically perfectly compatible with
it (section 2).



Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
22-05-2019 11:35 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)butnie i agresywnie
>>To Pana subiektywny pogląd.
>Nie.

Wygląda wiec na to, że jest spór wśród fizyków. Na co wskazują na wstępie autorzy podlinkowanego przez pana artykułu. A pan obstawia - subiektywnie - tę a nie inną stronę w sporze.

"Motivated by the recent attention on superluminal phenomena, we investigate the compatibility between faster-than-c propagation and the fundamental principles of relativity and causality. We first argue that special relativity can easily accommodate - indeed, does not exclude - faster-than-c signalling at the kinematical level. As far as causality is concerned, it is impossible to make statements of general validity, without specifying at least some features of the tachyonic propagation. We thus focus on the Scharnhorst effect (faster-than-c photon propagation in the Casimir vacuum), which is perhaps the most plausible candidate for a physically sound realization of these phenomena. We demonstrate that in this case the faster-than-c aspects are "benign" and constrained in such a manner as to not automatically lead to causality violations."

>Jak coś mówię to najpierw sprawdzam.

Gdyby Pan sprawdzał rzeczywiście - nie plótłby Pan bzdur broniąc Einsteina - plagiatora.

>Kim pan jesteś intelektualna Biedo,

Znów hejt i wytrysk agresywnego i rozbuchanego ego. Nie zapytam, kim Pan jesteś - bo już przecież wiadomo.

>żeby oceniać moje kwalifikacje w naukach ścisłych

Nie oceniam Pan kwalifikacji w naukach ścisłych. Oceniam pańskie cechy charakteru i pańskie próby apologii oszusta Einsteina. I jeżeli odczuwa Pan jakikolwiek dyskomfort nie musi Pan przestawać z taką "intelektualną biedą" jak ja. Każdy pański komentarz - zaprzecza pańskiej tezie o mojej intelektulanej biedzie, czyniąc z Pana postać żałosną i groteskową.
22-05-2019 08:24 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)czy było anulowanie?
Czy portal poświęcony fizyce, do którego odsyła Pan swoim linkiem, jednoznacznie anulował przekaz z roku 2000 - ego?? Pytam, bo pojawiły się w debacie tezy, iż kwestia debatowana została od tamtego czasu dobrze "przedyskutowana" - co być może oznacza, iż zanegowano eksperyment z 2000 roku??? Jeżeli tak proszę o podlinkowane tego anulowania.
I nadal pozostaje kwestia drugiego eksperymentu.
22-05-2019 10:54 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)Odp: czy było anulowanie?
>Czy portal poświęcony fizyce, do którego odsyła Pan swoim linkiem, jednoznacznie anulował przekaz z roku 2000 - ego?? Pytam, bo pojawiły się w debacie tezy, iż kwestia debatowana została od tamtego czasu dobrze "przedyskutowana" - co być może oznacza, iż zanegowano eksperyment z 2000 roku??? Jeżeli tak proszę o podlinkowane tego anulowania.
>I nadal pozostaje kwestia drugiego eksperymentu.
Nie ma żadnego "przekazu". Jest eksperyment (fakt) z 2000r, dobrze potwierdzoony i od tego czasu zapewne wielokrotnie powtórzony. Dyskusja nie polega na jego zanegowaniu albo zaprzeczeniu TW tylko na zdecydowaniu, czy eksperyment dowodzi złamania zasady przyczynowości. Konsensus jest taki, że nie.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
21-05-2019 15:29 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)Odp: laserowo?
>Jakby poświecić laserem na odległą ścianę i zacząć szybko się obracać, to plamka lasera na ścianie też by mogła się poruszać dowolnie szybko. I ta plamka to też "coś w rodzaju wiązki światła", nie? A jednak problemu nie ma.
Podobnie, jak złożymy skośnie dwie linijki i zaczniemy je zbliżać do siebie, to punkt ich styku będzie "poruszał się" wzdłuż linijek z prędkością zależną od kąta między linijkami. Przy odpowiednio małym kącie, punkt styku przemieści się z prędkością większą od c.
To kolejny przykłąd prędkości fazowej z którą żaden obiekt materialny się nie porusza ani nie da się z nią przesłać żadnej informacji.

Ale koncepcja nadświetlnej prędkości grupowej nie jest tak całkiem pozbawiona sensu.
en.wikipedia.org/wiki/Faster-than-light
Artykuł podaje tu przykłady eksperymentów w których można dopatrywać się nadświetlnej prędkości grupowej. Czy te eksperymenty łamią zasadę przyczynowości, to już inna historia. Sądzi się, że nie. Ale nawet gdyby, to będzie to efekt bardzo subtelny lub niemożliwy do zaobserwowania.

W każdym razie nie ma to nic wspólnego z jakimiś prymitywnymi koncepcjami z wiatrem eteru itp. To są skomplikowane rozważania zahaczające o mechanikę kwantową a nawet kwantową grawitację. STW/OTW na pewno nie da się podważyć. Można jedynie liczyć się z jakimś złożonym uogólnieniem Teorii Względności którego efekty ujawniają się w szczególnych warunkach.

Warto dodać, że TW nie przesądza że prędkość grupowa światła jet tą graniczną. To jest jedynie przyjęte założenie na podstawie znanych eksperymentów. Gdyby okazało się, że graniczna prędkością grupową jest większa od pr. światła, to wystarczyłoby wstawić ją zamiast c do wzorów Teorii Względności i po sprawie. Ale to akurat jest mocno wątpliwe.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
21-05-2019 19:28 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>Warto dodać, że TW nie przesądza że prędkość grupowa światła jet tą graniczną. To jest jedynie przyjęte założenie na podstawie znanych eksperymentów.

Niekoniecznie, prędkość światła w próżni (jeżeli dobrze rozumiem pojęcie 'grupowa') jest po prostu kombinacją dwóch stałych przenikalności próżni i jako taka jej zmiana nie jest możliwa. Może gdyby skonstruować jakąś inną próżnię z mniejszymi tymi współczynnikami.. ale nawet wtedy - dokładnie jak piszesz - TW pozostanie w mocy, jedynie prędkość graniczna się zmieni. I na tym też polegają eksperymenty ze 'zmianą prędkości światła' - chmura ochłodzonego cezu w spreparowanych warunkach mocno wpływała na oba współczynniki, więc c mocno się zmniejszyło (z tego co pamiętam było to c rzędu paru cm/s), na dodatek w tych warunkach mocno i w dość egzotyczny sposób zmieniał się współczynnik załamania światła, co dawało złudzenie poruszania się wiązki lasera wstecz. Stąd pewnie i wrażenie pojawienia się obrazu wiązki z drugiej strony oświetlonej komory i fantastyczna 'prędkość światła' 300x większa od c. Niestety, to tylko złudzenie podobne do świetlnego zajączka, ale laików i humanistów wprowadza nieodmiennie w zdumienie.
Springus (1174 punktów)Odp: Jaka jest prędkość światła i jakie są tego konsekwencje???
Istnieje kilka teorii zmiennej prędkości światła:
www.youtube.com/watch?v=kbHBBtsrU1g
www.youtube.com/watch?v=lHM2fjUmhoo
22-05-2019 22:41 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)spór
>Istnieje kilka teorii zmiennej prędkości światła:
>www.youtube.com/watch?v=kbHBBtsrU1g


No proszę, czyli spór istnieje. Tak jak przypuszczałem.


"Cosmologists challenging the foundations of physics are featured in this documentary on VSL. Variable Speed of Light (aka varying speed of light) suggests that it wasn't the expansion rate that was enormously higher than today in the early universe., but instead it was the speed of light."
23-05-2019 08:26 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)Odp: spór
>>Istnieje kilka teorii zmiennej prędkości światła:
>>www.youtube.com/watch?v=kbHBBtsrU1g
>No proszę, czyli spór istnieje. Tak jak przypuszczałem.
Czepiło się g... okrętu i krzyczy: płyniemy! Kulą w płot.
Jeśli występuje zmienność (na co przekonujących dowodów nie ma) stałej c w skali kosmiczej, lub na skutek zjawisk kwantowych, to nie ma nic wspólnego z założeniami i wnioskami STW. Ani jej nie unieważnia.
Podobnie jak zmienność przyśpieszenia ziemskiego w zależności od miejsca na Ziemi, nie unieważnia wniosków Galileusza nt. swobodnego spadku.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
23-05-2019 08:53 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)chill out buddy!!!
>>>Istnieje kilka teorii zmiennej prędkości światła:
>>>www.youtube.com/watch?v=kbHBBtsrU1g
>>No proszę, czyli spór istnieje. Tak jak przypuszczałem.
>Czepiło się g... okrętu i krzyczy: płyniemy!

I zgodnie z prawami fizyki płynie. A pan według innego prawa jest już na granicy uprawiania hejtu. Skoryguj się Pan, wylej sobie kubeł zimnej wody na rozpaloną od złych emocji głowę i nie sprowadzaj tej dyskusji do poziomu....gównianego

>Jeśli występuje zmienność (na co przekonujących dowodów nie ma) stałej c w skali kosmiczej, lub >na skutek zjawisk kwantowych, to nie ma nic wspólnego z założeniami i wnioskami STW. Ani jej >nie unieważnia.

Debata dotyczy nie tyle STW co prędkości światła. Każda sytuacja (sztuczna czy rzeczywista) w której prędkość światła jest inna od tej przyjętej - stanowi kolejną szczerbę w tezie o bezwzględnej prędkości światła.
23-05-2019 10:38 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)Odp: chill out buddy!!!
>>Czepiło się g... okrętu i krzyczy: płyniemy!
>I zgodnie z prawami fizyki płynie. A pan według innego prawa jest już na granicy uprawiania hejtu. Skoryguj się Pan,
Nie zamierzam. Nie lubię cię. Jesteś internetową gnidą. Nazwanie cię trollem to byłaby nobilitacja. Nie mówię o rzeczywistej osobie tylko twym wizerunku tutaj. Spójrz na minusy które dostajesz (nawet nie licząc moich) i na plusy których nie dostajesz. One mówią po prostu "Nie chcemy cię tu. Twoje wypowiedzi są żenujące". Jesteś ogólnie znienawidzony. W prawdziwym życiu również? Przyjmij to do wiadomości. Nie przestanę podkreślać obrzydliwej i oślizgłej natury Arminiusa przy każdej nadającej się okazji. Dopóki ja i ty będziemy razem na tym forum. I nie pojedynkuj się ze mną. Zawsze przegrasz. Jesteś za cienki. Brak ci dowcipu i luzu.
Chociaż mi ich też zaczyna brakować gdy polemizuję z tobą. Trudno mi pogodzić luz z poczuciem obrzydzenia.

>Debata dotyczy nie tyle STW co prędkości światła. Każda sytuacja (sztuczna czy rzeczywista) w której prędkość światła jest inna od tej przyjętej - stanowi kolejną szczerbę w tezie o bezwzględnej prędkości światła.
Której nie rozumiesz i której rozumienie oraz związek z STW przekracza twe słabe możliwości intelektualne.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
23-05-2019 11:31 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)hejtowanie?
>Nie zamierzam. Nie lubię cię.

To nie jest kwestia lubienia kogoś. To kwestia kindersztuby i panowania nad swoimi emocjami.

>Jesteś internetową gnidą.

Z panowaniem nad emocjami ma Pan poważny problem.

>Nazwanie cię trollem to byłaby nobilitacja.

Ależ się z pana pomyje wylewają. Pan przypadkiem nie cierpi na jakiś rodzaj zaburzeń emocjonalnych. Pańskie reakcje jak zacytowane - są z jednej strony skandaliczne, z drugiej strony wywołują coś w rodzaju współczucia dla osoby dotkniętej taką przypadłością.

>Nie mówię o rzeczywistej osobie tylko twym wizerunku tutaj.

Obraża Pan osobę, która występuje pod takim a nie innym nickiem. To już może być hejt - z punktu widzenia prawa.

>Spójrz na minusy które dostajesz (nawet nie licząc moich) i na plusy których nie dostajesz. >One mówią po prostu "Nie chcemy cię tu. Twoje wypowiedzi są żenujące".

Jak mnie Pan "nie chcesz" to nie dyskutuj Pan ze mną. Przecież to Pan zabiera głos w debacie zainicjowanej moim wątkiem. Nie musi Pan tego robić, ergo, Pan bardzo mnie "chce".

>Jesteś ogólnie znienawidzony.

Szczególnie przez Pana zaś, o czym świadczy całe to spienione szambo, które się z Pana wylało.

>W prawdziwym życiu również?

Jedni mnie nienawidzą, inni kochają, jeszcze inni tolerują. Zwykły człek jestem

>Przyjmij to do wiadomości.

Ale co? Że mnie cały świat nienawidzi??? Przecież to niemożliwe - to pańska paranoiczna projekcja będąca rezultatem pańskiego rozchwiania emocjonalnego.

>Nie przestanę podkreślać obrzydliwej i oślizgłej natury Arminiusa przy każdej nadającej się >okazji.

Czyli jest Pan uzależniony ode mnie. Działam na pana jak opium??? To fakt notoryjny co powiem, tym niemniej przypominam Panu, iż uzależniania jak wyżej nie pozostają bez wpływu na zdrowie psychiczne.


>I nie pojedynkuj się ze mną. Zawsze przegrasz. >Jesteś za cienki. Brak ci dowcipu i luzu.

Pan tak samo się ze mną pojedynkuje - jak ja z panem, forum jest przecież od tego. I proszę sobie samemu nie klaskać bo to szczególnie żałosny rodzaj klakierstwa - dowód na rozdęte ego i potrzebę dominowania.

>Chociaż mi ich też zaczyna brakować gdy polemizuję z tobą. Trudno mi pogodzić luz z >poczuciem obrzydzenia.

Czyli zaczyna Pan mieć problemy z techniką skutecznego polemizowania??? To najpewniej wszystko przez te złe i rozbuchane emocje, nad którymi Pan nie panuje. Proszę się uspokoić, "zresetować", przełączyć na inną spokojniejszą częstotliwość - a dowcip i luz być może powrócą. Na razie rzeczywiście jesteś Pan ordynarny, agresywny i bez jakiegokolwiek poczucia humoru.



Pawel077 (1855 punktów)Odp: Jaka jest prędkość światła i jakie są tego konsekwencje???
Widzę, że ostro się wziąłeś za tę żydowską teorię względności. Dobrze, że Kopernik i Darwin nie byli Żydami, bo byś nam tu zrobił prawdziwą naukową rewolucję.
23-05-2019 14:01 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)za oszusta się wziąłem
>Widzę, że ostro się wziąłeś za tę żydowską teorię względności. Dobrze, że Kopernik i Darwin >nie byli Żydami, bo byś nam tu zrobił prawdziwą naukową rewolucję.

Za oszusta Einsteina - czyli nie za teorię względności - wziąłem się już dawno temu. Zresztą nie ja. Inni to zrobili - ja tylko poinformowałem szerokie gremium o tym, iż jest trup w szafie i capi jak diabli. Tak Kopernik i Darwin nie byli Żydami i w związku z tym nie zachowywali się "po żydowsku". Na przykład Kopernik, w swym dziele, obficie powoływał się na dorobek swych poprzedników - astronomów, czego właśnie nie robił Einstein.
Na marginesie, inny wielki tuz żydowski, Freud - okazał się być wielkiej klasy szarlatanem.
Podrzucam trochę wątków z podlinkowanymi materiałami - do lektury i analizy.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,743446

www.racjonalista.pl/forum.php/s,685757

www.daro.it.pl/albert_einstein.html

"Jules Henri Poincare (1854-1912) był wielkim naukowcem, który wniósł duży wkład do szczególnej teorii względności. Intemetowa Encyklopedia Filozofii podaje, że Poincare:
(1) "nakreślił wstępną wersję szczególnej teorii względności";
(2) "stwierdził, że światło ma prędkość skończoną" (w pracy opublikowanej w roku 1904 w 28 numerze Buli. ofSci. Math. Poincare podkreśla: "...cała nowa mechanika, kiedy wzrost bezwładności przy prędkości światła stanie się granicą, której nie będzie można przekroczyć");
(3) sugerował, że "masa zależy od prędkości";
(4) "sformułował zasadę względności, zgodnie z którą żaden mechaniczny lub elektromagnetyczny eksperyment nie jest w stanie odróżnić stanu spoczynku od stanu ruchu jednostajnego";
(5) "wyprowadził transformację Lorentza".
Jest sprawą oczywistą, że był głęboko zaangażowany w szczególną teorię względności. Nawet Keswani (1965) był zmuszony oświadczyć: "Już w roku 1895 innowator Poincare przypuszczał, że jest niemożliwe określenie absolutnego ruchu" i że "w roku 1900 przedstawił on zasadę względności ruchu, którą nazwał później w swojej opublikowanej w roku 1902 książce Science and Hypothesis (Nauka i hipotezy) prawem względności i zasadą względności". Einstein nie potwierdził istnienia którejkolwiek z tych wcześniejszych prac teoretycznych, kiedy w roku 1905 pisał swój pozbawiony odsyłaczy traktat. Poza zarysem wstępnej wersji teorii względności Poincare dostarczył najistotniejszą część całego konceptu - sposób traktowania czasu lokalnego. Od niego również pochodzi pomysł synchronizacji zegarów, który jest kluczowy dla szczególnej teorii względności.
Charles Nordman czuł się zobowiązany do napisania: "Okaże się, że większość rzeczy przypisywanych obecnie Einsteinowi opracował w rzeczywistości Poincare" oraz że "...według relatywistów pomiarowe pręty są tym, co tworzy przestrzeń, zaś zegary tym, co tworzy czas. Wszystko to było znane Poincareowi i innym na długo przed Einsteinem i przypisywanie ich odkrycia temu ostatniemu jest niesprawiedliwością".
Inni naukowcy wcale nie byli tak oszołomieni szczególną teorią względności "Einsteina", jak to miało miejsce w przypadku zwykłych ludzi. "Kolejną dziwną cechą obecnie słynnej pracy Einsteina z roku 1905 jest brak w niej odsyłaczy do Poincare'a oraz innych autorów" - napisał Max Bom w Physics in My Generation (Fizyka mojego pokolenia). "Odnosi się wrażenie zupełnie nowego pomysłu, ale, jak już próbowałem wyjaśnić, to wcale nie jest prawdą" (Bom, 1956).
G. Burniston Brown (1967) pisze: "Wynika z tego, wbrew powszechnej opinii, że Einstein odegrał tylko podrzędną rolę w wyprowadzeniu użytecznych wzorów ograniczonej lub szczególnej teorii względności, przy czym Whit-taker nazywał tę teorię teorią Poincare'a i Lorentza..."
Ponieważ w pewnych kręgach szczególna teoria względności Einsteina była znana jako szczególna teoria względności Poincare'a i Lorentza, ktoś mógłby pomyśleć, że Poincare i Lorentz mieli jakiś związek z jej opracowaniem. Tym, co denerwuje w pracy Einsteina, jest to, że mimo iż Poincare był największym na świecie znawcą teorii względności, odnosi się wrażenie, jakby Einstein nigdy nie słyszał o czymkolwiek wartym wzmianki będącym dziełem Poincare'a!
W publicznym wystąpieniu we wrześniu 1904 roku Poin-carć wygłosił kilka istotnych uwag na temat szczególnej teorii względności. "Wszystkie te wyniki, jeśli zostaną potwierdzono, oznaczają powstanie zupełnie nowej mechaniki... której charakterystyczną cechą byłoby przede wszystkim to, że nie ma prędkości większej od tej, którą ma światło... ponieważ ciała przeciwstawiłyby się rosnącej bezwładności wynikającej z przyczyn, które będą miały tendencję do przyspieszania ich ruchu, i bezwładność ta urosłaby do nieskończoności przy osiągnięciu prędkości światła... Tym bardziej dla obserwatora niesionego w ruchu postępowym - on nie spodziewa się, by jakakolwiek pozorna prędkość mogła przewyższyć prędkość światła, co byłoby sprzecznością, jeśli przypomnimy sobie, że ten obserwator nie używałby tych samych zegarów, co obserwator pozostający w spoczynku, ale zegarów mierzących w rzeczywistości ". (Poincare, 1905)"

www.racjonalista.pl/forum.php/s,757660
23-05-2019 14:21 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)Odp: za oszusta Arminiusa się wziąłem
Wybełkotał Arminius. Mistrz copy-paste i wodolejstwa.
Kłamliwa internetowa kreatura. Świrnięty, zoologiczny antysemita. Pseudo-specjalista od wszystkiego.
Odwiedź lekarza.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
23-05-2019 14:24 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)odwiedziny?
>Wybełkotał Arminius. Mistrz copy-paste i wodolejstwa.
>Świrnięty, zoologiczny antysemita. Pseudo-specjalista od wszystkiego.
>Odwiedź lekarza.

Z wypowiedzi jak wyżej wynika niezawodnie, iż to raczej Pan winien odwiedzić lekarza, bo jak nie, to istnieje spore prawdopodobieństwo, iż odwiedzi pana kiedyś..... policja.
Ogromnie jest dużo w Panu agresji. Musi się Pan mieć bardzo na baczności - żeby bliźnim wokół siebie nie zrobić jakiej krzywdy. Proszę potraktować uwagę jak wyżej - jako rodzaj - mimo wszystko - życzliwej porady.
23-05-2019 14:30 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)Odp: odwiedziny Arminiusa w sądzie
>Obraża Pan osobę, która występuje pod takim a nie innym nickiem. To już może być hejt - z punktu widzenia prawa.

Ach spróbuj, tylko spróbuj. Zalew twoich rasistowskich wypowiedzi na tym forum wystarczy do założenia ci kilku spraw o szerzenie nienawiści rasowej. Z konsekwencjami dla administracji tego portalu włącznie.

>Musi się Pan mieć bardzo na baczności
Żarty się kończą Arminiusku. I moja cierpliwość również. Mnie stać na prawników.


Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
23-05-2019 14:53 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)cza sna dobrych prawników
>>Obraża Pan osobę, która występuje pod takim a nie innym nickiem. To już może być hejt - z punktu widzenia prawa.
>Ach spróbuj, tylko spróbuj. Zalew twoich rasistowskich wypowiedzi na tym forum wystarczy do założenia ci kilku spraw o szerzenie nienawiści rasowej. Z konsekwencjami dla administracji tego portalu włącznie.

Proszę składać, na co Pan czeka??? Zobaczymy czy mój rasizm jest większy czy pański hejt???

>>Musi się Pan mieć bardzo na baczności
>Żarty się kończą Arminiusku. I moja cierpliwość również. Mnie stać na prawników.

Moje uwagi z poprzedniego wpisu nie odnosiły się do zamiaru oskarżenia Pan o hejt. Były życzliwą poradą. Pańska agresja i buńczuczność sprawiają wrażenie, iż nie kontroluje Pan swoich emocji - co może się kiedyś skończyć zastosowaniem przez pana siły fizycznej względem osoby z którą będzie pan w sporze - i wtedy pojawi się owa policja.
Jednakże jeżeli chce się pan rzeczywiście zmierzyć na sali sądowej - proszę bardzo, droga otwarta. Moje wypowiedzi są ostrą krytyką i jako takie są ucieleśnieniem mojego prawa do wolności słowa i ekspresji wypowiedzi, co więcej, niejednokrotnie ostro krytykowałem w nich rasistowskie wypowiedzi innych osób, na przykład po adresem Muzułmanów czy też...Żydów. Tak, tak, także Żydów. Natomiast pana wypowiedzi - jak chociażby w tej debacie - są podręcznikowym przykładem mowy nienawiści i obrażania interlokutora. Proszę sobie wynająć dobrych prawników -skoro pana na to stać - i niech to panu wreszcie wytłumaczą.
23-05-2019 15:29 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)Odp: cza sna dobrych prawników
>Proszę składać, na co Pan czeka??? Zobaczymy czy mój rasizm jest większy czy pański hejt???
Masz pecha.
Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę
z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo
z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

To jest kodeks karny. Kto dowiedział się o przestępstwie, MA OBOWIĄZEK zawiadomić organy ścigania. A one (prokuratura i policja) NIE MOGĄ ODMÓWIĆ wszczęcia postępowania. Masz 24 godziny na zniknięcie z tego portalu i usunięcie rasistowskich wpisów. Lub administracja.
Podchodzę do tego poważnie.
Złożenie zawiadomienia nic mnie nie kosztuje. Baza dowodowa jest olbrzymia. Czy prokuratura wniesie sprawę do sądu to inna kwestia. Ale rozpoznać będzie musiała. Czekaj na listonosza.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
23-05-2019 19:49 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)traktujemy poważnie?
>>Proszę składać, na co Pan czeka??? Zobaczymy czy mój rasizm jest większy czy pański hejt???
>Masz pecha.
>Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę
>z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo
>z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
To jest kodeks karny. Kto dowiedział się o przestępstwie, MA OBOWIĄZEK zawiadomić organy ścigania. A one (prokuratura i policja) NIE MOGĄ ODMÓWIĆ wszczęcia postępowania. Masz 24 godziny na zniknięcie z tego portalu i usunięcie rasistowskich wpisów. Lub administracja.
>Podchodzę do tego poważnie.

Ja też. Proszę składać doniesienie. Nie masz Pan pojęcia o różnicy między krytyką grupy ludności a jej znieważaniem. Ja w takiej sytuacji (jeżeli Pan złoży doniesienie) złożę z kolei doniesienie o popełnieniu przez Pan przestępstwa zniewagi (art. 216 KK) oraz przestępstwa złożenia fałszywych oskarżeń (art. 234 KK)
( "Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".)

>Złożenie zawiadomienia nic mnie nie kosztuje.

To się okaże. Nie bądż pan tego tak bardzo pewien. Prawo w Polsce chroni - także - przed składaniem fałszywych oskarżeń.

>Baza dowodowa jest olbrzymia.

I już teraz proszę moderatora, żeby ją zabiezpieczył

>Czy prokuratura wniesie sprawę do sądu to inna kwestia. Ale rozpoznać będzie >musiała. Czekaj na listonosza.

Czekam. Może nagłośnimy sprawę i cała Polska zacznie czytać Racjonalistę???
23-05-2019 21:30 
 Ocena 2 na 2
Wera (1540 punktów)Odp: traktujemy poważnie?
>Czekam. Może nagłośnimy sprawę i cała Polska zacznie czytać Racjonalistę???

To by dopiero było
26-05-2019 13:09 
 Ocena 1 na 1
try nkiewicz (6 punktów)
>>Czekam. Może nagłośnimy sprawę i cała Polska zacznie czytać Racjonalistę???
>To by dopiero było

Tak ale wystarczyło usunąć post.

btw. eistein to naukowiec. jest pyszny i pewnie twierdzi że pomysly jego adiutanta są jego. jak komuś nie pasowało mógł mieć lepsze konultanta promotora.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365