 |
Krajobraz po fajrancie, czyli test dla pracowitych Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-07-2019 22:00 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Krajobraz po fajrancie, czyli test dla pracowitych | . Do tego wątku zainspirowało mnie dwóch uczestników wątku "Test dla leniwych", ten pytaniem, a ten odpowiedzią.Zatem do dzieła, które zdanie jest prawdziwe: 1. Praca czyni wolnym. 2. Fajrant czyni wolnym. Tłumaczenie się ze swojego wyboru mile widziane. . | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Springus (1174 punktów) | Fajrant z definicji jest czasem wolnym od pracy. Praca natomiast czyni fajrant. Ergo praca czyni wolnym  Chyba że ktoś jest na tyle "zdolnym", że se narobi swą pracą pracy dodatkowej  Jeszcze coś napiszę na temat poprzedniego wątku. Talent to nic innego jak doświadczenie zdobyte pracą
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Fajrant z definicji jest czasem wolnym od pracy. Praca natomiast czyni fajrant. Ergo praca czyni wolnym"Warunkowe jest zwolnieniem z więzienia, a że więzienie czyni warunkowe, to więzienie czyni wolnym." 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
|  | 1 na 1 | Springus (1174 punktów) | Czy to samo więzienie czyni warunkowe, czy zachowanie się w więzieniu? A nawet gdyby, to wolność ta jest jedynie warunkowa.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czy to samo więzienie czyni warunkowe, czy zachowanie się w więzieniu? Samo samiuteńkie, przecież to bez więzienia nie ma wyjścia z więzienia.
> wolność ta jest jedynie warunkowa Każda wolność jest jedynie warunkowa.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Springus (1174 punktów) | >>Czy to samo więzienie czyni warunkowe, czy zachowanie się w więzieniu? >Samo samiuteńkie, przecież to bez więzienia nie ma wyjścia z więzienia. Ale chyba nie z automatu każdy będący w więzieniu dostaje zwolnienie warunkowe tylko za to że tam jest?
>> wolność ta jest jedynie warunkowa >Każda wolność jest jedynie warunkowa. Jest różnica między wolnością przed więzieniem a wolnością przy zwolnieniu warunkowym.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Czy to samo więzienie czyni warunkowe, czy zachowanie się w więzieniu? >>Samo samiuteńkie, przecież to bez więzienia nie ma wyjścia z więzienia. >Ale chyba nie z automatu każdy będący w więzieniu dostaje zwolnienie warunkowe tylko za to że tam jest? Nie "za to, że jest" a "pod warunkiem, że jest".
>>> wolność ta jest jedynie warunkowa >>Każda wolność jest jedynie warunkowa. >Jest różnica między wolnością przed więzieniem a wolnością przy zwolnieniu warunkowym. A niby jaka, skoro każdą z nich można stracić?
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Springus (1174 punktów) | >>Ale chyba nie z automatu każdy będący w więzieniu dostaje zwolnienie warunkowe tylko za to że tam jest? >Nie "za to, że jest" a "pod warunkiem, że jest". Jest to warunek niedostateczny, bo nie każdy, kto tam jest, zostaje zwolniony warunkowo.
>>Jest różnica między wolnością przed więzieniem a wolnością przy zwolnieniu warunkowym. >A niby jaka, skoro każdą z nich można stracić? Przy tej drugiej stracić łatwiej, jak. np. przez naruszenie porządku prawnego.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Ale chyba nie z automatu każdy będący w więzieniu dostaje zwolnienie warunkowe tylko za to że tam jest? >>Nie "za to, że jest" a "pod warunkiem, że jest". >Jest to warunek niedostateczny, bo nie każdy, kto tam jest, zostaje zwolniony warunkowo. Istoty 'warunkowego' to nie zmienia.
>>>Jest różnica między wolnością przed więzieniem a wolnością przy zwolnieniu warunkowym. >>A niby jaka, skoro każdą z nich można stracić? >Przy tej drugiej stracić łatwiej, jak. np. przez naruszenie porządku prawnego. Ale faktu, że każda jest warunkowa to nie zmienia.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Springus (1174 punktów) | Zrelatywizować można wszystko, praktycznie każdą różnicę, tylko po co?
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Zrelatywizować można wszystko, praktycznie każdą różnicę, tylko po co?A o to, to już siebie pytaj, skoro zacząłeś.Ale nie wykluczam, że Cię to "warunkowe" rozprasza, spróbuj może z "amnestią".
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Fajrant z definicji jest czasem wolnym od pracy. Praca natomiast czyni fajrant. Ergo praca czyni wolnym "Amnestia jest zwolnieniem z więzienia, a że więzienie czyni amnestię, to więzienie czyni wolnym."
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
|  | 2 na 2 | Springus (1174 punktów) | >>Fajrant z definicji jest czasem wolnym od pracy. Praca natomiast czyni fajrant. Ergo praca czyni wolnym >"Amnestia jest zwolnieniem z więzienia, a że więzienie czyni amnestię, to więzienie czyni wolnym."
Więzienie zupełnie nie gwarantuje amnestii, natomiast praca (w normalnych warunkach) zawsze ma przerwę/koniec. Tylko w drugim przypadku zachodzi ewidentne wynikanie. Ba, istnieją przypadki amnestii całkowitej, czyli przed więzieniem.
Co do pracy, to jej wykonanie gwarantuje czas wolny [erst die Last, dann die Rast /сделал дело гуляй смело]. Człowiek robiący se ciągłe fajranty staje się niewolnikiem nieodrobionych spraw.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Fajrant z definicji jest czasem wolnym od pracy. Praca natomiast czyni fajrant. Ergo praca czyni wolnym >>"Amnestia jest zwolnieniem z więzienia, a że więzienie czyni amnestię, to więzienie czyni wolnym." >Więzienie zupełnie nie gwarantuje amnestii Piszesz to, bo ktoś twierdzi, że gwarantuje?
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Springus (1174 punktów) | >>Więzienie zupełnie nie gwarantuje amnestii >Piszesz to, bo ktoś twierdzi, że gwarantuje?
Piszę, by ukazać nieadekwatne porównanie, w którym nie zachodzi jednoznaczne wynikanie.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Więzienie zupełnie nie gwarantuje amnestii >>Piszesz to, bo ktoś twierdzi, że gwarantuje? >Piszę, by ukazać nieadekwatne porównanie, w którym nie zachodzi jednoznaczne wynikanie. Co Ci się zupełnie nie udało, bo nikt nie twierdził, by więzienie amnestię gwarantowało.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| Gorilla (1205 punktów) |
>1. Praca czyni wolnym.
Praca czyni bogatym - w prawactwie. W lewactwie bogatym czyni praca cudza. Pracowity pracuje, a lewak go rabuje i daje leniwemu - to się nazywa redystrybucja, w lewym slangu sprawiedliwość społeczna. Dawanie leniwemu jest pretekstem, bo lewak daje leniwemu ochłap dla picu, że niby taki dobry wuj - a resztę do swojej lewackiej kieszonki.
>2. Fajrant czyni wolnym.
Chwilowo. Wolnym na dłużej czyni brak lewackich urzędasów nakazujących i zakazujących co masz robić. Aktualnie w Polsce jest ich prawie milion. Po pozbyciu się tego lewackiego zniewolenia zaczynasz być wolnym. Ale przesiąknięte lewactwem łańcuchowe burki tego nie potrzebują. Burkom do odczucia wolności wystarczy fajrant.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>1. Praca czyni wolnym. >Praca czyni bogatym Ale ja pytam czy czyni wolnym.
>>2. Fajrant czyni wolnym. >Chwilowo. Czyli tak czy nie?
Ja nie pytam jak jest w ogóle, tylko czy jest tak, jak proponuję.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
|  | | Gorilla (1205 punktów) |
>Ale ja pytam czy czyni wolnym.
Po niemiecku to brzmi Arbeit macht frei... Sam widzisz, że niekoniecznie, nie tylko w socjalizmie narodowym, w socjalizmie internacjonalnym również.
>Czyli tak czy nie?
Chwilowa ułuda wolności. Fajrant to odpoczynek, nie wolność.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Ale ja pytam czy czyni wolnym. >Po niemiecku to brzmi Arbeit macht frei... >Sam widzisz, że niekoniecznie Co niby widzę?
>Chwilowa ułuda wolności. Skąd pomysł, że ułuda?
>Fajrant to [...] nie wolność. Czyli fajrant to niewola?
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >1. Praca czyni wolnym.> Praca czyni bogatym - w prawactwie.Praca czyni głupim w gorillactwie nie pamiętasz już jak nazwałeś mnie głupim bo ciężko pracowałem w Syberii Prawicowiec: www.racjonalista.pl/forum.php/s,791716#w793113 Cytat:Kto tam pracował nie ma prawa uważać się za bohatera tylko z tego powodu. Bo albo poszedł z wlasnej woli (czyli był głupi) Taki jest szacunek prawicy dla pracy. Prawica to lenie żywiący jedynie z pracy innych "Klasa próżniacza"
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | | Gorilla (1205 punktów) |
> Cytat:Kto tam pracował nie ma prawa uważać się za bohatera tylko z tego powodu. Bo albo poszedł z wlasnej woli (czyli był głupi) A gdzie ciąg dalszy cytatu? Gdzie jest drugie "albo"? To dokończę - "... albo dał się złapać" Przedstawiłeś warunki tej pracy tak, jakby to była jakaś katorga na zsyłce. A teraz manipulujesz niepełnymi cytatami. Potwierdzam - ten kto dobrowolnie idzie do katorgi gdzieś w tajdze, tak ciężkiej, że nie wiadomo czy tam pół roku by przeżył sprawny, wysportowany myśliwy - ten jest głupi, bo mądry znajdzie pracę w mniej zabójczych warunkach. Oczywiście obaj dobrze wiemy, że aż tak ciężko tam nie było jak przedstawiałeś - ja wyśmiałem twoje kozaczenie, a Ty teraz manipulujesz.
|
|
1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Praca to coś co trzeba zrobić by przeżyć (zaopatrzyć się w niezbędne do życia rzeczy). Wolnym się wtedy, kiedy nie musi się nic (kiedy mam pełny brzuch, tykwę z wodą pod ręką, dach nad głową etc.) Wolnym jest się po pracy. Wtedy mogę sobie (ale nie muszę) namalować bizona w jaskini, czy kreślić okręgi na piasku, rozmyślać; wymyślać wynalazki, które sprawią, że będę miał więcej wolności. To na poziomie ludzkim. Przydałyby się definicje pracy i wolności. Arbeit macht frei? Nie, to nie dla mnie (to dla korwinistow xxd). Wolność absolutna nie jest możliwa.
|
|
 | | Gorilla (1205 punktów) | >Arbeit macht frei? Nie, to nie dla mnie (to dla korwinistow xxd).
Dobre😋😋 Zaraz się na tym forum niby racjonalistów, a w rzeczywistości lewackich antyklerykałów dowiem, że Hitler był libertarianinem jak Korwin Mikke, a do Auschwitz dobrowolnie przyjeżdżali Żydzi by się wzbogacić, bo tam była strefa bezpodatkowa 🤪😜
|
|
|  | 1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Racjonalista jest ponad tym.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wolnym jest się po pracy.Czyli fajrant czyni wolnym.  > Wtedy mogę sobie [...] wymyślać wynalazki, które sprawią, że będę miał więcej wolności.Miło przeczytać, że są ludzie, których myślenie nie męczy. > Przydałyby się definicje pracy i wolności.Powinny być w słowniku. > Arbeit macht frei? Nie, to nie dla mnieCzyli praca wolnym nie czyni.  > Wolność absolutna nie jest możliwa.A i tak każdy wie co to "wolność".
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
|  | | Gorilla (1205 punktów) |
>>Wtedy mogę sobie [...] wymyślać wynalazki, które sprawią, że będę miał więcej wolności. >Miło przeczytać, że są ludzie, których myślenie nie męczy.
Ale męczą się później. Bo człowiek mądry wymyśla sobie wynalazek, by mieć to samo co miał, ale szybciej i mniejszym wysiłkiem. Albo cos czego nie miał, a teraz niewielkim wysiłkiem może mieć. To się nazywa postęp technologiczny.
Ten postęp technologiczny spowodował, że teoretycznie by żyć na poziomie przeciętnego człowieka sprzed 150 lat (jakiś skromny dom, niebogato i niebiednie, niepracująca żona, wianuszek zadbanych dzieci) - dziś moglibyśmy pracować mniej niż 10 godzin w tygodniu. Albo pracować 40 godzin tygodniowo - i być nieprzyzwoicie bogaci.
Ale niestety z ósmego kręgu piekła wypełzł zły demon, lewicowcem i socjalistą zwany. I musimy nie tylko oddawać zarobione leniom i urzędników, ale też na urzędnicze wymysły marnować czas na pracę rzeczywistą przeznaczony. Dziś więcej niż połowa czasu mojej "pracy" stanowi bezsensowna pisanina wg urzędniczych wymysłów. Bez niej mógłbym mieć fajrant po godzinie 11.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> z ósmego kręgu piekła wypełzł zły demon, lewicowcem i socjalistą zwanyNie pocieszaj się piekłem,  polecam Ci sygnaturkę w postach dżentelmena.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
2 na 2 | dżentelmen (2000 punktów) | Praca czyni wolnym.
"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Praca czyni wolnym. A fajrant zniewala?
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
|  | 1 na 1 | dżentelmen (2000 punktów) | >>Praca czyni wolnym. >A fajrant zniewala? Nie, tylko zbyt długi przyczynia się do szkodliwego lenistwa, najpierw fizycznego, potem umysłowego.
"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Praca czyni wolnym.> >A fajrant zniewala?> NieTo może to jednak fajrant czyni wolnym? 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | |  | 1 na 1 | dżentelmen (2000 punktów) | > >>>Praca czyni wolnym.> >>A fajrant zniewala?> >Nie> To może to jednak fajrant czyni wolnym?  Kochanie praca czyni wolnym, dlatego, iż ją wykonując, zapewniamy sobie w pewnym momencie, taki rodzaj bezczynności, która nie jest zagrożona pracą, lub bezczynnością innych. Fajrant czyni wolnym, w sposób bezpośredni.  "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> praca czyni wolnym, dlatego, iż ją wykonując, zapewniamy sobie w pewnym momencie, taki rodzaj bezczynnościCzyli jakiś tam fajrant sobie pracą zapewniamy; twierdzisz tu, że wolność ziszcza się dopiero w momencie fajrantu! > Fajrant czyni wolnym, w sposób bezpośredni.  To rozumiem w sposób bezpośredni. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>>>Praca czyni wolnym.> >>>A fajrant zniewala?> >>Nie> >To może to jednak fajrant czyni wolnym?  > Kochanie praca czyni wolnym, dlatego, iż ją wykonując, zapewniamy sobie w pewnym momencie, taki rodzaj bezczynności, która nie jest zagrożona pracą, lub bezczynnością innych.> Fajrant czyni wolnym, w sposób bezpośredni.  Niefortunne określenie z racji skojarzeń: "Praca czyni wolnym", (Arbeit macht Frei). Widziałbym raczej określenie: "Praca to przywilej". Praca organiczna, twórcza zawsze zostawia jakiś ślad, społecznego dobra. Dopisujesz w ten sposób się do społeczności w której żyjesz, bo dla niej pracujesz. Uogólniając, człowiek pracuje dla ludzkości. To jest w zasadzie wszystko z czym wiąże się postęp cywilizacyjny. Pomijam pojęcie pracy będącej narzędziem nieludzkiego wyniszczania (Arbeit macht Frei). A praca jest przywilejem danym tylko człowiekowi. Jest to jedyne stworzenie mogące to robić celowo i świadomie. Żadne inne stworzenie na tym świecie tego przywileju nie widzi. Powiecie, że mrówki, pszczoły, termity? Nie, z tego powodu gdyż jest to tylko specyficzna technika przetrwania gatunku. Wytykając wiec takie coś, pomija się element rozwoju cywilizacyjnego. A zwierzęta są przymuszane do pracy przez człowieka i same w sobie nie posiadają instynktu pracowania na rzecz swojej społeczności/stada. A fajrant jest tyko przywilejem pracujących. Kończę bo chyba jadę "po bandzie".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | dżentelmen (2000 punktów) | > Praca organiczna, twórcza zawsze zostawia jakiś ślad, społecznego dobra. Dopisujesz w ten sposób się do społeczności w której żyjesz, bo dla niej pracujesz. Uogólniając, człowiek pracuje dla ludzkości. To jest w zasadzie wszystko z czym wiąże się postęp cywilizacyjny. Powiecie, że mrówki, pszczoły, termity? Nie, z tego powodu gdyż jest to tylko specyficzna technika przetrwania gatunku.Zgoda, ale są dwa rodzaje pracy. Taka, która wynika z potrzeby gatunku, jak u zwierząt np. rolnictwo, i ta twórcza, o której wspominasz. I nie chodzi o podział na pracę fizyczną i umysłową. Można zauważyć coś takiego; praca fizyczna też może być twórczą, np. dekorowanie wnętrz, albo ogrodnictwo. Jednocześnie istnieje forma pracy będąca umysłowo-fizyczną, np. aktorstwo, które też bywa twórcze, i twórcza praca intelektualna np. udział na tym portalu.  "Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Praca organiczna, twórcza zawsze zostawia jakiś ślad, społecznego dobra. Dopisujesz w ten sposób się do społeczności w której żyjesz, bo dla niej pracujesz. Uogólniając, człowiek pracuje dla ludzkości. To jest w zasadzie wszystko z czym wiąże się postęp cywilizacyjny. Powiecie, że mrówki, pszczoły, termity? Nie, z tego powodu gdyż jest to tylko specyficzna technika przetrwania gatunku.> Zgoda, ale są dwa rodzaje pracy. Taka, która wynika z potrzeby gatunku, jak u zwierząt np. rolnictwo, i ta twórcza, o której wspominasz.Ależ ja tego nie neguję. Praca muzyka, który komponował dzieło muzyczne, którym świat został zszokowany, jest też pracą. Nawet doprowadzającą do naruszenia ustroju nerwowego. Przypadłość niewidoczna, ale jakże groźna. To nie odciski na rękach po operowaniu widłami. > I nie chodzi o podział na pracę fizyczną i umysłową.Racz zauważyć, że starałem się mówić o pracy związane z wielki wysiłkiem, gzie oddaje się wszystko co potrafisz. A to jest zarówno praca umysłowa jak i fizyczna. > Można zauważyć coś takiego; praca fizyczna też może być twórczą, np. dekorowanie wnętrz, albo ogrodnictwo. Jednocześnie istnieje forma pracy będąca umysłowo-fizyczną, np. aktorstwo, które też bywa twórcze, i twórcza praca intelektualna np. udział na tym portalu.  Jeszcze raz powtórzę. Pracy nie dzieliłem tak jakbyś to widział. Operowałem pojęciem pracy jaki obowiązuje w nomenklaturze ekonomicznej.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Niefortunne określenie z racji skojarzeń: "Praca czyni wolnym", (Arbeit macht Frei).Polska wersja to tłumaczenie niemieckiej, co w tym tłumaczeniu niefortunnego?  > ...praca jest przywilejem [...] fajrant jest [...] przywilejem...I ta właśnie sprzeczność jest kanwą wątku.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Niefortunne określenie z racji skojarzeń: "Praca czyni wolnym", (Arbeit macht Frei). >Polska wersja to tłumaczenie niemieckiej, co w tym tłumaczeniu niefortunnego? Niefortunnego bo dla znających ten slogan stają przed oczyma obrazy masowych zbrodni. Byłem w muzeum-obozie Auschwitz mając 10 lat. Słowo daję, że przeżyłem szok. Całą dobę nie mogłem nic jeść. Zwłaszcza, że oprowadzała nas kobieta, która na końcu pokazała numer obozowy wytatuowany na przedramieniu. Robiło to cholerne wrażenie. >>...praca jest przywilejem [...] fajrant jest [...] przywilejem... >I ta właśnie sprzeczność jest kanwą wątku. Sprzeczności nie ma. Kto pracuje ten ma prawo odpocząć by zregenerować się. naturalna kolej rzeczy. Kto nie pracuje nie ma przywileju odpoczynku tylko dlatego, że nie pracował, a więc nie "zużył" swego organizmu przez wysiłek. Nie widzę żadnych sprzeczności według porządku rzeczy. Kto ma ambicje nie pracować, ten ma cały czas fajrant, co nie oznacza, iż jest to jego przywilej, a raczej bylejakość osobowości. Sama tak zamąciłaś, że nie wiadomo o co chodzi, tak w jedynej prawdziwej gazecie wydawanej w Moskwie nazwanej słusznie "PRAWDA", tak jak nasza partia rządząca "Prawo i Sprawiedliwość". Ta sama cholera.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Niefortunne określenie z racji skojarzeń: "Praca czyni wolnym", (Arbeit macht Frei).> >Polska wersja to tłumaczenie niemieckiej, co w tym tłumaczeniu niefortunnego?> Niefortunnego bo dla znających ten slogan stają przed oczyma obrazy masowych zbrodni.Czyli niefortunne jest włączanie emocji; proponuję Ci zatem skupienie się na treści. > >>...praca jest przywilejem [...] fajrant jest [...] przywilejem...> >I ta właśnie sprzeczność jest kanwą wątku.> Sprzeczności nie ma. Kto pracuje ten ma prawo odpocząć by zregenerować się. naturalna kolej rzeczy. Kto nie pracuje nie ma przywileju odpoczynku tylko dlatego, że nie pracował, a więc nie "zużył" swego organizmu przez wysiłek. Nie widzę żadnych sprzeczności według porządku rzeczy.Nie ma sprzeczności, bo sobie czary-mary znikła od tego, że skrobnąłeś trzy zdania w temacie?  Fajrant wyklucza pracę z definicji, bo z definicji jest "niepracowaniem". Czyli ten cały przywilej albo dotyczy pracowania, albo niepracowania, a nie i tego i tego. (W wątku tak konkretnie idzie o wolność, ale w istocie to tylko uszczegółowienie.) > Sama tak zamąciłaś, że nie wiadomo o co chodziMoje pytanie "czy wolnym czyni praca, czy fajrant?" jest do bólu proste, a post inicjujący składa się z pięciu krótkich zdań. Chyba więc sam sobie mącisz upierając się przy ewidentnie sprzecznych stereotypach. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>>Niefortunne określenie z racji skojarzeń: "Praca czyni wolnym", (Arbeit macht Frei).> >>Polska wersja to tłumaczenie niemieckiej, co w tym tłumaczeniu niefortunnego?> >Niefortunnego bo dla znających ten slogan stają przed oczyma obrazy masowych zbrodni.> Czyli niefortunne jest włączanie emocji; proponuję Ci zatem skupienie się na treści.> >>>...praca jest przywilejem [...] fajrant jest [...] przywilejem...> >>I ta właśnie sprzeczność jest kanwą wątku.> >Sprzeczności nie ma. Kto pracuje ten ma prawo odpocząć by zregenerować się. naturalna kolej rzeczy. Kto nie pracuje nie ma przywileju odpoczynku tylko dlatego, że nie pracował, a więc nie "zużył" swego organizmu przez wysiłek. Nie widzę żadnych sprzeczności według porządku rzeczy.> Nie ma sprzeczności, bo sobie czary-mary znikła od tego, że skrobnąłeś trzy zdania w temacie?  > Fajrant wyklucza pracę z definicji, bo z definicji jest "niepracowaniem". Czyli ten cały przywilej albo dotyczy pracowania, albo niepracowania, a nie i tego i tego. (W wątku tak konkretnie idzie o wolność, ale w istocie to tylko uszczegółowienie.)Dobrze widzę się orientujesz. Słowo fajrant, też nie ma polskiego rodowodu a niemiecki. A z łapaniem za słówka i dziwaczeniem możesz się przejechać jak na ślizgawce gdy wychodzisz z domu. > >Sama tak zamąciłaś, że nie wiadomo o co chodzi> Moje pytanie "czy wolnym czyni praca, czy fajrant?" jest do bólu proste, a post inicjujący składa się z pięciu krótkich zdań. Chyba więc sam sobie mącisz upierając się przy ewidentnie sprzecznych stereotypach. > Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.Wiec skoro ja Ciebie, a raczej Twoich przewrotnych wypowiedzi nie rozumiem, to nie jednak nie robię błędu. Dziękuję.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Dobrze widzę się orientujesz.Mam internet.  > Słowo fajrant, też nie ma polskiego rodowodu a niemiecki.Oczywiście, to był dodatkowy smaczek dla znawców. > A z łapaniem za słówka i dziwaczeniem możesz się przejechać jak na ślizgawceNie wszystko czego nie rozumiesz jest łapaniem za słówka i/lub dziwaczeniem.
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
|
|
| | | | |  | | Gorilla (1205 punktów) |
>Widziałbym raczej określenie: "Praca to przywilej". Praca organiczna, twórcza zawsze zostawia jakiś ślad, społecznego dobra. Dopisujesz w ten sposób się do społeczności w której żyjesz, bo dla niej pracujesz. Uogólniając, człowiek pracuje dla ludzkości.
Cóż to za bajki? Człowiek pracuje DLA SIEBIE. Każdego, który twierdzi inaczej - namawiam, by połowę swojej wypłaty przekazywał na cudze konta.
> praca jest przywilejem danym tylko człowiekowi.
Przez kogo? Kto był ofiarodawcą?
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Człowiek pracuje DLA SIEBIE. >Każdego, który twierdzi inaczej - namawiam, by połowę swojej wypłaty przekazywał na cudze konta. Zarabia dla siebie, tworzone dobra są dla płacących.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
1 na 1 | Wera (1540 punktów) | Jedyne, co czyni wolnym, jest śmierć. Po śmierci już nic nie musisz robić...
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jedyne, co czyni wolnym, jest śmierć. Po śmierci już nic nie musisz robić... Ale i nie możesz.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
|  | 1 na 1 | Wera (1540 punktów) | >>Jedyne, co czyni wolnym, jest śmierć. Po śmierci już nic nie musisz robić... >Ale i nie możesz. > Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
Trafne spostrzeżenie. W takim razie nigdy nie jesteśmy w pełni wolni.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>W takim razie nigdy nie jesteśmy w pełni wolni. A mimo to gdy piszesz "wolni" wiadomo co chodzi.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | |  | | Wera (1540 punktów) | >>W takim razie nigdy nie jesteśmy w pełni wolni. >A mimo to gdy piszesz "wolni" wiadomo co chodzi.
Tak, człowiek jest zdolny do abstrakcyjnego myślenia, potrafimy sobie wyobrażać całe światy z magią i stworami. Dlatego potrafimy sobie wyobrazić coś takiego, jak wolność.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>potrafimy sobie wyobrazić coś takiego, jak wolność. A jak sobie wyobrażasz wolność?
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | |  | | Wera (1540 punktów) | >>potrafimy sobie wyobrazić coś takiego, jak wolność. >A jak sobie wyobrażasz wolność?
Możliwość robienia wszystkiego, na co ma się ochotę w każdej chwili. Do tego brak ograniczeń i zobowiązań, w tym brak potrzeb fizycznych.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>potrafimy sobie wyobrazić coś takiego, jak wolność. >>A jak sobie wyobrażasz wolność? >Możliwość robienia wszystkiego, na co ma się ochotę w każdej chwili. Do tego brak ograniczeń i zobowiązań, w tym brak potrzeb fizycznych. Ochota na coś z brakiem potrzeb fizycznych raczej się wyklucza.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | | |  | | Wera (1540 punktów) | >>>>potrafimy sobie wyobrazić coś takiego, jak wolność. >>>A jak sobie wyobrażasz wolność? >>Możliwość robienia wszystkiego, na co ma się ochotę w każdej chwili. Do tego brak ograniczeń i zobowiązań, w tym brak potrzeb fizycznych. >Ochota na coś z brakiem potrzeb fizycznych raczej się wyklucza.
Wcale nie. Można być głodnym i nie mieć ochoty na jedzenie, albo chcieć popływać w basenie dla przyjemności.
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>>potrafimy sobie wyobrazić coś takiego, jak wolność. >>>>A jak sobie wyobrażasz wolność? >>>Możliwość robienia wszystkiego, na co ma się ochotę w każdej chwili. Do tego brak ograniczeń i zobowiązań, w tym brak potrzeb fizycznych. >>Ochota na coś z brakiem potrzeb fizycznych raczej się wyklucza. >Wcale nie. Można być głodnym i nie mieć ochoty na jedzenie To na co ochotę się ma będąc głodnym?
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|