Racjonalista - Strona głównaDo treści
rocznica

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
20-08-2019 21:21szarley (54913 punktów)rocznica
Ocena 6 na 6
100 lat temu na Górnym Śląsku zaczęły się zbrojne działania nazywane Powstaniami śląskimi. Chyba najbardziej zmitologizowany fragment najnowszej historii Polski.

Powstanie 1919 było spontanicznym buntem śląskich robotników przeciwko panoszeniu się niemieckich kapitalistów, ale nie było podsycane niepopularną na Śląsku marksistowską ideą walki klas. Zaczęło się od zastrzelenia w Mysłowicach górników domagających się od właściciela kopalni należnego wynagrodzenia. Powstanie było źle przygotowane i nie miało szans powodzenia, stąd zakończyło się militarną klęską, ale częściowym politycznym sukcesem, który stał się zasiewem sukcesu kolejnych. Skutkiem tego powstania było wycofanie z obszaru plebiscytu niemieckiego wojska.

W rok później, już lepiej przygotowane choć częściowo również spontaniczne zaczęło się drugie powstanie. Wg polskiej propagandy również zakończone przegraną, choć jego skutkiem była likwidacja niemieckiej policji na Śląsku i zastąpienie jej mieszaną niemiecko - polską plebiscytową policją. Komenda w tej policji była niemiecka, ale zastosowano narodowościowe parytety i niemiecka militarna siła po raz drugi osłabła po zbrojnym działaniu śląskich robotników. Wbrew komunistyczno- AK-wskim mitom, polityczny cel powstania został osiągnięty.

Najciekawsze było trzecie powstanie zorganizowane już w sposób profesjonalny. Zakończone przejęciem militarnej inicjatywy przez Niemcy, ale ... no właśnie czy na pewno przegrane?
Z jednej strony, Niemcy odbili z rąk śląskich robotników Górę św. Anny i zbliżali się do cernowanych Gliwic, z drugiej, skutkiem powstania było przyłączenie do Polski Katowic, Chorzowa, Tarnowskich Gór, Rudy, Świętochłowic, Lublińca i wielu powiatów, których alianci bez powstania śląskich robotników wcale nie zamiarowali Polsce przyznawać. W wyniku powstania, do Polski przyszło ponad milion obywateli, fakt, bardzo niewygodnych zwłaszcza po 1926, kiedy władzę przejęli polscy wojskowi, bo nauczonych życia w państwie prawa, ale pracujących dla polskiego państwa, a także podwojenie (!!!) polskiego przemysłowego potencjału, kilkadziesiąt kopalń, koksowni, elektrowni, hut....
Najjaskrawszym przykładem był polski przemysł nawozowy i cynkowy, który bez Śląska po prostu by nie istniał.
Wbrew komunistycznej propagandzie
Powstanie nie było jedynie ruchem społecznym

Wbrew prawicowo - AKowskiej propagandzie
1 Powstanie było zwycięskie
2 Wątek społeczny był jednak bardzo silny

Wbrew komunistycznej i prawicowej propagandzie rząd chłopa Witosa powstanie wspomógł

Dziś Prezes ŚZŻ AK twierdzi, że te powstania były przegrane (pewnie żeby wybielić Komorowskiego, który zarządził rzeź Warszawy) PiSowcy politycy odwiedzają grób Korfantego, chwaląc tych , którzy go otruli, żeby tylko na Śląsku wygrać wybory

Zainteresowanym polecam publikację prof. Ryszarda Kaczmarka z Mysłowic o powstaniach
Szkoda, że trzeba było czekać 100 lat zanim polska prawica wespół z polskimi komunistami pozwolili wydać cenne compendium wiedzy na temat tych historycznych wydarzeń

* * *
von Clausewitz napisał
Cytat:
Der Krieg ist eine bloße Fortsetzung der Politik mit anderen Mitteln

(Wojna jest realizacją polityki innymi metodami przekł. J.J.)
Cele polityczne śląscy robotnicy i chłopi osiągnęli. Czy przegrali?

Wiem, że powinienem zakończyć wspomnieniem o powstaniu na Śląsku w 1945, które zakończyło się sukcesem, ale to osobny temat
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Śląsk jest za mały na niepodległość nawet we współczesnej Europie. 100 lat temu szanse na niepodległość Śląska były jeszcze mniejsze. Śląska arystokracja i plutokracja niemieckiego i żydowskiego pochodzenia była tego świadoma. Rozruchy wykorzystano jednak skutecznie do wzmocnienia pozycji politycznej i wywalczenia stosunkowo szerokiej autonomii. Dzisiaj zupełna pacyfikacja Śląska byłaby łatwiejsza (co udowodniła Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, skutecznie zapobiegając wojnie domowej). Ludzie mniej naiwni i trudniej nimi manipulować.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Arminius (25555 punktów)temat tabu
>W wyniku powstania, do Polski przyszło ponad milion obywateli, fakt, bardzo niewygodnych >zwłaszcza po 1926, kiedy władzę przejęli polscy wojskowi, bo nauczonych życia w państwie >prawa....

Musnął Pan tutaj problem, który jeszcze bardziej niż ocena militarnych aspektów powstań śląskich - bywa zaciemniany. Jest to z jednej strony problem rozczarowania Ślązaków życiem w II RP, a potem w PRl-u, wynikającym także z tego, iż porównywali te polską zastaną rzeczywistość z tą byłą niemiecką, z drugiej zaś podejrzliwego (przesiąknięci niemieckością) traktowania Ślązaków przez Warszawę, tak w II RP jak i w PRL-u
21-08-2019 12:23 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)Odp: temat tabu
>>W wyniku powstania, do Polski przyszło ponad milion obywateli, fakt, bardzo niewygodnych >zwłaszcza po 1926, kiedy władzę przejęli polscy wojskowi, bo nauczonych życia w państwie >prawa....
>Musnął Pan tutaj problem, który jeszcze bardziej niż ocena militarnych aspektów powstań śląskich - bywa zaciemniany. Jest to z jednej strony problem rozczarowania Ślązaków życiem w II RP,
Owszem, to rozczarowanie było widoczne, niemniej w początkowym okresie (1922 - 26) porównanie poziomu życia w polskiej i niemieckiej części Śląska nie frustrowało, Problem zaistniał po maju 1926, kiedy okazało się że polskie państwo nie honoruje warunków w których Ślązacy postanowili przyjść do Polski

>a potem w PRl-u,
Tu już przeważała ekonomia

>z drugiej zaś podejrzliwego (przesiąknięci niemieckością) traktowania Ślązaków przez Warszawę, tak w II RP jak i w PRL-u
i III RP także. Do dziś na Śląsku są gminy, gdzie misi być jeden urzędnik znający niemiecki, po śląsku nikt mówić nie musi. Praktyka na szczęście jest inna
"zakamuflowana opcja niemiecka" czy prawicowe nagonki na RAŚ, bez znajomości tematu to także codzienność



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
21-08-2019 13:05 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)analogicznie
>Do dziś na Śląsku są gminy, gdzie misi być jeden urzędnik znający niemiecki, po śląsku nikt >mówić nie musi. Praktyka na szczęście jest inna
>"zakamuflowana opcja niemiecka" czy prawicowe nagonki na RAŚ, bez znajomości tematu to także >codzienność

Między Alzacją i Alzatczykami oraz Górnym Śląskiem i Ślązakami istnieje spora analogia. Najpewniej są też różnice Na jaką z nich wskazałby pan najszybciej?
21-08-2019 13:48 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: analogicznie
Byt słabo znam Alzację, żeby się wypowiadać

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Urządzenie obchodów Święta Wojska Polskiego w Katowicach z pewnością nie utrudni niektórym Ślązakom zdać sobie sprawę ze zdolności państwa do obrony integralności własnego terytorium.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
szarley (54913 punktów)
>    Urządzenie obchodów Święta Wojska Polskiego w Katowicach z pewnością nie utrudni niektórym Ślązakom zdać sobie sprawę ze zdolności państwa do obrony integralności własnego terytorium.

Nie spotkałem na Śląsku więcej zwolenników niepodległości niż w Warszawie, żądających dostępu do morza

Święto Wojska polskiego w Katowicach to polityczna wyborcza zgrywa i historyczne nieporozumienie.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wystudzenie separatystycznego sentymentu na Śląsku jest niewątpliwym sukcesem państwowej propagandy.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: temat tabu

   Inny zaciemniany temat to konflikty między Niemcami a Żydami na byłych ziemiach zaboru pruskiego, który osiągnął apogeum w epoce rządów Wilhelma II Hohenzollerna. Za antysemickie wystąpienia czy wręcz pogromy próbuje się dziś obciążać innych. Na pewno warto się temu przyjrzeć bliżej.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-08-2019 14:47 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)rozwinięcie
>    Inny zaciemniany temat to konflikty między Niemcami a Żydami na byłych ziemiach zaboru pruskiego, który osiągnął apogeum w epoce rządów Wilhelma II Hohenzollerna.

Proszę rozwinąć temat
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: rozwinięcie

>Proszę rozwinąć temat

   Temat jest rozwinięty, tylko trzeba sobie odszukać źródła. Mniejszość niemiecka na tzw. ziemiach odzyskanych nie powinna sądzić, że ktoś będzie to przemilczał.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-08-2019 15:13 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)do źródeł?
>>Proszę rozwinąć temat
>    Temat jest rozwinięty, tylko trzeba sobie odszukać źródła.

Proszę podać owe źródła/materiały - tak jak ja podaję, pisząc na tematy "żydowskie". Chętnie się z nimi zapoznam, bo temat jest frapujący i cokolwiek mi znany.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: do źródeł?

   No to proszę się zapoznawać!!!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-08-2019 15:16 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)Odp: temat tabu
>    Inny zaciemniany temat to konflikty między Niemcami a Żydami na byłych ziemiach zaboru pruskiego,
Proponuję zacząć nowy wątek

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Wspólne niemiecko-żydowskie interesy i konflikty to nie jest sprawa obojętna w historii Śląska, także w czasach bezpośrednio po zakończeniu pierwszej wojny światowej. Przedstawianie tzw. powstań śląskich poza wielorakimi kontekstami, w jakich się rozgrywały, to nieporozumienie!!!

sztetl.org(*)i/137296-historia-spolecznosci


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-08-2019 16:49 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>    Wspólne niemiecko-żydowskie interesy i konflikty to nie jest sprawa obojętna w historii Śląska, także w czasach bezpośrednio po zakończeniu pierwszej wojny światowej. Przedstawianie tzw. powstań śląskich poza wielorakimi kontekstami, w jakich się rozgrywały, to nieporozumienie!!!

Tych kontekstów było moc więcej, ale wpływ niektórych był większy innych mniejszy

Oczywiście można także opisać "sprawę żydowską" Niemniej prof. Kaczmarkowi zajęło kilkaset stron tekstu opisanie powstań, ja nie mam ani takiego warsztatu ani tyle miejsca. Nie spotkałem się z opisem czynnego zaangażowania w zbroje walki Żydów po którejkolwiek ze stron, choć polityczne i państwowe sympatie oczywiście mieli. Zdecydowana większość Żydów śląskich była zasymilowana z kulturą niemiecką i wotowali za Niemcami. Wyjątek stanowiło jedyne na Śląsku sztetl w stylu Kongresówki czyli Woźniki w powiecie lublinieckim, gdzie większość Żydów pochodziła z okolicznych sztetli po drugiej stronie granicy : Częstochowy, Siewierza, Koziegłów, a bliskość granicy z Rosją później z Polską ukierunkowywała kontakty.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Żydowsko-niemiecka sitwa szerzyła antypolskie nastroje!!!


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-08-2019 11:50Nie na temat
 Ocena 1 na 1
deep blue (24 punktów)
(zablokowany)
Odp: rocznica
>100 lat temu na Górnym Śląsku zaczęły się zbrojne działania nazywane Powstaniami śląskimi. Chyba
>najbardziej zmitologizowany fragment najnowszej historii Polski.
>Powstanie 1919 było spontanicznym buntem śląskich robotników przeciwko panoszeniu się niemieckich
>kapitalistów, ale nie było podsycane niepopularną na Śląsku marksistowską ideą walki klas. Zaczęło
>się od zastrzelenia w Mysłowicach górników domagających się od właściciela kopalni należnego
>wynagrodzenia. Powstanie było źle przygotowane i nie miało szans powodzenia, stąd zakończyło się
>militarną klęską, ale częściowym politycznym sukcesem, który stał się zasiewem sukcesu kolejnych.
>Skutkiem tego powstania było wycofanie z obszaru plebiscytu niemieckiego wojska.
>W rok później, już lepiej przygotowane choć częściowo również spontaniczne zaczęło się drugie
>powstanie. Wg polskiej propagandy również zakończone przegraną, choć jego skutkiem była likwidacja
>niemieckiej policji na Śląsku i zastąpienie jej mieszaną niemiecko - polską plebiscytową policją.
>Komenda w tej policji była niemiecka, ale zastosowano narodowościowe parytety i niemiecka militarna
>siła po raz drugi osłabła po zbrojnym działaniu śląskich robotników. Wbrew komunistyczno- AK-wskim
>mitom, polityczny cel powstania został osiągnięty.
>Najciekawsze było trzecie powstanie zorganizowane już w sposób profesjonalny. Zakończone przejęciem
>militarnej inicjatywy przez Niemcy, ale ... no właśnie czy na pewno przegrane?
>Z jednej strony, Niemcy odbili z rąk śląskich robotników Górę św. Anny i zbliżali się do cernowanych
>Gliwic, z drugiej, skutkiem powstania było przyłączenie do Polski Katowic, Chorzowa, Tarnowskich
>Gór, Rudy, Świętochłowic, Lublińca i wielu powiatów, których alianci bez powstania śląskich
>robotników wcale nie zamiarowali Polsce przyznawać. W wyniku powstania, do Polski przyszło ponad
>milion obywateli, fakt, bardzo niewygodnych zwłaszcza po 1926, kiedy władzę przejęli polscy
>wojskowi, bo nauczonych życia w państwie prawa, ale pracujących dla polskiego państwa, a także
>podwojenie (!!!) polskiego przemysłowego potencjału, kilkadziesiąt kopalń, koksowni, elektrowni,
>hut....
>Najjaskrawszym przykładem był polski przemysł nawozowy i cynkowy, który bez Śląska po prostu by nie
>istniał.
>Wbrew komunistycznej propagandzie
>Powstanie nie było jedynie ruchem społecznym
>Wbrew prawicowo - AKowskiej propagandzie
>1 Powstanie było zwycięskie
>2 Wątek społeczny był jednak bardzo silny
>Wbrew komunistycznej i prawicowej propagandzie rząd chłopa Witosa powstanie wspomógł
>Dziś Prezes ŚZŻ AK twierdzi, że te powstania były przegrane (pewnie żeby wybielić Komorowskiego,
>który zarządził rzeź Warszawy) PiSowcy politycy odwiedzają grób Korfantego, chwaląc tych , którzy go
>otruli, żeby tylko na Śląsku wygrać wybory
> Zainteresowanym polecam publikację prof. Ryszarda Kaczmarka z Mysłowic o powstaniachSzkoda, że trzeba było czekać 100 lat zanim polska prawica wespół z polskimi komunistami pozwolili
>wydać cenne compendium wiedzy na temat tych historycznych wydarzeń
> * * *
>von Clausewitz napisał
> Cytat:
Der Krieg ist eine bloße Fortsetzung der Politik mit anderen Mitteln

>(Wojna jest realizacją polityki innymi metodami przekł. J.J.)
>Cele polityczne śląscy robotnicy i chłopi osiągnęli. Czy przegrali?
>Wiem, że powinienem zakończyć wspomnieniem o powstaniu na Śląsku w 1945, które zakończyło się
>sukcesem, ale to osobny temat

ciekawe dlaczego w tele uśmiechnięty pan morawiecki za 700+ a nie straktujący robotnicy, górnicy i rolnicy.

xD
pawel_wr (4297 punktów)

>ciekawe dlaczego w tele uśmiechnięty pan morawiecki za 700+ a nie straktujący robotnicy, górnicy i rolnicy.

Dla PiSSowskiego lizusa wszystko jest proste jak budowa cepa.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
21-08-2019 16:09 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Zdolności aktorskie Morawieckiego nie wszystkich przekonują, a już na pewno nie sadowników z Powiśla.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
21-08-2019 17:26 
 Ocena 1 na 1
deep blue (24 punktów)
(zablokowany)
>    Zdolności aktorskie Morawieckiego nie wszystkich przekonują, a już na pewno nie sadowników z Powiśla.
tak ciężko ubezpieczyć zbiory? wiadomo ubezpiecznie jest implantem finansowym. ale w końcu układ jest uczciwy?
21-08-2019 17:53 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Można udawać premiera polskiego, ale nazwisko zobowiązuje.

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Gorilla (1205 punktów)
Powstania śląskie wynikły z tego powodu, że nie czujące żadnej przynależności do konkretnej narodowości śląskie doły społeczne (świetny tekst z Konopielki: ktoś ty? Polak, Ruski, Niemiec? Nie, tutejsy...) naiwnie myślały, że jak będzie Polska to z ryla bez nauki będzie sztajger.
Ale jak przyszła II RP, to Polska chciała znaleźć do zarządzania Ślązaków - lecz nie mogła znaleźć wykształconych poza Niemcami, Żydami i zgermanizowanymi... Ino szychta na gruba, karczmo piwno, gorzołko i gryfno tłusto babo...

Dwie dekady później ci którzy sympatyzowali powstaniom witali w Katowicach Wehrmacht flagami z hakenkrojcem.
Trudno o to mieć do nich żal, wszak Polakami to byli za Piastów, a tak naprawdę nigdy - ot, "tutejsi".
21-08-2019 18:16 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
1 Postaraj się o jakiś poziom dyskusji mniej wynikający z mitów.
2 Jak chcesz pisać po śląsku, to się trochę bardziej postaraj.
3 Pogarda dla żołnierzy nie jest argumentem

Analfabetyzm w roku 1931 (GUS RP)
m. st Warszawa 10,0%
woj warszawskie 21,8%
woj śląskie 1,5%
Średnia dla Polski 23,1

Nie było problemów ze znalezieniem polskojęzycznych sztygarów, matury od kandydata nie wymagano.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
21-08-2019 19:18 
 Ocena 1 na 1
Gorilla (1205 punktów)

1. Bycie tylko gramotnym to troszkę za mało by mieć kompetencje do objęcia odpowiedzialnej funkcji wymagającej fachowej wiedzy.

2. Proszę wymienić kilku wybitnych naukowców z polskiej części Górnego Śląska z lat międzywojennych, którzy nie byli Niemcami ani Żydami.
Bo warszawskich da się wymienić, mimo że gramotnych warszawiaków był mniejszy odsetek

3. Proszę nie wmawiać że mówię o żołnierzach, gdy mówię o stosunku śląskich mas do Polski i Niemiec. Samych powstańców szanuję.

4. Ślunsko godka nie da się kaleczyć, bo w każdej wiosce godali i terozki godają inaczej. Nie ma żadnej gwary śląskiej, jest tylko niejednolite narzecze dołów, które nie potrafiły używać ani języka staropolskiego, ani czeskiego, ani niemieckiego i kaleczyły te 3 sposoby komunikacji w jednym zdaniu, jak który chłop potrafił.
Język śląskich elit to był język Goethego.
21-08-2019 19:55 
 Ocena 4 na 4
szarley (54913 punktów)
>1. Bycie tylko gramotnym to troszkę za mało by mieć kompetencje do objęcia odpowiedzialnej funkcji wymagającej fachowej wiedzy.
Od sztygara nikt nie wymagał matury, podobnie jak od mistrza w dowolnej warszawskiej fabryce. Analfabetów na Śląsku nie było, a to TY podałeś sztygara jako przykład. 100 lat temu 8 klas to nie było "tylko gramotnym". Na Mazowszu to już była elita (nauczanie zredukowano do 7 klas po likwidacji odrębności śląskiego szkolnictwa w 1945)

>2. Proszę wymienić kilku wybitnych naukowców z polskiej części Górnego Śląska z lat międzywojennych, którzy nie byli Niemcami ani Żydami.
Nawet noblistów by się znalazło, czy mówili po polsku czy po niemiecku, byli Ślązakami. Jakoś bez trudu przed 1926 udawało się zachować własną administrację

>Bo warszawskich da się wymienić, mimo że gramotnych warszawiaków był mniejszy odsetek
Stolica zazwyczaj przyciąga. Podobnie w Pradze, Krakowie czy Berlinie było/jest wielu Ślązaków robiących naukowe kariery

>3. Proszę nie wmawiać że mówię o żołnierzach, gdy mówię o stosunku śląskich mas do Polski i Niemiec. Samych powstańców szanuję.
1 Powstańców warszawskich , powstańców śląskich
2 o stosunku mas nie masz pojęcia, wyszło np w 1939, kiedy polskie wojsko zostawiło śląskie miasta jedynie cywilom do obrony, jak i w czasie walk w 1945. Wcześniej wyszło w 1926, kiedy Polska złamała swoje zobowiązania dotyczące autonomii.
3 Cytat:
naiwnie myślały, że jak będzie Polska to z ryla bez nauki będzie sztajger.

to raczej nie jest szacunek dla powstańców

>4. Ślunsko godka nie da się kaleczyć,
Tobie się udaje, w żadnej z jej 22 odmian nie ma słów, których używasz.

>jest tylko niejednolite narzecze dołów, które nie potrafiły używać ani języka staropolskiego, ani czeskiego, ani niemieckiego i kaleczyły te 3 sposoby komunikacji w jednym zdaniu, jak który chłop potrafił.
1 Czuję zapach poczucia wyższości Jakoś bez polskiej matury nie kaleczę bardziej polskiego języka niż przeciętny polski dziennikarz, któremu za poprawną polszczyznę płacą
2 Nie potrafiły? To jakim cudem pisać i czytać umieli wszyscy?? Często w dwóch językach? Gwarą pisali??
3 Jak polskie wyżyny posługują się polszczyną... (brak literki nie jest błędem)
www.racjonalista.pl/forum.php/s,657311

>Język śląskich elit to był język Goethego.
1 80% mieszkańców woj. śląskiego znało co najmniej jeden język obcy
2 Język Goethego był językiem elit do 1922, potem zastąpił go język Kochanowskiego, jakoś elity śląskie nie miały problemu z jego przyswojeniem, przykład Palecznych Grychtołów, czy Zimermanów.... Fakt, że polska władza zwłaszcza po 1926 starała się raczej o to, żeby te polskojęzyczne śląskie elity wypędzić lub otruć...
3 Językiem polskich wojskowych elit w 1914 był niemiecki lub rosyjski, w tym języku kończyli oficerskie szkoły, jakoś nikt nie czyni z tego problemu

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-08-2019 10:40 
 Ocena 1 na 1
Gorilla (1205 punktów)
>>1. Bycie tylko gramotnym to troszkę za mało by mieć kompetencje do objęcia odpowiedzialnej funkcji wymagającej fachowej wiedzy.
>Od sztygara nikt nie wymagał matury, podobnie jak od mistrza w dowolnej warszawskiej fabryce.

Ja o fachowych kompetencjach zawodowych, a ty o maturze, która żadnego fachu nie daje.
Błysnąłeś "yntelygencjom"...

>>2. Proszę wymienić kilku wybitnych naukowców z polskiej części Górnego Śląska z lat międzywojennych, którzy nie byli Niemcami ani Żydami.
>Nawet noblistów by się znalazło, czy mówili po polsku czy po niemiecku, byli Ślązakami.

Żyd ani Niemiec Ślązakiem nie był. Ani z obywatelstwa (nie było państwa "Górny Śląsk"), ani etnicznie.. Prosiłem o przykłady "godających" Ślązaków, a tu się noblistów Żydów i Niemców przedstawia. Konia kują, żaba też łapę podstawia...
Błysnąłeś "yntelygencjom"...

>>Bo warszawskich da się wymienić, mimo że gramotnych warszawiaków był mniejszy odsetek
>Stolica zazwyczaj przyciąga. Podobnie w Pradze, Krakowie czy Berlinie było/jest wielu Ślązaków robiących naukowe kariery

Nazwiska tych Ślązaków proszę...
Bo ja mogę podać wyliczankę wybitnych Polaków - naukowców z miast niestołecznych... Choćby z Lwowa.
Błysnąłeś "yntelygencjom"...

>>3. Proszę nie wmawiać że mówię o żołnierzach, gdy mówię o stosunku śląskich mas do Polski i Niemiec. Samych powstańców szanuję.
>3 Cytat:
naiwnie myślały, że jak będzie Polska to z ryla bez nauki będzie sztajger.

>to raczej nie jest szacunek dla powstańców

W moich słowach które cytujesz nie ma ani jednego słowa o powstańcach.
Błysnąłeś "yntelygencjom"...

>>4. Ślunsko godka nie da się kaleczyć,
>Tobie się udaje, w żadnej z jej 22 odmian nie ma słów, których używasz.

Wszystkie słowa które prześmiewczo użyłem na tym forum jako "ślunsko godka" są cytatami z wypowiedzi Ślązaków. Nie ma tylko 22 odmian, jest ich tyle ile chałup, familoków i bloków, każdy "goda" inaczej, kalecząc staropolszczyznę, czeski i niemiecki szczególnie w okolicach silniej uprzemysłowionych. Uprzemysłowionych przez Niemców - Prusaków, nie Ślązaków.

>>jest tylko niejednolite narzecze dołów, które nie potrafiły używać ani języka staropolskiego, ani czeskiego, ani niemieckiego i kaleczyły te 3 sposoby komunikacji w jednym zdaniu, jak który chłop potrafił.
>2 Nie potrafiły? To jakim cudem pisać i czytać umieli wszyscy?? Często w dwóch językach? Gwarą pisali??

Dukali na zasadzie "Ich habe grube babe"
Musiałem się nauczyć mowy dołów, by zrozumieć o co nieukowi chodzi - czy jak twierdzi że "kuca", to czy chodzi mu o polski przysiad, czy o niemieckie kasłanie
Ale próby przechodzenia na niemiecki na nic się zdały - tego języka te ślunskie starzyki i starki, których "uczono" też dobrze nie znają.

>3 Jak polskie wyżyny posługują się polszczyną... (brak literki nie jest błędem)
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,657311

Fajna dyskusja o tym, że ludzie raz używają spolszczonych imion, a raz oryginalnych. Niby że matołki. Ty brałeś też w tej dyskusji udział i ewidentnie zapomniałeś tam umieścić wpis następującej treści:
"Ja, szarley, znam jednego mądrego człowieka, który konsekwentnie używa tylko imion w polskiej wersji. Ale że też jestem matołkiem i mądrych ludzi nienawidzę, to o tym mądrym człowieku wyrażam się obelżywie per "kurwin" "
Znów się "popisałeś" "intelygencjom" .
:D

>przykład Palecznych Grychtołów, czy Zimermanów....

Ja proszę o naukowców, a ten mi grajków przedstawia... Cyganka Cinka Panna tyż piknie na krzypeckach grała, aż ją kajzer oklaskiwał... analfabetka.
Ynteygent, hehehe
szarley (54913 punktów)
>Błysnąłeś "yntelygencjom"...
>Błysnąłeś "yntelygencjom"...
>Błysnąłeś "yntelygencjom"...
>Błysnąłeś "yntelygencjom"...
>Ynteygent, hehehe

Uciekłeś w rynsztok i dobrze się schowałeś przed dalszą dyskusją, tam Cię szukał nie będę


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-08-2019 15:01Nie na temat 
Gorilla (1205 punktów)
>>Błysnąłeś "yntelygencjom"...
>Uciekłeś w rynsztok

Już wiem, że dla ciebie inteligencja jest rynsztokiem. Wiem od czasu, gdy mądrego człowieka nazwałeś "kurwin", o czym też pisałem wyżej

> i dobrze się schowałeś przed dalszą dyskusją

Ależ broń Marksie, możesz dalej się popisywać "yntelygencjom", pisząc na temat. Co prawda kiepsko ci to idzie, lepiej ci wychodzi lżenie herbów szlacheckich
pawel_wr (4297 punktów)
>[..]
>4. Ślunsko godka nie da się kaleczyć, bo w każdej wiosce godali i terozki godają inaczej. Nie ma żadnej gwary śląskiej, jest tylko niejednolite narzecze dołów, które nie potrafiły używać ani języka staropolskiego, ani czeskiego, ani niemieckiego i kaleczyły te 3 sposoby komunikacji w jednym zdaniu, jak który chłop potrafił.
>Język śląskich elit to był język Goethego.

W punkt !

Dokładny i jednoznaczny opis pseudonaukowych wybzdurzeń ( auf Deutsch : Kopfgebürte )
co do tzw. języka śląskiego.



Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>100 lat temu na Górnym Śląsku zaczęły się zbrojne działania nazywane Powstaniami śląskimi. <<

Coś mam awersję do tych wszystkich powstań. Podobno uważa się Powstanie Wielkopolskie za jedyne wygrane. (mój dziadek brał w nim udział, drugi dziadek resztą też), ale za tym zwycięstwem stała, albo raczej leżała rozbita potęga niemiecka. Gloryfikowanie zatem powstań przeciwko wrogom, którzy już "leżeli i kwiczeli" uważam za przejaw braku naprawdę wartych upamiętnienia wydarzeń. Historycznie oczywiście są to działania warte upamiętnienia, ale robienie z tego czegoś w rodzaju świąt narodowych to już jest przegięcie.
22-08-2019 09:23 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>>100 lat temu na Górnym Śląsku zaczęły się zbrojne działania nazywane Powstaniami śląskimi. <<
>Coś mam awersję do tych wszystkich powstań. Podobno uważa się Powstanie Wielkopolskie za jedyne wygrane. (mój dziadek brał w nim udział, drugi dziadek resztą też), ale za tym zwycięstwem stała, albo raczej leżała rozbita potęga niemiecka.

W 1918 była rozbita, w 1919 - 20 już wracała do sił, ale był to ostatni moment na jej pokonanie i udało się. Walka zbrojna ma sens tylko wtedy, kiedy jest szansa na polityczne zwycięstwo, jeśli takiej szansy nie ma, jej podejmowanie jest głupotą, ale i w Poznaniu i w Pszczynie okazało się że warto było walczyć

>Historycznie oczywiście są to działania warte upamiętnienia, ale robienie z tego czegoś w rodzaju świąt narodowych to już jest przegięcie.
Masz rację, ale wyborcza kampania... Osobiście uważam, że upamiętnianie historycznych wydarzeń także powinien cechować pewien pragmatyzm, przykładem był piękny pomnik 1000-lecia państwa polskiego w postaci 1000 szkół. Wojskowe parady to tylko strata pieniędzy podatników


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365