Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polityka "Polityki"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-09-2019 12:15chętnie racjonalistka (29094 punktów)Polityka "Polityki"
Ocena 3 na 3
.
Działają w naszym kraju kierujące się własną ideologią rozmaite związki wyznaniowe, a państwo w te ich ideologie za bardzo nie wnika, jako że wystarczającym kryterium legalności jest poszanowanie obowiązującego porządku prawnego.

Tymczasem jeden z najbardziej opiniotwórczych tygodników, mianowicie "Polityka", opisując zdarzenie dotyczące takiej organizacji nie tylko nie poprzestaje na zbadaniu zgodności jej działań z prawem, ale wręcz przeciwnie: kryteriów stosowności jej działań doszukuje się w ideologicznych założeniach samej organizacji:

"Czy to zgodne z religią...?", "Czy religia na to pozwala?".

Mamy tu więc pod pozorem antyklerykalizmu podnoszenie zasad religii do rangi obowiązującego prawa, a to już czyni tygodnik "Polityka" polskojęzyczną tubą Kościoła Katolickiego.

Co niniejszym ogłaszam.
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)Arcybiskup Jędraszewski woli mężatki
Arcybiskup Jędraszewski - już wcale osławiony - znowu zaistniał w mediach za sprawą preferowania w zatrudnianiu mężatek. Szczęka wali o trotuar - gdy czyta się co poniżej. I przypomina się rzeczywistość tak dosadnie opisana przed wojną przez Boya - Żeleńskiego w "Naszych okupantach".
Polecając lekturze podlinkowany tekst, zastanawiam się czy odpowiednie organy Państwowej Inspekcji Pracy już zajęły się sprawą tej oczywistej dyskryminacji pracownika przez pracodawcę???


"Czy brak męża i samotne wychowywanie dzieci to racjonalne powody zwolnienia z biura prasowego archidiecezji? Czy to zgodne z religią, której reprezentantem jest abp Jędraszewski?
Archidiecezja krakowska decyzją abp. Marka Jędraszewskiego zwolniła trzy kobiety pracujące w biurze prasowym. Kiedy zrobił się szum, bo kobiety mają dzieci na utrzymaniu, a zwolnienie było nagłe i nieumotywowane, Kuria Metropolitalna w Krakowie poinformowała w oficjalnym komunikacie:

„W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi informacjami na temat zmian personalnych w Biurze Prasowym Archidiecezji Krakowskiej Kuria Metropolitalna w Krakowie informuje, że podjęte działania dotyczą zakończenia współpracy jedynie z koordynatorem Biura panią Joanną Adamik i jej dwiema najbliższymi współpracowniczkami, które są osobami niezamężnymi. (...) Natomiast dwie pozostałe osoby, które w życiu prywatnym jako matki tworzą wraz ze swymi mężami katolickie rodziny, nadal pozostają pracownikami Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej”.
„Nareszcie wiem! Zwolnili mnie i Kasię Katarzyńską za to, że nie mamy mężów, tylko samotnie (dodam, że z wyboru i będąc praktykującymi katoliczkami) wychowujemy adoptowane dzieci i jesteśmy rodzinami zastępczymi dla innych dzieciaków, a Monika Jaracz tylko za to, że nie ma męża ani dzieci. Dodam, że Ksiądz Arcybiskup odwiedził nas w domu na początku naszej pracy, zna nasze dzieci, rodziny, wielokrotnie się z nimi spotykał, rok temu ochrzcił córkę Kasi, dzieci go uwielbiały i od czwartku nie mogą uwierzyć, że ich kochany Ksiądz je porzucił. Może mi to wytłumaczyć jakiś mądry Kapłan?” – napisała na Facebooku Joanna Adamik."

www.polity(*)omina-opowiesc-podrecznej.read
24-09-2019 08:29 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: Arcybiskup Jędraszewski woli mężatki

Jak biskup się spierdzi, to jeszcze nie wydarzenie. Jak lubi wąchać własne pierdy, to nie można mu tego zabronić, że z tym leci do mediów napawać je swoimi woniami. Komu to się podoba? Dewiantom wąchaczom?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-09-2019 08:39 
 Ocena 4 na 4
Arminius (25555 punktów)nie o pierdzeniu purpuratów
>Jak biskup się spierdzi, to jeszcze nie wydarzenie

Pewnie, że nie. Jednakże nie dywagujemy - co chyba oczywiste - o pierdzeniu purpuratów???

>Jak lubi wąchać własne pierdy, to nie można mu tego zabronić,

W żadnym wypadku. Natomiast można i powinno mu się zabronić rażącej, niezgodnej z prawem dyskryminacji pracownika.
24-09-2019 10:28 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: nie o pierdzeniu purpuratów

Jak w kurii nie ma już pieniędzy na wynagrodzenia, to skąd brać te tysiące?

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
24-09-2019 10:44 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)bez hipokryzji proszę!
>Jak w kurii nie ma już pieniędzy na wynagrodzenia, to skąd brać te tysiące?

Chociażby ze sprzedaży nieruchomości, które kościół dostał za bezcen gdy działała niesławnej pamięci komisja majątkowa. Proszę też pamiętać, iż kościół zaoszczędza ogrom pieniędzy co roku - gdyż to państwo opłaca jego katechetów. Tak więc tezy o kościelnej biedzie można sobie włożyć tam skąd obywa się puszczanie wiatrów - o którym pan napomknął w poprzednim wpisie.
24-09-2019 14:49 
 Ocena 1 na 1
Aksjomat (17 punktów)Odp: bez hipokryzji proszę!
>>Jak w kurii nie ma już pieniędzy na wynagrodzenia, to skąd brać te tysiące?
>Chociażby ze sprzedaży nieruchomości, które kościół dostał za bezcen gdy działała niesławnej pamięci komisja majątkowa. Proszę też pamiętać, iż kościół zaoszczędza ogrom pieniędzy co roku - gdyż to państwo opłaca jego katechetów. Tak więc tezy o kościelnej biedzie można sobie włożyć tam skąd obywa się puszczanie wiatrów - o którym pan napomknął w poprzednim wpisie.
>
Znam wielu księży z czego dwóch mogę nazwać przyjaciółmi i jeżeli chodzi o doły czyli księży wikariuszy, proboszczów i tych pracujących w kuriach diecezjalnych to sytuacja jest bardzo zróżnicowana.Są parafie bogate gdzie wikariusz ma dużo intencji plus pieniądze za pracę w szkole.A są takie gdzie jest sam proboszcz ludzie są biedni,kościól jest nieogrzewany i pomagają mu znajomi księża, a kuria zamiar pomóc ściąga danine.Jezeli chodzi o tych w kurich to są prawie wszyscy na minimalnej.
24-09-2019 15:08 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)hipokrytycznie?
>Jezeli chodzi o tych w kurich to są prawie wszyscy na minimalnej.

I jak to świadczy o pracodawcy który - teoretycznie - ma miłosierdzie wpisane w swoją misję???
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)
Odp: hipokrytycznie?

   Jak biznes słabo idzie, to intencje pracodawcy tracą na znaczeniu.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
25-09-2019 09:22 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jezeli chodzi o tych w kurich to są prawie wszyscy na minimalnej.
>I jak to świadczy o pracodawcy który - teoretycznie - ma miłosierdzie wpisane w swoją misję???
A Ty jako obywatel masz interes w tym, żeby akurat KK był atrakcyjnym pracodawcą?


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
Arminius (25555 punktów)
>>>Jezeli chodzi o tych w kurich to są prawie wszyscy na minimalnej.
>>I jak to świadczy o pracodawcy który - teoretycznie - ma miłosierdzie wpisane w swoją misję???
>A Ty jako obywatel masz interes w tym, żeby akurat KK był atrakcyjnym pracodawcą?
>
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.


Mam. Im więcej atrakcyjnych pracodawców tym lepiej. Przy czym w tym wypadku nie chodzi o "atrakcyjność" jako taką tylko o przestrzeganie prawa (przepisy antydyskryminacyjne) oraz unikanie hipokryzji. Boi jak się ma na sztandarach wypisane miłosierdzie - to zwolnień jak wyżej nie powinno być. Tak samo nie powinno być płać minimalnych i śmieciowych - które jakże często zdarzają się w instytucjach kościelnych.
25-09-2019 09:54 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Jezeli chodzi o tych w kurich to są prawie wszyscy na minimalnej.
>>>I jak to świadczy o pracodawcy który - teoretycznie - ma miłosierdzie wpisane w swoją misję???
>>A Ty jako obywatel masz interes w tym, żeby akurat KK był atrakcyjnym pracodawcą?
>Mam. Im więcej atrakcyjnych pracodawców tym lepiej.
Nie pytam o ilość, tylko o jakość: dlaczego akurat głoszący to lub owo KK miałby być tym atrakcyjnym pracodawcą?

>chodzi [...] o przestrzeganie prawa
Nie tylko gadających o miłosierdziu ono obowiązuje.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
pawel_wr (4297 punktów)Odp: nie o pierdzeniu purpuratów
>Jak w kurii nie ma już pieniędzy na wynagrodzenia, to skąd brać te tysiące?

Może od Ojca Tranzystora ?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
24-09-2019 08:53 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)Odp: Arcybiskup Jędraszewski woli mężatki
Ciekawe co zrobi z pracującymi w kurii pannami klasztornymi. Każe im szukać mężów?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
24-09-2019 10:29 
 Ocena 1 na 1
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Każe im iść do innej pracy, żeby sobie zarobiły na życie, gdzie jeszcze mogą. Najważniejsze, żeby za dużo nie chciał w zamian. Bida książętura kościelna bywa bardzo zachłanna na zakonne dobra.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ciekawe co zrobi z pracującymi w kurii pannami klasztornymi. Każe im szukać mężów?
Zakonni płci obojga są chyba przez śluby zakonne zaślubieni.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
dżentelmen (2000 punktów)Odp: Polityka "Polityki"
>Mamy tu więc pod pozorem antyklerykalizmu podnoszenie zasad religii do rangi obowiązującego prawa, a to już czyni tygodnik "Polityka" polskojęzyczną tubą Kościoła Katolickiego.

Nie przesadzałbym. Proszę spojrzeć szerzej, na to, w co wpisuje się ten przypadek. Bez względu na to, na co w pierwszej kolejności zwrócisz uwagę, chodzi o siłowanie się ideologiczne. Z tym, że aby zrozumieć istotę tego problemu, który jest tym sporem, tym siłowaniem się, należy jasno zdefiniować, jak wygląda naturalny stan rzeczy w przestrzenii państwa polskiego.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Bez względu na to, na co w pierwszej kolejności zwrócisz uwagę, chodzi o siłowanie się ideologiczne.
Jestem tu siłującą się stroną i siłuję się o neutralność.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
25-09-2019 07:31 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>Jestem tu siłującą się stroną i siłuję się o neutralność.

Na czym polega neutralność, w przypadku kiedy chodzi o obronę wartości kultury polskiej, przed tym, czym jest zamach na nie, ze strony ideologii pochodzącej z zewnątrz?

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Jestem tu siłującą się stroną i siłuję się o neutralność.
>Na czym polega neutralność, w przypadku kiedy chodzi o obronę wartości kultury polskiej, przed tym, czym jest zamach na nie, ze strony ideologii pochodzącej z zewnątrz?
Żadnej "polskiej", chodzi o neutralność światopoglądową państwa, przypadkiem jest nim Polska.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
25-09-2019 14:17 
 Ocena 2 na 2
dżentelmen (2000 punktów)
>>>Jestem tu siłującą się stroną i siłuję się o neutralność.
>>Na czym polega neutralność, w przypadku kiedy chodzi o obronę wartości kultury polskiej, przed tym, czym jest zamach na nie, ze strony ideologii pochodzącej z zewnątrz?
>Żadnej "polskiej", chodzi o neutralność światopoglądową państwa, przypadkiem jest nim Polska.

Polskiej kultury kochanie, ponieważ staje się ona przedmiotem ataku ze strony zewnętrznych sił ideologicznych. Państwo w mojej ocenie, powinno działać w tej sprawie zdecydowanie bardziej bezpośrednio, i dużo bardziej skutecznie. Natomiast neutralność światopoglądowa państwa, powinna istnieć na tyle, by z mocy prawa, państwo chroniło i te kobiety przed tym co je spotkało, ale również tego profesora, którego zawieszono, i który w konsekwencji opuścić musiał uczelnię.

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Jestem tu siłującą się stroną i siłuję się o neutralność.
>>>Na czym polega neutralność, w przypadku kiedy chodzi o obronę wartości kultury polskiej, przed tym, czym jest zamach na nie, ze strony ideologii pochodzącej z zewnątrz?
>>Żadnej "polskiej", chodzi o neutralność światopoglądową państwa, przypadkiem jest nim Polska.
>Polskiej kultury kochanie, ponieważ staje się ona przedmiotem ataku ze strony zewnętrznych sił ideologicznych.
Tyle, że ja nie ten atak siłami swoimi odpieram.

>neutralność światopoglądowa państwa, powinna istnieć na tyle, by z mocy prawa, państwo chroniło i te kobiety przed tym co je spotkało
A co szczególnego je spotkało; wpisałam w wyszukiwarkę "zatrudnię małżeństwo" i znalazłam całkiem sporo ogłoszeń.

>tego profesora, którego zawieszono, i który w konsekwencji opuścić musiał uczelnię.
Czyli którego?

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
26-09-2019 11:25 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>Tyle, że ja nie ten atak siłami swoimi odpieram.

Ale to czego się od państwa domagasz (?), jest pochodną tego, iż dochodzi do zaniedbań z jego strony, jeśli idzie o skuteczną walkę z ideologią wpieraną z zewnątrz, kosztem polskiej kondycji kulturowej.

>>neutralność światopoglądowa państwa, powinna istnieć na tyle, by z mocy prawa, państwo chroniło i te kobiety przed tym co je spotkało...
>A co szczególnego je spotkało; wpisałam w wyszukiwarkę "zatrudnię małżeństwo" i znalazłam całkiem sporo ogłoszeń.

A nie sądzisz, że profesor Nalaskowski nie powinien mieć uniemożliwioną pracę?

"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Tyle, że ja nie ten atak siłami swoimi odpieram.
>Ale to czego się od państwa domagasz (?), jest pochodną tego, iż dochodzi do zaniedbań z jego strony, jeśli idzie o skuteczną walkę z ideologią wpieraną z zewnątrz, kosztem polskiej kondycji kulturowej.
Ale na zasadzie mniejszego zła, bo przecież dlatego stawiam na tę "polską kondycję kulturową" (coś Ty za twór wymyślił?), że jest bliższa wartościom uniwersalnym.

>>...w wyszukiwarkę "zatrudnię małżeństwo" i znalazłam całkiem sporo ogłoszeń.
>A nie sądzisz, że profesor Nalaskowski nie powinien mieć uniemożliwioną pracę?
Że niby nie mam nie popierać nieuniemożliwiania niezatrudniania Nalaskowskiego?

Czy jak?

Nie znam gościa, to jakaś stara historia, na fR wspomniano to nazwisko w 2012.


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
27-09-2019 13:47 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>>>Tyle, że ja nie ten atak siłami swoimi odpieram.
>>Ale to czego się od państwa domagasz (?), jest pochodną tego, iż dochodzi do zaniedbań z jego strony, jeśli idzie o skuteczną walkę z ideologią wpieraną z zewnątrz, kosztem polskiej kondycji kulturowej.
>Ale na zasadzie mniejszego zła, bo przecież dlatego stawiam na tę "polską kondycję kulturową" (coś Ty za twór wymyślił?), że jest bliższa wartościom uniwersalnym.

Mnie skarbie chodzi o to, ze państwo ma nieraz obowiązek również w tym, by to, co nazwałaś mniejszym złem, a jest tym neutralność światopoglądowa, ustępowało na rzecz zdecydowanej reakcji wobec tego, co zagraża polskiej kulturze. Stąd mój twór, troska o kondycję duchową (kulturową) narodu, w obliczu walki z zewnętrzną siłą, będącej obcą całkowicie polskiej tradycji i obyczajom, ideologii, przesiąkniętej w dużej mierze postmarksizmem.

>>>...w wyszukiwarkę "zatrudnię małżeństwo" i znalazłam całkiem sporo ogłoszeń.
>>A nie sądzisz, że profesor Nalaskowski nie powinien mieć uniemożliwioną pracę?
>Że niby nie mam nie popierać nieuniemożliwiania niezatrudniania Nalaskowskiego?
>
>Czy jak?

Masz nie popierać, tak jak popierać tego nie powinni ci, którym ten pomysł wydał się odpowiedni.
Aczkolwiek okazało się, że coś się zmieniło... www.tvp.in(*)-mu-jednak-wieksza-roztropnosc


"Temu, kto spogląda na świat racjonalnie, świat ukazuje swoje racjonalne aspekty". - Hegel.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Mnie skarbie chodzi o to, ze państwo ma nieraz obowiązek również w tym, by to, co nazwałaś mniejszym złem, a jest tym neutralność światopoglądowa
Ja mniejszym złem nazwałam co innego.

>Masz nie popierać
Napisałbyś czego, to by się niepopieranie rozważyło, a tak, to figa zamiast niepopierania.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
29-09-2019 12:47 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>>Mnie skarbie chodzi o to, ze państwo ma nieraz obowiązek również w tym, by to, co nazwałaś mniejszym złem, a jest tym neutralność światopoglądowa
> Ja mniejszym złem nazwałam co innego.

Nie jest jednak słuszniej, kiedy domagamy się sprawniejszego funkcjonowania służb, które w ramach sprawnego funkcjonowania państwa, powinny ochraniać obywateli przed obcą ingerencją ideologiczną, niż potem domagać się od państwa tego, czym jest neutralność światopoglądowa?

Z braku skuteczności państwa w zwalczaniu zewnętrznej ingerencji (ideologicznej), wynika to, czym jest problem z jakim się mierzymy na jego terytorium między sobą jako jego obywatele. Nazywasz mniejszym złem upominanie organów państwa na płaszczyźnie neutralności światopoglądowej [co też jest odwołaniem się do kultury państwa polskiego (neutralność światopoglądowa), tu zgoda], wobec upominania się o jego sprawne funkcjonowanie, na poziomie służb, które powinny chronić obywateli przed obcą ingerencją (ideologiczną), chroniąc tym samym polskie dziedzictwo kulturowe, które w ten sposób unika przenikania obcą, i często wrogą rodzimej, treścią i formą.

>>Masz nie popierać
>Napisałbyś czego, to by się niepopieranie rozważyło, a tak, to figa zamiast niepopierania.

Posługiwania się ideologicznymi uzasadnieniami, przy podejmowaniu takich decyzji, jak zatrudnienie np. na uczelni.

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
29-09-2019 14:23 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie jest jednak słuszniej, kiedy domagamy się sprawniejszego funkcjonowania służb, które w ramach sprawnego funkcjonowania państwa, powinny ochraniać obywateli przed obcą ingerencją ideologiczną, niż potem domagać się od państwa tego, czym jest neutralność światopoglądowa?
Przecież służb, których zadaniem miałoby być chronienie obywateli przed obcą ingerencją ideologiczną nie ma, bo do neutralności wystarcza nieangażowanie się w żadne ideologie.

>[Masz nie popierać] Posługiwania się ideologicznymi uzasadnieniami, przy podejmowaniu takich decyzji, jak zatrudnienie np. na uczelni.
Najpierw te uczelnie musiałyby być państwowe.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
30-09-2019 15:24 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>Przecież służb, których zadaniem miałoby być chronienie obywateli przed obcą ingerencją ideologiczną nie ma, bo do neutralności wystarcza nieangażowanie się w żadne ideologie.

Co znaczy nie ma? By ta neutralność mogła funkcjonować, muszą zaistnieć do tego możliwości. Nie ma neutralności światopoglądowej, i państwo się angażuje w spór ideologiczny, którego, w tak głębokim stopniu, być nie powinno, a jest dlatego, że to samo państwo nie funkcjonuje, jak trzeba, na płaszczyźnie skutecznej ochrony kraju i jego obywateli, po przez sprawne działanie służb specjalnych, mających z cel również ochronę polskiej kultury, jako dziedzictwa narodowego. Polska kultura jest poddawana różnym atakom, różnie Polska sobie z tym radziła, obecnie mamy do czynienia z nasileniem się skrajnych ruchów, których treścią jest postmarksizm. Nie wiem czemu tu tak mało o tym się pisze, na forum R. Problem jest szerszy i dotyka kultury zachodniego kręgu cywilizacyjnego. Jak można wyrzucić ucznia z lekcji za stwierdzenie, że gatunek ludzki reprezentują dwie płcie (Szkocja)? Albo jak można zawieszać profesora w obowiązkach dlatego, że ten wyraził swoje zdanie na temat kondycji społeczności LGBT? Reakcją na to, tak uważam, jest kolejny absurd, zrodzony kochanie z absurdów, o których wspominam, mianowicie zwalnia się jedną czy drugą panią dlatego, że nagle klecha przypomina sobie, że rodzina katolicka to musi być mąż z żoną i dziećmi, i zupełnie nie bierze on pod uwagę, że życie jest różne, i na różnym etapie życia są różni ludzie, i z racji nieposiadania męża, czy potomstwa, nagle zwalnia obie pracownice, a w międzyczasie wysyła sygnał w eter, że przeciwwagą dla głupoty ideologicznej związanej z postmarksizmem, kręgi katolickie będą reagować. Szkoda tylko, że niektórzy zapominają o racjonalizmie, okładając się wzajemnie głupotą i szkodliwością.

>>[Masz nie popierać] Posługiwania się ideologicznymi uzasadnieniami, przy podejmowaniu takich decyzji, jak zatrudnienie np. na uczelni.
>Najpierw te uczelnie musiałyby być państwowe.

A czy uczelnie (państwowe/prywatne) leżą na terytorium Polski, gdzie obowiązuje określony porządek prawny, kultura i obyczaje? Nie chodzi mi o reżim państwowy, ale o przestrzeganie żyjących w nim norm, etc.
Ten profesor z tej uczelni;
pl.wikiped(*)ołaja_Kopernika_w_Toruniu


"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
30-09-2019 20:04 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Przecież służb, których zadaniem miałoby być chronienie obywateli przed obcą ingerencją ideologiczną nie ma, bo do neutralności wystarcza nieangażowanie się w żadne ideologie.
>Co znaczy nie ma?
W naszym wypadku to znaczy, że nie podałeś nazwy instytucji, która by wśród zadań miała chronienie obywateli przed obcą ideologią.

>>>[Masz nie popierać] Posługiwania się ideologicznymi uzasadnieniami, przy podejmowaniu takich decyzji, jak zatrudnienie np. na uczelni.
>>Najpierw te uczelnie musiałyby być państwowe.
>A czy uczelnie (państwowe/prywatne) leżą na terytorium Polski, gdzie obowiązuje określony porządek prawny, kultura i obyczaje?
One leżą na terenie tej samej RP, w której dzięki zasadzie wolności sumienia i wyznania każdy na własnym terenie praktykuje własne ideolo.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
01-10-2019 17:28 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>>>Przecież służb, których zadaniem miałoby być chronienie obywateli przed obcą ingerencją ideologiczną nie ma, bo do neutralności wystarcza nieangażowanie się w żadne ideologie.
>>Co znaczy nie ma?
>W naszym wypadku to znaczy, że nie podałeś nazwy instytucji, która by wśród zadań miała chronienie obywateli przed obcą ideologią.

Ministerstwo Obrony Narodowej, czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego, powinny uniemożliwiać ingerencje z zewnątrz, ingerencję rozumianą jako atak na polskość, na to co polskie, na Polskę i Polaków, również w cyberprzestrzeni, i to dotyczy też życia kulturowego.

>>A czy uczelnie (państwowe/prywatne) leżą na terytorium Polski, gdzie obowiązuje określony porządek prawny, kultura i obyczaje?
>One leżą na terenie tej samej RP, w której dzięki zasadzie wolności sumienia i wyznania każdy na własnym terenie praktykuje własne ideolo.

Proszę bardzo, dopóki nie zagraża to polskiemu dobru. Pytanie, czy tu chodzi tylko o polskie dobro, skoro nie tylko w Polsce, powodem dla zwolnienia z pracy, dla wyproszenia z lekcji, staje się to, że ten który został zwolniony, albo z lekcji wyproszony, nie przestrzegał reżimu ideologicznego, do którego odwołuje się ten, który dokonuje zwolnienia pracownika, lub wyproszenia ucznia z lekcji. Funkcjonujemy w określonym kręgu cywilizacyjno kulturowym, tj. judeochrześcijańskim, będącym tzw. Zachodem, którego narody wykształciły określony ład kulturowo-obyczajowy, na terenach własnych państw, każda więc ingerencją, będąca atakiem na naturalny porządek, również kulturowy, musi zostać odparta przez powołane do tego organy, instytucje, wtedy unika się konsekwencji związanych z reakcjami na różnym szczeblu, jeśli chodzi o reakcje społeczeństwa, które mogą prowadzić, w wielu przypadkach, do niepokojów, do zaburzenia stabilności, a nawet do łamania prawa.

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
01-10-2019 18:00Nie na temat 
szarley (54911 punktów)
>Ministerstwo Obrony Narodowej, czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego, powinny uniemożliwiać ingerencje z zewnątrz, ingerencję rozumianą jako atak na polskość, na to co polskie, na Polskę i Polaków, również w cyberprzestrzeni, i to dotyczy też życia kulturowego.

"Nie miecz, nie tarcz - bronią języka, lecz - arcydzieła"
(C. Norwid)

Ministerstwo obrony jest od działań zbrojnych.

Kultura narodu, który nie czyta, nie używa swojego języka ginie i zbrojnie tego nie powstrzymasz. To nie wojsko jest od tego, żebyś mógł w drogerii zrobić zakupy znając tylko polski, a niestety w polskich drogeriach polski jest kompletnie nieprzydatny
To nie wojsko jest od pilnowania, żeby w telewizjach nie było dansing łyf stars lub wojs of poland, a nie znajdziesz telewizyjnej stacji nadającej po polsku.
To nie wojsko powinno bronić przed łorsoł festiwal, łorsoł ran i innymi łorsołskimi imprezami. Wojsko powinno jedynie bronić Łorsołu przed obcymi wojskami

www.racjonalista.pl/forum.php/s,657311


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-10-2019 20:22 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>"Nie miecz, nie tarcz - bronią języka, lecz - arcydzieła"
>(C. Norwid)

Tu nie chodzi o to, że tv show polskie, ustępuje niektórym z za oceanu i trzeba się z tym pogodzić. Rzecz w tym, by odpowiednie służby, lub pewne organy przez nie powołane, potrafiły tworzyć skuteczną obronę przed obcym wrogim wpływem, działaniem wrogim. Wrogie działania państw trzecich, wobec Rzeczpospolitej, prowadzone są całodobowo, tak jak całodobowo trwa międzynarodowa interakcja, która przejawia się również tym, że państwa podejmują między sobą działania, które z dyplomacją nie mają wiele wspólnego, i tak jak funkcjonuje obrona na wielu płaszczyznach, tak funkcjonować powinna też w obszarze, który staje się obiektem ataku, przez dywersje ideologiczną, a atak taki powinien być odpierany, i to w odpowiednim momencie przez odpowiednie służby.

>Ministerstwo obrony jest od działań zbrojnych.

Szeroki jest zakres możliwości MON-u, nie tylko sama zbrojeniówka.

www.gov.pl(*)/strategiczny-przeglad-obronny
"Zespół Badawczy nr 4 - Pozamilitarne przygotowania obronne".

www.gov.pl/web/obrona-narodowa/strategia
"Informacje dotyczące bieżącej działalności Ministerstwa Obrony Narodowej. Znajdziesz tu programy i projekty realizowane przez resort obrony zarówno na potrzeby Sił Zbrojnych RP jak również treści adresowane dla organizacji pozarządowych i obywateli".

>Wojsko powinno jedynie bronić Łorsołu przed obcymi wojskami.

Nie tylko. Może również budować.
www.youtube.com/watch?v=AKX7uSpZTls

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
szarley (54911 punktów)
>>"Nie miecz, nie tarcz - bronią języka, lecz - arcydzieła"
>>(C. Norwid)
>Tu nie chodzi o to, że tv show polskie,
Po polsku widowisko, ale jak widać polski język jest Ci obcym

>Rzecz w tym, by odpowiednie służby, lub pewne organy przez nie powołane, potrafiły tworzyć skuteczną obronę przed obcym wrogim wpływem, działaniem wrogim.
Przeciwko polskiej kulturze działają tylko POLACY Nikt więcej. Amerykanie mają w d. czy używacie polskich słów czy pinglisz. To Polacy łykają blublekmedżikoksyakszynkinderszajs. To wyłącznie Polacy rezygnują ze swojego języka i kultury, Nikt nie broni POLAKOM wstępu do bibliotek, w których bibliotekarze tylko ścierają kurz z książek. I żadna armia nie zmusi POLAKÓW do wstępu do bibliotek
Jesteście narodem skazanym na śmierć swojej kultury z powodu własnego intelektualnego lenistwa i żadna polisz army Was przed tym nie obroni.

To POLACY mają orgazm na widok Santa Klausa, Helołina, Valentisntagu i czeskiego karpia na "giwazdkę"
Niedługo zaczniecie zamiast dożynek ytać tarkeja na dziękczynienia dej

>>Ministerstwo obrony jest od działań zbrojnych.
>Szeroki jest zakres możliwości MON-u, nie tylko sama zbrojeniówka.
Na pewno nie strzelanie do uczestników łorsołran

>>Wojsko powinno jedynie bronić Łorsołu przed obcymi wojskami.
>Nie tylko. Może również budować.
...fortyfikacje

>


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
01-10-2019 21:05 
 Ocena 3 na 3
zeniu73 (6483 punktów)
>To Polacy łykają blublekmedżikoksyakszynkinderszajs. To wyłącznie Polacy rezygnują ze swojego języka i kultury...

Od lat smieje sie z ludzi w Polsce, ktorzy na CD (cede) mowia sidi, na PC (pece) pisi a na DVD (defaude) diwidi. Ale na WC nie mowia dabeljusi, a na www nie mowia dabeljudabeljudabelu.
Ktos kiedys w latach 90tych p*****lnal sidi, pisi i diwidi i tak zostalo. Nikt nie zastanawia co mowi tylko jak psy pawlowa na widok srebrnego krazka wykrztuszaja ooooo, to sidi. A co to sidi? Wytlumacz mi twn skrot? Nie wiem. Wiem, ze to sidi.
A dlaczego nie dabeljusi tylko wuce? A no bo dabeljusi nawet dla mnie, Polaka poligloty i czlowieka ze swiata smiesznie brzmi 😂😂😂😂

Si ju 😂
01-10-2019 23:47 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>>Tu nie chodzi o to, że tv show polskie,
>Po polsku widowisko, ale jak widać polski język jest Ci obcym.

Zależy z kim rozmawiam, co słyszę i czytam...

>>Rzecz w tym, by odpowiednie służby lub pewne organy przez nie powołane, potrafiły tworzyć skuteczną obronę przed obcym wrogim wpływem, działaniem wrogim.
>Przeciwko polskiej kulturze działają tylko POLACY Nikt więcej.

Operujemy na zupełnie innych płaszczyznach rozumienia tematu. Ja o dywersji ideologicznej, a ty o dominacji anglosaskiej w kulturze masowej, i jej wpływie na różne aspekty polskiej kultury.

Może tak, spróbuj obejrzeć, i podzielisz się refleksją, a potem porozmawiamy o zagrożeniach jakie płyną z braku prawidłowego funkcjonowania służb w państwie, o zagrożeniach również dla kultury tego państwa.

www.youtube.com/watch?v=vPBzWraDI8c

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
szarley (54911 punktów)
>Operujemy na zupełnie innych płaszczyznach rozumienia tematu. Ja o dywersji ideologicznej, a ty o dominacji anglosaskiej w kulturze masowej, i jej wpływie na różne aspekty polskiej kultury.

Cytat:
Ministerstwo Obrony Narodowej, czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego, powinny uniemożliwiać ingerencje z zewnątrz, ingerencję rozumianą jako atak na polskość, na to co polskie, na Polskę i Polaków, również w cyberprzestrzeni, i to dotyczy też życia kulturowego.


To Ty piszesz o kulturze. Poniżej też.

>Może tak, spróbuj obejrzeć, i podzielisz się refleksją, a potem porozmawiamy o zagrożeniach jakie płyną z braku prawidłowego funkcjonowania służb w państwie, o zagrożeniach również dla kultury tego państwa.
>www.youtube.com/watch?v=vPBzWraDI8c

Przykro mi, jeśli mam wolną godzinę, to z radością idę na stryszek, biorę cygaro, szklaneczkę i książkę.


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-10-2019 19:51 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>To Ty piszesz o kulturze...

Piszę o zagrożeniu jakim jest dywersja ideologiczna. Kultura jest obszarem, który również podlega
atakowi.

>Przykro mi, jeśli mam wolną godzinę...

Potraktuj to jak obowiązek będący pracą, a nie spokojne spędzenie wolnego czasu.

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
szarley (54911 punktów)
>>To Ty piszesz o kulturze...
>Piszę o zagrożeniu jakim jest dywersja ideologiczna. Kultura jest obszarem, który również podlega
>atakowi.
I bronić jej nie powinno wojsko, ale cały naród. Niestety naród zapominający języka, tradycji, kultury... Polandery. Polaków już niewielu

>>Przykro mi, jeśli mam wolną godzinę...
>Potraktuj to jak obowiązek będący pracą,
Za pracę biorę pieniądze. Grube.

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
03-10-2019 14:47 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>>Piszę o zagrożeniu jakim jest dywersja ideologiczna. Kultura jest obszarem, który również podlega atakowi.
>I bronić jej nie powinno wojsko, ale cały naród. Niestety naród zapominający języka, tradycji, kultury... Polandery. Polaków już niewielu.

Podkreślam, że chodzi o instytucje państwowe, a nie wojsko, które powinny działać tak, by bronić.
Tak właśnie cały naród się broni, powołując najpierw państwo swoje do życia, a potem wszystkie niezbędne instytucje, które gwarantują jego sprawne funkcjonowanie. U nas jest pewien problem ze skutecznym działaniem pewnych instytucji, to o tym piszę.

>>>Przykro mi, jeśli mam wolną godzinę...
>>Potraktuj to jak obowiązek będący pracą,
>Za pracę biorę pieniądze. Grube.

Jak się wykażesz, to i zarobisz.

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
szarley (54911 punktów)
>>>Piszę o zagrożeniu jakim jest dywersja ideologiczna. Kultura jest obszarem, który również podlega atakowi.
>>I bronić jej nie powinno wojsko, ale cały naród. Niestety naród zapominający języka, tradycji, kultury... Polandery. Polaków już niewielu.
>Podkreślam, że chodzi o instytucje państwowe, a nie wojsko, które powinny działać tak, by bronić.

Mam wrażenie, że sam nie wiesz o czym piszesz. Przecież wyraźnie napisałeś o MON i kontrwywiadzie wojskowym

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
dżentelmen (2000 punktów)
>>Podkreślam, że chodzi o instytucje państwowe, a nie wojsko, które powinny działać tak, by bronić.
>Mam wrażenie, że sam nie wiesz o czym piszesz. Przecież wyraźnie napisałeś o MON i kontrwywiadzie wojskowym.

Czy MON i SKW to tylko wojsko? Nie, te służby działają również w przestrzeni, która nie dotyczy wojska.

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
szarley (54911 punktów)
>>>Podkreślam, że chodzi o instytucje państwowe, a nie wojsko, które powinny działać tak, by bronić.
>>Mam wrażenie, że sam nie wiesz o czym piszesz. Przecież wyraźnie napisałeś o MON i kontrwywiadzie wojskowym.
>Czy MON i SKW to tylko wojsko? Nie, te służby działają również w przestrzeni, która nie dotyczy wojska.

Jasne. Krzewią kulturę, językową poprawność, odprowadzają dzieci do przedszkoli i sadzą kwiatki

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
dżentelmen (2000 punktów)
"Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej zapewniły chłopcu bezpieczny transport ze specjalistycznym sprzętem, samolotem Gulfstream G550. Minister MON Mariusz Błaszczak podziękował wojskowym pilotom i lekarzom z Zespołu Ewakuacji Medycznej, którzy dbali o zdrowie chłopca podczas lotu".
www.o2.pl/(*)on-wyladowal-6431249142745217a

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
szarley (54911 punktów)
Ponieważ zapewne tylko wojsko dysponowało sprzętem. Saperzy zbudowali też gówniany most w Warszawie, ale to całkowicie UBOCZNA działalność

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>...instytucji, która by wśród zadań miała chronienie obywateli przed obcą ideologią.
>Ministerstwo Obrony Narodowej, czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego
MON i SKW służą państwu i narodowi, nie obywatelom, ot, taki niuans.

>>>A czy uczelnie (państwowe/prywatne) leżą na terytorium Polski, gdzie obowiązuje określony porządek prawny, kultura i obyczaje?
>>One leżą na terenie tej samej RP, w której dzięki zasadzie wolności sumienia i wyznania każdy na własnym terenie praktykuje własne ideolo.
>Proszę bardzo, dopóki nie zagraża to polskiemu dobru.
Na "polskie dobro" to na pewno każdy ma inną definicję.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
02-10-2019 19:40 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>MON i SKW służą państwu i narodowi, nie obywatelom, ot, taki niuans.

Naród tworzący państwo, to jego obywatele, razem z tymi, którzy do tego narodu nie nalezą, ale posiadają obywatelstwo. Ale idąc Twoim tropem;
www.gov.pl/web/obrona-narodowa/strategia

"...Znajdziesz tu programy i projekty realizowane przez resort obrony zarówno na potrzeby Sił Zbrojnych RP jak również treści adresowane dla organizacji pozarządowych i obywateli".

>>Proszę bardzo, dopóki nie zagraża to polskiemu dobru.
>Na "polskie dobro" to na pewno każdy ma inną definicję.

Pewnie tak, ale chyba zgadzamy się co do tego, że polskim dobrem jest polska kultura, wyrosła na chrześcijańskich wartościach?

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
03-10-2019 00:19 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>MON i SKW służą państwu i narodowi, nie obywatelom, ot, taki niuans.
>Naród tworzący państwo, to jego obywatele
Nie, naród to wspólnota względnie ogół, albo ew. zbiorowość.

Stąd niuans, na który zwracałam uwagę.

>>>Proszę bardzo, dopóki nie zagraża to polskiemu dobru.
>>Na "polskie dobro" to na pewno każdy ma inną definicję.
>Pewnie tak, ale chyba zgadzamy się co do tego, że polskim dobrem jest polska kultura
Ponieważ są i inne dobra jak np. państwo, terytorium, czy np. PKB, może się okazać, że nie ma takiej zgody.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
03-10-2019 15:23 
 Ocena 1 na 1
dżentelmen (2000 punktów)
>>Naród tworzący państwo, to jego obywatele
>Nie, naród to wspólnota względnie ogół, albo ew. zbiorowość.

Polacy (naród) powołali do życia polskie państwo, są jego obywatelami, czy nie?

>>>>Proszę bardzo, dopóki nie zagraża to polskiemu dobru.
>>>Na "polskie dobro" to na pewno każdy ma inną definicję.
>>Pewnie tak, ale chyba zgadzamy się co do tego, że polskim dobrem jest polska kultura
>Ponieważ są i inne dobra jak np. państwo, terytorium, czy np. PKB, może się okazać, że nie ma takiej zgody.

Napisałem, o tym, że dobro polskie powinno być bronione, a tym powinny zajmować się przede wszystkim instytucje państwowe, w ramach poruszonego problemu, wskazałem je. Napisałaś piękniocho moja, że tzw. polskie dobro, może podlegać relatywizacji, nic z tego, istnieje tzw. interes narodowy, a tu pojawia się dla niego zagrożenie, na płaszczyźnie kulturowej. Poruszyłem problem w szerszym spektrum, i odwołuje się do czegoś o szerszym wymiarze, wskazując na zagrożenia z tym związane, bo mimo, że ty nakreśliłaś określone węższe spektrum, uważam, iż przy okazji należy o tym wspomnieć.

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Napisałem, o tym, że dobro polskie powinno być bronione, a tym powinny zajmować się przede wszystkim instytucje państwowe, w ramach poruszonego problemu, wskazałem je.
Niesłusznie. Bo choć problem powstał w Polsce i przy współudziale polskiej dziennikarki, a poszkodowaną stroną jest polskie społeczeństwo, to bronione dobro - neutralność światopoglądowa - charakteru narodowego nie ma.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
dżentelmen (2000 punktów)
>>Napisałem, o tym, że dobro polskie powinno być bronione, a tym powinny zajmować się przede wszystkim instytucje państwowe, w ramach poruszonego problemu, wskazałem je.
>Niesłusznie. Bo choć problem powstał w Polsce i przy współudziale polskiej dziennikarki, a poszkodowaną stroną jest polskie społeczeństwo, to bronione dobro - neutralność światopoglądowa - charakteru narodowego nie ma.

Słusznie, bo jak sama zauważasz; "problem powstał w Polsce i przy współudziale polskiej dziennikarki, a poszkodowaną stroną jest polskie społeczeństwo". Państwo po przez powołane do życia instytucje, którymi są również służby MON-u, oraz SKW, musi bronić swoich obywateli, na tej właśnie płaszczyźnie, gdzie przenika dywersja ideologiczna. Jakim dobrem jest neutralność światopoglądowa, w zestawieniu z dobrem jakim jest bezpieczeństwo obywateli państwa? Pomijasz, kwestię nieprawidłowego funkcjonowania instytucji, które powinny być odpowiedzialne za ochronę obywateli, a skupiasz się na tym, by państwo zachowało neutralność światopoglądową, w sytuacji, która nie powinna, przy dobrze funkcjonujących instytucjach czyli m. in służbach, mieć miejsca na taką skalę. Widzisz różnice? Domagasz się od państwa czegoś (neutralność światopoglądowa), w określonej sytuacji, i ok, czego byś się nie domagała (w tej akurat sytuacji), gdyby państwo działało tam, gdzie ja się domagam by działało.


"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Napisałem, o tym, że dobro polskie powinno być bronione, a tym powinny zajmować się przede wszystkim instytucje państwowe, w ramach poruszonego problemu, wskazałem je.
>>Niesłusznie. Bo choć problem powstał w Polsce i przy współudziale polskiej dziennikarki, a poszkodowaną stroną jest polskie społeczeństwo, to bronione dobro - neutralność światopoglądowa - charakteru narodowego nie ma.
>Słusznie, bo jak sama zauważasz; "problem powstał w Polsce i przy współudziale polskiej dziennikarki, a poszkodowaną stroną jest polskie społeczeństwo". Państwo po przez powołane do życia instytucje, [...] musi bronić swoich obywateli, na tej właśnie płaszczyźnie, gdzie przenika dywersja ideologiczna.
Na płaszczyźnie ideologicznej to państwo ma obywateli "chronić", nie "bronić" (kolejny niuans).


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
dżentelmen (2000 punktów)
>Na płaszczyźnie ideologicznej to państwo ma obywateli "chronić", nie "bronić" (kolejny niuans).

Państwo broniąc chroni, skarbie... czekam.

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
09-10-2019 01:21 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Na płaszczyźnie ideologicznej to państwo ma obywateli "chronić", nie "bronić" (kolejny niuans).
>Państwo broniąc chroni
No, ale musiałoby bronić.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
dżentelmen (2000 punktów)
>>>Na płaszczyźnie ideologicznej to państwo ma obywateli "chronić", nie "bronić" (kolejny niuans).
>>Państwo broniąc chroni
>No, ale musiałoby bronić.
I broni, i to nawet czasem bez broni.

"Trzeba być księciem, by dobrze poznać naturę ludów, a trzeba należeć do ludu, by dobrze poznać naturę książąt". - Niccolò Machiavelli.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Na płaszczyźnie ideologicznej to państwo ma obywateli "chronić", nie "bronić" (kolejny niuans).
>>>Państwo broniąc chroni
>>No, ale musiałoby bronić.
>I broni, i to nawet czasem bez broni.
A nawet goniąc w piętkę.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
Arminius (25555 punktów)gruba przesada
>a to już czyni tygodnik "Polityka" polskojęzyczną tubą Kościoła Katolickiego.

Gruba przesada, przecież w "Polityce" pisuje Daniel Passent.

Poza tym pani wpis dotyczy sensu stricte kwestii, którą podniosłem w moim ostatnim wątku???
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: gruba przesada

>>a to już czyni tygodnik "Polityka" polskojęzyczną tubą Kościoła Katolickiego.
>Gruba przesada, przecież w "Polityce" pisuje Daniel Passent.
A pisywał też Jerzy Urban, o czym Wikipedia na stronie poświęconej tygodnikowi, zdaje się, milczy.

>Poza tym pani wpis dotyczy sensu stricte kwestii, którą podniosłem w moim ostatnim wątku???
Ja tutaj nie oceniam Kościoła, więc mój wątek nijak ma się do Twojego; nawet są w innych działach.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
24-09-2019 22:36 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)sztukowanie?
>>>a to już czyni tygodnik "Polityka" polskojęzyczną tubą Kościoła Katolickiego.
>>Gruba przesada, przecież w "Polityce" pisuje Daniel Passent.
>A pisywał też Jerzy Urban, o czym Wikipedia na stronie poświęconej tygodnikowi, zdaje się, milczy.

To jeszcze lepszy argument przeciwko pani tezie - niż "z Passenta". Jak pani sobie z nim radzi?

>>Poza tym pani wpis dotyczy sensu stricte kwestii, którą podniosłem w moim ostatnim wątku???
>Ja tutaj nie oceniam Kościoła, więc mój wątek nijak ma się do Twojego; nawet są w >innych działach.

Pani wątek operał się na kwestii, którą podniosłem pierwszy w moim wątku - a który administrator z jakichś względów dosztukował do pani wątku. Ma Pani coś do powiedzenia w tej sprawie?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: sztukowanie?

>>>>a to już czyni tygodnik "Polityka" polskojęzyczną tubą Kościoła Katolickiego.
>>>Gruba przesada, przecież w "Polityce" pisuje Daniel Passent.
>>A pisywał też Jerzy Urban, o czym Wikipedia na stronie poświęconej tygodnikowi, zdaje się, milczy.
>To jeszcze lepszy argument przeciwko pani tezie - niż "z Passenta". Jak pani sobie z nim radzi?
Przesadzasz, że Urban sprzed dziesiątek lat ma jakikolwiek wpływ na dzisiejsze ukierunkowanie czasopisma, a przypomniał mi się on w związku z Twoim przywołaniem Passenta. Który to Passent - czego miałby tutaj dowodzić?

>Pani wątek operał się na kwestii, którą podniosłem pierwszy w moim wątku - a który administrator z jakichś względów dosztukował do pani wątku. Ma Pani coś do powiedzenia w tej sprawie?
Taki sposób połączenia wątków można wyjaśnić tym, że temat funkcjonowania państwa jest ogólniejszy od tematu funkcjonowaniu konkretnego Kościoła w tym państwie. Co do chronologii, to faktycznie byłeś o kilka godzin szybszy.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
26-09-2019 08:53 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)bez spinu proszę

>Taki sposób połączenia wątków można wyjaśnić tym, że temat funkcjonowania państwa jest >ogólniejszy od tematu funkcjonowaniu konkretnego Kościoła w tym państwie.

Nakładanie "spinu" jak wyżej na dosyć oczywistą kwestię czyni całą sytuację tym bardziej żenującą. Dręczą panią wyrzuty sumienia?


>Co do chronologii, to >faktycznie byłeś o kilka godzin szybszy.

Otóż to.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: bez spinu proszę

>>Taki sposób połączenia wątków można wyjaśnić tym, że temat funkcjonowania państwa jest ogólniejszy od tematu funkcjonowaniu konkretnego Kościoła w tym państwie.
>Nakładanie "spinu" jak wyżej na dosyć oczywistą kwestię czyni całą sytuację tym bardziej żenującą. Dręczą panią wyrzuty sumienia?
Przykro mi, że wcielenie Twojego wątku do mojego tak bardzo Cię zabolało.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
26-09-2019 09:32 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)zamknięcie
>>>Taki sposób połączenia wątków można wyjaśnić tym, że temat funkcjonowania państwa jest ogólniejszy od tematu funkcjonowaniu konkretnego Kościoła w tym państwie.
>>Nakładanie "spinu" jak wyżej na dosyć oczywistą kwestię czyni całą sytuację tym bardziej żenującą. Dręczą panią wyrzuty sumienia?
>Przykro mi, że wcielenie Twojego wątku do mojego tak bardzo Cię zabolało.

Miło mi że Pani jest przykro z tego powodu. Zamykamy więc cały incydent.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: zamknięcie

>Miło mi że Pani jest przykro
Dobrze, że piszesz, bo nie domyśliłabym się.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
Wenancjusz (16441 punktów)Odp: Polityka "Polityki"
>.
>Działają w naszym kraju kierujące się własną ideologią rozmaite związki wyznaniowe, a państwo w te
>ich ideologie za bardzo nie wnika, jako że wystarczającym kryterium legalności jest poszanowanie
>obowiązującego porządku prawnego.
>Tymczasem jeden z najbardziej opiniotwórczych tygodników, mianowicie "Polityka", opisując zdarzenie
>dotyczące takiej organizacji nie tylko nie poprzestaje na zbadaniu zgodności jej działań z prawem,
>ale wręcz przeciwnie: kryteriów stosowności jej działań doszukuje się w ideologicznych założeniach
>samej organizacji:
>"Czy to zgodne z religią...?", "Czy religia na to pozwala?".
>Mamy tu więc pod pozorem antyklerykalizmu podnoszenie zasad religii do rangi obowiązującego prawa, a
>to już czyni tygodnik "Polityka" polskojęzyczną tubą Kościoła Katolickiego.
>Co niniejszym ogłaszam.



Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>
Kościół dlatego ma u nas tak mocną pozycję, że świeckiej władzy brakuje wiary (sic!) we własne siły.


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
Jan Rylew (3965 punktów)
Na końcu swojego tekstu Ewa Siedlecka stawia nam pytania "prejudycjalne", a odpowiedź na nie ma ułatwić uczestnikom wojny ideologicznej w Polsce wydawanie wyroków co potwierdza w ostatnim zdaniu.

Mówiąc poważnie, żeby odpowiedzieć na te pytania trzeba mieć dobrą wiedzę o tej sprawie, a czuję że to nie jest cała prawda. W pytaniach widać już gotowe odpowiedzi więc cała ta sprawa wygląda bardziej na "politykę Polityki" lub taktykę dziennikarki, która angażuje się w wojnie ideologicznej po jednej ze stron.

Cytat:
Czy brak męża i samotne wychowywanie dzieci to racjonalne powody zwolnienia z archidiecezji?
Czy to zgodne z religią, której reprezentantem jest abp Marek Jędraszewski?
I czy zatrudnianie arcybiskupa głoszącego krucjatę przeciwko "tęczowej zarazie"
i nawołującego do nienawiści wobec znaczącej części społeczeństwa jest zgodne z nauką Kościoła i wiarą chrześcijańską?
Tego ostatniego nie może ocenić żaden sąd, ale wierni i papież - owszem.
Koniec cytatu

Papież mógłby tego arcybiskupa "wypierpapiesić", ale chyba tego nie uczyni z powodów, które nie będą znane ogółowi wiernych. Zamiast tego będzie wygłaszał zapewne kazania o miłości bliźniego.
27-09-2019 10:23 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>cała ta sprawa wygląda bardziej na "politykę Polityki" lub taktykę dziennikarki, która angażuje się w wojnie ideologicznej po jednej ze stron
Nic podobnego, dziennikarka Siedlecka zwycięstwo jednej ze stron dawno uznała, dlatego przemawia na przemian w imieniu Kościoła i w imieniu prawa, stawiając te dwa porządki - formalnie nierówne - na równi.

Dla Ewy Siedleckiej wydaje się ważniejsze czy biskup okazał się miłosierny - jak KK nakazuje - niż czy działania owego biskupa były zgodne z prawem.

Taka to jest ta polityka "Polityki": udawanie, że nauka Kościoła, a zatem i on sam jest dla państwa ważna, oraz że jest przez to państwo i jego wszystkich obywateli wielce poważana.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
27-09-2019 13:53 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>cała ta sprawa wygląda bardziej na "politykę Polityki" lub taktykę dziennikarki, która angażuje się w wojnie ideologicznej po jednej ze stron
>Nic podobnego, dziennikarka Siedlecka zwycięstwo jednej ze stron dawno uznała, dlatego przemawia na przemian w imieniu Kościoła i w imieniu prawa, stawiając te dwa porządki - formalnie nierówne - na równi.
Nie zauważyłem, rzadko czytam jej teksty.

>Dla Ewy Siedleckiej wydaje się ważniejsze czy biskup okazał się miłosierny - jak KK nakazuje - niż czy działania owego biskupa były zgodne z prawem.
To akurat jest chyba normalne na wojnie, od kogoś kto zawodowo z wysokiej pozycji głosi miłosierdzie wymaga się przede wszystkim miłosierdzia. To jest ta "pikanteria", używając często używanego na tym forum słowa.
Zarzucenie abp. obłudy to cios w szeregi wroga, podobnie jak krytyka KK metodą Jażdżewskiego (to chyba ten sam obóz).
Czy działania abp. były zgodne z prawem może kompetentnie ocenić sąd.

>Taka to jest ta polityka "Polityki": udawanie, że nauka Kościoła, a zatem i on sam jest dla państwa ważna, oraz że jest przez to państwo i jego wszystkich obywateli wielce poważana.
A nie jest ?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>...dziennikarka Siedlecka zwycięstwo jednej ze stron dawno uznała, dlatego przemawia na przemian w imieniu Kościoła i w imieniu prawa, stawiając te dwa porządki - formalnie nierówne - na równi.
>Nie zauważyłem, rzadko czytam jej teksty.
Odnoszę się do jej omawianego tu artykułu.

>od kogoś kto [...] z wysokiej pozycji głosi miłosierdzie wymaga się przede wszystkim miłosierdzia.
Ta pozycja jest wysoka wewnątrz organizacji, osoby spoza niej stawiają się w roli szczekających na karawanę kundelków - tę manifestację pogardy chyba należałoby chyba nie tylko pani Siedleckiej przypomnieć.

>To jest ta "pikanteria", używając często używanego na tym forum słowa.
Raczej smaczek obyczajowy, a takich poważny tygodnik powinien się strzec.

>Zarzucenie abp. obłudy to cios w szeregi wroga
Taki sam, jak np. zarzucenie nieprzyjaznemu sąsiadowi, że zdradza żonę: niby racja, niby formalnie naganne, ale jednak nie nasza sprawa.

>>Taka to jest ta polityka "Polityki": udawanie, że nauka Kościoła, a zatem i on sam jest dla państwa ważna, oraz że jest przez to państwo i jego wszystkich obywateli wielce poważana.
>A nie jest ?
A powinna?


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
28-09-2019 08:53 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Zarzucenie abp. obłudy to cios w szeregi wroga
>Taki sam, jak np. zarzucenie nieprzyjaznemu sąsiadowi, że zdradza żonę: niby racja, niby formalnie naganne, ale jednak nie nasza sprawa.
To całkiem inna sprawa i inny wymiar. To tak jakby porównywać pierdzenie w czasie spaceru z emisją milionów ton dwutlenku węgla przez przemysł.
Wchodząc w temat tego wątku wspomniałem o wojnie ideologicznej w której uczestniczy także KK, ugrupowania polityczne, media i masy o które toczy się ta wojna. I ona jest jak najbardziej "naszą sprawą", bo od niej zależy w jakim środowisku społeczno politycznym będzie się żyło.

>>>Taka to jest ta polityka "Polityki": udawanie, że nauka Kościoła, a zatem i on sam jest dla państwa ważna, oraz że jest przez to państwo i jego wszystkich obywateli wielce poważana.
>>A nie jest ?
>A powinna?
A skąd pewność, że to "udawanie". Jakoś mi to słowo nie pasuje do tygodnika "Polityka". Żeby wiedzieć czy coś jest udawaniem trzeba wiedzieć co ktoś ma w głowie, wielu sobie takie zdolności uzurpuje, ale to nie jest wiedza tylko subiektywne sądy, poglądy, przekonania, przypuszczenia i nie warto dawać wiary tezom opartym o tego typu podstawy.

Czy nauka KK powinna być ważna dla państawa? Co znaczy ważna? KK w Polsce jest taką instytucją, bez której nic dobrego, ważnego nie da się zrobić. Rozumieją to rozsądni politycy i dziennikarze.
Nauka Kościoła, wartości do których się odwołuje zwłaszcza społeczna nauka KK, etyka, humanizm chrześcijański, miłosierdzie, rodzina, solidaryzm i równie ważny patriotyzm to podstawy polskiej państwowości.

>A powinna?
A jeśli nie to co w zamian?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Zarzucenie abp. obłudy to cios w szeregi wroga
>>Taki sam, jak np. zarzucenie nieprzyjaznemu sąsiadowi, że zdradza żonę: niby racja, niby formalnie naganne, ale jednak nie nasza sprawa.
>To całkiem inna sprawa i inny wymiar. To tak jakby porównywać pierdzenie w czasie spaceru z emisją milionów ton dwutlenku węgla przez przemysł.
Co z tego, że inny wymiar, skoro kwestia analogiczna? Pozostaje w mocy, że nie jest rzeczą niezrzeszonych rozliczać zrzeszonych z przestrzegania ich statutu. I że tak postępując, dajemy złe świadectwo bardziej o sobie, niż o tych - choćby i trafnie - przez nas skrytykowanych.

>Wchodząc w temat tego wątku wspomniałem o wojnie ideologicznej w której uczestniczy także KK, ugrupowania polityczne, media i masy o które toczy się ta wojna. I ona jest jak najbardziej "naszą sprawą", bo od niej zależy w jakim środowisku społeczno politycznym będzie się żyło.
No a Ty oraz dziennikarka Ewa Siedlecka w ramach tej wojny twierdzicie, że przedstawiciele kleru stoją w hierarchii społecznej wyżej niż zwykły obywatel, w związku z czym można i należy od nich wymagać więcej, np. rozliczać ich z przestrzegania tych ich związkowych deklaracji.

Czemu ja się tutaj ostro sprzeciwiam, bo jest to nadawanie tym deklaracjom rangi obowiązującego prawa.

>>>>Taka to jest ta polityka "Polityki": udawanie, że nauka Kościoła, a zatem i on sam jest dla państwa ważna, oraz że jest przez to państwo i jego wszystkich obywateli wielce poważana.
>>>A nie jest ?
>>A powinna?
>A skąd pewność, że to "udawanie".
Ze znajomości prawa powszechnego z Konstytucją RP na czele.

>Jakoś mi to słowo ["udawanie"] nie pasuje do tygodnika "Polityka". Żeby wiedzieć czy coś jest udawaniem trzeba wiedzieć co ktoś ma w głowie,
Przypisanie udawania to moja wspaniałomyślność, w przeciwnym razie musiałabym uznać, że red. Ewa Siedlecka i jej naczelny, który do publikacji dopuścił nie rozumieją, że zaprezentowaną strategia wynoszą kler ponad ogół obywateli.

Zgadzam się jako obywatelka być w niższej randze niż prezydent, ale nie niż biskup, bo to jest obywatelstwo RP, a nie KK.

>wielu sobie takie zdolności uzurpuje, ale to nie jest wiedza tylko subiektywne sądy, poglądy, przekonania, przypuszczenia i nie warto dawać wiary tezom opartym o tego typu podstawy
Nie przypisuj mi tu jasnowidzenia, bo to niepoważne.

>KK w Polsce jest taką instytucją, bez której nic dobrego, ważnego nie da się zrobić. Rozumieją to rozsądni politycy i dziennikarze.
A patrz, że inni mogą, np. mocno zateizowani Czesi (tak tak, ci sami Czesi, co nas w powijakach naszej pańswowości do chrztu podawali), albo Arabowie.

>Nauka Kościoła, wartości do których się odwołuje zwłaszcza społeczna nauka KK, etyka, humanizm chrześcijański, miłosierdzie, rodzina, solidaryzm i równie ważny patriotyzm to podstawy polskiej państwowości.
To są frazesy.

>>A powinna?
>A jeśli nie to co w zamian?
Prawo.


Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
28-09-2019 13:50 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>Nauka Kościoła, wartości do których się odwołuje zwłaszcza społeczna nauka KK, etyka, humanizm chrześcijański, miłosierdzie, rodzina, solidaryzm i równie ważny patriotyzm to podstawy polskiej państwowości.
>To są frazesy.
Tobie wydają się frazesami, a dla innych są to wartości podstawowe w życiu społecznym, które trzeba szanować i zachować.

>>>A powinna?
>>A jeśli nie to co w zamian?
>Prawo.
Z deszczu pod rynnę. Przecież Kościół Prawniczy kompromituje się w Polsce już od 30 lat o wiele gorzej niż KK. Jedna kasta ma zastąpić drugą? Nie ze mną te numery .
28-09-2019 14:41 
 Ocena-1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Nauka Kościoła, wartości do których się odwołuje zwłaszcza społeczna nauka KK, etyka, humanizm chrześcijański, miłosierdzie, rodzina, solidaryzm i równie ważny patriotyzm to podstawy polskiej państwowości.
>>To są frazesy.
>Tobie wydają się frazesami, a dla innych są to wartości podstawowe w życiu społecznym, które trzeba szanować i zachować.
Tutaj są frazesami, tj. dyżurnymi formułkami, które tak chętnie obrońcy Kościoła skłonni są głosić bez oglądania się na przeczące im realia, i na których Siedlecka oparła swoje zarzuty.

>>>>A powinna?
>>>A jeśli nie to co w zamian?
>>Prawo.
> Z deszczu pod rynnę. Przecież Kościół Prawniczy
Piszę PRAWO, a nie "prawo kościelne", które dla państwa zerowe ma znaczenie.

>Nie ze mną te numery
Ja zaś odcinam się przede wszystkim od numerów Kościoła, polegających na głoszeniu frazesów o takim np. miłosierdziu jeszcze w czasach palenia ludzi żywcem na stosach.

Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
30-09-2019 22:14 
 Ocena 1 na 1
Bzymbzymk (-3 punktów)
(zablokowany)
>>>>Nauka Kościoła, wartości do których się odwołuje zwłaszcza społeczna nauka KK, etyka, humanizm chrześcijański, miłosierdzie, rodzina, solidaryzm i równie ważny patriotyzm to podstawy polskiej państwowości.
>>>To są frazesy.
>>Tobie wydają się frazesami, a dla innych są to wartości podstawowe w życiu społecznym, które trzeba szanować i zachować.
>Tutaj są frazesami, tj. dyżurnymi formułkami, które tak chętnie obrońcy Kościoła skłonni są głosić bez oglądania się na przeczące im realia, i na których Siedlecka oparła swoje zarzuty.
>>>>>A powinna?
>>>>A jeśli nie to co w zamian?
>>>Prawo.
>> Z deszczu pod rynnę. Przecież Kościół Prawniczy
>Piszę PRAWO, a nie "prawo kościelne", które dla państwa zerowe ma znaczenie.
>>Nie ze mną te numery
>Ja zaś odcinam się przede wszystkim od numerów Kościoła, polegających na głoszeniu frazesów o takim np. miłosierdziu jeszcze w czasach palenia ludzi żywcem na stosach.
>
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.

>

Podstawy a w zasadzie całokształt polskiej państwowości to "idiotyzm" nie katolicyzm, nie demokracja, nie izm/acja itd..Idiotyzm. Z czego ludzie tworzący jakieś ideologie z reguły są światli w guanie jakie implementują ludziom do mózgów

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365