Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak to katolicki Bóg nierówno traktuje ludzi i diabły.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
16-11-2019 22:13Ewing (288 punktów)Jak to katolicki Bóg nierówno traktuje ludzi i diabły.
Ocena 4 na 4
Pierwszych gorzej, drugich lepiej.

Ludzie już w życiu doczesnym cierpią poprzez choroby, wojny, kataklizmy, nieszczęśliwe wypadki. Tracą zdrowie, są wyzyskiwani, nieszczęśliwi. Po swojej śmierci za złe uczynki według katolickiej wiary trafią do piekła, gdzie mają być jeszcze dodatkowo, po wsze czasy maltretowani przez diabły.
Jednym zdaniem : nie dość ich nieszczęść za życia, czekają ich jeszcze nieszczęścia po śmierci.

A jak z diabłami ? Ano powstali jako piękni aniołowie. Zapewne nigdy nie chorowali, nie dotykały ich żadne nieszczęścia i kataklizmy. W swoim życiu w Niebie, przy katolickim Bogu nie cierpieli chyba ? A mimo tego podobno zbuntowani się przeciwko niemu. Co było powodem ich buntu ? Na ten temat katolicy milczą. W każdym razie woleli wybrać wygnanie do Piekła niż dalej bezstresowo i beztrosko żyć w Niebie. Czy po tym wygnaniu cierpią ? Jak stwierdził pewien katolik, tak rzekomo cierpią z powodu niemożności obcowania z Bogiem ( ? ). Na moje pytanie, to czemu wobec tego nie powrócą do Boga, kto im tego zabrania ?, ten katolik nie był mi w stanie odpowiedzieć. Czy ktoś zna jakieś nawrócone diabły ? Bo ja nie. Katolicka Biblia jakoś nic o tym nie mówi.
Diabły są zdaje się nieśmiertelne, nie umierają tak jak ludzie. Nie trafią też nigdy do żadnego innego Piekła, zarządzanego choćby przez ludzi.

Jak to jest, że katolicki Bóg tak bardzo zawziął się na ludzi a jest tak pobłażliwy dla diabłów ? Dlaczego ludzi traktuje gorzej niż diabły ? Albo nie ma żadnego Boga albo jest on bardzo niesprawiedliwy. Innej rozsądnej odpowiedzi nie ma.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

pawel_wr (4297 punktów)

>Jak to jest, że katolicki Bóg tak bardzo zawziął się na ludzi a jest tak pobłażliwy dla diabłów ?
>Dlaczego ludzi traktuje gorzej niż diabły ? Albo nie ma żadnego Boga albo jest on bardzo
>niesprawiedliwy. Innej rozsądnej odpowiedzi nie ma.

Diabeł pełni w piekle rolę pozytywną - dręczy grzeszników , a poprzez to wyręcza
wszechmiłosiernego i wszechdobrego Boga od czynów niegodnych.

Zawsze się zastanawiałem , że jeśli Bóg jest wszechmocny, to dlaczego nie zabije diabłą ?!?!

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
16-11-2019 22:51 
 Ocena 2 na 2
Ewing (288 punktów)
Czyli diabły w piekle dalej służą Bogu ?

I tam te diabły mają ( same czy na rozkaz boga ? ) męczyć wiecznie ludzi, którzy odrzucili wiarę katolicką. Po co diabły miałyby pomagać bogu karać tych ludzi ? I czy to leżałoby w interesie tych diabłów ? Przecież ci ludzie woleliby w takim razie pójść do nieba, gdzie mieliby raj po wsze czasy. Czyli diabły ( same czy na rozkaz boga ? ) działałyby przeciwko sobie i swoim interesom a pomagały bogu.

Nie sądzę, żeby diabły umartwiały same siebie i to samo robiły z ludźmi, którzy do nich trafią. Bardziej byłoby tam według zasady : hulaj dusza, piekła nie ma ! Zabawy, hulanki, swawole, jak najdalej posunięta wolność. Nieustające imprezowanie. Czy diabły po to wyrwały się z ascetycznego nieba, żeby żyć w ascetycznym piekle ? Ich bunt po to, aby samym sobie urządzić piekło, wdychać opary siarki, mieć nad sobą tyrana jest pozbawiony sensu. Zresztą podejrzewam, że w takim przypadku zdecydowana większość diabłów znowu by się zbuntowała przeciwko nowemu władcy i z powrotem powróciła by do nieba. Miłosierny bóg zapewne przyjął by ich z powrotem.
pawel_wr (4297 punktów)
>Czyli diabły w piekle dalej służą Bogu ?

Wiele wskazuje na to , że tak.

A z innej strony - dlaczego diabły dręczą grzeszników ( przecież wróg mego wroga jest moim sojusznikiem)?!?! Lucyper , bies , diabeł powinni się zjednoczyć z antychrystami
zesłanymi do piekła , aby móc przeciwstawi się Bogu.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Albo nie ma żadnego Boga albo jest on bardzo niesprawiedliwy. Innej rozsądnej odpowiedzi nie ma.
Jest inna odpowiedź - nie ma boga katolickiego i diabłów, jest Bóg sprawiedliwy - sprawiedliwość jest po śmierci.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Elasp (6859 punktów)

Przyjmujesz, że cierpienie jest złem i widzisz pod tym względem dysproporcję między ludźmi i diabłami. Dysproporcja ta dowodzi, że Bóg jest niesprawiedliwy, o ile założenie to jest prawdziwe. Broniący Boga może więc odrzucić to założenie (że cierpienie jest złem) i przyjąć np. takie, że złem jest brak łączności z Bogiem. Przy takim założeniu ludzie są w o wiele lepszym położeniu, niż diabły.

Każdemu normalnemu człowiekowi cierpienie jawi się jako zło. Ale czy rzeczy są zawsze takimi, jakimi się jawią?
17-11-2019 01:19 
 Ocena 8 na 8
zeniu73 (6483 punktów)

> Każdemu normalnemu człowiekowi cierpienie jawi się jako zło. Ale czy rzeczy są zawsze takimi, jakimi się jawią?

Dla wierzacego nic trudnego. On uwierzy we wszystko co mu pasterz pod nos podsunie. Nawet w to, ze diabel jest wrogiem wszechmocnego i wszechmogacego boga i ze jednoczesnie jako wrog boga i jego planu prowadzi filie wielkiej bozej firmy ino z nieco innym produktem 😂😂😂😂 Logiczne? Nielogiczne? A czy to dla wierzacego wazne? Jak logiczne to powie, ze co sie niewierzacy czepia, przeciez jest logiczne. A jak nielogiczne to powie, ze co sie niewierzacy czepia, przeciez i tak nie zrozumie logiki boga bo logika boga wymyka sie logice wierzacego i niewierzacego 😂😂😂😂😂😂
17-11-2019 14:06 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>> Każdemu normalnemu człowiekowi cierpienie jawi się jako zło. Ale czy rzeczy są zawsze takimi, jakimi się jawią?
>Dla wierzacego nic trudnego. On uwierzy we wszystko co mu pasterz pod nos podsunie.

Dobrze, chcesz wierzyć, że cierpienie = zło, to wierz. Tacy ludzie nie chodzą do dentysty ("konował!", "będzie bolało!") i potem uśmiechają się szczerbato.
17-11-2019 14:23 
 Ocena 1 na 1
Ewing (288 punktów)
>>> Każdemu normalnemu człowiekowi cierpienie jawi się jako zło. Ale czy rzeczy są zawsze takimi, jakimi się jawią?
>>Dla wierzacego nic trudnego. On uwierzy we wszystko co mu pasterz pod nos podsunie.
> Dobrze, chcesz wierzyć, że cierpienie = zło, to wierz. Tacy ludzie nie chodzą do dentysty ("konował!", "będzie bolało!") i potem uśmiechają się szczerbato.
>

Jeśli uważasz, że cierpienie jest dobre, to nie myj zębów, nie lecz ich, nie rób sobie profilaktycznie ich przeglądów u dentysty i odwiedzaj go tylko wtedy, gdy Ciebie ząb zaboli.
Ateos (39 punktów)
(zablokowany)
>Pierwszych gorzej, drugich lepiej.
>Ludzie już w życiu doczesnym cierpią poprzez choroby, wojny, kataklizmy, nieszczęśliwe wypadki.
>Tracą zdrowie, są wyzyskiwani, nieszczęśliwi. Po swojej śmierci za złe uczynki według katolickiej
>wiary trafią do piekła, gdzie mają być jeszcze dodatkowo, po wsze czasy maltretowani przez diabły.
>Jednym zdaniem : nie dość ich nieszczęść za życia, czekają ich jeszcze nieszczęścia po śmierci.
>A jak z diabłami ? Ano powstali jako piękni aniołowie. Zapewne nigdy nie chorowali, nie dotykały ich
>żadne nieszczęścia i kataklizmy. W swoim życiu w Niebie, przy katolickim Bogu nie cierpieli chyba ?
>A mimo tego podobno zbuntowani się przeciwko niemu. Co było powodem ich buntu ? Na ten temat
>katolicy milczą. W każdym razie woleli wybrać wygnanie do Piekła niż dalej bezstresowo i beztrosko
>żyć w Niebie. Czy po tym wygnaniu cierpią ? Jak stwierdził pewien katolik, tak rzekomo cierpią z
>powodu niemożności obcowania z Bogiem ( ? ). Na moje pytanie, to czemu wobec tego nie powrócą do
>Boga, kto im tego zabrania ?, ten katolik nie był mi w stanie odpowiedzieć. Czy ktoś zna jakieś
>nawrócone diabły ? Bo ja nie. Katolicka Biblia jakoś nic o tym nie mówi.
>Diabły są zdaje się nieśmiertelne, nie umierają tak jak ludzie. Nie trafią też nigdy do żadnego
>innego Piekła, zarządzanego choćby przez ludzi.
>Jak to jest, że katolicki Bóg tak bardzo zawziął się na ludzi a jest tak pobłażliwy dla diabłów ?
>Dlaczego ludzi traktuje gorzej niż diabły ? Albo nie ma żadnego Boga albo jest on bardzo
>niesprawiedliwy. Innej rozsądnej odpowiedzi nie ma.<<
E tam, to tylko taka katolicka propaganda, że niby to w piekle tak straszno, duszno pełno cierpienia.
Wyobraź sobie jakich fajnych ludzi mógłbyś tam spotkać. Założę się, że na pewno siedzi tam Jimi Hendrix, 2Pac,Mozart, Einstein. Oraz cała śmietanka towarzyska, którą każdy chciałby poznać.
Co ma do zaoferowania Niebo? No cóż beatyfikowani, zbrodniarze pedofile, i musisz pocić się wazeliną żeby włazić w d... temu całemu pożal się boże, bozi.
A tak zapomniałem że, jedno i drugie nie istnieje
17-11-2019 11:45 
 Ocena 2 na 2
Ewing (288 punktów)
Co to są diabły wg katolickiej wiary ? Diabły to upadłe anioły, które podniosły bunt przeciwko bogu. Anioły podobno mają wolną wolę, ale ponieważ nie istniał jeszcze grzech pierworodny ( nie było jeszcze człowieka ) i anioły nie były nim obarczone ( ? ) , wobec tego taki bunt byłby niemożliwy. I w sumie powtórzę nie wiadomo, po co się zbuntowały, z jakiego powodu ? Przecież rzekomo bóg jest taki nieskończenie dobry ? I jeśli jest wszechmogący to ten bunt z góry skazany był na porażkę. Kto jak kto, ale anioły powinny to wiedzieć. No ale jak powiedziano wcześniej logika a wiara to dwie różne rzeczy. W każdym razie nie tylko na ziemi, ale w niebie też można się, jak widać zbuntować. Czy ludzie też mogliby buntować się przeciwko Bogu w Niebie ?
Wera (1540 punktów)
Bóg jest czystym dobrem i źródłem dobra, więc anioły i ludzie, którzy się na niego zamykają, zamykają się jednocześnie na dobro. Piekło nie jest konkretnym miejscem, gdzie Bóg zsyła ludzi, tylko raczej każde miejsce lub stan pozbawione Boga (a więc dobra). Upadłe anioły znalazły się w tym miejscu dlatego, że odrzuciły wyższość Boga i nie chciały mu służyć. Cierpienie wynika z grzechu, czyli czynów, myśli lub postaw sprzecznych z tym, co nam radzi Bóg.

W piekle może istnieć przyjemność, ale ta przyjemność nigdy nie doprowadzi do spełnienia. Tak jest w przypadku materialistów żyjących współcześnie na Ziemi; ciągle chcą więcej, mają coraz więcej, ale nigdy nie dojdą do momentu, kiedy stwierdzą: "Mam już wystarczająco dużo; nie będę już więcej kupować ani dążyć do powiększenia swojego majątku". Choćby mieli na koncie niewyobrażalne kwoty i bezcenne dobytki, nadal będą chcieli więcej. W pewnym momencie mogą odkryć, że przecież mają tak dużo, a jednak nie są szczęśliwi. Nie rozumieją, że szczęście można osiągnąć tylko żyjąc tak, jak radzi Bóg.

Bóg dał nam wolną wolę, więc możemy sami zdecydować, czy chcemy żyć z nim w harmonii, czy wolimy żyć po swojemu.

Powyższy wywód jest zainspirowany żródłami niekanonicznymi.
17-11-2019 14:13 
 Ocena 2 na 2
Ewing (288 punktów)
Po pierwsze : Jeśli Piekło nie jest konkretnym miejscem to i zapewne Niebo też nie jest konkretnym miejscem. Według katolickiej wiary Bóg jest podobno wszędzie ? Jeśli Piekło to każde miejsce lub stan pozbawione Boga to oznacza, że Bóg nie jest jednak wszędzie, gdzieś jednak wówczas konkretnie przebywa. Albo, albo.
Po drugie : Czy anioły/diabły to też materialiści ? Mam rozumieć, że w Niebie też można gromadzić materialne bogactwa i cieszyć się nimi, skoro porównujesz ich działania do działania materialistów na Ziemi ? I to dalej nie wyjaśnia, dlaczego diabły nie chcą lub nie mogą powrócić do Boga, wolą tkwić w Piekle. Wygląda na to, że kto raz trafi do Piekła już z niego się nie wydostanie, choćby chciał. Czyli wolna wola działa tylko w jedną stronę. Ludzie mogą się nią kierować tylko do swojej śmierci ale przecież diabły nie umierają tak jak ludzie i chyba tą wolną wolę stale posiadają ?
17-11-2019 14:18 
 Ocena 3 na 3
Ewing (288 punktów)
Jeśli przyjmiemy, że Bóg pozbawia ludzi wolnej woli po ich śmierci a diabły stale tą wolną wolę posiadają, to jest to kolejny przykład nierównego traktowania przez niego ludzi i diabły.
Wera (1540 punktów)
>Po pierwsze : Jeśli Piekło nie jest konkretnym miejscem to i zapewne Niebo też nie jest konkretnym miejscem. Według katolickiej wiary Bóg jest podobno wszędzie ? Jeśli Piekło to każde miejsce lub stan pozbawione Boga to oznacza, że Bóg nie jest jednak wszędzie, gdzieś jednak wówczas konkretnie przebywa. Albo, albo.

Bóg jest wszędzie, o ile jesteśmy na niego otwarci. To tak, jak z kolorami: jeśli zamkniesz oczy, nie będziesz ich widzieć, ale wrócą, kiedy otworzysz oczy. Jednocześnie są i ich nie ma.

>Po drugie : Czy anioły/diabły to też materialiści ? Mam rozumieć, że w Niebie też można gromadzić materialne bogactwa i cieszyć się nimi, skoro porównujesz ich działania do działania materialistów na Ziemi ? I to dalej nie wyjaśnia, dlaczego diabły nie chcą lub nie mogą powrócić do Boga, wolą tkwić w Piekle. Wygląda na to, że kto raz trafi do Piekła już z niego się nie wydostanie, choćby chciał. Czyli wolna wola działa tylko w jedną stronę. Ludzie mogą się nią kierować tylko do swojej śmierci ale przecież diabły nie umierają tak jak ludzie i chyba tą wolną wolę stale posiadają ?

Trudno powiedzieć, jak rzeczywiście wygląda niebo i piekło, bo nikt ich nie widział. Nie wiadomo czy w piekle albo niebie można posiadać. Materialiści to tylko przykład.

W katolicyzmie istnieje koncept wiecznego potępienia, ale może być tak, że Bóg jest zawsze otwarty na nawróconych. Problem może polegać na tym, że skoro ktoś całe życie spędził w grzechu, to marne szanse, żeby potrafił szczerze się nawrócić. O ile pamiętam w Paradise Lost anioły miały gorzej, bo odwróciły się od swojego pana dobrze go znając, dlatego Bóg nie był dla nich tak łaskawy. Ale np doktor Faust do ostatnich chwil życia miał szansę i był namawiany do nawrócenia przez anioła służącego Bogu, który widocznie nadal pokładał w nim nadzieje.
18-11-2019 19:40 
 Ocena 2 na 2
Ewing (288 punktów)

Mówisz, że jak jestem zamknięty na Boga, to jego przy mnie nie ma. Czyli mogę Bogiem sterować ? Mam na niego wpływ ? I on zrobi, to co ja sobie życzę ? Powiem : znikaj i on znika ? Przykład z kolorami do mnie niespecjalnie przemawia : kolor widzę, jak mam otwarte oczy. Jak zamknę oczy, koloru nie widzę co prawda, ale wiem, że ten kolor dalej jest. Boga nie widzę, bez względu na to, czy mam oczy otwarte czy zamknięte. Mogę sobie tylko wmówić, że On jest.

Mówisz, że anioły mają gorzej, bo odwróciły się od swojego Pana dobrze go znając. Czyli Bóg wyklucza według Ciebie nawrócenie szatana ? W jaki sposób upadłe anioły mają gorzej od ludzi ? Tego już nie wyjaśniasz. Z tego co wiem, religia katolicka mówi, że na Dzień Sądu Ostatecznego Bóg stoczy końcową walkę z szatanami ? Czy nie prościej zezwolić im się nawrócić ? I co się stanie ostatecznie z szatanami, którzy przegrają tą ostatnią bitwę ? Bóg ich zupełnie unicestwi ?
I co się wobec tego stanie z ludźmi będącymi w piekle ? Przecież oni, według tego co naucza religia katolicka są też na zawsze potępieni ?
21-11-2019 12:24 
 Ocena 1 na 1
mrSpock (2845 punktów)
>Bóg jest czystym dobrem i źródłem dobra, więc anioły i ludzie, którzy się na niego zamykają, zamykają się jednocześnie na dobro. Piekło nie jest konkretnym miejscem, gdzie Bóg zsyła ludzi, tylko raczej każde miejsce lub stan pozbawione Boga (a więc dobra). Upadłe anioły znalazły się w tym miejscu dlatego, że odrzuciły wyższość Boga i nie chciały mu służyć. Cierpienie wynika z grzechu, czyli czynów, myśli lub postaw sprzecznych z tym, co nam radzi Bóg.
>W piekle może istnieć przyjemność, ale ta przyjemność nigdy nie doprowadzi do spełnienia. Tak jest w przypadku materialistów żyjących współcześnie na Ziemi; ciągle chcą więcej, mają coraz więcej, ale nigdy nie dojdą do momentu, kiedy stwierdzą: "Mam już wystarczająco dużo; nie będę już więcej kupować ani dążyć do powiększenia swojego majątku". Choćby mieli na koncie niewyobrażalne kwoty i bezcenne dobytki, nadal będą chcieli więcej. W pewnym momencie mogą odkryć, że przecież mają tak dużo, a jednak nie są szczęśliwi. Nie rozumieją, że szczęście można osiągnąć tylko żyjąc tak, jak radzi Bóg.
>Bóg dał nam wolną wolę, więc możemy sami zdecydować, czy chcemy żyć z nim w harmonii, czy wolimy żyć po swojemu.
>Powyższy wywód jest zainspirowany żródłami niekanonicznymi.
>
Mówisz o tym źródle które, skazało na śmierć niewinne egipskie dzieci?
Jeszcze wcześniej wymordowało [ wg biblii] jakieś 99,9% ludzkiej populacji która, byłą stworzona
na jego obraz i podobieństwo.
W między czasie to, tzw źródło dobra skazywało na śmierć cierpienia i katusze wszystkich którzy,
mieli pecha urodzić się w narodach, plemionach które, nie znały Boga Abrahama.
Mówisz o tym źródle, które dopuszczało się właściwie HOLOKAUSTU całych narodów.
Wole być materialistą, żyjącym obecnie na ziemi, bo dzięki moim dobrom materialnym mogę pomóc
sobie czy innym. I dzięki tym dobrom materialnym, i odrobinie dobrej woli, i serca każdy z ludzi, jest lepszym źródłem dobra, niż jakiś wymyślony psychopatyczny bóg.
Wera (1540 punktów)
>>Powyższy wywód jest zainspirowany żródłami niekanonicznymi.
>>
>Mówisz o tym źródle które, skazało na śmierć niewinne egipskie dzieci?
>Jeszcze wcześniej wymordowało [ wg biblii] jakieś 99,9% ludzkiej populacji która, byłą stworzona
>na jego obraz i podobieństwo.
>W między czasie to, tzw źródło dobra skazywało na śmierć cierpienia i katusze wszystkich którzy,
>mieli pecha urodzić się w narodach, plemionach które, nie znały Boga Abrahama.
>Mówisz o tym źródle, które dopuszczało się właściwie HOLOKAUSTU całych narodów.
>Wole być materialistą, żyjącym obecnie na ziemi, bo dzięki moim dobrom materialnym mogę pomóc
>sobie czy innym. I dzięki tym dobrom materialnym, i odrobinie dobrej woli, i serca każdy z ludzi, jest lepszym źródłem dobra, niż jakiś wymyślony psychopatyczny bóg.

Przecież napisałam, że niekanoniczne, nie może chodzić o Biblię...
pawel_wr (4297 punktów)
Dość ciekawe rozważania

www.youtube.com/watch?v=LYXN4Gr-Oac

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
19-11-2019 21:04 
 Ocena 4 na 4
Ewing (288 punktów)
Cytat z książki Michaela Schmidta-Salomona "Humanizm ewolucyjny" :

"Bóg Żydów, chrześcijan i muzułmanów z pewnością nie nadaje się do roli moralnego wzorca naszych czasów. Wręcz przeciwnie - gdyby Biblia rzeczywiście była "słowem Bożym", należałoby opisanemu w niej boskiemu tyranowi postawić wielokrotny zarzut popełnienia straszliwych zbrodni przeciwko ludzkości. Żaden, nawet najbardziej zdegenerowany osobnik naszego gatunku, nie popełnił nigdy tak fatalnych w skutkach przestępstw, jakie Biblia przypisuje Bogu!".

"Wystarczy przypomnieć chociażby zmiecenie z powierzchni ziemi Sodomy i Gomory, globalną masakrę dokonaną na ludziach i zwierzętach w formie tzw. potopu czy też wiszącą nad chrześcijanami i muzułmanami groźbę wiecznych mąk piekielnych, przy których blednie każda ziemska, a więc ograniczona czasowo kara".

Nieposłuszeństwo pierwszych ludzi nosi nazwę "upadku", który doprowadził do skażenia grzechem całej ziemskiej przyrody i zaowocował (nomen omen) grzechem pierworodnym, przenoszonym drogą płciową na wszystkie następne pokolenia Adama i Ewy. Zatem Bóg karząc ludzi w raju, ukarał jednocześnie CAŁĄ przyszłą ludzkość, która siłą rzeczy nie miała nic wspólnego z owym niefortunnym wydarzeniem w raju i nie była niczemu winna. I to było pierwsze z tych "tak fatalnych w skutkach przestępstw" popełnionych przez biblijnego Boga.

Skoro Bóg jest wszechmocny (jak twierdzi Biblia w wielu miejscach), to nie musiał ludzi karać, mogąc nie dopuścić do zaistnienia karygodnego czynu, prawda? Karze ten, kto nie może zapobiec niepożądanym wydarzeniom. Natomiast Bóg wszystko może, a więc mógł z łatwością wykreować taką rzeczywistość, która nie wymagałaby karania ludzi. Tym bardziej, iż jest on także wszechwiedzący, więc musiał wiedzieć już nieskończenie wcześniej, że ludzie będą kuszeni w raju przez podstępnego węża, i że ulegną tej pokusie.

Biorąc pod uwagę atrybuty Boga (wszechmoc, wszechwiedza, wszechobecność itp.), dzięki którym ma on nieskończone i niczym nie ograniczone możliwości, można założyć, iż mógł on stworzyć doskonałą parę protoplastów ludzkości i z niej wywieść rodzaj ludzki. Zamiast tego Bóg postanowił zapoczątkować nasz gatunek z osobników o skażonej grzechem naturze, wiedząc doskonale jakie to będzie miało brzemienne skutki w przyszłości: zło niepodzielnie zapanuje nad ludźmi.

Dalsze jego działania opisane w Biblii jeszcze bardziej go pogrążają. Kiedy po jakimś czasie ludzie na Ziemi zaczęli coraz więcej grzeszyć i postępować niegodziwie (wskutek kary Bożej nałożonej na ludzi w raju), Bóg zniesmaczony mocno tym faktem, postanowił zniszczyć swoje nieudane dzieło i potopić wszystko co żyje w falach ogólnoświatowego potopu. Gdyby rzeczywiście tak uczynił i zaczął od nowa swe dzieło, stwarzając nową i doskonałą parę ludzi i z niej wywiódł równie doskonały rodzaj ludzki, można by mu wybaczyć ten nieudany początek stworzenia.

Jednakże ów biblijny Bóg zachował się (nawet nie jak na Boga przystało, a na człowieka) w bardzo infantylny sposób: postanowił uratować z potopu Noego z rodziną i po parze zwierząt z każdego gatunku żyjącego na Ziemi. W tym celu nakazał Noemu wybudowanie arki, w której owi wybrańcy mieli przetrwać bez mała roczny potop. Jakie były skutki tej dziwnej bożej decyzji? Otóż takie, że wszyscy pasażerowie arki (czyli ci z których miała odrodzić się nowa ludzkość i świat zwierzęcy) mieli natury skażone grzesznymi skłonnościami, a zatem ich potomstwo także odziedziczyło równie grzeszne natury. Zatem ów spektakularny masowy mord życia na Ziemi niczego nie zmienił na lepsze w bożym dziele.

I to byłoby już trzecie "tak fatalne w skutkach" przestępstwo popełnione przez biblijnego Boga na ludziach i zwierzętach. Parę następnych pominę z litości, aż wreszcie Bóg (z niewiadomych powodów) wybrał sobie jeden naród spośród wielu plemion istniejących wtedy na Ziemi i obiecał mu swoją opiekę w zamian za służenie sobie i lojalność. Owa boża "opieka" polegała na tym, iż prowadził ów naród od wojny do wojny, od bitwy do bitwy, przelewając morze krwi innych - również bożych dzieci - gdyż postanowił, że pomoże mu pokonać wszystkich jego wrogów i uczynić go wielkim.

Czy to są już wszystkie "tak fatalne w skutkach" przestępstwa tego Boga w stosunku do ludzi? Otóż nie! Bowiem w sytuacji, kiedy ów Bóg zdecydował się na w/wym. działania, których bilans tragicznych skutków był mu doskonale znany dużo wcześniej, zanim podejmował o nich decyzje - a mimo to nie zrezygnował z ich wprowadzenia w życie, to oznacza ni mniej ni więcej, iż WSZYSTKIE zbrodnie ludzkości (włącznie ze zbrodniami Stalina) są zbrodniami Boga. Boga, który wiedział, że do nich dojdzie, znał dokładnie ich przerażające żniwo - a mimo to, nie uczynił nic, aby temu zapobiec i do nich nie dopuścić.

Zatem w najlepszym wypadku można by go oskarżyć o grzech zaniechania w zapobieżeniu zaistnienia zła w jego dziele, a w najgorszym (co jest bardziej logiczne z racji na boże atrybuty) do świadomego przyczynienia się, by istniało zło na Ziemi, a ludzie byli grzeszni z natury i śmiertelni, gdyż wtedy otwiera się potrzeba zaistnienia Odkupiciela i Zbawiciela, który nie byłby do niczego potrzebny, gdyby ludzie byli nieśmiertelni i doskonali. Powtórzę to jeszcze raz: w kontekście wszechmogącego i wszechwiedzącego Boga wszystkie zbrodnie ludzkości należy traktować jako zbrodnie tegoż Boga, popełniane w stosunku do wszystkich swoich stworzeń, a w szczególności - ludzi.

www.listyz(*)-zbrodnie-ludzi-w-imieniu-boga
Elasp (6859 punktów)
>Cytat z książki Michaela Schmidta-Salomona "Humanizm ewolucyjny" :
>"Bóg Żydów, chrześcijan i muzułmanów z pewnością nie nadaje się do roli moralnego wzorca naszych czasów... itd.

Kto lub co się więc nadaje?
Ewing (288 punktów)

A zasady humanizmu ludzkiego ? Wolność, równość, braterstwo. Poszanowanie godności ludzkiej. Pokojowy rozwój ludzkości. Kładzenie nacisku na czynienie dobra, dobre życie tu i teraz, i pozostawienie świata lepszym dla tych, którzy przyjdą po nas, a nie na cierpienie za życia dla uzyskania nagrody po śmierci. Wolność myśli, sumienia, przekonań i badań oraz prawo jednostek do życia wedle własnych upodobań dopóty, dopóki nie szkodzą innym. Zasada, że cel nie uświęca środków; przeciwnie, nasze środki kształtują nasze cele, istnieją więc granice dopuszczalnego działania. Działanie na rzecz minimalizowania ludzkich cierpień i powiększania zakresu ludzkiego szczęścia. Co do osoby raczej trudno znaleźć taki wzorzec. Ludzie i bogowie są ułomni. Dylematy etyczne winny być rozstrzygane przez odwoływanie się do pojęć uniwersalnych, wspólnych dla wszystkich lub dla zdecydowanej większości ludzi. Żadna religia tego nie zapewni, bo żadna nie stanowi uniwersalnego wzorca dla ludzkości, żadna nie jest autorytetem dla ogółu ludzkości.
Elasp (6859 punktów)
>A zasady humanizmu ludzkiego ? Wolność, równość, braterstwo. Poszanowanie godności ludzkiej. Pokojowy rozwój ludzkości. Kładzenie nacisku na czynienie dobra, dobre życie tu i teraz, i pozostawienie świata lepszym dla tych, którzy przyjdą po nas, a nie na cierpienie za życia dla uzyskania nagrody po śmierci. Wolność myśli, sumienia, przekonań i badań oraz prawo jednostek do życia wedle własnych upodobań dopóty, dopóki nie szkodzą innym. Zasada, że cel nie uświęca środków; przeciwnie, nasze środki kształtują nasze cele, istnieją więc granice dopuszczalnego działania. Działanie na rzecz minimalizowania ludzkich cierpień i powiększania zakresu ludzkiego szczęścia."

>Co do osoby raczej trudno znaleźć taki wzorzec.

1. A zatem chcesz zastąpić jedną fikcję inną fikcją?

2. Poza tym skąd pewność, że tak wniosłe ideały doprowadzą do korzystnych skutków? Może i w ekonomii zaproponować pokojowe współistnienie zmiast często bezpardonowej rywalizacji?

3. Jak chcesz skłonić do tych zasad jednostkę egoistyczną, którą nie interesuje "pozostawienie świata lepszym dla tych, którzy przyjdą po nas"?
21-11-2019 20:06 
 Ocena 2 na 2
Ewing (288 punktów)
Ad.1. Fikcja czy dążenie do ideału ? Uważasz, że te zasady humanizmu są nie do zrealizowania ?

Ad.2. Oczywiście, że ekonomia kieruje się innymi zasadami, ale już podział zysków z tej ekonomii może podlegać zasadom humanizmu. Przedsiębiorca prywatny czy państwowy musi kierować się zasadami rynku, konkurencyjności, zysku. To nie jest organizacja filantropijna. Ale uzyskany zysk podlega opodatkowaniu takiemu czy innemu. A ten pobrany podatek podlega podziałowi społecznemu. Natomiast w skali globalnej czy bezpardonowa rywalizacja gospodarcza jest lepsza od pokojowej współpracy ?

Ad.3. Co do wpływu na jednostkę ludzką powinni się wypowiedzieć socjolodzy, psycholodzy, politycy. Kształtowanie świadomości ludzkiej w tym zakresie dopiero się rozwija, zmienia. Dopiero od ok. 200 lat temu ludzie zaczęli powszechniej mówić o ochronie środowiska, przyrody. Pojawiły się pierwsze rezerwaty i parki narodowe, choć już i wcześniej istniały rezerwaty przyrody, ale nie na zasadzie ochrony przyrody w ogóle ale jej ochrony dla potrzeb konkretnych władców jako ich wyłączne tereny łowieckie. Coraz powszechniejsza staje się świadomość, że niszcząc przyrodę człowiek zniszczy i siebie.

A według Ciebie, kto lub co się więc nadaje ? Bo do tej pory właściwie nie wypowiedziałeś się w tej sprawie. Robisz uniki, nie masz zdania na ten temat ?
Elasp (6859 punktów)
>Ad.1. Fikcja czy dążenie do ideału ? Uważasz, że te zasady humanizmu są nie do zrealizowania ?

Należy wziąć pod uwagę demografię. Jeżeli "zasady humanizmu" staną się kiedykolwiek przedmiotem uznania większości, stanie się to za setki lat. W tym czasie ludzkość może być już zupełnie inna (za sprawą postępu technicznego). Podejrzewam, że istotę ludzką będzie można wtedy wykreować w dowolnej postaci i dowolnej chwili i nikomu nie przyjdzie do głowy przypisywać jej jakąkolwiek "godność". "Godność" to relikt "duszy".

>Ad.2. Oczywiście, że ekonomia kieruje się innymi zasadami, ale już podział zysków z tej ekonomii może podlegać zasadom humanizmu. Przedsiębiorca prywatny czy państwowy musi kierować się zasadami rynku, konkurencyjności, zysku. To nie jest organizacja filantropijna. Ale uzyskany zysk podlega opodatkowaniu takiemu czy innemu. A ten pobrany podatek podlega podziałowi społecznemu. Natomiast w skali globalnej czy bezpardonowa rywalizacja gospodarcza jest lepsza od pokojowej współpracy ?

To, jak jest opodatkowany zysk też jest rezultatem bezpardonowej walki - w świecie polityki.

>Ad.3. Co do wpływu na jednostkę ludzką powinni się wypowiedzieć socjolodzy, psycholodzy, politycy. Kształtowanie świadomości ludzkiej w tym zakresie dopiero się rozwija, zmienia. Dopiero od ok. 200 lat temu ludzie zaczęli powszechniej mówić o ochronie środowiska, przyrody. Pojawiły się pierwsze rezerwaty i parki narodowe, choć już i wcześniej istniały rezerwaty przyrody, ale nie na zasadzie ochrony przyrody w ogóle ale jej ochrony dla potrzeb konkretnych władców jako ich wyłączne tereny łowieckie. Coraz powszechniejsza staje się świadomość, że niszcząc przyrodę człowiek zniszczy i siebie.

Chodzi mi o to: czy do przekonania ludzi do zasad humanizmu mają być użyte metody racjonalne, czy irracjonalne?

>A według Ciebie, kto lub co się więc nadaje ? Bo do tej pory właściwie nie wypowiedziałeś się w tej sprawie. Robisz uniki, nie masz zdania na ten temat ?

Nie powiem nic oryginalnego: uważam, że nadają się do tego wzorce obecne w najdoskonalszej kulturze, a mianowicie europejskiej kulturze chrześcijańskiej. Humanizm wydaje mi się śmiesznym i nieracjonalnym zabobonem (człowiek opiewa człowieka, małpa opiewałaby małpę), intelektualnie nie bardziej do obrony niż zasady teologii chrześcijańskiej, Można więc spokojnie zostać przy nich, zważywszy ich sukces kulturowy i cywilizacyjny.
Ewing (288 punktów)

Przemawia przez Ciebie europocentryzm a właściwie religia chrześcijańska. Religia nastawiona na Boga a nie na ludzi. Ludzie cierpią za swoje i nieswoje grzechy bo tak chciał Bóg a jak będą mu pokorni i posłuszni trafią do hipotetycznego nieba. Tak myślałem - jesteś katolikiem.
Elasp (6859 punktów)
>Tak myślałem - jesteś katolikiem.

Co z tego? Też jesteś katolikiem. I istniejesz dzięki katolicyzmowi, bo twoje babki, prababki, praprababki nie mogły się przejąć hasłami feministycznymi i nie usuwały swoich ciąż. Przynajmniej jedna z twoich przodkiń mogła mieć taki zamiar, a przynajmniej mogła mieć (w przeciągu ostatniego tysiąca lat).


22-11-2019 19:36 
 Ocena 1 na 1
Ewing (288 punktów)
Moi praojcowie a zapewne i Twoi byli poganami. I istniejemy dzięki nim, bo oni byli przed naszymi ojcami i matkami. To po pierwsze.
Po drugie : skąd taka pewność, że moi bezpośredni przodkowie to katolicy ?
I po trzecie : zapewne jesteś jezuitą a może inny zakon ? Zakładam, że jednak jezuitą - to oni mają za zadanie walczyć na pierwszej linii frontu z ateistami, wchodzić z nimi w dyskusje. Na pewno nie jesteś świeckim barankiem - taki nie interesuje się zasadami swojej religii, po prostu sam nie wie, w co wierzy. Jest w stadzie baranów i to mu wystarczy.
Jak to jest podszywać się pod kogoś innego, w tym przypadku pod agnostyka ? Tak przez wieki działa kościół : tam, gdzie z jakiś powodów nie można wprost zastosować metod inkwizycyjnych tam stosuje się podstęp, prowokacje i kłamstwa. Działacie dalej tak samo. Nie walczycie pod otwartą przyłbicą, chcecie być dywersantami i prowokatorami. Dowód - choćby Twoje wcześniejsze pytanie, cytuję : " Zatem chcesz zastąpić jedną fikcję inną fikcją ? ". Sam nazywasz swoją religię fikcją, udając kogoś innego niż katolika. Tak promujesz swoją wiarę ? Właściwie to ją sam profanujesz. I ty chcesz być wiarygodny ? Cel uświęca środki - to podstawowa zasada katolicyzmu, którą walnie wprowadzasz w swoje działanie. Nieważne, czy stosowane metody są etyczne, ważne aby przyczyniały się do osiągnięcia celu. Tylko czy złem można osiągnąć dobro ? Pytanie retoryczne, dzisiejszy kościół i współczesny kler są już tak zdemoralizowani moralnie, że nie ma granic, których by nie przekroczyli, aby osiągnąć swoje cele.
Ewing (288 punktów)
I jeszcze jedno. Mogę jezuicie z Tobą dyskutować, nie ma sprawy. Tylko miej w sobie tą uczciwość i odwagę, aby przyznać się kim jesteś, nie kłam i nie oszukuj.
szarley (54912 punktów)
>Na pewno nie jesteś świeckim barankiem - taki nie interesuje się zasadami swojej religii, po prostu sam nie wie, w co wierzy. Jest w stadzie baranów i to mu wystarczy.

Dołączę do kolekcji dogmatów

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
22-11-2019 20:07 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Moi praojcowie a zapewne i Twoi byli poganami. I istniejemy dzięki nim, bo oni byli przed naszymi ojcami i matkami. To po pierwsze.

Tak, dlatego należałoby mieć szacunek dla ich postaw i wierzeń, jeżeli tylko byłby znane. Trzeba więc szanować te, co do których można mniej więcej wiedzieć, jakie były (=chrześcijaństwo mniej więcej ostatniego tysiąca lat).

>Po drugie : skąd taka pewność, że moi bezpośredni przodkowie to katolicy ?

Pewności nie mam, ale chyba to bardziej prawdopodobne, niż to, że byli racjonalistami.

>I po trzecie : zapewne jesteś jezuitą a może inny zakon ? Zakładam, że jednak jezuitą - to oni mają za zadanie walczyć na pierwszej linii frontu z ateistami, wchodzić z nimi w dyskusje. Na pewno nie jesteś świeckim barankiem - taki nie interesuje się zasadami swojej religii, po prostu sam nie wie, w co wierzy. Jest w stadzie baranów i to mu wystarczy.

Nie jestem żadnym jezuitą, ani nie jestem w żadnym innym zakonie. Katolicyzm i chrześcijaństwo traktuję jako stanowiska teoretyczne i porównuję je z innymi, np. z racjonalizmem. Nic nie poradzę na to, że porównanie takie nie wypada na korzyść racjonalizmu. Odpowiada za to m.in. marny kaliber intelektualny racjonalistów.

>Jak to jest podszywać się pod kogoś innego... itd.

Uwaga poczyniona wyżej ma zastosowanie.
22-11-2019 22:45 
 Ocena 1 na 1
Ewing (288 punktów)

Dzisiaj odpowiem tylko krótko co do opinii o marnym kalibrze racjonalistów : Mam taką samą opinię o katolikach.
Katolik nie myśli. Katolik tylko wierzy, że myśli.
22-11-2019 23:41 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)

>Katolik nie myśli. Katolik tylko wierzy, że myśli.

Czyli taki np. ojciec Mersenne nie myślał, tylko wierzył, że myślał - ?
23-11-2019 00:29 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>. Odpowiada za to m.in. marny kaliber intelektualny racjonalistów.

Racjonalista jest rowniez katolik, ktory idzie do pracy zamiast czekac na manne z nieba.
Racjonalista jest rowniez katolik, ktory z grypa idzie do lekarza a nie swojego boga.
Racjonalista jest rowniez katolik, ktory pomimo przykazan od swojego boga kradnie i oszukuje.

Slowem, katolik jest rowniez racjonalista jesli swiadectwo jego wiary mialo by kosztowac (czy to zdrowie, zycie lub zarobione pieniadze).
Jesli swiadectwo jest darmowe (pisanina po forach, p*****lenie o szopenie wsrod znajomych, chodzenie do kosciola, opowiadanie o swojej glebokiek wierze, twierdzenie, ze cos takiego jak bog istnieje itd.) to marnymi racjonalistami sa tylko niewierzacy 😂😂😂😂😂
23-11-2019 21:25 
 Ocena 2 na 2
Ewing (288 punktów)

> Tak, dlatego należałoby mieć szacunek dla ich postaw i wierzeń, jeżeli tylko byłby znane. Trzeba więc szanować te, co do których można mniej więcej wiedzieć, jakie były (=chrześcijaństwo mniej więcej ostatniego tysiąca lat).

Fakt, pogan już prawie nie ma. Zadbali o to w przeszłości Twoi współwyznawcy. Ogniem i mieczem - bezwzględnie. Choć może nie do końca skutecznie : do dzisiaj bowiem w polskiej kulturze funkcjonują pozostałości kultury pogańskiej, choćby Marzanna, Noc Sobótkowa, Dziady.

> Pewności nie mam, ale chyba to bardziej prawdopodobne, niż to, że byli racjonalistami.

Tak, na pewno bardziej prawdopodobne w kraju, gdzie większość stanowią chrześcijanie a właściwie katolicy. Ale akurat mój ojciec i jeden z dziadków byli agnostykami.

> Nie jestem żadnym jezuitą, ani nie jestem w żadnym innym zakonie. Katolicyzm i chrześcijaństwo traktuję jako stanowiska teoretyczne i porównuję je z innymi, np. z racjonalizmem. Nic nie poradzę na to, że porównanie takie nie wypada na korzyść racjonalizmu. Odpowiada za to m.in. marny kaliber intelektualny racjonalistów.

Co do tego, że nie jesteś zawodowym katolikiem nie jestem do końca przekonany. Wystarczy tylko zobaczyć daty wpisów Twoich innych postów na Racjonaliście : 24 godziny na dobę, przez cały dzień. Wygląda na to, że robisz to po prostu w swojej pracy. Ale niech Ci będzie, dla mnie w sumie żadna różnica.

>>Jak to jest podszywać się pod kogoś innego... itd.
> Uwaga poczyniona wyżej ma zastosowanie.
>

To mi wygląda na Twoje problemy co najmniej z logiką jeśli nie z psychiką. Publicznie przyznajesz, że Twoja religia to fikcja a jednocześnie deklarujesz, że jesteś wyznawcą tej fikcji.

Co do marnego Twoim zdaniem kalibru intelektualnego racjonalistów. Wstąpiłeś katoliku na bardzo grząski dla Ciebie grunt. Wszystkie badania wskazują, że im ludzie bardziej inteligentni, tym więcej wśród nich ateistów. Najmniej jest ich wśród ludzi z wykształceniem podstawowym a najwięcej wśród ludzi z wykształceniem wyższym.Istnieje negatywny związek pomiędzy inteligencją a religijnością. Innymi słowy: im wyższy iloraz inteligencji, tym większa szansa, że dana osoba jest ateistą. Bardzo wysoki jest odsetek ateistów wśród naukowców. Na przykład na podstawie badań przeprowadzonych na członkach amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk (NAS) ustalono, że w okresie niecałych stu lat (od 1914 do 1998) odsetek naukowców tej Akademii wierzących w Boga spadł z 27.7% (1914) do 7.0% (1998). Liczba ateistów w 1998r. sięgnęła aż 72.2% (względem 52.7% z 1914r.). Chcesz zaprzeczyć tym faktom ? Jeden ojciec Mersenne tu nie wystarczy.

No, ale wróćmy do meritum tematu : Jak to katolicki Bóg nierówno traktuje ludzi i diabły.
Czekam na Twoje stanowisko w tej sprawie. Jakoś do tej pory się w tej sprawie nie wypowiedziałeś. Brakuje Ci kontrargumentów czy też zgadzasz się z tą tezą ?
sable (465 punktów)
> Kto lub co się więc nadaje?
Ten, kto stworzył boga żydów, chrześcijan i muzułmanów, bo przecież ktoś lub coś takiego musiało być.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Cytat z książki Michaela Schmidta-Salomona "Humanizm ewolucyjny" :
>"Bóg Żydów, chrześcijan i muzułmanów z pewnością nie nadaje się do roli moralnego wzorca naszych czasów. Wręcz przeciwnie - gdyby Biblia rzeczywiście była "słowem Bożym", należałoby opisanemu w niej boskiemu tyranowi postawić wielokrotny zarzut popełnienia straszliwych zbrodni przeciwko ludzkości. Żaden, nawet najbardziej zdegenerowany osobnik naszego gatunku, nie popełnił nigdy tak fatalnych w skutkach przestępstw, jakie Biblia przypisuje Bogu!".
>
Pisze jak pisać może człowiek nierozumny i pozbawiony rozsądku.
W Liście do Rzymian apostoł Paweł zapytał: "Czy u Boga jest niesprawiedliwość?" I zdecydowanie odparł: "Przenigdy!" Następnie zwrócił uwagę na miłosierdzie Boże i przypomniał, jak Jehowa wyjaśnił faraonowi, dlaczego pozwala mu żyć jeszcze przez jakiś czas, podczas gdy przeciwstawia się Bogu.
Apostoł wykazał też, że ludzie są jak glina w rękach garncarza, po czym napisał: "A jeśli Bóg, chociaż chciał okazać swój srogi gniew i dać poznać swą moc, tolerował z ogromną miarą wielkodusznej cierpliwości naczynia srogiego gniewu przyszykowane na zagładę, żeby dać poznać bogactwo swej chwały na naczyniach miłosierdzia, które z góry przygotował ku chwale, mianowicie na nas, których powołał nie tylko spośród Żydów, lecz także spośród narodów, to co z tego?" (Rzymian 9:14-24).
"Naczyniami srogiego gniewu przyszykowanymi na zagładę" są wszyscy ci, którzy od buntu w Edenie sprzeciwiają się Jehowie i Jego prawom. Przez cały ten okres Bóg jednak przejawia wielkoduszną cierpliwość. Niegodziwcy szydzą z Jego poczynań, prześladują Jego sług, a nawet zabili Mu Syna.
Jehowa wykazał wielkie opanowanie i dał wystarczająco dużo czasu, by wszystkie stworzenia mogły się w pełni przekonać, jak katastrofalne skutki przynosi nieposłuszeństwo i niezależne panowanie człowieka. Jednocześnie śmierć Jezusa otworzyła drogę do wybawienia posłusznych ludzi i ‛zniweczenia dzieł Diabła'. napisano: (1 Jana 3:8) "Kto trwa w grzechu, pochodzi od Diabła, bo Diabeł grzeszy od początku. Syn Boży został ujawniony po to, żeby zniszczyć wszystko, czego dokonał Diabeł".
(Hebrajczyków 2:14, 15) "Skoro więc "dzieci" są krwią i ciałem, to i on stał się krwią i ciałem, żeby przez swoją śmierć unicestwić tego, który może powodować śmierć, czyli Diabła,  i żeby uwolnić wszystkich, którzy z powodu strachu przed śmiercią przez całe życie byli w niewoli".
.Kto może tak bezkarnie wypowiadać takie bluźnierstwa i szerzyć kłamstwo? Tylko ktoś kto ma pewność, że po wypowiedzeniu takiego bluźnierstwa, dzięki miłosiernemu Bogu, nie padnie natychmiast martwy na ziemie i nie skona. A przecież należy mu się taka kara za wypowiedzenie takich oszczerstw. Gdy Hiob cierpiał, przyszło do niego trzech jego towarzyszy, którzy mieli go pocieszyć w jego niedoli. Nie znali Boga, mówili więc nieprawdę i kłamali. Hiob woła: "Doprawdy, jesteście ludźmi i z wami umrze mądrość!" (Hioba12:2). Hiob trwał w swej nieskazitelności, odrzucił pozbawione mądrości Bożej rady tych ludzi. Jak zareagował Bóg? Bóg pozwolił im rozmawiać z Hiobem, by w ten sposób ujawnili stan swego serca i swe przekonania. Potem jedynie dzięki Hiobowi, dzięki jego modlitwom, Jehowa ich nie zgładził, dając im w ten sposób kolejną szansę na zmianę swej opinii o Boga i poznaniu prawdy o Nim. A wydawało się im, że znają prawdę o Hiobie i o Bogu. Bóg na nikogo nie sprowadza śmierci ani mąk wszelakiego rodzaju. Nie On jest winny makabrycznych dokonań człowieka przeciw człowiekowi, człowieka przeciw zwierzętom, ziemi i przeciwko prawu.
I na koniec: (Jakuba 1:5) "Jeśli więc komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, a ją otrzyma, bo On daje wszystkim szczodrze i bez wypominania".
Duch Prawdy (14787 punktów)
"Jeśli więc komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, a ją otrzyma, bo On daje wszystkim szczodrze i bez wypominania".
Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje...:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,799785#w802311


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
24-11-2019 20:31 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>"Jeśli więc komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, a ją otrzyma, bo On daje wszystkim szczodrze i bez wypominania".
> Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje...:
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,799785#w802311

Błąd. "Kto rano wstaje ten leje jak z cebra".

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
Żydzi wielokrotnie odrzucali Jehowę, czynili źle, w końcu Jehowa, po zabiciu przez nich Jego Syna Jezusa, zostawił ich samym sobie, a tym samym wydał ich Szatanowi i demonom. Ten zaś rozproszył ich po całej ziemi. Nominalne chrześcijaństwo, na czele z Kościołem katolickim, w ogóle o Jehowie Bogu nic nie chce słyszeć, odrzucili Go czyniąc bogiem Trójce świętą w której jest Bóg Ojciec, Boga Syn - Jezus - będący aniołem i duch święty - bezosobowa siła, którą posługuje się Bóg. Zmienili treść Biblii dla podkreślenia swojej wiary i przyjętych dogmatów. Zmienili dekalog, wprowadzili naukę o trójcy świętej, o duszy nieśmiertelnej, o piekle, wiecznych mękach piekielnych - czego w Biblii nie ma. Wprowadzili wiele innych elementów odchodząc tak daleko od Pisma Świętego, że w katolickiej wierze nie ma dla prawdziwego Boga Jehowy miejsca.
Zaś, co do muzułmanów, to podobnie jak kościół katolicki podstawy swej wiary oparli na ludzkich pomysłach, nie zaś na Piśmie Świętym pochodzącym od prawdziwego Boga, ale na ludzkich fantazjach niby objawionych 14 wieków temu, a zapisanych w Koranie. Dla nich Muhammad jest wyższy od Jezusa i jest on tym zapowiedzianym przez Mojżesza prorokiem. W Księdze Biblii Powtórzonego Prawa 18:18 zapisano Słowa Boga Jehowy: "Powołam spośród ich braci proroka takiego jak ty i włożę swoje słowa w jego usta. Będzie mówił im wszystko, co mu nakażę". Według Islamu Allah, bóg Islamu, nie miał Syna (Koran 112:1-4) "Mów: "On Bóg Jeden, Bóg Wiekuisty! Nie zrodził i nie został zrodzony! Nikt Jemu nie jest równy". Arabskie słowo Allah znaczy Bóg (jeden i jedyny prawdziwy Bóg, który stworzył cały wszechświat). To słowo Allah islamiści uznają jednocześnie za imię Boga.
Jak więc widać nic dziwnego w tym, że owe trzy dominujące religie, tak niewłaściwie interpretują sprawy Boga i Jego działań. Bo skoro przedstawiciele tych religii nie poznali Boga, nie potrafią też odpowiednio przedstawić prawość i sprawiedliwość Boga. To daje możliwość wypowiadania się i ocenę Boga ludziom, którzy całkowicie daleko są od Niego, kwestionują Jego istnienie, siłą rzeczy nie mają zrozumienia Jego przekazu.
To tacy tzw. "szydercy", zapowiedziani w Biblii, a których w czasie końca tego systemu rzeczy będzie wielu. Około 64 roku apostoł Piotr ostrzegał w swym drugim natchnionym liście: "W dniach ostatnich przyjdą szydercy ze swym szyderstwem, postępujący według własnych pragnień" (2 Piotra 3:3).
01-12-2019 20:19 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>Żydzi wielokrotnie odrzucali Jehowę, czynili źle, w końcu Jehowa, po zabiciu przez nich Jego Syna Jezusa, (...)

To jest nieprawda. Kłamiesz pisząc, że Żydzi zabili Jezusa.
Zgodnie z tekstem czterech ewangelii kanonicznych Jezus został ukrzyżowany z wyroku Piłata, rzymskiego namiestnika (prefekta) Judei. Przykładowo w Ewangelii Mateusza jest (przytaczam według przekładu świadków Jehowy)
Wtedy [Piłat] zwolnił im Barabasza, zaś Jezusa kazał ubiczować i wydał go, aby zawisł na palu (Mt 27, 26).
Analogicznie w: Mk 15, 15; Łk 23, 24-25 oraz J 19, 16.
Jak widzisz wyrok śmierci wydał Piłat, a nie Żydzi.

Do krzyża (pala) Jezusa przybili żołnierze rzymscy, a nie Żydzi. W sposób jednoznaczny jest to opisane w ewangeliach Mateusza (Mt 27, 27-35) oraz według Jana (J 19, 23) (przytaczam również według przekładu świadków Jehowy)
Kiedy więc żołnierze zawiesili Jezusa na palu, wzięli jego szaty wierzchnie i podzielili na cztery części (...) (J 19, 23).

Pomimo oczywistych starań ewangelistów zmierzających do oczyszczenia Piłata z odpowiedzialności za ukrzyżowanie Jezusa oraz zrzucenia winy na Żydów - co jest widoczne m.in. u Marka i Łukasza we fragmentach opisujących ukrzyżowanie - wniosek z przytoczonych wersetów (i znajomości historii) jest oczywisty:
Odpowiedzialnym za ukrzyżowanie Jezusa jest Poncjusz Piłat oraz Imperium Rzymskie, którego był przedstawicielem. Józef Kajfasz, arcykapłan żydowski, jest wprawdzie winien przekazania Jezusa Piłatowi, ale to nie on wydał na Jezusa wyrok śmierci. Kajfasz był prokuratorem oskarżającym Jezusa, ale to nie on wydał wyrok śmierci, lecz Piłat.

>(...) zostawił ich samym sobie, a tym samym wydał ich Szatanowi i demonom. Ten zaś rozproszył ich po całej ziemi.

Przynajmniej na tym forum daruj sobie brednie z szatanem i demonami, bo pisząc o nich nie tylko się ośmieszasz, ale robisz z siebie średniowiecznego dziwoląga (łagodniej nie potrafię tego napisać).

>Około 64 roku apostoł Piotr ostrzegał w swym drugim natchnionym liście: (...)

Apostoł Piotr nie napisał ani jednego z dwóch przypisywanych mu listów.
Zgodnie z tradycją chrześcijańską, utrwaloną głównie przez Euzebiusza z Cezarei, Piotr zmarł na krzyżu pod koniec panowania Nerona (54-68 n.e.). Dokładna data śmierci Piotra nie jest znana.
Tymczasem pierwszy list datowany jest na około 100 rok, zaś drugi - powszechnie uważany za najmłodszą kompozycję w Nowym Testamencie - powstał nie wcześniej niż w 125 roku. Jak widzisz Piotr nie mógł żadnego z tych listów napisać, bo raczej nie należy zakładać, że dyktował je komuś z grobu.

Po za tym - o czym już do Ciebie pisałem, a Ty powinieneś to wiedzieć niezależnie ode mnie - Piotr (oraz zapewne wszyscy pozostali apostołowie) był analfabetą. W dwóch wypowiedziach, na które powołałem się powyżej, podałem kilka świadczących o tym argumentów. Najważniejszy z nich podał autor Dziejów Apostolskich, pisząc że Piotr i Jan to ludzie nieuczeni i prości (Dz 4, 13).

Ponadto szczegółowa analiza i porównanie obu listów jednoznacznie wskazują m.in., że:
-- z uwagi na znaczne między nimi różnice stylu nie mogą być one dziełem tego samego autora;
-- zostały napisane przez wykształconych greckojęzycznych chrześcijan, a nie przez aramejskiego chłopa.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
01-12-2019 20:02 
 Ocena 7 na 7
Andrzej.51 (15814 punktów)
Ewing przytoczył cytat z książki Michaela Schmidta-Salomona "Humanizm ewolucyjny" trafnie ukazujący prawdziwe oblicze starotestamentowego Boga imieniem Jahwe:
>>"Bóg Żydów, chrześcijan i muzułmanów z pewnością nie nadaje się do roli moralnego wzorca naszych czasów. Wręcz przeciwnie - gdyby Biblia rzeczywiście była "słowem Bożym", należałoby opisanemu w niej boskiemu tyranowi postawić wielokrotny zarzut popełnienia straszliwych zbrodni przeciwko ludzkości. Żaden, nawet najbardziej zdegenerowany osobnik naszego gatunku, nie popełnił nigdy tak fatalnych w skutkach przestępstw, jakie Biblia przypisuje Bogu!".

Ty zaś w swoim stylu zakwestionowałeś to przypisując brak rozumu i rozsądku zapewne i Ewingowi i autorowi książki:
>Pisze jak pisać może człowiek nierozumny i pozbawiony rozsądku.

Sprawdźmy zatem, komu naprawdę brak rozumu i rozsądku. Mam jednak niczym nieodparte przeczucie, że w tej akurat sprawie ani Ewinga ani M. Schmidta-Salomona nie należy o to posądzać.

>W Liście do Rzymian apostoł Paweł zapytał: "Czy u Boga jest niesprawiedliwość?" I zdecydowanie odparł: "Przenigdy!"

Z przytoczonego przez Ciebie fragmentu Listu do Rzymian wynika, iż według ap. Pawła starotestamentowy Jahwe nie jest niesprawiedliwy. No cóż, Paweł napisał to, co chciał napisać, ale to bynajmniej nie oznacza, że miał rację. Papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. Pisać można wszystko, co się tylko chce. Bzdury też. Z tego Paweł doskonale zdawał sobie sprawę.

>Następnie zwrócił uwagę na miłosierdzie Boże i przypomniał, jak Jehowa wyjaśnił faraonowi, dlaczego pozwala mu żyć jeszcze przez jakiś czas, podczas gdy przeciwstawia się Bogu.

Zgadza się. Twój Jehowa wyjaśnił faraonowi - który, pomimo usilnych próśb Mojżesza i Aarona, nie chciał wypuścić Żydów z Egiptu - dlaczego pozwala mu żyć:
Lecz tylko dlatego zachowałem cię przy życiu, by ci pokazać swoją siłę i by rozgłaszano imię moje po całej ziemi (Wj 9, 16).

Faraon uparcie obstawał przy swoim, pomimo że Mojżesz z Aaronem kilkakrotnie kierował do niego prośby o zgodę na czasowe wyjście Żydów z Egiptu. Niewytłumaczalny jest ten jego upór tym bardziej, że Jahwe systematycznie karał Egipcjan kolejnymi plagami pokazując mu - zgodnie z obietnicą - swoją siłę.
Faraon ustąpił dopiero po dziesiątej pladze, czyli po wymordowaniu przez Jahwe wszystkich pierworodnych synów Egipcjan (również pierworodnych egipskiego bydła):
O północy zabił Pan wszystkich pierworodnych w ziemi egipskiej, od pierworodnego syna faraona, który miał zasiąść na jego tronie, aż do pierworodnego syna więźnia, który był w więzieniu, i wszelkie pierworodne bydła (Wj 12, 29).
A cóż to dla Boga? Drobiazg. W czymś mu ci pierworodni zaszkodzili? W niczym. Przecież to faraon nie zezwalał na wyjście Izraelitów z Egiptu, a nie wszyscy męscy pierworodni. Ale czy to ważne? Nie. Przecież postanowił Jahwe pokazać faraonowi swoją siłę, więc pokazał.

Ilu pierworodnych pochłonęła dziesiąta plaga egipska? W mojej skromnej ocenie co najmniej pięćset tysięcy, choć zapewne można jeszcze coś do tego dorzucić. To dużo. To bardzo dużo! Pięćset tysięcy a może i więcej istnień ludzkich unicestwił Twój Jehowa, starotestamentowy Bóg okrutnik, tylko dlatego, że faraon był uparty.
Jakoś taki mało sympatyczny ten Twój Jehowa.

Jedna rzecz wymaga jeszcze wyjaśnienia. Warto zastanowić się nad tym, dlaczego faraon był taki zatwardziały i nie chciał wypuścić Żydów ze swojego kraju. Wyjaśnienie można znaleźć w przywołanym przez Ciebie Liście Pawła do Rzymian oraz w starotestamentowej Księdze Wyjścia.

W Liście do Rzymian Paweł - odwołując się do pobytu Żydów w Egipcie - napisał
Mówi bowiem [Bóg] do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję. [...] Zaiste więc, nad kim [Bóg] chce, okazuje zmiłowanie, a kogo chce, przywodzi do zatwardziałości (Rz 9, 18).
Wynika z tego, że według Pawła, Jahwe uczynił faraona upartym (przywiódł go do zatwardziałości), a następnie zesłał na Egipt dziesięć plag tylko dlatego, że faraon był uparty.

Sprawdźmy, co na ten temat mówi Księga Wyjścia.
W trzech wersetach znajduje się potwierdzenie tego, co Paweł napisał w Liście do Rzymian. Przykładowo w Wj 4, 21 jest
I rzekł Pan do Mojżesza: Gdy wrócisz do Egiptu bacz, byś dokonał przed faraonem wszystkich tych cudów, do których udzieliłem ci mocy. Ja zaś znieczulę serce jego, tak że nie wypuści ludu.
Analogicznie jest w Wj 7, 3 oraz Wj 7, 12.

Złe Twój Jehowa wystawił sobie świadectwo. Bardzo złe.
Z opowieści o plagach egipskich wynika bowiem nieodparcie, że postępowanie człowieka - w tym przypadku faraona - zostaje spowodowane przez Boga Jahwe i mimo to uznane przez niego za grzeszne, co skutkuje zesłaniem przez tegoż Jahwe dotkliwej kary nie tylko na owego "grzesznika" - co i tak byłoby wysoce niewłaściwe - ale również na miliony niewinnych ludzi.

Może więc Michael Schmidt-Salomon miał rację pisząc, że starotestamentowemu Bogu okrutnikowi należałoby postawić wielokrotny zarzut popełnienia zbrodni ludobójstwa?
 A Ty co o tym sądzisz?
Po cóż pytam? Przecież Ty zapewne uznajesz opisane zachowanie Jehowy za właściwe, podobnie jak nieznany autor psalmu numer 136, który napisał
[Wysławiajcie] tego [czyli Jahwe], który pobił Egipt w pierworodnych jego, albowiem na wieki trwa łaska jego! (Ps 136, 10).

Zakończę zwięzłą sentencją Jana Tadeusza Stanisławskiego, znanego swego czasu polskiego satyryka:
Jeżeli, daj Boże, Pana Boga nie ma, to chwała Bogu; ale natomiast jeśli, nie daj Bóg, Pan Bóg jest, to niech nas ręka boska broni.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>Cytat z książki Michaela Schmidta-Salomona "Humanizm ewolucyjny" :
>"Bóg Żydów, chrześcijan i muzułmanów z pewnością nie nadaje się do roli moralnego wzorca naszych czasów. Wręcz przeciwnie - gdyby Biblia rzeczywiście była "słowem Bożym", należałoby opisanemu w niej boskiemu tyranowi postawić wielokrotny zarzut popełnienia straszliwych zbrodni przeciwko ludzkości. Żaden, nawet najbardziej zdegenerowany osobnik naszego gatunku, nie popełnił nigdy tak fatalnych w skutkach przestępstw, jakie Biblia przypisuje Bogu!".
>"Wystarczy przypomnieć chociażby zmiecenie z powierzchni ziemi Sodomy i Gomory, globalną masakrę dokonaną na ludziach i zwierzętach w formie tzw. potopu czy też wiszącą nad chrześcijanami i muzułmanami groźbę wiecznych mąk piekielnych, przy których blednie każda ziemska, a więc ograniczona czasowo kara".
>
Czy mieszkańcy Sodomy i Gomory nie zasłużyli sobie na takie potraktowanie? Czytasz: (Judy 7) "Tak samo Sodoma, Gomora i okoliczne miasta bez reszty oddawały się niemoralnym kontaktom seksualnym i zaspokajały nienaturalne cielesne pragnienia. Stanowią dla nas ostrzegawczy przykład, bo na zawsze zostały ukarane ogniem".
Albo ci co zginęli w potopie, też nie zasłużyli na zagładę? Czytasz: (Rodzaju 6:11-13) "A w oczach prawdziwego Boga ziemia była zrujnowana i napełniona przemocą. Tak, Bóg zobaczył, że ziemia została zrujnowana, gdyż wszyscy ludzie dopuszczali się niegodziwości. Potem Bóg powiedział do Noego: "Postanowiłem unicestwić wszelkie żywe stworzenia, bo z powodu ludzi ziemia jest pełna przemocy. Dlatego ich zgładzę, a ziemię obrócę w ruinę.""
A jak sądzisz, czy ci którzy zginą w Armagedonie, bo tak będzie, to należy ich zaliczyć do tej wspólnej grupy niewinnych i dobrych ludzi niesprawiedliwie potraktowanych przez Boga? Zobacz: (Psalm 37:10) "Jeszcze tylko chwilka i już nie będzie niegodziwych, spojrzysz tam, gdzie byli, ale już ich tam nie zobaczysz".
Przecież już wiesz, że nie ma piekła, nie ma więc wiecznych mąk piekielnych i że karą za grzech jest śmierć. Cóż więc? Trzeba sobie tylko wyjaśnić dlaczego, ci wszyscy, zostali przez Boga, u którego nie ma stronniczości, ocenieni jako grzesznicy, i dlaczego na nich nadszedł już czas, by ich zgładzić i unicestwić, potraktować jako niegodziwców zasługujących na karę. Co zaś o postępowaniu Boga z niegodziwcami mówi Biblia? Napisano: (Psalm 37:1, 2) "Nie denerwuj się z powodu złych ludzi ani nie zazdrość złoczyńcom. Uschną tak szybko jak trawa, zwiędną jak młoda zielona roślinność".
(Psalm 37:10) "Jeszcze tylko chwilka i już nie będzie niegodziwych, spojrzysz tam, gdzie byli, ale już ich tam nie zobaczysz".
(Psalm 37:13-15) "Ale Jehowa będzie się śmiał z niegodziwego, bo wie, że nadejdzie jego kres. Niegodziwi wyciągają miecze i napinają łuki, żeby powalić zgnębionych i biednych, żeby pozabijać tych, którzy postępują szlachetnie. Ale miecz niegodziwych przebije ich własne serce, ich łuki zostaną połamane".
(Psalm 37:20) "Ale niegodziwi zginą, wrogowie Jehowy znikną jak wspaniałe pastwiska, znikną jak dym".
(Psalm 37:22) "Ci, którym Bóg błogosławi, posiądą ziemię, ale ci, których przeklął, zostaną zgładzeni".
(Psalm 37:35, 36) "Widziałem, jak bezwzględny, zły człowiek rozpierał się niczym bujne drzewo w rodzimej glebie. Nagle jednak przeminął - i już go nie było. Szukałem go, ale nie dało się go znaleźć".
(Psalm 37:38) "Ale wszyscy, którzy łamią prawo, zostaną zgładzeni, niegodziwi nie będą mieli przed sobą żadnej przyszłości".
(Kaznodziei 8:11) "Ponieważ wyrok za zły czyn nie jest wykonywany szybko, ludzie nabierają w sercach śmiałości do popełniania zła".

I na koniec czytasz:
(2 Piotra 2:4-10) "Przecież Bóg nie powstrzymał się od ukarania aniołów, którzy zgrzeszyli, ale wtrącił ich do Tartaru i zakuł w łańcuchy gęstej ciemności, żeby czekali na wykonanie wyroku. Nie powstrzymał się też od ukarania starożytnego świata i sprowadził potop na świat pełen bezbożnych ludzi. Zarazem jednak ocalił Noego, głosiciela prawości, i siedem innych osób. Ponadto ukarał miasta Sodomę i Gomorę, gdy spalił je na popiół. W ten sposób pokazał bezbożnym ludziom, co ma nadejść. Zarazem jednak uratował prawego Lota, który był bardzo udręczony rozpasaniem niegodziwych ludzi, bo tego prawego człowieka dzień w dzień męczyły niegodziwe uczynki, które widział i o których słyszał, gdy mieszkał wśród nich. Tak więc Jehowa wie, jak ludzi, którzy są Mu oddani, uratować z próby, a nieprawych zachować, żeby zostali zgładzeni w dniu wykonania wyroku, zwłaszcza tych, którzy usiłują kalać ciało innych i pogardzają sprawującymi władzę. Ci fałszywi nauczyciele, zuchwali i samowolni, nie boją się znieważać tych, których Bóg obdarzył chwałą",
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Czy mieszkańcy Sodomy i Gomory nie zasłużyli sobie na takie potraktowanie?
Nie zasłużyli.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
27-11-2019 22:37 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Czy mieszkańcy Sodomy i Gomory nie zasłużyli sobie na takie potraktowanie?

Który zakaz/nakaz przekroczyli "mieszkańcy Sodomy i Gomory"?

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>Czy mieszkańcy Sodomy i Gomory nie zasłużyli sobie na takie potraktowanie?
>Który zakaz/nakaz przekroczyli "mieszkańcy Sodomy i Gomory"?
>
JEHOWA jest Bogiem, który nie wkracza bez ostrzeżenia. Jego lud wie, że On nie życzy sobie, aby ktokolwiek zginął z powodu zejścia na drogę wiodącą do zagłady. Świadkowie Jehowy, nie tylko Ci współcześni nam, oczywiście są wdzięczni swemu Ojcu niebiańskiemu za to, że ostrzega, prowadzi i wybawia tych, którzy Go miłują.
Prawdziwi wyznawcy Jehowy Boga muszą z powodzeniem prowadzi "twardy bój o wiarę", w przeciwnym razie mogli by ja stracić wraz z utratą uznania Jehowy.
"Pragnę wam przypomnieć - mimo iż wiecie o wszystkim raz na zawsze - że chociaż Jehowa wybawił lud z ziemi egipskiej, to jednak potem wytracił tych, którzy nie okazywali wiary" (Judy 5).

"I aniołów, którzy nie zachowali pierwotnego stanowiska, lecz opuścili swe właściwe miejsce pobytu, zatrzymał wieczystymi więzami w gęstej ciemności na sąd wielkiego dnia" (Judy 6).
Aniołowie zostali stworzeni duchami mającymi szanse żyć bez końca w niebie. Taki był ich początek, ich "pierwotne stanowisko".
"Właściwym miejscem pobytu", czyli wyznaczonym im miejscem zamieszkania, są dla nich niewidzialne niebiosa. Niestety, niektórzy aniołowie samowolnie opuścili swój właściwy dom niebiański. Ponieważ współżycie z kobietami było dla stworzeń duchowych czymś przeciwnym naturze, ci aniołowie, ulegając zupełnie dla nich niestosownym pragnieniom, po prostu grzeszyli. Tak samo "ludzie bezbożni", o których mówi Juda, pożądali niemoralnych stosunków z osobami odmiennej płci.
"Podobnie też Sodoma i Gomora oraz okoliczne miasta, gdy tak samo jak wyżej wymienieni oddały się nieokiełznanej rozpuście i poszły za ciałem w użyciu przeciwnym naturze, posłużyły nam za ostrzegawczy przykład, ponosząc przysądzoną im karę ognia wiecznego" (Judy 7).
Stosunków przeciwnych naturze!
W Biblii jeruzalemskiej czytamy w tym miejscu: "Rozpusta Sodomy i Gomory oraz okolicznych miast była równie nienaturalna". Mieszkańcy ich dopuszczali się rozpusty nie tylko z kobietami, lecz zaspokajali swoje żądze również z mężczyznami, a być może nawet ze zwierzętami. Napisano: (Kapłańska 18:22-25) "‚Nie wolno ci współżyć z innym mężczyzną. Jest to coś obrzydliwego. "‚Mężczyźnie nie wolno współżyć ze zwierzęciem, bo stanie się przez to nieczysty. Również kobiecie nie wolno oddać się zwierzęciu. Jest to czyn niezgodny z naturą. "‚Nie stańcie się nieczyści przez żadną z tych rzeczy, bo przez wszystkie te rzeczy stały się nieczyste narody, które wypędzam przed wami. Ich ziemia jest nieczysta, dlatego sprowadzę na nie karę za ich grzech. I ziemia ta wypluje swych mieszkańców.
Co się wydarzyło w Sodomie i Gomorze?
Zgraja młodych i starszych ludzi z Sodomy zażądała stosunków płciowych z gośćmi Lota, których wzięto za mężczyzn, jednakże te zamiary zostały udaremnione, gdy przebywający w domu dwaj aniołowie porazili ich ślepotą, po czym wyratowali Lota z tego skazanego na zagładę miasta (Rodz. 19:1-17).
Co tak naprawdę jest przyczyną takiego zachowania ludzi, które przecież szczególnie dzisiaj wychodzi na światło dzienne, a ci którzy tak czynią wymagają akceptacji swych zachowań od całych społeczeństw? Mówi o tym List do Rzymian (Rzymian 1:20-32) "Choć jest niewidzialny, to Jego przymioty - Jego wieczna moc i boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata. Można je dostrzec dzięki temu, co zostało stworzone. Dlatego tacy ludzie są bez wymówki. 21 Bo chociaż wiedzieli o Bogu, nie wychwalali Go jako Boga ani Mu nie dziękowali. Ich umysły stały się puste, a ich nierozumne serca ogarnęła ciemność. 22 Mimo że uważali się za mądrych, stali się głupi 23 i zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny zniszczalnego człowieka, a także ptaków, zwierząt czworonożnych i gadów. 24 Dlatego też Bóg, stosownie do pragnień ich serc, zostawił ich na pastwę nieczystości, żeby hańbili swoje ciała. 25 Zamienili oni prawdę Bożą na kłamstwo i wielbili stworzenie - dla niego pełnili świętą służbę zamiast dla Stwórcy, który powinien być wysławiany na wieki. Amen. 26 Właśnie dlatego Bóg zostawił ich na pastwę odrażających żądz seksualnych. Kobiety zamieniły stosunki seksualne zgodne z naturą na przeciwne naturze. 27 Podobnie mężczyźni zrezygnowali ze zgodnych z naturą stosunków seksualnych z kobietą i gwałtownie zapłonęli żądzą jedni do drugich, mężczyźni do mężczyzn. Zaczęli dopuszczać się tego, co ohydne, na samych siebie ściągając karę należną za złe postępowanie. 28 Ponieważ nie chcieli poznać Boga, On zostawił ich na pastwę niewłaściwego sposobu myślenia, żeby robili to, co nie przystoi. 29 Są więc pełni wszelkiej nieprawości, niegodziwości, chciwości, zła, zawiści, skłonni do morderstw, kłótni, podstępni, złośliwi, rozsiewają pogłoski, 30 rzucają oszczerstwa, nienawidzą Boga, są zuchwali, wyniośli, chełpliwi, knują zło, są nieposłuszni rodzicom, 31 nie mają zrozumienia, łamią obietnice, są pozbawieni naturalnych uczuć i niemiłosierni. 32 Choć bardzo dobrze wiedzą, że zgodnie z prawym postanowieniem Bożym dopuszczający się czegoś takiego zasługują na śmierć, nie tylko dalej to robią, ale też z uznaniem odnoszą się do innych, którzy tak postępują".
Tak wygląda duża część społeczeństwa XXI wieku zamieszkująca ziemię.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>JEHOWA jest Bogiem, który nie wkracza bez ostrzeżenia.
OQR.., zanim wszystkich potopił wysłał każdemu telegram.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Miłujący prawdę (1541 punktów)
>>JEHOWA jest Bogiem, który nie wkracza bez ostrzeżenia.
>OQR.., zanim wszystkich potopił wysłał każdemu telegram.
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

>
Noe informował i ostrzegał.
W Biblii czytamy: "Dzięki wierze Noe, otrzymawszy Boskie ostrzeżenie przed tym, czego jeszcze nie widziano, okazał zbożną bojaźń i zbudował arkę ku wybawieniu swego domu" (Hebrajczyków 11:7). Arka była czymś wyjątkowym, czymś rzucającym się w oczy. Ponadto Noe działał jako "głosiciel prawości". czytasz: (2 Piotra 2:5) "Nie powstrzymał się też od ukarania starożytnego świata i sprowadził potop na świat pełen bezbożnych ludzi. Zarazem jednak ocalił Noego, głosiciela prawości, i siedem innych osób".
Ale ani wznoszona przez niego konstrukcja, ani orędzie, które głosił, nie pobudziły nikogo z ówczesnych ludzi do czynu. Dlaczego? Ponieważ "jedli i pili, mężczyźni się żenili, a kobiety wydawano za mąż". Ci, którym głosił Noe, byli tak zajęci własnymi sprawami oraz pogonią za przyjemnościami, że "nie zwrócili na nic uwagi, aż przyszedł potop i zmiótł ich wszystkich" (Mateusza 24:38, 39).
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>>JEHOWA jest Bogiem, który nie wkracza bez ostrzeżenia.
>>OQR.., zanim wszystkich potopił wysłał każdemu telegram.
>Noe informował i ostrzegał.
Wszystkich w Ameryce Północnej, Południowej, Azji, Australii, Afryce, Europie, na Grenlandii, w Oceanii, w Japonii...itd..., jak to zrobił?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
29-11-2019 22:28 
 Ocena 2 na 2
Ewing (288 punktów)
>>>JEHOWA jest Bogiem, który nie wkracza bez ostrzeżenia.
>>OQR.., zanim wszystkich potopił wysłał każdemu telegram.
>>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

>>
>Noe informował i ostrzegał.
>W Biblii czytamy: "Dzięki wierze Noe, otrzymawszy Boskie ostrzeżenie przed tym, czego jeszcze nie widziano, okazał zbożną bojaźń i zbudował arkę ku wybawieniu swego domu" (Hebrajczyków 11:7). Arka była czymś wyjątkowym, czymś rzucającym się w oczy. Ponadto Noe działał jako "głosiciel prawości". czytasz: (2 Piotra 2:5) "Nie powstrzymał się też od ukarania starożytnego świata i sprowadził potop na świat pełen bezbożnych ludzi. Zarazem jednak ocalił Noego, głosiciela prawości, i siedem innych osób".
> Ale ani wznoszona przez niego konstrukcja, ani orędzie, które głosił, nie pobudziły nikogo z ówczesnych ludzi do czynu. Dlaczego? Ponieważ "jedli i pili, mężczyźni się żenili, a kobiety wydawano za mąż". Ci, którym głosił Noe, byli tak zajęci własnymi sprawami oraz pogonią za przyjemnościami, że "nie zwrócili na nic uwagi, aż przyszedł potop i zmiótł ich wszystkich" (Mateusza 24:38, 39).
>

Katoliku, jaki był sens potopienia wszystkich ludzi i ocalenia tylko jednego, skoro to i tak niczego w życiu ludzkości nie zmieniło ? Czy Twój Bóg nie miał tej świadomości ? Czy nie lepiej było stworzyć całą rasę ludzką od nowa ?
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Katoliku
Świadku Jehowy

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
29-12-2019 21:30 
 Ocena 1 na 1
Ewing (288 punktów)
Według katolików piekło to przerażające miejsce. Miejsce, w którym diabły z ogonami bez końca podpiekają na rusztach i gotują w kotłach ludzi, którzy odrzucili boga i ( lub ) kościelne przykazania. I na tym praktycznie ich wizja piekła się kończy.
Pomyślmy logicznie ( a logika to bardzo słaba strona katolików ).
Najpierw co to są diabły wg katolickiej wiary. Diabły to upadłe anioły, które podniosły bunt przeciwko bogu. Anioły podobno mają wolną wolę, ale ponieważ nie istniał jeszcze grzech pierworodny ( nie było jeszcze człowieka ) i anioły nie były nim obarczone, wobec tego taki bunt byłby niemożliwy. I w sumie nie wiadomo, po co się zbuntowały, z jakiego powodu ? Przecież rzekomo bóg jest taki dobry ? I jeśli jest wszechmogący to ten bunt z góry skazany był na porażkę. Kto jak kto, ale anioły powinny to wiedzieć. No, ale jak powiedziano wcześniej logika a wiara to dwie różne rzeczy. W każdym razie nie tylko na ziemi, ale w niebie też można się, jak widać zbuntować. Idźmy jednak dalej. Według katolików diabły jako zbuntowane anioły stworzyły konkurencyjny wobec nieba obóz, w którym tylko one rządzą po wsze czasy ( znowuż logika a wszechpotęga i wszechmoc boga ? ). I tam te diabły mają ( same czy na rozkaz boga ? ) męczyć wiecznie ludzi, którzy odrzucili wiarę katolicką. I znowu gdzie katolicka logika : po co diabły miałyby pomagać bogu karać tych ludzi ? I czy to leżałoby w interesie tych diabłów ? Przecież ci ludzie woleliby w takim razie pójść do nieba, gdzie mieliby raj po wsze czasy. Czyli diabły ( same czy na rozkaz boga ? ) działałyby przeciwko sobie i swoim interesom a pomagały bogu.
Ja uważam, że jeśli istnieje katolickie piekło, to jest w nim całkowicie inaczej niż to przedstawia katolicki kler. Nie sądzę, żeby diabły umartwiały same siebie i to samo robiły z ludźmi, którzy do nich trafią. Bardziej byłoby tam według zasady : hulaj dusza, piekła nie ma ! Zabawy, hulanki, swawole, jak najdalej posunięta wolność. Nieustające imprezowanie. Czy diabły po to wyrwały się z ascetycznego nieba, żeby żyć w ascetycznym piekle ? Ich bunt po to, aby samym sobie urządzić piekło, wdychać opary siarki, mieć nad sobą tyrana jest pozbawiony sensu. Zresztą podejrzewam, że w takim przypadku zdecydowana większość diabłów znowu by się zbuntowała przeciwko nowemu władcy i z powrotem powróciła by do nieba. Miłosierny bóg przyjął by ich z powrotem.
No, ale znowu powiem: logika logiką a katolicy kierują się bezmyślnie tym, co im wciska kler.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>No, ale jak powiedziano wcześniej logika a wiara to dwie różne rzeczy.
Niekoniecznie: pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_(psychologia)
>No, ale znowu powiem: logika logiką a katolicy kierują się bezmyślnie tym, co im wciska kler.
Strach służy trzymaniu władzy nad ludźmi - grzech pierworodny, diabły, piekło, gender, LGBT, ekologizm..., czasy się zmieniają, schemat pozostaje taki sam..., totalitarna władza potrzebuje strachów...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
30-11-2019 00:02 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Noe informował i ostrzegał.
>"...ocalił Noego, głosiciela prawości...".
> ... orędzie, które głosił...

Spośród wersetów Rdz 5,29-7,10 wskaż choć jeden opisujący tę 'misjonarską działalność' Noego.

Brak takiego cytatu oznacza, że jesteś oszustem.
Oraz głupkiem, który z takimi kłamliwymi bredniami wychodzi do rozsądnych ludzi.

Tylko głupsze zborowe głupki może i ci uwierzą...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
28-11-2019 11:32 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>>>Czy mieszkańcy Sodomy i Gomory nie zasłużyli sobie na takie potraktowanie?
>>Który zakaz/nakaz przekroczyli "mieszkańcy Sodomy i Gomory"?
>>
>JEHOWA jest Bogiem, który...
bla bla bla i fiku miku....

Ponowię pytanie:
Który zakaz/nakaz przekroczyli "mieszkańcy Sodomy i Gomory"?

Podaj cytat z Biblii z konkretnym zakazem/nakazem.
Oczywiście z numerem mniejszym niż Rdz 18,23


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
29-11-2019 22:13 
 Ocena-1 na 1
Miłujący prawdę (1541 punktów)

>Ponowię pytanie:
>Który zakaz/nakaz przekroczyli "mieszkańcy Sodomy i Gomory"?
>Podaj cytat z Biblii z konkretnym zakazem/nakazem.
>
Podałem wiele, Ty musisz się wysilić. Nic nie przychodzi łatwo, szczególnie nauka wymaga przyłożenia się i staranności. Ten zaś temat wymaga wsparcia od Boga.
Jest tylko mały wymóg. Jaki?
Musisz wierzyć w Boga. Napisano:
(Hebrajczyków 11:6) "Bez wiary nie można się podobać Bogu, bo każdy, kto przystępuje do Boga, musi wierzyć, że On istnieje i że nagradza tych, którzy Go z całych sił szukają".
Osądź sam, gdzie jest problem.
29-11-2019 23:41 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
#1
>>Ponowię pytanie:
>>Który zakaz/nakaz przekroczyli "mieszkańcy Sodomy i Gomory"?
>>Podaj cytat z Biblii z konkretnym zakazem/nakazem.
>>
>Podałem wiele...

A. Kłamiesz: nie podałeś żadnego.
Pustosłowie nie na temat nie jest odpowiedzią.

B. Tylko otumanionym i wystraszonym matołkom w zborach, jakikolwiek bełkot, który wypowie starszy wydaje się być 'odpowiedzią'.
Więc do ludzi inteligentnych ze swoimi beztreściowymi paplaninami nawet nie startuj...
Oszusta widać jak na dłoni!

>Osądź sam, gdzie jest problem.

Ja doskonale wiem, gdzie jest problem.
Ty również doskonale wiesz, gdzie jest problem.

Dlatego wyciąłeś elementarny wymóg:
>>Podaj cytat z Biblii z konkretnym zakazem/nakazem.
>>Oczywiście z numerem mniejszym niż Rdz 18,23.

No, i gdzie te twoje cytaty? Gdzie?

#2
Podobnie tutaj: www.racjonalista.pl/forum.php/s,783840#w787098
pytałem o "uczynki Abla", o których katarynkowałeś.
Do dziś nie podałeś odpowiedzi (bo pustosłowie nie na temat nie jest odpowiedzią).

#3
A może Sodomczycy i Gomorianie zostali unicestwieni, bo "zakradli się do Edenu i zjedli owoce z obu drzew w środku ogrodu"?

Albo "nie ochrzcili się w zborze Świadków Jehowy"?

Albo nie "chodzili w krawatach"?
Albo "palili papierosy"?

Noż ZGROZA!!!


'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
01-12-2019 23:17 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>Osądź sam, gdzie jest problem.

Być może Drobner sam siebie osądzi i może nawet dokona seppuku.
Ja czytając to co pleciesz od samego początku Twojego zaistnienia na tym forum, problem widzę u Ciebie i z Tobą, a raczej z Twoją wyraźnie wykrzywioną psychiką, rodzącą fantazyjne rozważania na tematy, których świadectwa nie możesz dać jak i ci twórcy tych fantazyjnych opowieści, co śmieszniejsze, opisujących dosłownie rozmowy, monologi tak jakby stali wtedy obok i stenograficznie zapisywali. No tak. Wiem, że to i tak do Ciebie nie trafia.
Drobner jak mi się słusznie wydaje, o coś Ciebie zapytał. Ja też oczekuję od Ciebie tej odpowiedzi. Czyli kolejka oczekujących zaczyna się zwiększać. No chyba nie uciekniesz lub nie zmienisz tematu, jak to w zwyczaju wierzących. Myślę, że odrobina honoru jeszcze Tobie pozostała i Twoja aktywna wiara nie spowodowała jego zgnicia (tego honoru). Chyba, że nie wiesz co to honor, to wtedy żadnym wstydem nie jest przyznanie się do kłamstwa publicznie, bo publicznie coś tam głosiłeś. Nawet zyskasz swoisty szacunek.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-12-2019 20:25 
 Ocena 6 na 6
Andrzej.51 (15814 punktów)
>>Cytat z książki Michaela Schmidta-Salomona "Humanizm ewolucyjny" :
>>"Bóg Żydów, chrześcijan i muzułmanów z pewnością nie nadaje się do roli moralnego wzorca naszych czasów. Wręcz przeciwnie - gdyby Biblia rzeczywiście była "słowem Bożym", należałoby opisanemu w niej boskiemu tyranowi postawić wielokrotny zarzut popełnienia straszliwych zbrodni przeciwko ludzkości. Żaden, nawet najbardziej zdegenerowany osobnik naszego gatunku, nie popełnił nigdy tak fatalnych w skutkach przestępstw, jakie Biblia przypisuje Bogu!".
>>"Wystarczy przypomnieć chociażby zmiecenie z powierzchni ziemi Sodomy i Gomory, globalną masakrę dokonaną na ludziach i zwierzętach w formie tzw. potopu czy też wiszącą nad chrześcijanami i muzułmanami groźbę wiecznych mąk piekielnych, przy których blednie każda ziemska, a więc ograniczona czasowo kara".
>Czy mieszkańcy Sodomy i Gomory nie zasłużyli sobie na takie potraktowanie? Czytasz: (Judy 7) "Tak samo Sodoma, Gomora i okoliczne miasta bez reszty oddawały się niemoralnym kontaktom seksualnym i zaspokajały nienaturalne cielesne pragnienia. Stanowią dla nas ostrzegawczy przykład, bo na zawsze zostały ukarane ogniem".
> Albo ci co zginęli w potopie, też nie zasłużyli na zagładę? Czytasz: (Rodzaju 6:11-13) "A w oczach prawdziwego Boga ziemia była zrujnowana i napełniona przemocą. Tak, Bóg zobaczył, że ziemia została zrujnowana, gdyż wszyscy ludzie dopuszczali się niegodziwości. Potem Bóg powiedział do Noego: "Postanowiłem unicestwić wszelkie żywe stworzenia, bo z powodu ludzi ziemia jest pełna przemocy. Dlatego ich zgładzę, a ziemię obrócę w ruinę.""

Potop oraz zniszczenie Sodomy i Gomory to - nie tylko w mojej ocenie - dwa klasyczne przykłady zbrodni ludobójstwa, których dopuścił się Twój starotestamentowy Jehowa.

Doskonale zdaję sobie sprawę - a dowodzisz tego nie tylko tym, co napisałeś powyżej, ale również swoimi licznymi wypowiedziami - że według Ciebie Jahwe zsyłając na ludzkość te bezlitosne kary udowodnił, że jest dobrym i sprawiedliwym Bogiem, a także wykazał się wielką miłością do stworzonych przez siebie ludzi, szczególnie do maleńkich niewinnych dzieci, które bądź to potopiły się w potopie, bądź też spaliły w "deszczu siarki i ognia" (Rdz 19, 24), który zniszczył oba miasta. W ten sposób dobitnie pokazujesz, jakie spustoszenie w mózgach religijnych fanatyków sprawia ślepa i bezmyślna wiara.

W potopie Twój Jehowa unicestwił niemal całą ludzkość ratując jedynie Noego i jego najbliższą rodzinę. Uczynił tak, ponieważ - jak osobiście uważał - ogromna jest niegodziwość człowieka na ziemi i że każda skłonność myśli jego serca przez cały czas jest wyłącznie zła (Rdz 6, 5).

Ta masowa zbrodnia, której dokonał dobry, sprawiedliwy i kochający ludzi Bóg, okazała się jednak wyjątkowo mało skuteczna, a misterny boski plan spalił na panewce, czyli wziął w łeb. "Ogromna niegodziwość człowieka na ziemi" jak była przed potopem, tak jest nadal, a rozmiar zniszczeń i zbrodni systematycznie rośnie.
Cóż więc Twój Jehowa uzyskał topiąc niemal wszystkich ludzi czy też mordując mieszkańców Sodomy i Gomory? Odpowiedź jest oczywista: nic nie uzyskał. Jego działania okazały się nieskuteczne. Obie zbrodnie okazały się zbędne. Jestem głęboko przekonany, że gdyby Twój Jehowa rzeczywiście istniał, to na pewno nie byłby z siebie zadowolony.

Nawiasem mówiąc Jehowa, planując ze szczegółami ludobójstwo w Sodomie i Gomorze, nie wykazał się - przynajmniej w mojej ocenie - nadmierną przenikliwością wybierając do ocalenia z zagłady rodzinę Lota. Głowa domu, Lot, zwyrodniały ojciec dwóch córek, gotów był ochoczo oddać je niedoszłym gwałcicielom, a chcąc zapewnić im maksimum rozkoszy seksualnych przy gwałceniu zasugerował im, by czynili z jego córkami, co im się podoba (Rdz 19, 8). Takiego oto zwyrodnialca Twój Jehowa uratował.

Dwie córki Lota, tak jak ich ojciec, także nie zasłużyły na tę wątpliwej jakości litość Boga Jahwe. Jak doskonale wiesz, obie pannice - o, jak się okaże, mocno wątpliwej moralności - już po ocaleniu z zagłady przez dwie noce gwałciły na zmianę swego ojca upijając go uprzednio do nieprzytomności (Rdz 19, 33-35). Wprawdzie twierdziły, że mają na względzie wyłącznie zachowanie potomstwa (Rdz 19, 31), ale ja osobiście wątpię, czy chodziło im wyłącznie o to.

Na dodatek zachowanie Boga Jahwe było, delikatnie mówiąc, mocno niezrozumiałe. Zniszczył oba miasta tylko dlatego, że mieszkańcy Sodomy byli źli i bardzo grzeszni wobec Pana (Rdz 13, 13), a na niektórzy z nich wykazywali się skłonnościami homoseksualnymi (Rdz 19, 5), co - używając języka starotestamentowego - "było obrzydliwością w oczach Pana", a ocalił od zagłady dwie pannice o bulwersujących preferencjach seksualnych.


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> niektórzy z nich wykazywali się skłonnościami homoseksualnymi (Rdz 19, 5),
> co - używając języka starotestamentowego - "było obrzydliwością w oczach Pana",
> a ocalił od zagłady dwie pannice o bulwersujących preferencjach seksualnych.

Niezbadane są wyroki boskie. Miłujący, chcąc tłumaczyć zamiary boskie będzie musiał wykazać się zaiste cyrkowymi zdolnościami lingwistycznymi.
Drugie wyjście jest takie, że ochoczo uzna ograniczoność ludzkiego umysłu (w tym swoją) w porównaniu z boskim. I spasuje.
Obstawiam to drugie.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365