 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-11-2019 15:34 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | Ludzka etyka
2 na 2 | Witam Szanownych Forumowiczów. Chciałbym Was zapytać o etykę właściwą dla istot rozumnych. Uważam iż bardzo ważne jest wyjaśnienie tej kwestii, zwłaszcza w obliczu upadku źródła etyki narodów europejskich czyli KRK, którego koniec widać już na horyzoncie i na tym samym horyzoncie widać też wkraczające w jego miejsce dzikie bolszewickie stada. Inna rzecz że wpajanie etyki poprzez wiarę religijną to dosyć zawodny sposób jej nauczania, jak daleki jest on od doskonałości chyba nie trzeba się rozpisywać. Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to: I. Prawda II. Wolność III. Dobro Ja uważam i jestem niemal pewien, że istnieje tylko jedna etyka dla istot rozumnych i wynika ona z właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i matematyki. Tyle tylko, że trzeba ją znaleźć. I z tego tematu chciałbym odpytać to forum. 1)Jakie Waszym zdaniem są kolejne po trzech wymienionych fundamentalne wartości, które obowiązywać powinny każdą istotę rozumną? 2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | okragly (21676 punktów) | nie znam sie na etyce, filozofi dlatego sie wypowiem  > Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to:> I. Prawdanie istnieje > II. Wolnośćto rak > III. Dobronie wiem co napisać > jestem pewien, że istnieje tylko jedna etyka i wynika ona z właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i matematyki.współcześnie mamy świat homogeniczny, w raju w każdym stadzie inna etyka, która zmieniala sie w czasie, bylo ogromne zróżnicowanie. Etyka zależy od warunków zewnetrznych, inną mieli Eskimosi inną mieszkancy Tybetu czy pustyni, inna w czasie glodu inna w dostatku, inna etyka jak bylo nas na swiecie 1mln a inna dzisiaj 7mld ludzi > 2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną?nie ma czlowieka jest stado (wspolczesnie z zasady dysfunkcyjne spoleczenstwo) genetycznie nie jestesmy przystosowani do życia w takim stloczeniu, wsrod tylu obcych ludzi,+ indywidualizm, wolnośc może powodować że glupiejemy
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > nie znam sie na etyce, filozofi dlatego sie wypowiem  Nie trzeba się znać, na którymkolwiek z tych, wystarczy umieć myśleć logicznie. > >I. Prawda> nie istnieje, czyli n.p. nie istnieje prawda n.t. tego że 2+2=4? Jakżeś pan przeszedł weryfikację użytkownika na tym portalu?> >II. Wolność> to rakTylko i wyłącznie gdy osobnika Homo Sapiens nie nauczono ludzkiej etyki. > >III. Dobro> nie wiem co napisaćWidać od samego początku. > > jestem pewien, że istnieje tylko jedna etyka i wynika ona z właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i matematyki.> współcześnie mamy świat homogeniczny, w raju w każdym stadzie inna etyka, która zmieniala sie w czasie, bylo ogromne zróżnicowanie. Etyka zależy od warunków zewnetrznych, inną mieli Eskimosi inną mieszkancy Tybetu czy pustyni, inna w czasie glodu inna w dostatku, inna etyka jak bylo nas na swiecie 1mln a inna dzisiaj 7mld ludziNie wiem po czym poznajesz "homogeniczność świata", bo wg moich i nie tylko moich obserwacji świat nie jest homogeniczny.. Etyka owszem zmieniała się, była i jest zróżnicowana, ale uzależnianie etyki od "warunków zewnętrznych" jest niedorzeczne, tak samo jak uzależnianie etyki od ilości ludzi, bo i niby po co? Etyka wynika z właściwości istoty ludzkiej, określa stosunki międzyludzkie, a te nie mogą zależeć od jak to piszesz temperatury bo to jest niemądre, musielibyśmy w Polsce zmieniać etykę o każdej porze roku. Uzależnianie jej od ilości jest równie niedorzeczne, bo czemu ilość ludzi miałaby wpływać na stosunki między nimi? Inna etyka w czasie głodu a inna w czasie dostatku świadczy co najmniej o jej kalectwie, a zazwyczaj o jej braku, bo skoro zmiana warunków steruje etyką, to znaczy, że nie steruje nią rozum, a to jest dno kompletne, to nawet do islamu nie dorasta, o katolicyzmie nie wspominając, a ja tu szukam czegoś lepszego. > >2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną?> nie ma czlowieka jest stado (wspolczesnie z zasady dysfunkcyjne spoleczenstwo)To świadczy o tym, że coś jest nie tak jak powinno być. Cofanie się do etyki stadnej to cofanie się do zwierzęcości. Europa jest z natury swej personalistyczna, pozwalała na emancypację rozumu, deptanie tego przez stado jest barbarzyństwem. > genetycznie nie jestesmy przystosowani do życia w takim stloczeniu, wsrod tylu obcych ludzi,+ indywidualizm, wolnośc może powodować że glupiejemyMylisz się, samo stłoczenie nie musi być przyczyną głupienia, rozumu nie ubywa od samego tylko zaludnienia. Zidiocenie postępujące w Europie i państwach przez nią stworzonych wynika z zainfekowania niemalże wszystkich systemów edukacji oraz mediów bolszewickimi ideologiami. Sytuację dobija scentralizowanie systemów edukacji i komunikacji w ogóle, relatywnie łatwo je było przejąć i zaśmiecić. > szukanie raju, moim celemSłabo Ci idzie.
|
|
4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | >Witam Szanownych Forumowiczów. Chciałbym Was zapytać o etykę właściwą dla istot rozumnych. Uważam >iż bardzo ważne jest wyjaśnienie tej kwestii, zwłaszcza w obliczu upadku źródła etyki narodów >europejskich czyli KRK, którego koniec widać już na horyzoncie i na tym samym horyzoncie widać też >wkraczające w jego miejsce dzikie bolszewickie stada.
Mam już pierwsze zastrzeżenia. Źródłem etyki europejskiej jest jak już nie jakaś organizacja religijna, tylko okres oświecenia i humanizmu, kiedy powstawały koncepcje praw człowieka, kiedy dopiero zaczęto mówić o wolności i równości... Chrześcijaństwo jest wyjątkowo nieetyczną religią, ponieważ twierdzi, że człowiek jest z urodzenia obciążony śmiertelnym grzechem i JEŻELI nie skorzysta z sakramentu chrztu, który oferuje TYLKO chrześcijaństwo, to będzie cierpiał przez wieczność w piekle. A więc chrześcijaństwo wmawia ludziom, że są grzeszni z urodzenia samego i jeśli nie chcą trafić do piekła, TO MUSZĄ być chrześcijanami. To jest wg mnie retoryka rodem z jakiegoś barbarzyńskiego kultu plemion neolitycznych. Oparcie etyki na takim systemie to żart.
A czym są owe "bolszewickie hordy" nie wiem, acz domyślam się, że chodzi o mityczny, bliżej niezidentyfikowany "neomarksizm", tak?
>Inna rzecz że wpajanie etyki poprzez wiarę religijną to dosyć zawodny sposób jej nauczania, jak >daleki jest on od doskonałości chyba nie trzeba się rozpisywać.
Religie to barbarzyńskie doktryny. Mało powiedziane, że ich metody są dalekie od doskonałości.
>Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to: >I. Prawda >II. Wolność >III. Dobro >Ja uważam i jestem niemal pewien, że istnieje tylko jedna etyka dla istot rozumnych i wynika ona z >właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. >A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i >matematyki. Tyle tylko, że trzeba ją znaleźć. >I z tego tematu chciałbym odpytać to forum. >1)Jakie Waszym zdaniem są kolejne po trzech wymienionych fundamentalne wartości, które obowiązywać >powinny każdą istotę rozumną?
Wg mnie nie ma takich wartości w ogóle i nie ma żadnej jednej właściwej etyki. Dlatego, że to są pojęcia które można definiować jak się chce. "Prawda owszem, ale tylko nasza!" "Wolność PEWNIE! ale tylko dla naszych!" "Dobro no jasne, ale tylko dla nas." To, że ktoś uzna takie wartości za fundamenty etyki nie oznacza, że będzie to etyka dobra. Myślę, że u podstaw etyki nazizmu też leżały Prawda, Wolność i Dobro. Stalin też pewnie niósł w swoim mniemaniu Prawde, Wolność i Dobro, podobnie jak chrześcijańskie wyprawy krzyżowe czy katoliccy konkwistadorzy systematycznie wyrzynający rdzennych amerykanów.
>2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną?
Nazywanie człowieka istotą rozumną jest pewnym nadużyciem. Każde niemal zwierzę jest w jakimś stopniu rozumne i potrafi myśleć logicznie. Człowiek przypisał sobie łatkę "rozumnego" w niezgodzie z faktami, a te są takie, że człowiek to zwierzę, które podlega atawizmom, emocjom, uwarunkowaniom biologicznym i genetycznym do tego stopnia i z takim natężeniem, że orzecznik "rozumny", jeżeli już jest używany, powinien zostać użyty w bardziej precyzyjnym kontekście: "człowiek - istota czasami rozumna".
|
|
 | 2 na 2 | tarkos (10757 punktów) | > Człowiek przypisał sobie łatkę "rozumnego" w niezgodzie z faktami, a te są takie, że człowiek to zwierzę, które podlega atawizmom, emocjom, uwarunkowaniom biologicznym i genetycznym do tego stopnia i z takim natężeniem, że orzecznik "rozumny", jeżeli już jest używany, powinien zostać użyty w bardziej precyzyjnym kontekście: "człowiek - istota czasami rozumna".
Powiedzieć: "człowiek", to prawie tak, jak powiedzieć: "Bóg". Nazwa odzwierciedla chyba tylko tęsknotę za najlepszymi ludzkimi cechami. Tak panie kolego - człowiekiem tylko się bywa, a o to trzeba się nieustannie starać.
[Nie jest się automatycznie człowiekiem (rozumnym) z racji samej przynależności gatunkowej. Ale czy w takim (etycznym) sensie ludzkie dzieci nie są ludźmi (choć może będą)?.] >
|
|
|  | -1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >> Człowiek przypisał sobie łatkę "rozumnego" w niezgodzie z faktami, a te są takie, że człowiek to zwierzę, które podlega atawizmom, emocjom, uwarunkowaniom biologicznym i genetycznym do tego stopnia i z takim natężeniem, że orzecznik "rozumny", jeżeli już jest używany, powinien zostać użyty w bardziej precyzyjnym kontekście: "człowiek - istota czasami rozumna". Bzdura, człowiek może być istotą rozumną, mogą być nią wszyscy, tylko napierw trzeba by się pozbyć zwierzęcych rządów ogłupiających kolejne pokolenia. >Powiedzieć: "człowiek", to prawie tak, jak powiedzieć: "Bóg". >Nazwa odzwierciedla chyba tylko tęsknotę za najlepszymi ludzkimi cechami. >Tak panie kolego - człowiekiem tylko się bywa, a o to trzeba się nieustannie starać. >[Nie jest się automatycznie człowiekiem (rozumnym) z racji samej przynależności gatunkowej. Każdy Homo Sapiens jest zdolny do bycia człowiekiem, to jest kwestia nauczenia się ludzkiej etyki, wynoszącej człowieka ponad zwierzęta, m. in. po to ten wątek założyłem aby taką etykę ustalić. Niestety żyjemy w systemach odczłowieczających większość ludzi "z urzędu" , gdyż rządzą nami zwierzęta. >Ale czy w takim (etycznym) sensie ludzkie dzieci nie są ludźmi (choć może będą)?.] Ponieważ każdemu należy dać szansę, to dlatego każde dziecko należy traktować jak potencjalnego człowieka.
|
|
 | -1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Mam już pierwsze zastrzeżenia. Źródłem etyki europejskiej jest jak już nie jakaś organizacja religijna, tylko okres oświecenia i humanizmu, kiedy powstawały koncepcje praw człowieka, kiedy dopiero zaczęto mówić o wolności i równości... Ale ta wolność skądś do Europejczyków przyszła, wg mojej skromnej wiedzy przywędrowała od starożytnych Greków, razem z pojęciem Prawdy i ze świadomością istnienia prawdy obiektywnej. KRK natomiast rozprzestrzeniał etykę wśród mas, ona nie zawsze była idealnie taka, ale jakby nie patrzeć to KRK znał wynalazek prawdy obiektywnej, a także wprowadził go w życie po jakimś czasie. A unikatowym wynalazkiem na skalę ogólnoludzką, było nauczanie, że każdego człowieka obowiązuje ta sama etyka. "Równość" to w najlepszym razie sen wariata, a w gorszym bolszewicka czy stalinowska rzeczywistość. "Równość" uzyskuje się zawsze poprzez ścięcie łba wyższemu, rozciąganie na madejowym łożu niskiego, to już było wielokrotnie przerabiane i jest niedorozwinięte intelektualnie, o wiele inteligentniejszym wynalazkiem jest jedna etyka obowiązująca każdego człowieka, choćby dlatego, że jest to realne do osiągnięcia, bywało już osiągane, może nie na skalę ogólnoświatową, ani nawet nie objęło nigdy całego państwa w 100%, ale technicznie jest wykonalne dla takiej istoty jak człowiek, to tylko kwestia edukacji. A jedna i ta sama etyka dla każdego człowieka jest konieczna, aby uchronić się przed patologiami w rodzaju niewolnictwa, rasizmu itp. Na tym polu nikt nie dorównał etyce wypracowanej przez KRK(nie mylić z kościołami protestanckimi lub innymi schizmatykami n.p. z prawosławiem). >Chrześcijaństwo jest wyjątkowo nieetyczną religią, ponieważ twierdzi, że człowiek jest z urodzenia obciążony śmiertelnym grzechem i JEŻELI nie skorzysta z sakramentu chrztu, który oferuje TYLKO chrześcijaństwo, to będzie cierpiał przez wieczność w piekle. A więc chrześcijaństwo wmawia ludziom, że są grzeszni z urodzenia samego i jeśli nie chcą trafić do piekła, TO MUSZĄ być chrześcijanami. To jest wg mnie retoryka rodem z jakiegoś barbarzyńskiego kultu plemion neolitycznych. Oparcie etyki na takim systemie to żart. Tak jest to swego rodzaju bzdura, a właściwie to zdeformowanie pewnej sprawy, KRK przez wieki został zaśmiecony różnymi magicznymi bredniami, ale to nie zmienia faktu, że niemal każdy człowiek z natury jest głupi i trzeba go uczyć, co widać na każdym kroku. Cała wiedza która sprawia, że ludzie nie rzucają się na siebie z maczugami, to dorobek wielu pokoleń, a co ciekawe można go nauczyć większość społeczeństwa, wystarczy stosowna edukacja etyczna, niezależna od tej merytorycznej, jak nauka historii, języka, czy przedmiotów ścisłych. Odgórne nałożenie obowiązku przestrzegania etyki właściwej dla istot rozumnych jest swego rodzaju koniecznością, bez etyki dosyć szybko dochodzi do zdziczenia. Chrzest to taka zdeformowana wspomnianym straszeniem piekłem forma nakładania takowego obowiązku. >A czym są owe "bolszewickie hordy" nie wiem, acz domyślam się, że chodzi o mityczny, bliżej niezidentyfikowany "neomarksizm", tak? Nie, nie o mityczny "marksizm" tylko realny (neo)bolszewizm, który postępuje, skretyniając kolejne pokolenia(nie tylko Polaków), odcinając je od podstawowych wartości, podobnie jak to robił za komuny, tyle tylko, że dzisiaj terroru fizycznego jest mniej i jest lepiej schowany. Poza tym dzisiejsze technologie pozwalają tak ogłupić ludzi, że sami oddają większość swojego dochodu, zaakceptowali że przez ćwierć wieku albo nawet dłużej spłacają swój dach nad głową, czyli jedną z podstawowych zdobyczy cywilizacyjnych uczyniono "luksusem" i jest to jeden z wielu realnych efektów, gospodarki przeznaczonej dla niewolników, bo taki był zawsze pierwotny zamysł bolszewizmu i nazizmu(te dwa wbrew pozorom niewiele się od siebie różnią), okraść wszystkich z własności i rozdać jakimś typom spod ciemnej gwiazdy(najczęściej sześcioramiennej). Teraz to samo jest wprowadzane na około wiecznie rosnącymi cenami, podatkami, procent po procencie okradają nas coraz bardziej i przy okazji ogłupiają i trują. Poza tym model gospodarczy, w którym większość jest cofnięta siłą lub podstępem do poziomu niewolnika to nic nowego, taki ustrój gospodarczy mutował, przybierał różne nazwy, ale zawsze chodziło o to samo, czyli żeby grupka parazytów, żyła kosztem nędzy i ucisku większości, to jest stare jak świat. Najgorszy jest jednak towarzyszący rządom neobolszewii, czyli większości współczesnych "europejskich" rządów obowiązek skretynienia i cofnięcia w rozwoju cywilizacyjnym poprzez stopniowe odbieranie wolności, "legalną" kradzież wypracowanego majątku i rozumu. Ten ostatni był odbierany Polakom odkąd zaborcy nas rozebrali, a po II WŚ gdy USA i Europa rzuciły Polaków na pożarcie żydokomunie i Stalinowi, to wyniszczenie edukacji(w tym godności ludzkiej) narodu polskiego postępuje na skalę przemysłową, zwłaszcza po 1989, który był tylko pozorną zmianą na lepsze, a tak naprawdę był wstępem do destrukcji narodu polskiego i naszego państwa, nie to żebyśmy byli jedynym planowo i celowo wyniszczanym narodem europejskim, ale śmiem twierdzić, że wobec Polski nazi-bolszewicki reżim UE stosuje najsurowsze metody w całej Europie. Statystyki ichniej działalności są przerażające, zarówno pod względem demograficznym, intelektualnym jak i strat materialnych. Różne Hitlery, Himmlery itp muszą się cieszyć zza grobu gdy czytają polski rocznik statystyczny(ten realny dotyczący Polaków, a nie koncernów kolonizatorów). Nigdzie w Europie nie dokonano tak potężnej grabieży mienia jak miało to miejsce w post-PRL-owskiej Polsce.
|
|
|  | 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | > >Mam już pierwsze zastrzeżenia. Źródłem etyki europejskiej jest jak już nie jakaś organizacja religijna, tylko okres oświecenia i humanizmu, kiedy powstawały koncepcje praw człowieka, kiedy dopiero zaczęto mówić o wolności i równości...> Ale ta wolność skądś do Europejczyków przyszła, wg mojej skromnej wiedzy przywędrowała od starożytnych Greków,Z pewnością od właścicieli niewolników  > razem z pojęciem Prawdy i ze świadomością istnienia prawdy obiektywnej.> KRK natomiast rozprzestrzeniał etykę wśród mas, ona nie zawsze była idealnie taka, ale jakby nie patrzeć to KRK znał wynalazek prawdy obiektywnej, a także wprowadził go w życie po jakimś czasie.Tylko co ma oznaczać określenie "prawda obiektywna", bo w rozumieniu Krk jest to raczej istnienie Boga lub sam Bóg. Dla mnie (i chyba jest to racjonalne) prawda obiektywna to wiedza zgodna z faktami i jest to po prostu prawda. Niektórzy interpretatorzy prawdy mówią także o prawdzie subiektywnej lub prawdzie inaczej, pochodnej czy nie wprost (nie wiem jak to nazwać) gdy np. ktoś mówi że coś jest piękne i to jest subiektywne, ale także jest prawdą o tym kto to stwierdza, o jego estetyce, stanie świadomości, stanie emocjonalnym itd., ale trudno się z tym zgodzić. racjonalista.tv/prawda-jest-zawsze-obiektywna/> A unikatowym wynalazkiem na skalę ogólnoludzką, było nauczanie, że każdego człowieka obowiązuje ta sama etyka.> "Równość" to w najlepszym razie sen wariata, a w gorszym bolszewicka czy stalinowska rzeczywistość. >"Równość" uzyskuje się zawsze poprzez ścięcie łba wyższemu, rozciąganie na madejowym łożu niskiego, to już było wielokrotnie przerabiane i jest niedorozwinięte intelektualnie, o wiele inteligentniejszym wynalazkiem jest jedna etyka obowiązująca każdego człowieka, choćby dlatego, że jest to realne do osiągnięcia, bywało już osiągane, może nie na skalę ogólnoświatową, ani nawet nie objęło nigdy całego państwa w 100%, ale technicznie jest wykonalne dla takiej istoty jak człowiek, to tylko kwestia edukacji.Uff, ... Jeśli "równość" nie istnieje to znaczy że istnieje nierówność (nie mówimy o wzroście człowieka tylko o wysokości jego usytuowania społecznego, uprzywilejowania, stopnia wolności, wykształcenia) to dlaczego etyka ma być jednakowa dla wszystkich ? W takim razie może należałoby etykę dostosować do jego zdolności i pozycji jaką osiągnął ? Jedna etyka wprowadzana na siłę skutkowała także obcinaniem głów tym którzy takiej etyki nie przyjmowali pomimo "edukacji". > A jedna i ta sama etyka dla każdego człowieka jest konieczna, aby uchronić się przed patologiami w rodzaju niewolnictwa, rasizmu itp. Na tym polu nikt nie dorównał etyce wypracowanej przez KRK (nie mylić z kościołami protestanckimi lub innymi schizmatykami n.p. z prawosławiem).Nie sądzę żeby ktoś wymyślił tak skuteczną etykę i mógł ją wpoić wszystkim do tego stopnia żeby uchronić ludzkość przed jej patologiami. Etyka to raczej twór ewolucji, (początki etyki wykazują badania zachowania u małp) rozwoju kulturowego. To zachodzi powoli. Etyka Krk jest oparta na "prawdzie" o Bogu, to już się deaktualizuje, może właśnie dlatego, że było "budowaniem na piasku". Potrzebna jest nowa formuła wiary, może właśnie wiary w człowieka na jego drodze do doskonałości. Ecclesia semper reformanda, ale Krk nie jest zdolny do takiej zmiany. Ideologia marksistowska także nie wniosła czegoś skutecznego, a w końcu się skompromitowała w praktyce. Nie ten etap rozwoju kulturowego.
|
|
| |  | -1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >Ale ta wolność skądś do Europejczyków przyszła, wg mojej skromnej wiedzy przywędrowała od starożytnych Greków,> Z pewnością od właścicieli niewolników  Zgadza się i podobnie postępowali Rzymianie, wolność dla swoich, a dla obcych niewolnictwo, choć trzeba przyznać, że Rzymianie oferowali możliwość wykupienia się/wypracowania swojej wolności, nie wiem jak to było u Greków. Ale warto pamiętać, że KRK głosił wolność dla wszystkich, co prawda różnie w praktyce wyglądało przestrzeganie tych nauk przez przywódców państw, generałów itp. > >razem z pojęciem Prawdy i ze świadomością istnienia prawdy obiektywnej.> >KRK natomiast rozprzestrzeniał etykę wśród mas, ona nie zawsze była idealnie taka, ale jakby nie patrzeć to KRK znał wynalazek prawdy obiektywnej, a także wprowadził go w życie po jakimś czasie.> Tylko co ma oznaczać określenie "prawda obiektywna", bo w rozumieniu Krk jest to raczej istnienie Boga lub sam Bóg.Hmmm. no nie koniecznie. Rzeczywiście KRK traktuje Boga jako najwyższe "źródło prawdy", a także wyznaje inne takie dogmaty, ale prawdę istniejącą obiektywnie KRK też uznaje, no chyba, że mu koliduje z jakimś dogmatem. Dobrze przy tym pamiętać, że jednym z dogmatów KRK jest to, że do Boga można dochodzić metodą rozumową, co sprawiło, iż w Europie rozwinęła się filozofia chrześcijańska oraz inne filozofie, co w takim n.p. islamie czy judaizmie było wtedy nie do pomyślenia, gdyż religie te mają prawo wpisane w święte księgi co betonuje skutecznie rozwój intelektualny w wielu dziedzinach. > Dla mnie (i chyba jest to racjonalne) prawda obiektywna to wiedza zgodna z faktami i jest to po prostu prawda. Niektórzy interpretatorzy prawdy mówią także o prawdzie subiektywnej lub prawdzie inaczej, pochodnej czy nie wprost (nie wiem jak to nazwać) gdy np. ktoś mówi że coś jest piękne i to jest subiektywne, ale także jest prawdą o tym kto to stwierdza, o jego estetyce, stanie świadomości, stanie emocjonalnym itd., ale trudno się z tym zgodzić.Rzeczywiście trudno się zgodzić z rozmywaniem prawdy. Cierpimy niestety na brak definicji tego pojęcia, prawda dotychczas była opisana stwierdzeniami n.p. św. Tomasza z Akwinu, Arystotelesa i innych, dodam nawet jedno od siebie: Prawda jest myślą dającą umysłowi istotę badanej rzeczy/procesu. Taka prawda istnieje obiektywnie niezależnie od mniemań różnych nawiedzeńców, gdyż jest ściśle powiązana z badaną rzeczą/procesem. > racjonalista.tv/prawda-jest-zawsze-obiektywna/> >A unikatowym wynalazkiem na skalę ogólnoludzką, było nauczanie, że każdego człowieka obowiązuje ta sama etyka.> >"Równość" to w najlepszym razie sen wariata, a w gorszym bolszewicka czy stalinowska rzeczywistość. >"Równość" uzyskuje się zawsze poprzez ścięcie łba wyższemu, rozciąganie na madejowym łożu niskiego, to już było wielokrotnie przerabiane i jest niedorozwinięte intelektualnie, o wiele inteligentniejszym wynalazkiem jest jedna etyka obowiązująca każdego człowieka, choćby dlatego, że jest to realne do osiągnięcia, bywało już osiągane, może nie na skalę ogólnoświatową, ani nawet nie objęło nigdy całego państwa w 100%, ale technicznie jest wykonalne dla takiej istoty jak człowiek, to tylko kwestia edukacji.> Uff, ...> Jeśli "równość" nie istnieje to znaczy że istnieje nierówność (nie mówimy o wzroście człowieka tylko o wysokości jego usytuowania społecznego, uprzywilejowania, stopnia wolności, wykształcenia) to dlaczego etyka ma być jednakowa dla wszystkich ?Dlatego że każdy człowiek(poza upośledzonymi umysłowo i chorymi psych.) jest w stanie zrozumieć i stosować się do etyki, zwłaszcza gdy ta jest logiczna i wynika z rzeczywistych właściwości człowieka. To tak samo jak wiedza o tym, że ziemia krąży wokół słońca istnieje obiektywnie i ludzie mogą ją zrozumieć i uznać. Podobnie jak ludzkość ponad podziałami przyjęła matematykę i fizykę, gdyż są one prawdziwe, możliwe do zweryfikowania drogą rozumową, ludzka etyka też taka jest, człowiek jak dotąd jest niezmienny jak prawa fizyki. > W takim razie może należałoby etykę dostosować do jego zdolności i pozycji jaką osiągnął ? Jedna etyka wprowadzana na siłę skutkowała także obcinaniem głów tym którzy takiej etyki nie przyjmowali pomimo "edukacji".Etyka istot rozumnych nie hierarchizuje ludzi z urodzenia czy pochodzenia, ani też nie traktuje ich w zależności od zawodu czy uzdolnień. Etyka to jest coś do przestrzegania czego jest zdolny każdy Homo Sapiens, nie wiem skąd ta chęć wprowadzania na siłę. Czy praw fizyki i matematyki uczono narody na siłę? Czy biologii się uczy na siłę? Wystarczy, że coś jest prawdziwe i wtedy istoty rozumne same będą chciały to przyjąć. Warto wiedzieć, że rozwój osoby ludzkiej jest niezależny od IQ i predyspozycji zawodowych/merytorycznych. > >A jedna i ta sama etyka dla każdego człowieka jest konieczna, aby uchronić się przed patologiami w rodzaju niewolnictwa, rasizmu itp. Na tym polu nikt nie dorównał etyce wypracowanej przez KRK (nie mylić z kościołami protestanckimi lub innymi schizmatykami n.p. z prawosławiem).> Nie sądzę żeby ktoś wymyślił tak skuteczną etykę i mógł ją wpoić wszystkim do tego stopnia żeby uchronić ludzkość przed jej patologiami.Gdybyś przyjrzał się z uwagą skąd się biorą te patologie to być może dostrzegłbyś, że biorą się fałszywych etyk i przekonań oraz patologicznego braku prawdy. Multum ludzi na tym świecie jest nauczona, że etykę wpaja się na drodze magicznych obrzędów i "broni" się jej siłą i cwaniactwem, miejsca na prawdę nie ma u takich, bo większość ludzkości nie porzuciła jeszcze zwierzęcości, dotyczy to zwłaszcza osobników Pato Sapiens w rodzaju (neo)bolszewików/(neo)nazistów, żydów, fanatyków religijnych itp.
|
|
| |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Etyka to raczej twór ewolucji, (początki etyki wykazują badania zachowania u małp) rozwoju kulturowego. To zachodzi powoli. Raczej nie. Hipoteza ewolucji nie potrafi wytłumaczyć samej siebie, a co dopiero powstania tworu rozumowego jakim jest etyka. Małpy nie mają etyki, bo żeby mieć etykę trzeba najpierw mieć język mówiony i możliwość nazywania rzeczy i wykonywania operacji logicznych na wytworzonych w taki sposób abstraktach, no a później jeszcze stosowania się do wypracowanej etyki, małpiszony tak nie potrafią. Zresztą nie tylko małpiszony, wielu osobników Homo Sapiens wykazuje podobne cechy. Jedną z ludzkich zdolności niedostępnych dla zwierząt i wspomnianych wcześniej osobników jest sumienie. Sumienie jest narządem intelektualnym formowanym przez niektóre kultury n.p. katolickie. Jest ono zdolnością do postawienia się w roli osób, na które oddziałujemy. Sumienie jest kształtowane przez bardzo nieliczne kultury i chyba nigdy jak dotąd nie objęło większości populacji danego narodu, a jedną z przyczyn jest wiara, ale o tym później. >Etyka Krk jest oparta na "prawdzie" o Bogu, to już się deaktualizuje, może właśnie dlatego, że było "budowaniem na piasku". >Potrzebna jest nowa formuła wiary, może właśnie wiary w człowieka na jego drodze do doskonałości. Nie, potrzebna jest prawda, wiara jest przyczyną patologii i ciemnoty. Jedną z rzeczy które się jeszcze nie dokonały na tym świecie jest rewolucja rozumowa. Czyli oświecenie mas ludzkich. W Europie zach. n.p. zlikwidowano chrześcijaństwo, ale nie zlikwidowano wiary i stąd (neo)bolszewia może łatwo duraczyć tłumy Europejczyków różnymi zabobonami w rodzaju "genderologii", konsumpcjonizmu, postmodernizmu, postprawdy etc... >Ecclesia semper reformanda, ale Krk nie jest zdolny do takiej zmiany. Być może, chociaż spoglądając na fakt zainstalowania na stanowisku papieża bolszewika-animisty, to kto wie, być może KRK byłby zdolny do jakiejś większej zmiany i tym razem na lepsze? >Ideologia marksistowska także nie wniosła czegoś skutecznego, a w końcu się skompromitowała w praktyce. W teorii też się kompromituje, ale podtrzymywany wciąż przy życiu mechanizm wiary oraz propagowanie różnych patologii sprawia, że masy łykają różne brednie, byle tylko zatwierdzone przez telewizor czy inne medium obdarzane przez masowego odbiorcę sympatią, bo do tego się cofamy, emocje zamiast rozumu. >Nie ten etap rozwoju kulturowego. Odebranie ludziom prawa własności jest patologią samą w sobie, bo odbiera elementarną wolność i człowieczeństwo. Tak samo zresztą jest z odbieraniem wolności przemieszczania się, co masowo w Europie praktykuje (neo)bolszewia n.p. poprzez wojnę z kierowcami. Kiedyś, przed erą samochodów nawet wieśniak miał konia albo i nawet wóz, więc mógł się spokojnie przemieszczać, dzisiaj odbiera się ludziom tę wolność, wraz z wolnością słowa, myśli i posiadania. A to wszystko na zasadzie wiary w regres zwany "postępem".
|
|
 | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Religie to barbarzyńskie doktryny. Mało powiedziane, że ich metody są dalekie od doskonałości. Zależy której religii i w którym okresie historycznym, ale często jest to połączone z barbarzyństwem, a jest go tym więcej im mniej władzy rozumu, a więcej emocji i popędów. N.p. unioeuropejski neobolszewizm, który też jest religią dał już kilka popisów i zapewne popisze się jeszcze nie raz. A za popisy uważam wszelakie "niesienie demokracji", czyli różne wyprawy demokratyczne(demokracjaty), w które angażowane były i są wojska europejskie, albo n.p. rozwalenie Jugosławii(głównie na potrzeby Niemców, czy jak to się teraz modnie mówi Nazistów). A jak już jesteśmy przy Nazistach, to udaje im się "wreszcie" urealnić Generalplan Ost czy Mitteleuropa czy jak to nazwać, czyli parazytowanie na narodach Europy środkowej, o którym Naziści śnili cały XX-y wiek i wreszcie mają, przyssali brudne ryje i mogą wysysać krew i pot z Europy środkowej a zwłaszcza z Polski. Ciekawostką jest temat krucjat u zarania Europy jak i demokracjat u jej schyłku, gdyż tworzy on pewną klamrę kompozycyjną w procesie historycznym, a przy okazji pokazuje, że barbarzyństwo ani na chwilę nie opuściło ani Europy ani świata. >>Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to: >>I. Prawda >>II. Wolność >>III. Dobro >>Ja uważam i jestem niemal pewien, że istnieje tylko jedna etyka dla istot rozumnych i wynika ona z >>właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. >>A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i >>matematyki. Tyle tylko, że trzeba ją znaleźć. >>I z tego tematu chciałbym odpytać to forum. >>1)Jakie Waszym zdaniem są kolejne po trzech wymienionych fundamentalne wartości, które obowiązywać >>powinny każdą istotę rozumną? >Wg mnie nie ma takich wartości w ogóle i nie ma żadnej jednej właściwej etyki. Dlatego, że to są pojęcia które można definiować jak się chce. Brak definicji pojęć jest rzeczywiście problemem. Pojęcie prawdy było określane w tej łacińskiej Europie zawsze poprzez twierdzenia, czegoś brakuje naszym językom, skoro nie potrafią zdefiniować tej podstawowej, konstytuującej Homo Sapiensa jako istotę rozumną wartości. A nieopanowanie jej wcale sprawia, że Homo Sapiens przestaje się różnić od zwierząt. Prawdę opisywali twierdzeniami greccy filozofowie, św Tomasz z Akwinu, co można znaleźć choćby w wikipedii, studenci studiów humanistycznych kiedyś znali i rozumieli te stwierdzenia "z automatu", że tak to ujmę. Dzisiaj nawet ta określona twierdzeniami Prawda padła i wszyscy są cofani w rozwoju do ery przedrozumowej. "Prawda owszem, ale tylko nasza!" "Wolność PEWNIE! ale tylko dla naszych!" "Dobro no jasne, ale tylko dla nas." Przykro mi, że takiego postrzegania tychże wartości Cię nauczono. Nie ma czegoś takiego jak "nasza" prawda. Przymiotnikowa "prawda" to jest jeden z przejawów zbolszewizowania masmediów i edukacji, a z niego wynika reszta różnych nieszczęść. Porzucenie Prawdy jako wartości oznacza pożegnanie z rozumem, w czym obecna zbolszewizowana Unio-"Europa" jest dobra, przychodzi jej to naturalnie. >To, że ktoś uzna takie wartości za fundamenty etyki nie oznacza, że będzie to etyka dobra. Myślę, że u podstaw etyki nazizmu też leżały Prawda, Wolność i Dobro. Bzdury kompletne, żadne z tych trzech nie leżą u podstaw nazizmu, nazizm stanowi podeptanie tych wartości. To jest przede wszystkim kwestia logicznego myślenia lub jego braku. Prawda w ujęciu międzyludzkim jest nośnikiem świadomości, a zatem warunkiem koniecznym do zbudowania społeczeństwa rozumnego, bez świadomości powstaje społeczeństwo emocjonalne, skretyniałe, a relacje w nim bazują głównie na sile i cwaniactwie, do czego zresztą nas cofnięto i usilnie się w tym stanie utrzymuje.
|
|
|  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | > "Prawda owszem, ale tylko nasza!" "Wolność PEWNIE! ale tylko dla naszych!" "Dobro no jasne, ale tylko dla nas." >Przykro mi, że takiego postrzegania tychże wartości Cię nauczono. Nie ma czegoś takiego jak "nasza" prawda. Przymiotnikowa "prawda" to jest jeden z przejawów zbolszewizowania masmediów i edukacji, a z niego wynika reszta różnych nieszczęść. Porzucenie Prawdy jako wartości oznacza pożegnanie z rozumem, w czym obecna zbolszewizowana Unio-"Europa" jest dobra, przychodzi jej to naturalnie.
To jest normalny, typowo ludzki sposób postrzegania tych wartości, tzn nie ma obiektywnych znaczeń wartości i dla różnych ludzi mogą co innego znaczyć i mają prawo tak to odbierać. No bo co? Zbierze się jakieś grono mędrców i ustalą jakie postrzeganie wolności, dobra i prawdy jest poprawne a jakie nie?
>>To, że ktoś uzna takie wartości za fundamenty etyki nie oznacza, że będzie to etyka dobra. Myślę, że u podstaw etyki nazizmu też leżały Prawda, Wolność i Dobro. >Bzdury kompletne, żadne z tych trzech nie leżą u podstaw nazizmu, nazizm stanowi podeptanie tych wartości. To jest przede wszystkim kwestia logicznego myślenia lub jego braku.
Wg Ciebie, ale wg teoretyków nazizmu leżały i oni z pewnością mogliby to logicznie uzasadnić. Nie ma obiektywnych punktów odniesienia dla wartości po prostu.
>Prawda w ujęciu międzyludzkim jest nośnikiem świadomości, a zatem warunkiem koniecznym do zbudowania społeczeństwa rozumnego, bez świadomości powstaje społeczeństwo emocjonalne, skretyniałe, a relacje w nim bazują głównie na sile i cwaniactwie, do czego zresztą nas cofnięto i usilnie się w tym stanie utrzymuje.
Zawsze tak było. I wszędzie. Masy są emocjonalne, niedokształcone i porywcze. Zawsze i wszędzie, bez względu na etykę jaka panuje i jakie wartości są wyznawane. Taka specyfika naszej zwierzęcej natury. Nie idealizuj naszej ludzkiej natury, bo ciąży na nas jak jarzmo małpie pochodzenie i tego nie da się pokonać systemami etycznymi. Wg mnie.
|
|
| |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > > "Prawda owszem, ale tylko nasza!" "Wolność PEWNIE! ale tylko dla naszych!" "Dobro no jasne, ale tylko dla nas."> To jest normalny, typowo ludzki sposób postrzegania tych wartości, tzn nie ma obiektywnych znaczeń wartości i dla różnych ludzi mogą co innego znaczyć i mają prawo tak to odbierać. No bo co? Zbierze się jakieś grono mędrców i ustalą jakie postrzeganie wolności, dobra i prawdy jest poprawne a jakie nie?Ręce opadają gdy się coś takiego czyta. To nie jest "normalne" postrzeganie tych wartości, a patologia wynikająca ze zniszczenia mentalności (neo)bolszewickimi ideologiami. Przytoczyłem Ci kilka oczywistych stwierdzeń n.t. Prawdy są one nomen omen prawdziwe  Nie odniosłeś się do nich, tylko dalej tkwisz w jakichś ponurych zabobonach. Czy twoim zdaniem nie ma prawdy n.p. n.t. tego czy ∫ sin(x) dx = cos(x) ?Albo na temat tego, że przyspieszenie ziemskie g ≈ 9,81 m/s² ? Czy nie ma prawdy n.t. tego, że słońce świeci? Porzucenie prawdy to porzucenie rozumu a nie "normalne rozumienie tej wartości. > Bzdury kompletne, żadne z tych trzech nie leżą u podstaw nazizmu, nazizm stanowi podeptanie tych wartości. To jest przede wszystkim kwestia logicznego myślenia lub jego braku.> Wg Ciebie, ale wg teoretyków nazizmu leżały i oni z pewnością mogliby to logicznie uzasadnić.Nie, nie wg mnie, obiektywnie, tak saqmo jak obiektywnie 2+2=4, albo obiektywnie serce musi działać aby człowiek żył, bo inaczej umrze albo będzie podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Jak można nie rozumieć istnienia czegoś takiego jak prawda obiektywna? To jest potężne cofnięcie w rozwoju i niestety pożegnanie z człowieczeństwem. > Nie ma obiektywnych punktów odniesienia dla wartości po prostu.Są. Na ten przykład właściwości człowieka, jako jedynej na tej planecie istoty rozumnej tudzież zdolnej do bycia takową. Zawsze tak było. I wszędzie. Masy są emocjonalne, niedokształcone i porywcze. Zawsze i wszędzie, bez względu na etykę jaka panuje i jakie wartości są wyznawane. Taka specyfika naszej zwierzęcej natury. Nie idealizuj naszej ludzkiej natury, bo ciąży na nas jak jarzmo małpie pochodzenie i tego nie da się pokonać systemami etycznymi. Wg mnie. I co z tego, że "zawsze tak było" chociaż to nie prawda. Kiedyś "zawsze było" tak, że ludzie mieszkali w jaskiniach, czy w związku z tym należy powrócić do jaskiń, bo "zawsze tak było"? Na tym forum występuje tak wiele regresywnych postaw, aż żal serce ściska. "Zwierzęca natura" lub "Rozumna natura" to efekt wychowania i wpojenia odpowiednich informacji, a nie jakiegoś nigdy nie udowodnionego "małpiego pochodzenia" Człowiek wielokrotnie udowodnił, że jest w stanie być istotą rozumną, to tylko kwestia wpojenia stosownej etyki i zrozumienia podstawowych faktów m. in. tego, że nasza osobowość składa się z informacji, które wchłaniamy przez całe życie, największy wpływ na etykę mają te wchłonięte tak do około 21 roku życia, potem nasz mózg przestaje być taki plastyczny, po 30-ce pojawiają się już nawyki ciężkie do usunięcia. Ale to wszystko nie zmienia faktu, że świat istot rozumnych jest możliwy, przede wszystkim trzeba chcieć, po drugie trzeba umieć myśleć samodzielnie, do tego jesteśmy powołani, to właśnie po to każdy człowiek dostał swój własny autonomiczny mózg. Z tym ostatnim zajadle walczą systemy władzy, w ostatnich czasach jest to bolszewia, kiedyś były to monarchie i różne "szlachty", "arystokracje" itp swołocze trzymające ludzi w ciemnocie. Niestety systemy, w których żyjemy zwłaszcza ten polski wtłacza ludziom do głów taką niewolniczą postawę
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | > Ręce opadają gdy się coś takiego czyta. To nie jest "normalne" postrzeganie tych wartości, a patologia wynikająca ze zniszczenia mentalności (neo)bolszewickimi ideologiami. Przytoczyłem Ci kilka oczywistych stwierdzeń n.t. Prawdy są one nomen omen prawdziwe Nie odniosłeś się do nich, tylko dalej tkwisz w jakichś ponurych zabobonach. Czy twoim zdaniem nie ma prawdy n.p. n.t. tego czy ∫ sin(x) dx = cos(x) ?Albo na temat tego, że przyspieszenie ziemskie g ≈ 9,81 m/s² ? Czy nie ma prawdy n.t. tego, że słońce świeci? Porzucenie prawdy to porzucenie rozumu a nie "normalne rozumienie tej wartości.Widać, że nie czytałeś, ani pewnie nawet nie słyszałeś o filozofii późnego oświecenia. Mylisz fakty empiryczne z kwestią wartości pewnych pojęć. Nie neguję istnienia faktów empirycznych, ani "prawd" wynikających z przyjętej aksjomatyki. Neguję przypisywanie takim wartościom jak wolnosć, dobro, prawda obiektywnego znaczenia, bo to jest brednia totalna, typowo religijne urojenie. Na prawdę, zerknij do już klasyki filozofii, bo ten temat przerobiono już ponad 100 lat temu. Zacznij od Hume'a, który napisał, że z tego jak jest, nie wynika jak być powinno. Później Moore ujął to precyzyjniej: Ze zdań opisowych nie wynikają zdania oceniające. > >Bzdury kompletne, żadne z tych trzech nie leżą u podstaw nazizmu, nazizm stanowi podeptanie tych wartości. To jest przede wszystkim kwestia logicznego myślenia lub jego braku.> >Wg Ciebie, ale wg teoretyków nazizmu leżały i oni z pewnością mogliby to logicznie uzasadnić.> Nie, nie wg mnie, obiektywnie, tak saqmo jak obiektywnie 2+2=4, albo obiektywnie serce musi działać aby człowiek żył, bo inaczej umrze albo będzie podłączony do aparatury podtrzymującej życie. Jak można nie rozumieć istnienia czegoś takiego jak prawda obiektywna? To jest potężne cofnięcie w rozwoju i niestety pożegnanie z człowieczeństwem.Jak wyżej. Mylisz sądy opisowe z sądami oceniającymi. > >Nie ma obiektywnych punktów odniesienia dla wartości po prostu.> Są. Na ten przykład właściwości człowieka, jako jedynej na tej planecie istoty rozumnej tudzież zdolnej do bycia takową.Jak wyżej. Mylisz sądy opisowe z sądami oceniającymi. Z tego jak jest, nie wynika jak być powinno. Błąd naturalistyczny. Poczytaj trochę filozofię, bo jesteś do tyły o co najmniej 200 lat > "Zwierzęca natura" lub "Rozumna natura" to efekt wychowania i wpojenia odpowiednich informacji, a nie jakiegoś nigdy nie udowodnionego "małpiego pochodzenia"Czyli negujesz teorie ewolucji? Ok, to ważna informacja dla mnie. Teraz przyjmę postawę jak wobec płaskoziemców.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Czy twoim zdaniem nie ma prawdy n.p. n.t. tego czy ∫ sin(x) dx = cos(x) ?Tu akurat jest 1+continuum nieprawd. > Jak można nie rozumieć istnienia czegoś takiego jak prawda obiektywna?"Co to jest 'prawda'?" > ... potem nasz mózg przestaje być taki plastyczny, po 30-ce pojawiają się już nawyki ciężkie do usunięcia.Hmmm, z twoich "jedynie słusznych" i "absolutnie najtwojszych" wpisów sądzę, że pewnie jesteś 'po 30-ce'...
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >Czy twoim zdaniem nie ma prawdy n.p. n.t. tego czy ∫ sin(x) dx = cos(x) ?> Tu akurat jest 1+continuum nieprawd.Masz rację, machłem się, nie uwzględniłem stałej całkowania, ale dlaczego continuum nieprawd? > >Jak można nie rozumieć istnienia czegoś takiego jak prawda obiektywna?> "Co to jest 'prawda'?"Najprostsza definicja prawdy to taka, która mówi, że: Prawda to rzeczywistość. Taka definicja niestety dostarcza za dużo informacji do ogarnięcia dla ludzkiego umysłu, a zatem jest potrzeba znalezienia definicji przystępnej dla ludzkiego umysłu, ja jej nie znam i nie wiem czy kiedyś poznam. To wszystko nie zmienia faktu, że pojęcie prawdy przez istoty rozumne było i jest określane twierdzeniami, n.p.: -Arystoteles: Powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem. Powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą. -św. Tomasz z Akwinu: Prawda zachodzi wówczas, jeżeli to, co jest w naszym intelekcie, jest zgodne z rzeczywistością W kontekście kontaktów międzyludzkich prawda jest nośnikiem świadomości. -Cechą prawdy jest przekazywanie istoty omawianej rzeczy. -Prawda istnieje obiektywnie niezależnie od osądów ludzi. Dopóki się nie ma definicji, to należy się posługiwać prawdą opisaną twierdzeniami, bo lepsze to niż w ogóle pożegnać się z rozumem. > Hmmm, z twoich "jedynie słusznych" i "absolutnie najtwojszych" wpisów sądzę, że pewnie jesteś 'po 30-ce'...Czemu "najmojszych"? Jeżeli z czymś się nie zgadzasz, to możesz przecież wyjaśnić co napisałem nie tak. Ale to "jedynie słusznych" wskazuje, na to, że coś jest za trudne dla Ciebie, albo nie pasuje do wyznawanych przesądów, ale nie wiesz jak to ugryźć. > 'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "> www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1Wiesz pierwsze kilka linijek pod tym linkiem brzmi w miarę rozsądnie, ale potem zaczyna się już wściekły bełkot opaty na kłamstwie. Religia katolicka nie jest wbrew różnym opętańcom największym złem na świecie, są jeszcze gorsze m. in. takie, które nie potrafią uszanować przyrodzonych człowiekowi cech czyniących go istotą rozumną nawet w warstwie teologicznej, a o praktycznej to nawet nie ma co marzyć. N.p. duża część świata islamu po dziś dzień nie widzi niczego złego w niewolnictwie i w mordowaniu "niewiernych". Judaizm nie przekroczył nawet progu człowieczeństwa i gdzie się nie zalęgnie zawsze dąży do zezwierzęcenia, jak n.p. podczas Rewolucji Bolszewickiej, Stalinizmu, nazizmu, działalność syjonistów pozostawia w tyle inne zabobony łącznie z katolickim oraz islamskim.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >>Czy twoim zdaniem nie ma prawdy n.p. n.t. tego czy ∫ sin(x) dx = cos(x) ?> >Tu akurat jest 1+continuum nieprawd.> Masz rację, machłem się, nie uwzględniłem stałej całkowania, ale dlaczego continuum nieprawd?Bo tych stałych jest całe continuum... Ale jest tam jeszcze jedna nieprawda... > >>Jak można nie rozumieć istnienia czegoś takiego jak prawda obiektywna?> >"Co to jest 'prawda'?"> ... jest potrzeba znalezienia definicji przystępnej dla ludzkiego umysłu, ja jej nie znam i nie wiem czy kiedyś poznam...#1 Czyli: nie bardzo wiadomo, co to jest, ale za to wiadomo, że jest tylko jedno... Ciekawe... #2 Łatwiej będzie analizować, gdy przyjmiesz nierzeczownikowy źródłosłów tego pojęcia: niektóre wypowiedzi są prawdziwe, niektóre są fałszywe, a inne w ogóle nie mają żadnej z tych cech. > >Hmmm, z twoich "jedynie słusznych" i "absolutnie najtwojszych" wpisów sądzę, że pewnie jesteś 'po 30-ce'...> Czemu "najmojszych"? Jeżeli z czymś się nie zgadzasz, to możesz przecież wyjaśnić co napisałem nie tak.P. wyżej: #1 i #2 > Ale to "jedynie słusznych" wskazuje, na to, że coś jest za trudne dla Ciebie,... a może za trudne dla Ciebie jest zrozumienie istnienia wielości 'prawd'? Że nie wspomnę o 'kocie Schrödingera' albo o 'fotonie przelatującym jednocześnie przez dwie różne szczeliny'. A w dziedziny polityki, religii, moralności - aż strach wejść... > ... albo nie pasuje do wyznawanych przesądów, ale nie wiesz jak to ugryźć.Cóż. Zawsze warto się zastanowić nad własnymi przesądami... Dużo ich jest w tym wątku =============================== > >'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "> >www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1> ... potem zaczyna się już wściekły bełkot opaty na kłamstwie. Religia katolicka nie jest wbrew różnym opętańcom największym złem na świecie...  Absolutnie poprawnie odczytałeś moją intencję umieszczania takiej właśnie 'stopki'...
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > Bo tych stałych jest całe continuum...> Ale jest tam jeszcze jedna nieprawda...Zarzuciłeś mi napisanie "całego continuum nieprawd" mógłbyś podać jakieś przykłady. > >>>Jak można nie rozumieć istnienia czegoś takiego jak prawda obiektywna?> >>"Co to jest 'prawda'?"> >... jest potrzeba znalezienia definicji przystępnej dla ludzkiego umysłu, ja jej nie znam i nie wiem czy kiedyś poznam...> #1> Czyli: nie bardzo wiadomo, co to jest, ale za to wiadomo, że jest tylko jedno... Ciekawe...Oczywiście, że jest tylko jedno bo rzeczywistość jest tylko jedna. Nie ma dwóch wzajemnie sprzecznych rzeczywistości. Do pewnego stopnia wiadomo co to jest, ale brak jest pewnych pojęć pozwalających na zdefiniowanie, czyli jednoznaczne określenie. Mogę zawsze napisać, że prawda jest informacją o jakimś fragmencie rzeczywistości tudzież zdarzeniu/ach mających miejsce w rzeczywistości, niosącą w sobie sens opisywanego fragmentu rzeczywistości i wszystkie dane składowe niezbędne do stworzenia zgodnego z rzeczywistością obrazu omawianej części rzeczywistości tudzież jakiegoś zdarzenia w rzeczywistości. Ale wtedy nie wiadomo co to ta informacja, albo zaraz się ktoś spyta: a gdzie ma być ten obraz stworzony? Odpowiedź na nie brzmi w świadomości. Ale znowu nie ma jednoznacznej definicji świadomości. Ale za to i świadomość i prawda są używane na co dzień, po prostu pewne rzeczy i stany zwykło się nazywać prawdą tudzież świadomością. To tak jak z pojęciem czasu, który również nie ma definicji, ale jednak wszyscy go używamy na co dzień. > #2> Łatwiej będzie analizować, gdy przyjmiesz nierzeczownikowy źródłosłów tego pojęcia: niektóre wypowiedzi są prawdziwe, niektóre są fałszywe, a inne w ogóle nie mają żadnej z tych cech.> >>Hmmm, z twoich "jedynie słusznych" i "absolutnie najtwojszych" wpisów sądzę, że pewnie jesteś 'po 30-ce'...> >Czemu "najmojszych"? Jeżeli z czymś się nie zgadzasz, to możesz przecież wyjaśnić co napisałem nie tak.> P. wyżej: #1 i #2To niewiele nie wyjaśnia. > >Ale to "jedynie słusznych" wskazuje, na to, że coś jest za trudne dla Ciebie,> ... a może za trudne dla Ciebie jest zrozumienie istnienia wielości 'prawd'?Szczerze mówiąc to "wielość prawd" wymaga głębokiej wiary religijnej, ewentualnie porzucenia kontaktu z rzeczywistością. Nie ma dwóch wzajemnie sprzecznych prawd, a tym bardziej "wielu sprzecznych prawd. Czy możesz być zmarły miesiąc temu i pochowany na cmentarzu powązkowskim i jednocześnie żywy i piszący na forum? > Że nie wspomnę o 'kocie Schrödingera' albo o 'fotonie przelatującym jednocześnie przez dwie różne szczeliny'.A nie możesz po prostu wspomnieć o tym, że znana nam nauka jeszcze nie opanowała mechaniki kwantowej i ewidentnie czegoś w niej nie rozumie? > A w dziedziny polityki, religii, moralności - aż strach wejść...A czemuż niby? > >... albo nie pasuje do wyznawanych przesądów, ale nie wiesz jak to ugryźć.> Cóż. Zawsze warto się zastanowić nad własnymi przesądami...> Dużo ich jest w tym wątku> ===============================Pewnie że warto, poproszę zatem o liczne przykłady. > >>'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "> >>www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1> >... potem zaczyna się już wściekły bełkot opaty na kłamstwie. Religia katolicka nie jest wbrew różnym opętańcom największym złem na świecie...>  Dziękuję
|
|
| | | | | | |  | 2 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > >Bo tych stałych jest całe continuum...> >Ale jest tam jeszcze jedna nieprawda...> Zarzuciłeś mi napisanie "całego continuum nieprawd" mógłbyś podać jakieś przykłady.Stała C może przyjmować continuum wartości. Ale jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda... > >Czyli: nie bardzo wiadomo, co to jest, ale za to wiadomo, że jest tylko jedno... Ciekawe...> Oczywiście, że jest tylko jedno bo rzeczywistość jest tylko jedna. Nie ma dwóch wzajemnie sprzecznych rzeczywistości.#A Być może. Więc nie mów o 'prawdzie', a o 'rzeczywistości'. #B Ale opisów rzeczywistości jest wiele. Tu się nie przyda logika dwuwartościowa. Raczej 'poziom poprawności opisu' - prawdopodobieństwo, logika rozmyta, zbiory rozmyte, te sprawy... > Do pewnego stopnia wiadomo co to jest, ale brak jest pewnych pojęć pozwalających na zdefiniowanie, czyli jednoznaczne określenie.P. #A > >P. wyżej: #1 i #2> To niewiele nie wyjaśnia.#a 'To niedużo nie znaczy'... #b Suponuję po prostu konieczność precyzji w wypowiedziach > Czy możesz być zmarły miesiąc temu i pochowany na cmentarzu powązkowskim i jednocześnie żywy i piszący na forum?> >Że nie wspomnę o 'kocie Schrödingera' albo o 'fotonie przelatującym jednocześnie przez dwie różne szczeliny'.Ja - nie. Ale wspomniany 'kot' - to i owszem. > A nie możesz po prostu wspomnieć o tym, że znana nam nauka jeszcze nie opanowała mechaniki kwantowej i ewidentnie czegoś w niej nie rozumie?Ale i w tym, co opanowała i rozumie jest wiele różnych stanowisk. > >A w dziedziny polityki, religii, moralności - aż strach wejść...> A czemuż niby?Temu, że polityk, religii i moralności jest wiele, co gołym okiem widać. > Pewnie że warto, poproszę zatem o liczne przykłady.- presupozycja o binarności 'prawda'-'fałsz' w kwestiach np. etycznych, światopoglądowych itp...; - tragicznie antropocentryczny punkt widzenia; - w propagowaniu 'jedyności etyki' wręcz 'bolszewicka' gorliwość; - pomijanie ewolucyjnego charakteru etyk w zależności od społeczności, czasu i miejsca; - bezwiedne przewartościowywanie "kultury i nauki europejskiej'; - itp...
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>>Bo tych stałych jest całe continuum... >>>Ale jest tam jeszcze jedna nieprawda... >>Zarzuciłeś mi napisanie "całego continuum nieprawd" mógłbyś podać jakieś przykłady. >Stała C może przyjmować continuum wartości. >Ale jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda... Ale gdzie jest to "całe continuum nieprawd"? >>>Czyli: nie bardzo wiadomo, co to jest, ale za to wiadomo, że jest tylko jedno... Ciekawe... >>Oczywiście, że jest tylko jedno bo rzeczywistość jest tylko jedna. Nie ma dwóch wzajemnie sprzecznych rzeczywistości. >#A >Być może. >Więc nie mów o 'prawdzie', a o 'rzeczywistości'. >#B >Ale opisów rzeczywistości jest wiele. Ale prawda jest jedna bo z niej wynika, co zresztą napisałem w poprzednim wpisie, ale go nie uwzględniłeś nawet w swojej odpowiedzi. >Tu się nie przyda logika dwuwartościowa. >Raczej 'poziom poprawności opisu' - prawdopodobieństwo, logika rozmyta, zbiory rozmyte, te sprawy... >>Do pewnego stopnia wiadomo co to jest, ale brak jest pewnych pojęć pozwalających na zdefiniowanie, czyli jednoznaczne określenie. >P. #A >>>P. wyżej: #1 i #2 >>To niewiele nie wyjaśnia. >#a >'To niedużo nie znaczy'... >#b >Suponuję po prostu konieczność precyzji w wypowiedziach >>Czy możesz być zmarły miesiąc temu i pochowany na cmentarzu powązkowskim i jednocześnie żywy i piszący na forum? >>>Że nie wspomnę o 'kocie Schrödingera' albo o 'fotonie przelatującym jednocześnie przez dwie różne szczeliny'. >Ja - nie. Ale wspomniany 'kot' - to i owszem. A co to ma do rzeczy? >>A nie możesz po prostu wspomnieć o tym, że znana nam nauka jeszcze nie opanowała mechaniki kwantowej i ewidentnie czegoś w niej nie rozumie? >Ale i w tym, co opanowała i rozumie jest wiele różnych stanowisk. #C I co z tego? >>>A w dziedziny polityki, religii, moralności - aż strach wejść... >>A czemuż niby? >Temu, że polityk, religii i moralności jest wiele, co gołym okiem widać. P. #C >>Pewnie że warto, poproszę zatem o liczne przykłady. >- presupozycja o binarności 'prawda'-'fałsz' w kwestiach np. etycznych, Bo tak właśnie jest, wynika to z właściwości człowieka. >światopoglądowych itp...; ściemniasz, nie nakładam zero-jedynkowej na światopogląd, bo ten ze swojej definicji może być prawdziwy, może być też zupełnym bełkotem, a to dlatego, że jest poglądem, czyli subiektywną oceną danego osobnika. >- tragicznie antropocentryczny punkt widzenia; a na czym polega mój "antropocentryzm" i w czym tkwi jego "tragiczność"? >- w propagowaniu 'jedyności etyki' wręcz 'bolszewicka' gorliwość; Ja jej nie propaguje, ja(i nie tylko ja) po prostu doszedłem do wniosku, że jest jedna etyka, bo objęte etyką właściwości obiektu jakim jest człowiek są jak dotąd niezmienne. >- pomijanie ewolucyjnego charakteru etyk w zależności od społeczności, czasu i miejsca; Wcale nie pomijam, mam świadomość, że istniały i istnieją różne etyki, ale co najmniej wszystkie minus jedna są błędne. Jednym z podstawowych błędów praktykowanych etyk są oparte na przemocy struktury hierarchiczne, stanowią jeden z filarów podtrzymujących masową głupotę i ciemnotę. >- bezwiedne przewartościowywanie "kultury i nauki europejskiej'; Mylisz się, nie przewartościowuję cywilizacji europejskich. >- itp... Yhy, czyli w zasadzie to nie masz mi wiele do zarzucenia, oprócz tego, że się machnąłem przy tej całce.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >>>∫ sin(x) dx = cos(x)> Ale gdzie jest to "całe continuum nieprawd"?Wybrałeś C=0 i pominąłeś całe continuum innych liczb rzeczywistych. Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda... > Ale prawda jest jedna bo z niej wynika, co zresztą napisałem w poprzednim wpisie, ale go nie uwzględniłeś nawet w swojej odpowiedzi.Dopóki nie wiadomo, "co to jest prawda", ustalanie liczebności jest bezsensowne, bo beztreściowe. > >>Czy możesz być zmarły miesiąc temu i pochowany na cmentarzu powązkowskim i jednocześnie żywy i piszący na forum?> >>>Że nie wspomnę o 'kocie Schrödingera' albo o 'fotonie przelatującym jednocześnie przez dwie różne szczeliny'.> >Ja - nie. Ale wspomniany 'kot' - to i owszem.> A co to ma do rzeczy?To ma do rzeczy, że obie wypowiedzi o 'kocie' są prawdziwe jednocześnie. > >Ale i w tym, co opanowała i rozumie jest wiele różnych stanowisk.> #C I co z tego?To, że 'prawd' może być więcej niż jedna - np. ta o 'kocie'. > >- presupozycja o binarności 'prawda'-'fałsz' w kwestiach np. etycznych,> Bo tak właśnie jest, wynika to z właściwości człowieka."Bo tak właśnie nie jest". No, tośmy sobie 'podyskutowali'... > >światopoglądowych itp...;> ściemniasz, nie nakładam zero-jedynkowej na światopogląd, bo ten ze swojej definicji może być prawdziwy, może być też zupełnym bełkotem, a to dlatego, że jest poglądem, czyli subiektywną oceną danego osobnika.I innych ocen nie ma - dotyczy to także różnych etyk i różnych moralności. Mogą być co najwyżej 'intersubiektywne', ale daleko jeszcze do 'obiektywności', a tm bardziej do 'jedyności' > >- tragicznie antropocentryczny punkt widzenia;> a na czym polega mój "antropocentryzm" i w czym tkwi jego "tragiczność"?Np. na tym, że zignorowałeś predyspozycje i zachowanie - które my kwalifikujemy jako etyczne - zachodzące, i to powszechnie, już w 'świecie' zwierząt. > >- w propagowaniu 'jedyności etyki' wręcz 'bolszewicka' gorliwość;> Ja jej nie propaguje, ja(i nie tylko ja) po prostu doszedłem do wniosku, że jest jedna etyka, bo objęte etyką właściwości obiektu jakim jest człowiek są jak dotąd niezmienne.Ależ to nie jest wniosek (bo rzeczywistość temu przeczy), to twój dogmat - a więc jako żywo: presupozycja. > >- pomijanie ewolucyjnego charakteru etyk w zależności od społeczności, czasu i miejsca;> Wcale nie pomijam, mam świadomość, że istniały i istnieją różne etyki, ale co najmniej wszystkie minus jedna są błędne.Zgaduję, że ta "najtwojsza"... 'Bolszewizm' w czystej postaci. > Jednym z podstawowych błędów praktykowanych etyk są oparte na przemocy struktury hierarchiczne, stanowią jeden z filarów podtrzymujących masową głupotę i ciemnotę.Zapewne nie dotyczy to twojego sposobu forsowania swojej 'tezy'...  > >- bezwiedne przewartościowywanie "kultury i nauki europejskiej';> Mylisz się, nie przewartościowuję cywilizacji europejskich.Presupozycji (własnych bezwiednie przyjętych, milczących założeń) na ogół się nie dostrzega. > >- itp...> Yhy, czyli w zasadzie to nie masz mi wiele do zarzucenia, oprócz tego, że się machnąłem przy tej całce.Przy monoetyce - również... Wystarczy spojrzeć na etymologię i definicje: a) encyklopedia.pwn.pl/haslo/etyka;3898956.htmlb) pl.wikipedia.org/wiki/EtykaTo rozwiewa wszystkie wątpliwości.
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda...Jedna to "całe continuum"? > >Ale prawda jest jedna bo z niej wynika, co zresztą napisałem w poprzednim wpisie, ale go nie uwzględniłeś nawet w swojej odpowiedzi.> Dopóki nie wiadomo, "co to jest prawda", ustalanie liczebności jest bezsensowne, bo beztreściowe.Prawdy trzeba szukać, ja próbuję do niej dojść m. in. poprzez określanie jej stwierdzeniami. > >>Ja - nie. Ale wspomniany 'kot' - to i owszem.> >A co to ma do rzeczy?> To ma do rzeczy, że obie wypowiedzi o 'kocie' są prawdziwe jednocześnie.Bredzisz. To Twoje misterium quanticus obnaża bolszewickie zamiłowanie do kłamstwa. Bo powszechnie dostępna nauka nie udostępnia jeszcze wiedzy o mechanice kwantowej, to Waść już od razu misterium roztaczasz. Prawda jest, tylko trzeba ją znaleźć a nie bredzić. > >>Ale i w tym, co opanowała i rozumie jest wiele różnych stanowisk.> >#C I co z tego?> To, że 'prawd' może być więcej niż jedna - np. ta o 'kocie'.Tzn stwierdzeń zgodnych z rzeczywistością, a które nazywamy prawdami jest nieskończoność, ale nie ma wzajemnie sprzecznych jak by to wynikało z Twojego podejścia do polityki. Trzeba stwierdzić, że cierpimy na niedobór pojęć, prawdą nazywamy stan umysłu jak i wartość etyczną. Ale ta "o kocie" to bzdura. Sposób w jaki odniosłeś się do wchodzenia w politykę pokazuje Twoje zamiłowanie do fałszu. Nazywasz propagandowy stek kłamstw "wielością prawd". Zarzucasz mi bolszewicką gorliwość", której nie mam, ale za to sam prezentujesz bolszewickie podejście do prawdy. > >>- presupozycja o binarności 'prawda'-'fałsz' w kwestiach np. etycznych,> >Bo tak właśnie jest, wynika to z właściwości człowieka.> "Bo tak właśnie nie jest".> No, tośmy sobie 'podyskutowali'...A co? Nie wynika? Czy właściwości psychiczne i w ogóle mentalne Homo Sapiens zmieniły się jakoś na przestrzeni wieków? > >>światopoglądowych itp...;> >ściemniasz, nie nakładam zero-jedynkowej na światopogląd, bo ten ze swojej definicji może być prawdziwy, może być też zupełnym bełkotem, a to dlatego, że jest poglądem, czyli subiektywną oceną danego osobnika.> I innych ocen nie ma - dotyczy to także różnych etyk i różnych moralności.Ale nie zmienia faktu, że istnieje jedna etyka, tak jak istnieje jedna fizyka. Obydwie wynikają z właściwości obiektów, których dotyczą. > Mogą być co najwyżej 'intersubiektywne', ale daleko jeszcze do 'obiektywności', a tm bardziej do 'jedyności'A dlaczego niby nie mogłyby być obiektywne? > >a na czym polega mój "antropocentryzm" i w czym tkwi jego "tragiczność"?> Np. na tym, że zignorowałeś predyspozycje i zachowanie - które my kwalifikujemy jako etyczne - zachodzące, i to powszechnie, już w 'świecie' zwierząt.W świecie zwierząt nie ma etyki!! Etyka to rzecz istot rozumnych, a nie bezrozumnych z góry zaprogramowanych, wykonujących od tysięcy lat jeden i ten sam program, niezdolnych do samodzielnego przeprogramowania tzn myślenia. > >>- w propagowaniu 'jedyności etyki' wręcz 'bolszewicka' gorliwość;> >Ja jej nie propaguje, ja(i nie tylko ja) po prostu doszedłem do wniosku, że jest jedna etyka, bo objęte etyką właściwości obiektu jakim jest człowiek są jak dotąd niezmienne.> Ależ to nie jest wniosek (bo rzeczywistość temu przeczy), to twój dogmat - a więc jako żywo: presupozycja.To jest jak najbardziej wniosek, w jaki sposób "rzeczywistość temu przeczy"? > >>- pomijanie ewolucyjnego charakteru etyk w zależności od społeczności, czasu i miejsca;Ja nie pomijam, ja wiem, że etyki się zmieniały. Podobnie też zmieniały się poglądy na świat n.p. kiedyś zdaje się że w Indiach, wierzono że ziemia jest płaska i podparta na 4-ch słoniach, a te słonie na iluś tam krokodylach, czyli taki odpowiednik "kota Schroedingera". Na całe szczęście prawda wygrała z kotem. > >Wcale nie pomijam, mam świadomość, że istniały i istnieją różne etyki, ale co najmniej wszystkie minus jedna są błędne.> Zgaduję, że ta "najtwojsza"...> 'Bolszewizm' w czystej postaci.A niby dlaczego? I na jakiej podstawie zgadujesz skoro założyłem ten wątek aby ją znaleźć? > > Jednym z podstawowych błędów praktykowanych etyk są oparte na przemocy struktury hierarchiczne, stanowią jeden z filarów podtrzymujących masową głupotę i ciemnotę.> Zapewne nie dotyczy to twojego sposobu forsowania swojej 'tezy'...  Oczywiście, że nie, m. in. po to prawda jest wartością nadrzędną. > >>- bezwiedne przewartościowywanie "kultury i nauki europejskiej';> >Mylisz się, nie przewartościowuję cywilizacji europejskich.> Presupozycji (własnych bezwiednie przyjętych, milczących założeń) na ogół się nie dostrzega.Czego nie dostrzegam Twym zdaniem? > >Yhy, czyli w zasadzie to nie masz mi wiele do zarzucenia, oprócz tego, że się machnąłem przy tej całce.> Przy monoetyce - również...> Wystarczy spojrzeć na etymologię i definicje:> a) encyklopedia.pwn.pl/haslo/etyka;3898956.html> b) pl.wikipedia.org/wiki/Etyka> To rozwiewa wszystkie wątpliwości.   Rzeczywiście rozwiewa, nie zrozumiałeś tematu tego wątku. Ja nie szukam filozoficznego bełkotu a prawdy i wynikającej z niej etyki. > 'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "> www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1Z tym Twoim podejściem do prawdy obiektywnej, które prezentujesz poprzez misterium quanticus czy wielość "prawd" na jeden i ten sam temat, to stanąłbyś pod kościołem na przeciw Kopernika i oznajmił mu, że słońce wychodzi zza wschodu, ale chowa się za zachodem i jest kołem, bo przecież nikt nie widział słońca z boku, więc nie wiemy, że jest okrągłe. Misterium solaris.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > >Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda...> Jedna to "całe continuum"?#1 Przypomnę: > >>∫ sin(x) dx = cos(x)"> >całe continuum nieprawd"?> Wybrałeś C=0 i pominąłeś całe continuum innych liczb rzeczywistych.Przykre, że nie zrozumiałeś. #2 Przypomnę: > >>Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda...Przykre, że do tej pory jej nie znalazłeś. #3 Przypomnę: > >>>∫ sin(x) dx = cos(x)> >>Tu akurat jest 1+continuum nieprawd.Więc nie bredź: > Jedna to "całe continuum"?=================== > Ja nie szukam filozoficznego bełkotu a prawdy i wynikającej z niej etyki.> ... założyłem ten wątek aby ją znaleźć...Czyli: jeszcze nic nie znalazłeś, ale już wiesz, że jest jedna. Ciekawe. Szukaj dalej... I daj znać, gdy znajdziesz. Nie wcześniej. =================== Błędu w całce - szukaj również...
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>>Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda... >>Jedna to "całe continuum"? >#1 Przypomnę: >>>>∫ sin(x) dx = cos(x)" >>>całe continuum nieprawd"? >>Wybrałeś C=0 i pominąłeś całe continuum innych liczb rzeczywistych. >Przykre, że nie zrozumiałeś. >#2 Przypomnę: >>>>Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda... >Przykre, że do tej pory jej nie znalazłeś. >#3 Przypomnę: >>>>>∫ sin(x) dx = cos(x)>>>Tu akurat jest 1+continuum nieprawd. Przykre są Twe wykręty. Przyjrzyj się swojej pierwszej wypowiedzi, sformułowałeś ją w sposób, który zarzuca mi napisanie "całego continuum nieprawd", a to że machnąłem się z minusem i pominąłem stałą całkowania nie stanowi continuum. >Więc nie bredź: >>Jedna to "całe continuum"? >=================== >> Ja nie szukam filozoficznego bełkotu a prawdy i wynikającej z niej etyki. >>... założyłem ten wątek aby ją znaleźć... >Czyli: jeszcze nic nie znalazłeś, ale już wiesz, że jest jedna. >Ciekawe. >Szukaj dalej... >I daj znać, gdy znajdziesz. Nie wcześniej. Oczywiście iż wiem, że prawda istnieje. To że prawda jest jedna znaczy tyle, że nie ma dwu lub więcej wzajemnie wykluczających się prawd. Niestety cierpimy na niedobór pojęć. O prawdzie oprócz tego co napisałem już we wcześniejszych wpisach wiemy, że jest myślą. Prawda jest myślą dającą umysłowi poznanie badanej istoty rzeczy. >=================== Jakoś nie wykazałeś mi gdzie dokonałem nieświadomej presupozycji wartości kultury europejskiej, a ja nie przyjąłem tychże apriori tylko wywnioskowałem to metodą porównawczą. Wyższość cywilizacji łacińskiej(która już znajduje się w stanie śmierci klinicznej) wynikała z jej cech i wartości jakie niosła. Zostały one wdeptane w ziemie w XX-m wieku a teraz są dobijane przez (neo)bolszewickie swołocze, które odbierają Europie cechy ludzkie i cofają ją w stronę żydowskich/zwierzęcych urojeń. Mordowany jest europejski personalizm czyli emancypacja intelektualna jednostki jest rozjeżdżana bolszewickim walcem i cofana do poziomu gromadnego czyli bydlęcego, swoistego dla cywilizacji żydowskiej tudzież innych cywilizacji bliskowschodnich i azjatyckich. To zresztą nie są jedyne zniszczenia jakich dokonują tu (neo)bolszewicy, bo o tym procesie można by napisać pewnie kilka książek. Ale co jest ważne nie potrafisz wykazać, który to typ cywilizacyjny był od łacińskiego wyższy.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Przykre są Twe wykręty. Przyjrzyj się swojej pierwszej wypowiedzi, sformułowałeś ją w sposób, który zarzuca mi napisanie "całego continuum nieprawd", a to że machnąłem się z minusem...#1  Po pięciu podpowiedziach znalazłeś brak minusa! #2 > ... i pominąłem stałą całkowania nie stanowi continuum.Stanowi: Cytat:#3 > >>> ∫ sin(x) dx = cos(x)Długo ten swój fałszywy wzór nazywałeś " prawdą". Nie ma żadnych powodów, by wierzyć w jakąkolwiek inną 'twoją prawdę'. Na przykład 'tę o etyce'.
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) |
> www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w802292[/cytat]> #3> >>>> ∫ sin(x) dx = cos(x)Długo ten swój fałszywy wzór nazywałeś "prawdą".> Nie ma żadnych powodów, by wierzyć w jakąkolwiek inną 'twoją prawdę'.> Na przykład 'tę o etyce'.> 'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "> www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1Nie nazywałem go prawdą(!) tylko dopytywałem się ciągle gdzie widzisz "całe continuum nieprawd" i się nie dowiedziałem. Brak minusa zauważyłem wcześniej, ale nie pisałem o tym, bo to w ogóle nie było ważne, mogło być 2*8=16 albo sin0=0 itd, Ty w ogóle nie skupiłeś się na konstruktywnej dyskusji, na sensie mojej wypowiedzi. A jest to ważne, bo napisałem kilka stron tekstu i myślałem, że znalazłeś w tych kilku stronach "continuum nieprawd". Jedyne co widzę to, to że zarzucasz mi pisanie nieprawd, ale nie podajesz czemu. To że się machłem w całce ma wg ciebie jakimś magicznym sposobem wpływać na tematy z odrębnych dziedzin życia? Jakbym się nie machnął to byś przyjął wszystko tzn "uwierzył"? Nie uznajesz metody rozumowego podważania lub uzasadniania tez? To jest niedorzeczne. Nie wykazałeś nigdzie w którym miejscu nie mam racji w kwestii etyki, ani która cywilizacja była wyższa od łacińskiej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Nie nazywałem go prawdą(!)Kłamiesz: Wojciech Przytulski:> tylko dopytywałem się ciągle gdzie widzisz "całe continuum nieprawd" i się nie dowiedziałem.Proszszsz: A={f(x): f(x)= ∫ sin(x) dx}={f(x): f(x)= - cos(x)+c ∧ c∈ C} Moc zbioru A: |A| = continuum. Nie podałeś ani jednej funkcji z tego zbioru. Pominąłeś "całe continuum" rozwiązań. Podałeś za to inną jedną błędną funkcję. Razem błędów: 1 + continuum. > Nie wykazałeś nigdzie w którym miejscu nie mam racji w kwestii etyki...Nie muszę. Ty nie wykazałeś, że masz rację. Nie widzę przy twoich wypowiedziach setek punktów od "tłumów przekonanych". Ale choć nie muszę, to podam ci prosty kontrprzykład: moja etyka na pewno nie jest taka, jak twoja. Co bardzo w sobie cenię.
'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Nie nazywałem go prawdą(!)> Kłamiesz:> Wojciech Przytulski:Czy twoim zdaniem nie ma prawdy n.p. n.t. tego czy ∫ sin(x) dx = cos(x) ? > Albo na temat tego, że przyspieszenie ziemskie g ≈ 9,81 m/s² ?> Czy nie ma prawdy n.t. tego, że słońce świeci?> www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w801706> >tylko dopytywałem się ciągle gdzie widzisz "całe continuum nieprawd" i się nie dowiedziałem.> Proszszsz:> A={f(x): f(x)= ∫ sin(x) dx}={f(x): f(x)= - cos(x)+c ∧ c∈C}> Moc zbioru A: |A| = continuum. Nie podałeś ani jednej funkcji z tego zbioru. Pominąłeś "całe continuum" rozwiązań.> Podałeś za to inną jedną błędną funkcję.> Razem błędów: 1 + continuum.> >Nie wykazałeś nigdzie w którym miejscu nie mam racji w kwestii etyki...> Nie muszę.> Ty nie wykazałeś, że masz rację.> Nie widzę przy twoich wypowiedziach setek punktów od "tłumów przekonanych".> Ale choć nie muszę, to podam ci prosty kontrprzykład: moja etyka na pewno nie jest taka, jak twoja.> Co bardzo w sobie cenię.Widzę, że się nie dogadacie, bo z mojej obserwacji wynika, iż "Wojciech Przytulski" nie ma pojęcia definicyjnego całki. Stąd bierze niewiedza skąd się wzięło to "C" i co ono oznacza. W istocie, najprościej, definiuje się rachunek całkowy, jako granicę sum cząstkowych, po chłopsku, szukanie funkcji pierwotnej. Wyrażenia podcałkowe traktujemy jako pochodną jakiejś funkcji i szukamy tym rachunkiem funkcji pierwotnej. Stad nie wytłumaczysz naszemu koledze, że "C" może i musi być jako, że pochodna stałej równa się zero. A więc całkując musimy to spostrzeżenie uwzględnić, w funkcji pierwotnej, bo bez tego "C" wynik całkowania jest błędny. A "C" jest dowolną liczbą rzeczywistą czyli częścią stałą funkcji pierwotnej. Amen.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >>Nie nazywałem go prawdą(!)> >Kłamiesz:> > Wojciech Przytulski:Czy twoim zdaniem nie ma prawdy n.p. n.t. tego czy ∫ sin(x) dx = cos(x) ? > >Albo na temat tego, że przyspieszenie ziemskie g ≈ 9,81 m/s² ?> >Czy nie ma prawdy n.t. tego, że słońce świeci?> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w801706> >>tylko dopytywałem się ciągle gdzie widzisz "całe continuum nieprawd" i się nie dowiedziałem.> >Proszszsz:> >A={f(x): f(x)= ∫ sin(x) dx}={f(x): f(x)= - cos(x)+c ∧ c∈C}> >Moc zbioru A: |A| = continuum. Nie podałeś ani jednej funkcji z tego zbioru. Pominąłeś "całe continuum" rozwiązań.> >Podałeś za to inną jedną błędną funkcję.> >Razem błędów: 1 + continuum.> >>Nie wykazałeś nigdzie w którym miejscu nie mam racji w kwestii etyki...> >Nie muszę.> >Ty nie wykazałeś, że masz rację.> >Nie widzę przy twoich wypowiedziach setek punktów od "tłumów przekonanych".> >Ale choć nie muszę, to podam ci prosty kontrprzykład: moja etyka na pewno nie jest taka, jak twoja.> >Co bardzo w sobie cenię.> Widzę, że się nie dogadacie, bo z mojej obserwacji wynika, iż "Wojciech Przytulski" nie ma pojęcia definicyjnego całki. Stąd bierze niewiedza skąd się wzięło to "C" i co ono oznacza. W istocie, najprościej, definiuje się rachunek całkowy, jako granicę sum cząstkowych, po chłopsku, szukanie funkcji pierwotnej. Wyrażenia podcałkowe traktujemy jako pochodną jakiejś funkcji i szukamy tym rachunkiem funkcji pierwotnej. Stad nie wytłumaczysz naszemu koledze, że "C" może i musi być jako, że pochodna stałej równa się zero. A więc całkując musimy to spostrzeżenie uwzględnić, w funkcji pierwotnej, bo bez tego "C" wynik całkowania jest błędny. A "C" jest dowolną liczbą rzeczywistą czyli częścią stałą funkcji pierwotnej.> Amen.> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.Mam pojęcie, ale prawda n.t. głównego tematu dyskusji została skutecznie pominięta, widać ludzka etyka nie leży niektórym tutejszym forumowiczom, lepszy delfinocentryzm i zwierzęcość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | witamziomy (536 punktów) | >>>>Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda... >>>Jedna to "całe continuum"? >>#1 Przypomnę: >>>>>∫ sin(x) dx = cos(x)" >>>>całe continuum nieprawd"? >>>Wybrałeś C=0 i pominąłeś całe continuum innych liczb rzeczywistych. >>Przykre, że nie zrozumiałeś. >>#2 Przypomnę: >>>>>Oprócz tego jest tam jeszcze jedna, inna nieprawda... >>Przykre, że do tej pory jej nie znalazłeś. >>#3 Przypomnę: >>>>>>∫ sin(x) dx = cos(x)>>>Tu akurat jest 1+continuum nieprawd. >Przykre są Twe wykręty. Przyjrzyj się swojej pierwszej wypowiedzi, sformułowałeś ją w sposób, który zarzuca mi napisanie "całego continuum nieprawd", a to że machnąłem się z minusem i pominąłem stałą całkowania nie stanowi continuum. >>Więc nie bredź: >>>Jedna to "całe continuum"? >>=================== >>> Ja nie szukam filozoficznego bełkotu a prawdy i wynikającej z niej etyki. >>>... założyłem ten wątek aby ją znaleźć... >>Czyli: jeszcze nic nie znalazłeś, ale już wiesz, że jest jedna. >>Ciekawe. >>Szukaj dalej... >>I daj znać, gdy znajdziesz. Nie wcześniej. >Oczywiście iż wiem, że prawda istnieje. To że prawda jest jedna znaczy tyle, że nie ma dwu lub więcej wzajemnie wykluczających się prawd. Niestety cierpimy na niedobór pojęć.
Nie cierpimy na niedobór pojęć tylko na źle zdefiniowane pojęcia. Prawda niewątpliwie wiąże się z rzeczywistością a tą, żeby mieć szansę dobrze opisać musimy znać definicje takich pojęć jak byt, istnienie, świadomość, samoświadomość, umysł, ja, teraźniejszość, obecność i powiązań między nimi. Problem polega na tym, iż pojęcia te w dużej mierze odnoszą się do transcendencji i trudno je opisać pojedynczo w oderwaniu od pozostałych. Dopiero razem poprzez sieć logicznych powiązań oraz cech przeciwieństw tworzą zrozumiały obraz rzeczywistości i wynikającej z niej prawdy. Człowiek usilnie próbuje ubrać te pojęcia w cechy ograniczonego umysłu, tym samym zamykając sobie drzwi do poznania. Jeżeli Ci powiem, że byt ma dwie główne cechy bez, których bytem nie mógłby być czyli Byt JEST i byt JEST ŚWIADOMY tego ,że JEST( że istnieje) to czy jesteś w stanie wyprowadzić z tego spójny opis rzeczywistości, tak spójny, że możesz mówić o prawdzie? A co jeżeli bym Ci powiedział, że przeciwieństwem bytu nie jest niebyt tylko przemijanie, to czy by Ci to w czymś pomogło? A co jeżeli uświadomisz sobie, że umysł jest w ciągłym ruchu, cały czas się zmienia, aż w końcu przemija to czy byłbyś bliżej zrozumienia? A co jeżeli stwierdzenie "człowiek jest świadomy" jest tak samo niedorzeczne jak "komar jest świadomy"?
>O prawdzie oprócz tego co napisałem już we wcześniejszych wpisach wiemy, że jest myślą. Prawda jest myślą dającą umysłowi poznanie badanej istoty rzeczy.
Prawda nie jest myślą, gdyż prawda odnosi się do tego co Jest. Myśl jest zawsze opisem prawdy, mniej lub bardziej trafnym. Np:
1. "Jestem świadomym siebie bytem"- to bardzo trafny opis prawdy 2. "Nie wiem kim jestem"- to trafny opis prawdy 3. "Myślę, więc jestem"- to dość nietrafiony opis prawdy
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Nie cierpimy na niedobór pojęć tylko na źle zdefiniowane pojęcia. Prawda niewątpliwie wiąże się z rzeczywistością a tą, żeby mieć szansę dobrze opisać musimy znać definicje takich pojęć jak byt, istnienie, świadomość, samoświadomość, umysł, ja, teraźniejszość, obecność i powiązań między nimi. Właściwie to tak, nie znam definicji większości z tych pojęć, zwłaszcza świadomość jest trudna do zdefiniowania, samoświadomość powinna stać się jasna gdy zna się definicję "świadomości". >Problem polega na tym, iż pojęcia te w dużej mierze odnoszą się do transcendencji i trudno je opisać pojedynczo w oderwaniu od pozostałych. Nie słyszałem jeszcze definicji transcendencji. Dopiero razem poprzez sieć logicznych powiązań oraz cech przeciwieństw tworzą zrozumiały obraz rzeczywistości i wynikającej z niej prawdy. Człowiek usilnie próbuje ubrać te pojęcia w cechy ograniczonego umysłu, tym samym zamykając sobie drzwi do poznania. Hmmm, ale przecież te pojęcia dotyczą człowieka, więc może w końcu ludzkość będzie w stanie poznać siebie na tyle aby je zdefiniować, jak na razie zasób definicji pojęć dotyczących naszego gatunku rósł. >Jeżeli Ci powiem, że byt ma dwie główne cechy bez, których bytem nie mógłby być czyli Byt JEST i byt JEST ŚWIADOMY tego ,że JEST( że istnieje) to czy jesteś w stanie wyprowadzić z tego spójny opis rzeczywistości, tak spójny, że możesz mówić o prawdzie? Czyli, że jeżeli ktoś/coś jest nieświadomy/e to nie jest bytem? >A co jeżeli bym Ci powiedział, że przeciwieństwem bytu nie jest niebyt tylko przemijanie, to czy by Ci to w czymś pomogło? W pierwszym podejściu wydaje się nielogiczne, ale w sumie zależy jak patrzeć na byt, jeżeli traktować go jak proces, który do pewnego momentu się rozwija, to być może przemijanie będzie przeciwieństwem, ale nie wiem czy to miałeś na myśli, bo może są inne możliwości. >A co jeżeli uświadomisz sobie, że umysł jest w ciągłym ruchu, cały czas się zmienia, aż w końcu przemija to czy byłbyś bliżej zrozumienia? Jak na razie nie, co w przypadku jeżeli czyjś umysł rozwijał się całe życie? Czy był kiedyś w stanie przemijania? >A co jeżeli stwierdzenie "człowiek jest świadomy" jest tak samo niedorzeczne jak "komar jest świadomy"? A czemu by miało tak być? Czy to ze względu na brak definicji prawdy? >>O prawdzie oprócz tego co napisałem już we wcześniejszych wpisach wiemy, że jest myślą. Prawda jest myślą dającą umysłowi poznanie badanej istoty rzeczy. >Prawda nie jest myślą, gdyż prawda odnosi się do tego co Jest. Myśl jest zawsze opisem prawdy, mniej lub bardziej trafnym. Np: >1. "Jestem świadomym siebie bytem"- to bardzo trafny opis prawdy >2. "Nie wiem kim jestem"- to trafny opis prawdy >3. "Myślę, więc jestem"- to dość nietrafiony opis prawdy >Pozdrawiam. Ja nie będę się upierał, że prawda jest myślą, może jest czymś innym, ale stwierdzenie, że"nie jest myślą, gdyż prawda odnosi się do tego co Jest" nie wydaje się być prawdziwe, bo są myśli, które nie opisują prawdy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | witamziomy (536 punktów) |
>"Hmmm, ale przecież te pojęcia dotyczą człowieka, więc może w końcu ludzkość będzie w stanie poznać siebie na tyle aby je zdefiniować, jak na razie zasób definicji pojęć dotyczących naszego gatunku rósł." Wedle mojego rozpoznania, te pojęcia odnoszą się do rzeczywistości. Człowiek poznał już na tyle siebie, aby je zdefiniować. Pytanie, jakich masz nauczycieli? >"Czyli, że jeżeli ktoś/coś jest nieświadomy/e to nie jest bytem?" Moim zdaniem "Istnienie" albo "Byt" oraz "Świadomość" są nierozerwalne. Byt jest świadomy, a to co nieświadome jest przeciwieństwem bytu czyli przemijaniem. Pytanie, co w człowieku jest świadome a co przemija. >"W pierwszym podejściu wydaje się nielogiczne, ale w sumie zależy jak patrzeć na byt, jeżeli traktować go jak proces, który do pewnego momentu się rozwija, to być może przemijanie będzie przeciwieństwem, ale nie wiem czy to miałeś na myśli, bo może są inne możliwości." Właśnie chodzi o to, że Byt nie jest procesem, dlatego jest Bytem. Coś co jest w ciągłym ruchu, zmienia się, rozwija, wytraca w czasie energię i przemija, odchodzi nie jest Bytem tylko przemijaniem. Innymi słowy byt jest podmiotem a przemijanie przedmiotem doświadczenia. Problemem człowieka jest to, iż nadaje on swojemu ciału i umysłowi podmiotowość w doświadczeniu, gdzie w rzeczywistości ciało i umysł to elementy poznania dla Świadomości. Ciało i umysł są procesem, dlatego przemijają, lecz zarówno dla ciała jak i umysłu nie stanowi to problemu, gdyż są nieświadome. >"Jak na razie nie, co w przypadku jeżeli czyjś umysł rozwijał się całe życie? Czy był kiedyś w stanie przemijania?" Jeżeli widzisz umierających ludzi to widzisz umierające ciała, umierające mózgi a tym samym umysły. Mózg to nic innego jak umysł człowieka widziany z zewnątrz, obiektywnie. Gdy postrzegasz myśli to widzisz swój umysł, mózg " od wewnątrz", subiektywnie. >>A co jeżeli stwierdzenie "człowiek jest świadomy" jest tak samo niedorzeczne jak "komar jest świadomy"? >A czemu by miało tak być? Czy to ze względu na brak definicji prawdy? Raczej na brak definicji świadomości i błędów poznawczych z tym związanych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >"Hmmm, ale przecież te pojęcia dotyczą człowieka, więc może w końcu ludzkość będzie w stanie poznać siebie na tyle aby je zdefiniować, jak na razie zasób definicji pojęć dotyczących naszego gatunku rósł."> Wedle mojego rozpoznania, te pojęcia odnoszą się do rzeczywistości. Człowiek poznał już na tyle siebie, aby je zdefiniować. Pytanie, jakich masz nauczycieli?Nie byłem kształcony filozoficznie  a zatem jak na razie żadnych nauczycieli nie mam. > >"Czyli, że jeżeli ktoś/coś jest nieświadomy/e to nie jest bytem?"> Moim zdaniem "Istnienie" albo "Byt" oraz "Świadomość" są nierozerwalne. Byt jest świadomy, a to co nieświadome jest przeciwieństwem bytu czyli przemijaniem. Pytanie, co w człowieku jest świadome a co przemija.Czyli wynika z powyższego, że nie masz jakiejś precyzyjnej definicji bytu. Brak świadomości = przemijanie? Trochę to niejasne. > >"W pierwszym podejściu wydaje się nielogiczne, ale w sumie zależy jak patrzeć na byt, jeżeli traktować go jak proces, który do pewnego momentu się rozwija, to być może przemijanie będzie przeciwieństwem, ale nie wiem czy to miałeś na myśli, bo może są inne możliwości."> Właśnie chodzi o to, że Byt nie jest procesem, dlatego jest Bytem.Przemijanie według mojej wiedzy jest procesem. > Coś co jest w ciągłym ruchu, zmienia się, rozwija, wytraca w czasie energię i przemija, odchodzi nie jest Bytem tylko przemijaniem. Innymi słowy byt jest podmiotem a przemijanie przedmiotem doświadczenia.Pierwsze zdanie nasuwa wniosek, że cokolwiek śmiertelnego nie jest bytem, bo każda znana nam forma życia jest śmiertelna, czyli przemija. Czy tak należy to zdanie rozumieć? Drugie zdanie jest jasne do przecinka, byt jako podmiot doświadczenia, pewnie czemuż by nie(?), ale jeżeli przemijanie jest przedmiotem doświadczenia, którego zaznaje podmiot, to wtedy znaczy, że podmiot zaznaje przemijania, czyli nie zgadza się z tym co napisane wcześniej, ale może czegoś nie rozumiem. Ewidentnie brakuje tu definicji pojęć bytu i świadomości. > Problemem człowieka jest to, iż nadaje on swojemu ciału i umysłowi podmiotowość w doświadczeniu, gdzie w rzeczywistości ciało i umysł to elementy poznania dla Świadomości. Ciało i umysł są procesem, dlatego przemijają, lecz zarówno dla ciała jak i umysłu nie stanowi to problemu, gdyż są nieświadome.Umysł jest procesem i jeszcze w dodatku jest nieświadomy? Trochę ciężko mi w to uwierzyć, jeśli umysł ludzki jest nieświadomy, to co jest świadome? Czy świadomość Twoim zdaniem musi być koniecznie nieśmiertelna? Nie może istnieć świadomość tymczasowa? > >"Jak na razie nie, co w przypadku jeżeli czyjś umysł rozwijał się całe życie? Czy był kiedyś w stanie przemijania?" Jeżeli widzisz umierających ludzi to widzisz umierające ciała, umierające mózgi a tym samym umysły. Mózg to nic innego jak umysł człowieka widziany z zewnątrz, obiektywnie. Gdy postrzegasz myśli to widzisz swój umysł, mózg " od wewnątrz", subiektywnie.Czy na pewno tylko tyle? Te dwie rzeczy to za mało aby opisać umysł, przede wszystkim dlatego, że człowiek nie zawsze zna siebie samego do końca, a mózg jako umysł widziany z zewnątrz to za mało diagnostyczne  Umysł wyrasta ponad te dwa zdecydowanie, jest zdolny do wytwarzania różnych myśli i abstraktów przekraczających te dwa spojrzenia. Czy n.p. dzieło pisarza albo artysty nie jest umysłem twórcy widzianym z zewnątrz? > >A czemu by miało tak być? Czy to ze względu na brak definicji prawdy?> Raczej na brak definicji świadomości i błędów poznawczych z tym związanych.Tak to niestety wygląda. Ciężko mi uwierzyć, że nie stworzono dotychczas definicji pojęcia świadomości.
|
|
 | 1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Stalin też pewnie niósł w swoim mniemaniu Prawde, Wolność i Dobro, podobnie jak chrześcijańskie wyprawy krzyżowe czy katoliccy konkwistadorzy systematycznie wyrzynający rdzennych amerykanów. Szczerze wątpię, że Stalin dobrze chciał, moim zdaniem był taką gnidą z przekonania i był w pełni świadom co robi, to już raczej Hitlera bym o to podejrzewał, w końcu całą wojnę latał naćpany, prawdopodobnie był uzależniony od metaamfetaminy. Nie sądzę żeby ci konkwistadorzy mieli cokolwiek wspólnego z katolicyzmem. Gdy Naziści w swym poprzednim wcieleniu znanym jako "Krzyżacy" nieśli "chrześcijaństwo" siłą to ostatecznie Watykan ich potępił i przyznał rację Włodkowicowi, który przypomniał, że Chrystus powiedział, że jego nauki nie można roznosić za pomocą miecza. Udawać kogoś kim się nie jest bywa łatwe, udawanie że ktoś jest tym kim nie jest, jest trochę dziwne. Niemcy jako naród nie wspięli się na przestrzeganie reguł narzucanych przez katolicyzm. Jednym z faktów, których nie uwzględniają antyklerykałowie w swych atakach na KRK jest to, że cywilizacje europejskie, nie były nigdy sakralne tzn nie miały nigdy czegoś takiego jak prawo spisane w świętej księdze, jak n.p. mają to żydzi czy islamiści, a to zmienia wiele w mentalności przedstawicieli danej cywilizacji. W Europie religia była tylko jednym z fundamentów cywilizacyjnych a konkretnie była fundamentem etycznym a nie prawnym, a zatem nie można wszystkiego na nią zwalać, bo jej wpływ był ograniczony, zresztą dowodem na to jest choćby istnienie czegoś takiego jak kościoły protestanckie, które odczepiły się od KRK. Ci cali hiszpańscy konkwistadorzy pod wpływem kościoła w końcu uwolnili Amerykę Południową, Protestanci nie odpuścili Ameryce Północnej i wycięli w pień większość tamtejszej ludności, która swoją drogą w niewiele była lepsza na polu etycznym. Jeśli Krzyżacy czy konkwistadorzy zaprzeczyli podstawowym regułom etyki katolickiej, to nie wiem czy można ich w ogóle do katolików zaliczać. Katolicyzm to dosyć wymagająca religia, wiem coś o tym bo byłem wychowany na katolika przeszedłem przez wszystkie sakramenty, ludzie którzy depczą tak ordynarnie zasady tej religii sami się z niej wypisują. Zakon krzyżacki był ufundowany na bzdurnych założeniach. Miał wspólnego tyle co nic z etyką katolicką, po prostu zbieranina barbarzyńców zasłaniających się znakiem krzyża. >>2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną? >Nazywanie człowieka istotą rozumną jest pewnym nadużyciem. Każde niemal zwierzę jest w jakimś stopniu rozumne i potrafi myśleć logicznie. Pierwsze słyszę, żeby "każde zwierzę...". Które zwierzę oprócz niektórych bolszewików czy fanatyków religijnych ma zdolność logicznego myślenia? >Człowiek przypisał sobie łatkę "rozumnego" w niezgodzie z faktami, a te są takie, że człowiek to zwierzę, które podlega atawizmom, emocjom, uwarunkowaniom biologicznym i genetycznym do tego stopnia i z takim natężeniem, że orzecznik "rozumny", jeżeli już jest używany, powinien zostać użyty w bardziej precyzyjnym kontekście: "człowiek - istota czasami rozumna". > Przykro mi, że tylko tyle widzisz, to są okaleczenia które zostały jeszcze po zaborze żydosowieckim, niestety w Polsce zmasakrowany został program edukacji i wychowania, żydosowiecka okupacja wprowadziła do tego procesu liczne elementy tresury, które nie zostały usunięte po dziś dzień, niektóre jak n.p. "pedagogika wstydu" zostały nawet zintensyfikowane, przez pokolenie staliniątek, czyli dzieci i wnuków żydokomuny stalinowskiej po 1989. Smród jaki wytwarzają gromadzi się w przekazie informacyjnym i daje efekty takie jak widać. Zdolność człowieka do bycia istotą rozumną jest przyrodzona, ale żeby w pełni zaistniała potrzebny jest odpowiedni proces wychowawczy, inaczej powstają takie istoty częściowo rozumne, albo i bezrozumne. Gdyby człowiek był nie zdolny do bycia istotą rozumną to w ogóle nie posiadałby aparatu myślowego, inaczej byłby istotą bez sensu, a w przyrodzie nie występują istoty bezsensowne, nie są znane takie przypadki. A to że wśród ludzi są znane, wynika z niedoskonałości w procesie wychowania i braku odpowiedniej etyki, czyli z niedoskonałości ludzkiego umysłu. A historia pokazuje, że człowiek jest zdolny do wyciągania wniosków z przeszłości i kolekcjonowania zdobytej wiedzy i doświadczeń, o ile inni ludzie w tym nie przeszkadzają, jak n.p. ma to miejsce w Polsce.
|
|
|  | | Kulmin (4007 punktów) | >Szczerze wątpię, że Stalin dobrze chciał, moim zdaniem był taką gnidą z przekonania i był w pełni świadom co robi, to już raczej Hitlera bym o to podejrzewał, w końcu całą wojnę latał naćpany, prawdopodobnie był uzależniony od metaamfetaminy. Nie sądzę żeby ci konkwistadorzy mieli cokolwiek wspólnego z katolicyzmem. Gdy Naziści w swym poprzednim wcieleniu znanym jako "Krzyżacy" nieśli "chrześcijaństwo" siłą to ostatecznie Watykan ich potępił i przyznał rację Włodkowicowi, który przypomniał, że Chrystus powiedział, że jego nauki nie można roznosić za pomocą miecza. Udawać kogoś kim się nie jest bywa łatwe, udawanie że ktoś jest tym kim nie jest, jest trochę dziwne. Niemcy jako naród nie wspięli się na przestrzeganie reguł narzucanych przez katolicyzm. Jednym z faktów, których nie uwzględniają antyklerykałowie w swych atakach na KRK jest to, że cywilizacje europejskie, nie były nigdy sakralne tzn nie miały nigdy czegoś takiego jak prawo spisane w świętej księdze, jak n.p. mają to żydzi czy islamiści, a to zmienia wiele w mentalności przedstawicieli danej cywilizacji. W Europie religia była tylko jednym z fundamentów cywilizacyjnych a konkretnie była fundamentem etycznym a nie prawnym, a zatem nie można wszystkiego na nią zwalać, bo jej wpływ był ograniczony, zresztą dowodem na to jest choćby istnienie czegoś takiego jak kościoły protestanckie, które odczepiły się od KRK. Ci cali hiszpańscy konkwistadorzy pod wpływem kościoła w końcu uwolnili Amerykę Południową, Protestanci nie odpuścili Ameryce Północnej i wycięli w pień większość tamtejszej ludności, która swoją drogą w niewiele była lepsza na polu etycznym. >Jeśli Krzyżacy czy konkwistadorzy zaprzeczyli podstawowym regułom etyki katolickiej, to nie wiem czy można ich w ogóle do katolików zaliczać. >Katolicyzm to dosyć wymagająca religia, wiem coś o tym bo byłem wychowany na katolika przeszedłem przez wszystkie sakramenty, ludzie którzy depczą tak ordynarnie zasady tej religii sami się z niej wypisują. Zakon krzyżacki był ufundowany na bzdurnych założeniach. Miał wspólnego tyle co nic z etyką katolicką, po prostu zbieranina barbarzyńców zasłaniających się znakiem krzyża.
Ok, możemy abstrahować od tego jacy byli ci ludzie. Mi chodziło o to, że różnego rodzaju ludzie dokonywali okropnych rzeczy powołując się na te same wartości. I teraz nie możesz powiedzieć, że ich rozumienie tych wartości było złe, bo niby jakim prawem swojemu rozumieniu przypisujesz poprawność?
>>>2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną? >>Nazywanie człowieka istotą rozumną jest pewnym nadużyciem. Każde niemal zwierzę jest w jakimś stopniu rozumne i potrafi myśleć logicznie. >Pierwsze słyszę, żeby "każde zwierzę...". Które zwierzę oprócz niektórych bolszewików czy fanatyków religijnych ma zdolność logicznego myślenia?
Każde zwierzę które percepuje rzeczywistość, potrafi się uczyć i myśleć. Pies który raz się sparzy ogniem, drugi raz nie podejdzie. Myśli i postępuje logicznie. To jest akurat prosta implikacja. Delfiny, szympansy, czy kruki operują już na wyższym poziomie analizy rzeczywistości. Bo logiczne myślenie to każde myślenie które nie przeczy zasadom, prawom i aksjomatom logiki. Sporo zwierząt jest w to bardzo dobrych, niektóre są słabsze, ale wciąż potrafią myśleć logicznie.
Mam nadzieję, że nie jesteś z tych którzy odmawiają zwierzętom zdolności myślenia...
>>Człowiek przypisał sobie łatkę "rozumnego" w niezgodzie z faktami, a te są takie, że człowiek to zwierzę, które podlega atawizmom, emocjom, uwarunkowaniom biologicznym i genetycznym do tego stopnia i z takim natężeniem, że orzecznik "rozumny", jeżeli już jest używany, powinien zostać użyty w bardziej precyzyjnym kontekście: "człowiek - istota czasami rozumna". >> >Przykro mi, że tylko tyle widzisz, to są okaleczenia które zostały jeszcze po zaborze żydosowieckim, niestety w Polsce zmasakrowany został program edukacji i wychowania, żydosowiecka okupacja wprowadziła do tego procesu liczne elementy tresury, które nie zostały usunięte po dziś dzień, niektóre jak n.p. "pedagogika wstydu" zostały nawet zintensyfikowane, przez pokolenie staliniątek, czyli dzieci i wnuków żydokomuny stalinowskiej po 1989. Smród jaki wytwarzają gromadzi się w przekazie informacyjnym i daje efekty takie jak widać.
O rany, ale się nakręcasz tymi żydami, sowietami i stalinami.
>Zdolność człowieka do bycia istotą rozumną jest przyrodzona, ale żeby w pełni zaistniała potrzebny jest odpowiedni proces wychowawczy, inaczej powstają takie istoty częściowo rozumne, albo i bezrozumne. >Gdyby człowiek był nie zdolny do bycia istotą rozumną to w ogóle nie posiadałby aparatu myślowego, inaczej byłby istotą bez sensu, a w przyrodzie nie występują istoty bezsensowne, nie są znane takie przypadki.
No to mówię, że niemal każde zwierzę jest do pewnego stopnia rozumne. Rozumność jest zróżnicowana, w zależności od stopnia rozwoju kory mózgowej, względnie encefalizacji mózgu.
|
|
| |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) |
> Ok, możemy abstrahować od tego jacy byli ci ludzie. Mi chodziło o to, że różnego rodzaju ludzie dokonywali okropnych rzeczy powołując się na te same wartości. I teraz nie możesz powiedzieć, że ich rozumienie tych wartości było złe, bo niby jakim prawem swojemu rozumieniu przypisujesz poprawność?Ja nie przypisuję po swojemu, ja szukam prawdy obiektywnej! I jak najbardziej mogę powiedzieć, że krzyżackie rozumienie tychże wartości, a właściwie to jego brak był czymś złym. Niemcy z natury nie rozumieją i nie rozumieli nigdy wartości prawdy obiektywnej, to kwestia typu cywilizacyjnego. Duża część ludzkości nie wybiła się nigdy ponad swoją fizyczność i tym samym rozumienie słów jako czegokolwiek więcej niż narzędzia walki fizycznej, przedłużenia fizyczności, podczas gdy zdolność komunikacji u ludzi ma być nośnikiem świadomości a nie narzędziem walki, to jest logiczne i wynika z właściwości ludzkich oraz otaczającego nas świata. > >>>2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną?> >>Nazywanie człowieka istotą rozumną jest pewnym nadużyciem. Każde niemal zwierzę jest w jakimś stopniu rozumne i potrafi myśleć logicznie.> >Pierwsze słyszę, żeby "każde zwierzę...". Które zwierzę oprócz niektórych bolszewików czy fanatyków religijnych ma zdolność logicznego myślenia?> Każde zwierzę które percepuje rzeczywistość, potrafi się uczyć i myśleć. Pies który raz się sparzy ogniem, drugi raz nie podejdzie. Myśli i postępuje logicznie. To jest akurat prosta implikacja. Delfiny, szympansy, czy kruki operują już na wyższym poziomie analizy rzeczywistości.> Bo logiczne myślenie to każde myślenie które nie przeczy zasadom, prawom i aksjomatom logiki. Sporo zwierząt jest w to bardzo dobrych, niektóre są słabsze, ale wciąż potrafią myśleć logicznie.Wybacz szanowny Kulminie, ale bredzisz jak Piekarski na mękach. Już Ci tłumaczę czym jest myślenie. Otóż jest to zdolność rozumu do autonomicznego operowania na abstraktach, czyli pojęciach opisujących rzeczywistość. Zwierzęta nie mają świadomości, a co za tym idzie zdolności nazywania rzeczy i zdarzeń oraz wykonywania operacji na utworzonych w ten sposób abstraktach. Zwierzęta potrafią rejestrować co najwyżej odczucia zmysłowe, a ssaki ponadto posiadają emocje i oczywiście mają jakąś pamięć przyjemnych/nieprzyjemnych przeżyć i uczą się reakcji na nie, ale to ma nic wspólnego z logicznym myśleniem. Logiczne myślenie wymaga zdolności przechowywania w umyśle abstraktów i dokonywania na nich operacji. Nawet te najbardziej zaawansowane komunikacyjnie zwierzęta, n.p. delfiny nie mają swoich języków, a jedynie zestaw ultradźwięków, który jest wpisany w DNA i jest zawsze taki sam, a nie jest n.p. przekazywany jako zestaw abstraktów(wiedza) z pokolenia na pokolenie, jakby było inaczej to delfiny umiałyby pisać książki. Zwierzęta to biologiczne automaty, ich rozumy operują tylko na instynktach, popędach i u ssaków dodatkowo na emocjach i wsjo, rozumu niet. > Mam nadzieję, że nie jesteś z tych którzy odmawiają zwierzętom zdolności myślenia...To nie ja im go odmawiam, tylko Ten/Ci któr(z)y lub to co jest odpowiedzialny(e) za stworzenie życia na tej planecie odmówił zdolności myślenia wszystkim oprócz gatunku Homo Sapiens, taka jest rzeczywistość. > >>Człowiek przypisał sobie łatkę "rozumnego" w niezgodzie z faktami, a te są takie, że człowiek to zwierzę, które podlega atawizmom, emocjom, uwarunkowaniom biologicznym i genetycznym do tego stopnia i z takim natężeniem, że orzecznik "rozumny", jeżeli już jest używany, powinien zostać użyty w bardziej precyzyjnym kontekście: "człowiek - istota czasami rozumna".> >>> >Przykro mi, że tylko tyle widzisz, to są okaleczenia które zostały jeszcze po zaborze żydosowieckim, niestety w Polsce zmasakrowany został program edukacji i wychowania, żydosowiecka okupacja wprowadziła do tego procesu liczne elementy tresury, które nie zostały usunięte po dziś dzień, niektóre jak n.p. "pedagogika wstydu" zostały nawet zintensyfikowane, przez pokolenie staliniątek, czyli dzieci i wnuków żydokomuny stalinowskiej po 1989. Smród jaki wytwarzają gromadzi się w przekazie informacyjnym i daje efekty takie jak widać.> O rany, ale się nakręcasz tymi żydami, sowietami i stalinami.Ja tylko piszę prawdę. Większość polskojęzycznego przekazu informacyjnego to przekaz kolonizatora do niewolników, taką mamy rzeczywistość. Nie jesteśmy zresztą jedynym narodem na tej planecie, który był i jest traktowany kolonializmem, tylko że z racji kilku pokoleniowego już zduraczenia tym przekazem Polacy potrafią n.p. obiektywnie mówić o kolonizacji Afryki przez narody zachodu, niewolnictwie które towarzyszyło USA od zarania, ale o swoim własnym i jego źródłach większość mówić nie potrafi a zwłaszcza obiektywnie. Cudze chwalicie swego nie znacie
|
|
| | |  | 3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | Wybacz, ale nie masz zielonego pojęcia o świecie zwierząt i biologii. en.wikipedia.org/wiki/Mirror_testUtknąłeś mentalnie w czasach Kartezjusza. Nie masz absolutnie żadnej wiedzy o sposobie funkcjonowania mózgu, o specyfice i ewolucji układów nerwowych, o świadomości, o myśleniu. Operujesz na fałszywych informacjach, przestarzałych, antropocentrycznych bredniach, na stereotypach i chłopskim rozumie. I z tego co widzę oświecenie nie nadejdzie, bo żywisz głęboką wiarę w swoją rację. > Zwierzęta nie mają świadomościZ tego nie mogę najbardziej. Jesteś w tak głębokim błędzie, że musiałbym osobny post poświęcić na sam spis lektur które udowadniają, że mylisz się fundamentalnie w każdej niemal kwestii.
|
|
| | | |  | -2 na 2 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Jesteś w tak głębokim błędzie, że musiałbym osobny post poświęcić na sam spis lektur które udowadniają, że mylisz się fundamentalnie w każdej niemal kwestii.
To czego się wciąż powszechnie nie domyślamy a co wydaje się oczywiste, procesor komputerowy jest rekonstrukcją struktury naszego mózgu a system komputerowy kopią jego czynności.
Mimowolnie i nieświadomie kreujemy twór na wzór swój i podobieństwo swoje.
|
|
| | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >To czego się wciąż powszechnie nie domyślamy a co wydaje się oczywiste, procesor komputerowy jest rekonstrukcją struktury naszego mózgu Na pewno nie. >a system komputerowy kopią jego czynności. Rzeczywiście ludzkość już od jakiegoś czasu tworzy sieci neuronowe, ale miejmy nadzieję, że nie pójdzie to zbyt szybko. Wynalezienie sztucznej inteligencji w obecnym ustroju społeczno-ekonomicznym oznaczać będzie zagładę ludzkości. >Mimowolnie i nieświadomie kreujemy twór na wzór swój i podobieństwo swoje. Procesory krzemowe nie są podobne do ludzkich mózgów, bo podstawowe komórki budujące nasz mózg czyli neurony nie są zero-jedynkowe. Dopiero warstwa programowa może odwzorowywać pracę mózgu, ale lepiej się do tego nie śpieszyć.
|
|
| | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >>To czego się wciąż powszechnie nie domyślamy a co wydaje się oczywiste, procesor komputerowy jest rekonstrukcją struktury naszego mózgu >Na pewno nie.
A jednak tak. Każde narzędzie jest protezą naszego własnego ciała. Architektura procesora nie jest z kosmosu. To rekonstrukcja naszego mózgu.
>>a system komputerowy kopią jego czynności. >Rzeczywiście ludzkość już od jakiegoś czasu tworzy sieci neuronowe, ale miejmy nadzieję, że nie pójdzie to zbyt szybko. Wynalezienie sztucznej inteligencji w obecnym ustroju społeczno-ekonomicznym oznaczać będzie zagładę ludzkości.
Sam widzisz. Niby przeczysz ewolucji ale czujesz jej oddech na karku.
|
|
| | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >>To czego się wciąż powszechnie nie domyślamy a co wydaje się oczywiste, procesor komputerowy jest rekonstrukcją struktury naszego mózgu> >Na pewno nie.> A jednak tak.> Każde narzędzie jest protezą naszego własnego ciała.> Architektura procesora nie jest z kosmosu.> To rekonstrukcja naszego mózgu.Bredzisz panie, ja choć nie mam większego pojęcia o budowie mózgu, to wiem jak daleko jest krzemowemu procesorowi do mózgu ludzkiego. Ta krzemowa płytka wytrawiona w odpowiedni sposób nijak się ma do autonomicznego organu jakim jest mózg ludzki. Wbrew temu co tu próbujesz wmawiać procesory wcale nie zostały stworzone na podobieństwo ludzkiego mózgu. Ich geneza jest zupełnie inna, wzięły się z chęci upakowania jak największej ilości bramek logicznych na jak najmniejszej powierzchni. > >>a system komputerowy kopią jego czynności.> >Rzeczywiście ludzkość już od jakiegoś czasu tworzy sieci neuronowe, ale miejmy nadzieję, że nie pójdzie to zbyt szybko. Wynalezienie sztucznej inteligencji w obecnym ustroju społeczno-ekonomicznym oznaczać będzie zagładę ludzkości.> Sam widzisz.> Niby przeczysz ewolucji ale czujesz jej oddech na karku.Nie odróżniasz narzędzia od operatora. A co do hipotezy "ewolucji" to rzeczywistość jej przeczy. Problem hipotezy ewolucji leży w tym, że jest ona wysoce nieprawdopodobna. Ta hipoteza została skonstruowana w sposób dający ujście pysze niektórych osobników Homo Sapiens. Taką samą pychą popisywali się ludzie w przeszłości n.p. gdy tłumaczyli budowę świata poprzez stwierdzenie, że ziemia jest płaska i oparta na czterech słoniach, a słonie na dwunastu krokodylach itd. Jest to charakterystyczna dla niektórych osobników głupota, nakazująca im uznać, że ichni intelekt wie "wszystko" i jedynie trzeba ten swój "absolut" wiedzy uporządkować, a choćby według geometrycznego podobieństwa organizmów żywych, bo tak Darwin klecił swoją hipotezę. Ci od płaskiej ziemi na słoniach rozumowali tak samo, świat i prawda o nim składa się tylko i wyłącznie z tego co oni widzą, a zatem to oni "wielcy" kapłani są w stanie wyjaśnić budowę świata przy pomocy "całej" wiedzy. Hipoteza ewolucji w ogóle nie zawraca sobie głowy informacyjną stroną życia. Nie wnika w mechanizmy i przyczyny wygenerowania tak potężnej ilości danych jakie występują w kodzie genetycznym istot żywych. Nie czuję zatem "oddechu ewolucji" na plecach bo w nią nie wierzę, nikt jej nigdy nie udowodnił, a zwłaszcza nie znalazł koronnego dowodu,czyli mitycznych "brakujących ogniw", których to już nazwa mówi jasno, że ich nie ma  . Ewentualne stworzenie programu imitującego w jakimś stopniu ludzkie myślenie będzie jednym z kolejnych już kroków w budowie nowego totalitaryzmu i tym samym unicestwienia istoty ludzkiej, ale to nie jest żadna "ewolucja" a raczej (d)rewolucja, czyli zwrot w tył i przed siebie marsz choćby i w przepaść. Człowiek zostanie obdarty z resztek człowieczeństwa i uwsteczniony do zwierzęcia hodowlanego tylko po to, aby jakieś człekokształtne robactwo mogło żreć kosztem ludzkości. W Chinach tamtejsza (sztuczna) ćwierć-inteligencja buduje Chińczykom bydlęcy system punktów, czyli totalitarny kołchoz, który zamienia Chiny w jedną wielką oborę, w której Chińczycy będą hodowani jak krowy. To samo w przyszłości czeka resztkową Europę i USA. Zwierzęta wygrywają z człowiekiem. Warto tu dodać, że to żydo-bolszewickie robactwo, które nam to nieszczęście szykuje stanowi zaledwie jakieś promile gatunku Homo Sapiens. Ich chęć zeżarcia ludzkości jest z gruntu irracjonalna, bo dzikie zwierze nie jest w stanie przestać żreć. Dzikie zwierzęta nie mają umiaru, wobec czego nażrą się wystarczająco nigdy, zawsze przyjdzie im ochota na zeżarcie czegoś następnego i tak bez końca.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Wynalezienie sztucznej inteligencji w obecnym ustroju społeczno-ekonomicznym oznaczać będzie zagładę ludzkości.
"Sztuczna" inteligencja jest tak samo sztuczna jak i nasza. Własnego potomka wcale nie potrzeba spłodzić, można go po prostu zbudować rękami.
|
|
| | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > Wybacz, ale nie masz zielonego pojęcia o świecie zwierząt i biologii.> en.wikipedia.org/wiki/Mirror_test > Utknąłeś mentalnie w czasach Kartezjusza. Nie masz absolutnie żadnej wiedzy o sposobie funkcjonowania mózgu, o specyfice i ewolucji układów nerwowych, o świadomości, o myśleniu.> Operujesz na fałszywych informacjach, przestarzałych, antropocentrycznych bredniach, na stereotypach i chłopskim rozumie.Które informacje podane przeze mnie są 'fałszywe'? > I z tego co widzę oświecenie nie nadejdzie, bo żywisz głęboką wiarę w swoją rację.Mylisz się, ja jedynie wyciągam wnioski ze znanych mi faktów. > >Zwierzęta nie mają świadomości> Z tego nie mogę najbardziej.> Jesteś w tak głębokim błędzie, że musiałbym osobny post poświęcić na sam spis lektur które udowadniają, że mylisz się fundamentalnie w każdej niemal kwestii.Wystarczyłoby gdybyś przytoczył jakiekolwiek fakty przeczące podanym przeze mnie obserwacjom Przykro mi, że niektórzy tak nisko upadli, że nie są w stanie dostrzec podstawowych faktów. Zwierzęta nie mają świadomości i to nie jest kwestia "chłopskiego rozumu", ani nawet znajomości wiedzy o sposobie funkcjonowania mózgu tylko Twojego nierozumienia pojęć. Świadomość którą jest w stanie rozwinąć człowiek, odpowiednio wychowany, przekracza wielokrotnie świadomość zwierzęcą, opartą głównie o zmysłowe i czasem też emocjonalne odbieranie świata. O tym jak dalece posunięta jest zwierzęca 'świadomość' niechaj świadczy choćby rozwój nauk wśród badanych przez Darwina orangutanów. Zarzucasz mi chłopski rozum, a sam prezentujesz takie podejście. To że niektóre zwierzęta pod wpływem rozumu człowieka, potrafią się czegoś nauczyć, zwłaszcza te udomowione, to jeszcze nie znaczy, że mają świadomość ludzką. Jeśli ty przypisujesz zwierzętom świadomość posiadaną przez istoty rozumne(oczywiście nie każdy Homo Sapiens jest istotą rozumną) to świadczy o Twoim kalectwie, ewentualnie o celowym sianiu regresu.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >niektóre zwierzęta pod wpływem rozumu człowieka, potrafią się czegoś nauczyć, zwłaszcza te udomowione, to jeszcze nie znaczy, że mają świadomość ludzką. > Jeśli ty przypisujesz zwierzętom świadomość posiadaną przez istoty rozumne(oczywiście nie każdy Homo Sapiens jest istotą rozumną) to świadczy o Twoim kalectwie, ewentualnie o celowym sianiu regresu.
Ludzki umysł składa się wyłącznie z emocji, czasem tych silnie rozwiniętych, wyższego rzędu, które nazywacie konceptami.
To co nazywacie logicznym mysleniem to przekształcenia emocjonalne emocji wysokiego rzędu.
Nie dziwi, że proste ludzkie emocje/memy potrafią opanować umysły zwierząt innych gatunkow. To zwykle dziedziczenie czynności dwóch oddziałujących ze sobą cial, takie jak wzajemnie dziedziczenie temperatury.
Nie tylko zwierzętom można zaszczepić ludzkie emocje ale również komputerom.
Powiesz, że to programowanie a ja odpowiem, że to same, co przy programowaniu zwierząt czy własnych potomków.
|
|
| | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>niektóre zwierzęta pod wpływem rozumu człowieka, potrafią się czegoś nauczyć, zwłaszcza te udomowione, to jeszcze nie znaczy, że mają świadomość ludzką. >> Jeśli ty przypisujesz zwierzętom świadomość posiadaną przez istoty rozumne(oczywiście nie każdy Homo Sapiens jest istotą rozumną) to świadczy o Twoim kalectwie, ewentualnie o celowym sianiu regresu. >Ludzki umysł składa się wyłącznie z emocji, czasem tych silnie rozwiniętych, wyższego rzędu, które nazywacie konceptami. Mów za siebie. Ludzki umysł składa się także z pamięci przechowującej abstrakty, czyli wyobrażenia składowych rzeczywistości. >To co nazywacie logicznym mysleniem to przekształcenia emocjonalne emocji wysokiego rzędu. Przykro mi z Twojego powodu, bo niezależnie od tego czy Ty tak naprawdę, czy tylko udajesz, to siejesz regres. Jeżeli w Twojej głowie poza emocjami nie ma zalążka myśli to jest to smutne i świadczy o uwstecznieniu, ale na pewno nie dotyczy ludzkości jako takiej. >Nie dziwi, że proste ludzkie emocje/memy potrafią opanować umysły zwierząt innych gatunkow. To zwykle dziedziczenie czynności dwóch oddziałujących ze sobą cial, takie jak wzajemnie dziedziczenie temperatury. To jest radosna twórczość, rzeczywiście przetwarzasz emocje jakiegoś tam rzędu, wierzę Ci, ale chcę Cię poinformować, że ludzkość tak w ogóle poszła o wiele dalej niźli myślenie emocjami, które jest charakterystyczne dla młodych kobiet. Czy jesteś kobietą? >Nie tylko zwierzętom można zaszczepić ludzkie emocje ale również komputerom. >Powiesz, że to programowanie a ja odpowiem, że to same, co przy programowaniu zwierząt czy własnych potomków. To jest przede wszystkim bredzenie farmazonów. Żaden znany mi komputer nie posiada narządów odpowiedzialnych za wytwarzanie emocji. Do wytwarzania emocji brakuje komputerowi chociażby hormonów. Poza tym komputer nie ma świadomości ani osobowości, jest maszyną.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | > >Wybacz, ale nie masz zielonego pojęcia o świecie zwierząt i biologii.> >en.wikipedia.org/wiki/Mirror_test>  > >Utknąłeś mentalnie w czasach Kartezjusza. Nie masz absolutnie żadnej wiedzy o sposobie funkcjonowania mózgu, o specyfice i ewolucji układów nerwowych, o świadomości, o myśleniu.> >Operujesz na fałszywych informacjach, przestarzałych, antropocentrycznych bredniach, na stereotypach i chłopskim rozumie.> Które informacje podane przeze mnie są 'fałszywe'?Te na podstawie których orzekasz o zwierzętach > >I z tego co widzę oświecenie nie nadejdzie, bo żywisz głęboką wiarę w swoją rację.> Mylisz się, ja jedynie wyciągam wnioski ze znanych mi faktów.No to utknąłeś w czasach Kartezjusza. > Wystarczyłoby gdybyś przytoczył jakiekolwiek fakty przeczące podanym przeze mnie obserwacjom> Przykro mi, że niektórzy tak nisko upadli, że nie są w stanie dostrzec podstawowych faktów. Zwierzęta nie mają świadomości i to nie jest kwestia "chłopskiego rozumu", ani nawet znajomości wiedzy o sposobie funkcjonowania mózgu tylko Twojego nierozumienia pojęć. Świadomość którą jest w stanie rozwinąć człowiek, odpowiednio wychowany, przekracza wielokrotnie świadomość zwierzęcą, opartą głównie o zmysłowe i czasem też emocjonalne odbieranie świata. O tym jak dalece posunięta jest zwierzęca 'świadomość' niechaj świadczy choćby rozwój nauk wśród badanych przez Darwina orangutanów. Zarzucasz mi chłopski rozum, a sam prezentujesz takie podejście.To Ty nie rozumiesz pojęć, lub operujesz na ich potocznym rozumieniu. Człowiek ma najsilniej rozwiniętą świadomość introspektywną (poczytaj cóż to takiego). Nieco niżej w hierarchii stoją delfiny butlonose i amazońskie, dalej szympansy, goryle, orangutany. Szczególnym przypadkiem świadomości introspektywnej jest tzw "samoświadomość", która umożliwia dość głębokie "zaglądanie w głąb siebie" by móc zdać sobie sprawę z tego, że jest się autonomicznym bytem. Podałem Ci link w którym masz udowodnione czarno na białym, że istnieje parę gatunków zwierząt, które mają na tyle rozwiniętą zdolność introspekcji, że są samoświadome. Inaczej jest w przypadku świadomości epifenomenalnej, czyli świadomości wrażeń - tę posiadają wszystkie zwierzęta z układem percepcyjnym, ale znowu np system nerwowy muszki owocowej nie rozwinął żadnych istotnych dla świadomości introspektywnej obszarów (siłą rzeczy - jest za mały). Ty po prostu mieszasz pojęcia takie jak umysł, świadomość, samoświadomość, charakter, osobowość i wychodzą z tego babole. Polecam dokształcenie się: en.wikipedia.org/wiki/Self-awarenessen.wikipedia.org/wiki/Consciousness"Rama Teoretyczna Świadomości" Crick, Koch - ekstrakt pracy [Załącznik]"Ja z wiru" Rodolfo Llinas - ekstrakt pracy [Załącznik]> To że niektóre zwierzęta pod wpływem rozumu człowieka, potrafią się czegoś nauczyć, zwłaszcza te udomowione, to jeszcze nie znaczy, że mają świadomość ludzką.Jest niemożliwe by miały "ludzką świadomość", bo nie są ludźmi. Słyszałeś o Thomasie Nagel-u? > Jeśli ty przypisujesz zwierzętom świadomość posiadaną przez istoty rozumne(oczywiście nie każdy Homo Sapiens jest istotą rozumną) to świadczy o Twoim kalectwie, ewentualnie o celowym sianiu regresu.Gdzie ja to zrobiłem? Cytat proszę.
|
|
| | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>>Operujesz na fałszywych informacjach, przestarzałych, antropocentrycznych bredniach, na stereotypach i chłopskim rozumie. >>Które informacje podane przeze mnie są 'fałszywe'? >Te na podstawie których orzekasz o zwierzętach Ale te na podstawie których orzekam o zwierzętach są prawdziwe i chyba wypadałoby je jakoś podważyć skoro sam się z nimi zgadzasz. Nie podważyłeś ani razu faktu że zwierzęta nie potrafią nazywać rzeczy, czyli poznawać rzeczywistości i zasad jej działania, a nawet jeśli to robią to w jakimś kalekim, dalekim od ludzkiego stopniu. Nie opisują rzeczywistości słowami, nie wytwarzają w ogóle czegoś takiego jak słowa i abstrakty. Nie potrafią dzielić się swoją świadomością z innymi przedstawicielami swego gatunku, nie przekazują poznanej wiedzy kolejnym pokoleniom, nie są w stanie rozwinąć sumienia. Nie rozwijają uczuć wyższych. Tych różnic jest multum, a podstawową jest brak świadomego odbioru rzeczywistości. >>>I z tego co widzę oświecenie nie nadejdzie, bo żywisz głęboką wiarę w swoją rację. >>Mylisz się, ja jedynie wyciągam wnioski ze znanych mi faktów. >No to utknąłeś w czasach Kartezjusza. A niby dlaczego? Wyciąganie wniosków z rzeczywistości jest czymś normalnym a już na pewno lepszym niż proponowany przez ciebie regres polegający na cofnięciu się do poziomu zwierząt. >To Ty nie rozumiesz pojęć, lub operujesz na ich potocznym rozumieniu. Nie bazuję na żadnym "potocznym rozumieniu" tylko na ogólnie znanych faktach. Mamy problem w braku definicji pojęcia świadomości, dopóki nie ma definicji należy zatem posługiwać się twierdzeniami. Świadomość ludzka jest ponad-emocjonalna i ponad-instynktowa, gdyż posiada umniejszaną przez Ciebie lub ledwie obecną u Ciebie zdolność do postrzegania rzeczywistości i zamiany jej w abstrakty. Rozum ludzki potrafi dzięki swej świadomości wykonywać operacje na abstraktach, w tym rozwiązywać różne problemy n.p. matematyczne, albo społeczne. Ponadto rozum ludzki potrafi samodzielnie wytwarzać abstrakty, czyli jest kreatywny, ponadto człowiek potrafi dzielić się abstraktami zawartymi w jego umyśle ze świadomością innych ludzi. Człowiek jest także zdolny do tego aby wytworzyć sumienie, ale trzeba pamiętać, że nie każda kultura czy cywilizacja je u swych wychowanków rozwija. Świadomość ludzka jest ekstensywna i potrafi być rozciągnięta, na całe pokolenia, pod warunkiem, że nikt przy prawdziwości przekazu historycznego nie gmera. Tych cech świadomości jest znacznie więcej. Zwierzęta tego wszystkiego nie mają, nie posiadają zdolności świadomego zapanowania nad swoim życiem, realizują tylko bezwiednie program zapisany w ich kodzie genetycznym. Jeśli chodzi o komunikację to potrafią co najwyżej przekazywać informację o zagrożeniu albo jakimś żerowisku, jak te Twoje delfiny butlonose. >Człowiek ma najsilniej rozwiniętą świadomość introspektywną (poczytaj cóż to takiego). Poczytałem i to nie jest jedyna część naszej świadomości. Mamy też zdolność do rozwinięcia świadomości ekstraspektywnej oraz szeregu innych rzeczy, które wymieniłem wcześniej, a także takich, o których jeszcze nie wspomniałem. >Nieco niżej w hierarchii stoją delfiny butlonose i amazońskie, dalej szympansy, goryle, orangutany. Nieco niżej od kogo oprócz oczywiście Ciebie? Bo n.p. w porównaniu do mnie i wielu znanych mi ludzi stoją o wiele niżej, a wręcz należą do innej kategorii, a mianowicie istot bezrozumnych. A tak w ogóle to najpierw pochwal się jaki to poziom nauk i urządzeń w tym społecznych rozwinęły delfiny czy orangutany, a potem degraduj całą ludzkość w okolice ich poziomu. >Szczególnym przypadkiem świadomości introspektywnej jest tzw "samoświadomość", która umożliwia dość głębokie "zaglądanie w głąb siebie" by móc zdać sobie sprawę z tego, że jest się autonomicznym bytem. Podałem Ci link w którym masz udowodnione czarno na białym, że istnieje parę >gatunków zwierząt, które mają na tyle rozwiniętą zdolność introspekcji, że są samoświadome. :D:D:D:D To ładnie Cię cofnęło w rozwoju. Ten artykuł z wikipedii nie jest żadnym dowodem "samoświadomości" zwierząt, a jedynie dowodzi, że niektóre zwierzęta mają wzrok i po tym jak zostały postawione przed lustrem, czyli obiektem nie występującym praktycznie w przyrodzie skojarzyły zmiany obrazu w lustrze ze swoim zachowaniem, ale to nie jest żadna "samoświadomość", tylko autorozpoznanie swojego obrazu w niespotykanych w przyrodzie okolicznościach. Podobnie z próbą usunięcia znamienia naniesionego na zwierzę przez prowadzących te eksperymenty, to nie jest żadna "samoświadomość", a jedynie dostrzeżenie czegoś nienaturalnego w swoim wyglądzie, ale tu nie ma mowy, o świadomości w sensie ludzkim, czyli rozumowym, te zachowania przed lustrem wykazują, że zwierze ma wzrok i zdolność rozpoznawania innych zwierząt, umie rozpoznawać osobniki swego gatunku i samo siebie. Żerujesz na braku definicji pojęcia świadomości, tylko po to, żeby szerzyć antyludzką, zwierzęcą i regresywną propagandę.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Ale te na podstawie których orzekam o zwierzętach są prawdziwe i chyba wypadałoby je jakoś podważyć skoro sam się z nimi zgadzasz. Nie podważyłeś ani razu faktu że zwierzęta nie potrafią nazywać rzeczy, czyli poznawać rzeczywistości i zasad jej działania, a nawet jeśli to robią to w jakimś kalekim, dalekim od ludzkiego stopniu. Nie opisują rzeczywistości słowami, nie wytwarzają w ogóle czegoś takiego jak słowa i abstrakty. Nie potrafią dzielić się swoją świadomością z innymi przedstawicielami swego gatunku, nie przekazują poznanej wiedzy kolejnym pokoleniom, nie są w stanie rozwinąć sumienia. Nie rozwijają uczuć wyższych. Tych różnic jest multum, a podstawową jest brak świadomego odbioru rzeczywistości.
Jezusie jaka bzdura !!! Nie, wróć przepraszam, Jezusie jaka arogancja, jaka pycha, jakie wywyższanie się, jaka pogarda!
Język psa - jak rozpoznać, czego chce?
Asymetryczny uśmiech: "Zostańmy przyjaciółmi!". Wargi cofnięte, aby odsłonić zęby: "Nie podchodź bliżej!". Jak wyżej z warknięciem: "Ostrzegam Cię!". Uszy postawione: "O co chodzi?". Uszy do tyłu albo spłaszczone: "Pomóż, nie mam co do tego pewności." Oczy zmrużone: "Czy życie nie jest wspaniałe!" albo "Jestem tylko małym szczeniaczkiem, proszę, bądź miły!". Oczy szeroko otwarte: "Po prostu pozwól mi zająć się tym listonoszem/kotem/wiewiórką/gumowym kurczakiem!". Przednia łapa podniesiona: "Bawmy się!". Szybki ukłon ze szczeknięciem: "A teraz się ze mną baw!". Skakanie wokół Ciebie albo innego psa: "Pogońmy się!". Zjeżenie - podniesione uszy, ogon i sierść na grzbiecie: "Jestem najwyżej w hierarchii!". Jak wyżej plus wolne machanie ogonem i powarkiwanie: "I nie zapominaj o tym!". Przysiadanie, ogon nisko i przesadne nim machanie: "Ty jesteś szefem!". Jak wyżej plus lizanie: "Jestem Twoim lojalnym, najlepszym przyjacielem!". Przewrócenie się na grzbiet: "Mój los jest w Twoich rękach!". Swobodne merdanie ogonem: "Jestem szczęśliwy! Bądźmy przyjaciółmi!". Powolne i sztywne machanie ogonem ustawionym w pozycji poziomej: "Uważaj, mogę ugryźć!". Ogon przylegający do tylnych łap: "Boję się!". Machanie opuszczonym ogonem: "Przepraszam!" (U psów niektórych ras, np. u psów rasy whippet albo chartów, ogon z natury jest opuszczony. Generalnie jednak ogon podniesiony wyżej niż 45 stopni w stosunku do kręgosłupa obwieszcza zainteresowanie i czujność.).
|
|
| | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) |
> Jezusie jaka bzdura !!!> Nie, wróć przepraszam, Jezusie jaka arogancja, jaka pycha, jakie wywyższanie się, jaka pogarda!> Język psa - jak rozpoznać, czego chce?> Asymetryczny uśmiech: "Zostańmy przyjaciółmi!".> Wargi cofnięte, aby odsłonić zęby: "Nie podchodź bliżej!".> Jak wyżej z warknięciem: "Ostrzegam Cię!".> Uszy postawione: "O co chodzi?".> Uszy do tyłu albo spłaszczone: "Pomóż, nie mam co do tego pewności."> Oczy zmrużone: "Czy życie nie jest wspaniałe!" albo "Jestem tylko małym szczeniaczkiem, proszę, bądź miły!".> Oczy szeroko otwarte: "Po prostu pozwól mi zająć się tym listonoszem/kotem/wiewiórką/gumowym kurczakiem!".> Przednia łapa podniesiona: "Bawmy się!".> Szybki ukłon ze szczeknięciem: "A teraz się ze mną baw!".> Skakanie wokół Ciebie albo innego psa: "Pogońmy się!".> Zjeżenie - podniesione uszy, ogon i sierść na grzbiecie: "Jestem najwyżej w hierarchii!".> Jak wyżej plus wolne machanie ogonem i powarkiwanie: "I nie zapominaj o tym!".> Przysiadanie, ogon nisko i przesadne nim machanie: "Ty jesteś szefem!".> Jak wyżej plus lizanie: "Jestem Twoim lojalnym, najlepszym przyjacielem!".> Przewrócenie się na grzbiet: "Mój los jest w Twoich rękach!".> Swobodne merdanie ogonem: "Jestem szczęśliwy! Bądźmy przyjaciółmi!".> Powolne i sztywne machanie ogonem ustawionym w pozycji poziomej: "Uważaj, mogę ugryźć!".> Ogon przylegający do tylnych łap: "Boję się!".> Machanie opuszczonym ogonem: "Przepraszam!" (U psów niektórych ras, np. u psów rasy whippet albo chartów, ogon z natury jest opuszczony. Generalnie jednak ogon podniesiony wyżej niż 45 stopni w stosunku do kręgosłupa obwieszcza zainteresowanie i czujność.).> :D  Panie, a słyszał Pan kiedykolwiek, że psy kochają bezwarunko? I taki bezwarunkowo "kochający" pies gdy w domu pojawi się n.p. dziecko to potrafi zaatakować malutkie dziecko(a zdarzały się przypadki zagryzienia dziecka przez psa) bo uznaje je za konkurencyjnego członka stada!! Prosze sobie wyobrazić, o ileś pan w ogóle zdolny, że żadne zwierzę nie jest zdolne do poznania prawdy!! Prawdy o istocie rozumnej. Zwierzę nie posiada świadomości i zdolności poznania prawdy! Tak przy okazji, jest w języku psa: "zagryzę twoje dziecko, bo cię "kocham" "?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | > Prosze sobie wyobrazić, o ileś pan w ogóle zdolny, że żadne zwierzę nie jest zdolne do poznania prawdy!! Prawdy o istocie rozumnej. Zwierzę nie posiada świadomości i zdolności poznania prawdy!Weź doucz się trochę. Serio. Bo idziesz na przekór całemu światu nauki która zajmuje się badaniem zwierząt. To trzeba być albo szaleńcem, albo fanatykiem i nieukiem względnie oboma. "The Animal Mind: An Introduction to the Philosophy of Animal Cognition" Autorzy: Kristin Andrews  Lub jak słabo widać tutaj: books.goog(*)edir_esc=y#v=onepage&q&f=false
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>Prosze sobie wyobrazić, o ileś pan w ogóle zdolny, że żadne zwierzę nie jest zdolne do poznania prawdy!! Prawdy o istocie rozumnej. Zwierzę nie posiada świadomości i zdolności poznania prawdy! >Weź doucz się trochę. Serio. Bo idziesz na przekór całemu światu nauki która zajmuje się badaniem zwierząt. No i znowu nie zgadłeś, nie idę "na przekór całemu światu nauki która zajmuje się badaniem zwierząt" tylko, że ty w dalszym ciągu nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. A pies z wymienionego przykładu nie jest w stanie poznać prawdy n.t. miłości rodziców do swojego dziecka, ani jej uszanować, gdyż nie ma rozumu ani świadomości swoich poczynań, ty zresztą też chyba nie. Tym co napisałeś pokazujesz, że nie wiele się różnisz od tego psa czy zwierząt w ogóle, do czego zresztą przyznałeś się już w innych wpisach. Najbardziej tragiczne jest to, że z twojego poziomu pewnych rzeczy nie widać. >To trzeba być albo szaleńcem, albo fanatykiem i nieukiem względnie oboma. Jesteś fanatykiem, nawiedzonym wstecznikiem, który jest zezwierzęcony i chce aby inni cofnęli się do jego poziomu. >"The Animal Mind: An Introduction to the Philosophy of Animal Cognition" >Autorzy: Kristin Andrews Dalej nie wiem po co mi te książki wciskasz, skoro nie mają one związku z omawianym tematem.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 5 | Kulmin (4007 punktów) | Nie będę się odnosił do wszystkiego po kolei bo szkody mi czasu na kruszenie betonu zbrojonego. Twarda, rzetelna i empiryczna nauka robi to skuteczniej, tylko trzeba mieć dość uczciwości intelektualnej i elementarnej przyzwoitości by zajrzeć do źródeł naukowych. Masz zerową wiedzę o świecie zwierząt serio. Czytałeś artykuł który wysłałem? www.pnas.org/content/110/32/13216polecam jeszcze ten: www.pnas.org/content/103/21/8293Szczerze polecam książki: 1. "Inne umysły" Peter Godfrey-Smith. 2. "The Animal Mind: An Introduction to the Philosophy of Animal Cognition" Kristin Andrews 3. "Consciousness Transitions: Phylogenetic, Ontogenetic and Physiological Aspects" pod redakcją Hans Liljenström, Peter Århem Z drugiej książki mały fragmencik ze strony 51:  Wiesz co? Ja myślę, że Ty po prostu nie znasz faktów o zwierzętach. Jesteś ignorantem w tej materii. Na temat zachowania zwierząt, ich zdolności umysłowych, na temat ich świadomości powstały tysiące książek i opracowań, artykułów i badań. Ile przeczytałeś? Podaj jakieś opracowania oprócz książek Kartezjusza, które udowadniają, że zwierzęta nie mają świadomości w ogóle. Nie masz takich, bo swój światopogląd opierasz nie na faktach tylko potocznych opiniach. Przeczytaj te książki bo obalają one Twój światopogląd. Ja tego nie będę robić bo mi szkoda czasu na referowanie całych książek, ale jeżeli jesteś człowiekiem rozumnym i racjonalnym to wyjdź ze swojej strefy komfortu i stań oko w oko z zagrożeniem falsyfikacji swoich racji. Jeśli jesteś religijnym fanatykiem i dobrze Ci ze swoimi poglądami to zrozumiem, tylko napisz to. > Nieco niżej od kogo oprócz oczywiście Ciebie? Bo n.p. w porównaniu do mnie i wielu znanych mi ludzi stoją o wiele niżej, a wręcz należą do innej kategorii, a mianowicie istot bezrozumnych.> A tak w ogóle to najpierw pochwal się jaki to poziom nauk i urządzeń w tym społecznych rozwinęły delfiny czy orangutany, a potem degraduj całą ludzkość w okolice ich poziomu.Nie mają rozwiniętej nauki, ale co z tego? Ja nie degraduję ludzkości, tylko podwyższam status zwierząt, bo ludzki beton wciąż uważa w jakimś postreligijnym obłędzie, że ze zwierzętami można robić co się chce i, że w ogóle to są tylko maszyny. Swoją drogą... Wiesz, że rząd Indii przyznał delfinom status osoby? Delfiny w Indiach mają prawo do wolności, tak jak człowiek. Mają bardzo zbliżony status, gdyby jakiś delfin chciał to mógłby startować w wyborach. A wiesz dlaczego? Bo rozumni naukowcy indyjscy doszli do wniosku, że poziom rozwoju świadomości delfinów jest tak wysoki, że zasługują na to by traktować je jak ludzi, a rozumny rząd Indii uznał za etyczne by taką ustawę przeforsować. Chapeau bas dla nich. Neobolszewizm też do Indii dotarł? > :D:D:D:D To ładnie Cię cofnęło w rozwoju. Ten artykuł z wikipedii nie jest żadnym dowodem "samoświadomości" zwierząt, a jedynie dowodzi, że niektóre zwierzęta mają wzrok i po tym jak zostały postawione przed lustrem, czyli obiektem nie występującym praktycznie w przyrodzie skojarzyły z...To samo mogę powiedzieć o człowieku. To jest eksperyment co do którego istnieje konsensus wśród etologów, zoologów, biologów ewolucyjnych, że jest dowodem na samoświadomość zwierząt. To co? Naukowcy debile? Spisek? Przekupieni? Żydowski, neobolszewicki program zagłady ludzkości? Chłopie zejdź na ziemie bo bujasz pośród urojeń. Z pokorą spuść głowę i weź się za lekturę najnowszej wiedzy o świecie zwierząt. Zahacz o filozofie i bioetykę. Nie wiem ile masz lat, ale wiek to nie immunitet przed ignorancją i niewiedzą.
|
|
| | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > Nie będę się odnosił do wszystkiego po kolei bo szkody mi czasu na kruszenie betonu zbrojonego.> Twarda, rzetelna i empiryczna nauka robi to skuteczniej, tylko trzeba mieć dość uczciwości intelektualnej i elementarnej przyzwoitości by zajrzeć do źródeł naukowych.> Masz zerową wiedzę o świecie zwierząt serio. Czytałeś artykuł który wysłałem?> www.pnas.org/content/110/32/13216> polecam jeszcze ten:> www.pnas.org/content/103/21/8293Mylisz się, różnica pomiędzy zwierzęciem i człowiekiem są oczywiste, tyle że my żyjemy w świecie rządzonym przez zwierzęta, które cofają większość populacji do swojego zwierzęcego poziomu, m. in. Ciebie. > Szczerze polecam książki:> 1. "Inne umysły" Peter Godfrey-Smith.> 2. "The Animal Mind: An Introduction to the Philosophy of Animal Cognition" Kristin Andrews> 3. "Consciousness Transitions: Phylogenetic, Ontogenetic and Physiological Aspects" pod redakcją Hans Liljenström, Peter Århem> Z drugiej książki mały fragmencik ze strony 51:> Wiesz co? Ja myślę, że Ty po prostu nie znasz faktów o zwierzętach. Jesteś ignorantem w tej materii. Na temat zachowania zwierząt, ich zdolności umysłowych, na temat ich świadomości powstały tysiące książek i opracowań, artykułów i badań. Ile przeczytałeś?Ja nie muszę tych książek czytać, żeby wiedzieć, że Homo Sapiens może być istotą rozumną, przewyższającą każde zwierze, jest to kwestia wychowania i wpojenia ludzkiej etyki, której fundamenty napisałem w pierwszym wpisie. Wszystkie one są niedostępne dla zwierząt i zezwierzęconych ludzi. > Podaj jakieś opracowania oprócz książek Kartezjusza, które udowadniają, że zwierzęta nie mają świadomości w ogóle. Nie masz takich, bo swój światopogląd opierasz nie na faktach tylko potocznych opiniach.Nie opieram potocznych opiniach a na faktach. > Przeczytaj te książki bo obalają one Twój światopogląd.Nie obalają, tylko ty uparcie boisz się prawdy, a poza tym sam jesteś zezwierzęcony i chcesz aby inni cofnęli się do twojego poziomu. > >Nieco niżej od kogo oprócz oczywiście Ciebie? Bo n.p. w porównaniu do mnie i wielu znanych mi ludzi stoją o wiele niżej, a wręcz należą do innej kategorii, a mianowicie istot bezrozumnych.> >A tak w ogóle to najpierw pochwal się jaki to poziom nauk i urządzeń w tym społecznych rozwinęły delfiny czy orangutany, a potem degraduj całą ludzkość w okolice ich poziomu.> Nie mają rozwiniętej nauki, ale co z tego? Ja nie degraduję ludzkości, tylko podwyższam status zwierząt, bo ludzki beton wciąż uważa w jakimś postreligijnym obłędzie, że ze zwierzętami można robić co się chce i, że w ogóle to są tylko maszyny.Bredzisz. Degradujesz ludzi. Zwierząt nie podniesiesz bo one i tak są ograniczone od góry przez biologię! Nie mają zdolności poznania prawdy, nie mają kreatywności, nie mają świadomości ani możliwości nawiązania świadomego kontaktu z istotą rozumną. Te twoje lamenty o "postreligijnym betonie" co to uważa, że "może ze zwierzętami robić co chce" obnaża twą miernotę intelektualną. Panie miliony zwierząt na tym świecie robi ze zwierzętami "co chce". N.p. lwy zżerają masowo antylopy, kury zżerają dżdżownice, lisy zżerają kury etc... I co ty zrobiłeś aby powstrzymać ten "postreligijny beton" "uważający", że "może ze zwierzętami robić co chce" ? > Swoją drogą... Wiesz, że rząd Indii przyznał delfinom status osoby? Delfiny w Indiach mają prawo do wolności, tak jak człowiek. Mają bardzo zbliżony status, gdyby jakiś delfin chciał to mógłby startować w wyborach.> A wiesz dlaczego? Bo rozumni naukowcy indyjscy doszli do wniosku, że poziom rozwoju świadomości delfinów jest tak wysoki, że zasługują na to by traktować je jak ludzi, a rozumny rząd Indii uznał za etyczne by taką ustawę przeforsować. Chapeau bas dla nich.Współczuje Hindusom stopnia ich zezwierzęcenia. Indie to kraj, którego lud przez tysiące lat żył w zwierzęcym systemie kastowym, którego istnienie zostało zlikwidowane przez jeszcze wtedy w miarę trzeźwych na umyśle kolonizatorów. Ale jak widać tysiące lat zwierzęcego systemu nie wyszło z nich jeszcze skoro pojawiają się tam myśli, aby wielorybom nadawać prawo głosowania czy startu w wyborach. Zainteresuj się, w jaki sposób wygląda życie większości Hindusów i zastanów się szczerze czy zezwierzęcenie jest godne istot rozumnych. > Neobolszewizm też do Indii dotarł?Jeśli chcą nadać prawa wyborcze zwierzętom to tak! A przyjmie się dobrze, bo Hindusi nie mieli zbyt wielu ludzkich wzorców przez większość swojego istnienia. > To samo mogę powiedzieć o człowieku. To jest eksperyment co do którego istnieje konsensus wśród etologów, zoologów, biologów ewolucyjnych, że jest dowodem na samoświadomość zwierząt. To co? Naukowcy debile? Spisek? Przekupieni? Żydowski, neobolszewicki program zagłady ludzkości?Człowiek jest eksperymentem? Nie wiem, być może, ale jeśli dał się zezwierzęcić to jest eksperymentem nieudanym. Ale na pewno nie jest dowodem na "świadomość zwierząt" Chłopie zejdź na ziemie bo bujasz pośród urojeń. Mylisz się, jestem realistą. > Z pokorą spuść głowę i weź się za lekturę najnowszej wiedzy o świecie zwierząt.Nie uważam siebie za pyszałka, ja tylko piszę prawdę. Nie muszę się brać za tą lekturę, bo ja wiem, że zwierzęta nie są w stanie poznać Prawdy! Zahacz o filozofie i bioetykę. To i tak nie ma czegolwiek do rzeczy. A tak w ogóle to czy mógłbyś wymienić książki choćby z dziedziny filozofii napisane przez delfiny? > Nie wiem ile masz lat, ale wiek to nie immunitet przed ignorancją i niewiedzą.Mam 36 lat, nie jestem ignorantem, tylko z twojego zwierzęcego poziomu, którego uporczywie się trzymasz tego nie widać.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kulmin (4007 punktów) | > >Masz zerową wiedzę o świecie zwierząt serio. Czytałeś artykuł który wysłałem?> >www.pnas.org/content/110/32/13216> >polecam jeszcze ten:> >www.pnas.org/content/103/21/8293> Mylisz się, różnica pomiędzy zwierzęciem i człowiekiem są oczywiste, tyle że my żyjemy w świecie rządzonym przez zwierzęta, które cofają większość populacji do swojego zwierzęcego poziomu, m. in. Ciebie.Ale przeczytałeś te artykuły? Różnice w jakości cech między nami a zwierzętami są mikroskopijne, za to większe w stopniu natężenia. > >Szczerze polecam książki:> >1. "Inne umysły" Peter Godfrey-Smith.> >2. "The Animal Mind: An Introduction to the Philosophy of Animal Cognition" Kristin Andrews> >3. "Consciousness Transitions: Phylogenetic, Ontogenetic and Physiological Aspects" pod redakcją Hans Liljenström, Peter Århem> Ja nie muszę tych książek czytać, żeby wiedzieć...Ot, podsumowanie Twojego poziomu. > >Podaj jakieś opracowania oprócz książek Kartezjusza, które udowadniają, że zwierzęta nie mają świadomości w ogóle. Nie masz takich, bo swój światopogląd opierasz nie na faktach tylko potocznych opiniach.> Nie opieram potocznych opiniach a na faktach.To podaj jakąś książkę, lub artykuł w którym przedstawia się argumenty za tym, że zwierzęta nie mają świadomości. Jeśli opierasz się na faktach TO PODAJ TE FAKTY.> >Przeczytaj te książki bo obalają one Twój światopogląd.> Nie obalają, tylko ty uparcie boisz się prawdy, a poza tym sam jesteś zezwierzęcony i chcesz aby inni cofnęli się do twojego poziomu.Olaboga > >>Nieco niżej od kogo oprócz oczywiście Ciebie? Bo n.p. w porównaniu do mnie i wielu znanych mi ludzi stoją o wiele niżej, a wręcz należą do innej kategorii, a mianowicie istot bezrozumnych.> >>A tak w ogóle to najpierw pochwal się jaki to poziom nauk i urządzeń w tym społecznych rozwinęły delfiny czy orangutany, a potem degraduj całą ludzkość w okolice ich poziomu.> >Nie mają rozwiniętej nauki, ale co z tego? Ja nie degraduję ludzkości, tylko podwyższam status zwierząt, bo ludzki beton wciąż uważa w jakimś postreligijnym obłędzie, że ze zwierzętami można robić co się chce i, że w ogóle to są tylko maszyny.> Bredzisz. Degradujesz ludzi. Zwierząt nie podniesiesz bo one i tak są ograniczone od góry przez biologię! Nie mają zdolności poznania prawdy, nie mają kreatywności, nie mają świadomości ani możliwości nawiązania świadomego kontaktu z istotą rozumną.Znasz w ogóle język angielski? To przeczytaj to i puknij się w łeb.  Teraz masz do wyboru: wycofać się ze swoich twierdzeń lub nazwać specjalistów i fachowców z etologii, zoologii, biologii i neurologii debilami i oszustami. Ja już postawię diagnozę w zależności od odpowiedzi. > Te twoje lamenty o "postreligijnym betonie" co to uważa, że "może ze zwierzętami robić co chce" obnaża twą miernotę intelektualną. Panie miliony zwierząt na tym świecie robi ze zwierzętami "co chce". N.p. lwy zżerają masowo antylopy, kury zżerają dżdżownice, lisy zżerają kury etc...Czyli zrównujesz się ze zwierzętami pod względem stosunku do innych zwierząt. No bo skoro lew zżera antylope, kura dżdżownice, a lis kurę, to ja będę zżerać krowę. Gdzie Twój rozum zatem, o rozumny człecze? Gdzie Twoja rozumna etyka? Nie dość, że nieuk to jeszcze hipokryta. > I co ty zrobiłeś aby powstrzymać ten "postreligijny beton" "uważający", że "może ze zwierzętami robić co chce"?Lis musi zjeść mięso by żyć. Nie mogę ratować żywota kury kosztem żywota lisa. Człowiek dla Twoje wiadomości, nie musi jeść mięsa by żyć. > >Swoją drogą... Wiesz, że rząd Indii przyznał delfinom status osoby? Delfiny w Indiach mają prawo do wolności, tak jak człowiek. Mają bardzo zbliżony status, gdyby jakiś delfin chciał to mógłby startować w wyborach.> >A wiesz dlaczego? Bo rozumni naukowcy indyjscy doszli do wniosku, że poziom rozwoju świadomości delfinów jest tak wysoki, że zasługują na to by traktować je jak ludzi, a rozumny rząd Indii uznał za etyczne by taką ustawę przeforsować. Chapeau bas dla nich.> Współczuje Hindusom stopnia ich zezwierzęcenia. Indie to kraj, którego lud przez tysiące lat żył w zwierzęcym systemie kastowym, którego istnienie zostało zlikwidowane przez jeszcze wtedy w miarę trzeźwych na umyśle kolonizatorów. Ale jak widać tysiące lat zwierzęcego systemu nie wyszło z nich jeszcze skoro pojawiają się tam myśli, aby wielorybom nadawać prawo głosowania czy startu w wyborach.Ech znowu ta mantra. > Chłopie zejdź na ziemie bo bujasz pośród urojeń.> Mylisz się, jestem realistą.w swoim świecie. > > Z pokorą spuść głowę i weź się za lekturę najnowszej wiedzy o świecie zwierząt.> Nie uważam siebie za pyszałka, ja tylko piszę prawdę. Nie muszę się brać za tą lekturę, bo ja wiem, że zwierzęta nie są w stanie poznać Prawdy!Kolejne podsumowanie poziomu intelektualnego: Cytat:Nie muszę się brać za tą lekturę, bo ja wiem złoto > >Nie wiem ile masz lat, ale wiek to nie immunitet przed ignorancją i niewiedzą.> Mam 36 lat, nie jestem ignorantem, tylko z twojego zwierzęcego poziomu, którego uporczywie się trzymasz tego nie widać.To miałeś spokojnie ponad 30 lat na internalizację głupot i fałszywych przekonań, co widać. Człowiek zazwyczaj z wiekiem nie mądrzeje, tylko betonuje się wokół ugruntowanych przekonań, które bardzo często są po prostu fałszywe i bzdurne. Modelowy przykład.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >>www.pnas.org/content/110/32/13216No dobrze, ale czego ten artykuł dowodzi? Bo na pewno nie tego, że zwierzęta mają świadomość. Mają komunikację, potrafią przypisać jakiś dźwięk do jakiegoś popędu tudzież impulsu emocjonalnego. To jest oczywiste, w jakiś sposób to stworzenie musi funkcjonować, taki n.p. pies ma na pewno jakieś systemy transferu i przechowywania informacji w mózgu, a i tak nie ma świadomości, co pokazałem wcześniej na przykładzie psów które czasem mogą zechcieć zaatakować, albo i nawet zagryźć małe dziecko, gdyż uznają je za członka stada stanowiącego potencjalne zagrożenie n.p. poprzez odciągnięcie uwagi właścicieli od psa i przelanie jej na dziecko. Pies może "kochać" swoich właścicieli i nie mieć pojęcia jaką krzywdę wyrządziłby im gdyby skrzywdził nowo narodzone dziecko, bo nie ma świadomości. > >>www.pnas.org/content/103/21/8293Yhh, te delfiny, powiem tak: to że delfiny są prawdopodobnie najinteligentniejszymi ze zwierząt, nie zmienia faktu, że są nadal zwierzętami. Opisałem już pokrótce różnicę pomiędzy ludźmi a zwierzętami, a problem leży w braku definicji pewnych pojęć. To że nie mamy definicji pojęcia świadomość to nie znaczy, że takowa nie istnieje i że jest unikatowa dla istot rozumnych. Świadomość jest w stanie przechowywać informację o nas w postaci abstraktów i słów, a umysł ludzki wykonywać operacje na nich, u zwierząt tej cechy nie ma, zwłaszcza zdolności wytwarzania abstraktów, słów i zdań, ani w ogóle zdolności do wyjścia ponad popędy i emocje. Świadomość jest ponadzmysłowa i ponademocjonalna. > Ale przeczytałeś te artykuły? Różnice w jakości cech między nami a zwierzętami są mikroskopijne, za to większe w stopniu natężenia.No jeśli piszesz, że różnice między wami a zwierzętami są mikroskopijne, to napisz proszę, kim "wy" jesteście. Ludzie których ja znam różnią się wiele od zwierząt, jest pewna poważna różnica pomiędzy zwierzętami a ludźmi, a jest nią posiadanie autonomicznego rozumu i konsekwencje tego faktu. Zresztą odnieś się najpierw do różnic, które wymieniłem w poprzednich wpisach. > Ot, podsumowanie Twojego poziomu.> OlabogaNie olaboga, bo szerzysz animizm, jeśli potrzebujesz koniecznie religii to zostań katolikiem. Ja wiem bez czytania tego jakie są różnice między człowiekiem, a zwierzętami, wymieniłem je, ale się do nich nie odniosłeś. > Znasz w ogóle język angielski? To przeczytaj to i puknij się w łeb.> Teraz masz do wyboru: wycofać się ze swoich twierdzeń lub nazwać specjalistów i fachowców z etologii, zoologii, biologii i neurologii debilami i oszustami.A czego dowodzi ten tekst, oprócz tego że u ludzi oraz u innych ssaków występują takie same związki chemiczne? Ssaki mają wiele wspólnych cech chemicznych i anatomicznych, ale co to ma do omawianego tematu? Przypominam, że na tym świecie materia krąży pomiędzy organizmami, jesteśmy stworzeni w tym samym języku programowania co zwierzęta, więc na pewno można znaleźć podobieństwa w budowie anatomicznej czy składzie chemicznym, muszą być, choćby po to aby można było taką krowę zjeść i przyswoić jej białko. > Ja już postawię diagnozę w zależności od odpowiedzi.> Czyli zrównujesz się ze zwierzętami pod względem stosunku do innych zwierząt. No bo skoro lew zżera antylope, kura dżdżownice, a lis kurę, to ja będę zżerać krowę. Gdzie Twój rozum zatem, o rozumny człecze? Gdzie Twoja rozumna etyka? Nie dość, że nieuk to jeszcze hipokryta.Jest na swoim miejscu, ja nie zrównuję się ze zwierzętami, pokazuję tylko niedorzeczność tego argumentu o "post-religijnym betonie". To nie jest post-religijny beton, tylko oczywista ludzka konieczność, ludzie są mięsożerni z natury, poza tym od lat jemy zwierzęta hodowlane, stworzone i podtrzymywane przy życiu przez człowieka w celu jedzenia, nie wiem co w tym złego widzisz, moim zdaniem nie ma czegokolwiek złego w tym fakcie. > Lis musi zjeść mięso by żyć. Nie mogę ratować żywota kury kosztem żywota lisa.> Człowiek dla Twoje wiadomości, nie musi jeść mięsa by żyć.Człowiek musi jeść mięso i białka zwierzęce aby się normalnie rozwijać. Poza tym jeśliby się uprzeć lis też "nie musi", da się wymusić na lisach, żeby nie jadły mięsa. > Ech znowu ta mantra.Nie wiem dlaczego to nazywasz "mantrą", napisałem prawdę. W Indiach n.p. pośród wyznawców braminizmu występował obyczaj obmywania się moczem świętej krowy, widział taki bramin, że święta krowa sika to wskakiwał pod krowę i się obmywał. Takie obyczaje świadczą o nędznym poziomie rozwoju cywilizacyjnego niektórych ludów tam zamieszkujących. > w swoim świecie.> >Nie uważam siebie za pyszałka, ja tylko piszę prawdę. Nie muszę się brać za tą lekturę, bo ja wiem, że zwierzęta nie są w stanie poznać Prawdy!> Kolejne podsumowanie poziomu intelektualnego:> Cytat:Nie muszę się brać za tą lekturę, bo ja wiem > złotoNie odniosłeś się do mojej wypowiedzi. Podałem wcześniej różnicę pomiędzy ludźmi a zwierzętami i w ogóle się nie odniosłeś, tylko udajesz, że nie widzisz. A to że ktoś szczegółowo opisze mechanizmy funkcjonowania układu nerwowego zwierząt w żaden sposób nie dowodzi, że zwierzęta są jak ludzie. > To miałeś spokojnie ponad 30 lat na internalizację głupot i fałszywych przekonań, co widać.Dostrzeganie oczywistych różnic pomiędzy ludźmi a zwierzętami to nie są głupoty > Człowiek zazwyczaj z wiekiem nie mądrzeje, tylko betonuje się wokół ugruntowanych przekonań, które bardzo często są po prostu fałszywe i bzdurne. Modelowy przykład.Ty w żaden sposób nie udowodniłeś, że zwierzęta są jak ludzie. Problem tej dyskusji leż w braku definicji pewnych pojęć.
|
|
| | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Inaczej jest w przypadku świadomości epifenomenalnej, czyli świadomości wrażeń - tę posiadają wszystkie zwierzęta z układem percepcyjnym, ale znowu np system nerwowy muszki owocowej nie rozwinął żadnych istotnych dla świadomości introspektywnej obszarów (siłą rzeczy - jest za mały). U człowieka rozwiniętego do najwyższego stadium występuje harmoniczna współpraca zmysłów, emocji i rozumu. Ja bym się kłócił czy to jest "świadomość" czy raczej opanowanie przepływu informacji przez narząd sterujący danego organizmu żywego. Na świecie są miliony gatunków stworzeń o często skomplikowanej i budowie i zależnościach jakimi są związane w środowisku ich występowania, ale te cechy,całe to uporządkowanie relacji w świecie makro czyli gdy rozpatrujemy zależności pomiędzy organizmami żywymi, jak i w skali kodu DNA, który stanowi Petabajty danych, nie pochodzi od tych zwierząt, gdyż ich narządy myślowe nie są w stanie przetworzyć i w ogóle stworzyć takiej ilości danych. >Ty po prostu mieszasz pojęcia takie jak umysł, świadomość, samoświadomość, charakter, osobowość i wychodzą z tego babole. Nie mieszam, tylko że Ty żerujesz na braku definicji pojęć n.p. świadomości, czy braku definicji prawdy. Ale to, że te pojęcia nie są jeszcze zdefiniowane to nie znaczy zaraz, żeby bredzić takie farmazony i siać regres. Zarówno świadomość jak i prawdę można opisać przy pomocy stwierdzeń i do czasu opracowania definicji tychże, należy posługiwać się twierdzeniami. >Jest niemożliwe by miały "ludzką świadomość", bo nie są ludźmi. Słyszałeś o Thomasie Nagel-u? Nie, nie słyszałem, ale zwierzęta w ogóle nie mają świadomości, świadomość jest silnie związana z autonomicznym rozumem. >> Jeśli ty przypisujesz zwierzętom świadomość posiadaną przez istoty rozumne(oczywiście nie każdy Homo Sapiens jest istotą rozumną) to świadczy o Twoim kalectwie, ewentualnie o celowym sianiu regresu. >Gdzie ja to zrobiłem? Cytat proszę. A proszę bardzo: >Nieco niżej w hierarchii stoją delfiny butlonose i amazońskie, dalej szympansy, goryle, orangutany. "Nieco niżej"(od człowieka) chyba jest jasne? I to: >>>Operujesz na fałszywych informacjach, przestarzałych, antropocentrycznych bredniach, na stereotypach i chłopskim rozumie. "Antropocentryczne brednie" są szczególnie urzekające. Ja osobiście nie wiedziałem nawet, że w takich kategoriach to rozpatrujesz. No ale jeśli to jakie brednie zatem proponujesz? Delfinocentryczne? Orangutanocentryczne? I jeszcze to: >Każde zwierzę które percepuje rzeczywistość, potrafi się uczyć i myśleć. Pies który raz się sparzy ogniem, drugi raz nie podejdzie. Myśli i postępuje logicznie. Pies nie myśli, tylko koduje w mózgu pewne wrażenia, bodźce, uczucia i jego mózgownica koduje te przyjemne i nie przyjemne a następnie w wyniku zajścia podobnych okoliczności przypomina psu, że się poparzył, ale wbrew twoim dewiacjom jest to wyuczony/wytresowany odruch a nie efekt refleksji psa nad istotą ognia. A postępuje "logicznie", bo cała natura ma wgrane w kod genetyczny zachowania logiczne i rozwiązania optymalne, tyle że nie pochodzą one z psiego ani nawet delfiniego mózgu. Itp... Twoje regresywne wypowiedzi i obsesje, które ustałyby chyba dopiero po cofnięciu ludzkości do ery jaskiniowej tudzież wcześniejszej.
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | > zwierzęta w ogóle nie mają świadomości, świadomość jest silnie związana z autonomicznym rozumemCzłowiek to zwierzę. Ludzki umysł jest zwierzęcym umysłem. To co sam nazywasz autonomicznym rozumem to emocje wyższego rzędu. Człowiek pojmuje świat tak samo emocjonalnie jak każde inne zwierzę, jak każda roślina czy jak każda maszyna. Świadomość to system przekształcających się w umyśle pojęć. Jeżeli chcesz dowiedzieć sie jak rozwinęła się ludzka świadomość i skąd różnice w złożoności systemu pojęciowego u człowieka i innych gatunków to zapraszam do studiów języków programowania. pl.wikipedia.org/wiki/Język_niskiego_poziomupl.wikipedia.org/wiki/Język_wysokiego_poziomuJak się pewnie domyślisz proste układy mogą obsługiwać jedynie języki niskiego poziomu natomiast bardzo złożone układy mogą już obsługiwać języki wysokiego poziomu. Warto także zwrócić uwagę na ewolucję języków programowania, od języków maszynowych po język ludzki. Nie rozmawiałeś jeszcze z Alexą ani asystentem Google? Powiedz coś maszyna Cię zrozumie, zbuduje wniosek, podejmie decyzję i nawet Ci odpowie. Właśnie dowiaduję się od Ciebie, że zwierzęta innych gatunków nie komunikują się. Czy Ty to próbujesz wyrazić poważnie? Rośliny się komunikują. Maszyny się komunikują. Ludzie się komunikują. A zwierzęta pozostałych gatunków nie. To są po prostu czyste żarty.
|
|
| |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >No to mówię, że niemal każde zwierzę jest do pewnego stopnia rozumne. Rozumność jest zróżnicowana, w zależności od stopnia rozwoju kory mózgowej, względnie encefalizacji mózgu. Jak już Ci wcześniej tłumaczyłem tylko Homo Sapiens jest zdolny do bycia istotą świadomą rozumną, reszta istot biologicznych, nie ma świadomości, ani kreatywności, ani możliwości mowy syntaktycznej, są po prostu ograniczone od góry. Homo Sapiens niestety nie jest ograniczony od dołu, wobec czego jest zdolny do wyzbycia się człowieczeństwa, lub wręcz do wychowywania swego potomstwa na sposób zwierzęcy, n.p. poprzez pozbawienie podstawowej ludzkiej cechy jaką jest świadomość i zdolności a wręcz obowiązku do budowania relacji z innymi ludźmi w oparciu o świadomość. To że Homo Sapiens musi żyć z innymi w oparciu o świadomość wywnioskować można z budowy otaczającej nas przyrody, w której wszystko ma sens. Każda żywa istota jest wyposażona we wszystkie niezbędne jej do życia narządy, części ciała i cechy. Cechą otaczającej nas materii ożywionej jest optymalność, nie ma zwierzęcia, które byłoby bez sensu, albo miało jakiś zbędny narząd, czy w ogóle coś niedorzecznego. Organizmy żywe tworzą między sobą system skomplikowanych zależności. Ta optymalność jest ważna, bo ona podpowiada nam, że i człowiek powinien się rządzić tak aby być optymalnym, czyli optymalnie wykorzystywać swoje zdolności, a przede wszystkim rozum. Niestety człowiek wciąż nie pozbył się zwierzęcych obyczajów, n.p. w dzisiejszych czasach UE buduje nam totalitaryzm, który stopniowo acz niezwykle skutecznie cofa ludzi w rozwoju pozbawiając ich ludzkich cech, takich jak świadomość, czy wolność. Zresztą nie tylko UE tak robi, Chiny właśnie pracują nad systemem, który zamieni Chińczyków w bydło robocze, które będzie tresowane systemem punktów i docelowo zmienione zostanie w coś na kształt stada krów, które zamiast samorealizacji będzie służyło wąskiej grupce parazytów.
|
|
| |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >No to mówię, że niemal każde zwierzę jest do pewnego stopnia rozumne. Rozumność jest zróżnicowana, w zależności od stopnia rozwoju kory mózgowej, względnie encefalizacji mózgu.
Złożoność czynności związana jest ze złożonością ciała.
Na prostym młotku i nieco bardziej złożonych (rozwiniętych) ciążkach można to dostrzec.
Popatrzmy na złożoność struktury procesorów a dowiemy się skąd biorą się ich złożone (rozwinięte) czynności.
Ja twierdzę, że nie tylko zwierzęta są świadome, nawet nie razem z roślinami. Jak twierdzę, że wszelka materia jest świadoma i w każdym jej zbiorze.
Świadomy, tj doznający emocji, budujący na ich podstawie pojęcie rzeczywistości, przekształcający pojęcia we własnym umyśle, decydujący o reakcji na doznanie jest homo sapiens i rzeczny kamień.
|
|
| | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) |
>Ja twierdzę, że nie tylko zwierzęta są świadome, nawet nie razem z roślinami. >Jak twierdzę, że wszelka materia jest świadoma i w każdym jej zbiorze. >Świadomy, tj doznający emocji, budujący na ich podstawie pojęcie rzeczywistości, przekształcający pojęcia we własnym umyśle, decydujący o reakcji na doznanie jest homo sapiens i rzeczny kamień.
Jeśli Twa świadomość jest na poziomie kamienia, to może być już tylko przykro z Twojego powodu. Podobnie zresztą w przypadku świadomości kształtowanej emocjami.
|
|
| | | |  | -1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Jeśli Twa świadomość jest na poziomie kamienia, to może być już tylko przykro z Twojego powodu. Podobnie zresztą w przypadku świadomości kształtowanej emocjami.
Na jakiej podstawie uznajesz się za wyższą formę istnienia od rzecznego kamienia?
Zaobserwowalbys reakcje kamienia na zmienne środowisko w dużym przyspieszeniu i wyszłoby na to, że są bardziej złożone od twoich.
Może emocja/pojęcie/doznanie kamienia kształtuje się 1000 lat a nie w 20 sekund jak twoje?
Nasmiewasz sie z emocjonalnej umyslowosci człowieka to ja zaraz mogę zacząć się śmiać z podziału umysłu na rozum i zmysły.
Jakbyś jeszcze nie zauważył mamy zwierzęce umysły, co łatwo rozpoznać choćby po zbliżonych zachowaniach i zbliżonych strukturach społecznych.
Jesli ktoś Cię przekonał, że w ludzkie cialo tchniety został duch, którego zwierzęta, rośliny czy komputery nie mają to Cię oklamal.
Wszystkie materialne ciała posiadają duszę. A tą duszą jest ich ruch.
|
|
| | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>No to mówię, że niemal każde zwierzę jest do pewnego stopnia rozumne. Rozumność jest zróżnicowana, w zależności od stopnia rozwoju kory mózgowej, względnie encefalizacji mózgu. >Złożoność czynności związana jest ze złożonością ciała. >Na prostym młotku i nieco bardziej złożonych (rozwiniętych) ciążkach można to dostrzec. >Popatrzmy na złożoność struktury procesorów a dowiemy się skąd biorą się ich złożone (rozwinięte) czynności. Biorą się od twórców, bo skąd jeszcze? >Ja twierdzę, że nie tylko zwierzęta są świadome, nawet nie razem z roślinami. >Jak twierdzę, że wszelka materia jest świadoma i w każdym jej zbiorze. Piszesz jak osoba wierząca. >Świadomy, tj doznający emocji, budujący na ich podstawie pojęcie rzeczywistości, przekształcający pojęcia we własnym umyśle, decydujący o reakcji na doznanie jest homo sapiens i rzeczny kamień. W jaki sposób rzeczny kamień podejmuje działania będące reakcją na emocje, których to "zaznał"?
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jeśli Krzyżacy czy konkwistadorzy zaprzeczyli podstawowym regułom etyki katolickiej, to nie wiem czy można ich w ogóle do katolików zaliczać. Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół. Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół. >Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest. Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest. >Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest. Uznaje. Dopiero po złożeniu aktu apostazji na piśmie i pozytywnym rozpatrzeniu nie uznaje.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest. >>Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest. >Uznaje. Dopiero po złożeniu aktu apostazji na piśmie i pozytywnym rozpatrzeniu nie uznaje. Jak się frajerzy nabierają na papierkowe apostazje, to kler tę nadgorliwość rozgrywa podbijając swoją ważność, ale przecież wiadomo, że wystarczy umrzeć, żeby złożone za życia deklaracje słowne n/t ateizmu nagle nabrały ważności.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest. >>>Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest. >>Uznaje. Dopiero po złożeniu aktu apostazji na piśmie i pozytywnym rozpatrzeniu nie uznaje. >Jak się frajerzy nabierają na papierkowe apostazje, to kler tę nadgorliwość rozgrywa podbijając swoją ważność Ale to zupełnie inna kwestia... >, ale przecież wiadomo, że wystarczy umrzeć, żeby złożone za życia deklaracje słowne n/t ateizmu nagle nabrały ważności. Komu wiadomo i skąd, zza grobu?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>, ale przecież wiadomo, że wystarczy umrzeć, żeby złożone za życia deklaracje słowne n/t ateizmu nagle nabrały ważności. >Komu wiadomo i skąd, zza grobu? Rodzinom, które swoim bliskim próbowały zorganizować katolicki pochówek i spotykały się z odmową z powodu wiadomej Kościołowi postawy zmarłego.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>, ale przecież wiadomo, że wystarczy umrzeć, żeby złożone za życia deklaracje słowne n/t ateizmu nagle nabrały ważności. >>Komu wiadomo i skąd, zza grobu? >Rodzinom, które swoim bliskim próbowały zorganizować katolicki pochówek i spotykały się z odmową z powodu wiadomej Kościołowi postawy zmarłego. Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>, ale przecież wiadomo, że wystarczy umrzeć, żeby złożone za życia deklaracje słowne n/t ateizmu nagle nabrały ważności. >>>Komu wiadomo i skąd, zza grobu? >>Rodzinom, które swoim bliskim próbowały zorganizować katolicki pochówek i spotykały się z odmową z powodu wiadomej Kościołowi postawy zmarłego. >Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny. Zważa na obie te rzeczy, dlatego celebrowanie pochówku ateisty kosztuje drożej.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >celebrowanie pochówku ateisty kosztuje drożej. w której parafii?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>celebrowanie pochówku ateisty kosztuje drożej. >w której parafii? W tej, w której taki pochówek uda się przeforsować.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >W tej, w której taki pochówek uda się przeforsować. Przeforsowanie nic nie mówi o cenie, może być droższy, w tej samej cenie co inne, lub tańszy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>W tej, w której taki pochówek uda się przeforsować. >Przeforsowanie nic nie mówi o cenie Pytałeś o parafię. > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>W tej, w której taki pochówek uda się przeforsować. >>Przeforsowanie nic nie mówi o cenie >Pytałeś o parafię. Nie czytasz ze zrozumieniem, pytałem; w której parafii celebrowanie pochówku ateisty kosztuje drożej?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>W tej, w której taki pochówek uda się przeforsować.> >>Przeforsowanie nic nie mówi o cenie> >Pytałeś o parafię.> Nie czytasz ze zrozumieniem, pytałem; w której parafii celebrowanie pochówku ateisty kosztuje drożej?www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w801988
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>>W tej, w której taki pochówek uda się przeforsować.> >>>Przeforsowanie nic nie mówi o cenie> >>Pytałeś o parafię.> >Nie czytasz ze zrozumieniem, pytałem; w której parafii celebrowanie pochówku ateisty kosztuje drożej?> www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w801988No tutaj, tutaj. I twoja odpowiedź przeczy twojemu wcześniejszemu stwierdzeniu, że pochówek ateisty kosztuje drożej, bo równie dobrze może kosztować tyle samo, lub taniej, a nawet może być bezpłatny w niektórych przypadkach.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> twoja odpowiedź przeczy twojemu wcześniejszemu stwierdzeniu, że pochówek ateisty kosztuje drożej Zacytuj tę zaprzeczającą wypowiedź.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >> twoja odpowiedź przeczy twojemu wcześniejszemu stwierdzeniu, że pochówek ateisty kosztuje drożej >Zacytuj tę zaprzeczającą wypowiedź. Jest w twojej kolejnej wypowiedzi, przeczytaj sobie.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>> twoja odpowiedź przeczy twojemu wcześniejszemu stwierdzeniu, że pochówek ateisty kosztuje drożej >>Zacytuj tę zaprzeczającą wypowiedź. >Jest w twojej kolejnej wypowiedzi, przeczytaj sobie. A ty sobie przeczytaj o co prosiłam.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>> twoja odpowiedź przeczy twojemu wcześniejszemu stwierdzeniu, że pochówek ateisty kosztuje drożej >>>Zacytuj tę zaprzeczającą wypowiedź. >>Jest w twojej kolejnej wypowiedzi, przeczytaj sobie. >A ty sobie przeczytaj o co prosiłam. Prosiłaś o głupotę, której nie spełnię.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>> twoja odpowiedź przeczy twojemu wcześniejszemu stwierdzeniu, że pochówek ateisty kosztuje drożej >>>>Zacytuj tę zaprzeczającą wypowiedź. >>>Jest w twojej kolejnej wypowiedzi, przeczytaj sobie. >>A ty sobie przeczytaj o co prosiłam. >Prosiłaś o głupotę, której nie spełnię. Wiem, w twoim niespełnieniu cały dowód.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>A ty sobie przeczytaj o co prosiłam. >>Prosiłaś o głupotę, której nie spełnię. >Wiem, w twoim niespełnieniu cały dowód. Tu nie potrzeba żadnych dowodów, natomiast potrzebne są, że celebrowanie pochówku ateisty jest droższe, ale ich nie przedstawiłaś.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Wiem, w twoim niespełnieniu cały dowód. >Tu nie potrzeba żadnych dowodów, Rzekłeś.
>potrzebne są, że celebrowanie pochówku ateisty jest droższe Bo ktoś to neguje?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>potrzebne są, że celebrowanie pochówku ateisty jest droższe >Bo ktoś to neguje? Napisałaś: "celebrowanie pochówku ateisty kosztuje drożej." Udowodnij.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Napisałaś: "celebrowanie pochówku ateisty kosztuje drożej." Udowodnij.Co tu dowodzić, ominięcie przepisów to zawsze okazja do podbicia ceny i zarazem powód do ukrycia tego faktu, no ale tutaj sugestia jest czytelna.(A znów na pogrzebach ateistów sławnych jak Kuroń, Geremek czy Kora kler pojawia się na ochotnika, gdyż dla prestiżu.)
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Napisałaś: "celebrowanie pochówku ateisty kosztuje drożej." Udowodnij.> Co tu dowodzić,Że kosztuje drożej niż celebrowanie pochówku katolika. > ominięcie przepisówJakie są przepisy? > to zawsze okazja do podbicia ceny i zarazem powód do ukrycia tego faktu,Okazja nie oznacza, że ksiądz z niej skorzysta. > no ale tutaj sugestia jest czytelna.Sugestia odnośnie czego? > (A znów na pogrzebach ateistów sławnych jak Kuroń, Geremek czy Kora kler pojawia się na ochotnika, gdyż dla prestiżu.)I jak to się ma do rzekomych wyższych kosztów pochówku ateisty?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Jakie są przepisy? Takie.> Okazja nie oznacza, że ksiądz z niej skorzysta.Ale uprawdopodobnia taki scenariusz. > >no ale tutaj sugestia jest czytelna.> Sugestia odnośnie czego?Tego, że ideologiczne wstręty księdza okazały się być finansowymi - całość zawarta w tytule. > >(A znów na pogrzebach ateistów sławnych jak Kuroń, Geremek czy Kora kler pojawia się na ochotnika, gdyż dla prestiżu.)> I jak to się ma do rzekomych wyższych kosztów pochówku ateisty?Te przypadki pokazują, że klerowi i na ateiście miło skorzystać.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Jakie są przepisy?> Takie.W tym artykule nie ma ani słowa, że są jakieś przepisy określające cenę celebrowania pogrzebu. > >Okazja nie oznacza, że ksiądz z niej skorzysta.> Ale uprawdopodobnia taki scenariusz.W tym przypadku nie, bo póki co przepisów nie ma. > >>no ale tutaj sugestia jest czytelna.> >Sugestia odnośnie czego?> Tego, że ideologiczne wstręty księdza okazały się być finansowymi - całość zawarta w tytule.Z tego artykułu wynika tylko, że ksiądz zgodził się pochować za określoną opłatę, nic nie wiadomo jak ta suma ma się do innych pochówków księdza. > >>(A znów na pogrzebach ateistów sławnych jak Kuroń, Geremek czy Kora kler pojawia się na ochotnika, gdyż dla prestiżu.)> >I jak to się ma do rzekomych wyższych kosztów pochówku ateisty?> Te przypadki pokazują, że klerowi i na ateiście miło skorzystać.Ale nie pokazują czy, lub ile ksiądz skasował za pogrzeby, a więc wciąż twoja teza, że pochówek ateisty kosztuje drożej nie jest udowodniona.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Jakie są przepisy?> > Takie.> W tym artykule nie ma ani słowa, że są jakieś przepisy określające cenę celebrowania pogrzebu.Nie czytałeś uważnie: "O tym, kogo wolno grzebać, a kogo nie trzeba, podpowiada księżom Kodeks Prawa Kanonicznego." > >>>no ale tutaj sugestia jest czytelna.> >>Sugestia odnośnie czego?> >Tego, że ideologiczne wstręty księdza okazały się być finansowymi - całość zawarta w tytule.> Z tego artykułu wynika tylko, że ksiądz zgodził się pochować za określoną opłatęA z tytułu, że spór dotyczył udziału księdza przy chowaniu niereligijnej zmarłej i miał aspekt finansowy. > >>>(A znów na pogrzebach ateistów sławnych jak Kuroń, Geremek czy Kora kler pojawia się na ochotnika, gdyż dla prestiżu.)> >>I jak to się ma do rzekomych wyższych kosztów pochówku ateisty?> >Te przypadki pokazują, że klerowi i na ateiście miło skorzystać.> Ale nie pokazująNieskończenie wielu rzeczy nie pokazują, ale to, co piszę pokazują. > twoja teza, że pochówek ateisty kosztuje drożej nie jest udowodnionaAle jest mocno uprawdopodobniona.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>Jakie są przepisy?> >> Takie.> >W tym artykule nie ma ani słowa, że są jakieś przepisy określające cenę celebrowania pogrzebu.> Nie czytałeś uważnie: "O tym, kogo wolno grzebać, a kogo nie trzeba, podpowiada księżom Kodeks Prawa Kanonicznego."To ty nie czytasz uważnie, to kogo wolno, a kogo nie wolno grzebać to osobna kwestia, gdzie przepisy dotyczące ceny pochówku? > >>>>no ale tutaj sugestia jest czytelna.> >>>Sugestia odnośnie czego?> >>Tego, że ideologiczne wstręty księdza okazały się być finansowymi - całość zawarta w tytule.> >Z tego artykułu wynika tylko, że ksiądz zgodził się pochować za określoną opłatę> A z tytułu, że spór dotyczył udziału księdza przy chowaniu niereligijnej zmarłej i miał aspekt finansowy.I co z tego, w internecie jest wiele artykułów, że sporów finansowych księży z rodzinami chowającymi krewnych jest wiele bez względu na religijność/niereligijność zmarłego. Co do tej konkretnej zmarłej nie można nawet stwierdzić, że była niereligijna, nie chodziła od jakiegoś czasu do kościoła, ale nie podano przyczyny/powodu. > >>>>(A znów na pogrzebach ateistów sławnych jak Kuroń, Geremek czy Kora kler pojawia się na ochotnika, gdyż dla prestiżu.)> >>>I jak to się ma do rzekomych wyższych kosztów pochówku ateisty?> >>Te przypadki pokazują, że klerowi i na ateiście miło skorzystać.> >Ale nie pokazują> Nieskończenie wielu rzeczy nie pokazują, ale to, co piszę pokazują.To nieistotne co piszesz, nie pokazują meritum, o którym debatujemy. > > twoja teza, że pochówek ateisty kosztuje drożej nie jest udowodniona> Ale jest mocno uprawdopodobniona.W mojej ocenie wcale.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>Jakie są przepisy?> >>> Takie.> >>W tym artykule nie ma ani słowa, że są jakieś przepisy określające cenę celebrowania pogrzebu.> >Nie czytałeś uważnie: "O tym, kogo wolno grzebać, a kogo nie trzeba, podpowiada księżom Kodeks Prawa Kanonicznego."> To ty nie czytasz uważnie, to kogo wolno, a kogo nie wolno grzebać to osobna kwestia, gdzie przepisy dotyczące ceny pochówku?A skąd pomysł, że miałyby być, skoro pisałam "ominięcie przepisów to zawsze okazja do podbicia ceny"?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>>>Jakie są przepisy?> >>>> Takie.> >>>W tym artykule nie ma ani słowa, że są jakieś przepisy określające cenę celebrowania pogrzebu.> >>Nie czytałeś uważnie: "O tym, kogo wolno grzebać, a kogo nie trzeba, podpowiada księżom Kodeks Prawa Kanonicznego."> >To ty nie czytasz uważnie, to kogo wolno, a kogo nie wolno grzebać to osobna kwestia, gdzie przepisy dotyczące ceny pochówku?> A skąd pomysł, że miałyby być, skoro pisałam "ominięcie przepisów to zawsze okazja do podbicia ceny"?Skoro nie ma przepisów to nie ma czego omijać.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>>>Jakie są przepisy?> >>>>> Takie.> >>>>W tym artykule nie ma ani słowa, że są jakieś przepisy określające cenę celebrowania pogrzebu.> >>>Nie czytałeś uważnie: "O tym, kogo wolno grzebać, a kogo nie trzeba, podpowiada księżom Kodeks Prawa Kanonicznego."> >>To ty nie czytasz uważnie, to kogo wolno, a kogo nie wolno grzebać to osobna kwestia, gdzie przepisy dotyczące ceny pochówku?> >A skąd pomysł, że miałyby być, skoro pisałam "ominięcie przepisów to zawsze okazja do podbicia ceny"?> Skoro nie ma przepisów to nie ma czego omijać.Tu znów: a skąd pomysł, że przepisów nie ma? 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>To ty nie czytasz uważnie, to kogo wolno, a kogo nie wolno grzebać to osobna kwestia, gdzie przepisy dotyczące ceny pochówku?> >>A skąd pomysł, że miałyby być, skoro pisałam "ominięcie przepisów to zawsze okazja do podbicia ceny"?> >Skoro nie ma przepisów to nie ma czego omijać.> Tu znów: a skąd pomysł, że przepisów nie ma?  Jak dotąd ich nie przedstawiłaś, więc zakładam, że nie ma.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>To ty nie czytasz uważnie, to kogo wolno, a kogo nie wolno grzebać to osobna kwestia, gdzie przepisy dotyczące ceny pochówku?> >>>A skąd pomysł, że miałyby być, skoro pisałam "ominięcie przepisów to zawsze okazja do podbicia ceny"?> >>Skoro nie ma przepisów to nie ma czego omijać.> >Tu znów: a skąd pomysł, że przepisów nie ma?  > Jak dotąd ich nie przedstawiłaś, więc zakładam, że nie ma.Link do informacji że są miałeś jeszcze w moim postcie z 11:00. > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>>>To ty nie czytasz uważnie, to kogo wolno, a kogo nie wolno grzebać to osobna kwestia, gdzie przepisy dotyczące ceny pochówku?> >>>>A skąd pomysł, że miałyby być, skoro pisałam "ominięcie przepisów to zawsze okazja do podbicia ceny"?> >>>Skoro nie ma przepisów to nie ma czego omijać.> >>Tu znów: a skąd pomysł, że przepisów nie ma?  > >Jak dotąd ich nie przedstawiłaś, więc zakładam, że nie ma.> Link do informacji że są miałeś jeszcze w moim postcie z 11:00.Przepisy dotyczące innej kwestii, ponowne przywoływanie ich wystawia ci fatalne świadectwo. Są też przepisy kulinarne, drogowe, bhp i inne, może jeszcze te przywołaj. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>>>To ty nie czytasz uważnie, to kogo wolno, a kogo nie wolno grzebać to osobna kwestia, gdzie przepisy dotyczące ceny pochówku?> >>>>>A skąd pomysł, że miałyby być, skoro pisałam "ominięcie przepisów to zawsze okazja do podbicia ceny"?> >>>>Skoro nie ma przepisów to nie ma czego omijać.> >>>Tu znów: a skąd pomysł, że przepisów nie ma?  > >>Jak dotąd ich nie przedstawiłaś, więc zakładam, że nie ma.> >Link do informacji że są miałeś jeszcze w moim postcie z 11:00.> Przepisy dotyczące innej kwestiiDotyczące tej kwestii, o której pisałam, a mianowicie kwestii ominięcia przepisów przy chowaniu ateisty z udziałem księdza.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>>>>>To ty nie czytasz uważnie, to kogo wolno, a kogo nie wolno grzebać to osobna kwestia, gdzie przepisy dotyczące ceny pochówku?> >>>>>>A skąd pomysł, że miałyby być, skoro pisałam "ominięcie przepisów to zawsze okazja do podbicia ceny"?> >>>>>Skoro nie ma przepisów to nie ma czego omijać.> >>>>Tu znów: a skąd pomysł, że przepisów nie ma?  > >>>Jak dotąd ich nie przedstawiłaś, więc zakładam, że nie ma.> >>Link do informacji że są miałeś jeszcze w moim postcie z 11:00.> >Przepisy dotyczące innej kwestii> Dotyczące tej kwestii, o której pisałam, a mianowicie kwestii ominięcia przepisów przy chowaniu ateisty z udziałem księdza.Nie bądź hipokrytką, pisałaś o droższym pochówku ateisty, inne kwestie wrzucasz, żeby zamydlić temat.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Dotyczące tej kwestii, o której pisałam, a mianowicie kwestii ominięcia przepisów przy chowaniu ateisty z udziałem księdza. >Nie bądź hipokrytką, pisałaś o droższym pochówku ateisty Owszem, i w ramach tego zagadnienia wspomniałam o omijaniu przepisów, a wobec twojego dociekania zalinkowałam konkrety dotyczące tej kwestii. Czego nie doczytałeś, albo zapomniałeś i teraz zaczynasz mnie z tej frustracji atakować.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Dotyczące tej kwestii, o której pisałam, a mianowicie kwestii ominięcia przepisów przy chowaniu ateisty z udziałem księdza. >>Nie bądź hipokrytką, pisałaś o droższym pochówku ateisty >Owszem, i w ramach tego zagadnienia wspomniałam o omijaniu przepisów, a wobec twojego dociekania zalinkowałam konkrety dotyczące tej kwestii. Czego nie doczytałeś, albo zapomniałeś i teraz zaczynasz mnie z tej frustracji atakować. Wymyślasz droższy pochówek ateisty, niedoczytanie, albo zapomnienie, frustrację, atak..., dalsza rozmowa z tobą nie ma sensu.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wymyślasz droższy pochówek ateistyPisząc, że Kościół zważa na portfel rodziny stałeś się współautorem tego wymysłu. > dalsza rozmowa z tobą nie ma sensu.Skoro "jedyną prawdą jest miłość" to od początku nie miała.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >Wymyślasz droższy pochówek ateisty> Pisząc, że Kościół zważa na portfel rodziny stałeś się współautorem tego wymysłu.Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny.", więc zaprzeczyłem, że pochówek ateisty jest droższy z powodu postawy. > >dalsza rozmowa z tobą nie ma sensu.> Skoro "jedyną prawdą jest miłość" to od początku nie miała.Inaczej definiujemy prawdę. Dla mnie miała do momentu, gdy zaczęłaś wymyślać o mnie.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Wymyślasz droższy pochówek ateisty> >Pisząc, że Kościół zważa na portfel rodziny stałeś się współautorem tego wymysłu.> Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny."Na co ja dowiodłam, że na postawę również. > Inaczej definiujemy prawdę.Czyli definiujesz inaczej niż pwn.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>Wymyślasz droższy pochówek ateisty> >>Pisząc, że Kościół zważa na portfel rodziny stałeś się współautorem tego wymysłu.> >Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny."> Na co ja dowiodłam, że na postawę również.W kwestii kogo można/nie można chować, nie w kwestii ceny pochówku. > >Inaczej definiujemy prawdę.> Czyli definiujesz inaczej niż pwn.PWN nie definiuje, lecz podaje różne definicje prawdy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny."> >Na co ja dowiodłam, że na postawę również.> W kwestii kogo można/nie można chowaćCzyli tutaj minąłeś się z prawdą. > PWN nie definiuje, lecz podaje różne definicjeA ty nie odpowiadasz, tylko podajesz różne odpowiedzi. 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny."> >>Na co ja dowiodłam, że na postawę również.> >W kwestii kogo można/nie można chować> Czyli tutaj minąłeś się z prawdą.Błędny wniosek. > >PWN nie definiuje, lecz podaje różne definicje> A ty nie odpowiadasz, tylko podajesz różne odpowiedzi.  Ja odpowiadam, PWN podaje.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny."> >>>Na co ja dowiodłam, że na postawę również.> >>W kwestii kogo można/nie można chować> >Czyli tutaj minąłeś się z prawdą.> Błędny wniosek.To zważa Kościół na postawę, czy nie zważa? > >>PWN nie definiuje, lecz podaje różne definicje> >A ty nie odpowiadasz, tylko podajesz różne odpowiedzi.  > Ja odpowiadamA PWN definiuje.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>>>Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny."> >>>>Na co ja dowiodłam, że na postawę również.> >>>W kwestii kogo można/nie można chować> >>Czyli tutaj minąłeś się z prawdą.> >Błędny wniosek.> To zważa Kościół na postawę, czy nie zważa?Różnie z tym bywa. > >>>PWN nie definiuje, lecz podaje różne definicje> >>A ty nie odpowiadasz, tylko podajesz różne odpowiedzi.  > >Ja odpowiadam> A PWN definiuje.PWN to wydawnictwo, nie definiuje tylko podaje definicje, definiują ludzie.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>>> Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny."> >>>>>Na co ja dowiodłam, że na postawę również.> >>>>W kwestii kogo można/nie można chować> >>>Czyli tutaj minąłeś się z prawdą.> >>Błędny wniosek.> >To zważa Kościół na postawę, czy nie zważa?> Różnie z tym bywa.Czyli bywa, że Kościół zważa na postawę, a pisałeś że nie zważa, czyli jednak minąłeś się z prawdą. > >>>>PWN nie definiuje, lecz podaje różne definicje> >>>A ty nie odpowiadasz, tylko podajesz różne odpowiedzi.  > >>Ja odpowiadam> >A PWN definiuje.> PWN to wydawnictwo, nie definiuje tylko podaje definicje, definiują ludzie.Twoje "ja" to zaimek, a zaimki nie definiują i w dodatku niczego nie podają.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>>>>> Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny."> >>>>>>Na co ja dowiodłam, że na postawę również.> >>>>>W kwestii kogo można/nie można chować> >>>>Czyli tutaj minąłeś się z prawdą.> >>>Błędny wniosek.> >>To zważa Kościół na postawę, czy nie zważa?> >Różnie z tym bywa.> Czyli bywa, że Kościół zważa na postawę, a pisałeś że nie zważa, czyli jednak minąłeś się z prawdą.Już pisałem, że mamy różne definicje prawdy, więc nie minąłem się z prawdą. > >>>>>PWN nie definiuje, lecz podaje różne definicje> >>>>A ty nie odpowiadasz, tylko podajesz różne odpowiedzi.  > >>>Ja odpowiadam> >>A PWN definiuje.> >PWN to wydawnictwo, nie definiuje tylko podaje definicje, definiują ludzie.> Twoje "ja" to zaimek, a zaimki nie definiują i w dodatku niczego nie podają.Ja jestem osobą.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> mamy różne definicje prawdy, więc nie minąłem się z prawdąŚwietne; takie "w duchu prawdy". 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Świetne; takie "w duchu prawdy".  Śmiejesz się bo hołdujesz klasycznej ( archaicznej ) definicji, która dawno obalona.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>>>>>Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny."
Możesz podać przykład katolickiego pogrzebu ateisty, np. z tego roku?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | Pytasz chętnie racjonalistkę, czy Ducha Prawdy?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >Pytasz chętnie racjonalistkę, czy Ducha Prawdy? > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Pytałem Chętnie Racjonalistkę, ale generalnie zależy mi na odpowiedzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>>>>Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny." > Możesz podać przykład katolickiego pogrzebu ateisty, np. z tego roku? Nie, bo to prywatne dane, ale czy to mało przykładów osób znanych?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>>>>>>>Napisałem, że: "Kościół nie zważa na postawę, lecz na portfel rodziny." >> Możesz podać przykład katolickiego pogrzebu ateisty, np. z tego roku? >Nie, bo to prywatne dane, ale czy to mało przykładów osób znanych?
Podaj więc przykład osoby znanej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Podaj więc przykład osoby znanej. Jeremi Przybora: "Współtwórca "Kabaretu Starszych Panów" Jeremi Przybora został pochowany na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie. Pogrzeb poprzedziła msza za duszę zmarłego artysty; Tadeusz Różewicz: "Nabożeństwo żałobne odprawili księża ewangelicki i katolicki. Tadeusz Różewicz spoczął na cmentarzu przy świątyni Wang w Karpaczu."; albo jeszcze ciekawsza sytuacja na pogrzebie Kory: "Olga Jackowska nie przyjęła ostatniego namaszczenia. Jej pogrzeb był zatem świecki, co nie spodobało się kilku duchownym...".
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | Przedstaw dowody, że Przybora i Różewicz byli ateistami.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm_w_Polsce> Lista to nie dowód, każdego można na nią wpisaćI mimo to jest tam tylko garstka osób, o których ateizmie się słyszało, cud? > osobista deklaracja byłaby dowodem.A jak bardzo powinna być osobista?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>osobista deklaracja byłaby dowodem. >A jak bardzo powinna być osobista? Nagranie, lub pisemna.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>osobista deklaracja byłaby dowodem. >>A jak bardzo powinna być osobista? >Nagranie, lub pisemna. A co ma być w treści?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >A co ma być w treści? Że jest ateistą.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>A co ma być w treści? >Że jest ateistą. Każdy jest ateistą. (Z wyjątkiem wierzących.)
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Każdy jest ateistą. >(Z wyjątkiem wierzących.) Czyli nikt, bo każdy w coś wierzy.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Każdy jest ateistą. >>(Z wyjątkiem wierzących.) >Czyli nikt, bo każdy w coś wierzy. W funkcji rzeczownikowej "wierzący". > ( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >W funkcji rzeczownikowej "wierzący". Jesteś emerytowaną polonistką?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>W funkcji rzeczownikowej "wierzący". >Jesteś emerytowaną polonistką? Jestem brzytwą, której się właśnie chwyciłeś.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Jestem brzytwą, której się właśnie chwyciłeś.Mam nadzieję, że nie tępą, lubię ostre. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Jestem brzytwą, której się właśnie chwyciłeś.> Mam nadzieję, że nie tępąOdwrotnie, masz nadzieję, że nie zauważę twojej ucieczki od tego pytania.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>Jestem brzytwą, której się właśnie chwyciłeś.> >Mam nadzieję, że nie tępą> Odwrotnie, masz nadzieję, że nie zauważę twojej ucieczki od tego pytania. Mówiłem, że jesteś wierząca. 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>Jestem brzytwą, której się właśnie chwyciłeś.> >>Mam nadzieję, że nie tępą> >Odwrotnie, masz nadzieję, że nie zauważę twojej ucieczki od tego pytania. > Mówiłem, że jesteś wierząca.  Mało to kocopołów opowiadasz by uciec od meritum?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >>>>Jestem brzytwą, której się właśnie chwyciłeś.> >>>Mam nadzieję, że nie tępą> >>Odwrotnie, masz nadzieję, że nie zauważę twojej ucieczki od tego pytania. > >Mówiłem, że jesteś wierząca.  > Mało to kocopołów opowiadasz by uciec od meritum?O, to lubię..., dawaj jeszcze...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>A co ma być w treści? >>Że jest ateistą. >Każdy jest ateistą. >(Z wyjątkiem wierzących.)
Agnostyków nie ma?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>A co ma być w treści? >>>Że jest ateistą. >>Każdy jest ateistą. >>(Z wyjątkiem wierzących.) > Agnostyków nie ma? To takie ateistyczne asekuranctwo.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>> Agnostyków nie ma? >To takie ateistyczne asekuranctwo.
Skąd Ci o tym wiadomo?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>> Agnostyków nie ma? >>To takie ateistyczne asekuranctwo. >Skąd Ci o tym wiadomo? Długo by opowiadać.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Skąd Ci o tym wiadomo? >Długo by opowiadać. Zaczynaj.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>>A co ma być w treści? >>Że jest ateistą. >Każdy jest ateistą. >(Z wyjątkiem wierzących.) rodzimy sie ateistami, w raju byliśmy ateistami, nie bylo boga,
dla doroslych byla magia, ona protonauką, wyjaśniala zjawiska
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > rodzimy sie ateistami Rodzimy się.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >> rodzimy sie ateistami >Rodzimy się. w tym ujęciu. nikt nie rodzi sie muzełmaninem, protestantem, katolikiem, buddystą ....czysta kartka. ateizm?
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >nikt nie rodzi sie muzełmaninem, protestantem, katolikiem, buddystą ....czysta kartka. >ateizm? nikt nie rodzi się ateistą ..czysta kartka.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>Podaj więc przykład osoby znanej. >Jeremi Przybora: "Współtwórca "Kabaretu Starszych Panów" Jeremi Przybora został pochowany na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie. Pogrzeb poprzedziła msza za duszę zmarłego artysty; Tadeusz Różewicz: "Nabożeństwo żałobne odprawili księża ewangelicki i katolicki.
Proszę o zródło, poza tym nie był to pogrzeb katolicki.
>Tadeusz Różewicz spoczął na cmentarzu przy świątyni Wang w Karpaczu."
Przecież to kosciół ewangelicki. Chodziło przecież o pogrzeb katolicki.
>albo jeszcze ciekawsza sytuacja na pogrzebie Kory: "Olga Jackowska nie przyjęła ostatniego namaszczenia. Jej pogrzeb był zatem świecki, co nie spodobało się kilku duchownym...".
To też nieadekwatny przykład. Prosiłem o podanie przykładu pogrzebu katolickiego ateisty, a ty podajesz przykład pogrzebu świeckiego. To Racjonalista.pl, a nie RadioErewań.pl.
Podaj przykład pogrzebu katolickiego zadeklarowanego ateisty.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Podaj więc przykład osoby znanej.> >Jeremi Przybora: "Współtwórca "Kabaretu Starszych Panów" Jeremi Przybora został pochowany na cmentarzu ewangelicko-augsburskim w Warszawie. Pogrzeb poprzedziła msza za duszę zmarłego artysty; Tadeusz Różewicz: "Nabożeństwo żałobne odprawili księża ewangelicki i katolicki.> Proszę o zródło, poza tym nie był to pogrzeb katolicki.Jak nie był, to po co Ci źródło? > >Tadeusz Różewicz spoczął na cmentarzu przy świątyni Wang w Karpaczu."> Przecież to kosciół ewangelicki. Chodziło przecież o pogrzeb katolicki.Racja, ale chyba wiesz, że dla ateisty to "jeden diabeł"?  > >albo jeszcze ciekawsza sytuacja na pogrzebie Kory: "Olga Jackowska nie przyjęła ostatniego namaszczenia. Jej pogrzeb był zatem świecki, co nie spodobało się kilku duchownym...".> To też nieadekwatny przykład.Odwrotnie, to jeszcze lepszy przykład, bo pokazuje gdzie kler naprawdę ma tę swoją dyżurną zasadę niecelebrowania pogrzebów niewierzących. > Podaj przykład pogrzebu katolickiego zadeklarowanego ateisty.Jacka Kaczmarskiego archiwum.r(*)grzeb-Jacka-Kaczmarskiego.htmlBronisława Geremka www.gosc.pl/doc/767940.Pogrzeb-Bronislawa-Geremka
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
> >Proszę o zródło, poza tym nie był to pogrzeb katolicki.> Jak nie był, to po co Ci źródło? Bo może się mylę, więc na wszelki wypadek. > >>Tadeusz Różewicz spoczął na cmentarzu przy świątyni Wang w Karpaczu."> >Przecież to kosciół ewangelicki. Chodziło przecież o pogrzeb katolicki.> Racja, ale chyba wiesz, że dla ateisty to "jeden diabeł"?  Dobrze, ale nie dla mnie. > >>albo jeszcze ciekawsza sytuacja na pogrzebie Kory: "Olga Jackowska nie przyjęła ostatniego namaszczenia. Jej pogrzeb był zatem świecki, co nie spodobało się kilku duchownym...".> > To też nieadekwatny przykład.> Odwrotnie, to jeszcze lepszy przykład, bo pokazuje gdzie kler naprawdę ma tę swoją dyżurną zasadę niecelebrowania pogrzebów niewierzących. W jaki sposób pokazuje? > > Podaj przykład pogrzebu katolickiego zadeklarowanego ateisty.> Jacka Kaczmarskiego> archiwum.r(*)grzeb-Jacka-Kaczmarskiego.htmlKaczmarski przyjął chrzest na łożu śmierci - sprawdż. > Bronisława Geremka> www.gosc.pl/doc/767940.Pogrzeb-Bronislawa-Geremka Skąd wiesz, że Geremek był ateistą? W dalszym ciągu proszę więc o przykłady, bo te się nie nadają i nie dowodzą tezy, że ateiści mają w Polsce katolickie pogrzeby.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>Tadeusz Różewicz spoczął na cmentarzu przy świątyni Wang w Karpaczu."> >>Przecież to kosciół ewangelicki. Chodziło przecież o pogrzeb katolicki.> >Racja, ale chyba wiesz, że dla ateisty to "jeden diabeł"?  > Dobrze, ale nie dla mnie.Przecież masz w treści udział katolickiego kapłana: "Nabożeństwo żałobne odprawili księża ewangelicki i katolicki."> >>>albo jeszcze ciekawsza sytuacja na pogrzebie Kory: "Olga Jackowska nie przyjęła ostatniego namaszczenia. Jej pogrzeb był zatem świecki, co nie spodobało się kilku duchownym...".> >> To też nieadekwatny przykład.> >Odwrotnie, to jeszcze lepszy przykład, bo pokazuje gdzie kler naprawdę ma tę swoją dyżurną zasadę niecelebrowania pogrzebów niewierzących.> W jaki sposób pokazuje?Jeśli duchownym nie spodobała się świeckość pogrzebu ateistki, to znaczy, że za właściwy uznaliby wyznaniowy. > >> Podaj przykład pogrzebu katolickiego zadeklarowanego ateisty.> >Jacka Kaczmarskiego> >archiwum.r(*)grzeb-Jacka-Kaczmarskiego.html> Kaczmarski przyjął chrzest na łożu śmierci - sprawdż.O każdym można powiedzieć, że przyjął. Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".> >Bronisława Geremka> >www.gosc.pl/doc/767940.Pogrzeb-Bronislawa-Geremka> Skąd wiesz, że Geremek był ateistą?Redagował ateistyczny dwutygodnik "Argumenty". No ale na pewno dowody na geremkowe nawrócenie Kościół jakieś wynajdzie. 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > >>>>Tadeusz Różewicz spoczął na cmentarzu przy świątyni Wang w Karpaczu."> >>>Przecież to kosciół ewangelicki. Chodziło przecież o pogrzeb katolicki.> >>Racja, ale chyba wiesz, że dla ateisty to "jeden diabeł"?  > > Dobrze, ale nie dla mnie.> Przecież masz w treści udział katolickiego kapłana: "Nabożeństwo żałobne odprawili księża ewangelicki i katolicki."Czy msza była katolicka, czyli zgodna z prawem kanonicznym? > >>>>albo jeszcze ciekawsza sytuacja na pogrzebie Kory: "Olga Jackowska nie przyjęła ostatniego namaszczenia. Jej pogrzeb był zatem świecki, co nie spodobało się kilku duchownym...".> >>> To też nieadekwatny przykład.> >>Odwrotnie, to jeszcze lepszy przykład, bo pokazuje gdzie kler naprawdę ma tę swoją dyżurną zasadę niecelebrowania pogrzebów niewierzących.> > W jaki sposób pokazuje?> Jeśli duchownym nie spodobała się świeckość pogrzebu ateistki, to znaczy, że za właściwy uznaliby wyznaniowy. Tak, pod warunkiem, że przyjęłaby ostatnie namaszczenie, spowiedź itd. Nie masz chyba za źłe duchownym, że chcieliby, by wszyscy byli katolikami i by wszyscy mieli katolicki pogrzeb? Byłbym zdziwiony, gdyby tego nie chcieli. > >>> Podaj przykład pogrzebu katolickiego zadeklarowanego ateisty.> >>Jacka Kaczmarskiego> >>archiwum.r(*)grzeb-Jacka-Kaczmarskiego.html> >Kaczmarski przyjął chrzest na łożu śmierci - sprawdż.> O każdym można powiedzieć, że przyjął.Są źródła w internecie odnośnie Kaczmarskiego, nie jest to tylko pogłoska. > Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów. Polemizujesz teraz z własną tezą. Chrzest jest warunkiem koniecznym, ale nie warunkiem wystarczającym pogrzebu katolickiego. > >>Bronisława Geremka> >>www.gosc.pl/doc/767940.Pogrzeb-Bronislawa-Geremka> > Skąd wiesz, że Geremek był ateistą?> Redagował ateistyczny dwutygodnik "Argumenty".No to był i do końca życia komunistą, bo był nim w latach 50-tych, czy tak? > No ale na pewno dowody na geremkowe nawrócenie Kościół jakieś wynajdzie.  Rzecz do sprawdzenia. Lista Żydów, którzy przyjęli chrzest i jakoś przyznawali się do nowej wiary jest wcale krótka, wręcz przeciwnie. Były listy episkopatu w związku z pogrzebem Geremka, więc ktoś musiał tam sprawdzić, jak przedstawia się "aspekt wyznaniowy" zmarłego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ewing (288 punktów) | > Tak, pod warunkiem, że przyjęłaby ostatnie namaszczenie, spowiedź itd. Nie masz chyba za źłe duchownym, że chcieliby, by wszyscy byli katolikami i by wszyscy mieli katolicki pogrzeb? Byłbym zdziwiony, gdyby tego nie chcieli.
>Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów. Polemizujesz teraz z własną tezą.
Kto tu polemizuje z własnymi tezami katoliku ? Albo kościół chce, aby wszyscy mieli katolicki pogrzeb albo nie chowa ateistów. Jaka jest praktyka ? Wszystko zależy od konkretnego księdza, do którego zgłosi się rodzina zmarłego z prośbą o katolicki pochówek oraz od rodziny zmarłego. Generalnie kościół dla pieniędzy albo dla propagandy jest gotów zrobić wszystko. Ta propaganda dotyczy osób znanych, za życia deklarujących się jako ateiści. Przykłady : choćby Sławomir Mrożek czy gen. Jaruzelski, którzy rzekomo na łożu śmierci stali się katolikami i mieli katolicki pogrzeb. Dlaczego mam wierzyć słowu honoru klesze, który podobno przyjął takie nawrócenie, sam, bez świadków ? Dlaczego mam uwierzyć rodzinie zmarłego, choćby żonie, która sama będąc katoliczką chciała też katolickiego pogrzebu zmarłego ? A pieniądze dotyczą wszystkich : znanych i nie znanych publicznie. Many jest many. A jak jeszcze pobrany za pogrzeb ateisty, to klecha ma podwójną uciechę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Kto tu polemizuje z własnymi tezami katoliku ? Albo kościół chce, aby wszyscy mieli katolicki pogrzeb albo nie chowa ateistów. Jaka jest praktyka ? Wszystko zależy od konkretnego księdza, do którego zgłosi się rodzina zmarłego z prośbą o katolicki pochówek oraz od rodziny zmarłego.
Na to trzeba podać przykłady. Na razie bazujesz na obiegowej opinii, tak jak Chętnie Racjonalistka.
>Generalnie kościół dla pieniędzy albo dla propagandy jest gotów zrobić wszystko. Ta propaganda dotyczy osób znanych, za życia deklarujących się jako ateiści. Przykłady : choćby Sławomir Mrożek czy gen. Jaruzelski, którzy rzekomo na łożu śmierci stali się katolikami i mieli katolicki pogrzeb. Dlaczego mam wierzyć słowu honoru klesze, który podobno przyjął takie nawrócenie, sam, bez świadków ? Dlaczego mam uwierzyć rodzinie zmarłego, choćby żonie, która sama będąc katoliczką chciała też katolickiego pogrzebu zmarłego ? A pieniądze dotyczą wszystkich : znanych i nie znanych publicznie. Many jest many. A jak jeszcze pobrany za pogrzeb ateisty, to klecha ma podwójną uciechę.
Dlaczego "rzekomo"? Rozumiem, że sam chciałbyś przy wszystkim asystować, wtedy byś wiedział, czy ktoś umarł jako katolik, czy nie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ewing (288 punktów) | > Na to trzeba podać przykłady. Na razie bazujesz na obiegowej opinii, tak jak Chętnie Racjonalistka.Proszę bardzo. Choćby ten cytat z rozmowy z ks. Kubiakiem : Zgorszenie może też wywołać obecność księdza na pogrzebie osoby, np. publicznej, która całe życie określała się jako niewierząca. Dlaczego księża ulegają czasem naciskom rodziny zmarłego? - W pewnej parafii proboszcz po wielu negocjacjach i naciskach rodziny zmarłego zgodził się w końcu na pogrzeb, co więcej, zezwolił na wprowadzenie trumny do kościoła. Kazanie rozpoczął dość oryginalnie: "Drogi bracie, obaj znaleźliśmy się w podobnej sytuacji. Zarówno ty, jak i ja, zostaliśmy przymuszeni do tego spotkania i to w miejscu, którego za życia unikałeś. Nie miałem dotychczas sposobności osobiście cię poznać, teraz nadarzyła się ku temu okazja...". Nie muszę wspominać o "świętym oburzeniu" rodziny i pełnej aprobacie pozostałych parafian, na bolesne, choć odpowiadające prawdzie słowa duszpasterza, które z pewnością poruszały niejedno uśpione sumienie. Pogrzeb nie udziela zmarłemu łask sakramentalnych, z których zresztą za życia nie chciał korzystać. Jest obrzędem liturgicznym, wyrażającym rzeczywisty związek zmarłego z Kościołem. A jeśli takiego związki nie było? Moim zdaniem rodzina, środowisko, które mimo swojego dodatkowego bólu z powodu niewiary zmarłego respektuje stan faktyczny i nie wywiera nacisku na księdza, by pochował niewierzącego, budzi autentyczny szacunek. www.parano(*)204-kiedy-pogrzeb-bez-ksiedza/> Dlaczego "rzekomo"? Rozumiem, że sam chciałbyś przy wszystkim asystować, wtedy byś wiedział, czy ktoś umarł jako katolik, czy nie.> Tobie wystarczy tylko świadectwo twojego klechy. Osoby nie będącej dla mnie świadkiem bezstronnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Przecież masz w treści udział katolickiego kapłana: "Nabożeństwo żałobne odprawili księża ewangelicki i katolicki."> Czy msza była katolicka, czyli zgodna z prawem kanonicznym?Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było. > Nie masz chyba za źłe duchownym, że chcieliby, by wszyscy byli katolikami i by wszyscy mieli katolicki pogrzeb?Nadinterpretujesz: "Olga Jackowska nie przyjęła ostatniego namaszczenia. Jej pogrzeb był zatem świecki, co nie spodobało się kilku duchownym..." - nie podobał się sam pogrzeb, mimo, że ateizm chowanej był i wiadomym, i nieodwracalnym. > >>Kaczmarski przyjął chrzest na łożu śmierci - sprawdż.> >O każdym można powiedzieć, że przyjął.> Są źródła w internecie odnośnie Kaczmarskiego, nie jest to tylko pogłoska.Są i informacje o jego ateizmie, więc na wszystko o Kaczmarskim jest dowód. > >Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".> Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów.Nie jest najlepszy, bo do porozumienia doszło. > >> Skąd wiesz, że Geremek był ateistą?> >Redagował ateistyczny dwutygodnik "Argumenty".> No to był i do końca życia komunistą, bo był nim w latach 50-tych, czy tak?A z czego mielibyśmy wnosić, że przestał być ateistą, uwzględniając, że diagnozujemy tu KK? > Były listy episkopatu w związku z pogrzebem GeremkaCzyli na poziomie parafialnym nie było marnego wikarego, któremu byłoby wiadomo cokolwiek o geremkowym katolicyzmie.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
> Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było.No więc po co podawalas ten pogrzeb jako przykład katolickiego pogrzebu ateisty? > >Nie masz chyba za źłe duchownym, że chcieliby, by wszyscy byli katolikami i by wszyscy mieli katolicki pogrzeb?> Nadinterpretujesz: "Olga Jackowska nie przyjęła ostatniego namaszczenia. Jej pogrzeb był zatem świecki, co nie spodobało się kilku duchownym..." - nie podobał się sam pogrzeb, mimo, że ateizm chowanej był i wiadomym, i nieodwracalnym. To, że coś "nie spodobało się kilku duchownym" nie jest na nic argumentem. Ks. Lemanskiemu nie podoba się bardzo wiele rzeczy, ale wnioskować stąd o tym, co nie podoba się Kościołowi byłoby bardzo ryzykowne. Ważne są decyzje Kościoła, na poziomie parafii czy wyżej. > >>>Kaczmarski przyjął chrzest na łożu śmierci - sprawdż.> >>O każdym można powiedzieć, że przyjął.> >Są źródła w internecie odnośnie Kaczmarskiego, nie jest to tylko pogłoska.> Są i informacje o jego ateizmie, więc na wszystko o Kaczmarskim jest dowód. To znaczy są informacje o tym, że się jednak nie nawrócił na łożu śmierci i był do śmierci ateistą. Jeżeli tak, proszę o źródło. > >>Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".> >Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów.> Nie jest najlepszy, bo do porozumienia doszło. Nie znam sprawy. Musisz jeszcze wykazać, że o decyzji księdza zdecydowały czynniki materialne. > >>> Skąd wiesz, że Geremek był ateistą?> >>Redagował ateistyczny dwutygodnik "Argumenty".> >No to był i do końca życia komunistą, bo był nim w latach 50-tych, czy tak?> A z czego mielibyśmy wnosić, że przestał być ateistą, uwzględniając, że diagnozujemy tu KK? Z tego, że pogrzeb miał katolicki, była msza sw. Nic mi nie wiadomo o tym, by np. w roku 1953 były msze święte w intencji Stalina, co powinno mieć miejsce, jeżeli Kościół jest koniunkturalny, a nie pryncypialny. > >Były listy episkopatu w związku z pogrzebem Geremka> Czyli na poziomie parafialnym nie było marnego wikarego, któremu byłoby wiadomo cokolwiek o geremkowym katolicyzmie. Dlaczego "czyli"? Może kuria kontaktowała się właśnie z parafią Geremka i którymś z tamtejszych wikarych? Na jakiej podstawie wykluczasz taką ewentualność?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było.> No więc po co podawalas ten pogrzeb jako przykład katolickiego pogrzebu ateisty?Bo pogrzeb Tadeusza Różewicza przykładem katolickiego pogrzebu ateisty jest. I jako taki jest niezgodny z prawem kanonicznym. > To, że coś "nie spodobało się kilku duchownym" nie jest na nic argumentem.Jakie znowu "nic", przecież faktów "nie będących argumentem na nic" nie ma. > Ważne są decyzje Kościoła, na poziomie parafii czy wyżej.Dla samego Kościoła, ale dla osób świeckich nie są ważne. > To znaczy są informacje o tym, że się jednak nie nawrócił na łożu śmierci i był do śmierci ateistą.Są w necie informacje o ateizmie Kaczmarskiego, dlaczego mam uważać je za nieprawdziwe. > >>>Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".> >>Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów.> >Nie jest najlepszy, bo do porozumienia doszło.> Nie znam sprawy.Zalinkowałam ją. > Musisz jeszcze wykazać, że o decyzji księdza zdecydowały czynniki materialne.Musisz kontrolować co jest w danym momencie dowodzone, podkreślam powyżej. > >A z czego mielibyśmy wnosić, że przestał być ateistą, uwzględniając, że diagnozujemy tu KK?> Z tego, że pogrzeb miał katolicki, była msza sw.Katolicki pogrzeb zrobił z Geremka katolika?  > >>Były listy episkopatu w związku z pogrzebem Geremka> >Czyli na poziomie parafialnym nie było marnego wikarego, któremu byłoby wiadomo cokolwiek o geremkowym katolicyzmie.> Dlaczego "czyli"? Może kuria kontaktowała się właśnie z parafią Geremka i którymś z tamtejszych wikarych?Kuria pośmiertnie szukała do jakiej parafii Geremka przypisać?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > >>Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było.> >No więc po co podawalas ten pogrzeb jako przykład katolickiego pogrzebu ateisty?> Bo pogrzeb Tadeusza Różewicza przykładem katolickiego pogrzebu ateisty jest. I jako taki jest niezgodny z prawem kanonicznym. Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki. Jak wiec mógł być zgodny z prawem kanonicznym? Pogrzeb był protestancki, skoro miał miejsce na cmentarzu protestanckim, a nie komunalnym, z asystą (jak widać) księdza katolickiego. Zapewne prawo kanoniczne na to pozwala. Jeżeli pogrzeb był protestancki, oznacza to, że Rożewicz był chowany tam jako protestant, a nie jako ateista (chyba ża prawo kanoniczne protestanckie stanowi inaczej). > > To, że coś "nie spodobało się kilku duchownym" nie jest na nic argumentem.> Jakie znowu "nic", przecież faktów "nie będących argumentem na nic" nie ma."Nie jest żadnym argumentem" w takim razie. > >Ważne są decyzje Kościoła, na poziomie parafii czy wyżej.> Dla samego Kościoła, ale dla osób świeckich nie są ważne. Ważne dla wykazania tezy, że Kościół chowa po katolicku ateistów. Znowu nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi. > > To znaczy są informacje o tym, że się jednak nie nawrócił na łożu śmierci i był do śmierci ateistą.> Są w necie informacje o ateizmie Kaczmarskiego, dlaczego mam uważać je za nieprawdziwe. Dlatego, że są i informacje o jego nawróceniu na łożu śmierci. > >>>>Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".> >>>Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów.> >>Nie jest najlepszy, bo do porozumienia doszło.> > Nie znam sprawy.> Zalinkowałam ją. To znaczy: "Nie znam szczegółów sprawy". Nie rozumiesz, co się do Ciebie mowi. > >Musisz jeszcze wykazać, że o decyzji księdza zdecydowały czynniki materialne.> Musisz kontrolować co jest w danym momencie dowodzone, podkreślam powyżej. Nie, to Ty musisz wykazać swą tezę, że Kościół uzależnia swą decyzję od pieniędzy. Na razie bowiem jej nie wykazałaś, mimo pewnego rodzaju starań. > >>A z czego mielibyśmy wnosić, że przestał być ateistą, uwzględniając, że diagnozujemy tu KK?> > Z tego, że pogrzeb miał katolicki, była msza sw.> Katolicki pogrzeb zrobił z Geremka katolika?  W pewnym sensie tak. To znaczy nie zrobił, ale dowodzi, a przynajmniej świadczy to tym. > >>>Były listy episkopatu w związku z pogrzebem Geremka> >>Czyli na poziomie parafialnym nie było marnego wikarego, któremu byłoby wiadomo cokolwiek o geremkowym katolicyzmie.> > Dlaczego "czyli"? Może kuria kontaktowała się właśnie z parafią Geremka i którymś z tamtejszych wikarych?> Kuria pośmiertnie szukała do jakiej parafii Geremka przypisać?Nie, ale powinna się była upewnić, co sądzi o nim parafia, i to zrobiła.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > >>>Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było.> >>No więc po co podawalas ten pogrzeb jako przykład katolickiego pogrzebu ateisty?> >Bo pogrzeb Tadeusza Różewicza przykładem katolickiego pogrzebu ateisty jest. I jako taki jest niezgodny z prawem kanonicznym.> Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki.Gdzie tak powiedziałam? > Pogrzeb był protestancki, skoro miał miejsce na cmentarzu protestanckim, a nie komunalnym, z asystą (jak widać) księdza katolickiego.Katolickie obrzędy tracą na niekatolickich cmentarzach moc? > >> To, że coś "nie spodobało się kilku duchownym" nie jest na nic argumentem.> >Jakie znowu "nic", przecież faktów "nie będących argumentem na nic" nie ma.> "Nie jest żadnym argumentem" w takim razie.Skoro jest argumentem na coś, to jest jakimś argumentem. > >>Ważne są decyzje Kościoła, na poziomie parafii czy wyżej.> >Dla samego Kościoła, ale dla osób świeckich nie są ważne.> Ważne dla wykazania tezy, że Kościół chowa po katolicku ateistów.Czyli dyskusja dotyczy faktów, a tych nie zmieni niczyja decyzja. > Znowu nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi.Znowu nie rozumiesz, że jesteś arogancki? > >Są w necie informacje o ateizmie Kaczmarskiego, dlaczego mam uważać je za nieprawdziwe.> Dlatego, że są i informacje o jego nawróceniu na łożu śmierci.Nawrócenia na łożu śmierci to zdarzenia, których jedynym świadkiem jest zainteresowany ich zaistnieniem kapłan. > >>>>>Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".> >>>>Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów.> >>>Nie jest najlepszy, bo do porozumienia doszło.> >> Nie znam sprawy.> >Zalinkowałam ją.> To znaczy: "Nie znam szczegółów sprawy".A szczegóły nawrócenia Kaczmarskiego znasz? > Nie rozumiesz, co się do Ciebie mowi.Nie udaje Ci się udawać kulturalnego. > >>Musisz jeszcze wykazać, że o decyzji księdza zdecydowały czynniki materialne.> >Musisz kontrolować co jest w danym momencie dowodzone, podkreślam powyżej.> Nie, to Ty musisz wykazać swą tezę, że Kościół uzależnia swą decyzję od pieniędzy.Tutaj konkretnie dowodziłam - i dowiodłam, że kościół ateistów chowa. > Na razie bowiem jej nie wykazałaśPrzypominam, że naszą dyskusję otwiera Twoje pytanie o przykład pogrzebu ateisty, więc jeśli przechodzisz do kwestii "a czy za pieniądze?", to znaczy, że kwestię "czy w ogóle" mamy udowodnioną, amen. > >Katolicki pogrzeb zrobił z Geremka katolika?  > W pewnym sensie tak. To znaczy nie zrobił, ale dowodzi, a przynajmniej świadczy to tym.Skoro "kto otrzymał kościelny pogrzeb, ten jest katolikiem" a zarazem "duchowni chcieliby, by wszyscy byli katolikami", to powstaje pytanie dlaczego duchowni nie chcą udzielać ateistom pogrzebów? > >Kuria pośmiertnie szukała do jakiej parafii Geremka przypisać?> Nie, ale powinna się była upewnić, co sądzi o nim parafia, i to zrobiła.O każdym zmarłym kuria zbiera w ten sposób informacje? 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | > >>>>Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było.> >>>No więc po co podawalas ten pogrzeb jako przykład katolickiego pogrzebu ateisty?> >>Bo pogrzeb Tadeusza Różewicza przykładem katolickiego pogrzebu ateisty jest. I jako taki jest niezgodny z prawem kanonicznym.> > Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki.> Gdzie tak powiedziałam? Przyznając, że "zgodności nie było". > >Pogrzeb był protestancki, skoro miał miejsce na cmentarzu protestanckim, a nie komunalnym, z asystą (jak widać) księdza katolickiego.> Katolickie obrzędy tracą na niekatolickich cmentarzach moc? Zdaje mi się (pewności nie mam), że ziemia musi być poświęcona. Nie wiem, czy pozwala na to obrządek protestancki, by ziemia na protestanckim cmentarzu była poświęcona przez katolickiego księdza. > >>> To, że coś "nie spodobało się kilku duchownym" nie jest na nic argumentem.> >>Jakie znowu "nic", przecież faktów "nie będących argumentem na nic" nie ma.> >"Nie jest żadnym argumentem" w takim razie.> Skoro jest argumentem na coś, to jest jakimś argumentem. Dobrze: "nie jest argumentem", "jest pseudo-argumentem". > >>>Ważne są decyzje Kościoła, na poziomie parafii czy wyżej.> >>Dla samego Kościoła, ale dla osób świeckich nie są ważne.> > Ważne dla wykazania tezy, że Kościół chowa po katolicku ateistów.> Czyli dyskusja dotyczy faktów, a tych nie zmieni niczyja decyzja. Nie, dyskusja dotyczy Twojego pochopnego twierdzenia, że Kościół chowa ateistów, tylko że taksa jest wtedy wyższa. Dotyczy też dowodu tego twierdzenia, o który Cię poprosiłem, a którego Ty nie jesteś w stanie podać, chociaż podać próbujesz. > > Znowu nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi.> Znowu nie rozumiesz, że jesteś arogancki? Liczy się dla mnie prawda. Jeżeli nie potrafisz udowodnić twierdzeń, które wrzucasz na forum, nie wrzucaj ich. > >>Są w necie informacje o ateizmie Kaczmarskiego, dlaczego mam uważać je za nieprawdziwe.> > Dlatego, że są i informacje o jego nawróceniu na łożu śmierci.> Nawrócenia na łożu śmierci to zdarzenia, których jedynym świadkiem jest zainteresowany ich zaistnieniem kapłan. W takim razie musisz być kapłanem, skoro o tym wiesz. > > To znaczy: "Nie znam szczegółów sprawy".> A szczegóły nawrócenia Kaczmarskiego znasz? Wiem, że przyjął chrzest. Są książki o Kaczmarskim, tam zapewne można znaleźć szczegóły. Przyjął chrzest za namową "partnerki życiowej" trzy godziny przed śmiercią. Pewnie zdążył się też wyspowiadać. > >Nie rozumiesz, co się do Ciebie mowi.> Nie udaje Ci się udawać kulturalnego. Ja mówię o faktach, a fakt jest taki, że albo nie rozumiesz co się co Ciebie mówi, albo udajesz, że nie rozumiesz. > >>>Musisz jeszcze wykazać, że o decyzji księdza zdecydowały czynniki materialne.> >>Musisz kontrolować co jest w danym momencie dowodzone, podkreślam powyżej.> > Nie, to Ty musisz wykazać swą tezę, że Kościół uzależnia swą decyzję od pieniędzy.> Tutaj konkretnie dowodziłam - i dowiodłam, że kościół ateistów chowa. Nie, niczego nie dowiodłaś. Może sądzisz, że dowiodłaś, ale to nie to samo, co dowód. > >Na razie bowiem jej nie wykazałaś> Przypominam, że naszą dyskusję otwiera Twoje pytanie o przykład pogrzebu ateisty, więc jeśli przechodzisz do kwestii "a czy za pieniądze?", to znaczy, że kwestię "czy w ogóle" mamy udowodnioną, amen.> >>Katolicki pogrzeb zrobił z Geremka katolika?  > > W pewnym sensie tak. To znaczy nie zrobił, ale dowodzi, a przynajmniej świadczy to tym.> Skoro "kto otrzymał kościelny pogrzeb, ten jest katolikiem" a zarazem "duchowni chcieliby, by wszyscy byli katolikami", to powstaje pytanie dlaczego duchowni nie chcą udzielać ateistom pogrzebów? Dlatego, że chcą by wszyscy ludzie byli katolikami. > >>Kuria pośmiertnie szukała do jakiej parafii Geremka przypisać?> >Nie, ale powinna się była upewnić, co sądzi o nim parafia, i to zrobiła.> O każdym zmarłym kuria zbiera w ten sposób informacje? Pewnie o każdym z tych o których zamierza pisać list. Nie podejrzewam, by istniał tam zwyczaj pisania bez zastanowienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>> Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki. >>Gdzie tak powiedziałam? > Przyznając, że "zgodności nie było". To po co dociekasz, czy pogrzeb Różewicza był zgodny z KPK, skoro sam uważasz, że z definicji takim być nie mógł?
Jeżeli przyjąć, że nie istnieją pogrzeby katolickie niezgodne z prawem kanonicznym - no bo wtedy nie będą katolickie - to po cholerę duchowni się tak przed celebrowaniem ateistycznych pochówków bronią?
Przecież niech oni - parafrazując pewnego opata z Citeaux - celebrują jak leci, bóg swoich pozna.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>> Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki. >>>Gdzie tak powiedziałam? >> Przyznając, że "zgodności nie było". >To po co dociekasz, czy pogrzeb Różewicza był zgodny z KPK, skoro sam uważasz, że z definicji takim być nie mógł?
Jeżeli coś jest niekatolickie, jest niezgodne z prawem kanonicznym. I na odwrót. Istnieje chyba pewien margines, coś w rodzaju tolerancji, dopuszczającej ludzki błąd, ale i ten błąd jest w istocie (chyba) określony przez prawo kanoniczne.
Dociekam, czy pogrzeb Różewicza był katolicki czy nie i pod jakimi warunkami, ponieważ nie mogę uwierzyć, że ktoś może podać przykład pogrzebu niekatolickiego jako przykład pogrzebu katolickiego i nie dostrzegać tej sprzeczności. Skoro więc, jak zakładam, masz elementarny zmysł logiczny, wolę zbadać ile katolicyzmu jest w pogrzebie Różewicza.
>Jeżeli przyjąć, że nie istnieją pogrzeby katolickie niezgodne z prawem kanonicznym - no bo wtedy nie będą katolickie - to po cholerę duchowni się tak przed celebrowaniem ateistycznych pochówków bronią?
To tak, jakby zapytać, dlaczego ktoś, kto chce mieć w domu tylko zwierzę szczekające, w końcu nie kupi sobie kota, wszakże różni się on od psa.
>Przecież niech oni - parafrazując pewnego opata z Citeaux - celebrują jak leci, bóg swoich pozna.
Czyjaś uwaga o "parafrazowaniu pewnego opata" byłaby przez Ciebie opatrzona w odpowiedzi solidną porcją emotikonów. Wierzę więc, że umieścisz ich trochę w komentarzu do własnej wypowiedzi. To chyba byłoby sprawiedliwe, a więc racjonalne, a przecież chcesz być racjonalna.
-------------------
Obudził się stary opat potem do cna zlany: Chryste, Panie, jestem sparafrazowany!
Rąk już nie czuję, i nóg już nie czuję, Jezus, Maria, któż mnie tak parafrazuje?
Jakże mam wielbić Boga, i Boga miłować, Jeżeli i serce dało się sparafrazować?
Jak się mam, mój Boże, posilić co rano, Skoro żołądek - ? - tak... sparafrazowano...
Nie zrobię parafki, tylko parafrazkę, nie kupię parafiny, tylko parafrafinę, paradontozy nie uniknę, tyko parafrazozy, i nawet już głupiej nie złapię ja wszy, dokładniej jej uprzednio nie sparafrazowawszy!!
Boże! Jeżeli mnie rzeczywiście choć trochę miłujesz! Może mnie choć trochę od-parafrazujesz? Odkręć coś zakręcił, od-teguj, coś z-tegował, abyś nie ten-tego, nie para...
Przerwały to wołanie grzmoty i płomienie - tak się oto budziło Boże Wszechsumienie!
Obudził się stary opat potem co cna zlany: Chryste, Panie, nie jestem sparafrazowany!
Ręce już czuję, i nogi już czuję, Jezus, Maria, nikt mnie nie parafrazuje!
Mogę ja wielbić Boga, i Boga miłować, Skoro się serce nie dało sparafrazować!
Będę się, mój Boże, posilać się rano, Wszak żołądka - ? - nie!... nie sparafrazowano!
Zrobię parafkę, a nie parafrazkę, kupię parafinę, a nie parafrafinę, paradontozy uniknę, a nie parafrazozy... nawet już głupiej nie złapię ja wszy, dokładniej jej uprzednio nie niesparafrazowawszy!?
Boże! Jeżeli mnie rzeczywiście choć trochę miłujesz! Może mnie choć trochę po-parafrazujesz? Zakręć coś odkęcił, z-teguj, coś od-tegował, abyś mnie, ten-tego, spara...
Przerwały to wołanie grzmoty i płomienie - tak się oto budziło Boże Wszechsumienie!
Obudził się stary opat potem do cna zlany: Chryste, Panie, jestem sparafrazowany!
... ...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >To po co dociekasz, czy pogrzeb Różewicza był zgodny z KPK, skoro sam uważasz, że z definicji takim być nie mógł?> Jeżeli coś jest niekatolickie, jest niezgodne z prawem kanonicznym. I na odwrót. Istnieje chyba pewien margines, coś w rodzaju tolerancji, dopuszczającej ludzki błąd, ale i ten błąd jest w istocie (chyba) określony przez prawo kanoniczne.Żaden tam margines czy błąd, prawo kanoniczne, to zasady i wytyczne dla odprawiającego kapłana, dla pozostałych wskazówką jest księże postępowanie. Z tego powodu pogrzebem katolickim jest zawsze ten, który celebruje ksiądz katolicki, nawet wtedy, gdy dla niego samego tak nie jest. > wolę zbadać ile katolicyzmu jest w pogrzebie RóżewiczaPogrzeb celebrowany przez księdza katolickiego jest katolicki. > Nie zrobię parafki, tylko parafrazkę,> nie kupię parafiny, tylko parafrafinę,> paradontozy nie uniknę, tyko parafrazozy,> i nawet już głupiej nie złapię ja wszy,> dokładniej jej uprzednio nie sparafrazowawszy!!Twój "para-wierszyk" to słowa bez sensu - bryndza i nędza, więc między knoty go chowam, po cichu, za darmo, bez księdza. 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
> >wolę zbadać ile katolicyzmu jest w pogrzebie Różewicza> Pogrzeb celebrowany przez księdza katolickiego jest katolicki. Skąd Ci to wiadomo? > >Nie zrobię parafki, tylko parafrazkę,> >nie kupię parafiny, tylko parafrafinę,> >paradontozy nie uniknę, tyko parafrazozy,> >i nawet już głupiej nie złapię ja wszy,> >dokładniej jej uprzednio nie sparafrazowawszy!!> Twój "para-wierszyk" to słowa> bez sensu - bryndza i nędza,> więc między knoty go chowam,> po cichu, za darmo, bez księdza. Nie rozumiesz przesłania - trudno.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>wolę zbadać ile katolicyzmu jest w pogrzebie Różewicza> >Pogrzeb celebrowany przez księdza katolickiego jest katolicki.> Skąd Ci to wiadomo?Że katolicki ksiądz celebruje po katolicku to jest oczywistość. > >>Nie zrobię parafki, tylko parafrazkę,> >>nie kupię parafiny, tylko parafrafinę,> >>paradontozy nie uniknę, tyko parafrazozy,> >>i nawet już głupiej nie złapię ja wszy,> >>dokładniej jej uprzednio nie sparafrazowawszy!!> >Twój "para-wierszyk" to słowa> >bez sensu - bryndza i nędza,> >więc między knoty go chowam,> >po cichu, za darmo, bez księdza. > Nie rozumiesz przesłaniaRozumiem je tak, że moją retorykę opartą o parafrazę słynnego zdania "zabijcie wszystkich, bóg swoich pozna" próbujesz wyśmiać, zarazem zupełnie pomijając jej warstwę merytoryczną.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>>>wolę zbadać ile katolicyzmu jest w pogrzebie Różewicza >>>Pogrzeb celebrowany przez księdza katolickiego jest katolicki. >> Skąd Ci to wiadomo? >Że katolicki ksiądz celebruje po katolicku to jest oczywistość.
Czyli jak Polak uczestniczy w weselu, to wesele jest polskie?
>> Nie rozumiesz przesłania >Rozumiem je tak, że moją retorykę opartą o parafrazę słynnego zdania "zabijcie wszystkich, bóg swoich pozna" próbujesz wyśmiać, zarazem zupełnie pomijając jej warstwę merytoryczną.
Jest dokładnie na odwrót - mówienie o parafrazowaniu opata wydało mi się tak komiczne, że od razu przyszedł mi do głowy wierszyk o parafrazowania opata właśnie - jąłem się zastanawiać, na czym mogło by polegać owo parafrazowanie. W wierszu jest jednak zawarta pewna całkiem poważna myśl, inaczej oszczędziłbym sobie fatygi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Że katolicki ksiądz celebruje po katolicku to jest oczywistość. > Czyli jak Polak uczestniczy w weselu, to wesele jest polskie? Jeżeli Polska jest religią, wesele owej religii obrzędem, a jego uczestnik przewodzącym, to owszem, jest.
>>> Nie rozumiesz przesłania >>Rozumiem je tak, że moją retorykę opartą o parafrazę słynnego zdania "zabijcie wszystkich, bóg swoich pozna" próbujesz wyśmiać, zarazem zupełnie pomijając jej warstwę merytoryczną. > Jest dokładnie na odwrót - mówienie o parafrazowaniu opata wydało mi się tak komiczne, że od razu przyszedł mi do głowy wierszyk o parafrazowania opata właśnie - jąłem się zastanawiać, na czym mogło by polegać owo parafrazowanie. Nie wiesz, że "sparafrazować (np.) Mickiewicza" oznacza przerobić utwór, nie osobę?
>W wierszu jest jednak zawarta pewna całkiem poważna myśl Poważniejsza niż w sparafrazowanym przeze mnie zdaniu opata?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>>Że katolicki ksiądz celebruje po katolicku to jest oczywistość. >> Czyli jak Polak uczestniczy w weselu, to wesele jest polskie? >Jeżeli Polska jest religią, wesele owej religii obrzędem, a jego uczestnik przewodzącym, to owszem, jest.
Ksiądz katolicki przewodniczył (przewodził) w pogrzebie Różewicza?
>Nie wiesz, że "sparafrazować (np.) Mickiewicza" oznacza przerobić utwór, nie osobę?
"Oznacza" to jedynie w niestarannej polszczyźnie. Stwierdzenie to rozśmieszyło mnie, bo z wielką drobiazgowością podchodzisz do wypowiedzi innych, jeśli chodzi o poprawność gramatyczną.
>>W wierszu jest jednak zawarta pewna całkiem poważna myśl >Poważniejsza niż w sparafrazowanym przeze mnie zdaniu opata?
Sądzę, że tak. Nie pisałbym dla zabawy, a przynajmniej tylko dla zabawy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Ksiądz katolicki przewodniczył (przewodził) w pogrzebie Różewicza?To bez znaczenia, jeśli nie zastrzegłam, że idzie o każdy pogrzeb. Ale podałam link, więc wiesz, że przewodniczył: "Nabożeństwo żałobne odprawili księża ewangelicki i katolicki.". > >Nie wiesz, że "sparafrazować (np.) Mickiewicza" oznacza przerobić utwór, nie osobę?> "Oznacza" to jedynie w niestarannej polszczyźnie.W całkiem poprawnej polszczyźnie czyta się Iwaszkiewicza, tłumaczy Szekspira, cytuje Mickiewicza czy parafrazuje Słowackiego. > z wielką drobiazgowością podchodzisz do wypowiedzi innych, jeśli chodzi o poprawność gramatyczną.Przesadzasz, sporadycznie coś wytknę, zwykle mając po temu jakiś ekstra powód, a nie tylko sam błąd. > >>W wierszu jest jednak zawarta pewna całkiem poważna myśl> >Poważniejsza niż w sparafrazowanym przeze mnie zdaniu opata?> Sądzę, że tak.Ale jak widzę nie na tyle ważna, by ją przedstawić otwarcie.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>> Ksiądz katolicki przewodniczył (przewodził) w pogrzebie Różewicza? > To bez znaczenia, jeśli nie zastrzegłam, że idzie o każdy pogrzeb. Ale podałam link, więc wiesz, że przewodniczył: "Nabożeństwo żałobne odprawili księża ewangelicki i katolicki.". Odprawić to nie to samo, co przewodniczyć. Poza tym nabożeństwo żałobne to nie msza św. Trzeba by mieć więcej danych o tym pogrzebie, poza doniesieniami prasowymi, aby rzecz rozsądzić. Lepiej zresztą, by wypowidziała się osoba duchowna i oceniła, czy Różewicz miał pogrzeb katolicki, czy nie. > >>Nie wiesz, że "sparafrazować (np.) Mickiewicza" oznacza przerobić utwór, nie osobę?> >"Oznacza" to jedynie w niestarannej polszczyźnie.> W całkiem poprawnej polszczyźnie czyta się Iwaszkiewicza, tłumaczy Szekspira, cytuje Mickiewicza czy parafrazuje Słowackiego. Mówiłem o niestarannej polszczyźnie. Niestarannej polszczyzny lepiej nie upowszechniać, zwłaszcza gdy chodzi o słowo pisane. Idąc tym tropem małeżało by uznać, że i "ekranizowanie Sienkiewicza" oraz jego "cenzurowanie" byłoby najzupełniej w porządku. "Sienkiewicza ekranizowano wielokrotnie" może się pojawić na prywatnym blogu lub w wywiadzie prasowym, ale nie w encyklopedii albo pracy naukowej. > >z wielką drobiazgowością podchodzisz do wypowiedzi innych, jeśli chodzi o poprawność gramatyczną.> Przesadzasz, sporadycznie coś wytknę, zwykle mając po temu jakiś ekstra powód, a nie tylko sam błąd. Na przykład taki, że ktoś napisał "Rusella" (czy "Russela"), a nie "Russella". > Ale jak widzę nie na tyle ważna, by ją przedstawić otwarcie. Tak, Ty nie widzisz. Może jednak ktoś zobaczy - forum jest przecież publiczne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >> Ksiądz katolicki przewodniczył (przewodził) w pogrzebie Różewicza?> >To bez znaczenia, jeśli nie zastrzegłam, że idzie o każdy pogrzeb. Ale podałam link, więc wiesz, że przewodniczył: "Nabożeństwo żałobne odprawili księża ewangelicki i katolicki.".> Odprawić to nie to samo, co przewodniczyć.W takim razie pod czyim przewodnictwem ksiądz katolicki odprawiał nabożeństwo? > Trzeba by mieć więcej danych o tym pogrzebie, poza doniesieniami prasowymi, aby rzecz rozsądzić.Jeśli katolicki kapłan przewodzący ceremonii pogrzebowej nie katolicki charakter jej nadaje, to jaki? > Lepiej zresztą, by wypowidziała się osoba duchownaPewnie, że we własnej sprawie dobrze być sędzią.  > Mówiłem o niestarannej polszczyźnie.Doczytałeś w linku, że "używanie nazwiska twórcy zamiast jego dzieła jest całkowicie poprawne"?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | > > >> Ksiądz katolicki przewodniczył (przewodził) w pogrzebie Różewicza?> >>To bez znaczenia, jeśli nie zastrzegłam, że idzie o każdy pogrzeb. Ale podałam link, więc wiesz, że przewodniczył: "Nabożeństwo żałobne odprawili księża ewangelicki i katolicki.".> > Odprawić to nie to samo, co przewodniczyć.> W takim razie pod czyim przewodnictwem ksiądz katolicki odprawiał nabożeństwo? Nie wiem, skąd mam wiedzieć - ? Tak jak mówię, potrzebnych jest więcej informacji na temat tego pogrzebu. Szkoda, że nie podałaś bezspornego przykładu katolickiego pogrzebu ateisty. Nie byłoby takich przepychanek. > >Trzeba by mieć więcej danych o tym pogrzebie, poza doniesieniami prasowymi, aby rzecz rozsądzić.> Jeśli katolicki kapłan przewodzący ceremonii pogrzebowej nie katolicki charakter jej nadaje, to jaki? Nie był jedynym prowadzącym, więc może ekumeniczny - ? > >Lepiej zresztą, by wypowidziała się osoba duchowna> Pewnie, że we własnej sprawie dobrze być sędzią.  Tak, najlepiej, żeby o kobietach mówili i decydowali mężczyżni. Też tak uważam. > > Mówiłem o niestarannej polszczyźnie.> Doczytałeś w linku, że "używanie nazwiska twórcy zamiast jego dzieła jest całkowicie poprawne"? Poprawiałaś pisownię nazwiska.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >> Odprawić to nie to samo, co przewodniczyć.> >W takim razie pod czyim przewodnictwem ksiądz katolicki odprawiał nabożeństwo?> Nie wiem, skąd mam wiedzieć - ?A w ogóle jest możliwe, żeby ksiądz katolicki odprawiał nabożeństwo pod jakimś niekatolickim przewodnictwem? > potrzebnych jest więcej informacji na temat tego pogrzebuO czym informacje; niby jaka procedura mogłaby sprawić, by pogrzeb z katolickim nabożeństwem stał się niekatolicki? > Szkoda, że nie podałaś bezspornego przykładu katolickiego pogrzebu ateisty. Nie byłoby takich przepychanek.Miałeś taki, dawałam link do historii pogrzebu 14 latki i napisałeś, że to dowód, że Kościół nie chowa ateistów.> Nie był jedynym prowadzącym, więc może ekumeniczny - ?Ekumeniczny czyli katolicki plus inny chrześcijański. > >>Lepiej zresztą, by wypowidziała się osoba duchowna> >Pewnie, że we własnej sprawie dobrze być sędzią.  > Tak, najlepiej, żeby o kobietach mówili i decydowali mężczyżni.W feministycznych roszczeniach mężczyźni są stroną.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > >>> Odprawić to nie to samo, co przewodniczyć.> >>W takim razie pod czyim przewodnictwem ksiądz katolicki odprawiał nabożeństwo?> > Nie wiem, skąd mam wiedzieć - ?> A w ogóle jest możliwe, żeby ksiądz katolicki odprawiał nabożeństwo pod jakimś niekatolickim przewodnictwem? Nie wiem, dlatego mówię, że osoba duchowna powinna się wypowiedzieć. > >potrzebnych jest więcej informacji na temat tego pogrzebu> O czym informacje; niby jaka procedura mogłaby sprawić, by pogrzeb z katolickim nabożeństwem stał się niekatolicki? Tak, na pewno jest to określone w prawie kanonicznym, tzn. co jest potrzebne i wystarczające, być uroczystość była katolicka. Nie jestem znawcą prawa kanonicznego, Ty chyba także nie. > > Szkoda, że nie podałaś bezspornego przykładu katolickiego pogrzebu ateisty. Nie byłoby takich przepychanek.> Miałeś taki, dawałam link do historii pogrzebu 14 latki i napisałeś, że to dowód, że Kościół nie chowa ateistów. Powiedziałaś później, że Kościół tę dziewczynę pochował, ja zaś, że potrzeba więcej informacji na temat okoliczności pogrzebu. Jak możesz więc pisać, że podałaś bezsporny przykład? Nie udało Ci się tego zrobić. > > Nie był jedynym prowadzącym, więc może ekumeniczny - ?> Ekumeniczny czyli katolicki plus inny chrześcijański. Tak, tak, Bąbelek i Kudłaczek też lubili wodę sodową - jeden pił wodę + sodę, drugi sodę + wodę. > > Tak, najlepiej, żeby o kobietach mówili i decydowali mężczyżni.> W feministycznych roszczeniach mężczyźni są stroną. To dobra wiadomość, już myślałem, że nawet w roszczeniach mężczyźni nie są feministkom do niczego potrzebni.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>jaka procedura mogłaby sprawić, by pogrzeb z katolickim nabożeństwem stał się niekatolicki? > Tak, na pewno jest to określone w prawie kanonicznym , tzn. co jest potrzebne i wystarczające, być uroczystość była katolicka. Nie jestem znawcą prawa kanonicznego, Ty chyba także nie. Na tyle, to akurat jestem, dlatego mogę odpowiedzieć: każdy pogrzeb z katolickim nabożeństwem jest katolicki, bo w prawie kanonicznym opcji, by pogrzeb z katolickim nabożeństwem był niekatolicki nie ma.
> Powiedziałaś później, że Kościół tę dziewczynę pochował Nie mówiłam nic "później", bo wszytko było w jednym linku.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
> Na tyle, to akurat jestem, dlatego mogę odpowiedzieć: każdy pogrzeb z katolickim nabożeństwem jest katolicki, bo w prawie kanonicznym opcji, by pogrzeb z katolickim nabożeństwem był niekatolicki nie ma. Oznacza to, że znasz prawo kanoniczne, jeżeli wiesz, czego w nim nie ma? Kan. 771 - § 1. Duszpasterze, zwłaszcza biskupi i proboszczowie, powinni troszczyć się, aby było głoszone słowo Boże również tym, którzy ze względu na warunki życia nie mogą dostatecznie korzystać z ogólnej i zwyczajnej opieki pasterskiej albo są jej całkowicie pozbawieni. § 2. Mają też zadbać o to, by ewangeliczne orędzie docierało do niewierzących mieszkających na danym terytorium, ponieważ również ich, tak samo jak wiernych, trzeba objąć duszpasterstwem. Kan. 1183 - § 1. Co do pogrzebu, katechumeni są zrównani z wiernymi. § 2. Ordynariusz miejsca może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar je ochrzcić, a jednak zmarły przed chrztem. § 3. Ochrzczonym przynależnym do jakiegoś Kościoła lub wspólnoty kościelnej niekatolickiej, można pozwolić na pogrzeb kościelny według roztropnego uznania ordynariusza miejsca, jeśli nie ma ich własnego szafarza; chyba że się ustali, iż mieli przeciwną wolę. Kan. 1184 - § 1. Jeśli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty, pogrzebu kościelnego powinni być pozbawieni: 1 notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy; 2 osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej; 3 inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych. § 2. Gdy powstaje jakaś wątpliwość, należy się zwrócić do miejscowego ordynariusza, do którego decyzji należy się dostosować. Kan. 1185 - Pozbawienie pogrzebu zawiera w sobie także odmowę odprawienia jakiejkolwiek Mszy świętej pogrzebowej.Podkreślenia moje. Czy Różewicz miał mszę świętą pogrzebową, czy tylko nabożeństwo, którego skład był mieszany? deon.pl/ko(*)iczny-pogrzeb-rozewicza,296544"Jutro odbędzie się pogrzeb Tadeusza Różewicza. Zgodnie z wolą wyrażoną w testamencie, zostanie pochowany w Karpaczu, na cmentarzu ewangelickim przy świątyni Wang. Takie pragnienie poeta wyraził w swoim testamencie. Zgodnie z jego życzeniem, przed złożeniem urny do grobu modlitwy poprowadzi luterański pastor i ksiądz rzymskokatolicki. Pogrzeb odbędzie się jutro o godz. 12.00. Tadeusz Różewicz zmarł 24 kwietnia we Wrocławiu. Miał 92 lata. "Pragnę być pochowany w ziemi, która stała się bliska mojemu sercu, tak jak ziemia gdzie się urodziłem. Może przyczyni się to do dobrego współżycia tych dwóch - rozdzielonych wyznań i zbliży do siebie kultury i narody, które żyły i żyją na tych samych ziemiach. Może spełni się marzenie poety, który przepowiadał, że 'Wszyscy ludzie będą braćmi'. Amen" - czytamy w testamencie. Jutrzejsze nabożeństwo pogrzebowe poprowadzi proboszcz ewangelicko-augsburskiej parafii Wang ks. Edwin Pech. W rozmowie z KAI wyraził on nadzieję, że jutrzejsza uroczystość pogrzebowa, która, zgodnie z wolą poety, będzie miała charakter ekumeniczny, przybliża spełnienie się oczekiwań poety. Podobnie uważa ks. Zenon Stoń, proboszcz rzymskokatolickiej parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Karpaczu, który wraz z ewangelickim duchownym będzie modlił się przy urnie poety. Zaznaczył on, że współpraca pomiędzy obydwoma wyznaniami trwa w Karpaczu od lat a jej owocem jest m.in. chór ekumeniczny, wspólne wigilie dla samotnych i serdeczne kontakty prywatne. "jutrzejszy pogrzeb wpisuje się w istniejąca już panoramę" - podkreśla ks. Stoń. W ewangelickiej świątyni nabożeństwo żałobne przy urnie Tadeusza Różewicza poprowadzi ks. Edwin Pech. Wraz z nim będzie się modlił ks. Zenon Stoń, proboszcz rzymskokatolickiej parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Karpaczu. Następnie urna zostanie przeniesiona na cmentarz, gdzie przed jej złożeniem do grobu proboszcz ewangelicki wygłosi krótkie słowo pożegnalne, katolicki zaś - odczyta fragment Biblii i wypowie słowa modlitwy. Pożegnanie i msza żałobna w intencji Tadeusza Różewicza została dziś odprawiona na wrocławskim cmentarzu przy ulicy Kiełczowskiej. Liturgii przewodniczył opolski biskup senior bp Alfons Nossol." Msza żałobna, ale nie msza pogrzebowa - zauważmy. Podkreślenia moje. > > Powiedziałaś później, że Kościół tę dziewczynę pochował> Nie mówiłam nic "później", bo wszytko było w jednym linku. To chyba nie ma specjalnego znaczenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Na tyle, to akurat jestem, dlatego mogę odpowiedzieć: każdy pogrzeb z katolickim nabożeństwem jest katolicki, bo w prawie kanonicznym opcji, by pogrzeb z katolickim nabożeństwem był niekatolicki nie ma. > Oznacza to, że znasz prawo kanoniczne, jeżeli wiesz, czego w nim nie ma? W ciemno twierdzę, że nie może ono dopuszczać praktykowania innych wyznań.
>Czy Różewicz miał mszę świętą pogrzebową, czy tylko nabożeństwo Msza czy nabożeństwo, to żadna różnica, celebrujący kapłan nie oznajmił po wszystkim "odcykluk - wyglądało na katolicki, ale specjalnie się krzywo przeżegnałem, więc się nie liczy".
Tadeusz Różewicz miał pogrzeb z księdzem katolickim odprawiającym po katolicku, więc nie mógł mieć pogrzebu niekatolickiego.
I w ogóle przypominam, że z nas dwojga to ja tu jestem od twierdzenia, że ważność religijnych obrzędów jest li tylko umowna.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>> Oznacza to, że znasz prawo kanoniczne, jeżeli wiesz, czego w nim nie ma? >W ciemno twierdzę, że nie może ono dopuszczać praktykowania innych wyznań.
Czyli ksiądz nie może uczestniczyć np. w pogrzebie żydowskim i modlić się po swojemu?
Jeżeli ksiądz będzie modlić się wraz z rabinem na pogrzebie innego rabina, to będzie to pogrzeb katolicki?
>>Czy Różewicz miał mszę świętą pogrzebową, czy tylko nabożeństwo >Msza czy nabożeństwo, to żadna różnica, celebrujący kapłan nie oznajmił po wszystkim "odcykluk - wyglądało na katolicki, ale specjalnie się krzywo przeżegnałem, więc się nie liczy".
Nie, jest różnica, jak wskazują przepisy, które przytoczyłem. Brak mszy stanowi wskazówkę, że pogrzeb nie był katolicki. Msza św. pogrzebowa jest dowodem, że pogrzeb był katolicki.
>Tadeusz Różewicz miał pogrzeb z księdzem katolickim odprawiającym po katolicku, więc nie mógł mieć pogrzebu niekatolickiego. >I w ogóle przypominam, że z nas dwojga to ja tu jestem od twierdzenia, że ważność religijnych obrzędów jest li tylko umowna.
Nie ma znaczenia co twierdzisz, ważne, co jesteś w stanie udowodnić. A z tym masz niemałe problemy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>> Oznacza to, że znasz prawo kanoniczne, jeżeli wiesz, czego w nim nie ma? >>W ciemno twierdzę, że nie może ono dopuszczać praktykowania innych wyznań. > Czyli ksiądz nie może uczestniczyć np. w pogrzebie żydowskim i modlić się po swojemu? Zapewne może jako zwykły żałobnik.
> Jeżeli ksiądz będzie modlić się wraz z rabinem na pogrzebie innego rabina, to będzie to pogrzeb katolicki? Jeżeli ksiądz będzie na tym pogrzebie odprawiał nabożeństwo, to oczywiście, że tak.
>Msza św. pogrzebowa jest dowodem, że pogrzeb był katolicki. Nie, takim dowodem jest już sam ksiądz katolicki celebrujący pogrzeb.
>>I w ogóle przypominam, że z nas dwojga to ja tu jestem od twierdzenia, że ważność religijnych obrzędów jest li tylko umowna. >Nie ma znaczenia co twierdzisz Napisałam tu, że coś twierdzę?
>ważne, co jesteś w stanie udowodnić. Że księża na pogrzebach ateistów bywają.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>> Oznacza to, że znasz prawo kanoniczne, jeżeli wiesz, czego w nim nie ma? >>>W ciemno twierdzę, że nie może ono dopuszczać praktykowania innych wyznań. >> Czyli ksiądz nie może uczestniczyć np. w pogrzebie żydowskim i modlić się po swojemu? >Zapewne może jako zwykły żałobnik.
Ale gdyby został poproszony o uroczyste pomodlenie się po modlitwie rabina, to czy pogrzeb będzie katolicki? Czy jeżeli na dodatek słowo wygłosi premier, to będzie to uroczystość państwowa?
>> Jeżeli ksiądz będzie modlić się wraz z rabinem na pogrzebie innego rabina, to będzie to pogrzeb katolicki? >Jeżeli ksiądz będzie na tym pogrzebie odprawiał nabożeństwo, to oczywiście, że tak.
Skąd ta oczywistość? To, że coś wydaje Ci się oczywiste, nie jest żadnym argumentem. Podaj odpowiedni przepis kodeksu prawa kanonicznego.
>>Msza św. pogrzebowa jest dowodem, że pogrzeb był katolicki. >Nie, takim dowodem jest już sam ksiądz katolicki celebrujący pogrzeb.
Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Podaj odpowiedni przepis prawa kanonicznego. Dlaczego wygłaszasz tyle twierdzeń bez dowodu?
>>>I w ogóle przypominam, że z nas dwojga to ja tu jestem od twierdzenia, że ważność religijnych obrzędów jest li tylko umowna. >>Nie ma znaczenia co twierdzisz >Napisałam tu, że coś twierdzę?
Ja też nie mówię, że coś twierdzisz. Mówię: jeżeli coś twierdzisz, to nie ma to znaczenia, bo ważne są dowody.
>>ważne, co jesteś w stanie udowodnić. >Że księża na pogrzebach ateistów bywają.
O tym chyba wie każdy. Chodziło o to, czy Kościół chowa ateistów. Ty twierdziłaś, że tak, ale nie byłaś w stanie podać żadnego przykładu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Ale gdyby został poproszony o uroczyste pomodlenie się po modlitwie rabina, to czy pogrzeb będzie katolicki? Linkowałam przypadek, gdy ksiądz został poproszony o uroczyste pomodlenie się na pogrzebie poniekąd ateistki, i okazało się, że księża takich próśb nie chcą spełniać.
>>> Jeżeli ksiądz będzie modlić się wraz z rabinem na pogrzebie innego rabina, to będzie to pogrzeb katolicki? >>Jeżeli ksiądz będzie na tym pogrzebie odprawiał nabożeństwo, to oczywiście, że tak. >Skąd ta oczywistość? Z postawy księży, którzy albo w pogrzebach uczestniczą, albo swojego uczestnictwa odmawiają; modlenia się na pogrzebie niekatolickim nie ma w kościelnej ofercie. W ślad za tą praktyką istnieje podział pogrzebów na te "z księdzem" i te "bez księdza".
>Podaj odpowiedni przepis kodeksu prawa kanonicznego. Raczej Ty wykombinuj przepis wg którego nabożeństwo prowadzone przez katolickiego kapłana może nie być katolickie.
>>>Msza św. pogrzebowa jest dowodem, że pogrzeb był katolicki. >>Nie, takim dowodem jest już sam ksiądz katolicki celebrujący pogrzeb. > Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo nikt, Ciebie nie wyłączając, nie twierdzi, że katolicki ksiądz mógłby celebrować pogrzeb niekatolicki.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ewing (288 punktów) | > >>>Skoro chowany był ateistą, to jasne, że zgodności nie było.> >>No więc po co podawalas ten pogrzeb jako przykład katolickiego pogrzebu ateisty?> >Bo pogrzeb Tadeusza Różewicza przykładem katolickiego pogrzebu ateisty jest. I jako taki jest niezgodny z prawem kanonicznym.> Przed chwilą powiedziałaś, że nie był to pogrzeb katolicki. Jak wiec mógł być zgodny z prawem kanonicznym? Pogrzeb był protestancki, skoro miał miejsce na cmentarzu protestanckim, a nie komunalnym, z asystą (jak widać) księdza katolickiego. Zapewne prawo kanoniczne na to pozwala. Jeżeli pogrzeb był protestancki, oznacza to, że Rożewicz był chowany tam jako protestant, a nie jako ateista (chyba ża prawo kanoniczne protestanckie stanowi inaczej).> >> To, że coś "nie spodobało się kilku duchownym" nie jest na nic argumentem.> >Jakie znowu "nic", przecież faktów "nie będących argumentem na nic" nie ma.> "Nie jest żadnym argumentem" w takim razie.> >>Ważne są decyzje Kościoła, na poziomie parafii czy wyżej.> >Dla samego Kościoła, ale dla osób świeckich nie są ważne.> Ważne dla wykazania tezy, że Kościół chowa po katolicku ateistów. Znowu nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi.> >> To znaczy są informacje o tym, że się jednak nie nawrócił na łożu śmierci i był do śmierci ateistą.> >Są w necie informacje o ateizmie Kaczmarskiego, dlaczego mam uważać je za nieprawdziwe.> Dlatego, że są i informacje o jego nawróceniu na łożu śmierci.> >>>>>Tyle, że to Kościół uważa chrzest za nieistotne kryterium skoro zamordowanej 15-latce pogrzebu katolickiego odmówiono, twierdząc, że zmarła "nie potrzebuje pogrzebu, bo nie chodziła do kościoła".> >>>>Masz najlepszy dowód, że Kościół nie chowa ateistów.> >>>Nie jest najlepszy, bo do porozumienia doszło.> >> Nie znam sprawy.> >Zalinkowałam ją.> To znaczy: "Nie znam szczegółów sprawy". Nie rozumiesz, co się do Ciebie mowi.> >>Musisz jeszcze wykazać, że o decyzji księdza zdecydowały czynniki materialne.> >Musisz kontrolować co jest w danym momencie dowodzone, podkreślam powyżej.> Nie, to Ty musisz wykazać swą tezę, że Kościół uzależnia swą decyzję od pieniędzy. Na razie bowiem jej nie wykazałaś, mimo pewnego rodzaju starań.> >>>A z czego mielibyśmy wnosić, że przestał być ateistą, uwzględniając, że diagnozujemy tu KK?> >> Z tego, że pogrzeb miał katolicki, była msza sw.> >Katolicki pogrzeb zrobił z Geremka katolika?  > W pewnym sensie tak. To znaczy nie zrobił, ale dowodzi, a przynajmniej świadczy to tym.> >>>>Były listy episkopatu w związku z pogrzebem Geremka> >>>Czyli na poziomie parafialnym nie było marnego wikarego, któremu byłoby wiadomo cokolwiek o geremkowym katolicyzmie.> >> Dlaczego "czyli"? Może kuria kontaktowała się właśnie z parafią Geremka i którymś z tamtejszych wikarych?> >Kuria pośmiertnie szukała do jakiej parafii Geremka przypisać?> Nie, ale powinna się była upewnić, co sądzi o nim parafia, i to zrobiła.I znowu katoliku kłamiesz na temat pogrzebów ateistów dokonywanych przez kler. Odpowiedziałem Ci na te kłamstwa w swoim poście. umknąłeś przed dalszą dyskusją ze mną a teraz te swoje kłamstwa powtarzam innym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>I znowu katoliku kłamiesz na temat pogrzebów ateistów dokonywanych przez kler. Odpowiedziałem Ci na te kłamstwa w swoim poście. umknąłeś przed dalszą dyskusją ze mną a teraz te swoje kłamstwa powtarzam innym.
Odpowiem na Twój post, cierpliwości. Nie mam tyle czasu na to, by od razu sprostować wszystkie błędy polskich racjonalistów. Musiałbym w takim przpadku mieć go bardzo wiele.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ewing (288 punktów) | > Odpowiem na Twój post, cierpliwości. Nie mam tyle czasu na to, by od razu sprostować wszystkie błędy polskich racjonalistów. Musiałbym w takim przpadku mieć go bardzo wiele. >
Jak na razie, to nawet własnych kłamstw i błędów nie prostujesz. Nawet te tak bezczelne, jak o 40 milionach katolików w Polsce.
|
|
| | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół. >>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest. >Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest.
Nieprawda. Wyraźnie dwa listy (polecone) posłałem do mojej niby parafii o wykreślenie mnie z zapisów chrzścielnych bo czyniono ten obrzęd nic nie znaczący, bez mojej wyraźnej woli (co zaznaczyłem i tym samym uznałem tą celebrę jako nieprawną). BEZ ECHA. NIE MA ODPOWIEDZI. Pisałem więc na Berdyczów. Możesz w dalszym życiu być ateistą nawet niegroźnym, ale jesteś katolikiem wg. idiotycznych zasad wiary.. Deklarację złożyłem dwukrotnie. I CO? Nie pieprz tutaj dziwolągów, bo widzę że się nie znasz.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >>>>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół. >>>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest. >>Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest. >Nieprawda. Wyraźnie dwa listy (polecone) posłałem do mojej niby parafii o wykreślenie mnie z zapisów chrzścielnych bo czyniono ten obrzęd nic nie znaczący, bez mojej wyraźnej woli (co zaznaczyłem i tym samym uznałem tą celebrę jako nieprawną). BEZ ECHA. NIE MA ODPOWIEDZI. Pisałem więc na Berdyczów. Możesz w dalszym życiu być ateistą nawet niegroźnym, ale jesteś katolikiem wg. idiotycznych zasad wiary.. >Deklarację złożyłem dwukrotnie. I CO? Nie pieprz tutaj dziwolągów, bo widzę że się nie znasz. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >
Zalezy o czyim uznaniu piszesz. Jedni uznają twoja rację inni nie. Narzekasz na to, że większość nie chce uznać twojej racji?
Poznaj demokrację.
Gdy wchodzisz między wrony lepiej zacznij krakac jak i one chyba że mile jest Ci zadziobanie.
Nie wchodziles tylko zostałeś zrodzony z wron? To nic nie zmienia, musisz krakac.
Jest jeszcze inna opcja - zwalczyć wrony - ale zwalcz miliony dziobiacych Cię wron - powodzenia.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół. >>>>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest. >>>Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest. >>Nieprawda. Wyraźnie dwa listy (polecone) posłałem do mojej niby parafii o wykreślenie mnie z zapisów chrzścielnych bo czyniono ten obrzęd nic nie znaczący, bez mojej wyraźnej woli (co zaznaczyłem i tym samym uznałem tą celebrę jako nieprawną). BEZ ECHA. NIE MA ODPOWIEDZI. Pisałem więc na Berdyczów. Możesz w dalszym życiu być ateistą nawet niegroźnym, ale jesteś katolikiem wg. idiotycznych zasad wiary.. >>Deklarację złożyłem dwukrotnie. I CO? Nie pieprz tutaj dziwolągów, bo widzę że się nie znasz. >> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >> >Zalezy o czyim uznaniu piszesz. >Jedni uznają twoja rację inni nie. >Narzekasz na to, że większość nie chce uznać twojej racji? >Poznaj demokrację. >Gdy wchodzisz między wrony lepiej zacznij krakac jak i one chyba że mile jest Ci zadziobanie. >Nie wchodziles tylko zostałeś zrodzony z wron? To nic nie zmienia, musisz krakac. >Jest jeszcze inna opcja - zwalczyć wrony - ale zwalcz miliony dziobiacych Cię wron - powodzenia.
Co Ciebie znów nawiedziło? Co Ty znów za wywody makaronowe wyciągasz? To nie ma sensu. Czujesz się dobrze? I w ogóle o czym Ty pieprzysz?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Co Ciebie znów nawiedziło? Co Ty znów za wywody makaronowe wyciągasz? To nie ma sensu. Czujesz się dobrze? I w ogóle o czym Ty pieprzysz?
Nie wiesz, że panująca większość określa Ci nie tylko NORMALNOŚĆ definiując Ci dobro i zło ale też określa Ci prawdę i fałsz?
Możesz sobie wierzyć co chcesz i znać własną prawdę bylebyś głośno tego nie wyraził, bo Cię zadziobią.
|
|
| | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Nie wiesz, że panująca większość określa Ci nie tylko NORMALNOŚĆ definiując Ci dobro i zło ale też określa Ci prawdę i fałsz? No niezupełnie. Panująca mniejszość wkręca różne bzdury ogłupiałej większości, a ci potem cisną mniejszość nie panującą, a tak to przynajmniej wygląda. >Możesz sobie wierzyć co chcesz i znać własną prawdę bylebyś głośno tego nie wyraził, bo Cię zadziobią. Nie ma czegoś takiego jak "swoja prawda". "Swoja prawda" to pokrętna nazwa fałszu.
|
|
| | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>>>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół. >>>>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest. >>>Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest. >>Nieprawda. Wyraźnie dwa listy (polecone) posłałem do mojej niby parafii o wykreślenie mnie z zapisów chrzścielnych bo czyniono ten obrzęd nic nie znaczący, bez mojej wyraźnej woli (co zaznaczyłem i tym samym uznałem tą celebrę jako nieprawną). BEZ ECHA. NIE MA ODPOWIEDZI. Pisałem więc na Berdyczów. Możesz w dalszym życiu być ateistą nawet niegroźnym, ale jesteś katolikiem wg. idiotycznych zasad wiary.. >>Deklarację złożyłem dwukrotnie. I CO? Nie pieprz tutaj dziwolągów, bo widzę że się nie znasz. >> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >> >Zalezy o czyim uznaniu piszesz. >Jedni uznają twoja rację inni nie. >Narzekasz na to, że większość nie chce uznać twojej racji? >Poznaj demokrację. >Gdy wchodzisz między wrony lepiej zacznij krakac jak i one chyba że mile jest Ci zadziobanie. >Nie wchodziles tylko zostałeś zrodzony z wron? To nic nie zmienia, musisz krakac. >Jest jeszcze inna opcja - zwalczyć wrony - ale zwalcz miliony dziobiacych Cię wron - powodzenia.
No q..wa ten nieproszony się włączył. Ta beznadziejna niezdara życiowa. Nie życzę sobie byś mi właził nieproszony. Do Ciebie nie pisałem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> No q..wa ten nieproszony się włączył. Ta beznadziejna niezdara życiowa. Nie życzę sobie byś mi właził nieproszony. Do Ciebie nie pisałem.Żeby mieć możliwość usuwania niechcianych wypowiedzi trzeba założyć własny wątek; własność oznacza władzę także na forum Racjonalisty. 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >No q..wa ten nieproszony się włączył. Ta beznadziejna niezdara życiowa. Nie życzę sobie byś mi właził nieproszony. Do Ciebie nie pisałem.> Żeby mieć możliwość usuwania niechcianych wypowiedzi trzeba założyć własny wątek; własność oznacza władzę także na forum Racjonalisty.  Własny wątek na tym forum jest jak wynajmowane Mieszkanie. Gości możesz wyprosić z nieswojego mieszkania które wynajmujesz tak własny wątek jest korzystaniem z cudzego serwera. Nie własność jest określona regulaminem tak jak umowa korzystania z najmu. Jednym słowem nie własność to wladza.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Gości możesz wyprosić z nieswojego mieszkania które wynajmujesz tak własny wątek jest korzystaniem z cudzego serwera.
>Nie własność jest określona regulaminem tak jak umowa korzystania z najmu.
>Jednym słowem nie własność to wladza.
Dwa zdania których nie rozumiem plus trzecie z wnioskiem nie wiem skąd wziętym; czy ktoś może mi przetłumaczyć z farmerskiego na polskie?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>Gości możesz wyprosić z nieswojego mieszkania które wynajmujesz tak własny wątek jest korzystaniem z cudzego serwera. >>Nie własność jest określona regulaminem tak jak umowa korzystania z najmu. >>Jednym słowem nie własność to wladza. >Dwa zdania których nie rozumiem plus trzecie z wnioskiem nie wiem skąd wziętym; czy ktoś może mi przetłumaczyć z farmerskiego na polskie?
Po za tobą i krystkonem nikt nie rozumie że własność to wladza.
To się nie dziwię że nie rozumiesz.
Już dawno zresztą prosiłem o słownik pojęć chętnieracjonalistki.
Ale ty masz władze więc zrób coś z tym . No chyba że jestes "robolem" to musisz się przebudzic. Jak mawia Krystkon.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Po za tobą i krystkonem nikt nie rozumie że własność to wladza. Ty to nawet nie rozumiesz co sam piszesz.
>To się nie dziwię że nie rozumiesz. A ty poprzednie swoje zdanie jak rozumiesz?
>Już dawno zresztą prosiłem o słownik pojęć chętnieracjonalistki. Ja natomiast poproszę o podręcznik farmerskiej logiki i retoryki.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Po za tobą i krystkonem nikt nie rozumie że własność to wladza. >Ty to nawet nie rozumiesz co sam piszesz.
Ty to sama nie rozumiesz co piszesz.
>>To się nie dziwię że nie rozumiesz. >A ty poprzednie swoje zdanie jak rozumiesz?
Nie dziwię się że nie rozumiesz. Czego nie rozumiesz?
>>Już dawno zresztą prosiłem o słownik pojęć chętnieracjonalistki. >Ja natomiast poproszę o podręcznik farmerskiej logiki i retoryki.
Ja poproszę o podręcznik chętnoracjanlistkowskiej logiki i retoryki.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Gości możesz wyprosić z nieswojego mieszkania które wynajmujesz tak własny wątek jest korzystaniem z cudzego serwera. >>Nie własność jest określona regulaminem tak jak umowa korzystania z najmu. >>Jednym słowem nie własność to wladza. >Dwa zdania których nie rozumiem plus trzecie z wnioskiem nie wiem skąd wziętym; czy ktoś może mi przetłumaczyć z farmerskiego na polskie?
>Własny wątek na tym forum jest jak wynajmowane >Mieszkanie. Gości możesz wyprosić z nieswojego mieszkania które wynajmujesz tak własny >wątek jest korzystaniem z cudzego serwera.
>Nie własność jest określona regulaminem tak jak umowa korzystania z najmu.
>Jednym słowem nie własność to wladza.
Tak swoją drogą to ile zdań jest? Dwa trzy?
Ja naliczyłem więcej. Czy uczyli cię czytać całość czy wpierdalć się między wódkę a zakąskę tylko?
Skoro nie rozumiesz całości to mi nie odpisuj. Póki co nie ma tłumacza z twojego na polskie.
Jeśli własny wątek na tym forum jest władzą to zamelduj krystkonowi że ma władzę w wynajmowanym mieszkaniu w Berlinie.
Zatkało kakao po raz enty że cie farmer zagina?
Dwa kółeczka pamiętaj.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Czy uczyli cię czytać całość czy wpierdalć sięZawsze takiego języka używaj jak nie dajesz rady - niemal pewne, że odpuszczę. 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
> Zawsze takiego języka używaj jak nie dajesz rady - niemal pewne, że odpuszczę.  Przepraszam, po co trollujesz? Bawi Cię wyprowadzanie swoich rozmówców z równowagi?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Czy uczyli cię czytać całość czy wpierdalć się> >Zawsze takiego języka używaj jak nie dajesz rady - niemal pewne, że odpuszczę.  > Przepraszam, po co trollujesz? Bawi Cię wyprowadzanie swoich rozmówców z równowagi?Nawet jeśli lubisz takie słownictwo, to na mnie nie licz.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Nawet jeśli lubisz takie słownictwo, to na mnie nie licz.
Liczę na to, że przestaniesz trollować, bo w ten sposób tylko psujesz to forum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Nawet jeśli lubisz takie słownictwo, to na mnie nie licz. > Liczę na to, że przestaniesz trollować, bo w ten sposób tylko psujesz to forum. Jeśli krytyka zwracania się do mnie zwrotem "wpierdalać się" jest wg Ciebie psuciem forum, to apeluję abyś pozapieradalał na rzecz naprawy tegoż.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Jeśli krytyka zwracania się do mnie zwrotem "wpierdalać się" jest wg Ciebie psuciem forum, to apeluję abyś pozapieradalał na rzecz naprawy tegoż.
Przecież zebrałaś to, co zasiałaś. Nie pochwalam używania takiego słownictwa, ale jego pojawienie się było wynikiem Twojego trollingu. Skończ więc z trollowaniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Jeśli krytyka zwracania się do mnie zwrotem "wpierdalać się" jest wg Ciebie psuciem forum, to apeluję abyś pozapieradalał na rzecz naprawy tegoż. > Przecież zebrałaś to, co zasiałaś. Zacytuj te moje słowa, z których wyrósł kwiatek "wpierdalać", a będę ich unikać.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>> Przecież zebrałaś to, co zasiałaś. >Zacytuj te moje słowa, z których wyrósł kwiatek "wpierdalać", a będę ich unikać.
Unikaj głupawych emotikonów i czepiania się słów, a będzie wszystko dobrze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Unikaj głupawych emotikonów Używam tylko tych dostępnych w funkcjonalności forum. Jeśli wg Ciebie są głupawe, to może pomyliłeś fora.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >> Unikaj głupawych emotikonów >Używam tylko tych dostępnych w funkcjonalności forum. Jeśli wg Ciebie są głupawe, to może pomyliłeś fora.
Nie, forum pomyliło emotikony, bo rzeczywiście są głupawe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >> Unikaj głupawych emotikonów> >Używam tylko tych dostępnych w funkcjonalności forum. Jeśli wg Ciebie są głupawe, to może pomyliłeś fora.> Nie, forum pomyliło emotikony, bo rzeczywiście są głupawe.Z taką reklamacją to nie do mnie. 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
> Z taką reklamacją to nie do mnie. Przecież nie zgłaszam się do Ciebie z reklamacją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > >>Z taką reklamacją to nie do mnie. > > Przecież nie zgłaszam się do Ciebie z reklamacją.> A jednak i do mnie, i z reklamacją. Tobie zwracałem uwagę Twoje na użycie emotikonów w celu trollingu, którym się nieustannie zajmujesz, a nie na istnienie (takich, a nie innych) emotikonów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Tobie zwracałem uwagę Twoje na użycie emotikonówNieprawda, z tego co tutaj piszesz wynika, że krytykowałeś mnie za treści sprzed posta z emotikonem.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
> Nieprawda, z tego co tutaj piszesz wynika, że krytykowałeś mnie za treści sprzed posta z emotikonem. A przed tym Twoim postem z emotikonem, zdarzyły się w historii Twoich wypowiedzi na forum inne wypowiedzi z emotikonami?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Nieprawda, z tego co tutaj piszesz wynika, że krytykowałeś mnie za treści sprzed posta z emotikonem.> A przed tym Twoim postem z emotikonem, zdarzyły się w historii Twoich wypowiedzi na forum inne wypowiedzi z emotikonami?Nieistotne; odpowiada się na cytowany fragment.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Nieistotne; odpowiada się na cytowany fragment.
Kto tak powiedział?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Nieistotne; odpowiada się na cytowany fragment. > Kto tak powiedział? Tutejszy regulamin i instrukcje.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>Nieistotne; odpowiada się na cytowany fragment. >> Kto tak powiedział? >Tutejszy regulamin i instrukcje. > Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
Który punkt regulaminu i jakie instrukcje?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>Nieistotne; odpowiada się na cytowany fragment. >>> Kto tak powiedział? >>Tutejszy regulamin i instrukcje. > Który punkt regulaminu i jakie instrukcje? §.25.C regulaminu + zdanie widoczne nad polem do pisania w trybie edycji.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>>>Nieistotne; odpowiada się na cytowany fragment. >>>> Kto tak powiedział? >>>Tutejszy regulamin i instrukcje. >> Który punkt regulaminu i jakie instrukcje? >§.25.C regulaminu + zdanie widoczne nad polem do pisania w trybie edycji. > Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
"25. Należy stosować się do zaleceń zawartych w instrukcji obsługi Forum, a w szczególności: a) sprawdzić, czy tematyka publikowanego wątku nie pokrywa się z tematyką któregoś z już istniejących i otwartych wątków, b) treść wątku dostosować do tematyki działu Forum, c) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi. Należy wycinać cytaty, do których wypowiedź się nie odnosi."
Punkt 25 c) nie mówi o tym, że odpowiada się na cytowany fragment, tylko że cytuje się tylko fragment, na który się odpowiada. Należy bowiem usuwać zbędne cytaty.
Mówi się zresztą o "bezpośrednim udzieleniu odpowiedzi". Mogę więc odpowiadając na Twoją wiadomość X odnosić się do wcześniejszych Twoich wypowiedzi Y i Z. Nie muszę wcale ich cytować, ani ograniczać swojej wypowiedzi do tego, co automatycznie pojawia się jako cytat po wybraniu opcji "odpowiedz".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Punkt 25 c) nie mówi o tym, że odpowiada się na cytowany fragment, tylko że cytuje się tylko fragment, na który się odpowiada. Zaś funkcjonalność forum nie pozwala odpowiedzi nie udzielić. Czyli Ty odpowiedzieć musiałeś, a ja miałam prawo tę odpowiedź uznać za odnoszącą się do zacytowanego fragmentu.
A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum.
W tym momencie odnosisz się do dowolnej swojej wypowiedzi na forum i to w odpowiedzi na mój post. Łamiesz więc ten przepis, na który wskazujesz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum. > W tym momencie odnosisz się do dowolnej swojej wypowiedzi na forum Moja wypowiedź w całości odnosi się do tego, co zacytowałam.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum. >> W tym momencie odnosisz się do dowolnej swojej wypowiedzi na forum >Moja wypowiedź w całości odnosi się do tego, co zacytowałam. > Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
Nie, zacytowałaś:
"> Punkt 25 c) nie mówi o tym, że odpowiada się na cytowany fragment, tylko że cytuje się tylko fragment, na który się odpowiada."
A odpowiedziałaś tak:
">>>A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum."
Nie odnosiłaś się więc do cytatu, albo nie tylko do niego, gdyż w cytacie nie mówi się o dowolnych wypowiedziach z całej historii Twojej aktywności na forum. Twoja odpowiedź wykracza więc poza cytat, a to jest złamanie przepisu 25 c) - wedle Twojej wykładni tego przepisu. Popadasz więc w sprzeczność sama ze sobą.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> odpowiedziałaś tak:> ">>>A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum."Odpowiedziałam:"Zaś funkcjonalność forum nie pozwala odpowiedzi nie udzielić. Czyli Ty odpowiedzieć musiałeś, a ja miałam prawo tę odpowiedź uznać za odnoszącą się do zacytowanego fragmentu.
A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum." czyli inaczej.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > >odpowiedziałaś tak:> > ">>>A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum."> Odpowiedziałam:"Zaś funkcjonalność forum nie pozwala odpowiedzi nie udzielić. Czyli Ty odpowiedzieć musiałeś, a ja miałam prawo tę odpowiedź uznać za odnoszącą się do zacytowanego fragmentu. >A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum." > czyli inaczej. Ale nadal niepoprawnie z punktu widzenia Twojej interpretacji par 25. c).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Ale nadal niepoprawnie z punktu widzenia Twojej interpretacji par 25. c). Nadal poprawnie.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >> Ale nadal niepoprawnie z punktu widzenia Twojej interpretacji par 25. c). >Nadal poprawnie.
Czy cytowałaś wszystkie swoje poprzednie wypowiedzi, tak żeby użycie funkcji "odpowiedz" pozwalało Ci odnieść się do nich?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Czy cytowałaś wszystkie swoje poprzednie wypowiedzi, tak żeby użycie funkcji "odpowiedz" pozwalało Ci odnieść się do nich? Po co, przecież nie odniosłam się do żadnej z nich.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Po co, przecież nie odniosłam się do żadnej z nich.
Do czego odnosi się to zdanie?
"A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum."
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Po co, przecież nie odniosłam się do żadnej z nich.> Do czego odnosi się to zdanie?> "A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum."Do zacytowanego tutaj Twojego twierdzenia.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>> "A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum."
Nie, to zdanie odnosi się do dowolnej Twojej wypowiedzi z całej historii Twojej aktywności na forum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>> "A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum." > Nie, to zdanie odnosi się do dowolnej Twojej wypowiedzi z całej historii Twojej aktywności na forum. Tak, bo tym zdaniem (traktującym o Twoich wypowiedziach n/t wypowiedzi moich) odniosłam się nie do wypowiedzi swojej, lecz do Twojej.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>> "A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum."
>Tak, bo tym zdaniem (traktującym o Twoich wypowiedziach n/t wypowiedzi moich) odniosłam się nie do wypowiedzi swojej, lecz do Twojej.
Czyją wypowiedź oznacza to określenie:
"dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum". - ?
Chodzi w niej o dowolną moją wypowiedź?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Czyją wypowiedź oznacza to określenie:> "dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum". - ?Sam "wypowiedź z historii moich wypowiedzi" wprowadziłeś do naszej dyskusji, a teraz nie wiesz? 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > > Czyją wypowiedź oznacza to określenie:> > "dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum". - ?> Sam "wypowiedź z historii moich wypowiedzi" wprowadziłeś do naszej dyskusji, a teraz nie wiesz? To nie ma znaczenia w świetle punktu 25 c) regulaminu, przyjąwszy Twoją interpretację. Wychodzisz w odpowiedziach poza cytowane wypowiedzi rozmówcy, a to jest niezgodne z regulaminem, przynajmniej wedle Twojej interpretacji tego punktu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Wychodzisz w odpowiedziach poza cytowane wypowiedzi rozmówcy Co gołosłownie twierdzisz.
A moje zdanie o mojej dowolnej wypowiedzi na forum dlatego odnosi się do tego co zacytowałam, że to właśnie od twierdzenia o moich dowolnych wypowiedziach doszedłeś do tego przeze mnie zacytowanego.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>A moje zdanie o mojej dowolnej wypowiedzi na forum dlatego odnosi się do tego co zacytowałam, że to właśnie od twierdzenia o moich dowolnych wypowiedziach doszedłeś do tego przeze mnie zacytowanego.
Wskaż moje twierdzenie o Twoich dowolnych wypowiedziach na forum, które było wcześniejsze od Twojego twierdzenia od Twoich dowolnych wypowiedziach na forum. W twierdzeniu tym muszą się pojawić określenia takie, jak: "dowolna", "Twoja", "wypowiedź", "forum".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wskaż moje twierdzenie o Twoich dowolnych wypowiedziach na forum, które było wcześniejsze od Twojego twierdzenia od Twoich dowolnych wypowiedziach na forum. W twierdzeniu tym muszą się pojawić określenia takie, jak: "dowolna", "Twoja", "wypowiedź", "forum". Tu je masz, przy czym literalna dokładność nie jest konieczna, wystarczy, że oddałam sens tamtego twierdzenia.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
Ustalmy, co następuje.
1. Twierdzisz, że odpowiada się na cytowany fragment.
2. Ja w poście z 13.42 powiadam: "A przed tym Twoim postem z emotikonem, zdarzyły się w historii Twoich wypowiedzi na forum inne wypowiedzi z emotikonami?"
3. Ty zaś słowami:
"Zaś funkcjonalność forum nie pozwala odpowiedzi nie udzielić. Czyli Ty odpowiedzieć musiałeś, a ja miałam prawo tę odpowiedź uznać za odnoszącą się do zacytowanego fragmentu.
A nie do dowolnej wypowiedzi z całej historii mojej aktywności na forum."
odpowiadasz na mój post z godziny 21.42, w którym napisałem:
"> Punkt 25 c) nie mówi o tym, że odpowiada się na cytowany fragment, tylko że cytuje się tylko fragment, na który się odpowiada."
Wyjaśnij teraz, proszę, jak mogłaś w odpowiedzi na post z godz. godz. 21.42 odpowiedzieć na post z godz. 13.42, skoro, jak twierdzisz, odpowiada się na cytowany fragment?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wyjaśnij teraz, proszę, jak mogłaś w odpowiedzi na post z godz. godz. 21.42 odpowiedzieć na post z godz. 13.42, skoro, jak twierdzisz, odpowiada się na cytowany fragment? Ano tak, że konkluzja wypowiedzi odwołująca się do wcześniejszych twierdzeń oponenta nie oznacza, że ta odpowiedź jako całość nie odnosi się do zacytowanego fragmentu wypowiedzi "bieżącej".
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Ano tak, że konkluzja wypowiedzi odwołująca się do wcześniejszych twierdzeń oponenta nie oznacza, że ta odpowiedź jako całość nie odnosi się do zacytowanego fragmentu wypowiedzi "bieżącej".
Czyli ta odpowiedź albo w całości, albo w części nie odnosi się tylko do cytowanej wypowiedzi, czyli tylko do wypowiedzi "bieżącej". Odnosić się może do wypowiedzi wcześniejszych, nie cytowanych.
Jak więc rozumieć Twoje twierdzenie, że odpowiada się na cytowaną wypowiedź?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Ano tak, że konkluzja wypowiedzi odwołująca się do wcześniejszych twierdzeń oponenta nie oznacza, że ta odpowiedź jako całość nie odnosi się do zacytowanego fragmentu wypowiedzi "bieżącej". > Czyli ta odpowiedź albo w całości, albo w części nie odnosi się tylko do cytowanej wypowiedzi Powiedziałabym, że "odnosi się nie tylko do cytowanej wypowiedzi".
>Odnosić się może do wypowiedzi wcześniejszych, nie cytowanych. A także do nieskończenie wielu nigdy dotąd nie sformułowanych.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>>Odnosić się może do wypowiedzi wcześniejszych, nie cytowanych. >A także do nieskończenie wielu nigdy dotąd nie sformułowanych.
Innymi słowy, w odpowiedzi na czyjś post wolno nam się odnosić w sumie do wszystkiego i będzie to poprawna odpowiedź na ten post? Na przykład będziemy się odnosić do fikcyjnych, nigdy nie sformułowanych wypowiedzi tej osoby, której udzielamy odpowiedzi, i będziemy z nimi (tymi wypowiedziami) polemizowali? I będzie wszystko w porządku?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Odnosić się może do wypowiedzi wcześniejszych, nie cytowanych. >>A także do nieskończenie wielu nigdy dotąd nie sformułowanych. > Innymi słowy, w odpowiedzi na czyjś post wolno nam się odnosić w sumie do wszystkiego i będzie to poprawna odpowiedź na ten post? Pod warunkiem, że to odniesienie będzie dotyczyło wypowiedzi cytowanej.
>Na przykład będziemy się odnosić do fikcyjnych, nigdy nie sformułowanych wypowiedzi tej osoby, której udzielamy odpowiedzi, i będziemy z nimi (tymi wypowiedziami) polemizowali? I będzie wszystko w porządku? Przy zachowaniu warunku, by odnosiło się do wypowiedzi cytowanej - tak.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Pod warunkiem, że to odniesienie będzie dotyczyło wypowiedzi cytowanej.
Najpierw mówisz o odpowiadaniu na post. Potem o odnoszeniu się. Teraz mówisz, że "odniesienie dotyczy" wypowiedzi. Co to znaczy, że "odniesienie dotyczy" wypowiedzi? Kiedy dotyczy, a kiedy nie?
>>Na przykład będziemy się odnosić do fikcyjnych, nigdy nie sformułowanych wypowiedzi tej osoby, której udzielamy odpowiedzi, i będziemy z nimi (tymi wypowiedziami) polemizowali? I będzie wszystko w porządku?
>Przy zachowaniu warunku, by odnosiło się do wypowiedzi cytowanej - tak.
Innymi słowy, jeżeli Twoją wypowiedź, na którą odpowiadam w sensie wybrania opcji "odpowiedz", w swojej wypowiedzi umieszczę w gronie 99 Twoich fikcyjnych odpowiedzi i będę w swojej odpowiedzi krytykować en masse tę setkę, wszystko będzie w porządku? Nie powiesz, że wypowiadam się nie na temat?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Pod warunkiem, że to odniesienie będzie dotyczyło wypowiedzi cytowanej. > Najpierw mówisz o odpowiadaniu na post. Potem o odnoszeniu się. Teraz mówisz, że "odniesienie dotyczy" wypowiedzi. I jaki masz problem?
>Co to znaczy, że "odniesienie dotyczy" wypowiedzi? Kiedy dotyczy, a kiedy nie? Piszę po polsku, jak nie rozumiesz, to posprawdzaj sobie w słowniku.
>>>Na przykład będziemy się odnosić do fikcyjnych, nigdy nie sformułowanych wypowiedzi tej osoby, której udzielamy odpowiedzi, i będziemy z nimi (tymi wypowiedziami) polemizowali? I będzie wszystko w porządku? >>Przy zachowaniu warunku, by odnosiło się do wypowiedzi cytowanej - tak. > Innymi słowy, jeżeli Twoją wypowiedź, na którą odpowiadam w sensie wybrania opcji "odpowiedz", w swojej wypowiedzi umieszczę w gronie 99 Twoich fikcyjnych odpowiedzi i będę w swojej odpowiedzi krytykować en masse tę setkę, wszystko będzie w porządku? Nie powiesz, że wypowiadam się nie na temat? I niby jak zacytujesz wypowiedzi których nie napisałam?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>>>Pod warunkiem, że to odniesienie będzie dotyczyło wypowiedzi cytowanej. >> Najpierw mówisz o odpowiadaniu na post. Potem o odnoszeniu się. Teraz mówisz, że "odniesienie dotyczy" wypowiedzi. >I jaki masz problem?
Taki, że wprowadzasz zamieszanie.
>>Co to znaczy, że "odniesienie dotyczy" wypowiedzi? Kiedy dotyczy, a kiedy nie? >Piszę po polsku, jak nie rozumiesz, to posprawdzaj sobie w słowniku.
"Odniesienie dotyczy" chyba jest konstrukcją niepoprawną.
>I niby jak zacytujesz wypowiedzi których nie napisałam?
Nie, nie zacytuję, tylko odniosę się do nich w podany przeze mnie sposób. To znaczy odniosę się do nich oraz do Twojej wypowiedzi, na którą odpowiadam. Będzie wtedy wszystko OK?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>wprowadzasz zamieszanie. Sam zamieszaniem zacząłeś.
>>I niby jak zacytujesz wypowiedzi których nie napisałam? > Nie, nie zacytuję, tylko odniosę się do nich Należy się odnosić do treści zacytowanych.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>wprowadzasz zamieszanie. >Sam zamieszaniem zacząłeś.
Nie, nie wprowadzam nowych słów. Ty to robisz.
>>>I niby jak zacytujesz wypowiedzi których nie napisałam? >> Nie, nie zacytuję, tylko odniosę się do nich >Należy się odnosić do treści zacytowanych.
Tylko do nich? Przecież powiedziałaś, że można się odnosić nawet do wypowiedzi, które nigdy nie padły.
Pomijam już fakt wprowadzenia kolejnego nowego słowa, a mianowicie słowa "treść".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> nie wprowadzam nowych słówNie, Twoja specjalność to irracjonalne zarzuty> powiedziałaś, że można się odnosić nawet do wypowiedzi, które nigdy nie padły.Powiedziałam, że wypowiedź może się do różnych kwestii odnosić, a nie rozmówca.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > >nie wprowadzam nowych słów> Nie, Twoja specjalność to irracjonalne zarzuty Nie, to bardzo zasadne zarzuty. Potwierdzasz to faktem, że zaprzestałaś używania głupawych emotikonów, przynajmniej w rozmowie ze mną, chociaż może dla zaprzeczenia dodasz jakiś. > >powiedziałaś, że można się odnosić nawet do wypowiedzi, które nigdy nie padły.> Powiedziałam, że wypowiedź może się do różnych kwestii odnosić, a nie rozmówca. Jeżeli wypowiedź pojawiająca się na forum odnosi się do różnych kwestii, to chyba eo ipso do różnych kwestii odnosi się też rozmówca, nie uważasz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie, to bardzo zasadne zarzuty. Jeśli nazywanie trollowaniem korzystanie z udostępnionych tu emotikonów, i popieranie zakazanych regulaminem wulgaryzmów jest zasadne, to nie powinnam z Tobą dyskutować.
>>>powiedziałaś, że można się odnosić nawet do wypowiedzi, które nigdy nie padły. >>Powiedziałam, że wypowiedź może się do różnych kwestii odnosić, a nie rozmówca. > Jeżeli wypowiedź pojawiająca się na forum odnosi się do różnych kwestii, to chyba eo ipso do różnych kwestii odnosi się też rozmówca, nie uważasz? Do pytania "2+3=?" możesz się odnieść odpowiedzią, która odnosi się do nieskończonej liczby niesformułowanych zapytań.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Zawsze takiego języka używaj jak nie dajesz rady - niemal pewne, że odpuszczę.  > Przepraszam, po co trollujesz? Bawi Cię wyprowadzanie swoich rozmówców z równowagi?Nie żartuj. Jakiej Równowagi. Bardzo dawno temu nominowałem chętnie racjonalistkę na kierownika zamieszania tego forum i uzyskałem sporo głosów. (dziś trudno dostać dwucyfrowy wynik w plusach)
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Zawsze takiego języka używaj jak nie dajesz rady - niemal pewne, że odpuszczę.  > > Przepraszam, po co trollujesz? Bawi Cię wyprowadzanie swoich rozmówców z równowagi?> Nie żartuj. Jakiej Równowagi.Elasp napisał do mnie w obronie twojej równowagi. Skoro jednak negujesz, to jest tylko śmieszniej. (No ale ty pewnie i tak nic nie rozumiesz.)
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >>>Zawsze takiego języka używaj jak nie dajesz rady - niemal pewne, że odpuszczę.  > >> Przepraszam, po co trollujesz? Bawi Cię wyprowadzanie swoich rozmówców z równowagi?> >Nie żartuj. Jakiej Równowagi.> Elasp napisał do mnie w obronie twojej równowagi.> Skoro jednak negujesz, to jest tylko śmieszniej.> (No ale ty pewnie i tak nic nie rozumiesz.)A ja do niego o kierowniku zamieszania ku pamięci tak jest tylko śmieszniej. No ale ty pewnie i tak nic z tego nie zrozumiesz gdyż..... Zawsze tak piszesz jak nie dajesz rady. Zdań jest więcej. Więc które rozumiesz? Pierwsze drugie trzecie czwarte? Bo skoro dwóch nie a trzecie to wniosek to jednak bez jakiegoś słownika jedno zroumiałaś? Jeśli własny wątek na tym forum jest władzą to zamelduj krystkonowi że ma władzę w wynajmowanym mieszkaniu w Berlinie.
Zatkało kakao po raz enty że cie farmer zagina?
Dwa kółeczka pamiętaj.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>Zawsze takiego języka używaj jak nie dajesz rady - niemal pewne, że odpuszczę.  > >>> Przepraszam, po co trollujesz? Bawi Cię wyprowadzanie swoich rozmówców z równowagi?> >>Nie żartuj. Jakiej Równowagi.> >Elasp napisał do mnie w obronie twojej równowagi.> >Skoro jednak negujesz, to jest tylko śmieszniej.> >(No ale ty pewnie i tak nic nie rozumiesz.)> A ja do niego o kierowniku zamieszaniaNie ma tu takiego wpisu.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > >Czy uczyli cię czytać całość czy wpierdalć się> Zawsze takiego języka używaj jak nie dajesz rady - niemal pewne, że odpuszczę.  > Dwa zdania których nie rozumiem plus trzecie z wnioskiem nie wiem skąd wziętym; czy ktoś może mi przetłumaczyć z farmerskiego na polskie?Zawsze tak piszesz jak nie dajesz rady. Zdań jest więcej. Więc które rozumiesz? Pierwsze drugie trzecie czwarte? Bo skoro dwóch nie a trzecie to wniosek to jednak bez jakiegoś słownika jedno zroumiałaś? Czyli wpierdalasz się między wódkę a zakąskę i wycinasz to się nie dziwię że nie rozumiesz. Jeśli własny wątek na tym forum jest władzą to zamelduj krystkonowi że ma władzę w wynajmowanym mieszkaniu w Berlinie.
Zatkało kakao po raz enty że cie farmer zagina?
Dwa kółeczka pamiętaj.
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół. >>>Nie. Kościół może sobie kogoś uznawać za katolika, kto deklaruje, że katolikiem nie jest. >>Kościół nie uznaje za katolika kogoś, kto deklaruje, że nim nie jest. >Nieprawda. Wyraźnie dwa listy (polecone) posłałem do mojej niby parafii o wykreślenie mnie z zapisów chrzścielnych bo czyniono ten obrzęd nic nie znaczący, bez mojej wyraźnej woli (co zaznaczyłem i tym samym uznałem tą celebrę jako nieprawną). BEZ ECHA. NIE MA ODPOWIEDZI. Pisałem więc na Berdyczów. Możesz w dalszym życiu być ateistą nawet niegroźnym, ale jesteś katolikiem wg. idiotycznych zasad wiary. Kościół ma prawo do odnotowywania faktów, w które się angażował, a ochrzczenie ciebie za życzenie twoich rodziców takim faktem jest; ty byś się zgodził, żeby Kościół dyktował ci czy możesz w swoich prywatnych papierach pisać o nim?
>Deklarację złożyłem dwukrotnie. I CO? Nie pieprz tutaj dziwolągów, bo widzę że się nie znasz. A przebierz się za wdowę po sobie i zwróć się do księdza o uczestnictwo w swoim pogrzebie, to zobaczysz za kogo KK cię uważa.
I nie zwracaj się do mnie "nie pieprz"; możesz tak sobie pisać do swojej matki, skoro cię na takiego impertynenta wychowała.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Kościół ma prawo do odnotowywania faktów, w które się angażował, a ochrzczenie ciebie za życzenie twoich rodziców takim faktem jest; ty byś się zgodził, żeby Kościół dyktował ci czy możesz w swoich prywatnych papierach pisać o nim?
To prawda. Można by chyba racjonalistom polecić następującą procedurę (składającą się z dwóch etapów, wszak zawracanie to dwukrotny skręt w lewo): a) zmienić wyznanie na protestanckie, b) wystąpić z Kościoła protestanckiego. Konwersja na protestanta jest możliwa, a Kościół nie może zaliczać takiego konwertyty do Kościoła Katolickiego, tak jak nie zaliczał (nie przymierzając) np. J. Piłsudskiego.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Kościół ma prawo do odnotowywania faktów, w które się angażował, a ochrzczenie ciebie za życzenie twoich rodziców takim faktem jest; ty byś się zgodził, żeby Kościół dyktował ci czy możesz w swoich prywatnych papierach pisać o nim?> To prawda.Miło czasem w jakiejś kwestii się zgodzić.  > Można by chyba racjonalistom polecić następującą procedurę (składającą się z dwóch etapów, wszak zawracanie to dwukrotny skręt w lewo): a) zmienić wyznanie na protestanckie, b) wystąpić z Kościoła protestanckiego. Konwersja na protestanta jest możliwa, a Kościół nie może zaliczać takiego konwertyty do Kościoła Katolickiego, tak jak nie zaliczał (nie przymierzając) np. J. Piłsudskiego.Czyli katolicka droga do ateistycznego raju bezwyznaniowości wiedzie przez czyściec protestantyzmu. 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | > >Kościół ma prawo do odnotowywania faktów, w które się angażował, a ochrzczenie ciebie za życzenie twoich rodziców takim faktem jest; ty byś się zgodził, żeby Kościół dyktował ci czy możesz w swoich prywatnych papierach pisać o nim?> > To prawda.> Miło czasem w jakiejś kwestii się zgodzić.  > > Można by chyba racjonalistom polecić następującą procedurę (składającą się z dwóch etapów, wszak zawracanie to dwukrotny skręt w lewo): a) zmienić wyznanie na protestanckie, b) wystąpić z Kościoła protestanckiego. Konwersja na protestanta jest możliwa, a Kościół nie może zaliczać takiego konwertyty do Kościoła Katolickiego, tak jak nie zaliczał (nie przymierzając) np. J. Piłsudskiego.> Czyli katolicka droga do ateistycznego raju bezwyznaniowości wiedzie przez czyściec protestantyzmu.  Tak sądzę. Racjonaliści stale mają nielogiczne żądania: www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,557342#w559164
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >> Można by chyba racjonalistom polecić następującą procedurę (składającą się z dwóch etapów, wszak zawracanie to dwukrotny skręt w lewo): a) zmienić wyznanie na protestanckie, b) wystąpić z Kościoła protestanckiego. Konwersja na protestanta jest możliwa, a Kościół nie może zaliczać takiego konwertyty do Kościoła Katolickiego, tak jak nie zaliczał (nie przymierzając) np. J. Piłsudskiego.> >Czyli katolicka droga do ateistycznego raju bezwyznaniowości wiedzie przez czyściec protestantyzmu.  > Tak sądzę.Ej, a może jesteś emisariuszem protestantów?  > Racjonaliści stale mają nielogiczne żądania:> www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,557342#w559164Chodzi Ci o to, że irracjonalne? 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
> Chodzi Ci o to, że irracjonalne?  Nielogiczne i między innymi dlatego irracjonalne.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > >>Chodzi Ci o to, że irracjonalne?  > >Nielogiczne i między innymi dlatego irracjonalne.> Piłam do nicka Twojego oponenta.> www.racjon(*).php/z,0/d,22/s,557342#w559164 Rozumiem. Swoją drogą można by rozważyć, na ile racjonale jest bycie irracjonalnym, czyli na ile nieracjonalne jest bycie racjonalnym. Twierdzenie "Należy być tak bardzo racjonalnym, jak to tylko możliwe" - dogmat racjonalistów - moim zdaniem nie ma w sobie nic oczywistego. Przypuśćmy, że oceniam, ze mam przed sobą X lat życia. Dlaczego mam (miałbym) prowadzić życie racjonalne? Dlaczego jak najbardziej racjonalny ma być ludzki gatunek? Świat jest niewyobrażalnie wielki i jakie ma znaczenie, czy jakieś istoty na pewnej planecie postępują tak, czy inaczej? W skali globalnej nie ma to żadnego znaczenia. Racjonalne stanowisko jest chyba takie: rób, co ci się podoba, tak naprawdę nie ma to żadnego znaczenia. Zwróćmy uwagę, że śmieszny i niedorzeczny zabobon "humanizmu" powstał we wczesnym renesansie, kiedy jeszcze sądzono, że Ziemia jest centrum świata. Racjonalista nie może być humanistą pod groźbą wewnętrznej sprzeczności przekonań. Sposób życia i jego wybór ma dla nas znaczenie jako dla istot zmysłowych, którym instynktownie zależy na jak najdłuższym i przyjemnym życiu, rzeczach bezwartościowych z racjonalnego (i tym samym globalnego) punktu widzenia. "Racjonalny model życia" można więc przyjąć, o ile spełnia on oczekiwania nas jako istot zmysłowych, tzn. jeżeli daje nadzieję na życie dłuższe i bardziej przyjemne. Racjonalistyczna postawa życiowa byłaby więc jedynie narzędziem w ręku istoty zmysłowej.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> na ile racjonale jest bycie irracjonalnym Na zero, racjonalnego irracjonalizmu nie ma.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >> na ile racjonale jest bycie irracjonalnym >Na zero, racjonalnego irracjonalizmu nie ma.
To tak, jakby powiedzieć: w kompozycji muzycznej nie ma miejsca na przypadek. Tymczasem istnieje technika aleatoryczna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>> na ile racjonale jest bycie irracjonalnym >>Na zero, racjonalnego irracjonalizmu nie ma. >To tak, jakby powiedzieć: w kompozycji muzycznej nie ma miejsca na przypadek. Już raczej jakby powiedzieć, że rzecz stworzona celowo jest dziełem przypadku.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>>To tak, jakby powiedzieć: w kompozycji muzycznej nie ma miejsca na przypadek. >Już raczej jakby powiedzieć, że rzecz stworzona celowo jest dziełem przypadku.
Jakby powiedzieć: część rzeczy stworzonej celowo jest dziełem przypadku. Przypadek może być elementem strategii. Nie ma w tym nic sprzecznego ani nadzwyczajnego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Przypadek może być elementem strategii. Zaplanowałeś, że to napiszesz, czy kot Ci spaceruje po klawiaturze?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>Przypadek może być elementem strategii. >Zaplanowałeś, że to napiszesz, czy kot Ci spaceruje po klawiaturze? > Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
Mówię: mogą być planowe działania, których planowym elementem jest przypadek. Nie twierdzę, że wszystkie planowe działania mają tego rodzaju element, więc nie rozumiem, co ma do rzeczy uwaga o klawiaturze i kocie. Dlatego podałem przykład aleatoryzmu jako techniki kompozytorskiej. Jest to jedna z technik.
Przypadek może być elementem planowej strategii życiowej, np. osoba oddająca się promisuityzmowi ma taką właśnie strategię. Ktoś może rzucić monetą, by rozstrzygnąć, czy (na rozstaju dróg) wybiera drogę na lewo, czy na prawo, czy wsiądzie do pociągu, który właśnie nadjechał, czy nie.
Elementem zaplanowanego życia może być święto, pojęte jako czas, w którym robi się wiele rzeczy spontanicznie. Ze zdziwieniem popatrzylibyśmy na człowieka, który wakacje ma dokładnie zaplanowane, np. z dokładnością do dnia i godziny, by nie powiedzieć: minuty. Tak człowiek nie jest racjonalny, taki człowiek jest szalony, albo popadnie w obłęd. Święto jest czasem dominacji części irracjonalnej w człowieku, dopomina się ona bowiem o swoje prawa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Święto jest czasem dominacji części irracjonalnej w człowieku, dopomina się ona bowiem o swoje prawa.
Na irracjonalizm, niecelowość działania można sobie pozwolić o ile działanie nie jest związane fundamentalnie z egzystencją.
Są takie momenty egzystencjalne i takie obszary działania, w których możesz poddać się surrealizmowi. To jest po prostu zabawa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Mówię: mogą być planowe działania, których planowym elementem jest przypadek [...] Ktoś może rzucić monetą, by rozstrzygnąć, czy (na rozstaju dróg) wybiera drogę na lewo, czy na prawo W tym przykładzie wszelkie - obojętne, czy planowe, czy nie - działanie kończy się wraz z rzuceniem monetą, bo następujące po owym rzuceniu "wypadnięcie orła" nie jest elementem niczyjego działania.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>Mówię: mogą być planowe działania, których planowym elementem jest przypadek [...] Ktoś może rzucić monetą, by rozstrzygnąć, czy (na rozstaju dróg) wybiera drogę na lewo, czy na prawo >W tym przykładzie wszelkie - obojętne, czy planowe, czy nie - działanie kończy się wraz z rzuceniem monetą, bo następujące po owym rzuceniu "wypadnięcie orła" nie jest elementem niczyjego działania.
A czy skręcenie w lewo wskutek spostrzeżenia, że wypadła reszka, jest elementem mojego działania?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | > A czy skręcenie w lewo wskutek spostrzeżenia, że wypadła reszka, jest elementem mojego działania?
Ustaliles za cel podążanie naprzód. Uzalezniles jedynie skrety od wierzchniej stony monety po upadku.
W prawdziwym surrealizmie nie tylko nie posuwalbys się naprzód ale twój mózg i twoje serce zaczęłyby wykonywać przypadkowe akcje jak np. jedno uderzenie serca w ciągu tygodnia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>W prawdziwym surrealizmie nie tylko nie posuwalbys się naprzód ale twój mózg i twoje serce zaczęłyby wykonywać przypadkowe akcje jak np. jedno uderzenie serca w ciągu tygodnia.
W prawdziwym surrealizmie nie byłoby już chyba ani mózgu, ani serca.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Mówię: mogą być planowe działania, których planowym elementem jest przypadek [...] Ktoś może rzucić monetą, by rozstrzygnąć, czy (na rozstaju dróg) wybiera drogę na lewo, czy na prawo >>W tym przykładzie wszelkie - obojętne, czy planowe, czy nie - działanie kończy się wraz z rzuceniem monetą, bo następujące po owym rzuceniu "wypadnięcie orła" nie jest elementem niczyjego działania. > A czy skręcenie w lewo wskutek spostrzeżenia, że wypadła reszka, jest elementem mojego działania? Skręcenie w lewo jest działaniem bez względu na motyw.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Skręcenie w lewo jest działaniem bez względu na motyw.
Dobrze, ale dlaczego skręcenie w lewo stało się tym "działaniem bez względu na motyw"? Skręcenie w prawo też byłoby działaniem bez względu na motyw. Dlaczego nie dokonało się to, tylko tamto?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Skręcenie w lewo jest działaniem bez względu na motyw. > Dobrze, ale dlaczego skręcenie w lewo stało się tym "działaniem bez względu na motyw"? Skręcenie w prawo też byłoby działaniem bez względu na motyw. Dlaczego nie dokonało się to, tylko tamto? Bo taki był plan.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>Skręcenie w lewo jest działaniem bez względu na motyw. >> Dobrze, ale dlaczego skręcenie w lewo stało się tym "działaniem bez względu na motyw"? Skręcenie w prawo też byłoby działaniem bez względu na motyw. Dlaczego nie dokonało się to, tylko tamto? >Bo taki był plan.
Czyli zaplanowałem, że pójdę w lewo? Jeżeli to zaplanowałem, po co rzucałem monetą?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>Skręcenie w lewo jest działaniem bez względu na motyw.> >> Dobrze, ale dlaczego skręcenie w lewo stało się tym "działaniem bez względu na motyw"? Skręcenie w prawo też byłoby działaniem bez względu na motyw. Dlaczego nie dokonało się to, tylko tamto?> >Bo taki był plan.> Czyli zaplanowałem, że pójdę w lewo?Tak, miedzy innymi to zaplanowałeś. > Jeżeli to zaplanowałem, po co rzucałem monetą?Żeby się nie rozerwać. 
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > >>>>Skręcenie w lewo jest działaniem bez względu na motyw.> >>> Dobrze, ale dlaczego skręcenie w lewo stało się tym "działaniem bez względu na motyw"? Skręcenie w prawo też byłoby działaniem bez względu na motyw. Dlaczego nie dokonało się to, tylko tamto?> >>Bo taki był plan.> > Czyli zaplanowałem, że pójdę w lewo?> Tak, miedzy innymi to zaplanowałeś.> >Jeżeli to zaplanowałem, po co rzucałem monetą?> Żeby się nie rozerwać.  Nieprawda. Zaplanowałem, że pójdę w lewo LUB w prawo, wcale nie planując (tylko dopuszczając) że pójdę w lewo i wcale nie planując (tylko dopuszczając), że pójdę w prawo. Zaplanować (A lub B) to nie to samo, co zaplanować A i zaplanować B. Mylisz więc koniunkcję z alternatywą. Zdanie się na przypadek może być elementem procedury racjonalnej (a przynajmniej mogącej uchodzić za taką). Niekiedy nawet władze wybierano na drodze losowania, np. w Atenach albo w Republice Florenckiej. Uważano, że losowanie jest o wiele sprawiedliwsze od głosowania.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | > >>>>>Skręcenie w lewo jest działaniem bez względu na motyw.> >>>> Dobrze, ale dlaczego skręcenie w lewo stało się tym "działaniem bez względu na motyw"? Skręcenie w prawo też byłoby działaniem bez względu na motyw. Dlaczego nie dokonało się to, tylko tamto?> >>>Bo taki był plan.> >> Czyli zaplanowałem, że pójdę w lewo?> >Tak, miedzy innymi to zaplanowałeś.> >>Jeżeli to zaplanowałem, po co rzucałem monetą?> >Żeby się nie rozerwać.  > Nieprawda.Prawda, bo jeśli druga możliwość wchodziła w rachubę w nie mniejszym stopniu, to rzucanie monetą służyło dokonaniu wyboru. > Zaplanowałem, że pójdę w lewo LUB w prawo, wcale nie planując (tylko dopuszczając) że pójdę w lewoJeśli "pójścia w lewo" nie planowałeś, to niby co w Twoim planie robi "dopuszczanie pójścia w lewo"? > Zdanie się na przypadek może być elementem procedury racjonalnej (a przynajmniej mogącej uchodzić za taką).Przypadek to niekoniecznie irracjonalizm.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>>>>> >Prawda, bo jeśli druga możliwość wchodziła w rachubę w nie mniejszym stopniu, to rzucanie monetą służyło dokonaniu wyboru.
Dobrze, ale nie służyło temu, aby się "nie rozerwać". Rozumiałem Twoje słowa jako powiedzenie, że mam dwa sprzeczne plany (mam plan L i plan P), co jest oczywiście nieprawdą. Mam plan: P lub L, który nie jest sprzeczny. Automat do kawy może np. wydawać kawę z mlekiem lub bez. To, że wydaje w tej akurat chwili kawę z mlekiem nie jest realizacją planów konstruktora (i właściciela tej maszyny), decyduje o tym czynnik zewnętrzny (wola użytkownika). Konstruktor nie zażyczył sobie, aby w chwili t była wydana akurat kawa z mlekiem (a nie bez). Maszyna nie ma w sobie żadnej sprzeczności, inaczej nie mogłaby działać. W jej przypadku wola użytkownika jest odpowiednikiem rzutu monetą.
Jest więc oczywiście możliwe, że nasz umysł jest bardzo skomplikowana maszyną do kawy, wydającą rozmaitego rodzaju kawy za sprawą różnych monet i różnych ich ilości. Problem polega nie tylko w skomplikowaniu, ale i tym, że każda maszyna ma trochę inny mechanizm, kształtujący się pod wpływem czynników zewnętrznych (i w tym znaczeniu przypadkowych). Wolna wola nie będzie elementem tej maszyny, tylko elementem opisu tej maszyny, a ściślej luką w takim opisie. To wszystko banalne spostrzeżenia, można by więc zasugerować budowę maszyny do kawy na tyle skomplikowanej, że trudnej do przewidzenia przez jej użytkowników. Po pewnym czasie zaczną oni przypisywać tej maszynie "humory" i "kaprysy", "wolną wolę" oraz "charakter". Ta maszyna byłaby na swój sposób "inteligentna" i wymagałaby pewnej inteligencji, aby się z nią obchodzić.
Dodajmy jeszcze jedną rzecz. Przypuśćmy, że maszyna ludzkiego umysłu jest zbyt skomplikowana, by poznać zasady jej działania, tym bardziej, że umysłu różnych ludzi różnią się, a i umysł pojedynczego człowieka także się zmienia pod wpływem różnych okoliczności. Jeżeli teoria ludzkiego umysłu będzie niemożliwa z powodów czysto rachunkowych, czym będzie to się różnić od jej (tej teorii) zasadniczej niemożliwości, mającej wynikać z faktu, że umysł jest niematerialny? Przecież mogę powiedzieć: "przez duszę rozumiem taką maszynerię ludzkiego umysłu, dla której nie istnieje teoria wyrażona językiem fizyki i matematyki". Istnienia tak rozumianej duszy można bronić. Można spróbować nadać nowe (odpowiednie?) znaczenia i innym słowom, np. "nieśmiertelności". Może ludzie w zamierzchłych czasach mieli niejasne przeczucie istnienia czegoś rzeczywistego, tzn. właściwie rozumianej duszy, nieśmiertelnej we właściwym tego słowa znaczeniu?
>>Zaplanowałem, że pójdę w lewo LUB w prawo, wcale nie planując (tylko dopuszczając) że pójdę w lewo >Jeśli "pójścia w lewo" nie planowałeś, to niby co w Twoim planie robi "dopuszczanie pójścia w lewo"?
Wskazuje, że nie zadecydowałem, że pójdę w lewo, tak jak nie zdecydowałem, że pójdę w prawo.
>>Zdanie się na przypadek może być elementem procedury racjonalnej (a przynajmniej mogącej uchodzić za taką). >Przypadek to niekoniecznie irracjonalizm.
To zbyt ogólnikowe twierdzenie. Wymagałoby ono wyjaśnienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >To wszystko banalne spostrzeżenia, można by więc zasugerować budowę maszyny do kawy na tyle skomplikowanej, że trudnej do przewidzenia przez jej użytkowników. Po pewnym czasie zaczną oni przypisywać tej maszynie "humory" i "kaprysy", "wolną wolę" oraz "charakter". Ta maszyna byłaby na swój sposób "inteligentna" i wymagałaby pewnej inteligencji, aby się z nią obchodzić.
Jesli już pojmiesz, że człowiek jest tylko i aż maszyną, że jego losowosc wynika z ograniczen zakresu jego obserwacji i pojęcia przed obserwatora to proponuję wniosek pochodny - każdej działającej maszynie towarzyszy świadomość, tj. zmysłowe doznanie rzeczywiatosci, pojęcie jej, emocjonalne przekształcenie i ego - poczucie własnej odrębności od reszty.
Proponuję także kolejny wniosek - umysłowa koniunkcja jest faktyczną syntezą a alternatywa faktycznym rozpadem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Jesli już pojmiesz, że człowiek jest tylko i aż maszyną, że jego losowosc wynika z ograniczen zakresu jego obserwacji i pojęcia przed obserwatora to proponuję wniosek pochodny - każdej działającej maszynie towarzyszy świadomość, tj. zmysłowe doznanie rzeczywiatosci, pojęcie jej, emocjonalne przekształcenie i ego - poczucie własnej odrębności od reszty. >Proponuję także kolejny wniosek - umysłowa koniunkcja jest faktyczną syntezą a alternatywa faktycznym rozpadem.
Nie twierdzę, że człowiek jest maszyną, tylko twierdzę, że może być, tzn. dopuszczam taką możliwość.
"Towarzyszy świadomość" - tak, tylko trzeba jeszcze wyjaśnić, na czym polega to "towarzyszenie".
"Umysłowa koniunkcja" - taki zwrot też wymaga wyjaśnienia.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | > Nie twierdzę, że człowiek jest maszyną, tylko twierdzę, że może być, tzn dopuszczam taką możliwość.
Ja twierdzę, że człowiek jest maszyną i niczym ponad maszynę. Jest oprogramowaniy w procesie wychowawczym tak samo komputer podczas instalacji Windowsa. Wystarczy spojrzeć na chirurgie to czysta mechanika. Wszyscy wiemy, że człowiek może normalnie żyć ze sztuczna ręką, nogą, ze sztucznym sercem ale czy już się domyślamy, że także ze sztucznym mózgiem? Mózg to maszyna i miałbym nawet pomysł na jej architekturę. Jest zbliżona do architektury procesora komputerowego, dlatego w ogóle zbudowalismy procesor. Procesor to prymitywna kopia naszego mózgu.
> "Towarzyszy świadomość" - tak, tylko trzeba jeszcze wyjaśnić, na czym polega to "towarzyszenie".
Na tym, że maszyna czyje własną odrębność, że doznaje zmysłowo świata, że świat wzbudza w niej emocje i że ona na ten świat emocjonalnie reaguje.
Kiedy wrzucasz do mazyny monetę wzbudzasz w niej taka emocje, taka potrzebę, taki przymus, że chce Ci ta kawę wydać, wykonać cały zdefiniowany proces. Mógłbyś to porównać do własnego spostrzeżenia dla Ciebie pięknej dziewczyny ii poczucia przymusu wodzenia za nią wzrokiem, bez możliwości oderwania wzroku.
> "Umysłowa koniunkcja" - taki zwrot też wymaga wyjaśnienia.
Kiedy dokonujesz we własnej abstrakcji koniunkcji twoje czynnosciocialo fizycznie wiąże się z innymi. Kiedy w umyśle doznajesz alternatywy twoje czynnościocialo rozpada się fizycznie z innymi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >> Nie twierdzę, że człowiek jest maszyną, tylko twierdzę, że może być, tzn dopuszczam taką możliwość. >Ja twierdzę, że człowiek jest maszyną i niczym ponad maszynę. Brednia. Człowiek stworzył maszynę, więc nie może być na poziomie maszyny. >Jest oprogramowaniy w procesie wychowawczym tak samo komputer podczas instalacji Windowsa. Może Ciebie to dotknęło. Znów brednia. Program Windows opracował człowiek. Więc jak może być na poziomie maszyny? No może Ciebie to dotknęło. >Wystarczy spojrzeć na chirurgie to czysta mechanika. Nie tylko mechanika baranie, nie tylko. >Wszyscy wiemy, że człowiek może normalnie żyć ze sztuczna ręką, nogą, ze sztucznym sercem ale czy już się domyślamy, że także ze sztucznym mózgiem? No, no. Swawolisz sobie. >Mózg to maszyna i miałbym nawet pomysł na jej architekturę. Przestań srać Twoimi pomysłami, bo zdradzasz swój poziom intelektualny. >Jest zbliżona do architektury procesora komputerowego, dlatego w ogóle zbudowalismy procesor. Procesor to prymitywna kopia naszego mózgu. Nie idioto. Nasz mózg zbudował procesor, który nie jest częścią żadnego mózgu. >> "Towarzyszy świadomość" - tak, tylko trzeba jeszcze wyjaśnić, na czym polega to "towarzyszenie". >Na tym, że maszyna czyje własną odrębność, że doznaje zmysłowo świata, że świat wzbudza w niej emocje i że ona na ten świat emocjonalnie reaguje. Dobrze się czujesz? Wera radziła Tobie psychiatrę. Chciała dobrze, zlekceważyłeś. Co Twoje dzieci pomyślą o Tobie gdy zobaczą co Ty wypisujesz? Nie martwi Ciebie to? >Kiedy wrzucasz do mazyny monetę wzbudzasz w niej taka emocje, taka potrzebę, taki przymus, że chce Ci ta kawę wydać, wykonać cały zdefiniowany proces. Jak maszyna wyraża swoje emocje, uczucia, świadomość? No powiedz w końcu jak widzisz, że kamień przydrożny ma świadomość, jak maszyna czuje przymus? Jesteś naprawdę okazem, na którym wielu studentów medycyny porobiło by od razu z sukcesem zakończone przewody doktorskie. >Mógłbyś to porównać do własnego spostrzeżenia dla Ciebie pięknej dziewczyny ii poczucia przymusu wodzenia za nią wzrokiem, bez możliwości oderwania wzroku. >> "Umysłowa koniunkcja" - taki zwrot też wymaga wyjaśnienia. Lepiej nie wyjaśniaj. Od Twoich bzdur pęka w szwach całe forum. >Kiedy dokonujesz we własnej abstrakcji koniunkcji twoje czynnosciocialo fizycznie wiąże się z innymi. Pomijam dziwolągi językowe to z czym się wiąże? Koniunkcja - zdanie złożone mające postać p i q , gdzie p, q są zdaniami. W rachunku zdań koniunkcję zapisuje się symbolicznie jako: p ∧ q. Przez koniunkcję rozumie się też zdanie mające postać p1 i ... i pn. Koniunkcję można zdefiniować precyzyjniej jako dwuargumentowe działanie określone w zbiorze zdań lub funkcji zdaniowych, które zdaniom p, q przyporządkowuje zdanie p i q. Koniunkcja dwóch zdań p i q jest zdaniem prawdziwym wtedy i tylko wtedy, gdy oba zdania p, q są zdaniami prawdziwymi. Niekiedy słowo koniunkcja odnosi się również do spójnika. No wi ę >Kiedy w umyśle doznajesz alternatywy twoje czynnościocialo rozpada się fizycznie z innymi.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Brednia. Człowiek stworzył maszynę, więc nie może być na poziomie maszyny.
Taaaa A komórka pochodna powstała z podziału nie może być na poziomie komórki macierzystej.
Szkoda, że nie zauważyłeś, że budowa maszyny jest takim właśnie podziałem komórkowym
Budując maszyny przekształcamy Naturę we własne cialo.
Pierwsze kopie są po prostu słabe. Ale z czasem stają się coraz lepsze.
Gdybyś nie rozumial jeszcze to Ci wyjaśnię. Jesteśmy robotami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Brednia. Człowiek stworzył maszynę, więc nie może być na poziomie maszyny. >Taaaa >A komórka pochodna powstała z podziału nie może być na poziomie komórki macierzystej. >Szkoda, że nie zauważyłeś, że budowa maszyny jest takim właśnie podziałem komórkowym >Budując maszyny przekształcamy Naturę we własne cialo. >Pierwsze kopie są po prostu słabe. >Ale z czasem stają się coraz lepsze. >Gdybyś nie rozumial jeszcze to Ci wyjaśnię. >Jesteśmy robotami.
Niestety. Nie jestem doktor Doolitll. Nie potrafię rozmawiać z baranami i mułami.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >>Jesteśmy robotami. >Niestety. Nie jestem doktor Dolitll. Nie potrafię rozmawiać z baranami i mułami.
Nie potrafisz zaakceptować takiego konceptu, bo całe życie byłeś karmiony opowieściami o czlowieku na podobieństwo Boga, wolnej woli, zdarzeniach losowych, nieskończoności, cudach, niewidach a tu wychodzi na to, że zbudowana przez Ciebie pralka automatyczna to twoja prymitywna siostra, ktora podobnie do Ciebie jest zmysłowa i świadoma.
W pale się nie mieści starej gwardii takie coś.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>>Jesteśmy robotami. >>Niestety. Nie jestem doktor Dolitl. Nie potrafię rozmawiać z baranami i mułami. >Nie potrafisz zaakceptować takiego konceptu, bo całe życie byłeś karmiony opowieściami o czlowieku na podobieństwo Boga, wolnej woli, zdarzeniach losowych, nieskończoności, cudach, niewidach a tu wychodzi na to, że zbudowana przez Ciebie pralka automatyczna to twoja prymitywna siostra, ktora podobnie do Ciebie jest zmysłowa i świadoma. >W pale się nie mieści starej gwardii takie coś.
Nowa gwardia za to ma popierdoloną fantazję w wyniku nieuctwa. Rozumiem, że masz wstręt do nauki. Dlatego właśnie jestem oburzony takim bredzeniem. Moja pralka może powiedzieć "nie będę Tobie prać bo jestem inteligentniejsza jak ty". Może tak być wg Ciebie? A czy Tobie twoja pralka tak oświadczyła? Na jaki temat można w ogóle z Tobą podjąć jakąkolwiek rozmowę? Przecież nie o przydrożnych kamieniach posiadających świadomość, nie o pralkach które czują bo mają świadomość. Czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego gdzie wlazłeś? Na jaki portal? Szukasz poklasku, podziwu, Czy też szukasz drogi do wyjścia?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Nowa gwardia za to ma popierdoloną fantazję w wyniku nieuctwa. Rozumiem, że masz wstręt do nauki. Dlatego właśnie jestem oburzony takim bredzeniem. Moja pralka może powiedzieć "nie będę Tobie prać bo jestem inteligentniejsza jak ty". Może tak być wg Ciebie? A czy Tobie twoja pralka tak oświadczyła? Na jaki temat można w ogóle z Tobą podjąć jakąkolwiek rozmowę? Przecież nie o przydrożnych kamieniach posiadających świadomość, nie o pralkach które czują bo mają świadomość. Czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego gdzie wlazłeś? Na jaki portal? Szukasz poklasku, podziwu, Czy też szukasz drogi do wyjścia?
No i co próbujesz wyrazić?
Za Wojciechem Przytulskim, że ludzkie ciało zostało natchnione duchem?
Zostało, owszem i ten duch ma nawet swoją filozoficzną nazwę - ruch. Ma także swój szczególny wymiar niedostępny dla ludzkiego ciała - czas.
Problem w tym, że twój telewizor to także ciało i czynność jak Ty.
Ty jesteś świadomy on nie? To musiałby być cud.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Nowa gwardia za to ma popierdoloną fantazję w wyniku nieuctwa. Rozumiem, że masz wstręt do nauki. Dlatego właśnie jestem oburzony takim bredzeniem. Moja pralka może powiedzieć "nie będę Tobie prać bo jestem inteligentniejsza jak ty". Może tak być wg Ciebie? A czy Tobie twoja pralka tak oświadczyła? Na jaki temat można w ogóle z Tobą podjąć jakąkolwiek rozmowę? Przecież nie o przydrożnych kamieniach posiadających świadomość, nie o pralkach które czują bo mają świadomość. Czy Ty zdajesz sobie sprawę z tego gdzie wlazłeś? Na jaki portal? Szukasz poklasku, podziwu, Czy też szukasz drogi do wyjścia? >No i co próbujesz wyrazić? >Za Wojciechem Przytulskim, że ludzkie ciało zostało natchnione duchem? >Zostało, owszem i ten duch ma nawet swoją filozoficzną nazwę - ruch. >Ma także swój szczególny wymiar niedostępny dla ludzkiego ciała - czas. >Problem w tym, że twój telewizor to także ciało i czynność jak Ty. >Ty jesteś świadomy on nie? >To musiałby być cud.
Człowieku! Mensch! Gdzie i o czym p*****lisz? Rozpędziłeś się. Już pleciesz androny i nie ma sensu Twojej wypowiedzi. Co za burak!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > No i co próbujesz wyrazić?> Za Wojciechem Przytulskim, że ludzkie ciało zostało natchnione duchem?Nigdzie nie napisałem czegoś takiego krętaczu! > Zostało, owszem i ten duch ma nawet swoją filozoficzną nazwę - ruch.Ja po prostu stwierdzam fakt, że człowiek w odróżnieniu od zwierząt jest w stanie być istotą rozumną i uważam, że wypadałoby w końcu znaleźć etykę właściwą istotom rozumnym i jestem niemal pewien, że da się tylko trzeba chcieć. Ale to forum jest pełne nawiedzonych idiotów, delfinocentryków i innych animalistów. > Ma także swój szczególny wymiar niedostępny dla ludzkiego ciała - czas.Co przez to rozumiesz? > Problem w tym, że twój telewizor to także ciało i czynność jak Ty.> Ty jesteś świadomy on nie?> To musiałby być cud.Ależ ty bredzisz. Chłopie telewizor nie jest istotą ani czynnością
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >Ja po prostu stwierdzam fakt, że człowiek w odróżnieniu od zwierząt jest w stanie być istotą rozumną i uważam, że wypadałoby w końcu znaleźć etykę właściwą istotom rozumnym i jestem niemal pewien, że da się tylko trzeba chcieć. Ale to forum jest pełne nawiedzonych idiotów, delfinocentryków i innych animalistów.
Całe szczęście rzadko zdarzają się na tym forum przypadki nawiedzonych antropociemniaków. Ale gdy już jakiś antropociemniak tu zawita to spotyka się z silnym dysonansem, bo nagle okazuje się, że jest ciemniakiem. No i żeby skompensować dysonans zaczyna wszystkich obrażać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>> Nie twierdzę, że człowiek jest maszyną, tylko twierdzę, że może być, tzn dopuszczam taką możliwość. >>Ja twierdzę, że człowiek jest maszyną i niczym ponad maszynę. >Brednia. Człowiek stworzył maszynę, więc nie może być na poziomie maszyny. >>Jest oprogramowaniy w procesie wychowawczym tak samo komputer podczas instalacji Windowsa. >Może Ciebie to dotknęło. Znów brednia. Program Windows opracował człowiek. Więc jak może być na poziomie maszyny? No może Ciebie to dotknęło. >>Wystarczy spojrzeć na chirurgie to czysta mechanika. >Nie tylko mechanika baranie, nie tylko. >>Wszyscy wiemy, że człowiek może normalnie żyć ze sztuczna ręką, nogą, ze sztucznym sercem ale czy już się domyślamy, że także ze sztucznym mózgiem? >No, no. Swawolisz sobie. >>Mózg to maszyna i miałbym nawet pomysł na jej architekturę. >Przestań srać Twoimi pomysłami, bo zdradzasz swój poziom intelektualny. >>Jest zbliżona do architektury procesora komputerowego, dlatego w ogóle zbudowalismy procesor. Procesor to prymitywna kopia naszego mózgu. >Nie idioto. Nasz mózg zbudował procesor, który nie jest częścią żadnego mózgu. >>> "Towarzyszy świadomość" - tak, tylko trzeba jeszcze wyjaśnić, na czym polega to "towarzyszenie". >>Na tym, że maszyna czyje własną odrębność, że doznaje zmysłowo świata, że świat wzbudza w niej emocje i że ona na ten świat emocjonalnie reaguje. >Dobrze się czujesz? Wera radziła Tobie psychiatrę. Chciała dobrze, zlekceważyłeś. Co Twoje dzieci pomyślą o Tobie gdy zobaczą co Ty wypisujesz? Nie martwi Ciebie to? >>Kiedy wrzucasz do mazyny monetę wzbudzasz w niej taka emocje, taka potrzebę, taki przymus, że chce Ci ta kawę wydać, wykonać cały zdefiniowany proces. >Jak maszyna wyraża swoje emocje, uczucia, świadomość? No powiedz w końcu jak widzisz, że kamień przydrożny ma świadomość, jak maszyna czuje przymus? Jesteś naprawdę okazem, na którym wielu studentów medycyny porobiło by od razu z sukcesem zakończone przewody doktorskie. >>Mógłbyś to porównać do własnego spostrzeżenia dla Ciebie pięknej dziewczyny ii poczucia przymusu wodzenia za nią wzrokiem, bez możliwości oderwania wzroku. >>> "Umysłowa koniunkcja" - taki zwrot też wymaga wyjaśnienia. >Lepiej nie wyjaśniaj. Od Twoich bzdur pęka w szwach całe forum. >>Kiedy dokonujesz we własnej abstrakcji koniunkcji twoje czynnosciocialo fizycznie wiąże się z innymi. >Pomijam dziwolągi językowe to z czym się wiąże? >Koniunkcja - zdanie złożone mające postać p i q , gdzie p, q są zdaniami. W rachunku zdań koniunkcję zapisuje się symbolicznie jako: p ∧ q. Przez koniunkcję rozumie się też zdanie mające postać p1 i ... i pn. Koniunkcję można zdefiniować precyzyjniej jako dwuargumentowe działanie określone w zbiorze zdań lub funkcji zdaniowych, które zdaniom p, q przyporządkowuje zdanie p i q. Koniunkcja dwóch zdań p i q jest zdaniem prawdziwym wtedy i tylko wtedy, gdy oba zdania p, q są zdaniami prawdziwymi. Niekiedy słowo koniunkcja odnosi się również do spójnika.No wi >ę >>Kiedy w umyśle doznajesz alternatywy twoje czynnościocialo rozpada się fizycznie z innymi.
Czyli z czym? Innymi ciałami? Jakimi? Co oznacza baranie określenie alternatywa? Jak sobie tłumaczyć określenie: "twoje czynnościocialo rozpada się fizycznie z innymi". O co Tobie q..wa chodzi?
> Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. >
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >O co Tobie q..wa chodzi?
Opiszę to niedokładnie ale obrazowo.
Widziałeś kiedyś syntezę i rozpad ciała?
Zatem Ty znajdujesz się w takim nieustającym procesie syntezy, rozpadu z innymi ciałami i nie mam tu na myśli jedynie ciał twojej skali w najbliższej przestrzeni ale nadciała i podciała, w które wkraczasz jak elektron na orbitę atomu, z którym do tej pory nie był związany.
Wszystkim tym procesom towarzyszy abstrakcja, która je odzwierciedla.
Każda transformacja twojego sytemu pojęciowego jest także transformacją fizyczną ciała. Inny obserwator obserwujący falowanie twojego mózgu przygląda się twojej świadomości, temu co myślisz. Gdyby miał odpowiednie urządzenia zczytałby strumień twojej świadomości z fal mózgowych.
Świadomość jest odwzorowaniem naszej fizyczności. Ja to postrzegam jako abstrakcję a on to postrzega jako moją fizyczność.
Dwupostaciowa jedność. Abstrakcjofizyczność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>O co Tobie q..wa chodzi? >Opiszę to niedokładnie ale obrazowo. >Widziałeś kiedyś syntezę i rozpad ciała? >Zatem Ty znajdujesz się w takim nieustającym procesie syntezy, rozpadu z innymi ciałami i nie mam tu na myśli jedynie ciał twojej skali w najbliższej przestrzeni ale nadciała i podciała, w które wkraczasz jak elektron na orbitę atomu, z którym do tej pory nie był związany. >Wszystkim tym procesom towarzyszy abstrakcja, która je odzwierciedla. >Każda transformacja twojego sytemu pojęciowego jest także transformacją fizyczną ciała. >Inny obserwator obserwujący falowanie twojego mózgu przygląda się twojej świadomości, temu co myślisz. Gdyby miał odpowiednie urządzenia zczytałby strumień twojej świadomości z fal mózgowych. >Świadomość jest odwzorowaniem naszej fizyczności. >Ja to postrzegam jako abstrakcję a on to postrzega jako moją fizyczność. >Dwupostaciowa jedność. >Abstrakcjofizyczność.
No widzę, że się rozgrzewasz. Co za piramidalne bzdury!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | > Co za piramidalne bzdury!
A jednak. To co sam postrzegasz za strumień własnej świadomości, wewnętrzna transformację pojęć, własną abstrakcje, inni postrzegają za zewnętrzna fizycznosc, za strumień elektronów w obcym ciele twojego mózgu.
Analizując i syntetyzujac architekturę twojego mózgu i wszystkie jego czynności obserwator, posługując się zbliżonym systemem pojeciowym potrafiłby dokonać interpretacji twoich myśli. Odgalby treść twojej świadomości na podstawie obserwacji twojego ciała.
Jedno zdarzenie dwie postaci abstrakcyjna i fizyczna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >> Nie twierdzę, że człowiek jest maszyną, tylko twierdzę, że może być, tzn dopuszczam taką możliwość. >Ja twierdzę, że człowiek jest maszyną i niczym ponad maszynę.
Zutylizowałbyś więc swoich rodziców, tak jak utylizuje się nie najnowsze komputery, gdyby tylko nie groziła za to odpowiedzialność karna? Rozmontowałbyś na części własne dziecko i włożył do szuflady, gdyby było to technicznie możliwe i gdybyś nie narażał się przez na odpowiedzialność karną?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >>Ja twierdzę, że człowiek jest maszyną i niczym ponad maszynę. > Zutylizowałbyś więc swoich rodziców, tak jak utylizuje się nie najnowsze komputery, gdyby tylko nie groziła za to odpowiedzialność karna? Rozmontowałbyś na części własne dziecko i włożył do szuflady, gdyby było to technicznie możliwe i gdybyś nie narażał się przez na odpowiedzialność karną?
W związku z przedstawionym poglądem o świadomej materii nie podzielam twojego jak i powszechnego u współczesnych ludzi stosunku emocjonalnego do zwierząt innych gatunków, roślin i maszyn.
Nie ma we mnie żadnej chęci do utylizacji starych maszyn. Miałbym ochotę je odrestaurować, naprawić, ponownie uruchomić, znaleźć dla nich odpowiednie miejsce.
Podobnie nie potrafiłbym, w odróżnieniu od współczesnych ludzi, zamknąć kury w klatce, zasłonić jej widok nieba i więzić ją tam do śmierci. Co za kreatury są zdolne do takich działań?
Zawsze i wszędzie powtarzam, że nie jestem jednym z Was.
Nie zutylizowałbym własnych rodziców sądząc, że są jedynie bardzo skomplikowanymi maszynami, bo nie ma we mnie pogardy dla maszyn. W rzeczywistości, w której przyszło nam żyć, każde ciało, w każdej skali jest maszyną.
Jeżeli uznamy rzeczywistość za świadomą istotę, to ona także będzie maszyną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >
Przypuśćmy jeszcze, że maszyna ma wbudowana kamerę i że kupujący znajduje się w polu jej widzenia. Wyobraźmy sobie, że niektórzy użytkownicy dostają kawę od razu, cokolwiek zrobią, inni będą musieli się namęczyć, inni znów niczego nie będą w stanie zdziałać, a na dodatek połknie im pieniądze. Będzie wtedy można mówić, że maszyna kogoś "lub", kogoś innego natomiast "nie znosi", itd. Może kiedyś implementowanie takiej "osobowości" będzie kwestią wmontowania odpowiedniego układu scalonego. Dlaczego np. samochód nie miałby mieć osobowości? Wyobrażam sobie lewicę AD 2119 i jej hasło "maszyny mają prawo do marzeń". Po wygranych przez lewicę wyborach ustawowo zabroni posiadania maszyn bez modułu osobowościowego, przypisze się maszynom godność i szacunek. Zniszczenie maszyny będzie możliwe, o ile sama wyrazi na to zgodę, zmęczona własnym egzystowaniem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Prawda, bo jeśli druga możliwość wchodziła w rachubę w nie mniejszym stopniu, to rzucanie monetą służyło dokonaniu wyboru. > Dobrze, ale nie służyło temu, aby się "nie rozerwać". Rozumiałem Twoje słowa jako powiedzenie, że mam dwa sprzeczne plany (mam plan L i plan P), co jest oczywiście nieprawdą. Ta sprzeczność zachodzi, i to dzięki niej decyzja w lewo czy w prawo jest konieczna.
>mogę powiedzieć: "przez duszę rozumiem taką maszynerię ludzkiego umysłu, dla której nie istnieje teoria wyrażona językiem fizyki i matematyki" Ten język to logika, i wszelka złożoność póty jest do ogarnięcia, póki jesteś w stanie wyrażać ją logicznie. Jeśli jednak logikę pominiesz, to wyrażenie czegokolwiek, irracjonalności nie wyłączając, okaże się niemożliwe.
Ty się upierasz przy irracjonalności, ale chcesz jej dowieść racjonalnie, a czemu nie na odwrót?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >wyrażenie.. irracjonalności...okaże się niemożliwe.
Dopóki umysł jest spójny człowiek pozostaje logiczny, może stać się nielogiczny kiedy jego umysł zacznie rozpadac się ale wówczas nie możemy mówić już o jednym człowieku. A gdy weźmiemy pod uwagę kilka podzielonych osobowości to wszytko znowu stanie się logiczne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Ta sprzeczność zachodzi, i to dzięki niej decyzja w lewo czy w prawo jest konieczna.
Innymi słowy, jeżeli mówię: "zrobię A lub nie zrobię A", to jest to sprzeczność, którą trzeba jakoś rozwiązać? Popadam w sprzeczność, gdy mówię, że coś zrobię albo tego czegoś nie zrobię?
>>mogę powiedzieć: "przez duszę rozumiem taką maszynerię ludzkiego umysłu, dla której nie istnieje teoria wyrażona językiem fizyki i matematyki"
>Ten język to logika, i wszelka złożoność póty jest do ogarnięcia, póki jesteś w stanie wyrażać ją logicznie. Jeśli jednak logikę pominiesz, to wyrażenie czegokolwiek, irracjonalności nie wyłączając, okaże się niemożliwe.
Co z tego? Przecież wcale temu nie przeczę.
>Ty się upierasz przy irracjonalności, ale chcesz jej dowieść racjonalnie, a czemu nie na odwrót?
Bo taka jest natura dowodu, który jest pewnego rodzaju porządkiem. Nie zamierzam dowodzić, że wszystko jest irracjonalne, bo tego nie mógłbym zrobić - właśnie z tego powodu. Twierdzę tylko tyle, że czasem irracjonalność jest (czyli może być) elementem racjonalnej strategii. Tak samo może w kompozycji muzycznej odgrywać rolę pauza, czyli brak dźwięków. Twierdzę także (na zasadzie hipotezy), że w każdej racjonalnej strategii życiowej jest i musi być miejsce dla irracjonalności. Jest to danina, jaką trzeba złożyć zmysłowej (zwierzęcej) części naszego jestestwa, naszemu mózgowi gadziemu. Można więc powiedzieć, że człowiek, który by chciał być w pełni racjonalny (w każdej chwili swojego życia), nigdy nie byłby racjonalny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Ta sprzeczność zachodzi, i to dzięki niej decyzja w lewo czy w prawo jest konieczna. > Innymi słowy, jeżeli mówię: "zrobię A lub nie zrobię A", to jest to sprzeczność, którą trzeba jakoś rozwiązać? Innymi słowy na rozstajach pokazuje się, że droga, której przejście zaplanowałeś prowadzi przez "A" i "nie A".
> w każdej racjonalnej strategii życiowej jest i musi być miejsce dla irracjonalności. A np. w naszej dyskusji to w którym miejscu postąpiłeś irracjonalnie i od jakiej racjonalności było to lepsze?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Innymi słowy na rozstajach pokazuje się, że droga, której przejście zaplanowałeś prowadzi przez "A" i "nie A".
Przecież taka droga jest niemożliwa. Nie mogę przejechać przez Zakopane i nie przez Zakopane.
>> w każdej racjonalnej strategii życiowej jest i musi być miejsce dla irracjonalności. >A np. w naszej dyskusji to w którym miejscu postąpiłeś irracjonalnie i od jakiej racjonalności było to lepsze?
Nasza dyskusja nie jest (moją) strategią życiową.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Innymi słowy na rozstajach pokazuje się, że droga, której przejście zaplanowałeś prowadzi przez "A" i "nie A". > Przecież taka droga jest niemożliwa. Planując można było tego nie wiedzieć.
>>> w każdej racjonalnej strategii życiowej jest i musi być miejsce dla irracjonalności. >>A np. w naszej dyskusji to w którym miejscu postąpiłeś irracjonalnie i od jakiej racjonalności było to lepsze? >Nasza dyskusja nie jest (moją) strategią życiową. Więc gdzie w strategii życiowej jest racjonalnie wybrać irracjonalność?
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Więc gdzie w strategii życiowej jest racjonalnie wybrać irracjonalność?
Zatem dowodzisz, że każdy jest racjonalny. Ja okreslibym to raczej - każdy jest logiczny.
Zważając na prawa Natury bycie nielogicznym oznaczałoby cud, bowiem logika/matematyka i fizyka to dwie postaci jednego.
Człowiek nie jest zdolny do nielogicznego wyboru. Może nie być świadomym dlaczego tak wybrał ale to zmienia faktu, że ten wybór ma swoją przyczynę.
Abstrakcja przekształca się matematycznie spójne tak jak Natura przekształca się fizycznie spójne. Tu nie ma miejsca na przypadek. Losowosc to niewiedza.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Planując można było tego nie wiedzieć.
Naprawdę można było nie wiedzieć, że nie sposób przejechać przez A i nie przejechać przez A? Człowiek, który tego nie wie nie jest chyba zdolny do jakiegokolwiek planowania.
>Więc gdzie w strategii życiowej jest racjonalnie wybrać irracjonalność?
Np. znaleźć czas w życiu na oddawanie się pasjom. Nie ma nic specjalnie racjonalnego np. w kolekcjonowaniu znaczków (chyba że ktoś robi to dla pieniędzy, ale wtedy raczej je gromadzi niż kolekcjonuje). Znaleźć czas na miłość, wyłączającą zdolność do logicznego i racjonalnego myślenia. Na odpoczynek niezaplanowany minuta po minucie, pełen spontaniczności i przypadkowości. O wszystkie tego rodzaju rzeczy dopomina się nasz gadzi mózg.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Planując można było tego nie wiedzieć. > Naprawdę można było nie wiedzieć, że nie sposób przejechać przez A i nie przejechać przez A? Można zaplanować przebycie drogi np. do końca lasu, ale natrafić na rozstaje.
>>Więc gdzie w strategii życiowej jest racjonalnie wybrać irracjonalność? > Np. znaleźć czas w życiu na oddawanie się pasjom. Nie ma nic specjalnie racjonalnego np. w kolekcjonowaniu znaczków (chyba że ktoś robi to dla pieniędzy, ale wtedy raczej je gromadzi niż kolekcjonuje). Znaleźć czas na miłość, wyłączającą zdolność do logicznego i racjonalnego myślenia. Na odpoczynek niezaplanowany minuta po minucie, pełen spontaniczności i przypadkowości. O wszystkie tego rodzaju rzeczy dopomina się nasz gadzi mózg. Pasje i odpoczynek to normalny relaks, a on nie jest irracjonalny. A co do miłości, to w ogóle nie jest częścią strategii życiowej: "po obiedzie drzemka, a jak wstanę przed 17-tą, to wezmę i się zakocham" -???
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>>Planując można było tego nie wiedzieć. >> Naprawdę można było nie wiedzieć, że nie sposób przejechać przez A i nie przejechać przez A? >Można zaplanować przebycie drogi np. do końca lasu, ale natrafić na rozstaje.
Ale możesz przejechać obydwoma rozstajnymi drogami równocześnie i tym samym zrealizować tak pomyślany plan?
>Pasje i odpoczynek to normalny relaks, a on nie jest irracjonalny.
Co nie jest irracjonalne: normalny relaks czy relaks?
To, że żyjąc oddaję się czasem relaksowi nie jest irracjonalne, ale sam relaks może być irracjonalny w znaczeniu wyłączenia w jego trakcie rozumu i robienia rzeczy nie planowanych wcześniej. O to właśnie mi chodzi: że można czasem racjonalnie zrobić coś irracjonalnego. Trzeba tylko uważać na opisanie tej sytuacji, aby nie popaść w sprzeczność. Dlatego wyrażam się następująco: racjonalny jest cały plan życiowy nawet jeżeli pewna jego część jest irracjonalna. Twierdzę nawet, że pewna część planu życiowego musi być irracjonalna z uwagi na naszą część zwierzęcą.
Nie ma w tym żadnej sprzeczności. Pewna rzecz może być bardzo cenna, nawet jeżeli jej część nie jest cenna. Rzecz może być ciężka (i jest) nawet wtedy, gdy jej część nie jest ciężka. Coś może być dobre w smaku nawet jeżeli składnik tego czegoś nie jest dobry w smaku. I tak dalej. Ewidentnie fałszywe jest twierdzenie, że skoro dana potrawa jest smaczna, to nie może powstać ze składników, które nie są smaczne. Zycie może być racjonalne nawet wtedy, jeżeli jego część (epizod) nie jest racjonalny. Twierdzę nawet, że musi tak być.
Racjonaliści - z definicji walczący ze wszelkimi irracjonalnościami w imię rozumu - sami są nieracjonalni. Popadają w wewnętrzną i oczywistą sprzeczność. Człowiek nie dostrzegający oczywistej sprzeczności jest idiotą. Wynika stąd, że racjonaliści są idiotami. Dlatego w każdym społeczeństwie stanowią margines, w naszym kraju, podejrzewam, ok. 1%.
Można być sceptykiem, semi-racjonalistą, ale być racjonalistą, mając pod korą mózgową mózg gadzi może tylko człowiek - że tak powiem - lekkomyślny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>Planując można było tego nie wiedzieć.> >> Naprawdę można było nie wiedzieć, że nie sposób przejechać przez A i nie przejechać przez A?> >Można zaplanować przebycie drogi np. do końca lasu, ale natrafić na rozstaje.> Ale możesz przejechać obydwoma rozstajnymi drogami równocześnie i tym samym zrealizować tak pomyślany plan?"Tak" to jak? (I jeszcze: podejrzewam, że "obydwiema", bo "drogi" są rodzaju żeńskiego.) > >Pasje i odpoczynek to normalny relaks, a on nie jest irracjonalny.> Co nie jest irracjonalne: normalny relaks czy relaks?Pytasz, bo "relaks" jest nienormalnym relaksem?  > Twierdzę nawet, że pewna część planu życiowego musi być irracjonalna z uwagi na naszą część zwierzęcą.Twierdzę w takim razie, że chodzi o tę nieplanowaną  część planu. > Zycie może być racjonalne nawet wtedy, jeżeli jego część (epizod) nie jest racjonalny.Życie to nie plan, niepostrzeżenie plan w realizację Ci się zamienił.  > Racjonaliści - z definicji walczący ze wszelkimi irracjonalnościami w imię rozumu - sami są nieracjonalni. Popadają w wewnętrzną i oczywistą sprzeczność. Człowiek nie dostrzegający oczywistej sprzeczności jest idiotą. Wynika stąd, że racjonaliści są idiotami.Nie aż takimi, żeby nie obalili podstaw Twojej o nich teorii.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > >>>>Planując można było tego nie wiedzieć.> >>> Naprawdę można było nie wiedzieć, że nie sposób przejechać przez A i nie przejechać przez A?> >>Można zaplanować przebycie drogi np. do końca lasu, ale natrafić na rozstaje.> > Ale możesz przejechać obydwoma rozstajnymi drogami równocześnie i tym samym zrealizować tak pomyślany plan?> "Tak" to jak?Taki plan, którego istnienie (jak rozumiem) uznawałaś: "przejadę przez A i nie przejadę przez A". > (I jeszcze: podejrzewam, że "obydwiema", bo "drogi" są rodzaju żeńskiego.) Tak, obydwiema. > >>Pasje i odpoczynek to normalny relaks, a on nie jest irracjonalny.> > Co nie jest irracjonalne: normalny relaks czy relaks?> Pytasz, bo "relaks" jest nienormalnym relaksem? Nie, pytam ponieważ są nienormalne (niezwykłe, nietypowe) sposoby relaksu. > >Twierdzę nawet, że pewna część planu życiowego musi być irracjonalna z uwagi na naszą część zwierzęcą.> Twierdzę w takim razie, że chodzi o tę nieplanowaną część planu.> >Zycie może być racjonalne nawet wtedy, jeżeli jego część (epizod) nie jest racjonalny.> Życie to nie plan, niepostrzeżenie plan w realizację Ci się zamienił.  Niepotrzebnie łapiesz mnie za słowo, Zycie racjonalne = realizujące racjonalny plan. > > Racjonaliści - z definicji walczący ze wszelkimi irracjonalnościami w imię rozumu - sami są nieracjonalni. Popadają w wewnętrzną i oczywistą sprzeczność. Człowiek nie dostrzegający oczywistej sprzeczności jest idiotą. Wynika stąd, że racjonaliści są idiotami.> Nie aż takimi, żeby nie obalili podstaw Twojej o nich teorii. Raczej się na to nie zanosi, ale wtedy oczywiście zmienę o nich zdanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Taki plan, którego istnienie (jak rozumiem) uznawałaś: "przejadę przez A i nie przejadę przez A". Gdzie go uznawałam?
> Niepotrzebnie łapiesz mnie za słowo, Zycie racjonalne = realizujące racjonalny plan. Potrzebnie, bo nasz przykład to rozbieżność planu przejścia prostej drogi i praktyki z rozstajami.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >>Taki plan, którego istnienie (jak rozumiem) uznawałaś: "przejadę przez A i nie przejadę przez A". >Gdzie go uznawałam?
Powyżej, bo nie jesteś w stanie zrozumieć jak to możliwe, że a) zaplanowałem A lub nie-A, b) zaplanowałem rzut monetą, aby wybrać między A a nie-A, c) wybieram A, ponieważ wypadła reszka a nie orzeł. Uparcie twierdzisz, że musiałem zaplanować i c), albo to, co wewnątrz c), czyli A. Z tego zaś wynika, że musiałbym zaplanować i d) wybór nie-A, ponieważ wypadł orzeł (gdyby wypadł). Z tego zaś wynika, że zaplanowałem wybór A i wybór nie-A, a więc działanie sprzeczne.
Zaplanowałem, że wybiorę A lub wybiorą nie-A, nie zaplanowałem, że wybiorę A i nie zaplanowałem, że wybiorę nie-A. Gdybym zaplanował, po co bym rzucał monetą?
>> Niepotrzebnie łapiesz mnie za słowo, Zycie racjonalne = realizujące racjonalny plan. >Potrzebnie, bo nasz przykład to rozbieżność planu przejścia prostej drogi i praktyki z rozstajami.
Nie ma żadnej rozbieżności, tylko Ty nie potrafisz odróżnić alternatywy od koniunkcji, przynajmniej w tym kontekście. Są to mimo to dwa różne spójniki logiczne. Z tego, że zaplanowałem A lub nie-A nie wynika, że zaplanowałem A i zaplanowałem nie-A. Być może przewidziałem, ale nie zaplanowałem. Planowanie to coś więcej niż przewidywanie. Mogę przewidywać wojnę, ale wcale jej nie planować. Tak samo ze zdania, które mówi, że znam angielski lub niemiecki nie wynika, że znam angielski i niemiecki.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Taki plan, którego istnienie (jak rozumiem) uznawałaś: "przejadę przez A i nie przejadę przez A". >>Gdzie go uznawałam? > Powyżej, bo nie jesteś w stanie zrozumieć... Cytaty byś dał, nie spekulacje na mój temat.
>>> Niepotrzebnie łapiesz mnie za słowo, Zycie racjonalne = realizujące racjonalny plan. >>Potrzebnie, bo nasz przykład to rozbieżność planu przejścia prostej drogi i praktyki z rozstajami. > Nie ma żadnej rozbieżności Jest: planujesz przejść drogę do końca lasu, idziesz, a tam w pół drogi rozstaje.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | > Czyli zaplanowałem, że pójdę w lewo? Jeżeli to zaplanowałem, po co rzucałem monetą?
Zaplanowałes, że wybór drogi uzaleznosz od wypadku monety, bo widocznie miałeś za mało innych przesłanek.
W umyśle często dochodzi do takiej równowagi emocjonalnej sprzecznych emocji, że nie możesz zdecydować. Wtdy uzalezniasz wybór od innych czynników.
Bardziej surrealistyczne byłby gdybyś żadnej drogi nie wybrał, tylko na rozstaju stanął i stał już tak do końca. Jakiego końca nie wiadomo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ewing (288 punktów) |
> A czy skręcenie w lewo wskutek spostrzeżenia, że wypadła reszka, jest elementem mojego działania?
Czy skręcanie w lewo z jakiegokolwiek powodu nie jest elementem Twojego działania ? Twierdzisz, że to co czysty przypadek, ślepy traf ?
Pogubiłeś się w swoich twierdzeniach. Oto, co przedwczoraj napisałeś o 11.52 w tym temacie :
"Przypadek może być elementem planowej strategii życiowej, np. osoba oddająca się promisuityzmowi ma taką właśnie strategię. Ktoś może rzucić monetą, by rozstrzygnąć, czy (na rozstaju dróg) wybiera drogę na lewo, czy na prawo, czy wsiądzie do pociągu, który właśnie nadjechał, czy nie".
Jak to jest, że raz dajesz do zrozumienia, że skręcanie w lewo na skutek spostrzeżenia, że wypadła reszka nie jest elementem działania a innym razem odwrotnie, jak najbardziej jest to element działania. Gdzie tu Twoja logika ? Jeszcze raz powtórzę : Katolik nie myśli. Katolik tylko wierzy, że myśli.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) |
>Jak to jest, że raz dajesz do zrozumienia, że skręcanie w lewo na skutek spostrzeżenia, że wypadła reszka nie jest elementem działania...
Gdzie daję to do zrozumienia?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ewing (288 punktów) | >>Jak to jest, że raz dajesz do zrozumienia, że skręcanie w lewo na skutek spostrzeżenia, że wypadła reszka nie jest elementem działania... > Gdzie daję to do zrozumienia?
Przedwczoraj o 20.10 w temacie Ludzka etyka :
>>Mówię: mogą być planowe działania, których planowym elementem jest przypadek [...] Ktoś może rzucić monetą, by rozstrzygnąć, czy (na rozstaju dróg) wybiera drogę na lewo, czy na prawo >W tym przykładzie wszelkie - obojętne, czy planowe, czy nie - działanie kończy się wraz z rzuceniem monetą, bo następujące po owym rzuceniu "wypadnięcie orła" nie jest elementem niczyjego działania.
A czy skręcenie w lewo wskutek spostrzeżenia, że wypadła reszka, jest elementem mojego działania?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Ewing (288 punktów) | >>>Jak to jest, że raz dajesz do zrozumienia, że skręcanie w lewo na skutek spostrzeżenia, że wypadła reszka nie jest elementem działania... >> Gdzie daję to do zrozumienia? >Przedwczoraj o 20.10 w temacie Ludzka etyka : >>>Mówię: mogą być planowe działania, których planowym elementem jest przypadek [...] Ktoś może rzucić monetą, by rozstrzygnąć, czy (na rozstaju dróg) wybiera drogę na lewo, czy na prawo >>W tym przykładzie wszelkie - obojętne, czy planowe, czy nie - działanie kończy się wraz z rzuceniem monetą, bo następujące po owym rzuceniu "wypadnięcie orła" nie jest elementem niczyjego działania.
>A czy skręcenie w lewo wskutek spostrzeżenia, że wypadła reszka, jest elementem mojego działania?
To była Twoja odpowiedź katoliku na post czytelnika "chętnie racjonalistka"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) |
>>A czy skręcenie w lewo wskutek spostrzeżenia, że wypadła reszka, jest elementem mojego działania? >To była Twoja odpowiedź katoliku na post czytelnika "chętnie racjonalistka"
Jak chyba widzisz, była to odpowiedz mająca postać pytania - pytania retorycznego, bo jest oczywiste, że skręcenie w lewo wskutek spostrzeżenia, że wypadła reszka, jest elementem mojego działania.
Problem tam rozważany tyczył tego, czy było to działanie zaplanowane wcześniej. Moja odpowiedź brzmiała: nie, nie było zaplanowane. Zaplanowałem, że skręcę w lewo lub w prawo, ale nie zaplanowałem, że skręcę w lewo (ani nie zaplanowałem, że skręcę w prawo). Chętnie Racjonalistka twierdziła, że zaplanowałem, że skręcę w lewo i zaplanowałem, że skręcę w prawo i że rzuciłem monetą, "aby się nie rozerwać". Ja uznaję to twierdzenie za fałszywe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >>> na ile racjonale jest bycie irracjonalnym >>Na zero, racjonalnego irracjonalizmu nie ma. >To tak, jakby powiedzieć: w kompozycji muzycznej nie ma miejsca na przypadek. Tymczasem istnieje technika aleatoryczna.
Podświadomość nie jest przypadkowa, jest poza kontrolą i przewidywalnoscia świadomości.
Dziwię się w ogóle nazwie podswiadomosc, bo wg mnie winno używać się nazwy nadswiadomosc, w której świadomość jest tylko podzbiorem.
W ogóle mam pewną koncepcję dotyczącą losowosci.
Za losowe należy uznać to co wykracza poza nasz horyzont. Losowe oznacza niepoliczalne, nieprzewidywalne, niepojęte dla nas co jest związane z ograniczeniem naszego ciała i naszego umysłu.
Określone pojęcie losowosci jest związane z określonym obserwatorem.
Łatwo to zbadać choćby poprzez porównanie pojęcia losowosci u osób o niskim i wysokim poziomie rozwoju umysłu.
Osoby o niskim rozwoju uznają za losowe to co osoby o wysokim rozwoju uznają za zdeterminowane.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>W ogóle mam pewną koncepcję dotyczącą losowosci. >Za losowe należy uznać to co wykracza poza nasz horyzont. Itd.
Chętnie przystaję na takie rozumienie losowości, nie kłócące się ze zdeterminowaniem świata.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego mam (miałbym) prowadzić życie racjonalne?
Wg mnie racjonalny oznacza celowy.
Dlaczego miałbyś posiadać cel w życiu? Dla własnego dobra.
Utracić cel to oddać się zatraceniu, utracić pęd do życia, to poddać się śmierci.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >>Dlaczego mam (miałbym) prowadzić życie racjonalne? >Wg mnie racjonalny oznacza celowy. >Dlaczego miałbyś posiadać cel w życiu? >Dla własnego dobra.
Z racjonalnego punktu widzenia nie ma żadnego dobra, a jeżeli jest, moje dobro jest tak samo ważne jak dobro jakiejkolwiek innej istoty, równe pod względem intensywności i trwania. Rozum więc nakazuje (co najwyżej) dbałość o dobro, nie mowi jednak, że ma to być moje dobro. To mówi (mówi nieustannie) część zmysłowa, zwierzęca majego "ja".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Rozum więc nakazuje (co najwyżej) dbałość o dobro, nie mowi jednak, że ma to być moje dobro.
Rozum to tylko rozwinięcie zmysłów. Umysłowość to emocjonalność wyższego rzędu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Ewing (288 punktów) | >Z racjonalnego punktu widzenia nie ma żadnego dobra, a jeżeli jest, moje dobro jest tak samo ważne jak dobro jakiejkolwiek innej istoty, równe pod względem intensywności i trwania. Rozum więc nakazuje (co najwyżej) dbałość o dobro, nie mowi jednak, że ma to być moje dobro. To mówi (mówi nieustannie) część zmysłowa, zwierzęca majego "ja". >
Od kiedy to katolik uznaje zwierzęcość swojego ja ? Czy nie widzisz tutaj sprzeczności ze swoją wyznawaną wiarą ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) |
>Od kiedy to katolik uznaje zwierzęcość swojego ja ? Czy nie widzisz tutaj sprzeczności ze swoją wyznawaną wiarą ?
Nie mówię o "zwierzęcości mojego ja", tylko o części zwierzęcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | > >Od kiedy to katolik uznaje zwierzęcość swojego ja ? Czy nie widzisz tutaj sprzeczności ze swoją wyznawaną wiarą ?> Nie mówię o "zwierzęcości mojego ja", tylko o części zwierzęcej.A pomyślales, że twoje "nie zwierzęce" ja to emocje wysokiego rzędu, kiedy twoje "zwierzęce" ja to emocje niskiego rzędu? Widziales kiedyś psa podczas realizacji bardzo złożonych działań? A widziałeś go w walce kiedy adrenalina zalewa mu mózg? Sądzisz, że w obu przypadkach nad jego umysłem panują emocje podobnego rzędu? Na jednym komputerze może operować kilka systemów równocześnie, maszynowe niskiego rzędu i logiczne wysokiego rzędu. Mimo równoległych procesów różnych poziomów nadsystem pozostaje spójny dzięki wzajemnej interpretacji. Języki wysokiego rzędu są tłumaczone na języki maszynowe i odwrotnie pl.m.wikipedia.org/wiki/Dekompilatorpl.m.wikipedia.org/wiki/AsemblerLudzka świadomośc podobnie jak świadomość komputerów jest wielowarstwowa. To co Ty nazywasz zwierzęca częścią własnej świadomości to system emocjonalny niskiego rzędu, system maszynowy.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >I nie zwracaj się do mnie "nie pieprz"; możesz tak sobie pisać do swojej matki, skoro cię na takiego impertynenta wychowała.
Oj oj. Nie przesadziłaś? Wychowała tak jak umiała. Za to ty popisałaś się znakomicie. Co ma do tego moja matka to nie wiem. Natomiast Twoje chamstwo obnażyłaś dokładnie. Cały czas jednak twierdzę że pieprzysz czasem bez sensu. Nie pozjadałaś wszystkich rozumów. I nie rób się bez sensu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>I nie zwracaj się do mnie "nie pieprz"; możesz tak sobie pisać do swojej matki, skoro cię na takiego impertynenta wychowała. >Oj oj. Nie przesadziłaś? Wychowała tak jak umiała. [...] I o tym piszę.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| |  | | szarley (54913 punktów) | >>Jeśli Krzyżacy czy konkwistadorzy zaprzeczyli podstawowym regułom etyki katolickiej, to nie wiem czy można ich w ogóle do katolików zaliczać. >Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół.
A co to znaczy "formalnie"?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>Jeśli Krzyżacy czy konkwistadorzy zaprzeczyli podstawowym regułom etyki katolickiej, to nie wiem czy można ich w ogóle do katolików zaliczać. >>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół. >A co to znaczy "formalnie"? Zgodnie z przepisami.
Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz.
|
|
| | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>>>Jeśli Krzyżacy czy konkwistadorzy zaprzeczyli podstawowym regułom etyki katolickiej, to nie wiem czy można ich w ogóle do katolików zaliczać. >>>Ty możesz sobie nie zaliczać, ale formalnie katolikiem jest ten, kogo za takiego uzna Kościół. >>A co to znaczy "formalnie"? >Zgodnie z przepisami. > Sygnaturką w stopce świata nie naprawisz. Ja nie wiem czy którekolwiek z Was sobie zdaje sprawę, ale zarówno Krzyżactwo jak i Konkwistadorstwo zostały ostatecznie przez KRK potępione, a skutki prowizorycznie zafastrygowane taśmą klejącą. Wspominałem przecież o Pawle Włodkowicu i jakoś nikt się nie odniósł.
|
|
| Elasp (6859 punktów) |
>Ja uważam i jestem niemal pewien, że istnieje tylko jedna etyka dla istot rozumnych i wynika ona z >właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i >matematyki.
1. Na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? Musi to być bardzo mocna podstawa, skoro jest Pan "niemal pewien". Jaka to podstawa?
2. Przypuśćmy, że taka etyka istnieje i że faktycznie ją odkryto. Jak Pan chce skłonić ludzi do przestrzegania jej zasad?
3. Człowiek jest nie tylko istotą rozumną, ale i istotą zmysłową. Dlaczego ma postępować akurat wedle etyki istot rozumnych? Jakie racje przemawiają akurat za wyborem tej etyki?
|
|
 | 1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > 1. Na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? Musi to być bardzo mocna podstawa, skoro jest Pan "niemal pewien". Jaka to podstawa? Taka, że Homo Sapiens jest jedyną na tej planecie istotą obdarzoną świadomym rozumem(no chyba, że mamy tu ukrytych kosmitów to przepraszam kosmitów) oraz taka, że absolutnie wszystko jest logiczne, tylko my nie zawsze rozumiemy mechanizmy działania, a często nawet nie próbujemy zrozumieć. Religie są jednym ze sposobów na odcinanie człowieka od rozumowego postrzegania etyki. Jedynie KRK czasem tworzy kapłanów, którzy nauczają etyki metodą logicznego tłumaczenia co z czego wynika, chociaż i oni w pewnych sprawach nakazują ślepą wiarę, co niestety stanowi odcięcie od prawdy i przyzwyczaja ludzi aby dopuszczali się myślenia magicznego zamiast logicznego. > 2. Przypuśćmy, że taka etyka istnieje i że faktycznie ją odkryto. Jak Pan chce skłonić ludzi do przestrzegania jej zasad? Ja nie wiem czy ją odkryto, te 3 fundamenty są oczywiste i wynikają z samych tylko właściwości istoty obdarzonej świadomym rozumem. > 3. Człowiek jest nie tylko istotą rozumną, ale i istotą zmysłową. Dlaczego ma postępować akurat wedle etyki istot rozumnych? Jakie racje przemawiają akurat za wyborem tej etyki? Dlatego, że bycie istotą rozumną to najwyższy możliwy stan oferowany przez tą formę jaką jest Homo Sapiens i w ogóle najwyższy dostępny pośród istot biologicznych. Bycie istotą zmysłową, t.j. przedkładającą zmysły i emocje ponad myślenie logiczne jest krokiem w stronę zwierząt, które żyją samymi tylko zmysłami i emocjami.
|
|
|  | 2 na 2 | Elasp (6859 punktów) | >> 1. Na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? Musi to być bardzo mocna podstawa, skoro jest Pan "niemal pewien". Jaka to podstawa? >Taka, że Homo Sapiens jest jedyną na tej planecie istotą obdarzoną świadomym rozumem(no chyba, że mamy tu ukrytych kosmitów to przepraszam kosmitów) oraz taka, że absolutnie wszystko jest logiczne ... itd.
Z tego nie wynika istnienie jednej etyki rozumowej. Człowiek jest jedyną istotą posługująca się językiem, ale czy wynika stąd, że istnieje wspólny dla wszystkich język (lub przynajmniej wspólne zasady gramatyki)? Istota nie znająca ludzi pewnie by tak wnioskowała, ale to błąd.
>> 2. Przypuśćmy, że taka etyka istnieje i że faktycznie ją odkryto. Jak Pan chce skłonić ludzi do przestrzegania jej zasad? >Ja nie wiem czy ją odkryto, te 3 fundamenty są oczywiste i wynikają z samych tylko właściwości istoty obdarzonej świadomym rozumem.
Oczywiste dla kogo? Dla Pana i dla kogo jeszcze? Jak przekona Pan kogoś, komu zasady te nie jawią się jako oczywiste? Zmusi go Pan do uznania? Czym się to będzie różnić od religii?
>> 3. Człowiek jest nie tylko istotą rozumną, ale i istotą zmysłową. Dlaczego ma postępować akurat wedle etyki istot rozumnych? Jakie racje przemawiają akurat za wyborem tej etyki? >Dlatego, że bycie istotą rozumną to najwyższy możliwy stan oferowany przez tą formę jaką jest Homo Sapiens i w ogóle najwyższy dostępny pośród istot biologicznych.
Najwyższe wedle jakiej skali wartości? Pana własnej i kogo jeszcze? Teoria ewolucja nie mówi, że coś jest "wyższe" lub "niższe", tylko że coś ma znaczenie przystosowawcze lub nie ma takiego znaczenia. Rozwój gatunków (np. ograniczona ilość energii) może promować istoty nie obdarzone energochłonnym mózgiem, wtedy istoty czysto zmysłowe będą "wyższe", a rozumne "niższe".
|
|
| |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>> 1. > Z tego nie wynika istnienie jednej etyki rozumowej. Człowiek jest jedyną istotą posługująca się językiem, ale czy wynika stąd, że istnieje wspólny dla wszystkich język (lub przynajmniej wspólne zasady gramatyki)? Istota nie znająca ludzi pewnie by tak wnioskowała, ale to błąd. A niby na dlaczego miałby istnieć jeden język? Czy nie za wcześnie na to? Mnogość języków wynika ze zdolności tworzenia abstraktów, oraz autonomii mózgu każdego człowieka, tą autonomię mogą oczywiście przygniatać systemy antyspołeczne, totalitaryzmy i religie, ale tak z natury to jest ona przyrodzona, przynajmniej mężczyznom. A jeden optymalny język komunikacji międzyludzkiej być może kiedyś powstanie. >>> 2. Przypuśćmy, że taka etyka istnieje i że faktycznie ją odkryto. Jak Pan chce skłonić ludzi do przestrzegania jej zasad? Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym, chodziło mi o jej ustalenie. Istoty rozumne same by jej przestrzegały, bo byłaby logiczna. >>Ja nie wiem czy ją odkryto, te 3 fundamenty są oczywiste i wynikają z samych tylko właściwości istoty obdarzonej świadomym rozumem. > Oczywiste dla kogo? Dla Pana i dla kogo jeszcze? Jak przekona Pan kogoś, komu zasady te nie jawią się jako oczywiste? Zmusi go Pan do uznania? Czym się to będzie różnić od religii? Po co od razu ta paranoja? A czy jakbym panu powiedział, że zależność z której wylicza się pole koła też w jeden jedyny sposób zależy od jego promienia, też by Pan się czuł osaczony? Te fundamenty są oczywiste z kilku co najmniej powodów. Prawdę obiektywną i zdolność do jej poznawania i operowania nią stawia się na pierwszym miejscu, bo to od poznania zaczyna się ludzki rozum. Poznanie jest pierwsze jeżeli chcemy podejmować świadome i rozumne decyzje, a także jeśli chcemy żyć w świecie istot rozumnych(obecny świat taki nie jest). Układanie relacji i podejmowanie decyzji w oparciu o świadomość jest wyróżnieniem jakiego posiadają tylko ludzie. Niestety nie wszyscy z tego korzystają,a i systemy, w których żyjemy wolą cofać nas w rozwoju do wspomnianej przez Pana "istoty zmysłowej" czy szerzej - "czującej". Wolność myśli, słowa i czynu jest potrzebna aby móc korzystać ze swojego rozumu i nie być wystawionym na przymus ze strony innych. A Dobro do którego trzeba dojść w sposób rozumowy potrzebne jest w celu zbudowania świata istot rozumnych, które nie bazują na zżeraniu siebie nawzajem jak zwierzęta, bolszewicy czy tym podobni. Te trzy powyższe zresztą już dawno temu opisał ktoś znany, nie pamiętamjuż nawet kto.Znajdują się m. in. w preambule do Konstytucji III RP i są od samego początku pieczołowicie wdeptywane w ziemię przez władze III RP, tutejszą żydokomunę, masmedia i inne (post/neo)bolszewickie/nazistowskie swołocze. >>> 3. Człowiek jest nie tylko istotą rozumną, ale i istotą zmysłową. Dlaczego ma postępować akurat wedle etyki istot rozumnych? Jakie racje przemawiają akurat za wyborem tej etyki? >>Dlatego, że bycie istotą rozumną to najwyższy możliwy stan oferowany przez tą formę jaką jest Homo Sapiens i w ogóle najwyższy dostępny pośród istot biologicznych. > Najwyższe wedle jakiej skali wartości? Pana własnej i kogo jeszcze? Teoria ewolucja nie mówi, że coś jest "wyższe" lub "niższe", tylko że coś ma znaczenie przystosowawcze lub nie ma takiego znaczenia. Rozwój gatunków (np. ograniczona ilość energii) może promować istoty nie obdarzone energochłonnym mózgiem, wtedy istoty czysto zmysłowe będą "wyższe", a rozumne "niższe". > Ja osobiście nie wierzę w hipotezę ewolucji, bo jest ona nieprawdopodobna matematycznie, ilość danych jakie powstały przyrodzie przerasta wytłumaczenie losowego ich wygenerowania, a na tym się hipoteza ewolucji opiera. Hipoteza ewolucji nie potrafi niczego przewidzieć, nie wyprodukowała jakiejkolwiek zależności, na której to podstawie można by przewidzieć w co prze-ewoluuje dany gatunek, nikt też nie zaobserwował ani jednego przypadku ewolucji, t.j. powstania jednego gatunku z drugiego. Nie mówię oczywiście o odmianach jednego gatunku, czy przypadkowych krzyżówkach, które nie tłumaczą w żaden sposób mnogości życia na tej planecie, a także ilości danych i zależności pomiędzy nimi. Pojęcia wyższe i niższe dają się za to wytłumaczyć wyższością ludzkiego rozumu nad zwierzęcym z czego wszyscy chętnie korzystamy, Pana nie wyłączając.
|
|
| | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >jak zwierzęta, bolszewicy czy tym podobni.
Z samej tylko pogardy dla zwierząt można od razu wysnioskowac związek z kościołem katolickim, o bolszewikach i tym podobnych nie wspominając.
|
|
| | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>jak zwierzęta, bolszewicy czy tym podobni. >Z samej tylko pogardy dla zwierząt można od razu wysnioskowac związek z kościołem katolickim, o bolszewikach i tym podobnych nie wspominając. Przesadzasz, niektóre osoby wypowiadające się w tym wątku zaliczają wszystkich Homo Sapiens do zwierząt, a ja jedynie bolszewię itp swołocz. Bolszewicy dali i dają nadal popis pogardy dla człowieka jako takiego prezentując sobą, całą gamę antyludzkich, często zwierzęcych zachowań. Najnowszy krzyk mody bolszewików to zatruwanie i wykrzywianie psychiki cudzym dzieciom, "uargumentowane" przemocą państwową, nielegalną zresztą.
|
|
| | | | |  | -1 na 1 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Najnowszy krzyk mody bolszewików to zatruwanie i wykrzywianie psychiki cudzym dzieciom, "uargumentowane" przemocą państwową, nielegalną zresztą.
Jeżeli pijesz do przymusowych, "darmowych", szkół państwowych i jedynego, jedynie słusznego państwowego programu nauczania to w tej jednej kwestii potrafię się z Tobą zgodzić.
Państwowy system oświaty to zło!
|
|
| | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Jeżeli pijesz do przymusowych, "darmowych", szkół państwowych i jedynego, jedynie słusznego państwowego programu nauczania to w tej jednej kwestii potrafię się z Tobą zgodzić. Nie tylko o to mi chodzi, chociaż to też patologia, ale tu akurat miałem na myśli oddawanie dzieci parom homoseksualnym. >Państwowy system oświaty to zło! Zazwyczaj, ogłupia, w Europie posłużył on za uwstecznienie Europejczyków do gromadności oraz do duraczenia, w Polsce duraczenie zaczęło się już w 1945 i trwa do dzisiaj bez przerwy.
|
|
|  | | Kulmin (4007 punktów) | >> 1. Na jakiej podstawie Pan tak twierdzi? Musi to być bardzo mocna podstawa, skoro jest Pan "niemal pewien". Jaka to podstawa? >Taka, że Homo Sapiens jest jedyną na tej planecie istotą obdarzoną świadomym rozumem(no chyba, że mamy tu ukrytych kosmitów to przepraszam kosmitów).
Kosmici nie, ale np wrony. Zapewniam Cię, że wrony są sprytniejsze i myślą bardziej logicznie od większości ludzi. Dostrzegam u Ciebie silny antropocentryzm. To fatalnie, bo to absurdalny punkt widzenia. Nie wiele nas różni od zwierząt w gruncie rzeczy i skala Twojej afirmacji rozumu ludzkiego to nieporozumienie wg mnie. Np delfiny butlonose operują na symbolach i abstraktach, budują zawiłe relacje społeczne i myślą logicznie.
|
|
| |  | 1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Kosmici nie, ale np wrony. Zapewniam Cię, że wrony są sprytniejsze i myślą bardziej logicznie od większości ludzi. Obawiam się,że się mylisz, być może wrony które poznałeś myślą bardziej logicznie od znanych Tobie ludzi, ale na ogólnoludzką skalę to już nie działa. >Dostrzegam u Ciebie silny antropocentryzm. To fatalnie, bo to absurdalny punkt widzenia. Dlaczego "absurdalny"? > Nie wiele nas różni od zwierząt w gruncie rzeczy i skala Twojej afirmacji rozumu ludzkiego to nieporozumienie wg mnie. Tzn Ciebie i kogo jeszcze "niewiele różni od zwierząt" ? >Np delfiny butlonose operują na symbolach i abstraktach, budują zawiłe relacje społeczne i myślą logicznie. Nie wiedziałem, że delfiny butlonose operują na wzorcach i abstraktach, a tak w ogóle to po czym to można poznać? Nawet jeśli są nieco pojętniejsze od psów to co właściwie z tego wynika?
|
|
| | |  | | Kulmin (4007 punktów) | > >Kosmici nie, ale np wrony. Zapewniam Cię, że wrony są sprytniejsze i myślą bardziej logicznie od większości ludzi.> Obawiam się,że się mylisz, być może wrony które poznałeś myślą bardziej logicznie od znanych Tobie ludzi, ale na ogólnoludzką skalę to już nie działa.Logiczne myślenie to tylko zdolność do dostrzegania pewnych regularności w świecie i ciągu przyczynowo-skutkowego. Wrony są w to bardzo dobre w pewnym wąskim zakresie i radzą sobie niekiedy lepiej od ludzi w pewnych zagwozdkach logicznych. > >Dostrzegam u Ciebie silny antropocentryzm. To fatalnie, bo to absurdalny punkt widzenia.> Dlaczego "absurdalny"?Bo antropocentryzm to spuścizna religijno-filozoficzna zabobonnych czasów niewiedzy w których panowała religijna narracja typu: "Bóg stworzył człowieka, a zwierzęta to mają mu służyć tylko". > > Nie wiele nas różni od zwierząt w gruncie rzeczy i skala Twojej afirmacji rozumu ludzkiego to nieporozumienie wg mnie.> Tzn Ciebie i kogo jeszcze "niewiele różni od zwierząt" ?Wszystkich ludzi. My ludzie nie różnimy się od siebie pod względem genotypu, a więc posiadamy z grubsza te same kompetencje, zdolności i mechanizmy. Mówiąc, że zwierzęta niewiele się od nas różnią miałem na myśli to, że ich organizmy oraz umysły wyposażone są w takie same lub podobne mechanizmy niemal na każdej płaszczyźnie, tylko są po prostu słabiej rozwinięte niekiedy jak np kompetencje matematyczne estymacji i subitacji u małp. Cechy i zdolności są stopniowalne po prostu i tak jak ludzie potrafią być lepsi od innych ludzi w np liczeniu, tak homo sapiens jest gatunkowo lepszy od np szympansów w liczeniu, ale szympansy potrafią liczyć. Różni nas stopień, a nie jakość. > >Np delfiny butlonose operują na symbolach i abstraktach, budują zawiłe relacje społeczne i myślą logicznie.> Nie wiedziałem, że delfiny butlonose operują na wzorcach i abstraktach, a tak w ogóle to po czym to można poznać? Nawet jeśli są nieco pojętniejsze od psów to co właściwie z tego wynika?No widzisz, człowiek uczy się całe życie. Po zachowaniu oczywiście można to poznać. A po czym wnioskujesz, że ludzie operują na symbolach i abstraktach? Po ich zachowaniu, bo nie masz dostępu do ich umysłów. Znowu mam linki podać? Kiedy Ty dasz jakiś link z artykułem na poparcie swoich tez? Tylko błagam, byle nie był to slangmiejski.pl, czy dorzeczy.pl Artykuł o delfinach do pobrania za darmo: www.pnas.org/content/110/32/13216
|
|
1 na 1 | Wera (1540 punktów) | >1)Jakie Waszym zdaniem są kolejne po trzech wymienionych fundamentalne wartości, które obowiązywać >powinny każdą istotę rozumną?
Zacytuję Benjamina Franklina:
"Temperance. Eat not to dullness; drink not to elevation." "Silence. Speak not but what may benefit others or yourself; avoid trifling conversation." "Order. Let all your things have their places; let each part of your business have its time." "Resolution. Resolve to perform what you ought; perform without fail what you resolve." "Frugality. Make no expense but to do good to others or yourself; i.e., waste nothing." "Industry. Lose no time; be always employ'd in something useful; cut off all unnecessary actions." "Sincerity. Use no hurtful deceit; think innocently and justly, and, if you speak, speak accordingly." "Justice. Wrong none by doing injuries, or omitting the benefits that are your duty." "Moderation. Avoid extremes; forbear resenting injuries so much as you think they deserve." "Cleanliness. Tolerate no uncleanliness in body, clothes, or habitation." "Tranquility. Be not disturbed at trifles, or at accidents common or unavoidable." "Chastity. Rarely use venery but for health or offspring, never to dullness, weakness, or the injury of your own or another's peace or reputation." "Humility. Imitate Jesus and Socrates."
>2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną?
Kiedy traci trwale świadomość.
|
|
 | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>1)Jakie Waszym zdaniem są kolejne po trzech wymienionych fundamentalne wartości, które obowiązywać >>powinny każdą istotę rozumną? >Zacytuję Benjamina Franklina: >"Temperance. Eat not to dullness; drink not to elevation." >"Silence. Speak not but what may benefit others or yourself; avoid trifling conversation." >"Order. Let all your things have their places; let each part of your business have its time." >"Resolution. Resolve to perform what you ought; perform without fail what you resolve." >"Frugality. Make no expense but to do good to others or yourself; i.e., waste nothing." >"Industry. Lose no time; be always employ'd in something useful; cut off all unnecessary actions." >"Sincerity. Use no hurtful deceit; think innocently and justly, and, if you speak, speak accordingly." >"Justice. Wrong none by doing injuries, or omitting the benefits that are your duty." >"Moderation. Avoid extremes; forbear resenting injuries so much as you think they deserve." >"Cleanliness. Tolerate no uncleanliness in body, clothes, or habitation." >"Tranquility. Be not disturbed at trifles, or at accidents common or unavoidable." >"Chastity. Rarely use venery but for health or offspring, never to dullness, weakness, or the injury of your own or another's peace or reputation." >"Humility. Imitate Jesus and Socrates." A czy on je wyprowadził i ustalił porządek? Bo niektóre wyglądają na zdefiniowane oględnie, to nie to żebym się nie zgadzał, ale chodziło mi o ścisłe określenie pewnych rzeczy. >>2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną? >Kiedy traci trwale świadomość. > Ja znam wiele przypadków osobników świadomych pod względem medycznym, a mimo to nie kwalifikujących się do istot rozumnych.
|
|
1 na 1 | Springus (1174 punktów) | >na tym samym horyzoncie widać też wkraczające w jego miejsce dzikie bolszewickie stada
Autor to niezły fantasta.
>Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to: >I. Prawda >II. Wolność >III. Dobro
A czy można wiedzieć skąd jest to wiadome?
> Jakie Waszym zdaniem są kolejne po trzech wymienionych fundamentalne wartości, które obowiązywać powinny każdą istotę rozumną?
To źle się dzieje gdy wartości stają się obowiązkiem, powinny być wyborem. Kontynuując poprzednie moje pytanie, jestem ciekaw czy autor dopuszcza myśl, że ktoś może mieć inne top 3 wartości bądź ułożone w innej kolejności?
>Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną?
Gdy zdziczeje.
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>>Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną? >Gdy zdziczeje. w raju był dziki nasza "rozumność" jest produktem elit, celem wychowania sobie nas, niewolnikow. W raju byli rozumni sami z rodzinnego stada, z istoty czlowieka, jak i z jedzenia, słońca, ruchu, przyrody ba nawet gwiazd. Współcześnie żeby zobaczyc gwiazdy musze iść do planetarium, w raju kwiazdy to byla magia, kształtowala świadomość
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną? >Gdy zdziczeje.
Co to znaczy "zdziczeje"? Co to znaczy?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>na tym samym horyzoncie widać też wkraczające w jego miejsce dzikie bolszewickie stada >Autor to niezły fantasta. >>Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to: >>I. Prawda >>II. Wolność >>III. Dobro >A czy można wiedzieć skąd jest to wiadome? Te trzy konstytuują Homo Sapiens jako istotę rozumną, bez nich przybliża się do zwierząt.
>To źle się dzieje gdy wartości stają się obowiązkiem, powinny być wyborem. Kontynuując poprzednie moje pytanie, jestem ciekaw czy autor dopuszcza myśl, że ktoś może mieć inne top 3 wartości bądź ułożone w innej kolejności? Taaa? "Źle się dzieje" ?! Chciałbyś pan, ażeby przestało obowiązywać n.p. powszechne poszanowanie dla życia ludzkiego, pańskiego na ten przykład? Ja dopuszczam tę myśl i widzę choćby na tym forum, że większość nawet tego elementarza nie rozumie, ale to nie zmienia faktu, że wynikają te trzy wartości z właściwości człowieka i chęci bycia istotą rozumną. >>Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną? >Gdy zdziczeje. > Zbyt ogólnikowe, chodziło mi o bardziej precyzyjny próg.
|
|
|  | | Springus (1174 punktów) |
>>>Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to: >>>I. Prawda >>>II. Wolność >>>III. Dobro >>A czy można wiedzieć skąd jest to wiadome? >Te trzy konstytuują Homo Sapiens jako istotę rozumną, bez nich przybliża się do zwierząt.
Można wymienić kolejne, nie jest tak, że tylko te trzy są ważne. Np. miłość, życie ludzkie czy rozwój.
>>To źle się dzieje gdy wartości stają się obowiązkiem, powinny być wyborem. >Taaa? "Źle się dzieje" ?! Chciałbyś pan, ażeby przestało obowiązywać n.p. powszechne poszanowanie dla życia ludzkiego, pańskiego na ten przykład?
Zbyt pochopnie oceniasz, stąd brak zrozumienia. Chcę jedynie uniknąć zamordyzmu. Dobry wybór dokonuje się przy odpowiednim zrozumieniu, a nie pod przymusem wybranych z góry 3 wartości.
|
|
nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to: >I. Prawda >II. Wolność >III. Dobro >Ja uważam i jestem niemal pewien, że istnieje tylko jedna etyka dla istot rozumnych i wynika ona z właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i matematyki. Tyle tylko, że trzeba ją znaleźć.
Nie jest Pan jedyny, który sądzi, że jest na tropie dobra, prawdy, i sprawiedliwości uniwersalnych. Jest na więcej, ze 7 mld będzie.
Problem w tym, że co dla jednego jest dobrem to dla drugiego jest złem, co dla jednego prawdą, dla drugiego fałszem, co dla jednego sprawiedliwością dla drugiego wielką krzywdą.
Jak się okazuje prawda, dobro i sprawiedliwość wynikają z ludzkiej chciwości a ta bywa zmienną.
Ludzka moralność to nic innego jak zwierzęcy instynkt społeczny, zaprogramowane w umyśle emocje, które sterują zachowaniami wobec innych osobników.
Moralność lub inaczej społeczność z rozproszonych jednostek buduje jeden organizm. Przy czym ten organizm jak to w przyrodzie, przyjmuje najprzeróżniejsze formy.
Zdziwi się Pan może, ale Bolszewicy walczyli o zapanowanie wolności, prawdy i dobra.
Panu instynkt podpowiada, że własność prywatna jest święta, a bolszewikom instynkt podpowiadał, że ta ich krzywdzi.
Kto ma rację? Pewnie ten, który przetrwa.
|
|
 | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > Nie jest Pan jedyny, który sądzi, że jest na tropie dobra, prawdy, i sprawiedliwości uniwersalnych. Jest na więcej, ze 7 mld będzie.> Problem w tym, że co dla jednego jest dobrem to dla drugiego jest złem, co dla jednego prawdą, dla drugiego fałszem, co dla jednego sprawiedliwością dla drugiego wielką krzywdą.Prawda istnieje obiektywnie i niezależnie od ułomności ludzkich osądów. Warto odnotować fakt, że żyjemy w systemach, które celowo ogłupiają ludzi od urodzenia, a zatem pogarszają one jakość osądów. Europa w różnych wcieleniach była jedyną cywilizacją, która miała w ogóle zainstalowaną prawdę obiektywną na samym szczycie wyznawanych wartości, teraz ten stan rzeczy już praktycznie przeminął i w raz z tym zaczyna się cofanie mas do poziomu zwierzęcego/bolszewickiego. > Jak się okazuje prawda, dobro i sprawiedliwość wynikają z ludzkiej chciwości a ta bywa zmienną.Mylisz się, nie wynikają z "chciwości". > Ludzka moralność to nic innego jak zwierzęcy instynkt społeczny, zaprogramowane w umyśle emocje, które sterują zachowaniami wobec innych osobników.No to nie dobrze, bo to świadczy o braku rozumu. Człowiek jest z natury autonomiczny, a przynajmniej Polacy,a narzuca się nam siłą i podstępem jakieś stadne zabobony. > Moralność lub inaczej społeczność z rozproszonych jednostek buduje jeden organizm.> Przy czym ten organizm jak to w przyrodzie, przyjmuje najprzeróżniejsze formy.> Zdziwi się Pan może, ale Bolszewicy walczyli o zapanowanie wolności, prawdy i dobra.  To Pan się chyba jeszcze bardziej zdziwi, bo walczyli o wdeptanie tychże w ziemię i wywalczyli, co odczuwamy po dziś dzień. Zresztą walka o zniszczenie bądź zepsucie czegoś jest zazwyczaj z góry skazana na wygraną, z czego skwapliwie korzysta bolszewia/naziolstwo po dziś zresztą dzień. > Panu instynkt podpowiada, że własność prywatna jest święta, a bolszewikom instynkt podpowiadał, że ta ich krzywdzi.Wyzyskiwanych robotników krzywdził brak jakiejkolwiek, choćby zbliżonej do ludzkiej etyki, pokazała to zresztą historia. > Kto ma rację?> Pewnie ten, który przetrwa.To nie jest odpowiedź na pytanie o "rację", tylko na pytanie o siłę ew. spryt a to są zupełnie inne rzeczy. Mieć rację to znaczy tyle co mieć prawdę po swojej stronie. Problem stanowi brak definicji Prawdy. Jest tylko Prawda dookreślona stwierdzeniami, ale i taka lepsza niż żadna.
|
|
|  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | > Prawda istnieje obiektywnie i niezależnie od ułomności ludzkich osądów.Często to słyszę jak również, że ktoś inny zbliżył się do niej. Relatywizm temu przeczy. Sugeruje wręcz, że każdy człowiek ma inny świat przed oczami i inne o nim pojęcie. > Europa w różnych wcieleniach była jedyną cywilizacją, która miała w ogóle zainstalowaną prawdę obiektywną na samym szczycie wyznawanych wartości, teraz ten stan rzeczy już praktycznie przeminął i w raz z tym zaczyna się cofanie mas do poziomu zwierzęcego/bolszewickiego.Skąd Pan wie? Aaaa obcowanie z prawdą uniwersalna? Niech zgadne, ten szczyt mal związek z panowaniem rzymskiego kościoła? Czy wie Pan, że katolika można rozpoznać po przywiązani do kapitalizmu? Jest Pan katolikiem? > >Jak się okazuje prawda, dobro i sprawiedliwość wynikają z ludzkiej chciwości a ta bywa zmienną.> Mylisz się, nie wynikają z "chciwości".A jednak. Co inaczej chcący człowiek to inne pojęcie dobra, prawdy i sprawiedliwosci. > >Zdziwi się Pan może, ale Bolszewicy walczyli o zapanowanie wolności, prawdy i dobra.>  > To Pan się chyba jeszcze bardziej zdziwi, bo walczyli o wdeptanie tychże w ziemię i wywalczyli, co odczuwamy po dziś dzień.W Pana pojęciu dobra, prawdy i sprawiedliwosci. Problem w tym, że Pana pojęcia są względne i inni posiadają odmienne, sprzeczne z pańskimi.
|
|
| |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >Prawda istnieje obiektywnie i niezależnie od ułomności ludzkich osądów.> Często to słyszę jak również, że ktoś inny zbliżył się do niej.> Relatywizm temu przeczy.I co z tego, że jakaś antyludzka ideologia temu przeczy? Nazizm i syjonizm też temu przeczą. Na co to jest argument? Bo chyba nie chce Pan "udowadniać" w ten sposób, że prawda nie istnieje. > Sugeruje wręcz, że każdy człowiek ma inny świat przed oczami i inne o nim pojęcie.> >Europa w różnych wcieleniach była jedyną cywilizacją, która miała w ogóle zainstalowaną prawdę obiektywną na samym szczycie wyznawanych wartości, teraz ten stan rzeczy już praktycznie przeminął i w raz z tym zaczyna się cofanie mas do poziomu zwierzęcego/bolszewickiego.> Skąd Pan wie?Przede wszystkim stąd, że je miała, stąd że dzięki temu rozwinęła naukę ponad poziom reszty świata, który tylko od Europy kopiował. Naukowcy Europejscy kiedyś nawet nie znali innej, po II WŚ i zainstalowaniu w Polsce żydokomuny pojawiły się różne wymuszone siłą brednie, a to co możemy obserwować teraz to już pożegnanie z rozumem i człowieczeństwem. > Aaaa obcowanie z prawdą uniwersalna?Nie pisałem niczego o "prawdzie uniwersalnej" > Niech zgadne, ten szczyt mal związek z panowaniem rzymskiego kościoła?Nie tylko. Przede wszystkim z dążeniem do bycia cywilizacją rozumu. Ale może Pan być spokojny, to już przeminęło, nadchodzi era bezrozumna, antyludzka, totalitarna, krótko mówiąc: bolszewicka. > Czy wie Pan, że katolika można rozpoznać po przywiązani do kapitalizmu?Nie wiem, nie jestem przywiązany do kapitalizmu i nie sądzę aby kapitalizm był zgodny z katolicyzmem, za to na pewno z kapitalizmem jest zgodny judaizm. A poza tym jestem zwolennikiem wolnego rynku, ale nie kapitalizmu. > Jest Pan katolikiem?Zależy, z wychowania na pewno, ale do kościoła rzadko chodzę, a przede wszystkim nie wierzę w magię. > >>Jak się okazuje prawda, dobro i sprawiedliwość wynikają z ludzkiej chciwości a ta bywa zmienną.> >Mylisz się, nie wynikają z "chciwości".> A jednak.Jednak nie. Wynikają z tego, że człowiek jest z natury istotą rozumną i jako taka potrzebuje ludzkiej etyki do normalnego funkcjonowania. > Co inaczej chcący człowiek to inne pojęcie dobra, prawdy i sprawiedliwosci.To efekt braku wiedzy i coraz większego ogłupienia, które i tak jest tylko stopniem na drodze do zezwierzęcenia. > >>Zdziwi się Pan może, ale Bolszewicy walczyli o zapanowanie wolności, prawdy i dobra.> >  > >To Pan się chyba jeszcze bardziej zdziwi, bo walczyli o wdeptanie tychże w ziemię i wywalczyli, co odczuwamy po dziś dzień.> W Pana pojęciu dobra, prawdy i sprawiedliwosci.Nieprawda, nie w moim pojęciu tylko w tym czym one są. Gdzie w tym zwierzęcym szale jakim była Rewolucja Bolszewicka i jej następstwa widzisz Pan dobro, prawdę i sprawiedliwość? > Problem w tym, że Pana pojęcia są względne i inni posiadają odmienne, sprzeczne z pańskimi.Pojęcia są uniwersalne, "pojęcie względne" to inna nazwa bełkotu. Pojęcia z natury swej są jednoznaczne, bo muszą coś sobą objąć, jakąś konkretną treść.
|
|
| | |  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | > >Relatywizm temu przeczy.> I co z tego, że jakaś antyludzka ideologia temu przeczy?To Natura musi być antyludzka. Zna Pan efekt Dopplera? pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_DoppleraKiedy Pan stoi na kładce nad autostradą podczas zbliżania się pojazdu do Pana słyszy Pan wysokie obroty silnika, a kiedy pojazd Pana mija słyszane obroty silnika się obniżają. Czy wie Pan, że odbierany zmysłem słuchu poziom obrotów silnia dla kierowcy wcale się nie zmienia? Czy rozumie Pan, że obaj słuchacie tego samego ale słyszycie coś innego? Czy rozumie Pan, że gdyby istniała jakaś znacząca różnica w budowie pańskiego oka i oka innego obserwatora to choć spojrzelibyście na to samo, każdy z was zobaczyłby co innego i każdy z was zbudowałby na tej podstawie odmienne pojęcie? Skoro dostrzega Pan znaczące różnice kulturowe, czy nie domyśla się Pan, że prawdziwą barierą kulturową jest odmienność systemów pojęciowych? Nie domyśla się Pan, że człowiek za murem, który jest z Panem niezgodny, z którym nie potrafi się Pan zrozumieć i porozumieć w żadnej sprawie, operuje na odmiennym i być może sprzecznym systemie pojęciowym niż Pan? Wypowiadacie jedną nazwę a za tą nazwą w waszych umysłach pojawiają się dwa niezgodne znaczenia, w każdym umyśle odmienne. Taka jest właśnie natura. Prawda owszem istnieje z tym, że każdy ma swoją własną, tak jak ma własne dobro i własną sprawiedliwość. Polecam lekturę i porównanie prawa natury z prawem pozytywnym pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_naturypl.wikipedia.org/wiki/Prawo_pozytywneindywidualna moralność vs. moralność stada
|
|
| | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >>Relatywizm temu przeczy.> >I co z tego, że jakaś antyludzka ideologia temu przeczy?> To Natura musi być antyludzka.Nie wiem jak to się ma do rzeczy. > Kiedy Pan stoi na kładce nad autostradą podczas zbliżania się pojazdu do Pana słyszy Pan wysokie obroty silnika, a kiedy pojazd Pana mija słyszane obroty silnika się obniżają.> Czy wie Pan, że odbierany zmysłem słuchu poziom obrotów silnia dla kierowcy wcale się nie zmienia?> Czy rozumie Pan, że obaj słuchacie tego samego ale słyszycie coś innego?> Czy rozumie Pan, że gdyby istniała jakaś znacząca różnica w budowie pańskiego oka i oka innego obserwatora to choć spojrzelibyście na to samo, każdy z was zobaczyłby co innego i każdy z was zbudowałby na tej podstawie odmienne pojęcie?Wiem, że ludzie postrzegają inaczej, ale prawda jest ponadzmysłowa, pozwala każdemu dostrzec to samo. > Skoro dostrzega Pan znaczące różnice kulturowe, czy nie domyśla się Pan, że prawdziwą barierą kulturową jest odmienność systemów pojęciowych?Wiem o tym i nie tylko ona, jest także różnica w zawartości, nie wszyscy doszli do tego samego zestawu pojęć. > Wypowiadacie jedną nazwę a za tą nazwą w waszych umysłach pojawiają się dwa niezgodne znaczenia, w każdym umyśle odmienne.> Taka jest właśnie natura.To nie jest natura, tylko odmienna kultura. > Prawda owszem istnieje z tym, że każdy ma swoją własną, tak jak ma własne dobro i własną sprawiedliwość.Nie ma czegoś takiego jak " własna prawda", jest tylko jedna prawda na dany temat, własne to są światopoglądy, przesądy itp. Prawda wynika z rzeczywistości a przynajmniej jest z nią silnie związana n.p. pozwala przewidzieć rzeczywistość, jest syntezą myśli z rzeczywistością. > Polecam lekturę i porównanie prawa natury z prawem pozytywnym> pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_natury> pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_pozytywne> indywidualna moralność vs. moralność stadaJeśli będę miał czas to się zapoznam. O gromadności trochę wiem, jest ona niskim szczeblem rozwoju jeśli występuje u istot zdolnych do bycia rozumnymi, najlepiej gdyby pozostawała w świecie zwierząt.
|
|
|  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Wyzyskiwanych robotników krzywdził brak jakiejkolwiek, choćby zbliżonej do ludzkiej etyki, pokazała to zresztą historia.
Znawców dobra, prawdy i sprawiedliwosci uniwersalnych o brak etyki oskarzyc nie można.
Kto zatem był jej pozobawiony?
Mogę zgadnąć.
Jest taki naród, który nie miał państwa. Został wybrany i nie brał żadnej odpowiedzialności za inne narody.
Zgadłem?
|
|
| |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>Wyzyskiwanych robotników krzywdził brak jakiejkolwiek, choćby zbliżonej do ludzkiej etyki, pokazała to zresztą historia. >Znawców dobra, prawdy i sprawiedliwosci uniwersalnych o brak etyki oskarzyc nie można. O brak etyki można oskarżyć każdego kto jej nie ma. >Kto zatem był jej pozobawiony? >Mogę zgadnąć. >Jest taki naród, który nie miał państwa. Został wybrany i nie brał żadnej odpowiedzialności za inne narody. :D:D "Został wybrany" W jaki zabobon raczysz Pan wierzyć? W taki, że jakieś zdziczałe pastuchy, których dominującą cechą jest uprawianie barbarzyństwa lub jego rozsiewanie, zostały "wybrane" przez siebie samych? Zgadłem? To są niebezpieczne urojenia. >Zgadłem? Nie zgadłeś, tylko wiedziałeś oszuście. Rozpętanie Rewolucji Bolszewickiej przez wyznawców tego obłąkańczego zabobonu jest znanym faktem, tu nie było co zgadywać.
|
|
2 na 2 nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >dzikie bolszewickie stada.
Mam pytanie jeszcze do bolszewickiej dziczy.
Jak Pan sądzi co niektórych ludzi cofa w rozwoju do poziomu, jak Pan to określa, zwierzęcia. Co redukuje umysł człowieka tak bardzo, że ten rozumuje jak wilk, dzik albo lis?
Właściwie wszycy powinnismy rozwijać się, dlaczego niekorzy ulegają regresowi i umysłowej redukcji?
Powiem Panu co ja podejrzewam. Podejrzewam, że to konsekwencja nadmiernej, przez co automatyczne złej, władzy człowieka nad człowiekiem.
|
|
 | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>dzikie bolszewickie stada. >Mam pytanie jeszcze do bolszewickiej dziczy. >Jak Pan sądzi co niektórych ludzi cofa w rozwoju do poziomu, jak Pan to określa, zwierzęcia. Co redukuje umysł człowieka tak bardzo, że ten rozumuje jak wilk, dzik albo lis? To nie tyle co "rozumuje jak..." a efektywnie jest jak zwierzę gatunku pasożytniczego wobec ludzi n.p. jakiegoś/jakichś narodów, na których pasożytuje. >Właściwie wszycy powinnismy rozwijać się, dlaczego niekorzy ulegają regresowi i umysłowej redukcji? Bo tak nas niszczą systemy "państwowe" i korporacyjne. >Powiem Panu co ja podejrzewam. >Podejrzewam, że to konsekwencja nadmiernej, przez co automatyczne złej, władzy człowieka nad człowiekiem. To na pewno jest jeden z elementów tej pasożytniczej patologii. Hierarchiczne systemy władzy, kasty społeczne itp to zwierzęce zabytki zniewalające człowieka. Ludzi od urodzenia powinno wychowywać się do samodzielnego myślenia i nie powinno się ich okradać ze wszystkiego łącznie z człowieczeństwem, a takim torem podąża teraz Unia Europejska i jej polska kolonia.
|
|
|  | nic nie mówię (2812 punktów) (zablokowany) | >Hierarchiczne systemy władzy, kasty społeczne itp to zwierzęce zabytki zniewalające człowieka.
Dobrze, że Pan o tym wspomina, bo wcześniej napisał Pan
>Przede wszystkim stąd, że je miała, stąd że dzięki temu rozwinęła naukę ponad poziom reszty świata, który tylko od Europy kopiował.
Mogę Panu podpowiedzieć nawet jak się ta nauka rozwijała. Chłop tyrał w polu na pańszczyznę a Pan spoglądał w gwiazdy i starał się je zrozumieć.
Pan nazywa bolszewizm posożytnictwem ludzkim a ja Panu powiem, że bolszewizm zrodził się z pasożytnictwa ludzkiego. Zredukowani do zwierząt ludzie zaczęli walczyć o wyzwolenie w takim stanie umysłu w jakim się znajdowali. Jeżeli bolszewicy byli prymitywnymi zwierzętami, to tylko dlatego, że wcześniej zredukowano ich do prymitywnych zwierząt.
Państwo nie zadbało o rozwój podwładnych i kiedy podwładni sprzeciwili się, byli niedorozwinięci, dlatego też działali jak niedorozwinięci.
Spróbuj Pan zniewolić jakiegokolwiek człowieka a zobaczysz jak zamienia się w prymitywne zwierzę. Ta zwierzęca postać zapewni mu przetrwanie a następnie bezmyślna, ślepa furia przyniesie mu wyzwolenie.
|
|
| |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>Hierarchiczne systemy władzy, kasty społeczne itp to zwierzęce zabytki zniewalające człowieka. >Dobrze, że Pan o tym wspomina, bo wcześniej napisał Pan >>Przede wszystkim stąd, że je miała, stąd że dzięki temu rozwinęła naukę ponad poziom reszty świata, który tylko od Europy kopiował. >Mogę Panu podpowiedzieć nawet jak się ta nauka rozwijała. >Chłop tyrał w polu na pańszczyznę a Pan spoglądał w gwiazdy i starał się je zrozumieć. Rzeczywiście tak bywało, że chłop orał a pan usiłował myśleć o gwiazdach, ale to jest dziadowski model, bardzo prymitywny i antyludzki. Niegodny istot rozumnych. Tak po normalnemu to nie byłoby sztucznego podziału na kasty. Podział na kasty wymaga zniszczenia umysłowości kast niższych. Tego typu zabiegi stosują jednostki zwierzęce. >Pan nazywa bolszewizm posożytnictwem ludzkim a ja Panu powiem, że bolszewizm zrodził się z pasożytnictwa ludzkiego. >Zredukowani do zwierząt ludzie zaczęli walczyć o wyzwolenie w takim stanie umysłu w jakim się znajdowali. Jeżeli bolszewicy byli prymitywnymi zwierzętami, to tylko dlatego, że wcześniej zredukowano ich do prymitywnych zwierząt. >Państwo nie zadbało o rozwój podwładnych i kiedy podwładni sprzeciwili się, byli niedorozwinięci, dlatego też działali jak niedorozwinięci. >Spróbuj Pan zniewolić jakiegokolwiek człowieka a zobaczysz jak zamienia się w prymitywne zwierzę. >Ta zwierzęca postać zapewni mu przetrwanie a następnie bezmyślna, ślepa furia przyniesie mu wyzwolenie. > Co do Rewolucji Bolszewickiej, rzeczywiście zrodziła się z pasożytnictwa państw kolonialnych i żydostwa. Była też ona rasistowskim atakiem na narody słowiańskie. Ataku tego dokonał zachód("Naziści") oraz żydostwo i zdekapitowali nim Rosję oraz sholokaustowali ponad milion Polaków. Ruski łeb nie odrósł do dzisiaj. W 1939 r. przy pomocy nazizmu i komunizmu żydy, Sowieci, Jankesi oraz ich kompani Naziści zaatakowali Polskę w wyniku czego Polska również została zdekapitowana i zamiast głowy ma żydo-naziolskie robactwo do dzisiaj, bez przerwy. Efekty tego napadu odczuwamy i odczujemy jeszcze, międzynarodowe parchostwo i Jankesi szykują się właśnie(2019 A.D.) do finalnego rozwiązania kwestii polskiej(Endlösung der Polnischenfrage). Bardzo możliwe, że te izraelskie nazinsekty niedługo przelęgną się z Bliskiego Wschodu do Polski.
|
|
1 na 1 | wymysliszcos (3 punktów) | te 3 punkciki twoje są "Si" tylko Prawdą i wolnością to my nie jesteśmy faszerowani  nawet jeśli zaczniesz mówić prawdę jaką widzisz i rozumiesz to da ci to rowne 0 dla ludzkosci bo to oni ustalaja prawde manipulowanie wychodzi im az za dobrze bo juz są weteranami w fachu.wolność czyli mniej wiec ze będziesz czuć się wolnym i podejmował dezycje jak tam sobie chcesz.Wolnymi ludźwi na ich prawach które ustalają sobie oni my żyjemy ... jeśli to co jest taką mocną presją społeczeństwa (nieobrazam w tym rzadnego człowieka bo tak już nas sobie ustawili) czyli żona ślub dzieciaki rób 500+ na niego dostaniesz kup auto mieszkanie kredycik i tak jeśli każdy z was na np fb to widzi tylko to na tablicy codziennie mam rację ? śluby biorą autkiem się chwalimy bo nowe dwójką dzieci się zajmujemy a żona juz w ciąży znowu kredyt pozwolił nam kupić większe mieszkanie będziemy spłacać możliwe ze do samej śmierci .. Ja obrazuje sytuacje bo dla mnie ci ludzie się cieszą udają ze to takie fajne życie mają ze są "ogarnieci" a ja bez kobity auta dzieci jestem co nieogarnity? jak dla mnie to mnie nie uczyni lepszym dojrzałym mężczyzna nie będę ogarniam fajnie sobie w spokoju życia z rodziną, tylko będę wjeba..y po same uszy  dzieci zrobię jak będzie na to czas a na kobitki coraz bardziej trzeba uważać  Jeśli to będzie twója wolność to tu miszczu nie ma etyki . he a jeszcze jedno jest jest prawda i wolność taka w 100% to 3.dobro jest z automatu . Prawdę i wolność raczej by nam dali tylko good peaple .pozdro
|
|
 | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > te 3 punkciki twoje są "Si" tylko Prawdą i wolnością to my nie jesteśmy faszerowani nawet jeśli zaczniesz mówić prawdę jaką widzisz i rozumiesz to da ci to rowne 0 dla ludzkosci bo to oni ustalaja prawde manipulowanie wychodzi im az za dobrze bo juz są weteranami w fachu.wolność czyli mniej wiec ze będziesz czuć się wolnym i podejmował dezycje jak tam sobie chcesz.Wolnymi ludźwi na ich prawach które ustalają sobie oni my żyjemy ... jeśli to co jest taką mocną presją społeczeństwa (nieobrazam w tym rzadnego człowieka bo tak już nas sobie ustawili) czyli żona ślub dzieciaki rób 500+ na niego dostaniesz kup auto mieszkanie kredycik i tak jeśli każdy z was na np fb to widzi tylko to na tablicy codziennie mam rację ? śluby biorą autkiem się chwalimy bo nowe dwójką dzieci się zajmujemy a żona juz w ciąży znowu kredyt pozwolił nam kupić większe mieszkanie będziemy spłacać możliwe ze do samej śmierci .. Ja obrazuje sytuacje bo dla mnie ci ludzie się cieszą udają ze to takie fajne życie mają ze są "ogarnieci" a ja bez kobity auta dzieci jestem co nieogarnity? jak dla mnie to mnie nie uczyni lepszym dojrzałym mężczyzna nie będę ogarniam fajnie sobie w spokoju życia z rodziną, tylko będę wjeba..y po same uszy dzieci zrobię jak będzie na to czas a na kobitki coraz bardziej trzeba uważać Jeśli to będzie twója wolność to tu miszczu nie ma etyki . he a jeszcze jedno jest jest prawda i wolność taka w 100% to 3.dobro jest z automatu . Prawdę i wolność raczej by nam dali tylko good peaple .pozdroNie wiem czy się zrozumieliśmy. Prawda jako podstawowa wartość wynika z faktu, że rozum musi poznać prawdę aby być w ogóle rozumem, bez prawdy jest bełkot i brak kontaktu z rzeczywistością, jesteś kolejnym, który zwraca mi uwagę na niedoskonałość ludzkiego aparatu poznawczego. Ja mam świadomość, że jesteśmy omylni. Ale mimo to jesteśmy w stanie poznać prawdę, co już było wielokrotnie udowadniane. Prawda jest myślą dającą każdemu umysłowi obraz i sens badanej rzeczy lub procesu. Na pewno da się ją znaleźć, bo inaczej człowiek jako istota rozumna byłby bez sensu, bo nie byłby w stanie używać swojego podstawowego narządu - mózgu. Co do narzekania na życie, to ja też mam różne problemy, ale wątek służy znalezieniu etyki właściwej dla istot rozumnych, takiej jaką powinna być, logiczną(prawdziwą), czyniącą człowieka istotą rozumną, bez wiary i zabobonów.
|
|
3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > zwłaszcza w obliczu upadku źródła etyki narodów >europejskich czyli KRK To nie prawda, że źródłem etyki narodów europejskich jest KRK: - etyka narodziła się znacznie wcześniej, w czasach romańskich istniały systemy etyczne i nie zniknęły one wraz z dojściem do władzy KRK w V wieku - KRK bazuje na wielu innych systemach, m.in swoje wierzenia i wraz z nim normy moralne opiera na judaizmie, który nie pochodzi z Europy. Narody europejskie miały inną kulturę niż narody semickie - np. podejście do kobiet, które bywały boginiami i kapłankami - KRK miał władzę jedynie z cesarstwie zachodnio rzymskim, w cesarstwie wschodnio rzymskim nie miał nic do powiedzenia.
KRK miał jakiś wpływ na system, który zastał ale KRK nie tylko kopiował z poprzedników, zmienił się pod wpływem istniejącego systemu gdy doszedł do władzy - np. zrezygnował z przykazania 'nie zabijaj' i pozwolił chrześcijanom na służenie w armii a nawet inicjował wojny i stworzył własne państwo.
Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > > zwłaszcza w obliczu upadku źródła etyki narodów> >europejskich czyli KRK> To nie prawda, że źródłem etyki narodów europejskich jest KRK:> - etyka narodziła się znacznie wcześniej, w czasach romańskich istniały systemy etyczne i nie zniknęły one wraz z dojściem do władzy KRK w V wieku> - KRK bazuje na wielu innych systemach, m.in swoje wierzenia i wraz z nim normy moralne opiera na judaizmie, który nie pochodzi z Europy.To że narodziła się zanim powstał KRK i to że KRK przyswoił sobie pewne standardy etyczne pochodzące ze Starożytnego Rzymu tudzież Grecji to nie zmienia faktu, że to duchowieństwo katolickie było źródłem etyki dla mas europejskich oraz dla kultury europejskiej w ogóle, a nawet więcej etyka chrześcijańska była jednym z fundamentów znajdującej się już w stanie śmierci klinicznej cywilizacji łacińskiej. > Narody europejskie miały inną kulturę niż narody semickie - np. podejście do kobiet, które bywały boginiami i kapłankamiKRK na nasze szczęście nie był semicki  Semickie podejście do kobiet zezwala na wielożeństwo, gwałty na "kobietach niewiernych" i handel kobietami. KRK wprowadził w życie monogamiczne małżeństwo z symetryczną przysięgą małżeńską, co jak dotąd na tym świecie było najwyższym statusem przyznanym kobietom o jakim słyszałem, jeśli znasz inny to napisz proszę. > - KRK miał władzę jedynie z cesarstwie zachodnio rzymskim, w cesarstwie wschodnio rzymskim nie miał nic do powiedzenia.A co to ma do faktu, że był źródłem etyki w Europie? Przecież Bizancjum było położone w Azji i było inną cywilizacją niż łacińska. > KRK miał jakiś wpływ na system, który zastał ale KRK nie tylko kopiował z poprzedników, zmienił się pod wpływem istniejącego systemu gdy doszedł do władzy - np. zrezygnował z przykazania 'nie zabijaj' i pozwolił chrześcijanom na służenie w armii a nawet inicjował wojny i stworzył własne państwo.Co masz na myśli przez "KRK (...) doszedł do władzy"?  KRK jako instytucja przez 1600 lat zdarzały się różne patologie, ale nie zmienia to faktu, że nauka społeczna KRK tak ogólnie była pozytywna.
|
|
|  | 2 na 4 | szarley (54913 punktów) | >A co to ma do faktu, że był źródłem etyki w Europie? Przecież Bizancjum było położone w Azji
Pała z historii, pała z geografii
>i było inną cywilizacją niż łacińska. Tak, Bizancjum to była grecka cywilizacja. Europejska
Znowu pała
Radzę zajrzeć do podręczników historii dr P. Filipczak z Łodzi (UŁ) , prof. Ilski z Poznania (UAM), dr Turlej z Krakowa (UJ)
Prawicowo - narodowo - antyżydowskie gazetki Bubela to jednak tylko papier do d.... a już raz dałeś d... w dyskusjach o historii Twojego kraju
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>A co to ma do faktu, że był źródłem etyki w Europie? Przecież Bizancjum było położone w Azji >Pała z historii, pała z geografii No dobra leżała na skraju Europy, ale jak to się nie odnosi do omawianego tematu? Tam przecież był inny odłam chrześcijaństwa. >>i było inną cywilizacją niż łacińska. >Tak, Bizancjum to była grecka cywilizacja. Europejska. >Znowu pała >Radzę zajrzeć do podręczników historii >dr P. Filipczak z Łodzi (UŁ) , prof. Ilski z Poznania (UAM), dr Turlej z Krakowa (UJ) Cywilizacja bizantyńska nie była czysto europejska, miała wpływy azjatyckie, a jej początki sięgają poza Grecję, która nie stanowiła zresztą zwartego typu cywilizacyjnego. Poza tym w nomenklaturze, którą się tu posługuję, a z której pochodzi pojęcie cywilizacji łacińskiej, nie ma czegoś takiego jak "cywilizacja grecka", gdyż nie było nigdy jakiegoś zwartego greckiego typu cywilizacyjnego, tak jak n.p. był typ rzymski, a zatem proszę schować pałę >Prawicowo - narodowo - antyżydowskie gazetki Bubela to jednak tylko papier do d.... a już raz dałeś d... w dyskusjach o historii Twojego kraju Nie wiem po co uprawiasz ten bełkot o "gazetkach Bubla" jeśli ci się tak podobają, to powiedz to wprost, podlinkuj jakąś. A tak w ogóle to już drugi raz wyskakujesz znienacka z tymi "gazetkami Bubla", ciekawe to jest. Czy masz prenumeratę? Gdzie dałem w temacie historii Polski? W tym że usiłujesz wciskać kit, że wywołana przez Sowietów pacyfikacja Czechosłowacji była polskiego autorstwa, czy w tym że Polska broniła się przed napaścią bolszewików? Zarówno Polska jak i Czechosłowacja były sowieckimi koloniami i nie miały wpływu na decyzje Sowietów. Przypisywanie winy ofierze świadczy o twoim zaślepieniu nienawiścią i braku kontaktu z rzeczywistością. Bredzisz, byleby tylko siać nienawiść i rasistowską propagandę wobec Polaków. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby To kiedy się zrywasz z łańcucha?
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) | >>>A co to ma do faktu, że był źródłem etyki w Europie? Przecież Bizancjum było położone w Azji >>Pała z historii, pała z geografii >No dobra leżała na skraju Europy, ale jak to się nie odnosi do omawianego tematu? Wskazuję Ci błąd. Piszesz publicznie.
>Tam przecież był inny odłam chrześcijaństwa. Zastanów się o czym piszesz. O kulturze łacińskiej czy judeochrześcijańskiej zachodniej - łacińskiej czy wschodniej grecko - bizantyjskiej
>>>i było inną cywilizacją niż łacińska. >>Tak, Bizancjum to była grecka cywilizacja. Europejska. >>Znowu pała >>Radzę zajrzeć do podręczników historii >>dr P. Filipczak z Łodzi (UŁ) , prof. Ilski z Poznania (UAM), dr Turlej z Krakowa (UJ) >Cywilizacja bizantyńska nie była czysto europejska, miała wpływy azjatyckie, a jej początki sięgają poza Grecję, 1 Jakieś uzasadnienie? 2 Podział na kontynenty jest geograficzny a nie kulturowy. Początki chrześcijaństwa nie były w Azji, Europie czy Afryce, ale w kulturowym kotle jakim był basen Morza Śródziemnego. To w nim mieszały się kultury dając m.in kulturę rzymską, czy późniejszą judeochrześcijańską
>Poza tym w nomenklaturze, którą się tu posługuję, a z której pochodzi pojęcie cywilizacji łacińskiej, nie ma czegoś takiego jak "cywilizacja grecka", gdyż nie było nigdy jakiegoś zwartego greckiego typu cywilizacyjnego, tak jak n.p. był typ rzymski, a zatem proszę schować pałę
Wskaż literaturę z której pochodzi Twoja nomenklatura
>Gdzie dałem w temacie historii Polski? >W tym że usiłujesz wciskać kit, że wywołana przez Sowietów pacyfikacja Czechosłowacji była polskiego autorstwa, >Zarówno Polska jak i Czechosłowacja były sowieckimi koloniami i nie miały wpływu na decyzje Sowietów. W 1938 byliście sowiecką kolonią?? I dlatego pomogliście sowietom skolonizować Czechosłowację?
w 1920 na Litwie też??
>Przypisywanie winy ofierze świadczy o twoim zaślepieniu nienawiścią i braku kontaktu z rzeczywistością. Palenie cerkwi, niszczenie cmentarzy....
>Bredzisz, byleby tylko siać nienawiść i rasistowską propagandę wobec Polaków. Przewrażliwiony jesteś Wskazywanie niewygodnych faktów, nie jest sianiem nienawiści, a skoro są to fakty, to tym bardziej nie propagandy
To TY przedstawiasz propagandę Propagandę opartą na "faktach"
To TY przedstawiasz uczysz pogardy dla Polski Jak można szanować naród, który (to TWOJA opinia) od setek lat nie poradzi wybić się na niepodległość?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | j23a (1186 punktów) | > W 1938 byliście sowiecką kolonią??> I dlatego pomogliście sowietom skolonizować Czechosłowację?> w 1920 na Litwie też??W 20 to mój stary był w planach klasy daleko zasięgowe korporacyjne o ile był  > >Przypisywanie winy ofierze świadczy o twoim zaślepieniu nienawiścią i braku kontaktu z rzeczywistością.> Palenie cerkwi, niszczenie cmentarzy....Ale to się czepiaj konkretnych osób, grup, stowarzyszeń, partii do których się zapisują jakieś pacany dobrowolnie, zgaszających akces czy prawa czy też piszących ewidentne idiotyzmy jak ten rasista a nie samego wpisu w indeks u postronnych osób niezależnych  Wpisali mi RP tak jak Tobie Czechy (czy co tam zapisane masz, to dla mnie bez znaczenia) bo tak wypadło przy narodzinach, język opanowałem polski najlepiej bo taki był najpowszechniej używany i tyle. Jak chcesz wiedzieć to moim marzeniem było zawsze żeby tu mówili po angielsku, liczy się prostota i rozpowszechnienie na świecie a nie sentymenty rodem z książki dla płaczliwych panienek. Nawet z religią nic wspólnego nie mam żadną ani żadnym stowarzyszeniem (no chyba że jakieś unixowe). Mieszkam aktualnie tu tak jak Ty gdzieś tam w Czechach, na razie tak będzie. Co docelowo się stanie - czas pokaże. Ja nie robię z wpisu problemu to sensownym i myślącym też tak wypada. Mam odpowiadać za to że jakieś niedouczone nadęte ksenofoby zdemolowały obiekt kultu na Podlasiu o czasach dziejących się kiedy mnie w najdalszych planach nie było? No bez jaj.
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Mam odpowiadać za to że jakieś niedouczone nadęte ksenofoby zdemolowały obiekt kultu na Podlasiu o czasach dziejących się kiedy mnie w najdalszych planach nie było?Każdy odpowiada za swoje czyny. Ale jeśli kłamliwie historię przedstawia.... Jeśli kogoś fakt, że urodził się Polakiem czy Mongołem w jego własnym przekonaniu czyni lepszym, to mam dlań czasem kubełek zimnej wody. Nie lubię brązowników 
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >Mam odpowiadać za to że jakieś niedouczone nadęte ksenofoby zdemolowały obiekt kultu na Podlasiu o czasach dziejących się kiedy mnie w najdalszych planach nie było?> Każdy odpowiada za swoje czyny.> Ale jeśli kłamliwie historię przedstawia....> Jeśli kogoś fakt, że urodził się Polakiem czy Mongołem w jego własnym przekonaniu czyni lepszym, to mam dlań czasem kubełek zimnej wody.Ty masz przede wszystkim kubełek pomyj dla Polaków konkretnie, wyznajesz rasistowską nienawiść do Polaków, swoje kubełki pomyj wylewasz zaślepiony nienawiścią i stąd produkujesz prymitywne kłamstwa, a nuż ktoś nie pamięta jakiegoś szczegółu hiostorycznego i się do niego łajno przyczepi. > Nie lubię brązowników  Nie widać u ciebie nawet śladowej powściągliwości ani zdolności samokrytyki a tu nagle takie oświadczenie, skoro już to powiedziałeś to trzymam cię za słowo. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzebyTo kiedy poczujesz potrzebę?
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Jeśli kogoś fakt, że urodził się Polakiem czy Mongołem w jego własnym przekonaniu czyni lepszym, to mam dlań czasem kubełek zimnej wody.> Ty masz przede wszystkim kubełek pomyj dla PolakówJak dotąd wystarczała woda. Nie muszę wymyślać faktów, wystarczy je przywołać > konkretnie, wyznajesz rasistowską nienawiść do Polaków,Ojeeeeeeeeeeeeeeeeej jaki straszne > Nie lubię brązowników> >Nie lubię brązowników  > Nie widać u ciebie nawet śladowej powściągliwości ani zdolności samokrytyki a tu nagle takie oświadczenie, skoro już to powiedziałeś to trzymam cię za słowo.No to znajdź w moich wypowiedziach cień brązownictwa  CDN
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >>Jeśli kogoś fakt, że urodził się Polakiem czy Mongołem w jego własnym przekonaniu czyni lepszym, to mam dlań czasem kubełek zimnej wody.> >Ty masz przede wszystkim kubełek pomyj dla Polaków> Jak dotąd wystarczała woda. Nie muszę wymyślać faktów, wystarczy je przywołaćWystarczy poczytać twoje wypowiedzi, piszesz jak niedobitek Einsatzgruppen przeznaczonej do likwidacji podludzi. Piszesz tak aby zawsze obsmarować kupą Polaków i tylko Polaków. > >Nie lubię brązowników> >>Nie lubię brązowników  > >Nie widać u ciebie nawet śladowej powściągliwości ani zdolności samokrytyki a tu nagle takie oświadczenie, skoro już to powiedziałeś to trzymam cię za słowo.> No to znajdź w moich wypowiedziach cień brązownictwa  A Proszę bardzo: > >konkretnie, wyznajesz rasistowską nienawiść do Polaków,> Ojeeeeeeeeeeeeeeeeej jaki straszneI cała reszta łajnomiotactwa, które uprawiasz wobec Polaków. Po raz kolejny otwarcie przyznajesz się rasizmu i nazizmu. > CDN> Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby> Nudzisz tą stopką, a i tak widać, że jesteś miłośnikiem rasistowskiej dyktatury, ujadasz na przeciwników dyktatur, stoisz na straż "dobrego" imienia totaliatryzmów, które zmasakrowały Polskę, Rosję i inne państwa europejskie.
|
|
| | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > piszesz jak niedobitek Einsatzgruppen> konkretnie, wyznajesz rasistowską nienawiść do Polaków,> I cała reszta łajnomiotactwa, które uprawiasz wobec Polaków.> Po raz kolejny otwarcie przyznajesz się rasizmu i nazizmu.> jesteś miłośnikiem rasistowskiej dyktatury, ujadasz na przeciwników dyktatur, stoisz na straż "dobrego" imienia totaliatryzmów, które zmasakrowały Polskę, Rosję i inne państwa europejskie.Zabawny jesteś z tą swoją obsesją  Twoja wizja historii jest śmieszna: Polacy nigdy nikomu niczego złego nie zrobili, a jeśli zrobili, jak w przytoczonych przeze mnie przykładach, to albo - przeczysz - nazywasz nienawiścią - usprawiedliwiasz - zwalasz na innych Nie ma narodów aniołków. Także Polacy aniołkami nie są Patriotyzm zobowiązuje. Ale nie do wybielania historii własnego kraju, ale do jej poznawania. Także tam, gdzie ta historia nie jest bielutka Patriotyzm zobowiązuje. Ale nie do cenzurowania historycznych faktów, ale do rzetelnego rozliczania się z nich, Wyciągania wniosków. Patriotyzm zobowiązuje do uczciwego traktowania sąsiadów Patriotyzm zobowiązuje do uczciwego płacenia podatków. Swojemu państwu. A jeśli płacisz obcym monarchom, to też głosuj jedynie w wyborach obcych parlamentów
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >produkujesz prymitywne kłamstwa,
Znajdź kłamstwo w moich wypowiedziach
>a nuż ktoś nie pamięta jakiegoś szczegółu hiostorycznego i się do niego łajno przyczepi.
1 Palenie cerkwi nie było drobnym szczegółem 2 Powinieneś się wstydzić, że ja, Ciebie "Prawdziwego Polskiego Patriotę" uczę historii TWOJEGO kraju
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>produkujesz prymitywne kłamstwa, > Znajdź kłamstwo w moich wypowiedziach >a nuż ktoś nie pamięta jakiegoś szczegółu hiostorycznego i się do niego łajno przyczepi. >1 Palenie cerkwi nie było drobnym szczegółem Jaką cerkiew spalili, kiedy, kto i w jakich okolicznościach? >2 Powinieneś się wstydzić, że ja, Ciebie "Prawdziwego Polskiego Patriotę" uczę historii TWOJEGO kraju Większość twoich wypowiedzi to kłamstwa i zwykłe gównomiotactwo, to zresztą widać, bo zbywasz milczeniem całe akapity moich argumentów. Z twoich wypowiedzi można się nauczyć co najwyżej prymitywnej nienawiści i gebelsiarstwa, uprawianego zresztą według najgorszych stalinowskich i nazistowskich wzorców. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby Taaaa? A skąd ty możesz o tym wiedzieć?
|
|
| | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >1 Palenie cerkwi nie było drobnym szczegółem> Jaką cerkiew spalili, kiedy, kto i w jakich okolicznościach?www.racjonalista.pl/kk.php/s,4321> >2 Powinieneś się wstydzić, że ja, Ciebie "Prawdziwego Polskiego Patriotę" uczę historii TWOJEGO kraju> Większość twoich wypowiedzi to kłamstwaZnajdź choć jedno Że czegoś nie ma w prawicowych broszurkach? > zbywasz milczeniem całe akapity moich argumentów.... bo nie dysktuję w rynsztoku
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >W 1938 byliście sowiecką kolonią??> >I dlatego pomogliście sowietom skolonizować Czechosłowację?> >w 1920 na Litwie też??> W 20 to mój stary był w planach klasy daleko zasięgowe korporacyjne o ile był  > >>Przypisywanie winy ofierze świadczy o twoim zaślepieniu nienawiścią i braku kontaktu z rzeczywistością.> >Palenie cerkwi, niszczenie cmentarzy....> Ale to się czepiaj konkretnych osób, grup, stowarzyszeń, partii do których się zapisują jakieś pacany dobrowolnie, zgaszających akces czy prawa czy też piszących ewidentne idiotyzmy jak ten rasista a nie samego wpisu w indeks u postronnych osób niezależnych  Ja w odróżnieniu od ciebie nie jestem rasistą, ty natomiast oprócz bycia rasistą i neonazistą wyznającym główny imperatyw "moralny" ideologii nazistowskiej o "niższości narodów słowiańskich" zwłaszcza tego narodu, który geograficznie pasuje nazistom do eksploatacji w myśl nauk Himmlera, które do dziś stanowią fundament "wartości europejskich". > Wpisali mi RP tak jak Tobie Czechy (czy co tam zapisane masz, to dla mnie bez znaczenia) bo tak wypadło przy narodzinach, język opanowałem polski najlepiej bo taki był najpowszechniej używany i tyle. Jak chcesz wiedzieć to moim marzeniem było zawsze żeby tu mówili po angielsku, liczy się prostota i rozpowszechnienie na świecie a nie sentymenty rodem z książki dla płaczliwych panienek.To czemu nie zrobisz jakiegoś innego paszportu i nie wyjedziesz, tylko siedzisz tu i robisz smród Polakom, kto cię nauczył takiego smrodzicielstwa? Czesi, żydzi? "Sentymenty" to twoje nieuctwo i ubzduranie sobie jakichś protez myślowych zastępujących rozumienie Europy i nauk społecznych. Jak chcesz koniecznie uwstecznić swój język komunikacyjny do poziomu wieśniackiego bełkotu to przecież nie ma przeszkód. Dlaczego liczy się prostota? Język jest przecież narzędziem komunikacji, czy nie lepiej mieć jedno z najbardziej zaawansowanych narzędzi komunikacji przynajmniej w Europie, nie wiem jak polski oraz inne zlatynizowane języki słowiańskie wyglądają w skali światowej. > Nawet z religią nic wspólnego nie mam żadną ani żadnym stowarzyszeniem (no chyba że jakieś unixowe).To jest właśnie wyższość wspólnot narodowych, że nawet w przypadku laicyzacji dalej pozostają wspólnotą, gdyż przynależność narodowa nie jest oparta o myślenie magiczne jak n.p. religia czy (neo)bolszewizm(tzw. "lewica"). Warto też pamiętać, że narody to jedyna znana i działająca w rzeczywistości forma nadania podmiotowości szerokim masom. > Mam odpowiadać za to że jakieś niedouczone nadęte ksenofoby zdemolowały obiekt kultu na Podlasiu o czasach dziejących się kiedy mnie w najdalszych planach nie było?A skąd wiesz kto zdemolował obiekt kultu na Podlasiu? Bo ja wiem, że byli to niezawodni "nieznani sprawcy" a korzyści z tego aktu wandalizmu czerpali (neo)bolszewicy i nadęci kosmopolici, nie słyszałem natomiast aby jakiś ksenofob miał z tego pożytek, bo i jaki?
|
|
| | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >A skąd wiesz kto zdemolował obiekt kultu na Podlasiu? Bo ja wiem, że byli to niezawodni "nieznani sprawcy" a korzyści z tego aktu wandalizmu czerpali (neo)bolszewicy i nadęci kosmopolici, nie słyszałem natomiast aby jakiś ksenofob miał z tego pożytek, bo i jaki?
Drugą próbę podpalenia meczetu udaremniono łapiąc sprawców na gorąco. Okazali się członkami ONR czyli raczej nie (neo)bolszewicy i nadęci kosmopolici,
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > Zastanów się o czym piszesz. O kulturze łacińskiej czy judeochrześcijańskiej zachodniej - łacińskiej czy wschodniej grecko - bizantyjskiejZastanowiłem się w przeciwieństwie do ciebie. Piszę o cywilizacji łacińskiej, nie słyszałem nigdy o "kulturze łacińskiej". Nie było, nie ma oraz być nie może czegoś takiego jak "judeochrześcijańska" cywilizacja czy kultura gdyż te dwa nurty nawzajem się wykluczają. Może tobie chodzi o judeocygańską? Wtedy by pasowało jedno do drugiego, żydzizm wszak jest zaawansowaną formą cyganizmu, nawet wspólnie obrabiają Polaków, żydy za Stalina dostały państwo polskie i władzę nad Polakami i nasprowadzali Cyganów do polskich miast, a zatem żydzi pożerali najlepsze kąski i owoce nazizmu oraz holokaustu polskich elit, za który żydzi są odpowiedzialni i który aktywnie dokańczali jak już Gestapo i Wehrmacht wypadli z interesu, a Cyganom dali okruszki czyli socjal do żarcia za darmo na koszt Polaków. Czyli jest to "kultura" judeocygańska. > >Cywilizacja bizantyńska nie była czysto europejska, miała wpływy azjatyckie, a jej początki sięgają poza Grecję,> 1 Jakieś uzasadnienie?Początki cywilizacji bizantyńskiej sięgają do wojen z Persami i przyjmowaniem niektórych obyczajów od nich, Starożytnego Egiptu - świat hellenistyczny sięgał aż tam przed naszą erą i zdarzało się, że Grecy rządzili Egiptem, nasiąkali wtedy afrykańskimi obyczajami. Jeśli chodzi o wpływy azjatyckie to przerost formy nad treścią n.p. dominacja prawa nad etyką, chodź w rzeczywistości to prawo powinno się słuchać etyki a nie vice-versa. Kult władcy jest czynnikiem azjatyckim i od Azjatów pochodzi, niewolnictwo obywateli wobec instytucji państwa/władzy też jest azjatyckie, Rzymianie swoich obywateli nie zniewalali. Rzymianie wytworzyli pierwowzór narodu a bizantyńcy nie, co jest cechą azjatycką, bo przynależność narodowa to rzecz czysto europejska - cywilizacyjnie łacińska. Z Azji pochodziły niektóre kulty religijne mające wpływ często na szerokie masy n.p. istniejący w początkach kult bogini Cybeli/Kybele itd... > 2 Podział na kontynenty jest geograficzny a nie kulturowy. Początki chrześcijaństwa nie były w Azji, Europie czy Afryce, ale w kulturowym kotle jakim był basen Morza Śródziemnego. To w nim mieszały się kultury dając m.in kulturę rzymską,Umownie Europa kończy się na górach Uralu a od południa na morzu Śródziemnym, Konstantynopolu. > czy późniejszą judeochrześcijańskąPowtarzam: Nie ma czegoś takiego w przyrodzie  to jest oksymoron. > >Poza tym w nomenklaturze, którą się tu posługuję, a z której pochodzi pojęcie cywilizacji łacińskiej, nie ma czegoś takiego jak "cywilizacja grecka", gdyż nie było nigdy jakiegoś zwartego greckiego typu cywilizacyjnego, tak jak n.p. był typ rzymski, a zatem proszę schować pałę> Wskaż literaturę z której pochodzi Twoja nomenklaturaNauka o cywilizacjach Feliksa Konecznego. > >Zarówno Polska jak i Czechosłowacja były sowieckimi koloniami i nie miały wpływu na decyzje Sowietów.> W 1938 byliście sowiecką kolonią??W 1938 byliśmy państwem zależnym od sąsiadów i wplątanym przez tajne sekciarstwo(beck et consortes) w jakieś patologiczne układy z kryminalistami typu Churchill itp, mieliśmy autorytarne rządy uprawiane przez zachodnią agenturę, Piłsudski jak wiesz był austriackim agentem, a Polacy nie mieli czegokolwiek do gadania, jedyne polskie środowisko polityczne czyli eNDecja była terrorem państwa i bolszewii odsunięta od podejmowania decyzji, część eNDeków wylądowała nawet w Berezie Kartuskiej, która chyba po to została stworzona. Za decyzje agentury pretensje proszę kierować do ich mocodawców, bo Polacy nie mieli na to wpływu, tak samo jak nie mamy jakiegokolwiek wpływu na rządzenie Polską od 1945 do dzisiaj. > I dlatego pomogliście sowietom skolonizować Czechosłowację?My nie mieliśmy czegokolwiek do gadania ty prymitywny nazisto. Nie zmienisz prawdy swoją rasistowską nienawiścią do nacji Słowiańskich, ta część Europy jest zżerana żywcem od dwóch wieków przez konglomerat Ruskich-Nazistów/Prusaków/ "Niemców" - żydów a po 1945 jeszcze przez Jankesów którzy to doprowadzili do II WŚ i sprzedali Europę środkową i wschodnią żydokomunie i Stalinowi. Polacy, Czesi, Słowacy nie mają tu czegokolwiek do powiedzenia, przyssały się do nas mocarstwowe wieprze i robactwo, jesteśmy w sytuacji, która doprowadzi nas do stanu takiego w jakim są teraz Palestyńczycy, bo nazinsekty już otwarcie mówią, że chce dożreć Polskę i Polaków! A my nie mamy nawet wpływu na treść dzienników telewizyjnych i prasowych, a już one same skutecznie duraczą miliony Polaków od dekad. Przypominam, że już w latach 70-ch powstało pojęcie mediotyzmu w wyniku obserwacji zniszczeć psychicznych jakich dokonała m. in. u milionów Polaków żydo-sowiecka trucizna "edukacyjno"-medialna, ten stan trwa niestety do dzisiaj i jest sztucznie podtrzymywany przez III RP. Na zachodzie też zresztą jest bardzo silny mediotyzm w USA zwłaszcza. Warto tu dodać, że cenzura prawdy jest tak silna, że nawet nie można już spokojnie komentarzy pisać na większości portali. > w 1920 na Litwie też??Wg mojej wiedzy, to w 1920 w Wilnie byli tzw Litwacy czyli sowieckie żydostwo, które żądało przyłączenia Wilna do Związku Sowieckiego i kilkadziesiąt % Polaków, którzy zostaliby zmasakrowani przez bolszewików, gdyby życzenia żydostwa się spełniły. Państewko takie jak Litwa raczej nie obroniłoby się przed atakiem armii bolszewickiej, Polska z trudem tego dokonała, gdy dzięki Węgrom dostaliśmy amunicję, bo zachód zgodnie i celowo odmówił dostaw amunicji do Polski, bo oni już wtedy chcieli nas rzucić na pożarcie tej zarazie. Czyli była to samoobrona, jeśli znasz lepsze wytłumaczenie to podaj proszę.
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Zastanów się o czym piszesz. O kulturze łacińskiej czy judeochrześcijańskiej zachodniej - łacińskiej czy wschodniej grecko - bizantyjskiej> żydzizm wszak jest zaawansowaną formą cyganizmu,Iście akademicki poziom odpowiedzi kończy dyskusję > >>Cywilizacja bizantyńska nie była czysto europejska, miała wpływy azjatyckie, a jej początki sięgają poza Grecję,> >1 Jakieś uzasadnienie?> Początki cywilizacji bizantyńskiej sięgają do wojen z Persami i przyjmowaniem niektórych obyczajów od nich, Starożytnego Egiptu - świat hellenistyczny sięgał aż tam przed naszą erą i zdarzało się, że Grecy rządzili Egiptem, nasiąkali wtedy afrykańskimi obyczajami.W czasach o których piszesz istniała głownie cywilizacja śródziemnomorska, podział na kontynenty jest podziałem sztucznym > Jeśli chodzi o wpływy azjatyckie to przerost formy nad treścią n.p. dominacja prawa nad etyką,To Rzym wprowadził Prawo jako spoiwo państwa ważniejsze niż wola władcy, > chodź w rzeczywistości to prawo powinno się słuchać etyki a nie vice-versa.Prawo powinno być stanowione w oparciu o etykę > Kult władcy jest czynnikiem azjatyckim i od Azjatów pochodzi, niewolnictwo obywateli wobec instytucji państwa/władzy też jest azjatyckie, Rzymianie swoich obywateli nie zniewalali.Kompletne pomylenie pojąć. To wolni ludzie zostawali obywatelami a nie odwrotnie. Wcześniej zresztą wymyślili to Grecy w Atenach, dając obywatelom dużo większy zakres podmiotowości > Rzymianie wytworzyli pierwowzór narodu a bizantyńcy nie,A może by tak poczytał Bralewskiego, albo Turleja... > bo przynależność narodowa to rzecz czysto europejska - cywilizacyjnie łacińska.Skąd ta opinia? > >2 Podział na kontynenty jest geograficzny a nie kulturowy. Początki chrześcijaństwa nie były w Azji, Europie czy Afryce, ale w kulturowym kotle jakim był basen Morza Śródziemnego. To w nim mieszały się kultury dając m.in kulturę rzymską,> Umownie Europa kończy się na górach Uralu a od południa na morzu Śródziemnym, Konstantynopolu.Tak, UMOWNIE. > >Wskaż literaturę z której pochodzi Twoja nomenklatura> Nauka o cywilizacjach Feliksa Konecznego.Aż poczytam przy okazji > >>Zarówno Polska jak i Czechosłowacja były sowieckimi koloniami i nie miały wpływu na decyzje Sowietów.> >W 1938 byliście sowiecką kolonią??> W 1938 byliśmy państwem zależnym od sąsiadów i wplątanym przez tajne sekciarstwo(beck et consortes) .....Jak cudnie jest wszystko zwalić na innych  Doprawdy tak wielki naród jak Polacy od czasów Potopu nie mieli niepodległego państwa? Nie mieli żadnego wpływu na swoje dzieje? > Piłsudski jak wiesz był austriackim agentem,Był. Do 1918, pokąd opłacało się. Po 1918 Austria była marginalnym państewkiem, a w 1938 nie było już ani Piłsudskiego ani Austrii > a Polacy nie mieli czegokolwiek do gadania,Biedny naród.... > >I dlatego pomogliście sowietom skolonizować Czechosłowację?> ty prymitywny nazisto.I to ma być argument? > przyssały się do nas mocarstwowe wieprze i robactwo, jesteśmy w sytuacji, która doprowadzi nas do stanu takiego w jakim są teraz Palestyńczycy, bo nazinsekty już otwarcie mówią, że chce dożreć Polskę i Polaków!Iście naukowy język dyskusji, przykro mi nie odpisuję w rynsztoku > >w 1920 na Litwie też??> Wg mojej wiedzy, to w 1920 w Wilnie byli tzw Litwacy czyli sowieckie żydostwo, które żądało przyłączenia Wilna do Związku Sowieckiego i kilkadziesiąt % Polaków, którzy zostaliby zmasakrowani przez bolszewików, gdyby życzenia żydostwa się spełniły.To masz słabą wiedzę. Żeligowski nie odebrał Wilna Radzieckiej Rosji tylko Litwie
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >żydzizm wszak jest zaawansowaną formą cyganizmu,> Iście akademicki poziom odpowiedzi kończy dyskusjęBo tym właśnie jest, cieszy mnie, że zgadzasz się całą resztą. > W czasach o których piszesz istniała głownie cywilizacja śródziemnomorska, podział na kontynenty jest podziałem sztucznymCo to jest "cywilizacja śródziemno morska"? W czasach o których piszę rozpoczęło się formowanie bizantyńskiego typu cywilizacyjnego. Podział na kontynenty nie jest aż taki sztuczny, wynika on z rozległości oddziaływania kultur czy cywilizacji. > >Jeśli chodzi o wpływy azjatyckie to przerost formy nad treścią n.p. dominacja prawa nad etyką,> To Rzym wprowadził Prawo jako spoiwo państwa ważniejsze niż wola władcy,Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. > >choć w rzeczywistości to prawo powinno się słuchać etyki a nie vice-versa.> Prawo powinno być stanowione w oparciu o etykęTak to właśnie znaczy to zdanie. > >Kult władcy jest czynnikiem azjatyckim i od Azjatów pochodzi, niewolnictwo obywateli wobec instytucji państwa/władzy też jest azjatyckie, Rzymianie swoich obywateli nie zniewalali.> Kompletne pomylenie pojąć. To wolni ludzie zostawali obywatelami a nie odwrotnie. Wcześniej zresztą wymyślili to Grecy w Atenach, dając obywatelom dużo większy zakres podmiotowościIle to trwało i w ilu greckich miastach tak było? A to co napisałem dotyczy bizantyńskiego typu cywilizacyjnego, a zatem twoja wypowiedź nie podważa tego co napisałem. > >Rzymianie wytworzyli pierwowzór narodu a bizantyńcy nie,> A może by tak poczytał Bralewskiego, albo Turleja...Z tego co ja wiem to bizantyńcy wytworzyli różne formy urzędowe, ale narodu nie. > >bo przynależność narodowa to rzecz czysto europejska - cywilizacyjnie łacińska.> Skąd ta opinia?Z rzeczywistości. Narody potem pojawiły się na świecie w różnych miejscach naśladując model europejski. > >>2 Podział na kontynenty jest geograficzny a nie kulturowy. Początki chrześcijaństwa nie były w Azji, Europie czy Afryce, ale w kulturowym kotle jakim był basen Morza Śródziemnego. To w nim mieszały się kultury dając m.in kulturę rzymską,> >Umownie Europa kończy się na górach Uralu a od południa na morzu Śródziemnym, Konstantynopolu.> Tak, UMOWNIE.> >>Wskaż literaturę z której pochodzi Twoja nomenklatura> >Nauka o cywilizacjach Feliksa Konecznego.> Aż poczytam przy okazjiTo poczytaj bo stworzył on bardzo klarowny i diagnostyczny model klasyfikowania cywilizacji tworzonych przez Homo Sapiens. Brak jego twórczości w dzisiejszej polskiej socjologii to efekt ciągłego oddziaływania żydokomuny, a ta nauka powinna być kontynuowana i rozwijana. > >W 1938 byliśmy państwem zależnym od sąsiadów i wplątanym przez tajne sekciarstwo(beck et consortes) .....> Jak cudnie jest wszystko zwalić na innych  Ja nie zwalam na innych, po prostu oceniam tego kto miał wpływ na nasze losy, bo my ich od dawna nie mamy. Polska została wciągnięta w II WŚ w najgorszy możliwy sposób m. in. dzięki brytyjskiej agenturze. A to że się masoneria panoszyła, to jest znany fakt, została nawet ona zakazana dekretem z 1938, ale niewiele to już pomogło. > Doprawdy tak wielki naród jak Polacy od czasów Potopu nie mieli niepodległego państwa? Nie mieli żadnego wpływu na swoje dzieje?Potop był wstępem do rozbiorów. Był on potężną grabieżą materialną i początkiem wyniszczania I Rzeczypospolitej. Nie wiem dlaczego nazywasz nas "wielkimi" - cienka ironia, a Polska straciła niepodległość jeszcze przed rozbiorami, które odbyły się siłą co najmniej czterech państw, mało kto miał i ma tylu potężnych wrogów na raz. W dzisiejszych czasach niszczą nas Jankesi, Naziści, Ruscy, Żydzi oraz ich kolaboranci niższej wagi. Żadne inne państwo ani naród na świecie nie jest tak intensywnie i często napadany, zarówno fizycznie jak i propagandowo. > >Piłsudski jak wiesz był austriackim agentem,> Był. Do 1918, pokąd opłacało się.> Po 1918 Austria była marginalnym państewkiem, a w 1938 nie było już ani Piłsudskiego ani AustriiAle była agenturalna sanacja zainstalowana nam przez obcych w wyniku Zamachu Majowego. Miała ona takie same antypolskie obyczaje jak władze III RP, katowała Polaków biurokracją, betonowała gospodarkę przepisami, regulacjami, fiskalizmem, dokładnie jak te dzisiejsze postsowieckie agenciny. > >a Polacy nie mieli czegokolwiek do gadania,> Biedny naród....No biedny. Na razie postępuje proces Palestynizacji Polaków. > I to ma być argument?Tak, ma być, zachowujesz się jak bydlę pastwiące się nad ofiarą, każdy kto zna historię żydo-sowieckiej okupacji i proces powstawania PRL- ten wie, że Polacy nie mieli czegokolwiek do gadania w sprawach państwa, a już zwłaszcza w sprawach strategicznych typu pacyfikowanie Czechosłowacji. > Iście naukowy język dyskusji, przykro mi nie odpisuję w rynsztokuRynsztok faktów, to nie ja te fakty stworzyłem, jesteśmy wyniszczani, zresztą nie tylko my, inne narody europejskie też są niszczone, chociaż nas się niszczy ze szczególnym okrucieństwem, wystarczy sam fakt, że wciąż wdrażany jest w życie Generalplan Ost, a jego owoce żrą i żreć będą żydy. > >>w 1920 na Litwie też??> >Wg mojej wiedzy, to w 1920 w Wilnie byli tzw Litwacy czyli sowieckie żydostwo, które żądało przyłączenia Wilna do Związku Sowieckiego i kilkadziesiąt % Polaków, którzy zostaliby zmasakrowani przez bolszewików, gdyby życzenia żydostwa się spełniły.> To masz słabą wiedzę. Żeligowski nie odebrał Wilna Radzieckiej Rosji tylko LitwieNie umiesz czytać, ze zrozumieniem, Litwa najprawdopodobniej straciłaby to miasto w konfrontacji ze Związkiem Sowieckim, a wtedy wielu Polaków trafiłoby do żydowskich obozów śmierci, albo zostało rozstrzelanych za bycie Polakami, co zapewne byłoby dla ciebie uciechą. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby> Ile razy jeszcze będziesz to powtarzał? Przecież i tak widać jaki jesteś.
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >>W 1938 byliśmy państwem zależnym od sąsiadów i wplątanym przez tajne sekciarstwo(beck et consortes) .....> >Jak cudnie jest wszystko zwalić na innych  > Ja nie zwalam na innych,Więc przyznaj uczciwie, że w 1938 polskie wojsko przekroczyło agresywnie granice z Czechosłowacją. Nikt Was do tego nie zmuszał. To była "honorowa" agresja wobec mocno osłabionego sąsiada. niestety to stanowczo przeczy tezie, że to zawsze Polacy byli atakowani > >Doprawdy tak wielki naród jak Polacy od czasów Potopu nie mieli niepodległego państwa? Nie mieli żadnego wpływu na swoje dzieje?> Potop był wstępem do rozbiorów.Owszem, na tyle znam Waszą historię, Od tego czasu Polacy zaczęli po kawałeczku osłabiać własne państwo, byle móc chłopa do pracy batami gnać i podatków nie płacić > Ale była agenturalna sanacja zainstalowana nam przez obcych w wyniku Zamachu Majowego.Jakoś nawet Paczkowski tego nie potwierdza > Tak, ma być, zachowujesz się jak bydlę pastwiące się nad ofiarą, każdy kto zna historię żydo-sowieckiej okupacji i proces powstawania PRL- ten wie, że Polacy nie mieli czegokolwiek do gadania w sprawach państwa, a już zwłaszcza w sprawach strategicznych typu pacyfikowanie Czechosłowacji.To co mają powiedzieć ci napadnięci Czesi i Słowacy. Może to oni byli ofiarami agresji? > >To masz słabą wiedzę. Żeligowski nie odebrał Wilna Radzieckiej Rosji tylko Litwie> Nie umiesz czytać, ze zrozumieniem, Litwa najprawdopodobniej straciłaby to miasto w konfrontacji ze Związkiem Sowieckim,Gdybaizm nie jest lekcją historii > >1 Palenie cerkwi nie było drobnym szczegółem> Jaką cerkiew spalili, kiedy, kto i w jakich okolicznościach?www.racjonalista.pl/kk.php/s,4321Jak widać Twój patriotyzm wyklucza rzetelną wiedzę o polskiej historii, za to każdy to nie jest jej brązownikiem jest dla Ciebie nazistą Odrobina pokory, nie jesteście narodem aniołków
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >>>W 1938 byliśmy państwem zależnym od sąsiadów i wplątanym przez tajne sekciarstwo(beck et consortes) .....> >>Jak cudnie jest wszystko zwalić na innych  > >Ja nie zwalam na innych,> Więc przyznaj uczciwie, że w 1938 polskie wojsko przekroczyło agresywnie granice z Czechosłowacją.Wojska może tak, ale naród nie. Tak samo jak w przypadku wysyłania wojsk III RP na żydo-saskie wojny na Bliskim Wschodzie. > Nikt Was do tego nie zmuszał. To była "honorowa" agresja wobec mocno osłabionego sąsiada. niestety to stanowczo przeczy tezie, że to zawsze Polacy byli atakowaniA po czym poznajesz czy nikt nas do tego nie zmuszał? A do wzięcia udziału żydo-saskiej inwazji na Irak czy Afganistan? To też twym zdaniem wola narodu? Polska od ponad dwu wieków jest kolonią, a Polscy żołnierze wcielani do obcych wojsk, bardzo często wbrew woli i potrzebom narodu, po co sanacja to zrobiła? Nie wiem, bo nie siedziałem wtedy w gabinetach dyplomatycznych, ale nie sądzę aby te agenturalne rządy zrobiły cokolwiek lepszego niż agentura III RP. Warto też pamiętać, że Czeskie rządy kolaborowały z Hitlerem i z Sowietami. > >>Doprawdy tak wielki naród jak Polacy od czasów Potopu nie mieli niepodległego państwa? Nie mieli żadnego wpływu na swoje dzieje?> >Potop był wstępem do rozbiorów.> Owszem, na tyle znam Waszą historię, Od tego czasu Polacy zaczęli po kawałeczku osłabiać własne państwo, byle móc chłopa do pracy batami gnać i podatków nie płacićNie zgadłeś, większość tego procesu wynikała z działania sił zewnętrznych, oraz istniejącej wtedy wady kulturowej tzn postawienia wolnej woli ponad rozumem, albo mówiąc językiem wartości: Wolność stała ponad prawdą. > >Ale była agenturalna sanacja zainstalowana nam przez obcych w wyniku Zamachu Majowego.> Jakoś nawet Paczkowski tego nie potwierdzaCzego nie potwierdza? Zamachu Majowego, czy agenturalności sanacji? I czemu Paczkowski ma być "nawet" ostateczną instancją od stwierdzania co jest prawdą a co nie? > >Tak, ma być, zachowujesz się jak bydlę pastwiące się nad ofiarą, każdy kto zna historię żydo-sowieckiej okupacji i proces powstawania PRL- ten wie, że Polacy nie mieli czegokolwiek do gadania w sprawach państwa, a już zwłaszcza w sprawach strategicznych typu pacyfikowanie Czechosłowacji.> To co mają powiedzieć ci napadnięci Czesi i Słowacy. Może to oni byli ofiarami agresji?Tak byli ofiarami agresji, a cały region od ponad dwu wieków był i jest nadal > >Nie umiesz czytać, ze zrozumieniem, Litwa najprawdopodobniej straciłaby to miasto w konfrontacji ze Związkiem Sowieckim,> Gdybaizm nie jest lekcją historiiTo nie jest gdybologia, a logiczna konsekwencja zaistniałych faktów, w tamtych czasach Związek Sowiecki wziął na celownik Polaków i Polskę, a ca 50% ludności Wilna to byli Polacy, ponad 30% to byli żydzi w tym tzw "Litwacy" czyli żydy sowieckie, które wysuwały postulaty przyłączenia Wilna do Związku Sowieckiego! Gdyby zostawiono Wilno na pastwę żydokomuny i Sowietów to zostałoby zmasakrowane, a Polacy na pewno i Litwini prawie na pewno skazani na śmierć n.p. zesłani do łagrów, albo rozstrzelani na miejscu. > >>1 Palenie cerkwi nie było drobnym szczegółem> >Jaką cerkiew spalili, kiedy, kto i w jakich okolicznościach?> www.racjonalista.pl/kk.php/s,4321> Jak widać Twój patriotyzm wyklucza rzetelną wiedzę o polskiej historii, za to każdy to nie jest jej brązownikiem jest dla Ciebie nazistąBrednie, sam jesteś typowym brązownikiem i brunatnikiem. Obciążyłeś cały naród polski wyczynem grupki jakichś agenturalnych pachołków, naród polski w swojej masie nie prześladował mieszkańców Rzeczypospolitej na tle religijnym. > Odrobina pokory, nie jesteście narodem aniołkówAle wbrew twojemu brązownictwu nie można obciążać Polaków jako całego narodu za wyczyny jakiejś polskojęzycznej grupki, która działała na szkodę Polski i Polaków i to z rozmysłem podobnie jak to robiły władze PRL-u i robią nadal władze III RP. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzebyNo nie czujesz, nawet łańcucha nie potrzebujesz. Gdyby tak kierować się tym czego usilnie bronisz to Wilno i mieszkający tam goje zostaliby zmasakrowani przez żydo-bolszewicką dyktaturę.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >>Ja nie zwalam na innych,> >Więc przyznaj uczciwie, że w 1938 polskie wojsko przekroczyło agresywnie granice z Czechosłowacją.> Wojska może tak, ale naród nie.Zabawny jesteś > >Nikt Was do tego nie zmuszał. To była "honorowa" agresja wobec mocno osłabionego sąsiada. niestety to stanowczo przeczy tezie, że to zawsze Polacy byli atakowani> A po czym poznajesz czy nikt nas do tego nie zmuszał?A kto zmuszał? Jak zwykle w narracji narodowców, jeśli Polacy zrobili coś złego, to wina jest u innych > Polska od ponad dwu wieków jest kolonią,1 Konsekwentnie, więc polskie uniwersytety budowały kolonijne władze, Warszawę odbudowały kolonijne władze. Chcę tylko konsekwencji w myśleniu 2 Musisz bardzo gardzić Polakami, skoro tak o nich piszesz 3 Powtórzę: rozbiory były skutkiem osłabiania państwa przez POLSKĄ szlachtę > Czeskie rządy kolaborowały z HitleremZnów wychodzi ujemna wiedza historyczna > >>Potop był wstępem do rozbiorów.> >Owszem, na tyle znam Waszą historię, Od tego czasu Polacy zaczęli po kawałeczku osłabiać własne państwo, byle móc chłopa do pracy batami gnać i podatków nie płacić> Nie zgadłeś, większość tego procesu wynikała z działania sił zewnętrznych,Znów wychodzi ujemna wiedza historyczna > >>Ale była agenturalna sanacja zainstalowana nam przez obcych w wyniku Zamachu Majowego.> >Jakoś nawet Paczkowski tego nie potwierdza> Czego nie potwierdza? Zamachu Majowego, czy agenturalności sanacji?Agenturalności sanacji. Poczytaj > >To co mają powiedzieć ci napadnięci Czesi i Słowacy. Może to oni byli ofiarami agresji?> Tak byli ofiarami agresji, a cały region od ponad dwu wieków był i jest nadalOwszem, Czesi byli ofiarami POLSKIEJ agresji, dziś są wolnym krajem powiązanym z Unią i NATO, ale z własnego wyboru, bo jako pojedynczy mały kraj niewiele by znaczyli i nie mieli szans na rozwój. Komunizm przy tym spowodował wiele więcej szkód w na ziemiach czeskich niż w Polsce > >>Nie umiesz czytać, ze zrozumieniem, Litwa najprawdopodobniej straciłaby to miasto w konfrontacji ze Związkiem Sowieckim,> >Gdybaizm nie jest lekcją historii> To nie jest gdybologia,Faktycznie było tak, że Polska straciła to miasto w konfrontacji z ZSRR wcześniej, niż Litwini stracili Kowno. > >>>1 Palenie cerkwi nie było drobnym szczegółem> >>Jaką cerkiew spalili, kiedy, kto i w jakich okolicznościach?> >www.racjonalista.pl/kk.php/s,4321> >Jak widać Twój patriotyzm wyklucza rzetelną wiedzę o polskiej historii, za to każdy to nie jest jej brązownikiem jest dla Ciebie nazistą> Brednie, sam jesteś typowym brązownikiem1 Znów wyszła ujemna wiedza 2 Chyba nie rozumiesz znaczenia słowa "brązownictwo", ale kto by tam mógł wymagać od Wielkiego Polskiego Patrioty znajomości polskiego języka! Wystarczy znać słowo "żydokomuna" i kilka obelg  Gańba, że ja, nie mając nawet polskiej podstawówki, pouczam Cię o polskim języku. > Obciążyłeś cały naród polski wyczynem grupki jakichś agenturalnych pachołków,Jasne, co złego, to obcy, albo agenci, jakoś nie wierzę w narody aniołków > >Odrobina pokory, nie jesteście narodem aniołków> Ale wbrew twojemu brązownictwu nie można obciążać Polaków...1 Naprawdę powinno Ci być wstyd Wielki Polski Patrioto, że znam Twój język, lepiej od Ciebie  2 wg Ciebie Wielki Polski Patrioto, Polaków za nic obciążać nie wolno. Naród aniołków!
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>Wojska może tak, ale naród nie. >Zabawny jesteś A niby czemu? Polska nieprzestała być kolonią od 200 lat z wyjątkiem tych kilku eNDeckich lat do Zamachu Majowego, winien jest ten kto sprawuje realną władzę, w Polsce nie było jakiegokolwiek plebiscytu czy referendum, w którym naród wyraziłby większościową wolę wysłania wojsk do n.p. do Iraku, nie widzę zatem powodów do obciążania całego narodu polskiego. Warto też dodać, że 18 lat wcześniej owe Zaolzie zostało nam ukradzione przez Czechów na drodze a jakże, potępianego przez ciebie "zbrojnego przekroczenia granic" przez Czechów, dlaczego zatem obciążasz naród polski tym wydarzeniem? Poza tym na ukradzionym nam Zaolziu mieszkali w większości Polacy a nie Czesi. >>>Nikt Was do tego nie zmuszał. To była "honorowa" agresja wobec mocno osłabionego sąsiada. niestety to stanowczo przeczy tezie, że to zawsze Polacy byli atakowani Dlaczego "honorowa"? >>A po czym poznajesz czy nikt nas do tego nie zmuszał? >A kto zmuszał? Może moment odzyskania tych ziem i żyjącej tam polskiej ludności był niefortunny, ale ja nie wiem co ta sanacyjna banda uknuła i z kim, ale jest niemal pewne, że musiała wcześniej uzyskać zgodę Wielkiej Brytanii, tudzież Francji czyli rzekomych naszych "sojuszników", ale do póki nie będę miał stenogramów z rozmów poprzedzających to wydarzenie, to ciężko mi coś powiedzieć, a sanacji czy rządów III RP nie warto bronić, gdyby rządził wtedy jakiś naturalny polski nurt polityczny to co innego, niestety sanacja trzymała takowy pod butem n.p. w Berezie Kartuskiej. >Jak zwykle w narracji narodowców, jeśli Polacy zrobili coś złego, to wina jest u innych Kłamiesz jak zwykle, ja nie zwalam winy na innych, uważam tylko, że czepianie się do odzyskania tych ziem przez sanację jest tylko łajnomiotactwem, gdyż jest to wyrwany z kontekstu fakt mający na celu obklejanie nas łajnem. Zdaje się, że Lenin zalecał rzucanie łajnem "a nuż coś przyschnie". >>Polska od ponad dwu wieków jest kolonią, >1 Konsekwentnie, więc polskie uniwersytety budowały kolonijne władze, Warszawę odbudowały kolonijne władze. Chcę tylko konsekwencji w myśleniu Nie, ale jedną z podstawowych obowiązujących zasad pod zaborami od I-go rozbioru, aż po dzień dzisiejszy jest to, że naród podbity/skolonizowany nie ma swojej skutecznej armii, co najwyżej może mieć atrapę jak za PRL, czy atrapę atrapy jak za III RP, wobec czego wykluczony jest jakikolwiek realny wpływ na sprawy strategiczne. Kolonializm uprawia się w celu pasożytowania na jakimś narodzie czy ludzie, wobec czego zaborcy zawsze kradli lub niszczyli nam to co cenne i czasem pozwalali na uprawianie życia narodowego w jakimś ograniczonym zakresie. W III RP niszczą nas dokumentnie, a konkretnie finalizują Generalplan Ost rozpoczęty jeszcze w 1939. >2 Musisz bardzo gardzić Polakami, skoro tak o nich piszesz "Tak" czyli jak? >3 Powtórzę: rozbiory były skutkiem osłabiania państwa przez POLSKĄ szlachtę >>Nie zgadłeś, większość tego procesu wynikała z działania sił zewnętrznych, >Znów wychodzi ujemna wiedza historyczna A czemu nie zwierzęcych obyczajów obowiązujących w kulturze rosyjskiej, nazistowskiej, żydowskiej czy austriackiej i będących zresztą dzisiaj fundamentem choćby Unii Europejskiej? Czy Polacy sami siebie wywozili na Sybir? Czy Polacy sami pozbawiali się majątków i oddawali je za bezcen żydostwu? Czy Polacy sami siebie wysiedlali z domów i posiadłości by ukradli je potem Prusacy i żydzi? Czy Polacy dokonali Potopu Szwedzkiego? Zachowujesz się niezwykle prymitywnie, obwiniasz ofiarę o bycie sprawcą. Napisałem ci już coś o polskiej szlachcie i pewnej wadzie ówczesnej polskiej kultury, która wtedy dominowała, ale już dawno temu została zrozumiana(choćby przez Dmowskiego) i nie odpisałeś czegokolwiek, zamiast tego po raz kolejny pokazujesz, że nie zależy ci na ustaleniu prawdy, a na rzucaniu łajnem. A rozbuchane przywileje szlachty polskiej i tak już dawno się skończyły i nie było ich już praktycznie w XIX w, a już w początku XX szlachta Polska właściwie wyginęła i pozostał normalny polski naród, który w odróżnieniu od zaborców takich jak Ruscy, żydzi, Naziści czy Austriacy w większości wyznawał normalną ludzką etykę, i w większości nie żerował na innych narodach, czego o zaborcach(być może z wyjątkiem Austriaków) nie można powiedzieć po dzień dzisiejszy. Zarówno Ruscy, żydzi jak i Naziści nadal są wiecznie nienażartymi w najlepszym razie wieprzami, a gorszym zwykłymi insektami i nic wskazuje na to, aby mieli w ogóle w planach zmienić swoją zwierzęcą mentalność, choćby dlatego, że żrą nas nadal, tacy n.p. żydzi otwarcie głoszą, że żądają możliwości okradzenia Polski z mienia, które w dużej części wyżydzili czy to w okresie zaborów, czy to w czasach żydo-sowieckiej okupacji Polski, gdy ochoczo w stadnym pędzie budowali totalitaryzm i wyniszczający Polaków terror, uprawiali szmalcownictwo w czasie II WŚ n.p. układali dla Sowietów listy Polaków do wywiezienia w głąb Związku Sowieckiego n.p. do GUŁAGów albo do rozstrzelania. >>Czeskie rządy kolaborowały z Hitlerem >Znów wychodzi ujemna wiedza historyczna Dlaczego? Czesi mają tendencje do kolaborowania z każdym kto do nich przylezie, a czasem nawet tak wiele nie trzeba, w tamtym czasie Czechosłowacja kolaborowała ze Związkiem Sowieckim, postawienie polskich wojsk w rejonie zaolzia i na Słowacji mogłobyć też sygnałem dla Związku Sowieckiego, mającego pokazać, że przejście lądowe dla armii czerwonej będzie blokowane.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Ruscy, żydzi jak i Naziści nadal są wiecznie nienażartymi w najlepszym razie wieprzami, a gorszym zwykłymi insektami
Nie podejmuję polemiki z takim językiem
>>>Czeskie rządy kolaborowały z Hitlerem >>Znów wychodzi ujemna wiedza historyczna >Dlaczego? Czesi mają tendencje do kolaborowania z każdym kto do nich przylezie,
Nie podejmuję polemiki z ujemną historyczną wiedzą
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > > Ruscy, żydzi jak i Naziści nadal są wiecznie nienażartymi w najlepszym razie wieprzami, a gorszym zwykłymi insektami> Nie podejmuję polemiki z takim językiemYhy i to dlatego pominąłeś kilka akapitów pisanych mniej dosadnym językiem?  Brawo ty!  Ty jak na razie pokazujesz, iż jesteś niezdolny do dyskusji. Bo co to jest dyskusja? Jest to dochodzenie do prawdy na drodze wymiany argumentów i eliminacji błędnych, tak aby wyłuskać prawdę n.t. omawianej rzeczy tudzież procesu. Ty jesteś zdolny do dyskursu   czyli do bełkotu nie mającego wiele wspólnego z prawdą, będącego metodą wyłuskiwania emocji i propagandowego łajna. Aha i przypominam prawdę: Naziści to świnie, żydzi to zwierzęta typu insekciego, a Ruscy/Rusini to dzikie świnie i to wynika z faktów. Podam w skrócie reprezentatywne przykłady oddziaływania wymienionych nacji i sekty. Naziści działając pod wpływem żydowskiej ideologii narodowego socjalizmu zwanego też nazizmem, a będącego niemiecką odmianą syjonizmu(w praktyce jego parodią) dali sobie wkręcić, że gdy zmienią się w niebieskookich blondynów oraz wymordują kilkadziesiąt % narodu "podludzi" (ang: "subhumans" nazi: "Polnische Untermenschen", żyd: "goje, goyim") czyli Polaków a resztę uwstecznią mentalnie i materialnie do wspomnianych "podludzi" to staną się "rasą panów"(ang: "master race", nazi: "Herrenrasse, Herrenvolk", żyd:?? - nie znam hebrajskiego  ). To nazistowskie rasopaństwo było o tyle groteskowe, że droga do jego osiągnięcia zależała w dużej mierze od środków i wsparcia żydostwa czyli podmiotu organicznie niezdolnego do wydania z siebie czegokolwiek więcej niż noża w plecy i zniszczenia naiwnych, którzy się z nimi bratają i tego właśnie te nazistowskie świnie zaznały w wyniku dwu Wojen Światowych, których głównymi celami oprócz zniewolenia Polski i Polaków było zbudowanie państwa żydowskiego. I WŚ miała zaowocować tzw JudeoPolonią utworzoną z pasa ziemi wzdłuż rzeki Bug na południe aż pod Morze Czarne, a państwie tym żydzi mieli być "Herrenvolkiem" a Polacy oraz inni Słowianie "podludźmi" na szczęście nie wypaliło, bo Naziści I WŚ przegrali. II WŚ miała zaowocować i zaowocowała stworzeniem dwóch państw żydowskich: JudeoPolonii - PRL-u oraz państwa żydowskiego na Bliskim Wschodzie, obydwa kosztem śmierci dziesiątek milionów Europejczyków i Arabów. Nazistowskie firmy po 1989 zniszczyły, ukradły, lub przejęły różnymi sposobami, najczęściej za bezcen polski przemysł i dużą część polskiego sektora bankowego, handel wielkopowierzchniowy itd, a czego nie dało się czy nie chciano przejmować, to było niszczone n.p. polska żegluga śródlądowa itd. A zatem Naziści po części uzyskali już na terenach zachodniej Polski ten przedstawiony w Generalplan Ost system, w którym metodycznie depopulowani polscy "podludzie" wykonują proste prace uzupełniające przemysł "wspaniałego" herrevolku niemieckiego(inna rzecz, że Naziści są właśnie metodycznie wymieniani na Turków, Afrykanów itd, ale to jest temat na osobną dyskusję). Tu nadmienić trzeba, że jedną z najważniejszych cech istot rozumnych jest kreatywność, a za nią musi iść produktywność, gdyż destruktywność jest wymazywaniem tej cechy, niweluje kreatywność. Kreatywność i produktywność dotyczą nie tylko pojedynczego człowieka, ale też zrzeszeń ludzkich n.p. plemion, narodów i aby wspólnoty Homo Sapiensa były ludzkie, muszą umieć być produktywne, im więcej pożerania innych i zniszczenia tym dalej od ideału istoty rozumnej a bliżej do ideału zwierzęcia. Wspomniane wspólnota krzyżacka/niemiecka/prusacka/nazistowska przez większość historii robiła wiele aby zżerać innych niczym bezmyślne zwierze, a nie wiele aby cokolwiek z siebie dać. A już wiek XX-sty pokazał, że Nazistom jest blisko do świń i nic a nic się na tym polu od czasów II WŚ zmienili. Żydowski typ cywilizacyjny jest czysto zwierzęcy, m. in. dlatego, że w kategorii bytu ludzkiego jaką jest dobrobyt, żydzi są niemal niezdolni do włożenia do wspólnoty ogólnoludzkiej jakiejkolwiek wartości dodanej, a weźmy sobie n.p. wystosowaną ostatnio(Luty 2020)do Palestyńczyków ofertę "planu pokojowego" dla Palestyny, polega on na ofercie zeżarcia Palestyny niemal już do reszty. Podobnie się sprawy mają w kwestii ostatecznego rozwiązania polskiej(nazi: "Endlösung der Polnischefrage"), w której to kontynuowany wobec nas jest żydo-nazistowski Generalplan Ost, który omówiłem pokrótce w moich wpisach na tym forum, a ty jak zwykle zbyłeś je milczeniem, gdyż wiesz, że są prawdą. Jeśli będę miał więcej czasu to może opiszę ten plan dokładniej. A zresztą taki wybitny znawca historii pouczający mnie, powinien znać fakty historyczne, które dominują w żydowskim sposobie koegzystencji z innymi ludami, narodami, religiami i sektami. Ruscy, mam zwłaszcza na myśli ich władze, oraz turański typ cywilizacyjny w ogóle, to dzikie świnie, które potrafią tylko zżerać sąsiadujące z nimi państwa, co zresztą widać na mapie, pożerali całą swą historię kolejne terytoria, grabiąc je i nie zagospodarowując zazwyczaj, po prostu zabrać, splądrować/zeżreć i leźć żerować dalej, żeby oni chociaż zagospodarowywali te zagarnięte terytoria, jak to robili Naziści, ale gdzie tam? Turańsko-bizantyński model cywilizacyjny to model półzwierzęcy, niewiele kreatywności i wartości dodanej dla ogółu w proporcji do tego co niszczą i biorą. Oprócz tego ruscy politycy wciąż żyją stalinowskimi wzorcami ostatnio n.p. Putin na żydo-nazistowskiej konferencji w Jad Waszem wyskoczył z zaśmierdłą stalinowską propagandą i podał ją światu do wierzenia. > Nie podejmuję polemiki z ujemną historyczną wiedząA czy nie kolaborowali?  Czy Związek Sowiecki nie liczył na ich poparcie w okresie 20-stolecia międzywojennego?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >> Ruscy, żydzi jak i Naziści nadal są wiecznie nienażartymi w najlepszym razie wieprzami, a gorszym zwykłymi insektami> >Nie podejmuję polemiki z takim językiem> Bo co to jest dyskusja? Jest to dochodzenie do prawdy na drodze wymiany argumentówZ twojej strony raczej mantr i mitów podlewanych szowinistycznym przekonaniem o wyższości własnego narodu, aż do przeczenie faktom i usprawiedliwiania łajdactw > Aha i przypominam prawdę: Naziści to świnie, żydzi to zwierzęta typu insekciego, a Ruscy/Rusini to dzikie świnie i to wynika z faktów.Nie podejmuję polemiki z tego typu "argumentoma" > Żydowski typ cywilizacyjny jest czysto zwierzęcy,> Ruscy, mam zwłaszcza na myśli ich władze, oraz turański typ cywilizacyjny w ogóle, to dzikie świnie,Nie podejmuję polemiki z takim językiem > >Nie podejmuję polemiki z ujemną historyczną wiedzą> A czy nie kolaborowali? Czy Związek Sowiecki nie liczył na ich poparcie w okresie 20-stolecia międzywojennego?Nie podejmuję polemiki z ujemną historyczną wiedzą "Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda" (A. Bogusławski)
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >Bo co to jest dyskusja? Jest to dochodzenie do prawdy na drodze wymiany argumentów> Z twojej strony raczej mantr i mitówI znowu kłamiesz wymieniłem szereg zdarzeń i faktów, które zaszły lub zachodzą nadal w rzeczywistości > podlewanych szowinistycznym przekonaniem o wyższości własnego narodu, aż do przeczenie faktom i usprawiedliwiania łajdactwKłamiesz, że mam "przekonanie o wyższości własnego narodu" nigdy nie pisałem czegokolwiek takiego kłamco! > >Aha i przypominam prawdę: Naziści to świnie, żydzi to zwierzęta typu insekciego, a Ruscy/Rusini to dzikie świnie i to wynika z faktów.> Nie podejmuję polemiki z tego typu "argumentoma"Ważne, że się z nimi zgadzasz, poza tym przypominam, że ty nie reagujesz ani na "takie" argumenty, ani na żadne inne, które niosą prawdę i wychodzą poza serwowaną w masmediach nazi-bolszewicką propagandę, nie da się od ciebie uzyskać prawdy. Uzasadniłem pokrótce moje stwierdzenia, mogę ci nawet podać więcej argumentów. Mateczka Rassija odkąd ją żydokomuna oblazła ma "moralność" godną dzikiej świni, w poprzednim wpisie wspomniałem ostatnią hucpę w Jad Waszem, w hucpie tej żydy ruskie, izraelskie i jankeskie urządziły sobie nazistowską propagitkę utrwalającą "wyższość żydostwa nad gojami", z której to dowiedzieliśmy się, że bohaterski Związek Sowiecki po przywództwem Stalina który jest odpowiedzialny za wymordowanie ca 20 000 000 ludzi "wyzwolił" Europę od "faszyzmu", co prawda Hitler Stalina nie prześcignął w mordowaniu ludzi i wprowadzaniu w życie państwowego terroru, no ale u Stalina żydy kariery w NKWD czy innych UBecjach porobiły, a ile szmalu(zwłaszcza złota) stąd wycisnęły, musi ci to bardzo imponować. No i oczywiście cała ta agitka podparta była na solidnym filarze żydo-nazistowskiego imperatywu moralnego o wyższości żydów nad ludźmi, dzięki czemu Hitlera potępiono Stalinem, którego ofiary jak wiadomo zaliczane są do podludzi, a zatem nie ma się czym przejmować, można spokojnie nadawać w świat propagandę wujka Soso, i to z cmentarza ludów Bliskiego Wschodu, których chyba zakwalifikowano tak samo, skoro obecni w Jad Waszem nie zająknęli się nawet, że Izrael uparcie kontynuuje tradycje ideologiczne III-j Rzeszy. A to i tak jest tylko wierzchołek góry lodowej, a co jest najgorsze ta ideologia nadal trwa, przeżarte są nią masmedia, systemy edukacji i w ogóle większość przekazu informacyjnego. > >Żydowski typ cywilizacyjny jest czysto zwierzęcy,> >Ruscy, mam zwłaszcza na myśli ich władze, oraz turański typ cywilizacyjny w ogóle, to dzikie świnie,> Nie podejmuję polemiki z takim językiemBo są zwierzęce, co ja na to poradzę? U nich czymś normalnym jest uprawianie stalinowskiej propagandy, w stolicy trzymają szklaną trumnę z bandytą, którego reżim wybił ca 2 - 3 miliony i miał istotny wkład w proces dekapitacji Rosji, Polski i reszty Europy, u nich to jest do dzisiaj normalne, jeszcze się do nas rzucają gdy w Polsce obalamy pomniki różnych czerwonoarmiejców, bo wg ich "moralności" Polska ma być zastawiona pomnikami bandytów, to dotyczy głównie ruskich władz nie przeciętnych Rosjan, którzy są tym systemem zniewoleni i niszczeni. U żydostwa oprócz zwierzęcej metody żeru jest też inna ciężka patologia, o której zresztą wspominałem na tym forum, a którą skrzętnie pomijacie i wy i wszyscy zatruci (neo)bolszewicką propagandą nie tylko na tym forum, a mianowicie nienawiść do prawdy i koegzystencja z innymi polegająca na patologicznym wręcz niszczeniu prawdy jako wartości, prawdy jako kategorii bytu ludzkiego - w tym jako standardu komunikacji, norm poznawczych opartych na obiektywnym istnieniu prawdy, produkują masowo fałsz i kłamstwa, a bez prawdy rozum przestaje być rozumem, a istota biologiczna bez rozumu zamienia się w zwierzę. Ponadto żydostwo jest bardzo aktywne we wdrażaniu w życie świata zwierząt, czyli budowanego teraz totalitarnego systemu, który docelowo pozbawi ludzi objętych jego działaniem cech przyrodzonych ludziom jako istotom rozumnym. A są to świadomość rzeczywistości - to się uzyskuje poprzez rozwalanie prawdy, wolności która to jest kompleksowo rozkładana i niszczona w Unii (anty)Europejskiej w tym i w Polsce i półświatek żydowski w Polsce zawsze aktywnie i z zapałem bierze udział we wkręcaniu polskim mediotom kolejnych coraz bardziej destruktywnych wzorców, niszczą kategorię dobra choćby poprzez popieranie i aktywne wprowadzanie w życie relatywizmu. Tak samo niszczą też piękno i zdrowie. Czyli według wizji żydowskiej Homo Sapiens ma być docelowo pozbawiony tych kategorii bytu i stąd moje stwierdzenie, że są oni zwierzętami, taka cywilizacja, wszystko co przedstawiłem w tym wpisie oparte jest na faktach i mogę ci to wszystko udowodnić, jeśli stwierdzisz, że prawda jest ci potrzebna. Powtórzmy zatem: systemy polityczne Nazistów, Ruskich, żydów itp są organicznie niezdolne do ludzkich form koegzystencji, zawsze musi być jakaś dosyć potężna grupa ludzi, która zostanie przez te wieprze oraz insekta zeżarta! Jest to zwykła zwierzęcość, normalny system pozwalałby każdemu człowiekowi i każdemu narodowi czy innemu zrzeszeniu ludzkiemu żyć godnie, być świadomym i wolnym, czyli normalne systemy polityczne pozwalają ludziom być istotami rozumnymi! I nie, nie zmienisz tego faktu strzelając focha. > Nie podejmuję polemiki z ujemną historyczną wiedzą> "Z wiarą nie ma dyskusji, a i czasu szkoda"Przypominam ci, że ty wierzysz, że "Polacy zniewolili Czechów na ileś tam(120?) lat i jeszcze wymusili na nich naukę języka niemieckiego"
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >Czego nie potwierdza? Zamachu Majowego, czy agenturalności sanacji?> Agenturalności sanacji. PoczytajTo dlaczego sanacyjna banda zachowywała się niczym banda rządząca III RP? Czemu męczyła naród i zarzynała polską gospodarkę fiskalizmem, bizantyńską biurokracją? Czemu koncertowo wręcz wpakowała nas w II WŚ w sposób najgorszy z możliwych, czemu tym swoim fiskalizmem i bizantynizmem katowała polską motoryzację i zmotoryzowanie polskiej armii dzięki czemu byliśmy o wiele łatwiejsi do zmasakrowania przez nazistowski i sowieckie uderzenie we Wrześniu 1939? No i wreszcie dlaczego przejęła władzę w Polsce w wyniku tak ganionej przez ciebie interwencji zbrojnej i trzymała pod butem(n.p.w Berezie Kartuskiej) naturalny polski nurt polityczny czyli eNDecję? Czemu stosowała cenzurowanie eNDecji? I czemu wykonywała wiele innych antypolskich, świadomie destruktywnych działań? Jak się czyta jaką oni politykę prowadzili, to od razu na myśl przychodzą rządy III RP, które również niszczą naród polski i pchają wprost do katastrofy! > >Tak byli ofiarami agresji, a cały region od ponad dwu wieków był i jest nadal> Owszem, Czesi byli ofiarami POLSKIEJ agresji, dziś są wolnym krajem powiązanym z Unią i NATO, ale z własnego wyboru, bo jako pojedynczy mały kraj niewiele by znaczyli i nie mieli szans na rozwój.Znalezienie się Europy środkowej w tym Czech było "wynikiem polskiej agresji"?? Tobie się sufit na łeb zwalił? Odzyskanie Zaolzia, które i tak było w większości zamieszkiwane wtedy przez Polaków agresją na naród czeski? > Komunizm przy tym spowodował wiele więcej szkód w na ziemiach czeskich niż w PolsceA skąd takie przeświadczenie? > >To nie jest gdybologia,> Faktycznie było tak, że Polska straciła to miasto w konfrontacji z ZSRR wcześniej, niż Litwini stracili Kowno.A co to ma do poruszonego tematu?  Ty już nie wiesz jak masz ściemniać. A tak przy okazji to wiesz chociaż jakie były proporcje ludności polskiej, żydowskiej i Litewskiej w Wilnie w 1920? Jaka była proporcja Litwinów do Nazistów/Prusaków i żydów w Kownie i jego regionie?  Podpowiem tylko, że władze Litwy w 20-sto leciu międzywojennym miała problemy z zyskaniem poparcia wśród mieszkańców tego regionu, zwłaszcza po dojściu NSDAP do struktur władzy w Niemczech  . > >Brednie, sam jesteś typowym brązownikiem> 1 Znów wyszła ujemna wiedza> 2 Chyba nie rozumiesz znaczenia słowa "brązownictwo", ale kto by tam mógł wymagać od Wielkiego Polskiego Patrioty znajomości polskiego języka! Wystarczy znać słowo "żydokomuna" i kilka obelg Gańba, że ja, nie mając nawet polskiej podstawówki, pouczam Cię o polskim języku.No dobrze pomyliłem się, w tym kontekście jesteś brunatnikiem i tylko pozornym brązownikiem bo ciągle powtarzasz brednie jak te poniżej lub podobne: > 1 Naprawdę powinno Ci być wstyd Wielki Polski Patrioto, że znam Twój język, lepiej od Ciebie  > 2 wg Ciebie Wielki Polski Patrioto, Polaków za nic obciążać nie wolno. Naród aniołków!Czyli sam nas nazywasz "wielkim narodem" itp przeczytaj swoje własne posty, a oprócz tego uprawiasz też brązownictwo ku chwale reżimu totalitarnego. > >Obciążyłeś cały naród polski wyczynem grupki jakichś agenturalnych pachołków,> Jasne, co złego, to obcy, albo agenci, jakoś nie wierzę w narody aniołkówNie wcale tak nie jest, ale trzeba się trzymać prawdy, Polacy pod zaborami zazwyczaj byli rozbrojeni,nie mieli prawa posiadać armii, nie mieliśmy ambasad i po 1945 nadal nie mamy ambasad i MSZ w ogóle w normalnym tych słów znaczeniu. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzebyKiedy zmienisz ten pusty w twoim wykonaniu frazes w stopce?
|
|
| | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>Przypisywanie winy ofierze świadczy o twoim zaślepieniu nienawiścią i braku kontaktu z rzeczywistością. >Palenie cerkwi, niszczenie cmentarzy.... Jakie "Palenie cerkwi, niszczenie cmentarzy" i jak to się ma do milionów Polaków zniewalanych przez 200 lat przez klientów cerkwi? A co do cmentarzy w PRL-u to uświadom sobie fakt, że Polacy nie rządzili Polską po 1945 w żadnym stopniu, próba rządów Polaków była karana śmiercią, albo więzieniem jako "prawicowo-nacjonalistyczne odchylenie", rządzić mogła żydokomuna oraz durnie po kilku klasach podstawówki mianowane przez żydokomunę tudzież Sowietów. Winą się obciąża, tego który podejmuje decyzje, a nie jego niewolników. Niewolnik jak sama nazwa wskazuje został pozbawiony własnej wolnej woli. Zauważ, że naturalny polski nurt polityczny czyli eNDecja jest zmiażdżony terrorem okupantów od zamachu majowego do dzisiaj! >>Bredzisz, byleby tylko siać nienawiść i rasistowską propagandę wobec Polaków. >Przewrażliwiony jesteś Ja przewrażliwiony? Polska jest teraz postawiona przed niebezpieczeństwem jeszcze większym niż w 1939, tzn znowu spełza się tu naziolstwo/żydostwo i wprost mówi, że mamy być ich podludźmi. Obcy agenci oraz sami żydzi z miotu stalinowskiego lub miotów następnych(tzw. "stalinięta")rządzą Polską, niszczą nas i żrą te zwierzęta jak Himmler przykazał od 1945 bez przerwy aż do dzisiaj. >Wskazywanie niewygodnych faktów, nie jest sianiem nienawiści, a skoro są to fakty, to tym bardziej nie propagandy Odpisałem na te fakty. Samoobrona to nie jest "niewygodny fakt" >To TY przedstawiasz propagandę >Propagandę opartą na "faktach" A co niby nie jest faktem w moich wypowiedziach? >To TY przedstawiasz uczysz pogardy dla Polski >Jak można szanować naród, który (to TWOJA opinia) od setek lat nie poradzi wybić się na niepodległość? Żeby wybić się na niepodległość to trzeba mieć najpierw na to szansę, my jesteśmy od ponad 200 lat pod zaborem kilku potężnych mocarstw w jednym czasie, przeżarci na wskroś ich agenturą. My od 1945 r. nie mamy wpływu nawet na taką elementarną rzecz jak nasz system edukacji, którego jakość została obniżona przez żydokomunę po II WŚ. System "edukacji" a de facto tresury w połączeniu z systemem masmediów uwstecznił pracę organiczną wykonaną przez polską inteligencję podczas zaborów! Ta żydo-sowiecka patologia jest odpowiedzialna za uwstecznienie mentalności kilkudziesięciu % Polaków do poziomu chłopa pańszczyźnianego! Ten komentarz piszę przy właśnie odgłosach wydawanych przez chłopów pańszczyźnianych, którzy przybyli do jUKej na służbę do nowego pana. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby Po co ci taka stopka? Przecież i tak ciągnie od ciebie naziolem oraz spadkobiercą "moralności" nazistowskiej i żydo-bolszewickiej.
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Palenie cerkwi, niszczenie cmentarzy....> Jakie "Palenie cerkwi, niszczenie cmentarzy" i jak to się ma do milionów Polaków zniewalanych przez 200 lat przez klientów cerkwi?I znów wyszła ujemna wiedza z historii Polski Kiedy (a wskaż 200 lat!!!) Polska była zniewalana przez grekokatolików? Twoja ignorancja wprost rozbawia  > A co do cmentarzy w PRL-u to uświadom sobie fakt, że Polacy nie rządzili Polską po 1945 w żadnym stopniu,Rozumiem, Zniszczenie cmentarza żołnierzy francuskich w Gliwicach polecono z Moskwy Dostrzegasz absurd? Rower w Krakowie ukradziono mi na polecenie Breżniewa? > tzn znowu spełza się tu naziolstwo/żydostwo i wprost mówi, że mamy być ich podludźmi.Iście akademicki język kończy dyskusję > >To TY przedstawiasz uczysz pogardy dla Polski> >Jak można szanować naród, który (to TWOJA opinia) od setek lat nie poradzi wybić się na niepodległość?> Żeby wybić się na niepodległość to trzeba mieć najpierw na to szansę,O wiele mniejsze narody sobie tę szansę same stworzyły i wykorzystały
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >Jakie "Palenie cerkwi, niszczenie cmentarzy" i jak to się ma do milionów Polaków zniewalanych przez 200 lat przez klientów cerkwi?> I znów wyszła ujemna wiedza z historii Polski> Kiedy (a wskaż 200 lat!!!) Polska była zniewalana przez grekokatolików?Polska była zniewalana przez klientów dominującej wśród Rusinów cerkwi prawosławnej. > Twoja ignorancja wprost rozbawia  Twoja nienawiść i gównomiotyzm są przereażające. Będziesz teraz negował 123 lata zaborów i wyniszczania Polaków w tym okresie? Po raz kolejny stajesz na straży "dobrego" imienia jakiegoś totalitaryzmu i barbarii. > >A co do cmentarzy w PRL-u to uświadom sobie fakt, że Polacy nie rządzili Polską po 1945 w żadnym stopniu,> Rozumiem, Zniszczenie cmentarza żołnierzy francuskich w Gliwicach polecono z MoskwyDokańczanie Intelligenzaktion, AB aktion i w ogóle elementów Generalplan Ost przez żydostwo było jak najbardziej skoordynowane z Moskwą. Gdy po wymordowaniu, zesłaniu, sterroryzowaniu czy wygnaniu polskich elit intelektualnych montowano aparat PRL-u to montowano go celowo i z rozmysłem z żydokomuny, bandytów polskojęzycznych, Ruskich wszelkiej maści i durniów po kilku klasach podstawówki zatwierdzonych przez ZSRR. Warto wiedzieć, że w towarzystwie rządzącym PRL-em nie było prawie w ogóle ludzi, których można by zaliczyć do Polaków. PRL był w całości niemal rządzony po żydo-sowiecku i to do tych kultur rość swoje pretensje. Wbij sobie do głowy, że odpowiedzialny jest ten, którego wola jest realizowana, a nie jego ofiary. Polacy nie mają czegokolwiek do gadania we własnej sprawie i w sprawie rządzenia Polską. O czym zresztą wiesz, bo milcząco zgodziłeś się z podanymi przeze mnie wcześniej argumentami. > Dostrzegasz absurd?Dostrzegam twoje mierne próby odgrywania "oświeconego", ale ciągle wypełza z ciebie nazistowska nienawiść do narodu polskiego. > Rower w Krakowie ukradziono mi na polecenie Breżniewa?Nie wiem na czyje, gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem to doczytałbyś może, że naród polski w tym kultura polska została mocno zmasakrowana żydo-sowiecką okupacją, która przejęła niemal wszystkie kanały przepływu informacji w tym również system edukacji i masmediów. System edukacji formuje młodych ludzi i ten żydo-sowiecki posiał wiele zniszczeń. My jesteśmy jednym z pierwszych narodów na świecie, na których ćwiczono tzw "inżynierię" (anty)społeczną i niestety z powodzeniem. > >tzn znowu spełza się tu naziolstwo/żydostwo i wprost mówi, że mamy być ich podludźmi.> Iście akademicki język kończy dyskusjęPisanie prawdy nie jest powodem do zakończenia dyskusji. Dożeranie owoców nazistowskiego i żydo-sowieckiego najazdu na Polskę trwa. Jeden z nazinsektów nawet ostatnio dał głos w tej sprawie: kresy.pl/w(*)pokojenie-zydowskich-roszczen/Po raz kolejny nakładasz na mnie klątwę, pisałem ci już w innym wątku, że uwstecznienie debaty do klątwiarstwa nie przynosi niczego dobrego, a także podkopuje do reszty twój i tak już ufajdany w nienawiści wizerunek osobnika "oświeconego". Istoty rozumne po prostu dążą do prawdy a nie do kłamstwa i ciemnoty. Wyklinasz mnie z dyskusji, która cię przerasta, to "antysemityzmem", to brakiem "akademickiego" języka, a sam prezentujesz bezrozumność, przedkładanie nienawiści etnicznej czy rasowej ponad logikę. > >Żeby wybić się na niepodległość to trzeba mieć najpierw na to szansę,> O wiele mniejsze narody sobie tę szansę same stworzyły i wykorzystałyPo wielokroć silniejsze narody stoją na straży tego aby Polska takowej szansy nie miała. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzebyPrzestań to powtarzać, bo i tak widać, że ani myślisz zerwać się z łańcucha.
|
|
| | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >>Jakie "Palenie cerkwi, niszczenie cmentarzy" i jak to się ma do milionów Polaków zniewalanych przez 200 lat przez klientów cerkwi?> >I znów wyszła ujemna wiedza z historii Polski> >Kiedy (a wskaż 200 lat!!!) Polska była zniewalana przez grekokatolików?> Polska była zniewalana przez klientów dominującej wśród Rusinów cerkwi prawosławnej.... o dlatego palono cerkwie greckokatolickie Twoja ignorancja wprost rozbawia  > Twoja nienawiść i gównomiotyzm są przereażające.Gdzie w przywołaniu historycznych faktów widzisz nienawiść i gównomiotyzm > Będziesz teraz negował 123 lata zaborów i wyniszczania Polaków w tym okresie?Bawisz się w Hamerlika ze stawianiem chochoła? Nie będę kwestionował zaborów, jedynie dostrzegam, że owe zabory były w dużej mierze zawinione przez polską szlachtę, która nawet na Sejmie zalegalizowała (!) cesję polskich ziem na rzecz zaborców > Po raz kolejny stajesz na straży "dobrego" imienia jakiegoś totalitaryzmu i barbarii.Znów sobie coś wymyśliłeś Czy jeśli nie pada na kolana przed Wielki Polskim Narodem i widzi łajdactwa w jego historii to strażuje totalitaryzm? > >>A co do cmentarzy w PRL-u to uświadom sobie fakt, że Polacy nie rządzili Polską po 1945 w żadnym stopniu,> >Rozumiem, Zniszczenie cmentarza żołnierzy francuskich w Gliwicach polecono z Moskwy> Dokańczanie Intelligenzaktion, AB aktion i w ogóle elementów Generalplan Ost.... a ja piszę o zniszczeniu gliwickich cmentarzy. > Gdy po wymordowaniu, zesłaniu, sterroryzowaniu czy wygnaniu polskich elit intelektualnych montowano aparat PRL-u to montowano go celowo i z rozmysłem z żydokomuny, bandytów polskojęzycznych, Ruskich wszelkiej maści i durniów po kilku klasach podstawówki zatwierdzonych przez ZSRR.Doprawdy? Ci Opisani przez Ciebie ludzie zasiedlali Gliwice i uruchomili w tym mieście Politechnikę? > Polacy nie mają czegokolwiek do gadania we własnej sprawie i w sprawie rządzenia Polską. O czym zresztą wiesz, bo milcząco zgodziłeś się z podanymi przeze mnie wcześniej argumentami.Nie zgodziłem się tylko pominąłem rynsztok w dyskusji > Dostrzegam twoje mierne próby odgrywania "oświeconego", ale ciągle wypełza z ciebie nazistowska nienawiść do narodu polskiego.Zaczynasz nudzić z tym zarzutem nazizmu. Po prostu nie lubię brązownictwa > >Rower w Krakowie ukradziono mi na polecenie Breżniewa?> Nie wiem na czyje, gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem to doczytałbyś może, że naród polski w tym kultura polska została mocno zmasakrowana żydo-sowiecką okupacją,Czyli żydosowiecka okupacja zawiniła kradzież roweru? Pipcys jak Inuit po samogonie > >Iście akademicki język kończy dyskusję> Pisanie prawdy nie jest powodem do zakończenia dyskusji.ale akademicka dyskusja wymaga odpowiedniego języka Uciekasz w rynsztok przed argumentoma. MAsz rację, tam Cię szukał nie będę > >>Żeby wybić się na niepodległość to trzeba mieć najpierw na to szansę,> >O wiele mniejsze narody sobie tę szansę same stworzyły i wykorzystały> Po wielokroć silniejsze narody stoją na straży tego aby Polska takowej szansy nie miała.Snadź jesteście wołowymi DUPAMI i po przepiciu swojej niepodległości w XVIII wieku do dziś wam jej nie brakuje. Przykro mi, to Twój obraz Polski Ja mam zgoła inny, dlatego Ty - polski patriota płacisz podatki na rzecz tych którzy polską niepodległość mają w d.pie Ja przynajmniej gruntówkę i część VATu płacę w Polsce
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Gdzie w przywołaniu historycznych faktów widzisz nienawiść i gównomiotyzm >Będziesz teraz negował 123 lata zaborów i wyniszczania Polaków w tym okresie? Nienawiścią na tle narodowym i etnicznym ciągnie z większości twoich wypowiedzi, budujesz je tak żeby smarować gównem tylko i wyłącznie po narodzie polskim, ta technika była już uprawiana przez żydokomunę oraz ich wspólników i podwykonawców - Nazistów i jest stosowana nadal. Polega na ciągłym obsmarowywaniu Polaków półprawdami, ćwierćprawdami, kłamstwami, ew. rzadko faktami, ale tak dobranymi aby przestrzegać podstawowej nazistowskiej zasady sprowadzania Polaków do podludzi, odczłowieczania nas. Przekaz medialny na temat Polski i Polaków niemal w całości wypełniony jest samymi negatywami, prezentowani jesteśmy jako durnie typu Bolesław Wałęsa, albo jako "właściciele niewolników" (vide: tokarczuk), dba się o to aby cokolwiek było powiedziane o Polakach było złe, pozostawiało negatywne emocje i odczucie odrazy. Ta taktyka jest znana pod ulizaną nazwą "Pedagogiki wstydu" a de facto jest w prostej linii kontynuacją nazistowskiej propagandy wymierzonej w Polskę i Polaków, rozpoczętej jeszcze za czasów Hitlera, realizowanej n.p. przez nazistowskie gadzinówki na terenie Generalnego Gubernatorstwa, czy później przez żydokomunę za stalinizmu itd aż do Gazety Wyborczej, Krytyki Politycznej itp neostalinowskich/neonazistowskich gadzinówek. Celem tej propagandy jest przerobienie Polaków na podludzi (żyd: "goyim", nazi:Polnische Untermenschen) i bardzo sprawnie idzie m. in. dzięki takim neonazistom jak ty, którzy rzucają w nas swój kawałek gówna, oczywiście największe zasługi mają masmedia, ale takie zajadłe łajnomioty jak ty też swoje robią. Przyjrzyj się swoim obelgom w stronę Polski i Polaków w obydwu wątkach dyskusji, policz ile z nich przetrwało konfrontację z faktami, albo przypomnienie kontekstu historycznego. Bo mi wychodzi że ponad 80% twoich argumentów przeciwko Polakom można było od razu wyrzucić do śmieci, a najgorsze jest to, że jak ktoś nie zna historii w szczegółach to do niego się to g... przyczepi. Wielu Polaków ma mózgi zlasowane on tego potoku łajna, który wybija z GW, TVN, TVP itp patostrimerów i propagandystów. >Bawisz się w Hamerlika ze stawianiem chochoła? Nie wiem co masz na myśli. >Nie będę kwestionował zaborów, jedynie dostrzegam, że owe zabory były w dużej mierze zawinione przez polską szlachtę, która nawet na Sejmie zalegalizowała (!) cesję polskich ziem na rzecz zaborców No i tu właśnie widać jak ci zależy na ustaleniu prawdy. Ja nie jestem orłem z historii, ale wiem, iż proces rozbiorów to nie był jednorazowy akt, tylko postępujące przez ok 1 wiek metodyczne wyniszczanie państwa, nasycanie go agenturą, istniała na terenie już nie pamiętam czy Austrii czy Prus specjalna loża założona tylko po to, aby zlikwidować Polskę. Rozbiór jest dziełem czterech państw i wydatnej pomocy piątego. Piątym była Szwecja która dokonała Potopu i wyniszczyła Polskę materialnie produkując nam tzw "szlachtę gołotę", która potem dawała się przekupywać. Ta sytuacja dowiodła przy okazji jakim debilizmem jest społeczeństwo kastowe, gdyż okazało się, że część tej "szlachty" nie chciała być szlachetna tylko bogata. Szlachetność z urodzenia nie istnieje, każdy człowiek musi samodzielnie zapracować na swoje cechy, a proces wychowawczy musi go ukształtować tak, aby był do pracy nad sobą zdolny. Niestety kształcenie zostało zniszczone za żydo-sowieckiej okupacji i dobite już za III RP i ani widu i słychu abyśmy mieli możliwość poprawy tej sytuacji. Jest wręcz przeciwnie poziom kultury i cywilizacji będzie obniżany jeszcze bardziej przy pomocy antyludzkiej patologii, jaką jest multikulturalizm. >>Po raz kolejny stajesz na straży "dobrego" imienia jakiegoś totalitaryzmu i barbarii. >Znów sobie coś wymyśliłeś Kłamiesz, nie wymyśliłem, przeczytaj ze zrozumieniem twoje własne wypowiedzi. Kiedy pisałem n.p. o klientach cerkwi zniewalających Polskę, to każdy myślący człowiek wie dobrze, o którą cerkiew chodziło, a ty wyskakujesz z grekokatolicką i takich żenujących wrzutek w twym wykonaniu jest multum, byleby nasmrodzić i obrzucić nas łajnem, niczego więcej nie potraficie. Tak samo się zachowują twoi idole jak n.p. żydzi czy ich kompani Naziści. Teraz właśnie trwa pieczołowite dokańczanie dzieła propagandowego Nazistów >Czy jeśli nie pada na kolana przed Wielki Polskim Narodem i widzi łajdactwa w jego historii to strażuje totalitaryzm? Nie wiem o czym bredzisz. Ty powinieneś nauczyć się czytać ze zrozumieniem, zapoznać się z wyczynami Ruskich podczas zaborów, a takie przygłupie ironie o "Wielkim narodzie..." to sobie daruj, bo ani toto nie jest śmieszne, ani w żaden sposób nie przybliża do celu każdej normalnej dyskusji, czyli znalezienia prawdy na dany temat. >>Dokańczanie Intelligenzaktion, AB aktion i w ogóle elementów Generalplan Ost >.... a ja piszę o zniszczeniu gliwickich cmentarzy. A ja ci piszę o przyczynach powstania tego co rządzi Polską, oraz opisałem pokrótce mechanizm selekcji negatywnej do kadr państwowych zainstalowany nam przez okupantów i funkcjonujący sprawnie do dzisiaj. Gdybyśmy zamiast żydokomuny i kundlostwa mieli rządy n.p. eNDecji tudzież innej polskiej orientacji to wtedy rozumiałbym takie pretensje, ale to co rządzi od 1945 do dzisiaj to nie są Polacy i nie wykonują oni jakiegokolwiek polskiego programu, a jedynie nas kompleksowo wyniszczają, okradają i rozdają łupy kolejnym kolonizatorom, a sami dożerają z tego jakieś okruszki. Kolonizatorzy dbają aby we władzach były zainstalowani żydzi, obca agentura albo jakieś wynarodowione, ciemne durnie i to widać i słychać, choćby przy okazji upublicznianych regularnie taśm z podsłuchanymi politykami, a także po ich wypowiedziach, sposobie rządzenia, grabieżach na masową skalę i jawnej wręcz agenturalności wszystkich rządów po 1945.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Gdzie w przywołaniu historycznych faktów widzisz nienawiść i gównomiotyzm >Będziesz teraz negował 123 lata zaborów i wyniszczania Polaków w tym okresie? >Nienawiścią na tle narodowym i etnicznym ciągnie z większości twoich wypowiedzi,
Pisanie o faktach jest nienawiścią? To brakiem nienawiści jest jedynie pisanie z pominięciem faktów?
Przywołuję historyczne fakty, to nie jest nienawiść, a nienawiści udowodnić nie poradzisz
>Przyjrzyj się swoim obelgom w stronę Polski i Polaków Nie widzę obelg
>>Nie będę kwestionował zaborów, jedynie dostrzegam, że owe zabory były w dużej mierze zawinione przez polską szlachtę, która nawet na Sejmie zalegalizowała (!) cesję polskich ziem na rzecz zaborców >No i tu właśnie widać jak ci zależy na ustaleniu prawdy. Ja nie jestem orłem z historii, To widać
>ale wiem, iż proces rozbiorów to nie był jednorazowy akt, tylko postępujące przez ok 1 wiek metodyczne wyniszczanie państwa, Ależ oczywiście! I to właśnie robiła polska szlachta. Po Potopie państwo miało jeszcze dość siły, żeby wstać. Poczytaj Niezbędnik historyczny o RON
>>>Po raz kolejny stajesz na straży "dobrego" imienia jakiegoś totalitaryzmu i barbarii. >>Znów sobie coś wymyśliłeś >Kłamiesz, nie wymyśliłem, przeczytaj ze zrozumieniem twoje własne wypowiedzi. Kiedy pisałem n.p. o klientach cerkwi zniewalających Polskę, to każdy myślący człowiek wie dobrze, o którą cerkiew chodziło, a ty wyskakujesz z grekokatolicką
... bo palono cerkwie greckokatolickie, ty to usprawiedliwiasz grzechami prawosławnych (którzy greckokatolickie cerkwie zabierali) Czyli o historii pojęcia nie masz, za to bronisz łajdactw. Nie na tym polega patriotyzm
>>.... a ja piszę o zniszczeniu gliwickich cmentarzy. >A ja ci piszę o przyczynach powstania tego co rządzi Polską, ...czyli unikasz tematu
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >>Gdzie w przywołaniu historycznych faktów widzisz nienawiść i gównomiotyzm >Będziesz teraz negował 123 lata zaborów i wyniszczania Polaków w tym okresie?> >Nienawiścią na tle narodowym i etnicznym ciągnie z większości twoich wypowiedzi,> Pisanie o faktach jest nienawiścią?> To brakiem nienawiści jest jedynie pisanie z pominięciem faktów?Nie, ale żonglowanie faktami tak aby uzyskać potok łajna jest jak najbardziej nienawiścią. > Przywołuję historyczne fakty, to nie jest nienawiść, a nienawiści udowodnić nie poradzisz"Poradzę", widać to choćby po tym, że próbowałeś przypisać całemu narodowi polskiemu winę za sowiecką interwencję w Czechosłowacji, jeszcze to z tym Zaolziem, które Czesi ukradli w 1920 razem z mieszkającymi tam Polakami, swoją drogą niewiadomo nawet na czyje polecenie ci Czesi wtedy działali, ale prawdopodobnie była to działalność agenturalna, na rzecz Austrii albo Prus. > Nie widzę obelgFormułujesz swoje wypowiedzi tak, aby zohydzić naród polski. > >>Nie będę kwestionował zaborów, jedynie dostrzegam, że owe zabory były w dużej mierze zawinione przez polską szlachtę, która nawet na Sejmie zalegalizowała (!) cesję polskich ziem na rzecz zaborców> >No i tu właśnie widać jak ci zależy na ustaleniu prawdy. Ja nie jestem orłem z historii,> To widaćWidać też, że nie zależy ci na prawdzie, skoro uparcie wkręcasz, że rozbiory to nasza wina, podczas gdy owoce rozbiorów żarli Prusacy, Ruscy, Żydzi i Austriacy, napisałem ci wcześniej co było moim zdaniem główną przyczyną po stronie polskiej i nie odniosłeś się do tego. > >ale wiem, iż proces rozbiorów to nie był jednorazowy akt, tylko postępujące przez ok 1 wiek metodyczne wyniszczanie państwa,> Ależ oczywiście!> I to właśnie robiła polska szlachta. Po Potopie państwo miało jeszcze dość siły, żeby wstać. Poczytaj Niezbędnik historyczny o RONA jesteś pewien, że to była czysto "polska" "szlachta"? Skąd wiesz, że nie była to jakaś zażydzona szlachta? Poza tym, "szlachta" to jeszcze nie cały naród polski, w Polsce ta przynależność "szlachecka" bywała płynna, tytułu szlacheckiego można się było dorobić, można go było sobie kupić, dostać, ukraść itd Nie tylko w Polsce zresztą  > >Kłamiesz, nie wymyśliłem, przeczytaj ze zrozumieniem twoje własne wypowiedzi. Kiedy pisałem n.p. o klientach cerkwi zniewalających Polskę, to każdy myślący człowiek wie dobrze, o którą cerkiew chodziło, a ty wyskakujesz z grekokatolicką> ... bo palono cerkwie greckokatolickie, ty to usprawiedliwiasz grzechami prawosławnych (którzy greckokatolickie cerkwie zabierali)> Czyli o historii pojęcia nie masz, za to bronisz łajdactw. Nie na tym polega patriotyzmNie usprawiedliwiam, ale ja nie widzę powodu aby przypisywać to całemu narodowi polskiemu, jak ty to robisz. Pisałem już o wysyłaniu polskich wojsk do Iraku itp numerach, a ty w ogóle się nie odniosłeś. > >>.... a ja piszę o zniszczeniu gliwickich cmentarzy.> >A ja ci piszę o przyczynach powstania tego co rządzi Polską,> ...czyli unikasz tematuNie unikam, ja tylko stwierdzam fakt, że Polską nie rządzą Polacy, główny sygnał sterujący pochodził wtedy albo z Moskwy, albo od żydokomuny, tak w ogóle ten ustrój jakiego świat nie widział, to był przecież ustrój żydowski.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Pisanie o faktach jest nienawiścią?> >To brakiem nienawiści jest jedynie pisanie z pominięciem faktów?> Nie, ale żonglowanie faktami tak aby uzyskać potok łajna jest jak najbardziej nienawiścią.A czym jest takie żonglowanie faktami, żeby im zaprzeczyć? Sprawdziłeś co z tym gliwickim cmentarzem na Pszczyńskiej? Czym jest zaprzeczanie faktom, lub obwinianie za nie zawsze innych? Tak żonglujesz faktami, że za wszystko co złe winni są zawsze Żydzi lub obcy agenci. Nieprawda. Ghetto ławkowe i demolki żydowskich sklepów robili Polacy. Oczywiście znajdziesz usprawiedliwienie dla tych łajdactw, ale mnie to nie interesuje, znam na pamięć brunatne usprawiedliwienia dla bicia obcych. > >Przywołuję historyczne fakty, to nie jest nienawiść, a nienawiści udowodnić nie poradzisz> "Poradzę", widać to choćby po tym, że próbowałeś przypisać całemu narodowi polskiemu winę za sowiecką interwencję w Czechosłowacji,Podobnie jak ty całemu narodowi czeskiemu za Zaolzie? > jeszcze to z tym Zaolziem, które Czesi ukradli w 1920 razem z mieszkającymi tam Polakami, swoją drogą niewiadomo nawet na czyje polecenie ci Czesi wtedy działali, ale prawdopodobnie była to działalność agenturalna, na rzecz Austrii albo Prus.1 Nie było już wtedy Prus 2 Austria była marginalnym państewkiem 3 Doszukiwanie się wszędzie spisków i agentów to objaw starzenia się mózgu 4 Historię Cieszyńskiego Śląska znam wystarczająco dobrze, żeby nie uczyć się jej od ignorantów > Widać też, że nie zależy ci na prawdzie, skoro uparcie wkręcasz, że rozbiory to nasza wina, podczas gdy owoce rozbiorów żarli Prusacy, Ruscy, Żydzi i Austriacy,Tak, to głównie wina polskiej szlachty, która zaniedbała unowocześnianie polskiego państwa i protestowała zawsze kiedy trzeba było zapłacić podatki na zaciężne wojsko. Gdyby polska szlachta postabowiła, że Rzeczpospolita ma mieć półmilionową armię, to sąsiedzi nie myśleliby o rozbiorach > napisałem ci wcześniej co było moim zdaniem główną przyczyną po stronie polskiej i nie odniosłeś się do tego.Tak, napisałeś, że polska szlachta składała się głownie z Żydów. A może z Marsjan? > A jesteś pewien, że to była czysto "polska" "szlachta"? Skąd wiesz, że nie była to jakaś zażydzona szlachta?To już pojechałeś po swoich kompleksach. Bez trudu znajdziesz w literaturze genealogiczne drzewa Potockich, Branickich i całej reszty, a nawet jak babka któregoś nich po cichu jakiegoś Żyda do sypialni wpuściła, to nie czyni to z polskiej szlachty, Żydów, chyba, że uważasz, że polska krew taka słaba, że 1 promil żydowskiej... Cóż ja bardziej uważam Polaków niż Ty  > Poza tym, "szlachta" to jeszcze nie cały naród polski,Znów wychodzi ujemna wiedza. Chłopstwo ówczesne (85% ludności) żadnej narodowej świadomości nie miało > >... bo palono cerkwie greckokatolickie, ty to usprawiedliwiasz grzechami prawosławnych (którzy greckokatolickie cerkwie zabierali)> >Czyli o historii pojęcia nie masz, za to bronisz łajdactw. Nie na tym polega patriotyzm> Nie usprawiedliwiam, ale ja nie widzę powodu aby przypisywać to całemu narodowi polskiemu, jak ty to robisz.Owszem, to robiły jednostki, podobnie jak rzeź na Wołyniu. I podobnie jak za palenie cerkwi winni są Polacy, tak za Wołyń Ukraińcy. Nigdy nie odpowiada CAŁY naród, nawet za Birkenau nie odpowiadają wszyscy Niemcy, bo niektórzy nawet wtedy siedzieli w Dachau, ale to nie zmienia faktu, że za Birkenau odpowiadają Niemcy > Pisałem już o wysyłaniu polskich wojsk do Iraku itp numerach, a ty w ogóle się nie odniosłeś.Demokratycznie wybrana polska władza. I nie było ulicznych demonstracji przeciwko > Nie unikam, ja tylko stwierdzam fakt, że Polską nie rządzą Polacy,Za głupi? Mam o wiele lepszą opinię o Polakach niż ty
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>Nie, ale żonglowanie faktami tak aby uzyskać potok łajna jest jak najbardziej nienawiścią. >A czym jest takie żonglowanie faktami, żeby im zaprzeczyć? >Sprawdziłeś co z tym gliwickim cmentarzem na Pszczyńskiej? Tak "nieznani sprawcy", a czemu przypisujesz to narodowi polskiemu? Czemu działalności policji, która poszukuje sprawców nie przypisałeś narodowi polskiemu? Jestes zwykłym brunatnikiem, do twojego kompletu zarzutów pod adresem narodu polskiego zabrakło jeszcze napadu na radiostację w Gliwicach we wrześniu 1939 r. >Czym jest zaprzeczanie faktom, lub obwinianie za nie zawsze innych? Ja nie obwiniam zawsze innych, ja w odróżnieniu od ciebie szukam prawdy, bo tylko w oparciu o prawdę można dokonać sensownej oceny. Gdyby sądzić na podstawie twoich oskarżeń, to należałoby obciążać ofiarę winą sprawcy. >Tak żonglujesz faktami, że za wszystko co złe winni są zawsze Żydzi lub obcy agenci. >Nieprawda. Ghetto ławkowe i demolki żydowskich sklepów robili Polacy. Oczywiście znajdziesz usprawiedliwienie dla tych łajdactw, ale mnie to nie interesuje, znam na pamięć brunatne usprawiedliwienia dla bicia obcych. Robili, ale żydostwo roznosiło bolszewicką zarazę czyli zagładę narodu polskiego nie mniej niebezpieczną niż ta nazistowska, a za to o wiele dzikszą. Dziczyzna bolszewików powodowała, że dokonywali oni o wiele większych zniszczeń ludzkich niż Naziści w analogicznych sytuacjach. Żydostwo samo doprowadziło do "gett"/parytetów ławkowych poprzez uprawianie rasizmu i nienawiści na tle narodowym wobec Polaków. Polacy płacili podatki i nie mogli studiować na swoich uczelniach, bo żydowskie kliki blokowały dostęp do uczelni Polakom. Zresztą tak jest dzisiaj w USA, żydostwo utrzymuje Jankesów w ciemnocie i głupocie a samo przeżera najlepsze kąski, tylko że tam żydowska klątwa religijna jest mocno zakorzeniona w systemie przekazu informacji, strach przed nałożeniem antysemitiki skutecznie paraliżuje próby mówienia prawdy. >>"Poradzę", widać to choćby po tym, że próbowałeś przypisać całemu narodowi polskiemu winę za sowiecką interwencję w Czechosłowacji, >Podobnie jak ty całemu narodowi czeskiemu za Zaolzie? Nie przypisuję Czechom tylko zauważyłem, że wbili nam oni wtedy nóż w plecy i ukradli ziemie zamieszkane przez Polaków, mimo iż państwa tworzone w Europie środkowej miały mieć granice ułożone według zaludnienia. Poza tym to cienko kłamiesz, przecież napisałem wyraźnie, że widać w tym działalność niemiecką. >>jeszcze to z tym Zaolziem, które Czesi ukradli w 1920 razem z mieszkającymi tam Polakami, swoją drogą nie wiadomo nawet na czyje polecenie ci Czesi wtedy działali, ale prawdopodobnie była to działalność agenturalna, na rzecz Austrii albo Prus. >1 Nie było już wtedy Prus Co to ma w ogóle do rzeczy, że "nie było Prus"(chociaż tak na prawdę Prusy istniały do 1946 r.)? Nawet jeśli nie było, to byli Prusacy oraz inne szczepy Niemca, które tradycyjnie nienawidziły Polski i Polaków i przebierały nogami aby nas zniszczyć. W Okresie 20-lecia międzywojennego na ziemiach polskich działało też antypolskie bolszewickie żydostwo mimo iż nie miało wtedy swojego państwa. Tak samo w okresie piętnastolecia międzykołchozowego(1989-2004) agentura nazistowska oraz żydostwo ręka w ręke ukradli lub zniszczyli większość z tego co Polacy zbudowali po II WŚ, obserwowanie tego co zaborcy robią poprzez swoją agenturę w III RP daje dużo do myślenia nad głupimi decyzjami wdrażanymi przez sanacyjną bandę w II RP. >2 Austria była marginalnym państewkiem A po czym to stwierdzasz? Skąd wiesz co się stało z całym aparatem państwa i rozległą agenturą, która działała na terenie całego C.K.? Tak po prostu zapadła się pod ziemię? >3 Doszukiwanie się wszędzie spisków i agentów to objaw starzenia się mózgu Ja tylko poszukuję prawdy, dzisiaj w III RP widać gołym okiem jak postsowiecka agentura i żydokomuna niszczą i zżerają Polskę oraz naród Polski, nie sądzę aby 20-lecie międzywojenne różniło się pod tym względem znacznie od 15-lecia międzykołchozowego czy okresu kołchozowego, w którym jesteśmy teraz. Gdyby Polską rządzili Polacy to nie byłoby anschlussu Polski przez IV Rzeszę czyli tzw "Unię Europejską". >4 Historię Cieszyńskiego Śląska znam wystarczająco dobrze, żeby nie uczyć się jej od ignorantów To po co oskarżycielskim tonem zarzucasz narodowi polskiemu odzyskanie Zaolzia? >>Widać też, że nie zależy ci na prawdzie, skoro uparcie wkręcasz, że rozbiory to nasza wina, podczas gdy owoce rozbiorów żarli Prusacy, Ruscy, Żydzi i Austriacy, >Tak, to głównie wina polskiej szlachty, która zaniedbała unowocześnianie polskiego państwa i protestowała zawsze kiedy trzeba było zapłacić podatki na zaciężne wojsko. Gdyby polska szlachta postabowiła, że Rzeczpospolita ma mieć półmilionową armię, to sąsiedzi nie myśleliby o rozbiorach >>napisałem ci wcześniej co było moim zdaniem główną przyczyną po stronie polskiej i nie odniosłeś się do tego. >Tak, napisałeś, że polska szlachta składała się głownie z Żydów. A może z Marsjan? Kłamiesz jak zwykle, napisałem coś o wiele ważniejszego, powyższy wpis jest jednym z wielu dowodów na to, że daleki jesteś od szukania prawdy.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Sprawdziłeś co z tym gliwickim cmentarzem na Pszczyńskiej?> Tak "nieznani sprawcy",Pewnie Żydzi... > Czemu działalności policji, która poszukuje sprawców nie przypisałeś narodowi polskiemu?Tak, sprawców szukała polska (żydokomunistyczna) Milicja Obywatelska nie wiem czy znalazła. Trudno znaleźć wandali Ty chyba nadal nie wiesz o czym mowa. Wyjaśnię: Począwszy od końca lat 50-tych na cmentarzu katolickim przy ul Pszczyńskiej w Gliwicach narastało dzikie wysypisko śmieci. Wg ciebie pewnie na rozkaz jakichś Żydów z Moskwy, ale rzeczywistość była bardziej prozaiczna i dla Polaków przykra. Cmentarz w wiele lat później polskimi rękoma (choć wg ciebie nadal rozkazy szły z Moskwy) uporządkowano i zamieniono w lekko dziki park. Ostatnio municypalne władze Gliwic postanowiły zamienić cmentarz w prawdziwy park, pewnie też na cudze polecenie Dla ścisłości: Cmentarz zakładali niemieccy i śląscy katolicy, zniszczyli Polacy, odnowili także Polacy, Polacy zamienią go w elegancki park > >Czym jest zaprzeczanie faktom, lub obwinianie za nie zawsze innych?> Ja nie obwiniam zawsze innych,Doprawdy? Jest coś czemu zawinili Polacy? > >Nieprawda. Ghetto ławkowe i demolki żydowskich sklepów robili Polacy. Oczywiście znajdziesz usprawiedliwienie dla tych łajdactw, ale mnie to nie interesuje, znam na pamięć brunatne usprawiedliwienia dla bicia obcych.> Robili, ale żydostwo roznosiło bolszewicką zarazęNapisałem, znam "usprawiedliwienia" tego łajdactwa, nie musisz ich pisać > >>"Poradzę", widać to choćby po tym, że próbowałeś przypisać całemu narodowi polskiemu winę za sowiecką interwencję w Czechosłowacji,> >Podobnie jak ty całemu narodowi czeskiemu za Zaolzie?> Nie przypisuję Czechom tylko zauważyłem, że wbili nam oni wtedy nóż w plecyCzesi? Tak więc Polacy winni są okupacji części ziem litewskich w 1920 Przykładaj jednaką miarę > mimo iż państwa tworzone w Europie środkowej miały mieć granice ułożone według zaludnienia. Jak widać Polacy tę zasadę mocno stosowali > Poza tym to cienko kłamiesz, przecież napisałem wyraźnie, że widać w tym działalność niemiecką.Wyraźnie napisałeś, w żaden sposób nie udowodniłeśRównie dobrze możesz napisać że to mongolsko - mołdawski spisek > >1 Nie było już wtedy Prus> Co to ma w ogóle do rzeczy,Masz rację, fakty nie mają znaczenia  > >2 Austria była marginalnym państewkiem> A po czym to stwierdzasz?Na podstawie historycznej wiedzy. Polecam Ossolineum (Kośćielniak, Felczak) z jego cyklem historii różnych państw, w tym wieloaspektowy opis rozpadu Austrowęgier > >3 Doszukiwanie się wszędzie spisków i agentów to objaw starzenia się mózgu> Ja tylko poszukuję prawdy,Unikając jej kiedy jest niewygodna > Widać też, że nie zależy ci na prawdzie, skoro uparcie wkręcasz, że rozbiory to nasza wina, podczas gdy owoce rozbiorów żarli Prusacy, Ruscy, Żydzi i Austriacy,Tak, to głównie wina polskiej szlachty, która zaniedbała unowocześnianie polskiego państwa i protestowała zawsze kiedy trzeba było zapłacić podatki na zaciężne wojsko. Gdyby polska szlachta postabowiła, że Rzeczpospolita ma mieć półmilionową armię, to sąsiedzi nie myśleliby o rozbiorach > >>A jesteś pewien, że to była czysto "polska" "szlachta"? Skąd wiesz, że nie była to jakaś zażydzona szlachta?> >To już pojechałeś po swoich kompleksach.> Jakich kompleksach? Ja tylko szukam prawdy i w odróżnieniu od ciebie obserwuję współczesną rzeczywistość oraz mechanizmy jej działania, czego twój kubełek z łajnem nie jest w stanie pomieścić.I do czego doszedłeś? Do tego że Lubomirscy i Braniccy byli Żydami i dlatego przeputali Polskę zaborcom? > Ja w odróżnieniu od ciebie nie wyznaję biologizmu, naród to przede wszystkim konstrukt mentalny.Dlatego większość polskich Żydów to byli i są POLACY. > Żydostwo jest niebezpieczną zwierzęcą sektą,Pomijam rynsztokowy bełkot > >Cóż ja bardziej uważam Polaków niż Ty  > Co to znaczy, że "bardziej uważasz Polaków"?Szanuję, wybacz cudzoziemcowi językowe błędy > >>Poza tym, "szlachta" to jeszcze nie cały naród polski,> >Chłopstwo ówczesne (85% ludności) żadnej narodowej świadomości nie miało> Nie miało świadomości, ale było jeszcze nieliczne mieszczaństwo.Znikome i pozbawione politycznych praw. > >I podobnie jak za palenie cerkwi winni są Polacy, tak za Wołyń Ukraińcy.> Rozkaz palenia cerkwii wydał jakiś pojedyńczy gnojek z sanacyjnej bandy,Rozkaz wołyńskiej rzezi wydał pojedynczy zbrodniarz. Zbrodnia niestety obciąża nie tylko jego, ale Ukrainę i Ukraińców. Podobnie jak zbrodnie Birkenau obciążają Niemcy i Niemców (wg ciebie tylko Polaków nic nie obciąża, bo to zawsze jednostki a przy tym obca agentura. Nie za prosty ten twój świat? ) > >Nigdy nie odpowiada CAŁY naród, nawet za Birkenau nie odpowiadają wszyscy Niemcy, bo niektórzy nawet wtedy siedzieli w Dachau, ale to nie zmienia faktu, że za Birkenau odpowiadają Niemcy> A wiesz chociaż którzy Niemcy i za co siedzieli w obozach?Obawiam, się, że w tej materii nie są mi potrzebne korepetycje nieoduka > >Demokratycznie wybrana polska władza. I nie było ulicznych demonstracji przeciwko> Niedemokratycznie, w Polsce nie ma czegoś takiego jak demokracjaOczywiście Jasieńku, oczywiście > Siła złego na jednego, nie mamy szans wyrwać się z uścisku USA, Nazistów, Żydostwa i Ruskich,Bo ciency jesteście? Przykro mi, znów wychodzi mój większy szacunek do Polaków niż twój.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>Czemu działalności policji, która poszukuje sprawców nie przypisałeś narodowi polskiemu? >Tak, sprawców szukała polska (żydokomunistyczna) Milicja Obywatelska nie wiem czy znalazła. Trudno znaleźć wandali >Ty chyba nadal nie wiesz o czym mowa. >Wyjaśnię: Począwszy od końca lat 50-tych na cmentarzu katolickim przy ul Pszczyńskiej w Gliwicach narastało dzikie wysypisko śmieci. Wg ciebie pewnie na rozkaz jakichś Żydów z Moskwy, ale rzeczywistość była bardziej prozaiczna i dla Polaków przykra. Cmentarz w wiele lat później polskimi rękoma (choć wg ciebie nadal rozkazy szły z Moskwy) uporządkowano i zamieniono w lekko dziki park. Ostatnio municypalne władze Gliwic postanowiły zamienić cmentarz w prawdziwy park, pewnie też na cudze polecenie >Dla ścisłości: Cmentarz zakładali niemieccy i śląscy katolicy, zniszczyli Polacy, odnowili także Polacy, Polacy zamienią go w elegancki park To ja ci coś wyjaśnię po raz kolejny, i jeśli nadal nie będziesz w stanie pojąć pewnej prostej sprawy to będzie znaczyło, że jesteś ciężkim debilem i powinieneś się udać do psychiatry. Otóż systemy nazistowski żydokomunistyczny, których adwokaturę aktywnie uprawiasz są w pełni odpowiedzialne za zniszczenia poczynione przez siebie oraz swoich agentów, pachołków i durniów uwiedzionych tymi ideologiami, gdyż sygnał sterujący nie był polski a był żydowski, nazistowski i sowiecki. Mechanizm selekcji negatywnej do kadr rządzących został zainstalowany w Polsce przez okupantów i to oni w pełni ponoszą odpowiedzialność za "rządy proletariatu", za wycięcie w pień polskiej inteligencji i za zniszczenie polskiej edukacji, a polski system edukacji wciąż po dziś dzień produkuje masy mediotów niezdolne do samodzielnego myślenia, którymi zresztą to forum jest wypełnione. Przypisywać coś jakiemuś narodowi można gdy to od niego pochodzi, nazizm i żydokomunizm nie były i nie są polskie, polskie nurty polityczne zdolne do sterowania państwem i narodem są od ponad 200 -lat tępione fizycznie oraz intelektualnie, m. in. skretyniającymi masmediami i systemem tresury, który pozostał takim jakim go żydokomuna stworzyła, tyle że jego jakość jest wciąż obniżana, celowo zresztą w ramach finalizowania Generalplan Ost. Opisałem ci bardziej szczegółowo w innych wpisach jak okupacje żydosowiecka(1945-89) i żydo-nazi-saska(1989-teraz) niszczą celowo i planowo naród polski i jak zwykle nie odniosłeś się do tych faktów, bo to nie mieści w twoim kubełku łajna. >>>Czym jest zaprzeczanie faktom, lub obwinianie za nie zawsze innych? >>Ja nie obwiniam zawsze innych, >Doprawdy? >Jest coś czemu zawinili Polacy? Tak jest, ale to dawne dzieje, my już od dawna nie mamy większego wpływu na swój los, ani ana ideologię jaka rządzi, ani na swój własny system edukacji, ani nawet na treść dzienników telewizyjnych. Jesteśmy pod totalną okupacją, sygnał sterujący narodem jest w łapskach nazistowskich i żydo-saskich, Polakom zostały tylok jakieś małe biedapisemka a w dzisiejszych czasach komentarze w internecie i to też nie wszęœdzie, taka jest rzeczywistość. A brak możliwości komunikacji uniemożliwia jakiekolwiek rządzenia sobą i w takie gówno wpakowało i utrzymuje w nim nas żydostwo, "zachód" i Ruscy. tłumaczyłem ci w innych wpisach pewne oczywistości, które widać gołym okiem, bo widać kto kogo żre i właściwie tylko ciemni medioci tego nie widzą. >>>Nieprawda. Ghetto ławkowe i demolki żydowskich sklepów robili Polacy. Oczywiście znajdziesz usprawiedliwienie dla tych łajdactw, ale mnie to nie interesuje, znam na pamięć brunatne usprawiedliwienia dla bicia obcych. >>Robili, ale żydostwo roznosiło bolszewicką zarazę >Napisałem, znam "usprawiedliwienia" tego łajdactwa, nie musisz ich pisać I właśnie takimi prymitywnymi krętactwami pokazujesz czym jesteś, jesteś tylko nazistowskim gnojkiem, który wyznaje brunatną hierarchię ras i narodów. Jakie właściwie "łajdactwa" masz na myśli? Samoobronę przed bolszewicką zarazą? Samoobronę przed nazizmem i rasizmem? Wszyscy muszą przyjąć potulnie twój nazizm, bo inaczej to będzie "łajdactwo"? Napisz konkretnie co rozumiesz pod pojęciem "łajdactwo" i podaj przykłady takowego "łajdactwa". Przypominam, że cała żydokomuna, która budowała propagandę system edukacji III RP cały czas, nieprzerwanie roznosi neokomunizm i neonazizm truje tym syfilisem kolejne pokolenia, oraz stoi na czatach i maskuje grabieże dokonywane przez zaborców, aktywnie uprawia gebelsowanie na Polaków, aktywnie i gremialnie bierze udział w finalizowaniu żydonazistowskiego Generalplan Ost. >>>>"Poradzę", widać to choćby po tym, że próbowałeś przypisać całemu narodowi polskiemu winę za sowiecką interwencję w Czechosłowacji, >>>Podobnie jak ty całemu narodowi czeskiemu za Zaolzie? >>Nie przypisuję Czechom tylko zauważyłem, że wbili nam oni wtedy nóż w plecy >Czesi? Tak więc Polacy winni są okupacji części ziem litewskich w 1920 >Przykładaj jednaką miaręe Polacy a także inne narody tak tworzyli swoje państwa, aby objąć obszary, na których mieszkał dany naród. W Wilnie mieszkało trochę ponad 50% Polaków, ca 35% żydów i 12% Litwinów, ponadto to miasto kulturowo i własnościowo było Polskie, podobnie jak i Lwów. Tyle tylko, że taki nazistowski gnojek jak ty nier może przeboleć, że żydobolszewia nie zdołała wtargnąć do Wilna i nie zesłać Polaków do łagrów i to cię boli, co widać wyraźnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >mimo iż państwa tworzone w Europie środkowej miały mieć granice ułożone według zaludnienia.> Jak widać Polacy tę zasadę mocno stosowaliTa mapka to chyba jest twojego autorstwa, bo ciągnie od niej fantastyką socjologiczną. Czy ty w ogóle wiesz co to jest naród? > Wyraźnie napisałeś, w żaden sposób nie udowodniłeśRównie dobrze możesz napisać że to mongolsko - mołdawski spisekA na jakiej podstawie? Wpływy niemieckich szczepów były rozlane(i są nadal) po całej Europie środkowej, wszędzie było pełno Niemców ich wojsk i agentów, a także ichnich interesów, które są publicznie znane. Niemieckie parcie do kolonizowania Polski i Polaków było i jest częścią oficjalnej polityki niemieckiej "znawco" historii. Takimi wpisami tylko potwierdzasz, że nie szukasz prawdy a jedynie żonglujesz faktami, tak aby uzyskać potok łajna. > >>1 Nie było już wtedy Prus> >Co to ma w ogóle do rzeczy,> Masz rację, fakty nie mają znaczenia  To dowiem się, co to ma do rzeczy? Wyciąłeś cały kawał tekstu i wojujesz z jakimiś wyrwanymi z kontekstu strzępkami, nie odniosłeś się w ogóle do podanych argumentów. > >A po czym to stwierdzasz?> Na podstawie historycznej wiedzy. Polecam Ossolineum (Kośćielniak, Felczak) z jego cyklem historii różnych państw, w tym wieloaspektowy opis rozpadu AustrowęgierZadałem ci konkretne pytanie w tym kontekście, jak zwykle nie odniosłeś się do tego, to że wykasujesz kawał tekstu i zostawisz sobie jakiś tam wycinek robi z ciebie idiotę. Ciebie przerasta odpowiedź na kilka prostych faktów. Nazistowska polityka jest znana, nie zmienisz tego cenzurując moje wypowiedzi. > >>3 Doszukiwanie się wszędzie spisków i agentów to objaw starzenia się mózgu> >Ja tylko poszukuję prawdy,> Unikając jej kiedy jest niewygodnaI znowu brednie, nie robię czegoś takiego, gdybym tak robił to potrafiłbyś podać przykłady. > Tak, to głównie wina polskiej szlachty, która zaniedbała unowocześnianie polskiego państwa i protestowała zawsze kiedy trzeba było zapłacić podatki na zaciężne wojsko. Gdyby polska szlachta postabowiła, że Rzeczpospolita ma mieć półmilionową armię, to sąsiedzi nie myśleliby o rozbiorach> >Jakich kompleksach? Ja tylko szukam prawdy i w odróżnieniu od ciebie obserwuję współczesną rzeczywistość oraz mechanizmy jej działania, czego twój kubełek z łajnem nie jest w stanie pomieścić.> I do czego doszedłeś? Do tego że Lubomirscy i Braniccy byli Żydami i dlatego przeputali Polskę zaborcom?Napisałem ci w poprzednich wpisach, to że będziesz udawał, że nie widzisz w żaden sposób nie zmienia rzeczywistości. > >Ja w odróżnieniu od ciebie nie wyznaję biologizmu, naród to przede wszystkim konstrukt mentalny, przynależność do grupy etnicznej n.p. Słowian czy Teutonów jest na dalszych pozycjach.> Dlatego większość polskich Żydów to byli i są POLACY.Większość polskich żydów do II WŚ to nie byli Polacy ty kłamco, ca 85% nie potrafiło nawet mówić po polsku! Przecież napisałem ci, czym jest naród w europejskim tego słowa znaczeniu, żydostwo mentalnie nie wyszło poza zwierzęce schematy bytowania. A co tu dopiero mówić o przynależności narodowej? Żyd może przynależeć do jakiegoś narodu dopiero po uczłowieczeniu się, czyli po porzuceniu żydostwa, w innym razie narobi tylko smrodu w rodzaju rewolucji komunistycznej czy neokomunistycznej, którą możemy obserwować teraz w USA i UE. > >Żydostwo jest niebezpieczną zwierzęcą sektą,> Pomijam rynsztokowy bełkotPomijasz fakty, żydostwo jest sektą zwierzęcą. Zwierzęca w swej istocie jest cała cywilizacja żydowska. > Szanuję, wybacz cudzoziemcowi językowe błędyNo jak mam wybaczyć, gdy cudzoziemiec "zna język polski lepiej ode mnie i musi mnie pouczać"? > Rozkaz wołyńskiej rzezi wydał pojedynczy zbrodniarz. Zbrodnia niestety obciąża nie tylko jego, ale Ukrainę i Ukraińców.Łżesz, w naturalnej polskiej kulturze nie leżało nigdy palenie obcych świątyń, dopóki Polska była wolna, dopóty obowiązywała wolność religijna. I łżesz, że "rozkaz" Rzezi Wołyńskiej wydał "pojedyńczy zbrodniarz". A fakt, że tysiące Rusinów(tzw "Ukraińców") rzuciło się do bestialskiego mordowania i torturowania Polaków, wynika m. in. z tego czym jest cywilizacja turańska. > Podobnie jak zbrodnie Birkenau obciążają Niemcy i Niemców> (wg ciebie tylko Polaków nic nie obciąża, bo to zawsze jednostki a przy tym obca agentura. Nie za prosty ten twój świat? )Nie, ja tylko szukam prawdy, napisałem ci już wprost skąd się wziął nazizm i oczywiście nie odpisałeś na to, jesteś dosyć prymitywnym kłamcą i krętacvzytną za trzy grosze., ale cieszy mnie, że się ze mną zgadzasz, a to że nie potrafisz się przyznać do prawdy pokazuje czym jesteś. > >>Nigdy nie odpowiada CAŁY naród, nawet za Birkenau nie odpowiadają wszyscy Niemcy, bo niektórzy nawet wtedy siedzieli w Dachau, ale to nie zmienia faktu, że za Birkenau odpowiadają Niemcy> >A wiesz chociaż którzy Niemcy i za co siedzieli w obozach?> Obawiam, się, że w tej materii nie są mi potrzebne korepetycje nieodukaA co to ma do tego co napisałem? > >>Demokratycznie wybrana polska władza. I nie było ulicznych demonstracji przeciwko> >Niedemokratycznie, w Polsce nie ma czegoś takiego jak demokracja> Oczywiście Jasieńku, oczywiścieI co? Czy to jest wszystko co udało się wydobyć z twego umysłu? Czyli czegokolwiek więcej tam nie ma? > >Siła złego na jednego, nie mamy szans wyrwać się z uścisku USA, Nazistów, Żydostwa i Ruskich,> Bo ciency jesteście?> Przykro mi, znów wychodzi mój większy szacunek do Polaków niż twój.Napisałem ci coś na ten temat, po raz n-ty wykazujesz się prymitywnym brunatnictwem. > Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzebySzczere wyznanie mogłoby stanowić pierwszy krok, ale ciebie nie stać na prawdę, twoje odpowiedzi na moje wpisy pokazują, że kwalifikujesz się do Tworek, nie zerwiesz się z łańcucha z umysłem w takim stanie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >> Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby I wiesz co ci jeszcze powiem ty pluskwisynu, nazinsekcie zafajdany? Możecie zełżeć wszystko, i zeżreć nas do zera, a i tak będziecie zawsze nazistowskim robactwem ty j****y brunatny ROBAKU!!!!
PIES CIĘ JEBAŁ NAZISTOWSKI ŚMIECIU!!!!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Wojciech Przytulski: www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w809514 Cytat:żydostwo jest sektą zwierzęcą. Zwierzęca w swej istocie jest cała cywilizacja żydowska. > I wiesz co ci jeszcze powiem ty pluskwisynu, nazinsekcie zafajdany? Możecie zełżeć wszystko, i zeżreć nas do zera, a i tak będziecie zawsze nazistowskim robactwem ty j****y brunatny ROBAKU!!!!> PIES CIĘ JEBAŁ NAZISTOWSKI ŚMIECIU!!!! Teraz przynajmniej wiem jak wygląda cywilizacja polska Dzięki za pokaz
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Wojciech Przytulski:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w809514> Cytat:żydostwo jest sektą zwierzęcą. Zwierzęca w swej istocie jest cała cywilizacja żydowska. > >I wiesz co ci jeszcze powiem ty pluskwisynu, nazinsekcie zafajdany? Możecie zełżeć wszystko, i zeżreć nas do zera, a i tak będziecie zawsze nazistowskim robactwem ty j****y brunatny ROBAKU!!!!> >PIES CIĘ JEBAŁ NAZISTOWSKI ŚMIECIU!!!! Teraz przynajmniej wiem jak wygląda cywilizacja polska> Dzięki za pokazszarley'u! No i widzisz ilu już pomyleńców się wypowiada na tym forum? Hamerlik Konopka-twórca fantastycznej abstrakcji sprawiedliwego systemu dla mas pracujących, Henryk K. demaskujący system heliocentryczny oparty na modelu atomu Bohra i prawa Newtona jako fikcje zwłaszcza podważając grawitację i pozostawiając tylko siłę odśrodkową. Wszyscy jak jeden powołują się na prawo swobodnej wypowiedzi tylko.....właśnie te wypowiedzi demaskują stan umysłowości ich samych. Na wytykane oczywiste błędy w ich wypowiedziach reagują agresywnie i nie przyjmują do wiadomości. Jeszcze raz się potwierdza, że pustota kryje się za parawanem zarozumialstwa. Wiem, że w zasadzie możesz powiedzieć, iż widzisz polską kulturę obcowania w społeczeństwie jako jakąś klejoną protezę i się nie dziwię. Wielu obcokrajowców nas odwiedzających jest zaskakiwanych jak w niektórych przypadkach Polacy reagują na zaszłą historię. Za takiego "Wojciecha Przytulskiego" pozostaje tylko wstyd dla narodu. Mało oczytany, nie znający umiaru, czyli skrajny w swych racjach, nie przyjmuje faktów wyszukiwanych w zakamarkach naszej, polskiej historii, przez ludzi których jest to pasją życiową, ich zawód historyka. Inwektywami i tupaniem nóżkami, nie odmienią tego co już bezpowrotnie minęło. Nie odmienią faktów. Stanisław Lem-polski pisarz science fiction, filozof i futurolog oraz krytyk. Dla mnie jest najlepszym pisarzem fantastyki na świecie (tłumaczony na ponad 120 języków). Ateista, a jakże, a nie jakiś kato-narodowiec. Dlatego jako pisarz, był tak bardzo zrozumiały dla każdego niezależnie od jego wiary, mentalności, stanu wykształcenia czy geograficznego miejsca zamieszkania.. Miał się ponoć wypowiedzieć że: "Nie wiedziałem do czasu założenia sobie internetu, iż na świecie jest tylu głupców". Tak. Internet ma tą wadę, że demaskuje idiotów, a raczej oni sami się demaskują, bo uważają, że pozostaną i są anonimowi. Idiota wtedy bardzo szybko się rozzuchwala i puszczają mu cugle. Popatrz na wymienionych przeze mnie powyżej. Czyż tak nie robią? Typowe dla takich. A Ty występując jako obcokrajowiec, możesz tej natury polskiej nie pojmować nawet mieszkając u nas lat trzydzieści. Nawet teraz bez żadnej żenady dzieli się Polaków publicznie na sorty. Pod tym względem Polakom wcale nie bliżej do Europy, a raczej coraz dalej. Omlouvám se za idiota a pozdravem.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Na szczęście znam i szanuję Polskę i Polaków bardziej niż Wojciech Przytulski
Dla mnie to piękny kraj wspaniałych ludzi i pojedyncza kanalia myląca swoje opinie z faktami tego nie zmieni
Kanalie są w każdym narodzie
Pozdrawiam
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > > Cytat:żydostwo jest sektą zwierzęcą. Zwierzęca w swej istocie jest cała cywilizacja żydowska. Bo jest, stwierdziłem fakt. Wiesz nic ciemny patafianie, to był tylko ochrzan dla tego brunatnego burka, bo zmęczyła mnie jego kolejna wypowiedź, którą dostrzegłem na forum. > Wszyscy jak jeden powołują się na prawo swobodnej wypowiedzi tylko.....właśnie te wypowiedziWszyscy jesteśmy od dawna metodycznie i planowo zżerani w CAŁEJ EUROPIE przez jedno i to samo antyludzkie robactwo i nie zmienisz tego faktu./ On się dokonał rewolucją komunistyczną i nazistowską, które wymordowały miliony Europejczyków, a robactwo, które je wywołało żeruje teraz jawnie na skutkach tych ideologii, a także wprowadza w życie następne generacje tych ideologii, co widać nawet na tym forum. Warto też dodać, że równolegle do tego zniszczyło też Bliski Wschód, wasza miłość do tego robactwa świadczy o was. Kto kogo żre i wyniszcza w Europie, USA i na Bliskim Wschodzie to widać! > demaskują stan umysłowości ich samych.Szarley jest chodzącym przykładem brunatnego burka, ja tylko piszę prawdę o tym czym to prymitywne stworzenie jest, wystarczy prześledzić z uwagą jego wypowiedzi, wszystko skierowane na mozolne budowanie kłamstw i rzucanie łajnem, nie wyszło mu jedno łgarstwo to pcha następne, byle zawsze zrobić na nas kupę. > Na wytykane oczywiste błędy w ich wypowiedziach reagują agresywnie i nie przyjmują do wiadomości.Jakie oczywiste błędy? To że ten brunatny burek buduje z mozołem swój odcinek pedagogiki wstydu, czyli uprawia zwykłe gebelsiarstwo to widać, chociażby po tym jak przypisywał narodowi polskiemu decyzje sowieckich okupantów, jak to mu nie poszło to przypisywał narodowi polskiemu skutki żydowskiej rewolucji komunistycznej i efekty wprowadzonych przez nią "rządów proletariatu". Wasze kłamstwa są mierne a nienawiść do Polaków i Słowian bardzo wyraźnie widoczna, to forum jest pełne naziolstwa i bolszewii. A to że odmawiasz prawa do samoobrony świadczy o tym, że podobnie jak ten brunatny burek wyznajesz nazistowską/żydowską hierarchię ras i narodów. Polska jest teraz dożerana przez to brunatne robactwo i to widać, możesz se pitolić takie pseudooświecone kawałki a i tak wszystko widać! > Jeszcze raz się potwierdza, że pustota kryje się za parawanem zarozumialstwa.Twoją widać wyraźnie, nie było okazji bluzgnięcia na podludzi to siedziałeś z gębą na kłódkę. > Wiem, że w zasadzie możesz powiedzieć, iż widzisz polską kulturę obcowania w społeczeństwie jako jakąś klejoną protezę i się nie dziwię. Wielu obcokrajowców nas odwiedzających jest zaskakiwanych jak w niektórych przypadkach Polacy reagują na zaszłą historię.Jaką zaszłą historię? Ja tak reaguję kontynuowanie m. in. na tym forum nazistowskiej propagandy i a także na odbywające się dokańczanie Generalplanu. Co do zniszczeń kulturowych posianych tu przez totalitaryzmy żaden z was się nie odniósł bo wiecie, że napisałem prawdę, tylko że wasze rozumki nie potrafią się do prawdy przyznać, a od polskiej kultury się odczep, rób kupę na swoją nazistowską kulturę. > Za takiego "Wojciecha Przytulskiego" pozostaje tylko wstyd dla narodu.Polacy to nie jest naród gromadny ty pomroczny patafianie i nie musi się gromadnie wstydzić za jednostki jak n.p. żydzi muszą i się wstydzą, ukrywają skrzętnie czym są. > Mało oczytany, nie znający umiaru, czyli skrajny w swych racjach, nie przyjmuje faktów wyszukiwanych w zakamarkach naszej, polskiej historii,Jakich faktów nie przyjmuję? Wymień takie. > przez ludzi których jest to pasją życiową, ich zawód historyka. Inwektywami i tupaniem nóżkami, nie odmienią tego co już bezpowrotnie minęło. Nie odmienią faktów.Pewnie że nie, ale wy się na tym forum do faktów nie odnosicie, a jedyne co robicie to uprawiacie brunatną propagandę, która w zamyśle ma maskować to kto nas pożera a i tak nie wychodzicie mentalnie ponad poziom stalinowskiej propagitki. Wszystkie wasze wypowiedzi obliczone są na obsrywanie Polaków. > Miał się ponoć wypowiedzieć że: "Nie wiedziałem do czasu założenia sobie internetu, iż na świecie jest tylu głupców". Tak. Internet ma tą wadę, że demaskuje idiotów, a raczej oni sami się demaskują, bo uważają, że pozostaną i są anonimowi.Gdybym chciał być anonimowy to nie podpisałbym się moim nazwiskiem. Jesteś już n-tym osobnikiem na tym forum, którego przerasta samodzielny pomyślunek. > Idiota wtedy bardzo szybko się rozzuchwala i puszczają mu cugle. Popatrz na wymienionych przeze mnie powyżej. Czyż tak nie robią? Typowe dla takich. A Ty występując jako obcokrajowiec, możesz tej natury polskiej nie pojmować nawet mieszkając u nas lat trzydzieści.Jakiej natury? Pisanie prawdy to jest jakaś specyficzna "natura"? Ten brunatnik od początku lata za mną ze swoim kubełkiem pomyj, a fakt, że nikomu na tym forum to nie przeszkadza świadczy o was, po prostu mnie już zmęczył ten nazistowski gnojek. Zbyt ordynarnie pokazuje czym jest. I nie szybko mnie zmęczył krętaczu, trwało to kilka ładnych tygodni. > Nawet teraz bez żadnej żenady dzieli się Polaków publicznie na sorty. Pod tym względem Polakom wcale nie bliżej do Europy, a raczej coraz dalej.Sorty powstały w wyniku kolonizacji, procesy socjologiczne zachodzące w skolonizowanej populacji są znane i opisane ty pomroczny brunatniku. Wychodzi od razu, że jesteś rasistą, który podobnie do tego brunatnego burka tylko czeka z kubełkiem łajna w zębach, żeby oblać Polaków. A i tak wiadomo kto kogo zżera. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy?Jesteś takim samym pomrocznym durniem jak szarley, ta stosowana przez was na tym forum prymitywna propaganda udawania, że współdyskutant nie powiedział tego co powiedział jest na poziomie mentalnym stalinowskich politruków. Podobnie jak udawanie, że nie widać, że Polska już od dawna jest kolonią rządzoną na całej linii przez agenturę i żydostwo, które nas zżerają kawałek po kawałku i łżą, łżą jak ty, jak szarley.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Przy okazji. Patriotyzm nie polega na brązowieniu swojej historii, ale wymaga jej rzetelnego poznania. Rzetelnego to znaczy że ta historia nie ma być ani na ołtarzu, ani w pisuarze Kawałek ciekawy a nieznany polskiej historii, dziejącej się niedaleko od Ciebie (w czasach kiedy Bydgoszcz i Puck były w jednym województwie) jest opisany w artykule "Kaszubski szok" dra Jana Szkudlińskiego (UGd) www.tygodnikpowszechny.pl/kaszubski-szok-162042Niestety link nie pozwoli przeczytać całego artykułu (za darmo to można tylko od narodowców po ryju dostać), ale jeśli Cię zaciekawi, na stacji BP możesz kupić (8 zł) bo to nowy numer Pozdrawiam Hanek
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > Przy okazji.> Patriotyzm nie polega na brązowieniu swojej historii, ale wymaga jej rzetelnego poznania.Oczywiście, że nie polega na brązowieniu, ale ja takowego nie uprawiam, ja nawet nie wiedziałem, że patriotyzm uprawiam, po prostu za dużo fałszu wciskasz. Przypisywanie narodowi polskiemu winy za narzucone pod żydo-sowiecką okupacją "rządy proletariatu" czyli sowieckiej agentury, żydokomuny jest zwykłym obrzucaniem łajnem. Wynika to z faktu, że system ów celowo i planowo wynosił do władzy najgorsze mendy i najgorszych durniów po czym powierzał im władzę nad państwem i wszystkim co się w nim dzieje. Do tego dochodzą żydowski oraz turański model cywilizacyjny, które reprezentowali sobą zaborcy - obydwa są zwierzęce, turański czyli ruski częściowo, żydowski jest w 100% zwierzęcy. Rządy żydowskiego modelu politycznego w Europie środkowej i wschodniej kosztowały życie kilkadziesiąt milionów ludzi i nienaprawione do dzisiaj zniszczenia cywilizacyjne i kulturowe n.p. wprowadzony przez nich negatywny system selekcji do kadr rządzących( "rządy proletariatu") działa w Polsce po dzień dzisiejszy! > RzetelnegoTo poznaj rzetelnie historię i wpływy "kulturowe" i antycywilizacyjne okupantów i żydostwa, bo jesteś w tym temacie albo zielony, albo udajesz głupiego. > to znaczy że ta historia nie ma być ani na ołtarzu,Ja jej tam nie umieszczam, > ani w pisuarzeTo jej tam nie wkładaj. > Kawałek ciekawy a nieznany polskiej historii, dziejącej się niedaleko od Ciebie (w czasach kiedy Bydgoszcz i Puck były w jednym województwie) jest opisany w artykule "Kaszubski szok" dra Jana Szkudlińskiego (UGd)> www.tygodnikpowszechny.pl/kaszubski-szok-162042> Niestety link nie pozwoli przeczytać całego artykułu (za darmo to można tylko od narodowców po ryju dostać), ale jeśli Cię zaciekawi, na stacji BP możesz kupić (8 zł) bo to nowy numerJak będę miał okazję to się zapoznam z tym wydarzeniem oraz kontekstem tego wydarzenia, bo nie mam dostępu do pełnego artykułu, sam Tygodnik Powszechny jest gazetą nastawioną rasistowsko - antypolsko, ale temat na pewno interesujący. Tylko powiedz mi w jaki sposób to uzasadnia uprawiane od 200 lat, (z czego od 1939 to już na skalę przemysłową) rasistowsko nienawistne tępienie narodu polskiego? To forum podobnie jak większość masmediów i forów lewicowych ma do zaoferowania jeden wielki antypolski i antyludzki rzyg. Ja wiem, że my żyjemy w czasach, w których większość narodów Europy jest celowo i metodycznie niszczona, ale to na pewno tego nie usprawiedliwia, bo w ogóle nie ma usprawiedliwienia dla tępienia narodów, choćby dlatego, że jest to jedyna znana, działająca metoda nadania podmiotowości i człowieczeństwa szerokim masom.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >A jesteś pewien, że to była czysto "polska" "szlachta"? Skąd wiesz, że nie była to jakaś zażydzona szlachta?> To już pojechałeś po swoich kompleksach.Jakich kompleksach? Ja tylko szukam prawdy i w odróżnieniu od ciebie obserwuję współczesną rzeczywistość oraz mechanizmy jej działania, czego twój kubełek z łajnem nie jest w stanie pomieścić. > Bez trudu znajdziesz w literaturze genealogiczne drzewa Potockich, Branickich i całej reszty, a nawet jak babka któregoś nich po cichu jakiegoś Żyda do sypialni wpuściła, to nie czyni to z polskiej szlachty, Żydów, chyba, że uważasz, że polska krew taka słaba, że 1 promil żydowskiej...Ja w odróżnieniu od ciebie nie wyznaję biologizmu, naród to przede wszystkim konstrukt mentalny. Żydostwo jest niebezpieczną zwierzęcą sektą, która miała swój wkład w różne nieszczęścia w Polsce i reszcie Europy n.p. są współodpowiedzialni za reformację protestancką, która zażydziła niektóre narody zachodu. Zażydzenie doprowadziło do uprawiania niewolnictwa przez protestantów. A przykładów jest więcej n.p. skrzętnie pomijana przez ciebie rewolucja komunistyczna i cały szereg zniszczeń cywilizacyjnych dokonanych przez to nazi-bolszewickie robactwo, które zresztą aktywnie działa do dzisiaj m. in. niszcząc narody europejskie. Warto tu przypomnieć, że część polskiej szlachty to byli protestanci czyli zażydzeni Europejczycy. A ponieważ zażydzenie to zezwierzęcenie to z łatwością dopuszczali się oni niewolnictwa czy durnowatej i zbędnej destrukcji. Poza tym napisałem ci już coś o polskiej szlachcie i dalej nie odpowiedziałeś. Pisałem także iż społeczeństwo kastowe to debilny model niegodny istot rozumnych i właściwie z góry jest on skazany na różne nieszczęścia. > Cóż ja bardziej uważam Polaków niż Ty  Co to znaczy, że "bardziej uważasz Polaków"? > >Poza tym, "szlachta" to jeszcze nie cały naród polski,> Znów wychodzi ujemna wiedza. Chłopstwo ówczesne (85% ludności) żadnej narodowej świadomości nie miałoNie miało świadomości, ale było jeszcze nieliczne mieszczaństwo. Ujemną wiedzę to ty sobą prezentujesz, cały czas latasz z tym swoim kubełkiem łajna, wszystkie twoje wypowiedzi dążą do oblewania fekaliami, widać, że prawda jest ci obca, rozumowe rozwiązywanie zagadnień nie leży w twej naturze, nie masz ludzkich nawyków, prezentujesz mentalność UBeka albo jakiegoś niedobitka z Einsatzgruppen. > >>... bo palono cerkwie greckokatolickie, ty to usprawiedliwiasz grzechami prawosławnych (którzy greckokatolickie cerkwie zabierali)> >>Czyli o historii pojęcia nie masz, za to bronisz łajdactw. Nie na tym polega patriotyzm> >Nie usprawiedliwiam, ale ja nie widzę powodu aby przypisywać to całemu narodowi polskiemu, jak ty to robisz.> Owszem, to robiły jednostki, podobnie jak rzeź na Wołyniu.Rzeź na wołyniu jednostki?  Pan się puknie w czoło. Żeby wymordować ręcznie ca 200 000 rozrywając końnmi, tnąc cierpliwie na kawałki, rąbiąc siekierą czy wydłubując oczy i prezentując tym podobne obyczaje kultury rusko-naziolskiej "ukraińskiej" nie wystarczą jednostki! Do tego masowego mordu potrzeba było potężnej grupy banderowców. Zresztą do dzisiaj banderyzm jest podtrzymywany na Ukrainie. > I podobnie jak za palenie cerkwi winni są Polacy, tak za Wołyń Ukraińcy.Rozkaz palenia cerkwii wydał jakiś pojedyńczy gnojek z sanacyjnej bandy, która przejęła siłą władzę w Polsce, przypominam, że sanacja to była antypolska dyktatura. > Nigdy nie odpowiada CAŁY naród, nawet za Birkenau nie odpowiadają wszyscy Niemcy, bo niektórzy nawet wtedy siedzieli w Dachau, ale to nie zmienia faktu, że za Birkenau odpowiadają NiemcyA wiesz chociaż którzy Niemcy i za co siedzieli w obozach?Zdajesz sobie sprawę, że "normalni" Niemcy byli wtedy ubrani w mundury wehrmachtu i terroryzowali Europę? Nazizm jest produktem cywilizacji żydowskiej i germano-bizantyńskiej. Co ważne jest on uprawiany nadal, jego główny cel czyli wymuszenie na polskich podludziach aby jako naród zostali uwstecznieni w rozwoju do roli niewolnika, który pracuje na pożytek nadludzi jest cały czas podtrzymywany między innymi przez takich brunatnych burków jak ty. Bardzo ważną częścią Generalplan Ost jest to aby naród podludzi był przekonany o swojej niższości i takie burki przynoszące w zębach kubełek łajna przy każdej okazji, są niezwykle potrzebne aby tzw "pedagogikę wstydu" budować i podtrzymywać. > >Pisałem już o wysyłaniu polskich wojsk do Iraku itp numerach, a ty w ogóle się nie odniosłeś.> Demokratycznie wybrana polska władza. I nie było ulicznych demonstracji przeciwkoNiedemokratycznie, w Polsce nie ma czegoś takiego jak demokracja już od czasów Zamachu Majowego, Europa zach i USA nie pozwoliłyby kiedykolwiek na demokrację w Polsce, bo Polacy próbowaliby wtedy zrzucić z siebie to żydo-nazi-saskie chomąto. A demonstracji jakichś większych nie było i ciężko, ażeby były przy tak intensywnym duraczeniu, pamiętam jak wtedy kłamano w masmediach n.t. Iraku, powtarzano bezmyślnie żydo-saską propagandę, wielu ludzi dało się na te brednie nabrać. > >Nie unikam, ja tylko stwierdzam fakt, że Polską nie rządzą Polacy,> Za głupi?Siła złego na jednego, nie mamy szans wyrwać się z uścisku USA, Nazistów, Żydostwa i Ruskich, to są najsilniejsze wieprze i najoślizglejszy robal na tym świecie, nawet Ślunzaki by nie dały rady konglomeratowi trzech świń(w tym jednej dzikiej), którym na karku siedzą robale i wydają różne antyludzkie rozkazy. Wszystkie trzy państwa: USA, IV Rzesza(UE) i Rosja są od ponad wieku zażydzone, główna ideologia sterująca w każdym z tych państw jest żydowska, wszystkie narody zamieszkujące te państwa są tymi ideologiami planowo i metodycznie wyniszczane choćby poprzez depopulację, wszystkie są także permanentnie duraczone od urodzenia aż do śmierci. > Mam o wiele lepszą opinię o Polakach niż tyTo po co oblewasz Polaków kubełkiem pomyj?
|
|
| | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >Gdy po wymordowaniu, zesłaniu, sterroryzowaniu czy wygnaniu polskich elit intelektualnych montowano aparat PRL-u to montowano go celowo i z rozmysłem z żydokomuny, bandytów polskojęzycznych, Ruskich wszelkiej maści i durniów po kilku klasach podstawówki zatwierdzonych przez ZSRR.> Doprawdy? Ci Opisani przez Ciebie ludzie zasiedlali Gliwice i uruchomili w tym mieście Politechnikę?O czym ty bredzisz?  :D Znowu przerosły cię fakty? Co Politechnika w Gliwicach ma wspólnego z procesem (anty)społecznym, o którym piszę? W Polsce mamy wciąż jeden i ten sam system selekcji negatywnej władz. Przede wszystkim to należy pamiętać, że oficjalnym hasłem żydokomuny były: "rządy proletariatu" i ta ciemnota tryumfowała w PRL-u i nie tylko. W Związku Sowieckim też wycięto w pień tamtejsze elity i cerkiew prawosławną i zafundowano Ruskim rządy bydła zblatowanego z żydokomuną i jej chorą ideologią. Ja w odróżnieniu od ciebie winnych szukam pośród tych, którzy celowo i z rozmysłem doprowadzili do tej patologii jaką był totalitaryzm, a nie pośród ofiar tegoż. Bydło we władzach komunistycznych gorsze rzeczy robiło niż zaniedbanie jakiegoś cmentarza. Ale ty ze swoją moralnością zapewne bardziej ubolewasz nad cmentarzem niż milionami ofiar i uwstecznieniem kulturowym i cywilizacyjnym. Co do uwstecznienia kulturowego Polski pod żydo-sowiecką okupacją, to porównaj sobie Niemcy Wschodnie do Zachodnich, albo Koreę Południową do Północnej. (Żydo)komuna niszczy i polskiej kultury to nie minęło, III RP też posiała wiele patologii. > >Polacy nie mają czegokolwiek do gadania we własnej sprawie i w sprawie rządzenia Polską. O czym zresztą wiesz, bo milcząco zgodziłeś się z podanymi przeze mnie wcześniej argumentami.> Nie zgodziłem się tylko pominąłem rynsztok w dyskusjiJaki rynsztok? Taki że od 1945 PRL-em rządziła żydokomuna oraz sowieckie pachołki o różnym pochodzeniu etnicznym, a kulturowo rzadko polskim? A i "tutejszych" tam nie brakowało. Taki "rynsztok"? Nie podoba ci się, że nie ma czegoś takiego jak cywilizacja tudzież kultura "judeochrześcijańska"? A może to że kultura judeocygańska żerowała i żeruje na nieszczęściu Polaków? Czy to, że Sowieci spacyfikowali Czechosłowację, a za narzędzie posłużyło wojsko ludowe? To są fakty spowodowane przez barbarzyńców, którym hołdujesz i którzy nas niszczą od circa dwóch wieków po dziś dzień. > >Dostrzegam twoje mierne próby odgrywania "oświeconego", ale ciągle wypełza z ciebie nazistowska nienawiść do narodu polskiego.> Zaczynasz nudzić z tym zarzutem nazizmu.> Po prostu nie lubię brązownictwaDałeś już kilka popisów naziolskiej "moralności", smutne jest to, że chcesz być nazistą i takich jak ty wyhodowano nam tu trochę. > >Nie wiem na czyje, gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem to doczytałbyś może, że naród polski w tym kultura polska została mocno zmasakrowana żydo-sowiecką okupacją,> Czyli żydosowiecka okupacja zawiniła kradzież roweru?Nie umiesz czytać, ze zrozumieniem. Proces budowy kultury narodowej został bardzo mocno zduszony tą okupacją i zgodnie ze wszystkimi prawami socjologii, naród po wychowaniu dwóch pokoleń po żydo-sowiecką okupacją uwstecznił się nieco na polu kulturowym, okupacja żydo-nazi-saska formalnie rozpoczęta w 1989 też swoje zrobiła, pogłębiła pewne patologie. > Pipcys jak Inuit po samogonieTy pieprzysz jak Piekarski na mękach. Przerastają cie pewne fakty, kultu barbarzyństwa oraz nazizmu nie chcesz(nie potrafisz?) odrzucić, to zmieniasz temat. A tak a propos tematu to ów wątek dotyczy przecież ludzkiej etyki, a ta dyskusja zaczęła się od roli KRK w tworzeniu etyki europejskiej i cywilizacji łacińskiej w ogóle i patrz gdzie wyprowadziłeś tę dyskusję. Tak właśnie zależy ci na prawdzie. Jesteś typowym naziolem i bolszewikiem, odrzucasz tę podstawową wartość istot rozumnych i wszczynasz tylko jakieś emocjonalne konflikty, rzucasz łajnem. > ale akademicka dyskusja wymaga odpowiedniego języka> Uciekasz w rynsztok przed argumentoma. MAsz rację, tam Cię szukał nie będęJa nie wiem po co wyskoczyłeś z tym akademickim językiem, widać przecież, że jest ci on równie obcy jak i walka z dyktaturą, którą nieudolnie markujesz tym opisem w stopce. Akademickość to też naukowość, a tej przeczysz twoją ucieczką od prawdy. > >Po wielokroć silniejsze narody stoją na straży tego aby Polska takowej szansy nie miała.> Snadź jesteście wołowymi DUPAMI i po przepiciu swojej niepodległości w XVIII wieku do dziś wam jej nie brakuje.I znowu rzucasz łajnem. Kłamiesz, że "przepiliśmy", a rzeczywistość jest taka, że do rozbioru Polski przyczyniło się 5 państw + żydostwo i proces ten trwał ok 100 lat kłamco. I nie łżyj, że nam wolności "nie brakuje" bo brakuje coraz bardziej, tylko my nie mamy jakiegokolwiek wpływu na swój los.> Przykro mi, to Twój obraz PolskiTo jest kolejna projekcja twojej nienawiści do Polski i Polaków. Ty nie masz pojęcia o mojej wizji Polski, choćby dlatego, że nie potrafisz, albo udajesz, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. > Ja mam zgoła inny, dlatego Ty - polski patriota płacisz podatki na rzecz tych którzy polską niepodległość mają w d.pieDzisiejsza struktura państwa polskiego jest strukturą kolonialną, żerującą na narodzie polskim, państwo powinno być domem narodu a nie bandytą, który wymusza haracze. Żeby jeszcze te podatki i dochody obcych firm szły na nasze potrzeby, ale idą niestety dla kolonizatorów. > Ja przynajmniej gruntówkę i część VATu płacę w PolsceJa się napłaciłem w Polsce i być może kiedyś jeszcze zapłacę jeśli do Polski wrócę. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzebyJak długo jeszcze będziesz na łańcuchu?
|
|
| | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Dałeś już kilka popisów naziolskiej "moralności", smutne jest to, że chcesz być nazistą i takich jak ty wyhodowano nam tu trochę. >kultu barbarzyństwa oraz nazizmu nie chcesz(nie potrafisz?) odrzucić,
Przykro mi, nie dyskutuję w rynsztoku
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >>Dałeś już kilka popisów naziolskiej "moralności", smutne jest to, że chcesz być nazistą i takich jak ty wyhodowano nam tu trochę. >>kultu barbarzyństwa oraz nazizmu nie chcesz(nie potrafisz?) odrzucić, >Przykro mi, nie dyskutuję w rynsztoku I to wszystko co udało się wydobyć z twojego rozumu? Przerasta cię to czym jest twoja "moralność". Latasz za mną po forum i usiłujesz bronić totalitarnych reżimów, które wymordowały miliony Słowian, zniszczyły kultury narodowe zwłaszcza polską, otwarcie przyznajesz się do rasizmu wobec Polaków i jedyne co teraz potrafisz, to uciec z rynsztoka, który sam produkujesz. > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby Dyktaturę budują takie brunatne burki jak ty. Już od kilku dekad niemal cały przekaz informacyjny dotyczący Polski i Polaków jest wypełniony "Pedagogiką wstydu" czyli zwykłym gebelsiarstwem.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Przywołałem fakt niszczenia greckokatolickich cerkwi prze wojną Usprawiedliwiasz, podważasz, ignorujesz
Pisałem też o kilku innych ciemnych kartach historii, w tym także takich, których byłem świadkiem, w których moja rodzina ucierpiała
Zwalasz na innych
Nazywasz to przywołanie nazizmem, bo go dostrzegam?
Nazizm (def Przytulskiego) = pisanie krytycznie o polskiej historii w oparciu o fakty
Polacy nie są stadem bezwolnych baranów, wykonujących zawsze tylko cudze polecenia, gdyby tak było, musiałbyś także polskie sukcesy przypisać austriackiej/rosyjskiej agenturze lub żydokomunie
Znam trochę historię Polski, także historię jej sukcesów i daleki jestem od przypisywania np dwukrotnej w XX wieku odbudowy Polski tylko Żydom i stalinowcom, bo "Polacy nie mieli nic do gadania"
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >Przywołałem fakt niszczenia greckokatolickich cerkwi prze wojną >Usprawiedliwiasz, podważasz, ignorujesz Nie usprawiedliwiam, napisałem już, że palenie świątyń nie leżało kiedykolwiek w naturalnej polskiej kulturze, nie czuję się odpowiedzialny za wyczyny sanacyjnej bandy, podobnie jak i za działania polskojęzycznej żydokomuny czy postsowieckiej agentury w III RP i dalej uważam, że nie jest winą narodu polskiego palenie tychże cerkwii, bo polska kultura nie nakazuje palenia świątyń, to nie są polskie obyczaje i nie były w znanej mi historii i kulturze Polski. >Pisałem też o kilku innych ciemnych kartach historii, w tym także takich, których byłem świadkiem, w których moja rodzina ucierpiała Moja rodzina też ucierpiała, w tym rejonie Europy ciężko jest znaleźć kogoś, komu rodzina by nie ucierpiała w wyniku nazizmu tudzież komunizmu, ale to nie są polskie ideologie a żydowskie i niestety są kontynuowane nadal m. in. przez ciebie. >Zwalasz na innych Nie zwalam na innych, ja ci tylko tłumaczę, że winnych szukać należy pośród tych, którzy wcielili swoją wolę w życie, nie ważne jest jakich narzędzi do tego użyli, nawet jeśli użyli wojska, które zazwyczaj działa jak bezwolne narzędzie. Jeśli naród jest skolonizowany tak jak Polacy, to ciężko wymagać od niego odpowiedzialności za wyczyny obcych. Czy n.p. mieszkańcy Afryki byli odpowiedzialni za to co robili tam n.p. Francuzi czy Anglicy w okresie kolonizacji? Polska do dzisiaj jest kolonią i naród polski nie ma wpływu na podstawowe procesy sterowania, w tym nie może nawet decydować o swoim systemie edukacji czy treści dzienników telewizyjnych. W 1989 tzw "pedagogika wstydu" została wniesiona na wyższe piętro niż była za PRL-u niemal, cały przekaz informacyjny jest zatruty antypolską propagandą, zatrute jest niemalże każde źródło informacji, program edukacyjny jest napisany tak, aby nawet prymus nie rozumiał dlaczego Polska ma tak jest w tak nędznej sytuacji i skąd się nasza sytuacja wzięła. Od 1945 do teraz naród jest truty kolejnymi wersjami żydokomunizmu, najnowszym hitem tej zarazy będzie niszczenie dzieciom psychiki przy pomocy propagandy genderowej. >Nazywasz to przywołanie nazizmem, bo go dostrzegam? >Nazizm (def Przytulskiego) = pisanie krytycznie o polskiej historii w oparciu o fakty >Polacy nie są stadem bezwolnych baranów, wykonujących zawsze tylko cudze polecenia, gdyby tak było, musiałbyś także polskie sukcesy przypisać austriackiej/rosyjskiej agenturze lub żydokomunieZnam trochę historię Polski, także historię jej sukcesów i daleki jestem od przypisywania np dwukrotnej w XX wieku odbudowy Polski tylko Żydom i stalinowcom, bo "Polacy nie mieli nic do gadania" Nazizm - żydowska ideologia wyprowadzona z założenia, że ludzie dzielą się na narody lepsze i gorsze w różnym stopniu. Ideologia ta nadaje nazistom prawo eksploatowania i mordowania narodów, które wybrali sobie jako gorsze. Nazizm jest silnie zakorzeniony w Talmudzie oraz hinduskim systemie kastowym, uprawiany jest do dzisiaj całkiem oficjalnie pod nazwą syjonizm, a także mniej oficjalnie, aczkolwiek skutecznie pod nazwą Unia Europejska. Głównymi celami strategicznymi niemieckiego nazizmu było podbicie świata, zaczynając od Europy, wdrożenie w życie Generalplan Ost - zmodyfikowanej wersji planu Mitteleuropa z czasów I WŚ. Generalplan Ost jest wprowadzany w życie przy pomocy Unii Europejskiej, a praktyka pokazuje, że głównym beneficjentem Generalplanu jest żydostwo, a także koncerny zarejestrowane na zachodzie, głównie w USA i w RFN. Naziści jako naród raczej niewiele pożytku z nazizmu mają, nie sądzę aby mieli w swojej masie jakiś znaczny zysk z realizacji Generalplanu no może oprócz upragnionej od wieków likwidacji narodu polskiego, a tak poza tym to chyba niewiele ponad to, a nawet sami są teraz kompleksowo wyniszczani. Jeden z głównych celów Nazistów czyli pozyskanie Lebensraumu z podludźmi przeznaczonymi do usługiwania Nazistom jest realizowany kosztem Polski i Polaków. W obecnej fazie realizacji widać wyraźnie, że beneficjentami nazizmu są głównie żydzi oraz USA, zwłaszcza tamtejsze kręgi bankowe i przemysłowe. Jednym z najnowszych posunięć jest ukradzenie polskim podludziom zasobów naturalnych przez żydo-saską agenturę w postaci andrzeja dudy itp swołoczy, odgrywającej rolę rządzących Polską. Praktyka pokazuje, że nie ma kompletnie znaczenia jaki szyld ma swołocz rządząca Polską, wszystkie metodycznie krok po kroku zżerają nas od środka, podobnie jak to miało miejsce za PRL-u gdy naród był całkowicie zniewolony, zamknięty - nie można nawet było dostać paszportu i eksploatowany, Polacy pracowali zazwyczaj w biedzie za kilkanaście dolarów na miesiąc. PRL to był drugi etap wprowadzania w życie Generplan Ost. W drugim etapie przygotowano Polaków mentalnie do niewolnictwa, a także zniszczono mechanizmy wspólnotowe narodu polskiego, tak aby nie był już w stanie się tak sprawnie organizować jak n.p. wtedy gdy w 1918 powołał do życia II RP. Etap trzeci Generplan Ost składa się z potężnej grabieży materialnej mienia zbudowanego przez Polaków po II WŚ, polskich zasobów naturalnych oraz wyniszczania narodu polskiego poprzez totalne zatruwanie kultury, prowadzoną coraz nachalniej pauperyzację, bolszewizację, którą widać gołym okiem choćby na tym forum i duraczenie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | Bardzo ważną częścią nazizmu jest propaganda. Propaganda ma nie tylko wywyższać nazistów/syjonistów, ale ma także poniżać ich ofiary przeznaczone do bytowania w kastach niższych, stąd też środowiska medialne, rządzące i tutejszy półświatek żydowski ręka w ręke uprawiają antypolską gebelsowską propagandę, tzw "pedagogikę wstydu". Podam reprezentatywne przykłady takiej propagandy: Ciągłe powtarzanie w masmediach terminu "polskie obozy" - służy to przyklejaniu Polakom odpowiedzialności za coś czego nie zrobili, a także obsmarowywaniu narodu polskiego w oczach opinii publicznej. Zatruwanie całego przekazu kulturowego antypolską propagandą n.p. poprzez tworzenie gniotów takich jak "Pokot" czy "Pogrossie". utrzymywanie we wszystkich masmediach nazistowskich/żydowskich imperatywów "moralnych" z których wynika, że narody i ludy świata są shierarchizowane od urodzenia, a "najwyższy" "rasę panów" - "Herrenvolk" mają stanowić żydzi, to na tym nazistowskim zabobonie oparte są n.p. obchodzone hucznie co roku marcowe semikalia, podczas których funkcjonariusze propagandy do spóły z polskojęzycznym żydostwem utrwalają w polskich odbiorcach stereotypy żyda Ubermenscha i podłego polskiego untermenscha, który śmiał "wyrzucić" żyda z Polski. Ten nazistowski teatr jest toksyczny, żydostwo zdążyło już wyrzucić z Polski kilka milionów Polaków i Polacy są w ramach syjonizmu, przyzwyczajani, że jako podludzie mogą być milionami wyganiani, a żydy jak nadludzie nie mogą być choćby tylko tysiącami wyganiani, całość tego spektaklu jest obliczona na trwałe wyrobienie stereotypów podczłowiekja i nadczłowieka, co zresztą jest do przewidzenia jako, że zbliżamy się do finalizowania Generalplan Ost, a zatem takie imperatywy "moralne" będą wtryniane coraz częściej. O tym można by zapewne książkę napisać, ale ważne jest, że jesteśmy truci taką metodą już 7 dekad, a wcześniej jeszcze były zabory i nie do końca wyleczone skutki tychże. I ty do tego dokładasz swoje, takich jak ty, którzy czają się na każdym rogu z kubełkiem fekaliów mamy multum w systemie masmediów i edukacji. Niszczycie nas coraz bardziej taką propagandą, w Polsce jest już wielu ludzi, którzy nie mają w głowie n.t. Polski wiele poza ową pedagogiką wstydu.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | Kultura polskich "patriotów" www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w809518 Cytat: wiesz co ci jeszcze powiem ty pluskwisynu, nazinsekcie zafajdany? Możecie zełżeć wszystko, i zeżreć nas do zera, a i tak będziecie zawsze nazistowskim robactwem ty j****y brunatny ROBAKU!!!!
PIES CIĘ JEBAŁ NAZISTOWSKI ŚMIECIU!!!!
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > Kultura polskich "patriotów"> www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w809518> Cytat: wiesz co ci jeszcze powiem ty pluskwisynu, nazinsekcie zafajdany? Możecie zełżeć wszystko, i zeżreć nas do zera, a i tak będziecie zawsze nazistowskim robactwem ty j****y brunatny ROBAKU!!!! >PIES CIĘ JEBAŁ NAZISTOWSKI ŚMIECIU!!!! > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzebyA jaką kulturą jest wyznawanie przez ciebie nazizmu? A tutaj jeden z wielu faktów pokazujących jak te pluskwiesyny nas pożerają: www.youtube.com/watch?v=Hn5bTJxw43MCzyli twoi ukochani żydo-sasi, zniszczą nas, wyganiają nas z Polski, niszczą nam nasze życia tylko po to, żeby zeżreć kolejne zasoby podobnie jak na Bliskim Wschodzie. Wcześniej ich agentura niszczyła przez 30 lat polskie górnictwo i przemysł, niszczyła życia milionom ludzi po to, żeby jakieś nazistowskie robactwo się mogło nażreć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > >Kultura polskich "patriotów"> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w809518> > Cytat: wiesz co ci jeszcze powiem ty pluskwisynu, nazinsekcie zafajdany? Możecie zełżeć wszystko, i zeżreć nas do zera, a i tak będziecie zawsze nazistowskim robactwem ty j****y brunatny ROBAKU!!!! >>PIES CIĘ JEBAŁ NAZISTOWSKI ŚMIECIU!!!! > > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby> A jaką kulturą jest wyznawanie przez ciebie nazizmu?> A tutaj jeden z wielu faktów pokazujących jak te pluskwiesyny nas pożerają:> www.youtube.com/watch?v=Hn5bTJxw43M> Czyli twoi ukochani żydo-sasi, zniszczą nas, wyganiają nas z Polski, niszczą nam nasze życia tylko po to, żeby zeżreć kolejne zasoby podobnie jak na Bliskim Wschodzie. Wcześniej ich agentura niszczyła przez 30 lat polskie górnictwo i przemysł, niszczyła życia milionom ludzi po to, żeby jakieś nazistowskie robactwo się mogło nażreć.> To co dowiem się jaką kulturą jest uprawianie neonazistowskiej propagandy? Nasz naród już od kilku dekad jest poddawany tej gebelsowskiej patologii zwanej "pedagogiką wstydu" i takie osobniki jak ty bardzo wydatnie się do tego przyczyniają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > Kultura polskich "patriotów"> www.racjonalista.pl/forum.php/s,801489#w809518> Cytat: wiesz co ci jeszcze powiem ty pluskwisynu, nazinsekcie zafajdany? Możecie zełżeć wszystko, i zeżreć nas do zera, a i tak będziecie zawsze nazistowskim robactwem ty j****y brunatny ROBAKU!!!! >PIES CIĘ JEBAŁ NAZISTOWSKI ŚMIECIU!!!! > Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzebyTo dowiem się wreszcie jaką kulturą jest uprawianie nazizmu?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 5 | Wenancjusz (16441 punktów) | >I to wszystko co udało się wydobyć z twojego rozumu? Przerasta cię to czym jest twoja "moralność". Latasz za mną po forum i usiłujesz bronić totalitarnych reżimów, które wymordowały miliony Słowian, zniszczyły kultury narodowe zwłaszcza polską, otwarcie przyznajesz się do rasizmu wobec Polaków i jedyne co teraz potrafisz, to uciec z rynsztoka, który sam produkujesz.
Nie tylko szarley "lata" po tym forum, bo nie potrzebuje. Ja też nie muszę latać. Nie da się Ciebie ominąć co wygląda na to iż gdzie się nie obrócisz, tam zderzasz się wylewem jakichś popłuczyn myślowych niejakiego Wojciecha Przytulskiego. A popłuczyny cechują się niezwykle butną prezentacją braku wyważenia wypowiedzi, brakiem choćby próby zrozumienia tego co rozmówca chce wyjaśnić, bezwzględnym autokratyzmem swych wypowiedzi, zdradzający rzeczywiście lub kryjący brak ogłady i czasem wiedzy. Jesteś człowieku już nudny z tymi manifestacjami na jedną nutę, bo tylko wyłazi z Ciebie stek pretensji właściwie nie wiadomo do kogo, o zaszłości historyczne po swojemu interpretowane, które już się nie wrócą i nic nie zmienią. Twoje sarkastyczne uwagi znamionują trudny charakterek. Czy tak na co dzień jesteś też takim malkontentem? Twoje wypowiedzi, jak widać, końca nie mają i niechcący przeradzają się epistolarnie w Twój monodramat. Jakże długo można tak męczyć? Nie chodzi o Ciebie, bo nawet tego nie zauważasz, ale o forumowiczów. Jak długo można słuchać muzyki disco-polo? No można niby. Ale jak długo? Weź się ogarnij i przyhamuj. Pomyśl dlaczego dostałeś bana. Ja jak wiesz o to nie wnioskowałem. Kajałeś się przed moderatorem i przepraszałeś, obiecując, że będziesz się starał i co? Wyłazi jednak prawdziwa natura Twojego charakterku... Nie umiesz panować nad swoimi skrzywionymi emocjami.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | > Nie tylko szarley "lata" po tym forum, bo nie potrzebuje. Ja też nie muszę latać. Nie da się Ciebie ominąć co wygląda na to iż gdzie się nie obrócisz, tam zderzasz się wylewem jakichś popłuczyn myślowych niejakiego Wojciecha Przytulskiego. A popłuczyny cechują się niezwykle butną prezentacją braku wyważenia wypowiedzi, brakiem choćby próby zrozumienia tego co rozmówca chce wyjaśnić, bezwzględnym autokratyzmem swych wypowiedzi, zdradzający rzeczywiście lub kryjący brak ogłady i czasem wiedzy.Co jest "popłuczyną" w moich wypowiedziach? To że nie podoba mi się szerzenie przez was totalitarnych ideologii? Większość z osobników odpowiadających na moje wpisy prezentuje sobą moralność zwierzęcą. > Jesteś człowieku już nudny z tymi manifestacjami na jedną nutę, bo tylko wyłazi z Ciebie stek pretensji właściwie nie wiadomo do kogo, o zaszłości historyczne po swojemu interpretowane, które już się nie wrócą i nic nie zmienią.Ja nie piszę o "zaszłościach" tylko o faktach, które zaszły i które oddziałują do dzisiaj, procesy społeczne mają często bezwładność rozciągniętą na pokolenia. Piszesz, że "nie wrócą" ale to jest bzdura bo zatrucie Europy komunizmem i nazizmem trwa do dzisiaj i to widać choćby na tym forum, w całej Europie trwa neokomunistyczna rewolucja będąca dzieckiem tej z pierwszej połowy XX-go wieku. > Twoje sarkastyczne uwagi znamionują trudny charakterek. Czy tak na co dzień jesteś też takim malkontentem? Twoje wypowiedzi, jak widać, końca nie mają i niechcący przeradzają się epistolarnie w Twój monodramat.To nie jest mój monodramat, tylko dramat milionów Polaków a także przedstawicieli innych narodów wyniszczanych neobolszewickimi i neonazistowskimi patologiami, których tu zajadle bronicie i szerzycie. Ta gebelsjada przeciwko Polsce i Polakom ( "Pedagogika wstydu") jest jednym z narzędzi kontynuacji nazizmu i przyczyni się jeszcze do dramatu wielu Polaków. Dzieje się tak gdyż większość społeczeństwa jest skutecznie programowana tymi ideologiami, to one wprogramowują ludziom "etykę", według której ci później dokonują ocen moralnych i innych. > Jakże długo można tak męczyć?Długo męczyć? Przecież to wy wyjątkowo długo i zacięcie zajmujecie się adwokaturą totalitaryzmów. Ja tylko szukam prawdy, do prawdy czasem dochodzi się długo, ale jeśli ktoś chce być istotą rozumną to nie ma wyjścia. A tak w ogóle to mogłeś najpierw przeczytać ze zrozumieniem tytuł tej dyskusji. > Nie chodzi o Ciebie, bo nawet tego nie zauważasz, ale o forumowiczów. Jak długo można słuchać muzyki disco-polo? No można niby. Ale jak długo? Weź się ogarnij i przyhamuj.Oh, ah, eh o forumowiczów chodzi? Forumowicze to często naziolstwo lub bolszewia, których poglądy wyprowadzone są z pomrocznych ideologii zapoczątkowanych w XIX wieku. > Pomyśl dlaczego dostałeś bana. Ja jak wiesz o to nie wnioskowałem. Kajałeś się przed moderatorem i przepraszałeś, obiecując, że będziesz się starał i co? Wyłazi jednak prawdziwa natura Twojego charakterku... Nie umiesz panować nad swoimi skrzywionymi emocjami.Wiem dlaczego, dziękuję panu Agnosiewiczowi, że bana zdjął i nie nałożył nowego, ale to nie zmienia faktu, że wy na tym forum uprawiacie antyludzkie ideologie, mnie czasem wyprowadza z równowagi jak widzę gdy w masmediach czy na forach internetowych wciska się ideologiczną powtórkę z pierwszej połowy XX-go wieku. Poza tym pamiętaj, że ideologia Szarleja klasyfikuje mnie i miliony Polaków jako "podludzi" i to cały czas jest stopniowo wdrażane w życie głównie poprzez propagandę. Poza tym wszystkim, to założyłem ten wątek bo myślałem, że są tu ludzie, którzy potrafią wyprowadzić ludzką etykę, ale jak widać pomyliłem się. Umiecie głównie siać regres, antyludzką patologię i skisłe dziewiętnastowieczne ideologie, dowiedziałem się, że niektórzy z was "prawie się nie różnią od zwierząt"  w co wierzę i widzę, ale niestety główny wątek przerósł większość z was.
|
|
| witamziomy (536 punktów) | >Witam Szanownych Forumowiczów. Chciałbym Was zapytać o etykę właściwą dla istot rozumnych. Uważam >iż bardzo ważne jest wyjaśnienie tej kwestii, zwłaszcza w obliczu upadku źródła etyki narodów >europejskich czyli KRK, którego koniec widać już na horyzoncie i na tym samym horyzoncie widać też >wkraczające w jego miejsce dzikie bolszewickie stada. >Inna rzecz że wpajanie etyki poprzez wiarę religijną to dosyć zawodny sposób jej nauczania, jak >daleki jest on od doskonałości chyba nie trzeba się rozpisywać. >Wiadome jest, że fundamenty ludzkiej etyki to: >I. Prawda >II. Wolność >III. Dobro >Ja uważam i jestem niemal pewien, że istnieje tylko jedna etyka dla istot rozumnych i wynika ona z >właściwości człowieka i świata, w którym żyjemy. A jest ona jednoznaczna niczym prawa fizyki i >matematyki. Tyle tylko, że trzeba ją znaleźć. >I z tego tematu chciałbym odpytać to forum. >1)Jakie Waszym zdaniem są kolejne po trzech wymienionych fundamentalne wartości, które obowiązywać >powinny każdą istotę rozumną? >2)Kiedy człowiek przestaje być istotą rozumną?
W ujęciu ludzkim: podstawą etyki jest zrozumienie podstawowych jakości życiowych. Mianowicie, każdy człowiek rodzi się wolny, osiągając dorosłość gatunkową umożliwiającą przetrwanie decyduje o sobie mając dowolność interakcji z otaczającym światem. Dowolność ta jest uzasadniona do momentu w, którym nie ingerujemy w wolność innych i nie wyrządzamy innym krzywdy. Odstępstwem od tego jest tylko walka o przetrwanie. Prawo ludzkie ogranicza wolność ustalając zasady interakcji w środowisku dynamicznym, o wielu zmiennych, ograniczając ryzyka popełnienia przez jednostkę błędu, którego skutkiem może być wyrządzona przez tą jednostkę krzywda( świadomie lub nieświadomie ). Np: -zakaz prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości jest ograniczeniem ryzyka -zakaz spania w lesie poza wydzielonym do tego miejscem biwakowym, noclegowym jest naruszeniem wolności - kradzież komuś telewizora jest krzywdą - kradzież jabłka z marketu po tygodniu głodowania jest walką o przetrwanie
|
|
 | | Wojciech Przytulski (676 punktów) | >W ujęciu ludzkim: >podstawą etyki jest zrozumienie podstawowych jakości życiowych. Mianowicie, każdy człowiek rodzi się wolny, osiągając dorosłość gatunkową umożliwiającą przetrwanie decyduje o sobie mając dowolność interakcji z otaczającym światem. Dowolność ta jest uzasadniona do momentu w, którym nie ingerujemy w wolność innych i nie wyrządzamy innym krzywdy. W zasadzie tak. >Odstępstwem od tego jest tylko walka o przetrwanie. No niekoniecznie. >Prawo ludzkie ogranicza wolność ustalając zasady interakcji w środowisku dynamicznym, o wielu zmiennych, ograniczając ryzyka popełnienia przez jednostkę błędu, którego skutkiem może być wyrządzona przez tą jednostkę krzywda( świadomie lub nieświadomie ). Prawo powinno wynikać z etyki, dzisiaj żyjemy w świecie "prawa" wynikającego z żydo-nazi-bolszewickich itp zabobonów, wedle których "można" nas okradać z 80-90% dochodu przez nas wytwarzanego, a poza tym w świecie istot rozumnych w ogóle nie byłoby prawa, a jedynie etyka, według której istoty rozumne żyją i na podstawie której podejmują swoje decyzje wobec innych ludzi. Współczesne talmudyczne "prawo" jest niemożliwe do ogarnięcia przez prawnika, wobec czego muszą się oni specjalizować w "prawie". Jednym z celów "prawa" jest ogłupianie poprzez zastępowanie procesu myślowego, współczesne prawo jest patologią. Np: >-zakaz prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości jest ograniczeniem ryzyka No jest, ale tak po normalnemu to Homo Sapiens byliby wychowywani tak, aby sami wiedzieli kiedy stwarzają ryzyko a kiedy nie. >-zakaz spania w lesie poza wydzielonym do tego miejscem biwakowym, noclegowym jest naruszeniem wolności A skąd wiesz? Po czym poznajesz, że jakaś biurwa poprawnie wyznaczyła "miejsce biwakowe" >- kradzież komuś telewizora jest krzywdą Zgadza się, odbieranie komuś jego mienia to przestępstwo. >- kradzież jabłka z marketu po tygodniu głodowania jest walką o przetrwanie Być może, zależy na ile dany człowiek jest odpowiedzialny za to, że głodował przez tydzień, bo pojęcie odpowiedzialności jest ściśle związane z wolną wolą osądzanego człowieka.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|