Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nierówności Bella a Bóg

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
16-04-2020 11:45MaxGolonko3 (3459 punktów)Nierówności Bella a Bóg
Ocena 1 na 1
Mechanika kwantowa (sprawdzenie nierówności Bella) udowodniła, że natura losuje dalszy przebieg zjawiska podczas spotkania się dwóch cząstek (np kwantów,elektronów,protonów,atomów) dopiero w ostatniej chwili.

To oznacza, że nikt, nawet "Wszechwiedzący" nie mógł znać przyszłości i nikt nie mógł wiedzieć miliardy lat temu jak będzie wyglądała rasa panująca na Ziemi czyli Homo sapiens.

O tym decydowały kwanty X, itp, przypadkowo trafiające w geny plemników lub komórek jajowych naszych przodków.

NIKT NIE MÓGŁ ZAPLANOWAĆ CZŁOWIEKA NA PODOBIEŃSTWO SWOJE. TO JEST FAŁSZ ABSOLUTNY.

Miłego dnia
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)bez szans na styk
>Mechanika kwantowa (sprawdzenie nierówności Bella) udowodniła, że natura losuje dalszy przebieg
>zjawiska podczas spotkania się dwóch cząstek (np kwantów,elektronów,protonów,atomów) dopiero w
>ostatniej chwili.
>To oznacza, że nikt, nawet "Wszechwiedzący" nie mógł znać przyszłości i nikt nie mógł wiedzieć
>miliardy lat temu jak będzie wyglądała rasa panująca na Ziemi czyli Homo sapiens.
>O tym decydowały kwanty X, itp, przypadkowo trafiające w geny plemników lub komórek jajowych naszych
>przodków.
>NIKT NIE MÓGŁ ZAPLANOWAĆ CZŁOWIEKA NA PODOBIEŃSTWO SWOJE. TO JEST FAŁSZ ABSOLUTNY.

Oczywiście, że nie. Jest to fałsz absolutny. Ale pana twierdzenie, iż wszechmogący nie mógł znać przyszłości... nie mieści się w logice osoby wyznającej światopogląd teistyczny. Bo w nim kardynalnym założeniem jest prymat "wszechwiedzącego" nad kwantami, elektronami, protonami, prawami przyrody. Takie cechy determinują właśnie jego boskość i nieziemskość. Stąd pański argument - obiektywnie zasadny - nie jest w stanie trafić u teisty na podatną glebę. Pan i teista jesteście jak dwie proste równoległe do siebie, które nie mają szans na jakikolwiek styk.
16-04-2020 12:52 
 Ocena 1 na 1
MaxGolonko3 (3459 punktów)Odp: bez szans na styk
>Oczywiście, że nie. Jest to fałsz absolutny. Ale pana twierdzenie, iż wszechmogący nie mógł znać przyszłości... nie mieści się w logice osoby wyznającej światopogląd teistyczny. Bo w nim kardynalnym założeniem jest prymat "wszechwiedzącego" nad kwantami, elektronami, protonami, prawami przyrody. Takie cechy determinują właśnie jego boskość i nieziemskość. Stąd pański argument - obiektywnie zasadny - nie jest w stanie trafić u teisty na podatną glebę. Pan i teista jesteście jak dwie proste równoległe do siebie, które nie mają szans na jakikolwiek styk.

ZARAZ, ZARAZ.

Bóg nie może znać przyszłości także dlatego, że ta nie ma końca, więc jest nie do przepatrzenia.

Bóg znając przyszłość miałby związane ręce (wiedziałby co z kim zrobi i o czym z nim porozmawia już na starcie stworzenia).

Bóg znający przyszłość wiedziałby kto i za co trafi do piekła, a to by oznaczało, że on stworzył te grzechy i karanie byłoby ultra-sadyzmem zaplanowanym z góry, ohyda!!!
16-04-2020 13:38 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)zaraz, zaraz...
>Bóg nie może znać przyszłości także dlatego, że ta nie ma końca, więc jest nie do >przepatrzenia.

Bóg musi znać przyszłość, jak jej nie zna - nie jest bytem wszechwiedzącym, czyli nie jest bogiem.
Pańskie wywody mają sens i dowodzą, iż wszechwiedzy boga nie można pogodzić z jego wszechmiłosiernością i wszechsprawiedliwością.
Co nie zmienia jednakże zasadności mej tezy - o zasadniczo odmiennych logikach teisty i racjonalisty/ateisty - o której w mym poprzednim wpisie.
16-04-2020 15:43 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)Odp: zaraz, zaraz...
>>Bóg nie może znać przyszłości także dlatego, że ta nie ma końca, więc jest nie do >przepatrzenia.
>Bóg musi znać przyszłość, jak jej nie zna - nie jest bytem wszechwiedzącym, czyli nie jest bogiem.
>Pańskie wywody mają sens i dowodzą, iż wszechwiedzy boga nie można pogodzić z jego wszechmiłosiernością i wszechsprawiedliwością.

Tutaj niekoniecznie. Nie można mieć wiedzy o przyszłości (niemożność posiadania wiedzy o przyszłości wynika z samej definicji wiedzy która odnosi się tylko do tego co było lub jest teraz), więc wszechwiedza boga nie polega na tym, że wie co się będzie działo, tylko wie wszystko co się działo i dzieje teraz, a co do przyszłości to musi przewidywać. Tak to przynajmniej tłumaczą teologowie z tego co kojarzę..
16-04-2020 16:20 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>(...)więc wszechwiedza boga nie polega na tym, że wie co się będzie działo, tylko wie wszystko co się działo i dzieje teraz, a co do przyszłości to musi przewidywać. Tak to przynajmniej tłumaczą teologowie z tego co kojarzę..

Eee. To jakaś biedna teologia. Mój Bóg, wiedziałby nie tyle co się wydarzy, ale wiedziałby wszystko co kiedykolwiek MOGŁOBY się wydarzyć.
Berzerac (5671 punktów)
Mój Bóg, wiedziałby nie tyle co się wydarzy, ale wiedziałby wszystko co kiedykolwiek MOGŁOBY się wydarzyć.

Bóg musi być dobry z rachunku prawdopodobieństwa.
Henryk.K (2246 punktów)
> Mój Bóg, wiedziałby nie tyle co się wydarzy, ale wiedziałby wszystko co kiedykolwiek MOGŁOBY się wydarzyć.
>Bóg musi być dobry z rachunku prawdopodobieństwa.

Sam Einstein uważał, iż Pan Bóg nie gra w kości.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Duch Prawdy (14788 punktów)
>> Mój Bóg, wiedziałby nie tyle co się wydarzy, ale wiedziałby wszystko co kiedykolwiek MOGŁOBY się wydarzyć.
>>Bóg musi być dobry z rachunku prawdopodobieństwa.
>Sam Einstein uważał, iż Pan Bóg nie gra w kości.
Nie Sam, Albert.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)
>>> Mój Bóg, wiedziałby nie tyle co się wydarzy, ale wiedziałby wszystko co kiedykolwiek MOGŁOBY się wydarzyć.
>>>Bóg musi być dobry z rachunku prawdopodobieństwa.
>>Sam Einstein uważał, iż Pan Bóg nie gra w kości.
>Nie Sam, Albert.

Skoro jest Pan aż tak precyzyjny do dodam, iż tak uważał sam Albert oraz sam Einstein.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
16-04-2020 21:27 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>>>> Mój Bóg, wiedziałby nie tyle co się wydarzy, ale wiedziałby wszystko co kiedykolwiek MOGŁOBY się wydarzyć.
>>>>Bóg musi być dobry z rachunku prawdopodobieństwa.
>>>Sam Einstein uważał, iż Pan Bóg nie gra w kości.
>>Nie Sam, Albert.
>Skoro jest Pan
Mów mi Wuju!..., a Wuja słuchać trzeba!
"ale przecie, gdzie ojca nie ma, tam Pismo mówi: wuja słuchał będziesz."

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)

>>Skoro jest Pan
>Mów mi Wuju!..., a Wuja słuchać trzeba!
> "ale przecie, gdzie ojca nie ma, tam Pismo mówi: wuja słuchał będziesz."
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


W naszej kulturze istnieje pojęcie wuja i stryja. Czy Pismo uwzględnia tą różnicę?
Dla przypomnienia wuj, to jest brat mamy, zaś stryj to brat ojca.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
17-04-2020 10:30 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>Dla przypomnienia
www.racjonalista.pl/forum.php/s,813929#w814043


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)
>>(...)więc wszechwiedza boga nie polega na tym, że wie co się będzie działo, tylko wie wszystko co się działo i dzieje teraz, a co do przyszłości to musi przewidywać. Tak to przynajmniej tłumaczą teologowie z tego co kojarzę..

Niech Pan nie przesadza, wiedza o tym co się już wydarzyło nie jest niczym nadzwyczajnym. Nie potrzeba do tego istoty boskiej, wystarczą kronikarze, kalendarze, kroniki i.t.p.
Prorocy i święci posiadali wgląd w przyszłość i ostrzegali ludzi przed zgubnymi działaniami.
>Eee. To jakaś biedna teologia. Mój Bóg, wiedziałby nie tyle co się wydarzy, ale wiedziałby wszystko co kiedykolwiek MOGŁOBY się wydarzyć.

Bóg wie wszystko nawet to co się wydarzy, lub mogłoby się wydarzyć. Z tego wybiera najlepsze rozwiązania, Boskie rozwiązania.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
16-04-2020 23:22 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>>(...)więc wszechwiedza boga nie polega na tym, że wie co się będzie działo, tylko wie wszystko co się działo i dzieje teraz, a co do przyszłości to musi przewidywać. Tak to przynajmniej tłumaczą teologowie z tego co kojarzę..
>Eee. To jakaś biedna teologia. Mój Bóg, wiedziałby nie tyle co się wydarzy, ale wiedziałby wszystko co kiedykolwiek MOGŁOBY się wydarzyć.

Twój bóg ma chyba więcej punktów umiejętności dodanych w Wiedzę niż mój, ale mój ma więcej w Siłę i Dobroć. Ma też specjalne skille ofensywne, defensywne i robi za support.
Ot i cała teologia. Czyja postać silniejsza.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Twój bóg ma chyba więcej punktów umiejętności dodanych w Wiedzę niż mój, ale mój ma więcej w Siłę i Dobroć. Ma też specjalne skille ofensywne, defensywne i robi za support.
>Ot i cała teologia. Czyja postać silniejsza.

Nie czytaliście przykazań.
Bóg jest tylko jeden!
Co byłoby gdyby każdy wymyślił własnego Boga, który chciałby tego i uważałby to co człowiek, który go wymyślił?

Prawa, którego Boga miałby wówczas obowiązywać, skoro każdy Bóg byłby inny?

Na jakiej podstawie karać innych za to, że nie robią tego czego chce Bóg?
uxbridge (5980 punktów)
>>Eee. To jakaś biedna teologia. Mój Bóg, wiedziałby nie tyle co się wydarzy, ale wiedziałby wszystko co kiedykolwiek MOGŁOBY się wydarzyć.
>Twój bóg ma chyba więcej punktów umiejętności dodanych w Wiedzę niż mój, ale mój ma więcej w Siłę i Dobroć. Ma też specjalne skille ofensywne, defensywne i robi za support.
>Ot i cała teologia. Czyja postać silniejsza.
Mój w ogóle nie wchodzi do gry, he, he. Jest stoikiem i ma to gdzieś. Ponieważ widział wszystko i wie wszystko, to wszystko jest mu w zasadzie obojętne. W nic nie ingeruje. Mogło by go nie być. No i nie ma.
16-04-2020 18:20 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>>Bóg nie może znać przyszłości także dlatego, że ta nie ma końca, więc jest nie do >przepatrzenia.
>>Bóg musi znać przyszłość, jak jej nie zna - nie jest bytem wszechwiedzącym, czyli nie jest bogiem.
>>Pańskie wywody mają sens i dowodzą, iż wszechwiedzy boga nie można pogodzić z jego wszechmiłosiernością i wszechsprawiedliwością.
>Tutaj niekoniecznie. Nie można mieć wiedzy o przyszłości (niemożność posiadania wiedzy o przyszłości wynika z samej definicji wiedzy która odnosi się tylko do tego co było lub jest teraz), więc wszechwiedza boga nie polega na tym, że wie co się będzie działo, tylko wie wszystko co się działo i dzieje teraz, a co do przyszłości to musi przewidywać. Tak to przynajmniej tłumaczą teologowie z tego co kojarzę..

Przykładem wiedzy Boga o przyszłości może być 13 i 17 rozdział Apokalipsy św. Jana.
Przewidział w nich dokładnie to co najgorszego działo się w 20 wieku. Ponad 18 wieków wcześniej.

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
> Przykładem wiedzy Boga o przyszłości może być 13 i 17 rozdział Apokalipsy św. Jana.
>Przewidział w nich dokładnie to co najgorszego działo się w 20 wieku. Ponad 18 wieków wcześniej.
>
Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz


Wcześniej ludzie wieszali na krzyżach, nabijali na pal, łamali na kołach, palili na stosach.
Zagazowanie innego człowieka, czy zabicie strzałem w tył głowy za niezgodny system wartości chyba nie jest najgorszym.
szarley (54913 punktów)
>Zagazowanie innego człowieka, czy zabicie strzałem w tył głowy za niezgodny system wartości chyba nie jest najgorszym.
>

Noooo..
Każdy niemiecki robol za żądanie ujawnienia mienia od Vonovii jest karany komorą gazową
Za niepłacenie alimentów staje się pod murem
Za żądanie opodatkowania mienia - elektryczne krzesło

Ciul z Lądka zdroju pisze zza światów?
Raczej znów się najarał ziołem jak wieprz i nie kontaktuje realu

szkoda dzieci wychowywanych przez ćpuna

Powieś się, uratujesz im resztki dzieciństwa

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
16-04-2020 20:30 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>Noooo..
>Każdy niemiecki robol za żądanie ujawnienia mienia od Vonovii jest karany komorą gazową
>Za niepłacenie alimentów staje się pod murem
>Za żądanie opodatkowania mienia - elektryczne krzesło

Na moje szczęście trochę się zmieniło ale też nie pozwalałbym sobie gdyby groziło mi elektryczne krzesło tylko gnilbym w strachu, milczeniu i nieszczęściu.

Jest jeszcze wiele miejsc na świecie, w których, przy niezgodnym systemie wartości, człowiek nie masz praktycznie szans przeżyć.

I nie mówię tu nawet o islamie ale choćby o Chinach, w których niezgodni znikają w niewyjasnionych okolicznościach a kogo nie zapytasz ten nie będzie pamiętał, że taki człowiek w ogóle istniał.

Wyjdz w Moskwie na Plac Czerwony i głośno nawijaj, że Putin to złodziej i bandyta a miej przy tym jeszcze dobre argumenty to dostaniesz w zęby nie później niż po 30 minutach o ile wcześniej nie zgarnie Cię policja.

Jak ja się cieszę, że jestem w Niemczech.
Choć podły kapitalizm to jednak nie muszę się bać o własne życie w związku z moimi poglądami.
szarley (54913 punktów)
>Jak ja się cieszę, że jestem w Niemczech.

Doprawdy?

Przecież wg ciebie,w Berlinie robol musi sprzedawać nerki swoich dzieci, żeby zapłacić czynsz Vonovii

Robola nie stać na bilet do sąsiedniej gminy, a twoja córcia musiała kręcić lizaki bogatym japiszonom, żebyś pojechał do Marroka

Jakoś jej kurestwo ci nie przeszkadzało



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Henryk.K (2246 punktów)
>> Przykładem wiedzy Boga o przyszłości może być 13 i 17 rozdział Apokalipsy św. Jana.
>>Przewidział w nich dokładnie to co najgorszego działo się w 20 wieku. Ponad 18 wieków wcześniej.

>Wcześniej ludzie wieszali na krzyżach, nabijali na pal, łamali na kołach, palili na stosach.
>Zagazowanie innego człowieka, czy zabicie strzałem w tył głowy za niezgodny system wartości chyba nie jest najgorszym.
>
Nie rozumię, co to ma wspólnego z Apokalipsą św. Jana?

Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
16-04-2020 19:03 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14788 punktów)
> Przykładem wiedzy Boga o przyszłości może być 13 i 17 rozdział Apokalipsy św. Jana.
>Przewidział w nich dokładnie to co najgorszego działo się w 20 wieku. Ponad 18 wieków wcześniej.
Jesteś zapóźniony, dawno mamy 21 wiek, zapodawaj co najgorszego przewidział dla nas, który rozdział mówi o koronawirusie itd. itp..., no powiedzmy do 7 marca 2037 roku?

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-04-2020 19:06 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>>>>Bóg nie może znać przyszłości także dlatego, że ta nie ma końca, więc jest nie do >przepatrzenia.
>>>Bóg musi znać przyszłość, jak jej nie zna - nie jest bytem wszechwiedzącym, czyli nie jest bogiem.
>>>Pańskie wywody mają sens i dowodzą, iż wszechwiedzy boga nie można pogodzić z jego wszechmiłosiernością i wszechsprawiedliwością.
>>Tutaj niekoniecznie. Nie można mieć wiedzy o przyszłości (niemożność posiadania wiedzy o przyszłości wynika z samej definicji wiedzy która odnosi się tylko do tego co było lub jest teraz), więc wszechwiedza boga nie polega na tym, że wie co się będzie działo, tylko wie wszystko co się działo i dzieje teraz, a co do przyszłości to musi przewidywać. Tak to przynajmniej tłumaczą teologowie z tego co kojarzę..
> Przykładem wiedzy Boga o przyszłości może być 13 i 17 rozdział Apokalipsy św. Jana.
>Przewidział w nich dokładnie to co najgorszego działo się w 20 wieku. Ponad 18 wieków wcześniej.

Ale ja nie mówię o mitologii biblijnej, tylko o teologii abstrakcyjnej.
Henryk.K (2246 punktów)

>Ale ja nie mówię o mitologii biblijnej, tylko o teologii abstrakcyjnej.

Nie istnieje mitologia biblijna ani teologia abstrakcyjna. To są jakieś neologizmy.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
16-04-2020 21:10 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>>Ale ja nie mówię o mitologii biblijnej, tylko o teologii abstrakcyjnej.
>Nie istnieje mitologia biblijna ani teologia abstrakcyjna. To są jakieś neologizmy.
Większość Biblii to mitologia, a teologia to jedna wielka abstrakcja.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-04-2020 20:55 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)Odp: bez szans na styk
>>Oczywiście, że nie. Jest to fałsz absolutny. Ale pana twierdzenie, iż wszechmogący nie mógł znać przyszłości... nie mieści się w logice osoby wyznającej światopogląd teistyczny. Bo w nim kardynalnym założeniem jest prymat "wszechwiedzącego" nad kwantami, elektronami, protonami, prawami przyrody. Takie cechy determinują właśnie jego boskość i nieziemskość. Stąd pański argument - obiektywnie zasadny - nie jest w stanie trafić u teisty na podatną glebę. Pan i teista jesteście jak dwie proste równoległe do siebie, które nie mają szans na jakikolwiek styk.
>ZARAZ, ZARAZ.
>Bóg nie może znać przyszłości także dlatego, że ta nie ma końca, więc jest nie do przepatrzenia.

Pojęcie przyszłości w odniesieniu do Pana Boga należałoby podzielić na dwa okresy:
1. od momentu stworzenia aniołów, ludzi i świata do dnia Sądu Ostatecznego, czyli zakończenia procesu stwarzania nowych istot i końca tego świata.
W tej rzeczywistości czas płynie z jakąś prędkością i przewidywanie przyszłości dla istot stworzonych jest bardzo trudne.
2. Okres po dniu Sądu Ostatecznego, kiedy będą istniały tylko dwa światy Niebo i Piekło. W Niebie czas nie będzie istniał, dlatego przewidywanie czegokolwiek nie będzie miało sensu , ponieważ wszystko będzie zachodziło z nieskończoną prędkością.
W Piekle czas będzie płynął z nieskończoną prędkością, dlatego praktycznie nic nie będzie się działo. Po zatem los istot tam żyjących jest ustalony na zawsze.

>Bóg znając przyszłość miałby związane ręce (wiedziałby co z kim zrobi i o czym z nim porozmawia już na starcie stworzenia).
>Bóg znający przyszłość wiedziałby kto i za co trafi do piekła, a to by oznaczało, że on stworzył te grzechy i karanie byłoby ultra-sadyzmem zaplanowanym z góry, ohyda!!!

Pan Bóg zna całą przyszłość. Do Piekła nie trafi nikt z ludzi, jeśli tylko nie będzie chciał tam pójść. Gwarancją tego jest nieskończone miłosierdzie Boga.
Pan Bóg nikogo nie potępia, człowiek sam się potępia.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
16-04-2020 21:12 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>Pojęcie przyszłości w odniesieniu do Pana Boga należałoby podzielić na dwa okresy:
>1. od momentu stworzenia aniołów,
Błagam, skoro już musisz wypisywać religijne fantasmagorie na fR, to nie rób tego w dziale NAUKA!

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-04-2020 21:30 
 Ocena-1 na 1
Henryk.K (2246 punktów)
>>Pojęcie przyszłości w odniesieniu do Pana Boga należałoby podzielić na dwa okresy:
>>1. od momentu stworzenia aniołów,
>Błagam, skoro już musisz wypisywać religijne fantasmagorie na fR, to nie rób tego w dziale

Proroctwa są wielkim problemem dla nauki pod względem ustalenia prawdopodobieństwa uzyskania tak wielkiej zgodności z rzeczywistością.
łońskiego roku spotkałem się z opinią, iż fizycy zaprosili do współpracy matematyków, ponieważ pragnęli uzyskać jakieś nowe podejście do swoich badań. Skończyło się to bardzo groteskowo, ponieważ uzyskali jedynie wiedzę o prawdopodobieństwie wszystkiego w każdym miejscu przestrzeni. Od tego czasu potrafią nawet ustalić prawdopodobieństwo istnienia Pana Boga, a nawet duszy człowieka.



Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
Duch Prawdy (14788 punktów)
>>>Pojęcie przyszłości w odniesieniu do Pana Boga należałoby podzielić na dwa okresy:
>>>1. od momentu stworzenia aniołów,
>>Błagam, skoro już musisz wypisywać religijne fantasmagorie na fR, to nie rób tego w dziale
>Proroctwa są wielkim problemem dla nauki
Nauka nie zajmuje się proroctwami, nie BREDŹ!


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>nie BREDŹ!

Chciałbym Ci zaproponować rezygnację z kategorycznych zaprzeczen, czego sam próbuję się nauczyć.

Tylko trafna argumentacja i na tym koniec.

Kiedy cudza opinia, cudzy osąd prowokuje do złości potrzeba odczekać z odpowiedzią aż złość przeminie.

Zadrzylo mi się ostatnio skasować parę moich postów, bo przejawiałem w nich nienawiść.

Nienawiść jest bez sensu.
Działanie pod wpływem złości jest bez sensu.

Jedyną i absolutną prawdą jest bezinteresowna miłość.
16-04-2020 21:55 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>>nie BREDŹ!
>Chciałbym Ci zaproponować rezygnację z kategorycznych zaprzeczen, czego sam próbuję się nauczyć.
>Tylko trafna argumentacja i na tym koniec.
>Kiedy cudza opinia, cudzy osąd prowokuje do złości potrzeba odczekać z odpowiedzią aż złość przeminie.
nie ma w tym żadnej złości, Henryk bredzi i tyle


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Pojęcie przyszłości w odniesieniu do Pana Boga należałoby podzielić na dwa okresy:
>>1. od momentu stworzenia aniołów,
>Błagam, skoro już musisz wypisywać religijne fantasmagorie na fR, to nie rób tego w dziale NAUKA!

Nie ja zainicjowałem ten wątek. Jestem tutaj jedynie gościem. Moje ostatnie wątki, w których nie było żadnej mistyki, tylko ścisła nauka lądowały w bazgrołach.


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
17-04-2020 04:29 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>Moje ostatnie wątki, w których nie było żadnej mistyki, tylko ścisła nauka lądowały w bazgrołach.
I słusznie. Uważaj, Dragan wylądował jeszcze dalej...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Henryk.K (2246 punktów)
>>Moje ostatnie wątki, w których nie było żadnej mistyki, tylko ścisła nauka lądowały w bazgrołach.
>I słusznie. Uważaj, Dragan wylądował jeszcze dalej...
>
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.


A można wiedzieć, co oznacza jeszcze dalej ...?


Kto trzęsie drzewo prawdy,temu padają na głowę obelgi i nienawiść. Konfucjusz
17-04-2020 10:08 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14788 punktów)
>A można wiedzieć, co oznacza jeszcze dalej ...?
zablokowany


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
16-04-2020 21:43 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
>2. Okres po dniu Sądu Ostatecznego, kiedy będą istniały tylko dwa światy Niebo i Piekło. W Niebie czas nie będzie istniał, dlatego przewidywanie czegokolwiek nie będzie miało sensu , ponieważ wszystko będzie zachodziło z nieskończoną prędkością.

Nie pytam skąd ta wiedza, bo podejrzewam, że z nawiedzenia ale logika podpowiada, że gdy czasu nie ma to działania brak.

We wzorze na prędkość w mianowniku występuje czas.
Mówią, że nie można dzielić przez 0, bo wynik jest bez sensu.
Czy w niebie będzie bez sensu?

Może Pan zapyta przy kolejnym nawiedzeniu?
Hamerlik-Konopka (2812 punktów)
(zablokowany)
Odp: Nierówności Bella a Bóg
>Mechanika kwantowa (sprawdzenie nierówności Bella) udowodniła, że natura losuje dalszy przebieg
>zjawiska podczas spotkania się dwóch cząstek (np kwantów,elektronów,protonów,atomów) dopiero w
>ostatniej chwili.

Wiara w wynik oderwany od swoich czynników jest wiarą w cuda.
Równie dobrze mógłbyś uwierzyć, że 3+3=5, żeby następnie 3+3=7.
Równie dobrze mógłbyś uwierzyć, że za 1 sekundę spotanicznie zniknie Słońce.
Oczywiście może wierzyć w takie bzdury ale wg mnie taka wiara to paranoja.
W twoim modelu nie byłoby niczego określonego, skończonego, policzalnego ani przewidywalnego a każdy głupi widzi i rozumie, ze jest pełno zdarzeń, które można przeliczyć i przewidzieć.

Losowość to nieokreśloność, nieskończoność, niepoliczalność, nieprzewidywalność świata wykraczającego poza nasz horyzont.

Nie potrzeba wcale zderzeń cząstek elementarnych, żebyś nie poradził przewidzieć wyniku, wystarczy zderzenie samochodów, gdzie o wyniku zderzenia mógłbyś mówić jedynie w pewnym stopniu prawdopodobieństwa.

Co?
Determinizm boli?

Bo staje się możliwe, że wszechświat jest świadomą osobą?
Bo staje się możliwe, że wszystko co w ciele tej osoby, dla niej jest czystą abstrakcją?

Boisz się zdarzeń, które mają porządek i przyczynę, bo to wskazywałoby na to, że wszystkie zdarzenia mają cel?
A to nie godzi się z waszą religią, że wszystko jest bez sensu?
-jad- (18783 punktów)
>Mechanika kwantowa (sprawdzenie nierówności Bella) udowodniła, że natura losuje dalszy przebieg
>zjawiska podczas spotkania się dwóch cząstek (np kwantów,elektronów,protonów,atomów) dopiero w
>ostatniej chwili.

Jako człowiek niewierzący, jestem bardzo ciekawy, jak udowadnia się, że Bóg nie mógł znać wyniku losowania.
Gdybym był Bogiem, to wiedziałbym od dawna to, co ukazuje się ludziom w ostatniej chwili.
abecadło z pieca spadło (24 punktów)
(zablokowany)
>Mechanika kwantowa (sprawdzenie nierówności Bella) udowodniła, że natura losuje dalszy przebieg
>zjawiska podczas spotkania się dwóch cząstek (np kwantów,elektronów,protonów,atomów) dopiero w
>ostatniej chwili.

Szkolna mitologia.

Od dawna są znane programy komputerowe, odtwarzające te statystyki kwantowe,
więc to jest full deterministyczne, bo komputer jest przecież deterministyczną maszyną.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365