 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-10-2020 08:09 | Arminius (25555 punktów) | Demonstracje jak wentyl
4 na 4 | Wśród uczestniczek/uczestników demonstracji, które ogarnęły cały kraj dominują osoby młode oraz bardzo młode - studenci oraz uczniowie szkół średnich, no w każdym razie stanowią bardzo istotną część osób protestujących. Zastanawia mnie, czy na skalę owej erupcji niezadowolenia nie miał istotnego wpływu fakt, że od wiosny bieżącego roku młodzież i studenci funkcjonowali - jeżeli chodzi o nauczanie - w trybie on line - ze wszystkim negatywnymi skutkami tego faktu z punktu widzenia psychologicznego. Czy to co się dzieje nie jest - także- wentylem, poprzez który dają ulecieć swoim lękom i frustracjom, nagromadzonym w czasie kilku miesięcy całkowicie atypowego ich funkcjonowania? W kontekście tego co wyżej następująca uwaga mi się nasuwa. Miałem okazję być przedwczoraj w Krakowie na spacerze pod Muzeum Narodowym. Było tam sporo ludzi, kilka, kilkanaście tysięcy i był to protest rzecz jasna ale także rodzaj pikniku, na którym wszyscy dobrze się bawili. Pomyślałem sobie, skąd ja tę atmosferę znam - i zaraz potem przyszło olśnieniu. Tylu młodych ludzi w Krakowie tak dobrze się bawiło podczas....światowych dni młodzieży kilka lat temu, na które przyjechał....papież. Nota bene, wtedy prawicowe środowiska z oburzeniem twierdziły, iż za polskie pieniądze urządzono w Krakowie spektakularną imprezę multi kulti. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| romaro (25211 punktów) | Co tu dużo pisać. Kto jest w moim wieku - a mieszkał w dużym mieście - już to przeżył. Ta władza nie zdaje sobie sprawy jaki granat odbezpieczyła.
|
|
4 na 4 | hanging_bishop (1112 punktów) | Odp: przydałaby się konsekwencja | Ciekawe ilu z tych demonstrujących jest za przymusowymi ubezpieczeniami. Wiadomo, że większość kobiet. Ja jestem za jeszcze bardziej liberalnym podejściem do aborcji tzn. aborcji na żądanie\życzenie. Chciałbym też by jednostka sama decydowała czy ubezpieczy się czy nie.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>Chciałbym też by jednostka sama decydowała czy ubezpieczy się czy nie. to dziwne niedopatrzenie naszych liberałów (indywidualizm i wolność). W USA Amisze się nie ubezpieczają jak któryś zachoruje na nowotwór składa sie cała wspólnota. W raju tez sie nie ubezpieczali, bedącemu w potrzebie pomagała wspólnota, znany przypadek sprzed 25 000 lat, bez reki i oka żył jeszcze 14 lat (wiadomo ze bez pomocy by umarł)
jeśli ubezpieczysz sie indywidualnie przynajmniej połowa składek zje zysk i koszty ubezpieczyciela
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Chciałbym też by jednostka sama decydowała czy ubezpieczy się czy nie.> to dziwne niedopatrzenie naszych liberałów (indywidualizm i wolność). W USA Amisze się nie ubezpieczają jak któryś zachoruje na nowotwór składa sie cała wspólnota.A to proszę sobie sprawdzić, na czym polega ubezpieczenie  Dokładnie na tym. W Polsce teoretycznie też... jak ktoś jest chory, czy przechodzi na emeryturę, to "cała wspólnota" składa się na to. Jedynie jest taki mały problem, że u Amiszów nie ma tylu podbierających ze wspólnego koryta. ZUS to niezłe koryto dla niektórych i dlatego ciągle jest puste. W raju tez sie nie ubezpieczali, bedącemu w potrzebie pomagała wspólnota, znany przypadek sprzed 25 000 lat, bez reki i oka żył jeszcze 14 lat (wiadomo ze bez pomocy by umarł) > jeśli ubezpieczysz sie indywidualnie przynajmniej połowa składek zje zysk i koszty ubezpieczycielaMówimy o faktycznych faktach, nie czyichś marzeniach czy snach na jawie...
|
|
 | | -jad- (18783 punktów) | >Ciekawe ilu z tych demonstrujących jest za przymusowymi ubezpieczeniami. Wiadomo, że większość kobiet. Ja jestem za jeszcze bardziej liberalnym podejściem do aborcji tzn. aborcji na żądanie\życzenie. Chciałbym też by jednostka sama decydowała czy ubezpieczy się czy nie.
Ani w grupie przeciwników ani zwolenników nie ma całkowitej jedności poglądów. Ani co do tego czy protesty powinny się odbywać ani czy powinny przybierać taką formę ani nawet w tym, o co tak naprawdę chodzi. Granica stawiająca cię po jednej albo drugiej stronie została ustalona w punkcie czy ***** *** czy nie ***** ***.
|
|
1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) | Odp: Demonstracje jak wentyl | Gdy opada kurz emocji i oburzenia czas na racjonalne oceny.
Moim zdaniem, ok. 80% młodych ludzi na tych protestach w ogóle nie rozumie, o co chodzi. I dobrze, to bez znaczenia. Bo nie chodzi o żadne merytoryczne protesty. Ci młodzi ludzie już nie wytrzymują psychicznie izolacji, zastraszenia, tych zas*ch maseczek i całego tego picu. - Mają dość, i ja im absolutnie wierzę. Rozumiem ich i popieram. Dobrze robią, że tam są, bo w ten sposób ratują swoje zdrowie psychiczne. Są młodzi, są razem, nie boją się, wypowiadają głośno własne zdanie (i nie ma to żadnego znaczenia, czy mądre - dorosną to zmądrzeją). Lepiej mieć kilkadziesiąt, kilkaset tysięcy zbuntowanych młodych ludzi, niż kilkaset tysięcy psychicznych kalek, którzy po przejściu lobotomii będą potulni, ulegli i będą grzecznie "zap*ć za miskę ryżu" w korporacjach.
|
|
 | |
|  | |
| |  | 5 na 5 | szarley (54911 punktów) | > >www.racjonalista.pl/forum.php/s,828090#w828313> >Ucieczka> Czy naprawdę musisz komentować każdy mój post? Nie mógłbyś zaszczycać innych?Daleki jestem od komentowania KAŻDEGO Twojego postu Niemniej to publiczne forum i piszesz do wszystkich a nie tylko do swoich zwolenników Piszesz, prowokując pytania i uciekasz od odpowiedzi Jeśli nie masz zamiaru uzasadniać swoich poglądów, to ich nie pisz > Gdyby poseł Scheuring powiedziała przez megafon: Słuchaj dziewczyno, jeśli chcesz być szczęśliwą matką, to żadnych drugów do 50. roku życia, żadnego alkoholu do 21. roku życia, żadnego alkoholu w ciąży, a najlepiej parę miesięcy przed też. Żadnego alkoholu podczas karmienia piersią.Co powinna powiedzieć p. Scheuring kobiecie, która dragów nie widziała na oczy, alkoholu unika a w ciąży nawet na niego nie patrzy, nigdy nie paliła, ale badania prenatalne wykazało, że dziecko będzie niezdolne do samodzielnego życia lub wcale nie zdolne do życia? To odpowiedź na TWÓJ wpis. To: Cytat: W Twoim przypadku to nie jest wina Twojej mamy. Obawiam się, że te zmiany już są od pokoleń, głównie z powodu małej puli genów w małej populacji. - To jest wbrew naturze. Próbujecie zabijaniem dzieci rozwiązać swój problem
jest bełkotem, którego też nie poradziłeś się wytłumaczyć > Napisano na te tematy grube książki.Przeczytaj choć jedną Napisano m.in, że prawdopodobieństwo genetycznej wady płodu wzrasta z wiekiem matki. Powiesz 45-letrniej kobiecie, że ma nie robić prenatalnych badań, bo skoro nie piła, nie paliła, nie oglądała horrorów, to dziecko na pewno będzie zdrowe? Są sytuacje, w których upośledzenie dziecka jest winą rodziców, ale są też i takie, w których rodzice nie są niczemu winni Co masz im do powiedzenia? Sam sprowokowałeś te pytania i powinieneś czuć obowiązek, aby na nie odpowiedzieć
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | | Leonardoo (1099 punktów) |
*** aj
|
|
2 na 2 | Ewing (288 punktów) | Pytania do katotalibów i innych fanatyków religijnych :
1/ Skoro zarodek jest dzieckiem, to należy wypłacać 500+ od momentu pozytywnego testu ciążowego !! Dlaczego takiego prawa nie uchwaliliście ?
2/ Jak to jest katotalibowie, że w Klechistanie chcecie bronić kościołów nie przed islamskimi terrorystami a przed miejscowym społeczeństwem ?
|
|
2 na 2 | Rainard (321 punktów) | >Czy to co się dzieje nie jest - także- wentylem, poprzez który dają >ulecieć swoim lękom i frustracjom, nagromadzonym w czasie kilku miesięcy całkowicie atypowego ich >funkcjonowania?
Myślę, że trochę tak jest. Chyba nie muszę tłumaczyć jak bardzo zmieniło się np. pojęcie "studenckiego życia" czy "bycia młodym" przez wszystkie obecne restrykcje. Poza zakupami czy pracą (o którą i tak ciężko, bo przecież lwia część miejsc, w których zatrudniali się studenci jest teraz pozamykana) nie ma się powodu do wychodzenia z domu. A teraz się pojawił. I to dobry powód, bo jest nim walka o pozytywne i konieczne zmiany społeczne. Wielu z nas zatem korzysta z tej okazji, która stanowi też w pewnym sensie formę "złapania oddechu" od tej ciężkiej sytuacji. Pojawia się możliwość spotkania z innymi, której już dawno nie było.
Ale nie jest to tylko wentyl dla napięć wynikających bezpośrednio z restrykcji i wszystkich negatywnych skutków zamknięcia w domach, zdalnego nauczania i wyłączenia z życia towarzyskiego. Myślę, że większość z nas rozumie zagrożenia i powagę panującej pandemii oraz wie, że nie można tego z byle powodu lekceważyć. Uważam, że te protesty to także wentyl, albo raczej wybuch wywołany wszystkimi frustracjami wynikającymi z obserwacji działań rządzących Polską ludzi i tego, co się dzieje ze społeczeństwem. Marnotrawienie budżetowych pieniędzy przez nieprzemyślane decyzje, olewanie problemów ochrony zdrowia, brak sensownych reform w edukacji, służalcza postawa względem KK, wreszcie dzielenie społeczeństwa w myśl reguły divide et impera, celem osiągnięcia swoich politycznych korzyści oraz, last but not least, to, co bezpośrednio wywołało manifestacje - narzucanie swojego światopoglądu połączone z przedmiotową (jeśli nie mizoginistyczną) postawą wobec kobiet. Czy tego typu wieloletnie działania rządzących tym krajem zachęcają nas do tego, żeby sobie powiedzieć: "Hmm, jak się cieszę, że nie muszę się martwić o przyszłość, przecież nasz kraj zmierza we wspaniałym kierunku."? Nie chcemy raczej takiej przyszłości do jakiej jesteśmy teraz bezwolnie prowadzeni. Widzimy (dzięki obecnej sytuacji jeszcze wyraźniej), że kraj, w którym żyjemy leży w rękach ludzi nieodpowiedzialnych i niekompetentnych, ludzi w ogóle nie rozumiejących wyzwań współczesnego świata. Rozgoryczenie tym faktem sięgnęło apogeum i doszło do takich właśnie wydarzeń.
Często się słyszy, że młodzi ludzie nie interesują się tym, co dzieje się w kraju. Nie wiem jakie są statystyki, ale wydaję mi się, że tak nie jest. Uważam, że się interesujemy i martwimy - w końcu ogromna część problemów i kryzysów, jakie zostaną teraz wywołane spadnie nie na obecnie rządzących, a na nas, pokolenia, które w przyszłości przejmą stery. Już i bez nieodpowiedzialnych rządów wiadomo, że wyzwania świata za, powiedzmy, 20 lat będą bardzo poważne i trudne do rozwiązania, więc fajnie by było uniknąć dodatkowego balastu jakim nas obecne rządy chcą dodatkowo obarczać. Nawet dla krajów o wiele lepiej funkcjonujących niż Polska pewne kwestie mogą w przyszłości stanowić ogromne obciążenie - wystarczy wspomnieć o starzeniu się społeczeństwa, kryzysie gospodarczym związanym z pandemią, zmianach klimatu czy rewolucji w technologii informacyjnej, której skutki, choć w większości nadal nieprzewidziane, już okazują się mieć ogromne znaczenie społeczne. Dla Polski to będą "głazy" nie do udźwignięcia, jeżeli będzie się prowadzić politykę w tak krótkowzroczny, irracjonalny, nieodpowiedzialny i dogmatyczny sposób jak teraz.
I jeszcze jedna kwestia, czy wrażenie, że młodzi ludzie nie angażują się w politykę wynika z tego, że się faktycznie nie interesujemy, czy może dlatego, że polska polityka totalnie od siebie odrzuca? Bo jeżeli dyskurs polityczny prowadzony w tym kraju polega na obrzucaniu się inwektywami i wytykaniu sobie nawzajem błędów przy jednoczesnym ignorowaniu własnych, jeżeli polega on na ciągłym odnoszeniu się do przeszłości i olewaniu przyszłości, jeżeli nie ma w nim miejsca na racjonalne argumenty, a jedynie emocjonalne manipulacje i chwyty erystyczne - to kto o zdrowych zmysłach chciałby, do cholery, poświęcać młodość na taką farsę?
Dzisiaj słyszałem w miejscowym radiu wypowiedź jakiegoś okolicznego księdza, że powinno się w końcu pozamykać tych "neobolszewików" na ulicach, bo to bandyci, chcieliby "dzieci mordować" i takie tam podobne rzeczy. Pomyślałem sobie wtedy, że ten ksiądz to taki smutny symbol władzy w naszym kraju - wrogo do wszystkiego czego nie rozumie nastawiony, kierujący się irracjonalnymi, archaicznymi i dawno już skompromitowanymi dogmatami oraz totalnie nieodpowiedzialny społecznie i sfrustrowany zmieniającym się światem człowiek. Taki opis, zdaje się, pasowałby do aż nazbyt wielu spośród naszych polityków czy ludzi u władzy. Może właśnie nadeszła pora, żeby powiedzieć takim ludziom i dyskursowi, który wnosi jedynie podziały: "Dość!".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|