Racjonalista - Strona głównaDo treści
Doktorat Einsteina i kłamstwa Arminiusa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
14-12-2020 10:16uxbridge (5980 punktów)Doktorat Einsteina i kłamstwa Arminiusa
Ocena 10 na 10
Bezczelnośc i beswstyd manipulacji oraz kłamstw zawartych w wątku www.racjonalista.pl/forum.php/s,831648 zmusza mnie do reakcji, chociaż kojarzy mi się to z wchodzeniem do błota żeby pokazać, gdzie chowa się świnia (bez obrazy dla świń). Niestety, bezczelne kłamstws mają to do siebie, że są proste i szybkie w produkcji natomiast ich ujawnienie i sprostowanie zajmuje czas. Na tym zresztą żerują trolle i patologczni kłamcy jak Arminius.
Moja odpowiedź będzie sie więc składała z dwóch części. W pierwszej przedstawię jak naprawdę wyglądała historia doktoratu Einsteina. W drugiej zadam parę konkretnych pytań Arminiusowi. Zarówno sensowne odpowiedzi jak i ich brak sprawią, że fakt oraz bezczelność przekłamań staną się dla każedgo widoczne.
Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.

14-12-2020 11:38
 Ocena 12 na 12
uxbridge (5980 punktów)
>Doktorat Einsteina zawierał istotny błąd. Einstein źle wyliczył stałą Avogadro i pomimo wielu prób - nie był w stanie sam dokonać prawidłowej korekty.
W 1905 r wartość liczby Avogadro była nikomu nie znana. Stała zresztą nie miała jeszcze takiej nazwy.
Einstein estymował jej wartość przy pomocy zupełnie nowatorskiej metody. Otrzymał wzór do którego trzeba było jeszcze wstawić pewne dane z doświadczeń. Wyszła liczba 2.1*10^23. Ok 3 razy mniejszą niż dzisiaj (!) znana wartość. Ani on ani nikt inny nie mógł wówczas stwierdzić że liczba jest błędna. Nie było więc mowy o żadnej korekcie ani jej próbach.
einsteinpapers.press.princeton.edu/vol2-trans/118

>Zwrócił się o pomoc do swoich kolegów bieglejszych w rzemiośle matematycznym, którzy wykonali za niego pracę i wyliczyli prawidłowo wartość.
Kłamstwo i bzdura na resorach, bo jak pisałem w 1905r "prawidłowa wartość" nie istniała i nikt jej jeszcze nie wyliczył. Idźmy dalej.
W 1906r. Einstein dotarł do nowych, dokładniejszych danych doświadczalnych. Po wstawieniu do swoich wzorów uzyskał nową wartość: 4.15*10^23. Opublikował więc odpowiedni dodatek einsteinpapers.press.princeton.edu/vol2-trans/205.
Arminius cytuje notkę z internetu: After 18 pages of mathematics Einstein produced an estimate of Avogadro's number wrong by a factor of nearly 1.5 on the second attempt. N = 4.15 x 1023
Ale to nieprawda. Wspomniany dodatek ma tylko pół strony i nie zawiera żadnych obliczeń, bo nie musi. Jest to wynik wstawienia nowych danych do istniejącego wzoru. Oczywiście nadal nie ma mowy o "błednym obliczeniu" stałej Avogadro bo prawidłowej wartości nikt nie zna. Nowy wynik Einsteina jest jednak dość zgodny(!) z wyliczeniami Maxwella i Plancka którzy korzystali z zupełnie innych metod. Nikt nie ma podstaw aby go kwestionować.

w 1909r. francuski fizyk Perrin dzięki precyzyjnym doświadczeniom i obliczeniom (inną metoda niż Einstein) uzyskuje wartość stałej bliższą dzisiaj znanej - 6.8 * 10^23. Trzeba dodać, że uzyskuje ten wynik korzystając ze słynnej pracy Einsteina nt. ruchów Browna. Perrin wprowadza po raz pierwszy termin "liczba Avogadro"

Einstein jest zaintrygowany faktem, że wartość okazuje się inna niż uzyskana przez niego trzy lata wczśniej. Pisze do swojego dawnego studenta Ludwiga Hopfa:
Sprawdziłem swoje obliczenia, ale nie mogę znaleźć błedu. Zrobiłbyś mi wielką przysługę dokładnie sprawdzając moją analizę. Albo jest tam bład, albo objętość zawiesiny (...) jest większa niz sądzi Perrin
Zachowuje się więc modelowo. Mówi - albo ja albo Perrin ma błąd. Ja błedu u siebie nie znajduję, ale to o niczym nie świadczy. Najpierw dokładniej sprawdźmy mnie.
Hopf rzeczywiście znajduje bład w wyprowadzonym przez Einsteina wzorze na lepkość. Pomyłka przy różniczkowaniu spowodowała zgubienie czynnika 5/2. Zamiast tego jest 1. Błąd jest na tyle subtelny, że przez 4 lata nikt z setek naukowców czytających pracę Einsteina (o nim samym i recenzentach nie wspominając) go nie dostrzegł.
Einstein natychmiast publikuje poprawkę. Ukazuje się ona w 1911r. einsteinpapers.press.princeton.edu/vol3-trans/350
Oczywiście Einstein nie tylko przyznaje się do pomyłki, mówi gdzie i jak powstała, ale również kto ją znalazł. Wbrew kłamstwom Arminiusa, nie ma mowy o żadnym "ukryciu erraty" w jęz. angielskim.
Po wstawieniu danych z 1906r. do poprawionego w 1911r. wzoru, wartośc stałej wynosi 6.56*10^23 i doskonale zgadza się z doświadczeniami Perrina. Gdyby nie pomyłka, Einstein uzyskałby tą wartość już w 1906r. na 3 lata przed Perrin-em i byłoby to jego kolejne wielkie osiągnięcie. Ale niestety, stało się jak stało i przy okazji stałej A. wszyscy wspominaja Perrin-a, a rzadko kto Einstein-a. Tak to jest w nauce. Nb. Perrin (późniejszy noblista) w swojej słynnej (podobno) pracy "Les Atomes" milczy o wkładzie Einsteina. I jakoś nikt go nie oskarża o oszustwo czy plagiat.
Powyzsza historia jest z matematematycznymi szczegółami opisana tu:
arxiv.org/pdf/physics/0504201.pdf
14-12-2020 18:01Nie na temat 
schlawiner (400 punktów)
Środowiska katolskie, w tym (albo na przyczepkę) Herrmannsstein, nie od dziś atakują Einsteina za jego nieugięte wobec nich stanowisko (znajdź ktoś lepszy powód!). Wytaczają przeciw niemu nawet prawosławną Milevę.
uxbridge (5980 punktów)
Nie sądzę, żeby to miało dużo wspólnego z katolicyzmem. Raczej z antysemityzmem. Wśród muzułmanów fobia antyeinsteinowska jest powszechna. A jak widać z tego forum, ateiści też nie są od niej wolni.
Berzerac (5671 punktów)
Imponująca analiza tematu. Dziękuję. Albert Einstein był geniuszem, wyprzedzał intelektem swoją epokę o kilka lat świetlnych. Założył podwaliny pod fizykę teoretyczną , na bazie której pracują współcześni naukowcy. I nawet przy obecnym stanie wiedzy, teorie Einsteina są aktualne i uniwersalne.

Był też człowiekiem, który potrafił przyznać się do błędu/pomyłki jak wówczas uważał (ogólna teoria względności) którą nazwał największa pomyłką swego życia. Pomyłką nie była i nadal jest uwzględniana przez najtęższe umysły świata nauki.

Najbardziej jednak zaimponował mi, kiedy ktoś zapytał go
"Co myśli najmądrzejszy człowiek na Ziemi"
Odpowiedział - "nie mam pojęcia, o to należy zapytać Teslę"

Do Arminiusa - on był Żydem. To jakiś problem? Czy to sprawia, że jego geniusz i wzór dla pokoleń naukowców jest nieistotny?
15-12-2020 00:17 
 Ocena 2 na 2
Ebvalaim (2787 punktów)
>Był też człowiekiem, który potrafił przyznać się do błędu/pomyłki jak wówczas uważał (ogólna teoria względności) którą nazwał największa pomyłką swego życia.
Nie chodziło o Ogólną Teorię Względności, a o stałą kosmologiczną.
15-12-2020 09:47 
 Ocena 3 na 3
Berzerac (5671 punktów)

>Nie chodziło o Ogólną Teorię Względności, a o stałą kosmologiczną.

Fakt, pomyliłem się. Sorki.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365