 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-01-2021 22:22 | okragly (21676 punktów) | skierowanie do nieba | 1 rolnik wyżywi 150 osób, 30% mrówek nie pracuje (a takie niby pracowite) i mimo to zyja w luksusach, nawet 15 lat, a to sa prymitywy, małe potworki, jesli im zaszczepimy Balcerowicza (liberalizm) całe mrowisko wymrze w 1 dzień, tak i my wymieramy
jeśli skierujemy do nieba wszystkich bezdomnych, bezrobotnych (przy pomocy kk) za rok sie odrodzą. To nie wina bezrobotnych, bezdomnych, to system ich produkuje.
Balcerowiczu, nasza nadzieja na dobrobyt, wróć! (jako profesor najlepszej uczelni, wykładowca, premier, minister, prezes banku, wielokrotny kandydat do Nobla, bohater PO i racjonalistów, pewnie naprodukował z 10000000 małych racjonalistów balcerowiczów z których wyrosna geniusze ekonomi, a więc przyszłość mamy świetlana) Twórca "Nowoczesnej" to najwierniejszy, najpilniejszy uczeń Balcerowicza, innym jest główny ekonomista Platformy Obywatelskiej prof dr hab mgr Andrzej Rzońca, tak że spokojnie, dojda do władzy i zrobią porządek, zapanuje racjonalizm.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Leonardoo (1099 punktów) |
(dzień bez obes*nia kk to dzień stracony), a poza tym, tak se coś chlapnąłem, bez początku i bez końca
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >(dzień bez obes*nia kk to dzień stracony), a poza tym, tak se coś chlapnąłem, bez początku i bez końca dając tytuł "skierowanie do nieba" bez wymienienia, poczułby sie pominięty, mocno urażony w najważnej dla niego sprawie, tylko dlatego został wymieniony
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>(dzień bez obes*nia kk to dzień stracony), a poza tym, tak se coś chlapnąłem, bez początku i bez końca A nade wszystko bez sensownego powiązania z ochlapywaną treścią.
Czy może umiesz uzasadnić użycie tego obscenicznego czasownika?
cr
|
|
|  | 1 na 1 keeen (235 punktów) (zablokowany) | Przepraszam... Czy zastałem pana koguta? koko ko ko kooo kooo kooo kooooo
|
|
|  | | Leonardoo (1099 punktów) | >>(dzień bez obes*nia kk to dzień stracony), a poza tym, tak se coś chlapnąłem, bez początku i bez końca >A nade wszystko bez sensownego powiązania z ochlapywaną treścią. >Czy może umiesz uzasadnić użycie tego obscenicznego czasownika?
Ponieważ mnie cytujesz, więc rozumiem, że pytanie jest do mnie, czy tak? Towarzysz @okrągły z lubością używa kompletnie oderwanych od realiów skrótów myślowych, więc odpowiadam zgodnie z tonacją melodii.
|
|
| |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>(dzień bez obes*nia kk to dzień stracony), a poza tym, tak se coś chlapnąłem, bez początku i bez końca >>A nade wszystko bez sensownego powiązania z ochlapywaną treścią. >>Czy może umiesz uzasadnić użycie tego obscenicznego czasownika? >Ponieważ mnie cytujesz, więc rozumiem, że pytanie jest do mnie, czy tak? Przeczytaj instrukcję forum, to będziesz wiedział po czym to poznać.
>Towarzysz @okrągły z lubością używa kompletnie oderwanych od realiów skrótów myślowych, więc odpowiadam zgodnie z tonacją melodii. Z instrukcji forum dowiesz się też jak poznać komu sam odpowiadasz; w tym wypadku nie okrągłemu odpowiedziałeś.
cr
|
|
| |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Towarzysz @okrągły z lubością używa kompletnie oderwanych od realiów skrótów myślowych,
Kościół katolicki co tydzień ogłasza bezdomność Jezusa Chrystusa, który narodził się wśród, krów, świń i kur, karze dzielić się z biednymi, kochać wrogów, oddawać cesarzowi co cesarskie, ustami księdza ze złotej ambony, któremu pani kościelna gotuje obiady i myje gary na plebani.
Ja mam taki problem z katolickim kościołem, że nie wierzę w katolickiego boga.
Wierzę w istnienie Boga ale w moim jego wyobrażeniu nic nie jest katolickie. Katolicyzm z papieżem na czele jest prymitywny.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) | > >Towarzysz @okrągły z lubością używa kompletnie oderwanych od realiów skrótów myślowych,> Kościół katolicki co tydzień ogłasza bezdomność Jezusa Chrystusa, który narodził się wśród, krów, świń i kur, karze dzielić się z biednymi, kochać wrogów, oddawać cesarzowi co cesarskie, ustami księdza ze złotej ambony, któremu pani kościelna gotuje obiady i myje gary na plebani.> Ja mam taki problem z katolickim kościołem, że nie wierzę w katolickiego boga.> Wierzę w istnienie Boga ale w moim jego wyobrażeniu nic nie jest katolickie.> Katolicyzm z papieżem na czele jest prymitywny.To, co napisałeś świadczy jednak o wielkim oderwaniu od rzeczywistości. Żyjesz w świecie swoich platońskich idei, wobec których realna rzeczywistość jest tylko cieniem tej idealnej. Jezus narodził się przypadkiem w grocie, być może obudowanej jakąś konstrukcją drewnianą, służącej za zagrodę dla owiec. Takich zagród opartych o skalne wgłębienie było w Palestynie mnóstwo. Nic wyjątkowego. - Poza tym wielu biednych ludzi rodziło się w stajni wśród krów lub koni, bo tam było ciepło. Raczej nie wśród świń, bo świński obornik jest pełen zarazków, podczas gdy krowi i koński jest dość sterylny - mocz dezynfekuje, jeśli już musimy o tym mówić. We wspomnieniach bł. Bernardyny, albertynki, jest mowa o tym, że jej matka widząc, że rodzi poszła do stajni, po kilku godzinach wróciła z dzieckiem na ręku. - Nic specjalnego, tak wyglądało życie jeszcze w XIX w. Cała opowieść o narodzeniu w Betlejem uczy nas podstawowej prawdy: Jezus był normalnym człowiekiem, z krwi i kości, urodził się jak tysiące innych, normalnie, nie z piany morskiej jak Afrodyta. Był prawdziwym Bogiem, i prawdziwym człowiekiem. Dwie natury w jednej osobie, jak światło - fala i strumień cząstek. Można? - Można. Całe życie żył jak normalny, raczej biedny człowiek, normalnie jadł, szczał i s*ał. Pocił się i śmierdział tak samo jak inni. "We wszystkim do nas podobny, oprócz grzechu". Porównaj sobie z opowieściami o bogach indyjskich, albo o współczesnych pato-elitach. Miłość wrogów, nie stoi w sprzeczności z tym, aby z nimi walczyć, a czasem także ich zabijać. Natomiast miłość wrogów, to elementarny szacunek nawet dla wroga, to gotowość do przebaczenia i gotowość do przyjaźni z wrogiem, gdyby naprawdę zmienił zdanie i miał taką wolę. Jednak wrogów trzeba zabijać, gdy nie ma innego sposobu obrony bliźnich przed czyimś szaleństwem - takie było nauczanie KK od III w. Wcześniej bywało różnie, niektórzy głosili pacyfizm, że nigdy nikogo nie wolno zabić pod żadnym pozorem, a zawód żołnierza był pogardzany w KK. Gdy jednak barbarzyńcy pustoszyli cesarstwo, chrześcijanie uznali, że jednak musi ktoś bronić ludzi przed bezczelnym buractwem. - Dziś niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z realiów życia w okresie schyłkowym cesarstwa, gdy uzbrojone watahy bitnych osiłków przemierzały zamieszkałe przez bezbronną ludność tereny. Tysiące ludzi żyjących w nieustannym strachu, uciekających z miejsca na miejsce, kryjący się po lasach i skałach itd. Aby dodać ludziom nadziei w zakonie Benedyktynów (zob. Benedykt z Nursji) składano dodatkowy 4 ślub "miejsca" tzn.: Nie ucieknę, gdy przyjdą barbarzyńcy. Nawet jeśli nas zabiją, nie uciekniemy. A w kościołach biskupi i księża zaczęli nauczać, że walka z bronią w ręku w obronie mordowanej ludności jest drogą świętości. Tak powstał etos rycerski, który dziś niektórzy próbują ukraść wymyślając jakiegoś "wiedźmina" - tak naprawdę nigdy nigdzie nie było żadnych wiedźminów, byli rycerze, którzy poświęcali swoje życie, aby bronić bliźnich, naśladując Chrystusa przelewali krew w obronie innych zob. obrazek poglądowy www.youtube.com/watch?v=8vYFFx4whoE - w rzeczywistości wyglądało to bardziej brutalnie. Pani kościelna gotuje obiady, bo ma taki kaprys. Jej sprawa. Nie jest niewolnicą. Jeśli Hamerlikowi nikt obiadów nie gotuje, to albo zrobił coś w życiu nie tak, albo to jego kaprys. - A może sam powinieneś komuś innemu gotować obiady... Służyć innym, to jest cecha chrześcijan. Oczywiście, może niektórym księżom zdarzy się przyzwyczaić do wygodnego życia. Niemniej zdarzyło mi się bywać wśród księży i nie przypominam sobie, aby jadali kawior i pili drogie likiery. W każdym tygodniu widziałem na stole kiszoną kapustę, biały ser, kaszankę, pasztetową i salceson. Do tego zwykłe kartofle, a nie jakieś wegańskie cymesy. Kiedyś dla żartu zadzwoniłem domofonem do kuchni i powiedziałem, że kawior się skończył, czy by nie mogła jeszcze przysłać. - Dostałem taki ochrzan, ze do dziś pamiętam  > Ja mam taki problem z katolickim kościołem, że nie wierzę w katolickiego boga.Wiara jest łaską, czasem jest nagrodą za uczciwe życie. Czasem dostajemy to darmo, Bóg jeden wie, dlaczego. - Można i trzeba o nią prosić, Chrystus powiedział: "Wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec Niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą". Wiary nie można się nauczyć z książek, ani komuś ukraść (o co ma do mnie pretensje jeden z forumowiczów, już nie pamiętam nicka). Wiarę można dostać, jak się grzecznie poprosi - upraszczając. > Wierzę w istnienie Boga ale w moim jego wyobrażeniu nic nie jest katolickie.Twoje wyobrażenia mogą się mieć nijak do rzeczywistości. > Katolicyzm z papieżem na czele jest prymitywny.Nieważne. Ważne, że jest to droga zbawienia. To katolicyzm zbudował zachodnią cywilizację. Współczesny upadek KK doprowadzi do rzezi, bo demony kochają widok ludzkiej krwi... Nieważny pod jakim pozorem, ale ludzie będą mordowani. Genialnie to ujął G.Braun: "Albo króluj nam Chryste, albo ludożerstwo". Nie ma innej opcji. Dobro wspólne nie istnieje, jeśli nie będą ludzie, którzy będą o nie dbać nawet za cenę swojej kariery i życia. "Kto by chciał miedzy wami być wielkim, niech będzie sługą i niewolnikiem wszystkich". Ja też mógłbym robić inne rzeczy niż odpisywać na tym forum przypadkowym ludziom. Ale robię to, bo... służę. Może czasem głupio - każdy orze jak może.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Miłość wrogów, nie stoi w sprzeczności z tym, aby z nimi walczyć, a czasem także ich zabijać.Ot, i cała katolicka 'miłość bliźniego'. > Ja też mógłbym robić inne rzeczy niż odpisywać na tym forum przypadkowym ludziom.A przypadkiem  nie pomyślałeś, że wybierając rozmówców unikniesz przypadkowości?
cr
|
|
| | | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) | >>Miłość wrogów, nie stoi w sprzeczności z tym, aby z nimi walczyć, a czasem także ich zabijać. >Ot, i cała katolicka 'miłość bliźniego'. Wiesz, nie chciałbym być wulgarny, ale jak to się mówi... najwięcej o dziewictwie mają do powiedzenia burdel-mamy. Innych pouczają, ale szkoda, że same tego nie praktykowały.
>>Ja też mógłbym robić inne rzeczy niż odpisywać na tym forum przypadkowym ludziom. Może źle się wyraziłem. Chodzi mi o to, że Bóg jest hojny, stworzył miliardy galaktyk tylko po to, żeby ludzie mogli na nie popatrzyć, w każdej sekundzie powołuje do życia miliardy istot: tych maleńkich jak bakterie i tych trochę większych jak plankton, i tych całkiem dużych. Stwórca świata to jest Wielki Pan i ma wielki gest. - Jeśli ktoś tego nie zauważa, to szkoda. W tym sensie "marnuję" swój czas tłumacząc podstawowe sprawy ludziom, którzy może na to nie zasługują. Po ludzku myśląc, wygłupiam się. - Ale "ja tylko wykonuję rozkazy" Króla. Odpowiadam na bliżej nieokreślone wezwanie. Może beze mnie ten portal nie były tak... inspirujący. Może Bóg chce ocalić kogoś na tym forum...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> Ale "ja tylko wykonuję rozkazy" Króla. jak ja  nie mam na nic wpływu, nie mam np wolnej woli, wszystko jest zdeterminowane > Odpowiadam na bliżej nieokreślone wezwanie. Może beze mnie ten portal nie były tak... inspirujący. Może Bóg chce ocalić kogoś na tym forum...  się zjawiłem żeby przekonac do raju, z skutkiem jak widać, nie mam na nic wpływu, "taka wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba" determinizm
|
|
| | | | | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) | > > Ale "ja tylko wykonuję rozkazy" Króla.> jak ja nie mam na nic wpływu, nie mam np wolnej woli, wszystko jest zdeterminowaneNie. Służę Mu, bo tak chcę. W każdej chwili mogę odejść, ale lepiej być szeregowym w armii Króla, niż hersztem bandy. > >Odpowiadam na bliżej nieokreślone wezwanie. Może beze mnie ten portal nie były tak... inspirujący. Może Bóg chce ocalić kogoś na tym forum...> się zjawiłem żeby przekonać do raju, z skutkiem jak widać, nie mam na nic wpływu, "taka wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba"Nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać. Nie mam żadnego prywatnego interesu w tym, aby ktoś z forumowiczów został świętym.  Jest taka anegdotka o tym, że pewien pustelnik odwiedził świątobliwego szewca. I gdy tak sobie rozmawiali, nagle szewc zapatrzył się w przechodzących ludzi. Co myślisz, pyta pustelnik? - Myślę, że ci wszyscy ludzie mogą być zbawieni, a ja mogę być potępiony. Albo inaczej: Dla policjanta każdy napotkany człowiek to porządny obywatel, ale potencjalny przestępca. Dla katolika, każdy napotkany człowiek to grzesznik, ale potencjalny święty. > determinizmUżywając konkretnego języka trzeba się pogodzić z koniecznością podporządkowania się gramatyce i ortografii. W przeciwnym razie tracisz kontakt z innymi. Małe ograniczenie prowadzi do dużej wolności. W życiu codziennym też akceptujemy różne ograniczenia np. przesąd, że z domu wychodzi się drzwiami i schodami, a nie przez okno z X piętra. "Złe użycie wolności prowadzi do niewoli konsekwencji".
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Bóg jest hojny, stworzył miliardy galaktyk tylko po to, żeby ludzie mogli na nie popatrzyć
Taaaa a ja jestem centrum wszechświata wokół którego wszystko kręci się i dlatego pochylę się nad biedakiem i oddam mu wszystko co mam, tak jak robią to katoliccy księża wystrojeni w złote suknie.
>wykonuję rozkazy" Króla.
Ten "król" wygląda tu dość ludzko a miał być niepodobny. Jak mówiłem "kult Pana" ubrany w maskę "troski o biedaka". Fałszem cuchnie na kilometr.
Myślę sobie, że fundamentem kościoła katolickiego jest panowanie nad ludzkością a historyjki o Bogu, Jezusie itd. to tylko narzędzia na drodze do władzy absolutniej.
|
|
| | | | | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) |
>Myślę sobie, że fundamentem kościoła katolickiego jest panowanie nad ludzkością a historyjki o Bogu, Jezusie itd. to tylko narzędzia na drodze do władzy absolutniej.
Tiaaa, a współczesna religia Najświętszego Kovida każe nam uprawiać seks przez gumkę, całować się w maseczkach i zaszczepiać się co miesiąc na cześć kolejnego objawienia bezobjawowego bożka.
Wiesz, ja już wolę chrześcijaństwo, bo "wszyscy ludzie naprawdę umrą, ale nie wszyscy żyją naprawdę".
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Miłość wrogów, nie stoi w sprzeczności z tym, aby z nimi walczyć, a czasem także ich zabijać.> >Ot, i cała katolicka 'miłość bliźniego'.> Wiesz, nie chciałbym być wulgarny, ale jak to się mówi... najwięcej o dziewictwie mają do powiedzenia burdel-mamy.Nawiązujesz do tego, że o tej miłości bliźniego napisałeś sporo więcej niż ja?  > Stwórca świata to jest Wielki Pan i ma wielki gest. - Jeśli ktoś tego nie zauważa, to szkoda.Gest to on ma jak diabli,  skoro stworzył ateistów, a jeśli ktoś tego nie zauważa, to szkoda.  > Może beze mnie ten portal nie były tak... inspirujący.Nie byłby; racjonalistę inspiruje każdy irracjonalizm.
cr
|
|
| | | | | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) | > >>>Miłość wrogów, nie stoi w sprzeczności z tym, aby z nimi walczyć, a czasem także ich zabijać.No wiesz, nie tylko "Izrael ma prawo się bronić". Czym innym jest jednak zastrzelić dorosłego uzbrojonego wroga, a czym innym zastrzelić bezbronną 12-nastolatkę, bo kto wie, czy kiedyś nie urodzi terrorystę. > Nawiązujesz do tego, że o tej miłości bliźniego napisałeś sporo więcej niż ja?  Zostałem zapytany, odpowiedziałem. I tyle. > >Stwórca świata to jest Wielki Pan i ma wielki gest. - Jeśli ktoś tego nie zauważa, to szkoda.> Gest to on ma jak diabli, skoro stworzył ateistów, a jeśli ktoś tego nie zauważa, to szkoda.  Dał ludziom wolność, czego nie można powiedzieć o wielbicielach "wyszczepiania" ludzkości. > >Może beze mnie ten portal nie były tak... inspirujący.> Nie byłby; racjonalistę inspiruje każdy irracjonalizm.Heh, "racjonalizm" jest jałowy moralnie i intelektualnie. Gdyby "racjonalistę" wysłać na bezludną wyspę, popełnił by samobójstwo z bezsensu. Obawiam się, że tzw. "Racjonaliści" to ludzie wewnętrznie puści, leniwi, a czasem zwyczajnie wulgarni, którym nie chce się podejmować prawdziwych wyzwań ludzkiej egzystencji, ale uciekają w rozważania domorosłych filozofów o antymaterii i szczególnej teorii względności itd. Tymczasem prawdziwy problem polega na tym, imho, że "co za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a swoją duszą zatracił". I nie chodzi tylko o życie pozagrobowe, bo potępieńców pełno na ulicach. Chodzą i mówią, a śmierdzi od nich trupem.
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>>Miłość wrogów, nie stoi w sprzeczności z tym, aby z nimi walczyć, a czasem także ich zabijać.> No wiesz, nie tylko "Izrael ma prawo się bronić".> Czym innym jest jednak zastrzelić dorosłego uzbrojonego wroga, a czym innym zastrzelić bezbronną 12-nastolatkę.Nie pierwszy raz komentujesz własny wpis, mój ignorując. Ale skoro mojego argumentu nie obalasz, to pozostaje on w mocy, a przypomnę, iż skrytykowałam katolickie rozumienie miłości, wg którego jest ona do pogodzenia z zabijaniem. > >Nawiązujesz do tego, że o tej miłości bliźniego napisałeś sporo więcej niż ja?  > Zostałem zapytany, odpowiedziałem. I tyle.Nieprawda, Twojego nawiązania do burdel-mamy nie poprzedzało pytanie. > >>Stwórca świata to jest Wielki Pan i ma wielki gest. - Jeśli ktoś tego nie zauważa, to szkoda.> >Gest to on ma jak diabli, skoro stworzył ateistów, a jeśli ktoś tego nie zauważa, to szkoda.  > Dał ludziom wolność,Co oznacza, że pozwala negować swoje istnienie, możesz więc śmiało do takiej postawy się przymierzyć. > >>Może beze mnie ten portal nie były tak... inspirujący.> >Nie byłby; racjonalistę inspiruje każdy irracjonalizm.> Heh, "racjonalizm" jest jałowy moralnie i intelektualnie.Odwrotnie, to cecha irracjonalizmu, w tym każdej religii. > Gdyby "racjonalistę" wysłać na bezludną wyspę, popełnił by samobójstwo z bezsensu.Bóg bezludne wyspy pozbawił sensu?  > Obawiam się, że tzw. "Racjonaliści" to ludzie wewnętrznie puści, leniwiZatem czego tu szukasz? > a czasem zwyczajnie wulgarniJa piszę obesranie i burdel? > którym nie chce się podejmować prawdziwych wyzwań ludzkiej egzystencji, ale uciekają w rozważania domorosłych filozofów o antymaterii i szczególnej teorii względności itd.A Tobie jakich wyzwań ludzkiej egzystencji nie chce się podejmować, że postanowiłeś włączyć się w toczone na tym forum rozważania domorosłych filozofów? > "co za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a swoją duszą zatracił". I nie chodzi tylko o życie pozagroboweTo nie jest o racjonalistach; racjonalizm ani na korzyściach nie polega, ani na żadnym - czymkolwiek ono jest - 'zyskiwaniu świata'. > potępieńców pełno na ulicach. Chodzą i mówią, a śmierdzi od nich trupem.To muszą być katolicy; racjonalistów ta religijna terminologia nie dotyczy 
cr
|
|
| | | | | | | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) | Od razu przypuszzałem, że lepiej byłoby założyć nowy wątek, ale już trudno. Brnijmy. > >>>>>Miłość wrogów, nie stoi w sprzeczności z tym, aby z nimi walczyć, a czasem także ich zabijać.> >No wiesz, nie tylko "Izrael ma prawo się bronić".> >Czym innym jest jednak zastrzelić dorosłego uzbrojonego wroga, a czym innym zastrzelić bezbronną 12-nastolatkę.> Nie pierwszy raz komentujesz własny wpis, mój ignorując. Ale skoro mojego argumentu nie obalasz, to pozostaje on w mocy, a przypomnę, iż skrytykowałam katolickie rozumienie miłości, wg którego jest ona do pogodzenia z zabijaniem.Skąd wiesz, że Ty najlepiej rozumiesz, czym jest chrześcijańska "miłość bliźniego". Nie jesteś katoliczką, tak? A jednak WIESZ LEPIEJ. - Gdzie tu sens? Gdybyś sama praktykowała "miłość bliźniego" w takim sensie, jak to rozumiesz, to zrozumiała byś, że źle rozumiesz. Dramat diabła polega na tym, że on "wie, jak być powinno", ale nie robi tego. Myli się, nie wie, jak być powinno. > >>Nawiązujesz do tego, że o tej miłości bliźniego napisałeś sporo więcej niż ja?  > >Zostałem zapytany, odpowiedziałem. I tyle.> Nieprawda, Twojego nawiązania do burdel-mamy nie poprzedzało pytanie.Przepraszam, jeśli przykład może zbyt grubiański, ale jesteś kobietą, to pozwoliłem sobie na przykład z Twojej branży. No dobrze, moja wina. Niemniej proszę, nie pisz podręcznika "Jak zdobywać Mount Everest zimą", jeśli nigdy tam nie byłaś. > >>>Stwórca świata to jest Wielki Pan i ma wielki gest. - Jeśli ktoś tego nie zauważa, to szkoda.> >>Gest to on ma jak diabli, skoro stworzył ateistów, a jeśli ktoś tego nie zauważa, to szkoda.  > >Dał ludziom wolność,> Co oznacza, że pozwala negować swoje istnienie, możesz więc śmiało do takiej postawy się przymierzyć.Mogę, ale po co? > >>>Może beze mnie ten portal nie były tak... inspirujący.> >>Nie byłby; racjonalistę inspiruje każdy irracjonalizm.> >Heh, "racjonalizm" jest jałowy moralnie i intelektualnie.> Odwrotnie, to cecha irracjonalizmu, w tym każdej religii.> >Gdyby "racjonalistę" wysłać na bezludną wyspę, popełnił by samobójstwo z bezsensu.> Bóg bezludne wyspy pozbawił sensu?  > >Obawiam się, że tzw. "Racjonaliści" to ludzie wewnętrznie puści, leniwi> Zatem czego tu szukasz?> >a czasem zwyczajnie wulgarni> Ja piszę obesranie i burdel?Myślę, że do @okrągłego jeszcze mi daleko... > >którym nie chce się podejmować prawdziwych wyzwań ludzkiej egzystencji, ale uciekają w rozważania domorosłych filozofów o antymaterii i szczególnej teorii względności itd.> A Tobie jakich wyzwań ludzkiej egzystencji nie chce się podejmować, że postanowiłeś włączyć się w toczone na tym forum rozważania domorosłych filozofów?Nie chce mi się iść odgarnąć śniegu przed domem. > >"co za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a swoją duszą zatracił". I nie chodzi tylko o życie pozagrobowe> To nie jest o racjonalistach; racjonalizm ani na korzyściach nie polega, ani na żadnym - czymkolwiek ono jest - 'zyskiwaniu świata'.Oj, albo nie znasz siebie, albo koloryzujesz. Każdy człowiek potrzebuje sensu bardziej niż jedzenia. > >potępieńców pełno na ulicach. Chodzą i mówią, a śmierdzi od nich trupem.> To muszą być katolicy; racjonalistów ta religijna terminologia nie dotyczy  Katolicy nie nawołują do zabijania bezbronnych ludzi - czyli aborcji "na widzi mi się"
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >skrytykowałam katolickie rozumienie miłości, wg którego jest ona do pogodzenia z zabijaniem.> Skąd wiesz, że Ty najlepiej rozumiesz, czym jest chrześcijańska "miłość bliźniego".Nie przedstawiłam tutaj swojego rozumienia tej miłości, lecz oceniłam Twoje. > >[Stwórca świata] pozwala negować swoje istnienie, możesz więc śmiało do takiej postawy się przymierzyć.> Mogę, ale po co?Żeby przez skorzystanie z udostępnionych możliwości podkreślić celowość daru i własną wdzięczność; jak ofiaruje się dziecku rower, to przecież nie po to, żeby polerowało w domu ramę. > >Ja piszę obesranie i burdel?> Myślę, że do @okrągłego jeszcze mi daleko...Zarzucając innym wulgarność jesteś jak kocioł co garnkowi przyganiał. > >A Tobie jakich wyzwań ludzkiej egzystencji nie chce się podejmować, że postanowiłeś włączyć się w toczone na tym forum rozważania domorosłych filozofów?> Nie chce mi się iść odgarnąć śniegu przed domem.Tymczasem racjonalniej byłoby go odgarnąć.  > >>"co za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a swoją duszą zatracił". I nie chodzi tylko o życie pozagrobowe> >To nie jest o racjonalistach; racjonalizm ani na korzyściach nie polega, ani na żadnym - czymkolwiek ono jest - 'zyskiwaniu świata'.> Oj, albo nie znasz siebie, albo koloryzujesz. Każdy człowiek potrzebuje sensu bardziej niż jedzenia.Nie neguję żadnego sensu, tylko racjonalistyczne zapotrzebowanie na korzyści, bo nie na korzyściach racjonalizm polega. > >>potępieńców pełno na ulicach. Chodzą i mówią, a śmierdzi od nich trupem.> >To muszą być katolicy; racjonalistów ta religijna terminologia nie dotyczy  > Katolicy nie nawołują do zabijania bezbronnych ludzi - czyli aborcji "na widzi mi się"Jednogłośnie od aborcji odżegnuje się kler, z pozostałymi katolikami jest jednak różnie.
cr
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Wiesz, nie chciałbym być wulgarny, ale jak to się mówi... najwięcej o dziewictwie mają do powiedzenia burdel-mamy.Np tu: Cytat:Nie wymyśliliśmy sobie Boga "na nasz obraz i podobieństwo" jak protestanci.Nie wymyśliliśmy sobie Boga "na nasz obraz i podobieństwo" jak protestanci. "Wiedza" o protestantyzmie pochodząca od uprzedzeń katolickiego proboszcza, zawistnego o legalny seks? Pomyśleć, że niektórzy wierzą, że żeby być zbawionym wystarczy nie jeść wieprzowiny .... w piątki
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Pomyśleć, że niektórzy wierzą, że żeby być zbawionym wystarczy nie jeść wieprzowinyInni znowu sądzą, że nie przeszkadza w tym obsceniczne lżenie innych, pewnie się im zdaje, że ich bóg jest cudzoziemcem i nie rozumie po polsku. 
cr
|
|
| | | | | | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) | > >Pomyśleć, że niektórzy wierzą, że żeby być zbawionym wystarczy nie jeść wieprzowiny> Inni znowu sądzą, że nie przeszkadza w tym obsceniczne lżenie innych, pewnie się im zdaje, że ich bóg jest cudzoziemcem i nie rozumie po polsku.  Jednak wypowiedzi @okrągłego, @Ducha Prawdy albo i @sharleya jakoś nie ranią Twoich subtelnych oczu ani uszu - czyżby należeli do Twojego plemienia?
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Pomyśleć, że niektórzy wierzą, że żeby być zbawionym wystarczy nie jeść wieprzowiny> >Inni znowu sądzą, że nie przeszkadza w tym obsceniczne lżenie innych, pewnie się im zdaje, że ich bóg jest cudzoziemcem i nie rozumie po polsku.  > Jednak wypowiedzi @okrągłego, @Ducha Prawdy albo i @sharleya jakoś nie ranią Twoich subtelnych oczu ani uszu - czyżby należeli do Twojego plemienia?Ogarnijże się, komentujesz właśnie moją krytykę szarleyowych wybryków.
cr
|
|
| | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >Jednak wypowiedzi (...)@sharleya jakoś nie ranią Twoich subtelnych oczu
Nick pisze się szarley. Anagram jednej z pisowni nazwiska
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Nick pisze się szarley. Anagram jednej z pisowni nazwiska A sharley to tylko jedna z pisowni wzmiankowanego nicka.
cr
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Jezus był normalnym człowiekiem, z krwi i kości, urodził się jak tysiące innych, normalnie, nie z piany morskiej jak Afrodyta. Był prawdziwym Bogiem, i prawdziwym człowiekiem. Dwie natury w jednej osobie, jak światło - fala i strumień cząstek. Można? - Można.
W tym sensie wszyscy jesteśmy Bogami, każda sztuka, choć może właściwiej byłoby powiedzieć, że jesteśmy jednym czynnikiem i jedną cząstka Boga.
>Wiary nie można się nauczyć z książek, ani komuś ukraść (o co ma do mnie pretensje jeden z forumowiczów, już nie pamiętam nicka). Wiarę można dostać, jak się grzecznie poprosi - upraszczając.
Wierzę w Boga i nikogo o to nie prosiłem. Wierzę, że rzeczywistość jest świadomą osobą a my jej czynnikami i częściami. Prawdę mówiąc przez Kościół katolicki straciłem na chwilę swoją wiarę ale potem dzięki nauce i być może nawet Wikipedii odzyskałem ją. Moja wiara nie ma wiele wspólnego z katolicyzmem.
>Nieważne. Ważne, że jest to droga zbawienia.
Zbawiony to pogodzony z własną egzystencja, akceptujący ją i cieszący się z niej. To jest raj. W dupie tam z historyjkami o życiu po życiu. Po śmieci wracamy do całości, z której na moment wyodrębniliśmy się.
>To katolicyzm zbudował zachodnią cywilizację.
Ale zatrzymał się na prymitywnych konceptach i nie zamierza ewoluować, choć rzeczywistość ewoluuje.
Dlaczego nie przyznacie się, że Biblia to opowieść o ludzkich morale, ze nawiedzenie przez Boga to poczucie moralnosci, które kazdy w jakiejś formie posiada? Dlaczego nie przyznacie, że Bóg nie przypomina człowieka a Jezus był takim jego wyrazem jakim jest każdy inny człowiek? Dlaczego kontynuujecie ten prymitywny o obrzydliwy kult Pana? Dlaczego Bóg nie może być istotą mnie samego tylko musi być jakimś dziadkiem mrozem przemawiającym ustami papierza ubranego w złotą sukienkę?
>Współczesny upadek KK doprowadzi do rzezi, bo demony kochają widok ludzkiej krwi...
Chyba że coś innego zastąpi go w jego roli. Czyż Rzymianie nie wystarczająco długo rządzili tym światem i mówili innym jak żyć?
Wypisałem się z kościoła katolickiego w młodości. Nie rozumiałem wtedy dlaczego ale czylem, że tak muszę. Teraz z perspektywy wiem, że to było właściwie. Nie czuję i nie wiedzę tego co katolicy. Nie mogę być czynnikiem i częścią ich organizacji. Katolickie wyobrażenie Boga nie jest moją wizją, nie podzielam jej.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Leonardoo (1099 punktów) |
Nie wymyśliliśmy sobie Boga "na nasz obraz i podobieństwo" jak protestanci. Jak można mówić o Bogu, jeśli nie dostrzegamy Jego dobroci w codziennym życiu? Czy naprawdę myślisz, że ci wszyscy ludzie, którzy przez wieki wierzyli Chrystusowi i żyli według jego nauki, byli głupcami? W każdym razie stworzyli cudowne rzeczy. Katolicy nie stworzyli kamasautry, ale tak głębokiego przeżywania małżeństwa, jak w chrześcijaństwie nie ma nigdzie. "Romeo i Julia" napisał Szekspir, katolik. Albo muzyka sakralna zob. www.youtube.com/watch?v=usADINi17cIDlaczego średniowiecze tak bardzo porusza i inspiruje? Bo ludzie wtedy żyli z sercem na dłoni... to widać w muzyce, w architekturze, w całej kulturze. Wyzwala w nas jakąś tęsknotę za czymś utraconym, jak za niespełnioną miłością z młodości... Czy naprawdę musieliśmy to stracić, a może wahadło wróci z powrotem z większa siłą...?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Czy naprawdę myślisz, że ci wszyscy ludzie, którzy przez wieki wierzyli Chrystusowi i żyli według jego nauki, byli głupcami?Myślę, że Jezus to osobnik homo sapiens o rozwiniętych emocjach społecznych, który przeniósł własne emocje na inne umysły, co pozwoliło rozwijać się społeczeństwu, z którego kościół katolicki zrobił "Boga". Takim on Bogiem jak i ja jestem. Jezus po prostu wyczuł, że opłaca się tłumić wzajemną agresję i okazywać przychylność innym osobnikom, co prowadzi do wspoldzialania i rozwoju złożonych funkcji społecznych. > W każdym razie stworzyli cudowne rzeczy.> Katolicy nie stworzyli kamasautry, ale tak głębokiego przeżywania małżeństwa, jak w chrześcijaństwie nie ma nigdzie. "Romeo i Julia" napisał Szekspir, katolik.Nie wątpię, że katolicy rozwinęli silne uczucia społeczne. > Albo muzyka sakralna zob. www.youtube.com/watch?v=usADINi17cI> Dlaczego średniowiecze tak bardzo porusza i inspiruje? Bo ludzie wtedy żyli z sercem na dłoni... to widać w muzyce, w architekturze, w całej kulturze. Wyzwala w nas jakąś tęsknotę za czymś utraconym, jak za niespełnioną miłością z młodości...Niektórzy mówią też o mrokach sredniowiecza pl.m.wikipedia.org/wiki/Mroki_ŚredniowieczaMoże tak wzdychasz do apogeum panowania kościoła katolickiego? > Czy naprawdę musieliśmy to stracić, a może wahadło wróci z powrotem z większa siłą...?> Kościoły były piękne ale życie ludzkie trudne.
|
|
| | | | | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) |
>Kościoły były piękne ale życie ludzkie trudne. Życie było trudne w ogóle, a piękne były nie tylko kościoły. Dlaczego zakochani często wybierają na miejsce spotkań starówki miast? - Bo te mury były budowane z miłością, a nie tylko dla zysku. - Oczywiście, upraszczam. Na zameczkach średniowiecznych działy się też straszne rzeczy: tortury, dewiacje seksualne, może i mroczne obrzędy. Nie mówię już o wilkołakach itd. rozrywkach. Czy jednak bez KK było by lepiej? Czy Europa pod panowaniem np. Mongołów była by szczęśliwsza? A może pod panowaniem islamu było by lepiej? Kalifat Europa ze stolicą w Berlinie? A może chciałbyś żyć w dzisiejszym Izraelu?
Nie wzdycham do "PANOWANIA", papieże z własnej woli przyjmowali tytuł "sługa sług Bożych" - w praktyce nie wszyscy papieże zostali kanonizowani jako święci, ale mądra zasada mówi: nie wymagajmy od innych więcej niż od siebie. W mojej rodzinie też nie wszystkie dzieci są mądre. A tak w ogóle nie jestem fideistą i nie wzdycham za "rajem utraconym" - w średniowieczu żyło się trudniej, ale ludzie byli piękniejsi.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>Życie było trudne, a piękne były nie tylko kościoły. Dlaczego zakochani często wybierają na miejsce spotkań starówki miast? Bo te mury były budowane z miłością, a nie dla zysku. w średniowieczu żyło się trudniej, ale ludzie byli piękniejsi. Leonardoo wiara w której jesteś umarła, jest miejsce na nowego króla (umarł król niech żyje król) wymyśl jakąś religie która nas porwie
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> Żyjesz w świecie swoich platońskich idei, wobec których realna rzeczywistość jest tylko cieniem tej idealnej.Platon zatruł nam zycie, choć to nie jego wina, tylko tych co go drukuja, nauczają tzn elit > Jezus narodził się przypadkiem w grocieto nie był przypadek a warunek konieczny. Jakby sie urodził we współczesnej porodówce byłby za głupi (wplyw formy na treść) dlatego mam pomysł żeby wnętrze porodówki miało formę jaskini (wpływ formy na treść, będą się rodzić Jezusy) Powróci raj. Kwadratowe domy to diabeł wcielony w żelbetony .  > wielu biednych rodziło się w stajni wśród krów, tam było ciepło. świński obornik jest pełen zarazków, podczas gdy krowi jest dość sterylnyczy można wybudować lepiankę z krowich odchodów dla np letników? (ekologia), chętni by sie znaleźli
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | |
|
| | | | | |  | 1 na 1 |
| | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | >Jezus narodził się przypadkiem w grocie, ... To wymyślono później, w pierwszej wersji przychodzi jako Syn Boży zaanonsowany przez konferansjera z nieba: "Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, Jemu prostujcie ścieżki. Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając /przy tym/ swe grzechy. Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym. W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie." >Wiara jest łaską, czasem jest nagrodą za uczciwe życie. A ślepa wiara czym jest? >> Wierzę w istnienie Boga ale w moim jego wyobrażeniu nic nie jest katolickie. >Twoje wyobrażenia mogą się mieć nijak do rzeczywistości. Twoje też. >> Katolicyzm z papieżem na czele jest prymitywny. >Nieważne. Ważne, że jest to droga zbawienia. Bo Kk tak twierdzi? >Współczesny upadek KK doprowadzi do rzezi, bo demony kochają widok ludzkiej krwi... Łał, to one istnieją? >Nieważny pod jakim pozorem, ale ludzie będą mordowani. Proroku Leonardoo, ludzie są mordowani od zarania dziejów. >Genialnie to ujął G.Braun: "Albo króluj nam Chryste, albo ludożerstwo". Nie ma innej opcji. Łał, jeszcze jeden Prorok! >Ja też mógłbym robić inne rzeczy niż odpisywać na tym forum przypadkowym ludziom. Ale robię to, bo... służę. Może czasem głupio - każdy orze jak może. Zawsze możesz przestać służyć głupio i zacząć robić coś pożytecznego.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) |
Ile masz lat? 17?
|
|
| | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | >Ile masz lat? 17? To forum dla Racjonalistów, co tu robisz, zgubiłeś się?
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>Ile masz lat? 17? >To forum dla Racjonalistów, co tu robisz, zgubiłeś się? racjonalizm gdzie 2+3=5 to wstecznictwo, w raju 2+3=9 racjonaliści, indywidualiści, wolnościowcy tego nie zrozumieją
|
|
| | | | | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) | >>Ile masz lat? 17? >To forum dla Racjonalistów, co tu robisz, zgubiłeś się?
Czy wiesz, że w szkole filozoficznej Pitagorasa przez pierwsze 7 lat studiów nie wolno było publicznie zabierać głosu w dyskusjach? W starożytności na Bliskim Wschodzie za człowieka dorosłego uważano mężczyznę po 30-tce?
Obawiam się, że nie spełniasz obu kryteriów. Stąd moje pytanie.
|
|
| | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | > Czy wiesz, że w szkole filozoficznej Pitagorasa przez pierwsze 7 lat studiów nie wolno było publicznie zabierać głosu w dyskusjach?> W starożytności na Bliskim Wschodzie za człowieka dorosłego uważano mężczyznę po 30-tce?> Obawiam się, że nie spełniasz obu kryteriów. Stąd moje pytanie.Jesteś pyszałkiem, arogantem i ignorantem, który zamiast merytorycznie ustosunkować się do wypowiedzi adwersarza: www.racjonalista.pl/forum.php/s,834017#w834195, atakuje go personalnie.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>>Ile masz lat? 17? >>To forum dla Racjonalistów, co tu robisz, zgubiłeś się? > w szkole filozoficznej Pitagorasa przez pierwsze 7 lat studiów nie wolno było publicznie zabierać głosu w dyskusjach? za człowieka dorosłego uważano mężczyznę po 30-tce? Obawiam się, że nie spełniasz obu kryteriów. Stąd moje pytanie. uważam że dzieci sa mądrzejsze od dorosłych, dzieci sa z raju, my jesteśmy tępym przyzwyczajeniem, niewolnikami patriarchalnego systemu (czym skorupka za młodu nasiąknie-zniewoleniem- tym na starość trąci)
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >>>Ile masz lat? 17?> >>To forum dla Racjonalistów, co tu robisz, zgubiłeś się?> > w szkole filozoficznej Pitagorasa przez pierwsze 7 lat studiów nie wolno było publicznie zabierać głosu w dyskusjach? za człowieka dorosłego uważano mężczyznę po 30-tce? Obawiam się, że nie spełniasz obu kryteriów. Stąd moje pytanie.> uważam że dzieci sa mądrzejsze od dorosłych, dzieci sa z raju, my jesteśmy tępym przyzwyczajeniem, niewolnikami patriarchalnego systemu (czym skorupka za młodu nasiąknie-zniewoleniem- tym na starość trąci)Piękny obraz asymilacji pl.m.wikipedia.org/wiki/Asymilacja_kulturowa"zamknij gebe, aż zaczniesz myśleć naszymi myślami, kiedy będziesz miał już do powiedzenia to co my, wtedy możesz mówić"  Chyba nie było tam zbyt wiele miejsca dla odmiennych przekonań.
|
|
| | | | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >>Ile masz lat? 17? >To forum dla Racjonalistów, co tu robisz, zgubiłeś się?
Jednak nikt nie czyta nagłówka strony - ciekawe, że nikt nie użył owego "innego" słowa niż "racjonalista", a przynajmniej ja go nie zauważyłem - a jest jak byk i wół napisane.
|
|
| | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14788 punktów) | |
|
| | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Genialnie to ujął G.Braun: "Albo króluj nam Chryste, albo ludożerstwo". Nie ma innej opcji.Mam nadzieję, że pod tym wyrażeniem nie kryje się postulat panowania kościoła katolickiego, tym bardziej, gdy tak piszą: > Irlandia: żądania konfiskaty dóbr kościelnych po raporcie o maltretowaniu kobiet i dzieci w domach opiekiwww.onet.p(*)maltretowaniu/w5h99mc,79cfc278Mam wrażenie, że ludzie kościoła katolickiego już dawno zapomnieli po co kościół istnieje. Coś poszło nie tak i to grubo a teraz się tylko okazuje. Wsrod licznych moich problemów z kościołem katolickim kolejnym jest to, że ten kościół ukochał tajemnice, które mnie brzydzą. Co tam macie do ukrycia? Nie dziwota, że Benedykt zrezygnował. Pewnie go dopuszczono do tajnych wewnetrzynch raportów i jak je przeczytał to mu zmiękły kolana. Wiedział, że tego nie da się naprawić inaczej niż poprzez spalenie całej budy. Strach pomyśleć czego się jeszcze dowiemy, w czasach, w których ofiary nabiorą odwagi i przestaną się winić, wstydzić i bać. Na razie wciąż jeszcze wierzą, że to z ich winy, boją się wykluczenia społecznego i pogardy, boją się władzy więc trzymają gęby na kłódki, ale kiedy już podla kultura upadnie, wtedy puszczą farbę. > Władze kościelne narzuciły wypaczony kodeks moralny w odniesieniu do seksualności i moim zdaniem całkowicie podważyły godność każdej istoty ludzkiej - stwierdził Martin. - Nie ma w tym żadnego przejawu chrześcijaństwa.> Władze katolickie twierdzą, że co prawda należy do nich wiele nieruchomości, w tym obszerne grunty, szpitale i szkoły, ale brak im gotówki.
|
|
| | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>Wierzę w istnienie Boga ale w moim jego wyobrażeniu nic nie jest katolickie. >Katolicyzm z papieżem na czele jest prymitywny. w raju wierzenia były "otwarte" na nowe idee, jak otwarta ksiega, zmieniały sie wierzenia tak jak zmieniają sie ludzie, ich przekonania Nasz kościół ma pismo święte, zamknięta księga, niema za bardzo ruchu.
|
|
| | | |  | | Leonardoo (1099 punktów) |
>w raju wierzenia były "otwarte" na nowe idee, jak otwarta ksiega, zmieniały sie wierzenia tak jak zmieniają sie ludzie, ich przekonania Nasz kościół ma pismo święte, zamknięta księga, niema za bardzo ruchu.
Uważasz, że logika, matematyka, fizyka, też powinny się zmieniać, bo nudno tak ciągle te 2 +2 = 4 ?
Pismo Św. to jak Kodeks Drogowy, a życie człowieka, to jak podróż życia. Skupmy się na życiu...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>w raju wierzenia były "otwarte" na nowe idee, jak otwarta ksiega, zmieniały sie wierzenia tak jak zmieniają sie ludzie, ich przekonania Nasz kościół ma pismo święte, zamknięta księga, niema za bardzo ruchu. >Uważasz, że logika, matematyka, fizyka, też powinny się zmieniać, bo nudno tak ciągle te 2 +2 = 4 ? to przypadek szczególny. Nawet w piśmie piszą, że dał jednemu 2 talenty, ten pomnożył, inny zakopał, czy jakoś tak.
>Pismo Św. to jak Kodeks Drogowy, a życie człowieka, to jak podróż życia. Skupmy się na życiu... bądź naszym prorokiem (po coś się nam zjawiłeś na fR) racjonaliści chcieli by wierzyć ale nie mają w co wiara w racjonalizm jest nierajska (tam była magia która budowała "katedry") średniowiecze nie było takie złe
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >w raju wierzenia były "otwarte" na nowe idee, jak otwarta ksiega, zmieniały sie wierzenia tak jak zmieniają sie ludzie, ich przekonania Nasz kościół ma pismo święte, zamknięta księga, niema za bardzo ruchu.> Uważasz, że logika, matematyka, fizyka, też powinny się zmieniać, bo nudno tak ciągle te 2 +2 = 4 ?> Pismo Św. to jak Kodeks Drogowy, a życie człowieka, to jak podróż życia. Skupmy się na życiu...Chwilę wcześniej pisałeś, że ludzie zajmują się bzdurnymi rozważaniami nad antymaterią zamiast ogłaszać nadejście królestwa Jezusa Chrystusa. Pomimo że: > Istnienie pozytonu zostało przewidziane teoretycznie w roku 1928 przez Paula Diraca. Po raz pierwszy zaobserwowany został w komorze mgłowej cztery lata później w roku 1932 przez Carla Andersona. Dirac interpretował pozyton jako dziurę w tzw. morzu Diraca, z kolei Richard Feynman rozważał go jako cząstkę poruszającą się do tyłu w czasie. Po odkryciu pozytonu m.in. małżonkowie Joliot-Curie zaobserwowali tworzenie się pozytonium, czyli stanu związanego e+e-.pl.wikipedia.org/wiki/PozytonA teraz nagle logika staje się dla Ciebie podstawowa. Czy Bóg stworzył galaktyki naprawdę TYLKO PO TO, żebyś mógł na nie patrzeć?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>w raju wierzenia były "otwarte" na nowe idee, jak otwarta ksiega, zmieniały sie wierzenia tak jak zmieniają sie ludzie, ich przekonania Nasz kościół ma pismo święte, zamknięta księga, niema za bardzo ruchu. >Uważasz, że logika, matematyka, fizyka, też powinny się zmieniać, bo nudno tak ciągle te 2 +2 = 4 ? >Pismo Św. to jak Kodeks Drogowy, a życie człowieka, to jak podróż życia. Skupmy się na życiu...
Przypomniał mi się jeszcze Leonadro niedawny import kk pozostałości po aborcjach w celu ich pochówku.
Moze wpierw potrzeba wygrzegac ofiary władzy totalnej ludzi kk, żeby je godnie pochować?
Czy nie sądzisz, że nadmiar władzy deprawuje?
Piszesz jak islamista, tyle że katolicki.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>>w raju wierzenia były "otwarte" na nowe idee, jak otwarta ksiega, zmieniały sie wierzenia tak jak zmieniają sie ludzie, ich przekonania Nasz kościół ma pismo święte, zamknięta księga, niema za bardzo ruchu. >>Uważasz, że logika, matematyka, fizyka, też powinny się zmieniać, bo nudno tak ciągle te 2 +2 = 4 ? >>Pismo Św. to jak Kodeks Drogowy, a życie człowieka, to jak podróż życia. Skupmy się na życiu... >Przypomniał mi się jeszcze Leonadro niedawny import kk pozostałości po aborcjach w celu ich pochówku. >Moze wpierw potrzeba wygrzegac ofiary władzy totalnej ludzi kk, żeby je godnie pochować? >Czy nie sądzisz, że nadmiar władzy deprawuje? w raju nie było władzy, żadnej >Piszesz jak islamista, tyle że katolicki. w raju były aborcje ba nawet urodzone ale z wadami pozostawiali, decydowala wspólnota (matka nie zostawi dziecka, jest zalana hormonami przywiązania, opieki, miłości) u szympansów jak umarł niemowlak matka przez tydzien nosila jego zwłoki
|
|
| Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >1 rolnik wyżywi 150 osób
A na poważnie, czy wiesz ile ludzie jedzą, bo mam 4 dzieci i trochę się orientuję?
Mój ojciec też ma 4 dzieci i w moim dzieciństwie oprócz pracy najemnej, czasem na 2 etatach, hodował krowy, świnie, kury, uprawiał zboża, ziemniaki. Nie pamiętam, żebym w dzieciństwie widział go niepracującego a o bliższych kontaktach, np. chwili rozmowy, nie było mowy.
Okrągły nie chcę Cię ranić ale to co piszesz to jest totalna bzdura! To jest kompletna bzdura. To jest brednia!
1 rolnik mający 150 dzieci nie przeżyłby z nimi nawet tygodnia.
1 rolnik mający 10 dzieci, bez pomocy innych ludzi, nie przeżyłby z nimi nawet miesiąca.
Jak twoje życie wygląda, że w twojej głowie rodzą się takie przekonania?
Okrągły, stwierdzenie, że jeden człowiek własną pracą wyżywi 150 osób to chora paranoja. Takich bredni nie powinno się głosić!
To jest fałsz!
|
|
 | 1 na 1 | 0363669D4A7247F71657625173BEC3B8124D127C (858 punktów) | >>1 rolnik wyżywi 150 osób >A na poważnie, czy wiesz ile ludzie jedzą, bo mam 4 dzieci i trochę się orientuję? >Mój ojciec też ma 4 dzieci i w moim dzieciństwie oprócz pracy najemnej, czasem na 2 etatach, hodował krowy, świnie, kury, uprawiał zboża, ziemniaki. Nie pamiętam, żebym w dzieciństwie widział go niepracującego a o bliższych kontaktach, np. chwili rozmowy, nie było mowy.
To przecież zależy od poziomu rozwinięcia posiadanego kapitału.
Czym bardziej rozwinięty kapitał tym można więcej wycisnąć z tego samego kawałka ziemi i pracy jednego rolnika.
Niebawem (jeśli socjalizm nie stanie temu na przeszkodzie) kapitał stanie się tak rozwinięty, że do wyżywienia 150 ludzi, nie będzie potrzeba nawet jednego rolnika. Człowieka operującego maszyną całkowicie zastąpią komputery.
.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Niebawem [...] do wyżywienia 150 ludzi, nie będzie potrzeba nawet jednego rolnika. Człowieka operującego maszyną całkowicie zastąpią komputery. Ale ktoś musi decydować o uprawie i to ta osoba będzie uznawana za rolnika.
cr
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Niebawem (jeśli socjalizm nie stanie temu na przeszkodzie) kapitał stanie się tak rozwinięty, że do wyżywienia 150 ludzi, nie będzie potrzeba nawet jednego rolnika. Człowieka operującego maszyną całkowicie zastąpią komputery.
Otóż maszyny mają w zwyczaju to, że praca je męczy i ulegają rozkładowi, potrzeba je nieustająco odtwarzać. Notomiast oprogramowanie ma to w zwyczaju, że im bardziej złożone tym bardziej wymyka się spod kontroli. Trzeba nieustająco ingerowac w procesy, do tego świadomie, żeby te były zgodne z wolą programisty.
Czy uczynienie pracy bardziej złożoną jest oznaką nie robienia nic?
Czy Ty, który próbujesz opanować jakiś złożony proces wpływający na twoja egzystencje nie robisz nic?
Czy stlatelity będą prowadziły kombajny po polu uprawnym w oddziaływaniach w polu elektromagnetycznym skutkiem nicnierobienia?
Ja dla przykladu zajmuje się rowniez oprogramowaniem stron internetowych i wraz z rozwojem oprogramowania widzę, że pracy mam coraz wiecej a nie coraz mnie. Nagle muszę kontrolować procesy, które we wcześniejszych wersjach oprogramowania w ogóle nie istniały. Im to się staje bardziej złożone tym staje się to trudniejsze do opanowania i tym więcej wymaga wysiłku.
O jakim nicnierobieniu tu mówimy? To jest bzdura!
Nawet gdybyś stworzył roboty zbierające uprawy to utrzymanie tych robotów przy życiu i pod twoja kontrolą będzie wymagać niewiarygodnie wielkiego wysiłku. Będziesz miał jeszcze więcej pracy niż wcześniej. Być może dobra Ci przybędzie ale pracy na pewno Ci nie ubedzie lecz także przybędzie.
Na tym świecie bez ogromnego wysiłki nic nie dzieje się dla Ciebie. Żeby coś zadziało się dla Ciebie musisz w to włożyć ZAWSZE wiele energii i nie przestawać jej wkładać. To nie ma swojego końca chyba, że przy śmierci.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>Czy uczynienie pracy bardziej złożoną jest oznaką nie robienia nic? proste prace są najgorsze (i najmniej platne)
>Czy Ty, który próbujesz opanować jakiś złożony proces wpływający na twoja egzystencje nie robisz nic? praca powinna sprawiać przyjemność (popatrz na dzieci jak chętnie -za darmo- wchodzą w złożone systemy)
>O jakim nicnierobieniu tu mówimy? w starożytnej Grecji Platon, syn królewski, miał 40 niewolników, nic nie robił (pisanie, gadanie, filozofowanie sprawialo mu przyjemność).dzisiaj kombajn zastepuje 40 niewolnikow
>To jest bzdura! jesteśmy źle zorganizowani, za dużo liberałów (indywidualizm i wolność), jak wymrą sie polepszy z automatu, ale potrzeba czasu
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>1 rolnik mający 150 dzieci nie przeżyłby z nimi nawet tygodnia. Żywność produkują tylko rolnicy, a przecież ilu jest ich, a ile ludzi?
cr
|
|
|  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>1 rolnik mający 150 dzieci nie przeżyłby z nimi nawet tygodnia. >Żywność produkują tylko rolnicy, a przecież ilu jest ich, a ile ludzi? > cr
Współczesny rolnik używa maszyn, które ktoś dla niego musi wyrwać ziemi, przetopić z rudy, skonstruować, zbudować, serwisować.
Współczesny rolnik używa systemów, np. satelitarnego naprowadzenia maszyny, ktoś musi dla nie odpowiednio oprogramować satelitę i ciągnik.
Wspolczesny rolnik korzysta z gotowch pasz, nawozów, antybiotyków.
Wspolczesny rolnik dostaje gotowe instrukcje co ma robić, jak uprawiać jak hodować na gotowca.
Co osiągnąłby rolnik bez tego? Pożywienia wystarczająco tylko dla siebie samego?
Kto robi resztę? Kto np. prowadzi rozrachunki rolnika z budowniczym maszyny albo z instruktorem upraw, który sam uprawami się nie zajmuje ale tylko ich badaniem?
Kto jest tym WIELKIM zapleczem rolnika?
Niech zgadnę te 150 osób, które żywią się jego uprawą.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>>1 rolnik mający 150 dzieci nie przeżyłby z nimi nawet tygodnia. >>>Żywność produkują tylko rolnicy, a przecież ilu jest ich, a ile ludzi? >Współczesny rolnik używa maszyn...] Kto jest tym WIELKIM zapleczem rolnika? >Niech zgadnę te 150 osób, które żywią się jego uprawą. Sugerujesz, że rolnik ich żywi, czy że oni też w pewnym sensie są rolnikiem?
cr
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Sugerujesz, że rolnik ich żywi, czy że oni też w pewnym sensie są rolnikiem?
Sugeruje, że praca rolnika wygląda zupełnie inaczej od kiedy inni podają mu gotową maszynę, która jeździ po polu i sama zbiera a rolnik tylko sprawdza czy nie brakuje paliwa, które inni także mu podają na gotowo.
Od razu widać, że to praca zbiorowa tyle, że jeden człowiek kontroluje procesy na polu.
Gdyby rolnik nie dostał nic od innych i stanął do pracy na polu z gołymi rękami, byłby cud gdyby samego siebie wyżywił a co dopiero druga osobę o 150 nawet nie wspominając.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> praca rolnika wygląda zupełnie inaczej od kiedy inni podają mu gotową maszynę, która jeździ po polu i sama zbiera a rolnik tylko sprawdza czy nie brakuje paliwa, które inni także mu podają na gotowo. informacje sa ogólnie dostępne, darmowe, a z paliwem przyjeżdża cysterna 1/ miesiąc. Rolnicy do maszyn dostaja dopłaty i przepłacaja, za dużo inwestuja w gadżety (mamy kapitalizm, reklama dźwignia handlu). Dopłaty, rolnik na krowę dostaje 10x wiecej od państwa niz wydaje na bezdomnego >Gdyby rolnik nie dostał nic od innych i stanął do pracy na polu z gołymi rękami, byłby cud gdyby samego siebie wyżywił a co dopiero druga osobę o 150 nawet nie wspominając. żeby sie wyżywic wystarczy 300m2 ziemi, praca na niej to przyjemność (nie dla wszystkich). Tak jak w raju każdy z nas powininen wspólnotowo, bezpośrednio, pozyskiwać pożywienie. Pożywienie od rolnikow jest śmieciowe, tylko bogaczy stać na naturalne (rajskie)
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > żeby sie wyżywic wystarczy 300m2 ziemi, praca na niej to przyjemność
Z gołymi rękami?
Bo motyczkę trzeba wyrwać Ziemi, przetopić rudę, do tego potrzeba pieca i formy do odlewu.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >> żeby sie wyżywic wystarczy 300m2 ziemi, praca na niej to przyjemność >Z gołymi rękami? Bo motyczkę trzeba wyrwać Ziemi, przetopić rudę, do tego potrzeba pieca i formy do odlewu. tą ruską (lubie naszych braci) kopaczka ręczna ryje 300m2 w godzine, to przyjemność 10x niż siłownia, bieganie bez sensu wokół bloku. Dotykanie ziemi daje nam dopamine? (jakieś korzystne bakterie przedostają sie z ziemi poprzez skóre do naszego ciała, daje poczucie szczęścia)
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Dopłaty, rolnik na krowę dostaje 10x wiecej od państwa niz wydaje na bezdomnego
Taki kapitalizm, w którym pieniądze na dopłaty do cudzego mienia państwowy poborca wyrwie Ci przemocą a jeżeli nie zdoła to kapitalistyczny sędzia nakaże Cię uwięzić.
Dopłaty są po to, żeby lud nie stał się zależny od zagranicznego pożywienia, np. z Afryki, bo kiedy Afrykańczycy są zależni od Europejskiego eksportu, to dobrze ale kiedy Europejczycy staną się zależni od Afrykańskiego eksportu, będzie źle.
Taka moralność.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Gdyby rolnik nie dostał nic od innych i stanął do pracy na polu z gołymi rękami On ich nie dostał, tylko je kupił, bo na nie zwyczajnie zarobił.
cr
|
|
| | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >>Gdyby rolnik nie dostał nic od innych i stanął do pracy na polu z gołymi rękami >On ich nie dostał, tylko je kupił, bo na nie zwyczajnie zarobił.
Oddając własne uprawy. Tym samym 150 ludzi uprawiło, 150 ludzi podzieliło się uprawą.
Jest tu jakiś rolnik, który wyżywił 150 ludzi wyłącznie własną pracą a którzy drapali się wyłącznie po tyłku?
Tak działa złożona gospodarka, że ludzie dzielą funkcje ale każda funkcja zależna jest od innej. Wysoka efektywność rolników wynika z działalności kooperantów, bez ich pracy efektywność rolnika ległaby w gruzach.
Rolnik nie żywi 150 darmozjadów, tylko 150 współpracowników.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>1 rolnik wyżywi 150 osób > czy wiesz ile ludzie jedzą, dużo za dużo, czasem 90% energi zużywamy na trawienie (jemy żeby trawić) jeśli będziemy mieli 2 osoby, jedna spozywała mączne produkty a druga posciła (tylko woda). Pierwsza umrze ta co żyje na mące (bułkach)
>Mój ojciec też ma 4 dzieci i w moim dzieciństwie oprócz pracy najemnej, czasem na 2 etatach, hodował krowy, świnie, kury, uprawiał zboża, ziemniaki. Nie pamiętam, żebym w dzieciństwie widział go niepracującego a o bliższych kontaktach, np. chwili rozmowy, nie było mowy. wtedy 1 rolnik wyżywił 15 osób (wzrost wydajności 10X)
>Okrągły, stwierdzenie, że jeden człowiek własną pracą wyżywi 150 osób to chora paranoja. w USA 1% ludzi jest rolnikami, a zywność sprzedają nawet do Chin
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >w USA 1% ludzi jest rolnikami, a zywność sprzedają nawet do Chin
+ 150 kooperantow podsuwających rolnikowi do rąk gotowce przez co z dawnej pracy rolnik wykonuje już tylko cząstkę czynności.
Dawniej rolnik tracił energię na zaoranie pola, dziś tę energię tracą za niego budowniczy maszyn i energetycy przetwarzający formy naturalnej energii, w tym także architekci i konstruktorzy podejmujący ogromny wysiłek intelektualny po to, żeby praca rolnika polegała na wcisnieniu i wycisnieniu przycisku.
Bez całego zaplecza jakie rolnikowi swoją pracą zapewniaja inni, ten wyżywiłby może siebie samego.
Amerykanskie rolnictwo to wielka organizacja i potężna machnia, w której tkwią miliony ludzi, którzy nigdy nie są na polu ani też nie widzą przebiegu procesów na tym polu. Skupiają się na tym, np. żeby łańcuch był odpowiednio twardy i żeby nie puścił kiedy ziemia stawi opór.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>w USA 1% ludzi jest rolnikami, a zywność sprzedają nawet do Chin >+ 150 kooperantow podsuwających rolnikowi do rąk gotowce przez co z dawnej pracy rolnik wykonuje już tylko cząstkę czynności. >Dawniej rolnik tracił energię na zaoranie pola, dziś tę energię tracą za niego budowniczy maszyn i energetycy przetwarzający formy naturalnej energii, w tym także architekci i konstruktorzy podejmujący ogromny wysiłek intelektualny po to, żeby praca rolnika polegała na wcisnieniu i wycisnieniu przycisku. Bez całego zaplecza jakie rolnikowi swoją pracą zapewniaja inni, ten wyżywiłby może siebie samego. >Amerykanskie rolnictwo to wielka organizacja i potężna machnia, w której tkwią miliony ludzi, którzy nigdy nie są na polu ani też nie widzą przebiegu procesów na tym polu. Skupiają się na tym, np. żeby łańcuch był odpowiednio twardy i żeby nie puścił kiedy ziemia stawi opór. Amisze nie używaja techniki, nie maja prądu, silnikow, telefonu sa wydajni nawet w rodzeniu (8 dzieci na kobietę), nawet do szkół nie chodza. Amisze maja wspolnote, dom za darmo nowożeńcom buduja w 1 dzien myśle że wyżywi 50 osób ale jakby skorzystal z wiedzy i techniki to i 300 osob. A technika nie jest taka droga (internet, GPS, telefon, komputer, kamera, sterowniki, czujniki, silniki), zależy od skali
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Amisze nie używaja techniki, nie maja prądu, silnikow, telefonu sa wydajni nawet w rodzeniu (8 dzieci na kobietę), nawet do szkół nie chodza. Amisze maja wspolnote, dom za darmo nowożeńcom buduja w 1 dzien >myśle że wyżywi 50 osób ale jakby skorzystal z wiedzy i techniki to i 300 osob. A technika nie jest taka droga (internet, GPS, telefon, komputer, kamera, sterowniki, czujniki, silniki), zależy od skali
Okragly jesteś sprzeczny ale nie martw się, wszyscy tacy jesteśmy.
W jednym zdaniu zachwycasz się złożonymi zadaniami i twierdzisz wręcz, że im trudniejsze tym lepsze a w drugim zdaniu chwalisz życie Amiszow, które jest proste jak budowa cepa.
Nie wierzę ani w wielkie bogactwo Amiszow materialne ani duchowe.
Wierzę w bogactwo duchowe dzieci wirtualnej rzeczywistości.
Spojrz okrągły prawdzie w oczy. Praktycznie nie opuszczasz wirtualnej rzeczywistości a nawet jeśli na chwilę, to żeby znudzony prymitywnym otoczeniem szybciutko do niej wrócić.
Wybierz się okrągły w drogę w celu pilnego załatwienia jakiejś sprawy konną bryczką i luksusową limuzyną i zrozumiesz po co to wszystko.
Przespij się okrągły na kanapie lub materacu u znajomych w kawalerce z 2 dzieci a potem spędź jedną noc w luksusowym hotelu w apartamencie i zobacz różnicę.
Swiat okrągły nie wygląda tak, że świeci słoneczko a ty biegasz sobie nagi po lesie, żeby bez żadnych konsekwencji przeleciec napotkana śliczna dziewczynę.
Świat okrągły to PRZEDE WSZYSTKIM smród, bród, choroby, głód, zimno i ubóstwo.
Nigdy nie mieszkałem w hipisowskiej komunie i nie chcę tego, bo wiem że mnie to tylko osłabi i zniszczy. Szczęśliwe życie w takiej komunie jest falszywym zludzeniem takim jak szczęście po szklance wódki. Następnego dnia przyjdzie za to zapłacić bardzo wysoki rachunek.
Dlatego nikogo nie namawiam do zaprzestania pracy a jedynie do lepszej organizacji pracy i do czasu na odpoczynek.
Każdy powinien pracować i to nie lekko ale ciężko. Ale każdy ma po tej ciężkiej pracy prawo do odpoczynku.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> W jednym zdaniu zachwycasz się złożonymi zadaniami i twierdzisz wręcz, że im trudniejsze tym lepsze a w drugim zdaniu chwalisz życie Amiszow, które jest proste jak budowa cepa.dobrze byłoby to pożenić, polączyć raj z nowoczesna technika, Amisz z laptopem na kolanach steruje systemem, pozostali "leżą i pachną" > Nie wierzę ani w wielkie bogactwo Amiszow materialne ani duchowe.Amerykanie sa potwornie zadłużeni a Amisze nie maja kata w banku i ogrom ziemi. Ale to bagactwo duchowe jest najcenniejsze, ono ich skleja, w jeden dzien buduja dom nowożencom za darmo, spiewajac z radosci że moga wspolnie spędzić czas a tu masz www.domipo(*)najdrozszy-dom-w-usa-jest.html1,3 miliarda złotych. Tyle kosztuje najdroższy dom w USA. Jest ogromny Budowa zajęła 8 lat i była prowadzona przez 563 niewolników. ma 1 ha metrów kwadratowych, na których znajduje się 21 sypialni, 42 łazienki, 27 st garaż, czterotorowa kręgielnia oraz pięć basenów. Amisze sa szczęśliwsi, za darmo > Świat okrągły to PRZEDE WSZYSTKIM smród, bród, choroby, głód, zimno i ubóstwo.najwiekszym brakiem jest brak wspólnoty, na to nie potrzeba pieniedzy ani szkół, nic nie potrzeba, ale patoelity uważaja inaczej, że najważniejszy jest indywidualizm i wolność > Nigdy nie mieszkałem w hipisowskiej komunie i nie chcę tego, bo wiem że mnie to tylko osłabi i zniszczy. Szczęśliwe życie w takiej komunie jest falszywym zludzeniem takim jak szczęście po szklance wódki. Następnego dnia przyjdzie za to zapłacić bardzo wysoki rachunek. żadna komuna nie przetrwała, dzieci tam urodzone pouciekały > Każdy powinien pracować i to nie lekko ale ciężko. Ale każdy ma po tej ciężkiej pracy prawo do odpoczynku.praca to gwałt (seks może byc przyjemnośćią może być gwałtem), w raju nie było pojęcia praca
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|