 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-01-2021 13:32 | qwery (2864 punktów) | Doswiadczenie MM
1 na 1 |
Czy tam jest dwukierunkowo mierzona ta ewewntualna różnica w C?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Henryk.K (2246 punktów) | > Czy tam jest dwukierunkowo mierzona ta ewewntualna różnica w C?>  Wszyscy uczeni twierdzą, iż jest mierzona w kierunkach prostopadłych do siebie. W owym czasie nie było jednak przekonywujących dowodów potwierdzających Teorię Heliocentryczną. Wnioski były przyjęte pochopnie, ponieważ prędkość w obu kierunkach mogła wynosić zero. Dzisiaj doszło jeszcze jedne zjawisko. Prędkość światła w próżni nie jest stała i zależy od prędkości źródła, które je emituje. Jest to jednak jak na razie fizyka przyszłości. Wnioski, które wysnuł Albert E. są groteskowe. Dlatego fizyka drepcze w miejscu i tak ma trwać do wyznaczonego czasu.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
 | 2 na 2 | qwery (2864 punktów) | Ale w kazdym ramieniu swiatlo "idzie do przodu i wraca" wiec bez wzgledu na to czy ziemia miala czy nie miala jakiejs predkosci wzgledem przedmiotowego eteru, to po przejsciu dróg wprzód i nazad w kazdym z ramion światlo by wyszlo z nich po identycznym czasie. Wieć jak toto mialo wykazać różnice w C z powodu kierunku pomiaru?
|
|
|  | | Henryk.K (2246 punktów) | >Ale w kazdym ramieniu swiatlo "idzie do przodu i wraca" wiec bez wzgledu na to czy ziemia miala czy nie miala jakiejs predkosci wzgledem przedmiotowego eteru, to po przejsciu dróg wprzód i nazad w kazdym z ramion światlo by wyszlo z nich po identycznym czasie. Wieć jak toto mialo wykazać różnice w C z powodu kierunku pomiaru? >
Nigdy nie zastanawiałem się nad tym doświadczeniem z powodu eteru, który tam występuje. Nie rozumie tej idei. To co Pan spostrzegł wydaje mi się genialne. Uwaga ta nie dotyczy tylko eteru, ale każdego przypadku kiedy układ się porusza. Skoro nie jest w stanie wykazać on żadnego przesunięcia fazy światła, to niczego on nie dowiódł, ponieważ nie mógł. Wnioski, które wysnuł Albert E. są absurdalne. Jeśli sprawy faktycznie się tak mają to Nobel dla Pana.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Też nie rozumiem idei tego eksperymentu. Dodatkowo nie rozumiem dlaczego nie uwzględniono ruchu wzgledem eteru, który z pewnoscia zakrzywiłby tor ruchu światła wzgledem zwierciadeł i tego p*****lnika dzielącego
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >Też nie rozumiem idei tego eksperymentu. >Dodatkowo nie rozumiem dlaczego nie uwzględniono ruchu wzgledem eteru, który z pewnoscia zakrzywiłby tor ruchu światła wzgledem zwierciadeł i tego p*****lnika dzielącego
Może Pan rzuci kilka uwag na temat eteru. Odnoszę wrażenie, iż bozon Higgsa, pole jego imienia, są usiłowaniem do ponownego sprowadzenia eteru na salony nauki.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
|  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Krzywa ma inną długośc niż prosta a nie znając prędkości światła ani eteru to mogli policzyc najwyżej ile im zostało z funduszy na przepicie i "stewardesy"
|
|
|  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | >Ale w kazdym ramieniu swiatlo "idzie do przodu i wraca" wiec bez wzgledu na to czy ziemia miala czy nie miala jakiejs predkosci wzgledem przedmiotowego eteru, to po przejsciu dróg wprzód i nazad w kazdym z ramion światlo by wyszlo z nich po identycznym czasie. Wieć jak toto mialo wykazać różnice w C z powodu kierunku pomiaru? > Ja mam kurna wrażenie, że coś tu święci. Ale paradoksalnie nic nowego
|
|
 | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Chociaż z drugiej strony zakładając ruch względem eteru w kierunku zwierciadła po lewej to światło podążałoby (o ile w ogóle podąża) dłużej do i od tego górnego zwierciadła. Podobno stwierdzali to infer..., Interferometrem to pewnie faktycznie by coś stwierdzili bo interferrometr brzmi jak coś z czym nie można dyskutować bez ryzyka połamania zębów i języka
|
|
|  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | No dobra może nie byłaby to krzywa ale światło odbiłoby sie od tej części środkowej w innym miejscu niż przez nią przeleciało. Zgodnie z rysunkiem przebyłoby dłuższą droge faktycznie.
|
|
| |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | O cholera.. Będę miał nad czym myśleć zasypiajac. Dzięki ci o nieznajomy za ten dar.
|
|
| | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Nie no panowie nobla nie będzie. Tam nikt nie mierzył żadnych prędkości. Jak bym sie nie podjarał tym noblem to bym od razu załapał, że nie mierzą czasu ani prędkości. Ale za to mniej więcej wykombinowałem co to jest ten interferometr.
|
|
| | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Niniejszym przyznaje sobie sam sobie własnego nobelka ale takiego be głowy za kare, że sie dałem poszczuc noblowi i ja straciłem
|
|
| | | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Proszę wiecej nie wspominac o noblu. Żeby to chociaż baba była to można stracić głowę a tak wyszedłem na antyklerykała
|
|
| | | | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Żegnam Panów
|
|
| | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >Nie no panowie nobla nie będzie. >Tam nikt nie mierzył żadnych prędkości. >Jak bym sie nie podjarał tym noblem to bym od razu załapał, że nie mierzą czasu ani prędkości. >Ale za to mniej więcej wykombinowałem co to jest ten interferometr. > Nobel będzie. Tam faktycznie nikt nie mierzył czasu, ale założono, że z powodu różnicy w czasie, w którym światło przebywa drogę w obu ramionach pojawią się różnice w położeniu prążków interferencyjnych w okularze. Zakładano, iż z powodu wiatru eteru światło zwolni w układzie, który jest położony wzdłuż linii działania tego wiatru. Czyli można przyjąć, że uczeni mężowie byli przekonani, iż eter tylko spowalnia. Skąd taka pewność? Światło po odbiciu się od zwierciadła posiadało kierunek zgodny z kierunkiem hipotetycznego eteru. Czy nie przyspieszył on wówczas jego prędkości? W tej sytuacji prędkość światła powinna powrócić do początkowej. Podobny tok myślenia przyjął Albert E. Stwierdził, iż prędkość światła w próżni jest stała i nie zależy od prędkości źródła, które je emituje. Powinien on uwzględnić możliwość, iż światło emitowane przez źródło przyśpiesza w kierunku jego ruchu a zwalnia kiedy kierunki są przeciwne. Wynik rozumowania byłby identyczny z tym, który zaproponował, lecz należałoby wówczas wykonać jeszcze inne badania, które potwierdziłyby poprawność jednej z obu możliwości. Prawdopodobnie nie powstałaby wówczas Teoria Względności i pozostałby on anonimowym człowiekiem.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Nie jestem w stanie dać panu nobla natomiast w wikipedii piszą na temat tego eksperymentu ewidentne bzdury
|
|
| | | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | W uproszczeniu ten eksperyment miał zdaje się dać następujące efekty: W zależności od kierunku ruchu układu pomiarowego względem eteru, do obserwatora docierałby podwojony obraz żródła światła w tym samym czasie ale w innych miejscach (byłoby tak gdyby odległości i wielkości były odpowiednio wielkie) Eksperyment powtarzano wielokrotnie przy róznych kierunkach ruchu układu pomiarowego względem hipotetycznego nieruchomego eteru. I zdaje się, że za każdym razem wynik eksperymentu czyli interferencja czyli podwojenie obrazu źródła światła było takie samo co wyklucza, że śwaiatło propaguje w nieruchomym ośrodku.
Gdyby światło poruszało się wolniej wystarczyłby prostszy układ pomiarowy.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >W uproszczeniu ten eksperyment miał zdaje się dać następujące efekty: >W zależności od kierunku ruchu układu pomiarowego względem eteru, do obserwatora docierałby >podwojony obraz żródła światła w tym samym czasie ale w innych miejscach (byłoby tak gdyby odległości i wielkości były odpowiednio wielkie) >Eksperyment powtarzano wielokrotnie przy róznych kierunkach ruchu układu pomiarowego względem hipotetycznego nieruchomego eteru. >I zdaje się, że za każdym razem wynik eksperymentu czyli interferencja czyli podwojenie obrazu źródła światła było takie samo co wyklucza, że śwaiatło propaguje w nieruchomym ośrodku. >Gdyby światło poruszało się wolniej wystarczyłby prostszy układ pomiarowy. >
Światło nie zmienia prędkości w nieruchomym ośrodku. Eteru nie ma, a Ziemia jest nieruchoma, czyli się zgadza. Ale ponieważ przyjmuje się,że Ziemia jest ruchoma to stwierdzono, iż światło nie zmienia prędkości. Owo doświadczenie zgodnie z zasadami nauki powinno się jeszcze przeprowadzić w układzie, który bezsprzecznie jest ruchomy. Nikt tego wówczas nie zaproponował, a poza tem ówczesne prędkości były mizerne. Dzisiaj taki interferomet można by umieścić w szybkiej rakiecie i sprawdzić efekt.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Postaram się to jakoś rozrysować i policzyć tak jak umiem a potem to wrzuce na forum.
MOim zdaniem główne nieporozumienie bierze się z założenia, że tam występuje jakaś róznica w czasie ruchu miedzy jedną wiązką a drugą.
Takie założenie jest również podane w wikipedii a jest to błedne założenie bo nie na mierzeniu róznicy czasu polegał ten eksperyment
|
|
| | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | >Postaram się to jakoś rozrysować i policzyć tak jak umiem a potem to wrzuce na forum. >MOim zdaniem główne nieporozumienie bierze się z założenia, że tam występuje jakaś róznica w czasie ruchu miedzy jedną wiązką a drugą. >Takie założenie jest również podane w wikipedii a jest to błedne założenie bo nie na mierzeniu róznicy czasu polegał ten eksperyment
Coś mi sie wydaje że ma Pan racje, w wiki piszą bzdure, to nie moze polegać na róznicy w czasie, no bo jak?
|
|
| | | | | |  | | Henryk.K (2246 punktów) | >Postaram się to jakoś rozrysować i policzyć tak jak umiem a potem to wrzuce na forum. >MOim zdaniem główne nieporozumienie bierze się z założenia, że tam występuje jakaś róznica w czasie ruchu miedzy jedną wiązką a drugą. >Takie założenie jest również podane w wikipedii a jest to błedne założenie bo nie na mierzeniu róznicy czasu polegał ten eksperyment
Czasu nie mierzono, ponieważ nawet dzisiaj stanowiłoby to ogromne problemy z synchronizacją zegarów i wieloma innymi rzeczami. Jeśli identyczne fala poruszają się z różną prędkością, to pojawiają się na wspólnym obrazie przesunięcia ich obrazów, przesunięcia faz. To tak jakbym miał ocenić tuszę dwóch osób, chociaż ich nie widziałem. Wiem tylko , iż są tego samego wzrostu. Kiedy obu się zważy to wniosek jest oczywisty.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Tam zasadniczym elementem jest ta półprzepuszczalna płytka w środku, która nie przez przypadek jest ustawiona pod kątem 45 stopni czyli w środku kwadratu na jego przekątnej. Każdy z elementów bioracych udział w eksperymencie mozna umieścić na bokach tego kwadratu. Zwierciadła w środku dwóch prostopadłych boków a "ekran" czyli urządzenie mierzące przesunięcie obrazu na środku boku przeciwległego naprzeciw jednego ze zwierciadeł. To z powodu takiej geometrii układu i jego elementów światło odbite od zwierciadeł dociera do ekranu w tym samym czasie.
Reszta to kwestia rozrysowania sytuacji w trzech albo czterech momentach.
Ciekawy wydaje sie pomysł sprawdzenia co się stanie kiedy zrobić ukłąd prostokątny
|
|
| | | | | | | |  | | qwery (2864 punktów) | . >Ciekawy wydaje sie pomysł sprawdzenia co się stanie kiedy zrobić ukłąd prostokątny >
Tak, to ciekawe, i ciekawe czy to próbowali. Wowczas pewnie powstawalo to co by im eter potwierdzalo?
|
|
| | | | | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | A tak w ogóle ten nobel to jakaś figurka jest? Jak oscar? Móżna se pomacać abo cuś? Do lombardu zastawić?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Henryk.K (2246 punktów) | >A tak w ogóle ten nobel to jakaś figurka jest? >Jak oscar? >Móżna se pomacać abo cuś? >Do lombardu zastawić?
To je ogromny prestiż i sława. Nie chcę być frywolny, dlatego nie napiszę co można z takim nimbem dotykać.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | | | | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Przypomniałem sobie, że za nobla płacą milion dolców. I tak zachodzę w głowę jak można oddać coś co przynosi setki miliardów dolarów za milion dolarów. Tzn., nie mam nic przeciwko dzieleniu się wiedzą. Natomiast już trochę nie fer jest, że ktoś na bazie tych odkryć wykombinował technologię, którą opatentował gwarantując sobie swego rodzaju monopol a przynajmniej abonament za korzystanie a sam zarabia miliardy na sprzedarzy urządzeń nie dzieląc się z naukowcami ewentualnie rzucając im ochłapy i nazywając to datkami na naukę
|
|
| | | | | | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Środowisko naukowo akademickie musi być zinfiltrowane i manipulowane straszliwie. Aż mi ich żal. Chyba ktoś im musi powiedzieć, że ich dymają
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >Środowisko naukowo akademickie musi być zinfiltrowane i manipulowane straszliwie. >Aż mi ich żal. >Chyba ktoś im musi powiedzieć, że ich dymają
Oni są bardzo inteligentni i doskonale o tym wiedzą. Ich tylko egzorcyzmy mogą uratować.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Byłem na długim spacerze żeby sie odizolowac od internetowej wiedzy i doszedłem do wniosku, że NIE ROZUMIEM. Tego eksperymentu. GŁównie z tego powodu, że nie znam jego wyników a tylko ich interpretacje w dodatku jedynie w kontekście hipotezy eteru. Chociaż przyznaje, że sprawdzałem tylko na wikipedii. Dodatkowo kompletnie nie pojmuje metody pomiarowej. POdobno światło trafiało do jakiegoś teleskopu, w ktróym pojawiały się prążki. Z takimi danymi nie jestem w stanie zaakceptować żadnego wniosku z tego eksperymentu chociażby nawet głosił, że jestem Buddą
|
|
Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Czytam coraz więcej na ten temat. Teraz blog jakiegos pana z politechniki. Zastanawiam się czy na politechnice uczą podstaw geometrii bo nie mogę uwierzyć w to co czytam.
|
|
 | 1 na 1 | Henryk.K (2246 punktów) | >Czytam coraz więcej na ten temat. >Teraz blog jakiegos pana z politechniki. >Zastanawiam się czy na politechnice uczą podstaw geometrii bo nie mogę uwierzyć w to co czytam. >
Na politechnikach nie uczyli podstaw geometrii. Tum się zajmowała szkoła średnia. Ja obecnie usiłuje się szczegółowo dowiedzieć o wszystkich ruchach Księżyca. W tym co znalazłem nie mogę się odnaleźć. Internet ubożeje, nauka jeszcze bardziej.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
1 na 1 Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | |
|
 | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | I rzeczywiście jakby nie bardzo rozumiem co to ma wspólnego z eterem.
Jeżeli nie jest tak jak na rysunkach to chyba trzeba złożyć, że fotony poruszaja sie tak jak ktoś wyskakujący z pociągu - czyli że jego początkowa prędkość względem "eteru" jest taka jak gościa wyskakującego z pociągu względem torów
|
|
|  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | A tego pitolenia o mierzeniu długosci fali "teleskopem" to już całkiem nie pojmuje. Jak nie jest tak jak na rysunku to akurat ten przypadek da się wyjaśnić na gruncie mechaniki klasycznej zakłądając, że jednak prędkość światła nie jest stała
|
|
| |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Tyle, że wtedy pojawi się problem z kątem padania i odbicia na półpierdolnik
|
|
| | |  | 1 na 1 | qwery (2864 punktów) | >Tyle, że wtedy pojawi się problem z kątem padania i odbicia na półpierdolnik
Późno już, wydaje mi sie ze tam jest wiecej błędów albo nie rozumiem. Układ jak rozumiem porusza sie względem eteru?
|
|
 | | qwery (2864 punktów) | W T4 nie powinny być oba kółka pokryte w miejscu przeciecia osi? i co za tym idzie T5 też by wyszło inne? Pozatym bardzo mi sie to podoba, jak o mowią jeden obraz lepszy niż 1000 słów, a tu aż 5 grafik  PS.Po namysle widzę tam wiecej błędów, czy nizrozumiałych dla mnie elementów. Rozumiem że poruszamy sie w lewo?
|
|
|  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | No właśnie sęk w tym, że "czoła" obydwu fal chyba nie spotkają się na środku osi. A raczej na pewno się tam nie spotkają. Jutro to matematycznie opisze a konkretnie geometrycznie i nie ruch światła tylko jakichś normalnych cząstek. Chodzi o to, że odbijając się od półpierdolnika niżej z powodu jego przesunięcia w lewo foton przebywa dłuższą drogę do półpierdolnika ale za to ma o tyle samo krócej na ostatniej prostej. W identyczny sposób bilansuje się droga fotonu podążającego do zwierciadła po lewej. Od półpierdolnika do zwierciadła ma dłuższą drogę bo zwierciadło ucieka a z powrotem ma krótszą drogę bo półpierdolnik się zbliża. A odległość między tymi dwoma pierwszymi fotonami na samym końcu będzie zależała od kierunku ruchu układu a to z tego własnie powodu, że po emisji i każdym odbiciu światło ponoć porusza się niezaleznie od prędkości poszczególnych elementów. Ja nie wiem sam tego nie kumam bo nie wiem jakie były wyniki tego eksperymentu. Piszą tylko, że nie udowodnił co miał udowonić.
Opisuje eksperyment zgodnie z wiedzą tych, któzy go przeprowadzili a więc nie uwzględniam żadnej teori względności bo jeszcze nie powstała.
|
|
| |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | A jak w czasie przeprowadzania eksperymenu jej nie znano więc nie mogli uwzględnić efektóe relatywistycznych.
Se chyba sam zrobie taki albo podobny eksperyment,
|
|
| | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | I w ogóle martwi mnie, że to nie był laser. Gdyby to był laser to przesuniecie być musi bez względu na eter teorie względności a nawet chochliki drukarskie. Ja wiem, że zara sie tu pojawi uczony albo uczona i mi wyłoży, że jestem głupi bo nie rozumiem, bo to skomplikowane a ja niedouczony. Ale właśnie ten aspekt tego eksperymentu mnie zafrapował i jakby średnio mnie interesuje czy coś tam zmieniało wymiary i zakrzywiało czasoprzestrzeń. Chce to wykorzystać praktycznie i nie będe z tym jeździł na pokazy do sorbony.
|
|
| |  | 1 na 1 | qwery (2864 punktów) | >No właśnie sęk w tym, że "czoła" obydwu fal chyba nie spotkają się na środku osi. >A raczej na pewno się tam nie spotkają. >Jutro to matematycznie opisze a konkretnie geometrycznie i nie ruch światła tylko jakichś normalnych cząstek. >Chodzi o to, że odbijając się od półpierdolnika niżej z powodu jego przesunięcia w lewo foton przebywa dłuższą drogę do półpierdolnika ale za to ma o tyle samo krócej na ostatniej prostej. >W identyczny sposób bilansuje się droga fotonu podążającego do zwierciadła po lewej. >Od półpierdolnika do zwierciadła ma dłuższą drogę bo zwierciadło ucieka a z powrotem ma krótszą drogę bo półpierdolnik się zbliża. >A odległość między tymi dwoma pierwszymi fotonami na samym końcu będzie zależała od kierunku ruchu układu a to z tego własnie powodu, że po emisji i każdym odbiciu światło ponoć porusza się niezaleznie od prędkości poszczególnych elementów.
Przemyśl to prosze jeszcze raz. Wydaje mi sie że one wracając spodkają się w środku bo predkość dwukierunkowa bedzie taka sama, ten poziomy poleci dalej prosto a pionowy - jak sam wiesz, z powodu przesuniecia półpier..... na lewo, poleci jeszcze kawalek w dół. W związku z tym w momencie kiedy pionowy trafi na pół... to poziomy bedzie go już wyprzedzał na drodze do celu. W związku z powyższym na rys. T5 te kółka nie będą tylko rozjechane wzgledem osi Y ale i względem osi X.
Wydaje się że tego właśnie oczekiwali eksperymentatorzy i to im nie wyszlo? Czy mieli szanse to zobaczyć? Z pamięci szacuje że wg Twojego rysunku to predkosć urządzenia wynosi gdzieś z 0.1 c, ile C wynosiła predkość tego ustrojstwa wobec słońca? Chyba niewiele? Policzylem że dla naszych szerokosci geograficznych bylo by to ok0.0000008 C. Słownie: Osiem dziesięciomilionowych C. Wykryli by wówczas? Tu mnie naszlo też pytanie jaka jest wogóle dziś czułość np. tego co mierzy częstotliwość fal świetlnych? Czy jest wystarczająca do zmierzenia ewentualnej zmiany częstotliwosci światla słońca wschodzącego i zachodzącego? Przecież jeśli jest różna to nie ma mowy o tym samym C dla każdego obserwtora. Sprawdziłem i wydaje sie że bez problemu to dzis można zmierzyć. Próbowalem znaleść coś w wiki na temat takich pomiarow ale może nie umiem właściwie postawić pytania? Ci ja sie w końcu spinam, skoro sami naukowcy uznają że jest efekt Dopplera dla fal em to nie powinni ignorować że on może wynikaż tylko z innego C dla obserwtora. Dla niskich prędkości efekty relatywistyczne są zupelnie nieistotne (gamma nie jest wprost proporcjonalna), a i przy większych nie zalatwiają one calej sprawy (policz sobie np dla obiektu z 99%C wyjdzie że ten jeden procent sprowadzi sie dla niego do tylko ok50% bo 1% * 7 zwolniony czas *7skrocenie obiektu)
|
|
| | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | W ogóle trzeba ten eksperyment rozłożyć na części pierwsze poczynając od tego, że fala świetlna to nie jest indiańska strzałka z piórami w tylnej części dla zachowania stateczności.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | qwery (2864 punktów) | >W ogóle trzeba ten eksperyment rozłożyć na części pierwsze poczynając od tego, że fala świetlna to nie jest indiańska strzałka z piórami w tylnej części dla zachowania stateczności. >
Jednak masz racje, rysunki sa prawidlowe. Nie zmienia to jednak sedna. Powinno im wyjść efekt tego a niby nie wyszedł
|
|
1 na 1 Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | A to moje zdjęcie z wakacji:
|
|
Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | > Czy tam jest dwukierunkowo mierzona ta ewewntualna różnica w C?>  A co to jest ta strzałka na żarówce?
|
|
 | | qwery (2864 punktów) | > >Czy tam jest dwukierunkowo mierzona ta ewewntualna różnica w C?> > A co to jest ta strzałka na żarówce?To zdaje sie oznaczenie że swiatlo idzie jak z lasera?
|
|
|  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | ciekawostka cytat: Pierwsze próby o minimalnej trwałości:
1838 - włókno węglowe żarzące się w próżni (Marcellin Jobard) 1840 - drut platynowy żarzący się w próżni (Robert Grove) 1854 - pierwsze praktyczne wykorzystanie żarówki z włóknem ze zwęglonego bambusa do reklamy (Heinrich Göbel) 1860 - brytyjski patent na świecące włókno węglowe w bańce, z której wypompowano powietrze (Joseph Wilson Swan) 1878 - pierwsza nadająca się do praktycznego wykorzystania żarówka, patent brytyjski (Joseph Wilson Swan) 1878 - masowa produkcja żarówek w USA (Hiram Stevens Maxim utworzył United States Electric Lighting Company) 1879 - patent Thomasa Edisona 1883 - po raz pierwszy na Mazowszu zastosowano oświetlenie elektryczne, miało to miejsce w Markach w przędzalni spółki Briggs & Posselt[1] 1890 - wolframowy żarnik (Aleksandr Łodygin)
Doświadczenie Michelsona - 1887
|
|
|  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Zasadniczo nie dużo jestem w stanie odtworzyć z tego eksperymentu. Nie znam wymiarów, nie mogę się dokopać do tego jak było zrobione to półprzepuszczalne zwierciadło, Nie wiem co było źródłem światła ani co było źródłem energii elektrycznej, nie wiem czym i co mierzono wiem tylko, że to było bardzo dokłądne
Tam już na etapie półprzepuszczalnego lustra (półpierdolnika) występuje załamanie fali świetlnej i jej przemieszczenie. Elektryka chyba też wtedy raczkowała dlatego mam wątpliwosci co do monochromatyczności światła z żarówki. Na schemacie, który zamieściłeś na forum tego nie ma ale tam jeszcze było zwierciadło korygujące.
No i przede wszystkim nie ogarniam czym sie różni eter od braku eteru.
Współcześnie teoria mówi, że eterem dla fal e.m jest czasoprzestrzeń.
Wtedy nie było takiej teorii a nie wiedząc nic o właściwościach eteru wypadałoby najpierw sprawdzić czy jak sie go zamknie w pomieszczeniu to nie porusza się tak jak powietrze w pomieszczeniu czyli wraz z nim.
Hromole ten eksperyment. Za dużo gdybania
|
|
| |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Może światło impulsowe zachowywałoby się inaczej. Impulsowe czyli takie, w któym źródło światła gaśnie (choć nadal emituje podczerwień - ciepło) zanim czoło fali dociera do płytki póprzepuszczalnej.
Może światło wyemitowane z nieruchomego względem eteru (czyli nie połączone z ruchomym interferometrem) też zachowywałoby się inaczej.
Wreszcie ciągłe przestawianie eksperymentu i umieszczanie go w róznych warunkach z dużą dozą prawdopodobieństwa miałoby wpływ na wymiary rozmiary odległości kąty natężenia naprężenia interferencje.
A największe moje wątpliwości budzi fakt, że ten epokowy eksperyment jest w internecie potraktowany jak potańcówka w wąchocku bo opisana wielce lakonicznie i ogólnikowo. Ja sie zastanawiam czy to w ogóle miało miejsce
Domyślny to ja panie jestem ale nie aż tak bardzo, żeby wykombinować jak był zrobiony eksperyment, którego wyników nie znam
|
|
| |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Czy uwzględniono wszystko co może wpłynąć na nieznane mi wyniki? Magnetyzm ziemi? POre roku? wilgotność powietrza? cene akcji general electic...
|
|
|  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | W dodatku się zdenerwowałem bo sie okazuje, że to nie Edison wymyślił żarówkę ale za to opatentował. SZOK
|
|
| |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Nie nazywasz się przypadkiem Edison?
|
|
| |  | | Henryk.K (2246 punktów) | > W dodatku się zdenerwowałem bo sie okazuje, że to nie Edison wymyślił żarówkę ale za to opatentował.> SZOK > Widzę, iż posiada Pan cenną w moich oczach zdolność do odkrywania nielogiczności. Proszę rzucić okiem, może lepiej obydwoma, na wyprowadzenie wzoru na energię potencjalną w polu grawitacyjnym. Z góry ostrzegam występuje tam całka, ale tylko jedna.
Trzeba podważyć wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, co podważyć się nie da. Tadeusz Kotarbiński ,, Traktat o dobrej robocie"
|
|
| | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Nie widzę
|
|
| | |  | Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Ja mam takie pytanie: Czy gdybym za dwa lata poleciał w kosmos, wrócił po 6 i przywiózł ze sobą pamiątki z nieskatalogowanej planety z nieskatalagowanego układu to ile bym musiał potem siedzieć w psychiatryku?
|
|
Jagiełło (493 punktów) (zablokowany) | Po raz kolejny wpisałem w wyszukiwarce hasło "eksperyment MM" i mi coś takiego wyskoczyło:
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|