 |
Spica - fantastyczna orbita Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-05-2021 08:23 | alsor (3283 punktów) | Spica - fantastyczna orbita
3 na 3 | Gwiazda Spica to układ binarny w odl. 250 ly od Ziemi: pl.wikipedia.org/wiki/Spicaobie gwiazdy są prawie 10 razy większe od Słońca i krążą w odległości zaledwie 0.12au, z okresem 4 dni, czyli one zasuwają tam z prędkością... v = 2 pi 0.12au / 4dni = 330 km/s !!! takie wielgaśne potwory tak zasuwają... niesamowite, normalnie. a do tego jeszcze temperaturka... 24000 stopni. haha!  Czy to nie jest znacznie bardziej ciekawe i fantastyczne od tych bajek z kosmologii o czarnych... ?  A gdyby tam były planety, a pewnie są! no to dopiero mając tam cyrk na niebie! Absolutnie nie do pomyślenia, niewyobrażalna sprawa. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| alsor (3283 punktów) | Druga do kolekcji z rzeczy niewyobrażalnych! Gwiazda Regulus (serce Lwa) to układ poczwórny! w mniejszej odl. od Spicy, bo 80 ly od Ziemi: pl.wikipedia.org/wiki/RegulusRotacja tej gwiazdy wynosi ponad 300 km/s (spid na równiku)! "The star's surface at the equator rotates at about 320 kilometres per second" Absolutnie niewyobrażalna sprawa!  Totalna fantastyka. Temperatura 10k. Nie podawałem jeszcze o co chodzi z tymi temperaturami gwiazdek. No to czas na szczyptę algebry. generalnie tak to wygląda: T = M/R^0.5, M - masa i R - promień gwiazdy w jednostkach słonecznych. co w tym przypadku daje: 3.4 / sqrt(4) = 1.7 x temperatura Słońca (6000K) = 10 000K. i zawsze tak jest (pomijając skrajne przypadki - karły, neutronowe itp.)
|
|
| alsor (3283 punktów) | S-Doradus, to taka fajna gwizdka, bo najjaśniejsza w Galaktyce! Dorado od Złotej Ryby - jak to słynne El Dorado (kraina złota). en.wikipedia.org/wiki/S_DoradusPonad milion razy jaśniejsza od Słońca - wyobrażacie to sobie? Bardzo daleko - ponad 100 tyś ly, w Obłoku Magellana.  a może to nie jest gwiazda, lecz coś... nie wiadomo co.
|
|
 | -1 na 1 | chillyshotorbitus (729 punktów) | . Widziales kiedykolwiek patrzac na nocne niebo, aby jakiekolwiek dwie gwiazdy krazyly, rotowaly blisko obok siebie bo ja nie.
Jedyne co zauwazylem to niemal niezmienny od wiekow obraz nieba, oraz ze oddalone sa one od siebie niemal rownomiernie, odseparowane na dalekie odleglosci (efekt odpychania jadra od jadra, jak + od + w mikroskali wg prawidlowo pojetej i rozumianej fizyki).
Banda oszustow wymyslila (a nie zauwazyla wpierw -> co jest podstawa kazdej nauki empirycznej) wszystkie te bzdury .. gdyz "zauwazyli oni ze niektore z gwiazd zmieniaja swoja jasnosc" ..a co w rzeczywistosci wywolane jest kompletnie innymi czynnikami.
p.s Na ostatniej fotce widzimy jak rozszerzajaca sie w wyniku kumulacji materii w jadrze gwiazda odpycha od siebie pozostalosci resztek gazu ktory ja uformowal .. co jest zjawiskiem powszechnym podczas narodzin w mglawicach. .
|
|
|  | | alsor (3283 punktów) | > .> Widziales kiedykolwiek patrzac na nocne niebo, aby jakiekolwiek dwie gwiazdy krazyly, rotowaly blisko obok siebie bo ja nie.Bezpośrednio nie widać, ale po ruchu - falowaniu np. Syriusza wyryto Syriusza B - druga gwiazda, która tam krąży, no i powoduje to falowanie.  ta kropka w lewym dolnym rogu. pl.wikipedia.org/wiki/Syriusz> p.s Na ostatniej fotce widzimy jak rozszerzajaca sie w wyniku kumulacji materii w jadrze gwiazda odpycha od siebie pozostalosci resztek gazu ktory ja uformowal .. co jest zjawiskiem powszechnym podczas narodzin w mglawicach.Hipotetycznie... a praktycznie: takie obiekty są poza wszelkim wyobrażeniem, zatem nie wiadomo co to jest.
|
|
| |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > >.> >Widziales kiedykolwiek patrzac na nocne niebo, aby jakiekolwiek dwie gwiazdy krazyly, rotowaly blisko obok siebie bo ja nie.> Bezpośrednio nie widać, ale po ruchu - falowaniu np. Syriusza wyryto Syriusza B - druga gwiazda, która tam krąży, no i powoduje to falowanie.Syriusz B nie jest zadnym ze wspomnianych wczesniej obiektow tylko 10000 razy mniejszym cialem niebieskim na wzor budowy ukladu slonecznego, rowniez i w tym wypadku ukazujacym relacje masa(mala)=(mala)przestrzen (niewielki dystans/odpychanie miedzy obiektami). Pytanie dotyczylo ..owych tysiecy gwiazd ktore widzimy noca na niebie golym okiem czy najprostsza luneta. Pojedyncza plejade, moze gwiazdozbior w ktorym to dwie czy wiecej niby "rotuja wokol siebie". Wiecej o relacji masa-przestrzen (w linkach) www.racjonalista.pl/forum.php/s,840640> >p.s Na ostatniej fotce widzimy jak rozszerzajaca sie w wyniku kumulacji materii w jadrze gwiazda odpycha od siebie pozostalosci resztek gazu ktory ja uformowal .. co jest zjawiskiem powszechnym podczas narodzin w mglawicach.> Hipotetycznie... a praktycznie: takie obiekty są poza wszelkim wyobrażeniem, zatem nie wiadomo co to jest.Ci ktorzy rozumieja podstawowe prawa fizyczne jakie rzadza swiatem materii i calym kosmosem jak ROZSZERZALNOSC TEMPERATUROWA (czyli energetyczno-masowa) CIAL ..WIDZA to na wlasne oczy, a slepym geniuszom nie przetlumaczysz bo oni i tak zawsze "swoje wiedza lepiej". .
|
|
| | |  | | alsor (3283 punktów) | Nie wiem o co chodzi... że niby gwiazdy są równo rozsypane w kosmosie?
Nie są rozsypane równo, lecz skoncentrowane w tzw. galaktykach...
Gdyby to było równomiernie rozłożone w kosmosie, wtedy średnia odległość pomiędzy gwiazdami wynosiłaby około 300 ly aż!
W galaktykach jest chyba 3 ly średnio, czyli to jest koncentracja gwiazd (sztuk na objętość) milion razy większa od tamtej średniej!
|
|
| | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | >Nie wiem o co chodzi... że niby gwiazdy są równo rozsypane w kosmosie? >Nie są rozsypane równo, lecz skoncentrowane w tzw. galaktykach...
Nigdy sie niebu w nocy nie przygladales ? (przeca jak wol napisane bylo o co chodzi)
>Gdyby to było równomiernie rozłożone w kosmosie, wtedy średnia odległość pomiędzy gwiazdami wynosiłaby około 300 ly aż! >W galaktykach jest chyba 3 ly średnio, czyli to jest koncentracja gwiazd (sztuk na objętość) milion razy większa od tamtej średniej!
Bez urazy ale ..przeczytaj jeszcze raz dokladnie poprzedniego posta (wolno, tak abys zrozumial dokladnie o co chodzi), zastanow sie co napisales a nastepnie odpowiedz na zadana kwestie.
Widzisz zeby tam cos krazylo ? .
|
|
| | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > Widzisz zeby tam cos krazylo ?A widziałeś kiedyś np. pole magnetyczne? Nie? No ale kompasy jednak działają!
|
|
| | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | . Oczywiscie ze "widzialem pole magnetyczne", bo widzialem jego oddzialywanie, a takze go praktycznie wykorzystuje gdyz jest czynnikiem realnym, doswiadczalnym -> empirycznym.
Odnosnie animacji... to nawet jesli ...gdzie tutaj niby zauwazyles rotujacy uklad "gwiazd"
A jezeli nigdzie .. to coz wiec znaczyc ma ten obrazek ? .
|
|
| | | | | | |  | |
| | | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | . No i tak sie wlasnie odpowiada na pytania i zadane kwestie ..a nie jakies bla bla bla Oczywistym jest ze w kosmosie powstac moga uklady podwojne w zaleznosci od mglawicy w jakiej sie znalazly ale czy sa one powszechnoscia ciezko jest poki co empirycznie stwierdzic. Slonce wydaje sie nie miec towarzysza, wiec roznie byc moze. Trzeba czekac na dane informacyjne (nie zgadywanie) i dopiero na tej podstawie wyciagac jakiekolwiek wnioski. Mnie jednak w szczegolnosci interesuje zasada dzialania takich ukladow. W slonecznym chyba rozumiem. Pole wytwarzane przez jadro gwiazdy obraca sie i niczym wirnik pchajac planety po orbitach ..stopniowo od najszybszego Merkurego po najwolniejszy Pluton (gdyz z dala od jadra pole jest tym slabsze). Jednoczesnie "sila rozciagnietej sprezyny" - pole wytwarzane przez jadra planet odpychaja sie niczym + od + w zaleznosci od rozmiaru (poziomu masowo-temperaturowego) na bliskie lub dalekie odleglosci (o czym swiadcza np. dystanse pomiedzy gazowymi gigantami czy Venus, Ziemia, Marsem). [dzieki temu moze w ogole funkcjonowac stabilny dlugookresowy uklad planetarny p.s gdyby rzeczywiscie opieral sie on wylacznie o zasady mechaniki i jeden wspolny dla wszystkich "przestrzenny uklad inrecjalny".. kazda najmniejsza odchylka czy to predkosci czy orbity[wykluczone sa elipsy] powodowalaby coraz wieksze i wieksze odchylenia, a w wyniku kompletny chaos <- kazda symulacja komputerowa to ukaze] Jesli chodzi o Alfy Centauri.. www.youtube.com/watch?v=TQxxZ8fJrW4..to widac jakby ze gwiazdy zblizajac sie do siebie rowniez wpadaja w odpychajace sie wzajemnie pola (w analogii mikroskali "+ od +" czy dwa magnesy o tym samym biegunie) czego wynikiem jest wyrzut, wypchniecie i nadanie energii kinetycznej kolejnej rotacji [a ogolnie to kojarzy sie ten uklad z czastka H2] .
|
|
| | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | Generalnie te orbity w Układzie Słonecznym są rzeczywiście okrągłe, bo te elipsy to robota wzajemnych zaburzeń planet.
Podczas takich zaburzeń orbity się przechlają i rozciągają jednocześnie, czyli i - inklinacja oraz e - eliptyczność rosną zgodnie.
Przykładowo: Merkury ma eliptyczność e = 0.2, ale automatycznie inklinacja i = ponad 6 stopni!
Pluton podobnie: e = 0.25, i = 17;
Pozostałe mają małe deformacje: e = 0.05, i adekwatne nachylenia: i = 1-2 stopnie.
Gdyby latała tu jakaś planeta po bardzo długiej elipsie np. e = 0.8, wtedy jej orbita byłaby bardzo nachylona: i = 50 stopni chyba...
a z tak dużą inklinacją szybko wyleciałaby kompletnie w kosmos, no więc nie byłoby jej w Układzie Słonecznym - dlatego takich tu nie ma!
W przypadku dwóch gwiazd na ostrej elipsie sytuacja jest chyba nietrwała: to się rozwali z czasem, pewnie rozsypie na drobniejsze (z powodu silnych zaburzeń), trzy, cztery... powstaną odpryski - planetki, itd. co finalnie będzie stabilne - jak nasz US.
|
|
| | | | | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Generalnie te orbity w Układzie Słonecznym są rzeczywiście okrągłe,Sadze ze odchylka od perfekcyjnej kolowej orbity rowniez spowodowana jest ponizej opisanym wirujacym polem silowym ktore "z rozpedu" (prawa mechaniki) wypycha w pewnych obszarach planety z idealnego okregu. > bo te elipsy to robota wzajemnych zaburzeń planet.> ...itd w poprzednim poscieRacja. Mnie procz empirycznych danych interesuja rowniez zasady dzialania ukladu, przyczyny jego struktury, wyjasnienie zachowania (itp problemy).. ..tyle ze za pomoca pojedynczej idei <- co jest prawdziwa nauka polegajaca na ujednoliceniu, uproszczeniu, usystematyzowaniu, simplifikacji (np model grawitacji Newtona), a nie komplikowaniu, wymyslaniu kolejnych urojonych niewidzialnych i niewykrywalnych zjawisko-bytow ..jak dziala nowozytna nauka od grubo ponad 100 lat.. ..co jest niczym wiecej jak klasyczna wersja sredniowiecznej szarlatanerii, podana jedynie w nowym ..nowoczesnym "matematycznym opakowaniu". "Kwestia zasady w nauce empirycznej" www.racjonalista.pl/forum.php/s,821547............................................. Owo pole silowe (jakby niezalezna przestrzen) wytwarzane przez jadro Slonca widac wrecz (oczywiscie nie zauwazy tego umyslowa ciemnoto slepota, tzw "eksperci"-znawcy tematu) jak pcha po orbitach wszystkie odpychajace sie od siebie (w podobnej skali wielkosci) planety. [gwiazdy analogicznie z mikroskali "+ od +", mniejsze o skale wielkosci planety dokladnie jak mniejsze elektrony "- od -"] Ciekawa zaleznosc (ow fizyczny WIR przestrzenny, nazwijmy go "eterem") zauwazyc mozna w funkcjonowaniu ukladu slonecznego, w ktorym jadro gwiazdy wytwarzajace wirujace pole silowe obraca sie najszybciej. Nastepnie Merkury, ktorego predkosc orbitalna jest najwyzsza (gdyz najblizej jadra wirujace, "pchajace" pole Slonca jest najsilniejsze) Mercury - 47,4 km/s Wenus - 35,0 km/s Ziemia - 29,8 km/s Mars - 24,1 km/s Jupiter - 13 km/s Saturn - 9,6 km/s Uran - 6,8 km/s Neptun - 5,4 km/s Venus porusza sie wolniej od Merkurego, jeszcze wolniej Ziemia, jeszcze wolniej Mars ..itd.. ta sama zasada az do Plutona gdzie pole silowe wytwarzane przez lokalnego gwiezdnego giganta (z wyzszych skal wielkosci - mas) jest najslabsze (nie ma az takiej sily pchania po orbicie jak blisko jadra) Gdy przyjrzymy sie dokladniej to te sama zasade dzialania widac rowniez na klasycznym diagramie ewolucji galaktyk Hubbla, ktory wspolczesni ociemniali "geniusze" uwazaja za bledny (wszystko jak zwykle na opak). [szarlatani odpowiedzialni za ideologiczna "stajnie Auu!giasza" nazywajacy siebie autorytetami sa przyczyna chaosu, "wywrocenia do gory nogami", dezintegracji prawdziwej nauki oraz blokada jej rozwoju] .. (juz od dluzszego czasu) nie pozwalaja mi wklejac obrazkow (chyba placze, zale i blagania do adminow, niektorych wrednych pajacow i hien forumowych poskutkowaly) wiec zerknij tu : Klasyczny schemat Hubbla www.youtube.com/watch?v=zbhhl-Az4Nc&t=287sWidzimy ze w miare kondensacji w jadrze materii uklad sie rozszerza, a nastepnie jak wirujace pole "pcha" najszybciej najblizsza centrum strefe skad formowanie ksztaltu i dalsza ewolucja galaktyk. [transformacja S0-Sa-Sb... S0-SBa-SBb ...w kierunku Sc,SBc pole (i odpychanie) staje sie wraz z postepujaca koncentracja i wirowaniem coraz silniejsze] (ta sama audycja) Mina prowadzacego.. bezcenna www.youtube.com/watch?v=zbhhl-Az4Nc&t=325s
|
|
| | | | | | | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | Chyba kombinujesz coś przesadnie. Generalnie wzory Newtona wystarczą do odtworzenia całego Układu Słonecznego. Wyliczasz tylko siły, czy raczej przyspieszenia, wg tradycji: gj = -suma Gmj/rij^3 * rji czyli na ciało j działają wszystkie pozostałe: i = 1..n; co sumujesz i masz perfekt - planetki zasuwają z dokładnością do kilku metrów! Kiedyś nawet zrobiłem sobie taki symulator US, no i sprawdzałem orbitę Księżyca - chodziła idealnie!: - średnia odległość 385 000 tyś km, - precesje, fazy - Saros itp. co do sekundy w zasadzie - błędy były niewykrywalne, bo nie sposób zmierzyć z dokładnością do cm odległości w tej skali - miliony km! A planety to już zupełnie perfekt krążyły, bo to wolno biega, a im wolniej tym łatwiej - mniejszy błąd obliczeń. Precesje Milankowicza: pl.wikipedia.org/wiki/Cykle_Milankovicia czyli długie cykle wzajemnych oscylacji orbit: Wenus-Ziemia itp., 100 tyś lat, czy więcej, wszystko to widać jak na dłoni! O ile pamiętam cykl Wenus-Ziemia, znaczy takiego tasowania orbit wynosi chyba z 60 tyś. lat... to chodzi jak nożyce, ale takie obrotowe - zmiany eliptyczności i równolegle inklinacji; Merkury-Wenus też mają swoje fajne przewracanki. Tego nikt w życiu nie widział realnie i nie zobaczy, bo ludzie tak długo nie żyją, no ale w symulacji można sobie to oglądać - miliony lat na godzinę! ============= W sprawie galaktyk wolę się nie wypowiadać... zbyt dużo bzdur na ten temat funkcjonuje.  Wedle mojej prywatnej opinii: to ma setki miliardów lat albo i cały biliard!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chillyshotorbitus (729 punktów) | > Chyba kombinujesz coś przesadnie.> Generalnie wzory Newtona wystarczą do odtworzenia całego Układu Słonecznego.> Wyliczasz tylko siły, czy raczej przyspieszenia, wg tradycji:> gj = -suma Gmj/rij^3 * rji> czyli na ciało j działają wszystkie pozostałe: i = 1..n;> co sumujesz i masz perfekt -> planetki zasuwają z dokładnością do kilku metrów!Nie ma takiej (logicznej) opcji aby wzory Newtona pozwolily odtworzyc komputerowa symulacje ukladu slonecznego (do czynienia mamy bardziej z "animacja" oparta o sztywne, sztuczne zalozenia) do czego zreszta doszedl slynny matematyk Poincare (z ukladu tworzy sie poprostu chaos). Model Newtona dziala tylko polowicznie. Gdyby nie uwzglednic sily ktora rowniez odpychaja sie od siebie ciala niebieskie... [wytworzonej przez gorace, ciezkie, wirujace jadro), planety jak "-" od "-" (elektrony) a gwiazdy jak "+" od "+" (wieksza masa = wieksze odleglosci rozproszenia zarowno w mikro jak i makroskali)] .. ..to system oparty o jeden nieskonczonych rozmiarow uklad inercjalny przestrzeni, w ktorym odbywa sie wylacznie mechanika przyciagania, chaotyczny bilard oparty o losowa kinematyke ..NIE MIAL BY PRAWA NAWET ZAISTNIEC, nie mowiac o stabilnym trwaniu w dlugim okresie ..a (jak bylo mowione) KAZDA ODCHYLKA OD IDEALNEJ ORBITY DLA TAKIEGO UKLADU OZNACZA po niedlugim czasie kompletny CHAOS (to wlasnie zauwazyl Poincare ze zaburzenie, odksztalcenie, deformacja orbity planetarnej - i nie tylko - powinna zgodnie z kalkulacjami matematycznymi postepowac, zwiekszac sie coraz gwaltowniej, geometrycznie) www.youtube.com/watch?v=mIGpUarxbGw&t=889sOczywistym jest rowniez ze gdyby w kosmosie istniala wylacznie sila przyciagania to w odrobine dluzszym okresie kazdy uklad materialny dazyl by i zapadal sie ciagle skupiajac w jedna bryle materii ...co wyklucza w ogole materii separacje -> powstanie, "rozdzielenie sie" kosmosu z jednolitej zupy energii (zakladajac nawet jedna dla wszystkich nieskonczonych wymiarow jednolita arene - "pustke przestrzenna", choc powstaje ona - przestrzen - efektywnie) . > Kiedyś nawet zrobiłem sobie taki symulator US,> no i sprawdzałem orbitę Księżyca - chodziła idealnie!:> - średnia odległość 385 000 tyś km,> - precesje, fazy - Saros itp. co do sekundy w zasadzie - błędy były niewykrywalne, bo nie sposób zmierzyć z dokładnością do cm odległości w tej skali - miliony km!> A planety to już zupełnie perfekt krążyły, bo to wolno biega,> a im wolniej tym łatwiej - mniejszy błąd obliczeń.> Precesje Milankowicza:> pl.wikipedia.org/wiki/Cykle_Milankovicia> czyli długie cykle wzajemnych oscylacji orbit: Wenus-Ziemia itp., 100 tyś lat, czy więcej, wszystko to widać jak na dłoni!> O ile pamiętam cykl Wenus-Ziemia, znaczy takiego tasowania orbit wynosi chyba z 60 tyś. lat... to chodzi jak nożyce, ale takie obrotowe - zmiany eliptyczności i równolegle inklinacji; Merkury-Wenus też mają swoje fajne przewracanki.> Tego nikt w życiu nie widział realnie i nie zobaczy, bo ludzie tak długo nie żyją,> no ale w symulacji można sobie to oglądać - miliony lat na godzinę!Symulacja to wlasnie "jedynie symulacja", a nie realne nieopisywalne, stale transformujace warunki. Gdyby rzeczywiscie zasymulowac uklad sloneczny to zauwazylibysmy wspominane coraz to wieksze odchyly wszystkich orbit, kompletny chaos oraz stopniowe pochlanianie przez Slonce wszystkich lzejszych obiektow z otoczenia (a na niebie lecace we wspolnym kierunku do jednego kotla masy gwiazdy i galaktyki <- nic takiego sie nie dzieje ...widzimy nie dosc ze "rozdzielony od siebie" to idealnie rozproszony, stabilny to na dodatek ROZSZERZAJACY SIE - oddalajacy a nie przyciagajacy WSZECHSWIAT). Mysle ze system dziala nastepujaco : Uklad sloneczny powstal z jednolitej masy ktora pod wplywem skupienia w jadra, czyli w gwiazde, planety i ksiezyce zostala "sztucznie rozdzielona" (naciagniecie sprezyny) poprzez nowoutworzone odpychajace pole kazdej z nich. (jakby pomogla mi to tez lepiej zrozumiec animacja owzorowujaca orbity Alfy Centauri) Planeta tak daleko jest wypychana po orbicie od danej gwiazdy czy innej planety (warunkiem odpychania jest wirujace gorace, skondensowane jadro masy/energii) jak nastarcza sily slabnacego wraz z odlegloscia odpychajacego pola (najsilniejszego tuz obok jadra) ...ZAS GDY ZNAJDUJE SIE ONA POZA TYM OBSZAREM.. CHCE SPOWROTEM POWROCIC DO STANU PIERWOTNEGO MATERII (bo nic juz jej "sztucznie nie odpycha")..CZEGO WYNIKIEM JEST PRZYCIAGANIE, "grawitacja". Dodac mozna ze kinetyke ukladowi nadaje obracajaca sie przestrzen, pole wirowe lokalnego giganta - Slonca. > =============> W sprawie galaktyk wolę się nie wypowiadać... zbyt dużo bzdur na ten temat funkcjonuje.>  > Wedle mojej prywatnej opinii: to ma setki miliardów lat albo i cały biliard!  Niekoniecznie  Na zdjeciach widzimy byc moze i wczesny etap gdzie dopiero wszystko zaczyna sie rozszerzac (gazy stopniowo oddalac/rozpraszac). Ciezko to tak naprawde okreslic ale tak czy inaczej przed jadrami galaktycznymi widac jeszcze spory potencjal (w sensie sporo zarcia wokol) do "rozrostu przestrzennego brzucha".
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|