Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kto ma rację? Zakład z fizykiem o 10k$.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
13-07-2021 23:36konradsadlik (308 punktów)Kto ma rację? Zakład z fizykiem o 10k$.
Ocena 1 na 1
Post odnosi się do tego video: youtu.be/yCsgoLc_fzI



Prowadzący kanał Veritasium zrobił odcinek o pojazdach, które mają śmigło napędzane z kół przy pomocy przekładni, wytwarzające rzekomo dodatkowy ciąg dzięki czemu pojazd może poruszać się szybciej od wiatru, bez dodatkowego napędu. link: youtu.be/jyQwgBAaBag

Nie zgodził się z tym pewien fizyk (prof. Alex Kusenko) z Uniwersytetu Kalifornijskiego, więc ponowie zawarli zakład, aby udowodnić kto ma rację, który to zakład wygrał rzekomo prowadzący kanał Veritasium.
(prowadzili debatę m.in z Neil deGrasse Tyson'em i Billem Nye)

Osobiście całkowicie opowiadam się po stronie tego fizyka. Według mnie nie jest możliwie wytworzenie dodatkowego ciągu przez śmigło bez wcześniejszego napędzenia go kosztem energii kinetycznej całego pojazdu. W efekcie nie ma szans, żeby pojazd poruszał się szybciej od wiatru (przy założeniu że wieje z niezmienną prędkością).

Problem w tym, że dodatkowe przyspieszenie (ponad prędkość wiatru, jeżeli porusza się w równowadze dynamicznej) jest niemożliwe, bo pojazd nie ma skąd wziąć dodatkowej energii. Potrzebowałoby dodatkowego napędu i dostarczenia dodatkowej energii, żeby przyspieszyć śmigło, które wytworzyłoby wtedy dodatkowy ciąg. Jest to typowy błąd logiczny z perpetuum mobile.

Natomiast eksperyment z bieżnią rzekomo dowodzący racji Veriasium jest wg mnie całkowicie chybiony i nieadekwatny. Trzymając auto w ręku na bieżni - koła i śmigło jest napędzane przez bieżnię do prędkości jakiej nigdy nie osiągnęłoby przy stałym wietrze. Dzięki temu śmigło zaczyna obracać się szybciej (dzięki energii z elektrycznego napędu bieżni oraz przekładni), dzięki czemu wytwarza dodatkową siłę ciągu. Na chwilę auto zacznie poruszać się szybciej niż bieżnia, ale i tak po chwili zwolniłoby. Problem w tym, że to są całkowicie inne warunki i dodatkowy napęd niż w przypadku auta napędzanego samym wiatrem.

Co o tym sądzicie? Kto ma rację?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ebvalaim (2787 punktów)
Veritasium ma rację (co zresztą i profesor ostatecznie przyznał).

Pomyśl o tym tak:
- Na początku cały pojazd stoi. Wieje w niego wiatr.
- Dzięki temu że wiatr wieje w śmigło, pojazd zaczyna jechać. W miarę jak zaczyna jechać, koła zaczynają się kręcić i przez przekładnię, kręcić śmigłem. Śmigło, kręcąc się, wytwarza dodatkowy ciąg, rozpędzając pojazd bardziej.
- Im szybciej pojazd jedzie, tym mniej napędza go wiatr, ale tym szybciej kręci się śmigło i tym większy daje ciąg, rozpędzając pojazd jeszcze bardziej.
- Pojazd przestanie się rozpędzać w momencie, w którym opory ruchu zrównają się z ciągiem śmigła.

Zauważ, że wiatr w pewnym momencie przestaje być istotny. Jest potrzebny tylko do początkowego rozpędzenia pojazdu i rozkręcenia śmigła, dalej już tylko zmniejsza opory ruchu. Potem to już kwestia jedynie tego, czy jest na tyle silny, żeby opory ruchu zrównały się z ciągiem śmigła przed, czy po osiągnięciu przez pojazd prędkości wiatru. Przy słabym wietrze pojazd nie rozpędzi się do prędkości takiej, żeby ciąg śmigła przewyższył opór toczenia. Przy silniejszym uda się to osiągnąć, a wtedy pojazd będzie się rozpędzał dalej aż do momentu, kiedy ciąg śmigła zrówna się z sumą oporu toczenia i oporu powietrza - ale żeby w ogóle był opór powietrza, to pojazd musi się poruszać szybciej niż wiatr! A więc przy odpowiednio silnym wietrze uda się przekroczyć prędkość wiatru.
14-07-2021 15:10 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
> Veritasium ma rację (co zresztą i profesor ostatecznie przyznał).
> Pomyśl o tym tak: ...

Prościej jest tak: pojazd jest już nieruchomy względem wiatru, a tylko ziemia pod nimi się przesuwa. Powiedzmy balon lecący z wiatrem przyziemia podwoziem połączonym przekładnią ze śmigłem. Czy jak śmigło zacznie się obracać, pojazd ten może przegonić wiatr? Odpowiedź jest chyba oczywista.
konradsadlik (308 punktów)
>> Veritasium ma rację (co zresztą i profesor ostatecznie przyznał).
>> Pomyśl o tym tak: ...
>Prościej jest tak: pojazd jest już nieruchomy względem wiatru, a tylko ziemia pod nimi się przesuwa. Powiedzmy balon lecący z wiatrem przyziemia podwoziem połączonym przekładnią ze śmigłem. Czy jak śmigło zacznie się obracać, pojazd ten może przegonić wiatr? Odpowiedź jest chyba oczywista.
>
Żeby śmigło zaczęło się obracać (pomijam już nawet moment bezwładności) to trzeba na niego zadziałać momentem obrotowym, czyli wykonać pracę. Dzieje się to kosztem energii kinetycznej pojazdu (napęd z kół).

Wydaje mi się, że siła ciągu śmigła w takim przypadku nigdy nie będzie wyższa niż dodatkowa siła oporów ruchu jaki pojawi się na kołach, a nawet nie będzie równa ze względu na tarcie i straty mocy na mechanizmach i przekładniach.

Ciężko jest przyspieszyć nie mając żadnego źródła energii (bo nie można wykonać pracy).
qwery (2864 punktów)
>> Veritasium ma rację (co zresztą i profesor ostatecznie przyznał).
>> Pomyśl o tym tak: ...
>Prościej jest tak: pojazd jest już nieruchomy względem wiatru, a tylko ziemia pod nimi się przesuwa. Powiedzmy balon lecący z wiatrem przyziemia podwoziem połączonym przekładnią ze śmigłem. Czy jak śmigło zacznie się obracać, pojazd ten może przegonić wiatr? Odpowiedź jest chyba oczywista.
>

Liczac prędkość względem wiatru powinniśmy wziaść pod uwage caly czas. Od momentu jak balon jest nieruchomy względem przyziemia. Czy zaistnieje taki moment że tak liczona prędkosć dla stalej prędkości wiatru bedzie zawsze już większa dla dowolnego t?
konradsadlik (308 punktów)
Przecież, żeby na śmigle pojawił się dodatkowy ciąg napędzający pojazd trzeba nad tym śmigłem cały czas wykonywać pracę (pomijam bezwładność), a tym samym dostarczać do niego energii.

W klasycznych pojazdach taką rolę odgrywa silnik, o określonej mocy potrzebnej do kręcenia śmigłem, dostarczający energię czy to z paliwa czy z jakiegoś akumulatora.

W tym przypadku taką rolę ma pełnić przekładnia napędzana kołami, które są napędzane ponieważ wiatr pcha cały pojazd.

Problem w tym, że kiedy pojazd zaczyna poruszać się szybciej niż wiatr, wiatr nie stanowi już siły napędowej - powietrze stanowi jedynie dodatkowy opór, który jeszcze trzeba dodatkowo pokonać i skądś wziąć na to energię.

Nie ma żadnego źródła energii, która napędziłaby śmigło i wytworzyła dodatkowy ciąg.

(umieszona tam przekładnia zwiększająca obroty śmigła nie ma znaczenia, gdyż moc, a tym samym wykonana praca czy energia potrzebna do napędu śmigła na przekładni się nie zmienia (zmienia się jedynie moment obrotowy).
qwery (2864 punktów)
>(pomijam bezwładność),).
>

No właśnie, czy to nie bezwladność i wczesniejszy wolniejszy ruch (kiedy bezwładbość dzialala w drugą strone) jest powodem całego tego zamieszania.
konradsadlik (308 punktów)
Nie, bo rozmawiamy o spornej sytuacji w której prędkość wiatru jest stała, a pojazd może teoretycznie nieskończenie długo poruszać się z prędkością większą niż wiatr. (energia kinetyczna zmagazynowana w ruchomych elementach pozwoliłaby jedynie na krótkotrwałe zwiększenie prędkości).
qwery (2864 punktów)
>Nie, bo rozmawiamy o spornej sytuacji w której prędkość wiatru jest stała, a pojazd może teoretycznie nieskończenie długo poruszać się z prędkością większą niż wiatr. (energia kinetyczna zmagazynowana w ruchomych elementach pozwoliłaby jedynie na krótkotrwałe zwiększenie prędkości).
>

A, no to jak nieskonczenie dlugo to niewydaje mi sie.
Czy nie mozna by tego sprawdzić na jakimś kolistym torze serwując wiatr w wirze?
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie, bo rozmawiamy o spornej sytuacji w której prędkość wiatru jest stała, a pojazd może teoretycznie nieskończenie długo poruszać się z prędkością większą niż wiatr. (energia kinetyczna zmagazynowana w ruchomych elementach pozwoliłaby jedynie na krótkotrwałe zwiększenie prędkości).

Nie. Nie może być takiej opcji. To nic, że śmigło, zwłaszcza na krańcach łopatek, będzie wirowało z prędkością liniową większą jak wiatr. Cały czas tyko chodzi jaką energię przekazuje/może przekazać układowi napędowemu kół pojazdu. Po drodze część energii jest odbierana na pokonanie wszelakich oporów jazdy.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>> Cały czas tyko chodzi jaką energię przekazuje/może przekazać układowi napędowemu kół pojazdu. Po drodze część energii jest odbierana na pokonanie wszelakich oporów jazdy.
>

Energię kinetyczną powietrza można przez śmigło zamienić na energię elektryczna, którą podgrzewałoby się silnik Stirlinga, powietrzem też by się chłodziło silnik Stirlinga.
Silnik napędzałby koła.
14-07-2021 20:13 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>Nie ma żadnego źródła energii, która napędziłaby śmigło i wytworzyła dodatkowy ciąg.
Otóż jest - tarcie kół o ziemię! Gdy śmigło wytwarza ciąg i siłę rozpędzającą pojazd, tarcie kół o ziemię działa w stronę rozpędzającą koła i tym samym staje się źródłem energii. I dopóki ta siła dostarcza więcej energii niż zabierają opory wewnątrz mechanizmu i opór powietrza (z tym że to ostatnie dopiero przy przekroczeniu prędkości wiatru - wcześniej wiatr pomaga, a nie przeszkadza), to pojazd będzie się rozpędzał. A to, jak długo ten bilans jest pozytywny zależy wyłącznie od wielkości śmigła i jakości wykonania mechanizmu.
qwery (2864 punktów)
>>Nie ma żadnego źródła energii, która napędziłaby śmigło i wytworzyła dodatkowy ciąg.
>Otóż jest - tarcie kół o ziemię! Gdy śmigło wytwarza ciąg i siłę rozpędzającą pojazd, tarcie kół o ziemię działa w stronę rozpędzającą koła i tym samym staje się źródłem energii. I dopóki ta siła dostarcza więcej energii niż zabierają opory wewnątrz mechanizmu i opór powietrza (z tym że to ostatnie dopiero przy przekroczeniu prędkości wiatru - wcześniej wiatr pomaga, a nie przeszkadza), to pojazd będzie się rozpędzał. A to, jak długo ten bilans jest pozytywny zależy wyłącznie od wielkości śmigła i jakości wykonania mechanizmu.

To sie qurna z konrardsalik namyślcie czy sytuacja ma trwać nieskonczenie dlugo czy nie. On twierdzi ze nieskonczenie dlugo wg filmu pojazd może poruszać sie szybciej a Ty jak rozumiem ze przez pewien czas po przekrovzeniu predkosci wiatru. Co wydaje mi sie ze rozumiem.
Ebvalaim (2787 punktów)
>To sie qurna z konrardsalik namyślcie czy sytuacja ma trwać nieskonczenie dlugo czy nie. On twierdzi ze nieskonczenie dlugo wg filmu pojazd może poruszać sie szybciej a Ty jak rozumiem ze przez pewien czas po przekrovzeniu predkosci wiatru. Co wydaje mi sie ze rozumiem.
Nie, też uważam że dowolnie długo - przy założeniu, że wiatr jest odpowiednio silny (tak żeby powietrze stawiało opór znacząco mniejszy niż różnica siły ciągu śmigła i innych oporów ruchu).
alsor (3283 punktów)
>>To sie qurna z konrardsalik namyślcie czy sytuacja ma trwać nieskonczenie dlugo czy nie. On twierdzi ze nieskonczenie dlugo wg filmu pojazd może poruszać sie szybciej a Ty jak rozumiem ze przez pewien czas po przekrovzeniu predkosci wiatru. Co wydaje mi sie ze rozumiem.
>Nie, też uważam że dowolnie długo - przy założeniu, że wiatr jest odpowiednio silny (tak żeby powietrze stawiało opór znacząco mniejszy niż różnica siły ciągu śmigła i innych oporów ruchu).

Obawiam się że start z miejsca trwa nieskończenie króciutko:

dv = a*dt = ?
29-07-2021 20:48 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Veritasium ma rację (co zresztą i profesor ostatecznie przyznał).
>Pomyśl o tym tak:
>- Na początku cały pojazd stoi. Wieje w niego wiatr.
>- Dzięki temu że wiatr wieje w śmigło, pojazd zaczyna jechać. W miarę jak zaczyna jechać, koła zaczynają się kręcić i przez przekładnię, kręcić śmigłem. Śmigło, kręcąc się, wytwarza dodatkowy ciąg, rozpędzając pojazd bardziej.
>- Im szybciej pojazd jedzie, tym mniej napędza go wiatr, ale tym szybciej kręci się śmigło i tym większy daje ciąg, rozpędzając pojazd jeszcze bardziej.
>- Pojazd przestanie się rozpędzać w momencie, w którym opory ruchu zrównają się z ciągiem śmigła.
>Zauważ, że wiatr w pewnym momencie przestaje być istotny.

Nieprawda. Wiatr jest jedynym źródłem energii. Więc nie otrzymamy więcej energii jak tylko wynikającej z naporu wiatru. Poza tym rozważ czy chcesz jechać "pod wiatr" czy "z wiatrem". Poza tym, czy można regulować kąt ostawienia łopat śmigła w stosunku do kierunku wiatru.

>Jest potrzebny tylko do początkowego rozpędzenia pojazdu i rozkręcenia śmigła, dalej już tylko zmniejsza opory ruchu.

Opory ruchu są wielkością stałą. Opory toczenia się kół pojazdu. Opory pochodzące od naporu wiatru są zmienne.

To nie perpetuum mobile. A kierunek wiatru jest istotny. Z wiatrem pojazd będzie się startowało "lżej", ale nigdy nie pojedzie szybciej jak wiatr, bo jego siła pchania pojazdu/śmigła będzie malała wraz z prędkością pojazdu zbliżającego się do prędkości wiatru. Pod wiatr także nie pojedzie już całkiem szybko mimo większych obrotów śmigła bo skąd śmigło "weźmie" sobie dodatkowe źródło energii by pokonać opory pochodzące od siły wiatru? A opór jest zbliżony do kwadratu prędkości.

Potem to już kwestia jedynie tego, czy jest na tyle silny, żeby opory ruchu zrównały się z ciągiem śmigła przed, czy po osiągnięciu przez pojazd prędkości wiatru. Przy słabym wietrze pojazd nie rozpędzi się do prędkości takiej, żeby ciąg śmigła przewyższył opór toczenia. Przy silniejszym uda się to osiągnąć, a wtedy pojazd będzie się rozpędzał dalej aż do momentu, kiedy ciąg śmigła zrówna się z sumą oporu toczenia i oporu powietrza - ale żeby w ogóle był opór powietrza, to pojazd musi się poruszać szybciej niż wiatr! A więc przy odpowiednio silnym wietrze uda się przekroczyć prędkość wiatru.

Nie Ebvalaim. Pogubiłeś się. Mylisz skutki z przyczynami. Zrób sobie szkic chociażby i widząc to zjawisko, zrób analizę jakie siły powstają i jak się układają. Oczywiście założeniem podstawowym jest w którym kierunku chcesz jechać i czy teoretyczne śmigło jest sprzężone z kołami pojazdu na stałe lub spięte z kołami przez przekładnię np. bezstopniową. Potem zrób analizę czy można szybciej jechać od prędkości wiatru skoro całe zjawisko ruchu tylko pochodzi od naporu wiatru.
Nie zgadzam się z Twoim rozumowaniem, Zrób sobie model choćby z kartonu i zauważ, czy można jechać szybciej od szybkości wiatru skoro ma stałą prędkość (np. wiatr pochodzący z odkurzacza).


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Ebvalaim (2787 punktów)
Tylko tu wiatr jest napędem jedynie na początku, potem już nie. Jeśli wiatr jest wystarczająco silny, żeby nadać pojazdowi odpowiednią prędkość względem ziemi, to siła ciągu śmigła (bo to jest de facto bardziej śmigło niż żagiel! jako żagiel musi się sprawdzać tylko w początkowej fazie ruchu) wystarcza, żeby rozpędzać pojazd dalej.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Veritasium ma rację (co zresztą i profesor ostatecznie przyznał).
>Pomyśl o tym tak:
>- Na początku cały pojazd stoi. Wieje w niego wiatr.
>- Dzięki temu że wiatr wieje w śmigło, pojazd zaczyna jechać. W miarę jak zaczyna jechać, koła zaczynają się kręcić i przez przekładnię, kręcić śmigłem. Śmigło, kręcąc się, wytwarza dodatkowy ciąg, rozpędzając pojazd bardziej.
>- Im szybciej pojazd jedzie, tym mniej napędza go wiatr, ale tym szybciej kręci się śmigło i tym większy daje ciąg, rozpędzając pojazd jeszcze bardziej.
>- Pojazd przestanie się rozpędzać w momencie, w którym opory ruchu zrównają się z ciągiem śmigła.
>Zauważ, że wiatr w pewnym momencie przestaje być istotny. Jest potrzebny tylko do początkowego rozpędzenia pojazdu i rozkręcenia śmigła, dalej już tylko zmniejsza opory ruchu. Potem to już kwestia jedynie tego, czy jest na tyle silny, żeby opory ruchu zrównały się z ciągiem śmigła przed, czy po osiągnięciu przez pojazd prędkości wiatru. Przy słabym wietrze pojazd nie rozpędzi się do prędkości takiej, żeby ciąg śmigła przewyższył opór toczenia. Przy silniejszym uda się to osiągnąć, a wtedy pojazd będzie się rozpędzał dalej aż do momentu, kiedy ciąg śmigła zrówna się z sumą oporu toczenia i oporu powietrza - ale żeby w ogóle był opór powietrza, to pojazd musi się poruszać szybciej niż wiatr! A więc przy odpowiednio silnym wietrze uda się przekroczyć prędkość wiatru.

Nie przemawia to do mnie. Nie da się tą metodą jak pokazujesz. To tylko by oznaczało, że jazda "pod wiatr" bardziej implikuje możliwość jazdy szybciej od wiatru. No bo teraz naszym układem odniesienia w ocenie prędkości wiatru już nie jest ziemia ale pojazd. A przecież prędkość wiatru oceniana jest względem ziemi, co w tej chwili jest nieistotne. Cała sztuczka polega na tym, że napór wiatru jest względny w stosunku do prędkości pojazdu. Napór wiatru maleje w raz z prędkością pojazdu. Przekazywana jest więc coraz mniejsza energia napędu kół pojazdu. obroty śmigła maleją natychmiast, bo to s powodu oporów jazdy. Więc nie ma żadnych dodatkowych sił pchających, bo jak napisałem w założeniu jest to jedyne źródło energii. Jeśli założymy że prędkość wiatru jest stała, to nie ma takiej opcji by pojazd nawet zbliżył swoją prędkość do prędkości wiatru. Decydują właśnie opory jazdy. Jeśli wiatr będzie porywisty, to faktycznie może się zdarzyć, że pojazd będzie jechał szybciej jak wiatr ale tylko na moment, bo do głosu dochodzi inercja masy pojazdu, która stan zastany chce "zatrzymać".

Nie ma takiej opcji. Wiatr jest w założeniu jedynym źródłem energii. Owszem pojazd ruszy ale nie ma takiej opcji by jechał szybciej jak prędkość wiatru. W wypadku zrównania prędkości pojazdu z prędkością wiatru nie ma już siły naporu wiatru na śmigło. Śmigło zaczyna zwalniać swoje obroty. Zresztą to widać gdy pojazd przyspiesza. Siła pchająca jest coraz mniejsza. Przeanalizuj to na wektorach.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-08-2021 15:15 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
>Cała sztuczka polega na tym, że napór wiatru jest względny w stosunku do prędkości pojazdu. Napór wiatru maleje w raz z prędkością pojazdu.
Tak, zgadzam się.

>Przekazywana jest więc coraz mniejsza energia napędu kół pojazdu.
I tu jest moment, gdzie rozumujesz na odwrót. Problem polega na tym, że w tym pojeździe to nie śmigło napędza koła. To koła napędzają śmigło! Ruch względem ziemi, wywołany początkowym popchnięciem przez wiatr, powoduje ruch kół, które za pośrednictwem przekładni kręcą śmigłem, które generuje ciąg na tej samej zasadzie co śmigło samolotu i rozpędza pojazd bardziej.

Dlatego np. model pojazdu postawiony na rozpędzonej bieżni, w stanie w którym nie ma prędkości względem powietrza (a więc odwzorowana jest sytuacja w której prędkość pojazdu jest zrównana z prędkością wiatru) rozpędza się w kierunku przeciwnym do ruchu bieżni. Widziałeś ten fragment filmu? On dość dobitnie pokazuje, że to nie wiatr napędza pojazd, przynajmniej od pewnego momentu.
02-08-2021 17:46 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>(...) On dość dobitnie pokazuje, że to nie wiatr napędza pojazd, przynajmniej od pewnego momentu.
Ale jednak energia potrzebna do poddtrzymania jednostajnego ruchu (kompensująca straty) musi się skądś wziąć. Jeśli będziemy rozpatrywać ruch pojazdu z intuicyjnego punktu widzenia nieruchomego podłoża, to tym źródłem musi być wiatr. A on wieje z prędkością mniejszą niz pojazd. I tu jest problem, jak to intuicyjnie pokazać. W jaki sposób cząsteczki powietrza mające prędkość wiatru przekazują swoją energię pojazdowi który im "ucieka"? Ja stoję na stanowisku, że dzięki obrotowi śmigła, ta energia kinetyczna "wiatru" jest zamieniana na wzrost ciśnienia za łopatami i spadek przed. Co generuje siłę ciągu. Ale jedynie w pewnych warunkach ograniczonych prędkością pojazdu, prędkością wiatru, charakterystyką śmigła, przekładni itp.
Jeśli warunki nie będą spełnione, energia zamiast być przekazywana z powietrza do pojazdu, będzie odbierana przez powietrze i pojawi się ciąg ujemny (hamowanie).
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ale jednak energia potrzebna do poddtrzymania jednostajnego ruchu (kompensująca straty) musi się skądś wziąć.

Przemyślałem trochę sprawę i mam ważne pytanie, czy którakolwiek część pojazdu napędzanego wiatrem może być szybsza od wiatru?
04-08-2021 09:37 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>>Ale jednak energia potrzebna do poddtrzymania jednostajnego ruchu (kompensująca straty) musi się skądś wziąć.
>Przemyślałem trochę sprawę i mam ważne pytanie, czy którakolwiek część pojazdu napędzanego wiatrem może być szybsza od wiatru?
Cały wątek odpowiada na to pytanie - tak. Pojazd jako całość, czyli wszystkie jego punkty mogą mieć poziomą składową prędkości większą niż prędkość wiatru.
W twoim pytaniu zdaje się kryć kolejna bzdurna sugestia i pewnikiem własna definicja pojęcia prędkość.
04-08-2021 18:54 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pojazd jako całość, czyli wszystkie jego punkty mogą mieć poziomą składową prędkości większą niż prędkość wiatru.

Pojad bez rozpadu na części, pozostający w całości może mieć prędkość większą od wiatru?

Z jakiej perspektywy?
Tego który siedzi na pojeździe czy tego, który stoi na ziemi?
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Ale jednak energia potrzebna do poddtrzymania jednostajnego ruchu (kompensująca straty) musi się skądś wziąć.
>Przemyślałem trochę sprawę i mam ważne pytanie, czy którakolwiek część pojazdu napędzanego wiatrem może być szybsza od wiatru?

Twoje myślenie jak i język jakim się posługujesz jest bardzo odległe od rzeczywistości. Choćby to, że rozbierasz na części pojazd świadczy, że nie rozumiesz tematu. Pojazd rozpatrywany jest jako konstrukcyjna całość. Masz do wyboru. Albo wydasz w formie pisemnej Twoją hamrefizykę i do tego załączysz swój słownik frazeologiczny, albo nie zabieraj głosu, bo jak dotąd można tylko Ciebie okrzyknąć jak niezbornego umysłowo. Alternatywą będzie, że przysiądziesz fałd i zaczniesz się uczyć aktualnej fizyki począwszy od podstaw. W tej postaci Twoja fizyka jest tak odległa aktualnie znanej nam wszystkim fizyce, że można ją nazwać hamerfizyką nie mającą z oficjalną fizyką nic wspólnego. A "myślenie" zostaw innym, znającym fizykę.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>(...) On dość dobitnie pokazuje, że to nie wiatr napędza pojazd, przynajmniej od pewnego momentu.
>Ale jednak energia potrzebna do poddtrzymania jednostajnego ruchu (kompensująca straty) musi się skądś wziąć. Jeśli będziemy rozpatrywać ruch pojazdu z intuicyjnego punktu widzenia nieruchomego podłoża, to tym źródłem musi być wiatr. A on wieje z prędkością mniejszą niz pojazd. I tu jest problem, jak to intuicyjnie pokazać. W jaki sposób cząsteczki powietrza mające prędkość wiatru przekazują swoją energię pojazdowi który im "ucieka"? Ja stoję na stanowisku, że dzięki obrotowi śmigła, ta energia kinetyczna "wiatru" jest zamieniana na wzrost ciśnienia za łopatami i spadek przed.

Chyba odwrotnie. Sztuczne wytworzenie różnicy ciśnień, zmusza do natychmiastowej reakcji w postaci dążenia do wyrównywania ciśnienia, więc udowadnia to zasada ciągłości płynu (powietrza) w sensie fizycznym. Tak zachowuje się skrzydło samolotu. Ale tam trzeba określając siłę nośną uwzględnić prawo Bernouliego. Bo skrzyło samolotu atakuje powietrze. Śmigło atakuje wiatr.

>Co generuje siłę ciągu. Ale jedynie w pewnych warunkach ograniczonych prędkością pojazdu, prędkością wiatru, charakterystyką śmigła, przekładni itp.
>Jeśli warunki nie będą spełnione, energia zamiast być przekazywana z powietrza do pojazdu, będzie odbierana przez powietrze i pojawi się ciąg ujemny (hamowanie).
>


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
04-08-2021 17:07 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>>energia kinetyczna "wiatru" jest zamieniana na wzrost ciśnienia za łopatami i spadek przed.
>Chyba odwrotnie.
Nie. Ciśnienie na tylnych powierzchniach łopat jest większe od ciśnienia na przednich i powstaje siła ciągu skierowana do przodu. Zupełnie tak samo jak na skrzydle samolotu, gdzie większe ciśnienie na spodzie płata a mniejsze na wierzchu powoduje siłę nośną skierowaną do góry.
Łopata śmigła to obrócone skrzydło. Tyle, że łopata musi być skręcona, bo prędkość na końcówkash jest większa niż prędkość bliżej osi. Skręcenie umożliwia zachowanie stałego kąta natarcia.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>energia kinetyczna "wiatru" jest zamieniana na wzrost ciśnienia za łopatami i spadek przed.
>>Chyba odwrotnie.
>Nie. Ciśnienie na tylnych powierzchniach łopat jest większe od ciśnienia na przednich i powstaje siła ciągu skierowana do przodu. Zupełnie tak samo jak na skrzydle samolotu, gdzie większe ciśnienie na spodzie płata a mniejsze na wierzchu powoduje siłę nośną skierowaną do góry.
>Łopata śmigła to obrócone skrzydło. Tyle, że łopata musi być skręcona, bo prędkość na końcówkash jest większa niż prędkość bliżej osi. Skręcenie umożliwia zachowanie stałego kąta natarcia.

Jeszcze raz. Sam przyznałem, że dałem niefortunny trochę przykład. Ale już tak się stało. Skrzydło samolotu i łopata śmigła są profilowane. Pytanie po co? Więc rzecz w tym by uzyskać różne prędkości strumienia powietrza nad i pod skrzydłem, przed i za, łopatą śmigła. W skrzydle samolotu profil pozwala na uzyskanie większej prędkości powietrza nad skrzydłem, jak pod skrzydłem. Po prostu nad skrzydłem "prując" skrzydłem powietrze rozdzielany spoisty dotąd stan powietrza. Do głosu dochodzi prawo Bernouliego, gdyż ta sama masa powietrza nad skrzydłem, ma zgodnie z prawem ciągłości płynu (w sensie fizycznym) musi przebyć dłuższą drogę. Jak? Musi mieć większą prędkość. A większa prędkość to mniejsze ciśnienie wg prawa Bernouliego. Jak to pogodzić z łopatą śmigła? Wiatr uderzając w łopatę śmigła ustawionego pod odpowiednim kątem do kierunku ataku wiatru, jest przeszkodą spiętrzającą napór powietrza. Za śmigłem tego ataku powietrza nie ma. Mówię o zjawisku lokalnym. Na atakowanej powierzchni łopaty śmigła rośnie więc napór powietrza? Co więc robi rozerwana struga powietrza. Zmierza do powrotnego stanu scalenia. Na stronie atakowanej łopaty ciśnienie rośnie. Za łopatą śmigła jest mniejsze w stosunku do drugiej strony łopaty. Czy to proces przeze mnie wymyślony? Nie jeśli kojarzymy to ze zjawiskami atmosferycznymi. Wiatry powstają gdy w skutek zjawisk termicznych w atmosferze powstaje różnica ciśnień. Atmosfera zaburzona przez temperaturę będzie zmierzała zawsze do stanu o najmniejszej energii co mówi prawo termodynamiki ogólnie.
Więc wniosek taki, że powietrze o większym ciśnieniu będzie zawsze agresywnie próbowało to ciśnienie wyrównać i wpychać się w miejsce powietrza o mniejszym ciśnieniu. wtedy powstają wiatry. Ze śmigłem napędzanym powietrzem jest podobnie, tyle że dałem znów pewnie niefortunny przykład.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
05-08-2021 08:05 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Po prostu nad skrzydłem "prując" skrzydłem powietrze rozdzielany spoisty dotąd stan powietrza. Do głosu dochodzi prawo Bernouliego, gdyż ta sama masa powietrza nad skrzydłem, ma zgodnie z prawem ciągłości płynu (w sensie fizycznym) musi przebyć dłuższą drogę.
Takie wyjaśnienie powstawania siły nośnej jest popularne, ale zupełnie nieprawdziwe.
pl.wikipedia.org/wiki/Siła_nośna

>Jak? Musi mieć większą prędkość. A większa prędkość to mniejsze ciśnienie wg prawa Bernouliego.
Owszem. Ale ta większa prędkość nie jest spowodowana "dłuższą drogą" ale wypadkową kilku czynników, m in. zjawiskami wirowymi.

>Jak to pogodzić z łopatą śmigła? Wiatr uderzając w łopatę śmigła ustawionego pod odpowiednim kątem do kierunku ataku wiatru, jest przeszkodą spiętrzającą napór powietrza. Za śmigłem tego ataku powietrza nie ma.
Tak by było przy nieruchomym śmigle. Przy odpowiedniej prędkości obrotowej, powietrze "napiera" na ich tylną powierzchnię! Inaczej, samoloty śmigłowe nie mogłyby latać. Przy prędkości np. 400 km/h "napór" wiatru z przodu jest olbrzymi. A jednak śmigło nie stawia tu żadnego oporu w kierunku ruchu. Wręcz przeciwnie. Opór jest ujemny, czyli powstaje siła ciągu.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Po prostu nad skrzydłem "prując" skrzydłem powietrze rozdzielany spoisty dotąd stan powietrza. Do głosu dochodzi prawo Bernouliego, gdyż ta sama masa powietrza nad skrzydłem, ma zgodnie z prawem ciągłości płynu (w sensie fizycznym) musi przebyć dłuższą drogę.
>Takie wyjaśnienie powstawania siły nośnej jest popularne, ale zupełnie nieprawdziwe.
>pl.wikipedia.org/wiki/Siła_nośna
>>Jak? Musi mieć większą prędkość. A większa prędkość to mniejsze ciśnienie wg prawa Bernouliego.
>Owszem. Ale ta większa prędkość nie jest spowodowana "dłuższą drogą" ale wypadkową kilku czynników, m in. zjawiskami wirowymi.
>>Jak to pogodzić z łopatą śmigła? Wiatr uderzając w łopatę śmigła ustawionego pod odpowiednim kątem do kierunku ataku wiatru, jest przeszkodą spiętrzającą napór powietrza. Za śmigłem tego ataku powietrza nie ma.
>Tak by było przy nieruchomym śmigle. Przy odpowiedniej prędkości obrotowej, powietrze "napiera" na ich tylną powierzchnię! Inaczej, samoloty śmigłowe nie mogłyby latać. Przy prędkości np. 400 km/h "napór" wiatru z przodu jest olbrzymi. A jednak śmigło nie stawia tu żadnego oporu w kierunku ruchu. Wręcz przeciwnie. Opór jest ujemny, czyli powstaje siła ciągu.

Owszem, ale Ty wyjaśniałeś ciąg śmigła na podstawie różnicy ciśnień.
Cytat:
... Ciśnienie na tylnych powierzchniach łopat jest większe od ciśnienia na przednich i powstaje siła ciągu skierowana do przodu. Zupełnie tak samo jak na skrzydle samolotu, gdzie większe ciśnienie na spodzie płata a mniejsze na wierzchu powoduje siłę nośną skierowaną do góry.

Nie twierdzę, że mam rację. Mogę jej wcale nie mieć. Piszę tylko jak ja sobie to wyobrażam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
05-08-2021 09:48 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Owszem, ale Ty wyjaśniałeś ciąg śmigła na podstawie różnicy ciśnień.
Bo tak jest! Wypadkowe strugi powietrza będące sumą prędkości krawędzi śmigła i prędkości wiatru pozornego opływają powierzchnie łopat tak samo jak skrzydło. Tzn. strugi "nadlatują" nieco od dołu w przypadku skrzydła a nieco od tyłu w przypadku śmigła. I tam pojawia się większe ciśnienie, a na przeciwległej powierzchni mniejsze.
Zarówno przy wietrze pozornym z tyłu jak i z przodu, co masz na poniższych rysunkach.
Na opisach "skrzydłem" nazywam łopatę śmigła.
[Załącznik]
[Załącznik]
Przeczytaj może ten wątek i tam zadaj pytania?
www.racjonalista.pl/forum.php/s,851550
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>energia kinetyczna "wiatru" jest zamieniana na wzrost ciśnienia za łopatami i spadek przed.
>>Chyba odwrotnie.
>Nie. Ciśnienie na tylnych powierzchniach łopat jest większe od ciśnienia na przednich i powstaje siła ciągu skierowana do przodu. Zupełnie tak samo jak na skrzydle samolotu, gdzie większe ciśnienie na spodzie płata a mniejsze na wierzchu powoduje siłę nośną skierowaną do góry.
>Łopata śmigła to obrócone skrzydło. Tyle, że łopata musi być skręcona, bo prędkość na końcówkash jest większa niż prędkość bliżej osi. Skręcenie umożliwia zachowanie stałego kąta natarcia.

Jeszcze raz. Sam przyznałem, że dałem niefortunny trochę przykład. Ale skoro tak się stało. Skrzydło samolotu i łopata śmigła są profilowane. Pytanie po co? Więc rzecz w tym by uzyskać różne prędkości strumienia powietrza nad i pod skrzydłem, przed i za, łopatą śmigła. W skrzydle samolotu profil pozwala na uzyskanie większej prędkości powietrza nad skrzydłem, jak pod skrzydłem. Po prostu nad skrzydłem "prując" skrzydłem powietrze rozdzielany spoisty dotąd stan powietrza. Do głosu dochodzi prawo Bernouliego, gdyż ta sama masa powietrza nad skrzydłem, ma zgodnie z prawem ciągłości płynu (w sensie fizycznym) przebyć dłuższą drogę. Jak? Musi mieć większą prędkość. A większa prędkość to mniejsze ciśnienie wg prawa Bernouliego. Jak to pogodzić z łopatą śmigła? Wiatr uderzając w łopatę śmigła ustawionego pod odpowiednim kątem do kierunku ataku wiatru, jest przeszkodą spiętrzającą napór powietrza. Za śmigłem tego ataku powietrza nie ma. Mówię o zjawisku lokalnym. Na atakowanej powierzchni łopaty śmigła rośnie więc napór powietrza. Co więc robi rozerwana struga powietrza. Zmierza do powrotnego stanu scalenia. Na stronie atakowanej łopaty ciśnienie rośnie/bo rośnie napór. Za łopatą śmigła jest mniejsze w stosunku do drugiej strony łopaty. Czy to proces przeze mnie wymyślony? Nie jeśli kojarzymy to ze zjawiskami atmosferycznymi. Wiatry powstają gdy w skutek zjawisk termicznych w atmosferze powstaje różnica ciśnień. Atmosfera zaburzona przez temperaturę będzie zmierzała zawsze do stanu o najmniejszej energii co mówi prawo termodynamiki ogólnie.
Więc wniosek taki, że powietrze o większym ciśnieniu będzie zawsze agresywnie próbowało to ciśnienie wyrównać i wpychać się w miejsce powietrza o mniejszym ciśnieniu. wtedy powstają wiatry. Ze śmigłem napędzanym powietrzem jest podobnie, tyle że dałem znów pewnie niefortunny przykład.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeszcze raz. Sam przyznałem, że dałem niefortunny trochę przykład.

Jeszcze raz zauważam, że przy fizyczny tranaformacjach krecimy się wokół krzywizn i asymetrii.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Cała sztuczka polega na tym, że napór wiatru jest względny w stosunku do prędkości pojazdu. Napór wiatru maleje w raz z prędkością pojazdu.
>Tak, zgadzam się.
>>Przekazywana jest więc coraz mniejsza energia napędu kół pojazdu.
>I tu jest moment, gdzie rozumujesz na odwrót. Problem polega na tym, że w tym pojeździe to nie śmigło napędza koła. To koła napędzają śmigło! Ruch względem ziemi, wywołany początkowym popchnięciem przez wiatr, powoduje ruch kół, które za pośrednictwem przekładni kręcą śmigłem, które generuje ciąg na tej samej zasadzie co śmigło samolotu i rozpędza pojazd bardziej.
>Dlatego np. model pojazdu postawiony na rozpędzonej bieżni, w stanie w którym nie ma prędkości względem powietrza (a więc odwzorowana jest sytuacja w której prędkość pojazdu jest zrównana z prędkością wiatru) rozpędza się w kierunku przeciwnym do ruchu bieżni. Widziałeś ten fragment filmu? On dość dobitnie pokazuje, że to nie wiatr napędza pojazd, przynajmniej od pewnego momentu.

Inrecja rozpędzonego pojazdu chce podtrzymać nadaną prędkość ruchu, ale co zrobisz z oporami jazdy i układu napędowego?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
qwery (2864 punktów)

Czy wiatr wiał ze stałą prędkoscią? Ile trwał ruch samochodu z predkoscią więksżą od wiatru? Czy przypadkiem nie wyglądało to tak że auto przyspieszało i zwalnialo naprzemian?
Jacholek (5699 punktów)
Kwestia ile energii jest zmagazynowanej w śmigle i w jakim stopniu można tę energię wykorzystać gdy pojazd osiągnie już prędkość wiatru. Wtedy faktycznie prędkość wiatru może zostać chwilowo przekroczona. Czyli ruch może oscylować względem prędkości wiatru. W dodatku czy precyzyjnie jest mierzona prędkość wiatru, czy jest on faktycznie stały a może są porywy co daje efekt przekroczenia średniej wartości jego prędkości ? Taki eksperyment należało by przeprowadzić w lepiej kontrolowanych warunkach by otrzymać solidną odpowiedź na temat kto ma rację. .
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>Kwestia ile energii jest zmagazynowanej w śmigle i w jakim stopniu można tę energię wykorzystać gdy pojazd osiągnie już prędkość wiatru. Wtedy faktycznie prędkość wiatru może zostać chwilowo przekroczona. Czyli ruch może oscylować względem prędkości wiatru. W dodatku czy precyzyjnie jest mierzona prędkość wiatru, czy jest on faktycznie stały a może są porywy co daje efekt przekroczenia średniej wartości jego prędkości ? Taki eksperyment należało by przeprowadzić w lepiej kontrolowanych warunkach by otrzymać solidną odpowiedź na temat kto ma rację. .
>

www.youtube.com/watch?v=2boayPZ3GbE

Można zrobić eksperyment jak poruszałby się pojazd półwiatrem.
Śmigło w kształcie walca, napędzałoby koła i dodatkowo tworzyło poduszkę powietrzną pod pojazdem.
Fizyk (17637 punktów)
> Kto ma rację?

Poprawną odpowiedź na to pytanie zna każdy żeglarz startujący w regatach, bo do mety będącej dokładnie po zawietrznej można dobrym jachtem dopłynąć szybciej niż wiatr.
Ebvalaim (2787 punktów)
>> Kto ma rację?
>Poprawną odpowiedź na to pytanie zna każdy żeglarz startujący w regatach, bo do mety będącej dokładnie po zawietrznej można dobrym jachtem dopłynąć szybciej niż wiatr.
>
Veritasium nawet pokazał zasadę działania przez porównanie z żaglówkami we wcześniejszym filmie
14-07-2021 20:51 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Veritasium nawet pokazał zasadę działania przez porównanie z żaglówkami we wcześniejszym filmie

Obejrzałem w końcu ten film ( www.youtube.com/watch?v=jyQwgBAaBag ). Nie mogę wyjść z podziwu, że komuś chciało się zbudować taki pojazd, bo ludzie obeznani z żaglówkami nie powinni mieć trudności ze zrozumieniem jak on działa. Kilka lat temu egzaminowałem kandydatów na studia fizyki na naszej uczelni. Czytałem w ich podaniach jakie mają zainteresowania a potem pytałem czy znają ich związek z fizyką. Jeden z kandydatów napisał, że pływa żaglówkami. Zapytałem, czy da się płynąć z wiatrem szybciej niż wiatr i dlaczego. Wiedział: należy tak płynąć aby mieć duży pozorny wiatr (wiatr względem żaglówki), co zwiększa siłę na żaglach i tym samym prędkość żaglówki.
Jacholek (5699 punktów)
Tak, tylko ten pojazd porusza się w kierunku wiejącego wiatru a ponadto nie widzę tu wielkiego podobieństwa pomiędzy śmigłem i żaglem.
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Veritasium nawet pokazał zasadę działania przez porównanie z żaglówkami we wcześniejszym filmie
>Obejrzałem w końcu ten film ( www.youtube.com/watch?v=jyQwgBAaBag ). Nie mogę wyjść z podziwu, że komuś chciało się zbudować taki pojazd, bo ludzie obeznani z żaglówkami nie powinni mieć trudności ze zrozumieniem jak on działa. Kilka lat temu egzaminowałem kandydatów na studia fizyki na naszej uczelni. Czytałem w ich podaniach jakie mają zainteresowania a potem pytałem czy znają ich związek z fizyką. Jeden z kandydatów napisał, że pływa żaglówkami. Zapytałem, czy da się płynąć z wiatrem szybciej niż wiatr i dlaczego. Wiedział: należy tak płynąć aby mieć duży pozorny wiatr (wiatr względem żaglówki), co zwiększa siłę na żaglach i tym samym prędkość żaglówki.

Ale to nie ma nic do porównania prędkości wiatru z prędkością żaglówki.
Wiatr może wiać prostopadle do kursu żaglówki. Określenie, że to powoduje iż żaglówka może płynąć szybciej jak prędkość wiatru jest prawdziwe. Przyczyną jest wiatr o określonej prędkości (ten prawdziwy) ale żeby płynęła szybciej od wiatru musimy wytworzyć jakąś dodatkową siłę pchającą żaglówkę. Po to jest żagiel i jego reakcja przez odpowiednie ustawienie kąta ustawienia do kierunku wiatru. W żaglu powstaje ta siła.
Poza tym rozpatrujemy sytuację interakcji zadaną przez założony wątek wiatr-pojazd kołowy opatrzony w śmigło. To zmienia sytuację. Pojazd ma inny sposób manewrowania jak żaglówka i innego rodzaju opory ruchu. Więc szukając analogii stwierdzamy, Ze śmigło też korzysta z tej siły "pozornej", która napędza śmigło dając mu moment obrotowy.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-08-2021 14:22 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
>> ... należy tak płynąć aby mieć duży pozorny wiatr (wiatr względem żaglówki), co zwiększa siłę na żaglach i tym samym prędkość żaglówki.
> Ale to nie ma nic do porównania prędkości wiatru z prędkością żaglówki.

Co nie ma? Wiatr pozorny jest dobrym wytłumaczeniem dlaczego żaglówka może płynąć szybciej niż wiatr. Sterowałeś kiedyś żaglówką?

> Poza tym rozpatrujemy sytuację interakcji zadaną przez założony wątek wiatr-pojazd kołowy opatrzony w śmigło. To zmienia sytuację.

Nie, wytłumaczenie pozostaje to samo. Wyobraź sobie, że siedzisz na łopacie śmigła i wiatr pozorny Cię popycha.
02-08-2021 20:30 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>> ... należy tak płynąć aby mieć duży pozorny wiatr (wiatr względem żaglówki), co zwiększa siłę na żaglach i tym samym prędkość żaglówki.
>> Ale to nie ma nic do porównania prędkości wiatru z prędkością żaglówki.
>Co nie ma? Wiatr pozorny jest dobrym wytłumaczeniem dlaczego żaglówka może płynąć szybciej niż wiatr. Sterowałeś kiedyś żaglówką?

Przecież nie zaprzeczałem. Pisałem nie czytasz. Dwa tygodnie na żaglówce nie schodząc z niej na Mazurach.

>> Poza tym rozpatrujemy sytuację interakcji zadaną przez założony wątek wiatr-pojazd kołowy opatrzony w śmigło. To zmienia sytuację.

>Nie, wytłumaczenie pozostaje to samo. Wyobraź sobie, że siedzisz na łopacie śmigła i wiatr pozorny Cię popycha.

Spoko. Mam podobną opinię i nie zaprzeczam. Wyobraźnię mam i muszę mieć z racji zawodu. Murarz krzywo postawi mur i to widać. Pod tym murem ludzie będą się bali przechodzić. Hydraulik jak będzie chciał zesztukować instalację wody rurą ze szwem (tzw fucha) rura zostanie rozerwana ciśnieniem od wewnątrz więc ludzie będą to miejsce omijać, bo to widać. Prądu niestety nie widać. Więc ludzie się go nie boją. Elektryk kładąc instalację musi więc pracować wyobraźnią, by przewidzieć skutki późniejszej niewłaściwej eksploatacji (a ludzie mają szalone pomysły) by chronić takiego przed porażeniem. Dlatego na budowach musi mieć wyobraźnię. To zawodowa umiejętność, którą się bez przerwy, codziennie, trenuje.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
konradsadlik (308 punktów)
>> Kto ma rację?
>Poprawną odpowiedź na to pytanie zna każdy żeglarz startujący w regatach, bo do mety będącej dokładnie po zawietrznej można dobrym jachtem dopłynąć szybciej niż wiatr.
>
To, że można żaglówką płynąć pod wiatr czy na zawietrzną z prędkością większą niż wiatr to rozumiem i to nie stanowi dla mnie tajemnicy, jednak nie wiem czy w tym przypadku ma to zastosowanie.
14-07-2021 20:58 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
> To, że można żaglówką płynąć pod wiatr czy na zawietrzną z prędkością większą niż wiatr to rozumiem i to nie stanowi dla mnie tajemnicy, jednak nie wiem czy w tym przypadku ma to zastosowanie.

Jak najbardziej ma. Przecież to video pokazuje, że śmigło tego pojazdu jest równoważne dwóm żaglówkom ( youtu.be/jyQwgBAaBag?t=484 ).
20-07-2021 18:07 
 Ocena 2 na 2
konradsadlik (308 punktów)
>> To, że można żaglówką płynąć pod wiatr czy na zawietrzną z prędkością większą niż wiatr to rozumiem i to nie stanowi dla mnie tajemnicy, jednak nie wiem czy w tym przypadku ma to zastosowanie.
>Jak najbardziej ma. Przecież to video pokazuje, że śmigło tego pojazdu jest równoważne dwóm żaglówkom ( youtu.be/jyQwgBAaBag?t=484 ).

To prawda, że śmigło może być w takim przypadku równoważne dwóm żaglówkom, ale czy przekłamanie nie występuje już wcześniej? Chodzi mi o ten fragment video: youtu.be/jyQwgBAaBag?t=457 .

Rozumiem, że prędkość żaglówki w takim przypadku może być większa niż prędkość wiatru, ale czy składowa prędkości żaglówki w kierunku wiejącego wiatru może być większa niż prędkość wiatru?

Nawet tutaj www.kqed.o(*)oats-sail-faster-than-the-wind możemy przeczytać coś takiego: "If a boat sails absolutely perpendicular to true wind, so the sail is flat to the wind and being pushed from behind, then the boat can only go as fast as the wind-no faster."

EDIT: Ok doczytałem, jeżeli płyniemy pod kątem to możemy zwiększyć prędkość. Chodzi o wiatr "pozorny", który pojawia się gdy przekraczamy prędkość wiatru i dzięki któremu przy odpowiednim ustawieniu łódki możemy wygenerować dodatkową siłę (taka sama zasada jakbyśmy płynęli pod wiatr).

Geniealne.
14-07-2021 22:21 
 Ocena 1 na 1
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>.
>>
>To, że można żaglówką płynąć pod wiatr czy na zawietrzną z prędkością większą niż wiatr to rozumiem i to nie stanowi dla mnie tajemnicy,

Żaglówką nie można płynąć pod wiatr, można halsować czyli zmieniać kierunek płynięcia tak aby kąt martwy raz mieć z prawej a raz z lewej strony. Zygzakiem poruszamy się pod wiatr.
29-07-2021 21:58 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Kto ma rację?
>Poprawną odpowiedź na to pytanie zna każdy żeglarz startujący w regatach, bo do mety będącej dokładnie po zawietrznej można dobrym jachtem dopłynąć szybciej niż wiatr.

Żagiel ustawiony swoją powierzchnią pod jakimś kątem do kierunku wiatru działa, gdy wysilimy swoją wyobraźnię, podobnie jak łopata śmigła. Siła pchająca żaglówkę tyko powstaje dlatego, bo żaglówka ma pod swoim dnem kil albo miecz zanurzony w wodzie, a ta jak wiemy ma gęstość o wiele większą jak powietrze nawet będące w ruchu. Wtedy właśnie powstaje siła pchająca żaglówkę. Żaglówka nie ucieka "na boki" i można nią sterować.
Bąbel jest tyko w tym, że mówimy o pojeździe kołowym, a nie żaglówkach. Ustaw żaglówkę tak by płynęła "z pełnym wiatrem" Popłynie szybciej jak wiatr ją napędzający? Przypuszczam, że wątpię.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
30-07-2021 16:19 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> Siła pchająca żaglówkę tyko powstaje dlatego, bo żaglówka ma pod swoim dnem kil albo miecz zanurzony w wodzie, a ta jak wiemy ma gęstość o wiele większą jak powietrze nawet będące w ruchu. Wtedy właśnie powstaje siła pchająca żaglówkę. Żaglówka nie ucieka "na boki" i można nią sterować.

Zgoda.

> Bąbel jest tyko w tym, że mówimy o pojeździe kołowym, a nie żaglówkach. Ustaw żaglówkę tak by płynęła "z pełnym wiatrem" Popłynie szybciej jak wiatr ją napędzający? Przypuszczam, że wątpię.

Też zgoda. Ale żagiel jest zamocowany na stałe do żaglówki, natomiast śmigło pojazdu może się obracać, co jest równoważne płynięciu półwiatrem. Ponadto przekładnia od kół zastępuje kil w taki chytry sposób, że pojazd może jechać pełnym wiatrem szybciej niż wiatr, a żaglówka nie.
qwery (2864 punktów)
>> Siła pchająca żaglówkę tyko powstaje dlatego, bo żaglówka ma pod swoim dnem kil albo miecz zanurzony w wodzie, a ta jak wiemy ma gęstość o wiele większą jak powietrze nawet będące w ruchu. Wtedy właśnie powstaje siła pchająca żaglówkę. Żaglówka nie ucieka "na boki" i można nią sterować.
>Zgoda.
>> Bąbel jest tyko w tym, że mówimy o pojeździe kołowym, a nie żaglówkach. Ustaw żaglówkę tak by płynęła "z pełnym wiatrem" Popłynie szybciej jak wiatr ją napędzający? Przypuszczam, że wątpię.
>Też zgoda. Ale żagiel jest zamocowany na stałe do żaglówki, natomiast śmigło pojazdu może się obracać, co jest równoważne płynięciu półwiatrem. Ponadto przekładnia od kół zastępuje kil w taki chytry sposób, że pojazd może jechać pełnym wiatrem szybciej niż wiatr, a żaglówka nie.

A czy zaglówka może plynąć szybciej niż wiatr w obojetnie ktora strone? Tzn wiatr np mamy z pn 10m/s a zaglówka płynie np na pn-w 15m/s?
30-07-2021 18:59 
 Ocena 1 na 1
Fizyk (17637 punktów)
> A czy żaglówka może płynąć szybciej niż wiatr w obojętnie która stronę?

Może, ale nie w linii wiatru. Przy słabym lub umiarkowanym wietrze, najszybszy kurs jest z grubsza półwiatrem. Tutaj masz wykres prędkości w węzłach 27-metrowej żaglówki w zależności od kursu:

Ja popatrzysz np. na jasnozieloną linię oznaczającą wiatr o prędkości 6 węzłów (11 km/h), to żaglówka ta może płynąć 11 węzłów półwiatrem, ale tylko 4 węzły pełnym wiatrem, a dokładnie pod wiatr - w ogóle nie.

> Tzn. wiatr np mamy z pn 10m/s a żaglówka płynie np na pn-w 15m/s?

Może, jeżeli jest to wyczynowa żaglówka. Ta akurat może.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>
>A czy zaglówka może plynąć szybciej niż wiatr w obojetnie ktora strone? Tzn wiatr np mamy z pn 1Om/s a zaglówka płynie np na pn-w 15m/s?

nowezagle.(*)wiatr-tylko-latanie-ale-jakie/

"Fot. 3. Eksperymentalny jacht "l'Hydroptere" osiągający prędkość ponad 5O węzłów"

5O węzłów to 92,6 km/h, chciałbym zobaczyć na filmie, jak wygląda przejście z latania z taką prędkością do pływania.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>>A czy zaglówka może plynąć szybciej niż wiatr w obojetnie ktora strone? Tzn wiatr np mamy z pn 1Om/s a zaglówka płynie np na pn-w 15m/s?
>nowezagle.(*)wiatr-tylko-latanie-ale-jakie/
>"Fot. 3. Eksperymentalny jacht "l'Hydroptere" osiągający prędkość ponad 5O węzłów"
>5O węzłów to 92,6 km/h, chciałbym zobaczyć na filmie, jak wygląda przejście z latania z taką prędkością do pływania.

To jest przekładnia
pl.m.wikipedia.org/wiki/Przekładnia
złożenie prostopadle ruchu przy uzyciu wiązania materii

Podobna różnicę prędkości uzyskasz gdy zamiast upuścić piłkę na ziemię puścisz ją po pochylni. Na pochylni uzyskasz prędkość większą niż przy swobodnym spadaniu.

Przekładnia jest tam możliwa, gdzie istnieje wiązanie, które można zmęczyć. Każde przełożenie ruchu kosztuje zmęczenie i rozpad materii.

Taki jacht długo nie popływa.
Po kilku rejsach wszystkie jego elementy będą musiały być wymienione. Tą transformacja ruchu materia szybko zostanie zmęczona i zacznie ulegać rozpadowi.

Mowi się, że okres połowicznego rozpadu jest jednakowy bez względu na warunki.
To nie jest prawda. Wystarczy porównać dwa rowery wyprodukowane w tym samym czasie, z czego jeden używany intensywnie a drugi zeskladowany w garażu. Rozpad materii zależy od jej ruchu.
31-07-2021 07:27 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)
>Podobna różnicę prędkości uzyskasz gdy zamiast upuścić piłkę na ziemię puścisz ją po pochylni. Na pochylni uzyskasz prędkość większą niż przy swobodnym spadaniu.
Jest dokladnie odwrotnie.
#hamerfizyka
31-07-2021 11:37 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Podobna różnicę prędkości uzyskasz gdy zamiast upuścić piłkę na ziemię puścisz ją po pochylni. Na pochylni uzyskasz prędkość większą niż przy swobodnym spadaniu.
>Jest dokladnie odwrotnie.
>#hamerfizyka

Zatem spuść piłkę z 1m i sprawdź jaka maksymalna prędkość możesz uzyskać.

Potem puść po pochylni o znikomym tarciu i sprawdź jaką maksymalna prędkość możesz uzyskać na pochylni o wysokości 1m.

Stawiam, że gdyby pochylnia była wystarczająco długa i miala zerowe tarcia to na tym jednym metrze wysokości rozpedzilbys piłkę do prędkości światła.

Przy czym ruch piłki na pochylni byłby prostopadły praktycznie prostopadły do ruchu w upadku a czas pokonania tego 1m wysokości byłby nieskończenie długi.

Tak samo jest z jachtem. Ten porusza się z ogromną prędkością w kierunku prostopadłym ale w kierunku wiatru praktycznie wcale.

Gdyby wiatr nie zmieniał kierunku jacht pływałby po kierunku prostopadłym z wielkimi prędkościami tam i z powrotem ale jego postęp naprzód z kierunkiem wiatru wynosiłby praktyczne 0.
31-07-2021 12:05 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Zatem spuść piłkę z 1m i sprawdź jaka maksymalna prędkość możesz uzyskać.
0.45 m/s

>Potem puść po pochylni o znikomym tarciu i sprawdź jaką maksymalna prędkość możesz uzyskać na pochylni o wysokości 1m.
Jeśli nie ma tarcia to:
0.45 m/s
Jesli piłka się toczy, to mniej, w zależności od momentu bezwładności piłki.

#hamerfizyka
>Stawiam, że gdyby pochylnia była wystarczająco długa i miala zerowe tarcia to na tym jednym metrze wysokości rozpedzilbys piłkę do prędkości światła.
>Przy czym ruch piłki na pochylni byłby prostopadły praktycznie prostopadły do ruchu w upadku a czas pokonania tego 1m wysokości byłby nieskończenie długi.
#hamerfizyka
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Zatem spuść piłkę z 1m i sprawdź jaka maksymalna prędkość możesz uzyskać.
>0.45 m/s
>>Potem puść po pochylni o znikomym tarciu i sprawdź jaką maksymalna prędkość możesz uzyskać na pochylni o wysokości 1m.
>Jeśli nie ma tarcia to:
>0.45 m/s
>Jesli piłka się toczy, to mniej, w zależności od momentu bezwładności piłki.
>#hamerfizyka

W takim razie jacht nie ma prawa poruszać się szybciej od wiatru a jak na złość Tobie porusza się szybciej choć w innym od wiatru kierunku.

Jak chcesz zbuduję pochylnie o wysokości 1m i na złość Tobie uzyskam na niej prędkość większą od 0.45 m/s, ale zaznaczam nie będzie to prędkość ruchu na kierunku spadania tylko kierunku nieco prostopadłym do niego. Jeżeli użyje materiałów o mocnych wiązaniach, jak stal to może przekroczę prędkość 0.45 m/s istotnie.
31-07-2021 13:38 
 Ocena 4 na 4
uxbridge (5980 punktów)
>>>Zatem spuść piłkę z 1m i sprawdź jaka maksymalna prędkość możesz uzyskać.
>>0.45 m/s
>>>Potem puść po pochylni o znikomym tarciu i sprawdź jaką maksymalna prędkość możesz uzyskać na pochylni o wysokości 1m.
>>Jeśli nie ma tarcia to:
>>0.45 m/s
>>Jesli piłka się toczy, to mniej, w zależności od momentu bezwładności piłki.

Przepraszam, pomyliłem wzór. 0.45 s to czas spadku z wysokości 1m. Prędkość końcowa to 4.43 m/s
Ale oczywiście reszta pozostaje w mocy. Żadna pochylnia o wys. 1m nie umożliwi osiągnięcie prędkości większej. W praktyce, prędkość powinna być mierzalnie mniejsza.
31-07-2021 13:44 
 Ocena 5 na 5
uxbridge (5980 punktów)
>Jak chcesz zbuduję pochylnie o wysokości 1m i na złość Tobie uzyskam na niej prędkość większą od 0.45 m/s, ale zaznaczam nie będzie to prędkość ruchu na kierunku spadania tylko kierunku nieco prostopadłym do niego. (#hamerfizyka)Jeżeli użyje materiałów o mocnych wiązaniach, jak stal to może przekroczę prędkość 0.45 m/s istotnie.

Nic takiego sie nie stanie. Po pierwsze nie zbudujesz, bo jesteś leń. A jeśli nawet, to nie będziesz wiedział jak wiarygodnie i dokładnie pomierzyć prędkości. A jeżeli nawet, to nie wydasz pieniędzy na potrzebny sprzęt. A jeżeli nawet, to będziesz próbował oszukać pomiar. A jesli nie, to i tak się nie przyznasz do porażki.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jak chcesz zbuduję pochylnie o wysokości 1m i na złość Tobie uzyskam na niej prędkość większą od 0.45 m/s, ale zaznaczam nie będzie to prędkość ruchu na kierunku spadania tylko kierunku nieco prostopadłym do niego. (#hamerfizyka)Jeżeli użyje materiałów o mocnych wiązaniach, jak stal to może przekroczę prędkość 0.45 m/s istotnie.
>Nic takiego sie nie stanie. Po pierwsze nie zbudujesz, bo jesteś leń. A jeśli nawet, to nie będziesz wiedział jak wiarygodnie i dokładnie pomierzyć prędkości. A jeżeli nawet, to nie wydasz pieniędzy na potrzebny sprzęt. A jeżeli nawet, to będziesz próbował oszukać pomiar. A jesli nie, to i tak się nie przyznasz do porażki.

Na chwilę wycofuje się z tego pomysłu, muszę to jeszcze przemyśleć.

Zdaje się, że całość nie może się szybciej poruszyc bez rozpadu.

Pomylilem się.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>
>Na chwilę wycofuje się z tego pomysłu, muszę to jeszcze przemyśleć.
>Zdaje się, że całość nie może się szybciej poruszyc bez rozpadu.
>Pomylilem się.

Musisz popracować koncepcyjne nad nisko-energetycznymi reakcjami jądrowymi.
Można opracować teoretyczny reaktor jądrowy w którym atomy byłyby miażdżone przez ciśnienie uzyskane z zamarzającej wody. W zimie mielibyśmy energię jądrową do ogrzewania, za darmo.
31-07-2021 18:11 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>>Na chwilę wycofuje się z tego pomysłu, muszę to jeszcze przemyśleć.
>>Zdaje się, że całość nie może się szybciej poruszyc bez rozpadu.
>>Pomylilem się.
>Musisz popracować koncepcyjne nad nisko-energetycznymi reakcjami jądrowymi.
>Można opracować teoretyczny reaktor jądrowy w którym atomy byłyby miażdżone przez ciśnienie uzyskane z zamarzającej wody. W zimie mielibyśmy energię jądrową do ogrzewania, za darmo.

Nie ma nic za darmo ale można wyciągnąć więcej niż włożysz.

Energia to ruch i materia, możesz pozyskać energię z ruchu i z materii, z przepływającego strumienia i z chemicznych wiązań.

Ty zdaje się piszesz o reakcjach łańcuchowych, o podpaleniu ognia na poziomie atomowym, o rozpadzie wiązań materii i promieniujących falach ruchu.

Problem z tym, że nad takim ogniem nie ma kontroli.

Energia pochodząca od bardzo częstych i rzadkich fal, od bardzo krótkich i bardzo długich cząsteczek jest dla nas niebezpieczna, jest poza naszą kontrolą. Podpalisz taki ogień i ten zajmie wszystko włącznie z Tobą.

Raczej należy trzymać się wyzysku fal ruchu o częstotliwości bicia ludzkiego serca i wiązań cząsteczek materii wielkości ludzkiej pięści. Nad taką energia mamy pełną kontrolę.
01-08-2021 12:34 
 Ocena 5 na 5
uxbridge (5980 punktów)
>Zdaje się, że całość nie może się szybciej poruszyc bez rozpadu.
>Pomylilem się.
Nie pomyliłeś się. Błędne rezultaty które otrzymujesz ze swoich opisów zjawisk nie wynikają z pomyłek. Są efektem całkowicie fałszywej metodologii opartej na niewiedzy, błędach logicznych i braku elementarnej uczciwości intelektualnej. Ty nie popełniasz pomyłek, ale całe twoje rozumowanie jest pomyłką. W zasadzie na dowolny temat.
Jesteś jak łucznik puszczający strzały w przypadkowych kierunkach a brak trafień tłumaczący "pomyłką".
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
>Nie pomyliłeś się. Błędne rezultaty które otrzymujesz ze swoich opisów zjawisk nie wynikają z pomyłek. Są efektem całkowicie fałszywej metodologii opartej na niewiedzy, błędach logicznych i braku elementarnej uczciwości intelektualnej. Ty nie popełniasz pomyłek, ale całe twoje rozumowanie jest pomyłką. W zasadzie na dowolny temat.
>

Po drugiej stronie, samotnego Hamerlika mamy bardzo liczne grono osób, cytujących programy: szkolny, telewizyjny lub partyjny. Którzy porównują i jak cenzorzy atakują każdą niezgodność z tymi programami.
Hamerlik przynajmniej stara się zwrócić uwagę na dysproporcje majątkowe jakie narzuciła nam amerykańska "demokracja". Chce jak komuniści, wyrównać status majątkowy.
01-08-2021 21:41 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Po drugiej stronie, samotnego Hamerlika mamy bardzo liczne grono osób, cytujących programy: szkolny, telewizyjny lub partyjny. Którzy porównują i jak cenzorzy atakują każdą niezgodność z tymi programami.
Dzięki temu, że kilkukrotnie popisałes się żenującą niewiedzą (odszukałes juz Murmańsk na mapie?), wygadywaniem bzdur i zwykłych kłamstw, twoje zdanie na każdy temat można spokojnie ignorować, jako domyślnie fałszywe.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>Po drugiej stronie, samotnego Hamerlika mamy bardzo liczne grono osób, cytujących programy: szkolny, telewizyjny lub partyjny. Którzy porównują i jak cenzorzy atakują każdą niezgodność z tymi programami.
>Dzięki temu, że kilkukrotnie popisałes się żenującą niewiedzą (odszukałes juz Murmańsk na mapie?), wygadywaniem bzdur i zwykłych kłamstw, twoje zdanie na każdy temat można spokojnie ignorować, jako domyślnie fałszywe.
>

Jestem heretykiem dla waszej nowej religii. Piszę herezje a nie zwykłe kłamstwa.
Ignorujesz herezje bo jest zaszczepiony dogmatami nowej religii.
Ściągnij tęczowe skarpetki a może otworzy Ci się umysł.
02-08-2021 08:25 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Jestem heretykiem dla waszej nowej religii. Piszę herezje a nie zwykłe kłamstwa.
>Ignorujesz herezje bo jest zaszczepiony dogmatami nowej religii.
Żeby być heretykiem trzeba najpierw znać kanon. Taki z ciebie heretyk jak z wiejskiego głupka ekolog, gdy ucieka na widok parowozu.
>Ściągnij tęczowe skarpetki a może otworzy Ci się umysł.
Bidoku.
P.S. Sprawdziłeś ten Murmańsk?
02-08-2021 05:29 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Nie pomyliłeś się. Błędne rezultaty które otrzymujesz ze swoich opisów zjawisk nie wynikają z pomyłek. Są efektem całkowicie fałszywej metodologii opartej na niewiedzy, błędach logicznych i braku elementarnej uczciwości intelektualnej. Ty nie popełniasz pomyłek, ale całe twoje rozumowanie jest pomyłką. W zasadzie na dowolny temat.
>>
>Po drugiej stronie, samotnego Hamerlika mamy bardzo liczne grono osób, cytujących programy: szkolny, telewizyjny lub partyjny. Którzy porównują i jak cenzorzy atakują każdą niezgodność z tymi programami.
>Hamerlik przynajmniej stara się zwrócić uwagę na dysproporcje majątkowe jakie narzuciła nam amerykańska "demokracja". Chce jak komuniści, wyrównać status majątkowy.

On chce go wdrożyć, a to pojęcie jest nieco inne jak "zwracanie uwagi". Dlatego napisał swój Manifest. Co za pomysł! Wpadłbyś na takie cosik? To on chce wdrożyć a ludzkość już to przeszła. To nic innego jak słynna "urowniłowka" bolszewickiej rewolucji socjalistycznej. Metoda obezwładniająco okrutna pozbawiania społeczności aktywności wytwórczej i własnych inicjatyw. Do apatii ("czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy") włącznie, No bo kto będzie swój wysiłek wkładał w wytwórczość by nie mieć z tego korzyści? Kto będzie wytwarzał dochód narodowy, by natychmiast mocą prawną odbierano Twój dochód, by go dzielić między tych co "nie mają własności". Do pracy u ciebie nie przyjdą bo po co? I tak dostaną swoje. Więc warto budować własne inicjatywy? A jak widzi na bazie tego rozwój gospodarczy kraju/państwa tego nie napisał. Zresztą cały jego Manifest cuchnie zwykłą anarchią. Sądów niema, policji nie ma armii nie ma i interesu państwa nie uświadczysz tak, że nie będziesz wiedział nawet w jakim państwie żyjesz, bo i szkolnictwo ma być nie państwowe a tylko prywatne, łącznie z wyższym, a i służba zdrowia tylko prywatna a więc system ubezpieczeń społecznych nie będzie istniał. Zresztą polecam zajrzeć w goglach Manifest krystkoński. wywołaj wyszukiwarce Krystian Hamerlik Konopka Manifest. Tam cała jego ekonomia jest ujawniona, jak na dłoni. Jak zwykle nie wiadomo o co mu chodzi. W manifeście przeczy sam sobie i swoim wizjom. Tak wyglądał komunizm w praktyce. Wiemy i widzimy do czego ta idea doprowadziła. Żeby nie potęga bogactw naturalnych, to w Rosji do dziś powszechnym byłby kanibalizm, Jak w Leningradzie w czasie oblężenia w drugiej wojnie światowej. Z powszechnego głodu. z desperacji, bo system nie pozwalał na więcej.
Zresztą ujawnia to w prezentacji swojego systemu podatkowego. Podatki będą uchwalane jawnym głosowaniu, tak że ciągle będziemy głosowali. Zauważ że system jest straszny. Można lokalnego przedsiębiorcę zniszczyć podatkami w try miga. Dowali mu się nawet za krzywe spojrzenie na Hamerlika. Gdyby on chciał poczytać trochę to by wiedział jak "urowniłowka" w Rosji działała. Człeczyna żałosny. Wiedzy żadnej. Nie wart zainteresowania bo wymyśla i potem wypisuje brednie.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
02-08-2021 10:16 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Hamerlik przynajmniej stara się zwrócić uwagę na dysproporcje majątkowe jakie narzuciła nam amerykańska "demokracja". Chce jak komuniści, wyrównać status majątkowy.

Proponuję przeczytać, co pisze H, a potem "Farmę zwierząt" Orwella

Hamerlik twierdzi, że chce rozproszenia własności, ale proponuje mechanizm, który doprowadzi niemal natychmiast do skupienia całej własności w rękach wąskiej grupki zmówionych cwaniaków.
Tylko ten, kto ma dom, może mieć drugi dom
Kto ma dwa domy, może mieć cztery

Tu:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,772371
jest to wyliczone

A kto mieszka w najmowanym, bez prawa do oszczędności i kredytu może sobie głosować nad podatkami od domów, dopóki właściciel mieszkania nie zirytuje się na jego jawne głosowanie i nie wywali w nocy na śnieg

To jest mechanizm Hamerlika


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
02-08-2021 17:37 
 Ocena 3 na 3
Ebvalaim (2787 punktów)
>Jesteś jak łucznik puszczający strzały w przypadkowych kierunkach a brak trafień tłumaczący "pomyłką".
A porażkę na turnieju łuczniczym sprzecznymi poglądami sędziów i innych zawodników na temat łucznictwa...
01-08-2021 06:24 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Podobna różnicę prędkości uzyskasz gdy zamiast upuścić piłkę na ziemię puścisz ją po pochylni. Na pochylni uzyskasz prędkość większą niż przy swobodnym spadaniu.
>Jest dokladnie odwrotnie.
>#hamerfizyka

Spoko. On zawsze myśli odwrotnie. Powinien się poruszać też odwrotnie (nogami do góry, a iść do przodu w rzeczywistości to iść do tyłu). Myli skutki z przyczynami.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>5O węzłów to 92,6 km/h, chciałbym zobaczyć na filmie, jak wygląda przejście z latania z taką prędkością do pływania.

Tu jeszcze sobie filmik znalazlem

youtu.be/H17i_5-ebrc

i tak się zastanawiam czy surfer może być szybszy od fali?
31-07-2021 20:09 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Siła pchająca żaglówkę tyko powstaje dlatego, bo żaglówka ma pod swoim dnem kil albo miecz zanurzony w wodzie, a ta jak wiemy ma gęstość o wiele większą jak powietrze nawet będące w ruchu. Wtedy właśnie powstaje siła pchająca żaglówkę. Żaglówka nie ucieka "na boki" i można nią sterować.
>Zgoda.
>> Bąbel jest tyko w tym, że mówimy o pojeździe kołowym, a nie żaglówkach. Ustaw żaglówkę tak by płynęła "z pełnym wiatrem" Popłynie szybciej jak wiatr ją napędzający? Przypuszczam, że wątpię.
>Też zgoda. Ale żagiel jest zamocowany na stałe do żaglówki, natomiast śmigło pojazdu może się obracać, co jest równoważne płynięciu półwiatrem. Ponadto przekładnia od kół zastępuje kil w taki chytry sposób, że pojazd może jechać pełnym wiatrem szybciej niż wiatr, a żaglówka nie.

Zgoda. Ale zawsze są niejasności. Obrotowe śmigło może dawać możliwość ustawiania się zawsze do kierunku wiatru, co nie wyjaśniał podany link do YT. A co ze zjawiskiem żyroskopowym wirującego napędu śmigłowego? Spróbuj nagle wg. potrzeby obrócić wirującą masę, gdy jego oś wirowania jest "pozioma".
Jaka to więc ma być ta masa konstrukcji śmigła? Ciężką i trudno ją obrócić w stronę kierunku wiatru, czy lekka , mająca małą inercję? Jaka winna być jej wytrzymałość wtedy i jak skonstruowana by wytrzymywała napór wiatru zwłaszcza w porywach i nie połamała łopat śmigła?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
alsor (3283 punktów)
Euler - ten taki od liczby e,
już chyba 400 lat temu wykazał analitycznie,
że jazda przez medium nie wymaga tak naprawdę żadnego źródła energii.

Innymi słowy: nawet w bezwietrznej pogodzie można zasuwać np. 100 km/h - za darmo!

Natomiast przy wietrze, kierunek dowolny, można jechać za darmo i jeszcze ładować akumulatory.

Tak to wygląda, niestety.

Obecnie auta dostawcze spalają z 20-50 litrów benzyny na każde 100km,
czyli one w zasadzie tylko marnują to paliwo.

A co się dziej z energię tego paliwa?
Wiadomo co: napędza wiatr - miliony aut ładuje energię w atmosferę!

Pewnie głównie ten transport robi te anomalie pogodowe: gwałtowne burze, huragany i tornada!
.......

Wyprzedzenie wiatru to banał: sam wiatr jest tu źródłem energii, które to napędza.
I tak samo podczas jazdy pod wiatr.

>> Jest to typowy błąd logiczny z perpetuum mobile.

No bo to jest perpetuum mobile... nie wiedziałeś?
Jacholek (5699 punktów)

>Innymi słowy: nawet w bezwietrznej pogodzie można zasuwać np. 100 km/h - za darmo!
Pytanie w takim razie dlaczego turbiny wiatrowe nie dostarczają prądu przy bezwietrznej pogodzie ??
15-07-2021 16:02 
 Ocena 1 na 1
alsor (3283 punktów)
>>Innymi słowy: nawet w bezwietrznej pogodzie można zasuwać np. 100 km/h - za darmo!
>Pytanie w takim razie dlaczego turbiny wiatrowe nie dostarczają prądu przy bezwietrznej pogodzie ??

Wtedy zysk jest zerowy, tak samo jak i z jazdy bez wiatru.

Kto powiedział że wiatrak musi stać aby zbierać energię wiatru?
Może jechać i to samo zgarnie - to niewiele zmienia.

Albo delfin: on potrafi zasuwać 50 km/h, w wodzie!
a opory w wodzie są przecież 1000 razy większe niż w powietrzu;
myślisz że on ma moc w megawatach!?
qwery (2864 punktów)
>>>Innymi słowy: nawet w bezwietrznej pogodzie można zasuwać np. 100 km/h - za darmo!
>>Pytanie w takim razie dlaczego turbiny wiatrowe nie dostarczają prądu przy bezwietrznej pogodzie ??
>Wtedy zysk jest zerowy, tak samo jak i z jazdy bez wiatru.
>Kto powiedział że wiatrak musi stać aby zbierać energię wiatru?
>Może jechać i to samo zgarnie - to niewiele zmienia.
>Albo delfin: on potrafi zasuwać 50 km/h, w wodzie!
>a opory w wodzie są przecież 1000 razy większe niż w powietrzu;
> myślisz że on ma moc w megawatach!?

No właśnie, w wodzie. Przecież można taki eksperyment zrobić w wodzie. Chcialbym to zobaczyć w warunkach laboratoryjnych. Jak pojazd wyprzedza nurt. Moim zdaniem d... z tego. Ale kto wie?
alsor (3283 punktów)
>No właśnie, w wodzie. Przecież można taki eksperyment zrobić w wodzie. Chcialbym to zobaczyć w warunkach laboratoryjnych. Jak pojazd wyprzedza nurt. Moim zdaniem d... z tego. Ale kto wie?

A co to za problem?

Podczas jazdy z wiatrem osiągasz prędkość wiatru albo prawie - zgadza się?

Teraz robisz takie coś: transformacja Galileusza i masz

v' = u - u = 0, u - prędkość wiatru

A to jest przecież sytuacja identyczna z momentem ruszenia z miejsca podczas wiatru (ale pod wiatr!).

Wyprzedzenie wiatru wymaga dowolnej niezerowej mocy,
no a tu masz przecież mocy od cholery - ziemia pod tobą zasuwa z prędkością u,
więc względem tej ziemi masz energię E = mv^2/2,
zatem inwestujesz z tego 1 attojulek i już jedziesz do przodu:
ruszasz z miejsca lub wyprzedzasz ten wiatr, bo to jest to samo.

P = F*v, zatem: F = P/v, gdzie: P - moc

czujesz jaka tu wyjdzie siła dla v = 0?
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Innymi słowy: nawet w bezwietrznej pogodzie można zasuwać np. 100 km/h - za darmo!
>>>Pytanie w takim razie dlaczego turbiny wiatrowe nie dostarczają prądu przy bezwietrznej pogodzie ??
>>Wtedy zysk jest zerowy, tak samo jak i z jazdy bez wiatru.
>>Kto powiedział że wiatrak musi stać aby zbierać energię wiatru?
>>Może jechać i to samo zgarnie - to niewiele zmienia.
>>Albo delfin: on potrafi zasuwać 50 km/h, w wodzie!
>>a opory w wodzie są przecież 1000 razy większe niż w powietrzu;
>> myślisz że on ma moc w megawatach!?
>No właśnie, w wodzie. Przecież można taki eksperyment zrobić w wodzie. Chcialbym to zobaczyć w warunkach laboratoryjnych. Jak pojazd wyprzedza nurt. Moim zdaniem d... z tego. Ale kto wie?

Wie. Tylko jeden człowiek na świecie. Jak zwykle. Twórca tego "pomysłu". Zapomniałeś, że rozmawiasz o ośrodku o dużej gęstości. Nie wszystko da się porównać we fizyce płynów i zgeneralizować jedną zasadą. Przykładowa zagłówka ma taki przypadek jedynie w płetwie sterowej. Ale to nie dotyczy tematu pływania szybciej jak szybkość wiatru.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-08-2021 06:29 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Innymi słowy: nawet w bezwietrznej pogodzie można zasuwać np. 100 km/h - za darmo!
>>Pytanie w takim razie dlaczego turbiny wiatrowe nie dostarczają prądu przy bezwietrznej pogodzie ??
>Wtedy zysk jest zerowy, tak samo jak i z jazdy bez wiatru.
>Kto powiedział że wiatrak musi stać aby zbierać energię wiatru?
>Może jechać i to samo zgarnie - to niewiele zmienia.

Za przeproszeniem może stać, ale musi się obracać zawsze "twarzą" do kierunku wiatru. Tak by zbierać jak najwięcej energii.
Nie musi jechać.

>Albo delfin: on potrafi zasuwać 50 km/h, w wodzie!
>a opory w wodzie są przecież 1000 razy większe niż w powietrzu;
> myślisz że on ma moc w megawatach!?

Tu zabłądziłeś. Co ma delfin do śmigła czy żagla?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Innymi słowy: nawet w bezwietrznej pogodzie można zasuwać np. 100 km/h - za darmo!
>Pytanie w takim razie dlaczego turbiny wiatrowe nie dostarczają prądu przy bezwietrznej pogodzie ??

Dlaczego więc bezdzietne małżeństwo (obojętnie która strona bezpłodna) nie ma dzieci?
Odpowiem, że nie ma jednego skutecznego czynnika mimo starań. Nie ma panaceum. W Twoim przypadku nie ma wiatru.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
31-07-2021 21:17 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Innymi słowy: nawet w bezwietrznej pogodzie można zasuwać np. 100 km/h - za darmo!
>Pytanie w takim razie dlaczego turbiny wiatrowe nie dostarczają prądu przy bezwietrznej pogodzie??

Bo omawiamy w tej chwili, tak mi się wydaje, kwestię wykorzystania energii ruchu powietrza względem Ziemi. Ruchu, który od nas nie zależy i jest nieprzewidywalny. Nie jest do ujarzmienia i wszelkie sztuczki techniczne niczego nie regulują, bo są zbyt "powolne". Sensory oparte na elektronice są szybkie (informacja biegnie z szybkością światła), ale trafia na elementy elektromechaniczne wykonawcze, które ten proces przesyłu spowalniają (załączanie/wyłączanie bo są elektromechaniczne) a więc i wykonanie poleceń układów elektronicznych.
Widzę, że obstajesz przy pomyśle obrotowego śmigła z osią obrotu poziomą. Wziąłeś pod uwagę efekt żyroskopowy próbując obrócić masę wirującą z poziomą osią wirowania?. Spróbuj. Możesz wywrócić pojazd. Pomysł znany i już sprawdzany, Ale z turbinami powietrznymi z osiami obrotu pionowymi (zawsze równo odbierającymi, gdzie kierunek wiatru jest obojętny dla ustawienia najlepszego odbioru siły naporu wiatru. Zawsze są "ustawione" na maximum odbioru siły wiatru.
Tyle, że ich sprawność w stosunku efektów i do kosztów utrzymania w eksploatacji, jest nieopłacalna. W formie, jako przedmiot eksperymentów, można się pobawić, ale sprawność o dziwo, jest o wiele niższa od turbin z osią poziomą.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
01-08-2021 06:56 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Euler - ten taki od liczby e,
>już chyba 400 lat temu wykazał analitycznie,
>że jazda przez medium nie wymaga tak naprawdę żadnego źródła energii.
>Innymi słowy: nawet w bezwietrznej pogodzie można zasuwać np. 100 km/h - za darmo!
>Natomiast przy wietrze, kierunek dowolny, można jechać za darmo i jeszcze ładować akumulatory.
>Tak to wygląda, niestety.

A na ten przykład masz tego wiatru pod dostatkiem w Polsce? Czy Polska to kraj stepowy, pustynny, gdzie wiatr nie ma przeszkód swobodnie sobie hula co dziennie?

>Obecnie auta dostawcze spalają z 20-50 litrów benzyny na każde 100km,
>czyli one w zasadzie tylko marnują to paliwo.

Troska fantastyczna o ekologię. Tyle, że skąd wziąć w Polsce ustawiczny wiatr? Pojazdy z napędem wiatrowym na drogach? A jak rozwiążesz bezpieczeństwo jazdy po drogach? Nie bierzesz tych specyfików co Hamerlik?

>A co się dziej z energię tego paliwa?

Została wykorzystana już w silniku napędowym.

>Wiadomo co: napędza wiatr - miliony aut ładuje energię w atmosferę!
>Pewnie głównie ten transport robi te anomalie pogodowe: gwałtowne burze, huragany i tornada!

I pewnie tego Twojego twierdzenia nie udowodnisz. No czysty nawiedzony Hamerlik nr 2.

>Wyprzedzenie wiatru to banał: sam wiatr jest tu źródłem energii, które to napędza.

Stwórz, lub opracuj dokumentację urządzenia. Ale pojazdu a nie żaglówki znanej już starożytności.

>I tak samo podczas jazdy pod wiatr.
>>> Jest to typowy błąd logiczny z perpetuum mobile.
>No bo to jest perpetuum mobile... nie wiedziałeś?

Coś podobnego? I tu mi kopara opadła. Uzasadnił perpetuum mobile, nie zważając, że doprowadza ciągle energię pochodzącą od wiatru, czyli "z zewnątrz". Idiota czy jak?

Przestań bredzić. Topisz się. Nie widzisz? Co Hamerlik nr 2?


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
>Troska fantastyczna o ekologię. Tyle, że skąd wziąć w Polsce ustawiczny wiatr? Pojazdy z napędem wiatrowym na drogach?

Dla samochodowego transportu ciężarowego i kolejowego należałoby stworzyć system, który po wprowadzeniu punktów A i B wyznaczałby trasę i na bieżąco analizował jej przebieg w pionie. Jadąc z góry pojazd byłby rozpędzany tak aby wytracać energię pod górę i oszczędzać paliwo.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>Troska fantastyczna o ekologię. Tyle, że skąd wziąć w Polsce ustawiczny wiatr? Pojazdy z napędem wiatrowym na drogach?
>Dla samochodowego transportu ciężarowego i kolejowego należałoby stworzyć system, który po wprowadzeniu punktów A i B wyznaczałby trasę i na bieżąco analizował jej przebieg w pionie. Jadąc z góry pojazd byłby rozpędzany tak aby wytracać energię pod górę i oszczędzać paliwo.

Nauczyć się produkcji rozproszonej.

Zamiast wieźć milion ton w jedno miejsce zborne, gdzie zostaną przetworozne, żeby następnie je rozwieść, zdobywać zasoby, przetwarzać je i dystrybuować lokalnie.

Wymieniac się tylko informacjami, transportować jedynie fale między przekaźnikami choć określenie transport dla fal jest niewłaściwe lepsze jest propagować.

Umawiać, uczyć się, informować przez zaburzenia falowe w polu grawitacyjnym ale nie transportować wielkich mas, nie kopać wielkich dziur w ziemi.

Materia powinna pozostać tam gdzie się znajduje.
Jemy jabłka z drzewa koło domu a nie z drzewa rosnącego po drugiej stornie globu.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>>>
>Nauczyć się produkcji rozproszonej.
>Zamiast wieźć milion ton w jedno miejsce zborne, gdzie zostaną przetworozne, żeby następnie je rozwieść, zdobywać zasoby, przetwarzać je i dystrybuować lokalnie.

Za komuny każda gmina miała być samowystarczalna w żywność. Solidarność z demokratami zrównali z ziemią polskie komunistyczne zakłady spożywcze. Dzisiaj dobijają masarnie, piekarnie i młyny.
W Czechach ateiści przy drodze stawiają tablice z informacją co sprzedają. Kiedyś zobaczyłem napis "domaci klobasy na prodej", zatrzymałem się i po dojściu do bramy zawróciłem. Cofnął mnie czeski zapach. Człowiek już nigdy nie będzie w stanie: wyprodukować takiej żywności jak przed wojną i mieć takiej kultury.


>
>Jemy jabłka z drzewa koło domu a nie z drzewa rosnącego po drugiej stornie globu.

Ludzie trawią to co najtańsze. JEDEN polski por jest czasami droższy od kilograma bananów.
Za komuny przy większych jeziorach były tak zwane rybaczówki, kolejne siedliska polskich złodziei i zalegalizowanych kłusowników. Rano można tam było kupić świeżą rybę. Leszcz 1,8O zł/kg, okoń 4,5O zł/kg, szczupak 13 zł/kg, sandacz 15 zł/kg, karp 6 zł/kg. Rybaczówki oczywiście zlikwidowano. Dzisiaj wędkowy, zalegalizowany kłusownik sprzedaje sandacze po 5O zł/kg.
alsor (3283 punktów)
>Co o tym sądzicie? Kto ma rację?

Ja mam standardową opinię o fizykach akademickich: to są miernoty i tyle.

Mogę nawet zaserwować dowód mojej tezy:

ta sprawa z jazdą z wiatrem, czy pod wiatr,
była dawno temu głośna, chyba ponad 10 lat już mija!

I wtedy ci mistrzowie od fizyki jeszcze bardziej... bredzili.
Potem jeden konstruktor podwórkowymi metodami rozwalił te ich puste mniemania w drobny puch!

Meritum dowodu:
nie ma jakichkolwiek formalnych obliczeń takich urządzeń - pomimo tylu lat!
I to jest właśnie mój dowód: te dupki nie potrafią wyliczyć takiego prostego mechanizmu, a szpanują powszechnie... bo oni relatywizm i inne poronione farmazony wykładają.

Tak wygląda sytuacja... no bo to są fachowcy od fizyki, mechaniki, ale tylko tej urojonej - nierealnej, do zabawy, czyli głównie tej gimnazjalnej, hahaha!
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Co o tym sądzicie? Kto ma rację?
>Ja mam standardową opinię o fizykach akademickich: to są miernoty i tyle.
>Mogę nawet zaserwować dowód mojej tezy:
>ta sprawa z jazdą z wiatrem, czy pod wiatr,
> była dawno temu głośna, chyba ponad 10 lat już mija!
>I wtedy ci mistrzowie od fizyki jeszcze bardziej... bredzili.
>Potem jeden konstruktor podwórkowymi metodami rozwalił te ich puste mniemania w drobny puch!
>Meritum dowodu:
>nie ma jakichkolwiek formalnych obliczeń takich urządzeń - pomimo tylu lat!
>I to jest właśnie mój dowód: te dupki nie potrafią wyliczyć takiego prostego mechanizmu, a szpanują powszechnie... bo oni relatywizm i inne poronione farmazony wykładają.
>Tak wygląda sytuacja... no bo to są fachowcy od fizyki, mechaniki, ale tylko tej urojonej - nierealnej, do zabawy, czyli głównie tej gimnazjalnej, hahaha!

Wiadomo. Ty jesteś realny i wiarygodny. Fantasto.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
alsor (3283 punktów)
>>>Co o tym sądzicie? Kto ma rację?
>>Ja mam standardową opinię o fizykach akademickich: to są miernoty i tyle.
>>Mogę nawet zaserwować dowód mojej tezy:
>>ta sprawa z jazdą z wiatrem, czy pod wiatr,
>> była dawno temu głośna, chyba ponad 10 lat już mija!
>>I wtedy ci mistrzowie od fizyki jeszcze bardziej... bredzili.
>>Potem jeden konstruktor podwórkowymi metodami rozwalił te ich puste mniemania w drobny puch!
>>Meritum dowodu:
>>nie ma jakichkolwiek formalnych obliczeń takich urządzeń - pomimo tylu lat!
>>I to jest właśnie mój dowód: te dupki nie potrafią wyliczyć takiego prostego mechanizmu, a szpanują powszechnie... bo oni relatywizm i inne poronione farmazony wykładają.
>>Tak wygląda sytuacja... no bo to są fachowcy od fizyki, mechaniki, ale tylko tej urojonej - nierealnej, do zabawy, czyli głównie tej gimnazjalnej, hahaha!
>Wiadomo. Ty jesteś realny i wiarygodny. Fantasto.

Pewnie. To co robię i czym handluję jest zawsze perfekt - kitu nie sprzedaję!

Natomiast te mainstreamowe instytucje i środowiska naukowe:
relatywizm, geocentryzm, mistycyzm, szamanizm, ...
produkują i sprzedają to samo gówno od 6000 lat przynajmniej.

Notabene: faszyzm, marksizm i komunizm też były naukowymi teoriami!

Jasne?

Wiatru nie potrafią wyliczyć, a grają mistrzów przed dziećmi w szkołach, na uczelniach i wszędzie...
no bo oni są ekspertami w... kwantowaniu transcendentnych czasoprzestrzeni nieeuklidesowych geometrii... hahaha!

A wypad cepy do cyrku albo do kabaretu - tam jest miejsce dla błaznów i miernot!

www.youtube.com/watch?v=grwfRdMCFGY
i tak to wygląda.
01-08-2021 06:52 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>Co o tym sądzicie? Kto ma rację?
>>>Ja mam standardową opinię o fizykach akademickich: to są miernoty i tyle.
>>>Mogę nawet zaserwować dowód mojej tezy:
>>>ta sprawa z jazdą z wiatrem, czy pod wiatr,
>>> była dawno temu głośna, chyba ponad 10 lat już mija!
>>>I wtedy ci mistrzowie od fizyki jeszcze bardziej... bredzili.
>>>Potem jeden konstruktor podwórkowymi metodami rozwalił te ich puste mniemania w drobny puch!
>>>Meritum dowodu:
>>>nie ma jakichkolwiek formalnych obliczeń takich urządzeń - pomimo tylu lat!
>>>I to jest właśnie mój dowód: te dupki nie potrafią wyliczyć takiego prostego mechanizmu, a szpanują powszechnie... bo oni relatywizm i inne poronione farmazony wykładają.
>>>Tak wygląda sytuacja... no bo to są fachowcy od fizyki, mechaniki, ale tylko tej urojonej - nierealnej, do zabawy, czyli głównie tej gimnazjalnej, hahaha!
>>Wiadomo. Ty jesteś realny i wiarygodny. Fantasto.
>Pewnie. To co robię i czym handluję jest zawsze perfekt - kitu nie sprzedaję!
>Natomiast te mainstreamowe instytucje i środowiska naukowe:
>relatywizm, geocentryzm, mistycyzm, szamanizm, ...
>produkują i sprzedają to samo gówno od 6000 lat przynajmniej.
>Notabene: faszyzm, marksizm i komunizm też były naukowymi teoriami!
>Jasne?

Nie, bo nie mają w tym wątku nic do rzeczy.
Zmieniasz temat jak Konopek?

>Wiatru nie potrafią wyliczyć, a grają mistrzów przed dziećmi w szkołach, na uczelniach i wszędzie...

Wiatr więc wylicz Ty i wszystkich zaskocz. Będziesz miał propozycję intratnej pracy.

>no bo oni są ekspertami w... kwantowaniu transcendentnych czasoprzestrzeni nieeuklidesowych geometrii... hahaha!

Nie bądź niegrzeczny, obraźliwy i bezczelny. A kim Ty jesteś? Zakompleksionym frustratem upoważniającym się sam do ich oceny? No bo upoważnienia nie masz, by obrażać obcych Tobie ludzi.

>A wypad cepy do cyrku albo do kabaretu - tam jest miejsce dla błaznów i miernot!
>www.youtube.com/watch?v=grwfRdMCFGY
>i tak to wygląda.

Nie. Błazna to Ty z siebie robisz w tej chwili, a co za tym idzie forum traktujesz jak cyrk. Jakimi tytułami się posługujesz? Jesteś choć docentem? Ile Twoich prac opublikowałeś i gdzie? Zamknij japę i zbastuj trochę. Może i jesteś najmądrzejszy na swoim podwórku. A dalej poza bramą wjazdową na podwórko? Zarozumiałość idzie zawsze z pustotą swego wnętrza, łącznie z tą dynią, którą nosisz na swojej szyi..


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
alsor (3283 punktów)
>>no bo oni są ekspertami w... kwantowaniu transcendentnych czasoprzestrzeni nieeuklidesowych geometrii... hahaha!
>Nie bądź niegrzeczny, obraźliwy i bezczelny. A kim Ty jesteś? Zakompleksionym frustratem upoważniającym się sam do ich oceny? No bo upoważnienia nie masz, by obrażać obcych Tobie ludzi.

Psa i krowy nie można obrazić:
bez łańcucha to zawsze wlezie ci na łeb i naszczy - bez żadnych specjalnych powodów.

Mam doskonałe uprawnienia do oceny sytuacji z uwagi na pełną niezależność:
jestem bezinteresownym obserwatorem, więc maksymalnie obiektywnym - tak, jak to tylko jest możliwe, nie bardziej!

>>A wypad cepy do cyrku albo do kabaretu - tam jest miejsce dla błaznów i miernot!
>>www.youtube.com/watch?v=grwfRdMCFGY
>>i tak to wygląda.
>Nie. Błazna to Ty z siebie robisz w tej chwili, a co za tym idzie forum traktujesz jak cyrk. Jakimi tytułami się posługujesz? Jesteś choć docentem? Ile Twoich prac opublikowałeś i gdzie? Zamknij japę i zbastuj trochę. Może i jesteś najmądrzejszy na swoim podwórku. A dalej poza bramą wjazdową na podwórko? Zarozumiałość idzie zawsze z pustotą swego wnętrza, łącznie z tą dynią, którą nosisz na swojej szyi..

Dzieci trzeba tresować, a nie rozpieszczać,
bo inaczej będzie... to samo co z psem i krówkami.
alsor (3283 punktów)
Podam prowizoryczne wyliczanki, bo widzę że... chyba ciemnota średniowieczna tu nadal rządzi.

A. Jazda pod wiatr.

turbina wiatrowa daje moc:
P = ku^3, k - współczynnik stały

podczas jazdy będzie to rosło: (v+u)^3, gdzie v - prędkość jazdy

opór powietrza który musimy pokonać:
Fo = k (v+u)^2,

ale siła napędowa idzie tak: P = F*v => F = P/v,

zatem składając to do kupy otrzymujemy:
F - Fo = P/v - (v+u)^2 = (v+u)^3/v - (v+u)^2 = (v+u)^2 * u/v

jadąc pod wiatr przyspieszamy cały czas, bo siła oporu powietrza jest mniejsza od siły napędowej pozyskiwanej z tego samego wiatru!

Przykładowo weźmy wiatr: u = 10 m/s, i v = 30 m/s =~ 100 km/h, wtedy siła
k(v+u)^2 * u/v = k 40^2 1/3;

biorąc wsp. dla dużego auta: k = 5, zatem siła:
5*40^2 / 3 = 2666 N, czyli to jest ponad ćwierć tony siły napędowej - za darmo!

B. Jazda z wiatrem
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>
>jadąc pod wiatr przyspieszamy cały czas, bo siła oporu powietrza jest mniejsza od siły napędowej pozyskiwanej z tego samego wiatru!
>

Motorówka płynąca pod prąd powinna mieć większą prędkość jak płynąca z prądem??
Zakładając, że prędkość obrotowa śruby jest stała i kadłub nie jest zanurzony w wodzie.
Samolotowi łatwiej jest wystartować pod wiatr niż z wiatrem.

pl.wikipedia.org/wiki/Rotor_Flettnera
alsor (3283 punktów)
>Motorówka płynąca pod prąd powinna mieć większą prędkość jak płynąca z prądem??
>Zakładając, że prędkość obrotowa śruby jest stała i kadłub nie jest zanurzony w wodzie.

Łódź podwodna może zasuwać z nurtem szybciej - jak te... pstrągi pieczone.
qwery (2864 punktów)
>Podam prowizoryczne wyliczanki, bo widzę że... chyba ciemnota średniowieczna tu nadal rządzi.
> A. Jazda pod wiatr.turbina wiatrowa daje moc:
> P = ku^3, k - współczynnik stały
>podczas jazdy będzie to rosło: (v+u)^3, gdzie v - prędkość jazdy
>opór powietrza który musimy pokonać:
>Fo = k (v+u)^2,
>ale siła napędowa idzie tak: P = F*v => F = P/v,
>zatem składając to do kupy otrzymujemy:
>F - Fo = P/v - (v+u)^2 = (v+u)^3/v - (v+u)^2 = (v+u)^2 * u/v
>jadąc pod wiatr przyspieszamy cały czas, bo siła oporu powietrza jest mniejsza od siły napędowej pozyskiwanej z tego samego wiatru!
>Przykładowo weźmy wiatr: u = 10 m/s, i v = 30 m/s =~ 100 km/h, wtedy siła
>k(v+u)^2 * u/v = k 40^2 1/3;
>biorąc wsp. dla dużego auta: k = 5, zatem siła:
>5*40^2 / 3 = 2666 N, czyli to jest ponad ćwierć tony siły napędowej - za darmo!

Za nic wprost pod wiatr napewno sie nie da, chyba ze bedziemy kumulować energie hamujac ruch do tylu. Skumulowana energia posunie nas do przodu potem znowu stop itd. Da sie to pewnie zrobić tak ze nie bedzie widać za bardzo etapow kumulacji i przesuwania.
alsor (3283 punktów)
>>Podam prowizoryczne wyliczanki, bo widzę że... chyba ciemnota średniowieczna tu nadal rządzi.
>> A. Jazda pod wiatr.turbina wiatrowa daje moc:
>> P = ku^3, k - współczynnik stały
>>podczas jazdy będzie to rosło: (v+u)^3, gdzie v - prędkość jazdy
>>opór powietrza który musimy pokonać:
>>Fo = k (v+u)^2,
>>ale siła napędowa idzie tak: P = F*v => F = P/v,
>>zatem składając to do kupy otrzymujemy:
>>F - Fo = P/v - (v+u)^2 = (v+u)^3/v - (v+u)^2 = (v+u)^2 * u/v
>>jadąc pod wiatr przyspieszamy cały czas, bo siła oporu powietrza jest mniejsza od siły napędowej pozyskiwanej z tego samego wiatru!
>>Przykładowo weźmy wiatr: u = 10 m/s, i v = 30 m/s =~ 100 km/h, wtedy siła
>>k(v+u)^2 * u/v = k 40^2 1/3;
>>biorąc wsp. dla dużego auta: k = 5, zatem siła:
>>5*40^2 / 3 = 2666 N, czyli to jest ponad ćwierć tony siły napędowej - za darmo!
>Za nic wprost pod wiatr napewno sie nie da, chyba ze bedziemy kumulować energie hamujac ruch do tylu. Skumulowana energia posunie nas do przodu potem znowu stop itd. Da sie to pewnie zrobić tak ze nie bedzie widać za bardzo etapow kumulacji i przesuwania.

a widziałeś jak się krowę doi chociaż?
Nie?
Naciskasz to tylko leciutko, i już leci - samo... hehe!

na tym to polega.

v = 0
wtedy otrzymujesz z wiatru moc: P = u^3,
a co z tym zrobisz to już twoija sprawa.

F = P/v = u^3/v = oo,
zatem dla v = 0, możesz z tego wydusić nieskończoną siłę napędową,
więc nie ma znaczenia w jakim kierunku pojedziesz - pod wiatr, w bok, czy z wiatrem.
Jasne?
qwery (2864 punktów)
youtu.be/nudBjrOF3LE

Nie wiem czy dobrze rozumie. to co na tym filmie (nie znam angielskiego) ale wydaje aie ze model pod wiatr za nic nie chce jechać?
Zresztą dlaczego by miał jechać? Sila pchajaca ustrojstwo do tyłu zawsze bedzie wieksza od tego co sie z niej uda wyciagnąć by popchnąć je do przodu?
alsor (3283 punktów)
>youtu.be/nudBjrOF3LE

Jakiś idiota.
Przecież ślepy zauważy że to nie ma dostatecznej masy,
żeby w ogóle koła mogły to napędzać.
przełożenie też jest nieprawidłowe: na starcie mają być małe obroty, a nie równo ze śmigłem, co ten pajac tam stworzył.

>Nie wiem czy dobrze rozumie. to co na tym filmie (nie znam angielskiego) ale wydaje aie ze model pod wiatr za nic nie chce jechać?

a co za sztuka zrypać model?
wystarczy puścić szmatę i też poleci z wiatrem a nie pod - nie?

>Zresztą dlaczego by miał jechać? Sila pchajaca ustrojstwo do tyłu zawsze bedzie wieksza od tego co sie z niej uda wyciagnąć by popchnąć je do przodu?

Siła nie ma tu nic do powiedzenia:
mając moc możesz jeździć jak chcesz.

Wyobraź sobie coś takiego:
stawiam turbinę, no i ona zgarnia energię - tak?

Twierdzisz że nie może pojechać pod wiatr?

No to patrz:
trzymam tę turbinę długo, np. prze 10 lat (wystarczy?),
a w tym czasie ona nazbiera potworne ilości energii - tak?

Zatem z taką energią możesz sobie jeździć dowolne - tam gdzie zechcesz, nawet na Księżyc! Jasne?
qwery (2864 punktów)
>>youtu.be/nudBjrOF3LE
>Jakiś idiota.
>Przecież ślepy zauważy że to nie ma dostatecznej masy,
> żeby w ogóle koła mogły to napędzać.
>przełożenie też jest nieprawidłowe: na starcie mają być małe obroty, a nie równo ze śmigłem, co ten pajac tam stworzył.

Taż mialem watpliwosci co do podnoszonych spraw.

>>Nie wiem czy dobrze rozumie. to co na tym filmie (nie znam angielskiego) ale wydaje aie ze model pod wiatr za nic nie chce jechać?
>a co za sztuka zrypać model?

Zgadza sie

>>Zresztą dlaczego by miał jechać? Sila pchajaca ustrojstwo do tyłu zawsze bedzie wieksza od tego co sie z niej uda wyciagnąć by popchnąć je do przodu?
>Siła nie ma tu nic do powiedzenia:
>mając moc możesz jeździć jak chcesz.
>Wyobraź sobie coś takiego:
>stawiam turbinę, no i ona zgarnia energię - tak?
>Twierdzisz że nie może pojechać pod wiatr?
>No to patrz:
>trzymam tę turbinę długo, np. prze 10 lat (wystarczy?),
>a w tym czasie ona nazbiera potworne ilości energii - tak?
>Zatem z taką energią możesz sobie jeździć dowolne - tam gdzie zechcesz, nawet na Księżyc! Jasne?
>

No ale to ja juz pisalem dwa posty wyzej ze to z kumulacji: "Za nic wprost pod wiatr napewno sie nie da, chyba ze bedziemy kumulować energie hamujac ruch do tylu. Skumulowana energia posunie nas do przodu potem znowu stop itd. Da sie to pewnie zrobić tak ze nie bedzie widać za bardzo etapow kumulacji i przesuwania."
alsor (3283 punktów)

>>No to patrz:
>>trzymam tę turbinę długo, np. prze 10 lat (wystarczy?),
>>a w tym czasie ona nazbiera potworne ilości energii - tak?
>>Zatem z taką energią możesz sobie jeździć dowolne - tam gdzie zechcesz, nawet na Księżyc! Jasne?
>>
>No ale to ja juz pisalem dwa posty wyzej ze to z kumulacji: "Za nic wprost pod wiatr napewno sie nie da, chyba ze bedziemy kumulować energie hamujac ruch do tylu. Skumulowana energia posunie nas do przodu potem znowu stop itd. Da sie to pewnie zrobić tak ze nie bedzie widać za bardzo etapow kumulacji i przesuwania."

Znowu ulegasz złudzeniom.

Po prostu należy użyć odpowiedniego przełożenia.

siła na śmigło wynosi: u^2,
ale nie tylko opór, lecz tyle samo masz na obrót tego śmigła,
bo to się rozkłada p równo: cos(45)^2 = 1/2

zatem gdy użyjesz teraz przekładni: 1:1 no to stoisz w miejscu - co najwyżej!

Natomiast robiąc przełożenie np. 1:5, otrzymasz siłę napędową na kole:
5u^2, co spokojnie przeważy opór: u^2
.............

To jest w zasadzie tak samo jak ze zwyczajnym autem:
spróbuj nim ruszyć z 5-tego biegu - dlaczego nie można?
qwery (2864 punktów)
>>>No to patrz:
>>>trzymam tę turbinę długo, np. prze 10 lat (wystarczy?),
>>>a w tym czasie ona nazbiera potworne ilości energii - tak?
>>>Zatem z taką energią możesz sobie jeździć dowolne - tam gdzie zechcesz, nawet na Księżyc! Jasne?
>>>
>>No ale to ja juz pisalem dwa posty wyzej ze to z kumulacji: "Za nic wprost pod wiatr napewno sie nie da, chyba ze bedziemy kumulować energie hamujac ruch do tylu. Skumulowana energia posunie nas do przodu potem znowu stop itd. Da sie to pewnie zrobić tak ze nie bedzie widać za bardzo etapow kumulacji i przesuwania."
>Znowu ulegasz złudzeniom.
>Po prostu należy użyć odpowiedniego przełożenia.
>siła na śmigło wynosi: u^2,
>ale nie tylko opór, lecz tyle samo masz na obrót tego śmigła,
>bo to się rozkłada p równo: cos(45)^2 = 1/2
>zatem gdy użyjesz teraz przekładni: 1:1 no to stoisz w miejscu - co najwyżej!
>Natomiast robiąc przełożenie np. 1:5, otrzymasz siłę napędową na kole:
>5u^2, co spokojnie przeważy opór: u^2
>.............
>To jest w zasadzie tak samo jak ze zwyczajnym autem:
>spróbuj nim ruszyć z 5-tego biegu - dlaczego nie można?
>

Tak. Przestalo mnie to juz dziwić. W sumie jak zdaje sie Fizyk napisal to jak na łódce bo smiglo ma nachylenie do wiatru. Jako ze nie widze tu już jawnej sprzecznosci i jest ogolny konsensus ze tak jest to zostawiam temat.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Prowadzący kanał Veritasium zrobił odcinek o pojazdach, które mają śmigło napędzane z kół przy pomocy przekładni, wytwarzające rzekomo dodatkowy ciąg dzięki czemu pojazd może poruszać się szybciej od wiatru, bez dodatkowego napędu.<<

Jeszcze raz przyjrzałem się temu pojazdowi, a w szczególności profilowi śmigła. Na filmie wyraźnie widać, że tak wyprofilowane, i obracające się śmigło odrzuca powietrze do tyłu. (Wkręca się w powietrze przed sobą.) Teraz, biorąc pod uwagę to, że to śmigło jest napędzane kołami, należy uwzględnić przełożenie, o którym chyba nie ma mowy w filmie. Ale to przełożenie można ustawić tak, żeby siła ciągu, czyli prędkość powietrza odrzucanego do tyłu przez śmigło była większa od prędkości wiatru. I to chyba jest możliwe. Teraz tylko trzeba czekać, aż pojazd rozpędzi się dostatecznie, czyli osiągnie prędkość wiatru, i ten dodatkowy ciąg powinien dać zamierzony efekt. Ciekawe tylko, jaka będzie tego granica. Na to wpłyną na pewno opory powietrza, które w początkowej fazie, czyli doganianiu wiatru, są jak najbardziej pożądane. Później będą przeszkadzać.
19-07-2021 17:32 
 Ocena 1 na 1
konradsadlik (308 punktów)
>>Nie ma żadnego źródła energii, która napędziłaby śmigło i wytworzyła dodatkowy ciąg.
>Otóż jest - tarcie kół o ziemię! Gdy śmigło wytwarza ciąg i siłę rozpędzającą pojazd, tarcie kół o ziemię działa w stronę rozpędzającą koła i tym samym staje się źródłem energii. I dopóki ta siła dostarcza więcej energii niż zabierają opory wewnątrz mechanizmu i opór powietrza (z tym że to ostatnie dopiero przy przekroczeniu prędkości wiatru - wcześniej wiatr pomaga, a nie przeszkadza), to pojazd będzie się rozpędzał. A to, jak długo ten bilans jest pozytywny zależy wyłącznie od wielkości śmigła i jakości wykonania mechanizmu.

Nie uwzględniasz siły na styku kół i podłoża, która będzie hamowała pojazd. Ta siła zawszę będzie większa niż siła ciągu.

Przecież, żeby śmigło wytworzyło określony ciąg musi pojawić się siła, która je napędzi.
Tak jak piszesz to będzie tarcie pochodzące od podłoża.

Problem w tym, że ta siła nie będzie tylko wprawiała koła w ruch obrotowy, ale będzie także hamowała pojazd z wartością = siły potrzebnej na rozkręcenie śmigła i wytworzenie ciągu + opory na mechanizmach.

Siła ta zawsze będzie większa niż siła ciągu ze względu na to, że część energii zostanie zmarnowana na straty z powodu tarcia mechanizmów (energia termiczna).

Gdyby tak nie było to możliwe byłoby utworzenie perpetuum mobile. Do kręcącego się już napędzonego śmigła, mógłbyś podłączyć kolejne i kolejne i tak w nieskończoność.

Zresztą gdyby to było możliwe mógłbyś przy rowerze zamontować do koła dynamo, które napędzałoby wiatrak dający dodatkowy ciąg i pozwalało szybciej jechać. Nie jest to jednak możliwe, ze względu na zasadę zachowania energii (dynamo będzie hamowało rower siłą większą niż siłą ciągu uzyskana z wiatraka).
PabloCanaletto (7 punktów)
Mój pierwszy pościk na forum, więc proszę o wyrozumiałość

Pojazd działa, ale Varitasium źle to tłumaczy, więc powinien być remis. Pojazd rozpędza się do prędkości wiatru w miarę standardowo przyjmując od niego energię. Niejasność pojawia się w momencie przekroczenia tej prędkości, gdyż wtedy wiatr zamiast nam pomagać, to zaczyna nam przeszkadzać. A tłumaczenie, że obrót kół napędza śmigło, które generuje dodatkowy ciąg nie ma sensu. Obrót śmigła dział by się, jak ktoś wcześniej zauważył, kosztem energii pojazdu i tylko po to, aby ją na powrót odzyskać dzięki ciągowi tego śmigła. Jest to nic innego jak wewnętrzny transfer energii kinetycznej w układzie ze zmianą jej formy (ruchu postępowego całego pojazdu i obrotowego kół na obrotowy śmigła i z powrotem).

Pomysł, że przyśpieszenie pojazdu oscyluje między dodatnim i ujemnym, tylko tego nie widać, też nie jest trafiony. Koncepcja, że pojazd hamując magazynuje energie niczym bateryjka, a potem przyśpiesza jej kosztem, jest błędna. Energia pojazdu jest proporcjonalna do jego prędkości: energia kinetyczna ruchu postępowego całego pojazdu (1/2 * mv^2) + energia kinetyczna ruchu obrotowego kół i śmigła (1/2 * Iω^2) (inne typy energii jak cieplna, czy potencjalna nieistotne). Masa stała, "I" to moment obrotowy bryły - stały dla danego koła/śmigła, "ω" to prędkość kątowa (obroty / sekundę). Omegę może wyraźić jako v/r. "r" to promień koła/śmigła - stały, a v w obrocie jest zależne od ruchu postępowego (koła się nie ślizgają, śmigło jest połączone z kołami na sztywno). Innymi słowy, prędkość reprezentuje ilość energii w pojeździe. Im szybciej jedzie tym więcej ma energii, im wolniej tym mniej. Przyśpieszenie w takim razie pokazuje aktualną zmianę tej energii. Przyśpieszenie dodatnie - energia wzrasta, przyśpieszenie ujemne - energia spada.

Mimo wszystko zarzut, że ten pojazd jest rzekomym perpetuum mobile nie jest słuszny. Nie wytwarza on energii znikąd. Korzysta on z nieskończonego źródła energii w postaci... wiatru. Nie ma znaczenia, czy poruszamy się szybciej, czy wolniej od niego. Dopóki mamy względną prędkość, to z punktu widzenia pojazdu wiatr oddziałuje na niego jakąś siłą, którą możemy wykorzystać jako źródło napędu. Wystarczy skonstruować taki system, który będzie w stanie przeobrazić siłę wiatru w energię kinetyczną ruchu o przeciwnym zwrocie do tej siły. Oczywiście musi też robić to wydajniej, niż sumaryczne nieuchronne straty na tarciach i oporach.

Intuicyjnie wydaje się, że to nie możliwe. Ale jest na to pewien trik. Wystarczy że ten element napędu, który ma przyjmować energię od wiatru będzie się poruszał względem niego pod kątem i był ustawiony pod drugim, pośrednim kątem. I wszystko tak na prawdę rozchodzi się te dwa kąty. Drugi, to ten pod którym są ustawione łopaty śmigła, bo to one nie poruszają się równolegle do wiatru, jak reszta pojazdu, ale ruchem śrubowym, w którym kierunek jest pod stałym kątem względem kierunku wiatru. I nad tym panujemy ustawiając przełożenie między kołami a śmigłem.

Rozpatrzmy pojedynczą łopatę tego śmigła (pojazd porusza się w lewo; jest moment, gdy łopaty są poziomo; patrzymy z boku pojazdu na bliższą łopatę):

V1 - prędkość ruchu łopatki wynikająca z ruchu całego pojazdu
V2 - prędkość ruchu łopatki wokół osi śmigła
V - prędkość złożenia tych ruchów

V1 jest większe od prędkości wiatru skierowanej także w lewo(ta sytuacja wzbudza wątpliwości, więc tą rozpatrzymy), więc prędkość wiatru względem pojazdu jest skierowana w prawo.

Vw - prędkość wiatru względem pojazdu
F - siła odziaływania wiatru na łopatę śmigła
F1 - składowa F, która podtrzymuje ruch łopaty (i całego pojazdu)
F2 - składowa F, która nie wpływa na ruch łopaty (i całego pojazdu).

F1 można rozłożyć na dwie składowe, 1 przyczynia się do ruchu postępowego łopaty (i całego pojazdu), 2 do ruchu obrotowego łopaty (a poprzez system napędowy przenosi się na koła i napędza pojazd).

Gwoli wyjaśnienia dlaczego F2 nie wpływa na ruch łopaty (i całego pojazdu). To, że jest skierowana pod kątem prostym do prędkości łopaty sprawia, że nie oddziałuje na jej wartość, tylko na kierunek. Tak jak satelity, które krążą wokół Ziemi w stałej odległości i o stałej prędkości. Grawitacja stale modyfikuje ich kierunek tak, że krążą wokół nie tracąc prędkości, ani nie zyskując. Jedynie kierunek się zmienia. W naszym przypadku jest tak samo, wartość prędkości się nie zmienia. A nawet i kierunek, gdyż nie dopuszcza do tego konstrukcja pojazdu. Śmigło jest połączone na sztywno z kołami, więc trasa ruchu łopat jest z góry ustalona. Siła ostatecznie jest absorbowana przez sam pojazd powodując zużycie jego elementów. Głównie systemu napędowego, w którym zwiększa naprężenia. Można ją rozłożyć na składowe, z których jedna przeciwdziała ruchowi postępowemu, a druga wspomaga ruch obrotowy śmigła. Ruch obrotowy dzięki systemowi napędowemu przenoszony jest na koła i napędza pojazd przeciwdziałając pierwszej składowej. Dzięki odpowiedniemu przełożeniu w systemie (promień śmigła, koła zębate, promień koła) te składowe równoważą się, wywołując jedynie dodatkowe napięcie w systemie.

Swoją drogą na takiej samej zasadzie żaglówki mogą płynąć pod wiatr lub z wiatrem ale szybciej od niego. Oczywiście nie kręcą się w kółko jak śmigło, ale mają swój sposób na zachowanie kąta. Zygzakują raz w lewo raz w prawo, aby kierunek ruchu zawsze zachowywał kąt względem wiatru.
konradsadlik (308 punktów)
Hejka. Ja dopiero po przeczytaniu tego artykułu www.kqed.o(*)oats-sail-faster-than-the-wind zrozumiałem o co tu tak naprawdę chodzi.

Wspominał już wcześniej o tym "Fizyk" - chodzi o tzw. "wiatr pozorny" . I właściwie tu tkwi cała tajemnica tej maszyny.

Dzięki niemu żaglówka może wytworzyć dodatkową siłę napędową jeżeli nawet przekracza prędkość wiejącego wiatru.
Zasada jest wtedy taka sama jak w przypadku halsowania pod wiatr.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>
>Dzięki niemu żaglówka może wytworzyć dodatkową siłę napędową jeżeli nawet przekracza prędkość wiejącego wiatru.
>Zasada jest wtedy taka sama jak w przypadku halsowania pod wiatr.
>

www.youtube.com/watch?v=87EabGAGKlM

Regaty mało u nas znanych jachtów 49er. Słaby wiatr i nie można było pokazać pełnych możliwości tego sprzętu.

www.youtube.com/watch?v=sQaYRjAIbhs

Nowa technika pływania katamaranami.
20-07-2021 20:10 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Pojazd rozpędza się do prędkości wiatru w miarę standardowo przyjmując od niego energię. Niejasność pojawia się w momencie przekroczenia tej prędkości, gdyż wtedy wiatr zamiast nam pomagać, to zaczyna nam przeszkadzać.

Niezupełnie. Tak by było, gdyby zamiast śmigła pojazd miał spinaker. Ale ma duże śmigło.

> A tłumaczenie, że obrót kół napędza śmigło, które generuje dodatkowy ciąg nie ma sensu.

Owszem, ma. Rozpatrz sytuację z punktu widzenia kierowcy: pojazd już jedzie prawie z prędkością wiatru (bo opory toczenia tych obudowanych kółek rowerowych są bardzo małe), a tu grunt przesuwa się pod kołami i to szybko. Wystarczy więc zrobić przekładnię redukującą obroty kół do znacznie mniejszych obrotów śmigła aby nieco tylko popchnąć pojazd do przodu i przekroczyć prędkość wiatru. Zauważ przy tym, że przekładnia redukująca obroty zarazem zwiększa siłę, a więc łatwo jest uzyskać siłę napędową śmigła znacznie przekraczającą opory toczenia.

> Obrót śmigła dział by się, jak ktoś wcześniej zauważył, kosztem energii pojazdu i tylko po to, aby ją na powrót odzyskać dzięki ciągowi tego śmigła. Jest to nic innego jak wewnętrzny transfer energii kinetycznej w układzie ze zmianą jej formy (ruchu postępowego całego pojazdu i obrotowego kół na obrotowy śmigła i z powrotem).

Nie! To właśnie z rozważania energetyczne nie mają tu sensu, bo energia kinetyczna wiatru względem gruntu jest praktycznie nieograniczona. (Albo - jak z powyższego punktu widzenia - energia kinetyczna Ziemi względem wiatru.)
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>pojazd może poruszać się szybciej od wiatru, bez dodatkowego napędu

Oczywiście, że może.
Wystarczy, że posiada w sobie jakikolwiek akumulator.

Napędzany przez wiatr może poruszać się szybciej od wiatru ale tylko falowo, tzn.,ze następnie musi być wolniejszy od wiatru ale przez chwilę może być szybszy i napędzany tylko przez wiatr.

----
Nie może być ciągle szybszy od wiatru a jedynie chwilowo.

Co ciekawsze pojad napędzany wyłącznie przez wiatr może postępować przeciw wiatrowi.
27-07-2021 07:53 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>pojazd może poruszać się szybciej od wiatru, bez dodatkowego napędu
>Oczywiście, że może.
>Wystarczy, że posiada w sobie jakikolwiek akumulator.
Albo jedzie z górki.
>Napędzany przez wiatr może poruszać się szybciej od wiatru ale tylko falowo, tzn.,ze następnie musi być wolniejszy od wiatru ale przez chwilę może być szybszy i napędzany tylko przez wiatr.
Bżdra.
>----
>Nie może być ciągle szybszy od wiatru a jedynie chwilowo.
>Co ciekawsze pojad napędzany wyłącznie przez wiatr może postępować przeciw wiatrowi.

Oczywiście byłoby niezdrowo, gdyby H. -oderwana ręka nie dołożył swojego gówna myślowego. Takie p*****lenie co on uprawia godne jest tylko uwagi pani przedszkolanki.
H. NIE ZNA FIZYKI! NIE MA POJĘCIA O CZYM p*****lI. ŻĄDAJCIE DOWODU OD NIEGO. NIECH SWOJE STWIERDZENIE UDOWODNI. UCIEKNIE OD TEMATU. BO TO ZWYCZAJNY JEŁOP, MĄCIWODA I MĘDZIARZ MROCZKOWATY. ŻADNEGO SZACUNKU DLA NIEGO NIE MAM. SAM SIĘ SZMACI!
Dla wyjaśnienia. Pływałem i mam uprawnienia żeglarza, na Mazurach, ale co tu się wypisuje , zwłaszcza od niejakiego H. -oderwanej ręki to przerasta wyobraźnię. To co on pisze jest na pograniczu idiotyzmu. NIE ZNA FIZYKI i nie ma wybraźni!


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
27-07-2021 10:17 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Dla wyjaśnienia. Pływałem i mam uprawnienia żeglarza, na Mazurach, ale co tu się wypisuje , zwłaszcza od niejakiego H. -oderwanej ręki to przerasta wyobraźnię. To co on pisze jest na pograniczu idiotyzmu. NIE ZNA FIZYKI i nie ma wybraźni!

Ty nie masz wyobraźni.

Wyobraź sobie jacht, który ma wiatrak za żagiel.
Ma też kotwicę i koło zamachowe.

Zarzucasz kotwicę wiatrak kręci się i napędza koło zamachowe.
Gdy koło już zgromadzi ruch wyhamowujesz wiatrak, zmieniasz przełożenie i koło zaczyna napędzać wiatrak w przeciwną stronę. Wiatrak kręci się przeciw wiatrowi a jacht osiąga prędkość większą od wiatru - na chwilę i został napędzony wyłącznie przez wiatr.

Biorąc pod uwagę, że jachty dokują, tzn. poruszają się falami, możesz stworzyć jacht, który będzie szybszy od wiatru ale wtedy za każdym razem kiedy stanie będzie musiał transformować energię i gromadzić ją w akumulatorach.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>> NIE ZNA FIZYKI i nie ma wybraźni!
>Ty nie masz wyobraźni.
>Wyobraź sobie jacht, który ma wiatrak za żagiel.
>
>
>

pl.wikipedia.org/wiki/Rotor_Flettnera

"Rotor Flettnera - alternatywny napęd aerodynamiczny w postaci wirującego walca wystawionego na działanie wiatru wykorzystującego efekt Magnusa. Walec ten może być wykorzystywany jak żagiel.(...)
Rotor Flettnera został, jak dotąd, zastosowany w nielicznych łodziach i samolotach eksperymentalnych. Na Białorusi znajduje się wolnostojąca turbina wiatrowa z dwoma rotorami Flettnera."

Hamerlik jest laikiem w każdej dziedzinie, dlatego braki nadrabia tworzeniem kolaży swoich urojeń.
Bill Gates poszukuje takich ludzi i zatrudnia.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Hamerlik jest laikiem w każdej dziedzinie, dlatego braki nadrabia tworzeniem kolaży swoich urojeń.
>Bill Gates poszukuje takich ludzi i zatrudnia.

Tak sobie teraz myślę, że gdyby przepuścić fale wodną wokół obracającego się cylindra, to po dwóch stronach doszłoby do złamania symetrii fali, skrócenia fali z jednej strony i wydłużenia z drugiej, tu też powstałby siła prostopadła.

Czyli nie potrzeba nawet wiatru wystarczy, że morze faluje.
29-07-2021 22:20 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Dla wyjaśnienia. Pływałem i mam uprawnienia żeglarza, na Mazurach, ale co tu się wypisuje , zwłaszcza od niejakiego H. -oderwanej ręki to przerasta wyobraźnię. To co on pisze jest na pograniczu idiotyzmu. NIE ZNA FIZYKI i nie ma wybraźni!
>Ty nie masz wyobraźni.
>Wyobraź sobie jacht, który ma wiatrak za żagiel.
>Ma też kotwicę i koło zamachowe.
>Zarzucasz kotwicę wiatrak kręci się i napędza koło zamachowe.
>Gdy koło już zgromadzi ruch wyhamowujesz wiatrak, zmieniasz przełożenie i koło zaczyna napędzać wiatrak w przeciwną stronę. Wiatrak kręci się przeciw wiatrowi a jacht osiąga prędkość większą od wiatru - na chwilę i został napędzony wyłącznie przez wiatr.
>Biorąc pod uwagę, że jachty dokują, tzn. poruszają się falami, możesz stworzyć jacht, który będzie szybszy od wiatru ale wtedy za każdym razem kiedy stanie będzie musiał transformować energię i gromadzić ją w akumulatorach.

TO DLACZEGO TAKICH NAPĘDÓW SIĘ NIE WDRAŻA DO PRAKTYCZNEGO UŻYCIA? NIE MUSISZ ODPOWIADAĆ, BO I TAK NIE WIESZ O CZYM PISZESZ. BEŁKOT

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
27-07-2021 10:23 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Dla wyjaśnienia. Pływałem i mam uprawnienia żeglarza, na Mazurach, ale co tu się wypisuje , zwłaszcza od niejakiego H. -oderwanej ręki to przerasta wyobraźnię. To co on pisze jest na pograniczu idiotyzmu. NIE ZNA FIZYKI i nie ma wybraźni!

Przy okazji dorzucę, że gromadzenie energii wiatru w akumulatorze, będzie transformacją ruchu do materii, tj. zmianą postaci energii.

Już wcześniej pisałem, że każde zakrzywienie ruchu jest transformacją ruchu do materii - załamanie fali jest miejscem gdzie następuje zmiana ruchu w materię.
27-07-2021 10:44 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Przy okazji dorzucę, że gromadzenie energii wiatru w akumulatorze, będzie transformacją ruchu do materii, tj. zmianą postaci energii.
>Już wcześniej pisałem, że każde zakrzywienie ruchu jest transformacją ruchu do materii - załamanie fali jest miejscem gdzie następuje zmiana ruchu w materię.

A przeprosin za kłamstwo,że masz maturę nadal brak

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-07-2021 10:51 
 Ocena-2 na 2
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A przeprosin za kłamstwo,że masz maturę nadal brak

pl.m.wikipedia.org/wiki/Kreacja_par

Wg mnie kreacja cząstek materii zachodzi skutkiem załamania się fal ruchu w pobliżu jąder atomów.

To samo obserwujemy nad brzegiem morza.
Załamane fale stają się cząsteczkami materii ale dość szybko ulegaja rozpadowi.

Gdybyś zapytał mnie gdzie się podziewa antymateria to stawiam na to, że ta jest w materii, tzn. w jądrze atomowym.
27-07-2021 13:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Wg mnie kreacja cząstek materii zachodzi skutkiem załamania się fal ruchu w pobliżu jąder atomów.

Wg ciebie istnieje jakaś alternatywna hamerfizyka, opisywana tylko w hamerjęzyku i unikająca matematyki

Pipcys jak Inuita po syberyjskim samogonie, niczego nie poradzisz udowodnić, na nic nie poradzisz podać wzoru, ale jak narcystyczny pięciolatek wierzysz, że we wszystkim rasz rację ty, a nie wszyscy uniwersyteccy naukowcy

>Załamane fale stają się cząsteczkami materii ale dość szybko ulegaja rozpadowi.
A kalafior przekwitając staje się żyrafą

>Gdybyś zapytał mnie gdzie się podziewa antymateria...
Jeśli myślisz, że fizyk będzie o coś pytał nieudouka, który książek używa tylko na podpałkę, to jesteś doprawdy śmieszno-żałosnym narcyzikiem

>Pilot i gap znajdują się w alternatywnych rzeczywistościach.
Ty to jesteś w naprawdę alternatywnej nierzeczywistości
Jak nie odstawisz dopalaczy to stracisz kolejną rodzinę


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-07-2021 15:12 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Załamane fale stają się cząsteczkami materii ale dość szybko ulegaja rozpadowi.
>A kalafior przekwitając staje się żyrafą

Rzucę perłę pod Ciebie choć nie wiem po co, może dlatego, że inni patrzą na Ciebie

youtu.be/5-s7_etFGF4

Czy wiesz dlaczego piłka nie może wydostać się określonego miejsca w przestrzeni?

Bo wiąże ją załamana fala, zakrzywiony ruch, który skutkiem zakrzywienia transformuje do materii.

Gdyby zamiast jednej piłki było kilka piłeczek, to wszystkie skupiłby się wokół miejsca załamania fali, które moglibyśmy nazwać okiem cyklonu.

Ten film wyjaśnia w jaki sposób z promieniowania powstały gwiazdy i planety.

Materia to w gruncie rzeczy spiralnie zakrzywiony ruch.
27-07-2021 15:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Czy wiesz dlaczego piłka nie może wydostać się określonego miejsca w przestrzeni?

Czy wiesz dlaczego jesteś debilem?
Dlatego że swoją "wiedzę" wyciągasz ze swojej dupy zamiast z podręczników

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
27-07-2021 16:33 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Czy wiesz dlaczego piłka nie może wydostać się określonego miejsca w przestrzeni?
>Czy wiesz dlaczego jesteś debilem?
>Dlatego że swoją "wiedzę" wyciągasz ze swojej dupy zamiast z podręczników

Tak jak sądziłem.
Pokazałem Ci film ale równie dobrze mogłem Ci go nie pokazać, bo Ty nic nie rozumiesz.

Ludzie, którzy skaczą z wodospadem na główkę największy problem mają z tym, żeby wydostać się z wiru jaki tworzy zakrzywiony strumień.

Coś Ci to przypomina?


to jest w gruncie rzeczy to samo co to

qwery (2864 punktów)
.
>Materia to w gruncie rzeczy spiralnie zakrzywiony ruch.

ruch fali eletromagnetycznej?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>.
>>Materia to w gruncie rzeczy spiralnie zakrzywiony ruch.
>ruch fali eletromagnetycznej?

Fala to porcja ruchu.

Kazda załamana fala staje się cząsteczka materii, fala morska i również fala em, która wolę nazywać grawitacyjna.

Porcja ruchu przekształca się w porcje materii, żeby następnie porcja materii przekształciła się w porcje ruchu, przy zerwaniu wiązania.
szarley (54913 punktów)
>>.
>>>Materia to w gruncie rzeczy spiralnie zakrzywiony ruch.
>>ruch fali eletromagnetycznej?
>Fala to porcja ruchu.
>Kazda załamana fala staje się cząsteczka materii, fala morska i również fala em, która wolę nazywać grawitacyjna.
>Porcja ruchu przekształca się w porcje materii, żeby następnie porcja materii przekształciła się w porcje ruchu, przy zerwaniu wiązania.

Czy jest na sali lekarz?
Najlepiej psychiatra.....

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czy jest na sali lekarz?
>Najlepiej psychiatra.....

Rozbij szklankę a ta będzie promieniować.

Zerwane wiązanie cząstki materii przekształci się w falę uderzeniową ruchu. Materia przekształci się w ruch.

Rozpad szklanki jest w zasadzie tym samym co rozpad atomu, różnica polaga na długości wiązań, które się rozpadają co po transformacji materii do ruchu przejawi się w różnej częstotliwości fal jakie te rozpady wypromieniuja.
27-07-2021 20:30 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Czy jest na sali lekarz?
>>Najlepiej psychiatra.....
>Rozbij szklankę a ta będzie promieniować.
Hamerfalą pierdzigmatyczną

>Zerwane wiązanie cząstki materii przekształci się w falę uderzeniową ruchu.
Hamerzerwane hamerwiązanie hamercząstki hamermaterii hamerprzekształci się w hamerfalę hameruderzeniową hamerruchu.

Materia przekształci się w ruch.
Podaj matematyczny wzór przekształcenia, ciulu nad ciulami

>Rozpad szklanki jest w zasadzie tym samym co rozpad atomu,
Paczpan, nad Hiroszimą rozdupcno tysiąc szklanek....

Czy jest na sali lekarz?
Najlepiej psychiatra?


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
qwery (2864 punktów)
>>.
>>>Materia to w gruncie rzeczy spiralnie zakrzywiony ruch.
>>ruch fali eletromagnetycznej?
>Fala to porcja ruchu.
>Kazda załamana fala staje się cząsteczka materii, fala morska i również fala em, która wolę nazywać grawitacyjna.
>Porcja ruchu przekształca się w porcje materii, żeby następnie porcja materii przekształciła się w porcje ruchu, przy zerwaniu wiązania.

Nie rozumiem tych wyjasnien. Mam wrazenie ze komplikujesz coś powszedniego. Czy nie powinieneś zamiast o ruchu i materi to mowić poprostu o energi i materi? Jak energia jest nieuporzatkowana w specyficzny sposob to sie przejawia przez np ruch a jak jest uporzadkowana w odpowiedi sposob to staje sie czasteczka ktora zaliczamy do materi.?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie rozumiem tych wyjasnien. Mam wrazenie ze komplikujesz coś powszedniego. Czy nie powinieneś zamiast o ruchu i materi to mowić poprostu o energi i materi? Jak energia jest nieuporzatkowana w specyficzny sposob to sie przejawia przez np ruch a jak jest uporzadkowana w odpowiedi sposob to staje sie czasteczka ktora zaliczamy do materi.?

Nie ma żadnej odrębności energii od ruchu i materii.

Pojęcie energii jest pojęciem nadrzędnym wobec pojęć dwóch postaci energii ruchu i materii.

Pojęcie energii zawiera w sobie dualizm.

Sformulowanie energia i materia jest sformułowaniem błędnym.

Energia to ruch i materia.

Możemy mówić naprzemiennie energia albo ruch i materia, bo ta alternatywa znaczy to samo.
30-07-2021 14:10 
 Ocena 1 na 1
qwery (2864 punktów)
>>Nie rozumiem tych wyjasnien. Mam wrazenie ze komplikujesz coś powszedniego. Czy nie powinieneś zamiast o ruchu i materi to mowić poprostu o energi i materi? Jak energia jest nieuporzatkowana w specyficzny sposob to sie przejawia przez np ruch a jak jest uporzadkowana w odpowiedi sposob to staje sie czasteczka ktora zaliczamy do materi.?
>Nie ma żadnej odrębności energii od ruchu i materii.
>Pojęcie energii jest pojęciem nadrzędnym wobec pojęć dwóch postaci energii ruchu i materii.
>Pojęcie energii zawiera w sobie dualizm.
>Sformulowanie energia i materia jest sformułowaniem błędnym.
>Energia to ruch i materia.
>Możemy mówić naprzemiennie energia albo ruch i materia, bo ta alternatywa znaczy to samo.

Jak sie domyślam mozliwym logicznie bylo by by cała energia byla w formie materi? A czy mogła by ona też w innej okolicznosci być cała w formie ruchu? co wowczas by sie ruszało?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jak sie domyślam mozliwym logicznie bylo by by cała energia byla w formie materi? A czy mogła by ona też w innej okolicznosci być cała w formie ruchu? co wowczas by sie ruszało?

Sądzę, że musi być jakaś granica tej wzajemnej transformacji i że wyznacza ją liczba 1, musi zachowywać się choć jedna cząstka materii i choć jedna fala ruchu.

Być może ta wzajemna transformacja dochodzi do tych granic, tzn. dochodzi do tego, że pozostaje tylko jedna cząstka materii, przez którą przechodzi wiele fal, żeby następnie rozpaść się i podzielić się na wiele cząstek materii, przez które przechodzi tylko jedna fala.

Sądzę, że kwestia granic wzajemnej transformacji nie jest w tej chwili na tyle istotna jak ustalenie czy energia rzeczywiście jest dualna i czy ruch i materia mogą się wzajemnie przekształcać.
qwery (2864 punktów)
>>Jak sie domyślam mozliwym logicznie bylo by by cała energia byla w formie materi? A czy mogła by ona też w innej okolicznosci być cała w formie ruchu? co wowczas by sie ruszało?
>Sądzę, że musi być jakaś granica tej wzajemnej transformacji i że wyznacza ją liczba 1, musi zachowywać się choć jedna cząstka materii i choć jedna fala ruchu.
>Być może ta wzajemna transformacja dochodzi do tych granic, tzn. dochodzi do tego, że pozostaje tylko jedna cząstka materii, przez którą przechodzi wiele fal, żeby następnie rozpaść się i podzielić się na wiele cząstek materii, przez które przechodzi tylko jedna fala.
>Sądzę, że kwestia granic wzajemnej transformacji nie jest w tej chwili na tyle istotna jak ustalenie czy energia rzeczywiście jest dualna i czy ruch i materia mogą się wzajemnie przekształcać.

A co to by mialo wniesć do wydaje mi sie starego spojrzenia ze jest energia-twoj "ruch", materia(powstala z energi a wg ciebie z ruchu) i eter czyli wg ciebie chyba energia (wielu sie od niego odżegnuje przywolujac eksperyment MM ale przeciez po dodaniu efektu skrócenia lorentza wiadomo ze to doswiadczenie nie wyklucza eteru).
Dosć to podobne.
30-07-2021 21:54 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>.
>>>>Materia to w gruncie rzeczy spiralnie zakrzywiony ruch.
>>>ruch fali eletromagnetycznej?
>>Fala to porcja ruchu.
>>Kazda załamana fala staje się cząsteczka materii, fala morska i również fala em, która wolę nazywać grawitacyjna.
>>Porcja ruchu przekształca się w porcje materii, żeby następnie porcja materii przekształciła się w porcje ruchu, przy zerwaniu wiązania.
>Nie rozumiem tych wyjasnien. Mam wrazenie ze komplikujesz coś powszedniego. Czy nie powinieneś zamiast o ruchu i materi to mowić poprostu o energi i materi? Jak energia jest nieuporzatkowana w specyficzny sposob to sie przejawia przez np ruch a jak jest uporzadkowana w odpowiedi sposob to staje sie czasteczka ktora zaliczamy do materi.?

Bo tak wyglądają BREDNIE szanowny gwery. Wszystko co się dało jest pomieszane ze sobą. Efekt takiej pisaniny? Nie pisze zrozumiale na temat, poparte brakiem wiedzy choćby podstawowej, a więc i dowodów na jego bzdury. Dlatego fantazjuje i wymyśla głupoty. Własnej fizyki krystkońskiej nie wydał w formie pisemnej. Ja na ten przykład nie wiem o czym on pisze. To co napisał to bigos a la Hamerlik i smakuje jak kaszanka z miodem zaprawioną kiszonymi ogórkami konserwowanymi. To zwykła ordynarna prowokacja po to by tylko zaistnieć na tym forum. I on żąda szacunku dla siebie, bo ma jakieś wartości? Ja już nie zwracam uwagi na niego, bo nic nie wnosi na tym forum, tylko trolluje. I to mu daje niepomierną satysfakcję, bo czuje się na topie. Wszyscy są zainteresowani jego trollowskimi bredniami. Ilu ludzi zainteresował na forum swymi bzdurami? Piszą, ale jak? Podziwiają? No chyba jego głupotę, chamstwo i nieuctwo. Jeśli ja założę jakiś wątek to H. już wie, że będzie wyrzucony bezlitośnie jak to robi uxbridge. Zawsze gdy będzie się wtrącał. W moich wątkach H. nie będzie leczył swoich kompleksów i zasrywał mi ogródka.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>>pojazd może poruszać się szybciej od wiatru, bez dodatkowego napędu
>>Oczywiście, że może.
>>Wystarczy, że posiada w sobie jakikolwiek akumulator.
>Albo jedzie z górki.
>>

Szybowiec nie posiada akumulatora, potrafi poruszać się z "górki" i pod "górkę" szybciej od wiatru.
27-07-2021 12:11 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Szybowiec nie posiada akumulatora, potrafi poruszać się z "górki" i pod "górkę" szybciej od wiatru.

Ciekawe szczególnie jest to "szybciej pod górkę".

Gdyby przyjrzeć się temu co dzieje się z powietrzem wtedy nad skrzydłami pewnie zobaczylibyśmy to co przy brzegu na oceanie



czyli kreację materii z ruchu.

gdyby zakrzywić ruch szybowca wystarczająco to skropliłaby się woda, a gdyby jeszcze bardziej to pojawiłby się bryły lodu, gdyby ruch szybowca zakrzywić totalnie i ten miałby w sobie na tyle energii wiązania, żeby nie rozpaść się wtedy z powietrza można byłoby wykreować ciało stałe, które istniałby długo jeszcze.

ruch i materia, dwie postaci energii pomiędzy którymi energia transformuje
27-07-2021 13:05 
 Ocena 2 na 2
uxbridge (5980 punktów)
>Szybowiec nie posiada akumulatora, potrafi poruszać się z "górki" i pod "górkę" szybciej od wiatru.
Wbrew popularnemu mniemaniu, szybowiec nie potrzebuje żadnego wiatru żeby latać. To nie latawiec. Nie potrzebuje też wiatru, żeby się wznosić, choc można w odpowiednich warunkach wykorzystać w tym celu silny wiatr.
Nie wiem o co chodzi z tym "z górki" i "pod górkę".
27-07-2021 13:42 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wbrew popularnemu mniemaniu, szybowiec nie potrzebuje żadnego wiatru żeby latać.

A to zależy już z jakiej perspektywy na to spojrzeć, 'czy z kabiny szybowca czy stojąc jako gap na ziemi, wiadomo ruch jest względny.

Co więcej, skoro ruch jako jedna z postaci energii jest względny, to druga postać energii - materia, też musi być względna. Skoro pilot szybowca doznaje wiatru, którego gap na ziemi nie doznaje tzn. że pilot szybowca musi doznawać także innej materii od gapia.

Pilot i gap znajdują się w alternatywnych rzeczywistościach.
z Mantopy (3643 punktów)
(zablokowany)
>>
>Co więcej, skoro ruch jako jedna z postaci energii jest względny, to druga postać energii - materia, też musi być względna. Skoro pilot szybowca doznaje wiatru, którego gap na ziemi nie doznaje tzn. że pilot szybowca musi doznawać także innej materii od gapia.
>Pilot i gap znajdują się w alternatywnych rzeczywistościach.

pl.wikipedia.org/wiki/Wiatr_pozorny

"Wiatr pozorny, jest sumą wektorową wiatru względem powierzchni terenu lub akwenu (rzeczywistego), oraz wiatru własnego, czyli umownego wiatru, jaki odczuwałby obserwator na poruszającej się jednostce gdyby wiatr rzeczywisty miał prędkość zero."
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Szybowiec nie posiada akumulatora, potrafi poruszać się z "górki" i pod "górkę" szybciej od wiatru.
>Wbrew popularnemu mniemaniu, szybowiec nie potrzebuje żadnego wiatru żeby latać. To nie latawiec. Nie potrzebuje też wiatru, żeby się wznosić, choc można w odpowiednich warunkach wykorzystać w tym celu silny wiatr.
>Nie wiem o co chodzi z tym "z górki" i "pod górkę".

Ja też. Ale się nie dowiem, bo do dziś nie udowodnił jak zastosować śrubę okrętową do napędu rakiet kosmicznych. Jak to ma działać. To trzeba być idiotą!

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
30-07-2021 23:35 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>>pojazd może poruszać się szybciej od wiatru, bez dodatkowego napędu
>>>Oczywiście, że może.
>>>Wystarczy, że posiada w sobie jakikolwiek akumulator.
>>Albo jedzie z górki.
>>>
>Szybowiec nie posiada akumulatora, potrafi poruszać się z "górki" i pod "górkę" szybciej od wiatru.

Coś mi się wydaje, że przytaczanie przykładów szybowca i żaglówki nie jest na temat, bo to nie idea śmigła napędzającego pojazd na kołach, a tak odebrałem ten wątek.

Choć wydawałoby się, że to ten sam dział fizyki płynów (gazy, ciecze), jednak inne stosujemy zasady zastosowań.

Dysputa powinna być na temat wątku. Śmigło ma dodawać energii, w sytuacji gdy jedynym środkiem mocy pochodzącej od naporu wiatru.

Wiatr który napiera na odpowiednio ustawione łopaty śmigła, tworzy moment obrotowy śmigła. Już powstają straty energii wiatru zgodnie z ogólnym prawem termodynamiki rozpraszania energii.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365