 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-11-2021 18:10 | romaro (25211 punktów) | Skandal
1 na 1 | "Zbliżam się do końca lektury książki Kamila Janickiego pt. "Pańszczyzna. Prwdziwa historia polskiego niewolnictwa"". Pan zna poglądy Staszica na "kwestię żydowską"? Na wszelki wypadek przytoczę ich próbkę: "Żydzi po całej Polsce rozsypani, wszędzie z swym duchem wyłączności z naszym ludem pomieszani, nie tylko zaplugawią cały naród, zaplugawią cały kraj, a zmieniając go w kraj żydowski, wystawią w Europie na pośmiewisko i wzgardę".www.racjonalista.pl/forum.php/s,861886Ten zamieszczony przez Armiego cytat Stanisława Staszica: "O przyczynach szkodliwości żydów" miał być dowodem? na co? Na prawdę historyczną? Ponieważ Arminius znowu nie ma nic na potwierdzenie swojej tezy - nie znając treści książki wyciągnął cytaty Kostki i Staszica. Groteskowe - coś co w zamierzeniu miało być tam recenzją, dzięki mojej uwadze sam autor zdewaluował do rangi uj wie czego. Ale niepotrzebnie, bo to w istocie jest recenzja - recenzja grafomana nie mającego pojęcia o czym pisze. Twoja edukacja historyczna kończy się tam gdzie kończy się dyskusja o Żydach. Krótko mówiąc - twoja wiedza historyczna, ale nie tylko, jest okrojona z tego wszystkiego co dla uczciwych ludzi jest istotne - z prawdy. Ciekawe to powyższe sięganie do Staszica, tyle tylko, że już w prologu autor Kamil Janicki też odwołuje się do Staszica, jednak żeby cytować autora tej książki , trzeba przynajmniej do niej było zajrzeć. Kazał pan musiał sam cytować - "lewackie ideolo". Nawiasem mówiąc, trzeba mieć hart ducha, żeby tak się batożyć do poduchy FRAGMENT KSIĄŻKI PROLOG. MÓZGI W KSZTAŁCIE PŁUGÓW ""W mniejszym jesteśmy u państwa poważaniu niż bydło" - żalił się pewien kmieć u schyłku XVI stulecia. - "Psią krwią nas nazywają, a jeszcze bardziej swoje psy niż nas poważają". Odniesienie do psów i zwierząt pociągowych nie powinno dziwić. Podobnych porównań używano nagminnie. Andrzej Frycz Modrzewski - sekretarz króla Zygmunta Starego, autor wywrotowego traktatu O poprawie Rzeczypospolitej - też pisał, już w połowie XVI wieku, że "szlachta ma kmieci za psy". Tworzący w XVII wieku Szymon Starowolski wypominał panom, że jest dla nich rzeczą zwyczajną traktować chłopów "jak bestie, nie zaś jak równych sobie ludzi". W tym samym wieku powstał też anonimowy wiersz Szlachcic do szlachcica z wersami: "Względu nie ma szlachcic na chłopka biednego, zwie go niewolnikiem, ma za psa lichego". Jeszcze stulecie później Hugo Kołłątaj podkreślił, że w swojej kondycji chłop "niczym się od bydląt nie różni". Inni reformatorzy doby oświecenia dopowiadali, że ludność wiejska nie tylko została sprowadzona do statusu zwierząt, ale też zrównała się z nimi w poziomie życia, wyglądzie, zachowaniach. Stanisław Staszic stanowczo występował w obronie chłopów. Pisał o nich jednak tak, jakby nie byli ludźmi, lecz istotami człekokształtnymi, bliższymi małpom niż szlachcie:Widzę miliony stworzeń, z których jedne wpółnago chodzą, drugie są okryte skórą (...), wszystkie wyschłe, znędzniałe, obrosłe, zakopciałe. Oczy głęboko w głowie zapadłe. (...) Posępne, zadurzałe i głupie, mało czują i mało myślą: to jest ich największą szczęśliwością. Ledwie w nich dostrzec można duszę rozumną. Ich zewnętrzny wygląd z pierwszego wejrzenia więcej podobieństwa okazuje do zwierza niż do człowieka. Publicysta przedstawił ten posępny obraz, by wstrząsnąć odbiorcami, zmusić ich do zadumy. Dla wielu ziemian podobne opisy były jednak tylko kolejnym dowodem na dzikość, podrzędność, nieludzkość chłopa. W pierwszej połowie XVII wieku anonimowy autor Lamentu chłopskiego na pany (prawdopodobnie jezuita, ale wypowiadający się w imieniu i głosem kmieci) dopytywał, dlaczego szlachcice ciemiężą i niewolą poddanych, jeśli ci - jak "na oko widzicie" - są takimi samymi ludźmi. Upowszechniało się więc twierdzenie, że nie są. A przez to: nie mogą być traktowani jak inni przedstawiciele rodzaju ludzkiego. Różnice nie miały czysto powierzchownego charakteru. Nie chodziło tylko o brud, zagłodzenie, nędzne ubiory i zaczadziałą trwającym od pokoleń uciskiem psychikę. Rzecz sięgała ponoć znacznie głębiej. W XVIII stuleciu znalazł się w Rzeczpospolitej lekarz, który wprost twierdził, że u chłopów nawet mózgi są inne. Ich "kości w głowie" miały przyjmować "kształt pługów i narzędzi rolniczych". Polski doktor doszedł do tego wniosku jeszcze przed tym, jak zachodnioeuropejscy pseudonaukowcy obwieścili, iż kształty i wielkości czaszek pozwalają wykazywać podrzędność wybranych narodów lub ras ludzkich. Kierował się jednak łudząco podobnym zamysłem. "Pozbawiamy praw człowieka chłopów polskich, sądząc, że w niewoli trzymać ich koniecznie trzeba" - dopowiadał u schyłku XVIII wieku Józef Wybicki. Nie można było przecież bez kontroli wypuścić na wolność nieprzewidywalnych bestii. Rzecz najbardziej wprost i najdosadniej ujął jednak Franciszek Salezy Jezierski. Wydał on w 1790 roku Katechizm o tajemnicach rządu polskiego. Podszywał się w tej osobliwej satyrze pod nieistniejącego angielskiego autora, rzekomo próbującego zrozumieć nadwiślańską rzeczywistość. Tekst ułożył w formie pytań i odpowiedzi. Swoistego "FAQ", ściągawki z zakresu zwyrodniałego feudalizmu. W jednym z punktów dociekał:"" (Biblioteka Narodowa/Polona, domena publiczna) virtualo.p(*)olskiego-niewolnictwa-i346497/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | jak się powinno pisać o pańszczyźnie |
Stanisław Staszic stanowczo występował w obronie >chłopów. Pisał o nich jednak tak, jakby nie byli ludźmi, lecz istotami człekokształtnymi, bliższymi >małpom niż szlachcie:Widzę miliony stworzeń, z których jedne wpółnago chodzą, drugie są okryte skórą (...), wszystkie > wyschłe, znędzniałe, obrosłe, zakopciałe. Oczy głęboko w głowie zapadłe. (...) Posępne, zadurzałe i> głupie, mało czują i mało myślą: to jest ich największą szczęśliwością.> Ledwie w nich dostrzec można duszę rozumną. Ich zewnętrzny wygląd z pierwszego wejrzenia więcej> podobieństwa okazuje do zwierza niż do człowieka.> Publicysta przedstawił ten posępny obraz, by wstrząsnąć odbiorcami, zmusić ich do zadumy. Dla wielu> ziemian podobne opisy były jednak tylko kolejnym dowodem na dzikość, podrzędność, nieludzkość> chłopa. W pierwszej połowie XVII wieku anonimowy autor Lamentu chłopskiego na pany (prawdopodobnie> jezuita, ale wypowiadający się w imieniu i głosem kmieci) dopytywał, dlaczego szlachcice ciemiężą i> niewolą poddanych, jeśli ci - jak "na oko widzicie" - są takimi samymi ludźmi. Upowszechniało się> więc twierdzenie, że nie są. A przez to: nie mogą być traktowani jak inni przedstawiciele rodzaju> ludzkiego.> Różnice nie miały czysto powierzchownego charakteru. Nie chodziło tylko o brud, zagłodzenie, nędzne> ubiory i zaczadziałą trwającym od pokoleń uciskiem psychikę. Rzecz sięgała ponoć znacznie głębiej. W> XVIII stuleciu znalazł się w Rzeczpospolitej lekarz, który wprost twierdził, że u chłopów nawet> mózgi są inne. Ich "kości w głowie" miały przyjmować "kształt pługów i narzędzi rolniczych". Polski> doktor doszedł do tego wniosku jeszcze przed tym, jak zachodnioeuropejscy pseudonaukowcy obwieścili,> iż kształty i wielkości czaszek pozwalają wykazywać podrzędność wybranych narodów lub ras ludzkich.> Kierował się jednak łudząco podobnym zamysłem.> "Pozbawiamy praw człowieka chłopów polskich, sądząc, że w niewoli trzymać ich koniecznie trzeba" -> dopowiadał u schyłku XVIII wieku Józef Wybicki. Nie można było przecież bez kontroli wypuścić na> wolność nieprzewidywalnych bestii. Rzecz najbardziej wprost i najdosadniej ujął jednak Franciszek> Salezy Jezierski. Wydał on w 1790 roku Katechizm o tajemnicach rządu polskiego. Podszywał się w tej> osobliwej satyrze pod nieistniejącego angielskiego autora, rzekomo próbującego zrozumieć> nadwiślańską rzeczywistość. Tekst ułożył w formie pytań i odpowiedzi. Swoistego "FAQ", ściągawki z> zakresu zwyrodniałego feudalizmu. W jednym z punktów dociekał:""> (Biblioteka Narodowa/Polona, domena publiczna)> virtualo.p(*)olskiego-niewolnictwa-i346497/> W debacie pod wątkiem mojego autorstwa pt. "O tym jak się nie powinno pisać o pańszczyźnie" złożyłem panu propozycję jak poniżej: "> Dlatego Armi, prosiłbym jakiś fragment z "Pańszczyzny", co byśmy podobną ideologiczną pożywkę >drugiej strony dostali. Czytałeś, więc nie sprawi ci problemu moja prośba.> O tym jak "druga strona" traktowała chłopa pańszczyźnianego pisano (np w PRL) i pisze się w >miarę obiektywnie. I jest to rzecz znana, przynajmniej historykom i ludziom zainteresowanym >problemem. Oczywiście zawsze można przytoczyć raz jeszcze jakieś szczególnie szokujące >praktyki polskiej szlachty czy kleru względem poddanych. Proszę to zrobić, chętnie je ujrzę w >debacie pod tym wątkiem. Co więcej, jeżeli tak się stanie, wówczas wątek niniejszy nabierze >waloru obiektywnego, bezstronnego i rzetelnego potraktowania kwestii pańszczyzny, których to >przymiotów brakuje pracy Janickiego. W jakimś sensie wątek niniejszy i debata pod nim w >kształcie jak wyżej - stanie się wzorcem dla pana Janickiego, który powinien naśladować.I jak widzę wreszcie skorzystał pan z niej - zakładając co prawda odrębny wątek, tym niemniej jednak. Opinii które pan przytoczył na temat kondycji pańszczyźnianego chłopa, których ostrze krytyki jest skierowane w kierunku szlachty i kleru jest w książce Janickiego w bród. I dobrze. Problem jednakże polega na tym, iż brakuje zupełnie przykładów opinii - jakże przecież licznych - o roli Żydów w dziele upodlenia chłopa pańszczyźnianego. Co więcej - i na tym polega rzeczywisty...SKANDAL - Janicki bardzo często dopuszcza się wielce nagannej praktyki selekcjonowania opinii tego samego źródła/autora w zależności od tego kogo on krytykuje. Jak krytykuje szlachtę i kler - to jest OK. Jak ostrze jego krytyki zwraca się także przeciwko Żydom - to cicho sza! Opinię taką opuszczamy. Staszic - czego także pan dowodzi - jest tego najlepszym przykładem. To wredna praktyka, rzutująca na etykę autora i jego braki warsztatowe. Wytknął Mu je recenzent prof. Chwalba pisząc iż Janicki nie ukrywa po czyjej stronie jest w sporze. Teraz gdy mamy PEŁNE SPEKTRUM OPINII NA TEMAT - BEZ JKICHKOLWIEK KAGAŃCÓW IDEOLO - nasza debata może stanowić wskazówkę dla pana Janickiego O TYM JAK SIĘ POWINNO PISAĆ O PAŃSZCZYŹNIE.
|
|
 | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | Wstydu kabotyn nie ma | Armi przeczytaj tę książkę, naprawdę polecam. I w zasadzie po tym jak kasowałeś moje odpowiedzi dotyczące tego tematu, jak i tego z załącznika, ale też innych, to by było na tyle. Może jedno pytanie retoryczne - W świetle tego gdy wiemy, że jesteś cenzorem, jak się musi czuć "żona", którą obarczałeś winą swojego cenzurowanie? [Załącznik] Ten sam Armi któremu kiedyś raz ktoś usunął odpowiedź. Powiedzieć, że jest kabotynem, to mało, to nic nie powiedzieć: <b/>
|
|
|  | | Arminius (25555 punktów) | eskapista? | >Armi przeczytaj tę książkę, naprawdę polecam. >I w zasadzie po tym jak kasowałeś moje odpowiedzi dotyczące tego tematu, jak i tego z >załącznika, ale też innych, to by było na tyle.
Jak to "to by było na tyle"? Nie chcesz pan uzupełniać obiektywnej i krytycznej analizy zjawiska pańszczyzny i upodlenia polskiego chłopa przez szlachecko - kościelno - żydowski trójkąt opresji? Robimy deal? Pan będzie serwował opinie o szlachcie i klerze, Ja o Żydach. Litkupu nie wypijemy bo to zwyczaj upowszechniany przez szlachtę i żydowskich arendarzy - w celu rozpijania chłopów.
|
|
| |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | A jak mało.... | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|