 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-05-2007 20:19 | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Seks | NIE KAŻDY RODZAJ ZASPOKAJANIA SEKSU, GŁODU ITP. JEST NATURALNY-NORMALNY. Każda czynność - normalnie - ma coś na celu. Jeśli jest ona zasadna, korzystna i mogą ją wykonywać wszyscy normalni na ciele i umyśle ludzie to jest to czynność naturalna. Jeśli przyjąć iż homoseksualne zaspokajanie potrzeby seksu jest naturalne tzn. iż każdy może tak postępować. Pytanie brzmi: jak długo przetrwa nasz gatunek bez potomków... Jeśli - podobnie - przyjąć iż każdy może jeść co mu się podoba, to - analogicznie - jak długo przetrwa nasz gatunek gdy wszyscy zaczną "normalnie" jeść tylko gówno/chipsy/dropsy/Kinder z niespodzianką... PS Homoseksualizm, zoofilia, kaprofilia (zjadanie kału) itp. nie są naturalnym zaspokajaniem potrzeb, ani "prywatna sprawą" tego amatorów, gdyż żyjemy w społeczności, w dodatku globalnej, tylko problemem dla społeczeństwa, gdyż świadomie i nieświadomie tacy ludzie wciągają w to innych; tą drogą szerzą się choroby (HIV najprawdopodobniej pochodzi od małp...); w interesie naszego gatunku nie leży tego propagowanie i utrata bezpośrednio i pośrednio potencjalnie wartościowego potencjału genetycznego (w przypadku okaleczenia psychicznego, naśladownictwa, uwiedzenia). I nie należy nie tylko takim problemom sprzyjać, ale nawet je lekceważyć i trzeba starać się ich skalę ograniczać, co wiąże się z, koniecznym, dyskomfortem dla osób je tworzących. Czy są jakieś granice?!; czy wyznacznikiem naturalności-normalności ma być nie wyższy interes, rozsądek, tylko ilość ofiar marginalnych rozwiązań natury i innych (...), czas trwania danego procederu... Narzuca się tutaj też pytanie: jakie zachowania są nienaturalne-nienormalne (jeśli przyjąć powyższe za naturalne-normalne) i - jeśli takie są - to czy takie ich traktowanie nie jest kolejną dyskryminacją...; do czego doprowadzi takie, bezmyślne, konformistyczne, traktowanie dewiacji, zboczeń, chorób psychicznych, naśladownictwa-bezmyślności... Podobnie - lekceważenie, "tolerowanie", propagowanie, bezmyślność, naśladownictwo - rozpleniła się plaga alkoholizmu, nikotynizmu, narkomanii. A w przyszłości należy się spodziewać implantomanii (w celu polepszenia, z zwiększenia pamięci, posiadania w sobie telefonu, odtwarzacza muzycznego, komputera itp.) (dojdzie z tego powodu do zmian genetycznych, podobnie jak dochodzi teraz pod wpływem tzw. leków - b. silnie oddziałujących z organizmem środków)).
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Jarek Borzdyński (289 punktów) | Odp: SEKS | Nie wyobrażam sobie dnia dzisiejszego w pełni naturalnego. Bo pisanie na forum o godzinie 21:00 też jest nienaturalne. Nienaturalne jest nie tylko posiadanie internetu czy komputera, ale komunikowanie się na tak "nienaturalną" odległość, czy wreszcie zupełne olanie pór dnia i nocy, dzięki energii elektrycznej.
Czy chcemy czy nie nasz świat od wieków jest nienaturalny, oczywiście świat ludzi. Nie wiem czy sprzyjanie dewiacjom jest szkodliwe dla puli genowej ludzkości skoro pomimo istnienia tych dewiacji dzieci rodzą się w zastraszającym tempie. Racja, że nie powinno się sprzyjać dewiacjom zupełnie i wszędzie uznawanymi za chore czy nienormalne, takim jak: pedofilia, necrofilia, zoofilia, czy kaprofilia, itd. Ale równie dobrze za dewiacje sprzeczną z naturą uznać można religię. A chyba nikt nie rzuci się z motyką na 90% ludności naszego globu...
|
|
 | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
>Nie wiem czy sprzyjanie dewiacjom jest szkodliwe dla puli genowej ludzkości skoro pomimo istnienia tych dewiacji dzieci rodzą się w zastraszającym tempie.<
Dzieci się rodzą nie tylko w zastraszającym, ale i przyzwoitym tempie tam, gdzie nie ma społecznego przyzwolenia na dewiacje. W dekadenckiej soc-europce, gdzie nie tylko mało- czy bezdzietność, ale nawet pederastię próbuje się zaliczyć do normalności - ludności ubywa. Nie płakałbym z tego powodu, gdybym był Arabem lub Murzynem. Ale niestety jestem biały i martwi mnie nie tylko to, że mojej rasy ubywa, ale również że terror niektórych durnych białych (oraz tych z pochodzenia bliskowschodnich) dekadentów chce zmusić moje dzieci czy wnuki, by dekadencką dewiację uznały za normalność.
>Racja, że nie powinno się sprzyjać dewiacjom zupełnie i wszędzie uznawanymi za chore czy nienormalne, takim jak: pedofilia, necrofilia, zoofilia, czy kaprofilia, itd.<
A pederastia to co? Czym to się różni od koprofilii??? Co to za niepostępowa dyskryminacja koprofili?
|
|
|  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >W dekadenckiej soc-europce, gdzie nie tylko mało- czy bezdzietność, ale nawet pederastię próbuje się zaliczyć do normalności - ludności ubywa. 1. Ty też żyjesz w "dekadenckiej soc-europie". 2. W krajach wysoko rozwiniętych europy zachodniej strruktura społeczna jest taka a nie inna(dużo starszych mało młodych) bo wiele młodych par zamiast rodzić dzieci zajmuje się pracą a nie dewiacjami. 3. Nikt nie próbuje pedofilii zaliczyć do normalności.
>Nie płakał bym z tego powodu, gdybym był Arabem lub Murzynem. Tak się składa, że w krajach islamskich dewiacje występuja jeszcze rzadziej niż np. w Polsce, są bardzo surowi i każą np. chłostą albo ukamieniowaniem.
>Ale niestety jestem biały i martwi mnie nie tylko to, że mojej rasy ubywa, ale również że terror niektórych durnych białych (oraz tych z pochodzenia bliskowschodnich) dekadentów chce zmusić moje dzieci czy wnuki, by dekadencką dewiację uznały za normalność. Brak mi słów...(może dlatego, że jestem durnym białasem który dybie na twoje wnuki sącząc im jakiś dekadencko-dewiacki jad do ich białych główek, z blond włoskami i niebieskimi oczkami...)
>A pederastia to co? Czym to się różni od koprofilii??? "pederastia" to zapewne to samo co PEDOfilia...
|
|
| |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
>1. Ty też żyjesz w "dekadenckiej soc-europie".<
Niestety - chcę żyć w Europie, bez "soc" i bez dekadencji
>2. W krajach wysoko rozwiniętych europy zachodniej strruktura społeczna jest taka a nie inna(dużo starszych mało młodych) bo wiele młodych par zamiast rodzić dzieci zajmuje się pracą a nie dewiacjami.<
Zajmują się pracą (nie wiadomo po co i dla kogo), a nie rodzeniem dzieci, bo wmówiono im, że tak jest "trendy". Pochwałę singlostwa czy bezdzietności proponują im ci sami, co też promują dewiacje w jednym pakiecie.
>3. Nikt nie próbuje pedofilii zaliczyć do normalności.<
Ale pederastię już tak.
>Tak się składa, że w krajach islamskich dewiacje występuja jeszcze rzadziej niż np. w Polsce, są bardzo surowi i każą np. chłostą albo ukamieniowaniem.<
Właśnie o tym piszę - tam, gdzie nie ma przyzwolenia społecznego dla dewiantów, tam ludności przybywa. Jak się soc-Europka nie opamięta, zaleją ja Arabusy.
>"pederastia" to zapewne to samo co PEDOfilia...<
Nie to samo, ale bardzo podobne w zasadach funkcjonowania. W jednym i drugim przypadku uprawia się czynności rozrodcze z osobą, z którą rozród jest niemożliwy - w pierwszym przypadku z osobą tej samej płci, w drugim - z osobą niedojrzałą płciowo.
|
|
| | |  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >Zajmują się pracą (nie wiadomo po co i dla kogo) Jeśli masz jakieś obiekcje dla kogo pracują, to się nimi podziel z forumowiczmi... >a nie rodzeniem dzieci, bo wmówiono im, że tak jest "trendy". A może pracują bo jest to dla nich ważne i taką drogę życiową sobie wybrali. >Pochwałę singlostwa czy bezdzietności proponują im ci sami, co też promują dewiacje w jednym pakiecie. Pozwól, że spytam czy jesteś jedynakiem czy masz rodzeństwo?
>Ale pederastię już tak. Homoseksualizm już tak. Nie używa się określeń obraźliwych tylko po to aby niosły za sobą ładunek emocjonalny. Bo tak samo można za każdym razem zamiast religia czy światopogląd używać sformułowania wypaczenie świadomości, chora ideologia itp.
>Arabusy. Wybacz ale w stosunku do osoby używających takich określeń...
>Nie to samo, ale bardzo podobne w zasadach funkcjonowania. W jednym i drugim przypadku uprawia się czynności rozrodcze z osobą, z którą rozród jest niemożliwy - w pierwszym przypadku z osobą tej samej płci, w drugim - z osobą niedojrzałą płciowo. A mam pytanie czy ludzie nie mogący mieć dzieci z przyczyn biologicznych też są dewiantami? Mówię tu o parach hetero. Też są pederastami?
|
|
| | | |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) |
>A może pracują bo jest to dla nich ważne i taką drogę życiową sobie wybrali.<
Właśnie o tym piszę - wybierają bezsensowną z biologicznego punktu widzenia drogę życia. Z pół roku temu leciała w TV świetna reklama - porodówka, kobieta w bólach, a potem zadowolona opuszcza szpital niańcząc odkurzacz.
>Pozwól, że spytam czy jesteś jedynakiem czy masz rodzeństwo?<
Pytanie bez sensu - raczej powinieneś się mnie zapytać, ile ja mam dzieci.
>Nie używa się określeń obraźliwych tylko po to aby niosły za sobą ładunek emocjonalny.<
"Pederastia" nie jest określeniem obraźliwym, jest określeniem medycznym, oznacza uprawianie seksu przez mężczyznę z mężczyzną. "Homoseksualizm" nie jest synonimem pederastii, gdyż obejmuje równiez seks kobiety z kobietą. Poza tym nie ma brzydkich słów. Słowa to tylko dźwięki. Brzydkie są pojęcia, które słowa niosą - a seks między osobnikami tej samej płci jest pojęciem obrzydliwym, dlatego tak często zmienia nazwę. Słów określających pojęcia chwalebne (piekarz, kowal, żona itp) nie zmienia się tak często, za to niezbyt chwalebne (samcołóżca lub niewiasta powłóczna) zmieniaja nazwę często, by tak nie raziły - ale to nic nie pomaga, nowe określenie szybko staje sie wulgarne, bo wulgarne jest samo pojęcie, a nie słowo.
>A mam pytanie czy ludzie nie mogący mieć dzieci z przyczyn biologicznych też są dewiantami?< >Mówię tu o parach hetero.<
Z biologicznego punktu widzenia, przy założeniu ich pełnej wiedzy o swej bezpłodności - tak. Z kulturowego - nie, gdyż stosują czynności uprawiane przy prokreacji, tylko bez efektu. Obrazowo: Pedał to człowiek siejący ziarno w morze. Bezpłodni hetero - ludzie, którzy sieją ziarno w glebę, ale mają pecha, bo nie mają plonu.
|
|
| | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:>"pederastia" to zapewne to samo co PEDOfilia... Nie to samo, ale bardzo podobne w zasadach funkcjonowania. W jednym i drugim przypadku uprawia się czynności rozrodcze z osobą, z którą rozród jest niemożliwy - w pierwszym przypadku z osobą tej samej płci, w drugim - z osobą niedojrzałą płciowo. Jestem za! Świetny pomysł! Do tych dwóch dorzućmy też seks z bezpłodnym partnerem/partnerką i masturbację, bo w tych przypadkach rozród jest niemożliwy... Zyga dorzucił seks oralny i analny heteryków, prezerwatywy. A ja idąc za ciosem do zboczeń dorzucę pigułkę i spiralki. I wszystkich tych którzy nie chcą mieć dzieci(z różnych powodów). Pytanie tylko: co my z taką armią zrobimy? Tak sobie myślę... Celem prokreacji jest podtrzymanie istnienia gatunku(a może rasy?) więc do grona półzboczńców należy zliczyć tych którzy mają tylko jedno dziecko, bo rodzina 2+1 to zmniejszenie populacji... Z tego co wiem, nawet 2+2 to trochę za mało, aby stałą populację utrzymać(wypadki, bezpłodność i inne). Więc i rodziny z dwójką dzieci to zwykłe szkodniki. Poza podtrzymaniem gatunku celem prokreacji jest przekazywanie dalej własnych genów. A tutaj najlepszym wyjściem jest zapłodnienie jak największej ilości partnerek = posiadanie jak największej liczby potomków. Hmm... wychodzi na to, że do grona dewiantów należałoby włączyć monogamistów... NIE KLIKAĆ webmaster:Zapraszam do testowania: www.racjonalista.pl/forum.php/z,17
|
|
| | | |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | Nie wiem, czy wiesz, ale twoja wypowiedź, gdy odrzuci się kpinę i sarkazm - jest prawdziwa.
|
|
| | | | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Nie wiem, czy wiesz, ale twoja wypowiedź, gdy odrzuci się kpinę i sarkazm - jest prawdziwa. A co to jest prawda?  Kpina i sarkazm są integralną częścią takich poglądów. Są one śmieszne same w sobie, dokładnie w taki sam sposób jak pedał i prostytutka są sami w sobie obrzydliwi. NIE KLIKAĆ webmaster:Zapraszam do testowania: www.racjonalista.pl/forum.php/z,17
|
|
| J.Szulc (5723 punktów) | Bądźmy LUDŹMI. Czy trzeba czegoś więcej?
---
|
|
 | | APawłowski (1150 punktów) | >Bądźmy LUDŹMI. >Czy trzeba czegoś więcej?
Niby nie trzeba, ale zważywszy że przepisów na bycie człowiekiem jest taka mnogość a każdy jest jedynie słuszny, że ja nie wiem jak być człowiekiem. Znacznie częściej udaje mi się słyszeć co człowieka ze mnie na 100% nie czyni. Więc do końca nie wiem, czy zaliczam się jeszcze czy już nie.
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) | Uważam, że jeśli sam człowiekiem możesz się nazwać, to właśnie nim jesteś. Zakładam, że nie masz zapędów sadystycznych, jesteś zdrowy na umyśle (bardzo przepraszam  ), masz swoją hierarchię wartości, nie czynisz drugiemu, co Tobie nie miłe - czego chcieć więcej? Zostań taki  Pozdrawiam.
---
|
|
| |  | | APawłowski (1150 punktów) | To takie proste?
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) | Tak myślę. W każdym razie życzę Ci powodzenia. No i trzymam kciuki  Pozdrawiam.
---
|
|
 | | IQ955 (2355 punktów) | >Bądźmy LUDŹMI. >Czy trzeba czegoś więcej? Owszem. Abym wiedział JAK być człowiekiem. Bo ten komunałek nie podejmuje za mnie trudnych decyzji.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) | Mówi Pan komunałek? Nie wydaje mi się. Przynajmniej ja mam jakoś "zakodowane" poczucie dobra. Jeśli chodzi o precyzyjność, czyli o ten SEKS - nie robię nim nikomu krzywdy (myślę, że co najwyżej w drugą stronę  ), i jeśli obie strony są z tego powodu w dobrym nastroju, nikt nie cierpi, nie może to być złe. Czy dalej brzmi to jak puste hasełko? Pozdrawiam.
---
|
|
| |  | | IQ955 (2355 punktów) | >Przynajmniej ja mam jakoś "zakodowane" poczucie dobra. Może i ja taż mam, ale nieraz przychodziło je "rozkodowywać", sprawdzać i korygować, bo zawodziło, owocując głupimi decyzjami.
>Jeśli chodzi o precyzyjność, czyli o ten SEKS Trochę niezręcznie zareagowałem w tym właśnie wątku - szło mi o uwage raczej ogólną.
>Czy dalej brzmi to jak puste hasełko? Przykro mi, ale nadal. To w końcu przenośnia i każdy może sobie podłożyć, co zechcę. To troche jak hasełko "Żyj naprawdę", lub coś w tym rodzaju.
Ale to moja rzecz. Poddaję się i wycofuję z dyskusji.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
| | |  | | J.Szulc (5723 punktów) | Popełnianie błędów jest wpisane jako ryzyko dla żyjących. No bo kto ich nie popełnia? Tylko ten, co nic nie robi a w tym przypadku, ten, który nie żyje.
A jeśli o to niby puste hasełko chodzi - cóż, każdy ma swoje priorytety, wyznaczniki, idee. Nikt nie da Panu gotowego przepisu na życie ani na bycie człowiekiem. Zostaje metoda prób i błędów. Takie życie.
Było mi miło. Pozdrawiam.
---
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | >NIE KAŻDY RODZAJ ZASPOKAJANIA SEKSU, GŁODU ITP. JEST >NATURALNY-NORMALNY. A Ty wiesz oczywiście co jest naturalne i normalne. Gratulacje.
>Każda czynność - normalnie - ma coś na celu. Jeśli jest ona >zasadna, korzystna i mogą ją wykonywać wszyscy normalni na >ciele i umyśle ludzie to jest to czynność naturalna. Jeśli >przyjąć iż homoseksualne zaspokajanie potrzeby seksu jest >naturalne tzn. iż każdy może tak postępować. Może, ale nie musi, jeśli chce to jego sprawa. >Pytanie brzmi: >jak długo przetrwa nasz gatunek bez potomków... Jeśli - >podobnie - przyjąć iż każdy może jeść co mu się podoba, to >- analogicznie - jak długo przetrwa nasz gatunek gdy >wszyscy zaczną "normalnie" jeść tylko >gówno/chipsy/dropsy/Kinder z niespodzianką... Antyczni grecy mieli taką modę, że co bogatszy brał sobie na "nauki" młodego chłopca, którego uczył tego czego dzisiaj propagować się nie godzi. Tak się zabawiali i było to powszechne, nikogo to nie drażniło a kilku mądrych ludzi naród ów wydał na świat. A jedzenie? Cóż człowiek nie świnia wszystko zeżre.
>PS >Homoseksualizm, zoofilia, kaprofilia (zjadanie kału) itp. >nie są naturalnym zaspokajaniem potrzeb, ani "prywatna >sprawą" tego amatorów, gdyż żyjemy w społeczności, w >dodatku globalnej, tylko problemem dla społeczeństwa, gdyż >świadomie i nieświadomie tacy ludzie wciągają w to innych; >tą drogą szerzą się choroby katar, zapalenie oskrzeli >(HIV najprawdopodobniej pochodzi od małp...); To jakaś małpa zasadziła się na człowieka, czy miała wspólną strzykawkę do hery? To chyba dowodzi że nie jest tak źle z tą naturalnością. >w interesie naszego gatunku nie leży >tego propagowanie i utrata bezpośrednio i pośrednio >potencjalnie wartościowego potencjału genetycznego (w >przypadku okaleczenia psychicznego, naśladownictwa, >uwiedzenia). I nie należy nie tylko takim problemom >sprzyjać, ale nawet je lekceważyć i trzeba starać się ich >skalę ograniczać, co wiąże się z, koniecznym, dyskomfortem >dla osób je tworzących. Zamykać, sterylizować a najlepiej eliminować. To następne kroki. A jak na razie to zauważyłem że najwięcej propagują homoseksualizm jego zajadli przeciwnicy. >Czy są jakieś granice?!; czy wyznacznikiem >naturalności-normalności ma być nie wyższy interes, >rozsądek, tylko ilość ofiar marginalnych rozwiązań natury i >innych (...), czas trwania danego procederu... >Narzuca się tutaj też pytanie: jakie zachowania są >nienaturalne-nienormalne (jeśli przyjąć powyższe za >naturalne-normalne) i - jeśli takie są - to czy takie ich >traktowanie nie jest kolejną dyskryminacją...; do czego >doprowadzi takie, bezmyślne, konformistyczne, traktowanie >dewiacji, zboczeń, chorób psychicznych, Do niczego nie doprowadzi. W każdym społeczeństwie jest jakiś odsetek "innych" i był zawsze, czy pomimo to nie istniejemy jako gatunek? A czy przypadkiem ci "inni" nie włożyli jakiegoś znaczącego wkładu w rozwój naszego gatunku? >naśladownictwa-bezmyślności... >Podobnie - lekceważenie, "tolerowanie", propagowanie, >bezmyślność, naśladownictwo - rozpleniła się plaga >alkoholizmu, nikotynizmu, narkomanii. A w przyszłości >należy się spodziewać implantomanii (w celu polepszenia, z >zwiększenia pamięci, posiadania w sobie telefonu, >odtwarzacza muzycznego, komputera itp.) (dojdzie z tego >powodu do zmian genetycznych, podobnie jak dochodzi teraz >pod wpływem tzw. leków - b. silnie oddziałujących z >organizmem środków)). Sami będziemy sobie programować nasze DNA, już nie tylko naszych dzieci ale nawet nasze własne, po co nam wszczepiać cokolwiek. Ale to takie nienaturalne. Szkoda, jednak będzie trzeba wszczepiać.
Ja odczytuję Twoja wypowiedź, jakbyś był głosicielem hasła: WHITE POWER, a ja dopiszę za widzianym gdzieś graffiti: BLACK POWER, RED POWER, PINK POWER, I INNE KOLORY POWER
|
|
 | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >Ja odczytuję Twoja wypowiedź, jakbyś był głosicielem hasła: WHITE POWER, a ja dopiszę za widzianym gdzieś graffiti: BLACK POWER, RED POWER, PINK POWER, I INNE KOLORY POWER Jest też słynne hasło znanego polskiego homofoba i tępiciela homo-wszystkiego, Romana G. "Polska dla Polaków"... Też pasuje do wątku...
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) | Jarku! Nie Ty! Jak możesz atrakcyjnego Romka dopisywać do wątku! Nie psuj nam zabawy, co?
Pozdrawiam.
---
|
|
| |  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | > Jak możesz atrakcyjnego Romka dopisywać do wątku!> Nie psuj nam zabawy, co? no dobra
|
|
| Duda (25557 punktów) | >NIE KAŻDY RODZAJ ZASPOKAJANIA SEKSU, GŁODU ITP. JEST >NATURALNY-NORMALNY. Jeżeli od początku ludzkości byli homoseksualiści i jakoś ludzkość się nie "zaraziła" to jestem spokojna ,że ta "zaraza" się nie rozprzestrzeni. Wszystkie rzetelne badania potwierdzają , że w każdej populacji jest około 10 % homoseksualistów.Myślę że z jakiś powodów natura broni się przed rozmnażaniem i dlatego prędzej zrozumiałabym zakaz wchodzenia w związki z osobami płci przeciwnej przez homoseksualistów niż w takim przypadku zakaz związków tej samej płci. Dzieci rodzi się wystarczająco dużo w "normalnych" związkach i nie widzę żadnego problemu w braku aktywności na tym polu przez homoseksualistów. Idąc Pańskim rozumowaniem należało by ścigać wszystkich samotnych, tych którzy nie zawarli "normalnych" małżeństw i nie spłodzili dzieci.( A co wtedy z celibatem?). Natomiast pedofilia już nie jest dla mnie taka jednoznaczna gdyż granice dojrzałości fizycznej i dojrzałości społecznej są od siebie dość odległe. Dziewczęta dojrzałość płciowa osiągają mając lat 10-14 i w tym wieku kiedyś wydawane były za mąż.Natomiast obecne 10- 14-to latki są równocześnie dojrzałymi kobietami i dziećmi. Oczywiście współżycie z tak młodymi kobietami jest zboczeniem ale bardziej kulturowym, społecznym a nie naturalnym. Młodzi mężczyźni w pełni rozwinięci fizycznie są jeszcze dziećmi też bardzo długo. W mojej młodości ( kiedy to było?) uważano , że pierwsze dziecko kobieta powinna urodzić w wieku 18- 25 lat.Moja babka miała niecałe 16 lat jak urodziła swoje pierwsze dziecko a miała ich 12cioro. Obecnie granica rodzenia pierwszego dziecka przesunęła o co najmniej 12 lat i pierwsze dziecko kobiety rodzą mając 30-35 lat. I to i tylko to jest przyczyną spadku "dzietności". Natomiast wszystkie inne wymienione przez Pana wynaturzenia występują w tak małej ilości (i są chyba objawem choroby psychicznej) że tez nie zakłócą istnienia ludzkości. Więc nie ma co szukać problemu tam gdzie go nie ma. Nie powinno nas interesować jak ludzie zaspakajają swoje potrzeby seksualne pod warunkiem, że odbywa się to za obopólną zgodą i świadomym przyzwoleniem.A tak na marginesie babka mówiła mi , że za jej młodości stosunki analne były często stosowane w małżeństwach, które nie chciały mieć dzieci a i obecnie część małżeństw uprawia taki rodzaj seksu. I nic nam do tego!
|
|
 | | APawłowski (1150 punktów) | > Wszystkie rzetelne badania potwierdzają , że w każdej populacji jest około 10 % homoseksualistów. W populacji zapisanych do LPR również? Pewno tak. To musi byc cios straszny dla Romcia.
|
|
| Zyga (1539 punktów) | >Każda czynność - normalnie - ma coś na celu. Jeśli jest ona >zasadna, korzystna i mogą ją wykonywać wszyscy normalni na >ciele i umyśle ludzie to jest to czynność naturalna. Jeśli >przyjąć iż homoseksualne zaspokajanie potrzeby seksu jest >naturalne tzn. iż każdy może tak postępować. Pytanie brzmi: >jak długo przetrwa nasz gatunek bez potomków...
Kurde! To mi dało do myślenia. Jak najszybciej trzeba zakazać seksu analnego i oralnego we wszystkich związkach. AAAAAA, I koniecznie prezerwatyw.
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) | Co Ty? Na "becikowe" lecisz 
---
|
|
|  | | LM50 (153 punktów) | > Co Ty?> Na "becikowe" lecisz  To się nazywa Watykańska Ruletka...
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) | Faktycznie, i to na dwa sposoby: 1) jeśli się uda, to nic nie "złapiesz", 2) jeśli się uda, nie zostaniesz tatusiem - - jakby nie patrzeć, ruletka 
---
|
|
 | | APawłowski (1150 punktów) | >>Każda czynność - normalnie - ma coś na celu. Jeśli jest ona >>zasadna, korzystna i mogą ją wykonywać wszyscy normalni na >>ciele i umyśle ludzie to jest to czynność naturalna. Jeśli >>przyjąć iż homoseksualne zaspokajanie potrzeby seksu jest >>naturalne tzn. iż każdy może tak postępować. Pytanie brzmi: >>jak długo przetrwa nasz gatunek bez potomków... >Kurde! To mi dało do myślenia. Jak najszybciej trzeba zakazać seksu analnego i oralnego we wszystkich związkach. >AAAAAA, I koniecznie prezerwatyw. A mi dało do myślenia w ten sposób, że ja tez mogę a nawet powinienem z innym facetem pobaraszkować, aby potwierdzić naturalność pewnych zachowań a nie czuję się dobrze w roli królika doświadczalnego, nawet jeśli mam tą rolą dowodzić prawdy wcale nie objawionej.
|
|
| J.Szulc (5723 punktów) | Chciałabym dodać, że jeśli nawet HIV pochodzi od małpy, to nie musi wcale znaczyć, że ktoś kiedyś zabawiał się w zoofilię! No co Ty! Nie wiesz, że nie tylko p[rzez stosunki płciowe można się zarazić? Za chwilę jakiś nadgorliwiec zacznie mordować małpy!
Pozdrawiam.
---
|
|
 | | spray (5875 punktów) | >Chciałabym dodać, że jeśli nawet HIV pochodzi od małpy, to nie musi wcale znaczyć, że ktoś kiedyś zabawiał się w zoofilię! >No co Ty! >Nie wiesz, że nie tylko p[rzez stosunki płciowe można się zarazić? >Za chwilę jakiś nadgorliwiec zacznie mordować małpy! >Pozdrawiam. To nie HIV pochodzi do małpy, tylko my. Z wyjątkiem Giertychów.
|
|
|  | | J.Szulc (5723 punktów) | Nic mnie dziś bardziej nie rozbawiło  Dzięki i pozdrawiam.
---
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | Odp: Seks | Może wystarczy odpowiedź: Bóg tak chciał. Tworząc człowieka takiego jak sobie wymyślił, ze wszystkimi jego przywarami i zachowaniami. Czy można kwestionować decyzje Boga?
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) | A mówili, że Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo... Chyba czegoś tu nie rozumiem....  Tylko nie piszcie mi tu, że niczego nie rozumiem, bo to już będzie wielka przesada! Pozdrawiam.
---
|
|
|  | | nieobecny | >Tylko nie piszcie mi tu, że niczego nie rozumiem, bo to już będzie wielka przesada! Oj wielka!
|
|
| klucznik (351 punktów) | > Każda czynność - normalnie - ma coś na celu. Jeśli jest ona> zasadna, korzystna i mogą ją wykonywać wszyscy normalni na> ciele i umyśle ludzie to jest to czynność naturalna. Jeśli> przyjąć iż homoseksualne zaspokajanie potrzeby seksu jest> naturalne tzn. iż każdy może tak postępować. Pytanie brzmi:> jak długo przetrwa nasz gatunek bez potomków...Pisząc homoseksualizm co masz właściwie na myśli? Homoseksualny stosunek seksualny, czy też więź emocjonajną właściwą każdemu człowiekowi (proszę tylko bez odpowiedzi, że więź emocjonalną można obdarzyć ulubiony wazonik [lub kał]). Według seksuologów seks spełnia 2 funkcje: 1. reprodukcyjną 2. więziotwórczą Takie ujęcie wpisuje homoseksualizm w obręb zachowań normalnych podług twego kryterium. <Cel: budowanie i pogłębianie wiezi. <Zasadność: zaspokojenie emocjonalnej potrzeby miłości i akceptacji. <Mogą ją wykonywać wszyscy normalni na ciele i umyśle ludzie: Ty również możesz wiele rzeczy, ale nie robisz bo nie chcesz. Ja nie lubię galaretki, czy to znaczy, że jestem a-nornalny? Poza tym wg różnych obliczeń homoseksualiści stanowili w historii około 5-7% populacji. Jak dotąd przy takim marginesie tendencja wskazuje jasno, że ludzkość jakoś nie wyginęła, ma się dobrze i czego jesteś mój szanowny interlokutorze doskonałym przykładem  Pozdrawiam.
|
|
 | | jarcio (1198 punktów) | >Poza tym wg różnych obliczeń homoseksualiści stanowili w historii około 5-7% populacji.
Zawsze mnie zastanawiała metodologia takich historycznych badań, której nie znam po dzień dzisiejszy. Czy mógłbyś tę metodologię wytłumaczyć ? W jaki sposób to obliczono ?
|
|
|  | | klucznik (351 punktów) | > Czy mógłbyś tę metodologię wytłumaczyć ?
Niestety nie nie ja prowadziłem badania, lecz myślę, że opiera się to na przekazach kulturowych, a nieustannym i powszechnymo istnieniu zjawiska, wnosiłbym z tekstów kultury i z istnienia w języku określeń np: "sodomia", które nie byłyby potrzedne, gdyby nie mianoby ich do kogo/czego odnieść.
|
|
| |  | Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów) (zablokowany) | Sodomici istnieli zawsze, choć ich odsetek z reguły był znacząco niższy niż te 7%. Tak samo zawsze istnieli okrutnicy, złodzieje, damscy bokserzy, ladacznice, opilcy, obszczymurki i inny społeczny margines. Lecz nie czyńmy z powszechności występowania społecznych patologii usprawiedliwienia dla nich!
|
|
| | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Tak samo zawsze istnieli okrutnicy, złodzieje, damscy bokserzy, ladacznice, opilcy, obszczymurki i inny społeczny margines. Lecz nie czyńmy z powszechności występowania społecznych patologii usprawiedliwienia dla nich! Na jakiej podstawie zaliczasz pedałów do patologii społecznych? Robią komuś coś złego? Biją? Może kradną? NIE KLIKAĆ webmaster:Zapraszam do testowania: www.racjonalista.pl/forum.php/z,17
|
|
| Volrath (3440 punktów) | Na brak potomków nie powinniśmy narzekać ani teraz ani w przyszłości. Homoseksualizm nie jest zaraźliwy.
Poza tym raczej należałoby pomyśleć co zrobić, by ustabilizować ilość ludności na pewnym poziomie, czyli by nie rozmnażać się aż nadto. Ziemia ma ograniczone zasoby i ograniczoną przestrzeń i jak chodzi o dalszą przyszłość to drogi są dwie: albo kolonizujemy (i to w miarę szybko) inne planety albo zwalniamy tempo rozmnażania się. Inaczej będziemy mieli jako gatunek kłopoty (i inne gatunki też). Szybkie rozmnażanie się naszego gatunku ma tą zaletę, że choć z każdym pokoleniem rośnie ilość ludzi w starszym wieku, to rośnie też ilość młodszych, mogących pracować. Jeśli to spowolnić to będzie pewien problem, kryzys starzejących się społeczeństw - duży stosunek liczby ludzi starych do ilości ludzi młodych. Ale niestety w nieskończoność tego ciągnąć się nie da. Kiedyś trzeba będzie zwolnić tempo i się zatrzymać. I zmierzyć się z problemami z tym związanymi. W ogóle ciężka sprawa - szczególnie, że nie chcemy (a przynajmniej ja bym nie chciał) by to odbyło się to na takiej zasadzie, jak brutalna kontrola urodzeń w Chinach (np. przymuszanie do aborcji itp.).
W świetle problemu nadchodzącego przeludnienia Ziemii homoseksualizm wydaje się być raczej pozytywnym zjawiskiem.
|
|
 | | sukulent (2309 punktów) | > tą zaletę,Litości, litości...
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
| PMSG | Izolować, wykluczyć, zlikwidować... Inne orientacje seksualne...? O tak, jak najbardziej. Powyżej wykazano dobitnie, że są szkodliwe i zagrażają naszej egzystencji. Są przecież inni. Wiecie, że spora cześć ludzi nie najlepiej widzi. Mają po kilka-kilkanaście dioprii odchyłki w jedną lub drugą stronę. Są inni. I dybią na nasze zdrowie i majątek. Są często gorszymi kierowcami (często oprócz paskudnej ostrości widzenia kiepsko u nich także ze spostrzegawczością). Taki kierowca to potencjalny zabójca. Jak nie rozjedzie na śmierć, to spowoduje straty materialne. Może jak się zrobi porządek z tymi pierwszymi, rozwiążemy problem z okularnikami/kompaktami? Po co marnować pieniądze na ich leczenie, produkcję okularków i soczewek. No i jeszcze kłopot z tymi, co to im natura włosów na głowie poskąpiła. Chodzi taki często bez osłony skóry, czaszką świeci. A UV działa, DNA uszkadza. Jak nic nowotwór z tego będzie. A leczenie kosztuje, oj kosztuje... Z tą grupą innych też się rozprawmy. Zostali jeszcze do przesortowania wszyscy nadmiernie wysocy (bo przez nich wypadałoby zaprojektować odpowiednie urządzenie domów, biur, pojazdów, odzież, meble); niewiele zarabiający (nie uzbierają na rentę/emeryturę i trzeba ich będzie utrzymywać); Ci co mówią "swetr" zamiast "sweter" (dobitnie świadczy to o ich niskim poziomie wyedukowania, a to z pewnością spowoduje ich kłopoty finansowe, co już było omówione); nie lubiący zupy pomidorowej (czego przyczyną jest najczęściej zmutowany gen Ev-IL, którego produktem jest nieco zmieniona forma 3-beta,4-hydro cyklopentanochydrofenatryny odpowiedzialnej za prawidłowe przewodzenie impulsów nerwowych w okolicach hipokampu. Uniemożliwia to prawidłowe utlenienie solaminolaktozy. W efekcie zamiast rozkosznego smaku pomidora odczuwa się uporczywą gorycz, pominąwszy już taki drobiazg, iż hipokamp jest tym fragmentem OUN, którego wszelakie dysfunkcje objawiają się zwiększoną agresją w stosunku do osób z kręgu rodziny). No a mańkuci mówiący po francusku? Dzięki proponowanym tu działaniom można ograniczyć lub nawet skutecznie zlikwidować szereg problemów dnia codziennego każdego z nas. Można także dzięki temu rozwiązać szereg poważnych kłopotów w skali globalnej. Stwarza to szanse na opanowanie narastającemu przeludnieniu naszej planety. Zapobiegłoby się skutecznie narastającym kłopotom z zaopatrzeniem w wodę i żywność całej naszej populacji. Ściśle wyselekcjonowana grupa zawsze ma znacząco większe szanse na stworzenie nowej jakości życia na naszej wyeksploatowanej planecie. Z naszych wieloletnich prac wynika, iż jedną z poważniejszych kandydatur na tą wybraną zbiorowość są osoby o jasnych włosach, niebieskich oczach, wzroście nieco powyżej obecnej przeciętnej (ok. 183-187,5 cm), posiadający zdolności łatwej współpracy w grupie silnie zdominowanej przez przywódcę. Poza tym mamy szerokie doświadczenie w korzystaniu z szeregu technik rozwiązywania poruszanej tu problematyki. Z ciepłymi pozdrowieniami spod wąsika AH PS Mam nadzieję, że społeczność korzystająca z niniejszego forum bez problemu rozszyfrowała powyższy tekst. Dla pewności i uniknięcia niedomówień podkreślić pragnę, że jest to I R O N I A mająca na celu naświetlenie niebezpieczeństw kryjących się w omawianym w tym wątku sposobie myślenia. Może być to istną katastrofą, zwłaszcza jak jeszcze dodatkowo podleje się całość pseudonaukowym sosem (p. fragment z pomidorówką  . Żadna z powyższych tez i propozycji nie jest mi bliska. Zostały one przytoczone tylko dla ukazania, iż idąc tą drogą żaden z nas nie może się czuć bezpiecznie. Każdemu coś się przylepi. W końcu każdy jest inny (dlatego nie istnieje coś takiego jak naturalność - nienormalność). Wystarczy tylko odpowiednio ustawić sito. A jak się odsieje jednych, to potem z despotyzmu - głupoty - nudów (niepotrzebne skreślić) zapewne zmieni się sitko na inne... Inicjały na końcu to już chyba jasna sprawa w kontekście historycznego "doświadczenia z rozwiązywaniem problemów". Bardzo przepraszam, jeśli kogoś tym tekstem uraziłem. Nie było moim celem obrażanie kogokolwiek, a zwłaszcza osób mających (lub też i nie) takie lub inne włosy, noszące szkła korekcyjne, nie lubiących przecieru pomidorowego i tym podobnych produktów spożywczych. Nie naśmiewam się także z ludzi o skromnym uposażeniu czy dorobku edukacyjnym, wyraźnie odbiegających wzrostem od średniej, znających taki, a nie inny język. Gwoli ścisłości i ukrócenia zbędnych dyskusji - jestem niebieskookim blondynem (na razie z kompletem włosów), wzrost ok. 182 cm w połączeniu z maskowanym mańkuctwem. Moim dochodom równie daleko do średniej krajowej, w kierunku na minus, podobnie z okularami, które na codzień noszę. Pomidorówkę bardzo lubię. Zawsze muszę się poważnie zastanowić co do nazwy poszczególnych wyrobów dzianych (dla bezpieczeństwa noszę zwykłe bawełniane bluzy i koszulki  . Z francuskiego rozumiem tylko "dzień dobry" i "dziękuję"; chętnie się nauczę więcej - może ktoś chętny do pomocy? O ile zdążę nim mnie ktoś odstrzeli w ramach selekcji... Teraz już naprawdę serdecznie pozdrawiam i proponuję na przyszłość nie dać się podpuszczać i angażować się w takowe jak ta dyskusje. Na świecie jest jeszcze tyle innych spraw do zrobienia. No chyba, że chce się z kimś pokłócić (czy ktoś przypadkiem nie wie, czy skłonność do pieniactwa jest zjawiskiem naturalnym...)
|
|
 | | J.Szulc (5723 punktów) | Nareszcie! Jeden z mądrzejszych tekstów, które tu, w tej dyskusji przeczytałam. Tym bardziej, że to ironia. Masz w domyśle wielkiego plusa! I jakoś nikt się Ciebie nie czepia, no, no. Ale przyznałeś się do tego, że jesteś blondynem  , chyba, że tylko bab - blondynek się tu czepiają. A zawsze myślałam, że blond, to kolor włosów, od inteligencji jest IQ. Trzeba przyjść na to Forum, to od razu zmienią Ci (albo będą chcieli) sposób postrzegania świata. Pozdrawiam.
---
|
|
|  | |
| dajmonion (3663 punktów) | Uważam, że w dyskusji na temat homoseksualizmu należy pamiętać o tym, że z tego co jest nie wynika w sensie logicznym to co być powinno. Nawet jeśli uznamy, że orientacja ta nie jest czymś naturalnym, bo na przykład nie wiaże się z prokreacją, to nie oznacza to automatycznie, że miłość homoseksulana jest niemoralna. Tymczasem szanowny inicjator wątku miesza jedno z drugim. Najpierw pisze, że homoseksualizm nie jest naturalnym zjawiskiem, następnie konkluduje:"trzeba starać się ich skalę ograniczać, co wiąże się z, koniecznym, dyskomfortem dla osób je tworzących." Z tego co pamietam norma moralna chroni jakąś wartość. Jeśli ktoś twierdzi, że spokojnie żyjąca sobie para gejów komuś w jakiś sposób zagraża, to niech wyjaśni, na czym to zagrożenie polega. Można spotkać się z opinią, że tą zagrożoną wartością jest rodzina. Zdaniem osób o homofobicznym usposobieniu to wystarczający argument, by uprzykrzyć komuś życie. Musi mieć jednak duże problemy z abstrakcyjnym myśleniem ktoś, do kogo argument ten przemawia. Istnieje bowiem zasadnicza różnica pomiędzy konkretem a ogółem. Konkretna para gajów czy lesbijek nie musi marzyć o posiadaniu dzieci czy uprawianiu promiskuityzmu. Najczęściej oczekuje elementarnych przejawów szacunku ze strony otoczenia.
dajmonion
|
|
| Jarek Borzdyński (289 punktów) | Podobno stereotypowy CZŁOWIEK to: Mężczyzna, młody lub młodo-wyglądający, biały, heteroseksualny, pełnosprawny. Idąc tropem tępienia ("ograniczania") tych nienaturalnych radzę ("ironicznie oczywiście") użyć tego ideału człowieka. I sprawa załatwiona. Pod młotek, a raczej topór, pójdą wszyscy nie-biali, wszyscy choć trochę niepełnosprawni, kobiety, dzieci, starcy... I co wtedy? Zostaną sami mężczyźni? Nie będzie dzieci więc ci którzy zostaną zestarzeją się i sami na koniec się zgilotynują. Gratulacje, nowy przepis na zbiorowe samobójstwa... Choć bardziej to wygląda na "rozwiązanie pewnego problemu"... Każdy dobrze zna z historii odpowiedni okres...
|
|
| keymak (3379 punktów) | Może zmienię nieco temat, ale gdy słyszę o normach to delikatnie mówiąc dziwnie się czuję. Rozumiem że lepiej się żyje w uporządkowanym świecie, ale nie godzę się na ograniczanie mojej wolności z powodu jakiś norm społecznych. Może jestem przewrażliwiony, ale pojęcie normalności działa na mnie jak płachta na byka. Po co tworzyć ograniczenia tam gdzie nie mają one sensu ? Jeżeli jakiś Europejczyk nazwie nienormalnym Azjatów którzy delektują się młodymi pieskami, to ma to jakiekolwiek znaczenie ? Azjata, która lubi jadać młode psy na obiad, nie będzie się przejmować jakimiś dziwnymi Europejczykami. Podobnie powinno się podchodzić do homoseksualistów i innych nietypowych zachowań. Oczywiście z wyjątkiem zachowań które przyczyniają się do bezpośredniej krzywdy innych ludzi.
Pamiętam epizod z młodości, gdy usłyszałem o człowieku który lubił jeść ziemię i uważał to za zdrowe. Byłem nieco zbulwersowany i wydawało mi się że powinno się takich rzeczy zabronić ( naiwne młode lata ). Dzisiaj mógłbym spokojnie usiąść z takim człowiekiem do stołu i nawet podałbym mu talerzyk "zdrowego" czarnoziemu i nie wydaje mi się to za zachowanie nienaturalne lub nienormalne. Sytuację można by uznać za nienormalną dopiero wtedy, gdy gość podałby mi do jedzenia ziemię.
Ja jednak nie obserwuje w życiu codziennym sytuacji gdy ktoś podaje mi do jedzenia młode psy, lub namawia do jakiś nietypowych praktyk seksualnych.
To jest problem wydumany, a wszyscy moralizatorzy powinni zająć się czymś pożyteczniejszym. Uchwalenie za nienormalne spożywanie młodych piesków, lub stosunków homoseksualnych nie sprawi że nagle te zachowania znikną. Nie jadam ziemi na obiad, ale mam niezbywalne prawo jadać ziemię ( gdybym nagle miał na nią ochotę ).
Pozdrawiam.
|
|
| Ocykan (3528 punktów) | Ja tylko w kwestii formalnej:
>kaprofilia (zjadanie kału)
Nie "kapro" i nie "filia". Zjadane kału to koprofagia.
Alkohol pity z umiarem nie jest szkodlilwy nawet w dużych ilościach.
|
|
 | |
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Jeśli przyjąć iż homoseksualne zaspokajanie potrzeby seksu jest >naturalne tzn. iż każdy może tak postępować. Pytanie brzmi: >jak długo przetrwa nasz gatunek bez potomków...
co ma współnego sex z potomstwem? kobieta zamiast na randkę może sobie skoczyć do banku spermy i spotkać się intymnie z nasionkami swego wybranka. a w dodatku nie musi nawet zabawiać się w mamuśkę, bo donosić dzidziusia może jakaś inna. tak więc od biedy mozna się (przynajmniej w eksperymencie myslowym) obyć bez sexu w sensie stosunku. zdaje się, że jesteś ofiarą opcji, która wiąże sex wyłącznie z prokreacją, co jest założeniem fałszywym, bowiem praktyka mówi zgoła co innego: każdej nocy rzeka spermy spływa do ścieku.a twoje pytanie jest z rodzaju tych pytań, w których zawarta jest już odpowiedź: jak nisko spadnie człowiek, który leży juz na ziemi? no i wreszcie: w genach żadnego gatunku (ani w genach żadnego indywiduum) nie jest zapisana jego wieczność. nie bój się ustąpić miejsca grzybom lub sowom z kościelnej wieży...
|
|
 | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | CELEM SEKSU - Z ZAŁOŻENIA EWOLUCJI - NIE JEST TYLKO PRZYJEMNOŚĆ SAMA W SOBIE (BO TO BYŁOBY KATASTROFĄ (...)) Napięcie - b. silna potrzeba zaspokojenia seksu - i przyjemność, orgazm z tym związane natura nie wymyśliła bez powodu (tylko dla, w tym dowolnej, związanej z tym zabawy) - są zachętą; to mechanizmy mające na celu zachowanie gatunku - i taki seks jest naturalny-normalny, pełnowartościowy - zgodny z planem, celem natury czyli naturalny. Istnieje też oczywiście normalny, acz "niepełnowartościowy" z biologicznego punktu widzenia, seks nieprokreacyjny - wyładowujący tylko napięcie seksualne, relaksujący, pogłębiający i utrzymujący więź, spełniający funkcje biostymulujące, lecznicze. Są też sytuacje gdy seks partnerski jest niedopuszczalny, a jedynym możliwym, koniecznym, uzasadnionym jest seks zastępczy czyli masturbacja (w tym z użyciem np. gadżetów), np. w przypadku zakażonych chorobami zakaźnymi. Nikt też nie broni seksu homoseksualnego. Z tym iż niedopuszczalne jest traktowanie innych rodzajów seksu poza opisanym na początku jako równorzędnych i nachalne sprzyjanie im. Chodzi też o nazewnictwo sugerujące równorzędność form związków (na przywileje trzeba sobie zapracować)[np. Państwo nie są pełną rodziną tylko związkiem dwojga ludzi]. PS Ja również nie tylko nie mam potomków i nawet ich nie planuję. Mało tego nie uprawiam seksu partnerskiego (tylko raz na klika lat) z uwagi iż jego warunkiem - ze strony płci przeciwnej - jest spełnianie nierealnych dla mnie wymogów: wspólne spędzanie czasu (na co nie mam ani ochoty ani czasu), kłapanie dziobem - ogłupianie się, tracenie czasu, frustracja itp. Potencjalne partnerki nie chcą też zrobić badań na ew. obecność choroby zakaźnej. Tak więc mimo usilnych, wielokrotnych i wieloletnich starań (przy okazji: proszę o kontakt potencjalną partnerkę) nie mam wyjścia... Ale nie domagam się np. prawa do adopcji, nazywania mojego "związku"... małżeństwem, traktowania tego sposobu zaspokajania jako równorzędny partnerskiemu, eksponowania, propagowania, mojego postępowania itp. - bo mój, dość powszechny NIESTETY (...), sposób zaspokajania seksu jest nienaturalny-marginalny. I jeszcze jeden przykład odnośnie natury. Celem odczuwania głodu nie jest tylko jego stłumienie jako takiego tylko dostarczenie organizmowi pełnowartościowych składników; zapobiegnięcie chorobom, śmierci. I tutaj też wyróżniamy pełnowartościową żywność, pełnowartościowe odżywianie się - czyli dostarczanie wszystkiego co potrzebuje organizm oraz niepełnowartościowe odżywianie się - wyniszczanie organizmu, w tym z skrajnymi przypadkami (chyba nie muszę pisać co należy, a co nie należy propagować). Na zakończenie. Wszystko co robimy wpływa na naszą psychikę, geny - ewolucję. Więc sposób odżywiania się, zaspokajania seksu również. Jeśli pozwolimy na masowe marginalne zachowania to osiągniemy odpowiednie tego efekty...!!
|
|
|  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | "FORUM" nr 38, 25.09.2005 r.: "THE SPECTATOR" 20.08.2005 r. W IMIĘ POSTĘPU (...) Podobnie, gdy "dobrowolne stosunki homoseksualne między dorosłymi" stały się legalne, debaty podczas uchwalania stosownego prawa w parlamencie były przetykane solennymi zapewnieniami, że społeczeństwo "będzie nadal potępiało takie ohydne i niesmaczne czyny". Było to łgarstwo na wielką skalę. Żaden z nas nie dostrzegł wówczas, że dekryminalizacja homoseksualizmu natychmiast doprowadzi do utworzenia chyba najsilniejszego lobby w naszym kraju. I będzie ono naciskać na dalsze głębokie zmiany społeczne korzystne dla aktywnych oraz początkujących homoseksualistów. Tudzież na reformy obejmujące obniżenia granicy wieku dla dobrowolnych legalnych stosunków seksualnych. Wynaleziono pojęcie "homofonii", a potężne lobby dąży do uczynienia z niej karalnego przestępstwa. Co więcej, zamierza ono uczynić z gejów (w trakcie tamtej debaty w parlamencie starannie unikano tego słowa) beneficjentów "pozytywnej dyskryminacji". (...) Paul Johnson
|
|
|  | | diogenes | >CELEM SEKSU - Z ZAŁOŻENIA EWOLUCJI - NIE JEST TYLKO PRZYJEMNOŚĆ ....
w jakim sensie uzywasz tu słowa "założenie"? czy można je odnieść do ewolucji? czy np. ewolucja "dowodzi", "argumentuje" itp? to juz o krok od stwierdzenia, że ewolucja myśli...to moim zdaniem naduzywanie terminologii logicznej.
>SAMA W SOBIE (BO TO BYŁOBY KATASTROFĄ (...))
ale jedynie z naszego punktu widzenia. skąd wiesz, że (podążając za twoją logiką), że ewolucja pewnego pieknego dnia lub pewnej pięknej nocy nie "postanowi" się nas pozbyć, albo że już to zrobiła (roją o tym wizjonerzy)?
>Napięcie - b. silna potrzeba zaspokojenia seksu - i przyjemność, orgazm z tym związane natura nie wymyśliła bez powodu
j.w. czy natura "myśli"? w jakim sensie?
>taki seks jest naturalny-normalny, pełnowartościowy - zgodny z planem, celem natury czyli naturalny.
wszystko, co dzieje się w ramach natury, jest naturalne. nawet cuda. ludzie odgradzają się od natury różnego rodzaju tabu, ale to tylko ludzkie granice i dlatego łatwo je przekroczyć.
>Istnieje też oczywiście normalny, acz "niepełnowartościowy" z biologicznego punktu widzenia, seks nieprokreacyjny -
dziwne...trzeba po prostu świadomie wybierać taki lub taki. nie widzę w seksie zorientowanym wyłącznie na przyjemność nic "niepełnowartościowego". nawet, gdyby ktoś zdecydował się na brak potomstwa, czego nie traktuję jako "grzech": wymieranie nie boli.
>Są też sytuacje gdy seks partnerski jest niedopuszczalny, a jedynym możliwym, koniecznym, uzasadnionym jest seks zastępczy czyli masturbacja (w tym z użyciem np. gadżetów),
po prostu przyjemność, (czasem z domieszką społecznie uwarunkwanego wstydu)
>Z tym iż niedopuszczalne jest traktowanie innych rodzajów seksu poza opisanym na początku jako równorzędnych i nachalne sprzyjanie im.
nachalne sprzyjanie czemukolwiek jest na ogół błędne...
|
|
| mefta (480 punktów) | >Czy są jakieś granice?!
Właśnie, może wtrącanie się komuś do intymnych sfer jego życia jest przekroczeniem granicy? pozdrawiam
Niezgłębione są pokłady ludzkiej niekumacji...
|
|
| stormrider (206 punktów) | >NIE KAŻDY RODZAJ ZASPOKAJANIA SEKSU, GŁODU ITP. JEST >NATURALNY-NORMALNY.
Wszystko z czym się spotykamy JEST NATURALNE, nie wiązałbym jednak tego z NORMALNYM. Norma jest pojęciem stworzonym przez człowieka, opisującym zjawiska dominujące. NORMALNE nie jest również ( Jak to się niektórym wydaje ) synonimem pojęcia WŁAŚCIWE.
>Każda czynność - normalnie - ma coś na celu.
Jakże często, o tym celu, dowiadujemy się już po zaistnieniu czynności...
>Pytanie brzmi: >jak długo przetrwa nasz gatunek bez potomków...
Odpowiedź jest prosta; bez potomków nie przetrwa choćby chwili... A druga sprawa; Kto powiedział, że nasz gatunek musi przetrwać?
Jest ogromna różnica między tym który wierzy, że wie a tym który wie, że wierzy W Stoczkowski
|
|
 | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | Homoseksualizm i inne nietypowe - niekorzystne , z punktu przetrwania (prokreacyjnego) naszego gatunku, preferencje seksualne , zachowania - można co najwyżej tolerować ale nie eksponować, a tym bardziej propagować (gdyby nawet 100% ludzi truło się tn, narkotykami, alkoholem itp. to i tak nie powoduje to awansu takiego postępowania na pozycję normalnego!; Przecież największą grupę ludzi stanowią naśladujący innych (szczególnie podatne są na to dzieci, młodzież, które nie mają jeszcze w pełni ukształtowanej psychiki (w tym asertywności), utrwalonej orientacji seksualnej)(stąd m.in. mamy plagę nikotynizmu, narkomanii, alkoholizmu, religijności, niezdrowego odżywiania się, sezonowych, okresowych mód (np. oszpecania i okaleczania sobie skóry tatuażami, żelastwem) itp.)! [Sperma jest też potrzebna do prawidłowego funkcjonowania organizmu kobiety. Również budowa anatomiczna narządów płciowych jednoznacznie wskazuje na ich zastosowanie. Aczkolwiek fakt, faktem psychicznie przedstawiciele płci żeńskiej i męskiej często bardzo różnią się od siebie i to do tego stopnia , iż niewspółmiernie , od prób tradycyjnego zaspokojenia potrzeby seksualnej, łatwiej jest je zaspokoić w inny, nietypowy, sposób, bądź dopiero za opłatą.] Do tego dodajmy ciekawość, eksperymentowanie - a nim mniej hamulców w tym większym stopniu, częściej. Przecież osoby homoseksualne nie mają żadnych problemów z poznawaniem się (poprzez Internet, pisma, w klubach), zaspokajaniem swoich potrzeb seksualnych, podjęciem pracy itp., itd. Skutkiem całego tego zamieszania są , niemal codziennie, ciągłe wypowiedzi i debaty na temat homoseksualizmu i poprzez ten pryzmat dochodzi do oceniania ludzi. I, m.in. taki, zamierzony, cel to środowisko osiągnęło - by w okuł nich coś się działo, były emocje , bo tak widocznie jakoś mają za małą frajdę! Podobnie jak w innych krajach, gdzie otrzymali prawa/przywileje, i u nas nie poprzestaną na tym, co otrzymają - zawsze będą "dyskryminowani i prześladowani" (wkrótce będą domagać się eksponowania homoseksualizmu w środkach przekazu, na bilboardach, w filmach, literaturze , prawa do adopcji - i tak zawsze będzie im czegoś brakować i będą pokrzywdzeni...).
|
|
|  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | W żadnym razie nie chcę nikogo leczyć z homoseksualizmu, ale i oglądać (kodować sobie w umyśle) jakiekolwiek marginalne rozwiązania przyrody, skutki uboczne niewłaściwych warunków rozwoju i nie zgodzę się na kodowanie takich rozwiązań w umysłach innych (w tym dzieci i młodzieży)(dotyczy to również nikotynizmu, alkoholizmu, narkomanii, religijności, niezdrowego odżywiania itp.)! A tak przy okazji, proszę co roku sprawdzać jaki jest wzrost preferencji homoseksualnych (oraz jaka część młodzieży, jako pierwsze , miała kontakty homoseksualne i tego skutki)... Mam na koniec retoryczne pytanie do "bronionych ofiar" przez gejów aktywistów: czy dzięki ich działalności macie teraz lepiej (czy tylko oni sami zyskali)... PS To nie my cierpimy na homofobię tylko geje-aktywiści, w różnej kombinacji, na: manię prześladowczą; ekshibicjonizm; potrzebę awansu w swojej grupie jako obrońcy... Dezaprobata - presja - społeczna - dotycząca jedynie ujawnionych niekorzystnych preferencji seksualnych a nie np. pożytecznej twórczości - to naturalny mechanizm zmniejszający skalę niepożądanych zachowań, postępowań (by się z nimi przynajmniej nie obnosić). Ma to zapobiec degenerowaniu się ludzi, naszego gatunku, działaniom aspołecznym i wymuszać, asekuracyjnie - gdy inne sposoby zawiodą, postępowanie pożądane. Gdy zawiedzie i ten mechanizm - moralny hamulec - dochodzi do patologii - w takiej czy innej formie, propagowania, rozpowszechniania się, w tym w wyniku instynktu stadnego/naśladownictwa, np. zboczeń, dewiacji (np zoofilii). Może jeszcze inaczej: nie chcę sobie kojarzyć (podniecać się), i by innym się kojarzyło, zabieranie się za siebie np. facetów, kopulacja z zwierzęciem itp. z seksem...!; podobnie nikotynizm z wdechem, religijność z czymś wzniosłym, wspaniałym, wartym naśladowania, niezdrowa żywność z konsumpcją, przyjemnością itp., itd...!
|
|
| |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | "WPROST" 02.03.2003 r. WSZYSTKO DLA WSZYSTKICH Zwariowaliśmy, jak Amerykanie. Oto niedawno wprowadzono rozporządzenie, w myśl którego ogłoszenia prasowe nie mogą zawierać treści dyskryminujących jakąś grupę obywateli. Nie można już dać ogłoszenia: "Zatrudnię młodą, atrakcyjną. Znajomość angielskiego i komputera niezbędna". W powyższym ogłoszeniu znajdują się cztery przejawy dyskryminacji: młodą, atrakcyjna, znajomość angielskiego, znajomość komputera. Przy czym jeden przejaw - młodą - dyskryminuje 75 proc. społeczeństwa, czyli wszystkich płci męskiej oraz kobiety niemłode. Pozostałe trzy przejawy dyskryminują z grubsza 95 proc. społeczeństwa, czyli z punktu widzenia demokratycznie pojmowanej sprawiedliwości jest to skandal. Mało tego, sporo mniej wyrafinowane ogłoszenie "Zatrudnię rzeźnika" nadal dyskryminuje ogromną większość społeczeństwa, czyli wszystkich tych, którzy rzeźnikami nie są, a nawet być nie chcą. Myśląc logicznie, jedynym ogłoszeniem, które nikogo nie dyskryminuje, jest "Zatrudnię". I koniec. Ale to też nieprawda. Tak sformułowany anons dyskryminuje sporą grupę tych, którzy też chcieliby dać takie ogłoszenie, ale z rozmaitych powodów nie mogą. A więc nie "Zatrudnię", lecz "Zatrudnimy". Wychodząc z bardzo wąskiego kręgu ogłoszeń, spostrzegamy, że kraj nasz roi się od przejawów dyskryminacji. Każde dziecko wie, ileż zajadłej dyskryminacji jest w kinowych napisach: "Od lat dwunastu". A tabliczka o treści: "Niezatrudnionym wstęp wzbroniony"? A co to? Niezatrudniony nie potrafi klamki nacisnąć? W kraju o dwudziestoprocentowym bezrobociu takie hasło to zwyczajne plunięcie w twarz. A "Wagon dla pasażerów z miejscówkami"? Jawna dyskryminacja i to tych uboższych, których nie stać na miejscówkę. Na szczęście zdrowa większość społeczeństwa świadomie bojkotuje taki nakaz i jeździ bez miejscówek, a najczęściej i bez biletów. Bo jakaś sprawiedliwość musi być! Proszę sobie przypomnieć, że w większości budynków publicznych znajdują się drzwi opatrzone napisem "Męski". Ta arbitralnie wywieszona tabliczka godzi w interesy połowy społeczeństwa. Zresztą - jak na urągowisko - zwykle obok znajdują się drzwi z napisem "Damski", dyskryminującym także połowę narodu. I tu radzę się mieć na baczności! Gdyby ta pierwsza grupa przypadkowo dogadała się z tą drugą, to razem mogą stworzyć siłę, która potrafi to i owo zwojować! Na koniec powiedzmy wreszcie to, co każdy już czuje intuicyjnie: każda próba wprowadzenia porządku jest przejawem dyskryminacji. Nawet wspomniane na początku rozporządzenie także jest przejawem dyskryminacji. Dyskryminuje bowiem tych głupków, którzy chcieliby wprowadzić jakieś idiotyczne rozporządzenia, ale akurat nie są przy władzy. Krzysztof Jaroszyński
|
|
| | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | TO NIE JEST NORMALNE ŻE PRZEDSTAWICIELE TEGO SAMEGO GATUNKU ZAMIESZKUJĄCY ZIEMIĘ OD TYSIĘCY LAT NAJCZĘŚCIEJ NIE MOGĄ , BEZ NEGATYWNYCH REPERKUSJI, ZAPROPONOWAĆ SEKSU - NATURALNEJ, OCZYWISTEJ POTRZEBY - CO POWODUJE CAŁY SZEREG NEGATYWNYCH REPERKUSJI (ŻE NP. Z JEDNEJ STRONY ŚCIANY MASTURBUJE SIĘ/KOPULUJE Z PSEM DZIEWCZYNA, A Z DRUGIEJ MASTURBUJE SIĘ/UPRAWIA ZASTĘPCZO HOMOSEKSUALIZM CHŁOPAK). - I znowu kłania się katolicka organizacja religijna. Efektem takiej presji, "zakazu", jest powstawanie wrażenia iż mężczyznom oto nie chodzi, skoro nie proponują, tylko oto, o co kobietom, czyli o gadanie. Więc są do tego stworzone odpowiednie msa i ideologie-utopie, w tym o takim samym traktowaniu, nie traktowaniu kobiet przedmiotowo - do zaspokajania potrzeb seksualnych mężczyzn (zawsze - na szczęście - służyły i chodzi tylko o sensowne do tego podejście)(to mężczyźni mają służyć do zaspokajania potrzeb kobiet - gadulstwa...), że postępowanie szczere, uczciwe jest wulgarne, zboczone, złe, o wyższości gadania nad seksem itp. A w związku z tym wszystkim tyle skutków ubocznych - które mówią same za siebie (m.in. kobiety szukają, prowokują, mężczyzn by powiedzieli im to, co chcą usłyszeć (w tym okazywali zainteresowanie gadulstwem), więc, praktycznie , uczciwi są eliminowani, a następnie mają pretensje że zostały, na własne życzenie, oszukane)... Każdy ma do spełnienia swoją rolę zależnie od potrzeb, możliwości, przydatności, warunków. Chodzi tylko oto by też był tego świadomy - o umożliwienie osiągnięcia mu tego, odnalezienia celu, sensu postępowania, życia, w tym zgodnie z wewnętrznymi potrzebami, możliwościami (w tym stanu zdrowia, atrakcyjności, walorami), predyspozycjami, zamiast realizowaniem np. moralnych utopii (w tym "uszczęśliwiania" nimi i unieszczęśliwiania tych, którzy ich nie realizują - w brew aktualnemu trendowi) - co tak naprawdę nie leży w niczyim interesie; jak również realizacja płytkich, egoistycznych zachcianek, dewiacji itp. Kobiety o wiele silniej ulegają instynktowi stadnemu bo tak ukształtowała je ewolucja - są słabsze, mniej zaradne, gdy są w ciąży są w znacznej mierze zależne od innych, by zająć się potomstwem potrzebują wsparcia, więc by zwiększyć szanse przetrwania natura wzmocniła u nich ten instynkt. Stąd u nich jest zwiększona podatność do ulegania obowiązującym normom, zasadom, zwyczajom itp. Więc jeśli normą jest aseksualne zachowanie to tak właśnie będą się zachowywać. Więc proponuję normalne, naturalne, podejście do tej potrzeby z godnie z instynktem, naturą.
|
|
| | | |  | www.wolnyswiat.pl (97 punktów) (zablokowany) | PS Presja pomiędzy spełnianiem oficjalnych moralnych wymogów, norm obyczajowych a realizacją swoich normalnych - naturalnych - potrzeb seksualnych - wzajemna sprzeczność - powoduje wewnętrzne rozdarcie - irytację, frustrację, kłopoty zdrowotne (psychiczne i fizyczne); konflikty w układach partnerskich - bo tak źle i tak niedobrze co dotyczy również i mężczyzn i w ogóle wzajemnych oczekiwań względem partnera (najlepiej by był(a) wyuzdaną, mającą bogate doświadczenie nimfomanką a jednocześnie nietykalną cnotą...). Szanujmy swój czas, inteligencję, zdrowie psychiczne i fizyczne. Obecnie próby, czasem z sukcesem, partnerskiego zaspokojenia seksu wiążą się z stratą czasu, upokorzeniem, irytacją, frustracją, urazami itp. Czy dzięki tym gadkom ktoś stał się mądrzejszy (czy porozumiewanie się powinno służyć do przekazywania bełkotu, być formą spędzania czasu, przetrawiania życia - czy warto degenerować się do poziomu gadacza (czy mamy tak mało rozwijających możliwości, pożytecznych zajęć; tak dużo zbędnego czasu))... Test z podpowiedziami czego może chcieć facet z spuchniętymi jądrami: 1. Potańczyć. 2. Pogadać. 3. Posiedzieć na ławce. 4. Pospacerować. 5. Opróżnić je... a następnie zająć się innymi sprawami.
25% dorosłych mężczyzn i większość nastolatków się masturbuje. "WPROST" z 04.08.2002 r.: "W Polsce działa 14 tys. agencji towarzyskich - 4 tys. legalnych i prawie 10 tys. nielegalnych. Pracuje w nich około 300 tys. kobiet (okazjonalnie kolejne 200 tys.). Biznes związany z prostytucją obraca 20 mld rocznie - to prawie tyle , ile z budżetu wydajemy na edukację." 37% mężczyzn i 11% kobiet myśli o seksie co pół godziny wg. badań Instytutu Kinseya Jak wykazały badania genetyczne , kobiety mają o 50% większe predyspozycje do gadulstwa. Jak się okazuje ok. 50 % mężczyzn nie słucha swoich partnerek. Badania jednoznacznie potwierdzają , iż atrakcyjność seksualna już od pierwszego momentu nieodwołalnie spada (naturalnie są wyjątkowe sytuacje np. ktoś otyły wyrobił sobie sportową sylwetkę , wykonał korektę plastyczną twarzy, był w strasznym stanie fizycznym, psychicznym i zregenerował się). A oto test (który wielokrotnie polecałem nudziarom uważającym, iż chłopcom chce się gadać): proszę zaproponować kandydatowi do gadania - co woli - wykwintną kolację i wyłącznie gadanie, czy głodowanie połączone z milczeniem w trakcie seksu (najlepiej się pytać w dni niepłodne)... Alternatywnym testem jest kategoryczne oświadczenie - zgodnie z prawdą - adoratorowi iż seks kiedykolwiek jest ABSOLUTNIE WYKLUCZONY! Ciekawe jak długo będzie zainteresowany kontynuowaniem znajomości (czyli pieprzeniem o wszystkim i o niczym w celu pieprzenia o wszystkim i o niczym)... Ideał partnerki seksualnej dla mężczyzny: niemowa, bezpłodna nimfomanka. Ideał partnera dla kobiety: bogaty przekazywacz pieniędzy i wytrwały kłapacz dziobem i słuchacz kłapania.
|
|
| Cieślański (994 punktów) | 1Seks to płeć | Seks w pierwotnym znaczeniu tego słowa to płeć, czyli określone cechy fizjologiczne i psychiczne osobnika danej płci. Rewolucja seksualna, (czyli złamanie w latach 1960-1970, chrześcijańskiego embarga na rozkosz płciową i wiedzę o ludzkiej płciowości), nie chcący stała się przyczyną kojarzenia słowa "seks" z nowym nabytym jego znaczeniem wiązanym głównie ze sferą zachowań erotycznych i kopulacji. Naukowcy aby uniknąć szerokiej wielopojęciowości słowa seks, starają się w literaturze anglo-języcznej używać (na określenie płci) słowa: gender. Zagadnienie, które tu "poruszę", co prawda nie jest wprost związane z tematem wątku ale czuję, że "muszę, bo jak nie wypyszczę to się uduszę. Teoria ta przyda nam się w dalszych rozważaniach nad psychologicznymi mechanizmami oddziaływania religii na system społeczny i na zachowania jednostki ludzkiej. Tekścik ten być może też, odczaruje mylne poglądy na temat "płci mózgu", które skłaniają niektóre feministki (zwłaszcza te, nieoczytane a nazbyt rozemocjonowane ideologicznie) do całkowitego odrzucania i potępiania wyników badań nad uwarunkowaniami płciowości stwierdzonymi w budowie i funkcjonowaniu ludzkiego mózgu. Mam tu na myśli szczególnie niechęć krajowych feministek do popularyzacji wiedzy i książek popularnonaukowych opisujących zagadnienie wpływu na karierę i emancypację kobiet, pewnych meta-seksualnych aspektów cech "mózgowo-płciowych". Linki do "niektórych" książek o płci, (działają jak drinki, czyli taki pobudzający do rzeczowej dyskusji, -dzwonek, dla męskich szowinistów spoglądających baranim wzrokiem na kościelną ambonę): Płeć kuturowa i biologicznaCzerwona królowaPłeć mózguZa prawdę bowiem są kłamliwie szkaradne, stwierdzenia prawicowych prawiczków, religijnych ksenofobobów i męskich szowinistów, jakoby kobiety w zachowaniach emocjonalnych były od mężczyzn mniej racjonalne a bardziej "stadne". Albowiem każdy Polak wie "od dziecka", że wszyscy ci zakłamani: - strażnicy rasy bez klasy, - patriarchalni katolicy, - misjonarsko antykondomiarscy stróże moralności kobiet z Nairobi, - religijni homofobii, - antyaborcyjni aktywiści, - i prawicowi męscy szowiniści, obscenicznie całują po rączkach, (a nawet biorą ciało Jerzusia, na klęczkach do buzi od), podejrzanych o pedofilię zniewieściałych autory-tatusiów w czarnych kieckach. Co gorsza, pomimo, że od lustracji biskupów-molestancji i biskupów-konfidentów, moralny autorytet pazernych hierarchjen w posadach się chwieje, wszyscy bardzo moralizatorscy katoliccy homofobisie mili, milczą wstydliwie o tym, że kremówkowo wyuzdany JePeDwu "ukrywał" przed wymiarem sprawiedliwości, dosier biskupów pedofili. Ba, w temacie kobiet, nawet z ust lewicowego brata, usłyszałem stereotyp, jakoby; "kobiety na ogół myślą prawą mózg-gulą, a faceci lewą (stąd i różnice w pojmowaniu świata)". Co do różnic lateralnych (choć nie koniecznie "stronniczych") w aktywności półkul mózgowych, rozpatrywanych w aspekcie cech płciowych, jest to mylne uogólnienie. Każdy samiec głoszący takie "wiadomości", naraża się tym samym na zarzuty intencjonalnej stronniczości, nacechowanej nutką męskiego szowinizmu ale nie podpartej prawdą naukową i medyczną w zakresie badań fizjologii mózgu. Nie jest prawdą, (nawet w ujęciu statystycznym), że większość kobiet myśli prawą półkulą mózgową a większość mężczyzn lewą. Taki zwiastun seksistowskiego populizmu, powinien od swojej aktualnej Rusałki dostać pod choinkę rózgu za to, że przed napisaniem inkryminowanego zdania nie raczył wpisać w przeglądarce internetowej hasła "płeć mózgu". A za to, że po określeniu parametrów wyszukiwania nie raczył w ENTER kliknąć, powinien wybrać się na najbliższe zebranie Partii Kobiet i przed Manuelą, prze(s)prośnego koziołka fiknąć. Aby dalszą wybujałą krytyką nie narazić (mizerniejszego niż kobiece), męskiego ego, na streso-pochodne rozmniękczenie wzwodów, przejdę do rzeczy, wyjaśniając po krótce; DLA CZEGO GŁOSZENIE TEZY O WIĘKSZEJ EMOCJONALNOŚCI KOBIET, NIE JEST UPRAWNIONE, Z RÓŻNYCH KILKU POWODÓW. PO PIERWSZE, 25/100 według badań brytyjskich naukowców z początku lat 80-tych ubiegłego wieku, w całej populacji ludzkiej tylko 25% kobiet ma mózgi typowo kobiece i tylko 25% mężczyzn ma mózgi typowo męskie. Innymi słowy mózgi kobiet z tej grupy, wykazują przewagę "żeńskich" cech fizjologicznych i funkcjonalnych, a mózgi mężczyzn z tej grupy wykazują przewagę cech męskich. 50/100 Co więcej, ponad 50% mężczyn i ponad 50% kobiet zdaje się posiadać mózgi, które pod względem budowy i sposobu myślenia, możnaby określić jako mózgi będące połączeniem dwóch typów działania, czyli mózgi będące w połowie męskie a w połowie kobiece. Taki podzielony płciowo mózg prawdopodobnie potrafi uczy się przez naśladownictwo jednocześnie i rozdzielnie zarówno ról męskich jak i kobiecych, za pomocą zmysłu empatii opartego w mózgu na mechanizmie układu nerwowych komórek lustrzanych. Wedle niektórych, cierpiących na "zaburzenia afektywne dwubiegunowe" osób, z taką, dodatkowo, zdublowaną seksualnie budową mózgu, wewnętrznej walki z "drugim Ja" uniknąć nie sposób. EGZO-ORCZYK'ZMY W ciemnym religijnym zaścianku IV RP, to rzecz oczywista, zamiast pomocy psychiatry i uświadomienia przez psychologa, nad taką "opętaną duszą" znęcał się będzie sadysta-egzorcysta. Nawiedzeni kościelni msza-meni, w baskie kiecki przystrojeni, lubią uprawiać takie czary-mary, bo się w owej żarliwości wiary, (jakoby uzasadnionej zapachem siarki), "hamować nie muszą". Moim zdaniem egorcyści relegijni wywodzą się właśnie z dwupłciowych androginów i tranwestytów kościelnych, zmuszonych do wyparcia się swej prawdziwej duszy oraz zastraszonych chrześcijańskimi bredniami o grzechu i karach piekielnych. C.d.n.
bóg jest oszustwem
|
|
 | | Cieślański (994 punktów) | 2Seks to płeć | C.d. Seks to płeć 25/100 Pozostałe dwadzieścia parę procent populacji kobiet i mężczyzn, wydaje się mieć mózgi o przewadze cech płci przeciwnej, która to przewaga może występować w różnych proporcjach tj.(tu poglądowo zmetaforyzuję to statystycznie) od 51% / 49% do 99% / 1%). Innymi słowy mózgi kobiet z tej grupy wykazują przewagę "męskich" cech fizjologicznych i funkcjonalnych, a mózgi mężczyzn z tej grupy wykazują przewagę cech żeńskich, (a rozkład statystyczny tych stosunków wykazuje obraz dość równomiernie rozrzuconych przedziałów propocji męskości i kobiecości).
PODSUMOWUJĄC, "po pierwsze", statystycznie rzecz biorąc, mózg typowo zgodny z własną płcią, (ucieleśnioną i określoną pierwszorzędnymi cechami płciowymi w budowie ciała), a dokładniej pisząc; mózg z przewagą zgodności tych cech, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn występuje w mniejszości, tj. w 25% populacji. Nie może więc być uznany za normę usankcjonowaną większościowym udziałem w populacji ludzkiej. Stąd obecnym wzorcem typowego mózgu ludzkiego, (w ujęciu statystycznym to ponad 50% populacji kobiet i mężczyzn) powinien być mózg o budowie wykazującej zrównoważoną mieszankę cech męskich i żeńskich, bliską stosunkowi (seksualnemu oczywiście, bo seks to płeć) -pół na pół. Dla tego, w dyskusjach o płci będących żródłem wielu nieporozumień, termin "typowy mężczyzna" lub "typowa kobieta" może mieć w ujęciu statystycznym dwa różne znaczenia; - a) osoba z mózgiem, który wykazuje przewagę cech "płciowych" zgodnych z płcią ciała danego człowieka, (cecha 25% populacji ludzkiej) - lub, b) osoba z mózgiem o budowie pół-męskiej, pół-kobiecej, (cecha ponad 50% populacji).
W świetle powyższych faktów naukowych medycznych i statystycznych, już same określenia mężczyna i kobieta, wydają się być nieco rozmydlone, podobnie jak: mniejszość seksualna, czy "naturalna norma". Z resztą wystarczy popatrzeć na Jarka, Zytę lub Rokitę, a już człowiek rozumie, co to są i jak nie powinny wyglądać u kobiet, "ponętne seksualnie proporcje należyte".
Nie można więc na podstawie tak nie wyrażnych specyfikacji przedmiotu oceny, przypisywać mu jednoznacznie określony płciowo, uogólniony sposób myślenia, (tj. nie biorąc przy tym pod uwagę np. stopnia zniewieścienia). Tym bardziej nie można też, KULwa, pochopnie obarczyć, którejkolwiek z trzech płci za ten zawłaszczony przez kaczki, a z Belki i Hausnera sPiSiany plan reform gospodarczych, roztaplanych po kaczystowsku jak nie dogotowane ciepłe Kluski. Tudzież nie można odmówić kobieco-intryganckiego polotu, temu seksualnemu PółNaPół Cóś, które dotrzymuje posłuszeństwa swojej mamie, a wierność na resztę rzyci przysięgło, swemu kotu imieniem Buś.
PO DRUGIE Mózgi o budowie anatomicznej i strukturze funkcjonalnej typowo męskiej, tj, o przewadze męskich cech anatomicznych i czynnościowych, (zarówno u kobiet jak i mężczyzn) wykazują większą lateralizację podczas rozwiązywania pewnych zagadnień myślowych niż mózgi typowo kobiece (czyli te z przewagą budowy i działania typowo kobiecego).
Ogólnie rzecz biorąc mózgi "typowo kobiece" korzystają podczas "myślenia" z lewej jak i prawej półkuli jednocześnie, bo mają więcej połączeń neuronalnych pomiędzy obiema pólkulami (te połączenia określa się jako spoidło wielkie) niż mózgi typowo męskie. Mózgi typowo kobiece postrzegają świat jako złożony układ społeczny, który można poznać, zbadać, opisać i umiejętnie nim pokierować z pomocą negocjacji i kompromisu, a w ostateczności wręcz manipulować. Kobiety, np. udają orgazm nie dla tego, że zyskują możliwość szybszego schudnięcia, tracąc w trakcie "aktorskiej ekstazy" trzy razy więcej kalorii niż podczas orgazmu "nieudawanego". One udają orgazmy dla tego, że czują namacalnie jak ich aktorstwo przywiązuje typowych (a więc nie do końca pewnych swej męskości) mężczyzn nieświadomych oszustwa, -uczuciowo, ambicjonalnie i materialnie do kochanki.
Typowo kobiecy sposób myślenia jest bardziej całościowy, i scalający różne zagadnienia pod postacią uogólnień lub teorii hollystycznych. Między innymi taki łączny, "obo-półkulowy" sposób działania mózgu, pozwala mózgom "typowo kobiecym" posiadać tzw. "inteligencję emocjonalną" lepiej rozwiniętą niż w mózgach typowo męskich". - lepiej kontrolować i sterowac emocjami, - lepiej emocje rozumieć i dostrzegać u innych, - łatwiej określić własne uczucia i o nich mówić. Ale typowo kobiecemu mózgowi, trudniej jest skupić się jednocześnie, na kilku niezależnych zagadnieniach, których niezależna obróbka myślowa w mózgu typowo męskim, może się odbywać jednocześnie w różnych miejscach obu pólkuli mózgowych.
Naturalnie, nie wyklucza to więc, wystepowania również przypadków, w których zniewieściały mężczyzna przewyższa swą "inteligencją emocjonalną" zmężniałego babiszona.
Natomiast tendencyjnie przypisywana "typowym kobietom" zbytnia emocjonalność, występuje jedynie okresowo, kiedy tuż przed wystąpieniem krwawienia miesiecznego, poziom estrogenów i progesteronu w organizmie kobiety gwałtownie spada, na okres kilku dni. Ten stosunkowo krótki niedobór hormonalny powoduje czasowe rozregulowanie funkcji mózgu odpowiedzialnych za stabiliność emocjonalną. Wszyscy dojrzali mężczyźni znają ryczącą odpowiedź, na zadane w tym okresie kobiecie, (która już po 10 latach małżeństwa, z serca jurnego byczka potrafi uczynić wypalony wrak), troskliwe i ciche pytanie; "Dla czego kochanie gotujesz obiad w czternastu garnkach? BOOOO, TAAAAAAK!!!!!!!!!!!! Oczywiście, mężczyźni z natury męskiego mózgu, słabsi są intelektualnie na odcinku manipulacji emocjonalnej, (stąd jako przewrażliwieni na punkcie prawdziwej lub udawanej kobiecej krytyki), zapamiętują jednak te kilka dni nerwówki, zamiast reszty życia spędzonego w nieświadomym błogostanie "bycia panem domu", którym kobieta steruje w sposób dyskretnie konfidencjonalny. C.d.n.
bóg jest oszustwem
|
|
|  | | Cieślański (994 punktów) | 3Seks to płeć | C.d. Seks to płeć PODSUMOWUJĄC PACYFISTCZNIE. Mózgi typowo męskie i typowo kobiece różnią się nieco budową anatomiczną i działaniem ale ogólnie nie da się wykazać różnic czy przewagi w doskonałości jednego typu mózgu nad innym. Oczywiście każdy z tak opisanych mózgów wykazuje jakąś "przewagę" nad pozostałymi typami mózgu w pewnych, konkretnych zastosowaniach egzystencjalnych i w określonych, szczególnych, warunkach środowiska naturalnego i społecznego w jakim funkcjonują ludzie. Natomiast w ujęciu statystycznym, "zalety i wady" tak "zróżnicowanych seksualnie mózgów" pozwalające przetrwać gatunkowi ludzkiemu, równoważą się i wzajemnie uzupełniają w stabilnym rozwoju cywilizacji ludzkiej. Więcej czytaj pod linkiem; Czy mózg ma płeć?Homoseksualizm wśród ssaków, z ludźmi włącznie, istniał zawsze. Nigdy nie spowodował wyginięcia gatunku, bowiem homoseksualizm nie blokuje chuci i chęci posiadania potomstwa. Nie rozpowszechniał się też nazbyt w genach, z racji większej wybredności w doborze partnerów płci przeciwnej, koniecznych do zapładniającej kopulacji. W końcu, jednak zawsze kobieta lesbijka-tranwestytka z mózgiem kobiecym i ciałem męskim poleci na inną kobietę. A mężczyzna gej-tranwestyta z mózgiem męskim i ciałem kobiecym poleci na jakiegoś chłopa. Nie jeden ksiądz, strojący się w czarne kiecki i białe damskie falbanki, stał się przyczyną nieślubnej ciąży zmężniałej acz pobożnej parafianki. Pociąg seksualny do własnej lub przeciwnej płci jest zakodowany w genach już, co najmniej od dnia narodzin, więc rozwija się stopniowo wraz z dojrzewaniem płciowym i z wiekiem. Stąd, wszelkie katolickie bredzenie o jakoby możliwej zmianie orientacji seksualnej, uzyskanej dzięki modlitwom lub kato-homofobicznym pseudo-egzorcyzmom, nie trzyma się kupy. A już do prawdy nie do obalenia jak "sztywny pal Azji" jest postawiona teza, że biseksualizm, czyli pociąg seksualny do obu płci, stwarza o 100% więcej "miłosnych okazji". Ciekawostką jest, że ponoć w procesie zakochiwania się; - mózgi z przewagą cech męskich czują emocjonalnie romantyczny (a więc oparty na seksualnym pożądaniu i zazdrości), pociąg do mózgów z przewagą cech kobiecych, - natomiast "mózgi płciowo-połowiczne" w trwałych związkach utrzymują raczej przesłanki intelektualne tj. racjonalnie-pragmatyczne lub materialnie wyrachowane. Ps. Wniosek dla Losek Cialldini napisał; Ludzi, o których mniemamy, że są do nas podobni, albo co do których żywimy przekonanie, jakoby skądś ich znamy, bardziej lubimy i chętniej im ufamy. Ta zasada, sprawdza się zarówno w uwodzeniu ministrantów przez księdza jak i w zagrodowych zalotach ssaków, np. osła, muła, krowy oraz świni. Nie dałbym jednak sobie skręcić własnej moszny wora, ani innej części ciała, "za prawdę", czy aby na pewno ten sposób katolickiego podrywu, zawsze na racjonalistycznych forach internetowych działa.  PZDR. Jerzy Cieślański
bóg jest oszustwem
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|