Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym jest masa materii?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
28-01-2023 18:14fibrokwant (18 punktów)Czym jest masa materii?
Ocena -1 na 1
Masa nie jest wyłączną własnością materii.

Najwyraźniej błąd związania materii z masą widać w astrofizyce, szczególnie na animacjach, które, chociaż robione są przez grafików komputerowych, to przecież pod nadzorem fizyków — przynajmniej w programach popularnonaukowych. Nikt tam nie przywiązuje wagi do tego, że przedstawione ruchy kosmicznych obiektów nie tylko pokazują zbliżanie się ich wzajemne, ale także oddalanie. Jakkolwiek ruchy takie wewnątrz galaktyk można byłoby przypisać temu, że ich kierunki zdeterminowane są tym, który kierunek siły grawitacji przeważa, ale dane obserwacyjne rzeczywiste pokazują także oddalanie się całych grup gwiazd na obrzeżach galaktyki w kierunku na zewnątrz. Jaka zatem siła grawitacji działa z kierunku pustki międzygalaktycznej na te obiekty, że potrafi przezwyciężyć siłę pochodzącą od masy skupionej w galaktyce materii?
Oczywiście siły takiej na podstawie istniejących w nauce przekonań doszukać się nie można, zatem należy przyjąć hipotezę, że przemieszczenia materii w kosmosie są efektem Wiatru , a nie oddziaływania grawitacyjnego (przyciągania), jak w teorii Newtona. Sił odpychających Newton nie przewidział, więc prosty wniosek z tego, że cała teoria grawitacji w jego wydaniu jest błędna.

Wiatr jednak, jak to wiatr, nie może istnieć bez medium, które się przemieszcza, a więc jest to kolejna poszlaka za istnieniem "niewidzialnego" w swojej postaci wirtualnej medium universale
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>kolejna poszlaka za istnieniem "niewidzialnego"

Nie, nie jest i niewidzialne nie istnieje.

Każdy obiekt fizyczny należy rozumieć jako dualną osobliwość w ruchu i w materii. Postrzeganie rzeczywistości wyłącznie poprzez osobliwości w materii jest błędem.

Tak rozumiane dualne osobliwości w ruchu i materii oddziałują ze sobą w dwojaki sposób: 1. promieniują na siebie działając siłą i 2. wiążą się stwarzając opór.

Te dwa oddziaływania są wzajemnie sprzeczne.

To "niewidzialne", które porusza cialem niebieskim jest promieniowaniem innych obiektów fizycznych.

Energia ma dualną postać w ruchu i materii i nieustannie transformuje między tymi postaciami. Każdy ubytek materii objawia się we wzroście ruchu i każdy ubytek w ruchu obawia się we wzroście materii.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wiatr jednak, jak to wiatr, nie może istnieć bez medium, które się przemieszcza, a więc jest to
>kolejna poszlaka za istnieniem "niewidzialnego" w swojej postaci wirtualnej medium universale

Tu masz wyjaśnienie dla swojego medium.

youtu.be/r7NEI_C9Yh0

Medium są same ciała niebieskie, to one są strumieniem.

Crooces Radiometer w kosmosie też będzie się kręcił

youtu.be/5dzXGtc78X0

Zatem wystarczy opromieniowac galaktykę, żeby ta się ruszyła a energię promieniowania należy uzyskać z ubytku materii w innej galaktyce.

Tak właśnie materia transformuje do ruchu, żeby następnie z ruchu przetransformować na powrót do materii.


youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wiatr jednak, jak to wiatr, nie może istnieć bez medium, które się przemieszcza, a więc jest to kolejna poszlaka za istnieniem "niewidzialnego" w swojej postaci wirtualnej medium universale

Tu na niektórych zdjęciach widzimy manewry satelity i wiemy, że źródłem tego ruchu, źródłem restrukturyzacji satelity jest promieniowanie odległych obiektów fizycznych.

youtu.be/xg9R4yykvqU

Wystarczy sobie wyobrazić, że galaktyka jest właśnie taką satelitą, która porusza się i restrukturyzuje pod wpływem promieniowania innych obiektów fizycznych.

Zaznaczam przy tym, po raz kolejny, że promieniowanie jest drugim obok wiązania oddziaływaniem fizycznym, sprzecznym z wiązaniem.

Możemy sobie nawet stworzyć takie uproszczenie pisząc, opromieniowany obiekt zostaje wprawiony w ruch, natomiast związany ulega zatrzymaniu.

Możemy sobie dalej wyobrazić, że taką satelitą nie jest sama galaktyka ale ogromny zbiór galaktyk, który także jaki całość zostaje poruszony przez promieniowanie obcych ciał fizycznych.

Stąd właśnie ruch ciał niebieskich, z promieniowania innych obiektów, z ich działania siłą obok wiązania oporem.

Możemy też budować kolejne założenia, jeżeli promieniowanie przeważa nad grawitacją obiekty będą przyspieszać względnej siebie i oddalać się, jeżeli przeważa grawitacja wówczas będą względem siebie zwalniać i zbliżać się do siebie, jeżeli promieniowanie i grawitacja będą w równowadze również prędkość, masa, odległość, częstotliwość pozostaną w równowadze.

Nie tylko grawitacja ma znaczenie.
Nie mniejsze znaczenie na promieniowanie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Wiatr jednak, jak to wiatr, nie może istnieć bez medium, które się przemieszcza, a więc jest to kolejna poszlaka za istnieniem "niewidzialnego" w swojej postaci wirtualnej medium universale

Na tym filmie można też zaobserwować równocześnie wpływy promieniowania i wiązania obiektów fizycznych

youtu.be/ScAopkiKibg

youtu.be/5VCiU1osa3w
fibrokwant (18 punktów)
>Masa nie jest wyłączną własnością materii.
>Najwyraźniej błąd związania materii z masą widać w astrofizyce, szczególnie na animacjach, które,
>chociaż robione są przez grafików komputerowych, to przecież pod nadzorem fizyków -
>przynajmniej w programach popularnonaukowych. Nikt tam nie przywiązuje wagi do tego, że
>przedstawione ruchy kosmicznych obiektów nie tylko pokazują zbliżanie się ich wzajemne, ale także
>oddalanie. Jakkolwiek ruchy takie wewnątrz galaktyk można byłoby przypisać temu, że ich kierunki
>zdeterminowane są tym, który kierunek siły grawitacji przeważa, ale dane obserwacyjne rzeczywiste
>pokazują także oddalanie się całych grup gwiazd na obrzeżach galaktyki w kierunku na zewnątrz. Jaka
>zatem siła grawitacji działa z kierunku pustki międzygalaktycznej na te obiekty, że potrafi
>przezwyciężyć siłę pochodzącą od masy skupionej w galaktyce materii?
>Oczywiście siły takiej na podstawie istniejących w nauce przekonań doszukać się nie można, zatem
>należy przyjąć hipotezę, że przemieszczenia materii w kosmosie są efektem Wiatru , a nie
>oddziaływania grawitacyjnego (przyciągania), jak w teorii Newtona. Sił odpychających Newton nie
>przewidział, więc prosty wniosek z tego, że cała teoria grawitacji w jego wydaniu jest błędna.
>Wiatr jednak, jak to wiatr, nie może istnieć bez medium, które się przemieszcza, a więc jest to
>kolejna poszlaka za istnieniem "niewidzialnego" w swojej postaci wirtualnej medium uniwersale
No dobrze, energia w postaci masy nie jest własnością materii, to co powoduje opór przy zmianie parametrów ruchu obiektów?
Galileusz twierdził, że materia posiada trwałość stanu i do jego zmiany potrzebne jest działanie. Newton nazwał tę własność materii bezwładnością w postaci masy i powiązał masę z przyspieszeniem, które określa siłę. Mimo tego wzór II zasady dynamiki nie zawiera desygnatu oporu, a masa jest tam tylko stałym współczynnikiem proporcjonalności. Sam opór przed zmianą położenia obiektu jest wrażeniem obserwacyjnym. W pierwotnej postaci powiązany jest z wysiłkiem mięśni, a w następstwie przeniesiony na przedmioty. Są to wszystko jednak pojęcia polegające na wrażeniach i imputowane przyrodzie przy wsparciu przekonania obserwatora, że to, co widzi i czego doświadcza, jest prawdziwe.
Zmysły ludzkie są jednak bardzo niedoskonałe, zawodne i prawdziwość ich bodźców i reakcji jest tylko iluzoryczna. Nie zawsze dają świadectwo prawdzie, a w rozwoju ludzkości służyły tylko kilku zasadniczym celom, tj. zdobywaniu pożywienia, zapewnieniu bezpieczeństwa i prokreacji.
29-01-2023 19:22 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>No dobrze, energia w postaci masy nie jest własnością materii, to co powoduje opór przy zmianie parametrów ruchu obiektów?

Energia w dualnej postaci ruchu i materii, pomiędzy którymi postaciami transformuje przechodząc raz z postaci ruchu do postaci materii i drugi raz z materii do ruchu.

Podstawowymi wielkościami określającymi wielkość energii są wielkość siły dla ruchu i wielkość oporu dla materii.

Kiedykolwiek napotykamy siłę to oddziałujemy z innym obiektem fizycznym po postacią osobliwości w ruchu, ten obiekt na nas promieniuje. Gdziekolwiek napotykamy opór to oddziałujemy z innym obiektem fizycznym pod postacią osobliwości w materii, ten obiekt nas wiąże.

Opór jest właściwością materii, przejawem jej wiązania z innymi obiektami, gdziekolwiek istnieje materia tam w przestrzeni pojawia się opór.

Siła jest właściwością ruchu, przejawem promieniowania innego obiektu, kiedykolwiek objawi się ruch wtedy w czasie pojawia się siła

Siła określająca ruch innego obiektu jest wielkością fizyczną, która występuje wyłącznie w czasie.

Opór określający materię innego obiektu jest wielkością fizyczną, która występuje wyłącznie w przestrzeni.

Gdy mówimy np. o oddziaływaniu elektromagnetycznym innego obiektu to mamy na myśli jego dwa oddziaływania promieniowanie jego ruchu i wiązanie jego materii.

Tym samym pole elektromagnetyczne jest w gruncie rzeczy dwoma polami jedno jest polem siły występującym w czasie a drugie polem oporu występującym w przestrzeni.

Nie odpowiadam strikte na twoje pytanie ale też nie bardzo je rozumiem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
29-01-2023 20:39 
 Ocena 1 na 1
fibrokwant (18 punktów)

>Opór jest właściwością materii, przejawem jej wiązania z innymi obiektami, gdziekolwiek istnieje materia tam w przestrzeni pojawia się opór.

Były w przeszłości już takie poglądy, ale nie zostały dostatecznie rozwinięte i dlatego nie zaakceptowane przez naukowy świat.
Samo stwierdzenie faktu nie wystarcza trzeba jeszcze przytoczyć dowody i przede wszystkim definicje używanych pojęć. Co to są "wiązania", czy opór jest własnością przestrzeni, czy materii? Itp..
29-01-2023 21:09 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Opór jest właściwością materii, przejawem jej wiązania z innymi obiektami, gdziekolwiek istnieje materia tam w przestrzeni pojawia się opór.
>Były w przeszłości już takie poglądy, ale nie zostały dostatecznie rozwinięte i dlatego nie zaakceptowane przez naukowy świat.
>Samo stwierdzenie faktu nie wystarcza trzeba jeszcze przytoczyć dowody i przede wszystkim definicje używanych pojęć. Co to są "wiązania", czy opór jest własnością przestrzeni, czy materii? Itp..

Przestrzeń jest wymiarem sporcjowanej materii.
Być w przestrzeni oznacza, być w polu oddziaływania sporcjowanej materii.
Być w przestrzeni oznacza, być w polu oporów stworzonych przez obiekty materialne.

Czas za to jest wymiarem sporcjowanego ruchu.
Być w czasie oznacza, być w polu oddziaływania sporcjowanego ruchu.
Być w czasie oznacza, być w polu sił wywołanych przez obiekty ruchowe.

Czas i przestrzeń są dwoma przenikającymi się wymiarami tworzonymi przez dwie postaci energii ruch i materię.

Metryczność tych wymiarów, czy jak to tam nazwać wynika ze sporcjowanej natury energii, z falowości ruchu i z cząsteczkowości materii.

Będąc w polu oddziaływania innego obiektu fizycznego jesteśmy w rzeczywistości w dwóch polach dwóch oddziaływań z tym obiektem. Pierwsze to pole siły generowane przez ruch obiektu a drugie to pole oporu generowane przez materię obiektu.

Każdy obiekt opromieniowuje nas i wiąże. Z jednej strony wzbudza u nas ruch a z drugiej związuje naszą materię i oba te działania są wzajemnie sprzeczne.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Opór jest właściwością materii, przejawem jej wiązania z innymi obiektami, gdziekolwiek istnieje materia tam w przestrzeni pojawia się opór.
>Były w przeszłości już takie poglądy, ale nie zostały dostatecznie rozwinięte i dlatego nie zaakceptowane przez naukowy świat.
>Samo stwierdzenie faktu nie wystarcza trzeba jeszcze przytoczyć dowody i przede wszystkim definicje używanych pojęć. Co to są "wiązania", czy opór jest własnością przestrzeni, czy materii? Itp..

Myślę, że elektrownia wiatrowa jest dobrym przykładem wyobrażenia sobie istnienia dwóch oddziaływań podstawowych sprzecznych i związanych z nimi dwóch pól.

youtu.be/Nirr1a1DGF8

Pierwsze oddziaływanie to promieniowanie wiatru określone siłą wiatru.
Drugie oddziaływanie to wiązanie podłoża określone oporem podłoża.

Wiatrak prądotwórczy jest w polach dwóch oddziaływań.

youtu.be/5VCiU1osa3w
29-01-2023 20:11Nie na temat 
 Ocena 3 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Masa nie jest wyłączną własnością materii.
>>Najwyraźniej błąd związania materii z masą widać w astrofizyce, szczególnie na animacjach, które,
>>chociaż robione są przez grafików komputerowych, to przecież pod nadzorem fizyków -
>>przynajmniej w programach popularnonaukowych. Nikt tam nie przywiązuje wagi do tego, że
>>przedstawione ruchy kosmicznych obiektów nie tylko pokazują zbliżanie się ich wzajemne, ale także
>>oddalanie. Jakkolwiek ruchy takie wewnątrz galaktyk można byłoby przypisać temu, że ich kierunki
>>zdeterminowane są tym, który kierunek siły grawitacji przeważa, ale dane obserwacyjne rzeczywiste
>>pokazują także oddalanie się całych grup gwiazd na obrzeżach galaktyki w kierunku na zewnątrz. Jaka
>>zatem siła grawitacji działa z kierunku pustki międzygalaktycznej na te obiekty, że potrafi
>>przezwyciężyć siłę pochodzącą od masy skupionej w galaktyce materii?
>>Oczywiście siły takiej na podstawie istniejących w nauce przekonań doszukać się nie można, zatem
>>należy przyjąć hipotezę, że przemieszczenia materii w kosmosie są efektem Wiatru , a nie
>>oddziaływania grawitacyjnego (przyciągania), jak w teorii Newtona. Sił odpychających Newton nie
>>przewidział, więc prosty wniosek z tego, że cała teoria grawitacji w jego wydaniu jest błędna.
>>Wiatr jednak, jak to wiatr, nie może istnieć bez medium, które się przemieszcza, a więc jest to
>>kolejna poszlaka za istnieniem "niewidzialnego" w swojej postaci wirtualnej medium uniwersale
>No dobrze, energia w postaci masy nie jest własnością materii, to co powoduje opór przy zmianie parametrów ruchu obiektów?
>Galileusz twierdził, że materia posiada trwałość stanu i do jego zmiany potrzebne jest działanie. Newton nazwał tę własność materii bezwładnością w postaci masy i powiązał masę z przyspieszeniem, które określa siłę. Mimo tego wzór II zasady dynamiki nie zawiera desygnatu oporu, a masa jest tam tylko stałym współczynnikiem proporcjonalności. Sam opór przed zmianą położenia obiektu jest wrażeniem obserwacyjnym. W pierwotnej postaci powiązany jest z wysiłkiem mięśni, a w następstwie przeniesiony na przedmioty. Są to wszystko jednak pojęcia polegające na wrażeniach i imputowane przyrodzie przy wsparciu przekonania obserwatora, że to, co widzi i czego doświadcza, jest prawdziwe.
>Zmysły ludzkie są jednak bardzo niedoskonałe, zawodne i prawdziwość ich bodźców i reakcji jest tylko iluzoryczna. Nie zawsze dają świadectwo prawdzie, a w rozwoju ludzkości służyły tylko kilku zasadniczym celom, tj. zdobywaniu pożywienia, zapewnieniu bezpieczeństwa i prokreacji.
Świetny dysput. Świetny o tyle, że nie pasuje do niczego. Stanowczo brakuje tu pojednawczych wypowiedzi Krystkona oraz innych "nauką" przesączonych jak Edward Robak czy też Henryk K.. Naprawdę przybywa na to forum coraz więcej geniuszy nauki bez przygotowania w postaci podbudowy jakąś tam wiedzą choćby podstawową. Możliwość opiniowania ma oczywiście każdy na miarę znający temat. A jeśli nie zna? Robi się bełkot tak jakby powiedzieć niestety jazgot bezsensowny, jak na targowisku
tureckim.. W tym całym taplaniu się w bzdurach, doświadczył ostatnio "Drobner", który nie przekonał do swoich racji, ale zauważył jak ciężko pokonać ciemnotę i dyletantyzm. To wręcz nieprawdopodobnym jest jak ciężko przekonywać obskurantyzm i tępotę. W XXI wieku. Pod względem tym Racjonalista jest potrzebny.. Pokazuje ilu jest jeszcze tzw. "racjonalistów" , którzy odkryli dopiero trzy pierwsze litery słowa Racjonalizm.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
29-01-2023 20:28 
 0 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)

>Świetny dysput. Świetny o tyle, że nie pasuje do niczego.

Pański trolling personalny "Wenancjusz" oczywiście według Pana pasuje do wszystkiego. To co pan tu produkuje jest hejtem nie na temat.
Jeszcze jeden taki tekst i zgłoszę pana do administracji. Pisz człowieku o masie i materii, a nie obszczekuj LUDZI.


__________
29-01-2023 20:52 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>nieprawdopodobnym jest jak ciężko przekonywać obskurantyzm i tępotę.

Nie można twojego wpisu uznać za oświecający czy nawet interesujący. Dla mnie to tylko kolejny przebłysk twojej arogancji i ignorancji. No ale pisz tam sobie, co tam potrzebujesz, myślę, że zniosę jeszcze parę negatywnych ocen, aż kiedyś dzięki temu stanę się na nie już zupełnie odporny.

youtu.be/5VCiU1osa3w
fibrokwant (18 punktów)
>>Masa nie jest wyłączną własnością materii.

>Galileusz twierdził, że materia posiada trwałość stanu i do jego zmiany potrzebne jest działanie. Newton nazwał tę własność materii bezwładnością w postaci masy i powiązał masę z przyspieszeniem, które określa siłę. Mimo tego wzór II zasady dynamiki nie zawiera desygnatu oporu, a masa jest tam tylko stałym współczynnikiem proporcjonalności. Sam opór przed zmianą położenia obiektu jest wrażeniem obserwacyjnym. W pierwotnej postaci powiązany jest z wysiłkiem mięśni, a w następstwie przeniesiony na przedmioty. Są to wszystko jednak pojęcia polegające na wrażeniach i imputowane przyrodzie przy wsparciu przekonania obserwatora, że to, co widzi i czego doświadcza, jest prawdziwe.

Jeżeli zadajemy pytanie o to czym jest masa materii, to nie możemy przy tym pominąć zjawiska grawitacji. Newton połączył te dwa pytania, ale w taki sposób, że masa określa siłę, a siła określa masę.
Były także inne zapatrywania na grawitację, które nie wymagały istnienia masy i pierwszym, który zaproponował kinetyczną teorię grawitacji, był Nicolas Fatio de Duillier. Teoria została dalej rozwijana przez Georgesa Louisa Le Sage'a. Le Sage widział grawitację jako wywoływaną przez niewidzialne cząstki, których strumień kładł się cieniem na obiektach i dlatego dochodziło między nimi do zmniejszenia ciśnienia i to było powodem zbliżania grawitacyjnego.
Idee Le Sage'a przez długi czas były poddawane analizie przez uczonych, ale za każdym razem znajdowano jakieś przeszkody natury fizycznej lub logicznej, aby nie uznać teorii kinetycznej za prawdziwą.
Przyglądając się trwającym kilka wieków zmaganiom łatwo zauważyć, że nawet współcześnie brak jest u naukowców determinacji wystarczającej do tego, aby problem rozwiązać ostatecznie.

Nie mogłoby się przy tym obyć bez zaplanowania eksperymentu fizycznego, który by udowodnił istnienie niewidzialnego w swojej naturalnej postaci medium tworzącego to, co nazywane jest przez obecną naukę próżnią międzygwiezdną.
Do tego, aby zintegrować takie medium z obserwacjami zjawisk fizycznych konieczna jest przebudowa postrzegania rzeczywistości.
Nauka współczesna potrzebuje nowych impulsów i tylko w ten sposób możliwe jest wyrwanie jej z marazmu i fantastyki bez pokrycia w realiach świata.
30-01-2023 07:31 
 Ocena-1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeżeli zadajemy pytanie o to czym jest masa materii, to nie możemy przy tym pominąć zjawiska grawitacji.

Cząsteczkowa materia tworzy przestrzenne pola oporu.

Falowy ruch tworzy czasowe pola siły.

Na tej bazie powstaje zjawisko załamania fali.

Załamanie fali to jest zjawiskiem transformacji ruchu do materii.
Przy załamaniu fali wszystko wciągane jest do wspólnego środka.

youtu.be/t7xwE-dBzFM


Gdybyśmy wrzucili do wodospadu 10 piłek i je obserwowali, to wszystkie sprawiałby wrażenie, że się wzajemnie przyciągają.

W rzeczywistości te piłki stwarzają opór dla promieniowania zewnętrznych obiektów i ten opór stanowi przyczynę załamania się fali w tym miejscu.

To zewnętrzne promieniowanie wpycha wszystko do wspólnego środka.

Dwa obiekty materialne, które stanowią opór dla promieniowania innych obiektów, powodują załamanie fal promieniowania wokół siebie i powstaje nowe pole siły, które wpycha je do wspólnego środka. Wokół materii kształtuje się coś co ma charakter tornada w promieniowaniu w promieniowaniu zewnętrznym.

Gdybyśmy uwolnili obiekty materialne spod wszelkiego zewnętrznego promieniowania, to te nie przejawiałby grawitacji.

Mam od razu pewien pomysł na eksperyment, który mógłby to potwierdzić.
Należy zmierzyć grawitację dwóch małych obiektów materialnych a następnie umieścić je w polu bardzo silnego promieniowania i zmierzyć ich grawitację jeszcze raz.

Wg mnie obiekty materialne w polu dodatkowego promieniowania będą przejawiać większą grawitację a przynajmniej przez chwilę, zanim pod wpływem promieniowania zaczną się zmieniać.


youtu.be/5VCiU1osa3w
30-01-2023 15:30 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Jeżeli zadajemy pytanie o to czym jest masa materii, to nie możemy przy tym pominąć zjawiska grawitacji.

>Cząsteczkowa materia tworzy przestrzenne pola oporu.
>Falowy ruch tworzy czasowe pola siły.

A czy zauważył Pan, że w tym świecie prawdziwym, w którym nie ma przestrzennych pól oporu ani czasowych pól siły każdy może zaobserwować zjawiska przyciągania i odpychania np. magnes z magnesem, ładunek elektryczny z ładunkiem.
Ciekawe, prawda? 😎


__________
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Jeżeli zadajemy pytanie o to czym jest masa materii, to nie możemy przy tym pominąć zjawiska grawitacji.
>>Cząsteczkowa materia tworzy przestrzenne pola oporu.
>>Falowy ruch tworzy czasowe pola siły.
>A czy zauważył Pan, że w tym świecie prawdziwym, w którym nie ma przestrzennych pól oporu ani czasowych pól siły każdy może zaobserwować zjawiska przyciągania i odpychania np. magnes z magnesem, ładunek elektryczny z ładunkiem.
>Ciekawe, prawda? 😎

Gdy spojrzysz na rzeczywistość


To czy tornado wciąga Cię do środka, czy atmosfera ziemska Cię tam wpycha?

Opór materii potrafię stwierdzić:
pl.wikiped(*)ść_światła

i wynikające z tego oporu zakrzywienie wszelkiego ruchu blisko materialnych obiektów
pl.wikipedia.org/wiki/Refrakcja

Materia stwarza tylko opór w przestrzeni, resztę dopełnia promieniowanie, które ulega załamaniu wokół ośrodków materialnych.

youtu.be/5VCiU1osa3w
30-01-2023 17:51 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>>A czy zauważył Pan, że w tym świecie prawdziwym, w którym nie ma przestrzennych pól oporu ani czasowych pól siły każdy może zaobserwować zjawiska przyciągania i odpychania np. magnes z magnesem, ładunek elektryczny z ładunkiem.
>>Ciekawe, prawda? 😎

>Gdy spojrzysz na rzeczywistość
> www.racjon(*)/279800/316837001675092857.jpg To czy tornado wciąga Cię do środka, czy atmosfera ziemska Cię tam wpycha?

Siła wypadkowa wynikająca z różnicy ciśnień.

>Opór materii potrafię stwierdzić:
>pl.wikiped(*)ść_światła

Prędkość światła zależna od współczynników przenikalności elektrycznej i magnetycznej.

>i wynikające z tego oporu zakrzywienie wszelkiego ruchu blisko materialnych obiektów
>pl.wikipedia.org/wiki/Refrakcja

Różna gęstość optyczna. Kąt zakrzywienia zależny od długości fali.

>Materia stwarza tylko opór w przestrzeni, resztę dopełnia promieniowanie, które ulega załamaniu wokół ośrodków materialnych.

Materia stwarza opór (tarcie) skutkiem jest utrata pędu. Co to znaczy, że resztę dopełnia promieniowanie?
Co jest tą resztą?
W jaki sposób Ziemia przyciąga Księżyc na odległość?



__________
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>W jaki sposób Ziemia przyciąga Księżyc na odległość?

Ziemia nie przyciąga Księżyca, tylko stanowi opór dla jego ruchu.
Wskutek oporu Ziemi ruch Księżyca ulega zakrzywieniu.

Proszę spojrzeć na te filmy
youtu.be/UqBmdZ-BNig
youtu.be/DO0TNa5ZOP4

Co przyciąga powietrze na nowo po zderzeniu się powietrza ze skrzydłem, materia skrzydła?
Nie, zewnętrzne promieniowanie, które wpycha powietrze w powstałą pustkę wynikającą z oporu materii.

To samo dzieje się z Księżycem on jest wepchany w pustą przestrzeń.

Gdybyś dokładnie zbadał opływ strumienia powietrza wokół kuli, to zauważyłbyś, że istnieje taki poziom, taka strefa przy samej kuli, z której powietrze nie może się już wydostać.
To powietrze wciąż krąży wokół kuli i nie odpływa już ze strumieniem.

Księżyc znalazł się w takiej strefie, znalazł się na tak niskim poziomie, z którego nie może się już wydostać i popłynąć dalej ze strumieniem.

Tu masz dokładnie tę samą sytuację
youtu.be/5-s7_etFGF4
uwięzienie w załamaniu fali, z którego nie można się wydostać i w którym dąży się do środka, do pustki i nie można odpłynąć razem z resztą strumienia.

youtu.be/5VCiU1osa3w
30-01-2023 19:11 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>W jaki sposób Ziemia przyciąga Księżyc na odległość?

>Ziemia nie przyciąga Księżyca, tylko stanowi opór dla jego ruchu.
>Wskutek oporu Ziemi ruch Księżyca ulega zakrzywieniu.

Jakoś mnie to nie przekonuje. Gdy powieszę ciężarek na wagę sprężynową, to Ziemia przyciągając ciężarek naciągnie sprężynę tym bardziej im większą masę bezwładną ma ten ciężarek.
Ciężarek zawieszony na sprężynie nie wykonuje żadnego ruchu, więc stwierdzenie, że Ziemia nie przyciąga ciężarka tylko stanowi opór dla jego ruchu jest moim zdaniem abstrakcją bez związku przyczynowo - skutkowego. To działanie statyczne BEZ ruchu. Naprężenie. Potencjał.


__________
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ciężarek zawieszony na sprężynie nie wykonuje żadnego ruchu

Patrząc lokalnie nie dostrzegasz jego ruchu globalnego.

Zróbmy taki eksperyment.

Wynieś ciężarek najpierw na orbitę gdzie przestanie ciążyć i sprawdź czy będzie w ruchu. Jeżeli będzie w ruchu, to zatrzymaj go.

Następnie gdy już będzie zatrzymany wynieś go na wyższą orbitę, daleko od Ziemi, gdzie przyciąganie Ziemi go nie dosięgnie.

I wtedy sprawdź, czy nieruchomy, zawieszonych w próżni daleko od Ziemi utrzyma się w tym miejscu, czy porwany globalnym strumieniem zacznie od Ziemi odpływać.

Jeżeli ciężarek wyniesiony daleko od Ziemi zacznie od niej odpływać, tzn. że zarówno tam jak i na powierzeni Ziemi jest w globalnym ruchu.

youtu.be/5VCiU1osa3w
30-01-2023 23:59 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Jeżeli ciężarek wyniesiony daleko od Ziemi zacznie od niej odpływać, tzn. że zarówno tam jak i na powierzeni Ziemi jest w globalnym ruchu.

Nie byłem jeszcze daleko od Ziemi, więc gdybał nie będę co by było gdyby, bo mogę pomylić się w przypuszczeniach.
Gdy pisałem o przyciąganiu grawitacyjnym, to pisałem o tym co sam mogę sprawdzić.
np. Ciężarek zawieszony na sprężynie nie wykonuje żadnego ruchu i dla mnie to oczywiste, podobnie sopel na krawędzi dachu. Pracę wykona gdy spadnie.


__________
fibrokwant (18 punktów)
>>>Jeżeli zadajemy pytanie o to czym jest masa materii, to nie możemy przy tym pominąć zjawiska grawitacji.
>>Cząsteczkowa materia tworzy przestrzenne pola oporu.
>>Falowy ruch tworzy czasowe pola siły.
>A czy zauważył Pan, że w tym świecie prawdziwym, w którym nie ma przestrzennych pól oporu ani czasowych pól siły każdy może zaobserwować zjawiska przyciągania i odpychania np. magnes z magnesem, ładunek elektryczny z ładunkiem.
>Ciekawe, prawda? 😎
>
__________


Pańska uwaga wprawdzie nie dotyczy mojego wpisu, ale ponieważ zamieścił Pan cytat z mojego tekstu, to czuję się zobowiązany do jego rozwinięcia.

Spostrzeżenie pierwsze;
Materia się nigdy nie przyciąga, a na przyciąganiu oparł był swoją teorię przyciągania Newton.
Materia się stale odpycha, a jeżeli wygląda to inaczej wizualnie, to można przyjąć, że odpycha się z różną siłą, ale nigdy się nie może przyciągać.
Kinematyczną przyczyną grawitacji zajmowało się wielu uczonych w przeszłości, ale niestety nic im nie wyszło, bo moim zdaniem zabrakło im determinacji.

Dlaczego materia nie może się przyciągać?
Nie może się przyciągać, gdyż do pewnego stopnia realizacji zbliżenia cząstek następuje koncentracja energii ponad poziom średni otoczenia, natomiast udowodnionym dążeniem energii jest rozproszenie się jej w otoczeniu i niwelacja poziomów zagęszczenia. W termodynamice ujmuje to II zasada, która mówi, że ciepło zawsze przemieszcza się w kierunku gdzie jest zimniej. Niektórzy nawet próbowali z tą asymetrią (nieodwracalnością) powiązać "strzałkę czasu". Inni znowu doszli do wniosku, że entropia globalna wszechświata stale rośnie. Mylą się jedni i drudzy. Pierwsi dlatego, że można uznać, że nie ciepło (wyższa temperatura) się przemieszcza zawsze, ale właśnie zimno (niższa temperatura) i co wtedy ze strzałką czasu?
Drudzy się mylą dlatego, że entropia wprawdzie rośnie, ale generalnie wszechświat stygnie na co wskazują powstająca materia i struktury materii, więc otoczenie stale stygnie, a to oznacza malejącą entropię.

Jeżeli wygląda na to, że materia się przyciąga, to z pewnością w zjawisko jest zaangażowany czynnik zewnętrzny i takiego należy szukać, a nie kapitulować. Próba wytłumaczenia grawitacji jako zjawiska kinematycznego, była właśnie takim zamiarem. Niestety nieudanym.

Z magnesami, których jednoimienne bieguny się odpychają, a różnoimienne się przyciągają musi być podobnie, gdyż żadne oddziaływanie, ale to absolutnie żadne we wszechświecie nie odbywa się "bezpośrednio", ale zawsze za pośrednictwem niewidzialnego czynnika, któremu istnienia nauka obecna odmawia. Ten właśnie czynnik, ten poszukiwany przez filozofów "apeiron" decyduje o tym co się zbliża do siebie, jak i kiedy. Jego stan w miejscu zdarzenia decyduje o wszystkim i on jest gwarantem, że nigdzie we wszechświecie nie może dojść do niejednoznaczności, do braku deterministycznych praw w zdarzeniu.

Wyprzedzając możliwą uwagę, że OTW zakłada takie ugięcie czasoprzestrzeni, które wymusza grawitację, muszę zaznaczyć, że bzdurami A.Einsteina nie mam się zamiaru zajmować inaczej, jak tylko sporadycznie. Einsteina przestrzeń jest pusta, a więc abstrakcyjna, więc można założyć, że się może deformować, uginać, a nawet gotować - wszystko jedno. Przestrzeń realna jest zupełnie czym innym, niż abstrakcja Einsteina.

Wspomnianych "ładunków" elektrycznych dotyczy, to co napisałem, tak samo. Elektrony znajdują się jako cząstki materii ponad ogólnym poziomem nasycenia przestrzeni energią (temperaturą), więc nie mogą się przyciągać z powodów opisanych wyżej. Natomiast pozytrony znajdują się poniżej poziomu nasycenia przestrzeni energią i ich połączenie także powodowałoby oddalenie od poziomu otoczenia, więc ich koncentracja byłaby niezgodna z tendencją energii do niwelacji.
Co innego dotyczy ładunków różnoimiennych, których spotkanie prowadzi do neutralizacji, wyrównania nasycenia przestrzeni energią, której miarą absolutną jest prędkość (temperatura ruchu) światła.
Ładunki elektryczne można sobie wyobrazić, jako donory i dziury energetyczne w przestrzeni.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeżeli wygląda na to, że materia się przyciąga, to z pewnością w zjawisko jest zaangażowany czynnik zewnętrzny i takiego należy szukać, a nie kapitulować.

Mam inny pomysł na eksperyment.

Do pionowej i szerokiej rury, przez którą przepływa strumień cieczy z dołu do góry co 10cm wprowadzamy kule, których ciężar zrównoważy strumień. W strumieniu kule powinny utrzymywać się na tym samym poziomie, na którym zostały wprowadzone.

Wtedy będziemy mogli zaobserwować, czy na bazie załamania strumienia cieczy wokół kul, kule te nie zaczną ulegać skupieniu.

Jeśli wszystkie kule w rurze ulegną skupieniu i pozostaną w nim, to będzie znaczyło, że kule koncentrują się skutkiem oporu materii i siły ruchu.

To będzie znaczyło, że opór materii stworzy pewną pustkę w przestrzeni, w którą siła strumienia wepchnie wszystkie kule.

youtu.be/5VCiU1osa3w
fibrokwant (18 punktów)
>>Jeżeli wygląda na to, że materia się przyciąga, to z pewnością w zjawisko jest zaangażowany czynnik zewnętrzny i takiego należy szukać, a nie kapitulować.
>Mam inny pomysł na eksperyment.
>Do pionowej i szerokiej rury, przez którą przepływa strumień cieczy z dołu do góry co 10cm wprowadzamy kule, których ciężar zrównoważy strumień. W strumieniu kule powinny utrzymywać się na tym samym poziomie, na którym zostały wprowadzone.
>Wtedy będziemy mogli zaobserwować, czy na bazie załamania strumienia cieczy wokół kul, kule te nie zaczną ulegać skupieniu.
>Jeśli wszystkie kule w rurze ulegną skupieniu i pozostaną w nim, to będzie znaczyło, że kule koncentrują się skutkiem oporu materii i siły ruchu.
>To będzie znaczyło, że opór materii stworzy pewną pustkę w przestrzeni, w którą siła strumienia wepchnie wszystkie kule.
>
youtu.be/5VCiU1osa3w


Zjawisko grawitacji nie zachodziłoby bez efektu pochłaniania materii wirtualnej. To właśnie jest przyjmowane za konieczne w grawitacji kinetycznej. Materia wirtualna przemieszcza się w kierunku materii z powodu takiego, że tam następuje proces jej zamiany na materię, a tarcie o materię powoduje, że dochodzi do powstania wakuum absolutnego, które dodatkowo zasysa materię wirtualną. Po zamianie na materię w postaci fotonów światła o różnych częstotliwościach w zależności od wielkości i rodzaju materii, opuszcza obiekt materialny rozpraszając się w przestrzeni tak, jak to określa II zasada termodynamiki.

Ażeby wizualizować taki proces potrzeba byłoby powiercić w kulach otwory i zasysać ciecz do środka , a skupiłyby się niechybnie razem.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Zjawisko grawitacji nie zachodziłoby bez efektu pochłaniania materii wirtualnej. To właśnie jest przyjmowane za konieczne w grawitacji kinetycznej.

Nie ma żadnej materii wirtualnej.
Strumień jest globalny i płyną w nim globalne cząstki materii. To jest tak wielkie, że tego nie widzimy.

Jesteśmy w globalnej rzece i widzimy tylko lokalne zawirowania.

Gdybyś oglądali wnętrze strumienia wody w dużym przybliżeniu i spowolnieniu, to stwierdzilibysmy podobne zachowania cząstek jakie widzimy w kosmosie.

>Materia wirtualna przemieszcza się w kierunku materii z powodu takiego, że tam następuje proces jej zamiany na materię, a tarcie o materię powoduje, że dochodzi do powstania wakuum absolutnego, które dodatkowo zasysa materię wirtualną.

Nie, w pobliżu materii ruch ulega zakrzywieniu i to ruch przekształca się w materię, energia zmienia postać z ruchu do materii.

Potem, przy rozpadzie cząstek materii, energia na powrót transformuje do ruchu.

>Po zamianie na materię w postaci fotonów światła o różnych częstotliwościach w zależności od wielkości i rodzaju materii, opuszcza obiekt materialny rozpraszając się w przestrzeni tak, jak to określa II zasada termodynamiki.

Fotony to fale ruchu a nie czastki materii. Fotony mogą transformować do cząstek materii ale tam przestają być fotonami i stają elektronami. Fotony są niczym fale na ocenie a ośrodkiem dla nich są wielkie ciała niebieskie. To duże ciała materii przenoszą światło.

Nigdy nie zgodzę się z koncepcjami o wirtualnej materii czy pojęciem fotony jaki cząstki materii. To wykluczone.

youtu.be/5VCiU1osa3w
30-01-2023 18:16 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Spostrzeżenie pierwsze;
>Materia się nigdy nie przyciąga, a na przyciąganiu oparł był swoją teorię przyciągania Newton.

Ja tam przyznaję racje Newtonowi, a moja dygresja (o tym, że magnes z magnesem, ładunek elektryczny z ładunkiem) celowo pominęła przyciąganie grawitacyjne, bo znamy przyciąganie, ale nie stwierdzono by dwa ciała o niezerowej masie odpychały się (co wcale nie jest wykluczone {jakiś rodzaj antymaterii, ciemnej materii, materii wirtualnej itp}).
Istotne jest to w mojej wypowiedzi, że magnes nie reaguje z ładunkiem, ani nie reaguje z masą lecz z innym magnesem i to jest ciekawe DLACZEGO? Jaki jest mechanizm tego oddziaływania na odległość: włączamy prąd w cewce a igła kompasu wychyla się, choć jest daleko...


__________
fibrokwant (18 punktów)

>Istotne jest to w mojej wypowiedzi, że magnes nie reaguje z ładunkiem, ani nie reaguje z masą lecz z innym magnesem i to jest ciekawe DLACZEGO? Jaki jest mechanizm tego oddziaływania na odległość: włączamy prąd w cewce a igła kompasu wychyla się, choć jest daleko...
>
__________


Wszystkie zjawiska, jakie zachodzą, zachodzą tylko przy pośrednictwie medium uniwersalnego i właśnie to medium decyduje jakie prawa będą brały udział w zajściu.
Przecież magnes reaguje z ładunkami, gdyż w tzw. polu odchylają się od toru.
Dokładny mechanizm tego jest dosyć skomplikowany i bez rysunku trudno byłoby go przedstawić. Nie jest natomiast jakimś wymysłem, gdyż przykłady tego mają miejsce także w układach makroskopowych. najwięcej na ten temat mogą powiedzieć - i tu zaskoczenie - piłkarze strzelający do bramki. Dobry strzelec piłkarski wie jak należy podkręcić piłkę aby leciała łukiem do bramki, co może zmylić bramkarza. Odchylenie strumienia elektronów, czy pozytronów zachodzi tak samo.

Drugi problem - magnes reaguje owszem z masą, ale zwykle nie jest na tyle "mocny", aby to zauważyć. Inaczej jest z elektromagnesem o dużym natężeniu pola, gdzie da się zauważyć reakcja z masą, tyle tylko, że tłumaczy się to, że w silnym polu magnetycznym diamagnetyki stają się paramagnetykami.
W internecie jest video z lewitującą w polu magnetycznym żaby.[/url] i.electric(*)259-magnitnaya-levitaciya.html][/url]

Kierunkiem wychylenia igły magnetycznej kieruje strumień przepływającej "materii wirtualnej".
Fizyka mówi o kierunku wektora pola magnetycznego.
30-01-2023 19:56 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>Wszystkie zjawiska, jakie zachodzą, zachodzą tylko przy pośrednictwie medium uniwersalnego i właśnie to medium decyduje jakie prawa będą brały udział w zajściu.
>Przecież magnes reaguje z ładunkami, gdyż w tzw. polu odchylają się od toru.

No właśnie. Ładunki w polu magnetycznym odchylają się od toru gdy są w ruchu. Gdy ładunek jest w bezruchu, to magnes go nie przyciąga/odpycha. Z tego wniosek, że ruch ładunku generuje pole magnetyczne wokół ładunku, innymi słowy przemieszczający się ładunek staje się mini magnesem.

>Dokładny mechanizm tego jest dosyć skomplikowany i bez rysunku trudno byłoby go przedstawić. Nie jest natomiast jakimś wymysłem, gdyż przykłady tego mają miejsce także w układach makroskopowych. najwięcej na ten temat mogą powiedzieć - i tu zaskoczenie - piłkarze strzelający do bramki. Dobry strzelec piłkarski wie jak należy podkręcić piłkę aby leciała łukiem do bramki, co może zmylić bramkarza.

Lob piłki jest skutkiem niegładkiej powierzchni piłki, która tak jak wiatrak przerzuca powietrze w jedną stronę sama będąc odrzucana w przeciwną.

>Odchylenie strumienia elektronów, czy pozytronów zachodzi tak samo.
>Drugi problem - magnes reaguje owszem z masą, ale zwykle nie jest na tyle "mocny", aby to zauważyć. Inaczej jest z elektromagnesem o dużym natężeniu pola, gdzie da się zauważyć reakcja z masą, tyle tylko, że tłumaczy się to, że w silnym polu magnetycznym diamagnetyki stają się paramagnetykami.
>W internecie jest video z lewitującą w polu magnetycznym żaby.[/url] i.electric(*)259-magnitnaya-levitaciya.html][/url]
>Kierunkiem wychylenia igły magnetycznej kieruje strumień przepływającej "materii wirtualnej".

No właśnie. Włączamy prąd w cewce, a igła kompasu wychyla się, choć jest daleko. Czy Pana zdaniem ten efekt jest skutkiem ruchu "materii wirtualnej" (dynamika), czy polaryzacji przestrzeni (statyka)?

>Fizyka mówi o kierunku wektora pola magnetycznego.


__________
fibrokwant (18 punktów)

>No właśnie. Włączamy prąd w cewce, a igła kompasu wychyla się, choć jest daleko. Czy Pana zdaniem ten efekt jest skutkiem ruchu "materii wirtualnej" (dynamika), czy polaryzacji przestrzeni (statyka)?
>>Fizyka mówi o kierunku wektora pola magnetycznego.
>
__________


>No właśnie. Ładunki w polu magnetycznym odchylają się od toru gdy są w ruchu. Gdy ładunek jest w bezruchu, to magnes go nie przyciąga/odpycha. Z tego wniosek, że ruch ładunku generuje pole magnetyczne wokół ładunku, innymi słowy przemieszczający się ładunek staje się mini magnesem.

teoria elektromagnetyzmu jest jeszcze w powijakach i trzeba zaczekać na eksperymenty z uwzględnieniem "ciemnej materii", a do tej pory przyjmuje się, że elektrony posiadają wewnętrzną budowę przejawiającą się np. spinem dodatnim lub ujemnym, który jest nazywany też pędem wewnętrznym, ale tak naprawdę nikt nie wie skąd pochodzi.

Ruch jest determinizmem wszechświata niezależnie od tego, czy go widzimy, czy nie widzimy. Statyka,
brak przemieszczenia nie występuje we wszechświecie.Jedynym, co można przyjąć, jako statyczne jest pseudo-statyczny stan w danym zbiorze rzeczywistości to znaczy dla nas ludzi odziedziczony po absolucie stan wieczności reglamentowanej, w czasie której w żaden sposób nie jesteśmy w stanie zarejestrować co się dzieje. Natomiast w nad-zbiorze naszego zbioru dzieje się i to dużo się dzieje.My jednak otrzymujemy informację gotową o stanie kwantowym bez podglądu, jak do niej doszło.

Dlaczego?
zauważył to już Heraklit z Efezu, który stwierdził "panta rhei kei ouden menei". Od tej zasady nie ma wyjątków. Jeżeli ktoś mówi o polaryzacji przestrzeni (statyce)to znaczy, że nie rozumie natury.
31-01-2023 00:21 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>>No właśnie. Ładunki w polu magnetycznym odchylają się od toru gdy są w ruchu. Gdy ładunek jest w bezruchu, to magnes go nie przyciąga/odpycha. Z tego wniosek, że ruch ładunku generuje pole magnetyczne wokół ładunku, innymi słowy przemieszczający się ładunek staje się mini magnesem.

>teoria elektromagnetyzmu jest jeszcze w powijakach

To o czym pisałem jest akurat dobrze zbadane i wykorzystywane w wielu urządzeniach: ruch elektronów (ładunków ujemnych) wytwarza pole magnetyczne.

>i trzeba zaczekać na eksperymenty z uwzględnieniem "ciemnej materii", a do tej pory przyjmuje się, że elektrony posiadają wewnętrzną budowę przejawiającą się np. spinem dodatnim lub ujemnym, który jest nazywany też pędem wewnętrznym, ale tak naprawdę nikt nie wie skąd pochodzi.

Spin pochodzi z wyobraźni. Teoretycy chcąc uzasadnić jak powstaje magnetyzm własny elektrona wymyślili, że gdyby ładunek elektryczny wirował to tworzyłoby się wokół niego pole magnetyczne, a skoro w jakimś eksperymencie stwierdzili jakieś pole, to uznali, że widocznie ładunek wiruje - i tak już pozostało bo się dało ładnie matematycznie opisać.

>Ruch jest determinizmem wszechświata niezależnie od tego, czy go widzimy, czy nie widzimy. Statyka,
>brak przemieszczenia nie występuje we wszechświecie.Jedynym, co można przyjąć, jako statyczne jest pseudo-statyczny stan w danym zbiorze rzeczywistości to znaczy dla nas ludzi odziedziczony po absolucie stan wieczności reglamentowanej, w czasie której w żaden sposób nie jesteśmy w stanie zarejestrować co się dzieje. Natomiast w nad-zbiorze naszego zbioru dzieje się i to dużo się dzieje.My jednak otrzymujemy informację gotową o stanie kwantowym bez podglądu, jak do niej doszło.
>Dlaczego?
>zauważył to już Heraklit z Efezu, który stwierdził "panta rhei kei ouden menei". Od tej zasady nie ma wyjątków. Jeżeli ktoś mówi o polaryzacji przestrzeni (statyce)to znaczy, że nie rozumie natury.

Ach. Pan zdaje się nie wie co to jest potencjał elektryczny, stałe pole elektryczne.
A w kwestii panta rhei powiem Panu ciekawostkę:
płynie Wisła, płynie po polskiej krainie
ale to nie Wisła płynie lecz woda w rzece płynie względem nieruchomych brzegów.


__________
fibrokwant (18 punktów)

>Ach. Pan zdaje się nie wie co to jest potencjał elektryczny, stałe pole elektryczne.
>A w kwestii panta rhei powiem Panu ciekawostkę:
>
płynie Wisła, płynie po polskiej krainie
ale to nie Wisła płynie lecz woda w rzece płynie względem nieruchomych brzegów.

>
__________


Z Panem się podobnie ciężko dyskutuje, jak z panem Konopką. Mieć niewzruszone przekonania jest dobrze, ale mieć przekonania, których źródła się nie zna i nie potrafi się ich uzasadnić, to podchodzi pod fanatyzm. W świecie naukowym takich postaw należy się wystrzegać. Jeżeli coś się twierdzi o tym lub o tamtym, to trzeba umieć uzasadnić - dlaczego. Nie jest wstydem zmiana poglądów, jeżeli jest po temu wystarczający powód.To jest warunek elastyczności i rozwoju ducha i wiedzy. Okopanie się na pozycjach jeszcze nigdy nie doprowadziło do niczego konstruktywnego.

Mam rozumieć, że Pan wie co to jest potencjał elektryczny i stałe pole elektryczne?
We wszechświecie nie ma nic stałego. Nie istnieją też żadne "pola", którym przypisuje się najróżniejsze własności po to, aby się nie zmierzyć z istotą zjawisk.
To, że się coś wykorzystuje z powodzeniem, nie znaczy, że zna się istotę zjawiska za tym stojącą. To jest pozorna wiedza praktyczna, a używane wielkości, pojęcia są tylko wygodnymi wyobrażeniami, którym często przypisuje się obmiarowe, porównawcze wielkości. Fizyce to wystarcza i nie dąży do lepszego wyjaśnienia.

Arystoteles twierdził, że w końcu liczy się ruch i prędkość absolutna. Natomiast przyjęcie ruchu względnego narobiło tylko szkody w nauce.Doszło do tego, że np. Galileusz i A.Einstein przyjęli względność, jako cechę świata w ogóle. W wyniku tego, co widzi jeden obserwator, inny może nie widzieć, ale obaj mają prawdziwe doznania o tym samym jednym jedynym świecie.
O ile wiem nie byli z tego powodu leczeni, a gdyby byli pewnie też by im nic nie pomogło.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Doszło do tego, że np. Galileusz i A.Einstein przyjęli względność, jako cechę świata w ogóle. W wyniku tego, co widzi jeden obserwator, inny może nie widzieć, ale obaj mają prawdziwe doznania o tym samym jednym jedynym świecie.
>O ile wiem nie byli z tego powodu leczeni, a gdyby byli pewnie też by im nic nie pomogło.

Zatem ja też jestem tego poglądu i do względności ruchu dodaję względność materii. Wg mnie każdy z obserwatorów widzi alternatywą rzeczywistość złożoną z osobliwości w ruchu i osobliwości materii. Nie jest możliwe by obserwować inną prędkość względna bez obserwacji innej masy względnej. Nie jest możliwe doznanie dylatacji czasu bez doznania dylatacji przestrzeni. Każdej zmianie ruchu towarzyszy zmiana materii. Wg mnie każda zmiana fizyczna jest transformacją energii pomiędzy swoimi postaciami ruchu i materii.

We wszystkich pojęciach fizycznych odnajdujemy pary takie jak:
prędkość i masa
czas i przestrzeń
energia kinetyczna i potencjalna
napięcie i natężenie
ciśnienie i gęstość
pole elektryczne i magnetyczne
promieniowanie i grawitacja
wszystkie te pary mają swoje źródło w dualizmie energii objawiającej się pod postaciami ruchu i materii, pomiędzy którymi energia transformuje.

Każda zmiana wielkości jednej sparowanej wielkości będzie pociągać za sobą zmianę drugiej.

Stąd wiem, nawet bez głębszej analizy, że pole elektryczne wynika z ruchu a pole magnetyczne z materii.

youtu.be/5VCiU1osa3w
31-01-2023 08:05 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>Jeżeli ktoś mówi o polaryzacji przestrzeni (statyce)to znaczy, że nie rozumie natury.

>>Ach. Pan zdaje się nie wie co to jest potencjał elektryczny, stałe pole elektryczne.

>Mam rozumieć, że Pan wie co to jest potencjał elektryczny i stałe pole elektryczne?

Wiem, bo na lekcjach w szkole uważałem (jestem elektronikiem).
Pole elektryczne - pole wektorowe określające w każdym punkcie siłę działającą na jednostkowy, spoczywający ładunek elektryczny. pl.wikipedia.org/wiki/Pole_elektryczne

fi(P) to wzór na potencjał elektryczny (elektrostatyczny) wytwarzany przez nieruchomy punktowy ładunek elektryczny. pl.wikipedia.org/wiki/Potencjał_elektryczny

Proszę zwrócić uwagę na słowa które wyróżniłem większą czcionką spoczywający i nieruchomy
Jeśli coś jest spoczywające i nieruchome to znaczy, że nie zmienia położenia.

>Mieć niewzruszone przekonania jest dobrze, ale mieć przekonania, których źródła się nie zna i nie potrafi się ich uzasadnić, to podchodzi pod fanatyzm.

Zgoda. Uważam, że nie ma sensu upierać się że wszystko płynie, a równocześnie używać wzory fizyczne w których nie występuje CZAS t.

PS. Zadałem Panu takie pytanie:
Włączamy prąd w cewce, a igła kompasu wychyla się, choć jest daleko. Czy Pana zdaniem ten efekt jest skutkiem ruchu "materii wirtualnej" (dynamika), czy polaryzacji przestrzeni (statyka)?
Wie Pan dlaczego o to pytam? Ano dlatego, że przestrzeń ma współczynniki mi i epsilon z których wynika stała prędkość światła. One nie mogą się zmieniać, bo wówczas prędkość światła nie byłaby stała, a więc c jest stałą tam gdzie te współczynniki nie zmieniają się (nie płyną).



__________
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Pole elektryczne

Jest polem siły objawiającym się w czasie natomiast pole magnetyczne jest polem oporu objawiającym się w przestrzeni.

Proszę spojrzeć tu:
youtu.be/gHxi-HSgNPc

Nie tylko ruch worka ale także jego strukturalne zniekształcenia będzie można wyjaśnić tylko przy pomocy występowania dwóch pol, pola siły strumienia i pola oporu przewodu.

Strumień, ruch innego ciała, porywa, natomiast przewód, materia innego ciała, zatrzymuje.

Pole elektryczne porywa natomiast pole magnetyczne zatrzymuje.

Sytuacja zmienia się, kiedy coś zostanie już całkowicie porwane przez strumień. Wtedy strumień staje się przewodem a przewód strumieniem.

Gdy już ruszymy z miejsca i rozpędzimy się zgodnie z potencjałem pola elektrycznego, wtedy pole elektryczne stanie się polem magnetycznym a wcześniejsze pole magnetyczne elektrycznym.

I mogę zbudować jeszcze jeden fantastyczny wniosek.

Gdybyś rozpędził się do prędkości światła, to wszystko co w tej chwili jest dla Ciebie ruchem stałoby się materią a tam gdzie w tej chwili obserwujesz materię zauważyłbys ruch.

Gdybyś rozpędził się do prędkości światła to stałbyś się światłem.


youtu.be/5VCiU1osa3w
31-01-2023 09:40 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Gdybyś rozpędził się do prędkości światła to stałbyś się światłem.

Nie wiem o czym Pan pisze do mnie. Zanim Pan coś odpisze na mój post to proszę go przeczytać i odnosić się do tego co jest, a nie do tego co chciałby Pan aby było.

>>>Jeżeli ktoś mówi o polaryzacji przestrzeni (statyce)to znaczy, że nie rozumie natury.
>>Ach. Pan zdaje się nie wie co to jest potencjał elektryczny, stałe pole elektryczne.
>Mam rozumieć, że Pan wie co to jest potencjał elektryczny i stałe pole elektryczne?

Wiem, bo na lekcjach w szkole uważałem (jestem elektronikiem).
Pole elektryczne - pole wektorowe określające w każdym punkcie siłę działającą na jednostkowy, spoczywający ładunek elektryczny. pl.wikipedia.org/wiki/Pole_elektryczne

fi(P) to wzór na potencjał elektryczny (elektrostatyczny) wytwarzany przez nieruchomy punktowy ładunek elektryczny. pl.wikipedia.org/wiki/Potencjał_elektryczny
Proszę zwrócić uwagę na słowa które wyróżniłem większą czcionką spoczywający i nieruchomy
Jeśli coś jest spoczywające i nieruchome to znaczy, że nie zmienia położenia.

>Mieć niewzruszone przekonania jest dobrze, ale mieć przekonania, których źródła się nie zna i nie potrafi się ich uzasadnić, to podchodzi pod fanatyzm.

Zgoda. Uważam, że nie ma sensu upierać się że wszystko płynie, a równocześnie używać wzory fizyczne w których nie występuje CZAS t.

PS. Zadałem Panu takie pytanie:
Włączamy prąd w cewce, a igła kompasu wychyla się, choć jest daleko. Czy Pana zdaniem ten efekt jest skutkiem ruchu "materii wirtualnej" (dynamika), czy polaryzacji przestrzeni (statyka)?
Wie Pan dlaczego o to pytam? Ano dlatego, że przestrzeń ma współczynniki mi i epsilon z których wynika stała prędkość światła. One nie mogą się zmieniać, bo wówczas prędkość światła nie byłaby stała, a więc c jest stałą tam gdzie te współczynniki nie zmieniają się (nie płyną).



__________
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie wiem o czym Pan pisze do mnie.

O tym, że badając pole elektryczne, będziemy badać siłę występującą w czasie natomiast badając pole magnetyczne będziemy badać opór występujący w przestrzeni.

Takie same pola ruchu i pola materii, w których objawiać będzie się siła i opór stwierdzimy we wszystkich skalach długości i częstotliwości.

Mówię, że jesteśmy pod wpływem ruchu i materii, dwóch postaci energii.

youtu.be/5VCiU1osa3w
31-01-2023 15:48 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Nie wiem o czym Pan pisze do mnie.

>O tym, że badając pole elektryczne, będziemy badać siłę występującą w czasie natomiast badając pole magnetyczne będziemy badać opór występujący w przestrzeni.

Czyli nie pisze Pan o tym, o czym ja pisałem. Po cóż więc pisałem?




__________
fibrokwant (18 punktów)

>PS. Zadałem Panu takie pytanie:
>Włączamy prąd w cewce, a igła kompasu wychyla się, choć jest daleko. Czy Pana zdaniem ten efekt jest skutkiem ruchu "materii wirtualnej" (dynamika), czy polaryzacji przestrzeni (statyka)?
>Wie Pan dlaczego o to pytam? Ano dlatego, że przestrzeń ma współczynniki mi i epsilon z których wynika stała prędkość światła. One nie mogą się zmieniać, bo wówczas prędkość światła nie byłaby stała, a więc c jest stałą tam gdzie te współczynniki nie zmieniają się (nie płyną).
>
__________


Wydaje mi się, że całkowicie się nie rozumiemy jeżeli chodzi o temat główny, a jeżeli chodzi o tematy poboczne, także nie.
Chcę Panu zwrócić uwagę na to, że ja patrzę na przyrodę okiem filozofa przyrody, dlatego dla mnie
ważne są pytania podstawowe, a nie co praktycy o tym sądzą. Owszem cenię pańską wiedzę, jako elektronika, ale nie o taką wiedzę mi chodzi. To, co pan przytacza to są laboratoryjne wielkości na oznaczanie pewnych własności materiałów w celu ich rozróżnienia i ewentualnie wykorzystania w praktycznego w technice. Są cenne i dobrze, że je mamy.
Twierdzi pan także, że się nie zmieniają, ale proszę zwrócić uwagę, że zarówno przenikalność magnetyczna i przenikalność elektryczna są efektem pewnego zajścia, a konkretnie aktu przenikania, czyli przemieszczania, czyli coś wcześniej było gdzie indziej.Przy rozważaniu takich problemów nie zadaje się pytania dlaczego powstaje "pole magnetyczne", czy "elektryczne", czy mogłoby być tak, że by nie powstawało i od czego to zależy.
Jeżeli zaś chodzi o sam ruch tego czegoś, to czy można byłoby uważać zjawisko za statyczne jeżeli twierdzi się, że światło jest falą elektromagnetyczną, a wiadomo, że światło się przemieszcza. Przemieszcza się elektromagnetyzm w "próżni" to także przemieszcza się w innych materiałach. Więc polega na ruchu.

Stałość prędkości światła to bajka rozpowszechniona przez nieudaczników naukowych M-M. Przejęta bez zastanowienia przez A.E. i innych.
31-01-2023 09:49 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Chcę Panu zwrócić uwagę na to, że ja patrzę na przyrodę okiem filozofa przyrody, ...

Newton był filozofem przyrody. Opus magnum Newtona - Matematyczne zasady filozofii naturalnej (łac. Philosophiae naturalis principia mathematica).
No cóż...
Newtonem Pan nie jest, a wzory w których nie występuje CZAS dotyczą statyki (bezruchu) a nie dynamiki.


__________
fibrokwant (18 punktów)

>Newton był filozofem przyrody. Opus magnum Newtona - Matematyczne zasady filozofii naturalnej (łac. Philosophiae naturalis principia mathematica).
>No cóż...
>Newtonem Pan nie jest, a wzory w których nie występuje CZAS dotyczą statyki (bezruchu) a nie dynamiki.
>
__________


Newton był podobnie, jak A.Einstein i wielu zasłużonych dla nauki ludzi autystą. Autyzm niekiedy przejawia się szczególnymi uzdolnieniami ale w wąskim kierunku. To, że w ten sposób zatytułował swoje dzieło nie znaczy, że rozumiał do końca o czym pisał. Zresztą sam przyznawał, że nie rozumie jak powstaje grawitacja, ale "hipothesis non fingo" pisał w "Pricipia" i "Nie byłem jeszcze w stanie odkryć przyczyny tych właściwości grawitacji na podstawie zjawisk i nie stawiam hipotez." Wymyślił natomiast równania, gdzie jeden z czynników określa drugi i odwrotnie.Rachunek się musi w ten sposób zawsze zgadzać i na podstawie takich równań nie ma możliwości weryfikacji założeń, gdyż algebra nie zna sposobu rozwiązywania jednego równania z dwoma niewiadomymi innego, jak przez podstawianie. Co byśmy nie wstawili za masę, nawet coś bez sensu całkowicie, to otrzymuje się siłę, której nie da się sprawdzić.
Mimo tego twierdził, że grawitacja polega na przyciąganiu, a moim zdaniem mylił się. Jego pomyłka zawisła ciężkim klocem na nauce i w obserwacjach astronomicznych naukowcy stosujący teorię Newtona doszukują się olbrzymich mas, czasami wielkości miliardów mas Słońca i pochodzących od nich sił grawitacji, których tam może w ogóle nie być. Dziwne jest tylko to, że świat naukowy nie mając pojęcia czym jest masa materii, nie poszukuje innego wytłumaczenia obserwacji w kosmosie.
Zdając sobie jednak nieco sprawę z tego, że obserwacje nie dostarczają zupełnie dowodów istnienia obiektów o tak gigantycznych masach, wymyślono czarne dziury na podstawie także błędnych teorii Einsteina.

>Newtonem Pan nie jest, a wzory w których nie występuje CZAS dotyczą statyki (bezruchu) a nie dynamiki.

Jest taki dział mechaniki, gdzie z rozmysłem rezygnuje się z desygnatu czasu, ale to wcale nie znaczy, że tam go nie ma. Trzeba tylko dokładnie poszukać. W innym dziale mechaniki w kinematyce z rozmysłem pomija się masę, ale podobnie można ją znaleźć, gdy się szuka. Wreszcie w dynamice występuje zarówno czas i masa, ale także bez zrozumienia czym jest czas i czym jest masa. W ten sposób równania tam stosowane odnoszą się do zdarzeń szczególnych i teoretycznych a nie ogólnych we wszechświecie i to jest właśnie problem.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>świat naukowy nie mając pojęcia czym jest masa materii,

Masą osobliwości w materii jest jej całkowity opór występujący w przestrzeni jaki ta osobliwość stwarza dla ruchu w każdej skali.

Do masy należy wyliczyć opór w określonej przestrzeni dla promieniowania rentgena i dla ruchu ciał niebieskich.

To właśnie opór jest podstawową wielkością materii a suma wszystkich oporów to jest masa.

Ciała materii nie przyciągają się lecz są wpychane do wspólnego pustego środka powstałego wskutek załamania fal ruchu każdej skali.

youtu.be/5VCiU1osa3w
31-01-2023 16:06 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Newton był filozofem przyrody. Opus magnum Newtona - Matematyczne zasady filozofii naturalnej (łac. Philosophiae naturalis principia mathematica).
>>No cóż...
>>Newtonem Pan nie jest, a wzory w których nie występuje CZAS dotyczą statyki (bezruchu) a nie dynamiki.

> Wymyślił natomiast równania, gdzie jeden z czynników określa drugi i odwrotnie.Rachunek się musi w ten sposób zawsze zgadzać i na podstawie takich równań nie ma możliwości weryfikacji założeń, gdyż algebra nie zna sposobu rozwiązywania jednego równania z dwoma niewiadomymi innego, jak przez podstawianie.

Chwała Bogu, że Newton nie wymyślał założeń tworząc opis Świata jaki jest zgodnie z obserwacją.

>>Newtonem Pan nie jest, a wzory w których nie występuje CZAS dotyczą statyki (bezruchu) a nie dynamiki.

>Jest taki dział mechaniki, gdzie z rozmysłem rezygnuje się z desygnatu czasu,...


Po to przytoczyłem ten wzór aby pokazać, że nie występuje w nim literka t.



__________
fibrokwant (18 punktów)

>

>Po to przytoczyłem ten wzór aby pokazać, że nie występuje w nim literka t.
>
__________


mi*eps = 1/v^2

v^2 = r^2/ t^2

i w ten sposób ma Pan swoje "t"
31-01-2023 18:32 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>>

>>Po to przytoczyłem ten wzór aby pokazać, że nie występuje w nim literka t.

>mi*eps = 1/v^2
>v^2 = r^2/ t^2i w ten sposób ma Pan swoje "t"

Zegarek tyka, światło się rozprzestrzenia, woda w Wiśle "panta rhei", a epsilon ε jest constans.
Nie widać aby CZAS t miał jakikolwiek wpływ na ε.
Eps wpływa na t lecz t nie wpływa na ε.



__________
fibrokwant (18 punktów)
>>>

>>>Po to przytoczyłem ten wzór aby pokazać, że nie występuje w nim literka t.
>>mi*eps = 1/v^2
>>v^2 = r^2/ t^2i w ten sposób ma Pan swoje "t"
>Zegarek tyka, światło się rozprzestrzenia, woda w Wiśle "panta rhei", a epsilon ε jest constans.
>Nie widać aby CZAS t miał jakikolwiek wpływ na ε.
>Eps wpływa na t lecz t nie wpływa na ε.
>
__________


mo*eo = 1/c2
eo = 1/c2 *mo
c2 = r2/t2
eo= t2/r2*mio

Coś mi te fonty greckie nie chcą wchodzić.

Tak to wygląda w odniesieniu do próżni i światła.
31-01-2023 19:48 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>>Zegarek tyka, światło się rozprzestrzenia, woda w Wiśle "panta rhei", a epsilon ε jest constans.
>>Nie widać aby CZAS t miał jakikolwiek wpływ na ε.
>>Eps wpływa na t lecz t nie wpływa na ε.

>mo*eo = 1/c2
>eo = 1/c2 *mo
>c2 = r2/t2
>eo= t2/r2*mio
>Coś mi te fonty greckie nie chcą wchodzić.
>Tak to wygląda w odniesieniu do próżni i światła.

Jaś kupił 3 książki za 90zł
książka = 90zł/3
90zł=3*książka
1zł=3*książka/90 = książka/30
Jak widać nieumiejętne przekształcanie wzorów prowadzi na manowce. Nie da się podzielić książki na 30 papierowych kawałków aby otrzymać metalowy pieniążek.
Podałem Panu przykład z empirii i go powtórzę:
Zegarek tyka, światło się rozprzestrzenia, woda w Wiśle "panta rhei", a epsilon ε jest constans.
Wyjaśnienie:
Jeśli coś jest zależne od czasu, to się zmienia w czasie. Gdyby ε zmieniało się w czasie, to c nie byłoby constans.
31-01-2023 20:38 
 Ocena-1 na 1
fibrokwant (18 punktów)
>>>Zegarek tyka, światło się rozprzestrzenia, woda w Wiśle "panta rhei", a epsilon ε jest constans.
>>>Nie widać aby CZAS t miał jakikolwiek wpływ na ε.
>>>Eps wpływa na t lecz t nie wpływa na ε.
>>mo*eo = 1/c2
>>eo = 1/c2 *mo
>>c2 = r2/t2
>>eo= t2/r2*mio
>>Coś mi te fonty greckie nie chcą wchodzić.
>>Tak to wygląda w odniesieniu do próżni i światła.
>Jaś kupił 3 książki za 90zł
>książka = 90zł/3
>90zł=3*książka
>1zł=3*książka/90 = książka/30
>Jak widać nieumiejętne przekształcanie wzorów prowadzi na manowce. Nie da się podzielić książki na 30 papierowych kawałków aby otrzymać metalowy pieniążek.
>Podałem Panu przykład z empirii i go powtórzę:
> Zegarek tyka, światło się rozprzestrzenia, woda w Wiśle "panta rhei", a epsilon ε jest constans.Wyjaśnienie:
>Jeśli coś jest zależne od czasu, to się zmienia w czasie. Gdyby ε zmieniało się w czasie, to c nie byłoby constans.
>

C nigdy nie było i nie będzie constans w realnym świecie. Już o tym pisałem. Problemem jest natomiast pomiar prędkości światła w jedną tylko stronę w próżni lub w powietrzu. To natomiast, że pan nie potrafi odczytać wzoru, który napisałem, nie jest zaskakujące, bo bez filozofii i rozszyfrowania znaczenia poszczególnych symboli co do ich istoty, nie da się tego zrobić.

Tą wypowiedzią kończę już rozważania oboczne głównego tematu: Czym jest masa materii.
31-01-2023 21:01 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>>Zegarek tyka, światło się rozprzestrzenia, woda w Wiśle "panta rhei", a epsilon ε jest constans.
>>>>Nie widać aby CZAS t miał jakikolwiek wpływ na ε.
>>>>Eps wpływa na t lecz t nie wpływa na ε.
>>>mo*eo = 1/c2
>>>eo = 1/c2 *mo
>>>c2 = r2/t2
>>>eo= t2/r2*mio
>>>Coś mi te fonty greckie nie chcą wchodzić.
>>>Tak to wygląda w odniesieniu do próżni i światła.
>>Jaś kupił 3 książki za 90zł
>>książka = 90zł/3
>>90zł=3*książka
>>1zł=3*książka/90 = książka/30
>>Jak widać nieumiejętne przekształcanie wzorów prowadzi na manowce. Nie da się podzielić książki na 30 papierowych kawałków aby otrzymać metalowy pieniążek.
>>Podałem Panu przykład z empirii i go powtórzę:
>> Zegarek tyka, światło się rozprzestrzenia, woda w Wiśle "panta rhei", a epsilon ε jest constans.Wyjaśnienie:
>>Jeśli coś jest zależne od czasu, to się zmienia w czasie. Gdyby ε zmieniało się w czasie, to c nie byłoby constans.
>>
>C nigdy nie było i nie będzie constans w realnym świecie. Już o tym pisałem. Problemem jest natomiast pomiar prędkości światła w jedną tylko stronę w próżni lub w powietrzu. To natomiast, że pan nie potrafi odczytać wzoru, który napisałem, nie jest zaskakujące, bo bez filozofii i rozszyfrowania znaczenia poszczególnych symboli co do ich istoty, nie da się tego zrobić.
>Tą wypowiedzią kończę już rozważania oboczne głównego tematu: Czym jest masa materii.

Trzeci raz powtarzał nie będę. Oceniłem Pana wypowiedź na minus i kończę nauczanie.
EOT
31-01-2023 23:54Nie na temat 
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Trzeci raz powtarzał nie będę. Oceniłem Pana wypowiedź na minus i kończę nauczanie.
>EOT

Wkraczasz niepozornie w dyskusję, zaczynasz w tej dyskusji dominować wyrażając swoje pojęcie świata, aż ostentacyjne z tej dyskusji wychodzisz, dając do zrozumienia, że twoje racje są ważniejsze od pozostałych.

Dla mnie twój eot to egot od twojego nadętego ego, które właśnie jeszcze bardziej nadymales.

Nie potrafiłbym zliczyć podobnych aktów arogancji i egoizmu, których w życiu doznałem od innych ludzi. To się w kółko powtarza.

Na szczęście ta i inne dyskusje odbędą się również bez Ciebie. Jesteś bo jesteś a jak Cię nie ma to Cię nie ma.

EOT Ci na drogę do lepszego zrozumienia świata.
Ja tu zostaję i snuję sobie dalej swoje wizje rzeczywiści, czy one się komuś podobają czy nie, czy ktoś oczekuje ode mnie przyznania mu racji czy nie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
01-02-2023 01:17 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Dla mnie twój eot to egot od twojego nadętego ego, które właśnie jeszcze bardziej nadymales.

Mieliście z Gospodarzem wyjątkową okazję dowiedzieć się za pomocą jakiego medium dokonują się oddziaływania na odległość i jaki jest tego mechanizm.
Gospodarz zapowiedział, że kończy dyskusję bez potwierdzenia, że zrozumiał cokolwiek z tego co wcześniej pisałem, a pan próbujesz mnie obrazić personalnymi epitetami jak jakiś troll.
Nie warto siać ziarenek prawdy tam, gdzie prawdy nie potrafią odróżniać od wymysłów nowomowy.
EOT Panie Hamerlik Konopka.
Szukam dalej...
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mieliście z Gospodarzem wyjątkową okazję dowiedzieć się za pomocą jakiego medium dokonują się oddziaływania na odległość i jaki jest tego mechanizm.

Ależ ja wiem co jest nośnikiem ruchu.
Jest nim materia.
Materia, która wypełnia całą przestrzeń i ma różne punkty skupienia.

Chcesz mnie nauczyć co jest nośnikiem fali dźwiękowej?
Ja to już wiem, powietrze.

Może sam spróbowałbys zrozumieć innych zamiast arogancko forsować własne pojęcie świata, które wyjaśnia niemniej niż moje.

Sądzisz, że przestawiając wzór, bo uważnie słuchałeś, wiesz coś więcej?

Znasz tylko jakąś transformację w naszych pojęciach ale to nie jest żadne uniwersalne wyjaśnienie.

Nie obrażam Cię tylko demaskuje twoje WIELKIE EGO, które tu dość mocno operuje i przez które, próbujesz tu innych zdominować.

Pisz jeśli chcesz albo nie jeśli nie chcesz, ja się tym za bardzo nie przejmuję, poznałem już tysiące ludzi, którzy zawsze wiedzą lepiej, są ważniejsi, których głos decyduje, czy co tam im się w głowie kotłuje.

EOT to EOT, po co w ogóle jeszcze zabierasz głos?
Żeby mieć zawsze ostatnie zdanie?

youtu.be/5VCiU1osa3w
01-02-2023 08:29 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Mieliście z Gospodarzem wyjątkową okazję dowiedzieć się za pomocą jakiego medium dokonują się oddziaływania na odległość i jaki jest tego mechanizm.

>Ależ ja wiem co jest nośnikiem ruchu.
>Jest nim materia.

Srata tata. Pytanie dotyczyło sił występujących pomiędzy obiektami posiadającymi masę bezwładną. Pomiędzy gwiazdami w ramionach galaktyki występują przestrzenie mierzone setkami i tysiącami lat świetlnych, przestrzenie nazywane próżnią kosmiczną.
Jeśli chce Pan powiedzieć, że próżnia jest materią i próżnia pośredniczy w oddziaływaniach na odległość pomiędzy masami gwiazd - to poproszę podać ten mechanizm.
Samo orzekanie bez uzasadnienia prawdziwości to arogancja i pogarda dla rozumu.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Jeśli chce Pan powiedzieć, że próżnia jest materią i próżnia pośredniczy w oddziaływaniach na odległość pomiędzy masami gwiazd - to poproszę podać ten mechanizm.

"W szkole uczyłam się, że wszystko zbudowane jest z atomów, a potem dowiedziałam się, że ponad 99 proc. przestrzeni, jaką zajmuje atom, to pustka. Czy wobec tego wszystko jest puste? - zastanawia się nasza Słuchaczka."
trojka.polskieradio.pl/artykul/2513539

youtu.be/5VCiU1osa3w
02-02-2023 07:26 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Srata tata. Pytanie dotyczyło sił występujących pomiędzy obiektami posiadającymi masę bezwładną. Pomiędzy gwiazdami w ramionach galaktyki występują przestrzenie mierzone setkami i tysiącami lat świetlnych, przestrzenie nazywane próżnią kosmiczną.
>Jeśli chce Pan powiedzieć, że próżnia jest materią i próżnia pośredniczy w oddziaływaniach na odległość pomiędzy masami gwiazd - to poproszę podać ten mechanizm.
>Samo orzekanie bez uzasadnienia prawdziwości to arogancja i pogarda dla rozumu.

Pole oporu jakie powstaje w przestrzeni wokół środka osobliwości w materii musi być zatem wielkie i rozciągać się daleko w "próżnię".

My ze względu na skalę zjawiska nie dostrzegamy istnienia tych globalnych pól tak jak ciężko nam dostrzec istnienie podobnych pól a skali mikro.

Pomiędzy galaktykami dzieje się tarcie nawet jeśli Tobie czy innym zdaje się, że dzieli je absolutna pustka, w której nie ma nic.

Cząstka materii sięga znacznie dalej niż jej skoncentrowany środek i generalnie materia musi wypełniać całą przestrzeń, w przeciwnym razie globalne cząstki materii zaczęły się rozpadać, żeby wyrównać gęstość.

Proszę znaleźć taką próżnię w butli z gazem, o której tu mówisz.
Tam też są "kosmiczne" odległości między cząsteczkami.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Edward Robak* (2152 punktów)

>My ze względu na skalę zjawiska nie dostrzegamy istnienia tych globalnych pól

Wymyśliliście sobie jakieś globalne pola, ale ich nie dostrzegacie. Współczuję wam.
fibrokwant (18 punktów)
>>My ze względu na skalę zjawiska nie dostrzegamy istnienia tych globalnych pól
>Wymyśliliście sobie jakieś globalne pola, ale ich nie dostrzegacie. Współczuję wam.
>

Ależ dostrzegamy, dostrzegamy, ale z pewnych powodów (brak eksperymentów), które by pokazywały istnienie w przestrzeni uniwersalnego medium, kapitulujemy.

Ten patologiczny stan musi się zmienić, żebym nie musiał się rumienić ze wstydu, gdy czytam o czarnych dziurach, cofaniu się w czasie itp. Przecież za jakiś czas staniemy się pośmiewiskiem dla potomnych. Proszę sobie wyobrazić, że w przyszłej szkole będą rozmawiać uczniowie;

- Czytałeś to?.. coś niesamowitego w XXI wieku wierzono w istnienie czarnych dziur.

- Nie, ale zajrzę tam. Ja niedawno czytałem o samorództwie.

- Samorództwo? też mi się coś obiło o uszy. Ale ono było wcześniej, czy później?

- Nie wiem dokładnie, ale wydaje mi się, że samorództwo, to było później.
-------------------------------------------

No masakra! I jak tu spać spokojnie?

Niektórzy z naukowców byli bardzo blisko rozwiązania kinetycznej grawitacji, ale załamali się właśnie na tym, że nie wyobrażali sobie, jak można by to było eksperymentalnie potwierdzić.
Proszę poczytać, jak Maxwell widział zagadnienie;
www-mathpa(*)l=auto&_x_tr_tl=de&_x_tr_hl=de
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>My ze względu na skalę zjawiska nie dostrzegamy istnienia tych globalnych pól
>Wymyśliliście sobie jakieś globalne pola, ale ich nie dostrzegacie. Współczuję wam.

A Ty pustkę absolutną, do wypełnienia której nic nie dąży, bo wszystko dąży do wypełnienia pełni tak pełnej, która w jednym punkcie przestrzeni gromadzi materię tysięcy i milionów gwiazd.

youtu.be/5VCiU1osa3w
02-02-2023 17:45 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)działania na odległość
Odpowiedź do posta www.racjon(*)orum.php/s,897905/i,40#w898311

>Niektórzy z naukowców byli bardzo blisko rozwiązania kinetycznej grawitacji, ale załamali się właśnie na tym, że nie wyobrażali sobie, jak można by to było eksperymentalnie potwierdzić.
>Proszę poczytać, jak Maxwell widział zagadnienie;
>www-mathpa(*)l=auto&_x_tr_tl=de&_x_tr_hl=de

Cytat z mathpages (link j.w)
... sam Maxwell skomentował to krytycznie w artykule o Przyciąganiu, napisanym dla 9. wydania Encyklopedii Britannica w 1875 roku:
    Jeśli, aby pozbyć się idei działania na odległość, wyobrażamy sobie materialny środek, przez który działanie jest transmitowane, wszystko, co zrobiliśmy, to zastąpienie pojedynczego działania na dużą odległość szeregiem działań na mniejszą odległość. odległości między częściami medium, tak że nawet w ten sposób nie możemy pozbyć się działania na odległość.

Łatwo sobie wyobrazić jakąś gwiazdę wokół której krążą planety i drugą taką samą gwiazdę zrobioną z antymaterii. Te gwiazdy zbliżają się do siebie, a to skutkuje Wielkim Bum i obie gwiazdy znikają w tajemniczych okolicznościach / pl.wikipedia.org/wiki/Anihilacja /
pytanie:
po jakim czasie od unicestwienia masy planety krążące po orbitach zorientują się, że nić łącząca je z gwiazdą została zerwana i odlecą w siną dal już nie po orbicie, ale styczną do orbity? 💥
fibrokwant (18 punktów)Odp: działania na odległość

>Łatwo sobie wyobrazić jakąś gwiazdę wokół której krążą planety i drugą taką samą gwiazdę zrobioną z antymaterii. Te gwiazdy zbliżają się do siebie, a to skutkuje Wielkim Bum i obie gwiazdy znikają w tajemniczych okolicznościach / pl.wikipedia.org/wiki/Anihilacja /
>pytanie:
>po jakim czasie od unicestwienia masy planety krążące po orbitach zorientują się, że nić łącząca je z gwiazdą została zerwana i odlecą w siną dal już nie po orbicie, ale styczną do orbity? 💥
>

Maxwell mocował się z problemem grawitacji przez długi czas. W końcu musiał zająć jakieś stanowisko. Problemem jego było to, że będąc chyba największym fizykiem XIX wieku nie miał równych sobie rozmówców, którzy mogliby mu podsunąć jakieś pomysły dla rozwiązania dylematu ostatniego "działań na mniejszą odległość". Widać, że nie brał pod uwagę istnienia zwykłej konsystencji w medium wirtualnym. Maxwell nie zdawał sobie również sprawy z tego, bo nie mógł, że materia i wirteria (materia wirtualna) są tylko odmianami fazowymi tego samego.Wirteria wypełnia całą przestrzeń zarówno międzygalaktyczną, jak też przestrzenie w atomach, a różnice dotyczą jedynie temperatury, co przekłada się na rodzaj i intensywność ruchu.
Materia, jako taka jest schłodzoną wirterią i podobnie do np. wody zamarzniętej posiada mniej stopni swobody, dlatego może przyjmować geometryczne postacie.
Wirterię można traktować, jako gaz przestrzeni, który dodatkowo ma zdolność penetrowania materii, chociaż nie bez oporów. To jest oczywiste, gdyż on sam posiada także pewien rodzaj konsystencji. Najważniejsze jednak jest to, jaką przepuszczalność dla gazu-wirterii posiada materia. Spodziewać się należy, że różne materialne obiekty w tym również cząsteczki w zależności od koncentracji w nich energii będą mieć tę przepuszczalność różną. Gdzie możemy zaobserwować te różnice? Możemy zaobserwować w postaci różnych ciężarów właściwych substancji, dlatego, że opór stawiany strumieniowi wirrterii w kierunku Ziemi przejawia się naciskiem na powierzchnię, co daje się zmierzyć za pomocą wagi.

Reasumując:
Właściwość materii w postaci oporu stawianego przenikaniu przez nią wirterii pojawia się tylko wtedy, gdy istnieje niezgodność ruchu wirterii (wektora stanu przestrzeni) w stosunku do ruchu materii. W innym wypadku np.w "pustce kosmicznej" efekty podobne "masie" się nie pojawiają lub są sporadyczne.

Spadek swobodny obserwowany w pobliżu ciał niebieskich polega na trochę innych mechanizmach, gdyż w grę wchodzi jeszcze czynnik odpychania się wzajemnego materii. Dlatego efekt tarcia wirterii o materię w takich zajściach występuje, ale jest częściowo neutralizowany przez odpychanie, którego wielkość też jest zależna od takich samych własności materii. Z tego powodu opadająca materia pełni tylko rolę wskaźnika natężenia wiatru wirterii w kierunku ciała niebieskiego, co przejawia się identycznym przyspieszeniem (Galileusz).

>Łatwo sobie wyobrazić jakąś gwiazdę wokół której krążą planety i drugą taką samą gwiazdę zrobioną z antymaterii. Te gwiazdy zbliżają się do siebie, a to skutkuje Wielkim Bum i obie gwiazdy znikają w tajemniczych okolicznościach /

To, co dotyczy skali kwantowej nie dotyczy obiektów wielkości makroskopowej z takiego powodu, że nie mogą powstać miejsca w przestrzeni z antymaterii, która stanowi tylko krótkotrwały miejscowy stan obniżonej temperatury. Jest to tylko taki pryszcz na stosunkowo gładkiej powierzchni przestrzeni wirterii o ustalonej ewolucją wszechświata temperaturze. Wyobrażenie sobie symetrii w postaci materii i antymaterii w naszym wszechświecie jest błędne, dlatego, że nie jest znany model rzeczywistości z istnieniem wirtualnego elementu - gazo-wirterii. Powstawanie materii nie jest naruszeniem równowagi energetycznej wszechświata i nie należy się doszukiwać ujemnej energii, którą antymateria tak, czy tak nie jest. Używanie określenia w formie "anihilacji" sugeruje, że coś istniejącego zamieniło się w NIC, a przecie co najwyżej w takim zajściu powstają fotony, które są tylko inną formą energii.

>po jakim czasie od unicestwienia masy planety krążące po orbitach zorientują się, że nić łącząca je z gwiazdą została zerwana i odlecą w siną dal już nie po orbicie, ale styczną do orbity?

Masy unicestwić się nie da. O tym pisałem wyżej. Materia owszem może się zamienić w inną formę energii. Jednak po jakimkolwiek BUM nie następuje żadne zaburzenie fizycznych praw lokalnie, gdyż wszystkie zdarzenia we wszechświecie cechuje NIELOKALNOŚĆ. Oznacza to, że żadne Bum nie jest zaskoczeniem dla fizycznego stanu wszechświata, a tylko nam się tak wydaje, bo nie jesteśmy w stanie obserwować całości. Ten problem został poruszony przez autora podanego przeze mnie linku: "Od najwcześniejszych zapisanych myśli na temat fizyki i filozofii, począwszy od starożytności, teorie dotyczące konstytucji przyrody zostały podzielone na dwa przeciwstawne schematy pojęciowe, jeden oparty na idei kontinuum substancji przenikającej całą przestrzeń, a drugi na idea odizolowanych bytów poruszających się przez pustkę pustej przestrzeni."

Okazało się, że bez "kontinuum" nie tylko nie da się wytłumaczyć pewnych zjawisk, jak, np, splątania kwantowego, ale także obserwacje dostarczają dowodów na to, że zdarzenia wszechświata są nielokalne.
02-02-2023 22:28 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)

>Masy unicestwić się nie da. O tym pisałem wyżej.

Na temat anihilacji nie tylko Pan pisał, ale pisało również wielu poważnych naukowców, a podsumowanie tego ujął Wikipedysta słowami:
Anihilacja (z łac. annihilatio - unicestwienie, od nihil - nic[1]) - proces prowadzący do całkowitej destrukcji materii posiadającej masę.
Unicestwienie, destrukcja i tym podobne słowa mają swoje definicje np. Państwowe Wydawnictwo Naukowe PWN tak definiuje to słowo:
unicestwić - unicestwiać «spowodować, aby ktoś przestał istnieć, aby coś przestało istnieć».
Na tym można "rozmowę" zakończyć w temacie działań na odległość ( pl.wikiped(*)C4™dkość_kosmiczna ), pływy oceaniczne, żyroskop itp. itp. itd.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Masy unicestwić się nie da. O tym pisałem wyżej.
>Na temat anihilacji nie tylko Pan pisał

Potrafiłbym zgodzić się z przekonaniem, że całą przestrzeń wypełnia materia o różnym stopniu skupienia, która nie kończy się na powierzchni.

Potrafiłbym także zgodzić się z tym, że materia jako jedna z postaci energii ulega przemianie w drugą, tj. ruch.

youtu.be/5VCiU1osa3w
02-02-2023 23:07 
 Ocena 1 na 1
Edward Robak* (2152 punktów)
Czemu swój tekst zamieszcza Pan pod moim postem? Mnie nie interesuje na co Pan potrafiłby się zgodzić. Czy ja Pana o coś pytałem?
Nie pytałem, bo wiem, że w temacie oddziaływań na odległość nie ma Pan nic do powiedzenia co miałoby jakikolwiek sens i znaczenie. Proszę się ode mnie odczepić.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czemu swój tekst zamieszcza Pan pod moim postem?

Bo robię co chcę, co ma współcześnie ponoć największą wartość.

W kontekście odległości i oddziaływań na odległość przychodzą mi na myśl jeszcze stany skupienia materii.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Stan_skupienia_materii

Bo proszę sobie wyobrazić gaz oparty na cząstkach tak dużych jak gwiazdy i planety.

Jakby to mogło wyglądać?

youtu.be/5VCiU1osa3w
03-02-2023 01:41 
 0 na 2
Edward Robak* (2152 punktów)

>Bo proszę sobie wyobrazić gaz

A Pan niech sobie wyobrazi gó.no tak duże i tak rzadkie, że cały się Pan w nim zanurzysz ku chwale tak samo pachnących i tyle samo wartych teorii.
I niech Pan sobie wyobrazi, że to gó.no sam Pan zrobił, a teraz siedzi w nim po uszy.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Bo proszę sobie wyobrazić gaz
>A Pan niech sobie wyobrazi gó.no tak duże i tak rzadkie, że cały się Pan w nim zanurzysz ku chwale tak samo pachnących i tyle samo wartych teorii.
>I niech Pan sobie wyobrazi, że to gó.no sam Pan zrobił, a teraz siedzi w nim po uszy.

To, że materia stwarza opór, mogę doświadczyć empirycznie.
Również to, że ruch stwarza siłę.
Widzę też, na własne oczy, że z oporu materii i z siły ruchu mogą powstać takie zjawiska jak tornado, wodospad, wir wodny i inne.

Chcesz mi wytłumaczyć, że tornado powstaje w wyniku przyciągania czarnych dziur?

youtu.be/5VCiU1osa3w
Edward Robak* (2152 punktów)
>>>Bo proszę sobie wyobrazić gaz

>>A Pan niech sobie wyobrazi gó.no

>Chcesz mi wytłumaczyć, że tornado powstaje w wyniku przyciągania czarnych dziur?

Bravo, brawo. Czarne gó.no. Co tam pańska kopalnia nowomowy ma jeszcze na końcu języka?


trolle SIO
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Bravo, brawo. Czarne gó.no. Co tam pańska kopalnia nowomowy ma jeszcze na końcu języka?

Nie uwierzę w nic czego nie mogę zobaczyć i dotknąć.

Kiedy popchnę piłkę na powierzchni Ziemi, to ona będzie postępować ale także obracać się wokół własnej osi. Siła ruchu mojego ramienia wprawi ją w ruch ale opór jaki stawia ziemia zakrzywi ten ruch, dlatego to będzie ruch obrotowy.

Czy Księżyc, który obiega Ziemię także obraca się wokół własnej osi?

Czy wszystkie orbitujące obiekty obracają się wokół własnej osi czy nie?

Czy satelita też obróciłaby się gdyby nie zużyć energii na wyrównanie jej lotu?

Bo jeżeli satelita orbitujaca w twojej próżni, wykaże jakąkolwiek tendencję do obrotu wokół własnej osi, to znak, że znajduje się w polu oporu choć Ty twierdzisz, że znajduje się w niczym.


youtu.be/5VCiU1osa3w
Edward Robak* (2152 punktów)

>
youtu.be/5VCiU1osa3w


Odpowiedź zamieściłem w nowym wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,898367



trolle SIO
alsor (3283 punktów)Odp: Czym jest masa materii?
>Masa nie jest wyłączną własnością materii.
>Najwyraźniej błąd związania materii z masą widać w astrofizyce, szczególnie na animacjach, które,
>chociaż robione są przez grafików komputerowych, to przecież pod nadzorem fizyków -
>przynajmniej w programach popularnonaukowych. Nikt tam nie przywiązuje wagi do tego, że
>przedstawione ruchy kosmicznych obiektów nie tylko pokazują zbliżanie się ich wzajemne, ale także
>oddalanie. Jakkolwiek ruchy takie wewnątrz galaktyk można byłoby przypisać temu, że ich kierunki
>zdeterminowane są tym, który kierunek siły grawitacji przeważa, ale dane obserwacyjne rzeczywiste
>pokazują także oddalanie się całych grup gwiazd na obrzeżach galaktyki w kierunku na zewnątrz. Jaka
>zatem siła grawitacji działa z kierunku pustki międzygalaktycznej na te obiekty, że potrafi
>przezwyciężyć siłę pochodzącą od masy skupionej w galaktyce materii?
>Oczywiście siły takiej na podstawie istniejących w nauce przekonań doszukać się nie można, zatem
>należy przyjąć hipotezę, że przemieszczenia materii w kosmosie są efektem Wiatru , a nie
>oddziaływania grawitacyjnego (przyciągania), jak w teorii Newtona. Sił odpychających Newton nie
>przewidział, więc prosty wniosek z tego, że cała teoria grawitacji w jego wydaniu jest błędna.
>Wiatr jednak, jak to wiatr, nie może istnieć bez medium, które się przemieszcza, a więc jest to
>kolejna poszlaka za istnieniem "niewidzialnego" w swojej postaci wirtualnej medium universale

Wiadomo że nie ma sił przyciągających z dystansu, bo to jest absurd - znany od setek lat.

...
Ok.

ale ta grawitacja jest ok w galaktykach, i niestety;
komuś wyszły jakieś niby niezgodności... ale to są głupoty - jak zwykle.

bo grawitacja dysku, czy soczewki jest trudna do wyliczenia - znaczy tego nie wyliczy byle frajer.

no stąd te siupu - niewidzialna ciemna materia i inne takie pierdoły... szkoda czasu.
fibrokwant (18 punktów)

>Wiadomo że nie ma sił przyciągających z dystansu, bo to jest absurd - znany od setek lat.
>...
>Ok.
>ale ta grawitacja jest ok w galaktykach, i niestety;
>komuś wyszły jakieś niby niezgodności... ale to są głupoty - jak zwykle.
>bo grawitacja dysku, czy soczewki jest trudna do wyliczenia - znaczy tego nie wyliczy byle frajer.
>no stąd te siupu - niewidzialna ciemna materia i inne takie pierdoły... szkoda czasu.
>

"Siły z dystansu" niby znane od setek lat,że ich nie ma, ale przez naukę nieakceptowane, bo zachowania ciał w kosmosie wyglądają tak, że są.
Aby zastąpić te siły trzeba udowodnić, że ich nie ma i wytłumaczyć to, co się widzi.

To, co wygląda na grawitację jest skutkiem skupiania materii, ale nie przez przyciąganie, lecz przez inne mechanizmy. To się już widzi i nazwano "ciemną materią". Nazwa sama jednak niczego nie zmienia, bo sama nie decyduje o zjawisku i nie wynika z niej jak się odbywa skupianie, kiedy i dlaczego.

To, o czym piszę to próba wyjaśnienia tego problemu, z którym mierzyło się już wielu, ale pojawiła się teraz szansa pokazać istnienie eteru w eksperymencie fizycznym.
Czy byłby to przełom w fizyce, trudno powiedzieć, bo mainstream nie jest zainteresowany żadnymi zmianami. Tak to wygląda.
alsor (3283 punktów)
>>Wiadomo że nie ma sił przyciągających z dystansu, bo to jest absurd - znany od setek lat.
>>...
>>Ok.
>>ale ta grawitacja jest ok w galaktykach, i niestety;
>>komuś wyszły jakieś niby niezgodności... ale to są głupoty - jak zwykle.
>>bo grawitacja dysku, czy soczewki jest trudna do wyliczenia - znaczy tego nie wyliczy byle frajer.
>>no stąd te siupu - niewidzialna ciemna materia i inne takie pierdoły... szkoda czasu.
>>
>"Siły z dystansu" niby znane od setek lat,że ich nie ma, ale przez naukę nieakceptowane, bo zachowania ciał w kosmosie wyglądają tak, że są.
>Aby zastąpić te siły trzeba udowodnić, że ich nie ma i wytłumaczyć to, co się widzi.
>To, co wygląda na grawitację jest skutkiem skupiania materii, ale nie przez przyciąganie, lecz przez inne mechanizmy. To się już widzi i nazwano "ciemną materią". Nazwa sama jednak niczego nie zmienia, bo sama nie decyduje o zjawisku i nie wynika z niej jak się odbywa skupianie, kiedy i dlaczego.
>To, o czym piszę to próba wyjaśnienia tego problemu, z którym mierzyło się już wielu, ale pojawiła się teraz szansa pokazać istnienie eteru w eksperymencie fizycznym.
>Czy byłby to przełom w fizyce, trudno powiedzieć, bo mainstream nie jest zainteresowany żadnymi zmianami. Tak to wygląda.

Tłumaczyłem jak działa grawitacja - to jest efekt zasłaniania wzajemnego,
co dawno zauważył LeSage:
pl.wikiped(*)a_grawitacji_Le_Sage’a

no ale potem to wysiudali, bo próbowali to wyliczać 'korpuskularnie',
więc wychodziły im głupoty...

Generalnie sprawa jest bardziej skomplikowana,
bo zahacza o zasadę funkcjonowania - trwałości cząstek... itd.
.........

Ok. Nie będziemy się tym zajmować - nie ta epoka!

Niemniej odnośnie tych nienormalnych rotacji galaktyk,
no to sprawa dawno została rozwiązana, i do tego w Polsce -
są publikacje dziewczynki na ten temat... chyba z Krakowa - z UJ.
fibrokwant (18 punktów)

>.........
>Ok. Nie będziemy się tym zajmować - nie ta epoka!
>Niemniej odnośnie tych nienormalnych rotacji galaktyk,
>no to sprawa dawno została rozwiązana, i do tego w Polsce -
>są publikacje dziewczynki na ten temat... chyba z Krakowa - z UJ.

"Efekt zasłaniania wzajemnego" nie tłumaczy dlaczego przyspieszenie grawitacyjne nie widzi wielkości obiektów spadających, co stwierdził Galileusz. Cień przecież, jak cień powinien być tym większy im większy jest obiekt. W wyniku tego obiekty płaskie, jak blacha powinny dawać niewspółmiernie duży cień w porównaniu z kulą zrobioną z takiej samej ilości materiału i powinna opadać szybciej przyspieszając. A tak nie jest. Ciekawy jestem dlaczego?

Ilość materiału spadającego nie liczy się do przyspieszenia, ale jak już spadnie, to wtedy liczy się do ciężaru.To som cary jakieś cy co?
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ilość materiału spadającego nie liczy się do przyspieszenia, ale jak już spadnie, to wtedy liczy się do ciężaru.To som cary jakieś cy co?

youtu.be/_-CNX9W_KPw

Tu mamy zjawisko, w którym wielkość obiektu nie ma znaczenia i wszystkie poruszają się z tą samą prędkością.

Wyjaśnienie jest w globalnym strumieniu.

Mam nawet pomysł na eksperyment.

Niech strumień wody porwie obiekty różnej wielkości.

Nie badajmy tylko ich prędkości ale co może nawet ważniejsze, sprawdźmy czy w tym strumieniu małe obiekty zaczną orbitowac wokół dużych.

youtu.be/5VCiU1osa3w
fibrokwant (18 punktów)

>.........
>Ok. Nie będziemy się tym zajmować - nie ta epoka!
>Niemniej odnośnie tych nienormalnych rotacji galaktyk,
>no to sprawa dawno została rozwiązana, i do tego w Polsce -
>są publikacje dziewczynki na ten temat... chyba z Krakowa - z UJ.
>

Niestety tak dobrze to nie jest, a szczególnie w Polsce. Analiza rotacji galaktyk przy jednoczesnym stosowaniu teorii grawitacji Newtona jest dlatego błędna, gdyż zakłada istnienie masy materii galaktycznej, a własność podobna masie w materii występuje tylko w wypadku niezgodności ruchu materii z wektorem stanu przestrzeni, czyli wiatru eteru. Kierunków wiatru eteru znać nie możemy, bo go nie widać, nie wspominając o tym, że nikt z naukawców nie dopuszcza jego istnienia do świadomości.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365