Racjonalista - Strona głównaDo treści
Trump - oszust czy kłamca?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
19-02-2024 01:57chętnie racjonalistka (29094 punktów)Trump - oszust czy kłamca?
Ocena 3 na 3
.
"Były prezydent USA DonaldTrump musi zapłacić 354,9 mln dol. kary za oszukańcze zawyżanie wartości swego majątku w celu wprowadzenia kredytodawców w błąd - orzekł w piątek sędzia w Nowym Jorku."

Piszą o tym zawyżaniu wartości, że było "oszukańcze", ale przecież będące przyczyną skazania 'wprowadzenie w błąd' samo w sobie oszustwem nie jest, a ujawnianie informacji na własny temat równoprawnemu podmiotowi, jakim wobec obywatela jest firma kredytowa, nie jest przecież prawną powinnością.

Bo Trump może i skłamał, a jeśli tak, to niemal na pewno interesownie, ale aby jego kłamstwo stało się zasługującym na karę oszustwem, pozywające go firmy kredytowe musiałyby wykazać, że poniosły stratę. A o tym jakoś nie napisano.

Co specjalnie nie dziwi, bo czy to słyszano, żeby firma kredytująca udzielała kredytów przynoszących straty?

No, ale może się mylę, może ktoś zna fakty wskazujące, że Trump te banki oszukał?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Thoter (6650 punktów)

>Bo Trump może i skłamał, a jeśli tak, to niemal na pewno interesownie, ale aby jego kłamstwo stało
>się zasługującym na karę oszustwem, pozywające go firmy kredytowe musiałyby wykazać, że poniosły
>stratę. A o tym jakoś nie napisano.
>

twitter.co(*)p|twgr^tweet|twtr^true

Demokratyczny sędzia z Nowego Jorku Engoron właśnie nakazał prezydentowi Trumpowi zapłacić stanowi NY 364 miliony dolarów w sprawie wniesionej przez AG Letitia James.
To jest oburzające!
Ta sprawa nie miała żadnych ofiar. Banki, które Trump "oszukał", złożyły zeznania w obronie Trump Hotels.
Cała sprawa opiera się na ABSURDALNYM twierdzeniu, że najwyższej klasy Mar-a-Lago prezydenta Trumpa, położony na jednej z najdroższych nieruchomości w kraju i na świecie, jest wart zaledwie 18 milionów dolarów. Samo Mar-a-Lago jest prawdopodobnie warte ponad 364 miliony dolarów!
To pozorne prześladowanie oznacza, że ​​Letitia James spełnia swoją obietnicę wyborczą, że ściga Trumpa - paskudna kobieta!
Ci ludzie powinni przebywać w więzieniu za nadużycie władzy, jaką sprawują wobec prezydenta Trumpa i jego rodziny.
Musimy położyć kres temu zbrojeniu naszego wymiaru sprawiedliwości!


Marjorie Taylor Greene ma świetne przemówienia.

Banksterzy, którzy są właścicielami amerykańskich fabryk wojen, nie dopuszczą do tego, by wybory wygrał ktoś szkodzący ich interesom.
Z Trumpem mogą skończyć jak z Kennedym.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To jest oburzające!
>Ta sprawa nie miała żadnych ofiar. Banki, które Trump "oszukał", złożyły zeznania w obronie Trump Hotels.

Właśnie: brak poszkodowanych, czyli, jak to powyżej określono "ofiar", jest dla zakwalifikowania czynu jako oszustwo kluczowa.

>Cała sprawa opiera się na ABSURDALNYM twierdzeniu, że najwyższej klasy Mar-a-Lago prezydenta Trumpa, położony na jednej z najdroższych nieruchomości
Powyższy dalszy ciąg uzasadniania jest niestety dla kształtowania świadomości społecznej szkodliwy; należy raczej podkreślać, że wartość trumpowej nieruchomości dowodowo jest tu bez znaczenia.

>Banksterzy, którzy są właścicielami amerykańskich fabryk wojen, nie dopuszczą do tego, by wybory wygrał ktoś szkodzący ich interesom.
Ale władza nie powinna dopuszczać do naruszania prawa.

cr
okragly (21676 punktów)

> Trump może i skłamał, a jeśli tak, to niemal na pewno interesownie, ale aby jego kłamstwo stało
>się zasługującym na karę oszustwem, pozywające go firmy kredytowe musiałyby wykazać, że poniosły
>stratę. A o tym jakoś nie napisano.
"zawyżanie przez 10 lat wartości swego majątku o 3,6 mld dol., aby uzyskać lepsze warunki spłaty kredytów"
bank straty nie poniósł ale osiągnął mniejszy zysk niżby wynikało z zasad udzielania kredytów a Trump zyskał

fizyka jest bogiem ojcem... chemia jego córką...... a biologia, duchem świętym
mamy św trójcę racjonalistów
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>bank straty nie poniósł ale osiągnął mniejszy zysk
Nie piszą, że bank osiągnął mniejszy zysk niż przewidziała dobrowolnie przez ten bank podpisana z Trumpem umowa. No i przecież nie musieli podpisywać z Trumpem umowy, z nikim nie muszą.

>niżby wynikało z zasad udzielania kredytów
Skoro sobie ustalili zasadę wg której ich zysk zależy od poznania majętności kredytobiorcy, a zarazem nie istnieje ustawa wymagająca ujawniania kredytodawcom wielkości majątków, to przecież sami tę swoją stratę wygenerowali.

>a Trump zyskał
No i brawo Trump!

cr
19-02-2024 12:53 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>bank straty nie poniósł ale osiągnął mniejszy zysk
>Nie piszą, że bank osiągnął mniejszy zysk niż przewidziała dobrowolnie przez ten bank podpisana z Trumpem umowa.
prawda
ale gdyby podał prawidłowo swój majątek byliby 300 mln do przodu (znaczy Trump zyskał 300 mln)

>No i przecież nie musieli podpisywać z Trumpem umowy, z nikim nie muszą.
podał wartosć swojego majątku, bank sprawdza wiarygodność zabezpieczenia, dali mu (VIP) korzystny kredyt żeby był ich niewolnikiem, urwał się, to go zaskarżają

>>niżby wynikało z zasad udzielania kredytów
>Skoro sobie ustalili zasadę wg której ich zysk zależy od poznania majętności kredytobiorcy, a zarazem nie istnieje ustawa wymagająca ujawniania kredytodawcom wielkości majątków, to przecież sami tę swoją stratę wygenerowali.
żeby uzyskać korzystny kredyt musisz dać dobre zabezpieczenie
słabe zabezpieczenie drogi kredyt
brak zabezpieczenia to chwilówki (też bez zabezpieczenia nie dają)


fizyka jest bogiem ojcem... chemia jego córką...... a biologia, duchem świętym
mamy św trójcę racjonalistów
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>gdyby podał prawidłowo swój majątek byliby 300 mln do przodu (znaczy Trump zyskał 300 mln)
Jednak można się spierać czy Trump zyskał dlatego, że powiedział o sobie to, co mu się bardziej opłacało (co jest legalne), czy raczej dzięki pomysłowi kredytodawcy, że niektórych klientów będzie doić bardziej (co też jest legalne).

Przyjmując opcję drugą można twierdzić, że cwany Trump pokonał banki ich własną bronią.

>podał wartosć swojego majątku, bank sprawdza wiarygodność zabezpieczenia, dali mu (VIP)
Bank, żeby nie stracić, inwigiluje klientów, a ci (ci cwani), aby nie stracić, nie pozwalają na to.

>słabe zabezpieczenie drogi kredyt
Tak się praktykuje, ale co z tego?


cr
19-02-2024 14:13 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>gdyby podał prawidłowo swój majątek byliby 300 mln do przodu (znaczy Trump zyskał 300 mln)
>Jednak można się spierać czy Trump zyskał dlatego, że powiedział o sobie to, co mu się bardziej opłacało (co jest legalne),
tez bym tak zrobił

>czy raczej dzięki pomysłowi kredytodawcy, że niektórych klientów będzie doić bardziej (co też jest legalne).
podejrzewam, że prezes banku był jego przyjacielem, to było uzgodnione
patoelity żyją na koszt nas niewolników
bierzesz niewolniku 300 000 kredytu na mieszkanie spłacasz, 600 000
i to MY, libki niedorozwojki na to pozwalamy

>Bank, żeby nie stracić, inwigiluje klientów, a ci (ci cwani), aby nie stracić, nie pozwalają na to.
to nie dostanie kredytu

>>słabe zabezpieczenie drogi kredyt
>Tak się praktykuje, ale co z tego?
za poprzedniego tuska kobieta wzięła 50 zł kredytu, nie spłaciła, odsetki rosły w sposób kosmiczny, straciła mieszkanie
liberalizm (indywidualizm, wolność, własność) to antyludzki system


fizyka jest bogiem ojcem... chemia jego córką...... a biologia, duchem świętym
mamy św trójcę racjonalistów
19-02-2024 17:20 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>za poprzedniego tuska kobieta wzięła 50 zł kredytu, nie spłaciła, odsetki rosły w sposób kosmiczny, straciła mieszkanie
Bo w majestacie prawa od kredytobiorców egzekwuje się nie tylko stratę realną, jaką jest kapitał pożyczki, ale i zaplanowane zyski. W ten sposób sądy usługują bankierom w uzyskiwaniu dochodów.

cr
quick (6853 punktów)
Trump jest solą w oku dla środowiska liberałów i lewicowców, dlatego robią co mogą by go odstrzelić, a mają ku temu narzędzia.
Amerykański deep state jest racjonalny, ale w mainstreamie polityczno medialnym nadal przewagę ma środowisko liberalno lewicowe, i to ono poluje na Trumpa.
Narracja jest taka, że Trump jest prorosyjski bądź też uległy względem Rosji, a ja się pytam za prezydentury jakich prezydentów Rosjanie przejęli Syrię i weszli na Ukrainę?
Za jakich administracji w Białym Domu, w ostatnich latach, USA dokonywało strategicznych kroków w tył? Gdzie w takim razie jest ta uległość?
Produktem czyich działań są irracjonalne agendy ideologiczne na zachodzie?
Dlaczego konserwatystów obraża się, iż są populistami?
Czy nie jest czasem tak, iż twardogłowi konserwatyści dostają po głowie od miękkich i urobionych przez Rosję i Chiny liberałów? Czy nie należy obudzić liberalno-lewicowej części strony politycznej by przestała dawać się urabiać? Czy zaliczą one te pobudkę dopiero przy okazji rozszerzenia się pola konfliktów militarnych?

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Trump jest solą w oku dla środowiska liberałów i lewicowców, dlatego robią co mogą by go odstrzelić, a mają ku temu narzędzia.
Pewnie, ale gdy wśród tych narzędzi trafiają się państwowe instytucje, ocenie poddawane są nie frakcje polityczne, a działanie państwa.

>???????
Siedem Twoich pytajników to w istocie materiał na siedem POLITYCZNYCH wątków.

cr
quick (6853 punktów)
>>Trump jest solą w oku dla środowiska liberałów i lewicowców, dlatego robią co mogą by go odstrzelić, a mają ku temu narzędzia.
>Pewnie, ale gdy wśród tych narzędzi trafiają się państwowe instytucje, ocenie poddawane są nie frakcje polityczne, a działanie państwa.
Na pewno? A kto kieruje państwem?

>>???????
>Siedem Twoich pytajników to w istocie materiał na siedem POLITYCZNYCH wątków.
Szkoda, że na żadne nie odpowiedziałaś, ciekaw byłem co myślisz.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Trump jest solą w oku dla środowiska liberałów i lewicowców, dlatego robią co mogą by go odstrzelić, a mają ku temu narzędzia.
>>Pewnie, ale gdy wśród tych narzędzi trafiają się państwowe instytucje, ocenie poddawane są nie frakcje polityczne, a działanie państwa.
>Na pewno? A kto kieruje państwem?
Bywa zmiennie, gdy państwowe instytucje i ich zasady działania są stałe.

>>>???????
>>Siedem Twoich pytajników to w istocie materiał na siedem POLITYCZNYCH wątków.
>Szkoda, że na żadne nie odpowiedziałaś, ciekaw byłem co myślisz.
Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo.

(A tych pytań było osiem, policzyłam uważniej. )


cr
22-02-2024 20:40 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo.
jak w Indiach
na górze głowa, kasta braminów
niżej ramiona, kasta żołnierzy
niżej kasta rolników, rzemieślników
najniżej stopy, kasta niedotykalnych


fizyka jest bogiem ojcem... chemia jego córką...... a biologia, duchem świętym
mamy św trójcę racjonalistów
quick (6853 punktów)
>>>>Trump jest solą w oku dla środowiska liberałów i lewicowców, dlatego robią co mogą by go odstrzelić, a mają ku temu narzędzia.
>>>Pewnie, ale gdy wśród tych narzędzi trafiają się państwowe instytucje, ocenie poddawane są nie frakcje polityczne, a działanie państwa.
>>Na pewno? A kto kieruje państwem?
>Bywa zmiennie, gdy państwowe instytucje i ich zasady działania są stałe.
To prawda, ale frakcja, która akurat w danym momencie kieruje państwem może korzystać z dostępnych instrumentów by wywrzeć nacisk, presję. To właśnie się dzieje przeciwko Trumpowi, tak uważam.

>>>>???????
>>>Siedem Twoich pytajników to w istocie materiał na siedem POLITYCZNYCH wątków.
>>Szkoda, że na żadne nie odpowiedziałaś, ciekaw byłem co myślisz.
>Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo.
Czyżbyś była pod wpływem Marksa?

>(A tych pytań było osiem, policzyłam uważniej. )
Odpowiesz na któreś?

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>To prawda, ale frakcja, która akurat w danym momencie kieruje państwem może korzystać z dostępnych instrumentów by wywrzeć nacisk, presję. To właśnie się dzieje przeciwko Trumpowi, tak uważam.
Tyle, że to nie jest z dostępnych instrumentów korzystanie, a próba ich bezprawnego do osiągnięcia własnej politycznej korzyści nadużycia. Sama w sobie jeszcze nieszkodliwa, bo szkoda powstaje dopiero gdy naciskany funkcjonariusz ulegnie i postąpi nieproceduralnie. I jeżeli decyzja sądu w sprawie republikanina Trumpa była nadużyciem prawa, to odpowiedzialny za to jest sędzia, nie demokraci.

>>Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo.
>Czyżbyś była pod wpływem Marksa?
Odwrotnie: Marks, gdyby żył, byłby pod moim.

>>(A tych pytań było osiem, policzyłam uważniej. )
>Odpowiesz na któreś?
Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.

cr
quick (6853 punktów)
>>To prawda, ale frakcja, która akurat w danym momencie kieruje państwem może korzystać z dostępnych instrumentów by wywrzeć nacisk, presję. To właśnie się dzieje przeciwko Trumpowi, tak uważam.
>Tyle, że to nie jest z dostępnych instrumentów korzystanie, a próba ich bezprawnego do osiągnięcia własnej politycznej korzyści nadużycia. Sama w sobie jeszcze nieszkodliwa, bo szkoda powstaje dopiero gdy naciskany funkcjonariusz ulegnie i postąpi nieproceduralnie. I jeżeli decyzja sądu w sprawie republikanina Trumpa była nadużyciem prawa, to odpowiedzialny za to jest sędzia, nie demokraci.
Masz rację, ewentualną winę ponosi sędzia nie demokraci. Jednak niepartyjność państwa wcale nie oznacza iż zwycięskie w wyborach siły polityczne nie korzystają z państwowych instrumentów.

>>>Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo.
>>Czyżbyś była pod wpływem Marksa?
>Odwrotnie: Marks, gdyby żył, byłby pod moim.
Rozwiń to jak możesz, co to znaczy górę i dół?

>>>(A tych pytań było osiem, policzyłam uważniej. )
>>Odpowiesz na któreś?
>Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.
Wszystko można podważyć, i idąc za Machiavellim, wszystko jest polityką. Więc?

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>niepartyjność państwa wcale nie oznacza iż zwycięskie w wyborach siły polityczne nie korzystają z państwowych instrumentów.
Wszyscy z nich korzystają,

>>>>Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo.
>>>[...]
>>[...]
>co to znaczy górę i dół?
Na rządzących i rządzonych.

>>Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.
>Wszystko można podważyć, i idąc za Machiavellim, wszystko jest polityką. Więc?
Prócz wszystkiego jest nie wszystko.

cr
Andej (374 punktów)
>>>>>Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo.
>>co to znaczy górę i dół?
>Na rządzących i rządzonych.
Rzeczywiście, podział na lewicę i prawicę jest bzdurą. Podział na rżadzących i rżadzących jest faktem. Ale bardziej skomplikowanym niż podział na tych, którzy w wyborach uzyskali władzę i resztę. Prawdziwa władzę mają ci, których głos jest decydujący. A ten głos pochodzi od tych, którzy mają kasę. A czasem broń.
>>>Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.
>>Wszystko można podważyć, i idąc za Machiavellim, wszystko jest polityką. Więc?
>Prócz wszystkiego jest nie wszystko.
Polityka obejmuje wszystko, co dotyczy relacji społecznych, międzyludzkich. To nie to, co lewe albo prawe. Ale to każdy przejaw życia społecznego. Zarówno makro, jak też mikro.
quick (6853 punktów)
>>niepartyjność państwa wcale nie oznacza iż zwycięskie w wyborach siły polityczne nie korzystają z państwowych instrumentów.
>Wszyscy z nich korzystają,
Ale zwycięskie w wyborach siły uzyskują nad nimi kontrolę.

>>>>>Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo.
>>>>[...]
>>>[...]
>>co to znaczy górę i dół?
>Na rządzących i rządzonych.
Czyli Marks.

>>>Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.
>>Wszystko można podważyć, i idąc za Machiavellim, wszystko jest polityką. Więc?
>Prócz wszystkiego jest nie wszystko.
Wszystko, dosłownie.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>niepartyjność państwa wcale nie oznacza iż zwycięskie w wyborach siły polityczne nie korzystają z państwowych instrumentów.
>>Wszyscy z nich korzystają,
>Ale zwycięskie w wyborach siły uzyskują nad nimi kontrolę.
Nie mają, np. sądy są niezawisłe, więc tu kontroli nie ma.

>Marks.
I?

>>>>Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.
>>>Wszystko można podważyć, i idąc za Machiavellim, wszystko jest polityką. Więc?
>>Prócz wszystkiego jest nie wszystko.
>Wszystko, dosłownie.
Skoro wszystko jest polityką, jest nią też każde rozstrzygnięcie, więc równie dobrze można zagrać w pomidora.

cr
quick (6853 punktów)
>>>>niepartyjność państwa wcale nie oznacza iż zwycięskie w wyborach siły polityczne nie korzystają z państwowych instrumentów.
>>>Wszyscy z nich korzystają,
>>Ale zwycięskie w wyborach siły uzyskują nad nimi kontrolę.
>Nie mają, np. sądy są niezawisłe, więc tu kontroli nie ma.
Zależy od stopnia ingerencji. Im bardziej władzy zależy tym bardziej wyrok ma charakter polityczny. Tzn. jest wynikiem politycznego nacisku.

>>Marks.
>I?
Marksizm to zło. Trzeba się złego wyzbywać.

>>>>>Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.
>>>>Wszystko można podważyć, i idąc za Machiavellim, wszystko jest polityką. Więc?
>>>Prócz wszystkiego jest nie wszystko.
>>Wszystko, dosłownie.
>Skoro wszystko jest polityką, jest nią też każde rozstrzygnięcie, więc równie dobrze można zagrać w pomidora.
Chodzi o świadomość, iż polityczne są po prostu stosunki międzyludzkie, a idąc dalej chodzi m.in o stosunki międzynarodowe, itd. W takim rozumieniu wszystko jest polityką.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>niepartyjność państwa wcale nie oznacza iż zwycięskie w wyborach siły polityczne nie korzystają z państwowych instrumentów.
>>>>Wszyscy z nich korzystają,
>>>Ale zwycięskie w wyborach siły uzyskują nad nimi kontrolę.
>>Nie mają, np. sądy są niezawisłe, więc tu kontroli nie ma.
>Zależy od stopnia ingerencji. Im bardziej władzy zależy tym bardziej wyrok ma charakter polityczny. Tzn. jest wynikiem politycznego nacisku.
Nieproceduralnego, dzięki czemu możemy sędziego oceniać, a nie partię.

>>>Marks.
>>I?
>Marksizm to zło. Trzeba się złego wyzbywać.
W takim razie wyzbądź się pisania o marksizmie.

>>>>>>Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.
>>>>>Wszystko można podważyć, i idąc za Machiavellim, wszystko jest polityką. Więc?
>>>>Prócz wszystkiego jest nie wszystko.
>>>Wszystko, dosłownie.
>>Skoro wszystko jest polityką, jest nią też każde rozstrzygnięcie, więc równie dobrze można zagrać w pomidora.
>Chodzi o świadomość, iż polityczne są po prostu stosunki międzyludzkie, a idąc dalej chodzi m.in o stosunki międzynarodowe, itd. W takim rozumieniu wszystko jest polityką.
Ale przecież stosunki międzyludzkie, nawet na wszystkich poziomach razem wziętych, to nie wszystko.


cr
quick (6853 punktów)
>>>>>>niepartyjność państwa wcale nie oznacza iż zwycięskie w wyborach siły polityczne nie korzystają z państwowych instrumentów.
>>>>>Wszyscy z nich korzystają,
>>>>Ale zwycięskie w wyborach siły uzyskują nad nimi kontrolę.
>>>Nie mają, np. sądy są niezawisłe, więc tu kontroli nie ma.
>>Zależy od stopnia ingerencji. Im bardziej władzy zależy tym bardziej wyrok ma charakter polityczny. Tzn. jest wynikiem politycznego nacisku.
>Nieproceduralnego, dzięki czemu możemy sędziego oceniać, a nie partię.
Prawda.

>>>>Marks.
>>>I?
>>Marksizm to zło. Trzeba się złego wyzbywać.
>W takim razie wyzbądź się pisania o marksizmie.
Ok, a Ty nie patrz przez jego okulary.

>>>>>>>Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.
>>>>>>Wszystko można podważyć, i idąc za Machiavellim, wszystko jest polityką. Więc?
>>>>>Prócz wszystkiego jest nie wszystko.
>>>>Wszystko, dosłownie.
>>>Skoro wszystko jest polityką, jest nią też każde rozstrzygnięcie, więc równie dobrze można zagrać w pomidora.
>>Chodzi o świadomość, iż polityczne są po prostu stosunki międzyludzkie, a idąc dalej chodzi m.in o stosunki międzynarodowe, itd. W takim rozumieniu wszystko jest polityką.
>Ale przecież stosunki międzyludzkie, nawet na wszystkich poziomach razem wziętych, to nie wszystko.
A ile one zajmują życia?

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>Marks.
>>>>I?
>>>Marksizm to zło. Trzeba się złego wyzbywać.
>>W takim razie wyzbądź się pisania o marksizmie.
>Ok, a Ty nie patrz przez jego okulary.
Skąd pomysł, że patrzę przez nieswoje?

>>>>>>>>Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.
>>>>>>>Wszystko można podważyć, i idąc za Machiavellim, wszystko jest polityką. Więc?
>>>>>>Prócz wszystkiego jest nie wszystko.
>>>>>Wszystko, dosłownie.
>>>>Skoro wszystko jest polityką, jest nią też każde rozstrzygnięcie, więc równie dobrze można zagrać w pomidora.
>>>Chodzi o świadomość, iż polityczne są po prostu stosunki międzyludzkie, a idąc dalej chodzi m.in o stosunki międzynarodowe, itd. W takim rozumieniu wszystko jest polityką.
>>Ale przecież stosunki międzyludzkie, nawet na wszystkich poziomach razem wziętych, to nie wszystko.
>A ile one zajmują życia?
Napisałam, że to wiem?


cr
quick (6853 punktów)
>>>>>>Marks.
>>>>>I?
>>>>Marksizm to zło. Trzeba się złego wyzbywać.
>>>W takim razie wyzbądź się pisania o marksizmie.
>>Ok, a Ty nie patrz przez jego okulary.
>Skąd pomysł, że patrzę przez nieswoje?
Tego nie twierdzę, ale napisałaś coś co jest w marksistowskim duchu, stąd moja uwaga.
Podział klasowy; Marks od Hegla.
Prawda jest taka, iż to warstwa oświecona jest kierowniczym, który wyraża wolę narodu, wyczuwając ją instynktownie, rozumiejąc ją po przez wybory. Nie trzeba być parlamentarzystą by podejmować decyzje polityczne.

>>>>>>>>>Wszystkie są polityczne, czyli dotyczące kwestii praktycznie nieweryfikowalnych, a to każde twierdzenie czyni podważalnym.
>>>>>>>>Wszystko można podważyć, i idąc za Machiavellim, wszystko jest polityką. Więc?
>>>>>>>Prócz wszystkiego jest nie wszystko.
>>>>>>Wszystko, dosłownie.
>>>>>Skoro wszystko jest polityką, jest nią też każde rozstrzygnięcie, więc równie dobrze można zagrać w pomidora.
>>>>Chodzi o świadomość, iż polityczne są po prostu stosunki międzyludzkie, a idąc dalej chodzi m.in o stosunki międzynarodowe, itd. W takim rozumieniu wszystko jest polityką.
>>>Ale przecież stosunki międzyludzkie, nawet na wszystkich poziomach razem wziętych, to nie wszystko.
>>A ile one zajmują życia?
>Napisałam, że to wiem?
Nie, ale mogłabyś chociaż na jedno z tych moich politycznych pytań odpowiedzieć.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>napisałaś coś co jest w marksistowskim duchu, stąd moja uwaga.
Uwaga bez logicznego uzasadnienia jest krytyczna bezpodstawnie.

>mogłabyś chociaż na jedno z tych moich politycznych pytań odpowiedzieć.
Dodam, że na forum nawet każdy mógłby, ale jakoś nikt się na nie nie rzucił.

cr
quick (6853 punktów)
>>napisałaś coś co jest w marksistowskim duchu, stąd moja uwaga.
>Uwaga bez logicznego uzasadnienia jest krytyczna bezpodstawnie.
To nie jest krytyczna uwaga, to wniosek z tego co piszesz.

>>mogłabyś chociaż na jedno z tych moich politycznych pytań odpowiedzieć.
>Dodam, że na forum nawet każdy mógłby, ale jakoś nikt się na nie nie rzucił.
Bo pytam Ciebie.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>napisałaś coś co jest w marksistowskim duchu, stąd moja uwaga.
>>Uwaga bez logicznego uzasadnienia jest krytyczna bezpodstawnie.
>To nie jest krytyczna uwaga, to wniosek z tego co piszesz.
Jak z tego co piszę wynika, że marksizm to zło, oraz czym, jeśli nie krytyką, jest ocena, że coś jest złem?

>>>mogłabyś chociaż na jedno z tych moich politycznych pytań odpowiedzieć.
>>Dodam, że na forum nawet każdy mógłby, ale jakoś nikt się na nie nie rzucił.
>Bo pytam Ciebie.
Raczej nie dlatego.

cr
quick (6853 punktów)
>>>>napisałaś coś co jest w marksistowskim duchu, stąd moja uwaga.
>>>Uwaga bez logicznego uzasadnienia jest krytyczna bezpodstawnie.
>>To nie jest krytyczna uwaga, to wniosek z tego co piszesz.
>Jak z tego co piszę wynika, że marksizm to zło...
Rządzący i rządzeni, podział klasowy-Marks, pan i niewolnik-Hegel.

>...oraz czym, jeśli nie krytyką, jest ocena, że coś jest złem?
Niech Ci będzie, masz rację.

>>>>mogłabyś chociaż na jedno z tych moich politycznych pytań odpowiedzieć.
>>>Dodam, że na forum nawet każdy mógłby, ale jakoś nikt się na nie nie rzucił.
>>Bo pytam Ciebie.
>Raczej nie dlatego.
To dlaczego? Odpowiesz?

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>napisałaś coś co jest w marksistowskim duchu, stąd moja uwaga.
>>>>Uwaga bez logicznego uzasadnienia jest krytyczna bezpodstawnie.
>>>To nie jest krytyczna uwaga, to wniosek z tego co piszesz.
>>Jak z tego co piszę wynika, że marksizm to zło...
>Rządzący i rządzeni, podział klasowy-Marks, pan i niewolnik-Hegel.
Stosunku wynikania dowodzi się zdaniem skonstruowanym w tutaj pokazany sposób.

>>>>>mogłabyś chociaż na jedno z tych moich politycznych pytań odpowiedzieć.
>>>>Dodam, że na forum nawet każdy mógłby, ale jakoś nikt się na nie nie rzucił.
>>>Bo pytam Ciebie.
>>Raczej nie dlatego.
>To dlaczego? Odpowiesz?
Te pytania nie tylko mnie nie skusiły.


cr
quick (6853 punktów)
>>>>>>napisałaś coś co jest w marksistowskim duchu, stąd moja uwaga.
>>>>>Uwaga bez logicznego uzasadnienia jest krytyczna bezpodstawnie.
>>>>To nie jest krytyczna uwaga, to wniosek z tego co piszesz.
>>>Jak z tego co piszę wynika, że marksizm to zło...
>>Rządzący i rządzeni, podział klasowy-Marks, pan i niewolnik-Hegel.
>Stosunku wynikania dowodzi się zdaniem skonstruowanym w tutaj pokazany sposób.
Tak na chłopski rozum... że Marks nie wynika z Hegla? Dlaczego marksizm to zło?
Dlaczego złym marksizmem nazywam to co napisałaś?
Piszesz, że dla Ciebie polityka to góra i dół tj. rządzący i rządzeni, czyli klasy, z których wynikają następne klasy, więc na mój rozum dzielisz na klasy jak Marks. O tym, że Marks wymyślił kontr-porządek wiemy nie od dziś, wiemy iloma ofiarami się to skończyło. To utopijna ideologia.

>>>>>>mogłabyś chociaż na jedno z tych moich politycznych pytań odpowiedzieć.
>>>>>Dodam, że na forum nawet każdy mógłby, ale jakoś nikt się na nie nie rzucił.
>>>>Bo pytam Ciebie.
>>>Raczej nie dlatego.
>>To dlaczego? Odpowiesz?
>Te pytania nie tylko mnie nie skusiły.
Szkoda.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>To nie jest krytyczna uwaga, to wniosek z tego co piszesz.
>>>> Jak z tego co piszę wynika, że marksizm to zło...
>>>Rządzący i rządzeni, podział klasowy-Marks, pan i niewolnik-Hegel.
>>Stosunku wynikania dowodzi się zdaniem skonstruowanym w tutaj pokazany sposób.
>Tak na chłopski rozum...[...] Dlaczego marksizm to zło?
>Dlaczego złym marksizmem nazywam to co napisałaś?
Mnie nie pytaj, ja też zmagam się z tą zagadką.

>Piszesz, że dla Ciebie polityka to góra i dół tj. rządzący i rządzeni, czyli klasy, z których wynikają następne klasy, więc na mój rozum dzielisz na klasy jak Marks.
Nie pisałam o klasach, ani o wynikaniu klas następnych; jak Tobie coś po marksistowsku, wynika, to nie mój problem.

Ale może napisz w google frazę "rządzący i rządzeni" i zobacz czy łatwo o wynik zawierający nawiązanie do marksizmu.

>O tym, że Marks wymyślił kontr-porządek wiemy nie od dziś, wiemy iloma ofiarami się to skończyło. To utopijna ideologia.
Wicie-rozumicie - jacyś WY. Ja jednak piszę jako ja, oraz, co ważniejsze, nie zaprzeczam faktom.

cr
quick (6853 punktów)
>>>>>>To nie jest krytyczna uwaga, to wniosek z tego co piszesz.
>>>>> Jak z tego co piszę wynika, że marksizm to zło...
>>>>Rządzący i rządzeni, podział klasowy-Marks, pan i niewolnik-Hegel.
>>>Stosunku wynikania dowodzi się zdaniem skonstruowanym w tutaj pokazany sposób.
>>Tak na chłopski rozum...[...] Dlaczego marksizm to zło?
>>Dlaczego złym marksizmem nazywam to co napisałaś?
>Mnie nie pytaj, ja też zmagam się z tą zagadką.
Tu nie ma zagadki. Może inaczej, kto według Ciebie jest rządzącym, a kto rządzonym?

>>Piszesz, że dla Ciebie polityka to góra i dół tj. rządzący i rządzeni, czyli klasy, z których wynikają następne klasy, więc na mój rozum dzielisz na klasy jak Marks.
>Nie pisałam o klasach, ani o wynikaniu klas następnych; jak Tobie coś po marksistowsku, wynika, to nie mój problem.
Więc czym jest ów podział, którego dokonujesz?

>Ale może napisz w google frazę "rządzący i rządzeni" i zobacz czy łatwo o wynik zawierający nawiązanie do marksizmu.
Masz rację nie łatwo. Nie zmienia to jednak faktu, że Twój podział wpisuje się w myśl marksistowską.

>>O tym, że Marks wymyślił kontr-porządek wiemy nie od dziś, wiemy iloma ofiarami się to skończyło. To utopijna ideologia.
>Wicie-rozumicie - jacyś WY. Ja jednak piszę jako ja, oraz, co ważniejsze, nie zaprzeczam faktom.
Nie śmiem twierdzić, że zaprzeczasz faktom. Ty tylko udajesz, że nie ma związku między Tobą a Marksem.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
05-03-2024 16:21 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Dlaczego złym marksizmem nazywam to co napisałaś?
>>Mnie nie pytaj, ja też zmagam się z tą zagadką.
>Tu nie ma zagadki.
Czyli zapytałeś, mimo, że wiesz?
W takim razie liczę na odpowiedź.

>Może inaczej, kto według Ciebie jest rządzącym, a kto rządzonym?
To co wg każdego; jeśli nie wiesz, to możesz sprawdzić w słowniku.

>Więc czym jest ów podział, którego dokonujesz?
Ja go nie dokonuję, ten podział istnieje i beze mnie.

>>Ale może napisz w google frazę "rządzący i rządzeni" i zobacz czy łatwo o wynik zawierający nawiązanie do marksizmu.
>Masz rację nie łatwo. Nie zmienia to jednak faktu, że Twój podział wpisuje się w myśl marksistowską.
Przecież zabieg z google jasno pokazał, że podział na rządzących i rządzonych jest znany, ale nie jako marksistowski.

>Nie śmiem twierdzić, że zaprzeczasz faktom. Ty tylko udajesz, że nie ma związku między Tobą a Marksem.
Co jest oczywistą Marksa pochwałą.

cr
06-03-2024 12:32 
 Ocena 1 na 1
quick (6853 punktów)
>>>>Dlaczego złym marksizmem nazywam to co napisałaś?
>>>Mnie nie pytaj, ja też zmagam się z tą zagadką.
>>Tu nie ma zagadki.
>Czyli zapytałeś, mimo, że wiesz?
Powiedzmy, że byłem ciekaw co odpowiesz.

>W takim razie liczę na odpowiedź.
To jest dzielenie na klasy, temu nie można zaprzeczyć, a skoro tak to znaczy, iż wpisuje się to w myśl marksistowską.

>>Może inaczej, kto według Ciebie jest rządzącym, a kto rządzonym?
>To co wg każdego; jeśli nie wiesz, to możesz sprawdzić w słowniku.
Nie muszę bo wiem, iż każdy jest współrządzącym, raz jedne siły polityczne raz drugie, a kierunek nadaje warstwa oświecona, która to kieruje się interesem narodowym, który wynika z woli narodu.

>>Więc czym jest ów podział, którego dokonujesz?
>Ja go nie dokonuję, ten podział istnieje i beze mnie.
Wiem, ale się nim posługujesz, i jak już wyżej napisałem, jest to dzielenie na klasy.

>>>Ale może napisz w google frazę "rządzący i rządzeni" i zobacz czy łatwo o wynik zawierający nawiązanie do marksizmu.
>>Masz rację nie łatwo. Nie zmienia to jednak faktu, że Twój podział wpisuje się w myśl marksistowską.
>Przecież zabieg z google jasno pokazał, że podział na rządzących i rządzonych jest znany, ale nie jako marksistowski.
To podział klasowy, tak jak u Marksa, który inspirował się myślą Hegla, którą to myśl zdeformował i przeszczepił na grunt przekroju społecznego zupełnie abstrachujac od rzeczywistości. Tzw. socjalizm naukowy abstrahuje od natury ludzkiej, nie bierze jej pod uwagę, to dlatego wznosi gmach, którego można nazwać nowym porządkiem w kontrze do porządku naturalnego, bo nie uwzględnia ludzkiej natury.

>>Nie śmiem twierdzić, że zaprzeczasz faktom. Ty tylko udajesz, że nie ma związku między Tobą a Marksem.
>Co jest oczywistą Marksa pochwałą.
Myślisz, że on na to zasługuje?

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Czyli zapytałeś, mimo, że wiesz?
>Powiedzmy, że byłem ciekaw co odpowiesz.
No to już wiesz.

>To jest dzielenie na klasy, temu nie można zaprzeczyć, a skoro tak to znaczy, iż wpisuje się to w myśl marksistowską.
Nie nazwałam niczego klasą, tylko wskazałam, że istnieją rządzący i rządzeni, co przecież jest faktem.

>każdy jest współrządzącym,
Ta, a wybory są dla picu.

>raz jedne siły polityczne raz drugie
W parlamencie różne frakcje polityczne funkcjonują jednocześnie, nie naprzemiennie.

>>ten podział istnieje i beze mnie.
>Wiem, ale się nim posługujesz,
Powoływanie się na fakty jest uprawnione.

>i jak już wyżej napisałem, jest to dzielenie na klasy.
Skoro to napisałeś, nie powinieneś mieć z tym problemu.

>Twój podział wpisuje się w myśl marksistowską.
Istotne, czy ten podział ma pokrycie w faktach.

>udajesz, że nie ma związku między Tobą a Marksem.
Nie dałam Ci podstaw do twierdzenia, że coś udaję.

>>Co jest oczywistą Marksa pochwałą.
>Myślisz, że on na to zasługuje?
Ty go pochwaliłeś, Ty się tym martw.

cr
quick (6853 punktów)
>>>Czyli zapytałeś, mimo, że wiesz?
>>Powiedzmy, że byłem ciekaw co odpowiesz.
>No to już wiesz.
Nie wydaje mi sie.

>>To jest dzielenie na klasy, temu nie można zaprzeczyć, a skoro tak to znaczy, iż wpisuje się to w myśl marksistowską.
>Nie nazwałam niczego klasą, tylko wskazałam, że istnieją rządzący i rządzeni, co przecież jest faktem.
Nie, to jest podział na dwie klasy, z którego automatycznie wynikają następne klasy.
Rządzący-rządzeni-wyzyskujący-wyzyskiwani-właściciele-robotnicy-pan-niewolnik, a to się w dodatku rozgałęzia, itd.

>>każdy jest współrządzącym,
>Ta, a wybory są dla picu.
Nie są dla picu, one wyłaniają zwycięskie siły polityczne, które po uzyskaniu mandatu obejmują stery nad państwem. Siły, które przegrały wybory tworzą opozycję, która też ma wpływ na funkcjonowanie państwa. Przykład; polityka zagraniczna, polityka bezpieczeństwa, po przez radę bezpieczeństwa narodowego.

>>raz jedne siły polityczne raz drugie
>W parlamencie różne frakcje polityczne funkcjonują jednocześnie, nie naprzemiennie.
To prawda, ale naprzemiennie uzyskują mandat.

>>>ten podział istnieje i beze mnie.
>>Wiem, ale się nim posługujesz,
>Powoływanie się na fakty jest uprawnione.
To fakty według Hegla a zanim Marksa, ten kto się z nimi zgadza w tego umyśle one są obecne, proste.
pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_społeczna
Termin ten wprowadzony został przez Hegla...

>>i jak już wyżej napisałem, jest to dzielenie na klasy.
>Skoro to napisałeś, nie powinieneś mieć z tym problemu.
Nie mam.

>>Twój podział wpisuje się w myśl marksistowską.
>Istotne, czy ten podział ma pokrycie w faktach.
Nie ma.

>udajesz, że nie ma związku między Tobą a Marksem.
>Nie dałam Ci podstaw do twierdzenia, że coś udaję.
Też prawda, więc przyznajesz otwarcie, że masz z nim związek...

>>>Co jest oczywistą Marksa pochwałą.
>>Myślisz, że on na to zasługuje?
>Ty go pochwaliłeś, Ty się tym martw.
Nie mam zamiaru, a w tej rozmowie jestem jego krytykiem. Jak z tego co piszę wyjęłaś, że go chwalę?

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Czyli zapytałeś, mimo, że wiesz?
>>>Powiedzmy, że byłem ciekaw co odpowiesz.
>>No to już wiesz.
>Nie wydaje mi sie.
Pewnie, wszak wiesz.

>>Nie nazwałam niczego klasą, tylko wskazałam, że istnieją rządzący i rządzeni, co przecież jest faktem.
>Nie,
"Nie", bo któreś z moich powyższych twierdzeń nie jest faktem? A które?

>to jest podział na dwie klasy, z którego automatycznie wynikają następne klasy.
Czym by przedstawione przeze mnie fakty wg Ciebie nie były i co by z nich nie wynikało, nie jestem za to odpowiedzialna.

>Rządzący-rządzeni-wyzyskujący-wyzyskiwani-właściciele-robotnicy-pan-niewolnik, a to się w dodatku rozgałęzia, itd.
Twoje rozgałęzienia, Twój problem.

>>>każdy jest współrządzącym,
>>Ta, a wybory są dla picu.
>Nie są dla picu, one wyłaniają zwycięskie siły polityczne, które po uzyskaniu mandatu obejmują stery nad państwem. Siły, które przegrały wybory tworzą opozycję, która też ma wpływ na funkcjonowanie państwa. Przykład; polityka zagraniczna, polityka bezpieczeństwa, po przez radę bezpieczeństwa narodowego.
Mandaty dotyczą nie jakichś abstrakcyjnych sił, lecz osób, które tym sposobem stają się rządzącymi i ustanawiają kolejnych rządzących, np. rząd; reszta to rządzeni.

>>>raz jedne siły polityczne raz drugie
>>W parlamencie różne frakcje polityczne funkcjonują jednocześnie, nie naprzemiennie.
>To prawda, ale naprzemiennie uzyskują mandat.
Skoro naprzemiennie, po co wybory?

>>Powoływanie się na fakty jest uprawnione.
>To fakty według Hegla a zanim Marksa, ten kto się z nimi zgadza w tego umyśle one są obecne, proste.
Nie wykluczam, że oprócz "faktów" jest takie coś jak "fakty według Hegla".

>pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_społeczna
>Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
I?

>>>Twój podział wpisuje się w myśl marksistowską.
>>Istotne, czy ten podział ma pokrycie w faktach.
>Nie ma.
To, czego tu nie ma, to przesądzająca o istnieniu polemiki partykuła "czy".

>>udajesz, że nie ma związku między Tobą a Marksem.
>>Nie dałam Ci podstaw do twierdzenia, że coś udaję.
>Też prawda, więc przyznajesz otwarcie, że masz z nim związek...
Niedawanie podstaw do czegoś może oznaczać przyznanie czegoś?

>>>>Co jest oczywistą Marksa pochwałą.
>>>Myślisz, że on na to zasługuje?
>>Ty go pochwaliłeś, Ty się tym martw.
>Nie mam zamiaru, a w tej rozmowie jestem jego krytykiem.
Skoro go pochwaliłeś, to niekonsekwentnym krytykiem.

>Jak z tego co piszę wyjęłaś, że go chwalę?
Z dwóch ostatnich zdań tego posta; w zdaniu przedostatnim jestem prawdomówna, a w ostatnim - powiązana z Marksem. Ergo - prawdomówność wiąże się z Marksem.

cr
quick (6853 punktów)
>>>>>Czyli zapytałeś, mimo, że wiesz?
>>>>Powiedzmy, że byłem ciekaw co odpowiesz.
>>>No to już wiesz.
>>Nie wydaje mi sie.
>Pewnie, wszak wiesz.
Racja, ale zapytać nie szkodzi.

>>>Nie nazwałam niczego klasą, tylko wskazałam, że istnieją rządzący i rządzeni, co przecież jest faktem.
>>Nie,
>"Nie", bo któreś z moich powyższych twierdzeń nie jest faktem? A które?
To o rządzących i rządzonych.

>>to jest podział na dwie klasy, z którego automatycznie wynikają następne klasy.
>Czym by przedstawione przeze mnie fakty wg Ciebie nie były i co by z nich nie wynikało, nie jestem za to odpowiedzialna.
Wiem, ale powielasz kłamstwo.

>>Rządzący-rządzeni-wyzyskujący-wyzyskiwani-właściciele-robotnicy-pan-niewolnik, a to się w dodatku rozgałęzia, itd.
>Twoje rozgałęzienia, Twój problem.
To zobrazowanie tego co jest konsekwencją podziału na który się powołujesz.

>>>>każdy jest współrządzącym,
>>>Ta, a wybory są dla picu.
>>Nie są dla picu, one wyłaniają zwycięskie siły polityczne, które po uzyskaniu mandatu obejmują stery nad państwem. Siły, które przegrały wybory tworzą opozycję, która też ma wpływ na funkcjonowanie państwa. Przykład; polityka zagraniczna, polityka bezpieczeństwa, po przez radę bezpieczeństwa narodowego.
>Mandaty dotyczą nie jakichś abstrakcyjnych sił, lecz osób, które tym sposobem stają się rządzącymi i ustanawiają kolejnych rządzących, np. rząd; reszta to rządzeni.
Rozumiem Twoją percepcję, ale jesteś w błędzie, bo dzielisz na dwa, wertykalnie, a patrząc horyzontalnie siły polityczne ogniskują się wokół jądra konserwatywnego, z którego wychodzi prawica, oraz jądra liberalnego, z którego wychodzi lewica (nie ma to nic wspólnego z podziałem sił politycznych którego dokonała epoka oświecenia).

>>>>raz jedne siły polityczne raz drugie
>>>W parlamencie różne frakcje polityczne funkcjonują jednocześnie, nie naprzemiennie.
>>To prawda, ale naprzemiennie uzyskują mandat.
>Skoro naprzemiennie, po co wybory?
Po to by wyłonić zwycięzców. Tak już jest z ludzkimi zbiorowościami, iż władza przechodzi po przez wybory, raz w jedne ręce raz w drugie.

>>>Powoływanie się na fakty jest uprawnione.
>>To fakty według Hegla a zanim Marksa, ten kto się z nimi zgadza w tego umyśle one są obecne, proste.
>Nie wykluczam, że oprócz "faktów" jest takie coś jak "fakty według Hegla".
To dobrze, bo to dobrze o Tobie świadczy, to znaczy, że rozumiesz.

>>pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_społeczna
>>Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
>I?
Mylił się, a Ty myliłaś się za Marksem, który mylił się za nim.

>>>>Twój podział wpisuje się w myśl marksistowską.>>Istotne, czy ten podział ma pokrycie w faktach.>Nie ma.
>To, czego tu nie ma, to przesądzająca o istnieniu polemiki partykuła "czy".
Ok, ale ważniejsze jest, że już wiesz.

>>>udajesz, że nie ma związku między Tobą a Marksem.
>>>Nie dałam Ci podstaw do twierdzenia, że coś udaję.
>>Też prawda, więc przyznajesz otwarcie, że masz z nim związek...
>Niedawanie podstaw do czegoś może oznaczać przyznanie czegoś?
Nie, ale poszłaś za Marksem, który poszedł za Heglem, a to, jak już wiesz był błąd, co sama przyznałaś pisząc, iż nie wykluczasz istnienia czegoś takiego jak fakty według Hegla, a za tym właśnie poszłaś.

>>>>>Co jest oczywistą Marksa pochwałą.
>>>>Myślisz, że on na to zasługuje?
>>>Ty go pochwaliłeś, Ty się tym martw.
>>Nie mam zamiaru, a w tej rozmowie jestem jego krytykiem.
>Skoro go pochwaliłeś, to niekonsekwentnym krytykiem.
Nieprawda, gdzie go pochwaliłem?

>>Jak z tego co piszę wyjęłaś, że go chwalę?
>Z dwóch ostatnich zdań tego posta; w zdaniu przedostatnim jestem prawdomówna, a w ostatnim - powiązana z Marksem. Ergo - prawdomówność wiąże się z Marksem.
Ty to tak wiążesz, a wyszedł Twój z nim związek, który jak już wiesz był błędem.

Pozdrawiam.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>któreś z moich powyższych twierdzeń nie jest faktem? A które?
>To o rządzących i rządzonych.
Napisałam, że takowi istnieją, negujesz to?

>powielasz kłamstwo
Powielam co chcę, ale kto zarzuca mi kłamstwo, powinien tego dowieść.

>jesteś w błędzie, bo dzielisz na dwa, wertykalnie, a patrząc horyzontalnie
Lub Ty jesteś w błędzie, bo dzielisz horyzontalnie, gdy patrząc wertykalnie...

Dodam, że słuszności Twojego podziału nie zanegowałam, a jedynie słowami "z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo" zaznaczyłam, że nie we wszystkie podziały wnikam.

>>>naprzemiennie uzyskują mandat.
>>Skoro naprzemiennie, po co wybory?
>Po to by wyłonić zwycięzców.
Naprzemienność uzyskiwania mandatów ich wyłania.

>>Nie wykluczam, że oprócz "faktów" jest takie coś jak "fakty według Hegla".
>To dobrze, bo to dobrze o Tobie świadczy, to znaczy, że rozumiesz.
Ale co rozumiem, bo nie zrozumiałam?

>>>pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_społeczna
>>>Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
>>I?
>Mylił się, a Ty myliłaś się za Marksem, który mylił się za nim.
Nie pisałam na temat z Twojego linka.

>>Niedawanie podstaw do czegoś może oznaczać przyznanie czegoś?
>Nie, ale poszłaś za Marksem, który poszedł za Heglem
Poszłam swoją drogą, wymienionych koleżków nie znam.

>Nieprawda, gdzie go pochwaliłem?
Poniżej pokazałam jak powiązałeś go z prawdomównością.

>>>Jak z tego co piszę wyjęłaś, że go chwalę?
>> Z dwóch ostatnich zdań tego posta; w zdaniu przedostatnim jestem prawdomówna, a w ostatnim - powiązana z Marksem. Ergo - prawdomówność wiąże się z Marksem.
>Ty to tak wiążesz
Nie tyle wiążę, co związałam, i to tak, że powstał dowód.

>a wyszedł Twój z nim związek, który jak już wiesz był błędem.
Nie wiem co i z czego wyszło, nie wiem też o żadnym swoim błędzie.

cr
quick (6853 punktów)
>>>któreś z moich powyższych twierdzeń nie jest faktem? A które?
>>To o rządzących i rządzonych.
>Napisałam, że takowi istnieją, negujesz to?
Tak, to sztuczny podział, noszący znamiona marksizmu, co próbuje Ci powiedzieć.

>>powielasz kłamstwo
>Powielam co chcę, ale kto zarzuca mi kłamstwo, powinien tego dowieść.
Próbuję. Marks wyprowadza od Hegla podział na klasy, który to podział fałszuje przekrój społeczny.

>>jesteś w błędzie, bo dzielisz na dwa, wertykalnie, a patrząc horyzontalnie
>Lub Ty jesteś w błędzie, bo dzielisz horyzontalnie, gdy patrząc wertykalnie...
Jasne, nie ma czegoś takiego jak klasy. Są warstwy społeczne przenikające się horyzontalnie.

>Dodam, że słuszności Twojego podziału nie zanegowałam, a jedynie słowami "z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo" zaznaczyłam, że nie we wszystkie podziały wnikam.
Wiem, ale ja neguje podział, którego Ty dokonałaś z podawanych przeze mnie powodów.

>>>>naprzemiennie uzyskują mandat.
>>>Skoro naprzemiennie, po co wybory?
>>Po to by wyłonić zwycięzców.
>Naprzemienność uzyskiwania mandatów ich wyłania.
Wyłaniają ich wybory. Czy dla Ciebie tajemnicą jest, iż w USA raz władzę mają republikanie, a raz demokraci?

>>>Nie wykluczam, że oprócz "faktów" jest takie coś jak "fakty według Hegla".
>>To dobrze, bo to dobrze o Tobie świadczy, to znaczy, że rozumiesz.
>Ale co rozumiem, bo nie zrozumiałam?
Zrozumiałaś, tylko palisz jana.

>>>>pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_społeczna
>>>>Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
>>>I?
>>Mylił się, a Ty myliłaś się za Marksem, który mylił się za nim.
>Nie pisałam na temat z Twojego linka.
To napisz o co Ci kaman...

>>>Niedawanie podstaw do czegoś może oznaczać przyznanie czegoś?
>>Nie, ale poszłaś za Marksem, który poszedł za Heglem
>Poszłam swoją drogą, wymienionych koleżków nie znam.
Nie szkodzi, liczy się fakt.

>>>>Jak z tego co piszę wyjęłaś, że go chwalę?
>>> Z dwóch ostatnich zdań tego posta; w zdaniu przedostatnim jestem prawdomówna, a w ostatnim - powiązana z Marksem. Ergo - prawdomówność wiąże się z Marksem.
>>Ty to tak wiążesz
>Nie tyle wiążę, co związałam, i to tak, że powstał dowód.
W Twoim tylko mniemaniu.

>>a wyszedł Twój z nim związek, który jak już wiesz był błędem.
>Nie wiem co i z czego wyszło, nie wiem też o żadnym swoim błędzie.
Wiesz już, iż dokonujesz podziału społecznego na dwie klasy, a to myśl marksistowska zainspirowana Heglem.

Pozdrawiam.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>o rządzących i rządzonych.
>>Napisałam, że takowi istnieją, negujesz to?
>Tak, to sztuczny podział,
Czyli negujesz rządzących i rządzonych, mimo, że istnieją?

>noszący znamiona marksizmu, co próbuje Ci powiedzieć.
Niepotrzebnie, wszak samo twierdzenie faktu nie uczyni. Bo logika nie dzieli twierdzeń na marksizm i niemarksizm, a na prawdę i fałsz.

>>kto zarzuca mi kłamstwo, powinien tego dowieść.
>Próbuję. Marks wyprowadza od Hegla podział na klasy, który to podział fałszuje przekrój społeczny.
Ponieważ nie jestem ani Marksem, ani Heglem, na razie próbujesz nieskutecznie.

>ja neguje podział, którego Ty dokonałaś z podawanych przeze mnie powodów.
A ja neguję, by logika posługiwała się kategoriami marksizm i niemarksizm. Chcesz mi dowieść, że się mylę, to rób to na gruncie moich wypowiedzi i faktów, a nie swoich domysłów i ulubionych ideologii.

>>>>>naprzemiennie uzyskują mandat.
>>>>Skoro naprzemiennie, po co wybory?
>>>Po to by wyłonić zwycięzców.
>>Naprzemienność uzyskiwania mandatów ich wyłania.
>Wyłaniają ich wybory.
Skoro wyłaniają ich naprzemiennie, to wybory są zbędne.

>Czy dla Ciebie tajemnicą jest, iż w USA raz władzę mają republikanie, a raz demokraci?
Po pierwsze sobie zobacz...

>>Ale co rozumiem, bo nie zrozumiałam?
>Zrozumiałaś, tylko palisz jana.
A Ty rozumiesz, że to jest obrażanie, tylko palisz jana.

>>Nie pisałam na temat z Twojego linka.
>To napisz o co Ci kaman...
Chodzi Tobie. O marksizm.

>>>poszłaś za Marksem, który poszedł za Heglem
>>Poszłam swoją drogą, wymienionych koleżków nie znam
>Nie szkodzi,
Wiem, że nie szkodzi.

>>Nie tyle wiążę, co związałam, i to tak, że powstał dowód.
>W Twoim tylko mniemaniu.
Nie szkodzi, liczy się fakt.

>Wiesz już, iż dokonujesz podziału społecznego na dwie klasy, a to myśl marksistowska zainspirowana Heglem.
Wiem, że Ty tak twierdzisz.


cr
quick (6853 punktów)
>>>>o rządzących i rządzonych.
>>>Napisałam, że takowi istnieją, negujesz to?
>>Tak, to sztuczny podział,
>Czyli negujesz rządzących i rządzonych, mimo, że istnieją?
Neguje taki podział.

>>noszący znamiona marksizmu, co próbuje Ci powiedzieć.
>Niepotrzebnie, wszak samo twierdzenie faktu nie uczyni. Bo logika nie dzieli twierdzeń na marksizm i niemarksizm, a na prawdę i fałsz.
Wiem, ale staram się dotrzeć do Ciebie, iż to co robisz jest marksizmem, i to jest prawda.

>>ja neguje podział, którego Ty dokonałaś z podawanych przeze mnie powodów.
>A ja neguję, by logika posługiwała się kategoriami marksizm i niemarksizm. Chcesz mi dowieść, że się mylę, to rób to na gruncie moich wypowiedzi i faktów, a nie swoich domysłów i ulubionych ideologii.
Staram się jak mogę, ale napotykam opór, choć wiem, że rozumiesz o czym pisze, i w jakim celu.
Jakie to te moje ulubione ideologie?

>>Czy dla Ciebie tajemnicą jest, iż w USA raz władzę mają republikanie, a raz demokraci?
>Po pierwsze sobie zobacz...


>>>Ale co rozumiem, bo nie zrozumiałam?
>>Zrozumiałaś, tylko palisz jana.
>A Ty rozumiesz, że to jest obrażanie, tylko palisz jana.
Ej bez takich, obraziłem Cię? Kiedy? Gdzie?

>>>Nie pisałam na temat z Twojego linka.
>>To napisz o co Ci kaman...
> Chodzi Tobie. O marksizm.
Wiem, a Tobie o co?

>>Wiesz już, iż dokonujesz podziału społecznego na dwie klasy, a to myśl marksistowska zainspirowana Heglem.
>Wiem, że Ty tak twierdzisz.
Wiem już też, że Ty wiesz, że to prawda.

Pozdrawiam.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Czyli negujesz rządzących i rządzonych, mimo, że istnieją?
>Neguje taki podział.
Podział na rządzących i rządzonych negujesz, a samych rządzących i rządzonych uznajesz?

>staram się dotrzeć do Ciebie, iż to co robisz jest marksizmem
A ja do Ciebie, iż to co robisz, jest nie logiką, a ideologią.

>Jakie to te moje ulubione ideologie?
Te, które najczęściej tu powołujesz.

>>>>Ale co rozumiem, bo nie zrozumiałam?
>>>Zrozumiałaś, tylko palisz jana.
>>A Ty rozumiesz, że to jest obrażanie, tylko palisz jana.
>Ej bez takich, obraziłem Cię? Kiedy? Gdzie?
Dobrze wiesz kiedy i gdzie, tylko palisz jana.

>>>>Nie pisałam na temat z Twojego linka.
>>>To napisz o co Ci kaman...
>>Chodzi Tobie. O marksizm.
>Wiem, a Tobie o co?
Ja się tylko bronię.

>>>Wiesz już, iż dokonujesz podziału społecznego na dwie klasy, a to myśl marksistowska zainspirowana Heglem.
>>Wiem, że Ty tak twierdzisz.
>Wiem już też, że Ty wiesz...
Jak nie masz dowodów, to się nie zarzekaj.


cr
quick (6853 punktów)
>>>Czyli negujesz rządzących i rządzonych, mimo, że istnieją?
>>Neguje taki podział.
>Podział na rządzących i rządzonych negujesz, a samych rządzących i rządzonych uznajesz?
Neguje podział.

>>staram się dotrzeć do Ciebie, iż to co robisz jest marksizmem
>A ja do Ciebie, iż to co robisz, jest nie logiką, a ideologią.
No to się różnimy w ocenie sytuacji.

>>Jakie to te moje ulubione ideologie?
>Te, które najczęściej tu powołujesz.
Marksizm?

>>>>>Ale co rozumiem, bo nie zrozumiałam?
>>>>Zrozumiałaś, tylko palisz jana.
>>>A Ty rozumiesz, że to jest obrażanie, tylko palisz jana.
>>Ej bez takich, obraziłem Cię? Kiedy? Gdzie?
>Dobrze wiesz kiedy i gdzie, tylko palisz jana.


>>>>>Nie pisałam na temat z Twojego linka.
>>>>To napisz o co Ci kaman...
>>>Chodzi Tobie. O marksizm.
>>Wiem, a Tobie o co?
>Ja się tylko bronię.
Skutecznie.

>>>>Wiesz już, iż dokonujesz podziału społecznego na dwie klasy, a to myśl marksistowska zainspirowana Heglem.
>>>Wiem, że Ty tak twierdzisz.
>>Wiem już też, że Ty wiesz...
>Jak nie masz dowodów, to się nie zarzekaj.
Jesteś pewna, że ich nie mam?

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Czyli negujesz rządzących i rządzonych, mimo, że istnieją?
>>>Neguje taki podział.
>>Podział na rządzących i rządzonych negujesz, a samych rządzących i rządzonych uznajesz?
>Neguje podział.
Trzy razy (tu, tu i tutaj) pytałam o istnienie rządzących i "rządzonych" i za żadnym razem nie napisałeś, że takich nie ma. Przypadek?

>>>staram się dotrzeć do Ciebie, iż to co robisz jest marksizmem
>>A ja do Ciebie, iż to co robisz, jest nie logiką, a ideologią.
>No to się różnimy w ocenie sytuacji.
Lepiej pisać jak jest, niż oceniać.

>>>Jakie to te moje ulubione ideologie?
>>Te, które najczęściej tu powołujesz.
>Marksizm?
Rzekłeś.

>
Czyżbyś był pod wpływem Gombrowicza?

>>Jak nie masz dowodów, to się nie zarzekaj.
>Jesteś pewna, że ich nie mam?
Jestem pewna.

cr
quick (6853 punktów)
>>>>>Czyli negujesz rządzących i rządzonych, mimo, że istnieją?
>>>>Neguje taki podział.
>>>Podział na rządzących i rządzonych negujesz, a samych rządzących i rządzonych uznajesz?
>>Neguje podział.
>Trzy razy (tu, tu i tutaj) pytałam o istnienie rządzących i "rządzonych" i za żadnym razem nie napisałeś, że takich nie ma. Przypadek?
Nie, ale podział jest marksistowski.

>>>>staram się dotrzeć do Ciebie, iż to co robisz jest marksizmem
>>>A ja do Ciebie, iż to co robisz, jest nie logiką, a ideologią.
>>No to się różnimy w ocenie sytuacji.
>Lepiej pisać jak jest, niż oceniać.
To prawda, ale oceniać siłą rzeczy też trzeba.

>>>>Jakie to te moje ulubione ideologie?
>>>Te, które najczęściej tu powołujesz.
>>Marksizm?
>Rzekłeś.
Heglizm?

>>
>Czyżbyś był pod wpływem Gombrowicza?
I Hegla i Marksa.

>>>Jak nie masz dowodów, to się nie zarzekaj.
>>Jesteś pewna, że ich nie mam?
>Jestem pewna.
A czy istnieje prawica i lewica?

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Trzy razy [...] pytałam o istnienie rządzących i "rządzonych" i za żadnym razem nie napisałeś, że takich nie ma. Przypadek?
>Nie, ale podział jest marksistowski.
No ale przecież nie pytałam o podział.

>>>>>staram się dotrzeć do Ciebie, iż to co robisz jest marksizmem
>>>>A ja do Ciebie, iż to co robisz, jest nie logiką, a ideologią.
>>>No to się różnimy w ocenie sytuacji.
>>Lepiej pisać jak jest, niż oceniać.
>To prawda, ale oceniać siłą rzeczy też trzeba.
Ale argumentami są zawsze fakty, a nigdy oceny.

>>>>>Jakie to te moje ulubione ideologie?
>>>>Te, które najczęściej tu powołujesz.
>>>Marksizm?
>>Rzekłeś.
>Heglizm?
Wiesz najlepiej.

>>>>Jak nie masz dowodów, to się nie zarzekaj.
>>>Jesteś pewna, że ich nie mam?
>>Jestem pewna.
>A czy istnieje prawica i lewica?
To można ustalić choćby tutaj.


cr
quick (6853 punktów)
>>>Trzy razy [...] pytałam o istnienie rządzących i "rządzonych" i za żadnym razem nie napisałeś, że takich nie ma. Przypadek?
>>Nie, ale podział jest marksistowski.
>No ale przecież nie pytałam o podział.
Wiem, ale ja o nim piszę.

>>>>>>staram się dotrzeć do Ciebie, iż to co robisz jest marksizmem
>>>>>A ja do Ciebie, iż to co robisz, jest nie logiką, a ideologią.
>>>>No to się różnimy w ocenie sytuacji.
>>>Lepiej pisać jak jest, niż oceniać.
>>To prawda, ale oceniać siłą rzeczy też trzeba.
>Ale argumentami są zawsze fakty, a nigdy oceny.
Racja. Szkoda, że moje Cię nie przekonują.

>>>>>>Jakie to te moje ulubione ideologie?
>>>>>Te, które najczęściej tu powołujesz.
>>>>Marksizm?
>>>Rzekłeś.
>>Heglizm?
>Wiesz najlepiej.
Ok, tylko sęk w tym, iż ja je u Ciebie dostrzegłem. Dlatego Cię zaczepiłem.

>>>>>Jak nie masz dowodów, to się nie zarzekaj.
>>>>Jesteś pewna, że ich nie mam?
>>>Jestem pewna.
>>A czy istnieje prawica i lewica?
>To można ustalić choćby tutaj.
Istnieje.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Nie, ale podział jest marksistowski.
>>No ale przecież nie pytałam o podział.
>Wiem, ale ja o nim piszę.
Możesz to skorygować.

>>>To prawda, ale oceniać siłą rzeczy też trzeba.
>>Ale argumentami są zawsze fakty, a nigdy oceny.
>Racja. Szkoda, że moje Cię nie przekonują.
Bo może to nie są żadne argumenty?

>>>>>>>Jakie to te moje ulubione ideologie?
>>>>>>Te, które najczęściej tu powołujesz.
>>>>>Marksizm?
>>>>Rzekłeś.
>>>Heglizm?
>>Wiesz najlepiej.
>Ok, tylko sęk w tym, iż ja je u Ciebie dostrzegłem. Dlatego Cię zaczepiłem.
No mówię, że lgniesz do nich.

>>>A czy istnieje prawica i lewica?
>>To można ustalić choćby tutaj.
>Istnieje.
Fajnie, że czytanie dobrze Ci idzie.

cr
quick (6853 punktów)
>>>>Nie, ale podział jest marksistowski.
>>>No ale przecież nie pytałam o podział.
>>Wiem, ale ja o nim piszę.
>Możesz to skorygować.
Nie ma takiej potrzeby.

>>>>To prawda, ale oceniać siłą rzeczy też trzeba.
>>>Ale argumentami są zawsze fakty, a nigdy oceny.
>>Racja. Szkoda, że moje Cię nie przekonują.
>Bo może to nie są żadne argumenty?
Są, tylko Ty je ignorujesz, zarzekając się przy swoim.

>>>>>>>>Jakie to te moje ulubione ideologie?
>>>>>>>Te, które najczęściej tu powołujesz.
>>>>>>Marksizm?
>>>>>Rzekłeś.
>>>>Heglizm?
>>>Wiesz najlepiej.
>>Ok, tylko sęk w tym, iż ja je u Ciebie dostrzegłem. Dlatego Cię zaczepiłem.
>No mówię, że lgniesz do nich.
No nie, ja tylko grzecznie Cię upominam, przestań agitować.

>>>>A czy istnieje prawica i lewica?
>>>To można ustalić choćby tutaj.
>>Istnieje.
>Fajnie, że czytanie dobrze Ci idzie.
Czyżbyś przeczyła faktom?

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>No ale przecież nie pytałam o podział.
>>>Wiem, ale ja o nim piszę.
>>Możesz to skorygować.
>Nie ma takiej potrzeby.
Z definicji korekty wynikałoby, że jest.

>>>Racja. Szkoda, że moje Cię nie przekonują.
>>Bo może to nie są żadne argumenty?
>Są, tylko Ty je ignorujesz, zarzekając się przy swoim.
A to może byś wskazał który Twój argument zignorowałam.

>>>Ok, tylko sęk w tym, iż ja je u Ciebie dostrzegłem. Dlatego Cię zaczepiłem.
>>No mówię, że lgniesz do nich.
>No nie, ja tylko grzecznie Cię upominam, przestań agitować.
Bo agituję, Ty masz kompetencje do upominania mnie, a powyższą wypowiedź da się uznać za grzeczną?

>>>>>A czy istnieje prawica i lewica?
>>>>To można ustalić choćby tutaj.
>>>Istnieje.
>>Fajnie, że czytanie dobrze Ci idzie.
>Czyżbyś przeczyła faktom?
Na pewno mi się zdarza, ale wątpię, byś mógł coś o tym wiedzieć.

cr
quick (6853 punktów)
>>>>>No ale przecież nie pytałam o podział.
>>>>Wiem, ale ja o nim piszę.
>>>Możesz to skorygować.
>>Nie ma takiej potrzeby.
>Z definicji korekty wynikałoby, że jest.
Dlaczego miałbym cokolwiek korygować?

>>>>Racja. Szkoda, że moje Cię nie przekonują.
>>>Bo może to nie są żadne argumenty?
>>Są, tylko Ty je ignorujesz, zarzekając się przy swoim.
>A to może byś wskazał który Twój argument zignorowałam.
Ten o podziale, którego dokonujesz, co jak twierdzę, i co jest moim argumentem, to marksizm.
Tylko Ty tego nie chcesz przyznać, bo wiesz z czym to się wiąże.

>>>>Ok, tylko sęk w tym, iż ja je u Ciebie dostrzegłem. Dlatego Cię zaczepiłem.
>>>No mówię, że lgniesz do nich.
>>No nie, ja tylko grzecznie Cię upominam, przestań agitować.
>Bo agituję,
No właśnie, więc przestań.

>Ty masz kompetencje do upominania mnie, a powyższą wypowiedź da się uznać za grzeczną?
A co jest w niej niegrzeczne?

>>>>>>A czy istnieje prawica i lewica?
>>>>>To można ustalić choćby tutaj.
>>>>Istnieje.
>>>Fajnie, że czytanie dobrze Ci idzie.
>>Czyżbyś przeczyła faktom?
>Na pewno mi się zdarza, ale wątpię, byś mógł coś o tym wiedzieć.
Już wiem.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>>No ale przecież nie pytałam o podział.
>>>>>Wiem, ale ja o nim piszę.
>>>>Możesz to skorygować.
>>>Nie ma takiej potrzeby.
>>Z definicji korekty wynikałoby, że jest.
>Dlaczego miałbym cokolwiek korygować?
Bo się uchyliłeś od odpowiedzi.

>>A to może byś wskazał który Twój argument zignorowałam.
>Ten o podziale, którego dokonujesz, co jak twierdzę, i co jest moim argumentem, to marksizm.
Ale na co argumentem są Twoje słowa "czyli Marks"?

>Tylko Ty tego nie chcesz przyznać, bo wiesz z czym to się wiąże.
Wykaż gdzie popadłam w sprzeczność, a moje przyznawanie będzie zbędne.

Bo póki nie uda Ci się skutecznie zaprzeczyć istnieniu rządzących i rządzonych, powinieneś ich istnienie uznać, i to bez względu na to kto - Marks, Hegel czy Machiavelli - mieli podobne do moich spostrzeżenia.

>>Bo agituję,
>No właśnie
To zacytuj.

>>Ty masz kompetencje do upominania mnie, a powyższą wypowiedź da się uznać za grzeczną?
>A co jest w niej niegrzeczne?
Może coś, o czym i beze mnie wiesz, skoro nie zapytałeś "czy?", lecz "co?".

>Już wiem.
Na zdrowie.

cr
quick (6853 punktów)
>>>>>>>No ale przecież nie pytałam o podział.
>>>>>>Wiem, ale ja o nim piszę.
>>>>>Możesz to skorygować.
>>>>Nie ma takiej potrzeby.
>>>Z definicji korekty wynikałoby, że jest.
>>Dlaczego miałbym cokolwiek korygować?
>Bo się uchyliłeś od odpowiedzi.
Istnieją, jednak nie ujmuje się ich w takim podziale, bo proponowany przez Ciebie podział wpisuje się myśl marksistowską. Rzeczywisty przekrój to konserwatyzm i liberalizm, prawica, centrum i lewica.

>>>A to może byś wskazał który Twój argument zignorowałam.
>>Ten o podziale, którego dokonujesz, co jak twierdzę, i co jest moim argumentem, to marksizm.
>Ale na co argumentem są Twoje słowa "czyli Marks"?
Tak.

>>Tylko Ty tego nie chcesz przyznać, bo wiesz z czym to się wiąże.
>Wykaż gdzie popadłam w sprzeczność, a moje przyznawanie będzie zbędne.
>Bo póki nie uda Ci się skutecznie zaprzeczyć istnieniu rządzących i rządzonych, powinieneś ich istnienie uznać, i to bez względu na to kto - Marks, Hegel czy Machiavelli - mieli podobne do moich spostrzeżenia.
Fakt ich istnienia nie może usprawiedliwiać Heglowsko-Marksistowskiego podziału w który się ich wpisuje. Machiavelli ujmował sprawy w sposb realistyczny, dał świadectwo świadomości tego, czym jest władza i lud, nie dzielił na górę i dół, lecz na frakcje, siły polityczne, a te ogniskują się wokół tego co konserwatywne i liberalne, z którego wychodzi to co lewicowe, prawicowe czy centrowe.

>>>Bo agituję,
>>No właśnie
>To zacytuj.
Góra i dół.

>>>Ty masz kompetencje do upominania mnie, a powyższą wypowiedź da się uznać za grzeczną?
>>A co jest w niej niegrzeczne?
>Może coś, o czym i beze mnie wiesz, skoro nie zapytałeś "czy?", lecz "co?".
Nie wiem, mnie się wydaje, że szukasz dziury w całym. Jeśli Cię obraziłem, to przepraszam.

>>Już wiem.
>Na zdrowie.
Dziękuję.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Istnieją, jednak nie ujmuje się ich w takim podziale, bo proponowany przez Ciebie podział wpisuje się myśl marksistowską.
To by znaczyło, że w imię poprawności politycznej nie uznaje się niektórych faktów.

>Rzeczywisty przekrój to konserwatyzm i liberalizm, prawica, centrum i lewica.
Owszem, tyle, że te podziały innym nie przeczą; fakty współistnieją pokojowo.

>Fakt ich istnienia nie może usprawiedliwiać Heglowsko-Marksistowskiego podziału w który się ich wpisuje.
Odwrotnie przecież: to faktów żadną ideologią podważyć się nie da. I w naszym przypadku gdzie rządzący, tam podział na nich i resztę.

>Machiavelli ujmował sprawy w sposb realistyczny, dał świadectwo świadomości tego, czym jest władza i lud, nie dzielił na górę i dół,
Góra i doły istnieją i bez jego akceptacji.

>Góra i dół.
To moja "góra z dołem" agitacją jest, a Twoi "Marks z Heglem" już nie?

>Nie wiem, mnie się wydaje, że szukasz dziury w całym. Jeśli Cię obraziłem, to przepraszam.
A bo mnie się wydawało, że mnie obrażasz. Ale jeśli szukam dziury w całym, to przepraszam.

cr
quick (6853 punktów)
>>Istnieją, jednak nie ujmuje się ich w takim podziale, bo proponowany przez Ciebie podział wpisuje się myśl marksistowską.
>To by znaczyło, że w imię poprawności politycznej nie uznaje się niektórych faktów.
Dlaczego? Istnieją, ale nie jako góra i dół, tylko prawica centrum i lewica.

>>Rzeczywisty przekrój to konserwatyzm i liberalizm, prawica, centrum i lewica.
>Owszem, tyle, że te podziały innym nie przeczą; fakty współistnieją pokojowo.
Jeśli tak uważasz, i nie widzisz w tym nic złego, ok, ale wiedz, że dzielenie ludzi na górę i dół, to nic innego jak heglizm marksizm, a to nie oddaje rzeczywistego przekroju społecznego.

>>Fakt ich istnienia nie może usprawiedliwiać Heglowsko-Marksistowskiego podziału w który się ich wpisuje.
>Odwrotnie przecież: to faktów żadną ideologią podważyć się nie da. I w naszym przypadku gdzie rządzący, tam podział na nich i resztę.
Zgadza się, ale nie jako góra i dół, bo to klasowość... Marksizm=zło, kontr-porządek, utopia.

>>Machiavelli ujmował sprawy w sposb realistyczny, dał świadectwo świadomości tego, czym jest władza i lud, nie dzielił na górę i dół,
>Góra i doły istnieją i bez jego akceptacji.
To podział klasowy, i jak już wiesz, to marksizm, który jest zaprzeczeniem naturalnego porządku społecznego.

>>Góra i dół.
>To moja "góra z dołem" agitacją jest, a Twoi "Marks z Heglem" już nie?
Nie mój lecz Twój. Tak, góra z dołem to od ideologicznego konstruktu Hegla a zanim Marksa.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Istnieją, jednak nie ujmuje się ich w takim podziale, bo proponowany przez Ciebie podział wpisuje się myśl marksistowską.
>>To by znaczyło, że w imię poprawności politycznej nie uznaje się niektórych faktów.
>Dlaczego? Istnieją, ale nie jako góra i dół, tylko prawica centrum i lewica.
Skoro rządzący i rządzeni istnieją pod innymi nazwami, to znaczy, że w imię poprawności politycznej czyjeś trafne spostrzeżenia kamufluje się zmieniając nazewnictwo.

>>Rzeczywisty przekrój to konserwatyzm i liberalizm, prawica, centrum i lewica.
>>Owszem, tyle, że te podziały innym nie przeczą; fakty współistnieją pokojowo.
>Jeśli tak uważasz, i nie widzisz w tym nic złego, ok, ale wiedz, że dzielenie ludzi na górę i dół, to nic innego jak heglizm marksizm, a to nie oddaje rzeczywistego przekroju społecznego.
Jeżeli coś nie oddaje rzeczywistości, to przecież nie ze względu na tę czy inną tego nazwę, tymczasem Ty z argumentacją właśnie na nazewnictwie poprzestajesz. Więc wiedz, póty mój podział będę uważała za dobry, póki nie udowodnisz mi niezgodności z faktami.

>>Góra i doły istnieją i bez jego akceptacji.
>To podział klasowy, i jak już wiesz, to marksizm, który jest zaprzeczeniem naturalnego porządku społecznego.
Właśnie nie wiem; wiem tylko, że tak twierdzisz.

>>To moja "góra z dołem" agitacją jest, a Twoi "Marks z Heglem" już nie?
>Nie mój lecz Twój.
Nic podobnego, ja pisałam "góra -dół", "Marks - Hegel" napisałeś Ty. Agitatorze.

>Tak, góra z dołem to od ideologicznego konstruktu Hegla a zanim Marksa.
Nie wiem co mają do góry i dołu Marks i Hegel, ale PWN te pojęcia uznaje.

cr
quick (6853 punktów)
>Skoro rządzący i rządzeni istnieją pod innymi nazwami, to znaczy, że w imię poprawności politycznej czyjeś trafne spostrzeżenia kamufluje się zmieniając nazewnictwo.
Nie nazewnictwo, chodzi o przekrój. I nie w imię poprawności politycznej, lecz w imię realizmu politycznego.

>...Więc wiedz, póty mój podział będę uważała za dobry, póki nie udowodnisz mi niezgodności z faktami.
Staram się jak mogę. Spójrz na sejm, na kongres, na brytyjski parlament. Te przykłady są moim dowodem. Wystarczy?

>Nic podobnego, ja pisałam "góra -dół", "Marks - Hegel" napisałeś Ty. Agitatorze.
Ale Twoje jest dzieckiem mojego.

>Nie wiem co mają do góry i dołu Marks i Hegel, ale PWN te pojęcia uznaje.
Uznaje, bo ten termin wprowadził Hegel, na którego myśli Marks zbudował swoją ideologię.

pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_społeczna
Termin ten wprowadzony został przez Hegla...

W ujęciu marksowskim podział społeczeństwa ogranicza się do dwóch klas rozumianych socjologiczno-ekonomicznie: proletariatu i burżuazji, między którymi zachodzi immanentny konflikt, ponieważ tylko burżuazja jest klasą posiadającą środki produkcji, natomiast proletariat jest klasą wyzyskiwaną (zob. walka klas).

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Skoro rządzący i rządzeni istnieją pod innymi nazwami, to znaczy, że w imię poprawności politycznej czyjeś trafne spostrzeżenia kamufluje się zmieniając nazewnictwo.
>Nie nazewnictwo, chodzi o przekrój. I nie w imię poprawności politycznej, lecz w imię realizmu politycznego.
Czyli realizm polityczny od prawdziwego różni się tym, że politycznie niewygodne fakty uznaje za nieistniejące.

>>...Więc wiedz, póty mój podział będę uważała za dobry, póki nie udowodnisz mi niezgodności z faktami.
>Staram się jak mogę. Spójrz na sejm, na kongres, na brytyjski parlament. Te przykłady są moim dowodem. Wystarczy?
Wystarczy, by potwierdzić istnienie góry; istnienie dołu z istnienia góry wynika logicznie.

>>Nic podobnego, ja pisałam "góra -dół", "Marks - Hegel" napisałeś Ty. Agitatorze.
>Ale Twoje jest dzieckiem mojego.
Chyba wskutek adopcji mojego. Której w imieniu swoich powyżej wymienionych mocodawców sam, nie wiedzieć po co, dokonałeś.

>>Nie wiem co mają do góry i dołu Marks i Hegel, ale PWN te pojęcia uznaje.
>Uznaje, bo ten termin wprowadził Hegel, na którego myśli Marks zbudował swoją ideologię.
W takim razie tę pewuenowską agitację zgłoś do RJP, a tu podaj lepsze źródło polszczyzny.

>pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_społeczna
>Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
>W ujęciu marksowskim podział społeczeństwa ogranicza się do dwóch klas rozumianych socjologiczno-ekonomicznie: proletariatu i burżuazji, między którymi zachodzi immanentny konflikt, ponieważ tylko burżuazja jest klasą posiadającą środki produkcji, natomiast proletariat jest klasą wyzyskiwaną (zob. walka klas).
O czym sam donosisz. A potem zarzucisz mi agitację.


cr
quick (6853 punktów)
>>>Skoro rządzący i rządzeni istnieją pod innymi nazwami, to znaczy, że w imię poprawności politycznej czyjeś trafne spostrzeżenia kamufluje się zmieniając nazewnictwo.
>>Nie nazewnictwo, chodzi o przekrój. I nie w imię poprawności politycznej, lecz w imię realizmu politycznego.
>Czyli realizm polityczny od prawdziwego różni się tym, że politycznie niewygodne fakty uznaje za nieistniejące.
Nie, realizm mówi jak jest, a to przekłada się na to, że czegoś nie ma, mimo iż szereg ideologi stara się coś weprzeć do obiegu.

>>>...Więc wiedz, póty mój podział będę uważała za dobry, póki nie udowodnisz mi niezgodności z faktami.
>>Staram się jak mogę. Spójrz na sejm, na kongres, na brytyjski parlament. Te przykłady są moim dowodem. Wystarczy?
>Wystarczy, by potwierdzić istnienie góry; istnienie dołu z istnienia góry wynika logicznie.
Bez względnie masz rację, co do logiki, ale nie możesz pomijać faktu, iż parlament to nie tylko rząd.

>>>Nic podobnego, ja pisałam "góra -dół", "Marks - Hegel" napisałeś Ty. Agitatorze.
>>Ale Twoje jest dzieckiem mojego.
>Chyba wskutek adopcji mojego. Której w imieniu swoich powyżej wymienionych mocodawców sam, nie wiedzieć po co, dokonałeś.
Wiem, podobnie jak Ty, co piszę, i mnie wynika, iż moje jest przed Twoim, nie odwrotnie.

>>>Nie wiem co mają do góry i dołu Marks i Hegel, ale PWN te pojęcia uznaje.
>>Uznaje, bo ten termin wprowadził Hegel, na którego myśli Marks zbudował swoją ideologię.
>W takim razie tę pewuenowską agitację zgłoś do RJP, a tu podaj lepsze źródło polszczyzny.
Ale tu nie chodzi o polszczyznę. Chodzi fakt, iż polityka dzieli społeczeństwo na siły prawicowe, centrowe i lewicowe, które mogą się przenikać. Góra i dół to sztuczne rozrywanie społeczeństwa.

>>pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_społeczna
>>Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
>>W ujęciu marksowskim podział społeczeństwa ogranicza się do dwóch klas rozumianych socjologiczno-ekonomicznie: proletariatu i burżuazji, między którymi zachodzi immanentny konflikt, ponieważ tylko burżuazja jest klasą posiadającą środki produkcji, natomiast proletariat jest klasą wyzyskiwaną (zob. walka klas).
>O czym sam donosisz. A potem zarzucisz mi agitację.
Próbuję Cię przekonać, że mam rację.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Czyli realizm polityczny od prawdziwego różni się tym, że politycznie niewygodne fakty uznaje za nieistniejące.
>Nie, realizm mówi jak jest...
Nie w zakresie realizmu jest między nami rozbieżność; chodziło o ten Twój 'realizm polityczny'.

>nie możesz pomijać faktu, iż parlament to nie tylko rząd.
Rozbieranie 'góry' na czynniki nie sprawi, że doły przestaną istnieć; mój podział na górę i dół ma się dobrze.

>mnie wynika, iż moje jest przed Twoim, nie odwrotnie
Wzajemnie.

>Ale tu nie chodzi o polszczyznę. Chodzi fakt, iż polityka dzieli społeczeństwo na siły prawicowe, centrowe i lewicowe, które mogą się przenikać. Góra i dół to sztuczne rozrywanie społeczeństwa.
Powołałam polszczyznę i słownik, żeby pokazać, że pojęcia, które ideologizujesz są pospolite, a góra i dół to uprawniony podział społeczeństwa.

>Próbuję Cię przekonać, że mam rację.
Powinieneś wykazać u mnie sprzeczność.

cr
quick (6853 punktów)
>>Nie, realizm mówi jak jest...
>Nie w zakresie realizmu jest między nami rozbieżność; chodziło o ten Twój 'realizm polityczny'.
Nie ma takiego.

>>nie możesz pomijać faktu, iż parlament to nie tylko rząd.
>Rozbieranie 'góry' na czynniki nie sprawi, że doły przestaną istnieć; mój podział na górę i dół ma się dobrze.
Wątpię. To nie jest "rozbieranie góry", to dowód na moje przeciwko Twojemu. Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (Twoja -czyli Marksa- góra), reszta, czyli opozycja, to rządzeni (Twoje -czyli Marksa- doły).

>>Ale tu nie chodzi o polszczyznę. Chodzi fakt, iż polityka dzieli społeczeństwo na siły prawicowe, centrowe i lewicowe, które mogą się przenikać. Góra i dół to sztuczne rozrywanie społeczeństwa.
>Powołałam polszczyznę i słownik, żeby pokazać, że pojęcia, które ideologizujesz są pospolite, a góra i dół to uprawniony podział społeczeństwa.
Nie ideologizuję. Nie chcesz przyznać, iż mam rację, twierdząc, że Ty ideologizujesz.

>>Próbuję Cię przekonać, że mam rację.
>Powinieneś wykazać u mnie sprzeczność.
Wykazałem to co jest, wzamian otrzymuje marksizm.

Ustaliłaś już co z Trumpem?

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie w zakresie realizmu jest między nami rozbieżność; chodziło o ten Twój 'realizm polityczny'.
>Nie ma takiego.
Może i nie ma, ale ale 21 marca o 9:42 sam o realizmie politycznym pisałeś.

>Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (Twoja -czyli Marksa- góra), reszta, czyli opozycja, to rządzeni (Twoje -czyli Marksa- doły).
Zatem w czym problem?

>Nie chcesz przyznać, iż mam rację, twierdząc, że Ty ideologizujesz.
Zacytuj jak to ja ideologizuję.

>>>Próbuję Cię przekonać, że mam rację.
>>Powinieneś wykazać u mnie sprzeczność.
>Wykazałem to co jest
I sprzeczności nie znalazłeś.
Czyli jestem w zgodzie z faktami.

>wzamian otrzymuje marksizm.
Ode mnie otrzymujesz prawdę.

>Ustaliłaś już co z Trumpem?
Użyte tutaj słowo "prawda" zakończyło nasze ustalanie.

cr
quick (6853 punktów)
>>>Nie w zakresie realizmu jest między nami rozbieżność; chodziło o ten Twój 'realizm polityczny'.
>>Nie ma takiego.
>Może i nie ma, ale ale 21 marca o 9:42 sam o realizmie politycznym pisałeś.
Bo z niego wynika fakt, któremu przeczysz.

>>Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (Twoja -czyli Marksa- góra), reszta, czyli opozycja, to rządzeni (Twoje -czyli Marksa- doły).
>Zatem w czym problem?
Naprawdę tego nie widzisz?
To sztuczne ideologiczne rozrywanie społeczeństwa na dwie klasy. Marksizm.
Przekrój to prawica centrum i lewica.

>>Nie chcesz przyznać, iż mam rację, twierdząc, że Ty ideologizujesz.
>Zacytuj jak to ja ideologizuję.
To już było. Góra i dół.

>>>>Próbuję Cię przekonać, że mam rację.
>>>Powinieneś wykazać u mnie sprzeczność.
>>Wykazałem to co jest
>I sprzeczności nie znalazłeś.
Ale wytropiłem marksizm.

>Ode mnie otrzymujesz prawdę.
Błądzisz, mijasz się z prawdą.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>...chodziło o ten Twój 'realizm polityczny'.
>>>Nie ma takiego.
>>Może i nie ma, ale ale 21 marca o 9:42 sam o realizmie politycznym pisałeś.
>Bo z niego wynika fakt, któremu przeczysz.
I on Ci wynika z tego realizmu politycznego, który jest, czy z tego, którego nie ma?

>>> Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (Twoja -czyli Marksa- góra), reszta, czyli opozycja, to rządzeni (Twoje -czyli Marksa- doły).
>>Zatem w czym problem?
>Naprawdę tego nie widzisz?
Naprawdę tego nie wiesz?

>To sztuczne ideologiczne rozrywanie społeczeństwa na dwie klasy. Marksizm.
>Przekrój to prawica centrum i lewica.
A dopiero co zgodziłeś się ze mną, że ów przekrój to rządzący i rządzeni.

>>>Nie chcesz przyznać, iż mam rację, twierdząc, że Ty ideologizujesz.
>>Zacytuj jak to ja ideologizuję.
>To już było. Góra i dół.
Po to likowałam słownik, żeby pokazać, że to zwyczajne pojęcia, nie żadna ideologia.

>>I sprzeczności nie znalazłeś.
>Ale wytropiłem marksizm.
To może byś z tych dwóch zdarzeń wyciągnął wnioski?

>mijasz się z prawdą.
Nie ma sprzeczności, nie ma mijania się z prawdą.


cr
quick (6853 punktów)
>>>>>...chodziło o ten Twój 'realizm polityczny'.
>>>>Nie ma takiego.
>>>Może i nie ma, ale ale 21 marca o 9:42 sam o realizmie politycznym pisałeś.
>>Bo z niego wynika fakt, któremu przeczysz.
>I on Ci wynika z tego realizmu politycznego, który jest, czy z tego, którego nie ma?
Z tego co jest.

>>>> Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (Twoja -czyli Marksa- góra), reszta, czyli opozycja, to rządzeni (Twoje -czyli Marksa- doły).>>Zatem w czym problem?
>>Naprawdę tego nie widzisz?
>Naprawdę tego nie wiesz?


>>To sztuczne ideologiczne rozrywanie społeczeństwa na dwie klasy. Marksizm.
>>Przekrój to prawica centrum i lewica.
>A dopiero co zgodziłeś się ze mną, że ów przekrój to rządzący i rządzeni.
To jak to w końcu jest w tym parlamencie?

>>To już było. Góra i dół.
>Po to likowałam słownik, żeby pokazać, że to zwyczajne pojęcia, nie żadna ideologia.
One z jej powodu się tam znajdują.

>>>I sprzeczności nie znalazłeś.
>>Ale wytropiłem marksizm.
>To może byś z tych dwóch zdarzeń wyciągnął wnioski?
Uprawiasz go.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>Bo z niego wynika fakt, któremu przeczysz.
>>I on Ci wynika z tego realizmu politycznego, który jest, czy z tego, którego nie ma?
>Z tego co jest.
A z tego przeciwnego wynika rzecz przeciwna.

>>>>> Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (Twoja -czyli Marksa- góra), reszta, czyli opozycja, to rządzeni (Twoje -czyli Marksa- doły).
>>>>Zatem w czym problem?
>>>Naprawdę tego nie widzisz?
>>Naprawdę tego nie wiesz?
>
Itd, itp...

>>>To sztuczne ideologiczne rozrywanie społeczeństwa na dwie klasy. Marksizm.
>>>Przekrój to prawica centrum i lewica.
>>A dopiero co zgodziłeś się ze mną, że ów przekrój to rządzący i rządzeni.
>To jak to w końcu jest w tym parlamencie?
Wg Ciebie tak samo, jak w społeczeństwie.

>>>To już było. Góra i dół.
>>Po to likowałam słownik, żeby pokazać, że to zwyczajne pojęcia, nie żadna ideologia.
>One z jej powodu się tam znajdują.
Górę i dół wymyślił pan Karol M.?

>>>>I sprzeczności nie znalazłeś.
>>>Ale wytropiłem marksizm.
>>To może byś z tych dwóch zdarzeń wyciągnął wnioski?
>Uprawiasz go.
To przecież druga z przesłanek.
Pierwszą było nieznalezienie u mnie sprzeczności.
Jeżeli uprawiam marksizm i piszę prawdę, to?

cr
quick (6853 punktów)
>>To jak to w końcu jest w tym parlamencie?
>Wg Ciebie tak samo, jak w społeczeństwie.
Bo taka prawda. A wg Ciebie?

>>>>To już było. Góra i dół.
>>>Po to likowałam słownik, żeby pokazać, że to zwyczajne pojęcia, nie żadna ideologia.
>>One z jej powodu się tam znajdują.
>Górę i dół wymyślił pan Karol M.?
pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_społeczna
Termin ten wprowadzony został przez Hegla...

W ujęciu marksowskim podział społeczeństwa ogranicza się do dwóch klas rozumianych socjologiczno-ekonomicznie: proletariatu i burżuazji, między którymi zachodzi immanentny konflikt, ponieważ tylko burżuazja jest klasą posiadającą środki produkcji, natomiast proletariat jest klasą wyzyskiwaną (zob. walka klas). Dzięki postrzeganiu wzajemnym swojego położenia przez proletariuszy rodzi się świadomość klasowa, a wraz z nią antagonizm wobec burżuazji.

>Jeżeli uprawiam marksizm i piszę prawdę, to?
Nie piszesz jej kiedy go uprawiasz.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>To jak to w końcu jest w tym parlamencie?
>>Wg Ciebie tak samo, jak w społeczeństwie.
>Bo taka prawda.
Czyli wreszcie zgoda, że społeczeństwo to rządzący (inaczej góra), oraz rządzeni (inaczej doły).

>A wg Ciebie?
Nieistotne.

>>>>>To już było. Góra i dół.
>>>>Po to likowałam słownik, żeby pokazać, że to zwyczajne pojęcia, nie żadna ideologia.
>>>One z jej powodu się tam znajdują.
>>Górę i dół wymyślił pan Karol M.?
>pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_społeczna
>Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
Nawet słów 'góra' i 'dół' pod zalinkowanym hasłem nie użyto.

>W ujęciu marksowskim podział społeczeństwa ogranicza się do dwóch klas rozumianych socjologiczno-ekonomicznie: proletariatu i burżuazji, między którymi zachodzi immanentny konflikt, ponieważ tylko burżuazja jest klasą posiadającą środki produkcji, natomiast proletariat jest klasą wyzyskiwaną (zob. walka klas). Dzięki postrzeganiu wzajemnym swojego położenia przez proletariuszy rodzi się świadomość klasowa, a wraz z nią antagonizm wobec burżuazji.
Nie agituj.

>>Jeżeli uprawiam marksizm i piszę prawdę, to?
>Nie piszesz jej kiedy go uprawiasz.
Póki nie wykażesz u mnie sprzeczności, jestem prawdomówna.

cr
quick (6853 punktów)
>Czyli wreszcie zgoda, że społeczeństwo to rządzący (inaczej góra), oraz rządzeni (inaczej doły).
Przekręcasz. Prawica centrum i lewica, a nie góra i doły.

>>Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
>Nawet słów 'góra' i 'dół' pod zalinkowanym hasłem nie użyto.
Są tam ich synonimy.

>>W ujęciu marksowskim podział społeczeństwa ogranicza się do dwóch klas rozumianych socjologiczno-ekonomicznie: proletariatu i burżuazji, między którymi zachodzi immanentny konflikt, ponieważ tylko burżuazja jest klasą posiadającą środki produkcji, natomiast proletariat jest klasą wyzyskiwaną (zob. walka klas). Dzięki postrzeganiu wzajemnym swojego położenia przez proletariuszy rodzi się świadomość klasowa, a wraz z nią antagonizm wobec burżuazji.
>Nie agituj.
Uwypuklam Twoją agitację. Tak jak wyżej; Marks-proletariat i burżuazja, cr- góra i doły.

>Póki nie wykażesz u mnie sprzeczności, jestem prawdomówna.
Powielasz myśl ideologiczną, która jest sprzeczna z faktem. Nie ma góry i dołów, są prawica centrum i lewica, które, jak już wcześniej wspomniałem, mogą się przenikać.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Czyli wreszcie zgoda, że społeczeństwo to rządzący (inaczej góra), oraz rządzeni (inaczej doły).
>Przekręcasz. Prawica centrum i lewica, a nie góra i doły.
22 marca o 10:51 napisałeś: "Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (Twoja -czyli Marksa- góra), reszta, czyli opozycja, to rządzeni (Twoje -czyli Marksa- doły)."

>>>Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
>>Nawet słów 'góra' i 'dół' pod zalinkowanym hasłem nie użyto.
>Są tam ich synonimy.
Do bólu nie ma; o Heglu w Twoim linku piszą, że wyróżniał klasy "rolniczą, przemysłową i myślącą", a te w żaden sposób nie chcą być synonimami "góry i dołu"

>Uwypuklam Twoją agitację.
Bez Twojego uwypuklenia nie jest cieniem agitacji; przypominam, że 21 lutego zdaniem "Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo." odpowiedziałam na Twoje pytanie.

>>Póki nie wykażesz u mnie sprzeczności, jestem prawdomówna.
>Powielasz myśl ideologiczną, która jest sprzeczna z faktem.
Z jakim faktem zdanie "Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo." może być sprzeczne, skoro mówię w nim o sobie?

>Nie ma góry i dołów
To fałsz, który na podstawie słownika PWN obaliłam tutaj; a z linka, jak już wiemy wynika, że góra to ludzie władzy, a doły - najbiedniejsi. Piszę więc o faktach, a nie sprzecznie z nimi.


cr
25-03-2024 14:20 
 Ocena 1 na 1
quick (6853 punktów)
>>>Czyli wreszcie zgoda, że społeczeństwo to rządzący (inaczej góra), oraz rządzeni (inaczej doły).
>>Przekręcasz. Prawica centrum i lewica, a nie góra i doły.
>22 marca o 10:51 napisałeś: "Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (Twoja -czyli Marksa- góra), reszta, czyli opozycja, to rządzeni (Twoje -czyli Marksa- doły)."
Zwróć uwagę na słowa Twoja Twoje, czyli kogo?

>>>>Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
>>>Nawet słów 'góra' i 'dół' pod zalinkowanym hasłem nie użyto.
>>Są tam ich synonimy.
>Do bólu nie ma; o Heglu w Twoim linku piszą, że wyróżniał klasy "rolniczą, przemysłową i myślącą", a te w żaden sposób nie chcą być synonimami "góry i dołu"
Jak widać z Hegla można różnie ściągać. Ty ściągasz jak Marks. On o proletariacie i burżuazj, Ty o górze i dołach.

>>>Póki nie wykażesz u mnie sprzeczności, jestem prawdomówna.
>>Powielasz myśl ideologiczną, która jest sprzeczna z faktem.
>Z jakim faktem zdanie "Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo." może być sprzeczne, skoro mówię w nim o sobie?
Dzielenie na dwie klasy to marksizm.

>>Nie ma góry i dołów
>To fałsz, który na podstawie słownika PWN obaliłam tutaj; a z linka, jak już wiemy wynika, że góra to ludzie władzy, a doły - najbiedniejsi. Piszę więc o faktach, a nie sprzecznie z nimi.
Powielasz marksizm.

Widzę, że nie zdołam do Ciebie dotrzeć, po prostu Cię nie przekonam, iż mam rację. Nic nie szkodzi, skoro się upierasz przy swoim niech tak zostanie.
Pozdrawiam.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>Czyli wreszcie zgoda, że społeczeństwo to rządzący (inaczej góra), oraz rządzeni (inaczej doły).
>>>Przekręcasz.
Nie ja przekręcam, a Ty się wykręcasz, napisałeś "Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (...) reszta, czyli opozycja, to rządzeni (...)" co podziałem na rządzących i rządzonych jak najbardziej jest.

>Zwróć uwagę na słowa Twoja Twoje, czyli kogo?
Nie zwrócę, są w nawiasach, czyli można je bez szkody dla sensu wypowiedzi pominąć.

>>Do bólu nie ma; o Heglu w Twoim linku piszą, że wyróżniał klasy "rolniczą, przemysłową i myślącą", a te w żaden sposób nie chcą być synonimami "góry i dołu"
>Jak widać z Hegla można różnie ściągać.
O jakim ściąganiu piszesz, przecież linkując 'klasę społeczną' w Wikipedii próbowałeś wykazać że terminy 'góra' i 'dół' zostały wprowadzone przez Hegla. I za Chiny Ludowe tego nie wykazałeś.

>Ty ściągasz jak Marks. On o proletariacie i burżuazj, Ty o górze i dołach.
Jak mogę ściągać, skoro ich nie znam: ani tego całego Hegla, ani Marksa.

>>Z jakim faktem zdanie "Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo." może być sprzeczne, skoro mówię w nim o sobie?
>Dzielenie na dwie klasy to marksizm.
Marksizm czy nie, żeby dowieść, że jakieś twierdzenie jest błędne, trzeba wykazać, że jest z jakimś faktem (prawdą) sprzeczne, a nie, że jest z czyimś twierdzeniem zgodne; zgodność można mieć z milionami faktów (prawd), niczego to nie dowodzi. A znajdziesz mi jedną sprzeczność, i leżę.

>Powielasz marksizm.
Powielasz że powielam.

>Widzę, że nie zdołam do Ciebie dotrzeć, po prostu Cię nie przekonam, iż mam rację.
Ogólnie to przecież ja nie twierdzę, że Ty nie masz racji, a jedynie, że ja ją mam.

(A tak na marginesie, to widziałeś w google w tytułach podręczników frazę 'rządzący i rządzeni'? )


cr
26-03-2024 10:15 
 Ocena 1 na 1
quick (6853 punktów)
>>>>>Czyli wreszcie zgoda, że społeczeństwo to rządzący (inaczej góra), oraz rządzeni (inaczej doły).
>>>>Przekręcasz.
>Nie ja przekręcam, a Ty się wykręcasz, napisałeś "Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (...) reszta, czyli opozycja, to rządzeni (...)" co podziałem na rządzących i rządzonych jak najbardziej jest.
Zgadza się, ale nie góra i doły, a prawica centrum i lewica.

>>Zwróć uwagę na słowa Twoja Twoje, czyli kogo?
>Nie zwrócę, są w nawiasach, czyli można je bez szkody dla sensu wypowiedzi pominąć.
Szkoda jest, bo w nich dowodzę, że ideologizujesz.

>>>Do bólu nie ma; o Heglu w Twoim linku piszą, że wyróżniał klasy "rolniczą, przemysłową i myślącą", a te w żaden sposób nie chcą być synonimami "góry i dołu"
>>Jak widać z Hegla można różnie ściągać.
>O jakim ściąganiu piszesz, przecież linkując 'klasę społeczną' w Wikipedii próbowałeś wykazać że terminy 'góra' i 'dół' zostały wprowadzone przez Hegla. I za Chiny Ludowe tego nie wykazałeś.
Wykazałem, że klasy to myśl heglowska, którą Marks sprowadził do dwóch, a Ty poszłaś za innymi, którzy poszli za Marksem, i dzielisz jak on na dwa. Burżuazja Marksa to Twoja góra, a marksowski proletariat to Twoje doły. Teraz rozumiesz?

>>Ty ściągasz jak Marks. On o proletariacie i burżuazj, Ty o górze i dołach.
>Jak mogę ściągać, skoro ich nie znam: ani tego całego Hegla, ani Marksa.
Ale ściągasz od tych, którzy ściągają od nich.

>>>Z jakim faktem zdanie "Z mojego punktu widzenia polityka dzieli się na górę i dół, a nie lewo i prawo." może być sprzeczne, skoro mówię w nim o sobie?
>>Dzielenie na dwie klasy to marksizm.
>Marksizm czy nie, żeby dowieść, że jakieś twierdzenie jest błędne, trzeba wykazać, że jest z jakimś faktem (prawdą) sprzeczne, a nie, że jest z czyimś twierdzeniem zgodne; zgodność można mieć z milionami faktów (prawd), niczego to nie dowodzi. A znajdziesz mi jedną sprzeczność, i leżę.
Przekrój społeczeństwa nie może być sprowadzony do dwóch klas. Jeśli ktoś tak robi to ideologizuje, przecząc stanowi faktycznemu.

>>Widzę, że nie zdołam do Ciebie dotrzeć, po prostu Cię nie przekonam, iż mam rację.
>Ogólnie to przecież ja nie twierdzę, że Ty nie masz racji, a jedynie, że ja ją mam.
Masz twierdząc, iż są rządzący i rządzeni, ale już jej nie masz kiedy dzielisz na górę i doły.
Rządzący i rządzeni wpisani są w przekrój prawica centrum i lewica.

>(A tak na marginesie, to widziałeś w google w tytułach podręczników frazę 'rządzący i rządzeni'? )
Nie. Napisz o co chodzi.


Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
26-03-2024 20:25 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie ja przekręcam, a Ty się wykręcasz, napisałeś "Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (...) reszta, czyli opozycja, to rządzeni (...)" co podziałem na rządzących i rządzonych jak najbardziej jest.
>Zgadza się, ale nie góra i doły, a prawica centrum i lewica.
Czyli od swojego stwierdzenia z 22 marca z godz. 10:51, iż "Przekrój parlamentu to przekrój społeczeństwa. Rządzący to rząd (Twoja -czyli Marksa- góra), reszta, czyli opozycja, to rządzeni (Twoje -czyli Marksa- doły)." się odcinasz.

>>>Zwróć uwagę na słowa Twoja Twoje, czyli kogo?
>>Nie zwrócę, są w nawiasach, czyli można je bez szkody dla sensu wypowiedzi pominąć.
>Szkoda jest, bo w nich dowodzę, że ideologizujesz.
Jeżeli tekstem w nawiasach dowodzisz, to czemu służy tekst podstawowy?

>Wykazałem, że klasy to myśl heglowska
Nie pisaliśmy o klasach. Ja napisałam, że góra i doły są pojęciami pospolitymi, Ty, że zostały wprowadzone do języka przez Hegla.
TY: To już było. Góra i dół.
JA: Po to likowałam słownik, żeby pokazać, że to zwyczajne pojęcia, nie żadna ideologia.
TY: One z jej powodu się tam znajdują.
JA: Górę i dół wymyślił pan Karol M.?
TY: link Termin ten wprowadzony został przez Hegla...
Ale "klasami społecznymi" tego nie udowodniłeś, więc nie ma podstaw do twierdzenia, by góra i dół zostały wprowadzone przez Hegla.

>którą Marks sprowadził do dwóch, a Ty poszłaś za innymi, którzy poszli za Marksem, i dzielisz jak on na dwa. Burżuazja Marksa to Twoja góra, a marksowski proletariat to Twoje doły. Teraz rozumiesz?
A Ty rozumiesz, że aby dowieść, że pisanie 'góra i dół' tudzież 'rządzeni i rządzący' jest mijaniem się z prawdą, trzeba to uczynić na gruncie logiki, a logice kategorie marksim i heglizm są obce?

>>nie znam: ani tego całego Hegla, ani Marksa.
>Ale ściągasz od tych, którzy ściągają od nich.
Od kogo więc ściągam i jakie masz na to dowody?

>Przekrój społeczeństwa nie może być sprowadzony do dwóch klas. Jeśli ktoś tak robi to ideologizuje, przecząc stanowi faktycznemu.
Tym zdaniem dzielisz społeczeństwo na dwie klasy: tę, która sprowadzanie społeczeństwa do dwóch klas dopuszcza, i resztę.

>Masz [rację] twierdząc, iż są rządzący i rządzeni, ale już jej nie masz kiedy dzielisz na górę i doły.
Ze słownika PWN wynika, że góra to władza, oraz że władza to rządzący, więc oba określenia są dopuszczalne.

>Rządzący i rządzeni wpisani są w przekrój prawica centrum i lewica.
Cokolwiek znaczy 'wpisani w przekrój', popieram użycie czasownika 'są'.

>>(A tak na marginesie, to widziałeś w google w tytułach podręczników frazę 'rządzący i rządzeni'? )
>Nie. Napisz o co chodzi.
Skoro jej nie dostrzegłeś, a w międzyczasie podział na rządzonych i rządzących dopuściłeś, nie ma tematu.

cr
27-03-2024 14:44 
 Ocena 1 na 1
quick (6853 punktów)
>>...Burżuazja Marksa to Twoja góra, a marksowski proletariat to Twoje doły. Teraz rozumiesz?
>A Ty rozumiesz, że aby dowieść, że pisanie 'góra i dół' tudzież 'rządzeni i rządzący' jest mijaniem się z prawdą, trzeba to uczynić na gruncie logiki, a logice kategorie marksim i heglizm są obce?
Masz rację, co do logiki. Mnie chodzi o to;
Burżuazja Marksa to Twoja góra, a marksowski proletariat to Twoje doły.

Pozdrawiam.


Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
28-03-2024 11:07 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Burżuazja Marksa to Twoja góra, a marksowski proletariat to Twoje doły.
O ile 'góra', to Twoja 'burżuazja Marksa', a 'doły', to Twój 'marksowski proletariat' to tak.

cr
quick (6853 punktów)
>>Burżuazja Marksa to Twoja góra, a marksowski proletariat to Twoje doły.
>O ile 'góra', to Twoja 'burżuazja Marksa', a 'doły', to Twój 'marksowski proletariat' to tak.
Nie wierzę, iż nie widzisz zbieżności.


Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie wierzę,
Popieram.

cr
05-03-2024 21:02 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

> Ty tylko udajesz, że nie ma związku między Tobą a Marksem.
chętnie filozofuje, znaczy jest filozofką
analizuje i używa wyrafinowanego języka, to pewnie skrzywienie zawodowe
06-03-2024 12:35 
 Ocena 1 na 1
quick (6853 punktów)
>> Ty tylko udajesz, że nie ma związku między Tobą a Marksem.
>chętnie filozofuje, znaczy jest filozofką
> analizuje i używa wyrafinowanego języka, to pewnie skrzywienie zawodowe
Nie wiem, ale jedno jest pewne, jest od nas inteligentniejsza.

Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
05-03-2024 20:54 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

> Ja jednak piszę jako ja,
Ja piszę jako MY
świętokradztwo

fizyka jest bogiem ojcem... chemia jego córką...... a biologia, duchem świętym
mamy św trójcę racjonalistów
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> Ja jednak piszę jako ja,
>Ja piszę jako MY
Ty spoko możesz.

Ale nie mój oponent, który mnie tu w 'zły marksizm' wmanewrowuje; jemu mnogomowę odwetowo wytykam.

>świętokradztwo
Oj tam, oj tam.


cr
06-03-2024 10:59 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>> Ja jednak piszę jako ja,
>>Ja piszę jako MY
>>świętokradztwo
>Oj tam, oj tam.
bycie MY jest przyjemne, ale nasz buk liberalizm (indywidualizm, wolność, własność) tego nie lubi, będziem się smażyć w libkowym piekle

fizyka jest bogiem ojcem... chemia jego córką...... a biologia, duchem świętym
mamy św trójcę racjonalistów
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>bycie MY jest przyjemne,
W MY jest hierarchia, więc nie każdemu jest przyjemnie.

cr
07-03-2024 11:01 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>bycie MY jest przyjemne,
>W MY jest hierarchia, więc nie każdemu jest przyjemnie.
pierwotnie w MY nie było hierarchii, i tak rozumiem to słowo
później celem manipulacji mafiozo mówi; MY to, MY tamto, co oznacza, wy to zrobicie dla mnie. On pije szampana za zdrowie nasze w gardło swoje
wtedy MY oznacza patoelity, nas niewolnikow to nie obejmuje
jest to możliwe dzięki antyludzkiej ideologi jaką jest liberalizm, człowiek indywidualny, wolny nie obroni sie przed zorganizowanymi mafiozami (patoelitami)


fizyka jest bogiem ojcem... chemia jego córką...... a biologia, duchem świętym
mamy św trójcę racjonalistów
Elasp (6859 punktów)

>Bo Trump może i skłamał, a jeśli tak, to niemal na pewno interesownie, ale aby jego kłamstwo stało
>się zasługującym na karę oszustwem, pozywające go firmy kredytowe musiałyby wykazać, że poniosły
>stratę. A o tym jakoś nie napisano.

Ale Trump naraził je na stratę. Jeżeli szkoła wynajmie autokar, który dowiezie uczniów szczęśliwie na miejsce, ale okaże się potem, że był on w fatalnym stanie technicznym, to może pozwać właściciela pomimo że przecież "nic się nie stało". Jeżeli właściciel nie zostanie ukarany, wynajmie taki autokar ponownie komuś innemu, kto będzie mieć mniej szczęścia. Kara powinna mieć też na uwadze dobro kolejnych, potencjalnych klientów.
20-02-2024 11:53 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Posłuchaj, synu idiotki.

Jeśli ktoś kulturalny uzna twoją argumentację za wartościową i mi ją przedstawi, udzielę odpowiedzi.

cr
20-02-2024 12:07Nie na temat 
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)
>Posłuchaj, synu idiotki.
>Jeśli ktoś kulturalny uzna twoją argumentację za wartościową i mi ją przedstawi, udzielę odpowiedzi.

Udzielisz odpowiedzi werbalnej, ale nie treściowej, albowiem nigdy nie wnikasz w treść, tylko w formę. Twoje odpowiedzi polegają tylko i wyłącznie na aluzji do formy czyjejś wypowiedzi, aluzji, którą uważasz za pomysłową. Z odpowiedzą sensu stricto ma to jednak niewiele wspólnego. Ze swej strony chętnie zapoznam się z Twoją odpowiedzą, jeżeli będzie zawierać jakąś treść.
20-02-2024 18:43Nie na temat 
farmer (22440 punktów)
]
>Jeśli ktoś kulturalny

A skąd niby będziesz to wiediec. Skoro obraziłaś ludzi na tym forum nie przprosiłas ich i pomimo oczywistego złamania regulaminu siedzisz tu dalej.

No ale żebyś mi odpisała musiałbyś poprosić kogoś kulturalnego kto redagowalby ci teksty tak jak cię o to prosilem.

A jedyne co to nie udoplnie parafrazujewz to.
A ponoć to ty się bawisz słowem.




<Patologia romaro.... "Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry >
20-02-2024 19:03 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Ale Trump naraził je na stratę.

W zasadzie każde naruszenie interesów jednostek elitarnych jest w społeczeństwie, zwłaszcza zachodnim, przestępstwem.

Kazdy kto w ten czy inny sposób spowoduje stratę u elit musi zostać surowo ukarany przez państwo.

To nie dotyczy oczywiście biedoty, której interesy kazdy, w tym sama biedota ma za nic. Biednemu możesz kłamać prosto w oczy, oszukiwać go, wyzyskiwać, niszczyć go, doprowadzić do chorób czy nawet śmierci i nikt nie kiwnie nawet palcem. Nie spotka Cię żadna kara. Całe państwo będzie miało na to wyjebane, w umysłach większości będzie panowało przekonanie, że ten człowiek nie ma żadnej wartości, więc nic się nie stało, nie ma żadnej straty.

Dlatego trzeba uważać z kim się wchodzi do gry o życie kosztem cudzego zycia.

Gdyby Trump wyczesal biedotę z ostatnich groszy, doprowadzając ją do nędzy i wyniszczenia nikomu nawet nie zmrużyłoby się oko.

A że zadarł z banksterka to jest jak jest i taryfy ulgowej nie będzie. Teraz cały świat będzie martwił się szkodą banksterki i wszystkich ludzi, którzy za nią stoją, którzy zamierzali zrobić wielki hajs na pierdzeniu w stołek i odsetkach od posiadanych oszczędności. Nie udało się.

Ale to nic, banksterka jak zawsze odbije straty na biedocie. Nikt nawet nie piśnie, kiedy komornicy państwowi będą wynosić fanty z domów biedoty w rozliczeniu karnych odsetek od niespłaconych w terminie chwilowek.

Ten schemat powtarza się już od setek lat.

youtu.be/5VCiU1osa3w
20-02-2024 19:43 
 Ocena 3 na 3
Elasp (6859 punktów)
>>Ale Trump naraził je na stratę.
>W zasadzie każde naruszenie interesów jednostek elitarnych jest w społeczeństwie, zwłaszcza zachodnim, przestępstwem.
>Kazdy kto w ten czy inny sposób spowoduje stratę u elit musi zostać surowo ukarany przez państwo.
>To nie dotyczy oczywiście biedoty, której interesy kazdy, w tym sama biedota ma za nic. Biednemu możesz kłamać prosto w oczy, oszukiwać go, wyzyskiwać, niszczyć go, doprowadzić do chorób czy nawet śmierci i nikt nie kiwnie nawet palcem. Nie spotka Cię żadna kara. Całe państwo będzie miało na to wyjebane, w umysłach większości będzie panowało przekonanie, że ten człowiek nie ma żadnej wartości, więc nic się nie stało, nie ma żadnej straty.

Są to twierdzenia w oczywisty sposób fałszywe.

Nastolatek za zabicie bezdomnego został skazany na 13 lat więzienia: www.radiow(*)skazany-za-zabojstwo-bezdomneg

Jest jednak jasne, że człowiek bogaty zapewni sobie lepszą opiekę prawną. Jest jasne, że jego życie jest pod wieloma względami lepsze i łatwiejsze niż życie człowieka biednego. Dlaczego jednak miałoby być inaczej?

>Dlatego trzeba uważać z kim się wchodzi do gry o życie kosztem cudzego zycia.
>Gdyby Trump wyczesal biedotę z ostatnich groszy, doprowadzając ją do nędzy i wyniszczenia nikomu nawet nie zmrużyłoby się oko.

Jest to także fałszem. Co więcej, biedota, o której mówisz, jest na swój sposób chroniona przez prawo, gdyż kradzież rzeczy o wartości do 800 zł nie jest przestępstwem tylko wykroczeniem. Gdyby nie to, tysiące drobnych złodziejaszków tkwiłoby teraz w więzieniach.

>A że zadarł z banksterka to jest jak jest i taryfy ulgowej nie będzie. Teraz cały świat będzie martwił się szkodą banksterki i wszystkich ludzi, którzy za nią stoją, którzy zamierzali zrobić wielki hajs na pierdzeniu w stołek i odsetkach od posiadanych oszczędności. Nie udało się.
>Ale to nic, banksterka jak zawsze odbije straty na biedocie. Nikt nawet nie piśnie, kiedy komornicy państwowi będą wynosić fanty z domów biedoty w rozliczeniu karnych odsetek od niespłaconych w terminie chwilowek.

Sam sobie przeczysz. Jeżeli ktoś nie ma nic, jak możesz coś z niego wyciągnąć? Człowiek biedny powinien przede wszystkim wziąć się do pracy. Wielu ludzi bogatych było biednymi w przeszłości. Na szczęście dla siebie, nie użalali się nad sobą czy podobnymi sobie tylko zakasali rękawy.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
> Są to twierdzenia w oczywisty sposób fałszywe.
> Nastolatek za zabicie bezdomnego został skazany na 13 lat więzienia:

No to znalazłeś sobie przypadek i zrobiłeś z niego regułę, w waszym stylu, nie stawiając sobie pytań dlaczego 13-latek zabił bezdomnego i czy okazywał w życiu innym ludziom respekt.

Wiem dlaczego zabił bezdomnego. Wyczuł, że w waszej kulturze bezdomny jest nikim jak puszka po rybie na chodniku, którą jak chcesz, to możesz sobie kopnąć z całej siły dla jaj. Pamiętam też coś jeszcze z umysłu 13-latka, któremu emocje każą rywalizować i okazywać swoją dominację, więc znalazł sobie tego, którego sprzeciw postanowił złamać i go całkowicie zdominować. Czuł, że z braku jakiejkolwiek ludzkiej wartości bezdomnego w waszej kulturze wolno mu.

Potem to wasze wielkie oburzenie a całe życie chuj w tego bezdomnego.
Coś już wiem o waszej moralności i potraktuj to jako oskarżenie. Ale nie przejmuj się, życie biegnie dalej

>Jest jednak jasne, że człowiek bogaty zapewni sobie lepszą opiekę prawną.

Ach to nie wszyscy są równi wobec waszego prawa?

>Jest jasne, że jego życie jest pod wieloma względami lepsze i łatwiejsze niż życie człowieka biednego. Dlaczego jednak miałoby być inaczej?

Dlaczego życie ludzkie nie powinno wyglądać jak tak, jak tego chcecie, gdzie rozwój jednego ludzkiego życia kosztuje drugie życie ludzkie?

Pewnie dlatego, że taka chciwość jest zwierzęca i prymitywna i istota, która chce siebie określać człowiekiem, nie powinien kierować się nią w życiu.

Nie jestem i nie stanę się częścią waszego świata.
Wiem, że będziesz w kółko powtarzał to samo, bo to jest wyraz twojej emocjonalności i rozumowania.
Wiem, też że nigdy nie ustalimy wspólnie co jest prawdą, dobrem i sprawiedliwością, bo w twojej głowie operują całkowicie odmienne pojęcia niż w mojej.

Niby wymieniamy emocje i myśli ale tak naprawdę nikt z nas nie rozumie co wyraża drugi, bo dzielą nas odmienne systemy pojęciowe.

Nie jestem w stanie pojąć co czujesz, bo sam tego nie odczuwam, tak jak i Ty nie zdołasz pojąć moich emocji, bo są Ci zupełnie nieznane.

Nie chce mi się młócić znowu słomy, więc na razie zajmę się czymś innym i nie będę Cię zalewał swoim rozczarowaniem ludzkością.
Wyjdzie Ci na zdrowie psychiczne. Pozostaniesz niewzruszony w swojej szklanej bańce. Po co się stresować sprzecznościami i ciągłymi nieporozumieniami?

youtu.be/5VCiU1osa3w
20-02-2024 22:01 
 Ocena 1 na 1
Elasp (6859 punktów)
>> Są to twierdzenia w oczywisty sposób fałszywe.
>> Nastolatek za zabicie bezdomnego został skazany na 13 lat więzienia:
>No to znalazłeś sobie przypadek i zrobiłeś z niego regułę, w waszym stylu, nie stawiając sobie pytań dlaczego 13-latek zabił bezdomnego i czy okazywał w życiu innym ludziom respekt.

Wybrałem jeden z wielu podobnych materiałów. Poza tym stawiasz ogólną tezę, więc do jej zakwestionowania wystarczy jeden kontrprzykład.

>Wiem dlaczego zabił bezdomnego. Wyczuł, że w waszej kulturze bezdomny jest nikim jak puszka po rybie na chodniku, którą jak chcesz, to możesz sobie kopnąć z całej siły dla jaj. Pamiętam też coś jeszcze z umysłu 13-latka, któremu emocje każą rywalizować i okazywać swoją dominację, więc znalazł sobie tego, którego sprzeciw postanowił złamać i go całkowicie zdominować. Czuł, że z braku jakiejkolwiek ludzkiej wartości bezdomnego w waszej kulturze wolno mu.

To są Twoje domniemania.

>Potem to wasze wielkie oburzenie a całe życie chuj w tego bezdomnego.
>Coś już wiem o waszej moralności i potraktuj to jako oskarżenie. Ale nie przejmuj się, życie biegnie dalej
>>Jest jednak jasne, że człowiek bogaty zapewni sobie lepszą opiekę prawną.
>Ach to nie wszyscy są równi wobec waszego prawa?

Równość wobec prawa nie oznacza równości we wszystkich aspektach życia. Ktoś jest wysoki i zarabia miliony grając w NBA, ktoś jest niski i sprzedaje lody na widowni. Jak zamierzasz to zmienić i w imię czego?

>>Jest jasne, że jego życie jest pod wieloma względami lepsze i łatwiejsze niż życie człowieka biednego. Dlaczego jednak miałoby być inaczej?
>Dlaczego życie ludzkie nie powinno wyglądać jak tak, jak tego chcecie, gdzie rozwój jednego ludzkiego życia kosztuje drugie życie ludzkie?

Nie rozumiem, na jakiej zasadzie "rozwój jednego ludzkiego życia kosztuje drugie życie ludzkie". Cywilizacja europejska, (post)chrześcijańsko-liberalna, jeżeli o niej mowa, jest o wiele bardziej skoncentrowana na jednostce i jej prawach niż inne cywilizacje. Przeprowadz się do Azji albo do Afryki, to zobaczysz różnicę.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Równość wobec prawa nie oznacza równości we wszystkich aspektach życia.

Równość wobec waszego prawa to propagandowa bzdura, która nic nie znaczy.
To jest pusty slogan, który skutecznie zaciemnia obraz rzeczywistości przestraszonym frajerom.

>Ktoś jest wysoki i zarabia miliony grając w NBA, ktoś jest niski i sprzedaje lody na widowni. Jak zamierzasz to zmienić i w imię czego?

Przede wszystkim zamierzam zdeptać, opluć i obsikać wasze prawo do tajemnic, ze szczególnym natężeniem strumienia mojego moczu nakierowanego na wasze tajne wybory i tajne posiadłości.

Ryzykuję gardząc publicznie waszymi tajemnicami, tj. waszymi największymi wartościami ale jestem w moralnym obowiązku sprzeciwu wobec panowania zła i nie ustąpię przed chciwością niemoralnych istot.

Zamierzam następnie powstrzymać paru bandytów, którzy będą prowadzić przymusową egzekucję tajnej i nieopodatkowanej własności.

Zniszczę prywatną lichwę od państwowego pieniądza.
Kosztem ujemnego pieniądza będzie jedynie państwowy podatek od własności a nie żaden pasożyt.

Wiem, że współcześnie niewielu to obchodzi, każdy myśli raczej jak przecwanić wszystkich i dorwać się do koryta, które napełniają inni ale mnie obchodzi.

Znowu robię dygresję, mówię głównie o sobie i zachowuję się niekulturalnie ale może to właśnie dlatego, że nie toleruję waszej kultury i robię co chcę, wbrew temu czego wy chcecie?

Tak już mam, że w kółko powtarza to samo, co wynika z odczuwanych przeze mnie emocji, tak zresztą jak pozostali.

Właściwie każdy człowiek to taka katarynka wyrazów ludzkich tożsamości, powtarzających się w kółko identycznych melodii, w tym także ja.

Znowu prowadzę jałową dyskusję, praktycznie sam ze sobą, którą równie dobrze mógłbym prowadzić we własnej głowie, która nie zmieni absolutnie nic jakieś to w swoim absurdzie jest doskonałe .

youtu.be/5VCiU1osa3w
Elasp (6859 punktów)
>>Równość wobec prawa nie oznacza równości we wszystkich aspektach życia.
>Równość wobec waszego prawa to propagandowa bzdura, która nic nie znaczy.
>To jest pusty slogan, który skutecznie zaciemnia obraz rzeczywistości przestraszonym frajerom.
>>Ktoś jest wysoki i zarabia miliony grając w NBA, ktoś jest niski i sprzedaje lody na widowni. Jak zamierzasz to zmienić i w imię czego?
>Przede wszystkim zamierzam zdeptać, opluć i obsikać wasze prawo do tajemnic, ze szczególnym natężeniem strumienia mojego moczu nakierowanego na wasze tajne wybory i tajne posiadłości...itd.

Przypomina mi to dawny humor żydowski. Przychodzi Żyd do biura wycieczkowego. Właściciel mówi do Żyda: "Może Pan z nami jechać gdziekolwiek Pan zechce!" i podaje mu globus. Żyd obraca globusem dłuższą chwilę i w końcu mówi: "Nie, nie podoba mi się. Poproszę inny globus!"
20-02-2024 19:57Nie na temat 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Nikt nawet nie piśnie, kiedy komornicy państwowi będą wynosić fanty z domów biedoty w rozliczeniu karnych odsetek od niespłaconych w terminie chwilowek.



Przepraszam, nie zdzierżyłem wynurzeń windykatora, użalającego się nad klientami chwilówek

Nad tym można jedynie zwymiotować

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przepraszam, nie zdzierżyłem wynurzeń windykatora, użalającego się nad klientami chwilówek
>Nad tym można jedynie zwymiotować

Nie użalam się tylko opisuję i oceniam wasz ohydny świat, którego częścią na szczęście już nie jestem.

Nie będę rozckliwiał się nad brzydotą, która mnie odrzuca, tak jak i Ty nie będziesz jadł zgniłych jajek, nawet jeśli innych te będą zachwycać.

Trzymajcie mnie od waszego systemu finansowego jak najdalej, najlepiej tak daleko, żebym w ogóle nie wiedział o jego istnieniu i nie musiał odczuwać tego, co odczuwam ze świadomością jego istnienia i jego wpływu na ludzkie życie. Ohyda!

youtu.be/5VCiU1osa3w
20-02-2024 20:15 
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)

>Gdyby Trump wyczesal biedotę z ostatnich groszy, doprowadzając ją do nędzy i wyniszczenia nikomu >nawet nie zmrużyłoby się oko.
>A że zadarł z banksterka to jest jak jest i taryfy ulgowej nie będzie. Teraz cały świat będzie >martwił się szkodą banksterki i wszystkich ludzi, którzy za nią stoją, którzy zamierzali zrobić >wielki hajs na pierdzeniu w stołek i odsetkach od posiadanych oszczędności.

www.bankie(*)erykanow-ze-zlota-7581409.html

"Wymaga się, aby wszystkie osoby dostarczyły do 1 maja 1933 lub wcześniej wszystkie złote monety, złoty bulion i certyfikaty złota znajdujące się w ich posiadaniu do Banku Rezerwy Federalnej, jej biura lub agencji albo do dowolnego banku Systemu Rezerwy Federalnej".
Prezydent kraju szczycącego się swymi wolnościowymi tradycjami jednym rozporządzeniem wykonawczym ogłosił prohibicję na złoto - posiadanie monet i sztabek inwestycyjnych w USA stało się przestępstwem. Zagrożonym karą do 10 lat więzienia lub 10 000 USD grzywny, co w tamtych czasach było astronomiczną sumą.
Rozporządzenie wykonawcze numer 6102 zostało wydane przez prezydenta Franklina D. Roosevelta zaledwie miesiąc po objęciu przez niego urzędu! FDR był prezydentem, który rządził przy pomocy rozporządzeń wykonawczych - przez 12 lat prezydentury wydał ich aż 3723.


Zrabowane przez FED Amerykanom złoto zostało zainwestowane w wojny w Europie. Co to dało Amerykanom ??
Stali się hegemonem a stary hegemon Brytyjczycy pożyczyli od nich 3,5 mld$ i spłacali to z odsetkami do lat dziewięćdziesiątych XX w. Tak samo Sowieci, użyci do pokonania Osi Berlin Rzym Tokio, spłacali koszty dowożonej im przez Amerykanów broni. Amerykanie zabrali z Niemiec naukowców, którzy pracowali nad stworzeniem potężnej Europy.
Stroną militarną kierował Bernard Baruch.
Władza zabrała obywatelom złoto i je zainwestowała. Założony cel został osiągnięty w 70%.
Po przegranej przez Europę wojnie "dobrzy" Amerykanie dali swoim ofiarom kredyty na budowę amerykańskich firm. Zachodnia Europa została "demokratycznie" skolonizowana.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Ale Trump naraził je na stratę.
>W zasadzie każde naruszenie interesów jednostek elitarnych jest w społeczeństwie, zwłaszcza zachodnim, przestępstwem.
W tym wątku analizowany jest konkretny przypadek walki elity z elitą, więc ten Twój stereotyp nie ma tu zastosowania.

A tutaj wyjaśniam dlaczego kredytodawcy nie mają racji, a Trump - owszem.

A najlepiej przytoczę.

Trump nie spowodował straty; ta 'strata' kredytodawców jest ich własnym projektem, bo sami sobie wykombinowali zasadę, że na kliencie podającym się za zamożniejszego będą zyskiwali mniej. I na wszystkich swoich klientach, a nie na jednym tylko Trumpie, osiągali zyski według tej zasady, więc niby gdzie jest ta jego wina i czegokolwiek spowodowanie?


cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>więc niby gdzie jest ta jego wina i czegokolwiek spowodowanie?

W stworzeniu przez Trumpa dla nich pewnej wizji, którą z obecnej perspektywy i w ich obecnym stanie umysłu pojmują inaczej niż ją pierwotnie pojęli i na podstawie pierwotnego pojęcia podjęli decyzje, których teraz, w obecnym stanie umysłu by nie podjęli.

Wina jest w braku zysków.

Nie martw się, w chwili zwycięstwa przez Trumpa wyborów prezydenckich ten stanie się na nowo we wszystkich aspektach niewinny, wszyscy pracownicy banków i prawnicy, którzy przeciw niemu wystąpili zostaną nagle odwołani, w ich miejsce pojawią się inni pracownicy banku, którzy na nowo będą skłonni udzielać Trumpowi nowych kredytów.

To wszystko oczywiście do chwili, kiedy nie przegra kolejnych wyborów, bo wtedy odwołani pracownicy i prawnicy zostaną na nowo powołani do roli wystąpienia przeciw Trumpowi i żądania od niego hajsu.

To taka gra, w to kto będzie najwięcej posiadał i czyje największe będą wpływy. Wszyscy uczestnicy wiedzą, że to jest tylko gra. Nikt z tych ludzi, w odróżnieniu od Ciebie, nie myśli o żadnej sprawiedliwości lecz każdy z nich myśli tylko o hajsie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
21-02-2024 01:20 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>więc niby gdzie jest ta jego wina i czegokolwiek spowodowanie?
>W stworzeniu przez Trumpa dla nich pewnej wizji, którą z obecnej perspektywy i w ich obecnym stanie umysłu pojmują inaczej niż ją pierwotnie pojęli i na podstawie pierwotnego pojęcia podjęli decyzje, których teraz, w obecnym stanie umysłu by nie podjęli.
Deklaracja dotycząca nas (tu: wartości naszego majątku) nie jest stwarzaniem wizji dla kogoś; jakiekolwiek wizje każdy stwarza sobie sam, więc i sam za te swoje wizje odpowiada.

>Wina jest w braku zysków.
Jakim znowu 'braku zysków', skoro zarzutu, że nie oddał ile wynikało z umowy tam nie ma?
Jeżeli kredytodawcy otrzymali tyle, ile sobie w umowie zastrzegli, to jakiego niby zysku im zabrakło?

>Nie martw się, w chwili zwycięstwa przez Trumpa...
Nie angażuję się i nie wnikam w polityczny aspekt tej sprawy, a jedynie ustalam stosunki prawne na linii kredytodawca - kredytobiorca, bo przypadek Trumpa pokazuje niekorzystne dla obywateli zachwianie równowagi.

cr
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie angażuję się i nie wnikam w polityczny aspekt tej sprawy

Jeśli Trump zapłacił wszystko jak obiecał, to cała sprawa jest tylko po to, żeby go niszczyć.

I to w imię ogólnych zasad prawa, które uznajesz za dobre.

Żaden sąd nie obciążyłby Trumpa gdyby takie obciążenie nie było dopuszczone w tajnych i pośrednich wyborach.

To prawo nie jest dobre.
Jego ogólne zasady nie są dobre.
Panujące prawo jest złe.

youtu.be/5VCiU1osa3w
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie angażuję się i nie wnikam w polityczny aspekt tej sprawy
>Jeśli Trump zapłacił wszystko jak obiecał, to cała sprawa jest tylko po to, żeby go...
Dokładnie na to wygląda: idzie o Trumpa, a nie o stratę banków. Bo gdyby o bankowe straty szło, kwestia niezapłacenia byłaby lepszym motywem, a jednak taka kwestia się nie pojawiła.

>...niszczyć.
Oczywiście, że oskarżenie o kłamstwo niszczeniu kandydata na prezydenta służy przednio, a nawet lepiej, niż niepłacenie, bo niepłacenie ludzie zrozumieją i wybaczą łatwo, dzięki analogii do ich własnych kłopotów. Oskarżenie o kłamstwo było więc politycznie skuteczniejsze, ale nie miało prawa stać się przyczyną skazania, a tak się stało.

Na domiar złego nie widać żadnej tego stanu rzeczy krytyki, co sprawia wrażenie, iż ktoś w umacnianiu twierdzenia, jakoby kłamstwo samo w sobie było czynem karalnym ma interes. Nie jest, ale przyzwyczajanie obywateli do myśli, że tak być może, skoro już gdzieś tam jest, ułatwia doprowadzenie do takiego stanu rzeczy.

>I to w imię ogólnych zasad prawa, które uznajesz za dobre.
Tym wątkiem krytykuję m.in. bezprawie.

>Żaden sąd nie obciążyłby Trumpa gdyby takie obciążenie nie było dopuszczone w tajnych i pośrednich wyborach.
Ale wyborców kształtują media, więc w pewnym zakresie także my tutaj. Więc róbmy swoje, skupiając się na jakości przekazu (czyli m.in. nie wdawajmy się w przepychanki z tutejszym chuligaństwem).


cr
21-02-2024 08:50 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>To prawo nie jest dobre.
PRAWO zawsze piszą mafie (patoelity), dla SWOJEJ pomyślności

Trumpa chca zbić, kij się zawsze znajdzie, (tu bank, to jest walka pomiędzy mafiami- patoelitami)

gdzie dwie mafie się biją tam trzeci (my) korzystamy

fizyka jest bogiem ojcem... chemia jego córką...... a biologia, duchem świętym
mamy św trójcę racjonalistów
okragly (21676 punktów)8 MARCA

kwiati bratki są jadalne, jednak nim zjesz, upewnij się, że pochodzą z bezpiecznego źródła.


fizyka jest bogiem ojcem... chemia jego córką...... a biologia, duchem świętym
mamy św trójcę racjonalistów
09-03-2024 12:58 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: 8 MARCA

>bratki są jadalne, jednak nim zjesz, upewnij się, że pochodzą z bezpiecznego źródła.
Dziękuję. Od Ciebie to pewniaki, a dla jej spotęgowania mam wirtualną konsumpcję.

cr
10-03-2024 23:01 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)Odp: 10 MARCA

To ode mnie na znak męstwa dwa nagie miecze.





Też jadalne warunkowo, tzn. rdza niech je już do końca zeżre.

cr
11-03-2024 07:47 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>To ode mnie na znak męstwa dwa nagie miecze.
Dziękuję i wsiadam na koń

ale
>
to nie jest miecz tylko kordzik- W średniowieczu służył rycerzom do dobijania rannych na polu bitewnym.


ten jest drewniany dla małych chłopczyków

jak chłopiec najwcześniej zacząłem rzucać kamieniami, po tym bić sie na miecze (kije), po tym uzywać łuków, po tym pistolety, po tym czołgi (historia wojskowości jest zapisana w histori rozwoju chłopca)

Dzień Mężczyzny jest związany z chrześcijańskim wspomnieniem czterdziestu męczenników z Sebasty - legionistów rzymskich, którzy zmarli w męczarniach, gdyż nie chcieli wyrzec się swojej wiary.

fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym
św trójca racjonalistów wg okraglego
11-03-2024 09:01 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>to nie jest miecz tylko kordzik- W średniowieczu służył rycerzom do dobijania
Nie dobijaj mnie.

A serio, to ten pierwszy jest podpisany "zardzewiały miecz... coś tam, coś tam".

>ten jest drewniany dla małych chłopczyków
Zaś ten drugi to "średniowieczny wiking zardzewiały miecz... coś tam, coś tam".

Więc mi tu nie jęcz jak baba.

>Dzień Mężczyzny jest związany z chrześcijańskim wspomnieniem czterdziestu męczenników
Wikipedia podaje, że Dzień Mężczyzn w Polsce jest obchodzony 3 listopada, a także 10 marca (i tak, jako wspomnienie liturgiczne czterdziestu męczenników).


cr
11-03-2024 09:33 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>to nie jest miecz tylko kordzik- W średniowieczu służył rycerzom do dobijania
>Nie dobijaj mnie.


> ten drugi to "średniowieczny wiking zardzewiały miecz... coś tam, coś tam".
wiedziałem że masz rację
ale podobny miecz zrobił mi ojciec z drewna, ten jest metalowy co widać po rękojeści, tam kiedyś był kawałek drewna który zgnił

>Więc mi tu nie jęcz jak baba.
w ten szczególny dzień związany z chrześcijańskim wspomnieniem 40 męczenników którzy zmarli w męczarniach, gdyż nie chcieli wyrzec się swojej wiary, mogę sobie chyba pozwolić?

fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym
św trójca racjonalistów wg okraglego
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Więc mi tu nie jęcz jak baba.
>w ten szczególny dzień związany z chrześcijańskim wspomnieniem 40 męczenników którzy zmarli w męczarniach, gdyż nie chcieli wyrzec się swojej wiary, mogę sobie chyba pozwolić?
Tylko oszczędzaj siły, bo 3 listopada być może trzeba będzie zrobić powtórkę.

cr
14-03-2024 16:19 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>to nie jest miecz tylko kordzik- W średniowieczu służył rycerzom do dobijania
>Nie dobijaj mnie.
dla Ciebie śpiewam
u pasa mam ...?
kordzik
www.youtub(*)CvusQ511g0I&list=RDMM&index=19

onuca
okragly (21676 punktów)Odp: Trump - oszust czy kłamca?
>Trump - oszust czy kłamca?
dowcip z PRLu
Putin, Xi i Trump stają przed bogiem i każdy może zadać mu jedno pytanie. Zaczyna Putin: "Powiedz mi, co się stanie z Rosją w kolejnych dziesięcioleciach?" Bóg na to: "Rosja stopniowo zacznie zmieniać się w chińską kolonię". Putin odwrócił się i zapłakał. To samo pytanie zadaje Xi: "A co czeka Chiny w kolejnych dziesięcioleciach?" Bóg na to: "Chiński cud ekonomiczny dobiegnie końca, a Chiny, aby przetrwać, będą zmuszone powrócić do bezkompromisowej dyktatury i poprosić o pomoc Tajwan". Xi odwrócił się i zapłakał. W końcu przychodzi kolej na Trumpa. "A co stanie się z USA, kiedy odzyskam władzę?". Bóg odwrócił się i

fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym
św trójca racjonalistów wg okraglego
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>dowcip z PRLu
>Putin, Xi i Trump...


cr
21-03-2024 16:20 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>dowcip z PRLu
>>Putin, Xi i Trump...
>
dowcip stary, współcześni są aktorzy
no i występuje bohater wątku

fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym
św trójca racjonalistów wg okraglego
okragly (21676 punktów)
a tu Cię mam
youtube.com/shorts/o-_QsqHvM7Y?si=upOPAfvfoU-YRvwk




fizyka jest boginią, matką wszystkich bogów... chemia jej pierworodną córką.. a biologia, duchem świętym
św trójca racjonalistów wg okraglego
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>a tu Cię mam
>youtube.com/shorts/o-_QsqHvM7Y?si=upOPAfvfoU-YRvwk
>
Ano masz. (Możliwe, że o 8-mej jeszcze się wylegiwałam. )

cr
02-04-2024 17:04 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
praktykujesz posty, przynajmniej od fR
> [...] o 8-mej jeszcze się wylegiwałam.
nocna chętnie racjonalistka tak jak nocny Jarek

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365