Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
25-12-2025 21:22Kautilja (7277 punktów)"Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
Ocena 1 na 1
Walka Lewiatana z Behemothem to coś więcej niż tylko mitologia. Przeciwstawne siły napędzają historię. Mocarstwa morskie i mocarstwa lądowe w zapaśniczym chwycie, a między nimi i wokół nich tzw. hybrydy, a potem cała reszta towarzystwa międzynarodowego, i nie chodzi jedynie o państwa.

Tutaj sytuację zgrabnie zarysowuje nieobecny już wśród nas Arminius:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,738926

Ateny vs. Sparta to klasyczny przykład starcia sił "morza" i "lądu". Tzw. Wojna Peloponeska. W tym przypadku akurat "ląd" był górą. Nie brakuje przykładów z historii gdzie wynik tego starcia różnie się prezentował. Nie zawsze dochodzi do wojny kinetycznej. Wojna natomiast trwa cały czas w obszarze psychologicznym, tzw. wojna kognitywna. Jest też wojna informacyjna, wojna finansowa, itd, itp.
Polska jako państwo sprzymierzone z "morzem" znajduje się w określonej sytuacji strategicznej. Można by idąc za greckim przykładem porównać sytuację Polski do wyspy Melos, którą to sytuację dobrze oddaje tzw. dialog melijski.

filozofuj.eu/tukidydes-dialog-melijski/
pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_peloponeska_(431%E2%80%93404_p.n.e.)

Nie chodzi mi tu o dosłowne przełożenie tego przykładu na polski przypadek. Niemniej jednak warto zadawać sobie pytanie: kto, kiedy i gdzie, jest lub być może naszym sojusznikiem?
Czy polska klasa polityczna potrafi skutecznie nadążać za dynamicznym procesem interakcji w stosunkach międzynarodowych, gwarantując nam tym samym bezpieczeństwo i dobrobyt?

Zapraszam do dyskusji i refleksji w tym temacie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..
#91
04-01-2026 20:44
 Ocena 1 na 1
Kautilja (7277 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Thoter
>>Teraz to cała ława państw dostrzegła, że Rosję i Chiny łączą jakieś więzi, a te oba mocarstwa zawiązały już dawno.
>>
>www.rp.pl/(*)a-swiat?utm_source=chatgpt.com
>Między 21 a 28 lutego 1972 r. w Chińskiej Republice Ludowej (ChRL), całkowicie wtedy autarkicznej, odizolowanej od świata i targanej rewolucyjnymi paroksyzmami, wizytę złożył urzędujący amerykański prezydent Richard Nixon. Gdy szykowano końcowy komunikat, zwany szanghajskim, wytrawny dyplomata, a wtedy premier, Zhou Enlai stwierdził: "Nasz komunikat wstrząśnie światem".(...)
>Amerykanie, a szczególnie tamtejszy biznes, tę chińską przynętę o nazwie "ponadmiliardowy chłonny rynek" szybko chwycili. Dlatego też administracja Billa Clintona, niosąca na sztandarach hasła walki o prawa człowieka, swoje podejście do Chin najpierw nieco zmiękczyła, mimo traumy Tiananmen, a w końcu nadała sens nowej strategii wobec Państwa Środka. Zgodnie z nią: "im więcej w Chiny zainwestujemy, tym bardziej się zliberalizują". Na mocy tej strategii Amerykanie wyrazili też zgodę na wejście Chin do Światowej Organizacji Handlu (WTO) w grudniu 2001 r., co pozwoliło im na dokonanie jeszcze większego skoku modernizacyjnego.
>Szybko zaczęło się sprawdzać przekonanie Richarda Nixona z lipca 1971 r., który uważał, że gdyby Chinom pozwolić na szybką modernizację, to "nie byłoby na świecie równej potęgi - 800 milionów (dzisiaj jest to 1,4 mld ludzi) bierze się do pracy w przyzwoitym systemie i zostaje panami świata".
>Prawdę tę zrozumieli Amerykanie dopiero w połowie drugiej dekady obecnego stulecia. Najpierw zrobiły to ośrodki analityczne i wywiadowcze (Michael Pillsbury), potem akademickie (Graham Allison), aż w końcu polityczne. Dowodem tej nowej dojrzałości było przyjęcie przez administrację Donalda Trumpa na przełomie lat 2017/2018 dwóch nowych strategii - bezpieczeństwa i militarnej. Na ich mocy dotychczasową politykę zaangażowania zastąpiono "strategiczną rywalizacją z Chinami", która od tej pory stale narasta i - co więcej - doprowadziła do bipartisanship, czyli takiego samego, konfrontacyjnego i opartego na logice polityki siły podejścia do Chin ze strony obu wielkich amerykańskich partii: Demokratycznej i Republikańskiej.
>Wraz ze zmianą strategii coraz bardziej dochodzi do starcia dotychczasowego hegemona z szybko rosnącym w siłę pretendentem, co Graham Allison obrazowo określił mianem "pułapki Tukidydesa". Jedna z nich to spory o Morze Południowochińskie, z czym mamy do czynienia już od lat, a druga - która wyłoniła się w całej okazałości w trakcie pandemii - to oczywiście Tajwan, o którym znów głośno, a można domniemywać, że będzie jeszcze głośniej.
>Gdy obecny jedynowładca w Chinach Xi Jinping formułował treści mające wchodzić w jego projekt "chińskiego marzenia" (Zhonnguo meng) i początkowo definiował swe cele, to wymieniał ich aż 14. W ostatnim orędziu noworocznym był już wymieniony tylko jeden nadrzędny cel - Tajwan. Wszystko wskazuje na to, że tym razem Pekin, dużo silniejszy i pewniejszy siebie, nie będzie czekał kolejnych 50 lat, a obecny, asertywny przywódca nie odda tej kwestii do rozstrzygnięcia kolejnym pokoleniom, jak poprzednio Mao i Deng.
www.washin(*)3d7f9a/?utm_source=chatgpt.com
>www.upi.co(*)504400/?utm_source=chatgpt.com

Mnie się wydaje, że Chińczycy są dużo mądrzejsi niż nam się wydaje. Nasuwa się pytanie o broń jądrową. Będą oni w stanie wejść do ekstraklasy?

Thoter (6650 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Kautilja

>Mnie się wydaje, że Chińczycy są dużo mądrzejsi niż nam się wydaje. Nasuwa się pytanie o broń >jądrową. Będą oni w stanie wejść do ekstraklasy?
>

Żydzi Jacob Schiff i Rotszild zawarli z Japończykami umowę.
Uzbroili Japończyków i sfinansowali ich napaść na Rosję.
Celem tego było osłabienie Rosji, aby powiódł się żydowski zamach stanu.
Żydzi amerykańscy i brytyjscy w zamian za tą pomoc wyznaczyli Japończykom zadania, z których
Japończycy się nie wywiązali. Za zerwanie umowy z Żydami na Japończyków spadły dwie bomby atomowe.
Czy dzisiaj Amerykanie są w stanie Chińczykom zrobić listę zakładów, które muszą zamknąć i wyznaczyć granice, których nie wolno im przekroczyć ??
Czy Chińczycy ulegną amerykańskim groźbom bo im bronią atomową grożą ??
Ameryka słabnie i robi sobie coraz więcej wrogów. Skończy jak Brytyjskie Imperium.
Czeka ich jeszcze kara boska za zniszczenie Europy.

#93
05-01-2026 01:24
 Ocena 2 na 2
jar12 (851 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Kautilja

>Rozumiem. A czy ksiądz robiąc to co robił bo był księdzem myślał nie po chrześcijańsku bo się zdecydował podjąć misjonarstwa?

Moje przemyślenia miały tylko jeden aspekt, napisałem jaki, też o pewnych sprawach mi się nie chce (w tej chwili) dyskutować. Napiszę jednak mocno prowokacyjnie (coś mnie skusiło)

A czy wierzenia tubylczej ludności były złe? komu to oceniać ???

Dodam:
Chrześcijaństwo wygląda tak a nie inaczej - bo przejeło dużo z prawa rzymskiego.

Może więc wystarczyło na tych terenach wprowadzić prawo rzymskie - które dokoptowała by istniejąca religia.......

Ale tak jak pisałem wyżej - Ja jestem kim jestem.....

#94
05-01-2026 01:57
 Ocena 1 na 1
jar12 (851 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Kautilja

>Mnie się wydaje, że Chińczycy są dużo mądrzejsi niż nam się wydaje. Nasuwa się pytanie o broń jądrową. Będą oni w stanie wejść do ekstraklasy?

Tak bo na tym forum sami najmądrzejsi ludzie są - trochę czasem mam takie przemyślenia i wówczas umiar mi się załącza - dlatego to napisałem - ale z tego co mi się wydaje to:

ZALEŻY TO OD ROZGRYWKI:

USA-ROSJA

ROSJA-CHINY

(i nie tak jak w płice nożnej, tylko)

USA-ROSJA-CHINY

#95
05-01-2026 09:05
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi jar12

>ZALEŻY TO OD ROZGRYWKI:
>USA-ROSJA
>ROSJA-CHINY
>USA-ROSJA-CHINY

www.whiteh(*)National-Security-Strategy.pdf

Strategia Bezpieczeństwa Narodowego USA, 2025 r.
Ameryce pozostało już tylko okradać i rabować bezbronną Amerykę Południową, pod szyldem walki z kartelami narkotykowymi. Kto będzie łupiony pod szyldem niesienia "wolności" i "demokracji" ??

#96
05-01-2026 11:41
 Ocena 1 na 1
Kautilja (7277 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Thoter
>Czy dzisiaj Amerykanie są w stanie Chińczykom zrobić listę zakładów, które muszą zamknąć i wyznaczyć granice, których nie wolno im przekroczyć ??

Wydaje się, że Amerykanie będą musieli "podkręcić tempo".

>Czy Chińczycy ulegną amerykańskim groźbom bo im bronią atomową grożą ??

Nie wiem. Wiem, że w pewnym momencie sytuacja będzie skrajnie napięta.

>Ameryka słabnie i robi sobie coraz więcej wrogów. Skończy jak Brytyjskie Imperium.
>Czeka ich jeszcze kara boska za zniszczenie Europy.

Myślisz, że Amerykanie nie mają narzędzi, by odwrócić trend?

en.wikipedia.org/wiki/Thucydides_Trap
Pułapka Tukidydesa , zwana też pułapką Tukidydesa , to termin spopularyzowany przez amerykańskiego politologa Grahama T. Allisona, opisujący widoczną tendencję do wojny, gdy wschodząca potęga zagraża zastąpieniem istniejącej wielkiej potęgi jako hegemona regionalnego lub międzynarodowego . [ 1 ] Termin ten zyskał ogromną popularność w 2015 r. i odnosi się przede wszystkim do analizy relacji Chiny-Stany Zjednoczone.

#97
05-01-2026 15:29
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2729 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Kautilja
>Rozumiem. A czy ksiądz robiąc to co robił bo był księdzem myślał nie po chrześcijańsku bo się zdecydował podjąć misjonarstwa?
-----------
Kautilja, o ile mi wiadomo to Kościół Katolicki w krajach kolonialnych (jak np Portugalia Hiszpania Francja) nie oddziaływał na system społeczny i system państwowy w tych krajach tak by zatrzymać imperializm kolonialny tych krajów.
Tym samym, w sposób pośredni jako instytucja; współpracując z władzami państwowymi tych krajów niejako akceptował wyzysk kolonialny.

Jeśli zaś chodzi o misjonarzy, którzy (nazwijmy to ogólnie) kierując się szlachetnymi pobudkami podejmowali działania o charakterze wspierającym czy też charytatywnym wobec ludności tubylczej w Afryce; to oczywiście takie ich działanie należy jak najbardziej ocenić pozytywnie.


Takie jest moje zdanie w tym zakresie

S pozdravem, Wojownik Konwalijka

#98
05-01-2026 15:31
 Ocena 1 na 1
Lolek_Salambek (2729 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Kautilja
>Tego nie neguję. Ale przyznać musisz, że misjonarze też zrobili dużo dobrego. Zaprzeczanie temu wydaje się mało sensowne.
-----------
Kautilja, - jeśli chodzi o misjonarzy, którzy (nazwijmy to ogólnie) kierując się szlachetnymi pobudkami podejmowali działania o charakterze wspierającym czy też charytatywnym wobec ludności tubylczej w Afryce; to oczywiście takie ich działanie należy jak najbardziej ocenić pozytywnie.


S pozdravem, Wojownik Konwalijka

Lolek_Salambek (2729 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi jar12
>A czy wierzenia tubylczej ludności były złe? komu to oceniać ???
---------
Jar12, bardzo dobre skojarzenie i bardzo dobre pytanie.

😊

S pozdravem, Wojownik Konwalijka

Thoter (6650 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Kautilja

>Myślisz, że Amerykanie nie mają narzędzi, by odwrócić trend?
>

Starzenia nie da się odwrócić.
Amerykę, jak nie dziś to jutro, czeka śmierć.
Taka jest naturalna kolej rzeczy.

#101
05-01-2026 17:51
 Ocena 1 na 1
Kautilja (7277 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi jar12
>A czy wierzenia tubylczej ludności były złe? komu to oceniać ???

Modernizacja. Coś musi wynikać z interakcji podmiotów tworzących środowisko międzynarodowe.

#102
05-01-2026 18:06
 Ocena 1 na 1
Kautilja (7277 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi jar12
>>Mnie się wydaje, że Chińczycy są dużo mądrzejsi niż nam się wydaje. Nasuwa się pytanie o broń jądrową. Będą oni w stanie wejść do ekstraklasy?
>Tak bo na tym forum sami najmądrzejsi ludzie są - trochę czasem mam takie przemyślenia i wówczas umiar mi się załącza - dlatego to napisałem - ale z tego co mi się wydaje to:
>ZALEŻY TO OD ROZGRYWKI:
>USA-ROSJA
>ROSJA-CHINY
>(i nie tak jak w płice nożnej, tylko)
>USA-ROSJA-CHINY

Wielu tak sądzi.
Mao Zedong miał specyficzne podejście do tego tematu. Czy Xi Jinping uważa podobnie? Należy też postawić inne pytanie. Czy Rosjanie bądź Amerykanie, a może jedni i drudzy, mają w tym interes by tak było?

#103
05-01-2026 18:14
 Ocena 1 na 1
Kautilja (7277 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Thoter
>Ameryce pozostało już tylko okradać i rabować bezbronną Amerykę Południową, pod szyldem walki z kartelami narkotykowymi. Kto będzie łupiony pod szyldem niesienia "wolności" i "demokracji" ??

Celem jest drugi cykl amerykański.

#104
05-01-2026 18:30
 Ocena 1 na 1
Kautilja (7277 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Lolek_Salambek
>>Rozumiem. A czy ksiądz robiąc to co robił bo był księdzem myślał nie po chrześcijańsku bo się zdecydował podjąć misjonarstwa?
>-----------
>Kautilja, o ile mi wiadomo to Kościół Katolicki w krajach kolonialnych (jak np Portugalia Hiszpania Francja) nie oddziaływał na system społeczny i system państwowy w tych krajach tak by zatrzymać imperializm kolonialny tych krajów.
>Tym samym, w sposób pośredni jako instytucja; współpracując z władzami państwowymi tych krajów niejako akceptował wyzysk kolonialny.
>Jeśli zaś chodzi o misjonarzy, którzy (nazwijmy to ogólnie) kierując się szlachetnymi pobudkami podejmowali działania o charakterze wspierającym czy też charytatywnym wobec ludności tubylczej w Afryce; to oczywiście takie ich działanie należy jak najbardziej ocenić pozytywnie.
>

>Takie jest moje zdanie w tym zakresie

A ile % misjonarzy według Ciebie kierowało się i kieruje nadal szlachetnymi pobudkami?
Bo wiesz, że robiąc z księdza imperialistę to według mnie zbyt daleko idąca opinia. Jaki księża mogli lub mogą wywierać wpływ na strategię?
Znaleźlibyśmy na pewno i imperialistów wśród księży, ale mimo wszystko należy jednak oceniać ogół pozytywnie.

#105
05-01-2026 18:44
 Ocena 2 na 2
Kautilja (7277 punktów)Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
W odpowiedzi Thoter
>>Myślisz, że Amerykanie nie mają narzędzi, by odwrócić trend?
>>
>Starzenia nie da się odwrócić.
>Amerykę, jak nie dziś to jutro, czeka śmierć.
>Taka jest naturalna kolej rzeczy.

Nie podzielam takiego sądu. Istnieje coś takiego jak sztafeta pokoleń. Poza tym każdy kraj może przekształcić swoją filozofię na taką, która da mu kolejne nowe perspektywy.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Świat 

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365