 |
Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-04-2012 17:15 | Michał Maksymilian Daliszewski (10 punktów) | Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
7 na 9 | o, co zaraz napiszę nie spodoba się wielu osobom, dlatego jeżeli jesteś wrażliwy na punkcie wiary – nie czytaj tego, gdyż nie ponoszę odpowiedzialności za wszelkie szkody psychiczne, jeżeli zostaną one Ci wyrządzone po przeczytaniu tego tekstu.
Temat wiary i religii w naszym kraju nadal jest tematem tabu. Jedyną partią, która poruszyła temat kościoła katolickiego po ’89 roku, z racji swojego światopoglądu, był Sojusz Lewicy Demokratycznej. W 2001 roku tuż przed wyborami partia ta obiecała rozwiązanie konkordatu – umowy między Polską a Watykanem, która zniewala nasz kraj od wielu lat. Niestety obietnice pozostały nadal obietnicami, gdyż podczas rządów SLD nikt z tej partii nie poruszył tematu likwidacji hańbiącej nasz kraj i nasze prawo umowy, a wręcz przeciwnie! Kościół katolicki za czasów rządu tego, wydawać by się mogło, lewicowego ugrupowania, otrzymało takie przywileje i korzyści, jak nigdy dotąd. Na kilka lat temat obecności KK w Polsce przycichł, aż do 2010 roku, kiedy to powstało nowe liberalne ugrupowanie polityczne, Ruch Poparcia. Na jego czele stanął znany i szanowany polityk, Janusz Palikot, który odważył się mówić o katolicyzmie w mediach. Wreszcie! A już zwątpiłem, czy w Polsce ktokolwiek przestanie się bać tej organizacji.
Skoro jesteśmy przy strachu, warto poruszyć również kwestię prawdziwej religijności Polek i Polaków. Ilu z nas tak naprawdę wierzy w Boga? Czy faktycznie ponad 90% obywateli którzy deklarują się w sondażach jako osoby wierzące? Czy tak naprawdę jesteśmy jedynie ‘wierzącymi z przypadku’? Funkcjonowanie Kościoła katolickiego zawsze było, jest i będzie oparte na strachu. Wystarczy przypomnieć to, co robili w średniowieczu i wiekach późniejszych w całej Europie. Torturowanie i palenie na stosach ‘czarownic’, kwestionowanie teorii heliocentrycznej, gwałcenie, mordowanie i obrabowywanie innowierców, kradzież ziem narodowych wszystkich europejskich państw… Tych przypadków jest naprawdę dużo i nie ma sensu z nimi dyskutować, gdyż są to fakty. Już wtedy katolicy się mylili – czyż nie jest prawdą, że to Ziemia porusza się wokół Słońca, a nie na odwrót, jak sądziła ta religijna organizacja? Czyż nie jest prawdą, że takie zjawisko, jak ‘czary’ nie istnieje? Ile osób zginęło przez ‘pomyłki’ katolików?! Setki? Tysiące? A może miliony? Kto za to odpowie? Dopiero w XX wieku Jan Paweł II przeprosił za krzywdy wyrządzone przez katolików, ale czy jedno słowo wystarczy? A co z winą i obowiązkiem poniesienia kary? Dlatego pytam was – jaka kara powinna należeć się Kościołowi katolickiemu za wyrządzenie tylu krzywd, tyle zła, ile on wyrządził? Ja wiem – delegalizacja. Tak jest, katolicyzm powinien zostać zdelegalizowany. Ale to nie nastąpi. Dlaczego? Bo boimy się. Przez setki lat byliśmy zastraszani przez kler i nadal się go boimy.
Przez katolików zginęło wiele osób. Niewinnych osób. Katolicyzm to nic innego jak dyktatura. Jedyną różnicą, która rozdziela inne dyktatury od katolicyzmu jest jedynie religia. Bo KK opiera się na wierze i religii. Gdyby nie ona, Kościół już dawno przestałby istnieć. Jaka inna organizacja na świecie miałaby prawo istnieć, gdyby doprowadziłaby ona do śmieci milionów ludzi? Zostałaby natychmiast zdelegalizowana, a jej przywódcy stanęliby przed specjalnie do tego powołanym trybunałem. Wystarczy wspomnieć ‘wielkiego’ przywódcę Niemiec, Adolfa Hitlera. Przez niego również zginęło wiele ludzi. Różnica pomiędzy nim a katolikami jest jedynie taka, że Austriak nienawidził Słowian i Żydów, natomiast katolicy nienawidzili innowierców i ateistów. Wierzący w 99% użyliby teraz któregoś z tych dwóch argumentów – pierwszy, że papieże, księża, zakonnicy i reszta katolików też są ludźmi i mogą się pomylić. Jest to dla mnie argument co najmniej śmieszny. Hitler też był tylko człowiekiem i mógł się pomylić. Czy to znaczy, że mamy go wychwalać i wybaczyć? Nie, to nie mogła być pomyłka na taką skalę. Ktoś musiał to wszystko sobie dokładnie zaplanować. Drugi argument byłby pewnie taki, że mówi się tylko o tym, co katolicy robili źle, natomiast dobrych rzeczy nie porusza się. Robię to celowo, gdyż uważam, że nic nie jest w stanie zrekompensować tego, co katolicy zrobili. I jeszcze teraz papież śmie stawać w obronie życia, przeciwstawiając się legalizacji aborcji? Dlaczego wtedy, gdy palono tysiące istnień ludzkich na stosach, nikt nie oponował? To jest hipokryzja! Dzisiaj jesteśmy bogatsi o wiele nowych doświadczeń, czego skutkiem było zabronienie istnienia w wielu krajach świata partii nazistowskich i komunistycznych, jednym słowem – totalitarnych. Dlaczego więc nie zabroniono działania największej totalitarnej organizacji, przez którą cierpiało i cierpi nadal miliony ludzi?
Zostawiając dzieje historyczne, chcę jeszcze wrócić do sytuacji dzisiejszej. Wcześniejsza podróż w czasie miała pokazać wam, jaki jest prawdziwy Kościół katolicki. Zawsze opierał się na strachu. A jak to ma się do dzisiejszej rzeczywistości? Ano tak, że przyzwyczailiśmy się już do obchodzenia świąt, chrzczenia dzieci i robimy to, po pierwsze z powodu tradycji, a po drugie z powodu strachu przed bliskimi. Boimy się bowiem tego, że jeżeli nie ochrzcimy naszego dziecka, nasza rodzina źle o nas pomyśli. Poza tym – lubimy dostawać prezenty, a święta są doskonałą okazją do tego. Jeżeli dokonamy apostazji i nasz wierzący pracodawca się o tym dowie – wyrzuci nas z pracy.
Nie chcę żyć w takim kraju! Kraju, w którym wszyscy są rzekomo wolni i równi, a tak naprawdę rządzi religia katolicka. Dlatego jeżeli jesteś osobą niewierzącą, a oficjalnie ochrzczoną – dokonaj aktu apostazji i pokaż wszystkim, że nie trzeba się bać! Jeżeli ksiądz będzie sprawiał Ci trudność w tym – nagraj to i wyślij do mediów! Pokażmy, że jesteśmy silny i potrafimy się wyrwać z niewoli. Niewoli, w której jesteśmy od 1015 lat… Zapraszam do komentowania. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..| Michał96 (412 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | Rozumiem, że ten tekst wkleiłeś także na innych forach i portalach? Mógłbym prosić o linki do nich?
|
| Michał Maksymilian Daliszewski (10 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Rozumiem, że ten tekst wkleiłeś także na innych forach i portalach?> Mógłbym prosić o linki do nich?> Zgadza się. Tekst znajduje się również na moim profilu na Facebooku: link oraz w grze politycznej Tylko Władza link. Znajdował się również na jednym z for politycznych, ale usunąłem go. |
| Michał96 (412 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | Jeśli sam to napisałeś to szkoda nie wkleić przy okazji na kilka portali katolickich. Choćby jeno dla śmiechu  Podaj linki gdy to wkleisz gdzieś jeszcze, bowiem na tym forum tym tekstem nie wzbudzisz kontrowersji, ani nie rozpoczniesz zaciekłej dyskusji. |
| Michał Maksymilian Daliszewski (10 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Jeśli sam to napisałeś to szkoda nie wkleić przy okazji na kilka portali katolickich. Choćby jeno dla śmiechu  > Podaj linki gdy to wkleisz gdzieś jeszcze, bowiem na tym forum tym tekstem nie wzbudzisz kontrowersji, ani nie rozpoczniesz zaciekłej dyskusji.> Haha, o forach katolickich nie pomyślałem.  |
#5 -5 na 7 | popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | Drogi Panie, proszę zajrzeć do książek o historii, a dowie się Pan, że zbrodnie KK są jak kropelka w morzu innych zbrodni. A w tych przodują totalitaryzmy, które ateizm miały jako jeden z głównych punktów w swoich ofertach dla społeczeństw. Należy współczuć ludziom, którzy chrzczą dzieci z uwagi na szefa, sąsiadkę..., i Panu też współczuję, bo jak to Pan napisał- rządzi krajem(więc pewnie i Panem) ten obrzydliwy KK. |
#6 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Drogi Panie, proszę zajrzeć do książek o historii, a dowie się Pan, że zbrodnie KK są jak kropelka w morzu innych zbrodni. A w tych przodują totalitaryzmy, które ateizm miały jako jeden z głównych punktów w swoich ofertach dla społeczeństw.Minus. 1. za skandaliczne nieuctwo - choć to jeszcze by uszło... 2. za popisywanie się tym nieuctwem - co już ujść na sucho żadną miarą nie może. Ponieważ Litościwy jestem wprost Bezbrzeżnie, dam Ci możliwość uzupełnienia braków, abyś na przyszłość Wstydu mógł sobie oszczędzić. EDIT: link jakoś dziwnie nawala, poszukaj sobie tedy na piechotę w wątku mojej wypowiedzi z 07.02.2012 z godz. 20:42.
Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta) |
#7 -2 na 4 | popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Minus.> 1. za skandaliczne nieuctwo - choć to jeszcze by uszło...> 2. za popisywanie się tym nieuctwem - co już ujść na sucho żadną miarą nie może.Wzajemnie. big zyd naiwny jak dziecko, albo tendencyjny do cna. Ot np. "Na trzech (w obu Amerykach i Australii) spośród pięciu zamieszkanych kontynentów chrześcijanie eksterminowali ponad 90 % rodzimej populacji.(...) w 1500 roku populacja kuli ziemskiej liczy 400 milionów, z czego 80 milionów zamieszkuje obie Ameryki. W połowie szesnastego wieku, z tych 80 milionów pozostało 10. Jeśli zaś ograniczymy się do Meksyku - w przeddzień konkwisty było tam około 25 milionów ludności, a w 1600 już tylko milion." " To oczywiście tylko szacunki" - do tego bez pokrycia w dowodach, a szczególnie brak tych mówiących, że to właśnie chrześcijanie mordowali, lub kazali mordować. I pomijając fakt, że tak drastyczne uszczuplenie populacji wywołałoby kompletna zapaść, to w jaki niby sposób kilka wieków temu "chrześcijanie" mieliby stracić miliony ludzi w takim tempie? Toż Hitler i Stalin w XXw. nie dali rady. Wychodzi na to, że mamy tu klasyczne - moje racja jest lepsza, bo mi się tak podoba, i mam na jej poparcie szacunki z książki filozofa. To ja też pewnego filozofa zacytuję: Problem polega na tym, że znaczna część nieszczęść XX wieku wiązała się nie z fundamentalizmem religijnym, lecz z ruchami radykalnie laickimi. Nazizm był ruchem sekularnym, Hitler był ateistą, wyznającym dziwaczny amalgamat wulgarnego darwinizmu i dydaktycznego nietzscheanizmu, nie mający nic wspólnego z tradycją religijną Zachodu. Komunizm był jeszcze silniej sekularystyczny. I to te dwa ruchy spowodowały największą katastrofę XX wieku. - John Graywww.polity(*)m-johnem-grayem-o-religii.readA moim zdaniem Hitler jedynie wykorzystywał religię dla swoich celów. A jeżeli istotnie wierzył w jakąś transcendencję, to jak to z wariatami bywa, nikt i pewnie on sam nie wiedział do końca, w co tak naprawdę wierzy. A już z całą pewnością Hitler nie był wzorem cnót chrześcijańskich. |
#8 3 na 3 | fiiś (1053 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | Popieram! Myślę, ze warto dodać parę słów o potrzebie wiary, która sprawia, że tak się dobrze trzyma. Otóż religią ludzie są nasączani w dzieciństwie, kiedy jeszcze mają całkowicie bezkrytyczny stosunek do tego co usłyszą od otoczenia i stąd wszystko czego się na ten temat dowiedzą przyjmują za fakt. Jednakże religia załatwia łatwo i wygodnie cały szereg życiowych potrzeb: daje pocieszenie, tłumaczy niepowodzenia i w ten sposób poprawia samoocenę, daje nadzieję na zmianę, proste instrumenty aby coś załatwić, osiągnąć (wystarczy się pomodlić), proste racjonalizacje, a także jasne cele i dostępne środki do ich realizacji.
To taki uniwersalny wytrych do życia. Z chwilą gdy się go nauczą i przyzwyczają z niego korzystać, bardzo trudno jest z tego zrezygnować. Jest jak narkotyk - daje szybkie i tanie ukojenie, a i podnietę, gdy trzeba. W tym sensie szerzący wiarę są jak dilerzy narkotyków, a religia jak narkotyk wywołujący uzależnienie.
Diler daje najpierw za darmo, a gdy już uzależni - wykorzystuje. Najlepiej widać to na sektach, bo tam jest to doprowadzone do skrajności. Wystarczy popatrzeć na środowisko maryjne Ojca Rydzyka. Biedne emerytki oddają swe nędzne emerytury i jeszcze są gotowe stanąć do walki o jego radio, mają umysł często zamroczony i opanowany nienawiścią do całego świata poza ukochaną (pożądaną jak narkotyk) rozgłośnią.
Ktoś kto ma taki wytrych - mówię tu o zwykłym, przeciętnym, nawet niedzielnym katoliku, nie jest łatwo z niego zrezygnować, nawet jeśli jest rzadko używany, bo ma określona psychologiczną wartość. Gdy się zrezygnuje trzeba nauczyć się żyć bez niego, a to nie jest takie proste. Dlatego wierzący są gotowi zaakceptować całkiem absurdalne wyjaśnienia, lub wypierać wątpliwości, aby nie pozbawiać się tego co daje im wiara. Jeśli mowa o lęku, to w moim przekonaniu przede-wszystkim lęk tego rodzaju.
Nie wiem czy delegalizacja przyniosłaby pożądany skutek - to jak z delegalizacją narkotyków! Natomiast nie można pozwalać aby Państwo przykładało rękę do indoktrynowania dzieci - to tak jak zachęcać dzieci do brania narkotyków. Myślę, że następnym etapem powinno być edukowanie w tej kwestii rodziców - edukowanie, ale nie zakazywanie. |
#9 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > big zyd naiwny jak dziecko, albo tendencyjny do cna. Ot np.> "Na trzech (w obu Amerykach i Australii) spośród pięciu zamieszkanych kontynentów chrześcijanie eksterminowali ponad 90 % rodzimej populacji.> w 1500 roku populacja kuli ziemskiej liczy 400 milionów, z czego 80 milionów zamieszkuje obie Ameryki. W połowie szesnastego wieku, z tych 80 milionów pozostało 10. Jeśli zaś ograniczymy się do Meksyku - w przeddzień konkwisty było tam około 25 milionów ludności, a w 1600 już tylko milion."> " To oczywiście tylko szacunki" - do tego bez pokrycia w dowodach,Można wiedzieć, co Ty w ogóle majaczysz?  Jak bez pokrycia w dowodach? Obecna "rasowa" struktura zaludnienia obu Ameryk czy Australii żadnym dowodem dla Ciebie nie jest, Obserwatorze-Bystrzacho?  Dużo to Indian znajdujesz na Antylach, w USA, w Argentynie, Brazylii, Urugwaju - w ogóle gdziekolwiek, gdzie nie mogły ich jako-tako ochronić warunki naturalne (dżungla, tajga, góry, pustynie)? Taka sama sytuacja i z Aborygenami w Australii (o tych z Tasmanii milczę taktownie). > a szczególnie brak tych mówiących, że to właśnie chrześcijanie mordowali, lub kazali mordować.Nie, jasne, że nie  . Konkwistadorzy byli przecie z reguły tunguskimi wyznawcami Kabały reformowanej  . > I pomijając fakt, że tak drastyczne uszczuplenie populacji wywołałoby kompletna zapaść,I wywołało  . > to w jaki niby sposób kilka wieków temu "chrześcijanie" mieliby stracić miliony ludzi w takim tempie?Np. w taki  . > Toż Hitler i Stalin w XXw. razem wzięci nie dali rady.Cieniasy  . > Problem polega na tym, że znaczna część nieszczęść XX wieku wiązała się nie z fundamentalizmem religijnym, lecz z ruchami radykalnie laickimi. Nazizm był ruchem sekularnym, Hitler był ateistą, wyznającym dziwaczny amalgamat wulgarnego darwinizmu i dydaktycznego nietzscheanizmu, nie mający nic wspólnego z tradycją religijną Zachodu. Komunizm był jeszcze silniej sekularystyczny. I to te dwa ruchy spowodowały największą katastrofę XX wieku.> - John Graywww.polity(*)m-johnem-grayem-o-religii.read> A moim zdaniem Hitler jedynie wykorzystywał religię dla swoich celów. A jeżeli istotnie wierzył w jakąś transcendencję, to jak to z wariatami bywa, nikt i pewnie on sam nie wiedział do końca, w co tak naprawdę wierzy. A już z całą pewnością Hitler nie był wzorem cnót chrześcijańskich.Johna Graya cenię i lubię, tym razem jednak się mylił. Hitler był wierzący. Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy łamią jej prawa. To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy.(Adolf Hitler Mein Kampf - Moja walka, Wydawnictwo "Werset", Kraków 1992, s. 50) Był na ten temat cały duży wątek. Jedna rzecz, że mętna religia Hitlera z chrześcijaństwem związki miała dość luźne, inna - że przypisywanie nazistowskich zbrodni ateizmowi jest całkowicie nieuprawnione.
Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta) |
#10 8 na 8 | maruda (5550 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Drogi Panie, proszę zajrzeć do książek o historii, a dowie się Pan, że zbrodnie KK są jak kropelka w morzu innych zbrodni. A w tych przodują totalitaryzmy, które ateizm miały jako jeden z głównych punktów w swoich ofertach dla społeczeństw.Manipulacja w tej wypowiedzi polega na wieloznaczności słowa ateizm. Ateistyczny w pańskiej wypowiedzi oznacza jedynie nie przyjmujący wiary w boga i religię w wersji katolickiej. Tak samo ateistyczni byli Aleksander Wielki i Czyngis-chan. Oni przecież też dopuścili się wielu potwornych zbrodni. |
#11 10 na 10 | maruda (5550 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > A moim zdaniem Hitler jedynie wykorzystywał religię dla swoich celów. A jeżeli istotnie wierzył w jakąś transcendencję, to jak to z wariatami bywa, nikt i pewnie on sam nie wiedział do końca, w co tak naprawdę wierzy. A już z całą pewnością Hitler nie był wzorem cnót chrześcijańskich.Hitler mógł być nawet czcicielem lampki nocnej. Jako ochrzczony katolik według doktryny KK po dziś dzień jest katolikiem i żadne zaklinanie tego nie zmieni. Niestety dla pańskiej argumentacji podczas sprawowania władzy był popierany przez biskupów niemieckich. W związku z tym pan również powinien uznać ich mądrość, jako ochrzczony praktycznie nie ma pan innego wyjścia. Sam zacznę głosić że Hitler nie był katolikiem o ile papież, lub odpowiednie ciało katolickie wskaże że doktryna semel catholicus, semper catholicus dotyczy wszystkich ochrzczonych, poza Hitlerem właśnie. |
#12 2 na 2 | popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Można wiedzieć, co Ty w ogóle majaczysz?> Jak bez pokrycia w dowodach?> Obecna "rasowa" struktura zaludnienia obu Ameryk czy Australii żadnym dowodem dla Ciebie nie >jest, Obserwatorze-Bystrzacho?> Dużo to Indian znajdujesz na Antylach, w USA, w Argentynie, Brazylii, Urugwaju - w ogóle >gdziekolwiek, gdzie nie mogły ich jako-tako ochronić warunki naturalne (dżungla, tajga, góry, pustynie)?> Taka sama sytuacja i z Aborygenami w Australii (o tych z Tasmanii milczę taktownie).raz: szacunki co do liczby ludzi zamieszkujących kolonizowane tereny mogą być grubo przesadzone dwa: kolonizacja, czyli spory napływ obcej krwi trzy: epidemie Ospa prawdziwa, nazywana inaczej czarną ospą (Variola vera) to wirusowa choroba zakaźna o ostrym przebiegu, wywoływana przez jedną z dwóch odmian wirusa ospy prawdziwej (variola minor lub variola maior). Do największych epidemii tej choroby doszło w XVI wieku w Ameryce Południowej i Północnej. To właśnie ospa prawdziwa zdziesiątkowała społeczność Azteków - zabiła większość azteckich wojowników, władcę Cuitláhuaca i ponad 75% całkowitej populacji Meksyku. W imperium Inków przyczyniła się do śmierci 95% społeczeństwa.www.national-geographic.pl/> Nie, jasne, że nie . Konkwistadorzy byli przecie z reguły tunguskimi wyznawcami Kabały reformowanej .Byli wyznawcami pełnego brzucha i pękatej kabzy. Większość hiszpańskich kolonizatorów to była zwykła swołocz, przestępcy i analfabeci, najczęściej dwa w jednym. I przede wszystkim nie mordowali oni z polecenia KK, lecz działali na zlecenie króla i chciwej szlachty. A król i KK po doniesieniach od chrześcijan(cytowany przez Ciebie de Las Casas) odciął się od zwyrodnialców, na wielu konkwistadorów nałożył ekskomunikę i polecił wydalić z kolonii. Mówić, o nich - chrześcijanie, to jak o stadionowych wandalach mówić - kibice, o ateistach - komuchy, o dirlewangerowcach - żołnierze. Zapewne większość konkwistadorów nie miała nigdy NT w ręku, a rzekomym nawracaniem, swołocz ta tłumaczyła sobie dokonywane przez siebie barbarzyństwa. I jeżeli istotnie wspierało ich jakieś duchowieństwo, to o nich Jezus powiedział: Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. 22 Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" 23 Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!" Mt 7, 21-23Kim jest chrześcijanin? Słownik Webstera definiuje chrześcijanina jako "osobę wyznającą wiarę w Jezusa jako Chrystusa lub w religię opartą na nauczaniu Jezusa". Z nauczania Jezusa: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy. Mt 7, 12
Będziesz miłował Pana Boga twego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy. Mt 22, 37-40> >Toż Hitler i Stalin w XXw. razem wzięci nie dali rady.> Cieniasy .Dużo wiary trzeba by wierzyć, że w XVIw. znacznie mniejsza liczba ludzi, dokonała w krótszym czasie za pomocą stosów i szubienic ludobójstwa na większą skalę, niż zorganizowane totalitaryzmy ubiegłego wieku do powiedzmy jego szóstej dekady. A to przecież nie wszystko. > Hitler był wierzący.> Odwieczna natura bezwzględnie karze tych, którzy łamią jej prawa. To daje mi przekonanie, że działam w imieniu Wszechmogącego Stwórcy.Hitler był wariatem, więc jeden Bóg wie w co on wierzył. Do poczytania polecam - "O stosunku historyka do religii" - Arnold Toynbee |
#13 2 na 2 | popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | Jeżeli tak mocno pan maruda bierze sobie nauki KK do serca, to powinien pan być również zdania, że Bóg Ojciec istnieje, bo właśnie takie jest oficjalne stanowisko KK. A widzę, że na pana profilu stoi - "Jestem fanatycznym ateistą". A o tym czy ja, pan, Hitler czy ktokolwiek inny jest katolikiem, decyduje nie kto inny jak ja, pan, Hitler... |
#14 10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > raz: szacunki co do liczby ludzi zamieszkujących kolonizowane tereny mogą być grubo przesadzonePewnie. Mogą równie dobrze być niedosadzone. > dwa: kolonizacja, czyli spory napływ obcej krwiJeśli w roku, powiedzmy, 1490, Indianie stanowili 100 % ludności Haiti, Kuby, dajmy na to - dzisiejszej Wirginii czy Urugwaju, dziś zaś stanowią 0 % - wzięło się to wyłącznie z napływu obcej krwi? > trzy: epidemieO tym tez pisałem w linkowanym już wątku. > >Nie, jasne, że nie . Konkwistadorzy byli przecie z reguły tunguskimi wyznawcami Kabały reformowanej .> Byli wyznawcami pełnego brzucha i pękatej kabzy. Większość hiszpańskich kolonizatorów to była zwykła swołocz, przestępcy i analfabeci, najczęściej dwa w jednym. I przede wszystkim nie mordowali oni z polecenia KK, lecz działali na zlecenie króla i chciwej szlachty. A król i KK po doniesieniach od chrześcijan(cytowany przez Ciebie de Las Casas) odciął się od zwyrodnialców, na wielu konkwistadorów nałożył ekskomunikę i polecił wydalić z kolonii. Mówić, o nich - chrześcijanie, to jak o stadionowych wandalach mówić - kibice, o ateistach - komuchy, o dirlewangerowcach - żołnierze. Zapewne większość konkwistadorów nie miała nigdy NT w ręku, a rzekomym nawracaniem, swołocz ta tłumaczyła sobie dokonywane przez siebie barbarzyństwa.W tej sprawie dość wyczerpująco wypowiedziałem się tutaj i tutaj. > I jeżeli istotnie wspierało ich jakieś duchowieństwo,Wspierało  . > to o nich Jezus powiedział:> Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie!", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. 22 Wielu powie Mi w owym dniu: "Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" 23 Wtedy oświadczę im: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!"> Mt 7, 21-23Nie o nich Jezus powiedział, bo Jezus ze świata zniknął 15 wieków wcześniej. > Kim jest chrześcijanin?Chrześcijaninem jest ten, kto się jako taki deklaruje. Koniec, kropka. > >Cieniasy .> Dużo wiary trzeba by wierzyć, że w XVIw. znacznie mniejsza liczba ludzi, dokonała w krótszym czasie za pomocą stosów i szafotów ludobójstwa na większą skalę, niż zorganizowane totalitaryzmy ubiegłego wieku do powiedzmy jego szóstej dekady.Bynajmniej. Opis metod w linku podałem. To, że prymitywniejsi technicznie od nazistów Hiszpanie wieku XVI okazali się od nich znacznie bardziej ludobójczo efektywni żadnym zaskoczeniem być nie może. Po podboju Galii przez Cezara okazało się, że z (szacunkowo) 3 mln wyjściowej populacji pozostała ledwie 1/3. Około milion straciło życie, a drugi milion wywieziono w niewolę. Też - proporcjonalnie - "lepiej" niż udawało się Hitlerowi czy Stalinowi, nieprawdaż? > Hitler był wariatem, więc jeden Bóg wie w co on wierzył.W każdym razie wierzył w Boga, a już zwłaszcza w Opatrzność.
Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta) |
#15 2 na 2 | popers (129 punktów) | Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów? | > Jeśli w roku, powiedzmy, 1490, Indianie stanowili 100 % ludności Haiti, Kuby, dajmy na to - dzisiejszej Wirginii czy Urugwaju, dziś zaś stanowią 0 % - wzięło się to wyłącznie z napływu obcej krwi?Wyłącznie nie, między innymi. A już z pewnością nie jest to wina KK. > >trzy: epidemie> O tym tez pisałem w linkowanym już wątku.Pisałeś i pokazałeś jak tendencyjne są Twoje poglądy; big_zyd: "I owszem - nie zmienia to faktu, że można ich prawomocnie wliczać w poczet ofiar konkwisty. Do ofiar komunizmu wlicza się wszak również ofiary głodu, chorób, klimatu i poniewierki - także swą liczbą znacznie przewyższające liczbę bezpośrednio zamordowanych."Jeżeli konkwista polegałaby jedynie na tym, że najezdzcy mieliby jak najszczersze zamiary niesienia miłości, edukacji i wszelkiego innego rozwoju, to i tak najprawdopodobniej epidemia by wybuchła, tylko wtedy big zyd napisałby m/w tak: trudno, takie były koszta postępu. I nie należy też czegoś przypadkowego porównywać z celowymi działaniami zbrodniczego systemu w XX wieku. Albo to, Todorov: "Epidemie stanowią jedną z broni konkwistadorów: nie są im wprawdzie znane tajniki wojny bakteriologicznej, ale gdyby mogli, nie omieszkaliby posłużyć się tym świadomie. Możemy także sądzić, że przez większość czasu nie uczynili nic, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się epidemii. Fakt, że Indianie umierają jak muchy, jest dowodem na to, że Bóg jest po stronie konkwistadorów. (...) Hiszpanie mogli, jeśli spojrzymy na to racjonalnie, zlikwidować owe źródła tak dużej śmiertelności, ale dalekie to było od ich zamiarów: dlaczego zwalczać chorobę, jeśli to sam Bóg ją zsyła dla ukarania niewiernych?"Nie zgadzam się z tym, bo przecież sami Hiszpanie nie byli odporni na różne przywleczone choroby i mutacje. I gdyby ludzie w XVI w. na obcej ziemi mogli opanować epidemię, to tym bardziej mogli zrobić to w XVIII-wiecznej Europie, w której ospa prawdziwa zabiła ok. 60 mln osób. (Bo pewnie mogli, ale im się nie chciało) Podczas pandemii, które przetoczyły się przez osiemnastowieczną Europę zmarło blisko 60 milionów ludzi.www.national-geographic.pl/ Podobno czymś niezwykłym było w XVIII wieku w Europie spotkać kogoś, kto nie był chory na ospę. Szacuje się, że stała się ona przyczyną śmierci co trzeciego Europejczyka zmarłego w tamtych czasach. Śmiertelność w niektórych odmianach tej choroby wynosiła nawet 98 proc. Trudno określić kiedy i skąd ospa przywędrowała do Europy. Wzmianki o jej występowaniu - ale nie epidemiach - pojawiają się od średniowiecza. Wirus ospy istnieje obecnie tylko w laboratoriach.www.focus.pl/> Nie o nich Jezus powiedział, bo Jezus ze świata zniknął 15 wieków wcześniej.O nich o nich, i im podobnych też. > Chrześcijaninem jest ten, kto się jako taki deklaruje. Koniec, kropka.A ja deklaruję, że jestem pianistą, mistrzem tańca, kosmonautą i profesorem Harvardu. > Bynajmniej.> Opis metod w linku podałem. To, że prymitywniejsi technicznie od nazistów Hiszpanie wieku XVI okazali się od nich znacznie bardziej ludobójczo efektywni żadnym zaskoczeniem być nie może.Może może, bo w zabijaniu efektywniejsi nie byli, bo żadną siłą być nie mogli, a już na pewno nie siłą boską. > Po podboju Galii przez Cezara okazało się, że z (szacunkowo) 3 mln wyjściowej populacji pozostała ledwie 1/3.> Około milion straciło życie, a drugi milion wywieziono w niewolę.Szacowanie dotyczące tak odległych czasów zahacza o wróżbiarstwo. > Też - proporcjonalnie - "lepiej" niż udawało się Hitlerowi czy Stalinowi, nieprawdaż?Tego nie wiemy. Ale racjonalnie myśląc to bardzo mało prawdopodobne. |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|