Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
13-04-2012 17:15Michał Maksymilian Daliszewski (10 punktów)Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
Ocena 7 na 9
o, co zaraz napiszę nie spodoba się wielu osobom, dlatego jeżeli jesteś wrażliwy na punkcie wiary – nie czytaj tego, gdyż nie ponoszę odpowiedzialności za wszelkie szkody psychiczne, jeżeli zostaną one Ci wyrządzone po przeczytaniu tego tekstu.

Temat wiary i religii w naszym kraju nadal jest tematem tabu. Jedyną partią, która poruszyła temat kościoła katolickiego po ’89 roku, z racji swojego światopoglądu, był Sojusz Lewicy Demokratycznej. W 2001 roku tuż przed wyborami partia ta obiecała rozwiązanie konkordatu – umowy między Polską a Watykanem, która zniewala nasz kraj od wielu lat. Niestety obietnice pozostały nadal obietnicami, gdyż podczas rządów SLD nikt z tej partii nie poruszył tematu likwidacji hańbiącej nasz kraj i nasze prawo umowy, a wręcz przeciwnie! Kościół katolicki za czasów rządu tego, wydawać by się mogło, lewicowego ugrupowania, otrzymało takie przywileje i korzyści, jak nigdy dotąd. Na kilka lat temat obecności KK w Polsce przycichł, aż do 2010 roku, kiedy to powstało nowe liberalne ugrupowanie polityczne, Ruch Poparcia. Na jego czele stanął znany i szanowany polityk, Janusz Palikot, który odważył się mówić o katolicyzmie w mediach. Wreszcie! A już zwątpiłem, czy w Polsce ktokolwiek przestanie się bać tej organizacji.

Skoro jesteśmy przy strachu, warto poruszyć również kwestię prawdziwej religijności Polek i Polaków. Ilu z nas tak naprawdę wierzy w Boga? Czy faktycznie ponad 90% obywateli którzy deklarują się w sondażach jako osoby wierzące? Czy tak naprawdę jesteśmy jedynie ‘wierzącymi z przypadku’? Funkcjonowanie Kościoła katolickiego zawsze było, jest i będzie oparte na strachu. Wystarczy przypomnieć to, co robili w średniowieczu i wiekach późniejszych w całej Europie. Torturowanie i palenie na stosach ‘czarownic’, kwestionowanie teorii heliocentrycznej, gwałcenie, mordowanie i obrabowywanie innowierców, kradzież ziem narodowych wszystkich europejskich państw… Tych przypadków jest naprawdę dużo i nie ma sensu z nimi dyskutować, gdyż są to fakty. Już wtedy katolicy się mylili – czyż nie jest prawdą, że to Ziemia porusza się wokół Słońca, a nie na odwrót, jak sądziła ta religijna organizacja? Czyż nie jest prawdą, że takie zjawisko, jak ‘czary’ nie istnieje? Ile osób zginęło przez ‘pomyłki’ katolików?! Setki? Tysiące? A może miliony? Kto za to odpowie? Dopiero w XX wieku Jan Paweł II przeprosił za krzywdy wyrządzone przez katolików, ale czy jedno słowo wystarczy? A co z winą i obowiązkiem poniesienia kary? Dlatego pytam was – jaka kara powinna należeć się Kościołowi katolickiemu za wyrządzenie tylu krzywd, tyle zła, ile on wyrządził? Ja wiem – delegalizacja. Tak jest, katolicyzm powinien zostać zdelegalizowany. Ale to nie nastąpi. Dlaczego? Bo boimy się. Przez setki lat byliśmy zastraszani przez kler i nadal się go boimy.

Przez katolików zginęło wiele osób. Niewinnych osób. Katolicyzm to nic innego jak dyktatura. Jedyną różnicą, która rozdziela inne dyktatury od katolicyzmu jest jedynie religia. Bo KK opiera się na wierze i religii. Gdyby nie ona, Kościół już dawno przestałby istnieć. Jaka inna organizacja na świecie miałaby prawo istnieć, gdyby doprowadziłaby ona do śmieci milionów ludzi? Zostałaby natychmiast zdelegalizowana, a jej przywódcy stanęliby przed specjalnie do tego powołanym trybunałem. Wystarczy wspomnieć ‘wielkiego’ przywódcę Niemiec, Adolfa Hitlera. Przez niego również zginęło wiele ludzi. Różnica pomiędzy nim a katolikami jest jedynie taka, że Austriak nienawidził Słowian i Żydów, natomiast katolicy nienawidzili innowierców i ateistów. Wierzący w 99% użyliby teraz któregoś z tych dwóch argumentów – pierwszy, że papieże, księża, zakonnicy i reszta katolików też są ludźmi i mogą się pomylić. Jest to dla mnie argument co najmniej śmieszny. Hitler też był tylko człowiekiem i mógł się pomylić. Czy to znaczy, że mamy go wychwalać i wybaczyć? Nie, to nie mogła być pomyłka na taką skalę. Ktoś musiał to wszystko sobie dokładnie zaplanować. Drugi argument byłby pewnie taki, że mówi się tylko o tym, co katolicy robili źle, natomiast dobrych rzeczy nie porusza się. Robię to celowo, gdyż uważam, że nic nie jest w stanie zrekompensować tego, co katolicy zrobili. I jeszcze teraz papież śmie stawać w obronie życia, przeciwstawiając się legalizacji aborcji? Dlaczego wtedy, gdy palono tysiące istnień ludzkich na stosach, nikt nie oponował? To jest hipokryzja! Dzisiaj jesteśmy bogatsi o wiele nowych doświadczeń, czego skutkiem było zabronienie istnienia w wielu krajach świata partii nazistowskich i komunistycznych, jednym słowem – totalitarnych. Dlaczego więc nie zabroniono działania największej totalitarnej organizacji, przez którą cierpiało i cierpi nadal miliony ludzi?

Zostawiając dzieje historyczne, chcę jeszcze wrócić do sytuacji dzisiejszej. Wcześniejsza podróż w czasie miała pokazać wam, jaki jest prawdziwy Kościół katolicki. Zawsze opierał się na strachu. A jak to ma się do dzisiejszej rzeczywistości? Ano tak, że przyzwyczailiśmy się już do obchodzenia świąt, chrzczenia dzieci i robimy to, po pierwsze z powodu tradycji, a po drugie z powodu strachu przed bliskimi. Boimy się bowiem tego, że jeżeli nie ochrzcimy naszego dziecka, nasza rodzina źle o nas pomyśli. Poza tym – lubimy dostawać prezenty, a święta są doskonałą okazją do tego. Jeżeli dokonamy apostazji i nasz wierzący pracodawca się o tym dowie – wyrzuci nas z pracy.

Nie chcę żyć w takim kraju! Kraju, w którym wszyscy są rzekomo wolni i równi, a tak naprawdę rządzi religia katolicka. Dlatego jeżeli jesteś osobą niewierzącą, a oficjalnie ochrzczoną – dokonaj aktu apostazji i pokaż wszystkim, że nie trzeba się bać! Jeżeli ksiądz będzie sprawiał Ci trudność w tym – nagraj to i wyślij do mediów! Pokażmy, że jesteśmy silny i potrafimy się wyrwać z niewoli. Niewoli, w której jesteśmy od 1015 lat… Zapraszam do komentowania.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 Dalej..
#31
16-04-2012 16:30
 Ocena 3 na 3
Przemek J. (3008 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
W odpowiedzi popers
Niezależnie od tego, czy twoja wypowiedź to wynik zwykłej głupoty czy sofizmu, nie widzę dalszego sensu polemiki.

Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]

popers (129 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
W odpowiedzi Przemek J.
>Niezależnie od tego, czy twoja wypowiedź to wynik zwykłej głupoty czy sofizmu, nie widzę dalszego sensu polemiki.
Jak chcesz.

#33
17-04-2012 11:44
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
W odpowiedzi popers
.
>>>>Tak, sam Pan zauważa, że w moim środowisku za nietutejszego Pan robi.
>Jak się tu rejestrowałem to nijak tutejszy nie byłem
Coś nie bardzo rozumiem. Uważa się Pan już za tutejszego i pisze: A o czym Pan Bogusławski od czasu do czasu raczy właśnie Wam racjonalistom przypomnieć. A przecież my właśnie jesteśmy racjonalistycznym środowiskiem.

>Jaką niby wiarę? W co?
>>>>Szanowny Panie z wiarą jak z d..ą - każdy ma swoją. Czy Pan chce tu stwierdzić, że jest Pan niewierzącym?
>Bliżej mi do ateisty niż teisty.
Ale przecież rozmawialiśmy o wierze, a tu można być tylko fideistą lub antyfideistą, ewentualne afideistą lub sceptykiem. Pan teraz mówi o przedmiocie/podmiocie wiary (teizm/ateizm), a to już zupełnie inna sprawa.

Całe zwyczaj miałem zwyczaj mówić szczerze, to co myślę i co najwyżej mogłem coś zmilczeć. Miałem z tego powodu różne kłopoty, ale satysfakcja z patrzenia w lustro przy rannym goleniu, to wyrównywała. Pan na naszym forum wybrał inną formę: Cytat:
*Pycha przez Ciebie przemawia, tak jak przez pana Andrzeja Bogusławskiego. A co do Boga, to nie mam dnia bez wątpliwości. Nie jestem nawiedzonym katolikiem, żeby było jasne.

*Bo ktoś kto podobno nie istnieje, zaprząta tak zacne umysły. Skoro wyrok zapadł - Boga nie ma!, to nie powinno być o Nim słychać, no, co najmniej od czasów Darwina.

*Ciekawe czy będziesz taki hardy na stare lata, albo w obliczu tragedii czy śmierci.

*Boga widzą ci, którzy potrafią Go widzieć, to znaczy ci, co mają otwarte 'oczy duszy'. Chociaż bowiem wszyscy mają oczy, u niektórych są one zaćmione i dlatego nie mogą zobaczyć światła słonecznego. Z tego jednak, że ślepi nie widzą, nie wynika, że słońce nie świeci, lecz że oni są dotknięci ślepotą. (Teofil z Antiochii)

*Są rzeczy, które przerastają możliwości ludzkiego rozumu. Tak jest z Bogiem.
Józef Tischner

>To że ktoś jest np. dobrym astronomem nie oznacza wcale, że jego wiara w niedorzeczności zyskuje legitymację mądrości.
*zgadza się, ale przyznaj, dziwne to dla Ciebie zjawisko - ponadprzeciętnie inteligentny człowiek, o dużej wiedzy, bywający w świecie, i o zgrozo! - W Boga wierzący... he, mało tego! - ksiundz
itd itp.
Mącenia. Przecież nie trzeba swoich poglądów aż tak podkreślać: "Bliżej mi do ateisty niż teisty." Gdy inteligentny czytelnik sam to w treści widzi, a tu znakomita większość, to racjonalistyczna inteligencja.

>Ale mam świadomość, że jestem tylko człowiekiem o stosunkowo małej wiedzy, i nie - porażającej - inteligencji.
Ta świadomość jest bardzo dobra, ale pod warunkiem, że ten stan chce się bardzo zmienić.

>>>>Szanowny Panie, same czytanie i rozmowy nie wystarczają, trzeba czytać i słuchać ze zrozumieniem, a do wszystkich poglądów podchodzić krytycznie.
>Podchodzić na chłodno, owszem.
>>>>A dlaczego "na chłodno", ja często podchodzę na gorąco.
>Nie takie chłodno miałem na myśli. Chodziło mi raczej o rozsądek, opanowanie, obiektywizm w ocenie czytanego tekstu, czy słuchanego wywodu.
Warto zawsze się zastanowić na tym co się pisze. Przeczytać dokładnie wypowiedź, do której się odnoszę, a gdy to możliwe poznać poglądy interlokutora - tak aby być komunikatywnym i nie narazić się na śmieszność. Z mojej strony, to był tylko żart.

>Zapewniam Pana, że w swoim życiu przeczytałem 'kilka' książek,
Wierzę, że kilka Pan przeczytał. Zresztą widać to po Pańskich wypowiedziach.

>a późniejsze moje doświadczenia m.in. szkolne, potwierdziły, że zrozumiałem 'co autor miał na myśli'.
I co? I tu przedstawi Pan nam skan świadectwa ukończenia gimnazjum? Wydaje mi się, że Pan już się pochwalił nawet swoim stopniem magistra.
Naprawdę nie potrafi Pan zrozumieć o czym piszę? Była na naszym forum nawet pani "prof. Grabowska", był i pan "Wykładowca" i jakoś zbytniego wrażenia tu nie robili. Natomiast jest kilku profesorów i wiele osób z doktoratami, które się tym nie chwalą. Co najwyżej wychodzi to "w praniu".

>>>>Uważa Pan, że za dużo się wypowiadam. Możliwe, ale niech Pan mi udowodni, że głupio - to zaraz przestanę.
>O ile pamiętam, to mi się nawet udało,...
>>>>Skoro się Panu raz udało, to powinien Pan to tu przytoczyć. Z tego co Pan wyżej napisał, to ja nic nie rozumiem, a jakoś szczególnie tępym nie jestem.
>25-03-2012 22:11 w wątku "Dowód na nieistnienie" napisał Pan: "Ateizm jest tylko zaprzeczeniem teizmu, czyli głupoty".
Czy nie nauczono Pana przy pisaniu referatów, a później magisterki, że wyrywanie z kontekstu zdań jest nieetyczne, a nawet niemerytoryczne. To było tak: Cytat:
Pani Areset napisała:
>Osobiście uważam ateizm za swego rodzaju religię.
Pan Parys napisał:
Nie , ateizm ( czyli faktycznie materializm ) to skutek nie respektowania zasad logiki:
Na co Bogusławski retorycznie zareagował:
Bzdura! Ateizm jest tylko zaprzeczeniem teizmu, czyli głupoty.

>Pózniej w tym samym wątku napisał pan i takie zdanie: "Wielce Szanowny Panie (to do mnie ), prawda że Polak = katolik jest dokładnie taką samą prawdą, że katolik = idiota." Z całości drugiej wypowiedzi, której fragmencik przytoczyłem jasno wynika, że jednak jest Pan zdania, że teista(tam robi zań katolik) wcale nie oznacza idiota(potocznie synonim głupka).
"Wielce Szanowny Panie (to do Pana), jestem na tym forum od wielu lat i większość forumowiczy wie, że nie uważam ludzi za mniej sprawnych intelektualnie ze względu na światopogląd. Wprawdzie tak najczęściej bywa, ale wcale tak być nie musi.
Wielokrotnie to tu już podkreślałem.

Mam sporą rodzinę katolicką i całe życie miałem przyjaciół wśród kapłanów.
Natomiast nie moja to już wina, że nawet badania naukowe potwierdzają ten mój pogląd, że każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a im jest głębszą, to tym bardziej

@@@

CDN
.

#34
17-04-2012 11:44
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
W odpowiedzi popers
.
Ciąg dalszy.

>Dodam, że gdzieś pomiędzy Pańskimi wypowiedziami ja zamieściłem listę kilkunastu osób, o których wiadomo, że teistami byli/są, a których za głupków nikt rozsądny nie uważa.
Znowu moja odpowiedź na Pańską "listę" wyglądała następująco: Cytat:
>>>>Bzdura! Ateizm jest tylko zaprzeczeniem teizmu, czyli głupoty.
>Oto lista przykładowych głupców, oczywiście zdaniem pana Andrzeja (ograniczyłem się do przedstawicieli tzw. kleru, żeby nie było wątpliwości, że w "głupoty" wierzą/li):
>A jednego z wymienionych "głupców" to nawet Pan Andrzej raczył zacytować.

Szkoda, że nie udało się Szanownemu Panu więcej moich wypowiedzi na naszym forum przeczytać.
Może Pan z tego, co poniżej, coś zrozumie, choć z Pańskiej wypowiedzi wynika, że będzie to dla Pana bardzo trudne. [...] www.racjon(*)m.php/s,491829/z,0/d,1#w491914
Natomiast z dorobku przywołanego tu przez Pana księdza Kudasiewicza przeczytałem wiele i mimo że to profesor jakiegoś specjalnego szacunku, dla jego wiedzy, nie nabrałem.
Co do innych to jakoś dziwnie jestem pewien, że - poza Kozierowskim, Janiszewskim, Stryczku - o dorobku każdego przez Pana wymienionego księdza mógłbym więcej powiedzieć niż Pan. No może z poezją Twardowskiego miałbym trochę więcej kłopotów.

Dalej podtrzymuję, że teizm jest przejawem ograniczenia intelektualnego, a teologia wyrazem głupoty, choć jestem całkowicie pewien, że to moje stwierdzenie jest poza możliwościami zrozumienia przez fideistę.

Z Pańskiej wypowiedzi teraz jednoznacznie wynika, że zupełnie nic się nie zmieniło w Pańskich poglądach (Podkreślam, że nie chodzi mi o zmianę Pańskiego światopoglądu, tylko o pogląd na temat mojego stosunku do religii i osób wierzących.) i nadal aktualne jest moje wezwanie z tamtego posta:
Szkoda, że nie udało się Szanownemu Panu więcej moich wypowiedzi na naszym forum przeczytać.
Może Pan z tego, co poniżej, coś zrozumie, choć z Pańskiej wypowiedzi wynika, że będzie to dla Pana bardzo trudne. [...]
Zrozumienie bardzo prostych rzeczy sprawia Panu bardzo dużą trudność i tu nie pomoże żadne chwalenie się formalnym wykształceniem.

>>>>Panu głupotę w jego wypowiedziach udowodniło już wielu forumowiczy!
>Forumiwiczy!? W którym miejscu i którzy forumowicze? Bo przeoczyłem.
>>>>To jeszcze gorzej świadczy o Panu. Może warto do swoich dyskusji wrócić i poczytać - co inni o Pańskich tekstach pisali. Dostał Pan sporo minusów. Może warto się zastanowić dlaczego?
>Bo nie jestem "fanatycznym ateistą", bo jestem bardziej otwarty, lecz nie jestem konformistą...
Tak nie jest Pan "fanatycznym ateistą", to widać z poniższej wypowiedzi:

>A kto mi tych minusów nadawał tego nie wiem... Ale dowiem się...

>I jak napisałem tak zrobiłem. I na moją listę to odstrzału ląduje w pierwszej kolejności maruda(-14) i niejaki kiryl(-12), reszcie wybaczam i daje szansę na poprawę.
Nie zwykłem strzelać do tego co żyję, a na pewno nie do ludzi. Proponowałem zastanowienie się, a nie strzelanie. Myślę, że inni forumowicze "Marudzie" i "Kirylowi" Pańskie minusy zrekompensują.

Trafił Pan do dziwnego środowiska, tu ludzie więcej czytają oraz myślą, niż piszą i dlatego tych mniej myślących i mniej oczytanych widać jak na dłoni.

Miłego dnia.

@@@
.

#35
17-04-2012 14:06
 Ocena 6 na 6
maruda (5550 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
W odpowiedzi popers
>A o tym czy ja, pan, Hitler czy ktokolwiek inny jest katolikiem, decyduje nie kto inny jak ja, pan, Hitler...

Gratuluję, jedno zdanie Wielkiego Popersa i całe prawo KRK poszło do kosza, krajowa praktyka sądowa też. Ci durni apostaci też pewnie jakieś głupoty opowiadają. Przecież wystarczy samodzielnie wyrazić chęć i stanie się.

Bzdury opowiadacie panie Popers.

#36
17-04-2012 19:12
 Ocena 1 na 1
popers (129 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
>Coś nie bardzo rozumiem. Uważa się Pan już za tutejszego i pisze: A o czym Pan Bogusławski od czasu do czasu raczy właśnie Wam racjonalistom przypomnieć. A przecież my właśnie jesteśmy racjonalistycznym środowiskiem.
Wiem, ale samo uważanie się za racjonalistę nie chroni całkowicie przed kompromitowaniem się, a co zdążyłem zauważyć na tym forum.

>Ale przecież rozmawialiśmy o wierze, a tu można być tylko fideistą lub antyfideistą, ewentualne afideistą lub sceptykiem. Pan teraz mówi o przedmiocie/podmiocie wiary (teizm/ateizm), a to już zupełnie inna sprawa.
No właśnie, chodzi mi o wiarę w Boga, a ta z definicji nie wymaga naukowych dowodów.

>Całe zwyczaj miałem zwyczaj mówić szczerze, to co myślę i co najwyżej mogłem coś zmilczeć. Miałem z tego powodu różne kłopoty, ale satysfakcja z patrzenia w lustro przy rannym goleniu, to wyrównywała. Pan na naszym forum wybrał inną formę:
>[...]
Nic z tego. Z przytoczonych moich wypowiedzi nie wynika, że jestem wierzący i religijny, a tylko udaje, czy jak Pan woli - kłamię. To znaczy - nie dużo bardziej jestem wierzący niż był nim np. prof. Kołakowski, który to wnikliwie studiował m.in. literaturę tomistyczną, i inną rozmaitą po świętych spuściznę. Albo taki Jan Hartman, ateista, a przyznał w jednym z wywiadów, że jest pod wielkim pozytywnym wrażeniem myśli św.Augustyna.
I żeby lepiej zrozumiał Pan moją postawę, posłużę się słowami człowieka, który tak jak Pan uważa się za racjonalistę i ateistę:
Ja jestem, tak przynajmniej myślę, spokojnym, racjonalnym ateistą i na równi z bredniami wypowiadanymi przez biskupów mierżą mnie popisowe ataki nie tylko na Kościół, ale i na religię. Jestem bowiem jednym z tych, którzy będąc ateistami, nie odmawiają wierze miejsca we współczesnym świecie oraz, a może nade wszystko, doceniają epokowy wpływ wiary chrześcijańskiej na rozwój naszej kultury w ciągu ostatnich ledwie dwóch tysięcy lat. Co zupełnie nie osłabia mojego ateizmu. Mówiąc krótko: Msza h-moll Bacha - tak, kazanie biskupa Michalika - nie.
- Krzysztof Varga


>Warto zawsze się zastanowić na tym co się pisze. Przeczytać dokładnie wypowiedź, do której się odnoszę, a gdy to możliwe poznać poglądy interlokutora - tak aby być komunikatywnym i nie narazić się na śmieszność. Z mojej strony, to był tylko żart.
Myślałem, że nie ma Pan poczucia humoru i miałem ku temu podstawy. Bo kiedy ja zażartowałem, to Pan mi zaserwował "Dzieci i żaby" Krasickiego, i były to - że się tak wyrażę - najsympatyczniejsze zdania w tamtej pańskiej odpowiedzi.

>Wierzę, że kilka Pan przeczytał. Zresztą widać to po Pańskich wypowiedziach.
Kilka - napisałem, bo nie liczyłem ich przecież dokładnie. Więc zbędna powyższa uwaga.

>I co? I tu przedstawi Pan nam skan świadectwa ukończenia gimnazjum? Wydaje mi się, że Pan już się pochwalił nawet swoim stopniem magistra.
Ja też nie pochwaliłem się ot tak, bez powodów tego nie robię.

>Czy nie nauczono Pana przy pisaniu referatów, a później magisterki, że wyrywanie z kontekstu zdań jest nieetyczne, a nawet niemerytoryczne. To było tak:
>[...]
"...teizmu, czyli głupoty". Cały kontekst sensu tego stwierdzenia nie zmienia. Natomiast później wyjaśnił Pan obszerniej swoje zdanie w temacie, lecz nie wynikło z niego, że teizm = głupota. To jak Pan zauważył bardziej skomplikowana kwestia, więc po co stosować takie skróty.

>"Wielce Szanowny Panie (to do Pana), jestem na tym forum od wielu lat i większość forumowiczy wie, że nie uważam ludzi za mniej sprawnych intelektualnie ze względu na światopogląd.
To dobrze.
A przy okazji, bo to już druga moja, więc pozwolę sobie - odmiana.net/odmiana-przez-przypadki/forumowicz

>Natomiast nie moja to już wina, że nawet badania naukowe potwierdzają ten mój pogląd, że każda wiara ogranicza nas intelektualnie, a im jest głębszą, to tym bardziej.
Wiara w Boga ma też swoje dobre strony, natomiast fanatyzm religijny i każdy inny to rzeczywiście nic ciekawego.

#37
17-04-2012 19:23
 Ocena 1 na 1
popers (129 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
>Szkoda, że nie udało się Szanownemu Panu więcej moich wypowiedzi na naszym forum przeczytać.
>Może Pan z tego, co poniżej, coś zrozumie, choć z Pańskiej wypowiedzi wynika, że będzie to dla Pana bardzo trudne.
Bo ja czytam powoli, i proszę do mnie pisać również powoli.

>Tak nie jest Pan "fanatycznym ateistą", to widać z poniższej wypowiedzi:
>[...]

>Nie zwykłem strzelać do tego co żyję, a na pewno nie do ludzi. Proponowałem zastanowienie się, a nie strzelanie.
Znowu Pan żartuje? Albo jakąś zmyłkę robi? Bo jeżeli nie, to na moją odpowiedz jak ulał pasują tutaj pańskie słowa, które teraz forhendem do Pana odbijam:
"Warto zawsze się zastanowić na tym co się pisze. Przeczytać dokładnie wypowiedź, do której się odnoszę, a gdy to możliwe poznać poglądy interlokutora - tak aby być komunikatywnym i nie narazić się na śmieszność. Z mojej strony, to był tylko żart."

>Myślę, że inni forumowicze "Marudzie" i "Kirylowi" Pańskie minusy zrekompensują.
Nie dałem im, bo sam mało mam.

>Trafił Pan do dziwnego środowiska, tu ludzie więcej czytają oraz myślą, niż piszą i dlatego tych mniej myślących i mniej oczytanych widać jak na dłoni.
Kilku zauważyłem

#38
17-04-2012 22:02
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
W odpowiedzi popers
.
>Wiem, ale samo uważanie się za racjonalistę nie chroni całkowicie przed kompromitowaniem się, a co zdążyłem zauważyć na tym forum.
Moim zdaniem - na naszym forum przed skompromitowaniem się chroni - inteligencja, otwartość i permanentne uczenie się. Natomiast "uważanie się" na ogół ośmiesza.

>No właśnie, chodzi mi o wiarę w Boga, a ta z definicji nie wymaga naukowych dowodów.
Wikipedia: Stanowisko, pogląd, w danym momencie (przy obecnym stanie wiedzy naukowej) nie znajdujące jednoznacznego potwierdzenia w rzeczywistości.
Święty Tomasz uznaje wiarę za: przyrodzony stan umysłu, polegający na pewności prawd nie z racji dowodów rozumowych, ale przez przyjęcie świadectwa autorytetu, wynikająca z zaufania
Nie znam wiary, która wymaga dowodów. Gdy są dowody - wiara jest niepotrzebną.

>Nic z tego. Z przytoczonych moich wypowiedzi nie wynika, że jestem wierzący i religijny, a tylko udaje, czy jak Pan woli - kłamię.
Z Pańskich wypowiedzi w ogóle niewiele wynika. A ja jestem niewierzącym.

>To znaczy - nie dużo bardziej jestem wierzący niż był nim np. prof. Kołakowski, który to wnikliwie studiował m.in. literaturę tomistyczną, i inną rozmaitą po świętych spuściznę.
Natomiast "uważanie się" na ogół ośmiesza. Zanim zacznie się Pan zestawiać z wielkimi myślicielami warto by jego dorobek poznać. Polecam: "Szkice o filozofii katolickiej" i "Wykłady o filozofii średniowiecznej" - właśnie myśli tomistycznej poświęcone.

>Albo taki Jan Hartman, ateista, a przyznał w jednym z wywiadów, że jest pod wielkim pozytywnym wrażeniem myśli św.Augustyna.
Może dokładniejszy cytat, gdyż ja sobie też cenię myśl Augustyna, a Jan Hartman jest absolwentem filozofii na KUL-u, to chciał czy nie i tak Augustyna poznać musiał.

>I żeby lepiej zrozumiał Pan moją postawę, posłużę się słowami człowieka, który tak jak Pan uważa się za racjonalistę i ateistę:
Proszę uwierzyć - ja wcale nie chcę poznać Pana, tak jak i Pana nie oceniam. Podaje Pan tu do publicznej wiadomości, a więc pod krytykę własne teksty i inteligentny uczestnik forum za te odnoszenie się do ich wypowiedzi powinien być innym wdzięcznym. Z tym - co piszą tu inni, czy też ja - i tak zrobi Pan co będzie chciał.

Dla mnie dyskusja inteligentnych czytelników nad moimi wypowiedziami jest zawsze inspirująca do dalszych refleksji i weryfikacji moich poglądów.

>Ja jestem, tak przynajmniej myślę, spokojnym, racjonalnym ateistą i na równi z bredniami wypowiadanymi przez biskupów mierżą mnie popisowe ataki nie tylko na Kościół, ale i na religię. Jestem bowiem jednym z tych, którzy będąc ateistami, nie odmawiają wierze miejsca we współczesnym świecie oraz, a może nade wszystko, doceniają epokowy wpływ wiary chrześcijańskiej na rozwój naszej kultury w ciągu ostatnich ledwie dwóch tysięcy lat. Co zupełnie nie osłabia mojego ateizmu. Mówiąc krótko: Msza h-moll Bacha - tak, kazanie biskupa Michalika - nie.
>- Krzysztof Varga

Już Panu kilkakrotnie pisałem, że nie uznaję żadnych autorytetów, a kimże jest Pan Krzysztof Varga: (ur. 21 marca 1968 w Warszawie) - polski pisarz węgierskiego pochodzenia, krytyk literacki, dziennikarz. Krzysztof Varga ukończył Wydział Polonistyki na Uniwersytecie Warszawskim. Jest redaktorem w dziale Kultura "Gazety Wyborczej".
Dla mnie ani on lepszy, ani gorszy od Pana i on i Pan macie prawo do własnych poglądów, tak ja mam prawo do niezgadzania się na nie i posiadania własnych.

>>>>Wierzę, że kilka Pan przeczytał. Zresztą widać to po Pańskich wypowiedziach.
>Kilka - napisałem, bo nie liczyłem ich przecież dokładnie.
>Więc zbędna powyższa uwaga.
Pan naprawdę nie czuje, jak się Pan kompromituje.
I z kim Pan chce rozmawiać?
Z Bogusławskim?
Z trzykrotnym laureatem nagrody Nobla?
Ło! Boże!

>>>>I co? I tu przedstawi Pan nam skan świadectwa ukończenia gimnazjum? Wydaje mi się, że Pan już się pochwalił nawet swoim stopniem magistra.
>Ja też nie pochwaliłem się ot tak, bez powodów tego nie robię.
A ja dalej nawet w Pańską maturę wątpię, niezależnie jak będzie się Pan dalej chwalił. Choć teraz to już wszystko możliwe. Może Pan być i doktorem.

>>>>Czy nie nauczono Pana przy pisaniu referatów, a później magisterki, że wyrywanie z kontekstu zdań jest nieetyczne, a nawet niemerytoryczne. To było tak: [...] "...teizmu, czyli głupoty".
>Cały kontekst sensu tego stwierdzenia nie zmienia.
No, muszę przyznać potrafi Pan czytać ze zrozumiem.

>Natomiast później wyjaśnił Pan obszerniej swoje zdanie w temacie, lecz nie wynikło z niego, że teizm = głupota. To jak Pan zauważył bardziej skomplikowana kwestia, więc po co stosować takie skróty.
Proszę Szanownego Pana, to jest forum dla racjonalistycznej inteligencji. Dlatego nawet odpisując Panu wiem, że i tak wiele Pan zrozumieć nie potrafi, ale inni też to czytają, to zrozumieją o co chodzi.

>A przy okazji, bo to już druga moja, więc pozwolę sobie - odmiana.net/odmiana-przez-przypadki/forumowicz
Wielce Szanowny Panie, za korektę dziękuję. Zawsze w redakcji kogoś od korekty miałem. Tylko - jak sądzę - większość forumowiczów woli tych, którzy piszą mądrze, od tych bezbłędnych językowo. Ja też z Panem na inteligencję i wiedzę bym się nie zamienił.

>Wiara w Boga ma też swoje dobre strony,
Wszystko ma swoje dobre strony. Najwięcej uśmiechniętych ludzi można spotkać wśród upośledzonych umysłowo. Dobrze że choć Dobry Bóg w ten sposób im krzywdę wynagradza.

Dużo uśmiechu życzę.

@@@
.

#39
17-04-2012 22:02
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
W odpowiedzi popers
.
>Znowu Pan żartuje? Albo jakąś zmyłkę robi?
Trochę żartuje, ale aż przykro to tłumaczyć.
Przecież nie podejrzewam Pana aby kogokolwiek Pan chciał naprawdę kogoś zastrzelić.
Ale także i nie żartuję, gdyż nie podobało mi się Pańskie stwierdzenie: "I na moją listę to odstrzału ląduje w pierwszej kolejności maruda(-14) i niejaki kiryl(-12), reszcie wybaczam i daje szansę na poprawę."
Ja zupełnie inaczej traktuję forumowiczów. Dla mnie ważnym jest kto zechciał mnie ocenić i dlatego czasem nawet minusy od osób, które darzę niezbyt wielkim szacunkiem potrafią mnie cieszyć, ale nie mszczę się na i tak biednych ludziach. Niech mają trochę radochy.
To co mi się nie podoba, to potrafię im wprost napisać. (Oczywiście o ile zupełnie po kątach się nie chowają.)

>>>>Trafił Pan do dziwnego środowiska, tu ludzie więcej czytają oraz myślą, niż piszą i dlatego tych mniej myślących i mniej oczytanych widać jak na dłoni.
>Kilku zauważyłem
Zawsze warto zerknąć do lusterka, ale przy tym nie warto go nie pytać:
Lustereczko powiedz przecie kto jest najmądrzejszy w świecie

PS. Przepraszam, ale ten ping-pong z Panem jest już bardzo nudnym. Czy nie ma Pan czegoś ciekawego do powiedzenia?

Miłego dnia.

@@@
.

#40
18-04-2012 13:55
 Ocena 2 na 2
popers (129 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
>Natomiast "uważanie się" na ogół ośmiesza. Zanim zacznie się Pan zestawiać z wielkimi myślicielami warto by jego dorobek poznać. Polecam: "Szkice o filozofii katolickiej" i "Wykłady o filozofii średniowiecznej" - właśnie myśli tomistycznej poświęcone.
A czy ja napisałem, że pan Kołakowski życie płciowe pingwinów zgłębiał? Halo! I kto tu się ośmiesza, zwłaszcza tendencyjnym rozumieniem treści, wcześniej sklasyfikowanego dyskutanta.

>Może dokładniejszy cytat, gdyż ja sobie też cenię myśl Augustyna, a Jan Hartman jest absolwentem filozofii na KUL-u, to chciał czy nie i tak Augustyna poznać musiał.
Tamtego wywiadu nie znalazłem, nie pamiętam kiedy i dla kogo był udzielany. Ala znalazłem taką wypowiedz Hartmana:

Pewnie pan dużo czytał. Co pan znalazł w klasycznych dziełach filozofii?

J.H.: Dla mnie szczytem mądrości są pisma Hegla. Porażają geniuszem niektóre fragmenty Arystotelesa, św. Tomasza z Akwinu. Są to rzeczy trudne w lekturze. W umownie dość określonym kanonie klasyki filozofii są też jednak dzieła łatwiejsze, niemal publicystyczne. Podziwiam nietrudne teksty oświecenia, na przykład eseje Hume'a. Podobnie też manifesty liberalne, jak "Poddaństwo kobiet" Milla. Każdemu polecam "Obronę Sokratesa" Platona - świadectwo odwagi, jakiej wymaga filozofia. Zachęcam też do dialogów św. Augustyna, w których wiara mocuje się z rozumem.

wyborcza.p(*)o_zna_numer_do_Pana_Boga_.html

>Podaje Pan tu do publicznej wiadomości, a więc pod krytykę własne teksty i inteligentny uczestnik forum za te odnoszenie się do ich wypowiedzi powinien być innym wdzięcznym. Z tym - co piszą tu inni, czy też ja - i tak zrobi Pan co będzie chciał.
Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na moje posty.
Nie przyszedłem tutaj szukać poklasku, i rozumiem, że ktoś może się ze mną nie zgadzać, natomiast to co sobie cenię najbardziej to kulturalna i rzeczowa dyskusja, nie ignorancja i buta połączona z antyklerykalnym fanatyzmem.

>Już Panu kilkakrotnie pisałem, że nie uznaję żadnych autorytetów,...
Dobrze by było zrozumieć, że nie o autorytet pana Vargi mi chodziło, a jedynie o zacytowaną treść. Mógłbym coś podobnego napisać, pomyślałem jednak, że nad słowami zdeklarowanego racjonalisty-ateisty-publicysty bardziej się Pan zastanowi.

>A ja dalej nawet w Pańską maturę wątpię, niezależnie jak będzie się Pan dalej chwalił. Choć teraz to już wszystko możliwe. Może Pan być i doktorem.
Zgadza się, jak zechcę mogę być doktorem. W przyszłości.

>Proszę Szanownego Pana, to jest forum dla racjonalistycznej inteligencji.
Zauważyłem, że kilku inteligentnych racjonalistów udziela się na tym forum, i to dzięki nim pośród mnóstwa antyreligijnego jazgotu można przeczytać także coś sensownego.

>Dlatego nawet odpisując Panu wiem, że i tak wiele Pan zrozumieć nie potrafi,...
To po jaki grzyb Pan odpisuje? Dla poklasku? Dla tych plusików?
Otóż wcale nie musi mi Pan odpisywać, zaoszczędzi Pan na czasie.

>...ale inni też to czytają, to zrozumieją o co chodzi.
Albo i nie.

>Ja też z Panem na inteligencję i wiedzę bym się nie zamienił.
Za to ja bym się z Panem zamienił...

#41
18-04-2012 13:59
 Ocena 2 na 2
popers (129 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
>Trochę żartuje, ale aż przykro to tłumaczyć.
To może kiedy Pan żartuje, niech umieszcza stosowną facjatkę dla jasności, tym bardziej w dyskusji z kimś kto nie zdążył dobrze poznać stylu pańskiego pisania i poczucia humoru.

>Przecież nie podejrzewam Pana aby kogokolwiek Pan chciał naprawdę kogoś zastrzelić.
W takim razie co się Panu w moim żarcie nie spodobało, i dlaczego? Chyba, że jednak nie na żarty potraktował Pan tamten żart, bo nie spodziewałem się, że będzie on przyczyną jakiejś wymiany zdań.

>Przepraszam, ale ten ping-pong z Panem jest już bardzo nudnym.
Nie ma obowiązku odpowiadania na moje posty.

>Czy nie ma Pan czegoś ciekawego do powiedzenia?
Tero nie. Chyba że potem, abo jutro.

#42
18-04-2012 18:31
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
W odpowiedzi popers
.
>>>>Natomiast "uważanie się" na ogół ośmiesza. Zanim zacznie się Pan zestawiać z wielkimi myślicielami warto by jego dorobek poznać. Polecam: "Szkice o filozofii katolickiej" i "Wykłady o filozofii średniowiecznej" - właśnie myśli tomistycznej poświęcone.
>A czy ja napisałem, że pan Kołakowski życie płciowe pingwinów zgłębiał? Halo! I kto tu się ośmiesza, zwłaszcza tendencyjnym rozumieniem treści, wcześniej sklasyfikowanego dyskutanta.
Najlepszą odpowiedzą na Pańskie zrozumienie mojej wypowiedzi będzie: Cytat:

Bogusławski:
Trochę żartuje, ale aż przykro to tłumaczyć.
Pan Popers:
>To może kiedy Pan żartuje, niech umieszcza stosowną facjatkę dla jasności, tym bardziej w dyskusji z kimś kto nie zdążył dobrze poznać stylu pańskiego pisania i poczucia humoru.

To jest forum dla racjonalistycznej inteligencji potrafiącej czytać ze zrozumieniem oraz samodzielnie myśleć. Przy tak dużym braku umiejętności zrozumienia tekstu - bardzo trudno z Panem prowadzić rozmowę, a kilkakrotne wyjaśnianie prostej wypowiedzi zupełnie nie jest zabawnym.
Może inni mają więcej z Panem zabawy.

-------------------------------------------

>Nie przyszedłem tutaj szukać poklasku, i rozumiem, że ktoś może się ze mną nie zgadzać, natomiast to co sobie cenię najbardziej to kulturalna i rzeczowa dyskusja, nie ignorancja i buta połączona z antyklerykalnym fanatyzmem.

>Dobrze by było zrozumieć, że nie o autorytet pana Vargi mi chodziło, a jedynie o zacytowaną treść. Mógłbym coś podobnego napisać, pomyślałem jednak, że nad słowami zdeklarowanego racjonalisty-ateisty-publicysty bardziej się Pan zastanowi.

>Zauważyłem, że kilku inteligentnych racjonalistów udziela się na tym forum, i to dzięki nim pośród mnóstwa antyreligijnego jazgotu można przeczytać także coś sensownego.

> To po jaki grzyb Pan odpisuje? Dla poklasku? Dla tych plusików?

>Otóż wcale nie musi mi Pan odpisywać, zaoszczędzi Pan na czasie.

-----------------------------------------------

>>>>Przepraszam, ale ten ping-pong z Panem jest już bardzo nudnym.
>Nie ma obowiązku odpowiadania na moje posty.
I tu z tego korzystam, ale niech Pan nie liczy, że pominę dalsze Pańskie mądrości.

PS. Dziękuję za pouczenia. Myślę, że nie tylko mnie one się przydadzą.

@@@
.

#43
20-04-2012 16:02
 Ocena 9 na 9
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
W odpowiedzi popers
>>Jakimi innymi?
>Agresywna ekspansja kolonialistów, przewaga technologiczna, chciwość, brak poszanowania dla rdzennych mieszkańców i ich kultury.

Wszystko to były cechy chrześcijan, jakimi byli konkwistadorzy.

>>Wszyscy co do jednego konkwistadorzy byli członkami krk.
>A Brevik najprawdopodobniej ma się za chrześcijanina i co z tego?

Jeśli tak jest w istocie - jego "dokonania" również na konto chrześcijaństwa idą. Zwłaszcza, że przecie z ideowych pobudek działał.

>>Śmierć z wyczerpania w bydlęcym wagonie do Azji Środkowej - wedle Twoich kryteriów - za przypadkową uznawać należy?
>Nie należy. Lecz epidemię już tak.

A gdzie tam - epidemie były w ogromnej mierze takim samym narzędziem niebezpośredniej eksterminacji, jakim np. na Kołymie był klimat.

>Też chorowali, lecz mniej bo mieli już doświadczenie z tym zjawiskiem. Opanowanie epidemii choroby rozprzestrzeniającej się drogą powietrzną, której objawy widać po ok. 10 dniach od zakazenia, i o której miejcowi nic nie wiedzą, otóż opanowanie tego na obcym lądzie, wśród nieufnych ludzi byłoby nader trudne, lub w ogóle niewykonalne. Niemniej jednak podejmowali się tego misjonarze katoliccy.

Odsyłam do cytowanego już Todorova - ss. 150-155, a szerzej - 143-202.

>A nawiasem mówiąc, w Ameryce kolonialiści poznali za to syfilis.

Nie trzeba było gwałcić.
A nawet i dobrowolnego seksu - zawsze wówczas pozamałżeńskiego przecie - uprawiać. To wszak nie po chrześcijańsku było .

>>A zatem:
>>1. uznajesz, że Jezus komentował poczynania facetów, których za jego czasów nawet praprapraprapra...dziadów nie było jeszcze w planach?
>Jezus swoich uczniów i wyznawców miał na myśli, ówczesnych i przyszłych, czyli np. dzisiejszych chrześcijan też.

Jezus znał jakiegoś swojego przyszłego ucznia i wyznawcę?

>>2. uznajesz, że potrafisz zajrzeć Jezusowi w psychikę poprzez zupełnie nieistotną barierę 2 tysiącleci i 3 tys. kilometrów bezbłędnie rozczytując co miał na myśli?
>Co Jezus miał na myśli w tym przypadku nie jest żadną zagadką, a dowiedzieć się tego można z książek traktujących o chrześcijaństwie,



>teologii,



>a także z rozmów z księżmi.



>>Wymienione przez Ciebie identyfikacje można intersubiektywnie zweryfikować.
>>Deklaracji jako chrześcijanina - nie.
>Jak to nie, po owocach (Mt 7, 15)

Do tego kryterium, na miejscu chrześcijan, raczej bym się nie odwoływał.
Zważywszy, że chrześcijaństwo okazało się bezdyskusyjnie najbardziej niszczycielską i krwiożerczą religią/ideologią w historii planety - wypadałoby przyznać rację żydom, którzy od początku (Mt 12, 24) w dziele PanaJezusowym inspiracji Szatańskiej upatrywali .

>>Rzymska starożytność jest naprawdę nieźle żródłowo opisana - a i archeologicznie odkopana tyż.
>A czy zachowały się jakieś spisy ludności podbitych terenów, przed i po podbiciu?

A jakże . Takie z pierwszej ręki nawet .
Commentarii de bello Gallico się nazywają .

Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta)

#44
22-04-2012 16:57
 Ocena 1 na 1
popers (129 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
>>>>>Przepraszam, ale ten ping-pong z Panem jest już bardzo nudnym.
>>Nie ma obowiązku odpowiadania na moje posty.
>I tu z tego korzystam, ale niech Pan nie liczy, że pominę dalsze Pańskie mądrości.

Jak Pan chce, apeluję tylko o więcej dobrej woli skierowanej na zrozumienie moich "mądrości". Ja naprawdę nie jestem Pana wrogiem.

#45
22-04-2012 17:12
 Ocena 1 na 3
popers (129 punktów)Odp: Kościół katolicki zbrodniarzem wszechczasów?
W odpowiedzi big_zyd
>Wszystko to były cechy chrześcijan, jakimi byli konkwistadorzy.
Niech będzie, że wszyscy oni jak jeden byli chrześcijanami. W takim razie strach pomyśleć jak by postępowali gdyby byli ateistami.

Ludzie religijni są bardziej skłonni do altruizmu, jednak pod warunkiem, że takie postępowanie poprawi ich reputację w oczach innych. Również myślenie o bogu - wszystkowiedzącym i wymagającym od ludzi przestrzegania zasad moralnych - zmniejsza skłonność do oszustwa oraz zachowań samolubnych.
www.pardon(*)religia_to_podstawa_cywilizacj
wiadomosci(*)77,wiadomosc.html?ticaid=1e519

>>A Brevik najprawdopodobniej ma się za chrześcijanina i co z tego?
>Jeśli tak jest w istocie - jego "dokonania" również na konto chrześcijaństwa idą. Zwłaszcza, że przecie z ideowych pobudek działał.
No konto fanatyzmu i wariactwa.
Chrześcijaństwo nie wymaga legitymacji ze zdjęciem, chrześcijaninem nie jest się z urzędu, ale z własnego wyboru. A że jakiś ostry świr za chrześcijanina się uważa, to już nie wina Jezusa czy papieża.

>A gdzie tam - epidemie były w ogromnej mierze takim samym narzędziem niebezpośredniej eksterminacji, jakim np. na Kołymie był klimat.
Tak, konkwistadorzy tubylcom ospę, a oni im kiłę. Wojna biologiczna? Nie w XVI wieku!

>Jezus znał jakiegoś swojego przyszłego ucznia i wyznawcę?
Znał ich sporo, ot choćby kilku rybaków przekonywał żeby "poszli za nim", a ci pozniej nawet umierali za niego. Rozumiem jednak, że chodzi Tobie o ludzi żyjących długo po Jezusie, otóż nie musiał przecież zwracać sie do nich osobiście, przewidywał, ponieważ za niego robili i nadal robią to duchowni wyznań chrześcijańskich, czyli jego uczniowie i wyznawcy.

>>Jak to nie, po owocach (Mt 7, 15)
>Do tego kryterium, na miejscu chrześcijan, raczej bym się nie odwoływał.
>Zważywszy, że chrześcijaństwo okazało się bezdyskusyjnie najbardziej niszczycielską i krwiożerczą religią/ideologią w historii planety
Zapomniałeś dodać, że Twoim zdaniem, bo np. moim i wielu innych ludzi, także historyków, to aż tak zle nie jest.

>- wypadałoby przyznać rację żydom, którzy od początku (Mt 12, 24) w dziele PanaJezusowym inspiracji Szatańskiej upatrywali .

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy.
(Mt 7:12)

Będziesz miłował Pana Boga twego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.
(Mt 22:37-40)

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
(1Kor 13:1)


Strach pomyśleć jak by ten świat wyglądał bez chrześcijaństwa i chrześcijan (tych prawdziwych i świadomych oczywiście).

>>>>Rzymska starożytność jest naprawdę nieźle żródłowo opisana - a i archeologicznie odkopana tyż.
>>A czy zachowały się jakieś spisy ludności podbitych terenów, przed i po podbiciu?
>A jakże . Takie z pierwszej ręki nawet .
>Commentarii de bello Gallico się nazywają .

A nie czytałem. Jest tam o tym w jaki sposób Cezar osiągnął rzeczoną skuteczność w eksterminacji mieszkańców Galii?

1 2 3 4 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365