 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-06-2012 10:08 | TylkoPytam (80 punktów) | Religia hamulcem? | Witam
Jak wiemy religia zniekształca rzeczywistość, wyplenia w ludziach krytycyzm itd. Nie jest jednak tak, że zatrzymuje ona ludzi chorych psychicznie (mam na myśli bardzo poważne stany chorobowe) przed dokonywaniem czynów niemoralnych? Strach może kontrolować ich działania i myśli. Oczywiście gdy religia jest chora wtedy i człowiek choruje, lecz gdybyśmy mieli do czynienia np. z religią "absolutnego pokoju"? Nie rób nikomu krzywdy, szanuj wszystkich bo inaczej... wiadomo co. Kolejne pytanie - czy religia wg Was naprawdę ,,zatruwa wszystko"? Możecie podać przykłady? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..#1 4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Religia hamulcem? | >gdybyśmy mieli do czynienia np. z religią "absolutnego pokoju"? Nie rób nikomu krzywdy, szanuj wszystkich bo inaczej... wiadomo co. Co to za pokój, jak za karę ma być "wiadomo co"? Jeśli człowiek sam nie dojdzie do rozumu, że bez pokoju się nie da, to żadna kara go nie przestraszy. Tym bardziej ta do odbycia po śmierci. |
#2 10 na 10 | niewiarygodny (524 punktów) | Odp: Religia hamulcem? | Mi najbardziej pod tym kątem przeszkadza w religii to, że przyczynia się do czyszczenia sumień morderców w więzieniach. Dlatego jest tam tak dużo gorliwie wierzących, ponieważ religia daje im szansę na wolność po śmierci oraz pozwala im pozbyć się wyrzutów sumienia, które na pewno przytrafiają się większości. Zasadniczo wyrzuty sumienia są największą karą jaka może człowieka dosięgnąć, bez używania przemocy, a religia to sumienie czyści. Każda religia jest religią pokoju, a najbardziej islam, kilkakrotnie słyszałem takie wypowiedzi. Tylko jest drobnym druczkiem dopisane, jeżeli nie będzie żadnej innej religii oraz ateizmu, tylko wtedy religia jest pokojowa jak Szwajcaria  |
#3 12 na 12 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | Odp: Religia hamulcem? | > lecz gdybyśmy mieli do czynienia np. z religią >"absolutnego pokoju"? Nie rób nikomu krzywdy, szanuj wszystkich bo inaczej... wiadomo co. -Niewykonalne. Musiałbyś wszystkich na to nawrócić, a jakby ktoś nie chciał wyznawać, to co, siłą? Czy byłaby to grupa, która dałaby się obijać po pysku i nadstawiać kolejne policzki i pośladki, jak Amisze? to ja dziękuję.
> Kolejne pytanie - czy religia wg Was naprawdę ,,zatruwa wszystko"? Możecie podać przykłady?
-Naprawdę, wszystko. Wystarczy przelecieć po kanałach TV i zobaczyć ile konfliktów wywołują religie między samymi wierzącymi. Sporo problemów jest w domach rodzinnych, gdzie są niewierzący. Ci raczej nie "nawracają", a są nawracani, na różne sposoby. Mnóstwo związków międzyludzkich, partnerskich też się rozpada lub nie dochodzi do skutku przez różnice religijne, a nawet interpretację religii lub różnice w intensywności jej wyznawania. -Odwróciłbym pytanie, czy jest jakaś dziedzina, w której aktywne praktykowanie religii nie szkodzi?
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg |
| Lodowy (1486 punktów) | Odp: Religia hamulcem? | > Mi najbardziej pod tym kątem przeszkadza w religii to, że przyczynia się do czyszczenia sumień morderców w więzieniach. Dlatego jest tam tak dużo gorliwie wierzących, ponieważ religia daje im szansę na wolność po śmierci oraz pozwala im pozbyć się wyrzutów sumienia, które na pewno przytrafiają się większości. Zasadniczo wyrzuty sumienia są największą karą jaka może człowieka dosięgnąć, bez używania przemocy, a religia to sumienie czyści.A co to jest sumienie? |
#5 7 na 7 | niewiarygodny (524 punktów) | Odp: Religia hamulcem? | > A co to jest sumienie?Wewnętrzne poczucie sprawiedliwości, moralności? Coś w ten deseń. |
#6 9 na 9 | Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów) | Odp: Religia hamulcem? |
> Kolejne pytanie - czy religia wg Was naprawdę ,,zatruwa wszystko"? Możecie podać przykłady?
Trudno podać przykłady na stwierdzenie "zatruwa wszystko", ponieważ wtedy trzeba by opisać dosłownie wszystko, a to jest niewykonalne, gdyż życia na to nie wystarczy. Może lepiej spróbować znaleźć podstawę - co to jest to "wszystko".
Myślę, że może to być całokształt naszej ludzkiej aktywności i kontaktów z innymi ludźmi. Jeśli jestem wierzący, to na starcie dostaję etykietkę "MORALNY", więc nie moje czyny to potwierdzają lecz przynależność do grupy, która to twierdzi. Na jakiej podstawie? Bo tak mówi święty tekst, w który mam wierzyć (nawet nie muszę go czytać, żeby wiedzieć, że jest święty i nieomylny, a ja automatycznie jestem moralny). Zatem inni - ci z złymi świętymi tekstami i ci bez nich - nie są moralni, bo mój tekst ich wykluczył. No, chyba żeby się nawrócili, wtedy też będą równie moralni jak ja.
Taka postawa rzutuje na całość moich kontaktów z innymi ludźmi, a ja nawet nie muszę pracować nad sobą - po prostu jestem moralny i każdy mój czyn taki jest. Nie muszę zadawać pytań, bo wszystkie odpowiedzi są już w moim tekście. Nie muszę być ciekawy świata - bo jest on opisany w moim tekście oraz w tekstach innych, bardziej moralnych ode mnie ludzi, którzy nad tym tekstem pracują od niemal dwóch tysiącleci i pokazują mi, co ten tekst naprawdę mi mówi, gdybym przypadkiem nie wiedział.
Moja moralność podporządkowana jest pewnej strukturze władzy, która mówi mi co i jak mam robić, żeby być dobrym człowiekiem. Zazwyczaj mówią mi, kogo mam się wystrzegać, bo ma inny tekst i/lub jest złym człowiekiem - żydem, homoseksualistą, masonem, a może nawet i ateistą. Ludzie ze struktury tej władzy chcą usilnie kontrolować moją seksualność - jak, kiedy i z kim. I wszystko to wyczytali w tym świętym tekście, który czyni mnie moralnym (lub dokonali jedynie słusznych interpretacji tego tekstu).
W mieście, w którym mieszkam, jest około 50 tys. mieszkańców, czyli mniej więcej tylu ile jest chrześcijańskich wyznań - po jednym dla każdego. Gdyby zaistniała taka sytuacja, to tylko ja jeden byłbym tu moralny, a reszta musiałaby się mniej lub bardziej mylić. Ja pójdę do nieba, jeśli będę się trzymał mojego tekstu, a oni - nie. Nie są tego tak warci jak ja. Bo ja jestem w pełni moralny i mój Bóg mnie kocha. A całą resztę też kocha? Hmm, chyba nie aż tak jak mnie (i moją grupę). Czy Bóg się pogniewa jeśli zrobię im krzywdę? Jeśli nazwę kogoś z nich pedałem, żydkiem, brudnym arabem, ruskiem, czarnuchem a nawet, tfu!, bezbożnikiem? Chyba nie, bo to ja jestem dobry i moralny. Oni i tak nie będą zbawieni.
Czy z tego nie wypływa "wszystko"? Według mnie tak i zarazem to "wszystko" jest zatrute u źródła. U źródła ignorancji, która jest naturalną konsekwencją religii. A słowa o miłowaniu bliźniego? Tak, ładne słowa, ale rzeczywistość ich nie potwierdza lub to miłowanie zależne jest od tego, co mówi mój święty tekst i ludzie, którzy na jego podstawie wszystko wiedzą lepiej.
|
#7 4 na 4 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | Odp: Religia hamulcem? | > Kolejne pytanie - czy religia wg Was naprawdę ,,zatruwa wszystko"? Możecie podać przykłady?-Jest świeżutki gotowiec, jak na zamówienie www.racjonalista.pl/kk.php/s,8105
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg |
#8 4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Religia hamulcem? | > Mi najbardziej pod tym kątem przeszkadza w religii to, że przyczynia się do czyszczenia sumień morderców w więzieniach.Mnie to akurat nie przeszkadza. Każdy ma prawo do błędu i do przebaczenia, pod warunkiem wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Na drugim biegunie jest vendetta. Zło religii upatruję w tym, że tłamszą indywidualizm próbując wtłoczyć jednostki w sztywną matrycę zachowań, relacji społecznych, sposobu myślenia i zasad moralnych, jednocześnie przywłaszczając sobie prawo do oceny zgodności z powyższymi. Poprzez hamowanie wolności powstrzymują postęp i rozwój, które są konieczne do przetrwania. |
| Lodowy (1486 punktów) | Odp: Religia hamulcem? | > >A co to jest sumienie?> Wewnętrzne poczucie sprawiedliwości, moralności? Coś w ten deseń.Musiałbym zadać kolejne pytanie, co to jest moralność? Z kolei poczucie sprawiedliwości to bardzo subiektywne odczucie. |
#10 9 na 9 | Ag-nes (2295 punktów) | Odp: Religia hamulcem? | > A co to jest sumienie?To takie "cuś" co nie pozwala cieszyć się grzechem.  |
#11 2 na 2 | niewiarygodny (524 punktów) | Odp: Religia hamulcem? |
> Mnie to akurat nie przeszkadza. Każdy ma prawo do błędu i do przebaczenia, pod warunkiem wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Na drugim biegunie jest vendetta.czy za błąd można uznać zabójstwo? Jeżeli uznamy że każdy może raz zamordować wtedy to będzie vendetta. |
#12 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | Odp: Religia hamulcem? | > Zło religii upatruję w tym, że tłamszą indywidualizm próbując wtłoczyć jednostki w sztywną matrycę zachowań, relacji społecznych, sposobu myślenia i zasad moralnych, jednocześnie przywłaszczając sobie prawo do oceny zgodności z powyższymi.Trochę Cię nie rozumiem. Jeśli mają własne zasady moralne to chyba mogą oceniać zgodność z powyższymi? Można oczywiście te zasady po prostu odrzucić. |
#13 4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: Religia hamulcem? |
> A co to jest sumienie?Brak akceptacji dla samego siebie. Pozdrawiam
Człowiek zawsze znajdzie coś nowego w obcym języku. Dziś poznałem nowe pojęcie: "Negative IQ" |
#14 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odp: Religia hamulcem? | > >Mnie to akurat nie przeszkadza. Każdy ma prawo do błędu i do przebaczenia, pod warunkiem wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Na drugim biegunie jest vendetta.> czy za błąd można uznać zabójstwo? Jeżeli uznamy że każdy może raz zamordować wtedy to będzie vendetta.Fajny pomysł na opowiadanie.  Plus. Pozdrawiam
Człowiek zawsze znajdzie coś nowego w obcym języku. Dziś poznałem nowe pojęcie: "Negative IQ" |
| finerbijk (17282 punktów) | Odp: Religia hamulcem? | > czy za błąd można uznać zabójstwo?Czasami można. > Jeżeli uznamy że każdy może raz zamordować wtedy to będzie vendetta.Przebaczenie nie oznacza zwolnienia z odpowiedzialności, kara musi być. Chodzi o to, aby takiego nie przekreślać raz na zawsze. Z wyjątkiem może jakichś patologicznych seryjnych morderców, itd. |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|