 |
Lewicowość, tożsamość, korzenie. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-05-2014 12:21 | Jan Rylew (3965 punktów) | Lewicowość, tożsamość, korzenie.
5 na 5 | Hotbit w swoim wątku: www.racjonalista.pl/forum.php/s,617458zaproponował coś w rodzaju kalendarza tematycznego na forum. Podejmując to pomyślałem, że byłoby dobrze w maju porozmawiać o lewicy, bo to i Święto Pracy i rocznica urodzin Karola Marksa (05.05.1818) , rocznica protestów majowych młodzieży i studentów w 68. pl.wikipedia.org/wiki/Maj_1968Są także inne przesłanki do tego żeby porozmawiać na ten temat. Tych których interesują problemy lewicowości zapraszam zatem do rozmowy. Jeden z zasadniczych podziałów ludzi jest podziałem na lewicę i na prawicę. Chyba każdy kto ma jakąś świadomość polityczną sam potrafi się do którejś z tych stron podziału zakwalifikować. Być może jednak nie zawsze prawidłowo. Lewicowość bowiem, zwłaszcza po transformacji ustrojowej w Polsce została także w sposób karykaturalny „przetransformowana” medialnie, straciła swoich otwartych wyznawców, zwolenników i entuzjastów stanowiąc w oczach chyba większości Polaków obraz karykatury. Dzieje się tak paradoksalnie, pomimo że większość społeczeństwa opowiada się za rozwiązaniami socjalnymi idącymi w kierunku zgodnym z lewicową orientacją. Dzisiejszą lewicowość w Polsce świetnie opisuje prof. Maria Szyszkowska w swojej książce pt: „Lewicowość w XXI wieku”. O podstawach lewicowości ciekawie wypowiadał się także prof. Bogusław Wolniewicz choćby w swojej książce pt.: „O Polsce i życiu” w rozdziale pt: „Wielkie pęknięcie”. Autor sarkastycznie ale i nie dość trafnie moim zdaniem opisuje „Lewoskrętną antropologię”. Nic dziwnego, jest to widzenie świata jednym okiem – tym prawym. „Precz z lewactwem!” mówi prof. Wolniewicz poważnie, mając na myśli nie lewactwo, które znamy jako skrajnie anarchistyczno - wywrotowy ruch lewicowy, ale lewicowość opartą o na takich wartościach jak wolność równość i braterstwo, wrzucając wszystkich „lewoskrętnych” do jednego wora. www.youtube.com/watch?v=HFXkGBmON6QCytat z ww książki prof. Wolniewicza: „Antropologia lewoskrętna opiera się na pewnym dogmacie, który przejęła od swego praojca Jana Jakuba Rousseau (1712-1778) i który za nim ślepo od dwustu lat ślepo powtarza. Dogmat ten brzmi: „wszyscy są z natury dobrzy i równi”. Czemu więc tak słabo się to ujawnia ? Na to też mają odpowiedź gotową, z tego samego źródła: „bo tę dobrą naturę ludzką psują i wypaczają złe urządzenia społeczne i tkwiące w nich nierówności. Starczy te złe urządzenia, nie z natury tylko z ciemnoty płynące, rozbić rewolucją, nierównych zrównać ustawą, a przyrodzona dobroć ludzka rozkwitnie jak kwiat paproci w noc świętojańską” - koniec cytatu. Natomiast prof. Szyszkowska pisze między innymi tak: „Spontanicznym przejawem przekonań lewicowych jest współczucie dla tych którzy w społeczeństwie są biedni i dyskryminowani. Ten odruch uczuciowy rodzi gotowość czynnego przeciwstawiania się wszelkim przejawom niesprawiedliwości w państwie. Twierdzę, że właśnie poczucie sprawiedliwości jest bardziej pierwotne niż poczucie dobra.” Brat Betto jeden z „teologów wyzwolenia” mówił: „Dla mnie ludzie nie dzielą się na wierzących i ateistów, ale na wyzyskiwaczy i wyzyskiwanych. Na tych, którzy chcą, by trwało to niesprawiedliwe społeczeństwo, i tych, którzy chcą walki o sprawiedliwość.” Moja własna lewoskrętna antropologia opiera się także na poczuciu niesprawiedliwości i buncie przeciwko niej. Lewicowość najprościej to uświadomienie sobie niesprawiedliwości społecznej i bunt przeciwko niej. Zatem antropologia lewicowości zaczyna się dużo wcześniej niż ta widziana prawym okiem, bo jeszcze przed naszą erą. Dużym wydarzeniem potwierdzającym istnienie już wtedy formującej się lewicowości było Powstanie Spartakusa pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_SpartakusaDzisiaj, jak sądzę raczej niewielu młodych ludzi czuje swoją tożsamość lewicową. Panująca w społeczeństwie polskim prawicowa aura powoduje większą grawitację ku prawemu biegunowi światopoglądowemu. Dzieje się tak często pomimo istniejących, lewicowych czy klasowych korzeni sprzyjających lewicowej tożsamości, a młodzi ludzie najczęściej przyjmują postawy przystosowawcze zamiast reformatorskich. To oczywiście sprzyja petryfikacji niesprawiedliwych stosunków społecznych, które w końcu uderzą w nich samych. Dawniejsze kajdany żelazne zastąpione zostały stopniowo pętami wirtualnymi, głównie ekonomicznymi i kulturowymi. Stopniowo przyzwyczajamy się do nich. Urodzeni w tych warunkach dzieci będą już uważały te więzy za część natury tego świata. „Najgorsza z niewoli to jest ta, której już nikt nie dostrzega” (Stefan Kisielewski) - cytuję za M. Agnosiewiczem. Oczywiście lewicowość nie kończy się na buncie. Trzeba ją rozpatrywać wieloaspektowo. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..#1 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | >Dawniejsze kajdany żelazne zastąpione zostały stopniowo pętami wirtualnymi, głównie ekonomicznymi i kulturowymi. Gdzie tam stopniowo, błyskawicznie zostały zastąpione. Komitety partyjne przydzielające różne dobra i talony zostały zastąpione przez banki udzielające różne kredyty.
Ogólnie nie lubię określeń lewica-prawica, jako w większości zdezaktualizowanych w swoich pierwotnych znaczeniach. Dzisiaj są tylko grupy interesu, rewolucji raczej nie będzie, o ile coś totalnie nie pierdyknie w gospodarce. Dlatego sensem jest mówienie tylko o konkretnych rozwiązaniach i projektach. Kiedy mowa w kategoriach ideologii, to od razu się nakręcają emocje.
|
#2 4 na 4 | Sygnał (4252 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | >Jeden z zasadniczych podziałów ludzi jest podziałem na lewicę i na prawicę. Chyba każdy kto ma jakąś świadomość polityczną sam potrafi się do którejś z tych stron podziału zakwalifikować.
Pytanie tylko czy ten podział dla polityki jest zasadny. Na poziomie stricte ideologicznym- owszem, możemy go wprowadzić, ale poza stworzeniem jakiegoś mentalnego obrazu nie będzie z tego żadnego pożytku. Będzie to jedynie przypięcie pewnej etykietki do zespołu zachowań.
W polityce zaś (a szczególnie polskiej polityce) podział ten już dawno nie ma sensu i służy jedynie do mydlenia oczu wyborcom. Co prawicowego jest pro-socjalnym PiS? Gdzie liberalizm w odbieraniu praw wyborczych u Korwin-Mikkego?
W polityce stosowanej ten podział nie ma dodatkowo sensu. Polityka powinna być sztuką wprowadzania w życie realnych i racjonalnych planów i reform. Nie lewicowych, nie prawicowych. Skutecznych.
>O podstawach lewicowości ciekawie wypowiadał się także prof. Bogusław Wolniewicz
Wolniewicza szanuję, bo to bardzo dobry logik, ale średnio mogę uznać za miarodajny autorytet człowieka który jest prokościelnym ateistą i modelem tego jak wg. religiantów winien ateista wyglądać.
> "Precz z lewactwem!" mówi prof. Wolniewicz poważnie, mając na myśli nie lewactwo, które znamy jako skrajnie anarchistyczno - wywrotowy ruch lewicowy, ale lewicowość opartą o na takich wartościach jak wolność równość i braterstwo, wrzucając wszystkich "lewoskrętnych" do jednego wora.
Wolniewicz przez lewactwo rozumie dokładnie to samo co ideologiczna prawica: osobę, która uznaje, że od zbetoniałej tradycji istotniejsza jest akceptacja dla nowych idei. Lewakiem jest więc każdy, kto tradycji nie przypisuje mistycyzmu, kto nie płakał za papieżem, itp.
Wolniewicz wyrażając się w ten sposób postępuje ściśle antyintelektualistycznie, bo de facto sprzeciwia się podważaniu idei, a wszak wiadomo, że to najlepsze co dla idei można zrobić. W ten sposób wyłania się te dobre.
>Moja własna lewoskrętna antropologia opiera się także na poczuciu niesprawiedliwości i buncie przeciwko niej. Lewicowość najprościej to uświadomienie sobie niesprawiedliwości społecznej i bunt przeciwko niej.
Nie podoba mi się tu użycie słowa antropologia. Antropologia to gałąź biologii. Lepiej byłoby użyć "wizja osoby". Twoja wizja jest oczywiście sensownym startem. Lewica ma jeszcze tę zaletę, że w przeciwieństwie do opartej na tradycji ideologicznej prawicy widzi upływ czasu i umie uznać pewne koncepty za anachronizmy.
Na zakończenie dodam, że od lewicowego lepszy jest światopogląd racjonalistyczny. Oba często się przecinają, ale to ten drugi da lepszy model bytowania.
Pozdrawiam.
|
#3 7 na 7 Hotbit (1772 punktów) (zablokowany) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | >Jeden z zasadniczych podziałów ludzi jest podziałem na lewicę i na prawicę. Chyba każdy kto ma jakąś świadomość polityczną sam potrafi się do którejś z tych stron podziału zakwalifikować.
Ja zupełnie nie potrafię. Są chyba dwa zasadnicze wymiary w polityce: -kapitałowy -religijny
Stąd mamy już cztery światopoglądy: 1. kapitalizm i religijność (np. amerykańska tzw. prawica) 2. kapitalizm i świeckość 3. socjalizm i religijność (np. niektóre komuny religijne) 4. socjalizm i świeckość
Punkty 1 i 2 rozwidlają się dalej, gdyż możemy mieć kapitalizm: - zamknięty, chroniący bogatych, uniemożliwiający awans biednym - liberalny, otwarty Ze względu zaś na podejście do religii, mamy - dążenie do państwa religijnego, gdzie prawo religijne jest prawem państwowym - pewnego rodzaju hybrydę, z jaką mamy do czynienia w przypadku dzisiejszej Polski
W ten sposób tylko ze względu na te wymiary, każdy z wytłuszczonych powyżej punktów rozdziela się na kolejne cztery i mamy w sumie przynajmniej 9 istotnie różniących się światopoglądów.
Przeciętna osoba woli podział na My i Oni, więc zazwyczaj pojawia się mocno uproszczony i nic nie mówiący podział na prawicę i lewicę.
|
#4 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | > Ogólnie nie lubię określeń lewica-prawica, jako w większości zdezaktualizowanych w swoich pierwotnych znaczeniach.Problemem jest raczej, że określeń tych używa się nieadekwatnie do rzeczywistych cech związanych z opisywanymi ludźmi, grupami. Panuje tutaj chaos nomenklaturowy. Natomiast pierwotne cechy pozostały i tylko według nich można poprawnie dokonać podziału. Tak to uczynił prof Wolniewicz - na "formację A i formację B" - "lewoskrętnych i prawoskrętnych". > Dzisiaj są tylko grupy interesu, rewolucji raczej nie będzie, o ile coś totalnie nie pierdyknie w gospodarce.W Grecji "pierdyknęło" i co z tego. > Dlatego sensem jest mówienie tylko o konkretnych rozwiązaniach i projektach.Nie wiem czy to właśnie jest sensem, bo "konkretne rozwiązania" nie będą uwzględniane jeśli nie będą po myśli rządzących. Chyba że myślisz o nich jako o narzędziach budzenia świadomości ludzkiej, że jest alternatywa. > Kiedy mowa w kategoriach ideologii, to od razu się nakręcają emocje.Ja myślę, że raczej mówienie o ideologii powinno uspokoić rozmówców. Problem tylko, że myli się ideologię z różnymi, niezbyt udanymi formami ideologicznego produktu. |
#5 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | Zgadzam się prawie całkowicie z tym co napisałeś z wyjaśnieniem, że ja nie chciałem na razie rozmawiać o polityce (jak widzę będzie to trudne  . Odpowiedziałem też już trochę finerbijkowi na ten temat. > Na zakończenie dodam, że od lewicowego lepszy jest światopogląd racjonalistyczny. Oba często się przecinają, ale to ten drugi da lepszy model bytowania.Racjonalizm się kończy tam gdzie zaczynają się interesy grupowe, ale czasami też myślę, że można to jakoś połączyć przeskakując mur egoizmu. Masz jakieś ciekawe propozycje w tym kierunku ? |
#6 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | > >Jeden z zasadniczych podziałów ludzi jest podziałem na lewicę i na prawicę. Chyba każdy kto ma jakąś świadomość polityczną sam potrafi się do którejś z tych stron podziału zakwalifikować.> Ja zupełnie nie potrafię.W takim razie spróbuj według recepty brata Betto  , to najprostsze kryterium podziału. > Są chyba dwa zasadnicze wymiary w polityce:> -kapitałowy> -religijnyTo co piszesz tu i dalej o tych światopoglądach to już właściwie nie światopoglądy tylko jakieś formacje społeczno polityczne. Można zwać tak czy inaczej, ale formacja zawsze będzie mniej lub bardziej homogeniczną mieszaniną różnych światopoglądów w zależności od różnego rodzaju uwarunkowań. W ten sposób dojdziemy do konkluzji, że każdy człowiek ma jakiś swój własny światopogląd i to też jest prawda. W ramach światopoglądu lewicowego także istnieją różnice u poszczególnych osób i to jakie. > Przeciętna osoba woli podział na My i Oni, więc zazwyczaj pojawia się mocno uproszczony i nic nie mówiący podział na prawicę i lewicę.To nie tak. Mnie chodzi o podział według pierwotnych, naturalnych cech ludzkich. Myślę, że to jest istotna podstawa podziału, natomiast w polityce o której Ty mówisz obserwujemy zacieranie się różnic i bałagan nomenklaturowy, który faktycznie nic nie mówi. Mówię o lewicy, czyli o nas, nie mówię o prawicy, liczę, że prawicę opisze ktoś inny. Niektóre cechy mogą się powtarzać u osób z lewicy i prawicy. |
#7 4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | Po 1989 roku w Polsce lewicowość zaczęła być przedstawiana przez większość mediów, polityków i tzw. autorytetów oraz ekspertów (i jest do dziś) jako post komunizm, jako archaizm, jako homo sovieticus. Lewicowość zastąpiono terminem "lewackość" i zaczęto opluwać na każdym kroku. Balcerowicza ogłoszono geniuszem przemian gospodarczych, zaczęto go nawet tytułować profesorem, aby przydać mu autorytetu, choć był nikim więcej niż posłusznym i zagorzałym wykonawcą rozkazów ludzi, którzy zwietrzyli w Polsce okazję do powiększenia swych majątków.
Pod hasłem "braku polskiego kapitału" zlikwidowano w Polsce całe sektory przemysłowe, które stanowiły konkurencję dla niepolskich firm. Krótko mówiąc stworzono z Polski kraj "trzeciego świata", gdzie obcy kapitał zarabia kokosy praktycznie bez ponoszenia żadnych kosztów.
Jednocześnie "jedynie słuszną linią" stała się ideologia neoliberalizmu, głoszona wszem i wobec, nawet przez "komusze" SLD.
Nic dziwnego, że większość współczesnych, młodych ludzi nic nie wie o lewicowości, choćby nawet narzekali na rzeczywistość, która im gwarantuje, że 50% z nich nie ma szans na pracę, a ci zatrudnieni mają umowy "śmieciowe".
Mainstreamowe media, będące w rękach beneficjentów obecnego układu, w którym na zyski 10% ludzi pracuje 90% pozostałych, bardzo dbają o to, aby w dyskursie publicznym nie pojawiały się wzmianki o możliwości jakiejkolwiek zmiany zabetonowanego układu. Dzięki temu nawet ci z młodych, którzy zauważają, że coś jest nie tak, modlą się do Korwina - Mikke, który jest po prostu populistą obiecującym gruszki na wierzbach. |
#8 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | > Nie wiem czy to właśnie jest sensem, bo "konkretne rozwiązania" nie będą uwzględniane jeśli nie będą po myśli rządzących. Chyba że myślisz o nich jako o narzędziach budzenia świadomości ludzkiej, że jest alternatywa.Nie ma alternatywy systemowej, chyba że model chiński. Wszystko inne to odmiany kapitalizmu różniące się szczegółami, w których jak zwykle siedzi diabeł. Powoływanie się na tożsamości, korzenie, machanie chorągwiami i robienie wiatru nie rozwiąże żadnych problemów. Takich jak np. dlaczego wielkie korporacje nie płacą podatków, a polski przedsiębiorca, będący wg pojęć lewicowych pijawką bo zatrudnia parę osób, jest doprowadzany do ruiny przez rosnące obciążenia i durne przepisy. |
#9 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | Jestem przeciw. Nie uznaję podziału na prawicę i lewicę, bo jest to podział zwyczajnie zbyt ogólny, niewiele znaczy i jest zbyt dużym uproszczeniem.
Moim zdaniem lepiej operować innymi pojęciami opisującymi nieco węższy obszar np. można oddzielnie nazwać swoje poglądy na społeczeństwo i na gospodarkę. Jak ktoś mi się przedstawi jako lewicowiec, to sorry, ale nie wiem z kim rozmawiam. Najprawdopodobniej jest to socjaldemokrata, chociaż mogłem też trafić na zwolennika tzw. trzeciej drogi. Co dalej, jakie są jego (bądź jej) poglądy społeczne? Czy jest socjalliberał, konserwatysta, a może reprezentant tzw. lewicy chrześcijańskiej?
W Polsce partie lewicowe z nazwy, bywają czasem bardziej prawicowe niż te prawicowe z nazwy i na odwrót. Po ostatnich wystąpieniach pana Jarosława K. jestem skłonny uwierzyć w to, że on reprezentuje lewicę chrześcijańską. Przecież pan Jarosław K. głosi hasła socjaldemokratyczne, żeby nie powiedzieć socjalistyczne. |
#10 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | Mam podobny ogląd sytuacji. Myślę, że to jest pożałowania godne zjawisko, że w Polsce nie ma właściwie zorganizowanej lewicy, a jej niedobitki nie mają żadnej siły przebicia. Nie widać także prawie lewicowej młodzieży. Właściwie to ciekawy fenomen, że młodzi ludzie wolą wsłuchiwać się w to co bredzi JKM niż szukać sensownej alternatywy dla takiego rozwoju sytuacji jaki jest. Młodzież, studenci została spacyfikowana. Kiedyś była to dość aktywna politycznie grupa społeczna. Dzisiaj zdaje się dominuje pragmatyzm egzystencjalny, który jest właściwie konformizmem wobec istniejącego systemem. Korwin przecież nie jest antysystemowy, antykapitalistyczny, on mówi, że jest za mało kapitalizmu, a za dużo socjalizmu. Prawicowe media - to jest jest jedno z wyjaśnień tej sytuacji, ale jakie są pozostałe. Lewicowa aura powstaje w największym stopniu w wyniku działań wolontariuszy ideowców podczas gdy prawicowy klimat jest dobrze podsycany środkami instytucji służących zachowaniu istniejącego systemu. Musi być jednak jeszcze inny powód łatwości z jaką media, szkoła i ??? znajdują drogę do umysłów. Zaszły jakieś istotne zmiany w mentalności co w zderzeniu z codzienną rzeczywistością skutkuje kształtowaniem absurdalnej, korwinowskiej, antyspołecznej świadomości. |
| Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | > >Nie wiem czy to właśnie jest sensem, bo "konkretne rozwiązania" nie będą uwzględniane jeśli nie będą po myśli rządzących. Chyba że myślisz o nich jako o narzędziach budzenia świadomości ludzkiej, że jest alternatywa.> Nie ma alternatywy systemowej, chyba że model chiński.W modelu chińskim są pewne istotne odmienności, ale nie wiem czy już można mówić o nim jako o alternatywie. Obawiam się, że ten model będzie raczej zmieniał się w kierunku zgodnym z wytycznymi i potrzebami neoliberalnego kościoła kapitału. Dzisiejszy kapitalizm cechuje się tym, że kapitał, a szczególnie kapitał finansowy jest podmiotem systemowym, a społeczeństwo jest środkiem jego pomnażania. Alternatywa to odwrócenie ról, podmiotem byłoby społeczeństwo, jego potrzeby i dążenia, a kapitał środkiem do tego. To jest jednocześnie dalekosiężny cel lewicy. > Powoływanie się na tożsamości, korzenie, machanie chorągwiami i robienie wiatru nie rozwiąże żadnych problemów.Oczywiście, ale ja nie chcę swoim wątkiem rozwiązywać tych problemów. Chcę tylko porozmawiać na temat stanu świadomości lewicowej i zastanowić się wspólnie nad przyczynami jej katastrofalnego stanu. Jeśli skłonię parę osób do myślenia na ten temat, a one skłonią inne to będzie OK. Uważam, że od świadomości się zaczyna. Dlatego właśnie mainstreamowe media starają się trzymać społeczeństwa w stanie nieświadomości, a właściwie w obłędzie. > Takich jak np. dlaczego wielkie korporacje nie płacą podatków, a polski przedsiębiorca, będący wg pojęć lewicowych pijawką bo zatrudnia parę osób, jest doprowadzany do ruiny przez rosnące obciążenia i durne przepisy.Tutaj całkowicie zgoda. Niestety to pierwsze jest wynikiem rządów kapitału nad społeczeństwem, a to drugie dalszą konsekwencją tego pierwszego. Kapitalizm pożera swój ogon widzi to i czuje już coraz więcej ludzi. W to miejsce powstaje plankton jednoosobowych podmiotów, którym niewiele pozostaje po zaspokojeniu potrzeb życiowych i którzy już dzielą los dzisiejszego prekariatu. |
| Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | > Jestem przeciw. Nie uznaję podziału na prawicę i lewicę, bo jest to podział zwyczajnie zbyt ogólny, niewiele znaczy i jest zbyt dużym uproszczeniem.A uznajesz podział według brata Betto? Denerwuje Cię niesprawiedliwość i niepotrzebne, niezawinione cierpienia wielu ludzi ? Chciałbyś to zmienić czy zostawiasz to Panu Bogu ? > Jak ktoś mi się przedstawi jako lewicowiec, to sorry, ale nie wiem z kim rozmawiam.Ale tak właśnie jest, że żeby kogoś dobrze poznać musisz z nim beczkę soli zjeść. Gadać to czy owo każdy może, a zwłaszcza założyć sobie czerwoną czapeczkę i krzyknąć ja lewica  . Mnie chodzi o własne indywidualne osobowe poczucie tożsamości i odpowiedź na pytanie kim jestem (jesteś). Dlatego zadałem Ci te parę pytań. > Najprawdopodobniej jest to socjaldemokrata, chociaż mogłem też trafić na zwolennika tzw. trzeciej drogi. Co dalej, jakie są jego (bądź jej) poglądy społeczne? Czy jest socjalliberał, konserwatysta, a może reprezentant tzw. lewicy chrześcijańskiej?Istnieje wiele orientacji politycznych, ale pierwotną charakterologiczną orientacją jest orientacja lewicowa lub prawicowa, "formacja A lub B" wg prof. Wolniewicza. Te wtórne można dość łatwo zmieniać. > W Polsce partie lewicowe z nazwy, bywają czasem bardziej prawicowe niż te prawicowe z nazwy i na odwrót.Całkowicie się zgadzam, po owocach można ich poznać, a te owoce jak dotąd raczej cierpkie. > Po ostatnich wystąpieniach pana Jarosława K. jestem skłonny uwierzyć w to, że on reprezentuje lewicę chrześcijańską.Ten pan jest dość enigmatyczny; po zwycięstwie wyborczym w 2005 kiedy się wydawało, że ma orientację prospołeczną oddał finanse w ręce p. Zyty Gilowskiej zwolenniczki neoliberalnych rozwiązań, a z projektów prosocjalnych zrealizowano "becikowe". > Przecież pan Jarosław K. głosi hasła socjaldemokratyczne, żeby nie powiedzieć socjalistyczne.Żeby je zrealizować JK musiałby naruszyć zasady i wytyczne neoliberalnego kapitalizmu, a tego nie zrobi. On zdaje się uwielbia USA i wszystko co stamtąd płynie. Będzie więc kupował uzbrojenie i umacniał przyjaźń z Wielkim Bratem na pohybel Rosji co spowoduje, że będziesz na pewno jeszcze bezpieczniejszy chociaż niekoniecznie bogatszy. Beczka soli Selanosie  . |
#13 2 na 2 | Zeusxamp (196 punktów) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | Jeśli mogę dodać swoje kilka groszy, to mogę się podpisać pod wypowiedzią kulka_na_mole. Zgadzam się gdyż właśnie budowanie pejoratywnych skojarzeń dotyczących lewicowania jest w naszym kraju doprowadzone do rangi sztuki. Zaczyna się od szkoły podstawowej i średniej, gdzie na historii systematycznie wtłacza się myśl typu co przed transformacją, to wszystko złe i niedobre. Najzwyczajniej się pomija, nazwę to "plusy". Inna sprawa to przyznając się do poglądów idących w lewą stronę, najczęściej jest się oplutym na wejście stwierdzeniami rodzaju: - to ten co chce żeby odebrali pracowitym biznesmenom. - "pluralistyczna faszystowsko-bolszewicka świnia". To są cytaty z realnych rozmów. Może najpierw trzeba nauczyć się rozmawiać. Bez porozumienia do niczego się przecież nie dojdzie. Osobiście nie widzę innego sposobu żeby się porozumieć jak zacząć rozmawiać. Stąd moje pytanie, jak rozmawiać i czy dyskutować z takimi argumentami jak przytoczyłem? Przepraszam, że wtrąciłem swoją wypowiedz, jeśli jest poza tematem proszę usunąć. |
#14 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | > Zaczyna się od szkoły podstawowej i średniej> Może najpierw trzeba nauczyć się rozmawiać.Wyrwałem powyższe z kontekstu, wyjaśniam dlaczego. Otóż oczywiście zgadzam się, że aby dojść do jakiegokolwiek porozumienia trzeba umieć rozmawiać. Moim zdaniem tego powinna uczyć szkoła, a szerzej powinna uczyć współpracy. Tymczasem pierwszego w szkołach się nie uczy, a zamiast drugiego uczy się rywalizacji. Nie wiem na ile to wynika z lenistwa bądź braku wiedzy kolejnych ministrów oświaty (minister powinien wiedzieć jak wygląda szkolnictwo, które uznawane jest za najlepsze czyli skandynawskie), a ile jest w tym celowego zaniechania, bo szkoły mają opuszczać szczury zaprawione w wyścigu i wzajemnym podgryzaniu się. Być może skandynawskie modele nie są implementowane, bo obowiązuje propaganda o "lewackości" czy wręcz ohydnym socjalizmie pleniącym się w Skandynawii. |
#15 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Odp: Lewicowość, tożsamość, korzenie. | Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego młodzież nie wykazuje poglądów lewicowych - bo nie ma komu takich poglądów przekazywać, wyjaśniać o co chodzi. Niezadowolonym ze status quo pozostają populistyczne pomysły JKM, bo "na lewo" są panowie typu Miller czy Oleksy, którzy po pierwsze nie są w stanie dotrzeć do młodych ludzi lub nie są tym zainteresowani, a po drugie tacy z nich lewicowcy jak ze mnie papież. W tzw. "słusznie minionym ustroju" pojawiały się hasła o "socjalizmie z ludzką twarzą" (nota bene na początku "Solidarność" wcale nie postulowała zmiany ustroju), dziś taki JKM postuluje wprowadzenie "lepszego" czy też "prawdziwego" kapitalizmu - czyli i wtedy, i dziś nie chodzi o faktyczną zmianę, a jedynie o niby ulepszenie tego co jest. |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|