Racjonalista - Strona głównaDo treści
Idą święta...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
20-12-2014 09:48Brzostowski (7067 punktów)Idą święta...
0 na 4
Idą, idą...

Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..
#1
20-12-2014 09:59
 Ocena 21 na 21
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Odp: Idą święta...
A co na ten temat ma do powiedzenia katolik? Przecież w Biblii nie ma słowa o Świętach Bożego Narodzenia, o choinkach czy dawaniu sobie prezentów 24 czy też 25 grudnia.

#2
20-12-2014 10:15
 Ocena 16 na 16
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Idą święta...
>Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no
>i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?
Z kolei ja chciałbym się zapytać skąd taki jad, ale niezbyt mnie odpowiedź obchodzi. Być może w sobie jakiś fałsz wyczuwasz i innym chcesz go zarzucić?
   Prezenty niekupione, choinki brak, a w Wigilię to nawet z kolacji zrezygnuję, żeby czasem jakiś religiant mi krypto katolicyzmu nie zarzucił

The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi kulka_na_mole
>A co na ten temat ma do powiedzenia katolik? Przecież w Biblii nie ma słowa o Świętach Bożego Narodzenia, o choinkach czy dawaniu sobie prezentów 24 czy też 25 grudnia.

Jest tradycja, ściśle związana z religią. O świętach w Biblii nic nie ma, fakt, jest jednak informacja o narodzinach Jezusa - Boga w stajence... a nam jako wierzącym świętować jego narodziny wolno i nawet trzeba. W Biblii jest też o królach co dary przynieśli narodzonemu Bogu... także i jest nawiązanie do prezentów..

O choince nic nie ma, bo i nie o choinkę chodzi, ot taki tam dodatek...

Chociaż wbrew temu co plotą przeróżni, choinka - drzewo jest też symbolem chrześcijańskim, jako drzewo dobra i zła, pierwsze choinki były strojone właśnie jabłkami. Związek co prawda luźny, ale jest. Tradycja kszatłtuje się wiekami...

Także u nas, wierzących, wszystko w miarę OK z tymi świętami...

A u ateistów? "Gul" nie staje dawać prezenty w dniu świętowania narodzin nielubianego Boga, ktory w dodatku nie istnieje?

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#4
20-12-2014 10:33
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Iwan Denisowicz
>>Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no
>>i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?
>Z kolei ja chciałbym się zapytać skąd taki jad, ale niezbyt mnie odpowiedź obchodzi.
Nie jest to szczególnie duży jad, może "jadzik", to się zgodzę. Niemniej ukryte jest w nim pytanie dużej wagi, wbrew pozorom: jak radzicie sobie z takim okresem i jak ów okres spędzacie. Na forum bowiem, duża część ateistów pisze bardzo stanowczo o swoich poglądach, wyśmiewa też tradcyję religijną i wszystko prawie co z tym jest związane.

Pytam zatem, trochę "wrednie" jak to faktycznie z tym jest w życiu? Bo z tego co widzę dookoła, to moi znajomi ateiści robią "normalne" święta. Czasem ktoś "ucieka" na narty ..., ale generalnie świętują, kupuja prezenty...

A zatem akceptują tę część tradycji chrześcijańskiej, która im się podoba, czyż nie? Niektórzy z powodu uelgłości rodzinie, inni z powodów dzieciństwa, itd...


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#5
20-12-2014 10:33
 Ocena 5 na 5
KORUND (4922 punktów)Odp: Idą święta...
>Idą, idą...
>Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no
>i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?
-Odpowiem jako "zwykły" ateista, nie antyklerykał, zaś co do wojowniczości, to już zależy od sytuacji i kto to ocenia. Nie przygotowuję się do świąt, bo dla mnie takowe nie istnieją. To tylko czas wolny. Zakupy robię ciut większe, bo jakiś czas sklepy są nieczynne. W żaden sposób nie cierpię szczególnie w tym okresie. W tzw. wigilię zasiadam do stołu, ale tylko u siebie, nikogo nie odwiedzam, bo musiałbym coś udawać. A tak, mój dom, moje zasady. Po prostu kolację trzeba zjeść, tylko, że tym razem nie samemu. Nie modlę się, nie śpiewam i nie słucham kolęd. Coś zjem, trochę wypiję i pogadam z rodziną, która już dawno wie z kim ma do czynienia. Prezenty są, ale nic religijnego w nich nie widzę.

#6
20-12-2014 10:40
 Ocena 5 na 5
Duch Prawdy (14790 punktów)Odp: Idą święta...
>Idą, idą...
>Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no
>i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?
...przyszliście ze swoją figurką na krzyżu i zawłaszczyliście wszystko..., ale pamięci nie zabijecie i przyjdzie taki czas, że odejdziecie...
21-23 grudnia: Święto Godowe (Zimowe Staniesłońca)
Czczenie Swarożyca, uroczyste spożywanie świętej wieczerzy. Przewidywanie pogody na kolejny rok.
23 grudnia: Święto Roda
Wygłaszanie zamówień ku czci Roda ("niech rodzi się wszystko dobre"), wypiekanie ciast, warzenie piwa i miodu.
24 grudnia: Święto Kolady
Wszystko co zostało upieczone i uwarzone dzień wcześniej, było konsumowane na wielkiej plemiennej wieczerzy, która składała się z dziewięciu potraw. Podczas posiłku, śpiewano pieśni, a potem następowały wróżby. Teraz wszyscy znamy to święto jako wigilię Bożego Narodzenia.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

#7
20-12-2014 10:40
 Ocena 6 na 6
farmer (22440 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski
>>A co na ten temat ma do powiedzenia katolik? Przecież w Biblii nie ma słowa o Świętach Bożego Narodzenia, o choinkach czy dawaniu sobie prezentów 24 czy też 25 grudnia.
>Jest tradycja, ściśle związana z religią. O świętach w Biblii nic nie ma, fakt, jest jednak informacja o narodzinach Jezusa - Boga w stajence... a nam jako wierzącym świętować jego narodziny wolno i nawet trzeba.

Przecież Ty nie wierzysz w narodzenie z Maryi. To co niby świętujesz?

COŚ MUSI co to było ostatnio.

Na forum to się nie zająkniesz o Jezusie czy Maryi. Tylko jakieś pitolenie o szopenie.

Wstydzisz się czy co? Teraz to pojechałeś.

>A u ateistów? "Gul" nie staje dawać prezenty w dniu świętowania narodzin nielubianego Boga, ktory w dodatku nie istnieje?

Zwariowałeś. Nie wiesz nawet jaki to komfort stać przy stole wigilijnym gdy wiesz że nie musisz udawać. Możesz wyjść możesz przyjść.
Nie musisz chować się po kątach.




#8
20-12-2014 10:42
 Ocena 13 na 13
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski
>Niemniej ukryte jest w nim pytanie dużej wagi, wbrew pozorom: jak radzicie sobie z takim okresem i jak ów okres spędzacie.
Ta duża waga to może dla ciebie jest, bo ja nie widzę powodu do oceniania ludzi po tym jak spędzają kilkudniowe wolne. A jak sobie radzą i jak spędzają to już mnie nie obchodzi.
>Na forum bowiem, duża część ateistów pisze bardzo stanowczo o swoich poglądach, wyśmiewa też tradcyję religijną i wszystko prawie co z tym jest związane.
Nie dziwi mnie to, ale święta mają więcej wspólnego z grubym, amerykańskim Mikołajem z reklam Coli względnie z rodzinnym spędem niż z religią.
>Pytam zatem, trochę "wrednie" jak to faktycznie z tym jest w życiu? Bo z tego co widzę dookoła, to moi znajomi ateiści robią "normalne" święta. Czasem ktoś "ucieka" na narty ..., ale generalnie świętują, kupuja prezenty...
A co mają robić? Nie jeść i nie spotykać się z rodziną bo komuś się uroi, iż świętują i to po katolicku na dodatek? A okazja do kupna prezentów dobra jak każda inna.
>A zatem akceptują tę część tradycji chrześcijańskiej, która im się podoba, czyż nie?
Nie wiem jak inni, ale ja nie akceptuję.


The only good is knowledge and the only evil is ignorance.

#9
20-12-2014 10:42
 Ocena 9 na 9
galvani (1345 punktów)Odp: Idą święta...
>Idą, idą...
>Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no
>i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?

Czepialstwo, ukradliście poganom te święta. Razem z obrzędowością, szatami liturgicznymi i całymi dodatkami. I jeszcze czelność macie robić kretyńskie wymówki. Jedyne Wasze świeto to zaśmiecanie ulic na Boże Ciało. Możecie być spokojni, nie podczepimy się pod to brzydactwo. A swoją droga, czy te zawłaszczone świeta dla Was to tylko chlanie, żarcie i przekupywanie dzieci prezentami? Niby święto miłości a tu wojującemu katolikowi zebrało się na agresje. Swoją drodą, czy na tym pustym miejscu z nakryciem, które zawsze zostawiacie przy wigilijnym stole zasiądzie jakiś bezdomny? Napewno brudasa nie wpuścicie do domu w tak doniosłym dniu. Mimo tego wszstkiego życzę wesołych świąt.

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi KORUND
>-Odpowiem jako "zwykły" ateista, nie antyklerykał, zaś co do wojowniczości, to już zależy od sytuacji i kto to ocenia. Nie przygotowuję się do świąt, bo dla mnie takowe nie istnieją. To tylko czas wolny. Zakupy robię ciut większe, bo jakiś czas sklepy są nieczynne. W żaden sposób nie cierpię szczególnie w tym okresie. W tzw. wigilię zasiadam do stołu, ale tylko u siebie, nikogo nie odwiedzam, bo musiałbym coś udawać. A tak, mój dom, moje zasady. Po prostu kolację trzeba zjeść, tylko, że tym razem nie samemu. Nie modlę się, nie śpiewam i nie słucham kolęd. Coś zjem, trochę wypiję i pogadam z rodziną, która już dawno wie z kim ma do czynienia. Prezenty są, ale nic religijnego w nich nie widzę.

Nie znam szczegółów rodzinnych i nie muszę znać. Chodzi mi jednak o samopoczucie, o ten dysonans pomiędzy poglądem na świat, a jednak w jakiś sposób uczestnictwem w świętach chrześcijańskich.

Nie wiem jak u Ciebie jest, ale znam ateistów, którzy żyją w rodzinach chrześciajńskich, cała rodzina zalatana - bo święta, jest goraczka przedświąteczna, jest choinka, prezenty, tradycyjne potrawy, jest opłatek, są kolędy, pasterka ...

Tych ateistów, których znam, czują się dziwnie, wyalienowani, jakby "obcy" we własnym domu, jakby obok czegoś, w pewnym sensie obok rodziny (chociaż to za mocne być może, mam jednak nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi).


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi farmer
>>A u ateistów? "Gul" nie staje dawać prezenty w dniu świętowania narodzin nielubianego Boga, ktory w dodatku nie istnieje?
>Zwariowałeś. Nie wiesz nawet jaki to komfort stać przy stole wigilijnym gdy wiesz że nie musisz udawać. Możesz wyjść możesz przyjść.
>Nie musisz chować się po kątach.
No to super.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#12
20-12-2014 10:53
 Ocena 8 na 8
Mortimer (1359 punktów)Odp: Idą święta...
Jeżeli żyje się w gronie katolików, którzy przeżywają duchowo sytuację narodzenia boga, to czy jest coś złego, by usiąść z nimi do stołu, zjeść kolację, ale nie aferować się świętami? Swoją drogą w większości katolicy będą składać sobie życzenia w stylu: wszystkiego co najlepsze, zdrowia, szczęścia (żebyś był biedniejszy ode mnie), pomyślności (zwolniliby cię w końcu z pracy), pociechy z dzieci, sukcesów (jakiś skandalik by się przydał), czego tylko najlepszego sobie zażyczysz!

Odczuwanie duchowe świąt, a zwykłe przebywanie w gronie osób, które deklarują, że tak robią, nie jest czymś złym. Nie każdy ma rodzinę w 100 procentach ateistyczną.

Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.

#13
20-12-2014 10:57
 Ocena-1 na 3
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Duch Prawdy
>>Idą, idą...
>>Chciałem się zapytać wojująych antyklerykałów - ateistów, czy prezenty już kupione, choinka stoi, no
>>i jak tam przygotowania do Wigilii, sami robicie czy do rodziny idziecie?
>...przyszliście ze swoją figurką na krzyżu i zawłaszczyliście wszystko..., ale pamięci nie zabijecie i przyjdzie taki czas, że odejdziecie...

Jakiś dzień na świętowanie trzeba było wybrać... to cłkiem rozsadny dzień.

A jesli chodzi o pamieć... to możesz przecież sam zacząć odnawiać te zwyczaje...

Rozumiem, że Ty właśnie tych starych bogów czcisz w święta? Czy kogo tam?


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#14
20-12-2014 10:59
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Mortimer
>Jeżeli żyje się w gronie katolików, którzy przeżywają duchowo sytuację narodzenia boga, to czy jest coś złego...
A ja nic takiego nie twierdzę. Rozumiem, że po prostu świętujesz prawie "normalnie"? I oto pytam. Nic złego w tym nie widzę. A pytam, bo wiem, że nie każdy ateista sobie z tym radzi.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73

#15
20-12-2014 11:05
 Ocena 4 na 4
farmer (22440 punktów)Odp: Idą święta...
W odpowiedzi Brzostowski

>No to super.

No i widzisz Panie Brzostowski. Jak to będzie z tą Maryją?
Bo z tego co widzę to Ty głównie Ty będziesz robił coś wbrew swojej wierze.


1 2 3 4 5 6 7 8 9 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365