 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-02-2016 20:19 | romaro (25211 punktów) | 10 przykazań
11 na 11 |  Myślę, że gdyby nasi adwersarze nie łamali notorycznie punktów 2-10 łatwo przyszłoby nam przestrzegać punkt pierwszy powyższego dekalogu. Niestety, im kto głupszy lub bardziej zakłamany, tym wyżej poprzeczkę stawia. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 Dalej..#1 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: 10 przykazań |
Te przykazania to chyba dotyczą jakiejś logiki z dawnych wieków, która jeszcze uważała, że słowa mają jakiś tajemniczy związek z rzeczywistością, a związek ten można ująć i wyrazić poprawnie właśnie dzięki prawidłom logiki. Całe szczęście, współcześnie porzuciliśmy już te przesądy i wiemy, że logika po prostu nie znajduje zastosowania do tego, by w jej języku opowiadać o życiu. Logika może być względnie niezawodna w obrębie systemu, dla którego została stworzona. Życie ma swoje prawa, przed którymi logika musi ustąpić jako banalna i bezużyteczna. Prawdę mówiąc, to nie wygląda na żadne przykazania logiki, ale wskazówki, jak prowadzić grzeczną rozmowę. Czyli to nie są żadne "przykazania logiki", ale co najwyżej "przykazania savoir-vivre'u". Wynika to logicznie z tego, o czym już napisałem - jest tyle przykazań logiki, ile jej rodzajów. Czegoś takiego jak uniwersalne "przykazania logiki" nie ma i nie może być. 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski |
#2 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | Odp: 10 przykazań | > Te przykazania to chyba dotyczą jakiejś logiki z dawnych wiekówŚwiat poszedł do przodu, a mimo to, wciąż spotykamy osoby, które próbują manipulacjami i fałszywymi argumentami wmówić nam nonsensy. Logika pomoże nam obronić się przed manipulacjami i samemu stosować argumentację opartą na nieodpartej logice. Oczywiście słowo przykazania użyto tutaj umownie. Czy dychotomia myślenia albo onus probandi znajduje się w zbiorze savoir-vivre'u? |
#3 1 na 1 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: 10 przykazań | > Czy dychotomia myślenia albo onus probandi znajduje się w zbiorze savoir-vivre'u?Same sposoby argumentowania, wymienione powyżej, nie stanowią savoir-vivre'u, natomiast apelowanie, by zająć wobec nich taką a nie inną postawę - jak najbardziej! Mamy tu więc do czynienia z czystą logiką, ale z etyką! Z samej logiki nie wynika przecież niezbicie, że jakieś argumenty czy sposoby argumentowania są zakazane lub niemile widziane. Logika na podobne tematy nie ma wiele do powiedzenia. Podobnie - grzeszne czyny wymienione w biblijnym Dekalogu nie stanowią jego istoty, ale dopiero wezwanie do zajęcia wobec nich określonej postawy etycznej.
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski |
#4 2 na 2 | Rupson (1793 punktów) | Odp: 10 przykazań | >Myślę, że gdyby nasi adwersarze nie łamali notorycznie punktów 2-10 łatwo przyszłoby nam przestrzegać punkt pierwszy powyższego dekalogu.
-Nie rozumiem punktu 7. Jeżeli ktoś ma zbyt niską wiedzę, by zrozumieć moje argumenty to mam z nich zrezygnować? Czy zrezygnować z dyskusji? Rozmawiamy tylko wtedy, gdy mamy podobny poziom wiedzy? Kto w ogóle każe wchodzić w dyskusję komuś, kto w danym temacie nie "łapie" argumentów? To jego problem. Najważniejsza rzecz w dyskusji to wiedza, jeśli jej nie wykorzystamy, to szkoda czasu na czczą gadaninę.
|
#5 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | Odp: 10 przykazań | > Same sposoby argumentowania, wymienione powyżej, nie stanowią savoir-vivre'u, natomiast apelowanie, by zająć wobec nich taką a nie inną postawę - jak najbardziej!Jeżeli miałby być to jakiś apel, to co najwyżej o zachowanie zdrowego rozsądku. |
#6 3 na 3 | lusaka (178 punktów) | Odp: 10 przykazań | > Nie rozumiem punktu 7.< Ten punkt można rozumieć w taki sposób, że osoba wykształcona, inteligentna( bez konkluzji ), nie powinna wykorzystywać faktu... Mam przed sobą zacofanych chamów, więc wcisnę im byle jaką bajkę, byle tylko załatać braki w niewiedzy swojej, oni i tak uwierzą we wszystko co powiem. Całość trąci hipokryzją. |
#7 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: 10 przykazań |
> -Nie rozumiem punktu 7. Jeżeli ktoś ma zbyt niską wiedzę, by zrozumieć moje argumenty to mam z nich zrezygnować? Czy zrezygnować z dyskusji? Rozmawiamy tylko wtedy, gdy mamy podobny poziom wiedzy? Kto w ogóle każe wchodzić w dyskusję komuś, kto w danym temacie nie "łapie" argumentów? To jego problem. Najważniejsza rzecz w dyskusji to wiedza, jeśli jej nie wykorzystamy, to szkoda czasu na czczą gadaninę.> To nie o to chodzi. Argument ad ignorantiam wygląda tak: to, co mówię, jest prawdą, bo nie umiesz udowodnić, że nie jest. Bóg istnieje, udowodnij, że nie. Jestem doktorem habilitowanym, udowodnij, że nie. Umiem lewitować, udowodnij, że nie.
Wzruszają mnie nutrie. |
#8 2 na 2 | Rupson (1793 punktów) | Odp: 10 przykazań | > To nie o to chodzi. Argument ad ignorantiam wygląda tak: to, co mówię, jest prawdą, bo nie umiesz udowodnić, że nie jest. Bóg istnieje, udowodnij, że nie. Jestem doktorem habilitowanym, udowodnij, że nie. Umiem lewitować, udowodnij, że nie.-To mam już dwa wyjaśnienia tego punktu, jakby sprzeczne, czyli taki jasny to on nie jest. Chodzi o "wykorzystywanie niewiedzy innych". Tylko skąd mamy z góry wiedzieć, kto jaką ma wiedzę? A jeśli już się dowiemy, to wiemy też, że trudno będzie przedstawić nasze argumenty w sposób zrozumiały dla odbiorcy. Mogę wówczas argumentować uczciwie, czyli zgodnie z moją wiedzą i to jest w porządku, trudno że on tego nie pojmie, jego problem, przegrał dyskusję...albo wcisnąć mu kit, wiedząc że i tak się nie połapie. I to już jest nieuczciwe i chyba o to chodzi w tym przykazaniu. |
Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) | Odp: 10 przykazań |
Mówiąc wprost, to co zostało wymienione w tytule wątku jako "10 przykazań logiki" to są zakazy dotyczące używania w dowodzeniu czy wnioskowaniu tzw. argumentów niededukcyjnych. Jak sama nazwa wskazuje, są one niespójne z logiką pewnego systemu, a mianowicie - logiki dedukcyjnej, która obejmuje takie sposoby dowodzenia czy wnioskowania logicznego, w których - przy spełnieniu określonych warunków, znanych jako prawa logiki - konkluzje wynikają niezawodnie z przyjętych przesłanek. Argumenty niededukcyjne są niespójne z logiką dedukcyjną, więc nie znajdują na jej polu żadnego zastosowania. Dlatego śmiem twierdzić, że zakazy zawarte w "10 przykazaniach logiki" w logice dedukcyjnej są zupełnie bezprzedmiotowe (bo nie mogą dotyczyć systemu skonstruowanego poprawnie pod względem formalnym w oparciu o dedukcyjną logikę). To tak, jakby ktoś wzywał do powstrzymywania się od stosowania oszukańczych trików karcianych w jeździe figurowej na lodzie. Oczywiście można to robić, tylko po co?
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski |
#10 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: 10 przykazań | . > Myślę, że gdyby nasi adwersarze nie łamali notorycznie punktów 2-10 łatwo przyszłoby nam przestrzegać punkt pierwszy powyższego dekalogu. Niestety, im kto głupszy lub bardziej zakłamany, tym wyżej poprzeczkę stawia.A gdzie się mieści punkt: Autor wątku "Pomysły na powstanie świata" ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,696629 ) usunął Twoją wypowiedź "Odp: Pomysły na powstanie świata" (696633)Przez co głębiej wierzących, a mniej argumentów mających, forumowiczów stosowany. Na przykład pan Brzostowski już kilka, czy kilkanaście moich wypowiedzi wyrzucił, choć nie on tu jedynym. Udawanie, iż rzeczywistość nie istnieje, czego dowodem jest, że ja jej nie dostrzegam, to dosyć częsta przypadłość święcie wierzących we własne racje. Cenzura jest koniecznością, gdy ma się siłę, a argumentów brakuje. (Jest to tzw. 'argument pały'). Dlatego należy bardzo ostrożnie posługiwać się argumentem zamykania oponentom ust. @@@ . |
| Marian Forewa (906 punktów) | Odp: 10 przykazań | > -To mam już dwa wyjaśnienia tego punktu, jakby sprzeczne, czyli taki jasny to on nie jest. Chodzi o "wykorzystywanie niewiedzy innych". Tylko skąd mamy z góry wiedzieć, kto jaką ma wiedzę? AZa Kotem słusznie prawi. Niestety autor obrazka nie rozumie na czym polega ad ignorantiam, które nie ma nic wspólnego z wykorzystywaniem niewiedzy innych. |
#12 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | Odp: 10 przykazań | > Za Kotem słusznie prawi. Niestety autor obrazka nie rozumie na czym polega ad ignorantiam, które nie ma nic wspólnego z wykorzystywaniem niewiedzy innych.Czy mam rozumieć, że przekonał Cię ZaKotem dlatego, że tłumacząc czym jest ad ignorantiam zastosował onus probandi? |
| Rupson (1793 punktów) | Odp: 10 przykazań | > >-To mam już dwa wyjaśnienia tego punktu, jakby sprzeczne, czyli taki jasny to on nie jest. Chodzi o "wykorzystywanie niewiedzy innych". Tylko skąd mamy z góry wiedzieć, kto jaką ma wiedzę? A> Za Kotem słusznie prawi. Niestety autor obrazka nie rozumie na czym polega ad ignorantiam, które nie ma nic wspólnego z wykorzystywaniem niewiedzy innych.-Czyli chodzi o ignorancję argumentującego, a nie odbiorcy. Stawianie pseudo-argumentów, takich których nie da się logicznie obalić, co do których ja sam nie wiem czy są prawdziwe, ale je stosuję, by podeprzeć swój światopogląd....W takim razie rzeczywiście zostało to przykazanie źle zapisane w tym dekalogu. |
#14 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | Odp: 10 przykazań | > Cenzura jest koniecznością, gdy ma się siłę, a argumentów brakuje. (Jest to tzw. 'argument pały'). Dlatego należy bardzo ostrożnie posługiwać się argumentem zamykania oponentom ust.Pod tym wszystkim się podpisuję w całej rozciągłości. Zresztą w wielu sprawach mam podobne zdanie. Jednego nie mogę zrozumieć - Nie przypominam sobie bym kiedykolwiek posługiwał się narzędziami które Pan tu wskazuje. |
#15 5 na 5 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: 10 przykazań |
>Myślę, że gdyby nasi [...] przyszłoby nam Kogo masz na myśli pisząc "nasi" i "nam"?
>punkt pierwszy powyższego dekalogu Ale co ma ten "dekalog" do logiki?
>Niestety, im kto głupszy lub bardziej zakłamany, tym wyżej poprzeczkę stawia. Szczęściem poznać mądrego lub mniej zakłamanego po nisko stawianej poprzeczce?
Odejdę z forum gdy moje saldo punktowe dojdzie do 30 tysięcy.
|
1 2 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|