 |
"Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-12-2025 21:22 | Kautilja (7277 punktów) | "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna
1 na 1 | Walka Lewiatana z Behemothem to coś więcej niż tylko mitologia. Przeciwstawne siły napędzają historię. Mocarstwa morskie i mocarstwa lądowe w zapaśniczym chwycie, a między nimi i wokół nich tzw. hybrydy, a potem cała reszta towarzystwa międzynarodowego, i nie chodzi jedynie o państwa. Tutaj sytuację zgrabnie zarysowuje nieobecny już wśród nas Arminius: www.racjonalista.pl/forum.php/s,738926Ateny vs. Sparta to klasyczny przykład starcia sił "morza" i "lądu". Tzw. Wojna Peloponeska. W tym przypadku akurat "ląd" był górą. Nie brakuje przykładów z historii gdzie wynik tego starcia różnie się prezentował. Nie zawsze dochodzi do wojny kinetycznej. Wojna natomiast trwa cały czas w obszarze psychologicznym, tzw. wojna kognitywna. Jest też wojna informacyjna, wojna finansowa, itd, itp. Polska jako państwo sprzymierzone z "morzem" znajduje się w określonej sytuacji strategicznej. Można by idąc za greckim przykładem porównać sytuację Polski do wyspy Melos, którą to sytuację dobrze oddaje tzw. dialog melijski. filozofuj.eu/tukidydes-dialog-melijski/pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_peloponeska_(431%E2%80%93404_p.n.e.) Nie chodzi mi tu o dosłowne przełożenie tego przykładu na polski przypadek. Niemniej jednak warto zadawać sobie pytanie: kto, kiedy i gdzie, jest lub być może naszym sojusznikiem? Czy polska klasa polityczna potrafi skutecznie nadążać za dynamicznym procesem interakcji w stosunkach międzynarodowych, gwarantując nam tym samym bezpieczeństwo i dobrobyt? Zapraszam do dyskusji i refleksji w tym temacie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..#1 1 na 1 | okragly (21805 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > Przeciwstawne siły napędzają Mocarstwa morskie i mocarstwa lądowe w zapaśniczym chwycie, a między nimi i wokół nich tzw. hybrydy, a potem cała reszta towarzystwa międzynarodowego, i nie chodzi jedynie o państwa. kiedyś cywilizacje rozwijały się nad rzekami i morzami, tam był krwobieg świata, nie było dróg, aut, kolei, tylko statki. Dziś to nie musi miec takiego znaczenia, zgoda Polski na transport kolejowy z Pekinu do Warszawy by to udowodnił, ale "psy" usazyda się nie godzą
> kto, kiedy i gdzie, jest lub być może naszym sojusznikiem? największym naszym wrogiem jesteśmy MY, libki niedorozwojki, dla których najważniejszy jest indywidualizm, wolność, własność, tak upadła 1 RP, a nie żadne rozbiory
>Czy polska klasa polityczna potrafi skutecznie nadążać za dynamicznym procesem interakcji w >stosunkach międzynarodowych, gwarantując nam tym samym bezpieczeństwo i dobrobyt? to są agenci wpływu usazyda jak przed rozbiorami, Polską rządziły agenci Prus, Austri i Rosji, jeszcze pamiętam jak prosiliśmy boga by być 51 stanem usazyda, ale oni nie chcieli, wolą miec oddanego "psa" niż równorzędny stan który sprawia tylko kłopoty i domaga się pieniędzy
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo |
#2 1 na 1 | Kautilja (7277 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > > Przeciwstawne siły napędzają Mocarstwa morskie i mocarstwa lądowe w zapaśniczym chwycie, a między nimi i wokół nich tzw. hybrydy, a potem cała reszta towarzystwa międzynarodowego, i nie chodzi jedynie o państwa.> kiedyś cywilizacje rozwijały się nad rzekami i morzami, tam był krwobieg świata, nie było dróg, aut, kolei, tylko statki. Dziś to nie musi miec takiego znaczenia, zgoda Polski na transport kolejowy z Pekinu do Warszawy by to udowodnił, ale "psy" usazyda się nie godząIle może pociąg, a ile statek? Oczywiście można sobie wyobrazić budowę odpowiedniej infrastruktury, dzięki której transport kolejowy będzie masowy na niespotykaną wcześniej skalę. Idąc dalej można by wymyślić inny, bardziej pojemny od kolejowego, transport międzykontynentalny. Tyle, że tego rodzaju sytuacja prawdopodobnie nie będzie się mogła odbyć bez przetasowań politycznych w stosunkach międzynarodowych. I tu rodzą się pytania. > > kto, kiedy i gdzie, jest lub być może naszym sojusznikiem?> największym naszym wrogiem jesteśmy MY, libki niedorozwojki, dla których najważniejszy jest indywidualizm, wolność, własność, tak upadła 1 RP, a nie żadne rozbioryFakt faktem, że 1 RP upadła z przyczyn również wewnętrznych. Tego nie neguję. Ale działania mocarstw kontynentalnych przyczyniły się do tego bardziej. Przynajmniej moim zdaniem. Także w tej sprawie bliżej mi do szkoły krakowskiej niż warszawskiej. > >Czy polska klasa polityczna potrafi skutecznie nadążać za dynamicznym procesem interakcji w> >stosunkach międzynarodowych, gwarantując nam tym samym bezpieczeństwo i dobrobyt?> to są agenci wpływu usazyda jak przed rozbiorami, Polską rządziły agenci Prus, Austri i Rosji, jeszcze pamiętam jak prosiliśmy boga by być 51 stanem usazyda, ale oni nie chcieli, wolą miec oddanego "psa" niż równorzędny stan który sprawia tylko kłopoty i domaga się pieniędzyAtlantyzm dominuje w Polsce bo przyniósł nam korzyści. Jednak czy polskie elity według Ciebie wiedzą, że istnieje alternatywa, którą trzeba brać pod uwagę by nie skończyć jak 1 i 2 RP? Wyzywanie się od agentów nie pcha sprawy dalej. Świadczy to raczej o słabości intelektualnej, która nie pozwala się przebić przez ścianę partykularnych interesów. |
#3 1 na 1 | okragly (21805 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > >> Przeciwstawne siły napędzają Mocarstwa morskie i mocarstwa lądowe w zapaśniczym chwycie> >kiedyś cywilizacje rozwijały się nad rzekami i morzami, tam był krwobieg świata Dziś to nie musi miec takiego znaczenia, zgoda Polski na transport kolejowy z Pekinu do Warszawy by to udowodnił, ale "psy" usazyda się nie godzą> Ile może pociąg, a ile statek?z Pekinu do Warszawy jest 8 000 km, przyjmując 80km/godz pociąg jedzie 100 godzin tj 4 dni a statkiem? min 40 dni > Oczywiście można sobie wyobrazić budowę odpowiedniej infrastruktury, dzięki której transport kolejowy będzie masowy na niespotykaną wcześniej skalę. tego rodzaju sytuacja nie będzie się mogła odbyć bez przetasowań politycznych w stosunkach międzynarodowych.Polska jest osłem trojanskim agenturalnej sieci wpływów, choćby ostatnie zamknięcie granicy z Białorusia > >> kto, kiedy i gdzie, jest lub być może naszym sojusznikiem?> >największym naszym wrogiem jesteśmy MY, libki niedorozwojki, dla których najważniejszy jest indywidualizm, wolność, własność, tak upadła 1 RP, a nie żadne rozbiory> Ale działania mocarstw kontynentalnych przyczyniły się do tego bardziej.stado wilków czy innych drapieżników zawsze napada na osobnika słabego, jest to korzystne dla ekosystemu. Polska tez była drapieżnikiem, zaczynaliśmy w Gnieźnie, Poznaniu a skonczyliśmy w Smolensku i na stepach Akermana > >>Czy polska klasa polityczna potrafi skutecznie nadążać za dynamicznym procesem interakcji w> >>stosunkach międzynarodowych, gwarantując nam tym samym bezpieczeństwo i dobrobyt?> >to są agenci wpływu usazyda jak przed rozbiorami, Polską rządziły agenci Prus, Austri i Rosji, jeszcze pamiętam jak prosiliśmy boga by być 51 stanem usazyda, ale oni nie chcieli, wolą miec oddanego "psa" niż równorzędny stan który sprawia tylko kłopoty i domaga się pieniędzy> Atlantyzm dominuje w Polsce bo przyniósł nam korzyści. Jednak czy polskie elity według Ciebie wiedzą, że istnieje alternatywa, którą trzeba brać pod uwagę by nie skończyć jak 1 i 2 RP?wiedzą, ale agenci którzy zdradzają swojego pana marnie kończą jest dziwnym przerzucanie się PO z PiSem o agenturalność rosyjską > Wyzywanie się od agentów nie pcha sprawy dalej.co trzeba mieć by wygrać wybory? jeśli znasz odpowiedź, powiedz kto to ma? to jest czysta fizyka > Świadczy to raczej o słabości intelektualnej, która nie pozwala się przebić przez ścianę partykularnych interesów.fizyka, świat jest fizyczny dlatego mocarstwa morskie miały, maja przewagę, z fizyki
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo |
| Thoter (6650 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna |
> stado wilków czy innych drapieżników zawsze napada na osobnika słabego, jest to korzystne dla ekosystemu.> Stado napada na tego co miał pecha i znalazł się w zasięgu działania stada wilków. Dla stada wilków, czy innych drapieżników, nie ma znaczenia w jakiej kondycji jest zaatakowana jednostka. Drapieżnik nie zastanawia się nad tym, czy ty jesteś zdrowy i masz siłę się bronić. Znalazłeś się w obszarze działania głodnego drapieżnika i zostaniesz zjedzony, jak nie będziesz miał szczęścia. |
#5 1 na 1 | okragly (21805 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > >stado wilków czy innych drapieżników zawsze napada na osobnika słabego, jest to korzystne dla ekosystemu.> Stado napada na tego co miał pecha i znalazł się w zasięgu działania stada wilków.stado baranów bez problemów obroni się przed stadem wilków ale wśród baranów trafiają się mądrzejsi od nas, libków niedorozwojków, dla których najważniejsza jest wolność, indywidualizm, własność, taki baran chory na liberalizm, wilki zjedzą tej nocy, dlatego Polacy, libki niedorozwojki giną, za 100 lat będzie nas 10 mln, indywidualne, wolne barany muszą wymrzeć. > Dla stada wilków, czy innych drapieżników, nie ma znaczenia w jakiej kondycji jest zaatakowana jednostka. Drapieżnik nie zastanawia się nad tym, czy ty jesteś zdrowy i masz siłę się bronić.oglądałem film przyrodniczy, wilki szły za jeleniem, po zapachu z obgryzanych gałązek wiedziały że ma zapalenie zęba, jest słaby, nie chce mu się żyć, na niego zapolowały skutecznie > Znalazłeś się w obszarze działania głodnego drapieżnika i zostaniesz zjedzony, jak nie będziesz miał szczęścia.jakby tak było, mielibyśmy same drapieżniki, a z takiego miotu wilków często nawet 100% zdycha, z braku pokarmu.
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo |
#6 2 na 2 | Lolek_Salambek (2729 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > Czy polska klasa polityczna potrafi skutecznie nadążać za dynamicznym procesem interakcji w> stosunkach międzynarodowych, gwarantując nam tym samym bezpieczeństwo i dobrobyt?---------- Kautilja = moja odpowiedz brzmi NIE - gdyz / poniewaz / albowiem wskutek duoplu mamy obecnie dwie "rownolegle" polityki zagraniczne - Duzy i Maly Palac. Tak to sie porobilo  S pozdravem |
#7 1 na 1 | Kautilja (7277 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > >>> Przeciwstawne siły napędzają Mocarstwa morskie i mocarstwa lądowe w zapaśniczym chwycie> >>kiedyś cywilizacje rozwijały się nad rzekami i morzami, tam był krwobieg świata Dziś to nie musi miec takiego znaczenia, zgoda Polski na transport kolejowy z Pekinu do Warszawy by to udowodnił, ale "psy" usazyda się nie godzą> >Ile może pociąg, a ile statek?> z Pekinu do Warszawy jest 8 000 km, przyjmując 80km/godz pociąg jedzie 100 godzin tj 4 dni> a statkiem? min 40 dniŁadowność. Co prawda poszło to w morze bo tego wymagał interes "morza" jako interes hegemona. Ale fakt pozostaje faktem, póki co lepiej się sprawdza bo więcej może transport morski. > >Oczywiście można sobie wyobrazić budowę odpowiedniej infrastruktury, dzięki której transport kolejowy będzie masowy na niespotykaną wcześniej skalę. tego rodzaju sytuacja nie będzie się mogła odbyć bez przetasowań politycznych w stosunkach międzynarodowych.> Polska jest osłem trojanskim agenturalnej sieci wpływów, choćby ostatnie zamknięcie granicy z Białorusia"Kordon sanitarny" ma swoje strategiczne uzasadnienie. To przetasowanie może się uzewnętrznić po przez wojnę gorącą między USA a Chinami. Głębokie mogą być tego skutki. Czy Polska według Ciebie powinna dołączyć zbrojnie do takiego konfliktu po stronie naszego sojusznika z NATO? > >>> kto, kiedy i gdzie, jest lub być może naszym sojusznikiem?> >>największym naszym wrogiem jesteśmy MY, libki niedorozwojki, dla których najważniejszy jest indywidualizm, wolność, własność, tak upadła 1 RP, a nie żadne rozbiory> > Ale działania mocarstw kontynentalnych przyczyniły się do tego bardziej.> stado wilków czy innych drapieżników zawsze napada na osobnika słabego, jest to korzystne dla ekosystemu.> Polska tez była drapieżnikiem, zaczynaliśmy w Gnieźnie, Poznaniu a skonczyliśmy w Smolensku i na stepach AkermanaByliśmy drapieżnikiem to prawda. Ale czy to ma oznaczać niewskazywanie na drapieżników odpowiedzialnych za rozszarpanie naszego ciała, nawet gnijącego? Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. > >Atlantyzm dominuje w Polsce bo przyniósł nam korzyści. Jednak czy polskie elity według Ciebie wiedzą, że istnieje alternatywa, którą trzeba brać pod uwagę by nie skończyć jak 1 i 2 RP?> wiedzą, ale agenci którzy zdradzają swojego pana marnie kończą> jest dziwnym przerzucanie się PO z PiSem o agenturalność rosyjskąMagnaci muszą myśleć kolektywnie. Interesem narodowym a nie klasowym. Ta alternatywa oznacza możliwość utraty wpływów własnych dla poszczególnych grup interesu, ale nadrzędnym wydaje się interes publiczny, który dotyczy zachowania bezpieczeństwa narodowego i możliwości dalszego rozwoju kraju, by zysk trafiał do wszystkich grup i jednostek. > >Wyzywanie się od agentów nie pcha sprawy dalej.> co trzeba mieć by wygrać wybory?> jeśli znasz odpowiedź, powiedz kto to ma?> to jest czysta fizykaTa polska awantura to zasłona dymna. Ja się w to więcej nie dam wciągnąć. > >Świadczy to raczej o słabości intelektualnej, która nie pozwala się przebić przez ścianę partykularnych interesów.> fizyka, świat jest fizyczny> dlatego mocarstwa morskie miały, maja przewagę, z fizykiTo, że morza jest więcej nie znaczy, że ziemia nie wybrzuszy następnych kontynentów, odwracając proporcje.  A tak powaznie to ta przewaga "morza" dotyczy porzewagi ekonomicznej. A nie tylko ekonomia kształtuje świat. Istnieje równolegle czynnik strategiczny, jak i czynnik polityczny. |
#8 1 na 1 | Lolek_Salambek (2729 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > ....największym naszym wrogiem jesteśmy MY, libki niedorozwojki,...> ....> to są agenci wpływu usazyda .....-------- Okragly intrygują mnie dwa pytania - a mianowicie - bardzo czesto piszesz "libki/USAzyd/libki/USAzyd/libki/USAzyd" .... W tym kontekscie jak rozumiem jestes przeciwny liberalom, USA oraz środowiskom żydowskim. Zatem chciałbym Cie zapytać - kogo popierasz: * w polityce polskiej * w polityce miedzynarodowej ?
S pozdravem |
#9 1 na 1 | Kautilja (7277 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > >Czy polska klasa polityczna potrafi skutecznie nadążać za dynamicznym procesem interakcji w> >stosunkach międzynarodowych, gwarantując nam tym samym bezpieczeństwo i dobrobyt?> ----------> Kautilja = moja odpowiedz brzmi NIE - gdyz / poniewaz / albowiem wskutek duoplu mamy obecnie dwie "rownolegle" polityki zagraniczne - Duzy i Maly Palac.> Tak to sie porobilo>  Szkoda nas. Biedne żuczki. Czy wejście do NATO i UE było sukcesem, a jeśli tak, to kto za ten sukces jest odpowiedzialny? |
#10 1 na 1 | Lolek_Salambek (2729 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > Szkoda nas. Biedne żuczki. Czy wejście do NATO i UE było sukcesem, a jeśli tak, to kto za ten> sukces jest odpowiedzialny?-------- Kautilja- moim zdaniem zarówno jedno jak i drugie jest i było sukcesem - więc nie mówiłbym o "odpowiedzialności" a raczej o zasługach.W mojej percepcji zasługi te należy przypisać mechanizmowi demokracji w polskim społeczeństwie (a wcześniej Okrągłemu Stołowi) - mechanizm ten w owym czasie pozwolił na przystąpienie zarówno do NATO jak i do Unii Europejskiej. 😊
S pozdravem |
#11 1 na 1 | okragly (21805 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna |
> Okragly intrygują mnie dwa pytania - a mianowicie - bardzo czesto piszesz "libki/USAzyd/libki/USAzyd/libki/USAzyd" ....> W tym kontekscie jak rozumiem jestes przeciwny liberalom,jestem dzieckiem usazyda, "głosu wolnej ameryki", "wolnej europy" prof balcerowicza, Gazety Wyborczej to nie był/ jest głos człowieka pracy a pana (kapitału) do niewolników, zrobili z nas niewolników (usazyd ma to w swoim DNA, zostaliśmy białymi czarnymi) a my potomkowie chłopów pańszczyźnianych weszliśmy w to bez mydła i się z tego cieszymy (niewolnicy tak mają). Żydzi już 1000 lat temu sprzedawali nas w niewolę arabom od Mieszka 1 > W tym kontekscie jak rozumiem jestes przeciwny USA oraz środowiskom żydowskim.chciałbym być żydem, nigdy nie byli zniewoleni, nawet najbiedniejsi, ale USA to gad, ale żydzi maja tam dobrze, golą gojów (liberalizm jest dla gojów, dla współczesnego niewolnictwa) > Zatem chciałbym Cie zapytać - [b]kogo popierasz:> * w polityce polskiejBrauna bo gaśnica zgasił świece w sejmie i popiera Rosję w walce na Ukrainie > kogo popierasz w polityce miedzynarodowejUE, Węgry, Słowacje, Czechy, Białorus, Serbię, Rosję, Chiny. a więc państwa kontynentalne. Nie lubię panstw morskich a wiec Anglia, USA, Japonia, życzą nam źle, naszym kosztem tworzą swoją potęgę.
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo |
#12 2 na 2 | Lolek_Salambek (2729 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > >Zatem chciałbym Cie zapytać - kogo popierasz:> >* w polityce polskiej> Brauna bo gaśnica zgasił świece w sejmie i popiera Rosję w walce na Ukrainie> >kogo popierasz w polityce miedzynarodowej> UE, Węgry, Słowacje, Czechy, Białorus, Serbię, Rosję, Chiny. a więc państwa kontynentalne.> Nie lubię panstw morskich a wiec Anglia, USA, Japonia, życzą nam źle, naszym kosztem tworzą swoją potęgę.--------- Okragly- dziękuję bardzo za twoje wyjaśnienie. Zapewne nie zaskoczę cie jeżeli powiem że moje poglądy w tych kwestiach są dalece odległe od twoich.
S pozdravem |
#13 1 na 1 | okragly (21805 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > >>>> Przeciwstawne siły napędzają Mocarstwa morskie i mocarstwa lądowe w zapaśniczym chwycie> >>>kiedyś cywilizacje rozwijały się nad rzekami i morzami, tam był krwobieg świata Dziś to nie musi miec takiego znaczenia, zgoda Polski na transport kolejowy z Pekinu do Warszawy by to udowodnił, ale "psy" usazyda się nie godzą> >>Ile może pociąg, a ile statek?> >z Pekinu do Warszawy jest 8 000 km, przyjmując 80km/godz pociąg jedzie 100 godzin tj 4 dni> >a statkiem? min 40 dni> Ładowność. Co prawda poszło to w morze bo tego wymagał interes "morza" jako interes hegemona.Najdłuższym pociąg ma 8 km długości, 682 wagony, 100 000 ton > >>Oczywiście można sobie wyobrazić budowę odpowiedniej infrastruktury, dzięki której transport kolejowy będzie masowy na niespotykaną wcześniej skalę. tego rodzaju sytuacja nie będzie się mogła odbyć bez przetasowań politycznych w stosunkach międzynarodowych.> >Polska jest osłem trojanskim agenturalnej sieci wpływów, choćby ostatnie zamknięcie granicy z Białorusia> "Kordon sanitarny"co za język > ma swoje strategiczne uzasadnienie.tak, naszego pana usazyda > >>>> kto, kiedy i gdzie, jest lub być może naszym sojusznikiem?> >>>największym naszym wrogiem jesteśmy MY, libki niedorozwojki, dla których najważniejszy jest indywidualizm, wolność, własność, tak upadła 1 RP, a nie żadne rozbiory> >> Ale działania mocarstw kontynentalnych przyczyniły się do tego bardziej.> >stado wilków czy innych drapieżników zawsze napada na osobnika słabego, jest to korzystne dla ekosystemu.> >Polska tez była drapieżnikiem, zaczynaliśmy w Gnieźnie, Poznaniu a skonczyliśmy w Smolensku i na stepach Akermana> Byliśmy drapieżnikiem to prawda. Ale czy to ma oznaczać niewskazywanie na drapieżników odpowiedzialnych za rozszarpanie naszego ciała, nawet gnijącego? Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. gdyby zaborcy nie "zjedli" gnijącego panstwa Polskiego bylibyśmy (ludzie nie elity) w strasznej biedzie > >>Wyzywanie się od agentów nie pcha sprawy dalej.> >co trzeba mieć by wygrać wybory?> >jeśli znasz odpowiedź, powiedz kto to ma?> >to jest czysta fizyka> Ta polska awantura to zasłona dymna. Ja się w to więcej nie dam wciągnąć.żeby wygrać wybory trzeba mieć poparcie mas mediów, wszystkie w polsce są we władaniu usazyda trzeba mieć pieniądze, te mają koncerny usazyda (my oprócz Orlenu nie mamy nic) sprzedaliśmy się za paciorki > A tak powaznie to ta przewaga "morza" dotyczy porzewagi ekonomicznej. A nie tylko ekonomia kształtuje świat. Istnieje równolegle czynnik strategiczny, jak i czynnik polityczny. przewaga ekonomiczna wynikała z morza. Był szlak jedwabny gdy nad azją panował Czyngis-chan, gdy się rozpadł przestał funkcjonowac jedwabny szlak wymyślono morski, stąd ogromne bogatctwo Portugali, Hiszpani, Holandi, Angli, a nie od ich mądrości, pracowitości
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo |
#14 1 na 1 | okragly (21805 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna |
> Okragly- Zapewne nie zaskoczę cie jeżeli powiem że moje poglądy w tych kwestiach są dalece odległe od twoich.poglądy mam rajskie, Jezusowe, komunistyczne, RAZEM jest na pasku kapitału, nie mam na kogo głosować 
potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo |
#15 1 na 1 | Kautilja (7277 punktów) | Odp: "Morze" vs. "ląd" - Dychotomia geopolityczna | > > Szkoda nas. Biedne żuczki. Czy wejście do NATO i UE było sukcesem, a jeśli tak, to kto za ten> > sukces jest odpowiedzialny?> --------> Kautilja- moim zdaniem zarówno jedno jak i drugie jest i było sukcesem - więc nie mówiłbym o "odpowiedzialności" a raczej o zasługach.Też prawda. Ja jednak jestem naiwny i pokładam w polskiej klasie politycznej nadzieję, że ona dowiezie temat i na czas i na odpowiednie miejsce. > W mojej percepcji zasługi te należy przypisać mechanizmowi demokracji w polskim społeczeństwie (a wcześniej Okrągłemu Stołowi) - mechanizm ten w owym czasie pozwolił na przystąpienie zarówno do NATO jak i do Unii Europejskiej.> 😊Prawda. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 Dalej..
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|