 |
Ateista czyli dzika bestia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-10-2010 07:55 | Koraszewski (82900 punktów) | Ateista czyli dzika bestia
7 na 7 | Nowi ateiści wzbudzają wiele niechętnych reakcji, zaś starzy nabierają szlachetnej patyny. Niektórzy religianci gotowi są niemal składać hołdy starym ateistom, by w ten sposób wyrazić swoje obrzydzenie wobec "nowych ateistów". Wrzuć w wyszukiwarkę hasło "New Atheists" a otrzymasz dziesiątki tysięcy odpowiedzi. Jerry Coyne promuje ostatnio nowa nazwę (która w zasadzie brzmi tak samo, może z odrobiną porykiwania w głosie) - Gnu Atheist (Rogaci ateiści?) Dyskusja wokół tej nowej nazwy jest wielce zabawna, a najbardziej podoba mi się projekt znaczka.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 Dalej..Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | > > Rogaci ateiści?> Mnie to się bardziej kojarzy z wąsami... "Ateizm po wuju"?> Jak się ma fajnego wuja ateistę, to co w tym złego? W ogóle o co chodzi tym negatywnym obrazem brata matki? Ja nie znałam wcześniej tego określenia "po wuju". U nas się tak nie mówiło. Albo może na Pomorzu wujowie to w dechę goście?
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby" |
| DKnoto (982 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | > Label wygląda jak produkt przygotowany na potrzeby raczej niewyrobionego "targetu". Przekaz na poziomie estetycznym - słaby, na poziomie ideowym - trywialny. W sam raz dla nastolatków.Znam bardziej prostackie znaczki, które osiągnęły niebywałe sukcesy w popularności  Przerost formy nad treścią może szkodzić w upowszechnianiu, ten drugi obrazek jest zdecydowanie lepszy. Czekam aż się pojawi coś takiego w sklepiku bo stara rybka już mi się znudziła  |
| DKnoto (982 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | > > Rogaci ateiści?> Mnie to się bardziej kojarzy z wąsami... "Ateizm po wuju"?> A mnie GNU, od jakiś piętnastu lat, tylko z wolnością. |
#19 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | Moja czcigodna małżonka miała na swoim kierunku zajęcia z filozofii. Pan filozof zaczął omawiać jakiś temat od wstępu - "jak wiadomo, wszyscy mamy dusze..." na co moja lepsza połowa odrzekła "ja nie mam". I wydaje mi się, że dobrze zrobiła  Nie muszę dodawać, iż wszyscy inni studenci w "idącej ku ateizmowi Europie" byli równie zaszokowani jak pan filozof. |
#20 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | Nie chodziło mi o porównanie z Hitlerem. Po prostu swastyka to doskonały przykład na symbol, określenie, które rzeczywiście ma wiele znaczeń, lecz gdy dominuje jedna wykładnia tegoż symbolu należy o tym myśleć. Moim zdaniem co najmniej 90% Polaków rozumie poprzez duszę nieśmiertelnego ducha obecnego w ludzkim ciele. Więc ja nie zawsze trafiam na te 10%. Raczej bardzo rzadko. |
#21 2 na 2 | coreless (16088 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia |
Czerwone litery z "rogami" moim zdaniem bardziej by się nadawały na szyld do "sex-szopy", ale to kwestia gustu, indywidualnego zakresu doświadczeń życiowych i ich intensywności. Może to zwykła projekcja. 
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca. |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | > Moja czcigodna małżonka miała na swoim kierunku zajęcia z filozofii. Pan filozof zaczął omawiać jakiś temat od wstępu - "jak wiadomo, wszyscy mamy dusze..." na co moja lepsza połowa odrzekła "ja nie mam". I wydaje mi się, że dobrze zrobiła  Myślę, że dla siebie zrobiła źle. Znam różnych panów od filozofii i tych od filozofii chrześcijańskiej i tych od marksistowskiej. Nie zawsze były to postaci najwyższego kalibru. > Nie muszę dodawać, iż wszyscy inni studenci w "idącej ku ateizmowi Europie" byli równie zaszokowani jak pan filozof.No coż poziom studiów podniósł się nam niesłychanie. -------------------------------------------------------------------------- Ale czyżby chciał Pan powiedzieć, iż ja też uważam się za posiadacza duszy, chyba nie? Ale widzi Pan jestem przekonanym, że mam życie duchowe, a nawet pamiętam, że przez niektóre panie zostałem uduchowiony. W mojej bibliotece jest kilka interesujących pozycji z pojęciem duszy związanych, a nawet jej wspaniała monografia autorstwa Dariusza Czaji. *************************************************************************** Moje poglądy na temat duszy znajdzie Pan poniżej: Pytania o umysł pojawiły się wraz z ludzką samoświadomością. Kto lub co odpowiada za nasze myślenie, reakcje, uczucia, możliwości poznawcze i pamięć? Przez wieki brak zweryfikowanej naukowo wiedzy pozwalał na tworzenie fantastycznych teorii i w żadnej innej gałęzi nie ma tylu dziwacznych poglądów co w filozofii umysłu, a im niższy był poziom wiedzy o budowie i funkcjach mózgu wraz całym układem nerwowym, tym łatwiej było można pozwolić sobie na swobodę intelektualnych spekulacji. Jedną z najbardziej powszechnych i długowiecznych teorii jest wyposażenie nas w duszę. Byt niematerialny odpowiedzialny za funkcjonowanie bytu materialnego. Przez wieki zastanawiano się nad trudnościami w logicznym rozumieniu nieprzestrzennej natury umysłu zlokalizowanej w przestrzennym mózgu. Wyjaśnienie powiązań i odrębności między nimi stanowi problem nawet dla współczesnych.
Czynności psychiczne, niewątpliwie związane z budową i pracą mózgu, są dla neurofizjologów nadal zagadką i to nawet wtedy, gdy mają oni możliwość umiejscowienia reakcji na określone pobudzenia, choć najczęściej złożoność i wielotorowość pobudzeń nie pozwala na jednoznaczne umiejscowienie i opisanie tej reakcji. Aparatura ujawniająca pobudzenia pokazuje mapę naszego mózgu jako układankę niezwykle wyspecjalizowanych stref współpracujących z ośrodkami nerwowymi usytuowanymi w innych regionach. Do dalszego zrozumienia psychiki konieczną jest możliwość w czasie rzeczywistym obserwacji i analizy mechanizmu rozprzestrzeniania informacji i łączenia wyników otrzymanych z poszczególnych obszarów mózgu w jedną całość, a na to musimy jeszcze poczekać.
Jaka wiedza jest potrzebna do zrozumienia procesów przebiegających w mózgu? Neurobiologia, neurochemia? Czy procesy biologiczne można zredukować do chemii i fizyki? Biologia molekularna jest częścią biochemii, ale już modelowanie białek to domena biofizyki. Możliwości naszego umysłu są ograniczone i w istocie nie jesteśmy zdolni w pełni poznać żadnego obiektu fizycznego, nie mówiąc o tak złożonych strukturach jak układy nerwowe. Nie oznacza to jednak, abyśmy nie mogli poznać ich ogólnego planu działania oraz sposobu, w jaki ich funkcjonowanie wiąże się ze stanami mentalnymi. Tylko czy ogólne zasady jego budowy i działania mogą wystarczyć do pełnego zrozumienia umysłu?Załuję, że nie mogą być tak proste i jednoznaczne jak Pan nam tu prezentuje, ale może jakieś styczne punkty Pan tu odnajdzie. Pozdrawiam. @@@ . |
| Jacek Tabisz (30006 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | Nie Panie Andrzeju, ani Pana, ani nikogo nie posądzam o religijne podejście do zjawiska umysłowego określanego niekiedy mianem duszy (jak ktoś je ma, to sam szybko się z dumą tym popisuje). Po prostu uważam, iż to słowo jest mylące. Podobnie stwierdził Dawkins omawiając boga Einstaina. To oczywiście nie był żaden Jahwe, czy inny teistyczny bóg. Tylko Natura, co najwyżej niewinny panteizm bez wiary w zaświatowy hotelik. Ale ilu ludzi teraz pokazuje innym, że największy naukowiec XX wieku był teistą? Nawet w Indiach znalazłem świątynię, jak najbardziej poliTEISTYCZNĄ, upstrzoną cytatami z Einsteina. Gdy ojciec dewot pokazuje coś dziecku wątpiącemu, z zadatkami na naukowca, może zawsze powiedzieć - zobacz - EINSTAIN też był wierzący. Dlatego uważam że nie powinno się używać słów które dla większości znaczą co innego (jak indyjska swastyka w Niemczech). |
#24 1 na 1 | libertyn (3006 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | > Nowi ateiści wzbudzają wiele niechętnych reakcjiTaaak, bo ateiści powinni siedzieć cicho i o swoich przekonaniach nawet nie wspominać dzieciom. Nawet swoim. Gdyby się to udało można by spróbować ze Świadkami Jehowy i innymi mniejszościami. Najfajniejsze jest to, że do nowych ateistów zalicza się nawet agnostyków czy niewierzących. Jednym słowem wszystkich, którzy śmią (?) głośno wyrażać opinie, że bogów nie ma lub prawdopodobnie nie ma. > Niektórzy religianci gotowi są niemal składać hołdy starym ateistom,...byle tylko cicho siedzieli a nowi poszli w ich ślady  Racjonaliści śmieją się w SejmieNie klękamy przed bakterią |
#25 1 na 1 | GREEN (51 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | Boga nie ma, diabła nie ma, rogi ma baran  |
#26 1 na 1 | DKnoto (982 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | > Czerwone litery z "rogami" moim zdaniem bardziej by się nadawały na szyld do "sex-szopy", ale to kwestia gustu, indywidualnego zakresu doświadczeń życiowych i ich intensywności. Może to zwykła projekcja.Kontekst jest ważny, dla mnie te rogi mają zdecydowanie inne znaczenie. Kojarzą mi się z antylopą GNU czyli symbolem Wolnego Oprogramowania i dlatego cały symbol odebrałem bardzo pozytywnie. |
| i.czaplicka (5782 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | Lepiej być baranem niż nierogacizną. |
| GREEN (51 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | Mocne  |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | > Lepiej być baranem niż nierogacizną.Nie tylko baranom rogi przyprawiano, a poświntuszyć czasem też może być smakowite. > |
| Andrzej Bogusławski (52271 punktów) | Odp: Ateista czyli dzika bestia | > Chodzi chyba o tych, których żony puszczają się z bogami.Każdy z początku wydaje się boski, ale czasem nie staje na wysokości damskich marzeń. |
1 2 3 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|