Racjonalista - Strona głównaDo treści
pytanie do teistów udzielających się na forum

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-06-2011 09:31kkuj (614 punktów)pytanie do teistów udzielających się na forum
Ocena 5 na 5
Czy udział w rozmowach na forum, wypowiedzi innych współbraci skłoniły Was kiedykolwiek do re-ewaluacji swoich poglądów. Albo przynajmniej zmieniliście swoje myślenie o bogu, że wiara nie wynika już z prymitywnej akceptacji historii o arce noego, innych cudach a raczej kontemplacji o źródłach wszystkiego (epistemologia), źródłach moralności etc?

Możliwe, że wszyscy którzy dotarli z wiarą aż na forum racjonalisty są już wewnętrznie poukładani i nie zmieniają poglądów, przemyśleli już wszystkie argumenty za wiarą i przeciwko wierze i jedynie chcą być wskazówką dla ateistów na forum. Jednak niektórzy z Was dowiedzieli się czegoś nowego. Jeśli tak to może moglibyście podzielić się tym, bo to byłaby właśnie taka wartość dodana portalu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 Dalej..
#16
08-06-2011 16:32
 Ocena 3 na 3
kkuj (614 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi diogenes
>Forumowe dialogi wierzących i niewierzących mają w sobie coś ze sparingu: tego i owego można się nauczyć, ale nie zamienić rolami.

Nawet nie chodziło mi o kwestię odrzucenia wiary, albo uwierzenia w nadprzyrodzone. Raczej chodziło o kwestię nabrania doświadczenia oraz odrzucenia pewnych przekonań na skutek rozmowy, np. wielu ludzi nawet nie zgłębia kwestii wiary bo boją się, że bez wiary nie ma moralności lub coś w tym guście. Można wyzbyć się tego dziwnego argumentu za religią a mimo wszystko nadal być teistą (zapewne).

#17
08-06-2011 18:07
 Ocena 3 na 3
asmodai (2845 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi kkuj
Ateizm jest czymś w rodzaju wyższego stanu świadomości.
Jakiś czas temu przeczytałem książkę "Łatwy sposób na rzucenie palenia".
To było objawienie rzuciłem fajki w ciągu paru godzin to był inny stan świadomości
Czekam teraz na książkę "Łatwy sposób na rzucenie wiary"

#18
08-06-2011 18:29
 Ocena 4 na 4
finerbijk (17282 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi diogenes
>Wielu nie wierzy, że wierzy, i wielu, wierzy, że nie wierzy.

A wielu nie wie, że nie wierzy, bo wierzy, że wierzy, iż nie wierząc uwierzy,
że się obudzi w odzieży w pociągu do Chodzieży...eee.. 29 stopni, ale spada.

#19
08-06-2011 19:40
 Ocena 10 na 10
diogenes (42753 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi kkuj
>chodziło o kwestię nabrania doświadczenia oraz odrzucenia pewnych przekonań na skutek rozmowy,...

Rozmowa może faktycznie skierować uwagę na pewnego rodzaju doświadczenia, ale nie sądzę, aby było to np. doświadczenie sacrum. Myślę, że pewne przynajmniej przekonania (np. światopoglądowe) muszą być zgodne nie tylko (czy też nie tyle) ze stanem rzeczy, ale zwłaszcza z emocjonalną (genetyczną) konstytucją ich właściciela oraz z jego kontekstem kulturowym. Rozmowa nie zresetuje życiowego doświadczenia interlokutora.

>wielu ludzi nawet nie zgłębia kwestii wiary bo boją się, że bez wiary nie ma moralności lub coś w tym guście.

Myślę, że sprawa jest bardziej skomplikowana. Refleksja nad (pozornymi) oczywistościami (typu: Bóg istnieje.) jest zamachem na tożsamość osobową. Ludzie przeczuwają, że myślenie wolne od dogmatów może zakwestionować ich światopogląd, nawet go zaprzeczyć, słowem - zdemolować ich kapliczkę zwaną ego. Kochają gadżety typu samochód, laptop, aparat, itd. (prestiż), ale na ogół nie wyobrażają sobie, aby metodę ich konstrukcji (tzn. metodę naukową) zastosować do ludzkiej egzystencji.




Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

jederman (173 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
>Czy udział w rozmowach na forum, wypowiedzi innych współbraci skłoniły Was kiedykolwiek do re->ewaluacji swoich poglądów. Albo przynajmniej zmieniliście swoje myślenie o bogu, że wiara nie >wynika już z prymitywnej akceptacji historii o arce noego, innych cudach

Temat fajny i plus za niego. Aż żałuję, że tak kompletnie nie mam czasu ... i nie bardzo się zanosi, żebym na razie miał możliwość uczestniczenia w jakiejś poważnej dyskusji. Do gruntownej zmiany poglądów nic mnie tu nie skłoniło; funkcja ewangelizatorska - jeśli o to ci chodzi - w moim przypadku nie zadziałała. W szczegółach i owszem, czasem można się czegoś nowego dowiedzieć; ale pod tym względem to forum nie jest wyjątkowe - tak to już jest jak człowiek się w dyskusje angażuje (zwłaszcza wybierając sobie odpowiednich oponentów). Takie pytanko: czy miałbyś coś przeciwko temu, żeby temat poszerzyć? Chętnie bym na przykład się dowiedział, czy tutejsi ateiści po rozmowach z wierzącymi nie zrewidowali niektórych swoich poglądów - na przykład że wiara musi się kojarzyć z prymitywizmem intelektualnym albo- jak to uroczo ujął kolega asmodai - że wierzący to taki "bardzo mało rozgarnięty terrorysta"

Pozdrawiam wszystkich


But little they cared for the Native Press
The worn white soldiers in Khaki dress

#21
08-06-2011 21:53
 Ocena 3 na 3
Brzostowski (7067 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
>Czy udział w rozmowach na forum, wypowiedzi innych współbraci skłoniły Was kiedykolwiek do
>re-ewaluacji swoich poglądów.
Oczywiście.
>Albo przynajmniej zmieniliście swoje myślenie o bogu, że wiara nie
>wynika już z prymitywnej akceptacji historii o arce noego, innych cudach a raczej kontemplacji o
>źródłach wszystkiego (epistemologia), źródłach moralności etc?
Nigdy nie myślałem o Bogu, jako o dziadku siedzącym na chmurce. Dlatego też nie musiałem tak dużo zmieniać w swoim myśleniu, akurat w tym wględzie.
>Możliwe, że wszyscy którzy dotarli z wiarą aż na forum racjonalisty są już wewnętrznie poukładani i
>nie zmieniają poglądów, przemyśleli już wszystkie argumenty za wiarą i przeciwko wierze i jedynie
>chcą być wskazówką dla ateistów na forum.
Jestem poukładany (w miarę) wewnętrznie, poglądy zmieniam, wszystkich za i przeciwko nie przemyślałem, bo ich nie znam, nie mam zamiaru być wskazówką dla nikogo. Po prostu czytam i czasami piszę.
>Jednak niektórzy z Was dowiedzieli się czegoś nowego.
>Jeśli tak to może moglibyście podzielić się tym, bo to byłaby właśnie taka wartość dodana portalu.

Tak, dowiedziałem się wielu rzeczy, pisać o nich nie sposób, bo dużo tego jest. Dodam tylko, że mój teizm wyewulował z religii katolickiej, jeszcze wtedy gdy byłem ministrantem (wiele lat temu, zanim trafiłem na racjonalistę, nawet wcześniej za nim zacząłem czytać mądre książki - ot tak sam sobie przemyśliwałem). To co później przeczytałem, to czego dowiedziałem się na R, w gruncie rzeczy co do zasadniczych moich poglądów nie zmieniło wiele, a utwierdziło tylko w moim przekonaniu.

Dla wyjaśnienia podam, że mojego Boga definiuję jako istniejącą świadomość, zdolną budować i niszczyć, bez określania innych jego absolotnych cech. Mój Bóg nie jest ani Wszech, ani Ach, ani Och, mój Bóg ewoluuje i robi wiele innych rzeczy ...

Ja w Boga nie wierzę, jestem raczej przekonany że istnieje - taki rodzaj intuicji. Oczywiście mogę się mylić ..., przecież jestem racjonalistą...

#22
08-06-2011 23:25
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi diogenes
I ten sparing będzie.
Zdecydowana większosc wierzacych , mocno i trwale, nakręconych jak sprężyna, wchodząc na fora ogóle lub takie jak to, nie przychodzi wcale rozmawaić.
Dialog prowadza JEDYNIE w swoich grupach forumowych o ścisle okreslonym profilu, gdzie z reguły moderatorem (administratorem) jest ksiądz lub nawet grupa księzy.
Poza tym mają wpojoną misje nawracania punktowaną w niebie.
To forum ma profil ateistyczny (spłycam), wiec o czym może tu rozmawiac taki nakręcony wierny , czego oczekiwac i jaki cel sobie obrac ?
Poza tym łatwo zauważyć że po burzyliwych debatach , wszystko gaśnie , kocza się tematy (bo ile można gadac o tym samym) i taki człowiek ZNIKA, bo nie ma nic więcej do powiedzeina poza religią.
Zwija majdan, tabor, i udaje się na kolejne gdzie powtarza całą operację od początku.
Może dostali takie zalecenia od KK aby ruszyć w świat z misją ewangielizacyjną i to nie jest wcale ich prywatna inicjatywa ?

#23
09-06-2011 07:56
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi AdamGr
>ruszyć w świat z misją ewangielizacyjną ...

Tym razem w internet. Misjonarze internetu...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#24
09-06-2011 08:27
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
Ciekawe rzeczy pan znalazł. Jak zwykle nasi krytycy posługują się metodą "cel uświęca środki". Starannie pominięto spory nurt krytyk bazujących na historii i ocenie moralności. Pominięto również uczciwie religioznawstwo porównawcze, to znaczy znajomość różnych religii, z którego wynika proste pytanie - "dlaczego wierzysz w swój dowód osobisty?". Bóg u zakłamanych "naukowców humanistów", którym być może płaci się niesłusznie państwowe pieniądze, to oczywiście Jezus. Panowie i panie konferansjerzy nie zauważyli częstych u nas deklaracji, iż deizmu nie da się wykluczyć, choć jest mało prawdopodobny, zaś każdy teizm wyznawany przez ludzi jak najbardziej tak. Itp. itd. - żałość. Nie wiem, czy trzeba być na poziomie, aby z takim "poziomem" starać się polemizować.

#25
09-06-2011 08:29
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi asmodai
Terrorysta ćpa gdzieś w koncie swoją wiarę.

#26
09-06-2011 08:38
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi jederman
Ja, wbrew własnym chęciom, nabieram czasem przekonania, iż wolę chtonicznych prymitywnych religiantów od osób kulturalnych, z których niekiedy tryskają pokłady fanatyzmu jakich żaden moher by sobie nawet nie mógł wyobrazić. Po prostu - inteligencja, wykształcenie i nadal wiara oznaczają często ogromną megalomanię (bo "ja wierzę") + większe niż u kogoś prostego samozakłamanie. Więc tego uczą mnie też rozmowy na Racjonaliście - zakładałem, iż jest sporo osób inteligentnych, które potrafią choć trochę wątpić (bo przecież nie jest powiedziane, iż wiara musi oznaczać całkowitą pewność, w jakimś sensie przeczy to jej z definicji), i okazuje się, że takich osób prawie nie ma. Że inteligencja, kultura zyskana na kontaktach z ludźmi, nie przeradzają się u takich ludzi w umiejętność choć lekkiego abstrachowania od samych siebie i własnych przypuszczeń.

Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi Brzostowski
Czyli rozumiem, że twój teizm nie jest już chrześcijaństwem. Pytanie na tę okazję - czy wierzysz nadal w życie wieczne?

kkuj (614 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi Brzostowski
>Dla wyjaśnienia podam, że mojego Boga definiuję jako istniejącą świadomość, zdolną budować i niszczyć, bez określania innych jego absolutnych cech. Mój Bóg nie jest ani Wszech, ani Ach, ani Och, mój Bóg ewoluuje i robi wiele innych rzeczy ...

Proponuję lekturę książki Atheism: The Case Against God, George H. Smith (lub chociaż pierwszych dwóch rozdziałów). O ile pamiętam rozważa się na gruncie filozofii zbliżoną postawę.

Dziękuję za ciekawy wpis, który trafia w sedno mojego pytania.

#29
09-06-2011 09:29
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi Jacek Tabisz
.
>Ciekawe rzeczy pan znalazł.
Dla mnie na tyle ciekawe, że poświęciłem się i sporą część wykładów wysłuchałem. Nie ulega wątpliwości, że nasi światopoglądowi oponenci przygotowują się do ofensywy. Moim zdaniem warto zapoznać się z ich argumentacją i przygotowywana strategią walki o umysły inteligencji i już teraz zacząć spójnie i rzetelnie zacząć prezentować własne stanowisko.

>Nie wiem, czy trzeba być na poziomie, aby z takim "poziomem" starać się polemizować.
No właśnie!
Religię przyjmuje się z procesie socjalizacji i nakłada się ona precyzyjnie na struktury umysłowe wytworzone w procesie ewolucji, dlatego argumentacje fideistyczne oparte na systemie wyznawanej religii przyjmuje się znacznie łatwiej do akceptacji. Odrzucenie religii wymaga procesu intelelektualnego i nie od razu zdobywa się potrzebne argumenty. Dlatego tak ważne jest nasze forum, tu można zweryfikować własną argumentację i znaleźć argumenty uzupełniające na różnym poziomie intelektualnym.
Wątpię aby każdy z uczestników naszego forum poradziłby sobie z argumentacją panelistów KUL-owkiej konferencji.
Poza merytoryczną wiedzą reprezentowana jest tam sztuka manipulacji, choćby przez ustawianie pola dyskusji, zawłaszczanie języka i deprecjonawanie czystości intelektualnego celu i rzetelności poznawczej w programie nowych ateistów.
Tak jak nie godzę się z wiekszością przedstawionych na konferencji argumentów, tak nie godzę się się ze stwierdzeniem, że nie warto z tymi argumentami polemizować. Są one na najwyższym poziomie intelektualnym jaki mogą polscy teiści katoliccy reprezentować /choć nie należy zapominać, że wzieli w niej udział także paneliści innych wyznań, a prof. Duch jest chyba nawet ateistą/.

Moim zdaniem - osoby do tego przygotowane, tak jak np. p. Jacek Tabisz, ale także inni - powinny wyciągać poszczególne zapisane tezy z tej konferencji i nowych wątkach rozprawiać się merytorycznie z nimi.
Chyba stać nas no to?

Ale mogę się mylić?

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

AdamGr (3037 punktów)Odp: pytanie do teistów udzielających się na forum
W odpowiedzi diogenes
Jestem właśnei bardzo ciekaw czy to nie jakieś zalecenie/ zachęta.

1 2 3 4 5 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365