 |
Dlaczego racjonalizm jest lubiany Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-08-2011 20:59 | Hodża (11172 punktów) | Dlaczego racjonalizm jest lubiany
8 na 8 | Stwierdziłem, że muszę znów napisać coś pozytywnego, przyznaję, że nie spodziewałem się, że mój wątek o racjonalizmie rozleje się na tak rozległe obszary wiedzy, od dualizmu korpuskularno-falowego poczynając na terapii uzależnień kończąc.
Dla wielu przedstawicieli świata ducha, zaglądających na to forum w masochistycznym podnieceniu oczekujących bolesnego potwierdzenia słuszności własnego przekonania, że wiara jest wszystkim, co mają do zaoferowania na gruncie dysputy intelektualnej, racjonalizm jest nieodłącznie skojarzony bądź to z agnostycyzmem, najczęściej z ateizmem a zawsze z antyklerykalizmem. Oczywiście, jest to w dużej mierze słuszne odczucie, z tym tylko, że powoduje, iż osoby te przyjmując emocjonalny stosunek do tematu nie są w stanie pojąć sedna tego, czym jest racjonalizm. Myślałem o tym, by zatytułować ten wątek "apologia racjonalizmu", ale przecież rozum nie wymaga usprawiedliwiania; gdyby już chcieć coś usprawiedliwiać, to prędzej sensowna byłaby próba "apologii głupoty", ale tego się nie podejmę, choć, być może, byłoby to interesujące doświadczenie retoryczne. Rzecz w tym, że racjonalizm jest w swojej istocie postawą, która podkreśla pierwszorzędną rolę namysłu, rozumnego namysłu nad światem, człowiekiem i takąż ocenę działań własnych jak i cudzych. Oznacza to, że najbardziej fundamentalną cechą racjonalizmu jest jego bycie przeciwieństwem dla wszelkiej bezmyślności - mówiąc jaśniej -głupoty. Dlatego jak najbardziej zasadne staje się postawienie pytania: co ma wspólnego pijaństwo niektórych kierowców, nieprzestrzeganie nie tylko reguł drogowych, ale elementarnych reguł zdrowego rozsądku w prowadzeniu samochodów, samolotów i pielgrzymek w czasie mgły, co mają wspólnego setki utonięć po alkoholu, skręconych karków po skoku "na główkę" z wiarą w Boga? Nie, to nie jest pytanie w stylu co ma piernik do wiatraka. Otóż to wszystko są przejawy braku racjonalności, która jednocześnie jest obszarem, w którym może rozwijać swe perzowe kłącza wiara i religijność. Ta ewidentna głupota tak często widoczna w naszym społeczeństwie a tak przy tym tragiczna, jest hołubiona i niańczona przez wiarę, przez religię, gdyż jest jej najukochańszym dzieckiem, jest obietnicą jej nieśmiertelności, nieustającym źródłem pokarmu, którą jest właśnie ludzka nierozumność. Mnie - niestety! - nie obchodzi kwestia istnienia Boga i pod tym względem nie jestem podobny chyba nawet do agnostyków. To, dlaczego najbliżej mi światopoglądowo do racjonalizmu, to prosta obserwacja, że racjonalizm to konsekwentna rozumność, przemyśliwanie swoich działań, i nie chodzi tu (w moim konkretnym przypadku) o wielkie ideologiczne ani teologiczne kwestie; chodzi mi o to, że taka postawa jest jedyną moją bronią przeciwko codziennemu zagrożeniu, jakim jest zdanie się na łaskę głupiego kierowcy, polityka, księdza czy wreszcie zaufanie swoim własnym przesądom i intuicjom, które - jeśli oderwane są od logiki - mogą łatwo doprowadzić człowieka do tego nieszczęsnego punktu, w którym zawierza modlitwie. Bo walka nie toczy się o to, by dowieść istnienia czy nieistnienia innego świata, ale o to, by na tym pozostać jak najdłużej. By nie skręcić karku skacząc "na główkę". | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 Dalej..#16 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | Wydaje mi się, że nie chodzi tak do końca o nazwy, ale jak najlepsze metody dochodzenia do obiektywnej prawdy o rzeczywistości, a najlepiej jeszcze jak jest to coś stosowalnego, praktycznego.  Nie ważne, co się mówi, bo można równie dobrze paplać, bądź zwyczajnie kłamać, ważne co się robi i jak się robi. Czyny, nie słowa. Fajny tekst.  Pozdrawiam  |
| Rafaela (2059 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany |
Rzecz w tym, że racjonalizm jest w swojej istocie postawą, która podkreśla pierwszorzędną rolę namysłu, rozumnego namysłu nad światem, człowiekiem i takąż ocenę działań własnych jak i cudzych. Oznacza to, że najbardziej fundamentalną cechą racjonalizmu jest jego bycie przeciwieństwem dla wszelkiej bezmyślności - mówiąc jaśniej - głupoty. Ja się z tymi słowami zgadzam, ale zdaję sobie sprawę, iż są ludzie, dla których racjonalizm jest ową głupotą, którzy myślenie racjonalne traktują za bezmyślność. I ubolewam, że jest ich niemało.
>Dlatego jak najbardziej zasadne staje się postawienie pytania: co ma wspólnego pijaństwo niektórych kierowców, nieprzestrzeganie nie tylko reguł drogowych, ale elementarnych reguł zdrowego rozsądku w prowadzeniu samochodów, samolotów i pielgrzymek w czasie mgły, co mają wspólnego setki utonięć po alkoholu, skręconych karków po skoku "na główkę" z wiarą w Boga? Nie wiem co ma wspólnego z wiarą w boga, ale wiele osób następstwa tych zdarzeń widzi w woli boskiej, wyrażonej karą boską. Bóg może wszystko, on wie co jest najlepsze, nawet gdy każe wypić kierowcy 50-teczkę przed podróżą. Sprawdza jego silną wolę albo jej brak. Wola boska i głupota idą obok siebie.
> To, dlaczego najbliżej mi światopoglądowo do racjonalizmu, to prosta obserwacja, że racjonalizm to konsekwentna rozumność, przemyśliwanie swoich działań, i nie chodzi tu (w moim konkretnym przypadku) o wielkie ideologiczne ani teologiczne kwestie; chodzi mi o to, że taka postawa jest jedyną moją bronią przeciwko codziennemu zagrożeniu, jakim jest zdanie się na łaskę głupiego kierowcy, polityka, księdza(...). Bo walka nie toczy się o to, by dowieść istnienia czy nieistnienia innego świata, ale o to, by na tym pozostać jak najdłużej. Nie rozumiem, jak Twoja rozumność obroni Cię przed skutkami głupoty innych? Co z tego, że Ty myślisz racjonalnie, podczas gdy pijany kierowca wjedzie na Ciebie na przejściu dla pieszych, na przystanku, albo do domu, gdy śpisz? Na czym polega obrona w postaci rozumności przed codziennymi zagrożeniami, których sprawcami, zakładam, nie jesteśmy sami? I jak to się ma do tego, by na tym świecie być jak najdłużej? Ja myślę, że nasza rozumność wobec głupoty innych jest bezsilna.
*życie to moja pasja - nie boję się żyć* |
#18 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | > Nie rozumiem, jak Twoja rozumność obroni Cię przed skutkami głupoty innych? Co z tego, że Ty myślisz racjonalnie, podczas gdy pijany kierowca wjedzie na Ciebie na przejściu dla pieszych, na przystanku, albo do domu, gdy śpisz? Na czym polega obrona w postaci rozumności przed codziennymi zagrożeniami, których sprawcami, zakładam, nie jesteśmy sami? I jak to się ma do tego, by na tym świecie być jak najdłużej?> Ja myślę, że nasza rozumność wobec głupoty innych jest bezsilna.A właśnie, że nie. Przepraszam wszystkich kierujących, ale ja z zasady, jako pieszy, traktuję od pewnego czasu wszystkich kierowców jako potencjalnych idiotów - po tym, jak mnie potrącił na chodniku kilka lat temu jeden gnojek, który sobie skracał drogę do wyjazdu i ominął pryzmę śniegu mnie wrzucając w drugą. (Potem jeszcze się zatrzymał i mi nabluzgał, ale ja się już pozbierałem i nie wiem, Bóg mi świadkiem  jak to by się skończyło, gdyby nie zdążył odjechać). Otóż zauważyłem w Krakowie, że najłatwiej stracić życie przechodząc na Alejach na zielonym świetle dla pieszych (uważajcie na tych, którzy chcą zdążyć na żółtym w długiej trasie). Odtąd uważnie obserwuję zachowanie każdego kierowcy, nawet wiedząc, że mam prawo wkroczyć na jezdnię. Któregoś razu już miałem stawiać stopę na zebrze, kiedy - jak zawsze podejrzliwy - starałem się przeniknąć myśli kierującego i dosięgnąć go wzrokiem - i doznałem szoku, stwierdzając, że samochód jedzie bez kierowcy. Niezbyt szybko, akurat tak, że by można odnieść wrażenie, że zwolnił przed przejściem dla pieszych. W ostatniej chwili odskoczyłem, po czym zaobserwowałem jeszcze, jak ten pętak wyłania się spod kierownicy. Bęcwałowi coś upadło i tego szukał jadąc, schylony pod deską rozdzielczą. Dzięki temu właśnie, że przyjąłem wyższy, niż większości ludzi się wydaje za słuszny, poziom głupoty, z jaką na co dzień się można zetknąć, nie wylądowałem w szpitalu, ani w szpitalnej chłodni.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
shalom77 (-12 punktów) (zablokowany) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | >Stwierdziłem, że muszę znów napisać coś pozytywnego, przyznaję, że nie spodziewałem się, że mój >wątek o racjonalizmie rozleje się na tak rozległe obszary wiedzy, od dualizmu korpuskularno-falowego >poczynając na terapii uzależnień kończąc. >Dla wielu przedstawicieli świata ducha, zaglądających na to forum w masochistycznym podnieceniu >oczekujących bolesnego potwierdzenia słuszności własnego przekonania, że wiara jest wszystkim, co >mają do zaoferowania na gruncie dysputy intelektualnej, racjonalizm jest nieodłącznie skojarzony >bądź to z agnostycyzmem, najczęściej z ateizmem a zawsze z antyklerykalizmem. Oczywiście, jest to w >dużej mierze słuszne odczucie, z tym tylko, że powoduje, iż osoby te przyjmując emocjonalny stosunek >do tematu nie są w stanie pojąć sedna tego, czym jest racjonalizm. > Myślałem o tym, by zatytułować ten wątek "apologia racjonalizmu", ale przecież rozum nie >wymaga usprawiedliwiania; gdyby już chcieć coś usprawiedliwiać, to prędzej sensowna byłaby próba >"apologii głupoty", ale tego się nie podejmę, choć, być może, byłoby to interesujące doświadczenie >retoryczne. > Rzecz w tym, że racjonalizm jest w swojej istocie postawą, która podkreśla pierwszorzędną >rolę namysłu, rozumnego namysłu nad światem, człowiekiem i takąż ocenę działań własnych jak i >cudzych. Oznacza to, że najbardziej fundamentalną cechą racjonalizmu jest jego bycie przeciwieństwem >dla wszelkiej bezmyślności - mówiąc jaśniej -głupoty. Dlatego jak najbardziej zasadne staje się >postawienie pytania: co ma wspólnego pijaństwo niektórych kierowców, nieprzestrzeganie nie tylko >reguł drogowych, ale elementarnych reguł zdrowego rozsądku w prowadzeniu samochodów, samolotów i >pielgrzymek w czasie mgły, co mają wspólnego setki utonięć po alkoholu, skręconych karków po skoku >"na główkę" z wiarą w Boga? Nie, to nie jest pytanie w stylu co ma piernik do wiatraka. Otóż to >wszystko są przejawy braku racjonalności, która jednocześnie jest obszarem, w którym może rozwijać >swe perzowe kłącza wiara i religijność. Ta ewidentna głupota tak często widoczna w naszym >społeczeństwie a tak przy tym tragiczna, jest hołubiona i niańczona przez wiarę, przez religię, gdyż >jest jej najukochańszym dzieckiem, jest obietnicą jej nieśmiertelności, nieustającym źródłem >pokarmu, którą jest właśnie ludzka nierozumność. > Mnie - niestety! - nie obchodzi kwestia istnienia Boga i pod tym względem nie jestem podobny >chyba nawet do agnostyków. To, dlaczego najbliżej mi światopoglądowo do racjonalizmu, to prosta >obserwacja, że racjonalizm to konsekwentna rozumność, przemyśliwanie swoich działań, i nie chodzi tu >(w moim konkretnym przypadku) o wielkie ideologiczne ani teologiczne kwestie; chodzi mi o to, że >taka postawa jest jedyną moją bronią przeciwko codziennemu zagrożeniu, jakim jest zdanie się na >łaskę głupiego kierowcy, polityka, księdza czy wreszcie zaufanie swoim własnym przesądom i >intuicjom, które - jeśli oderwane są od logiki - mogą łatwo doprowadzić człowieka do tego >nieszczęsnego punktu, w którym zawierza modlitwie. > Bo walka nie toczy się o to, by dowieść istnienia czy nieistnienia innego świata, ale o to, >by na tym pozostać jak najdłużej. By nie skręcić karku skacząc "na główkę".
po pierwsze: myślę, że wielu tzw ateistów absolutnie nimi nie jest (idą za tłumem) po drugie: żeby uważać że Boga nie ma trzeba w to wierzyć żeby stwierdzić nawet dla samego siebie że Boga nie ma trzeba wpierw zadać sobie trochę trudu żeby dociekać badać czy faktycznie Bóg jest czy Go nie ma tego żaden ateista nie robi powiecie że to nie jest rzeczą ateisty dowieść że Bóg istnieje fakt ale wtedy na jakiej podstawie tzw ateista dochodzi do przekonania że Boga nie ma? dlatego że Go nie doświadczył a czy ktokolwiek z was doświadczył zobaczył zarazki wąglika? nie sądzę a wierzycie w nie czemu? BO KTOŚ POWIEDZIAŁ??? i na tym się opiera wasza wiedza??? BO KTOŚ POWIEDZIAŁ??? bo to że żaden z was nigdy Boga nie doświadczył nie oznacza że Boga nie ma to nic nie znaczy, zupełnie nic wielu tzw ateistów przyjmuje za pewnik ateistyczne poglądy ponieważ to im po prostu leży, odpowiada, albo się zrazili do KK, albo jeszcze coś w tym stylu rozmawiałam z wieloma ateistami i tzw podążanie za racjonalizmem i logiką to bujda i ściema ateiści po prostu chcą wierzyć że Boga nie ma każdy argument kreacjonistów o tym, że ewolucja to wymysł - traktowany jest niepoważnie, każdy dokument na ten temat jest "nieprofesjonalny" i "szemrany" w przeciwieństwie do ateistów którzy zawsze się opierają na logice i zdrowych argumentach i tylu właściwych naukowcach i materiałach jednak prawda jest taka że wielu ateistów wcale NIE CHCE dociec prawdy oni po prostu nie chcą żeby Bóg istniał z góry uważanie że naukowcy opowiadający się za kreacjonizmem są wszyscy niedouczeni i niedoinformowani to forma zwiedzenia z góry zakładanie że ewolucja jest prawdziwa podczas gdy nie została udowodniona ani nie jest w ogóle teorią naukową to niedorzeczność i naiwność po prostu dziecinada
|
#20 6 na 6 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | > z góry zakładanie że ewolucja jest prawdziwa podczas gdy nie została udowodniona ani nie jest w ogóle teorią naukową to niedorzeczność i naiwność> po prostu dziecinadaObawiam się, że na naszym Forum nie znajdziesz osób, z którymi byś mógł poważnie porozmawiać na ten temat - z tego, co zaobserwowałem, brakuje tu specjalistów, badających ewolucję inaczej, niż na to pozwalają oficjalne gremia akademickie i politycy, którzy, jak zwykle, ukrywają wszystko przed społeczeństwem. Niestety, to Forum nie jest pod tym względem wyjątkowe; jest jednak jedno miejsce w sieci, skupiające niewielką grupkę osób zajmujących się tymi trudnymi tematami, prawdziwych nonkonformistów, bojowników o ujawnienie Całej Prawdy, elitę elit i tam, myślę, powinieneś skierować swoją przeglądarkę internetową.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
#21 2 na 2 | hubin (2274 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | > po pierwsze: myślę, że wielu tzw ateistów absolutnie nimi nie jest (idą za tłumem) Teza wydaje się prawdziwa dopiero po zamianie Ateistów na osoby wierzące, w przeciwieństwie do ciebie przytoczę dowód, jeżeli patrzyć na nasz kraj z automatu robią z ciebie katolika i musisz odstawiać gesty apostazji. Samo wykonanie takiego gestu jest utrudniane, uciążliwe etc. możesz poczytać o tym na różnych forach dotyczących konkretnie ateizmu. > po drugie: żeby uważać że Boga nie ma trzeba w to wierzyć> żeby stwierdzić nawet dla samego siebie że Boga nie ma trzeba wpierw zadać sobie >trochę trudu żeby dociekać badać czy faktycznie Bóg jest czy Go nie maNie trzeba w to wierzyć, osobie racjonalnej wystarczy brak dowodów. Nie jesteś w stanie udowodnić nie istnienia wróżek ani krasnoludków, zatem one nie istnieją dlatego że nikt nie udowodnił ich istnienia. pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella Link dotyczący tej kwesti czajniczek Russella może ci wyjaśni całość lepiej. > tego żaden ateista nie robi powiecie że to nie jest rzeczą ateisty dowieść że Bóg istniejeTo raczej ateiści się kwestią zajmowali, oszołomy mają wiarę, pozbawioną jakiegokolwiek dowodu, czego świetnym przykładem są twoje posty. Kilka stwierdzeń, auto dialogów pozbawionych choćby jednego cytatu, linka, dowodu. > ale wtedy na jakiej podstawie tzw ateista dochodzi do przekonania że Boga nie ma?> dlatego że Go nie doświadczył> a czy ktokolwiek z was doświadczył zobaczył zarazki wąglika?> nie sądzę> a wierzycie w nie> czemu?> BO KTOŚ POWIEDZIAŁ???> i na tym się opiera wasza wiedza???> BO KTOŚ POWIEDZIAŁ???Nie ma tu nic związanego z wiarą, zakładam że chodzi ci o Gram-dodatnią bakterię nazywaną laseczką wąglika (Bacillus anthracis)gdy mówisz "zarazki wąglika". pl.wikipedia.org/wiki/WąglikZatem wiem, że istnieje dzięki pracy Roberta Kocha niemieckiego lekarza i naukowca, który jest uznawany za odkrywcę wąglika. To właśnie ty wierzysz w rzeczy które ci ktoś powiedział, ja dysponuję wiedzą opartą na badaniach naukowych, może nie jest doskonała ale podlega ciągłej weryfikacji... Poczytaj o metodzie naukowej. pl.wikipedia.org/wiki/Metoda_naukowa> bo to że żaden z was nigdy Boga nie doświadczył nie oznacza że Boga nie ma> to nic nie znaczy, zupełnie nicWielce prawdopodobnym wydaje mi się fakt, że rzeczy których nikt nigdy nie doświadczył nie istnieją. > wielu tzw ateistów przyjmuje za pewnik ateistyczne poglądy ponieważ to im po prostu leży, odpowiada, albo się zrazili do KK, albo jeszcze coś w tym styluTa końcówka nie bardzo pasuje "jeszcze coś w tym stylu", reszta w dużym uproszczeniu jest prawdziwa. "po prostu leży, odpowiada" - zasadniczo hipoteza boga nie jest nam do niczego potrzebna zatem zdecydowanie wygodniej jest być ateistą, pomijam kwestię że rozsądniej. "albo się zrazili do KK" - cóż faktycznie organizacje z tak bogatą przeszłością kryminalną, pozujące na autorytet moralny potrafią zrazić do siebie myślącego człowieka. > rozmawiałam z wieloma ateistamiGratuluję krok w dobrym kierunku. > tzw podążanie za racjonalizmem i logiką to bujda i ściemaZgadzam się całkowicie, racjonalizm i logikę należy stosować jest to narzędzie całkiem użyteczne. Podążanie za nimi mogło by cię wywieść na manowce zbliżone do religii. > każdy argument kreacjonistów o tym, że ewolucja to wymysł - traktowany jest >niepoważnie, każdy dokument na ten temat jest "nieprofesjonalny" i "szemrany" wJeżeli się grozi warto czasami spełnić groźby, bo inaczej potraktują cię jak Andrzeja Leppera który mówił o niezbitych argumentach i dowodach choć nigdy żadnego nie pokazał. Zaprezentuj dowolny argument kreacjonistów, który będzie czymkolwiek więcej niż jak sam mówisz "> BO KTOŚ POWIEDZIAŁ???".> przeciwieństwie do ateistów którzy zawsze się opierają na logice i zdrowych >argumentach i tylu właściwych naukowcach i materiałachNie zawsze i zapewne nie wszyscy już w innym wątku ci mówiłem że generalizowanie odnośnie ateistów jest raczej chybione (za wyjątkiem religii). Cóż podałem ci link do artykułu o metodzie naukowej, czyli szansę na zrozumienie czym różni się szemrany "naukowiec", "dowód" od zweryfikowanego poglądu powinieneś mieć. > jednak prawda jest taka że wielu ateistów wcale NIE CHCE dociec prawdy> oni po prostu nie chcą żeby Bóg istniałMylisz się metoda naukowa została stworzona w celu dojścia do "prawdy". "Prawda" nie ma nic wspólnego z chęciami. > z góry uważanie że naukowcy opowiadający się za kreacjonizmem są wszyscy niedouczeni i niedoinformowani to forma zwiedzeniaPrzyznam, że nie znam żadnego naukowca współczesnego który opowiadałby się za kreacjonizmem. Jeżeli chodzi ci o jakiegoś "Hovina" z innego z twoich postów to nie jest to naukowiec o czym możesz się przekonać czytając artykuł na temat jego osoby zamieszczony w wikipedii do której zresztą link dostałeś. > z góry zakładanie że ewolucja jest prawdziwa podczas gdy nie została udowodniona ani nie jest w ogóle teorią naukową to niedorzeczność i naiwnośćTeż już dostałeś linki na temat "Ewolucji", teoria ewolucji czy teoria doboru naturalnego są naukowe, pojęcie ewolucja nie ponieważ dotyczy większego zbioru pojęciowego. To w telegraficznym skrócie. Masz jeszcze raz: lubczasopi(*)ost/322662,ewolucji-nie-teoriaProszę zacznij podawać jakiekolwiek dowody, źródła swoich rewelacji bo jak na razie to wyrażasz sądy kategoryczne, zahaczając o generalnie o cały wachlarz pojęć. Może jesteś autorytetem moralnym, wybitnym przedstawicielem gatunku homo sapiens, lecz nie jestem w stanie tego stwierdzić w żaden sposób, w internecie twoje słowa świadczą o tobie. |
#22 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | > powinieneś> dostałeśJa tak tylko w kwestii formalnej - shalom77 to jest ONA.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
#23 2 na 2 | hubin (2274 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany |
> Ja tak tylko w kwestii formalnej - shalom77 to jest ONA.Oj przepraszam bardzo, postaram się zatem dostosować "końcówki". Ciekawy dowód w sumie na szowinizm językowy, ponieważ zakładam brak rozróżnienia płci u moich rozmówców i niejako z automatu rozmawiam jak z mężczyzną... Mea culpa postaram się uważać w przyszłości. |
#24 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52460 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany |
>Stwierdziłem, że muszę znów napisać coś pozytywnego, przyznaję, że nie spodziewałem się, że mój wątek o racjonalizmie rozleje się na tak rozległe obszary wiedzy, od dualizmu korpuskularno-falowego poczynając na terapii uzależnień kończąc. Mam tu problem od samego początku (tytułu) z Panem. Pyta Pan - dlaczego racjonalizm jest lubiany? A kto? A gdzie? I kiedy? Taką deklarację złożył?
Ja tam racjonalizmu wcale nie lubię, tylko ni cholery żyć bez niego nie mogę. Wielki polski filozof Tadeusz Kotarbiński napisał: "Wielkie to szczęście wierzyć w istnienie Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i Ziemi, i w ład moralny przezeń ustanowiony w ogromie wszechbytu, i w Jego opiekę stałą i pomoc, i mieć w Nim realny wzór doskonałości, i być przeświadczonym, że prawa rzeczywistości mają sens etyczny, i że przyroda po to istnieje, by człowiek mógł z niej korzystać dla podtrzymania swych sił w pochodzie wzwyż, ku szczytom sublimacji, i że jest od kogo dowiedzieć się o tym na pewno, gdyż Bóg objawił ludziom prawdy o sprawach najważniejszych, i że nasi najbliżsi, nasi ukochani nie poumierają nigdy naprawdę i nie utracimy ich naprawdę, lecz - jeśli zasłużymy na to - spotkamy się z nimi w życiu przyszłym, wspaniałym, radosnym i nieskończonym". I miałbym tym mądrym stwierdzeniom zaprzeczyć? To tylko mój móżg, dzieki genom i procesowi socjalizacji ma feler, który mu w żadne bajeczki uwierzyć nie pozwala. Przecież to o wiele łatwiej żyć, gdy mogę oddać się boskiej opiece i poprosić o łaskę Boga Ojca, czy Matkę Boską.
Co mi ten cholerny racjonalizm daje? Muszę zastanawiać się, czytać, sprawdzać, mieć stale wątpliwości i to ma być coś dobrego? Człowiek religijny spokojnie zawierzy Bogu i jak ma jakieś wąpliwości to się księdza zapyta, a ja nawet zgrzeszyć nie mogę, no bo komu się wyspowiadam i kto mi da rozgrzeszenie. Sam sobie? Jakoś mi się to nie udaje - mówię, tak być musiało, a wewnatrz i tak gryzie.
Konsekwetny racjonalizm, nawet żadnej niepewności człowiekowi nie zostawia. Racjonalista agnostyk, to ktoś, kto zatrzymuje się ze strachu na konsekwencją swych myśli w połowie drogi. Odrzucenie postawy agnostycznej uzasadniła doskonale Barbara Stanosz, która w 44 numerze "Bez Dogmatu" napisała: (...) nie można dowieść nieistnienia żadnych, najbardziej nawet fantazyjnych obiektów (...) Jednakże nauka nie pretenduje do pewności; jej twierdzenia i teorie składowe mogą zostać podważone. Jest tu więc miejsce na agnostyczne "Nie wiem" - zarówno w sprawie chrześcijańskiego Boga, jak i w sprawie greckiego Zeusa (ale także Baby Jagi, Świętego Mikołaja itd.). I tak właśnie, tj. mitologicznie interpretują twierdzenia teistyczne racjonaliści, którzy deklarują się jako agnostycy.
W praktycznie wyznaniowym kraju, przy dominującej narzucanej przez media jedynie-słusznej ideologii być wolnomyślicielem i jeszcze to lubić? Toż to masochizm! Wcale nie lubię swojego racjonalizmu, ja tylko inaczej nie potrafię.
Pozdrawiam serdecznie.
@@@ .
|
#25 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | >Co mi ten cholerny racjonalizm daje? Muszę zastanawiać się, czytać, sprawdzać, mieć stale wątpliwości i to ma być coś dobrego? Człowiek religijny spokojnie zawierzy Bogu i jak ma jakieś wąpliwości to się księdza zapyta, a ja nawet zgrzeszyć nie mogę, no bo komu się wyspowiadam i kto mi da rozgrzeszenie. Sam sobie? Jakoś mi się to nie udaje - mówię, tak być musiało, a wewnatrz i tak gryzie.Zgrzeszyć Pan nie może, bo grzech to umowa religijna przecież. Może Pan postąpić niewłasciwie raczej, a jako rozumny człowiek umie Pan pewnie to naprawić. Odpada Panu modlitwa błagalna i czynności około sakralne. Zaoszczędzony czas moze Pan przeznaczyc na przyjemności i inne działania rozwijające. Wydaje mi się , że racjonalizm to w sumie prostsze rozwiązanie.  |
#26 4 na 4 | Hodża (11172 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | > Co mi ten cholerny racjonalizm daje? Muszę zastanawiać się, czytać, sprawdzać, mieć stale wątpliwości i to ma być coś dobrego? Człowiek religijny spokojnie zawierzy Bogu i jak ma jakieś wąpliwości to się księdza zapyta, a ja nawet zgrzeszyć nie mogę, no bo komu się wyspowiadam i kto mi da rozgrzeszenie. Sam sobie? Jakoś mi się to nie udaje - mówię, tak być musiało, a wewnatrz i tak gryzie.Jeśli chodzi o mnie, to z natury swojej raczej prędzej zawsze byłem skłonny wierzyć w: krasnoludki, potem kosmitów (w miarę dorastania), wreszcie w transcendentnego Boga - jednakowoż dojście do postawy racjonalnej dokonało się u mnie stopniowo, w okresie od porzucenia moich związków z Kościołem aż do ostatnich lat, kiedy to liczne sygnały docierające do mnie z mediów doprowadziły mnie w którymś momencie do panicznego poczucia, że oto ziścił się wokół mnie świat z "Nosorożca" Eugene Ionesco. Teraz stoję na wyższym piętrze tego świata i jest tu jakby jaśniej, choć to tylko światło słoneczne a nie Absolutna Miłość. Ale też nie łudzę się, że te "nosorożce" głupkowatego samozadowolenia zechcą odebrać wolnym ludziom ich poczucie wolności, wszelką radość, choćby była ona najmniejsza gdyż jest to gatunek bardzo ekspansywny , gruboskórny i nie toleruje konkurencji. > Konsekwetny racjonalizm, nawet żadnej niepewności człowiekowi nie zostawia. Racjonalista agnostyk, to ktoś, kto zatrzymuje się ze strachu na konsekwencją swych myśli w połowie drogi.Nie jestem agnostykiem. Jednak racjonalizm ma ograniczone pole zastosowania. Moje podejście do racjonalizmu jest wybitnie nie-teologiczne (to znaczy, że nie ma związku z moim rozczarowaniem Bogiem  ), jest to w moim wydaniu rodzaj prostej życiowej filozofii, ograniczającej zbędne dywagacje na tematy, nie mające praktycznego dla mnie znaczenia, miarkujące zainteresowanie tematami, które mogą kiedyś w przyszłości mieć istotne znaczenie dla ludzkości i skupiające swoją uwagę na prakseologii zadań, jakie uznałem za możliwe do realizacji. I nie chodzi tu o jakieś Bóg wie jakie sprawy - nawet kawę po turecku trzeba umieć dobrze zaparzyć  Racjonalizm jest konieczny w nauce. Ale oczywiste jest, że zawsze będzie istniała pewna przestrzeń nieobecności obserwatorów i człowiek nie będzie mógł miarodajnie wyrokować "o wszystkim" - tak jak nigdy, z definicji, nie zdołamy najpewniej ocenić rozmiarów Wszechświata ani tego, że istnieje w nim coś najmniejszego, ani tego, jakie gatunki roślin żyły w karbonie, oprócz tych nielicznych, które opisujemy po skamieniałościach. Stąd też racjonalizm - uważam - odnajduje swe właściwe miejsce, zrównoważoną pozycję w jego roli formatora ludzkiego intelektu i świadomości - w tej trójcy, którą tworzy wespół ze sceptycyzmem (również dotyczącym twierdzeń naukowych) oraz humanizmem (którego eudajmonizm i perfekcjonizm powinny być składowymi). Serdecznie pozdrawiam
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony. |
| zupełna (2507 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | >Jeśli chodzi o mnie, to z natury swojej raczej prędzej zawsze byłem skłonny wierzyć w: krasnoludki, potem kosmitów (w miarę dorastania), wreszcie w transcendentnego Boga - jednakowoż dojście do postawy racjonalnej dokonało się u mnie stopniowo, w okresie od porzucenia moich związków z Kościołem aż do ostatnich lat, kiedy to liczne sygnały docierające do mnie z mediów doprowadziły mnie w którymś momencie do panicznego poczucia, że oto ziścił się wokół mnie świat z "Nosorożca" Eugene Ionesco. >Teraz stoję na wyższym piętrze tego świata i jest tu jakby jaśniej, choć to tylko światło słoneczne a nie Absolutna Miłość. Ale też nie łudzę się, że te "nosorożce" głupkowatego samozadowolenia zechcą odebrać wolnym ludziom ich poczucie wolności, wszelką radość, choćby była ona najmniejsza gdyż jest to gatunek bardzo ekspansywny , gruboskórny i nie toleruje konkurencji. >>Konsekwetny racjonalizm, nawet żadnej niepewności człowiekowi nie zostawia. Racjonalista agnostyk, to ktoś, kto zatrzymuje się ze strachu na konsekwencją swych myśli w połowie drogi. >Nie jestem agnostykiem. Jednak racjonalizm ma ograniczone pole zastosowania. Moje podejście do racjonalizmu jest wybitnie nie-teologiczne (to znaczy, że nie ma związku z moim rozczarowaniem Bogiem ), jest to w moim wydaniu rodzaj prostej życiowej filozofii, ograniczającej zbędne dywagacje na tematy, nie mające praktycznego dla mnie znaczenia, miarkujące zainteresowanie tematami, które mogą kiedyś w przyszłości mieć istotne znaczenie dla ludzkości i skupiające swoją uwagę na prakseologii zadań, jakie uznałem za możliwe do realizacji. I nie chodzi tu o jakieś Bóg wie jakie sprawy - nawet kawę po turecku trzeba umieć dobrze zaparzyć  >Racjonalizm jest konieczny w nauce. Ale oczywiste jest, że zawsze będzie istniała pewna przestrzeń nieobecności obserwatorów i człowiek nie będzie mógł miarodajnie wyrokować "o wszystkim" - tak jak nigdy, z definicji, nie zdołamy najpewniej ocenić rozmiarów Wszechświata ani tego, że istnieje w nim coś najmniejszego, ani tego, jakie gatunki roślin żyły w karbonie, oprócz tych nielicznych, które opisujemy po skamieniałościach. Stąd też racjonalizm - uważam - odnajduje swe właściwe miejsce, zrównoważoną pozycję w jego roli formatora ludzkiego intelektu i świadomości - w tej trójcy, którą tworzy wespół ze sceptycyzmem (również dotyczącym twierdzeń naukowych) oraz humanizmem (którego eudajmonizm i perfekcjonizm powinny być składowymi). >Serdecznie pozdrawiam > Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.Dziękuję, że Pan to napisał. Obawiałam się, że podobnych do moich poglądów bedę musiała szukać w innej galaktyce. pozdrawiam |
#28 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | Wy-ci-na-my, wy-ci-na-my, wy-ci-na-my... (bo przyjdą moderatorki i będzie masakra! Grecka tragedia albo i inne medical drama  ) Ja rozumiem, że podobała Ci się cała wypowiedź, ale wystarczyło napisać "Dziękuję za całą tą wypowiedź" albo coś w tym guście, zamiast zaśmiecać stronę powtórką 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin |
#29 1 na 1 | liliac (147341 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | Elka ma rację. Kasuj, proszę, zbędne cytaty. |
| zupełna (2507 punktów) | Odp: Dlaczego racjonalizm jest lubiany | > Wy-ci-na-my, wy-ci-na-my, wy-ci-na-my... (bo przyjdą moderatorki i będzie masakra! Grecka tragedia albo i inne medical drama )Rozumiem. Będę. Miałam pomroczność jasną i wzruszenie kompletne a to na mózg itd. |
1 2 3 4 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|