Racjonalista - Strona głównaDo treści
Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
27-08-2011 18:36Jack Zigeuner (408 punktów)
(zablokowany)
Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
    Po powrocie z Jerozolimy prześladuje Jezusa wyłącznie jedna myśl: ze starym żydowskim kultem zgody być nie może. Przeciwnie, koniecznie teraz trzeba położyć owym wstrętnym ofiarom, poskromić bezbożnych a pysznych kapłanów i w ogóle znieść Zakon. Odtąd Jezus występuje względem judaizmu nie jako reformator, lecz jako wywrotowiec. Niektórzy zwolennicy idei mesjanistycznej wygłosili już zresztą zdanie, że Mesjasz stworzy nowy Zakon, który będzie obowiązywał na Ziemi. Esseńczycy, których trudno nawet uważać za Żydów, ochłodli również dla żydowskiej świątyni i żydowskich obyczajów. Ale były to bądź co bądź jednostki; jawnie nikt nie miał odwagi wystąpić. Jezus pierwszy to uczynił mówiąc, że od niego, a raczej od Jana, Zakon przestał obowiązywać. Jeżeli niekiedy używa wyrażeń łagodniejszych, to tylko dlatego, aby z przesądami nie walczyć zbyt gwałtownie. Doprowadzony do ostateczności jawnie oświadczył, iż nie uznaje więcej Zakonu. Wyraża przy tym myśl swoją w dosadnych obrazach: „Żaden nie wprawuje łaty sukna nowego w szatę wiotchą. Nikt nie leje wina młodego w stare staki”. To jego czyn jako nauczyciela i twórcy. Wzgardliwe inskrypcje głosiły, że świątynia jest zamknięta dla nie-Żydów; Jezus o takim przepisie nie chce nic wiedzieć. Małoduszne, twarde, nielitościwe prawo miało być wydane wyłącznie dla synów Abrahama. Jezus twierdzi, że każdy człowiek o zamiarach uczciwych, każdy kto go pokocha i przygarnie, jest synem Abrahama. Pycha krwi, jak się zdaje, jest odtąd jego największym wrogiem, którego chce koniecznie poskromić. Krótko mówiąc, Jezus nie jest Żydem. On już jest rewolucjonistą w stopniu najwyższym, wzywa wszystkich ludzi do jednego kultu, opartego na idei, że wszyscy są dziećmi Boga. Głosi praw ludzkości, a nie prawa Żydów, religię ludzkości, a nie religię Żydów, odrodzenie i wolność ludzkości, a nie Żydów. Jakże daleko odbiegliśmy od takiego Judasza Gaulonity albo Mateusza Margalosa, podburzającego do rewolucji w imię Zakonu! Religia człowieczeństwa została oparta nie na krwi, ale sercu. Mojżesz został zwyciężony; świątynia nie ma prawa istnieć dłużej, skazana jest nieodwołalnie na zagładę.

Ernest Renan- Żywot Jezusa

Przecież on [Jezus] nie stworzył swojej etyki na podstawie świętych ksiąg, na których się wychował. Wręcz demonstracyjnie odszedł od ich, na przykład lekceważąc ostrzeżenia o nieprzestrzeganiu szabatu. To jego słowa „szabat jest dla człowieka, nie człowiek dla szabatu” dziś nabrały charakteru przysłowia.

Richard Dawkins- Bóg urojony

Przytaczam słowa dwóch czołowych i niezwykle popularnych krytyków religii (starego i nowego) by zainicjować rozważania na temat Prawa i jego łamania. Czy Jezus był odnowicielem starego Zakonu czy twórcą nowego? Był rewolucjonistą czy ortodoksyjnym sekciarzem?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 Dalej..
#16
28-08-2011 22:32
 Ocena 2 na 2
Jack Zigeuner (408 punktów)
(zablokowany)
Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
>Tytułem wstępu: www.racjon(*)p/s,4937/q,Ksiega.nad.ksiegami

W jednym ze swoich tekstów redaktor Izdebski pisze:
Cytat:
Wątki mityczne nie są czymś stałym. Zawarta w nich symbolika, tak własna jak i zaczerpnięta od innych, jest przetwarzana oraz dostosowywana do potrzeb, a także w miarę możliwości uaktualniana. W każdej epoce nabierają nowych znaczeń i służą do przekazywania innej problematyki. Wykorzystywane są też mity wywodzące się z innych tradycji religijnych, w które wpisuje się własne treści doktrynalne i filozoficzne. Mity odczytywane są dualistycznie i pełnią dwoistą rolę: W warstwie pierwszej, literackiej są przeznaczone dla wszystkich ludzi i zawierają religijne zakazy i nakazy oraz wzorce zachowań moralnych. W drugiej, zawarta jest sama istota rzeczy, ukryta przed profanami, która jest przekazywana za pomocą symboli, alegorii, metafor i paraboli. Zawarte w niej treści są tajemne i pozostają zrozumiałe tylko dla wtajemniczonych. Jak pisze M. Eliade: Symbol odsłania pewne strony rzeczywistości - najgłębsze - które opierają się wszelkim innym środkom poznania.(...) Mit opowiada jakąś historię sakralną, to znaczy prawydarzenie, które dokonało się na początku czasu, "ab initio". A opowiadanie o sprawach sakralnych jest równoznaczne z objawieniem tajemnicy, gdyż postacie mitu nie są postaciami ludzkimi: są to bogowie albo bohaterowie kulturowi i dlatego właśnie ich czyny stanowią tajemnice, misteria: człowiek nie mógłby ich znać, gdyby mu nie zostały objawione. Mit jest opowieścią o tym co się stało "in illo tempore", opowieścią o tym co bogowie albo istoty ludzkie uczyniły na początku czasu; "powiedzieć mit" to znaczy obwieścić to, co stało się "ab orgine". Raz powiedziany, to jest objawiony, staje się prawdą apodyktyczną: stanowi prawdę absolutną.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,4909/k,2

Istnieje kilka profili Jezusa. Możemy mówić o nim jako o postaci historycznej, literackiej, mitologicznej i symbolicznej. Możemy także mówić o nim jako o zwykłym dupku jeśli ktoś ma ochotę. Ja chciałbym pomówić z o owych treściach tajemnych i tym jak one się mają do ortodoksyjnego judaizmu. Wiele zagadnień poruszanych w Ewangeliach ma swoje dawniejsze korzenie tak egipskie jak i babilońskie a jednak niektórzy badacze (jak.np Renan) zdecydowanie odrzucają hipotezę wedle której Jezus mógłby te tradycje znać i przypisują mu wyłącznie znajomość tradycji judaistycznej. Inni wysyłają go w poszukiwaniu wiedzy i oświecenia do Egiptu czy Indii. Istnieje mnóstwo fantastycznych hipotez. Kto ma rację? Czy Agnosiewicz mówiąc, że Jezus nie założył żadnej nowej religii czy też Renan mówiący, że Jezus jest rewolucjonistą w stopniu najwyższym, wzywa wszystkich ludzi do jednego kultu, opartego na idei, że wszyscy są dziećmi Boga. Głosi praw ludzkości, a nie prawa Żydów, religię ludzkości, a nie religię Żydów, odrodzenie i wolność ludzkości, a nie Żydów. A może znacie jeszcze inne ciekawe hipotezy?

#17
29-08-2011 09:25
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
W odpowiedzi Jack Zigeuner
.
>W jednym ze swoich tekstów redaktor Izdebski pisze:
Tak, się składa, że bardzo zgadzam się z poglądami i wypowiedziami mojego imiennika.

>Istnieje kilka profili Jezusa. Możemy mówić o nim jako o postaci historycznej, literackiej, mitologicznej i symbolicznej.
Dokładnie tak.

>Możemy także mówić o nim jako o zwykłym dupku jeśli ktoś ma ochotę.
Uważam, że o poszczególnych "dupkach" nie warto dywagować, choć ogólnie istnienie "dupków", to zjawisko przykre.

>Ja chciałbym pomówić z o owych treściach tajemnych i tym jak one się mają do ortodoksyjnego judaizmu. Wiele zagadnień poruszanych w Ewangeliach ma swoje dawniejsze korzenie tak egipskie jak i babilońskie
Fajnie! Niech Pan je - w oparciu o przestudiowane źródla - opisze.

>a jednak niektórzy badacze (jak.np Renan) zdecydowanie odrzucają hipotezę wedle której Jezus mógłby te tradycje znać i przypisują mu wyłącznie znajomość tradycji judaistycznej.
Wydaje mi się, że po "Żywocie Jezusa" (1904, Vie de Jesus. 1863), opublikowano wiele znakomitych książek i jest sporo zupełnie nowych naukowych ustaleń.

>Inni wysyłają go w poszukiwaniu wiedzy i oświecenia do Egiptu czy Indii. Istnieje mnóstwo fantastycznych hipotez. Jacy inni?

>Kto ma rację?
A kto Pańskim zdaniem?

>Czy Agnosiewicz mówiąc, że Jezus nie założył żadnej nowej religii czy też Renan mówiący, że Jezus jest rewolucjonistą w stopniu najwyższym, wzywa wszystkich ludzi do jednego kultu, opartego na idei, że wszyscy są dziećmi Boga. Głosi praw ludzkości, a nie prawa Żydów, religię ludzkości, a nie religię Żydów, odrodzenie i wolność ludzkości, a nie Żydów.
Tu nie się wypowie redaktor Agnosiewicz.

>A może znacie jeszcze inne ciekawe hipotezy?
A jakie Pan zna i gdzie Pan się z nimi zapoznał (źródła)?
To Pan zainicjował wątek.

Pozdrawiam.

@@@
.

#18
29-08-2011 12:00
 Ocena 4 na 4
zupełna (2507 punktów)Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
W odpowiedzi Jack Zigeuner
. Istnieje mnóstwo fantastycznych hipotez. Kto ma rację?
Właśnie z powodu wielości fantastycznych hipotez dobrze by było dla samego Jezusa aby rzeczywiście zmartwychstał. Widząc do czego doprowadziły interpretacje jego rzekomych słów w grobie mógł by sie przewracać.
Zgadzam sie z p. dopgenesem, że dzisiaj już nie ma znaczenie, kim był Jezus, a nawet czy w ogóle był. Maszyna, ktora z jego powodu została nakręcona stworzyła jego własną postać.

#19
29-08-2011 19:00
 Ocena 3 na 3
Uriel_ (360 punktów)Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
>    Po powrocie z Jerozolimy prześladuje Jezusa wyłącznie jedna myśl: ze starym żydowskim kultem
>zgody być nie może.

Nie może bo ideologia, która wchodzi tu w burzliwą reakcję z judaizmem to antropoteizm. ( również mono-)

>Przeciwnie, (...) Odtąd Jezus występuje względem judaizmu nie
>jako reformator, lecz jako wywrotowiec.

Tak.

>Niektórzy zwolennicy idei mesjanistycznej wygłosili już zresztą zdanie, że Mesjasz stworzy nowy Zakon, który będzie obowiązywał na Ziemi.

Będzie ale w przypadku powodzenia misji, odkrycia, akceptacji powszechnej i mocnego ugruntowania się trudno akceptowalnej również dziś ideologii, gdyby była powszechnie znana.

>Jezus pierwszy to uczynił mówiąc, że od niego, a raczej od Jana, Zakon przestał obowiązywać.

Z perspektywy oceny początków ideologii przez osobę żyjącą w świecie jej rzeczywistego obowiązywania. Świecie przyszłości a konkretnie tej jej alternatywy, w której misja odnosi apokaliptyczny sukces. Gdyby oceniać to dzisiaj to Syn Boży w podmiocie oceniającym miał swoje początki już na etapie Jana.

>Jeżeli niekiedy używa wyrażeń łagodniejszych, to tylko dlatego, aby z przesądami nie walczyć zbyt gwałtownie.

W ogóle cała forma przekazu Ewangelii, forma nauczania musi być tak zaprojektowana by mamić i przyciągnąć chorego z punktu widzenia Jezusa - człowieka bo! innego niż On sam. Wejście w relację z Jezusem to nic innego jak ostatecznie odkrycie relacji lekarz-pacjent. Cel ? Zmartwychwstanie - Czyli? Wyleczenie.

>Doprowadzony do ostateczności jawnie oświadczył, iż nie uznaje więcej Zakonu.

Jak każdy podmiot literacki, którego autor zmusi do bezwzględnego podporządkowania się nakazom płynącym z określonej ideologii. Ta uniwersalistyczna propozycja tzw "chrześcijańska" ma określone wartości zmuszające dowolnego świadomego jej człowieka do takich zachowań, które nie wejdą w konflikt ze zdefiniowanym w niej dobrem i złem. Gdyby dziś wdarła się do islamu czy innego monoteizmu jako inaczej ufarbowany koń trojański niż ten żydowski też powstałaby niezła zadyma z ukrzyżowaniem, rozstrzelaniem bądź utopieniem "Zbawiciela". Powtarzanie tego zabiegu raczej nie ma sensu bo rozbicie i obnażenie tego jednego "konia" czyli Apokalipsa, które jeszcze się nie dokonało to wystarczająca kompromitacja ludzkości i trudny do opisania cios dla światowego fideizmu wszelkiej maści, który (innowierstwo) stanie za nową apokaliptyczną barierą systemową ujawnionego i realizującego się Królestwa Niebieskiego.

>Wyraża przy tym myśl swoją w dosadnych obrazach: "Żaden nie wprawuje łaty sukna nowego w szatę wiotchą. Nikt nie leje wina młodego w stare staki".

Żaden w kontekście szczęśliwych ludzi zamieszkujących Królestwo Niebieskie. Jezus bierze na siebie nieszczęście podszywania się pod żydowskiego Boga, choć w Jego mniemaniu jeśli podporządkował się ww ideologii jest On Bogiem każdego człowieka, niezależnie od jego kulturowych korzeni więc i żyda, który mówiąc dużo o Bogu prosi się najmocniej o przyjście Jezusa i pomoc z Jego strony. Ideologia CH zakłada niesienie pomocy potrzebującym. Ktoś kto chce się jej podporządkować zmuszony jest wyjść na przeciw modlącym się w niewłaściwy sposób do Niego SAMEGO ! i pomóc im w ich wyznaniowym dramacie, którego On sam nie współdzieli gdyż zna ideologię CH i jest szczęśliwy z posiadania najcenniejszego Jego zdaniem skarbu na Ziemii.

>To jego czyn jako nauczyciela i twórcy.

Jest kwestią nieszkodliwej wiary czy Jezus historyczny był kimś więcej niż tylko postacią literacką. Przy fakcie rozpoznania ideologii, której służył stanie się On martwym symbolem żywego poruszenia współczesnych lub przyszłych pokoleń, które doświadczą zapowiedzianych wydarzeń apokaliptycznych.

>głosiły, że świątynia jest zamknięta dla nie-Żydów; Jezus o takim przepisie nie chce nic wiedzieć.

Nic w tym dziwnego. Realny uniwersalizm wyklucza takie zachowania.

>Małoduszne, twarde, nielitościwe prawo miało być wydane wyłącznie dla synów Abrahama. Jezus
>twierdzi, że każdy człowiek o zamiarach uczciwych, każdy kto go pokocha i przygarnie, jest synem
>Abrahama.

Po redefinicji Boga w umyśle Zbawionego czyli po udanym zabiegu Jezusowej operacji na ludzkim umyśle Abraham stanie się niewiele znaczącym przystankiem w ewolucji idei. Być synem Abrahama znaczy tyle co zasługiwać na szacunek i pełną akceptację w oczach żyda. Wiadomo, że w innych środowiskach Abraham nic nie znaczy i nie jest potrzebne wykorzystywanie jego wizerunku w nauczaniu o tym czym jest godność każdego człowieka na Ziemii.

>Pycha krwi, jak się zdaje, jest odtąd jego największym wrogiem, którego chce koniecznie
>poskromić. Krótko mówiąc, Jezus nie jest Żydem.

Nie. Jest posałny do Żydów jako Doskonały przyjmujący osobę Jezusa wchodzącego w relację z Judaizmem.
Proste nieprawdaż?

>On już jest rewolucjonistą w stopniu najwyższym, wzywa wszystkich ludzi do jednego kultu, opartego na idei, że wszyscy są dziećmi Boga.

"dziecko Boga" - to pożyteczny eufemizm, ale nie można go traktować jako oparcia dla idei, z której Jezus korzysta.

>Głosi prawa ludzkości, a nie prawa Żydów, religię ludzkości, a nie religię Żydów, odrodzenie i wolność
>ludzkości, a nie Żydów.

Naturalnie przynajmniej w wersji będącej ogólniedostępną również w jezyku polskim AD 2011 w księgarniach.

>Religia człowieczeństwa została oparta nie na krwi, ale sercu.

Elementem docelowym ma tu być rozum, serce jest dla Jezusa symbolem zła, orężem satanizmu.

>Mojżesz został zwyciężony; świątynia nie ma prawa istnieć dłużej, skazana jest
>nieodwołalnie na zagładę.

Pobożne życzenie ma zostrać zrealizowane w przyszłości. Zobacz Mt 24,15-22. Istotnie z powodu wybranych, czyli podporządkowującej się tej samej idei co Jezus populacji przyszłości Jerozolima ostatecznie zostanie zrównana z ziemią jako kolebka " ohydy [światopoglądowo-religijnego] spustoszenia"

Zapraszam :

   

#20
29-08-2011 22:50
 Ocena 1 na 1
Jack Zigeuner (408 punktów)
(zablokowany)
Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
>Wydaje mi się, że po "Żywocie Jezusa" (1904, Vie de Jesus. 1863), opublikowano wiele znakomitych książek i jest sporo zupełnie nowych naukowych ustaleń.
Oczywiście. Warto jednak czytać Renana tak samo, jak warto czytać Darwina mimo iż opublikowano wiele znakomitych książek i jest sporo zupełnie nowych naukowych ustaleń.
>>Inni wysyłają go w poszukiwaniu wiedzy i oświecenia do Egiptu czy Indii. Istnieje mnóstwo fantastycznych hipotez.
>Jacy inni?
pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_w_Indiach
>>Kto ma rację?
>A kto Pańskim zdaniem?
Ja nie wiem.
>>A może znacie jeszcze inne ciekawe hipotezy?
>A jakie Pan zna i gdzie Pan się z nimi zapoznał (źródła)?
Niedawno czytałem książkę Laurenca Gardnera "Tajemnice Marii Magdaleny" w której autor próbuje odtworzyć prawdziwe dzieje Marii Magdaleny, które zostały zatarte na skutek wielowiekowych działań Kościoła, oraz nieco inaczej interpretuje treści znane z Ewangelii a spopularyzowane ostatnio przez "Kodu Leonarda da Vinci". Gardner poddaje doniesienia Browna surowej krytyce jednak podąża tym samym tropem.

#21
30-08-2011 09:07
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
W odpowiedzi Jack Zigeuner
>>>>Wydaje mi się, że po "Żywocie Jezusa" (1904, Vie de Jesus. 1863), opublikowano wiele znakomitych książek i jest sporo zupełnie nowych naukowych ustaleń.
>Oczywiście. Warto jednak czytać Renana tak samo, jak warto czytać Darwina mimo iż opublikowano wiele znakomitych książek i jest sporo zupełnie nowych naukowych ustaleń.
Czyżbym powiedział, że nie warto. Sam go ponad czterdzieści lat temu czytałem. Napisałem tylko, że po "Żywocie Jezusa", opublikowano wiele znakomitych książek i jest sporo zupełnie nowych naukowych ustaleń. Czy temu Pan przeczy?

>>>>Inni wysyłają go w poszukiwaniu wiedzy i oświecenia do Egiptu czy Indii. Istnieje mnóstwo fantastycznych hipotez.
>>Jacy inni?
>pl.wikipedia.org/wiki/Jezus_w_Indiach
Tak, to odesłanie przytłacza Pańską erudycją. Poza tym - tam jest napisane: Ten artykuł od 2010-09 wymaga uzupełnienia źródeł podanych informacji.
A więc może Pan spróbuje je uzupełnić? Trzeba oczywiście przed tym trochę poczytać.

>>>>>Kto ma rację?
>>A kto Pańskim zdaniem?
>Ja nie wiem.
To o czym mamy rozmawiać o Pańskiej niewiedzy? Niewiedza jest naszym stanem normalnym, ale normalnie też jest, gdy staramy się swoje luki zapełnić wiedzą i studiując literaturę przedmiotu. Jedne tezy tam zawarte są dla nas bardziej prawdopodobne inne mniej.
Bardzo szybko w Internecie można znaleźć informacje podstawowe i na ich podstawie pójść do bibioteki.
www.google(*)CNEWkqlEtYGKf0lQpcDTgqSTO8n-Ng
www.google(*)CNG3LRPXF3FrjtpBZoUsAWPh-KUrQw
www.google(*)CNE-z-sYLXbun10L286qDp93hIpv0w

>>>>A może znacie jeszcze inne ciekawe hipotezy?
>>A jakie Pan zna i gdzie Pan się z nimi zapoznał (źródła)?
>Niedawno czytałem książkę Laurenca Gardnera "Tajemnice Marii Magdaleny" w której autor próbuje odtworzyć prawdziwe dzieje Marii Magdaleny, które zostały zatarte na skutek wielowiekowych działań Kościoła, oraz nieco inaczej interpretuje treści znane z Ewangelii a spopularyzowane ostatnio przez "Kodu Leonarda da Vinci". Gardner poddaje doniesienia Browna surowej krytyce jednak podąża tym samym tropem.

Nie da się ukryć - poważny naukowiec, wprost autorytet w "prawdziwych dziejach". Jak podaje Wikipedia:
Laurence Gardner (ur. 17 maja 1943, zm. 12 sierpnia 2010) - brytyjski genealog, pisarz, autor licznych książek związanych z rewizjonizmem historycznym.

Pierwszą książką Laurence'a Gardnera była Krew z krwi Jezusa. Święty Graal i tajemnica potomków Jezusa (oryg. Bloodline of the Holy Grail) opublikowana w 1996 roku. Książka była publikowana również fragmentami w "Daily Mail", gdzie uznana została za bestseller. Autor użył swoich książek do zaproponowania kilku teorii, w tym przekonania, że Jezus i Maria Magdalena byli małżeństwem i mieli dzieci, których potomkowie pojawiają się m.in. w legendach o Królu Arturze. Potonkowie Jezusa, określani jako desposyni, według autora wchodzili również w skład rodu Stuartów. W swojej książce Zapomniane sekrety świętej Arki twierdził, że Arka Przymierza była maszyną do produkcji "monoatomicznego złota" - eliksiru, który mógłby być użyty w celu przedłużenia życia. Jego książki zawierają także teorie na temat masonerii, templariuszy, świętego Graala i wspólnych korzeni atonizmu i judaizmu.

Szanowny Panie, chciałbym traktować Pana poważnie, a to wymaga żeby Pan włożył w przedstawiony problem trochę własnego wysiłku intelektualnego, a nie podrzucał trollowe zagadnienia dla nas.

Pozdrawiam.

@@@
.

#22
30-08-2011 23:26
 Ocena 1 na 1
Jack Zigeuner (408 punktów)
(zablokowany)
Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
>>Niedawno czytałem książkę Laurenca Gardnera [...]
>Nie da się ukryć - poważny naukowiec, wprost autorytet w "prawdziwych dziejach".
Jak podaje Racjonalista:

Cytat:

O autorze:
Sir Laurence Gardner, Kt St Gm, KCD, jest znanym na całym świecie genealogiem rodzin królewskich i rycerskich. Piastuje stano­wisko Brytyjskiego Wielkiego Przeora Kościoła Uświęconej Rodziny Świętego Kolumby i nosi tytuł Chevalier Labhran de Saint Germain. Jest również Głównym Attache Europejskiej Rady Książąt, konstytu­cyjnego ciała doradczego założonego w roku 1946. Formalnie należy do Szlacheckiej Straży Domowej Królewskiego Domu Stuartów zało­żonej w roku 1692 w St Germain-en-Laye i jest Królewskim Historio­grafem Jakobitów.
www.racjon(*),Ukryte.dzieje.Jezusa.i.Graala
www.racjon(*),Gwiezdny.Ogien..Zloto.Bogow.1
www.racjon(*),Krolestwo.Wladcow.Pierscienia

#23
31-08-2011 00:12
 Ocena 1 na 1
Jack Zigeuner (408 punktów)
(zablokowany)
Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
W odpowiedzi Jack Zigeuner
>www.racjon(*),Ukryte.dzieje.Jezusa.i.Graala
>www.racjon(*),Gwiezdny.Ogien..Zloto.Bogow.1
>www.racjon(*),Krolestwo.Wladcow.Pierscienia
> [/cytat]
hmmm jeszcze przed chwilą te teksty tam były...
Czary mary?
Cóż... Najwyraźniej redakcja wzięła sobie wreszcie do serca nawoływania prawicowego publicysty
Cytat:
Niech Pan usunie te bałamuctwa Gardnera ze swej witryny jak najprędzej, bo to kompromitacja!!! I żadna tam "wolna myśl" - raczej myśl cierpiąca na rozwolnienie...

Serdecznie pozdrawiam
Lech Stępniewski
www.racjonalista.pl/index.php/s,4

#24
31-08-2011 09:42
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
W odpowiedzi Jack Zigeuner
>hmmm jeszcze przed chwilą te teksty tam były...
>Czary mary?
>Cóż... Najwyraźniej redakcja wzięła sobie wreszcie do serca nawoływania prawicowego publicysty
> [cytat]Niech Pan usunie te bałamuctwa Gardnera ze swej witryny jak najprędzej, bo to kompromitacja!!! I żadna tam "wolna myśl" - raczej myśl cierpiąca na rozwolnienie...
Nikt nie ma patentu na mądrość i dlatego mądrzy czasem plotą androny, a głupi mówią mądre zdania.
Wszyscy popełniamy głupoty, ale umiejetność wycofania się z niej - świadczy właśnie o mądrości.
_____________________________________________________

Pisze Pan:
Sir Laurence Gardner, Kt St Gm, KCD, jest znanym na całym świecie genealogiem rodzin królewskich i rycerskich. Piastuje stano­wisko Brytyjskiego Wielkiego Przeora Kościoła Uświęconej Rodziny Świętego Kolumby i nosi tytuł Chevalier Labhran de Saint Germain. Jest również Głównym Attache Europejskiej Rady Książąt, konstytu­cyjnego ciała doradczego założonego w roku 1946. Formalnie należy do Szlacheckiej Straży Domowej Królewskiego Domu Stuartów zało­żonej w roku 1692 w St Germain-en-Laye i jest Królewskim Historio­grafem Jakobitów.

Mnie to już wystarcza i nic więcej dodawać nie potrzeba abym powtórzył swoje zdanie Nie da się ukryć - poważny naukowiec, wprost autorytet w "prawdziwych dziejach".

Pozdrawiam.

@@@
.

#25
04-09-2011 16:43
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
Cytat:
Po powrocie z Jerozolimy prześladuje Jezusa wyłącznie jedna myśl: ze starym żydowskim kultem zgody być nie może.


Stop. Nie wiemy, czy Jezus wogóle istniał, jako postać historyczna. Nawet jeśli tak, nie wiemy, na ile był twórczy, a na ile odtwórczy. Wiele z jego słów, zdarzeń z nim związanych to kalki z fabuł starszych od jego domniemanego istnienia o setki lat.

Cytat:
Przeciwnie, koniecznie teraz trzeba położyć owym wstrętnym ofiarom, poskromić
bezbożnych a pysznych kapłanów i w ogóle znieść Zakon.


Ewangelie pokazują Jezusa jako zarozumiałego bufona. Kto nie myśli tak jak on, jest przeklęty. Bufon Jezus uważa, iż on i jego nauczanie powinny być ważniejsze dla każdego niż żona, matka, syn, etc.


Cytat:
Jezus pierwszy
to uczynił mówiąc, że od niego, a raczej od Jana, Zakon przestał obowiązywać.


Wiele wskazuje, iż Jezus, albo jego pierwsi twórcy literaccy, miał na myśli tylko i wyłącznie żydów.

Cytat:
Jeżeli niekiedy używa
wyrażeń łagodniejszych, to tylko dlatego, aby z przesądami nie walczyć zbyt gwałtownie. Doprowadzony
do ostateczności jawnie oświadczył, iż nie uznaje więcej Zakonu.


Nie walczył z przesądami, podkreślał bliską relację z bogiem, wręcz własną boskość. W dalszej tradycji okazał się dla wielu bogiem.


Cytat:
Żaden nie wprawuje łaty sukna nowego w szatę wiotchą. Nikt nie leje wina
młodego w stare staki


Co można sparafrazować na: "jestem genialny, tylko to co mówię jest boską, ostateczną prawdą"

. Cytat:
To jego czyn jako nauczyciela i twórcy. Wzgardliwe inskrypcje
głosiły, że świątynia jest zamknięta dla nie-Żydów; Jezus o takim przepisie nie chce nic wiedzieć.


Albo też raczej wraca do starych praw, które zabraniały handlować w świątyni. Jak każdy religijny fanatyk zabiega o czystość wiary. Tym czasem handel pamiątkami nie jest najgorszą rzeczą, którą robi się w świątyniach.


Cytat:
>Małoduszne, twarde, nielitościwe prawo miało być wydane wyłącznie dla synów Abrahama. Jezus
>twierdzi, że każdy człowiek o zamiarach uczciwych, każdy kto go pokocha i przygarnie, jest synem
>Abrahama.


Kto go przygarnie i pokocha bardziej niż matkę, brata, żonę... Odrażający typ.

Cytat:
Pycha krwi, jak się zdaje, jest odtąd jego największym wrogiem, którego chce koniecznie
>poskromić.


Jasne - dla Jezusa z Ewangelii tylko on sam się liczy. Tylko jego krew. Odrażający typ.

Cytat:
Mojżesz został zwyciężony; świątynia nie ma prawa istnieć dłużej, skazana jest
>nieodwołalnie na zagładę.


Oczywiście, Jezus (domniemany, lub nie) uznał się po rozmowie z Mojżeszem za ważniejszego, na co Mojżesz radośnie przystał.

Cytat:
Ernest Renan- Żywot Jezusa


Głupie gloryfikowanie Jezusa ze strony autora, nie mające odniesienia do źródeł.

Cytat:
>Przecież on [Jezus] nie stworzył swojej etyki na podstawie świętych ksiąg, na których się wychował.
>Wręcz demonstracyjnie odszedł od ich, na przykład lekceważąc ostrzeżenia o nieprzestrzeganiu
>szabatu. To jego słowa "szabat jest dla człowieka, nie człowiek dla szabatu" dziś
>nabrały charakteru przysłowia.
>Richard Dawkins- Bóg urojony


Biedny Dawkins też się daje czasem niepotrzebnie zauroczyć tej złowróżbnej, świętoszkowatej i kłamliwej postaci prostaczka, dla której zginęło rekordowo wiele osób. Ale i tak Dawkins popełnia bardzo mało błędów i nadal pozostaję jego fanem )

#26
04-09-2011 17:44
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
.
>Stop. Nie wiemy, czy Jezus w ogóle istniał, jako postać historyczna. Nawet jeśli tak, nie wiemy, na ile był twórczy, a na ile odtwórczy. Wiele z jego słów, zdarzeń z nim związanych to kalki z fabuł starszych od jego domniemanego istnienia o setki lat.
Panie Jacku, aktualnie wiele się pozmieniało, teraz autorem encyklopedycznych haseł o religii w PWN jest np. Profesor Michał Wojciechowski (ur. 1953) - pierwszy katolik świecki w Polsce, który otrzymał tytuł naukowy profesora teologii; propagator idei wolnorynkowych. Studiował fizykę na Uniwersytecie Warszawskim, a także teologię w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie oraz Instytucie Katolickim w Paryżu. Obecnie wykłada na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim, gdzie jest kierownikiem katedry oraz na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Zajmuje się biblistyką, patrystyką, apokryfami i światem starożytnym epoki Nowego Testamentu. Jest ekspertem Centrum im. Adama Smitha i autorem wielu artykułów publicystycznych także w prasie świeckiej. Członek Unii Polityki Realnej. Poniżej jego hasło o Jezusie:
www.google(*)ct=j&q=Żywot Jezusa&ei=
I to jest właśnie poziom współczesnej nauki polskiej. Trzeba przyznać, że nareszcie podniósł się poziom polskich uniwersytetów, gdy teologia wróciła na uczelnie.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

#27
04-09-2011 17:59
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
Czyli nie można się opierać tylko na Encyklopedii PWN, bowiem jaka jest każdy widzi. Albo raczej powinien widzieć. Nie ma nawet hasła "wątpliwości wobec historyczności Jezusa", a i data Narodzin Pańskich postawiona z taką pewnością, że tylko pozadrościć obłędu autorowi (oraz odwagi kupującym nowe publikacje PWN). Ja właśnie montuję szafkę. Na szczęście na płyty, nie na książki...

Ps.: Wobec naszych ostatnich gości należy stosować bardziej przejaskrawiony sarkazm, bo mogą nie zauważyć i wziąć za dobrą monetę.

#28
04-09-2011 18:26
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52266 punktów)Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
.
>Czyli nie można się opierać tylko na Encyklopedii PWN, bowiem jaka jest każdy widzi. Albo raczej powinien widzieć. Nie ma nawet hasła "wątpliwości wobec historyczności Jezusa", a i data Narodzin Pańskich postawiona z taką pewnością, że tylko pozazdrościć obłędu autorowi (oraz odwagi kupującym nowe publikacje PWN). Ja właśnie montuję szafkę. Na szczęście na płyty, nie na książki...
Muzyka i płyty z muzyką są rzeczą wspaniałą, ale książek nic nam nie zastąpi.
Z prof. Wojciechowskim - jeszcze wówczas doktorem spotkałem się w 1989/90 roku, gdy przyszedł rządzić do PWN, gdzie pracowałem - osobiście byłem przerażonym katolickim zacietrzewieniem tego pana. "Prawdziwi komuniści", z którymi przedtem się spotykałem byli przy nim szczytem otwartości oraz tolerancji i co najdziwniejsze kultury także. (To byli ci późni komuniści)

Wbrew temu co sądzą nawiedzeni, w mojej domowej bibliotece znajduje się sporo książek wydanych przez katolickie wydawnictwa i napisanych przez katolickich autorów. Wiele z nich sobie cenię.

W dzisiejszej Polsce oprócz ewidentnych głupot wychodzą także książki dobre, a czasem nawet znakomite.

>Ps.: Wobec naszych ostatnich gości należy stosować bardziej przejaskrawiony sarkazm, bo mogą nie zauważyć i wziąć za dobrą monetę.
Czasem wchodzą nawet tacy, którzy niczego nie zauważają, ot klepią to co wiedzą, a gdy wysunie się jakieś kontr-argumenty to zwyczajnie powtarzają to samo. Swoje argumenty mają wdrukowywane na katechezach lub w seminariach i to im zupełnie wystarcza.

Serdecznie pozdrawiam.

@@@
.

#29
04-09-2011 19:07
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
Z tą szafką, to naprawdę ją montowałem (przerywając sobie internetem) i naprawdę była na CD, zatem tak mi się śmiesznie skojarzyło. Oczywiście mam też wiele książek wydanych przez religijnych ludzi, na przykład listy św. Augustyna, dzięki którym drogą negatywu można odtwarzać mądrzejsze poglądy krytykowanych przez owego ojca kościoła politeistów i ateistów rzymskich. Mam też sporo religijnych pozycji z Indii, dzięki którym badam cywilizację subkontynentu. Etc, etc... Nie dziwi mnie to, co Pan pisze o owym Wojciechowskim. Wiara religijna to totalitaryzm dobrowolny i wewnętrzny, krzywdzi zatem nosicieli nieraz znacznie mocniej niż totalitaryzm zewnętrzny, czym, jak wiemy, owocował niekiedy komunizm. Do tego wierzący religijnie robi to głównie i ZAWSZE dla siebie. (to on będzie żył wiecznie, czyż nie?).

#30
04-09-2011 23:29
 Ocena 2 na 2
Jack Zigeuner (408 punktów)
(zablokowany)
Odp: Serdeczna rewolucja czy stary Zakon w kordialnej szacie?
W odpowiedzi Jacek Tabisz
>Ewangelie pokazują Jezusa jako zarozumiałego bufona
Stawiałem na zwykłego dupka ale zarozumiały bufon też jest ok.

1 2 3 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365