 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-03-2012 00:32 | MarcinK (9189 punktów) | Lew i struś
14 na 14 |
Ciężko chyba być wyborcą SLD. Jeszcze ciężej politykiem tej formacji. W każdej kampanii wyborczej lewicowy lew podnosi grzywę, pręży antyklerykalne muskuły, a donośny świecki ryk rozbrzmiewa od Bałtyku po samiuśkie Tatry. Już, już działamy, zaraz, od razu po wyborach i... cisza, niewiarygodna cisza. Muskuły flaczeją, grzywa gdzieś znika, głowa robi się coraz mniejsza i mniejsza, a szyja coś dłuższa i dłuższa - i cud - struś, prawdziwy niepowtarzalny struś. No to w piach (a często i w beton ma się wrażenie). Po wyborach miałem dość ambiwalentne odczucia względem tej formacji - z jednej strony miałem bardzo nikłą nadzieję, że może tym razem, zachęceni Palikotem, powściągną swą strusią przypadłość. Z drugiej, zdecydowanie mocniejszą, że nie potrzeba już będzie na scenie Sojuszu "Lewicy" Katolicko - Demokratycznej (w skrócie SLKD) i zdaje się szczęśliwie podążamy w tym kierunku. Awantura o krzyż była pierwszą gonitwą sldowskich strusi - chyba wręcz ścigali się kto tam bardziej za tą dekoracją. Aż prawie brakowało wniosku o duplikat. Czekałem co będzie dalej no i w środę strusie znowu w natarciu. Tym razem peleton prowadzi niejaki, lewicowy rzecz jasna, poseł SLKD Romuald Ajchler, który w trakcie debaty z wniosku RP o zniesienie artykułu 196 KK oznajmił następująco: Cytat:(...)dla niego jako katolika proponowana zmiana jest nie do przyjęcia, a posłowie lewicy zagłosują przeciw. Źródło: "Nie", numer dzisiejszy. O debacie można poczytać też tutaj: wiadomosci(*)_obrazy_uczuc_religijnych.htmlCzy jest ktoś mi w stanie powiedzieć dlaczego SLD jeszcze nie przemianowało się na SLKD? Czy jest jakiś sens istnienia takiej formacji? Jak dla mnie blokuje ona tylko rozwój faktycznie światopoglądowej lewicy - nawet niekoniecznie Palikota choć oni dzisiaj stwarzają najlepszą szanse na zmianę. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Lew i struś |
> Jeżeli Pan ma zamiar na nich głosować, to niech im Pan to napisze, ale jeżeli nie, to wybór należy im pozostawić.Preferuję tradycyjne rozwiązania - to producent ma zapewnić produkt, nie konsument go tworzyć. Jak najbardziej pozostawiam - w tej formie nic mnie ta formacja nie obchodzi; jakoś tylko hipokryzji nie lubię. > Im się wydaje, że postępują racjonalnie i optymalnie.W pełni się zgadzam - trzymanie stołków jest jak najbardziej racjonalne i optymalne. > Trzeba tam wejść i zmieniać od środka, albo założyć coś własnego.Albo znaleźć inną ofertę. Szczęśliwie znalazłem. > Partia powinna odpowiadać na społeczne potrzeby, ale jakie potrzeby ma dzisiejsze społeczeństwo? Na "lewicę światopoglądową"?To już zdaje się powinny wiedzieć te partie. Podobno polityka się mocno sprofesjonalizowała i partie co rusz zamawiają jakieś wewnętrzne sondaże. Te ogólnodostępne sugerują, że takowy popyt jest ale być może Ci mają lepsze. > Bez przesady, aż za tak mądrego to ja się nie uważam.> pl.wikipedia.org/wiki/LewicaTrudno się z tym nie zgodzić: Cytat:Wiele partii politycznych obecnie nie wiąże się z konkretna ideą i posiada postulaty charakterystyczne dla lewicy jak i prawicy, dlatego podział na lewicę i prawicę bywa często kwestionowany. Powodem takiego stanu rzeczy jest przemienianie się partii masowych w partie wyborcze, które nie dążą zasadniczo do zmian społeczno-gospodarczych ale ich głównym zadaniem jest zwycięstwo w wyborach. > Nie liczący się praktycznie PPS, ale partia niewątpliwie lewicowa w swoim programie pisze tak:> www.pps.in(*)=article.php&article_un=173476To już zupełnie nie moja bajka. > Pan tak na poważnie? Może Pan to jakoś programowo zestawi. Powiedzmy od rewolucji francuskiej.A jakiż to ma sens? Nakładając zeitgeist na to wszystko wyjdzie jeszcze lepszy galimatias. > Mówi Pan, że przekłada Pan praktykę nad teorię. Co praktycznie RP zdziałał?Na razie tylko udowodnił, że mając jawnie antyklerykalne poglądy da się wprowadzić posłów do sejmu. Niby konkurencja po lewej stronie udowadnia tylko, że nawet rządząc się nie da. Być opozycją też się nie da. No po prostu się nie da. > Uważam się za człowieka lewicy i uważam, że moim obowiązkiem jest odnoszenie się z szacunkiem do czyiś wierzeń, nawet gdy ich nie podzielam. Pan poseł Ajcher - moim zdaniem - swoim zdaniem "Wara wam od mojej wiary", skompromitował się bardziej jako człowiek niż jako przedstawiciel SLD, ale jest to problem SLD, a nie mój.W pełni się zgadzam. > Natomiast zmartwię Pana w SLD, a było tak i w PZPR-e wierzący stanowią większość. (Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że i u Palikota ich nie brakuje).Mnie tam wystarczy jak swą wiarę zostawią w domu i w kościele. > Musiałby zwrócić się do profesorów oraz uczelni o zwrot nakładów na przyswojenie wiedzy politologicznej abym mógł przystać na Pańskie rozumienie lewicowości, ale jakoś wydawało mi się, że wszyscy wiedzą, iż lewica rozpoczęła się od "wolności, równości i braterstwa", a nie od "tolerancji, wolności słowa, precyzyjnego prawa i ochrony mniejszości".A gdzie Pan wyczytał, że ja się do jakiś źródeł lewicowości dokopywałem? Odnosiłem się konkretnie do usunięcia tego przepisu z kk. > >Zastanowiłem się bardzo dokładnie - SLD nie reprezentuje żadnych moich interesów.> No to niech Pan przestanie się martwić o SLD.> To ich problem, jak sobie znajdą poparcie.A i owszem. Niech ich kompas religijny jak najczęściej wskazuje drogę - tym szybciej zejdą ze sceny. > To głosuj Pan na Palikota i martw się Pan aby on przekonał większość.> Może i ktoś mu i jego poplecznikom uwierzy, iż są lewicowi.Staram się w nic nie wierzyć. > - W co ludzie nie potrafią uwierzyć!Jakieś dziwne zmartwienia, mają niektórzy o tych, z którymi im nie po drodze.Co do nich nie mam żadnych zmartwień. Przynajmniej dostarczają trochę uciechy. |
#17 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Lew i struś | . > >>>Trzeba tam wejść i zmieniać od środka, albo założyć coś własnego.> Albo znaleźć inną ofertę. Szczęśliwie znalazłem.> >>>Mówi Pan, że przekłada Pan praktykę nad teorię. Co praktycznie RP zdziałał?> Na razie tylko udowodnił, że mając jawnie antyklerykalne poglądy da się wprowadzić posłów do sejmu. Niby konkurencja po lewej stronie udowadnia tylko, że nawet rządząc się nie da. Być opozycją też się nie da. No po prostu się nie da.> A gdzie Pan wyczytał, że ja się do jakiś źródeł lewicowości dokopywałem? Odnosiłem się konkretnie do usunięcia tego przepisu z kk.Najlepiej wrócić i doczytać: Cytat:Bogusławski: Po drugie, co to za twór "światopoglądowa lewica". Podstawowymi problemami lewicy są sprawy ekonomiczno-społeczne, a nie problematyka światopoglądowa.
Pan MarcinK: >To Pana opinia. Celowo nie nawiązywałem do spraw ekonomiczno-społecznych bo już w tym wymiarze to nijak nie da się stwierdzić co to prawe, a co lewe. [...] >Etykietki w tej dziedzinie, uważam, całkowicie straciły na znaczeniu - mają jeszcze jakiś sens w sprawach światopoglądowych, choć, jak widać, nominalna lewica sukcesywnie działa w kierunku ich bezsensu.
Pan MarcinK: > Kompromitacją jest brak poparcia dla postulatu, który chyba każdemu lewicowemu wyborcy powinien być bliski. Tolerancja, wolność słowa, precyzyjne prawo, ochrona mniejszości to chyba należą do tego co bym określił jako "wrażliwość społeczną" ale ja tam może mało wiem.
> Zastanowiłem się bardzo dokładnie - SLD nie reprezentuje żadnych moich interesów.> >>>No to niech Pan przestanie się martwić o SLD.> >>>To ich problem, jak sobie znajdą poparcie.> A i owszem. Niech ich kompas religijny jak najczęściej wskazuje drogę - tym szybciej zejdą ze sceny.> Co do nich nie mam żadnych zmartwień. Przynajmniej dostarczają trochę uciechy.No, to z czym ma Pan problem? Nie rozumiem? Miłego dnia. @@@ . |
#18 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Lew i struś | . > >>>Prawdziwe, ale dotyczy to wszystkich partii.> Mam wrażenie, że SLD dotyczy bardziejRozumiem rozżalenie, ale przeczą temu fakty. > sądzę, że wyborcy (w tym ja) bardzo zrazili się do tej partii, przy okazji "afery starachowickiej" i "afery rywina".Akurat, to mnie wcale nie zraziło, gdyż było tylko sprytną manipulacją, na którą SLD dało się złapać. Pełną obrzydliwością była też "afera Oleksego". To tylko manipulacyjne obrzydliwości, ale co z tego, gdy "opinia publiczna" wie lepiej. ("Afera przeszczepowa" ewidentnie doprowadziła do śmierci wielu ludzi. "Afera hazardowa" ewidentnie wykazała skorumpowanie polityków PO i co? I gucio! To nie lewica im wolno więcej.) > Był okres kiedy pojawił się Olejniczak niezależnie czy oceniać go jako figuranta, widać było silny kurs lewicowy i osoby których nie pamiętam z dziennika telewizyjnego. Młody jednak gwiazdorzył co twardogłowym się nie podobało, mieli w końcu sny o potędze z dawnych lat.Znowu co innego jest, gdy ma się dostęp do przygotowanych specjalnie medialnych potraw, a co innego, gdy zna się składniki potraw i sposoby ich przygotowania od strony kuchni. Najczęściej traci się apetyt, ale także wyłapuje się różne smakowitości. > Zatem wystawili w mojej ocenie aparatczyka, który prócz wiekiem niczym nie różnił się od betonu partyjnego, wiatru w żagle dostał po wyborach prezydenckich nie rozumiał, że po prostu był jedyną trzecią opcją.Zasadniczą różnicą - pomiędzy oboma panami - jest różnicą w inteligencji i poziomie intelektualnym. Olejniczak reprezentuje wyższy poziom. > >>>Jest bardzo dużo prawdy w tych złośliwościach, ale czy to Pański problem?> Nie da się ukryć, że tak przez lata widziałem, zjednoczoną lewicę która hamowała zapędy rozmaitej maści oszołomów, posłami z ramienia tej partii byli ludzie pokroju Aleksandra Krawczuka, program partii był współtworzony siłami fachowców z różnych dziedzin, niektórzy z nich byli moimi profesorami i oceniałem wysoko ich kompetencje.Pomarzyć dobra rzecz. Mnie się też marzy polska lewicowa partia, choćby na wzór niemieckiej Die Linke Podstawowe wartości partii to demokracja, wolność, równość, sprawiedliwość i solidarność, nierozerwalnie połączone z pokojem, ochroną środowiska (poglądy ekologiczne) i emancypacją. W swoim programie partia sprzeciwia się militaryzacji i prywatyzacji, krytykując zarówno koncentrację kapitału w rękach prywatnych, jak i prymat międzynarodowych rynków finansowych. Twierdzi, że prywatna kontrola nad kapitałem wielkich przedsiębiorstw powinna być uszczuplona na rzecz instrumentów demokratycznych, które miałaby być zarówno sprawiedliwe, jak i efektywne. Kluczowe działy gospodarki powinny zostać oddane pod opiekę państwa, by prawdziwie demokratyczna kontrola i organizacja stały się możliwe.[...]
Proponuje "odrodzenie" w oparciu o zasady solidarności społecznej. Postrzega indywidualność każdego z ludzi oraz zaprzestanie realizowania tradycyjnych ról przypisanych do płci jako szansę na rozwój indywidualny. Partia jest przeciwna polityce "wspierania i wymagania", która klasyfikuje bezrobocie jako problem jednostki. Zamiast tego chce opracować zasady, które sprawią, że własny rozwój stanie się możliwy dla każdego.Ale w Polsce nie ma takiej partii i jeszcze długo nie będzie. My nie jesteśmy kulturowo żadną Europą, tylko zaściankiem na jej peryferiach. > >>>Jest Pan członkiem SLD, albo choć zamierza na nich głosować?> Nie jestem, nigdy nie byłem, raczej dawnym rozczarowanym wyborcą który widzi nadal potencjał niektórych działaczy SLD, oraz totalną miernotę innych. Wyborcą zdruzgotanym rozpadem i zanikiem lewicy - czyli siły która byłaby w stanie się przeciwstawić idiotyzmom wysmażonym przez Klempy i im podobne stwory, oraz siły która byłaby w stanie zneutralizować pływ ojców Gowinów...Nie warto się załamywać, gdy społeczeństwo poczuje konieczność powstania lewicowej partii, to ona powstanie. Warto natomiast zobaczyć, co dzieje się na uczelniach, gdyż tam się tworzą środowiska opiniotwórcze. Studenci czytają, myślą i szukają swojego miejsca. Coraz bardziej wiedzą, że pracę do dostaną - tylko po znajomościach, a mieszkanie - tylko od bogatych rodziców. Oczywiście - gdy to się ma, a znajomości i bogatych rodziców ma tylko zdecydowana mniejszość.Zaczynają pytać - co robić? Jaki mieć pomysł na życie? Czy koniecznym jest wyjazd z tego kraju. Odpowiedzi mogą być różne, ale młodsi się ich doczekają. CDN.@@@ . |
| MarcinK (9189 punktów) | Odp: Lew i struś |
> No, to z czym ma Pan problem? Nie rozumiem?Nie problem, a własny interes. Chciałbym kiedyś dożyć dnia, w którym art 25. ust. 2 Konstytucji RP będzie rzeczywiście coś znaczył. Im szybciej ten lewicopodobny stwór zniknie ze sceny tym lepiej - z nimi to się nigdy nie uda. Na marginesie - mam wrażenie, że ta nasza dyskusja się zupełnie rozjechała. Ja odnosiłem się bezpośrednio do SLD, a Pan do historycznie pojmowanej lewicy. |
#20 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Lew i struś | > >>>No, to z czym ma Pan problem? Nie rozumiem?> Nie problem, a własny interes. Chciałbym kiedyś dożyć dnia, w którym art 25. ust. 2 Konstytucji RP będzie rzeczywiście coś znaczył. Im szybciej ten lewicopodobny stwór zniknie ze sceny tym lepiej - z nimi to się nigdy nie uda.> Na marginesie - mam wrażenie, że ta nasza dyskusja się zupełnie rozjechała. Ja odnosiłem się bezpośrednio do SLD, a Pan do historycznie pojmowanej lewicy. Cytat: W każdej kampanii wyborczej lewicowy lew podnosi grzywę, pręży antyklerykalne muskuły, a donośny świecki ryk rozbrzmiewa od Bałtyku po samiuśkie Tatry. Tak, ta dyskusja się rozjechała. Pan chciał skopać SLD i zapromować RP, a ja okazałem się dla takiego wyznania wiary mocno sceptycznym. Mam spore wątpliwości - co do lewicowości i ideowości SLD oraz pewność, że RP nawet "lewicopodobnym" nie jest. (To tylko lewe odnóże PO). Staram się czytać i rozumieć - co piszą inni i w miarę komunikatywnie im odpowiadać. Ale widocznie - tym razem - Pana nie zrozumiałem.Pozdrawiam. @@@ . |
#21 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | Odp: Lew i struś | > Pan chciał skopać SLDPanie Andrzeju, Pan mnie przecenia. Im samym idzie to znakomicie i moja rzekoma pomoc jest najzwyczajniej zbędna. > > i zapromować RP,W poście inicjującym o RP jest jedynie wzmianka - równie dobrze można twierdzić, że Pan promuje PPS bo zamieścił Pan tu linka. Jestem co najwyżej sympatykiem ich działań i to konkretne akurat oceniam najzupełniej pozytywnie. Pan zdaje się, nie mogę tego teraz znaleźć, popełnił też wątek o Dodzie. > a ja okazałem się dla takiego wyznania wiary mocno sceptycznym.W tym miejscu, w równym stopniu, pozostanę dla Pańskiego. > (To tylko lewe odnóże PO).Może być i środkowym byle był skuteczny. W zupełności mi wystarczy jak wprowadzą to co mają w programie. > Staram się czytać i rozumieć - co piszą inni i w miarę komunikatywnie im odpowiadać.Ale widocznie - tym razem - Pana nie zrozumiałem. Każdy ma prawo rozumieć bądź nie rozumieć co mu się żywnie podoba. Nie wiem czy Pan zrozumiał czy też nie ale ja też mam prawo Pana nie rozumieć. Nie zmienia to faktu, że rozmowa z Panem jest zawsze interesująca. Pozdrawiam i udanej niedzieli. |
#22 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Lew i struś | . > >>>Pan chciał skopać SLD> Panie Andrzeju, Pan mnie przecenia. Im samym idzie to znakomicie i moja rzekoma pomoc jest najzwyczajniej zbędna.> >>> i zapromować RP,> W poście inicjującym o RP jest jedynie wzmianka - równie dobrze można twierdzić, że Pan promuje PPS bo zamieścił Pan tu linka.Promuję swoje poglądy, a tu w tym wątku zamieściłem deklarację, gdzie bym ich szukał, gdybym chciał je wyartykułować: Cytat: Jestem sceptykiem wobec wszystkich ideologii i programów, a już wobec polityków, to czystej wody ateistą. Nie wierzę w żadnych "sprawiedliwych", choć wymagam od polityków ideowości - to znaczy zgodności słów z czynami. Sam uważam się za socjalliberała. To znaczy bliski jest mi taki socjalizm i taki liberalizm Ale wcale nie mam zamiaru walczyć o przyjęcie moich koncepcji ani nie uważam tych poglądów za jedynie słuszne, ani nie ma we mnie żaru prawdziwej wiary. Po prostu - jest to mój pogląd. Wyżej z sympatią opisałem też Die Linke: Pomarzyć dobra rzecz. Mnie się też marzy polska lewicowa partia, choćby na wzór niemieckiej Die Linke [...] Ale w Polsce nie ma takiej partii i jeszcze długo nie będzie. My nie jesteśmy kulturowo żadną Europą, tylko zaściankiem na jej peryferiach.Więc jaką partię - według Pana - ja promuję?----------------------------------- > [Ruchowi Palikota] idzie to znakomicie i moja rzekoma pomoc jest najzwyczajniej zbędna.> Jestem co najwyżej sympatykiem ich działań i to konkretne akurat oceniam najzupełniej pozytywnie.> W poście inicjującym o RP jest jedynie wzmianka Cytat:Czy jest ktoś mi w stanie powiedzieć dlaczego SLD jeszcze nie przemianowało się na SLKD? Czy jest jakiś sens istnienia takiej formacji? Jak dla mnie blokuje ona tylko rozwój faktycznie światopoglądowej lewicy - nawet niekoniecznie Palikota choć oni dzisiaj stwarzają najlepszą szanse na zmianę. > Pan zdaje się, nie mogę tego teraz znaleźć, popełnił też wątek o Dodzie.Proszę go znaleźć i przeczytać. Pisałem o różnych sprawach różne rzeczy, ale żadnej się nie wstydzę. (Choć zdarzało mi się, że się pomyliłem lub wygłupiłem). > >(To tylko lewe odnóże PO).> Może być i środkowym byle był skuteczny. W zupełności mi wystarczy jak wprowadzą to co mają w programie.Gratuluję. Nie neguję wyboru. Cały czas odnosiłem się tylko do tego, że RP nie jest żadną lewicą oraz że faktycznie są całkowicie nieskuteczni w działaniu. > >>>Staram się czytać i rozumieć - co piszą inni i w miarę komunikatywnie im odpowiadać.> Ale widocznie - tym razem - Pana nie zrozumiałem.Myślę, że widocznie! Ale warto to sprawdzić. > Każdy ma prawo rozumieć bądź nie rozumieć co mu się żywnie podoba. Nie wiem czy Pan zrozumiał czy też nie ale ja też mam prawo Pana nie rozumieć.Uważam, że ma Pan do tego pełne prawo, ale ja Pana uważam za inteligentnego człowieka o sporej wiedzy i dlatego z Pańskim niezrozumieniem trudniej jest mi się pogodzić. Nie mówię tu o poglądach, gdyż na pewno każdy ma prawo do własnych, choć gdy się je publicznie podaje, to warto racjonalnie uargumentować. > Nie zmienia to faktu, że rozmowa z Panem jest zawsze interesująca.Nie zmienia to faktu, że rozmowa z Panem jest zawsze interesująca. > Pozdrawiam i udanej niedzieli.Pozdrawiam i udanej niedzieli. PS. Przepraszam za zmałpowanie, ale tu dokładnie to samo myślę. @@@ . |
#23 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52266 punktów) | Odp: Lew i struś | . > >>>A może zamierza Pan agitować za Palikotem?> W przypadku spalonego kota już pisałem, że budzi moją głęboką niechęć jako wytwór marketingu i badań focusowych. Z drugiej jednak strony wydaje się być jedynym twórcą jakiegoś ruchu w interesie, szansą na odnowienie lewicy, lewicy bez bagażu starych zasłużonych PZPRowskich działaczy.Byłem małym chłopcem. Zobaczyłem na płocie napis D U P A - z lubością pogłaskałem i wbiłem sobie zadrę. Od tamtego czasu z wielką ostrożnością podchodzę do wszelkich deklaracji. Co RP ma wspólnego z lewicą, kilku byłych działaczy SLD, wśród których są także byli członkowie PZPR-u. (Byli członkowie PZPR są prawie we wszystkich partiach. Wymierają, ale ciągle są. Nie uważam też przynależności do PZPR za hańbę, a PRL-u za "czarną dziurę") > >>>Jestem sceptykiem wobec wszystkich ideologii i programów, a już wobec polityków, to czystej wody ateistą.> Sądzę, że jak większość z nas (obywateli RP), gdzieś tam głęboko mamy zaszczepione jakieś idee tylko ciężko się do nich przyznać.Zawsze je miałem.Pochodzę już z takiej rodziny, w której idee były ważniejsze od kasy i dlatego z kasy już do końca oczyścili ich komuniści. > >>>Jest Pan młody, ma Pan żar w sobie - niech Pan walczy o własną przyszłość i przyszłość naszej ojczyzny.> Faktycznie chyba jeszcze więcej przede mną niż za, jeżeli przyjąć średnią długość życia, ten żar chyba jednak jest złudzeniem.> Oczywiście wiele z naiwnych moich pragnień można spisać na karb młodości, jestem świadom głęboko tkwiącej we mnie infantylnej naiwności, która każe mi mieć nadzieję na jakieś zmiany ku lepszemu (takiemu na jakie mam nadzieję).Znakomita większość mojego życia już za mną, ale interesuje mnie co będzie - za 20, za 50, czy za 100 lat. Boję się, że chciwość: "ja", "moje", "moja", "moi" zdewastuje ten świat ogromnie, a szczególnie nasz kraj, gdzie "mieć" ma o niebo większe znaczenie od "być". Modły do Boga aby pozwolił się jak najwięcej "nachapać", kosztem bliźniego, to sedno polskiego religianctwa i sedno polskiego neoliberalizmu. Proszę popatrzeć jak polscy kierowcy jeżdżą. Proszę popatrzeć jak parkują. Jak przepuszczają pieszych. Widać w tym dobrze naszą naturę nie liczenia się z innymi. Wydawnictwo WAM wspólnie z Polską Akademią Nauk wydało w 2002 roku książkę pt. "Kondycja moralna społeczeństwa polskiego". Wydawnictwo WAM ma swój początek w działalności Apostolstwa Modlitwy, nazwanego przez Piusa XI "najbardziej godnym podziwu dziełem naszych czasów".[...] Dziś WAM nie przypomina tego sprzed lat. Jest największą oficyną katolicką w Polsce. Publikuje ponad 200 nowości i wznawia około 150 tytułów rocznie. Oferuje książki naukowe, poradniki, literaturę piękną i dziecięcą. Posiada własną drukarnię, księgarnię internetową oraz sieć księgarń własnych (w Krakowie, Bielsku-Białej, Nowym Sączu, Opolu i Warszawie).Warto tę pozycję przynajmniej skonspektować. Smutny obraz naszej moralnej kondycji z tej książki się wyłania, a autorom do zwolenników lewicy i PRL-u ogromnie daleko. Nie zgadzam się z Panem, że złem są ideologie? One są wyrazem wyartykułowanych tęsknot. Źli bywają ludzie, którzy wierzą, iż czystość idei, jest ważniejszą od szczęścia. Szczególnie szczęścia innych ludzi. Każda wiara ogranicza intelektualnie i moralnie, a im jest głębszą, to tym bardziej. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
| maciejo (3492 punktów) | Odp: Lew i struś | SLKD to jedna z najobrzydliwszych partii na polskiej scenie politycznej. Po pierwsze panuje tam straszna obłuda i bycie przeciw, a nawet za.Poza nielicznymi politykami, którzy rzeczywiście są autentyczni i wartościowi cała reszta to aferzyści i osoby o zszarganej reputacji. Za ich rządów miała miejsce afera Rywina, afera Starachowicka, afera Orlenu, afera opolska, Afera PZU, afera Pęczaka i inne o których już nie pamiętam. Szalała wówczas korupcja,a partyjne tuzy robiły wszystko by wybielić swoich kompanów mimo, że byli umoczeni po uszy. Zupełnie jak kościół. Uważają się za lewice ale nic nie zrobili dla praw gejów i lesbijek, dla wycofania religii ze szkół, dla ukrócenia zbrodniczej działalności komisji majątkowej, a Pan Prezydent Kwaśniewski podpisał konkordat. Taka to lewica. Mówią każdemu to co chcą usłyszeć, powtarzają (podobnie w sumie jak reszta partii) te same hasła od początku istnienia III RP. Przykre jest bardzo, że Polsce brakuje inteligenckiej lewicy. SLD ma zaplecze ale moralnie jest partią zdyskredytowaną. Ruch Palikota mimo, że ma charyzmatycznego przywódce (którego nota bene bardzo cenie) jest zbyt populistyczny by mógł być inteligencji. Brak w nim głębszej myśli o państwie, brak wizji gospodarki, strategii rozwoju i planu na przyszłość. Mają niosłe hasła światopoglądowe ale to stanowczo za mało. Szkoda, że póki co nie można liczyć na szybką zmianę takiego stanu rzeczy  |
1 2 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|