Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jakie zadania ma wicepremier?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-09-2013 17:04Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Jakie zadania ma wicepremier?
Ocena 9 na 9
.
Ostre słowa ministra:
"Ten Lis już oszalał zupełnie! Albo wy zrobicie z tym porządek, albo ja go zrobię!"
teleshow.p(*)albo-ja-go-zrobie,galeria.html
Przewodniczący PSL zapowiedział też, że jeśli prezes Braun sam nie "zrobi z dziennikarzem porządku", to on mu w tym pomoże.
Bardzo krytycznie oceniam polskie media oraz poziom naszego dziennikarstwa - szczególnie redaktorów celebrytów, ale jestem ostatnim człowiekiem, który przyznawałby prawo - rządowi w całości, nie mówiąc już o ręcznym sterowaniu poszczególnych ministrów - do robienia porządku w mediach. Uważam, że jedynym organem do tego uprawnionym jest sejm i to tylko poprzez ustawy. Oczywiście wszyscy - także i ministrowie - jesteśmy uprawnieni do wyrażania krytycznych opinii o pracy poszczególnych mediów i dziennikarzy, ale nie do ich "ustawiania" pod nasze potrzeby.
Bardzo ciekawy jestem tu Państwa opinii?

Pozdrawiam.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 Dalej..
#16
05-09-2013 15:38
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
Na czym ta naprawa ma niby polegać? Więcej kultury może, obiektywizmu, lepszy poziom debat i publicystyki politycznej? Takie się najczęściej słyszy postulaty. Problem w tym, że ci którzy w roku nie przeczytali żadnej książki, nie będą też oglądać teatru w telewizji, nie będą słuchać recenzji literatury, ani oglądać wyważonej publicystyki, bo wolą jatkę. Natomiast abonament mają płacić wszyscy i składać się na pięciocyfrowe pensje takich lisków. Dziękuję, wolę nie.

W TV oglądam tylko dokumentalne kanały, z czego z publicznej to tylko TVP Historia. Aby wiedzieć czy przypadkiem tego świata nie trafił szlag, kiedy spałem, to sobie przejrzę parę portali informacyjnych w sieci i jestem mniej więcej zorientowany co się dzieje z matką Madzi. Publiczne media to łup dla trzymających władzę i to się nie zmieni.

P.S. Reklamy można łatwo pominąć posiadając dekoder z nagrywaniem i oglądając program z półminutowym opóźnieniem

P.S. 2 Proszę się nie obrazić, ale 80% z Pańskiej odpowiedzi była nie na temat. Choćby poziom publicznych mediów wzniósł się pod niebiosa, to nie zmieni to faktu, że aby dotrzeć do odbiorcy sam odbiorca musi tego chcieć. Żadna telewizja nie wychowa telewidza, który nie będzie jej oglądał.

P.S. 3
>Nawet gdyby wicepremier miał 100% racji w swoim krytycyzmie, to dla mnie skandalem jest jego wypowiedź z groźbą zrobienia porządku w telewizji i to tylko było przedmiotem mojego inicjującego wątek postu.
Stuprocentowa zgoda.

#17
05-09-2013 18:23
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
W odpowiedzi finerbijk
.
>Na czym ta naprawa ma niby polegać? Więcej kultury może, obiektywizmu, lepszy poziom debat i publicystyki politycznej? Takie się najczęściej słyszy postulaty.
Tak, miedzy innymi na tym ta naprawa miałaby polegać. Poza postulatami były przygotowane sensowne programy naprawy. Mamy też wzory na przykład właśnie BBC.
Nie mamy zainteresowanych tymi zmianami, gdyż społeczeństwo im głupsze, tym bardziej sterowne. "Z tym (...) to lipa, ale jedziemy w to, bo ciemny lud to kupi."

>Problem w tym, że ci którzy w roku nie przeczytali żadnej książki, nie będą też oglądać teatru w telewizji, nie będą słuchać recenzji literatury, ani oglądać wyważonej publicystyki, bo wolą jatkę.
Na pewno nikt bezpośrednio z flaszki na teatr się nie przerzuci, ale obowiązkiem cywilizowanego państwa jest kształtowanie i podnoszenie poziomu kultury masowej. Ktoś jednak za PRL-u ten teatr telewizji oglądał i teatry też grały przy pełnych widowniach, ktoś oglądał "Sondę", a ktoś potrafił zrozumieć "Kabaret Starszych Panów". Nie wszyscy byli zaraz zachwyceni intelektem i refleksją Pietrzaka.
Tak, teraz tewizyjną misją jest zaspokajanie najgorszych gustów, gdyż "większość woli jatkę".

>Natomiast abonament mają płacić wszyscy
Jakoś przynajmniej to od Arystotelesa należy zacząć, którego zdaniem było, iż człowiek jest zwierzęciem politycznym i jest stworzony do życia w państwie. Pasożytowanie na społeczeństwie jest dobre do czasu, gdy głupcy to kupują i dlatego właśnie cwaniacy dbają aby ten poziom społeczeństwa był w miarę niski.

> i składać się na pięciocyfrowe pensje takich lisków.
Liski zawsze żerowały na gąskach (tak jak pastuchy na owieczkach) i wcale nie musi być to telewizja, może to być np. obniżanie płacy pracownikom i miganie się od podatków przy produkcji bombek choinkowych. Przykładów jest tysiące.

>Dziękuję, wolę nie.
To akurat - chyba nie tylko dla mnie - jest oczywiste.

>W TV oglądam tylko dokumentalne kanały, z czego z publicznej to tylko TVP Historia. Aby wiedzieć czy przypadkiem tego świata nie trafił szlag, kiedy spałem, to sobie przejrzę parę portali informacyjnych w sieci i jestem mniej więcej zorientowany co się dzieje z matką Madzi.
Żyjemy - na szczęście - w wolnym kraju i każdy sam sobie dostęp do dostępnej informacji wybiera.

>Publiczne media to łup dla trzymających władzę
Tak jest, ale to fatalne rozwiązanie.

> i to się nie zmieni.
Jak tylko będziemy politykom klaskać, to na pewno się nie zmieni. Ja wolę zastanowić się jak jest w różnych krajach, a jest tam i gorzej i lepiej. Można się domagać aby było lepiej. Nawet tylko trochę, gdyż nie wierzę w żadne rozwiązania idealne.

>P.S. Reklamy można łatwo pominąć posiadając dekoder z nagrywaniem i oglądając program z półminutowym opóźnieniem
Ludzie inteligentni walczą z wszelkim kitem im wtłaczanym. Tak jak umieją i jakie mają intelektualne i techniczne możliwości. Osobiście jakoś daję sobie radę, a wynika to i z mojego charakteru i z moich doświadczeń.

>Proszę się nie obrazić, ale 80% z Pańskiej odpowiedzi była nie na temat.
Dlaczego miałbym czuć się obrażonym? Uważam to za sukces, że 80% Pan zrozumiał, gdyż nadal pozostaję przy wątpliwościach czy pierwsza Pańska wypowiedź w tym wątku:
"Moim zdaniem publiczne powinny być tylko ulice i domy (niektóre oczywiście), a na pewno nie media. A że Lisy i inne zwierzątka wygłupiają się za mój (hihi) abonament, tego nie jest w stanie nikt opanować, bo każdy ma jakieś poglądy i jakichś kolegów i koleżanki oraz sympatie i antypatie."
Na pewno była podjęciem mojego tematu wątku?

>Choćby poziom publicznych mediów wzniósł się pod niebiosa, to nie zmieni to faktu, że aby dotrzeć do odbiorcy sam odbiorca musi tego chcieć.
Ma Pan dużą pewność, a ja uważam, że aby czegoś chcieć to trzeba wiedzieć, iż to istnieje i dlatego oferta powinna być szeroka. Nie przekonywuje mnie argument po co nam "Racjonalista", gdy mamy "Onet", po co nam "Wyborcza", gdy mamy "Fakt"?.

>Żadna telewizja nie wychowa telewidza, który nie będzie jej oglądał.
Przecież wyżej napisałem:
Tak, zawsze jest, że ktoś w czyiś oczach się wygłupia, a w kapitalizmie oglądalność przekłada się wprost na gotówkę. Przekłada się to na świętą zasadę telewizji: Im bardziej publika chce głupoty oglądać tym bardziej są one publice dostarczane, a że jest to sprzężenie zwrotne, to poziom TV nam stale rośnie. Podobnie jak i poziom ogółu społeczeństwa. Ale to widocznie te 20% mojego wywodu, których Pan nie zrozumiał?

>>>>Nawet gdyby wicepremier miał 100% racji w swoim krytycyzmie, to dla mnie skandalem jest jego wypowiedź z groźbą zrobienia porządku w telewizji i to tylko było przedmiotem mojego inicjującego wątek postu.
>Stuprocentowa zgoda.
I tylko to było tematem postu inicjującego wątek, a więc zgadzamy się.

Pozdrawiam.

@@@
.

#18
05-09-2013 19:35
 Ocena 3 na 3
Balcerek (166 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?

>To wszystko zależy od zainteresowań, gdy zupełnie nie interesuje się Pan polityką, to można i tak.

Drogi Panie. Aby interesować się polityką czy tysiącem innych spraw i tematów kompletnie nie potrzebna jest telewizja.

>Muszę wiedzieć o czym mówię

Wiem o czym mówię.

#19
05-09-2013 19:53
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
W odpowiedzi farmer

>Tak, a po co ? Polska jest teraz na fali. Komu się nie podobało to wyjechał.
A komu sie podoba to pozostał. Cieszę się, że w Polsce jest tylu zadowolonych

>Jakie to są sprawy ważne bez których nie sposób się obejść? Kto miał ważną sprawę to wyjechał i nie czekał aż sobie to w telewizji obejrzy.

Zawsze kiedy mam ważną sprawę, wymagającą wyjazdu, to wyjeżdzam, potem i tak telewizja nie mówi o tym. Widać moje ważne sprawy nie interesują widowni

#20
05-09-2013 20:14
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
W odpowiedzi Balcerek
.
>>>>To wszystko zależy od zainteresowań, gdy zupełnie nie interesuje się Pan polityką, to można i tak.
>Drogi Panie. Aby interesować się polityką czy tysiącem innych spraw i tematów kompletnie nie potrzebna jest telewizja.
Mówi Pan, iż tak "kompletnie"? Widocznie gamoń ze mnie, gdyż uważam telewizję za bardzo tu przydatną, choć jak we wszystkim potrzebna jest umiejętność wyboru (o zrozumieniu już nie wspominam, bo to chyba jest oczywiste).

>>>>Muszę wiedzieć o czym mówię
>Wiem o czym mówię.
Pisałem o sobie - Panu gratuluję!
Tylko szkoda, że - jak dla mnie - trudno to dostrzec, ale to już zapewne moja wina.

Miłego dnia.

@@@
.

#21
05-09-2013 21:15
 Ocena 3 na 3
Irbis33 (186 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
W odpowiedzi finerbijk
> Natomiast abonament mają płacić wszyscy i składać się na pięciocyfrowe pensje takich lisków. Dziękuję, wolę nie.

Zapytam się tak z czystej ciekawości, jaka jest różnica pomiędzy zapłatą abonamentu, a płaceniem kosztów marketingowych w produktach kupowanych w marketach i reklamowanych przez tv prywatne.
Opłacasz setki takich Lisów i to wielokrotnie drożej.

#22
05-09-2013 21:31
 Ocena 3 na 3
Marek Matejewski (3695 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
>Ostre słowa ministra:
> "Ten Lis już oszalał zupełnie! Albo wy zrobicie z tym porządek, albo ja go zrobię!"

To co Pan porusza w niniejszym wątku, to nic innego jak opowieść o tym "jak ministerialna teka zrobiła z gamonia faceta."

Bo czy powyższa groźba, to przypadkiem nie są słowa tegoż pana, który jeszcze kilka miesięcy temu trząsł się ze strachu przed ministrowaniem i wzbraniał przed wice-premierowaniem? Takie są smutne realia polskiej polityki. Daj trochę władzy i natychmiast wirus jej demonstrowania zaczyna zżerać mózg. W przypadku Piechocińskiego jest to tym bardziej żenujące, że ów pan coś za bardzo zaangażować w rządzenie się nie chciał.

Tak poza tym... PSL-owi zaczyna się palić koło doopy, bo tych upragnionych 5% głosów jakoś na horyzoncie nie widać i polityczny niebyt zaczyna zaglądać w oczy. Atak na Lisa (dziennikarza, który także często jest atakowany - szczególnie w internecie) wpisuje się w tą dziką społeczną niechęć i rządzę krwi. Piechociński jakkolwiek żałosny, to nie tak głupi jest. Wie jak zdobywać głosy zacietrzewionego elektoratu - a to wystarczy żeby na kolejną kadencję się załapać. Niektórzy poczytają ten wybryk za realny atak na media, ale tu raczej chodzi o głośne zakomunikowanie społeczeństwu: "Ja Lisowi mówię NIE!", co by każdy anty-Lisowy słuchacz mógł uskutecznić w swej głowie myśl: "Piechociński to swój chłop jest!"

#23
06-09-2013 00:44
 0 na 2
Balcerek (166 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?

>>>>>Muszę wiedzieć o czym mówię
>>Wiem o czym mówię.
>Pisałem o sobie -

A ja o sobie!

>Tylko szkoda, że - (...) - trudno to dostrzec

Właśnie!

>Mówi Pan, iż tak "kompletnie"? Widocznie gamoń ze mnie, gdyż uważam telewizję za bardzo tu przydatną, (...)

Panie Szanowny. Do kogo te aluzje i w jakim celu te dywagacje? Pański telewizor, Pański wybór, Pańska sprawa!
Tyle w tym temacie z mojej strony.

#24
06-09-2013 08:02
 Ocena 3 na 3
H.Kruger (860 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
W odpowiedzi Anna Salman
Jeszcze radiowa Jedynka i Dwójka brzmią sensownie. Idealnie nie jest, ale w porównaniu z innymi. Ale z Trójki nie rezygnuję.

#25
06-09-2013 08:21
 Ocena 1 na 1
bohandas (842 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
W odpowiedzi Irbis33
>Zapytam się tak z czystej ciekawości, jaka jest różnica pomiędzy zapłatą abonamentu, a płaceniem kosztów marketingowych w produktach kupowanych w marketach i reklamowanych przez tv prywatne.

Abonament nie jest alternatywą ponoszonych przez firmy kosztów marketingowych - te koszty istnieją niezależnie od abonamentu (nie mają z nim żadnego związku) i niezależnie od niego każdy nabywca reklamowanych towarów je ponosi.

#26
06-09-2013 10:19
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
W odpowiedzi Balcerek
.
>Panie Szanowny. Do kogo te aluzje i w jakim celu te dywagacje?
To otwarte forum, a więc do wszystkich, którzy potrafią je zrozumieć.

>Pański telewizor, Pański wybór, Pańska sprawa!
Dokładnie tak, ale to forum dyskusji służy i podnosimy tu różne sprawy, o których warto porozmawiać, lecz raczej należy się tu odzywać, gdy ma się coś merytorycznego do wniesienia w temat wątku. W tym wątku akurat rozmawiamy o telewizji i jej programie, to co może o tym powiedzieć ktoś, kto jej już z założenia nie ogląda?
Mój post Pan skomentował: "Nie oglądaj telewizji bo będziesz miał w głowie glizdy" ?
Tak, to fajna, mądra rada i jakże w temacie wątku.
Bardzo Panu dziękuję.

>Tyle w tym temacie z mojej strony.
Aż tyle? Dziękuje za udział w dyskusji w moim wątku!
Rzeczywiście dużo miał Pan tu mądrego do powiedzenia!

Miłego dnia.

@@@
.

#27
06-09-2013 10:59
 Ocena 1 na 1
Irbis33 (186 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
W odpowiedzi bohandas

>Abonament nie jest alternatywą ponoszonych przez firmy kosztów marketingowych - te koszty istnieją niezależnie od abonamentu (nie mają z nim żadnego związku) i niezależnie od niego każdy nabywca reklamowanych towarów je ponosi.

W przypadku tv publicznych są alternatywą. Są TV publiczne całkowicie finansowane ze środków publicznych.
Po drugie kupując produkty opłacasz również wszelkiej maści "Lisów" w telewizjach całego globu, jeśli to są marki ogólnoświatowe. Równie jak z abonamentu nie możesz zrezygnować z samej części opłaty związanej z reklamą. Jedynie co możesz przestać kupować takie produkty. Tyle że, musisz zrezygnować jeszcze z zakupów w większości większych marketów, usług banków i towarzystw ubezpieczeniowych, itd.
Poza tym jaka jest różnica płatności abonamentu od ponoszenia tych samych kosztów w podatkach. Bo to również jeden ze sposobów finansowania?
Zastanówmy się czy wogóle powinna tv publiczne być finansowane z datków publicznych i czy nie powinni działać na zasadzie wolnej konkurencji. Aby tak zrobić należałoby ściągnąć z tv publicznej nałożone obowiązki, pewien przymus.
Poza tym warto jeszcze zwrócić uwagę o co bija piane wszelkiej maści "pieniacze pseudo liberalni"
Jak się dokładnie przyjrzysz linką to z punktu widzenia liberała Polska jest w najlepszej sytuacji.
www.press.(*)inansowania-mediow-publicznych


#28
07-09-2013 06:49
 Ocena 2 na 4
Balcerek (166 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
> To otwarte forum, a więc do wszystkich, którzy potrafią je zrozumieć.

Na początek proponuję Panu dokładnie zapoznać się z tym, do czego Pan się tutaj odnosi i na co się Pan powołuje, bo najwyraźniej to Pan tu czegoś nie rozumie.

> To otwarte forum, a więc do wszystkich, którzy potrafią je zrozumieć.

Rozumie Pan pojęcie forum otwartego czy Pan nie rozumie? Jeśli rozumie to na jakiej podstawie stawia powyższy warunek? Jest to więc forum otwarte czy otwarte tylko dla potrafiących rozumieć wg. Pańskich kryteriów?
Rozumiem, że się nie kwalifikuję bo nie mam telewizora? Rozumiem, że nic nie rozumiem i jestem pospolity jełop, którego natychmiast należy przywołać do porządku, najlepiej batem, aby taka nauka nie poszła w las?

> lecz raczej należy się tu odzywać, gdy ma się coś merytorycznego do wniesienia w temat wątku

Rozumie Pan ideę i funkcję forum czy Pan nie rozumie? Jeśli rozumie to na jakiej podstawie uzurpuje sobie prawo do decydowania kiedy należy się odzywać a kiedy nie, co jest merytoryczne a co nie, co i kiedy coś wnosi do tematu wątku lub nie wnosi?
Rozumiem, że Pańskie "widzimisię" oraz przyjęcie postawy autorytatywnej, która wzmacnia przecież siłę argumentu tak, by żaden jełop nie miał wątpliwości po czyjej stronie racja leży, to wystarczająco solidna podstawa? Rozumiem, że skoro pospolity jełop nie ogląda telewizji to najpewniej niczym się nie interesuje i o niczym pojęcia mieć nie może, a żadne jego słowo niczego merytorycznego nie wniesie, za to będzie urągało godności Jaśnie Pana?

>>Pański telewizor, Pański wybór, Pańska sprawa!
>Dokładnie tak,

Czego zatem Pan jeszcze nie zrozumiał, że postanowił dalej brnąć w ten karkołomny wywód? Zgoda czy niezgoda, na naukę nigdy za późno, prawda? A jełop musi znać swoje miejsce i nie mieć cienia wątpliwości kto tu jest panem, czyż nie tak?
Wyraźnie dałem tu Panu do zrozumienia, że nie interesuje mnie dłużej temat telewizora, telewizji, a to jak się Pan na to zapatruje to wyłącznie Pańska sprawa. Czy coś jeszcze jest niejasne?

> ale to forum dyskusji służy

Doprawdy?! Dalibóg nigdy bym na to nie wpadł! Zatem niech Pan łaskawie zejdzie ze mnie i dyskutuje miast imputować!

> i podnosimy tu różne sprawy

My, czyli kto konkretnie? Rozumiem, że Jaśnie Pan i którzy jeszcze Jaśnie Państwo? Proszę wskazać, abym był świadom a w przyszłości nie popełnił kolejnej gafy i nie kłapał pyskiem gdy Jaśnie Państwo mówi.

> o których warto porozmawiać

Kwestia indywidualna, czy Pan tego chce, czy nie. Dla jednego warto porozmawiać, dla innego to kolejne nonsensowne strzępienie języka, które niczego konstruktywnego nie wnosi. Jeśli ktoś wielokrotnie, do obrzydzenia wręcz w swoim życiu przerabiał tematy typu polska scena polityczna, czy telewizja publiczna/komercyjna ten z dużym prawdopodobieństwem nie zechce powtarzać tych wątpliwej jakości doświadczeń, najzwyczajniej w świecie uchylając sie od dyskusji. Pan natomiast nie ma prawa ani nagabywać na dyskusję, ani poniżać z tego powodu, ani pomawiać, ani przekonywać na siłę do swoich racji, ani udowadniać, że ta osoba mimo wszystko się myli, ani naciskać na zmianę stanowiska, ani robić niczego wbrew tej osobie, zwłaszcza gdy osoba daje wyraźnie do zrozumienia, że sobie tego nie życzy! I niech Pan to łaskawie zrozumie!

> W tym wątku akurat rozmawiamy o telewizji i jej programie

Czy aby na pewno?? Jeszcze dwa dni temu zarzekał się Pan, że rozmawia Pan o czymś innym:
> Ale nie o to mi chodziło. Pytałem na zalinkowanym przykładzie, czy politycy mają prawo ręcznie sterować mediami?
> Przepraszam, ale mnie tu zupełnie coś innego interesowało.
> Zgadzam się krytyczną oceną TVP dokonaną przez Piechocińskiego (...) ale zupełnie nie akceptuję jego groźby: "Ten Lis już oszalał (...)
> I tylko do tej groźby się tu odniosłem.

> to co może o tym powiedzieć ktoś, kto jej już z założenia nie ogląda?

Otóż może powiedzieć i to dużo wbrew Pańskiemu ograniczonemu pojęciu. W jaki sposób? To, że istnieje Internet już Pan wie. A czy wie Pan, że w tym Internecie znajduje się też pewien magiczny adres internetowy, z którego także korzystam??

www.tvp.pl/

Jeżeli nie zna Pan tego adresu to od razu uświadamiam, że znajdzie Pan tam całą masę programów telewizji publicznej wszelakiej maści do koloru, do wyboru. I aby była pełna jasność: NIE jest to telewizja, a materiały telewizji publiczej dostępne na serwerach TVP. Zasadniczą zaletą takiego rozwiązania jest to, co Pan sam uznał za istotne:
> jak we wszystkim potrzebna jest umiejętność wyboru
A więc TO JA umiejętnie wybieram co chcę obejrzeć, kiedy i w jakiej formie, naturalnie bez tej całej telewizyjnej menażerii, a nie serwuje mi tego telewizja! I stąd mój pierwszy post w Pańskim temacie jako próba podania panaceum na frustrację niektórych osób związaną z telewizją.
O innych magicznych adresach oraz playerach tv nie wspominam, mniemam, że wykaże się Pan własną inicjatywą o ile już Pan tego nie zrobił. Czy jeszcze czegoś Pan nie rozumie?

>Mój post Pan skomentował: "Nie oglądaj telewizji bo będziesz miał w głowie glizdy"

To jest mój komentarz?? To są moje słowa?? Nie rozumie Pan pojęcia cytatu?

>Tak, to fajna, mądra rada i jakże w temacie wątku.

Jeżeli nie rozumie Pan przesłania tego cytatu, niestety nadal aktualnego, to co wogóle Pan rozumie?

>>Tyle w tym temacie z mojej strony.
>Aż tyle?

Czy teraz Pan zadowolony?

>Rzeczywiście dużo miał Pan tu mądrego do powiedzenia!

I wzajemnie!

Teraz wybaczy Pan, że Pana opuszczę i nie będę kontynuował tej konwersacji. Mam ciekawsze prace do wykonania.

Żegnam Pana.

#29
07-09-2013 10:23Nie na temat
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
W odpowiedzi Balcerek
.
do wszystkich, którzy potrafią je zrozumieć.
>Na początek proponuję Panu dokładnie zapoznać się z tym, do czego Pan się tutaj odnosi i na co się Pan powołuje,
Zrobiłem to już kilka lat temu i powtarzam co jakiś czas.

>bo najwyraźniej to Pan tu czegoś nie rozumie.
Zawsze istnieje taka możliwość, ale wtedy trzeba to wykazać.

>>>>To otwarte forum, a więc do wszystkich, którzy potrafią je zrozumieć.
>Rozumie Pan pojęcie forum otwartego czy Pan nie rozumie?
Jak dotychczas sądziłem (przez kilkadziesiąt lat), to rozumiem to co piszę, ale gdy Pan twierdzi, iż dopiero Pan może mi to wytłumaczyć, to oczekuję konkretów.

>Jeśli rozumie to na jakiej podstawie stawia powyższy warunek?
Na podstawie naukowej wiedzy oraz wieloletnich doświadczeń wiem, iż są ludzie, którzy nie potrafią zrozumieć nawet prostych tekstów. Przypadki takie poza normalnymi ograniczeniami intelektualnymi występują także wśród głęboko wierzących w swoje racje.

>Jest to więc forum otwarte czy otwarte tylko dla potrafiących rozumieć wg. Pańskich kryteriów?
Otwarte dla wszystkich, tylko niektórzy nic lub niewiele z niego rozumieją - co im nie przeszkadza się wypowiadać, a nawet pouczać innych.
(Ja też nie rozumiem wszystkich tekstów z naszego forum np. tekstów z rozważaniami o zagadnieniach fizyki teoretycznej, ale wówczas się nie mądrzę i albo się nie wypowiadam albo pytam.)

>Rozumiem, że się nie kwalifikuję bo nie mam telewizora? Rozumiem, że nic nie rozumiem i jestem pospolity jełop, którego natychmiast należy przywołać do porządku, najlepiej batem, aby taka nauka nie poszła w las?
Ani tak nie myślę, ani tak nie napisałem. Tu właśnie ma Pan problem z rozumieniem innych.

>>>> lecz raczej należy się tu odzywać, gdy ma się coś merytorycznego do wniesienia w temat wątku
>Rozumie Pan ideę i funkcję forum czy Pan nie rozumie?
No właśnie - to dobre pytanie?

>Jeśli rozumie to na jakiej podstawie uzurpuje sobie prawo do decydowania kiedy należy się odzywać a kiedy nie, co jest merytoryczne a co nie, co i kiedy coś wnosi do tematu wątku lub nie wnosi?
Niczego sobie nie uzurpuję. Napisałem "raczej", czy dla Pana znaczenie słowa raczej jest raczej trudne.

>Rozumiem, że Pańskie "widzimisię" oraz przyjęcie postawy autorytatywnej, która wzmacnia przecież siłę argumentu tak, by żaden jełop nie miał wątpliwości po czyjej stronie racja leży, to wystarczająco solidna podstawa? Rozumiem, że skoro pospolity jełop nie ogląda telewizji to najpewniej niczym się nie interesuje i o niczym pojęcia mieć nie może, a żadne jego słowo niczego merytorycznego nie wniesie, za to będzie urągało godności Jaśnie Pana?
No właśnie, już w powyższym akapicie dowodzi Pan, iż nie potrafi ze zrozumiem czytać tekstów, do których się Szanowny Pan odnosi. To niezrozumienie wywołuje u Pana agresję wobec wszystkich, którzy z Pańskimi wywodami się nie zgadzają.

>Pański telewizor, Pański wybór, Pańska sprawa!
>>>>Dokładnie tak,
>Czego zatem Pan jeszcze nie zrozumiał,
Mnie przynajmniej wydaje się, że zrozumiałem wszystkie Pańskie wywody i stojące za nimi argumenty.

>że postanowił dalej brnąć w ten karkołomny wywód?
Ponieważ nie zgadzam się z bzdurami, które Pan wypisuje.

>Zgoda czy niezgoda, na naukę nigdy za późno, prawda?
Dokładnie tak! Gdy przestanę się uczyć, to będzie czas umierać. Życie straci sens.

>A jełop musi znać swoje miejsce i nie mieć cienia wątpliwości kto tu jest panem, czyż nie tak?
Gdzie tak napisałem? W moim odbiorze, to Pan poucza nas co należy robić!

> Wyraźnie dałem tu Panu do zrozumienia,
No właśnie! Szanowny Pan daje wyraźnie do zrozumienia, a ktoś jeszcze śmie mieć wątpliwości.

>że nie interesuje mnie dłużej temat telewizora, telewizji, a to jak się Pan na to zapatruje to wyłącznie Pańska sprawa. Czy coś jeszcze jest niejasne?
Zdecydowanie? Po co Pan jeszcze się wypowiada, gdy obiecuje, iż to ostatnie Pańskie słowo.

Moje jeszcze nie ostatnie, gdyż chcę pokazać absurdalność Pańskich zarzutów, tym którzy to zrozumieć potrafią i kontynuacja odpowiedzi nastąpi.

@@@
.

#30
07-09-2013 10:24Nie na temat
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Jakie zadania ma wicepremier?
W odpowiedzi Balcerek
.
Ciąg dalszy:

>>>> ale to forum dyskusji służy
>Doprawdy?! Dalibóg nigdy bym na to nie wpadł!
Może i Pan wpadł, tyle, iż Pan nie potrafi.

>Zatem niech Pan łaskawie zejdzie ze mnie
A co czuje się Pan piękną blondynką?

>i dyskutuje miast imputować!
Staram się jak mogę, a sprawiedliwie jakość naszej argumentacji nie oceniam ja lub Pan tylko nasi czytelnicy i zapewniam Pana, iż nikt nie potrafi nas bardziej skompromitować niż uczynimy to sami.

>>>>i podnosimy tu różne sprawy
>My, czyli kto konkretnie? Rozumiem, że Jaśnie Pan i którzy jeszcze Jaśnie Państwo?
Użytkownicy naszego forum, niektórzy od wielu lat inni od kilku dni, w znakomitej większości mądrzy ludzie mający sporo do powiedzenia w różnych tematach. Można się tu wiele nauczyć i zostać zainspirowany do dalszych przemyśleń. Dlatego od kilku lat tu jestem.

>Proszę wskazać, abym był świadom a w przyszłości nie popełnił kolejnej gafy i nie kłapał pyskiem gdy Jaśnie Państwo mówi.
Proponuję tu "nie kłapać pyskiem" nawet gdy ewidentni durnie się wypowiadają, gdyż nasze wypowiedzi świadczą o nas, a nie o nich.

>>>> o których warto porozmawiać
>Kwestia indywidualna, czy Pan tego chce, czy nie.
100% zgoda i dlatego, gdy nie mam (moim zdaniem) niczego wartościowego do powiedzenia, to się po prostu nie odzywam.

>Dla jednego warto porozmawiać, dla innego to kolejne nonsensowne strzępienie języka, które niczego konstruktywnego nie wnosi.
Znowu zgoda.

>Jeśli ktoś wielokrotnie, do obrzydzenia wręcz w swoim życiu przerabiał tematy typu polska scena polityczna, czy telewizja publiczna/komercyjna ten z dużym prawdopodobieństwem nie zechce powtarzać tych wątpliwej jakości doświadczeń, najzwyczajniej w świecie uchylając sie od dyskusji.
Proszę Szanownego Pana ja wielce szanuję Pański nieznany mi dorobek (tu raczej chwalić się nie trzeba, gdyż to samo wychodzi po kilku postach), ale ja gdy nie mam ochoty na dyskusję, to po prostu do niej się nie włączam, a tym bardziej włączenia nie zaczynam od pouczania innych. To miał być ten uchył?

>Pan natomiast nie ma prawa ani nagabywać na dyskusję, ani poniżać z tego powodu, ani pomawiać, ani przekonywać na siłę do swoich racji, ani udowadniać, że ta osoba mimo wszystko się myli, ani naciskać na zmianę stanowiska, ani robić niczego wbrew tej osobie, zwłaszcza gdy osoba daje wyraźnie do zrozumienia, że sobie tego nie życzy! I niech Pan to łaskawie zrozumie!
Tak Pan czuje się w pełni upoważnionym do pouczania innych, tylko sam nie nie chce lub nie potrafi dostosować się do własnych wymagań. Może jednak przeczyta Pan z korzyścią dla siebie Leszka Lachowieckiego, gdyż Schopenhauera, to jak sądzę zna Pan na pamięć.

>Otóż może powiedzieć i to dużo wbrew Pańskiemu ograniczonemu pojęciu.
Dziękuje za uznanie!

>A czy wie Pan, że w tym Internecie znajduje się też pewien magiczny adres internetowy, z którego także korzystam??
>www.tvp.pl/
Rozumiem! Swój tewizor wypieprzyłem, ale podglądam u sąsiadki.

>>>>Mój post Pan skomentował: "Nie oglądaj telewizji bo będziesz miał w głowie glizdy"
>To jest mój komentarz?? To są moje słowa?? Nie rozumie Pan pojęcia cytatu?
Zdecydowanie rozumiem i dlatego zawsze do niego się odnoszę z aprobatą lub z dezaprobatą. Wydawało mi się, że cytat się Panu bardzo podobał i dlatego Pan go zamieścił, ale możliwe iż się myliłem.

>Teraz wybaczy Pan, że Pana opuszczę i nie będę kontynuował tej konwersacji.
Nie tylko wybaczam, ja wprost się cieszę gdyż nie lubię pustosłowia i pyskówek.
Już dawno odeszliśmy od tematu wątku i tylko patrzeć jak wkroczy moderacja, choć zasady dyskusji też są ogromnie ważne i tylko dlatego Panu odpowiadam. Liczę na to, że albo Pan wróci do tematu, albo zakończy już dyskusję. Uprzednio, gdy Pan obiecywał: Panie Szanowny. Do kogo te aluzje i w jakim celu te dywagacje? Pański telewizor, Pański wybór, Pańska sprawa! Tyle w tym temacie z mojej strony. też na to liczyłem, ale okazało się, iż to tylko obiecanki cacanki.

>Mam ciekawsze prace do wykonania.
Wierzę!

>Żegnam Pana.

Miłego dnia.

@@@
.

1 2 3 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365