Racjonalista - Strona głównaDo treści
MAGDALENA SRODA

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
26-10-2011 17:51michu (73 punktów)MAGDALENA SRODA
Ocena 2 na 2
Co myślicie o p.Magdalenie Środzie, częstym gościu Tomasz Lisa? Wg mnie zawsze jest rzetelnie przygotowana do debaty, udziela wyczerpujących wypowiedzi. Szanuje każdego człowieka, natomiast wciąż ludzie z PiS-u widza w niej zło.
Bardzo przyjemnie posłuchać p.Magdy, bardzo mądry człowiek o wysokiej kulturze osobistej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..
#151
06-11-2011 10:26
 Ocena 3 na 3
Amai (3012 punktów)Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi młody banita
>>Wielu seksuologów twierdzi - i akurat z tym się zgodzę - że w rzeczywistosci trudno znaleźć 100-procentowego geja albo heteryka
>Mimo, zupełnej tego świadomości i braku ignorowania takich myśli, odczuwam silne obrzydzenie do takiego aktu osobiście, wręcz życie bym poświęcił. Wynik wpływu kultury, czy fenomen?

Podejrzewam, że jednak częściowo kultury, choćby w niewielkim stopniu. Człowiek ma pewne rzeczy zakodowane, nawet jeśli sobie z tego nie zdaje sprawy.
Co nie zmienia faktu, że możesz być po prostu blisko tych 100% hetero. "Pomiędzy skarajnościami" nie oznacza "dokładnie pośrodku".

#152
06-11-2011 13:59
 Ocena 9 na 9
Meretseger (61860 punktów)Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi mbielecki
>Miłość małżeńska to miłość definitywna: wyłączna (wierna) i na zawsze.
Mhm... Rzeczywiście "na zawsze".



www.prawni(*)lsce_statystyki_rozwodowe.html

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#153
06-11-2011 14:21
 Ocena-2 na 2
mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi młody banita
>>Tak, dzieci na ogół chcą być podobne do rodziców, jeżeli są wychowywane w normalnej rodzinie.
>Uważasz, że dziecko uzna rodziców za nienormalnych bo nie mogą spłodzić dzieci?

Nie, z innego powodu - dlatego że norma to matka i ojciec (każde dziecko to zauważy wcześniej czy później).

>> Natomiast dziecko "wychowywane" przez homoseksualistów zapewne z obrzydzeniem odrzuci model życia swoich "opiekunów" - prawdopodobieństwo homoseksualizmu nabytego jest w tym przypadku bardzo małe.
>Sądzę dokładnie na odwrót. Obrzydzenie nie jest odczuciem obiektywnym, jest wynikiem wychowania, lub fobii, np. dzieci nie maja zahamowań by "obcować" z kupą (moja kuzynka jadła kurze ) Wychowywane w takim otoczeniu będzie uznawało to za coś normalnego i najprawdopodobniej doprowadzi do biseksualizmu.

Po namyśle stwierdzam, że być może masz rację.

(Bardzo jestem ciekawy, co powiedziałaby na ten temat Oliwia Sandra Nowak...)

Biorąc jednak pod uwagę, że statystyczny homoseksualista ma ogromną liczbę partnerów seksualnych (zdaje się, że ponad 50), to prawdopodobieństwo przetrwania związku homoseksualistów jest bliskie zeru - to może pomóc "adoptowanemu" dziecku uwolnić się spod wpływów "opiekunów" - co o tym sądzisz?

#154
06-11-2011 14:52
 Ocena 8 na 8
Tomek Fiedorek (5805 punktów)Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi mbielecki
>Biorąc jednak pod uwagę, że statystyczny homoseksualista ma ogromną liczbę partnerów seksualnych (zdaje się, że ponad 50), to prawdopodobieństwo przetrwania związku homoseksualistów jest bliskie zeru - to może pomóc "adoptowanemu" dziecku uwolnić się spod wpływów "opiekunów" - co o tym sądzisz?
Masz jakieś dane na ten temat? I skąd ten wniosek, że związek nie przetrwa? Wszystko z sufitu? Przecież oni mają takie same odczucia jak pary hetero, zależy im na zwiazku i miłości. Wśród hetero można równie dobrze spotkac ludzi z 50-cioma lub więcej partnerami seksualnymi.

#155
06-11-2011 16:04
 Ocena 5 na 5
młody banita (209 punktów)
(zablokowany)
Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi mbielecki
>Nie, z innego powodu - dlatego że norma to matka i ojciec (każde dziecko to zauważy wcześniej czy później).
Norma. Cóż to znaczy. Warunkiem normy jest prokreacja? To jedyna różnica między hetero i homo.

>Biorąc jednak pod uwagę, że statystyczny homoseksualista ma ogromną liczbę partnerów seksualnych (zdaje się, że ponad 50), to prawdopodobieństwo przetrwania związku homoseksualistów jest bliskie zeru - to może pomóc "adoptowanemu" dziecku uwolnić się spod wpływów "opiekunów" - co o tym sądzisz?
Nie wiem skąd ta statystyka, ale myślę, że w przypadku hetero nie jest lepiej. Poza tym osoby homoseksualne mają swobodniejszy stosunek do seksu, nie uznają go za wyznacznik miłości, wierność nie jest podstawą związku, dlatego w zasadzie nawet łatwiej go utrzymać. Tu podzielam ich postępowanie, człowiek z natury nie jest monogamiczny(nie uwzględniając orientacji). Takie postępowanie wydaje mi się też bardziej racjonalne, bo niby dlaczego seks miałby być wyznacznikiem miłości? Nie mam prawa uprawiać seksu z sąsiadką, później z żoną, jednak miłością darzyć tylko jedną?
Jednak i tu problem, bo miłość nie zawsze jest uczuciem stałym i z tego co widzę homoseksualistą łatwiej się do tego przyznać.
Na dziecko może mieć to własnie taki wpływ, że stanie się bardziej liberalne, bliższe swej naturze i nie będzie miało zahamowań by tego nie kryć.
Ogólnie osobiście jestem gorącym zwolennikiem par homoseksualnych. Nie widzę w tym chociażby jednego minusa, jeśli takie widzisz podaj jakie.

ps. zgadzam się w tej kwestii z Tomaszem

#156
07-11-2011 18:19
 Ocena 8 na 8
perun (8610 punktów)Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi mbielecki
>>A sexu nie uważam za zło jak mbielcki
>Przypominam, że napisałem Ci w innym poście, że "seks jest jest bardzo dobry - jest sposobem wyrażania miłości w małżeństwie". Dlaczego więc kłamiesz?
>
Nie kłamię. Ja miałem na myśli normalny zwykły seks dla zwykłej przyjemności, jaki zdarza się między ludzmi z różnych innych niż małżeństwo przyczyn i powodów i nie jest wcale gorszy czy lepszy od małżeńskiego. Po prostu jest.
Dla Ciebie, jak rozumiem, taki seks to grzech, czyli zło. Nie każdy jest katolikiem, czy innym muzułmanem z chorym podejściem do seksu. Niektórzy są poganami i lubią seks dla seksu. Poza tym hmm ...spotkałem wiele kobiet w życiu, które też lubiły taki seks jak ja mimo, że nie były pogankami, a katoliczkami. Więc nawet wśród katolików zdarzają się poganie jeśli chodzi o seks. Pozdrawiam

#157
08-11-2011 10:03
 Ocena-1 na 3
mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi młody banita
>>Nie, z innego powodu - dlatego że norma to matka i ojciec (każde dziecko to zauważy wcześniej czy później).
>Norma. Cóż to znaczy.

Optymalnym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest normalna rodzina: matka i ojciec. Każde inne środowisko jest gorsze, tzn. przeszkody dla optymalnego rozwoju dziecka są większe. A jednym z najgorszych środowisk wychowawczych są homoseksualiści.

> Nie mam prawa uprawiać seksu z sąsiadką, później z żoną, jednak miłością darzyć tylko jedną?

Czy Twoja żona nie ma prawa uprawiać seksu z sąsiadem, później z Tobą, jednak "miłością darzyć" tylko Ciebie?

#158
08-11-2011 10:06
 Ocena-1 na 1
mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi perun
Czy Oliwia Sandra Nowak nie przekonała Cię, że jednak istnieje związek pomiędzy seksem a moralnością?

#159
08-11-2011 10:22
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi mbielecki
>> Nie mam prawa uprawiać seksu z sąsiadką..
>.. żona nie ma prawa uprawiać seksu z sąsiadem..

To sąsiedzi nie mają prawa 'kochać się' w dowolnym zestawieniu?
Może sąsiad z sąsiadem ma prawo jechać na ryby, a sąsiadka z sąsiadką pogadać na osobności.
Może w składzie mieszanym mają prawo choć zatańczyć, pójść do kina czy na basen lub na spacer do lasu.
Czy zakazy tyczące seksu nie są aby jego demonizowaniem i napędzaniem zazdrości przez niezdrowy domysł jego uprawiania?

[Uważam, że wobec dzieci powinno się zachować miłość czysto platoniczną.]

#160
08-11-2011 10:27
 Ocena 8 na 8
Amai (3012 punktów)Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi mbielecki
>Optymalnym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest normalna rodzina: matka i ojciec.

Normalna rodzina to akurat bardzo względne pojęcie. Norma jest tylko i wyłącznie tym, co dana społeczność za normę uznaje, a tutaj możliwości mogą być bardzo różne.

>Każde inne środowisko jest gorsze, tzn. przeszkody dla optymalnego rozwoju dziecka są większe. A jednym z najgorszych środowisk wychowawczych są homoseksualiści.

Możesz wreszcie odpowiedzieć na proste pytanie "Dlaczego?". Podaj jeden konkretny argument, jeden negatywny skutek wychowania dziecka przez homoseksualistów. Tylko konkretny, zamiast powtarzać w kółko ogólniki typu "spustoszenia w psychice", "przedmiotowe traktowanie człowieka" i tym podobne. Co mówi na ten temat KK, wszyscy doskonale wiemy, naprawdę nie musisz nas uświadamiać po raz kolejny.

#161
08-11-2011 10:53
 Ocena-2 na 2
mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi Amai
>>Optymalnym środowiskiem wychowawczym dla dziecka jest normalna rodzina: matka i ojciec.
>>Każde inne środowisko jest gorsze, tzn. przeszkody dla optymalnego rozwoju dziecka są większe. A jednym z najgorszych środowisk wychowawczych są homoseksualiści.
>Możesz wreszcie odpowiedzieć na proste pytanie "Dlaczego?". Podaj jeden konkretny argument, jeden negatywny skutek wychowania dziecka przez homoseksualistów.

Dobrze, skoro nie jest to dla Ciebie oczywiste, podam Ci jeden argument, ale tylko jeden, bo ten temat mnie mierzi:

Dr Paul Cameron w pracy The Gay Ninenties. What the Empirical Evidence Reveals About Homosexuality (1993) wykazał istnienie korelacji pomiędzy homoseksualizmem a molestowaniem dzieci - wskazuje na to zarówno przegląd raportów na temat molestowania dzieci w całej populacji, jak i wspomnienia samych badanych homoseksualistów; raport z 1985 ujawnia, iż homoseksualne akty stanowiły 25-40% wszystkich przypadków molestowania dzieci odnotowanych w naukowej i sądowej literaturze; z badań Instytutu Kinseya (1970) wynika, że 25% gejów z San Francisco przyznawało się do stosunków z chłopcami 16-letnimi i młodszymi.
Badania nad cierpiącymi na poważne choroby psychiczne wykazują, iż pierwszą ich przyczyną bardzo często jest molestowanie w wieku dziecięcym; według studium opublikowanego w kanadyjskim czasopiśmie psychiatrycznym aż 45% pacjentów było homoseksualnie wykorzystywanych w dzieciństwie.

#162
08-11-2011 11:07
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Odp: MAGDALENA SRODA

#163
08-11-2011 11:56
 Ocena 10 na 10
Amai (3012 punktów)Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi mbielecki
>Dobrze, skoro nie jest to dla Ciebie oczywiste, podam Ci jeden argument, ale tylko jeden, bo ten temat mnie mierzi:
>Dr Paul Cameron w pracy The Gay Ninenties. What the Empirical Evidence Reveals About Homosexuality (1993) wykazał istnienie korelacji pomiędzy homoseksualizmem a molestowaniem dzieci - wskazuje na to zarówno przegląd raportów na temat molestowania dzieci w całej populacji, jak i wspomnienia samych badanych homoseksualistów; raport z 1985 ujawnia, iż homoseksualne akty stanowiły 25-40% wszystkich przypadków molestowania dzieci odnotowanych w naukowej i sądowej literaturze;

Fakt, że wśród odnotowanych przypadków znalazło się akurat sporo aktów homoseksualnych mógł mieć wiele różnych przyczyn. Choćby to, że takie przypadki są częściej zauważane - na przykład dlatego, że wujek biorący na kolana dziesięcioletnią dziewczynkę nie wydaje się niczym niezwykłym, a dotykający chłopca w tym samym wieku już zwraca uwagę, albo dlatego, że dziewczynki częściej są dotykane w ogóle (niekoniecznie przez lubianych członków rodziny, więc nie zawsze im się to podoba) i trudniej im określić, kiedy w tych kontaktach jest coś niewłaściwego.

>z badań Instytutu Kinseya (1970) wynika, że 25% gejów z San Francisco przyznawało się do stosunków z chłopcami 16-letnimi i młodszymi.

Przypominam, że 16- czy 15-latek w świetle prawa jest już dość dojrzały, żeby uprawiać seks. Może Ci się to nie podobać, ale takie są fakty.
Masz jakieś dane, ilu heteroseksualnych mężczyzn przyznawało się do seksu z nastoletnimi dziewczętami? Bez takiego porównania te 25% o niczym nie świadczy.

>Badania nad cierpiącymi na poważne choroby psychiczne wykazują, iż pierwszą ich przyczyną bardzo często jest molestowanie w wieku dziecięcym; według studium opublikowanego w kanadyjskim czasopiśmie psychiatrycznym aż 45% pacjentów było homoseksualnie wykorzystywanych w dzieciństwie.

I znowu. Ilu było wykorzystywanych heteroseksualnie?

P.S. Pytałam o negatywne skutki wychowania przez homoseksualistów, nie o skutki molestowania. Jeśli zakładasz, że każdy gej jest od razu pedofilem, równie dobrze możesz założyć dokładnie to samo w stosunku do heteryków.

#164
08-11-2011 13:37
 Ocena 6 na 6
perun (8610 punktów)Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi mbielecki
>Czy Oliwia Sandra Nowak nie przekonała Cię, że jednak istnieje związek pomiędzy seksem a moralnością?
>
Nie, ale myśle, że pan nie będzie miał z tym problemów odpowiadając na proste pytanie, tak jak ja nie miałem na pytanei o sex i moralność.
Czy jesli pana córka byłaby szczęśliwa i radosna jako prostytutka, lub nieszczęśliwa i sfrustrowana, gdyby wykonywała jakikolwiek inny zawód np; lekarza, wolałby pan aby była prostytutką czy lekarzem? Co na to proste pytanie mówi pańska etyka. Bo co mówo moja napisałem.
i prosze o jasną odpowiedż bez migania, że to niemożliwe być prostytutką i jednocześnie być szczęśliwą w życiu. Ciekawi mnie pana etyka w tym aspekcie.

#165
08-11-2011 15:21
 Ocena-2 na 2
mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: MAGDALENA SRODA
W odpowiedzi perun
>>Czy Oliwia Sandra Nowak nie przekonała Cię, że jednak istnieje związek pomiędzy seksem a moralnością?

>Nie, ale myśle, że pan nie będzie miał z tym problemów odpowiadając na proste pytanie, tak jak ja nie miałem na pytanei o sex i moralność.
>Czy jesli pana córka byłaby szczęśliwa i radosna jako prostytutka, lub nieszczęśliwa i sfrustrowana, gdyby wykonywała jakikolwiek inny zawód np; lekarza, wolałby pan aby była prostytutką czy lekarzem? Co na to proste pytanie mówi pańska etyka. Bo co mówo moja napisałem.
>i prosze o jasną odpowiedż bez migania, że to niemożliwe być prostytutką i jednocześnie być szczęśliwą w życiu. Ciekawi mnie pana etyka w tym aspekcie.

Rozumiem, że nawiązuje Pan (już nie wiem, czy jesteśmy na "Pan", czy na "Ty") do następującej (już legendarnej!) wymiany zdań pomiędzy Oliwią Sandrą a Panem:

Cytat:
>Lekarz - prostytutka, jakaż to różnica, prawda?
Wykonywanie zawodu lekarza nie czyni nikogo od razu lepszym od prostytutki.


(Pańskiego autorstwa jest oczywiście drugie zdanie.)

Odpowiadam na Pańskie pytanie:

Prostytutka nie może być szczęśliwa, gdyż w tym przypadku nie istnieje obiektywny komponent szczęścia. Innymi słowy: "szczęście" prostytutki przypominałoby w najlepszym razie "szczęście" człowieka, który błędnie sądzi, że wygrał na loterii milion zł, gdy w rzeczywistości jego los jest pusty.

(Oczywiście wolałbym, żeby moja córka była lekarzem, w każdym przypadku.)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365