 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-04-2011 18:48 | konserwatysta2 (954 punktów) | "Bogacze"
6 na 8 | Na tym forum zauważyłem bardzo dużo osób, które nie lubi "bogaczy", dorobkiewiczów i innych taki podejrzanych typków, co chcą być bogaci albo stoją za różnymi liberalnymi pomysłami. Chcą raczej, żeby wszyscy byli bardziej równi, czyli równo biedni, bo chyba tak najprościej.
Ja oczywiście lubię i cenię "bogaczy", dorobkiewiczów, przedsiębiorców, prywaciarzy itp. Oczywiście tylko tych uczciwych, których wg mnie jest więcej.
Bez nich, reszta społeczeństwa żywiła by się chyba tylko trawą i liśćmi z drzew. Chyba, że w końcu sama wzięła by się do pracy i "dorabiania się", np. uprawiając jakieś pole, czy hodując krowy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..#31 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | Odp: "Bogacze" | > Najciężej pracują i najmniej zarabiają niewykwalifikowani pracownicy fizyczni.Zdobywanie kwalifikacji jako praca się nie liczy? |
#32 1 na 1 | konserwatysta2 (954 punktów) | Odp: "Bogacze" | > Bogactwo z pracą wspólnego ma niewiele.To absurd. Jeżeli mówimy o gospodarce, to bogactwo ludzi wiąże się wyłącznie z jakąś pracą, wykluczając pewne darmowe dobre jak słońce, czy deszcz. Nic innego nam z nieba samo za darmo nie spada. Zasiłki dla bezrobotnych i leczenie przez państwo też. Wszystko kosztuje. > Najwięcej i najciężej pracują właśnie biedni - innego wyjścia nie mając.Bogaci też ciężko pracują, wszyscy mogą ciężko pracować, ale tak naprawdę nie o to chodzi. Celem gospodarki nie jest przecież ciężka praca, ale tworzenie jak największej ilości dóbr (wartości) jak najmniejszym nakładem pracy. Ludzie w gospodarce dążą do tego, aby jak najwięcej mieć i jak najmniej się napracować. I tak powinno być. Jeżeli ktoś potrafi tylko kopać rowy, to żeby coś mieć, musi się ostro nakopać. Człowiek bogaty, nie musi ciężko pracować. Wystarczy, że ma dobry pomysł, wiedzę i energię (praca), żeby to wykorzystać. Ale to, czy ten pomysł jest rzeczywiście dobry powinien ocenić rynek, czyli konsumenci, którzy z tego pomysłu coś będą mieć i za to zapłacą. Masz rację, że ludzie biedni często wyjścia nie mają. Tzn. jakieś wyjście pewnie jest, tylko często ludzie nie wierzą w swoje możliwości i tego wyjścia nie szukają. Poza tym - nie czytało się książeczki, trzeba dźwigać beleczki. Każdy powinien być kowalem własnego losu. |
#33 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | Odp: "Bogacze" |
> Zdobywanie kwalifikacji jako praca się nie liczy?Jasne, że się liczy. Ale żeby zawsze bogactwa przysparzało, nie mogę powiedzieć...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. |
| Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Odp: "Bogacze" | Wydaje mi się że ten problem zasługuje na głębsze rozważenie.
Był gdzieś taki komiks w sieci (którego obecnie nie mogę znaleźć), gdzie postać zagadywała pracodawcę, o to co on właściwie robi. Ten odpowiadał, że sprzedaje, wtedy jego rozmówca wskazywał na to, że tak naprawdę to jego pracownik sprzedaje i zarabia dla niego pieniądze. W sumie to pracownik płaci pracodawcy za to, żeby ten kazał mu pracować szybciej.
Moim zdaniem różnice społeczne są czymś właściwym, a ta historyjka, mimo że przedstawiała problem z ciekawej strony, nie była całkiem obiektywna. W końcu to Ci na górze ponoszą największą odpowiedzialność. Po tym jak upada firma to właściciel ląduje z długiem, a nie pracownik, który jedynie traci posadę.
Mimo to obecnie żyjemy w dobie korporacyjnego merkantylizmu. Wielkie korporacje są filarem światowej gospodarki i to jest fakt, którego nie da się ukryć. Ten ogólnoświatowy happening zwany wielkim kryzysem udowodnił, że rządy wszystkich państwa z własnego budżetu będą ratować największe korporacje, czy banki.
>Na tym forum zauważyłem bardzo dużo osób, które nie lubi "bogaczy", dorobkiewiczów i innych taki podejrzanych typków, co chcą być bogaci albo stoją za różnymi liberalnymi pomysłami.
Dlatego nie wiem jak to rozumieć. Dla mnie oczywistym jest, że rynek sam się nie obroni, ale zbytnia państwowa ingerencja też wpływa na rynek destruktywnie. To skomplikowany problem natury ekonomicznej, którego ja jedynie odbieram skutki. Nie znam się na tyle by dyskutować nad przyczynami itd.
>Bez nich, reszta społeczeństwa żywiła by się chyba tylko trawą i liśćmi z drzew. Chyba, że w końcu sama wzięła by się do pracy i "dorabiania się", np. uprawiając jakieś pole, czy hodując krowy.
Jednakże doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że pracownicy i pracodawcy są równoważni, współzależni. I niektóre socjalne przywileje dla pracowników w poważny sposób ograniczają pracodawców, a z drugiej strony zbyt wielka liberalizacja prowadzi do wyzysku.
To jest naprawdę skomplikowane! Jeśli się nie lubi jakichś "bogaczy", czy kogoś to z reguły ma się ku temu głębsze powody, niż najzwyklejszą ludzką zazdrość. Może gdybyś odniósł się do jakichś konkretnych wypowiedzi, którym się przeciwstawiasz, łatwiej by mi było ugryźć, o co właściwie chodzi w Twojej wypowiedzi.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje" |
#35 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | Odp: "Bogacze" | > >Zdobywanie kwalifikacji jako praca się nie liczy?> Jasne, że się liczy. Ale żeby zawsze bogactwa przysparzało, nie mogę powiedzieć...> oczywiscie, ale im wiecej wykwalifikowanych marnie oplacanych, tym bardziej big zyd mija sie z prawda |
#36 2 na 2 | spray (5875 punktów) | Odp: "Bogacze" | > >Zdobywanie kwalifikacji jako praca się nie liczy?> Jasne, że się liczy. Ale żeby zawsze bogactwa przysparzało, nie mogę powiedzieć...Też tak uważam. Ale nie ma się czym przejmować! Deficyt zostanie wyrównany w... odpowienim czasie. A pokrycie zapewniają weksle niebieskie z gwarancją wiekuistą. No, poważnie! |
#37 2 na 2 | spray (5875 punktów) | Odp: "Bogacze" |
> oczywiscie, ale im wiecej wykwalifikowanych marnie oplacanych, tym bardziej big zyd mija sie z prawda> Pozornie racja - ale prawa popytu i podaży nie działają na zasadzie oczywistych oczywistości, albowiem społeczeńswto i gospodarka, to nie są stany skostniałe. To są bardzo dynamiczne procesy. W przeciwnym wypadku Big roboty by nie miał... I nie tylko on! |
#38 3 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: "Bogacze" | > im wiecej wykwalifikowanych marnie oplacanych, tym bardziej big zyd mija sie z prawdaMarne zarobki wykwalifikowanych nic do rzeczy nie mają. Zarobki niewykwalifikowanych (do których trzeba też wliczać tych wykwalifikowanych, na których kwalifikacje nie ma popytu, z konieczności więc zmuszonych do parania się zajęciami dla niewykwalifikowanych) są z reguły jeszcze marniejsze.
Na zakończenie burzliwych obrad niektórych soborów - w szczególności pierwszego efeskiego - obserwatorzy potrzebowali specjalnych plansz, by nadążyć za tym, kto dokładnie kogo ekskomunikował lub usunął z urzędu. (Philip Jenkins) |
#39 4 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: "Bogacze" | > >Bogactwo z pracą wspólnego ma niewiele.> To absurd. Jeżeli mówimy o gospodarce, to bogactwo ludzi wiąże się wyłącznie z jakąś pracą,Cudzą  . > Wszystko kosztuje.Pytanie brzmi: kogo?  > Bogaci też ciężko pracują, wszyscy mogą ciężko pracować,Nieważne, kto może, ważne, kto musi  . > Człowiek bogaty, nie musi ciężko pracować. Wystarczy, że ma dobry pomysł, wiedzę i energię (praca), żeby to wykorzystać.A spadek nie może być?  > Każdy powinien być kowalem własnego losu.Jest tak czy owak - jeśli pominąć czynniki czysto losowe.
Na zakończenie burzliwych obrad niektórych soborów - w szczególności pierwszego efeskiego - obserwatorzy potrzebowali specjalnych plansz, by nadążyć za tym, kto dokładnie kogo ekskomunikował lub usunął z urzędu. (Philip Jenkins) |
#40 2 na 4 | Satyr (4285 punktów) | Odp: "Bogacze" |
> Najciężej pracują i najmniej zarabiają niewykwalifikowani pracownicy fizyczni.Bo w czasie, w którym inni dbali o to, by się stać wykwalifikowanymi, to owi niewykwalifikowani rzucali kamieniami w szkołę. Po prostu zbierają premię za swoje nieróbstwo i lenistwo. Jako osobnik pokolenia dorastającego w "wolnej Polsce" znam takich typków całe zastępy. Piwko, wagary, wódeczka, dyskoteka - a później wielki lament, że "niesprawiedliwość społeczna" ich spotyka. Na szczęście dla nich zawsze się znajdzie jakiś Ikonowicz czy inny wyzwoliciel nierobów. > Najbogatsi są ci, których "praca" polega na wydawaniu decyzji. Trywialne.A czemu to niby nazywasz "pracą" a nie po prostu pracą? Takie właśnie wypowiedzi miał na myśli założyciel wątku, kiedy pisał o powszechnym wśród "społecznie sprawiedliwych" resentymencie. Pozdrawiam |
| setarkos (10757 punktów) | Odp: "Bogacze" | > >Bogactwo z pracą wspólnego ma niewiele.> To absurd.Chodzi o bogactwo jako posiadanie majętności czy uzyskiwanie dochodu? |
| konserwatysta2 (954 punktów) | Odp: "Bogacze" | jako posiadanie majętności |
#43 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | Odp: "Bogacze" | > Piwko, wagary, wódeczka, dyskoteka - a później wielki lament, że "niesprawiedliwość społeczna" ich spotyka. Na szczęście dla nich zawsze się znajdzie jakiś Ikonowicz czy inny wyzwoliciel nierobów.Umknęło Twojej uwadze, że im bardziej lukratywne kwalifikacje, tym bardziej dostęp do nich jest celowo utrudniany? Dziś objawia się to np. polityką korporacji zawodowych, w Złotych Latach feudalizmu zaś nawet alfabetyzację ograniczano. > >Najbogatsi są ci, których "praca" polega na wydawaniu decyzji. Trywialne.> A czemu to niby nazywasz "pracą" a nie po prostu pracą? Takie właśnie wypowiedzi miał na myśli założyciel wątku, kiedy pisał o powszechnym wśród "społecznie sprawiedliwych" resentymencie.Jasne - pracą można sobie nazwać cokolwiek z czego ma się pieniądze, także i sprawowanie władzy albo bycie grzecznym w trosce o kieszonkowe. Jestem jednak przywiązany do nieco węższego a bardziej "klasycznego" rozumienia pojęcia pracy zakładającego, że praca wiąże się z pewnym osobistym wydatkiem energii i jakimś osobistym przekształcaniem świata zewnętrznego.
Na zakończenie burzliwych obrad niektórych soborów - w szczególności pierwszego efeskiego - obserwatorzy potrzebowali specjalnych plansz, by nadążyć za tym, kto dokładnie kogo ekskomunikował lub usunął z urzędu. (Philip Jenkins) |
#44 3 na 3 | Satyr (4285 punktów) | Odp: "Bogacze" |
> Umknęło Twojej uwadze, że im bardziej lukratywne kwalifikacje, tym bardziej dostęp do nich jest celowo utrudniany?Nie umknęło - sam kończę studia prawnicze i nie mam żadnych "wtyków" w korporacji, co sprawia, że będę się musiał zmierzyć ze sporym problemem. Jednak wykwalifikowany pracownik to też taki, który umie wykonać bardziej subtelną pracę fizyczną: np. spawacz (dostają obecnie nawet koło 5 tys. zł "na rękę"), hydraulik. Tym podobne kwalifikacje można łatwo zdobyć, jeśli tylko mamy chęć do nauki. Wykwalifikowani robotnicy to towar deficytowy w całej Europie, więc osoby, które rzeczone kwalifikacje posiadają dostają relatywnie wysokie wynagrodzenie, często zakładają przedsiębiorstwa po kilku latach pracy. > Jasne - pracą można sobie nazwać cokolwiek z czego ma się pieniądze, także i sprawowanie władzy albo bycie grzecznym w trosce o kieszonkowe.Nie musimy tego tak bardzo rozszerzać. Wystarczy powiedzieć, że praca to czynność przynosząca korzyść w ramach transakcji rynkowych. > Jestem jednak przywiązany do nieco węższego a bardziej "klasycznego" rozumienia pojęcia pracy zakładającego, że praca wiąże się z pewnym osobistym wydatkiem energii i jakimś osobistym przekształcaniem świata zewnętrznego.Lekarz, prawnik, informatyk, przedsiębiorca też dokonują zmian w świecie zewnętrznym. Nie tak może namacalnych jak wykopanie dołu, ale zapewne bardziej znaczących - w dzisiejszych czasach. Pozdrawiam |
#45 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | Odp: "Bogacze" | > Umknęło Twojej uwadze, że im bardziej lukratywne kwalifikacje, tym bardziej dostęp do nich jest celowo utrudniany?Ekhm. To ja się niezmiernie cieszę, że pozycja lekarza już nie jest uważana za szczególnie lukratywną i nikt nam dostępu do zawodu nie utrudnia i za mojej pamięci nie utrudniał. |
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|