Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Bogacze"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
06-04-2011 18:48konserwatysta2 (954 punktów)"Bogacze"
Ocena 6 na 8
Na tym forum zauważyłem bardzo dużo osób, które nie lubi "bogaczy", dorobkiewiczów i innych taki podejrzanych typków, co chcą być bogaci albo stoją za różnymi liberalnymi pomysłami.
Chcą raczej, żeby wszyscy byli bardziej równi, czyli równo biedni, bo chyba tak najprościej.

Ja oczywiście lubię i cenię "bogaczy", dorobkiewiczów, przedsiębiorców, prywaciarzy itp. Oczywiście tylko tych uczciwych, których wg mnie jest więcej.

Bez nich, reszta społeczeństwa żywiła by się chyba tylko trawą i liśćmi z drzew. Chyba, że w końcu sama wzięła by się do pracy i "dorabiania się", np. uprawiając jakieś pole, czy hodując krowy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
-jad- (18783 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi asmodai
> W sumie to tak, tyle że, większości zakładów pracy ludzie nie zarabiają nawet 2tys na rękę...

Nie twierdzę, że nie. Co to ma wspólnego z moją wypowiedzią, jednak nie rozumiem.


Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch

#77
14-04-2011 08:58
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi Satyr
>Wydaje się, że pisząc, iż "bogactwo ma niewiele wspólnego z pracą" sam popełniłeś ten błąd.

A właśnie, że nie, bo Ty! Sądy poniższe:

>Wśród grupy owych szczególnie bogatych ludzi jest przecież spora rzesza takich, którzy doszli do bogactwa ciężką pracą (czasem w dopiero raczkującej firmie trzeba siedzieć po 16-20 godzin na dobę), a i samo zarządzanie zdobytym majątkiem też jest pracą - już nie ciężką, ale przecież głowę na karku trzeba mieć i trochę szare komórki eksploatować, co by głupot nie narobić. Jak ocenić, czy taki Solorz pracuje, czy nie?

...formułujesz bowiem na podstawie bardzo specyficznego przykładu gospodarki postkomunistycznej, gdzie rzeczywiście istnieją niemal wyłącznie (pomijam majątki inwestorów zagranicznych) fortuny zbudowane "na surowym korzeniu", bo po prostu nie było jeszcze czasu na uformowanie się fortun dziedzicznych. A to właśnie stare pieniądze są te prawdziwe pieniądze.

>Myślę, że się choćby nieco trudzi zarządem nad swoim biznesem.

Kwestia przyjętych definicji. Nazywanie zarządzania pracą jest wynalazkiem kapitalistycznym dopiero, a więc bardzo świeżej daty.

>Ogólne sądy kategoryczne są w tej materii na ogół fałszywe. Myślę, że taka też była intencja założyciela tego wątku - wszystkich bogatych zupełnie bezpodstawnie klasyfikuje się w pewnych środowiskach jako krętaczy, oszustów itp.

Do kwestii uczciwości lub jej braku u bogatych czy też biednych jak dotąd nie odnosiłem się jeszcze w ogóle.

EDIT: takie zabawne cóś nt. rozumienia pojęcia pracy właśnie znalazłem: wyborcza.p(*)y_show_na_rajskiej_wyspie.html


Na zakończenie burzliwych obrad niektórych soborów - w szczególności pierwszego efeskiego - obserwatorzy potrzebowali specjalnych plansz, by nadążyć za tym, kto dokładnie kogo ekskomunikował lub usunął z urzędu. (Philip Jenkins)

setarkos (10757 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi liliac
>.. nikt nam dostępu do zawodu nie utrudnia..
Hmm.. Wam zapewne nie.
>.. i za mojej pamięci nie utrudniał.
Widocznie z racji młodego wieku nie możesz pamiętać - wg mojej pamięci niektóre koleżanki nie dostały się na medycynę z powodu .. parytetu płci (czy jak to się tam poprawnie określa).

#79
14-04-2011 16:53
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi setarkos
>Widocznie z racji młodego wieku nie możesz pamiętać - wg mojej pamięci niektóre koleżanki nie dostały się na medycynę z powodu .. parytetu płci (czy jak to się tam poprawnie określa).

Toteż podkreślam, że o moje doświadczenie i pamięć idzie. Na parytety medyczne już się nie załapałam i znam je li i jedynie z opowieści, obecnie zaś nie obserwuję nijakich poza egzaminami barier w dostępie do studiów tudzież zawodu.

konserwatysta2 (954 punktów)Odp: "Bogacze"
Nonsensowne porównanie i niezwiązane z tematem. Próżniactwo, czyli nic nie robienie z bogactwem ma nie wiele wspólnego. Może oczywiście występować u ludzi, którzy już się czegoś dorobili, ale w dzisiejszych czasach spotykane jest bardziej powszechnie u ludzi na socjalu.
Ja nie mam nic przeciwko próżnowaniu za swoje pieniądze. Nic mi do tego, chociaż tego nie pochwalam. Bardziej mnie razi próżnowanie za pieniądze podatników, co niestety umożliwiają współczesne państwa demokratyczne, szczególnie takie jak Szwecja.

Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2
>Nonsensowne porównanie i niezwiązane z tematem. Próżniactwo, czyli nic nie robienie z bogactwem ma nie wiele wspólnego. Może oczywiście występować u ludzi, którzy już się czegoś dorobili, ale w dzisiejszych czasach spotykane jest bardziej powszechnie u ludzi na socjalu.
>Ja nie mam nic przeciwko próżnowaniu za swoje pieniądze. Nic mi do tego, chociaż tego nie pochwalam. Bardziej mnie razi próżnowanie za pieniądze podatników, co niestety umożliwiają współczesne państwa demokratyczne, szczególnie takie jak Szwecja.
A może jednak książkę przeczytać zanim zacznę się mądrzyć, a może chociaż recenzję przeczytać.
Książka jest bardzo związana z tematem wątku, gdyż bardzo trafnie opisuje mentalność bogaczy i przedstawia nam motywy dla naszego szacunku do nich.

Różni ludzie różnie widzą ja np. nie sobie cenię dorobkiewiczów i z wielkim trudem znajduję w Polsce przykłady uczciwego wzbogacenia się.
Ale uważam, że każdy najlepiej doświadczy na własnej skórze ideologię "bogaczy". Protestuję tylko przeciw irracjonalnemu kitowi, który próbują niektórzy na tym forum wstawiać.

Podstawowym motorem zdobywania bogactwa jest zwyczajna chciwość, a podstawowym źródłem zdobywania kapitału jest praca innych ludzi. Reszta to tylko ideologia. Księża też tłumaczą swoją pazerność, potrzebą materialnych środków na chwałę Boga.

Mnie najbardziej razi pazerność bogaczy.
A najbardziej bym chciał abyśmy czerpali wzory ekonomiczne z państw skandynawskich. Tak, że różnimy się w tym względzie całkowicie.

Pozdrawiam.

@@@
.

konserwatysta2 (954 punktów)Odp: "Bogacze"
W sumie ludzie dążą do tego, żeby nie pracować i nie ma w tym nic złego. Przynajmniej nie pracować zarobkowo, aby zająć się innym rodzajem pracy, dla innych, czy związanej z własnymi pasjami. Takich ludzi można nazwać bogatymi, czy "bogaczami". Oczywiście wielu bogatych ludzi nie zaprzestaje na pracy w celu pomnażania swojego majątku.

Ciekawą strategię dochodzenia do bogactwa przedstawił Robert Kiyosaki w swojej książce "Bogaty ojciec, Biedny ojciec".

Książka ta uczy zarządzania swoimi finansami w taki sposób, aby budować swoje aktywa.
Aktywa, to takie coś, co sprawia, że do naszego portfela napływają pieniążki (np. z wynajmowanej komuś nieruchomości). Pasywa zaś, wyciągają pieniążki z naszego portfela (np. utrzymanie nieruchomości, w której sami mieszkamy). Na aktywa trzeba sobie oczywiście zapracować i tą ciężką pracą, ale też poprzez właściwe inwestowanie, czy mądre pomnażanie kapitału.

W naszym soc-państwie-łupieżcy nie jest to co prawda łatwe, ale możliwe.
Na szczęście wielu ludziom się to udało. Jednym z nich jest np. najmłodszy polski milioner - Kamil Cybulski.
Osiągnął już bardzo wiele, ale na pewno nie próżnuje.

Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2
>W sumie ludzie dążą do tego, żeby nie pracować i nie ma w tym nic złego.
Ale jeżeli już pracują to starają się pracować jak najlepiej, a do pracy skutecznie ich przymuszają warunki ekonomiczne.

>Oczywiście wielu bogatych ludzi nie zaprzestaje na pracy w celu pomnażania swojego majątku.
Oczywiście poza tymi, którzy ponad połowę roku spędzają w pięknych krajach.

>Ciekawą strategię dochodzenia do bogactwa przedstawił Robert Kiyosaki
Tak, bardzo ciekawą: "Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się jak w prosty sposób, szybko i bezpiecznie możesz ulepszyć własne życie poprzez nabycie wiedzy dotyczącej Twoich finansów?"
Ile na niej zarobił?
Cholera tylu doradców jak się stać bogatym, a biednych coraz więcej, a bogatych coraz mniej - tyle że coraz bogatszych.

>W naszym soc-państwie-łupieżcy nie jest to co prawda łatwe, ale możliwe.
W naszym kraju i w obecnej sytuacji podatki od bogatych są nieprzyzwoicie niskie.

>Na szczęście wielu ludziom się to udało.
No tak, kilku udało się całkiem dobrze. Ostatnio udało się Kościołowi Katolickiemu. A jak się udawało to najlepiej poczytać u prof. Jacka Tittenbruna lub Tadeusza Kowalika. Warto też zajrzeć do Petera Schweizera "Victory".

>Osiągnął już bardzo wiele, ale na pewno nie próżnuje.
Tak, wspaniały wzór osobowy. Przodownik pracy kapitalistycznej!
Jutro idę w jego ślady - za tydzień będę też bogatym!

@@@
.

#84
14-04-2011 21:32
 Ocena 3 na 3
DyktaFon (9281 punktów)Odp: "Bogacze"
>Tak, wspaniały wzór osobowy. Przodownik pracy kapitalistycznej!
>Jutro idę w jego ślady - za tydzień będę też bogatym!
>@@@
>.
Do tego trzeba - niestety - zmienić też trochę postrzeganie świata. Inaczej nie tylko tydzień Ci nie wystarczy, ale nawet wieki... Z prezentowanymi tu poglądami proszę próbować nie iść w jego ślady, a raczej do najbliższej opieki społecznej...

Proszę o wybaczenie, jeśli mnie poniosło, ale właśnie w Polsce mamy tak "dobrze", bo większość ludzi ma podobne poglądy. Polacy są bardzo inteligentnym narodem (jakoś chyba w genach to mają ), ale warunkiem jest, aby wyjechali z kraju i uwolnili się od ogólnej niemożności i "pomocy" państwa wraz z aparatem urzędniczym. Jakoś dziwnie poza granicami kraju potrafią sobie poradzić i nic nie jest im za ciężko. Natomiast tu, pod "opieką" państwa są po prostu kalekami życiowymi.... Bez becikowego i innych zasiłków mrą z głodu i giną w oczach...

Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi DyktaFon

>Do tego trzeba - niestety - zmienić też trochę postrzeganie świata. Inaczej nie tylko tydzień Ci nie wystarczy, ale nawet wieki... Z prezentowanymi tu poglądami proszę próbować nie iść w jego ślady, a raczej do najbliższej opieki społecznej...
Wielce Szanowny Panie, ja na swoje poglądy to wiele lat przepracowałem. Teraz to spokojnie mogę żyć z efektów. Dużo - zbyt dużo ukradli mnie i mojej rodzinie przeróżni cwaniacy, którym się udało, a teraz następni wciskają ideologiczny kit moim potomkom.
Nawołuję ludzi do samodzielnego myślenia, a nie do wierzenia. Wszystko jedno czy kit wstawiają religijni, czy ekonomiczni guru

>Jakoś dziwnie poza granicami kraju potrafię sobie poradzić i nic nie jest im za ciężko.
A skąd Pan ma takie informacje, od kilkorga którym się udało, czy zna Pan wyniki socjologicznych badań.

>Natomiast tu, pod "opieką" państwa są po prostu kalekami życiowymi.... Bez becikowego i innych zasiłków mrą z głodu i giną w oczach...
Jestem humanistą i uważam, że choć ludzie się ogromnie różnią to mają taką samą wartość. Chętnie zapłacę solidarnie wyższe podatki aby nie było głodnych dzieci, żeby była dostateczna opieka medyczna, żeby wystarczało na szkolnictwo i rozwój nauki.

Ja jestem z innej bajki proszę Pana, ale Panu też polecę książkę, tu wyimek z recenzji:
Brednie podbijające świat piętnowane są od pierwszych po ostatnie stronice książki Wheena. Autor pokazuje i wyśmiewa głupotę i zakłamanie możnych tego świata oraz irracjonalne podstawy działań ekonomiczno-społecznych współcześnie w świecie zachodzących. Manipulacje wiedzą i naciąganie badań, aż po hucpę, nawet przez wybitnych uczonych. Moim zdaniem całą jej zawartość warto i należy odnosić do naszego kraju, co w moich powyższych refleksjach nad książką właśnie uczyniłem. Podsumowując: odradzam jej czytanie. Myślenie - wbrew przysłowiu - boli, a przez jej lekturę zaczynamy lepiej rozumieć, jak i dlaczego garstka eksopozycjonistów wymanipulowała rzesze idealistów z "Solidarności". Dlaczego kilkudziesięciu, kilkuset polskich neoliberałów, będących w przedziwnych relacjach /łamańcach/ z Kościołem Katolickim, narzuca kierunek myślenia kilku tysiącom ekonomistów i wielu milionom inteligentnych Polaków.

Na dokładkę, by jeszcze bardziej zdecydowanie odstręczyć wszelakich pięknoduchów od lektury, załączę jeden z cytatów: "Mantra powtarzana przez Gekko - 'chciwość jest dobra' - stała się wkrótce ulubionym powiedzeniem wszystkich Wielkich Kutasów z Nowego Jorku i Londynu - Panów Wszechświata". W Polsce z wielkością bywa krucho, natomiast chciwością i głupotą nowobogackich (nazywających siebie np. pracodawcami - dobroczyńcami lub "krajową elitą aktywnych i przedsiębiorczych") możemy podzielić się nawet z największymi egoistami świata.
www.racjon(*).zwierciadle.globalnych.bredni

Za moich czasów, gdy PRL-owska propaganda wstawiała nam kit to mawialiśmy:
Bujać to my, ale nie nas!
Ustrój się zmienił, a mnie to pozostało!

@@@
.

#86
15-04-2011 20:26
 Ocena 2 na 2
konserwatysta2 (954 punktów)Odp: "Bogacze"
>najlepiej poczytać u prof. Jacka Tittenbruna lub Tadeusza Kowalika.

  • Jacek Tittenbrun - po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego był członkiem Zespołu Partyjnych Socjologów przy KC PZPR
  • Tadeusz Kowalik - w latach 1954-1957 wykładowca ekonomii politycznej w Instytucie Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR

Rozwiązania, które ci panowie propagowali i nadal propagują na światowych uniwersytetach nigdy nie przysporzyły ludziom żadnego dobrobytu. Dziś przeszli na demokrację - w końcu Karol Marks nastanie komunizmu upatrywał właśnie w warunkach demokracji. Patrząc na to co się dzisiaj dzieje wśród elit politycznych Europy, odnoszę wrażenie, że ta bezsensowna idea jest nadal żywa. Nic dziwnego, że Europa zatrzymała się w miejscu, skoro socjalizm tu hula pełną parą.

Lepiej, żeby młodzi ludzi czytali jednak takiego Kiyosakę. Na pewno lepiej na tym wyjdą.

>Cholera tylu doradców jak się stać bogatym, a biednych coraz więcej, a bogatych coraz mniej - tyle że coraz bogatszych.
Zgadzam się, że biednych może jest i coraz więcej, ale to za sprawą tych doradców, którzy koncentrują się bardziej na tym, jak dzielić bogactwo, niż nad tym jak je mnożyć.

Wielu bogaci się niestety dzięki temu, że przynależy do tej bandy darmozjadów zarządzających dzieleniem pieniędzy i kupowaniem głosów wyborczych.

#87
20-04-2011 12:25
 Ocena 6 na 6
Buraczek (7572 punktów)Odp: "Bogacze"
To generalna cecha ludzi. Kupujesz samochod za pol miliona zlotych uczciwie zarabiajac i placac podatki. Stawiasz go pod domem a pozniej slyszysz przez okno:

"Patrz nowa fure se kupil. Musial sie niezle nakrasc."

Do czasu gdy taki zawistny zazdrosnik/nieudacznik nie zacznie ci auta rysowac wszystko jest ok. Wystarczy ignorowac. Najlepsze jednak jest to ze w krajach w ktorych sukces jest praktycznie na wyciagniecie reki odsetek takich zazdrosnikow (wsrod tych ktorym sie nie powiodlo) jest wiekszy. Wyladowanie frustracji bedacych posrednio wynikiem swojego lenistwa.

Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2
>>>Jacek Tittenbrun - po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego był członkiem Zespołu Partyjnych Socjologów przy KC PZPR
>>>Tadeusz Kowalik - w latach 1954-1957 wykładowca ekonomii politycznej w Instytucie Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR
---------------------------------------------------
Na tym forum wiele osób zna historię i dokumenty Kościoła Katolickiego, a wystarczy tylko tam poczytać jaki raj na ziemi stworzyli "bogacze" i któremu to "rajowi" przeciwstawił się w swoich koncepcjach Marks. Ani Marks, ani marksiści nie byli durniami, ani złymi ludźmi, a odwrotnie obserwując rzeczywistość starali się przeciwstawić przerażającemu światu rządzonemu przez chciwców.
Racjonaliści powinni dużo czytać. Najlepiej byłoby cały dorobek - ale przy ograniczeniach to szczególnie ten zakazany lub niemile widziany.
Natomiast winni unikać propagandowego kitu.

>Rozwiązania, które ci panowie propagowali i nadal propagują na światowych uniwersytetach nigdy nie przysporzyły ludziom żadnego dobrobytu. Dziś przeszli na demokrację - w końcu Karol Marks nastanie komunizmu upatrywał właśnie w warunkach demokracji. Patrząc na to co się dzisiaj dzieje wśród elit politycznych Europy, odnoszę wrażenie, że ta bezsensowna idea jest nadal żywa. Nic dziwnego, że Europa zatrzymała się w miejscu, skoro socjalizm tu hula pełną parą.
Aby dobrze zrozumieć Pańską wypowiedź, warto ją zestawić z wypowiedziami w "Trybunie Ludu". Młodsi nawet nie mają pojęcia jak arcy podobny jest styl Pańskiej tu argumentacji. Oczywiście plus należy zastąpić minusem i odwrotnie.
Więc ponownie zaapeluję do racjonalistów:

najlepiej poczytać u prof. Jacka Tittenbruna lub Tadeusza Kowalika. (Doradcy komitetu strajkowego "Solidarność")

Poczytać pomyśleć i nie pozwolić się indoktrynować.
O inteligencji świadczy krytycyzm wobec wszystkich (Bogusławskiego także) i samodzielność myślenia.

>Zgadzam się, że biednych może jest i coraz więcej, ale to za sprawą tych doradców, którzy koncentrują się bardziej na tym, jak dzielić bogactwo, niż nad tym jak je mnożyć.
Wystarczy żyć i pracować w naszym kraju aby przyznać Panu rację. Nie potrzeba tu nawet rozwiązań z "bananowych republik", do których dążymy.

>Wielu bogaci się niestety dzięki temu, że przynależy do tej bandy darmozjadów zarządzających dzieleniem pieniędzy i kupowaniem głosów wyborczych.
Komu Pan to opowiada? Sądzi Pan za Kurskim, że "ciemna masa" wszystko kupi.
Tak to prawda, polscy bogacze kupują hurtowo polityczne poparcie i finansowe wsparcie.
Ręka rękę myje i z tego się żyje.

@@@
.

#89
24-04-2011 15:16
 Ocena 2 na 2
Jan Rylew (3965 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi Buraczek
>To generalna cecha ludzi....
Więc teraz już wiem, bogaci to zdolni, pracowici, zaradni, a biedni to nieudacznicy, a w dodatku leniwi i zawistni (i roszczeniowi - dop. mój).
Dzięki temu mogę radośnie przeżuwać i trawić świąteczne pyszności bez głupich myśli,
że są na świecie głodni i sfrustrowani.
To naprawdę dobra nowina.
Alleluja!

#90
24-04-2011 18:15
 Ocena 1 na 1
BrzydkiBurak aka Buraczek (7572 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi Jan Rylew
>>To generalna cecha ludzi....
>Więc teraz już wiem, bogaci to zdolni, pracowici, zaradni, a biedni to nieudacznicy, a w dodatku leniwi i zawistni (i roszczeniowi - dop. mój).
>Dzięki temu mogę radośnie przeżuwać i trawić świąteczne pyszności bez głupich myśli,
>że są na świecie głodni i sfrustrowani.
>To naprawdę dobra nowina.
>Alleluja!
>

Czym innym jest zazdrosnik/nieudacznik od osoby ktorej sie nie powiodlo. Czemu nie czytasz do konca?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365