Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Bogacze"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
06-04-2011 18:48konserwatysta2 (954 punktów)"Bogacze"
Ocena 6 na 8
Na tym forum zauważyłem bardzo dużo osób, które nie lubi "bogaczy", dorobkiewiczów i innych taki podejrzanych typków, co chcą być bogaci albo stoją za różnymi liberalnymi pomysłami.
Chcą raczej, żeby wszyscy byli bardziej równi, czyli równo biedni, bo chyba tak najprościej.

Ja oczywiście lubię i cenię "bogaczy", dorobkiewiczów, przedsiębiorców, prywaciarzy itp. Oczywiście tylko tych uczciwych, których wg mnie jest więcej.

Bez nich, reszta społeczeństwa żywiła by się chyba tylko trawą i liśćmi z drzew. Chyba, że w końcu sama wzięła by się do pracy i "dorabiania się", np. uprawiając jakieś pole, czy hodując krowy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..
#61
11-04-2011 01:09
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi Sylwek

>Czyli jeśli ktoś jest na tyle cwany by wykorzystywać robotników w sektorze prywatnym jako prezes - jest ok,
Tak, bo oni się na to zgodzili. Podpisali umowy na warunkach ich odpowiadających.

BTW Prezes też jest wykorzystywany. Przez pracowników - w końcu od niego mają pieniądze. I on też się na to godzi.

Pozdrawiam

#62
11-04-2011 09:36
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi big_zyd
>Marne zarobki wykwalifikowanych nic do rzeczy nie mają. Zarobki niewykwalifikowanych (do których trzeba też wliczać tych wykwalifikowanych,

Nie tylko nie trzeba, ale wręcz nie można. Albo rozmawiamy o jednych albo o drugich.
Mnie chodzi o to, że ktoś kto napracował się by zdobyć kwalifikacje a mimo to jest słabo opłacany, jest w gorszej sytuacji niż ktoś kto tego wysiłku nie podjął a zarabia tyle samo.

Przy okazji warto zauważyć, że oprócz mitu bogacz = złodziej, funkcjonuje też mit ciężka praca = praca fizyczna.
Zmęczony po robocie to ma prawo być murarz i górnik, a nie jakiś gość co pół dnia dumał sobie nad biurkiem i nie wiadomo za co takiemu płacą...

asmodai (2845 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi -jad-
>Generalnie, biedniejsi nie przepadają za bogatszymi, głupsi za mądrzejszymi, brzydsi za piękniejszymi. Tego rodzaju "nie lubienie" to zazdrość po prostu.
W sumie to tak, tyle że, większości zakładów pracy ludzie nie zarabiają nawet 2tys na rękę. Moja siostra pracuje, na 2 zmiany w jednej fabryce. Nadgodziny, właściwie każda
sobota pracująca. Nie dostają za to premii, jedynie dni do odbioru ( urlopy) które wyznacza pracodawca. Na miesiąc zarabia 1300pln. Podczas gdy, do fabryki przyjmowany jest, kuzyn czy siostrzeniec szefa, od ręki dostaje stanowisko i gaże w wys min 5000tys. Skąd wiem? Pracowałem tam, i znam sposoby wskakiwania na, stanowisko.

#64
12-04-2011 21:49
 Ocena 2 na 2
konserwatysta2 (954 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi asmodai
To oczywiste, że pracodawca chce zapłacić jak najmniej tak samo, jak każdy w sklepie, czy na targu chce kupować jak najtaniej. Tak POWINNO BYĆ.
Oczywiście sytuacja, którą opisałeś pokazuje tragizm rynku pracy w Polsce, ale winić za to trzeba NIEOPŁACALNOŚĆ PRACY.
Po to, żeby pracodawcy w ogóle opłacało się coś produkować, to MUSI jak najmniej płacić. W przeciwnym razie musiałby podwyższyć ceny produktów, a wtedy mniej ludzi, by je kupiło, gdyż sami nie mają już za co i firma by zbankrutowała. Jak najmniej nie musi oznaczać mało, ale w Polsce niestety akurat oznacza.

To konsument dyktuje warunki płacowe i tak powinno być. Z uwagi na nadmierne opodatkowanie i ozusowanie, nie da się zadowolić zarówno konsumenta jak i zatrudnianego, a wszyscy występujemy przecież w obu rolach. Wszyscy chcemy pracować i się bogacić, ale kiedy państwo nas doi i nie wiele daje, to się to nie opłaca.

Z resztą nawet, gdyby państwo każdemu dawało dużą pomoc socjalną, to nie opłacałoby się pracować, bo po co, skoro państwo mi wszystko zapewni. Dlatego taki system jeszcze nigdzie nie zadziałał, chociaż próbowano go już budować na różne sposoby.

Pracodawca, jako właściciel firmy może zatrudniać kogo chce, nawet samych kuzynów i może płacić im tyle, ile uważa za stosowne. Jego sprawa. Co innego oczywiście, gdy robi to szef firmy państwowej albo dyrektor zatrudniony przez właściciela - w tym wypadku działa na szkodę właściciela, czy skarbu państwa i podatników.

Pracodawca chce być pracodawcą po to, aby się się bogacić. To rynek powinien rozstrzygnąć, czy rzeczywiście na to zasługuje.

Jeżeli nie podoba Ci się zbytnie bogactwo pracodawców w stosunku do Twoich zarobków, to sam zostań pracodawcą. Uzbieraj kapitał albo weź kredyt, zatrudnij ludzi, kup sprzęt, zorganizuj produkcję i co najważniejsze - spróbuj sprzedać swój produkt, przekonaj konsumentów.
Nie jest to łatwe zadanie, ale prawdę mówiąc, jak chcesz do czegoś dojść i zapewnić swojej rodzinie dobrobyt, to raczej musisz tego próbować.

asmodai (2845 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi konserwatysta2

>Jeżeli nie podoba Ci się zbytnie bogactwo pracodawców w stosunku do Twoich zarobków, to sam zostań pracodawcą. Uzbieraj kapitał albo weź kredyt, zatrudnij ludzi, kup sprzęt, zorganizuj produkcję i co najważniejsze - spróbuj sprzedać swój produkt, przekonaj konsumentów.
>Nie jest to łatwe zadanie, ale prawdę mówiąc, jak chcesz do czegoś dojść i zapewnić swojej rodzinie dobrobyt, to raczej musisz tego próbować.
Nie powiedziałem że, nie podoba mi się bogactwo pracodawców, nie podoba mi się faworyzowanie jednostek.

#66
13-04-2011 14:19
 Ocena 1 na 1
655321 (50 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi Satyr
>BTW Prezes też jest wykorzystywany. Przez pracowników - w końcu od niego mają pieniądze. I on też się na to godzi.


Pieniądze są od klientów. Szef powinien odpowiednio zarządzać wszystkim i 'sprawiedliwie' dzielić zysk, który jest efektem wspólnej pracy. Ująłeś to tak, jakby prezes łaskawie dzielił się swoimi pieniędzmi z nikomu niepotrzebnymi pracownikami.

"I have found the missing link between the higher ape and civilized man: It is we." K. Lorenz

DyktaFon (9281 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi 655321

>Pieniądze są od klientów. Szef powinien odpowiednio zarządzać wszystkim i 'sprawiedliwie' dzielić zysk, który jest efektem wspólnej pracy. Ująłeś to tak, jakby prezes łaskawie dzielił się swoimi pieniędzmi z nikomu niepotrzebnymi pracownikami.

Proszę tylko podpowiedzieć temu szefowi, co znaczy słowo "sprawiedliwie", ponieważ nie jest ono jednoznaczne, natomiast szeroko stosowane, szczególnie przez pracowników.

W rzeczywistości jest to wyłącznie słowo, nie realny byt. I nie da się go realnie (oprócz żywiołowych dyskusji) zastosować. Ale w dyskusjach jest całkiem niezłe...

#68
13-04-2011 15:45
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi DyktaFon
.
>Proszę tylko podpowiedzieć temu szefowi, co znaczy słowo "sprawiedliwie", ponieważ nie jest ono jednoznaczne, natomiast szeroko stosowane, szczególnie przez pracowników.
Szef, jak każdy człowiek może zajrzeć do słownika. Na przykład Wikipedia:
Sprawiedliwość - "uczciwe, prawe postępowanie". Jedno z podstawowych pojęć etycznych i prawnych, oznaczające cechę przypisywaną jednostkom (osoba sprawiedliwa), działaniom (sprawiedliwe postępowanie) czy instytucjom społecznym (sprawiedliwe prawa, sprawiedliwy ustrój, sprawiedliwy wyrok), wiązaną najczęściej z odpowiednim rozdziałem dóbr lub bezstronnością.

>W rzeczywistości jest to wyłącznie słowo, nie realny byt. I nie da się go realnie (oprócz żywiołowych dyskusji) zastosować. Ale w dyskusjach jest całkiem niezłe...
To nie tylko słowo, to jest idea i jak każda idea ogromnie trudna do realizacji, ale przyzwoici ludzie mają poczucie sprawiedliwości, a nieprzyzwoitym żadne tłumaczenie nie pomoże.
Koniecznymi są rewolucje niosące nowe niesprawiedliwości.

Może Pan wie, co to pazerność i zachłanność?
To wyłącznie słowa, a nie realne byty, ale w dyskusjach bywają całkiem niezłe.

Stare przysłowia mówią: Nie rozmawiaj ze ślepym o kolorach i syty głodnego nie zrozumie.

Pozdrawiam.

@@@
.

Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: "Bogacze"
.
>Ja oczywiście lubię i cenię "bogaczy", dorobkiewiczów, przedsiębiorców, prywaciarzy itp.

www.racjon(*)/q,Stary.prozniak.z.baedekerem

@@@
.

Rafaela (2059 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi Kowalska
> Jeden bezdomny z mojej okolicy ma dwa domy i trzy mieszkania oraz status bezrobotnego z prawem do zasiłku.
Nie widzę w tym niczego nagannego. Gdy nie ma pracy nie ma ubezpieczenia, a państwo daje w takim wypadku obywatelowi możliwość rejestracji nie pytając go o majątek.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*

#71
13-04-2011 16:02
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)Odp: "Bogacze"

>Szef, jak każdy człowiek może zajrzeć do słownika. Na przykład Wikipedia:
>Sprawiedliwość - "uczciwe, prawe postępowanie". Jedno z podstawowych pojęć etycznych i prawnych, oznaczające cechę przypisywaną jednostkom (osoba sprawiedliwa), działaniom (sprawiedliwe postępowanie) czy instytucjom społecznym (sprawiedliwe prawa, sprawiedliwy ustrój, sprawiedliwy wyrok), wiązaną najczęściej z odpowiednim rozdziałem dóbr lub bezstronnością.

Dziękuję za potwierdzenie moich słów. Jak najbardziej się zgadzamy widzę. Szef może sprawiedliwie uścisnąć dłoń każdemu pracownikowi. Natomiast z rozdziałem dóbr to już gorzej, prawda? Nie spojrzałem do Wikipedii - a może tam jest jakiś wzór, jak sprawiedliwie rozdzielić pensje? Bardzo by mi się przydał... I pewnie nie tylko mi...

>>W rzeczywistości jest to wyłącznie słowo, nie realny byt. I nie da się go realnie (oprócz żywiołowych dyskusji) zastosować. Ale w dyskusjach jest całkiem niezłe...
>To nie tylko słowo, to jest idea i jak każda idea ogromnie trudna do realizacji, ale przyzwoici ludzie mają poczucie sprawiedliwości, a nieprzyzwoitym żadne tłumaczenie nie pomoże.

Tłumaczenie jednego frazesu (sprawiedliwie) innym frazesem (przyzwoici ludzie) jest jak najbardziej OK w dyskusji, natomiast w życiu jakby mniej się sprawdza.

>Koniecznymi są rewolucje niosące nowe niesprawiedliwości.
>Może Pan wie, co to pazerność i zachłanność?

Proszę o jakieś, choć przybliżone, fakty, a nie kolejne mało precyzyjne słowa. Czy niejaki Bill Gates jest pazerny, zachłanny czy sprawiedliwy? A nasz sympatyczny minister pracy? Lub inna znana ogólnie postać.

>To wyłącznie słowa, a nie realne byty, ale w dyskusjach bywają całkiem niezłe.
>Stare przysłowia mówią: Nie rozmawiaj ze ślepym o kolorach i syty głodnego nie zrozumie.

Słowa, słowa, słowa.... proszę o coś więcej, jakiś przykład, z którym KAŻDY mógłby się zgodzić. I szef i pracownik.

>Pozdrawiam.
>@@@

Też pozdrawiam

#72
13-04-2011 18:29
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52273 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi DyktaFon

>Dziękuję za potwierdzenie moich słów. Jak najbardziej się zgadzamy widzę. Szef może sprawiedliwie uścisnąć dłoń każdemu pracownikowi. Natomiast z rozdziałem dóbr to już gorzej, prawda? Nie spojrzałem do Wikipedii - a może tam jest jakiś wzór, jak sprawiedliwie rozdzielić pensje? Bardzo by mi się przydał... I pewnie nie tylko mi...
Zupełnie w tym zakresie się nie zgadzamy. Dla mnie idee pomimo swojej wielkiej niewymierności mają ogromne znaczenie. Może i jest wzór w Wikipedii, mnie jakiś tam wzorów motywowania pracowników uczono na uniwersytecie, ale miało to niewielkie znaczenie, gdyż najwięcej tych wzorów wyniosłem z domu. To moja rodzina przywiązywała do przyzwoitych zachowań dużą wagę. Noblesse oblige i tego się trzymałem.

>Tłumaczenie jednego frazesu (sprawiedliwie) innym frazesem (przyzwoici ludzie) jest jak najbardziej OK w dyskusji, natomiast w życiu jakby mniej się sprawdza.
No właśnie! To co dla jednych jest frazesem, dla innych bywa nakazem moralnym.
Prof. Kotarbiński potrafił jakoś według tych wewnętrznych nakazów przeżyć całe życie. Takich przyzwoitych ludzi, choć mniej znanych, są miliony.

>Słowa, słowa, słowa.... proszę o coś więcej,
Tych słów jest miliardy, niektóre nawet zwarte w piękne książki i pobudzające wyobraźnię filmy. Są też przykłady przyzwoitości np. Kuroń, Modzelewski, Walicki.
Z drugiej strony mamy sobków, dorobkiewiczów, obłudników, ale to też tylko określenia-słowa, które spływają po nich jak deszcz.

Kasa Misiu! Kasa!
I tylko kasa się liczy!

>jakiś przykład, z którym KAŻDY mógłby się zgodzić. I szef i pracownik.
Nie istnieją takie przykłady. Już my dwaj jesteśmy z innych planet. Ja nie mam specjalnie kłopotów z rozumieniem tych słów, choć to tylko "kwestia smaku", które Pan określa frazesami i co więcej starałem się zawsze według nich postępować. Nie mnie oceniać jak mi się to udawało, ale te "frazesy" były dla mnie zawsze ważne!

Pozdrawiam.
@@@
.

#73
13-04-2011 20:54
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi Rafaela
>> Jeden bezdomny z mojej okolicy ma dwa domy i trzy mieszkania oraz status bezrobotnego z prawem do zasiłku.

>Nie widzę w tym niczego nagannego. Gdy nie ma pracy nie ma ubezpieczenia, a państwo daje w takim wypadku obywatelowi możliwość rejestracji nie pytając go o majątek.

   Nie bardzo Cię rozumiem. Uzupełnię tylko, że mając prawo do zasiłku dla bezrobotnych masz pełnię ubezpieczeń. Po utracie okresu płatnego zasiłku zostaje tylko ubezpieczenie zdrowotne.

Chętnie wysłucham jak, co i dlaczego.

"Po śniadaniu przejazd przez Szwajcarię do La Salette - miejsce objawień Matki Bożej Płaczącej".

Rafaela (2059 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi Kowalska
Może źle zrozumiałam poprzednią Twoją wypowiedź?
Wydawało mi się, że przykład bogatego zarejestrowanego jako bezrobotnego został przytoczony tutaj jako przykład sytuacji nagannej, bowiem prawdopodobnie ma on z czego żyć, np. wynajmu i nie musi pracować. Ja uznałam, że skoro spełnia wymogi to zarejestrował się jako bezrobotny chociażby dla ubezpieczenia, którego nie miałby, gdyby się nie zarejestrował.

>że mając prawo do zasiłku dla bezrobotnych masz pełnię ubezpieczeń.
Wystarczy status bezrobotnego, by mieć pełne ubezpieczenia, także bez prawa do zasiłku.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*

#75
13-04-2011 23:12
 Ocena 2 na 2
Kowalska (14008 punktów)Odp: "Bogacze"
W odpowiedzi Rafaela
>Wystarczy status bezrobotnego, by mieć pełne ubezpieczenia, także bez prawa do zasiłku.

   Nie. Tłumaczę przecież. Po okresie tak zwanym składkowym, kiedy dostajesz z urzędu pracy pieniądze, zostaje tylko ubezpieczenie zdrowotne. Nic ci "nie leci" do emerytury. To jałowy okres.To jakby obligo, bo nikogo by nie przyjęli do lekarza, a w razie hospitalizacji za całość pobytu musiałby płacić chory. W różych rejonach kraju różnie trwa długość zasiłku. Czasem rok, czasami tylko pół.

"Po śniadaniu przejazd przez Szwajcarię do La Salette - miejsce objawień Matki Bożej Płaczącej".

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365