 |
Sprzeczność i schizofrenia Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-01-2011 15:41 | diogenes (42753 punktów) | Sprzeczność i schizofrenia
3 na 3 | W jednym człowieku żyją przekonania, które pomimo zupełnej różnorodności mają ten sam przedmiot, tak że trzeba znów z tego wyciągnąć wniosek o istnieniu różnych podmiotów w tym samym człowieku.
Franz KafkaLogika klasyczna odrzuca sprzeczność. Normalny człowiek stara się unikać sprzeczności. Ktoś, kto często i radykalnie zmienia swe poglądy, traci wiarygodność. Również od strony psychologicznej sprzeczność wprawia nas na ogół w zakłopotanie. L. Festinger (i wielu za nim) w swej teorii dysonansu poznawczego uważa, że żywienie sprzecznych przekonań działa jako kara (przykrość) i jest powodem do poszukiwania wyjścia z tej opresji poprzez np. przyjmowanie dodatkowych założeń, bagatelizowania jednego ze składników sprzeczności lub przez zmianę jednego z przekonań. W każdym razie remedium na przeżywanie sprzeczności przekonań bywa najczęściej zmiana w zbiorze przekonań. Stanowisko Kafki w tej sprawie jest radykalniejsze, a jego konsekwencje - kłopotliwe. Jednostkowy człowiek (jeden podmiot żywiący przekonania) nie może jego zdaniem żywić sprzecznych przekonań. Jeśli coś takiego zachodzi, Kafka wyciąga z tego wniosek o istnieniu różnych podmiotów w tym samym człowieku. Mówiąc o wielości podmiotów w tym samym człowieku dotykamy problemu schizofrenii. Ludzie często zmieniają przekonania.. Zmieniają opcje polityczne, religijne, emocjonalne. Czy jesteśmy bardziej schizoidalni niż nam się wydaje? Czy jest gorzej niż w piosence Osieckiej o snujących się po ulicach okularnikach? www.youtube.com/watch?v=WOXRCnxMsc8Może to schizofrenicy? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 #46 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Sprzeczność i schizofrenia | > Stanowisko Kafki w tej sprawie jest radykalniejsze, a jego konsekwencje - kłopotliwe. Jednostkowy> człowiek (jeden podmiot żywiący przekonania) nie może jego zdaniem żywić sprzecznych przekonań.> Jeśli coś takiego zachodzi, Kafka wyciąga z tego wniosek o istnieniu różnych podmiotów w tym samym> człowieku. Mówiąc o wielości podmiotów w tym samym człowieku dotykamy problemu schizofrenii.> Ludzie często zmieniają przekonania.. Zmieniają opcje polityczne, religijne, emocjonalne.> Czy jesteśmy bardziej schizoidalni niż nam się wydaje?Bardzo ciekawy temat poruszył Pan w tym wątku, ale uważam, że do tych rozważań warto dorzucić przemyślenia Andrzeja B. Izdebskiego dotyczące światopogladu: Spójna niespójność
Zespół ogólnych przekonań dotyczących natury świata wraz z wynikającymi z nich ideałami - to, w wielkim skrócie, nasz światopogląd. Dochodzimy do niego przez całe życie i dopóki żyjemy nie można uznać go zamkniętym. Choć każdy z nich, jest swoistym i niepowtarzalnym, to ludzie, żyjący w tym samym czasie, podobnych warunkach i poddani podobnym procesom socjalizacji, mają zbliżone poglądy na świat. Czy według jakiś kryteriów można je pogrupować? W dyskusjach mówi się o światopoglądach: naukowym, religijnym, materialistycznym, idealistycznym, pragmatycznym, sceptycznym, teistycznym, deistycznym i kilkudziesięciu innych.
Weźmy pod uwagę dwa pierwsze. Czy są one antagonistyczne? Czy nie mogą być połączone w jednej psychice? Zdecydowanie mogą, skoro wielu uczonych było ludźmi głęboko religijnymi i wcale im to nie przeszkadzało wypracowaniu ogromnego naukowego dorobku.
Akt wiary nie wymaga uzasadnień naukowych, a człowiek, który podczas przeżycia mistycznego spotkał Boga, wierzy weń bezkrytycznie i żadne naukowe uzasadnienia nie są mu potrzebne. Twierdzenia naukowe wymagają uzasadnień empirycznych wraz z koniecznością przeprowadzenia żmudnej i trudnej procedury falsyfikacji z późniejszym dokładnym opisem całego procesu, w celu jego zweryfikowania.
Nie można idealizować nauki, która nigdy nie była ani czysta ani jednolita. Tworzona jest przez ludzi i dlatego obarczona jest wszelkimi ludzkimi ułomnościami: sporami ideowymi i sporami różnych klik, rywalizacją i wzajemną niechęcią, a także przesądami i tyranią dominujących poglądów.
Ponadto zrozumienie wyżyn obecnej nauki np. fizyki kwantowej wymaga ogromnej wiedzy specjalistycznej i nie posiadający takowej - a przecież, jest nas zdecydowana większość - muszą przyjąć jej twierdzenia "na wiarę". Próby logicznego zrozumienia rzeczywistości mogą jeszcze się powieść, gdy mówimy o trzech wymiarach i czasie, ale jak zrozumieć układ np. dwunastu wymiarów? (Burkhard Heim)
Toteż nasz światopogląd (zmieniający i rozwijający się w czasie) jest najczęściej mieszaniną socjalizacji i doświadczeń osobistych ze zdobytą wiedzą. W świadomości człowieka następuje swoiste, dla danej jednostki, połączenie tych różnorodnych źródeł, doprowadzając, niezwykle rzadko, do ich całkowitej spójności. Wydaje się, że właśnie niespójność trzeba uznać za normalne zjawisko i że zasadnicza różnica występuje dopiero przy próbie dychotomicznego podziału na: występujący - nader rzadko w czystej postaci - światopogląd krytyczny, domagający się "dowodów na wszystko" i fideistyczny - opierający porządek świata na wierze.
Przy światopoglądzie krytycznym - sama empiria nie wystarcza i do akceptacji jakiegoś poglądu, warunkiem koniecznym, jest jeszcze jego racjonalna zgodność. Przy światopoglądzie fideistycznym - można wierzyć, że Bóg istnieje, a można wierzyć, iż go nie ma. Jego istotą jest wiara i irracjonalne odczucie, które wcale nie muszą być religijnymi. Trzeba pamiętać, że oprócz religii istniały i istnieją parareligie. Kult bogów żywych bywał nie mniejszy od kultu bogów transcendentnych. W ich imieniu dokonywano zarówno wielkich czynów jak i pospolitych i ludobójczych zbrodni. : www.racjonalista.pl/kk.php/s,4971Literatura i doświadczenie życiowe uczą mnie, że całkowicie spójne światopoglądy występują niesłychanie rzadko, gdyż wymagają dużo pracy intelektualnej i konsekwencji w budowie przekonań. Nie potrafię powiedzieć czy w ludzkiej psychice każdy sprzeczny pogląd musi mieć swoją schizofreniczną osobowość (podmiot). Pozdrawiam. @@@ . |
| Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Sprzeczność i schizofrenia | > Stanowiskiem Einsteina w kwestii wiary wydaje się być zafascynowany Novak w swojej książce Noc ciemna ateistów i wierzących, gdzie rozpływa się nad jego nienachalnym ateizmem. Einstein gwoli ścisłości był niewierzący. "Ciekawe czy Bóg miał wybór przystępując do stwarzania świata" to po prostu efekt płodności jego filozoficznego umysłu tak samo jak "Bóg nie gra w kości" (to bodaj odnosi się do tego, że Einstein nie uważał, iż światem rządzi prawdopodobieństwo). Więc ogólnie zgadzam się z przedstawionym rozumowaniem, jedynie nie z domniemaniami dotyczącymi światopoglądu Einsteina. Mógł być co najwyżej agnostykiem, choć i to określenie mocno na wyrost.Ma Pan rację, ale bardzo przepraszam i to jeszcze strywializuję. Mam jednoznaczne poglady naturalistyczne, ale jestem nominalnym katolikiem, ukształtowanym w tej kulturze. Proszę mi powiedzieć czy jako kulturalny człowiek, gdy spadnie mi coś na nogę prędzej krzyknę o k.urwa, czy o Jezu? W rozmowach często mówię o talentach, czy o rozumie danym od Boga, a czasem, gdy jakiś fideista bzdury tu opowiada piszę: - o Boże! Einstein w swoich retorycznych zwrotach czasem odwoływał się do Boga (choć nie w Trójcy - Jedynego), ale idiotyzmem jest na tej podastawie przypisywać mu jakikolwiek teizm. @@@ . |
#48 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Sprzeczność i schizofrenia | . > Ale co to ma wspólnego z nauka? Nie wiem?Tego nie wie nikt, ale aby na ten temat porozmawiać, jako minium, warto zajrzeć do Wikipedii, (nawet pamiętając o jej wadach): Istnienie Istnienie (łac. existentia) - jedna z najbardziej fundamentalnych (obok pojęcia istoty - essentia) kategorii (pojęć) metafizycznych. W filozofii klasycznej (arystotelesowsko-tomistycznej) fakt bycia, czegoś, co określa i specyfikuje istota. Każdy byt składa się z istoty - tego, czym ten byt jest, i istnienia - faktu bycia. Każdy byt jest więc istotą (essentia) istniejącą.
Bóg Bóg lub bóstwo - istota nadprzyrodzona, będąca fundamentalnym pojęciem w większości religii. Zajmuje się nim teologia i filozofia, gdzie jest ono uważane za zagadnienie metafizyczno-egzystencjalne. Ze względu na duże zróżnicowanie rozumienia tego pojęcia, trudno jest o jego jednoznaczną definicję. Jako najbardziej różniące się od siebie, należy wyodrębnić definicje używane przez religie politeistyczne i monoteistyczne (w tym monoteizm trynitarny), deizm, panteizm oraz panenteizm.
Ignostycyzm Ignostycyzm jest poglądem głoszącym, że pytanie o istnienie Boga jest pozbawione sensu, ponieważ nie posiada ono weryfikowalnych (czy testowalnych) skutków i dlatego powinno być zignorowane. Pojęcie to ukute zostało przez rabina Sherwina Wine'a w roku 1928, założyciela judaizmu humanistycznego. Ignostycyzm jest często postrzegany jako synonim nonkognitywizmu teologicznego. Pod hasłem "Bóg" w "Przewodniku po Humanistycznym Judaizmie", wydanym przez Society for Humanistic Judaism, można znaleźć definicję głoszącą, iż ignostycyzm to "pogląd głoszący bezsensowność pytania o istnienie Boga z powodu braku weryfikowalnych skutków takiego stwierdzenia". Takie użycie terminu weryfikowalny jest zbieżne z jego znaczeniem w pozytywizmie logicznym i sygnalizuje, że pojęcie "Bóg" jest bezsensowne poznawczo z powodu nieścisłości w samym teizmie. Nie musi to jednakże oznaczać, że sama idea Boga jest emocjonalnie czy estetycznie bezsensowna. Wystarczy powiedzieć, że koncepcja Boga jako bytu jest pozbawiona sensu. Z tego punktu widzenia, agnostyckie "Nie wiem" przestaje oznaczać "Nie wiem czy Bóg istnieje czy nie" i przeradza się w "Nie wiem, co mam rozumieć pod pojęciem Bóg". Taka forma intelektualnego odniesienia do zagadnienia Boga leży u podstaw terminu ignostycyzm: jest on bowiem formą ignorowania pytań o istotę Boga. Dopóki sensowność pojęcia Bóg nie zostanie wykazana, ignostyk może zasadnie ignorować wszelkie przypuszczalne argumenty za i przeciw w tej kwestii.Wtedy jeszcze bardziej staje się dla nas jasne, że z nauką nie ma to nic wspólnego! Wierzyć można we wszystko, a z wiarą nie ma dyskusji. Pozdrawiam. @@@ . |
| aryst (102 punktów) | Odp: Sprzeczność i schizofrenia | > .> > Ale co to ma wspólnego z nauka? Nie wiem?Tego nie wie nikt, ale aby na ten temat porozmawiać, jako minium, warto zajrzeć do Wikipedii, (nawet pamiętając o jej wadach): Mnie, generalizując, chodziło o to ze dla odrobinę ściślejszych mózgów (w obecnej rzeczywistości)styl wypowiedzi nie determinuje jej wartości i sensu. A odsyłanie tu dyskutujących osób do słownika znaczeń w Wikipedii jest lekkim nietaktem. Przepraszam za szczerość. |
#50 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52267 punktów) | Odp: Sprzeczność i schizofrenia | . > Mnie, generalizując, chodziło o to ze dla odrobinę ściślejszych mózgów (w obecnej rzeczywistości)styl wypowiedzi nie determinuje jej wartości i sensu.Nie koniecznie musi determinować, ale w sporej części wypowiedzi zdecydowanie tak jest. > A odsyłanie tu dyskutujących osób do słownika znaczeń w Wikipedii jest lekkim nietaktem.> Przepraszam za szczerość.Serdecznie przepraszam, gdy poczuł się Pan w najmniejszym stopniu dotkniętym. Nie było to w żadnej mierze moim zamiarem. Gotów jestem się zgodzić, że odesłanie (choć tak po prawdzie, to nikogo nie odsyłałem tylko tu przywołałem hasła) Pana do Wikipedii nie było potrzebne, natomiast zupełnie nie zgadzam się na Pańską generalizację. W wielu wypadkach jest to wprost koniecznym. Gdyby jeszcze zechciał Pan wziąć uwagę także głosy poprzedzające i następujące po Pańskiej wypowiedzi, to moje terminologiczne uporządkowanie dla odrobinę ściślejszych mózgów i dorzucenie do "Boga" i "istnienia" "ignostycyzmu" wcale nie było aż tak merytorycznie nieuzasadnione. Oczywiście rozumiem, że łatwiej sobie pogadać tak bez uściśleń (coś tam wrzucić krótko w temat, coś tam walnąć obok), ale jako humanista naprawdę zdecydowanie lubię wiedzieć o czym mowa, a gdy zabieram głos sprawdzić czy się rozumiemy. Jeszcze raz bardzo przepraszam i proszę o ponowną próbę zrozumienia moich intencji oraz merytorycznego głosu w całej dyskusji. Pozdrawiam. @@@ . |
1 2 3 4 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|