 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-03-2015 15:47 | e-duch (1053 punktów) | 50 mitów o ateizmie
-1 na 5 | Witam ! Czytam właśnie tą książke i na samiutkim początku pojawia się taki oto mit : > Ateiści nie uznają żadnych wartości<
Mnie się wydaje , że nie jest to mit . Są ateiści którzy mówienie o wartościach nazywają szczekaniem i bełkotem . Są ateiści którzy uważają , że dobro i zło to urojenia od których należy się uwolnić tak jak i od wiary w bogów Którzy rzeczywiście wyzwoleni od religijnych dogmatów kroczą konsekwentnie drogą podważania i kwestionowania wszelkich umów , kompromisów i porozumień nie proponując nic w zamian .
Nie dotyczy to rzecz jasna wszystkich lecz faktem jest , że ateiści nie posiadają żadnego wspólnego fundamentu ... a może się mylę ?
Chcę powiedzieć , że żaden równoprawny , równorzędny dialog pomiędzy religiami a ateizmem nie może być prowadzony ponieważ ateizm jest wyłącznie brakiem wiary w istnienie bogów a nie zbiorem etycznych czy filozoficznych przekonań .
Taki dialog może zaistnieć jedynie wtedy kiedy ateista podejmie dyskusje o wartościach . Jeśli jej nie podejmie - będzie bronił ( według mnie ) straconych pozycji . Taki ateizm przypomina mi człowieka , który mówi : Nie będe rozmawiał po angielsku A po jakiemu chcesz rozmawiać ? Po ... żadnemu ...
Taki ateista w rzeczy samej przyznaje , że skoro nie ma boga to i wartości nie ma ... A to przecież nie jest prawdą ... a może się myle ?
pozdrawiam serdecznie e-duch | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 Dalej..#46 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Odp: 50 mitów o ateizmie |
> Mówię, nie wasza sprawa.Czyli nie mowisz prawdy. Prawda na pytanie "masz jakas kase w kieszeni" brzmi tylko i wylacznie "tak". Kazda inna odpowiedz nie jest prawda. Z jednej strony postulujesz prawde totalna a z drugiej nie bedziesz mowil prawdy jesli Ci to nie pasuje  Poza tym w swiecie absolutnej prawdy nie ma miejsca na cos takiego jak wiara. Prawda jest czyms w 100% weryfikowalnym. Gadka o jakims tam bogu nie jest w 100% weryfikowalna. A wiec nie moze byc 100% prawda. |
#47 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > >Mówię, nie wasza sprawa.> Czyli nie mowisz prawdy.Mówię prawdę, nie jest sprawą kiboli czy mam jakieś pieniądze. > Prawda na pytanie "masz jakas kase w kieszeni" brzmi tylko i wylacznie "tak". Kazda inna odpowiedz nie jest prawda.Bzdura. Odpowiedź "nie wasza sprawa" jest prawdą, bo nie jest sprawą kiboli czy mam jakąś kasę, nie muszę kiboli o tym informować. > Z jednej strony postulujesz prawde totalna a z drugiej nie bedziesz mowil prawdy jesli Ci to nie pasuje Co to jest prawda totalna? Mówię prawdę, a jeśli mi nie pasuje pytanie kiboli nie muszę na nie odpowiadać wcale, jeśli będę chciał przejdę obojętnie obok takiego pytania, grupa kiboli to nie Policja. > Poza tym w swiecie absolutnej prawdy nie ma miejsca na cos takiego jak wiara.Skąd wiesz, byłeś kiedyś w świecie absolutnej prawdy? > Prawda jest czyms w 100% weryfikowalnym.Tak, jeśli masz na myśli Prawdę Absolutną jaką jest bezinteresowna Miłość, nie jeśli masz na myśli prawdę jako wiedzę o świecie materii, tej nie posiadamy w 100% i wg mnie nigdy posiadać nie będziemy, gdyż nauka nigdy nie odpowie w sposób weryfikowalny na pytanie dlaczego świat istnieje, co sprawiło, albo kto sprawił, że istnieje? Na pytanie: "Skąd przychodzimy, kim jesteśmy, dokąd zmierzamy?" nauka nigdy nie odpowie, wiara odpowiada, że z Ducha przychodzimy i do Ducha powracamy, ale to jest Wiara, a więc coś nieweryfikowalnego. > Gadka o jakims tam bogu nie jest w 100% weryfikowalna.Nie jest weryfikowalna wcale. Nauka i Wiara to dwa oddzielne światy. > A wiec nie moze byc 100% prawda.Prawda nie dotyczy Boga, ale Człowieka i jego relacji do Życia.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#48 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > To zdrajcy-teiści upatrują fundamentów w jakichś nieludzkich mocach, a sądząc po mnogości wyznań, ich gmach wartości chwieje się na wielu rozbieżnych mackach.Ten gmach duchowo już runął; www.racjonalista.pl/forum.php/s,660262a kiedy runie fizycznie to tylko kwestia czasu. > > dialog może zaistnieć jedynie wtedy kiedy ateista podejmie dyskusje o wartościach.> Proszę bardzo, może nawet chętnie (byleby to nie były wartości zaświatowe).Dialog może zaistnieć jedynie wtedy, gdy i wierzący i ateista podejmą dyskusję o wartościach. > ( byleby to nie były wartości zaświatowe) Dokładnie tak.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#49 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | . Są ateiści którzy mówienie o wartościach nazywają szczekaniem i bełkotem. Co to ma wspólnego z ateizmem? Z wyłączenia bóstw nie wynika brak wartości ludzkich, a że niektórzy tak jakoby mówią, to argument typu: "a u was biją murzynów" (ciekawe ilu chrześcijanom zdarza się nie kochać bliźniego)). wyzwoleni od religijnych dogmatów kroczą konsekwentnie drogą podważania i kwestionowania wszelkich umów Raczej kwestionują "umowy z bóstwami", przez co mogą mieć więcej uwagi i szacunku dla umów międzyludzkich. ateiści nie posiadają żadnego wspólnego fundamentu ... a może się mylę? Moim zdaniem mylisz się. Wspólną przestrzenią wartości jest np. lokalny obyczaj, prawo krajowe, poprawne stosunki z sąsiadami lub wartości ogólnoludzkie (dobro gatunku). To zdrajcy-teiści upatrują fundamentów w jakichś nieludzkich mocach, a sądząc po mnogości wyznań, ich gmach wartości chwieje się na wielu rozbieżnych mackach. dialog może zaistnieć jedynie wtedy kiedy ateista podejmie dyskusje o wartościach. Proszę bardzo, może nawet chętnie (byleby to nie były wartości zaświatowe)._____________ To zdrajcy-teiści upatrują fundamentów w jakichś nieludzkich mocach, a sądząc po mnogości wyznań, ich gmach wartości chwieje się na wielu rozbieżnych mackach.> Ten gmach duchowo już runął; "W związku z głupotami, które co poniektórzy wypisują na temat Religii, Wiary i Boga przedstawiam bardzo pokrótce genezę i założenia Religii Prawdy, której jestem twórcą. Ogólnie Religia to Wiara w Boga, o którego istnieniu nie wiemy, jedynie zakładamy, że istnieje Bóg=Duch (Duch, a więc coś abstrakcyjnego, niewyobrażeniowego), który jest stwórcą świata materialnego. Natomiast ślepe religie (pseudo religie) to wiary w różne wyobrażenia Boga, o którego istnieniu i działalności ich wyznawcy posiadają jakąś wiedzę zapisaną w tzw. "świętych" księgach, np: Bóg Jehowa wybrał sobie jeden naród, któremu pomagał mordować inne narody, albo Bóg Allah (który jest podobno tym samym bogiem co Jehowa) wybrał sobie inny naród, któremu każe: (9 sura: A kiedy miną święte miesiące, wtedy zabijajcie bałwochwalców, tam gdzie ich znajdziecie; chwytajcie ich, oblegajcie i przygotowujcie dla nich wszelkie zasadzki!), albo Bóg Trójca Przenajświętsza (który jest podobno tym samym bogiem co Jehowa (Allah) tylko dodatkowo składa się jeszcze z Syna i Ducha). Myślę, że te 3 przykłady wystarczą, żeby zrozumieć, czym Bóg (Duch) różni się od bogów wyobrażeniowych i 300 milionów bogów hinduizmu i innych pseudo religii wyobrażonych jako słoń, krowa, szczur, ośmioramienny młodzieniec itd.... wymieniać już nie trzeba". Itd.> a kiedy runie fizycznie to tylko kwestia czasu.dialog może zaistnieć jedynie wtedy kiedy ateista podejmie dyskusje o wartościach. [color=indigo]Proszę bardzo, może nawet chętnie (byleby to nie były wartości zaświatowe).> Dialog może zaistnieć jedynie wtedy, gdy i wierzący i ateista podejmą dyskusję o wartościach.Tak, dialog pomiędzy wierzącymi, że Bóg i jest oraz np. wierzącymi, iż Boga nie ma jest już z natury rzeczy bardzo konstruktywny, tak jak uczy nas historia międzywyznaniowych dysput. Podobnie jak jest wiele wyznawanych religii, tak też jest wiele krytycznych postaw wobec istnienia jakiejkolwiek nadprzyrodzoności. Ateizm nie jest żadną alternatywą dla fideizmu. Warto znać terminy, których się używa. Teizm, ateizm, fideizm, afideizm, czy antyfideizm to tylko elementy naszego światopoglądu. Nie wszystkie są alternatywne, a ludzie ze swoimi światopoglądami też potrafią cuda wyczyniać. Na przykład jak pokazują badania spora część katolików nie wierzy w podstawowe dogmaty ich wiary. Z innymi wyznaniami jest chyba podobnie. Ludzie nie zaślepieni całkowicie wiarą w jedynosłuszność swojej Absolutnej Prawdy czasem rozmawiają ze sobą i znajdują jakieś styczne poglądy, ale z czyjąś głęboką wiarą każda dyskusja jest całkowicie bezproduktywną. www.racjon(*)m.php/s,660438/z,0/d,1#w660560Dla ilustracji wystarczy posłuchać dyskusje polityczne naszych telewizyjnych gwiazd. Każdy trzyma się twardo przy steku bzdur które głosi, jakby to właśnie były niepodważalne Prawdy Absolutne, które bezpośrednio od Boga otrzymali. Tokują - nawet z pianą na ustach - zupełnie nie dostrzegając argumentów innych oraz własnej śmieszności. Podobnie czynią wszelcy religianci. @@@ . |
#50 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > Nie ma czegoś takiego jak subiektywna prawda, Prawda jest zawsze obiektywna, subiektywne jest kłamstwo.Oczywiście, że jest też subiektywna. Szczególnie w zakresie uczuć i relacji. Ludzie się różnią stosunkiem do spraw i rzeczy, piękno w oku jednego może być szkaradzieństwem dla innych. Mylisz prawdę z faktami. > tylko zmiana mentalności może zmienić nasze życie, a dokona się wtedy, gdy odrzucimy kłamstwo,Są kłamstwa, i kłamstwa. Mówiąc sąsiadce 'ładnie pani dziś wygląda', kiedy myślę akurat odwrotnie, nie sądzę się bym przyczyniał się do dewastacji środowiska. Oczywiście, są też sytuacje dużo bardziej skomplikowane, kiedy prawda może kogoś skrzywdzić, a nie daje nic dobrego nikomu. |
| Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > >Nie ma czegoś takiego jak subiektywna prawda, Prawda jest zawsze obiektywna, subiektywne jest kłamstwo.> Oczywiście, że jest też subiektywna. Szczególnie w zakresie uczuć i relacji. Ludzie się różnią stosunkiem do spraw i rzeczy, piękno w oku jednego może być szkaradzieństwem dla innych. Mylisz prawdę z faktami.Mylisz Prawdę Absolutną z wiedzą i oceną, to, że ktoś ocenia coś jako piękne, a ktoś inny jako brzydkie nie oznacza to ani, że jest to piękne, ani, że jest to brzydkie, tylko oznacza tyle, że każdy z nich inaczej to widzi i to jest ich Wiedza, a nie Prawda, jeden wie swoje i drugi wie swoje, ale nie można tego nazwać Prawdą, tylko ich odczuwaniem, widzeniem, oceną. Faktu, że coś jest też nie można nazwać Prawdą Absolutną, można jedynie nazwać (wiedzą, którą potocznie nazywa się prawdą), wiedzą, którą uważa się za prawdziwą. > >tylko zmiana mentalności może zmienić nasze życie, a dokona się wtedy, gdy odrzucimy kłamstwo,> Są kłamstwa, i kłamstwa. Mówiąc sąsiadce 'ładnie pani dziś wygląda', kiedy myślę akurat odwrotnie, nie sądzę się bym przyczyniał się do dewastacji środowiska.Oczywiście, do dewastacji środowiska się nie przyczyniasz, okłamujesz tylko sąsiadkę, że ładnie dziś wygląda, a ona wygląda bardzo źle, bo np. za godzinę dostanie zawału serca i gdybyś jej nie okłamał, tylko z troską powiedziałbyś prawdę (czyli przedstawił jej swoją wiedzę, którą posiadasz na podstawie obserwacji jej wyglądu), to mogłoby uratować jej życie, a tak wprowadziłeś ją w błąd i swoje złe samopoczucie zbagatelizowała i jednak zrezygnowała z pójścia do lekarza. > Oczywiście, są też sytuacje dużo bardziej skomplikowane, kiedy prawda może kogoś skrzywdzić, a nie daje nic dobrego nikomu.Prawda Absolutna = Miłość nie może nikogo skrzywdzić, skrzywdzić może tylko kłamstwo.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
| finerbijk (17282 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > Prawda Absolutna = Miłość nie może nikogo skrzywdzić, skrzywdzić może tylko kłamstwo.No co zrobić, mam inne zdanie. Dla mnie prawda to wyrażanie istniejących w danej chwili uczuć, myśli i przekonań w zgodzie z faktami i własną obserwacją i oceną, które w różnych sytuacjach życiowych niekoniecznie muszą być ujawniane, bo nikomu nie pomogą, a mogą zaszkodzić. Myślę, że bez kłamstwa życie byłoby o wiele trudniejsze, i nic na to nie poradzę, bo po prostu nie sądzę, że są prawdy absolutne. |
| farmer (22440 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie |
ale to jest Wiara, a więc coś nieweryfikowalnegoNo....gupi nie jestem ODYN też. Dziękuję do widzenia. Tu przydałoby się mrugnięcie tzw. |
#54 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > >Prawda Absolutna = Miłość nie może nikogo skrzywdzić, skrzywdzić może tylko kłamstwo.> No co zrobić, mam inne zdanie. Dla mnie prawda to wyrażanie istniejących w danej chwili uczuć, myśli i przekonań w zgodzie z faktami i własną obserwacją i oceną, które w różnych sytuacjach życiowych niekoniecznie muszą być ujawniane, bo nikomu nie pomogą, a mogą zaszkodzić. Myślę, że bez kłamstwa życie byłoby o wiele trudniejsze, i nic na to nie poradzę, bo po prostu nie sądzę, że są prawdy absolutne.Nie ma prawd absolutnych, jest tylko jedna Prawda Absolutna - Miłość. Twoje uczucia, myśli i przekonania to Twoje życie i Twoja WIEDZA o świecie, którą potocznie nazywasz prawdą. Takich "prawd" jest ponad 7 miliardów, czyli tyle, ilu ludzi. Życie bez kłamstwa jest trudniejsze w świecie, w którym większość ludzi kłamie, bo kłamstwo daje im egoistyczne korzyści materialne, a cierpią okłamywani (doświadczam tego), ale w świecie, w którym większość odrzuciłaby kłamstwo, w którym większość zobaczyłaby, że wartości duchowe = Miłość, są ważniejsze niż materialne = mamona, życie byłoby łatwiejsze, piękniejsze..., a tak niewiele do tego potrzeba, wystarczy zmiana mentalności, odrzucenie, wyrzeczenie się kłamstwa. Ludzie nie chcą zrezygnować z kłamstwa, bo patrzą egocentrycznie, zamiast globalnie, patrzą obco, zamiast rodzinnie..., a powinni siebie postrzegać jak Rodzinę: wielość w jedności, Jedność (Solidarność Miłość) w wielości.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#55 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > dialog może zaistnieć jedynie wtedy kiedy ateista podejmie dyskusje o wartościach. >[color=indigo]Proszę bardzo, może nawet chętnie (byleby to nie były wartości zaświatowe).> >Dialog może zaistnieć jedynie wtedy, gdy i wierzący i ateista podejmą dyskusję o wartościach.> Tak, dialog pomiędzy wierzącymi, że Bóg i jest oraz np. wierzącymi, iż Boga nie ma jest już z natury rzeczy bardzo konstruktywny, tak jak uczy nas historia międzywyznaniowych dysput.Nie zrozumiał Pan, dialog ma toczyć się o wartościach, nie o Bogu, czyli o wartościach zaświatowych. Historia międzywyznaniowych dysput to bełkot o niczym. Trzeba doczytać do końca, a nie urywać w najważniejszym momencie: >( byleby to nie były wartości zaświatowe) Dokładnie tak.
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
#56 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > >ale to jest Wiara, a więc coś nieweryfikowalnego> No....gupi nie jestem ODYN też.> Dziękuję do widzenia. Tu przydałoby się mrugnięcie tzw.Aha wiara odpowiada, że z Ducha przychodzimy i do Ducha powracamy, ale to jest Wiara, a więc coś nieweryfikowalnego.
Wiara mówi komuś....szatan kusi pójdę do piekła. Inny wierzący mówi piekła nie ma. Wie to? Skąd ta wiedza? JA rozumiem że ma wiedzę że nie maAle on zaraz odpowie że to wiara... Selekcjonuje wiarę wiarą. Broni się wiarą.....i zamyka nieweryfikowalne wiary gdyż wierzy ale inni fałszywie..... CEBULOM JEDZIE |
#57 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > Nie ma prawd absolutnych, jest tylko jedna Prawda Absolutna - Miłość.Miłość nie równa się prawdzie, miłość to miłość, a prawdę każdy ma swoją. > a powinni siebie postrzegać jak Rodzinę: wielość w jedności, Jedność (Solidarność Miłość) w wielości.Jesteś idealistą, myślę marzymy o tym samym, ale mamy inne trochę ścieżki jak do tego dojść, ja akurat uważam, że nie prawda nas wyzwoli, ale wzajemny szacunek i troska. Niech sobie każdy zachowa swoją prawdę na swój użytek. |
#58 1 na 1 | Bragiel (220 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > >Hehe. Idzisz ulicą, w kieszeni masz wypłatę, podchodzi do Ciebie grupa kiboli, pytania się ,,Masz jakieś pieniadze?> >Mówisz-tak mam 4 tyś złotych wypłaty....> Mówię, nie wasza sprawa.> >> No dobra Sławku, czyli mam rozumiec, że poświęcisz swe życie w imieniu wartości logicznej. Bo prawda jest tylko wartością logiczną. Po drugie-w każdym reżimie byłbyś pierwszym konfidentem. Moi rodzice ukrywali opozycjonistów solidarnosciowych i gdy przychodziło SB mówili, że nikogo nie ma w domy i kłamali tak kilkaset razy. Chwała im za to. Jestem z tego dumny. Na każde pytanie SB o kontakty z Solidarnością, kłamali, mówiąc, że nie mają żadnych kontaktów. Chociaż oczywiście mieli. Idźmy dalej-gdyby wszyscy mówili prawdę i tylko prawdę, komunizm trwałby w najlepsze. Nikt by go nie obalił. Wszyscy na pytanie-widziałeś Piniora, odpowiadaliby -tak ukrywa się w tamtym budynku. Wiecie gdzie Pinior schował pieniądze pobrane z kont Solidarności-tak, zaraz wskaże dokładną lokalizacją. Wiecie obywatelu gdzie jest ta drukarnia -tak oczywiście, zaraz wskaże gdzie...Wiecie co przewiduje zarząd regionu-tak, zaraz wyjawie całą prawdę o metodach walki z reżimem... Dzięki nieustającym kłamstwom, udało się obalić komunizm i zwalczyć wiele zła. Trzeba kłamać. Cały czas. Żyć, to cały czas kłamać. Naprawdę. Pozdrawiam. www.bragiel.blox.pl Świat według Brągiela |
#59 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | . dialog może zaistnieć jedynie wtedy kiedy ateista podejmie dyskusje o wartościach.Proszę bardzo, może nawet chętnie (byleby to nie były wartości zaświatowe).> Dialog może zaistnieć jedynie wtedy, gdy i wierzący i ateista podejmą dyskusję o wartościach.Tak, dialog pomiędzy wierzącymi, że Bóg i jest oraz np. wierzącymi, iż Boga nie ma jest już z natury rzeczy bardzo konstruktywny, tak jak uczy nas historia międzywyznaniowych dysput.> Nie zrozumiał Pan, dialog ma toczyć się o wartościach, nie o Bogu, czyli o wartościach zaświatowych.Nie, nie rozumiem, gdyż jeżeli dyskusja miałaby dotyczyć tylko świata ludzkich wartości, to po diabła mieszać w to ich poglądy Boga dotyczące (wierzący i ateista). Na racjonalistycznym forum trzeba umieć czytać ze zrozumieniem, rozumieć to co samemu się pisze i starać się napisać tak, aby inni zrozumieli. O aksjologii i etyce niezależnej już na forum kilka razy pisałem i tym wątku do tych wypowiedzi się odwoływałem. Natomiast inicjator wątku wyraźnie łączy etykę ze stosunkiem do Boga: - " Chcę powiedzieć , że żaden równoprawny , równorzędny dialog pomiędzy religiami a ateizmem nie może być prowadzony ponieważ ateizm jest wyłącznie brakiem wiary w istnienie bogów a nie zbiorem etycznych czy filozoficznych przekonań". Czyli, jak to z fideistami najczęściej bywa, nie przeczytał Pan lub nie zrozumiał, co i tak na jedno wychodzi. > Historia międzywyznaniowych dysput to bełkot o niczym.A nie wystarczyło napisać, iż zgadza się Pan tu ze mną? Czy znowu nie zrozumiał Pan co napisałem? > Trzeba doczytać do końca,Tak, ale doczytać, to zdecydowanie za mało. Trzeba rozumieć co się czyta. > a nie urywać w najważniejszym momencie:Momenty ważne dla Pana wcale nie muszą być ważnymi dla innych. ( byleby to nie były wartości zaświatowe)> Dokładnie tak.Nie znam żadnych "wartości zaświatowych", jestem naturalistą ontologicznym. Natomiast znam różne systemy moralne inspirowane różnymi ideologiami i dlatego sensownym jest rozróżnienie moralności opartej na aksjologii religijnej (zaświatowej) oraz moralności, która nie potrzebuje pozaludzkich uzasadnień. (Można ją nazywać ateistyczną, racjonalistyczną, humanistyczną, a można niezależną.) @@@ . |
| Duch Prawdy (14787 punktów) | Odp: 50 mitów o ateizmie | > No dobra Sławku, czyli mam rozumiec, że poświęcisz swe życie w imieniu wartości logicznej. Bo prawda jest tylko wartością logiczną.Prawda=Miłość nie jest tylko wartością logiczną, jest największą wartością i sensem życia, a ja nie poświęcam życia, tylko żyję pełnią życia i bronię tej wartości. > Po drugie-w każdym reżimie byłbyś pierwszym konfidentem.Absolutnie nie. > Moi rodzice ukrywali opozycjonistów solidarnosciowych i gdy przychodziło SB mówili, że nikogo nie ma w domy i kłamali tak kilkaset razy.Chwała im za to, jestem dumny z Twoich rodziców, przykazanie; 10. Nie kłam. nie obowiązuje, gdy wiesz, że bronisz Prawdy=Miłości, kłamstwo Twoich rodziców to była walka z większym, gorszym kłamstwem totalitarnego systemu, a więc walcząc z kłamstwem komuny mieli prawo kłamać, bo to kłamstwo nie obciążało ich, lecz zbrodniczy system. Analogicznie jest przykazanie; 7. Nie zabijaj., ale jeśli nie masz innej możliwości powstrzymania mordercy, jak tylko zabić go, to musisz to zrobić i Twój czyn nie obciąża Ciebie lecz mordercę, on sam prosił się o śmierć, sam jest winny swojej śmierci, bo chciał zabić niewinną osobę. www.oczko.xtreemhost.com/oczko/14/10/> Chwała im za to. Jestem z tego dumny. Na każde pytanie SB o kontakty z Solidarnością, kłamali, mówiąc, że nie mają żadnych kontaktów. Chociaż oczywiście mieli.Walczyli z zakłamanym systemem, chwała im za to. > Idźmy dalej-gdyby wszyscy mówili prawdę i tylko prawdę, komunizm trwałby w najlepsze. Nikt by go nie obalił. Wszyscy na pytanie-widziałeś Piniora, odpowiadaliby -tak ukrywa się w tamtym budynku. Wiecie gdzie Pinior schował pieniądze pobrane z kont Solidarności-tak, zaraz wskaże dokładną lokalizacją. Wiecie obywatelu gdzie jest ta drukarnia -tak oczywiście, zaraz wskaże gdzie...Wiecie co przewiduje zarząd regionu-tak, zaraz wyjawie całą prawdę o metodach walki z reżimem... Dzięki nieustającym kłamstwom, udało się obalić komunizm i zwalczyć wiele zła. Trzeba kłamać.Tylko wtedy, gdy walczysz z kłamstwem, z przemocą, ze złem, a więc w słusznej sprawie i wtedy to kłamstwo obciąża zły system, obciąża przestępcę, a nie Ciebie. > Cały czas. Żyć, to cały czas kłamać. Naprawdę.Nie cały czas, tylko w walce ze złem. Żyć to mówić prawdę i żyć Prawdą=Miłością. Naprawdę. > Pozdrawiam.Pozdrawiam 
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość. |
1 2 3 4 5 6 Dalej.. Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|