Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co spowodowało, że jedną niepewność zamieniliście na drugą?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
04-08-2011 00:50andrzej10 (-11 punktów)
(zablokowany)
Co spowodowało, że jedną niepewność zamieniliście na drugą?
Ocena -8 na 10
Wiele osób odwiedzających tę stronę jest lub było chrześcijanami.
Trzeba przyznać, że chrześcijaństwo jest w jakimś stopniu niepewne.

Z drugiej jednak strony - przyjęcie postawy ateisty czy wręcz odrzucenie chrześcijaństwa - jest także przyjęciem

pewnej strategii życia - co tak samo jak chrześcijaństwo - jest niepewne.
Powiem więcej - ateizm jest bardziej niepewny, gdyż w chrześcijaństwie przynajmniej u źródeł są jacyś świadkowie,

którzy w mozole życia poświadczali to, czego wg nich doświadczyli.

W ateizmie zaś - nie ma żadnych świadków, przyjąć można tylko na wiarę, która musi być znacznie głębsza niż w

chrześcijaństwie, gdyż samo twierdzenie o czymś nic nie wyjaśnia ani nie dowodzi.

Racjonalizm sam w sobie jest zwodniczy, gdyż to, co wydaje się racjonalne i słuszne - wcale nie musi takie być.
Np. przez tysiące lat oczywiste było (dla wszystkich), że Słońce krąży wokół Ziemii, ale to, co oczywiste - nie musi być prawdziwe, i nie było.

Ponadto, sądzimy na podstawie tego, co wydaje nam się, że wiemy. Ale jeśli nasza wiedza jest błędna lub uwarunkowana - możemy źle sądzić i błędnie sądzić.
Zatem racjonalizm także jest mocno uwarunkowany.

Ostatnio przeglądałem zdjęcia moich pradziadków z XIX wieku.
Przecież wówczas żyło miliony ludzi i mieli wielkie plany jak my dziś.
Za 100 lat nikt o nas nie wspomnie.
Ten świat przeminie.

Nie uważacie, że życie może być zupełnie inne niż nam się wydaje?

Zmiana jednej niepewności (chrześcijaństwa) na drugą niepewność - styl tzw. racjonalisty czy ateisty - to bez sensu.

Jeśli mówimy o oporze wobec Kościoła - OK, to jest zrozumiałe i jasne.

Ale dorabiać do tego ideologię, która także jest wielką niepewnością - dla mnie to bez sensu.
Nie sądzicie?

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 Dalej..
#61
09-08-2011 11:39
 Ocena 6 na 6
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wiara to przede wszystkim zaufanie - zaufanie, że pierwsi chrześc
W odpowiedzi andrzej10

>-------- Dzięki, astrotaurus, wystarczy mi, że będziesz zbawiony w Jezusie. Od dziś będę modlił się o Twoje zbawienie.
"Ty, który jesteś Podporą ziemi, a masz siedzibę ponad ziemią, kimkolwiek jesteś, trudno to pojąć, Zeusie, bądźże ty prawem natury lub myślą śmiertelnych, do ciebie się zwracam: abyś, krocząc tajemnymi drogami, prowadził ludzkie dzieje według sprawiedliwości"
Jeśli chcesz by traktować Cię poważnie zostaw swoje głupawe zaklęcia na zabobonne obrzędy we własnym gronie.

>-------------- astrotaurus, nawet zdobywanie wiedzy o świecie jest niepewnością,
Zdobywanie wiedzy o świecie jest zdobywaniem wiedzy o świecie, a niepewność jest niepewnością. Naprawdę rozejrzyj się gdzie jesteś i daruj sobie ten metaforyczny, nic nie znaczący bełkot rodem z kazań religijnych.

>gdyż poznajesz jedynie to, co teraz jest.
Bo dla nas jest tylko "teraz". "Przedtem" już było i go nie ma, "potem" dopiero będzie. Na podstawie rozumnego badania świata znamy jego stan obecny, potrafimy wyciągnąć wnioski jak wyglądały stany poprzednie i przewidzieć przyszłe stany.
Na podstawie powtarzania religijnych bajań można opisywać tylko stany umysłów skażonych wiarą, ale nie stan świata poza nimi.

>To wszystko jest względne.
Co "wszystko"? Zdobywanie wiedzy, niepewność, czy "teraz". I co z tej względności miałoby wynikać?
A na marginesie powiem Ci, że nie ma nic bardziej względnego, niż bogowie - zależni od miejsca urodzenia, okoliczności socjalizacji, indywidualnych predyspozycji.

>Myślisz, że Cię czy Was nie rozumiem?
>Dla mnie jesteście orłami a zachowujecie się jak kury - zamiast korzystać z możliwości poznawania - ograniczacie się do chodzenia po ziemi.
Pewnie że nie rozumiesz. I bełkoczesz jakieś górnolotne bzdury, których nie potrafisz wyjaśnić.

>--- A kto tu mówi o historyjkach.
A o czym Ty mówisz?
Potrafisz wykazać, że to nie tylko zasłyszane historyjki, a coś rzeczywistego?

>Człowiek jest taki, że poznaje w dwojaki sposób
>a) dający się powtórzyć
>b) w sposób, który nie daje się powtórzyć
>Problem w tym, że Ty i wielu z racjonalistów - samo zrobiło sobie kryterium, że jedno odrzuca a drugie nie.
To jakaś bzdura z tym odrzucaniem
Pisałem w poprzednim poscie: Rozumny człowiek zbiera informacje, przetwarza je i na ich podstawie buduje obraz świata. Jest to proces ciągły i dlatego ów obraz jest coraz większy i dokładniejszy.
Rozumiesz? Odbieramy informacje, interpretujemy je, konfrontujemy je ze wszystkimi innymi informacjami i na tej podstawie budujemy obraz świata. Bez względu na to czy zdarzenia, o których informacje przetwarzamy wystąpiły tylko raz czy wiele razy każda informacja znajduje się na równych prawach w całej puli informacji.

>Przecież sami ufacie wielu ludziom chociażby kierowcom na drodze, a odrzucanie możliwość zaufania np. pierwszej gminie chrześcijańskiej
>- i tylko dlatego, że ich nie rozumiecie, albo nie chcecie zrozumieć.
Próbujesz porównywać nieporównywalne.
W ruchu drogowym, który jest jedną z wielu dziedzin życia opartych na podobnych mechanizmach, obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Wiemy jak wyglądają procedury zdobywania uprawnień, wiemy jak wygląda ruch drogowy i wiemy, że praktycznie zawsze jakiś kierowca z różnych względów może stanowić śmiertelne zagrożenie, zatem zachowujemy stałą kontrole sytuacji.
W przypadku jakiejś wydumanej "pierwszej gminy" (jak czemuś wydumanemu zaufać?) nic z powyższego nie ma miejsca. Bajki o Jezusie nie pochodzą z żadnej określonej, wiarygodnej gminy, ale są zlepkiem różnych, w żaden sposób nie potwierdzonych mimo upływu dwu tysiącleci podań.

>- i znów, "wymyślony Bóg" - to Twoja ocena.
Nie ocena, ale dobrze uzasadnione zdanie. Chociaż w podaniach religijnych funkcjonuje wielu bogów i Bogów nikt nigdy nie wprowadził tego pojęcia do rozumnej dyskusji o świecie, bo to tylko postaci z tychże religijnych podań.

>Niedługo przekonasz się czy miałeś rację. Akurat jeśli chodzi o Boga to przekonasz się po swojej śmierci, chyba że wcześniej.
Nie wiem czy to groźba czy tylko wróżba - w obu jesteś jednako żałosny w tym miejscu. Co pasuje w świątyniach absurdu nie musi pasować na forum racjonalista.pl

>Sam tworzysz sobie kryterium i brzmi to tak samo jakbyś powiedział, że wymyślona bitwa pod Grunwaldem.
Podciągnąłbyś się w logice i historii, bo stawiasz się poza granicami dopuszczalnymi nawet dla ludzi upośledzonych wiarą.

>Jedne świadectwa dopuszczasz, a innych nie - bo jak można dopuścić skoro jesteś pewien w tym, co nie jest pewne.
Czyli co pleciesz? Jakie świadectwa niby dopuszczam,a jakich nie? Czego niby jestem pewien co nie jest pewne.
Skup się na jakichś konkretach, daruj sobie kazania.

>---- "rozumny człowiek" - wystarczy, że źle coś zmierzy albo otrzyma niepełne lub fałszywe informacje, albo przeceni swoją możliwość poznawania - i dojdzie do bardzo nieszczęśliwego finału.
Rozumny człowiek ma od tego rozum, żeby ciągle weryfikować każdy etap poznania.
Religijni powtarzają swoje mantry bezrozumnie.

>---- a co to są dogmaty wg Ciebie? Jak Ty to rozumiesz?
Tak jak napisano w elementarzach wiedzy i komunikacji.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#62
09-08-2011 11:41
 Ocena 7 na 7
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wiara to przede wszystkim zaufanie - zaufanie, że pierwsi chrześc
W odpowiedzi andrzej10
>---- Oj nie, nie zgodzę się z Tobą za tą definicją wiary. Wiara to przede wszystkim zaufanie - zaufanie, że pierwsi chrześcijanie dobrze poznali i dobrze nam przekazali to co najistotniejsze.
Oj, masz widać obrzydzenie do słowników. Wiara to pewność prawdziwości jakiegoś twierdzenia bez sprawdzania. Można nabrać wiary na podstawie zaufania do otoczenia, ale to nie to samo. A już na pewno nie wolno zawężać pojęcia wiary do baśni okołobiblijnych, bo ono ma zastosowanie również w innych religiach i nie tylko w religiach.

>Zatem wiara wypływa z zaufania.
To już lepiej, bo tak właśnie najczęściej bywa, że socjalizacja (indoktrynacja) najbliższego otoczenia przygotowuje umysły na poddanie ich wierze.

>---- jak wyżej napisałem - wiara jest czymś innym
Źle napisałeś - wiara jest właśnie tym.

>---- W racjonalizmie wszystko jest OK poza jedną rzeczą - wybiórczym odrzucanie jednego ze sposobów poznawania, którego używa każdy człowiek na co dzień czyli poznanie na podstawie zaufania. Racjonaliści zrobili sobie bożka z odrzucania religii - i to ich gubi. Zamiast badań, rozważać - oni odrzucili nie mając nawet żadegno racjonalnego argumentu na odrzucenie, bo to, co czytam to fiksacje - bo co ma wspólnego zło w kościele z pierwszą gminą chrześcijańską?
Powtarzasz jak katarynka choć dobrzy ludzie już Ci próbowali tłumaczyć jak to jest z poznaniem i zaufaniem (ja dokładam zasadę ograniczonego zaufania w ruchu drogowym), ale wygląda na to, że zafiksowałeś się na pierwszej gminie chrześcijańskiej i na przykładaniu do wszystkiego miary swej religijnej przypadłości.
Racjonalista nie ma bożków i nie odrzuca niczego ot tak.

>---- nie zauważyłeś, że Wy jako racjonaliści niemal ciągle stawiacie się opozycji do religii?
A jakbyście tak się wynieśli ze swoimi głupotami do sfery prywatnej? Myślisz, że mnie sprawia przyjemność zajmowanie się waszymi bzdurami? Myślisz, że to takie pasjonujące użerać się z różnymi głupcami co wygrażają światu jak nie krzyżem to półksiężycem czy innym czarodziejskim znakiem? Myślisz, że to takie neutralne żyć w świecie gdzie tępo zadowolone z siebie nieuki próbują dyktować wszystkim jak żyć?

>I ciągle staram się, aby poszukiwać prawdy w tym świecie. Może chociaż raz uda mi się mądrze postąpić - to warto.
A jak to robisz? W jaki sposób poszukujesz prawdy o tym czy jakiś Bóg jest, a jeśli tak to który? itp.

>--- a jakie są fakty?
>Napisz mi o faktach, a nie o "własnych faktach".
>Zatem czekam.
Głupawa zaczepka. Wątek jest Twojego autorstwa i sam zacznij coś o jakichś faktach, bo na razie jako rozmówca stanowisz dno.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

#63
10-08-2011 16:48
 0 na 2
mbielecki (2227 punktów)
(zablokowany)
Odp: Wiara to przede wszystkim zaufanie - zaufanie, że pierwsi chrześc
W odpowiedzi astrotaurus
Skąd ta agresja wobec "andrzeja10"? "brednie", "groteska", "bełkot", "głupawe zaklęcia", "na drzewo", "troll internetowy", "troglodyta" - to rzadko spotykane sformułowania w rozmowie, której celem jest dochodzenie do prawdy. Taki "mocny język" może świadczyć o dużej niepewności co do swoich racji. Wypowiedzi na tym forum (zgodnie z jego regulaminem) nie powinny zawierać sformułowań niekulturalnych i obraźliwych, więc może spróbujmy rozmawiać normalnie...

#64
10-08-2011 19:11
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)Odp: Wiara to przede wszystkim zaufanie - zaufanie, że pierwsi chrześc
W odpowiedzi mbielecki
> Wypowiedzi na tym forum (zgodnie z jego regulaminem) nie powinny zawierać sformułowań niekulturalnych i obraźliwych, więc może spróbujmy rozmawiać normalnie...

W zasadzie zgadzam się, ale jakoś nie mam siły tłumaczyć Andrzejowi10, że racjonalne poznanie świata nie potrzebuje ani wiary ani zaufania do autorytetów. Może Ty spróbujesz?

#65
10-08-2011 19:47
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Wiara to przede wszystkim zaufanie - zaufanie, że pierwsi chrześc
W odpowiedzi mbielecki
>Skąd ta agresja wobec "andrzeja10"? "brednie", "groteska", "bełkot", "głupawe zaklęcia", "na drzewo", "troll internetowy", "troglodyta" - to rzadko spotykane sformułowania w rozmowie, której celem jest dochodzenie do prawdy. Taki "mocny język" może świadczyć o dużej niepewności co do swoich racji. Wypowiedzi na tym forum (zgodnie z jego regulaminem) nie powinny zawierać sformułowań niekulturalnych i obraźliwych, więc może spróbujmy rozmawiać normalnie...

Dobrze jest, gdy gdzieś się przychodzi poznać panującą tam kulturę, a dopiero później zasady. Przed "Regulaminem" znajduje się "Prolog" i "Wprowadzenie" i może warto najpierw zajrzeć do nich.

Pierwsze zdania "Prologu" Racjonalisty:
Racjonalista jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę.

I kawałeczek z "Wprowadzenia":
Sam Mistrz imię którego nosi Racjonalista, daje nam wytyczne, które ujął w credo Tadeusz Żeleński-Boy: "Igrać z najbardziej uświęconymi pojęciami, z najbardziej czcigodnymi uczuciami, próbować ich siły i szczerości, rozkładać je odczynnikiem śmiechu, prowokować obłudne oburzenia, demaskujące dyskusje, wpuszczać powietrze, ośmielać do myślenia, iżby pośród walących się bałwanów zostało to, co naprawdę jest szanowane - oto zadanie, które chciałbym spełniać wedle sił moich".
Oczywiście argumenty nasze są jak najbardziej poważne i jak najmniej śmieszne. Tego jednak umysłom bystrym tłumaczyć nie potrzeba.


To wolny i otwarty portal, każdy może nań wejść i wypisywać rzeczy mądre i głupie.
Natomiast nie widzę żadnych powodów aby - gdyby któryś z naszych czytelników (tak jak ja) wprost alergicznie głupoty nie lubił, to nie mógł jej wykazywać i wręcz ją wyśmiewać. Trudno to zaraz nazywać agresją wobec człowieka.
My Pana Andrzeja10 nie znamy i może on być przezacnym człowiekiem, my tu tylko przekazujemy swój stosunek do przedstawionych nam treści.

Przepraszam, ale ja chciałbym aby nasze forum stanowiło pewien azyl przed otaczającą i wprost oblepiającą nas głupotą. Dlatego mam zamiar nadal tu sobie kpić z głupoty.

Pan sobie raczy żartować! O jakim dochodzeniu do prawdy może być w rozmowie z Panem Andrzejem10. On jest posiadaczem Prawdy, my ciągle prawdy poszukujemy.

Tak to bardzo ostre sformułowania: "brednie", "groteska", "bełkot", "głupawe zaklęcia", "na drzewo", "troll internetowy", "troglodyta", ale gdy ktoś się bardzo stara, to nic dziwnego, że je przeczyta.

Zdecydowanie jestem niepewnym swoich racji i ponadto bardzo chciałbym aby te niepewne racje ktoś mi podważył.
Proszę poczytać moje wypowiedzi. Ma Pan jakieś ciekawe kontr-argumenty? Chętnie je poznam!
Myślę, że nie tylko ja mam tu podobne poglądy.

@@@
.

#66
10-08-2011 20:33
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)Odp: Co spowodowało, że jedną niepewność zamieniliście na drugą?
W odpowiedzi fiedorek.t
> Ach, tak toż to koniec świata za rok
A nie miał być już na jesień? Wszak po nieudanym końcu świata w maju wybrnięto z impasu tezą, że to był początek końca i już się zaczął, a zakończy się ten koniec w ciągu 6 miesięcy, co daje listopad
Biorę zmywarkę na raty, skoro zamiast rok będę płacić dwa miesiące!

#67
11-08-2011 08:39
 Ocena 1 na 1
Tibor (1012 punktów)Odp: Co spowodowało, że jedną niepewność zamieniliście na drugą?
W odpowiedzi Ania...
>Biorę zmywarkę na raty, skoro zamiast rok będę płacić dwa miesiące!

IMO nie warto, dwa miesiące możesz naczynia myć ręcznie, weź lepiej jakieś wypasione wakacje na kredyt , coby koniec świata spotkał Cię w jakichś mniej deszczowych okolicznościach przyrody.

"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."

#68
11-08-2011 11:04
 Ocena 4 na 4
astrotaurus (12445 punktów)Odp: Wiara to przede wszystkim zaufanie - zaufanie, że pierwsi chrześc
W odpowiedzi mbielecki
W zasadzie Andrzej Bogusławski rzecz całą wyłożył, ale że ja traktuję uczciwą komunikację z religijnym niemal nabożeństwem dorzucę swoje 3 grosze...

>Skąd ta agresja wobec "andrzeja10"?
To andrzej10 jest agresorem.
Czy potrafisz wskazać w jego wypowiedziach jakąś myśl i jej uzasadnienie, obronę? Bo ja widzę, że zalewa nas chaosem emocjonalnym mimo zwracania mu uwagi.
Owszem, widać w tym jakąś szczerość, może nawet cierpienie, ale rozterki egzystencjalne nie zastąpią rzeczowej dyskusji.

>"brednie", "groteska", "bełkot", "głupawe zaklęcia", "na drzewo", "troll internetowy", "troglodyta" - to rzadko spotykane sformułowania w rozmowie, której celem jest dochodzenie do prawdy.
Ależ te pojęcia mają swoje konkretne znaczenia i są zastosowane zgodnie z tymi znaczeniami. A że nie są to oceny pochlebne? W dochodzeniu do prawdy ważne, że prawdziwe, czyż nie?
I na temat doboru słów można sobie dyskutować obok głównego nurtu dyskusji, jeno niech ten nurt w ogóle będzie. A tu za jego brak odpowiada andrzej10 jako autor i moderator wątku.

>Taki "mocny język" może świadczyć o dużej niepewności co do swoich racji.
Za to Twoje zdanie jest na pewno wypowiedziane PiSowskim językiem zawoalowanych insynuacji.
"Może świadczyć", ale nie wiadomo czy świadczy, a jeśli nawet świadczy to nie jest powiedziane czy ta niepewność jest słuszna czy niesłuszna ...
Takie samo niedookreślone ble ble serwuje tu cały czas Autor.

>Wypowiedzi na tym forum (zgodnie z jego regulaminem) nie powinny zawierać sformułowań niekulturalnych i obraźliwych,
Wypowiedzi na tym forum powinny też mieć inne cechy, których wypowiedziom andrzeja10 wyraźnie nie dostaje.
A jakoś tak jest, że najbardziej obraźliwi są ci co ich w oczy kole prawda, że nie mają nic do powiedzenia. Że nie potrafią wyjaśnić i uzasadnić swoich wypowiedzi
Rozterki egzystencjalne i opis własnych emocji dobre są na leżance u psychoanalityka, ale nie na forum dyskusyjnym.

>więc może spróbujmy rozmawiać normalnie...
Chętnie. Pomóż andrzejowi10 przeredagować, zdefiniować na nowo problem i jedziemy, bo rzeczywiście na ogólnikach z pomieszaniem pojęć daleko nie zajechaliśmy.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

Ronja (626 punktów)Odp: Niepewne chrześcijaństwo i niepewny racjonalizm - po co zamienili
W odpowiedzi andrzej10
>Odchodząc od chrześcijaństwa - cóż nowego znaleźliście poza niepewnością? - którą nazywacie pewnością.

Coś ty się tej niepewności tak uczepił?
Nawet jeśli istnieje jakaś sfera pozazmysłowa, to i tak nie mam żadnej możliwości, by się o tym przekonać - z braku odpowiednich narzędzi poznawczych. Dlatego nie zaprzątam sobie nią głowy i nie dręczę się, że nie można udowodnić nieistnienia (a także istnienia) tejże sfery.

#70
11-08-2011 23:36
 Ocena 1 na 1
hubin (2274 punktów)Odp:
W odpowiedzi andrzej10

>gdyż chrześcijaństwo nie jest ani mitem, ani zbiorem reguł, ani także zbiorem rytuałów.

Masz absolutną rację chrześcijaństwo to zbrodnicza ideologia wykorzystywana przez rozmaite organizacje przestępcze przesiąknięte rytuałami, które wymyślają reguły swego działania w oparciu o mitologię.


>Co do historii nikt nie daje pewności, bo tego co było - nie da się przywrócić, natomiast wiele wskazuje, że COŚ wydarzyło się z Jezusem - czego nie można bagatelizować jeśli szukamy prawdy.

Zastanawiam się co zażywasz, bo odlot masz niezły, gdybym jednak się mylił i to nie środki farmakologiczne ci tak zryły beret to lekarz specjalista pomoże.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!

#71
12-08-2011 09:16
 Ocena 3 na 3
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)Odp: Niepewne chrześcijaństwo i niepewny racjonalizm - po co zamienili
W odpowiedzi andrzej10

>Dlaczego zatem zamieniliście wg wielu z Was - niepewność w chrześcijaństwie - na drugą niepewność czyli tzw. racjonalizm?

Chrześcijaństwo wymaga trwania w doktrynie, wiary w określone dogmaty i myślenia w dość ściśle określony sposób - niezależnie od tego, jakie pojawiają się nowe dowody, jak rozwija się wiedza i nauka, bez różnicy czy jest się głupkiem czy geniuszem. Chrześcijaństwo (i wiele religii również) zabrania nawet myśleć (nie tylko mówić czy czynić) inaczej niż jest nakazane przez "autorytety".
Chrześcijaństwo wmawia mi, że jesteśmy głupsi od pasterzy sprzed tysięcy lat i głupsi od dowolnego pionka z hierarchii kościelnej.

Racjonalizm pozwala na swobodę własnych poglądów, wyrażanych w myśli, mowie i czynie. Pozwala na dostosowanie ich do nowych dowodów, do nowych przemyśleń i aktualnego stanu nauki. Jedynym kryterium jest dążenie do zgodności z prawdą i z prawdziwym stanem rzeczy. Tutaj, jeśli uważasz, że wiesz lepiej niż inni, możesz i musisz to po prostu udowodnić.

Mam nadzieję, że to pomoże Ci zrozumieć.


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

#72
12-08-2011 15:30
 Ocena 2 na 2
Tibor (1012 punktów)Odp: Niepewne chrześcijaństwo i niepewny racjonalizm - po co zamienili
W odpowiedzi Ojciec Lesiotr
Na poparcie Twoich słów poniżej link, który mam nadzieję zobrazuje autorowi wątku, niechęc do dogmatów i swobodę myślenia.
www.joemon(*)c_barometrem_wysokosc_budynku_

pozdrawiam


"zdobyć serce dziewczyny jest stosunkowo prosto. Zaczynamy od nacięcia wzdłuż linii mostka...."

jark44 (619 punktów)Odp: Co spowodowało, że jedną niepewność zamieniliście na drugą?
Bardzo mądre przemyślenia. Nie można z góry zakładać, że coś jest lepsze od drugiego. My racjonaliści często pomijamy fakt taki, że jest rzeczą obiektywną - więc i racjonalną, że religie istnieją i będą istnieć. Racjonalne jest, że mózgi ludzi myślących mają taki lub inny światopogląd. Nie można drwić z czegoś co obiektywnie istnieje i nie jest złe. Potrzeba jakakolwiek jest racjonalna - dlaczego brylanty są drogie, dlaczego świstki papieru mają wartość jako banknoty, dlaczego za śmieszne modne ciuszki płaci się krocie itp. To nie ma nic wspólnego z logiką, ale tak jest. Można to wytłumaczyć w sposób racjonalny.

Wszystkie złe rzeczy o religiach występowały w historii w Europie. Obecnie wojny z powodu religii są tylko w niektórych regionach świata.

Religia nie jest złem. Sam należę do wybrańców, którzy się jest wyrzekli i wyzwolili od niej. Racjonalne jest przyjęcie postawy, że nie każdy tak musi.

Problem leży zupełnie gdzie indziej. Nie nasmiewjmy się z religii. "Niszczmy", ośmieszajmy, kpijmy sobie, lekceważmy instytucje kościelne wszelkiej maści a szczególnie kościół katolicki. Jest on bowiem najbardziej oszukańczą instytucją jaką ludzie stworzyli w historii. Funkcjonariusze tej "korporacji" należą do najbardziej cwanych i bezczelnych oraz cynicznych przedstawicieli rodzaju ludzkiego. Potrafią manipulować ludźmi tak, że zachowują się oni nieracjonalnie. Bez tych etatowych funkcjonariuszy ludziom nikt nie mieszałby w głowach jak oni.

Relgia TAK (nie każda oczywiście), instytucje kościelne NIE.

Pewne jest jedno. Jesli bóg istnieje, to napewno nie w takiej postaci jak szerzą to koscioły. I tutaj brawo dla Andrzeja10 - nie uważajmy, że racjonakizm jest wybawieniem od wszystkiego, końcowym i najbardziej twórczym wymysłem ludzkim. Jest już bardzo stary, znamy jego złe skutki również. Także znajdą się cynicy , aby zrobić z niego wypaczoną wizję świata.

Nie jest racjonale utrzymywanie i tolerowanie szamanów, szarlatanów wszelkiej maści. Kleru w szczególnosci.
Dziękuję.

jark44 (619 punktów)Odp: Niepewne chrześcijaństwo i niepewny racjonalizm - po co zamienili
W odpowiedzi Ojciec Lesiotr
>Chrześcijaństwo wymaga trwania w doktrynie, wiary w określone dogmaty i myślenia w dość ściśle określony sposób - niezależnie od tego, jakie pojawiają się nowe dowody, jak rozwija się wiedza i nauka, bez różnicy czy jest się głupkiem czy geniuszem. Chrześcijaństwo (i wiele religii również) zabrania nawet myśleć (nie tylko mówić czy czynić) inaczej niż jest nakazane przez "autorytety".

Anich sobie wierza w co tylko chca amnie to nie będzie przeszkadzać. Wszelkie dogmaty wymyślili szamani religijni. Walczmy zatem z głupotą ich, a nie normalnych wyznawców. Nawet w Polsce katolickiej naukowcy nie kierują się w badaniach dogmatami, ale naukową metodologia. To oczywiste, więc nie róbmy niepotrzebnego hałasu o nic.
>Chrześcijaństwo wmawia mi, że jesteśmy głupsi od pasterzy sprzed tysięcy lat i głupsi od dowolnego pionka z hierarchii kościelnej.
To nie chrzescijanśtwo tak wmawia, ale jego funkcjonarusze - teologowie będący na jej usługach. Trzeba z nimi podjąć madrą walkę na argumenty i zbijać ich dogmaty.
>Racjonalizm pozwala na swobodę własnych poglądów, wyrażanych w myśli, mowie i czynie. Pozwala na dostosowanie ich do nowych dowodów, do nowych przemyśleń i aktualnego stanu nauki. Jedynym kryterium jest dążenie do zgodności z prawdą i z prawdziwym stanem rzeczy. Tutaj, jeśli uważasz, że wiesz lepiej niż inni, możesz i musisz to po prostu udowodnić.

Tak ma właśnie być
>Mam nadzieję, że to pomoże Ci zrozumieć.
>
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

AMEN

#75
01-09-2011 14:02
 Ocena 1 na 1
jark44 (619 punktów)Odp: Wiara to przede wszystkim zaufanie - zaufanie, że pierwsi chrześc
W odpowiedzi mbielecki
>Skąd ta agresja wobec "andrzeja10"? "brednie", "groteska", "bełkot", "głupawe zaklęcia", "na drzewo", "troll internetowy", "troglodyta" - to rzadko spotykane sformułowania w rozmowie, której celem jest dochodzenie do prawdy. Taki "mocny język" może świadczyć o dużej niepewności co do swoich racji. Wypowiedzi na tym forum (zgodnie z jego regulaminem) nie powinny zawierać sformułowań niekulturalnych i obraźliwych, więc może spróbujmy rozmawiać normalnie...
Zgadzam się, racjonalne jest nie ubliżać innym. Można obalać tezy, nawet posługując się ironią, ale brak kultury nie jest racjonalne

1 2 3 4 5 6 Dalej..

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365