 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-10-2013 17:33 | Arael (64 punktów) | Socjalizm?
1 na 3 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 #61 1 na 1 | bohandas (842 punktów) | Odp: Socjalizm? | > Jak porównasz dzisiejszy kapitalizm Europy Zachodniej to, w porównaniu choćby do okresu międzywojennego, kapitalizm stał się socjalizmem. Popatrz na urlopy, zasiłki, ubezpieczenia etc. to były marzenia ludzi sprzed 100 lat.No właśnie, kilkanaście godzin harówki dziennie w fabryce, bez wolnych sobót, z pewnością każdego z marzeń o czystym kapitaliźmie by wyleczył. |
#62 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Socjalizm? |
> Oczywiście nie sposób odmówić racji stwierdzeniu, że sporo zależy od umiejętności, ale przecież też od znajomości, układów towarzyskich i miejsca przy korycie, wyglądu zewnętrznego, bezwzględności, braku sentymentów i skrupułów w prowadzonym biznesie, sprytu w omijaniu prawa, braku empatii, nie liczeniu się z innymi ludźmi i ich dobrem, zatem niekoniecznie od cech, które można uznać za pozytywne.Najwięcej to zależy od możliwości skutecznego wciskania kitu. Do tego potrzebną jest władza oraz pieniądze, a te w większości wypadków są w jednych rękach. Polecam tu znakomity esej socjologiczno-ekonomiczny Thorsteina Veblena "Teorię klasy próżniaczej". Warto też poznać książkę Francisa Wheena "Jak brednie podbiły świat". Opowiadać można długo i namiętnie jak to PRL nam dobrobyt popsuł, gdy zna się także poziom dobrobytu, z którego - po wyniszczającej dodatkowo wojnie - wystartował: www.racjon(*)m.php/s,551020/z,0/d,9#w552218Jak się mocno wierzy, że ma się rację, a z tej racji wynikają dla tego kogoś profity, to można ideologiczne brednie opowiadać długo i namiętnie. Wszystkie badania socjologiczne na świecie potwierdzają regułę, iż miejsce w hierarchii społecznej się dziedziczy. Oczywiście zdarzają się wyjątki, ale one tylko potwierdzają tą regułę. Wszyscy ludzie mają taką samą wartość, choć różnią się od siebie bardzo i są sobie nierówni. Dlatego obowiązkiem wszystkich społeczności jest wyrównywanie szans samorealizacji każdego człowieka. Szczególnie szans startu. Pozdrawiam serdecznie. @@@ . |
| Paolo Monstro (6146 punktów) | Odp: Socjalizm? | > Najwięcej to zależy od możliwości skutecznego wciskania kitu. Do tego potrzebną jest władza oraz pieniądze, a te w większości wypadków są w jednych rękach...Zgadzam się 'kit' dotyczy nie tylko tego co wmawia się ludziom jako 'dobre' i 'warte poparcia' lub walki o to (typu walczymy w Afganistanie i Iraku o pokój) ale jest fundamentem dzisiejszego marketingu. Czasem marketingu posuniętego tak dalego, że nie ma już w nim produktu, którego by dotyczył. Takie piękne opakowanie, które jest w środku puste - jak Amber Gold. Sprzedawcy kitu, znani jako marketingowcy, spece od reklam nie koncentrują się już na produkcie ale na odbiorcy - jak go oszukać i zmanipulować. I kupujemy: kredyty we frankach (małej gwiazdki nikt nie zauważa), lokaty w złocie, jedzenie, w którym nie ma jedzenia za to jest dużo trucizn, co miesiąc nowego iGadżeta bo 'tylko idiota nie ma otwarzacza filmów w telefonie', historyka, który nigdzie nie pracował poza państwowymi posadami rozdawanymi przez kolegów ale wmawia nam, że zna się na gospodarce i zostaje premierem, fundusze emerytalne, w których 70latkowie popijają wino na Hawajach lub 'Bogdan mówi bankowy', proszek, dzięki któremu znana aktorka umiera ze szczęścia przy robieniu prania, piwo dzięki któremu jesteśmy równiachami z klubu, tanie show w TV z reżyserowanym kłamstwem i inne bajki. Kłamstwo i manipulacja jest esencją papki, którą wysyła się milionom naiwniaków. Ludzie mogą jeść chemiczne żarcie, całe życie pracować by spłacić mieszkanie czy samochód ale ważne, że są jak Chuck Noris i wzieli gotówkę z banku, piją coca-colę jak gwiazdy rocka, mają iGadżet nie dla idiotów, zdjęcia z wakacji na facebooku i wtedy mogą dać się zaorać w pracy. > Opowiadać można długo i namiętnie jak to PRL nam dobrobyt popsuł, gdy zna się także poziom dobrobytu, z którego - po wyniszczającej dodatkowo wojnie ...Jednym z aksjomatów polskiego kapitalizmu jest czarno biały opis rzeczywistości - niczym z Folwarku Zwięrzęcego Orwella, sprowadzający się do tego, że PRL = Stalin, a kościół i chłopcy, którzy przejeli władzę w 1989 są cacy. JPII obalił komunę a wszelkie problemy to wina PRL włacznie z długiem połączonym ze sprzedażą majątku. (To nic, że PRL upadł 24 lata temu - lud kupi wszystko) Kto nie jest gorliwym katolikiem, ktokolwiek kontestuje 'polski kapitalizm' lub zadaje niewygodne pytania ten jest komunistą, agentem i poplecznikiem Stalina i nie trzeba już niczego argumentować - wszystko jest jasne. |
#64 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | Odp: Socjalizm? | . > >>>Najwięcej to zależy od możliwości skutecznego wciskania kitu. Do tego potrzebną jest władza oraz pieniądze, a te w większości wypadków są w jednych rękach...> Zgadzam się 'kit' dotyczy nie tylko tego co wmawia się ludziom jako 'dobre' i 'warte poparcia' lub walki o to (typu walczymy w Afganistanie i Iraku o pokój) ale jest fundamentem dzisiejszego marketingu. Czasem marketingu posuniętego tak daleko, że nie ma już w nim produktu, którego by dotyczył. Takie piękne opakowanie, które jest w środku puste - jak Amber Gold. "Kłamca ukrywa przed nami zamiar odwiedzenia nas od właściwej oceny rzeczywistości; mamy nie wiedzieć, iż chce, byśmy uwierzyli w coś, co sam uważa za nieprawdę. Wciskający kit ukrywa przed nami iż to, czy mówi prawdę, czy nie, jest mu całkowicie obojętne; mamy się nie zorientować, że nie przyświeca mu ani chęć powiedzenia prawdy, ani też chęć jej ukrycia. Nie oznacza to bynajmniej, iż jego mowa jest popędliwa i anarchicznie nieuporządkowana - nie, on jedynie rządzi się i kieruje motywami niemającymi nic wspólnego z troską o zgodność z rzeczywistym stanem rzeczy.
Nie można kłamać, nie sądząc, że zna się prawdę. Wciskanie kitu nie nakłada żadnych tego rodzaju ograniczeń. Ktoś kto kłamie, tym samym odnosi się do prawdy, i do pewnego stopnia odnosi się do niej z szacunkiem. Mówca uczciwy mówi tylko to, co jego zdaniem pokrywa się z prawdą. W przypadku kłamcy z równą mocą obowiązuje lustrzana metoda, iż to co mówi mija się z prawda.
Wciskającego kit nie ograniczają żadne sztywne reguły; on nie stoi ani po stronie prawdy, ani po stronie nieprawdy. W ogóle nie sugeruje się faktami, co zmuszony jest czynić zarówno mówca uczciwy jak i wygłaszający kłamstwo; no, może tylko o tyle, o ile wpłynie to na jego szanse na sukces. Nie obchodzi go, czy to co mówi właściwie opisuje rzeczywistość. Dobiera to albo wymyśla, tak by służyło jego własnym celom.> >>>Opowiadać można długo i namiętnie jak to PRL nam dobrobyt popsuł, gdy zna się także poziom dobrobytu, z którego - po wyniszczającej dodatkowo wojnie ...> Jednym z aksjomatów polskiego kapitalizmu jest czarno biały opis rzeczywistości - niczym z Folwarku Zwierzęcego Orwella, sprowadzający się do tego, że PRL = Stalin, a kościół i chłopcy, którzy przejęli władzę w 1989 są cacy. JPII obalił komunę a wszelkie problemy to wina PRL włącznie z długiem połączonym ze sprzedażą majątku. (To nic, że PRL upadł 24 lata temu - lud kupi wszystko) Kto nie jest gorliwym katolikiem, ktokolwiek kontestuje 'polski kapitalizm' lub zadaje niewygodne pytania ten jest komunistą, agentem i poplecznikiem Stalina i nie trzeba już niczego argumentować - wszystko jest jasne.I co do tego dodawać? Chyba tylko to, iż nie tylko "lud to kupuje", ale także wiele osób mających się racjonalistami tak czyni. Czasem przez oportunizm, a czasem - co jeszcze gorsze - przez brak samodzielnej refleksji. Obiektywna ocena dostrzega całą skalę szarości. PRL nie była żadną "czarną dziurą", a teraz do "raju" nam zdecydowanie daleko. Społeczna rzeczywistość zawsze jest złożoną i jak na razie żadnego panaceum na uzdrowienie stosunków społecznych nie wynaleziono. Trzeba podawać zestawy przeróżnych leków domiejscowo aby ograniczać najbardziej jątrzące się rany. Pozdrawiam. @@@ . |
Syn Lecha (752 punktów) (zablokowany) | Odp: Socjalizm? | Gorzej ilustracja jak mały Feudał postrzega rzeccywistość. Ta piramida to typowy marksistowski zabobon nie mający nic wspólnego z rzeczywistością. |
#66 1 na 1 | Fafciu (953 punktów) | Odp: Socjalizm? | > Ta piramida to typowy marksistowski zabobon nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.Udowodnij. |
| Frank Holman (5897 punktów) | Odp: Socjalizm? | > [...] Urzędnicy nie są w stanie podejmować tak odpowiednich decyzji w różnych sprawach jak inni obywatele - nie posiadają tylu informacji co oni. Dlatego przeniósłbym większą część odpowiedzialności na obywateli.Przepraszam, Ty tak na poważnie? Że ekonomiczno-gospodarcza asymetria polega na przewadze obywatela na instytucjami ? Że pierdzący przed telewizyjnymi serialami obywatel ma więcej informacji gospodarczych od całego Ministerstwa ds. Gospodarki, czy od choćby jednego wydziału tam ? > Polakom potrzeba więcej wolności i pieniędzy(czyli zmniejszenie podatków),ci którzy potrafią, stworzą miejsca pracy.Od tego są np. dedykowane "ulgi inwestycyjne", a nie obniżanie podatków... jakich?, komu?, ile?, na jakiś warunkach czy bez? Proponuję się jeszcze parę razy zastanowić, czy wiesz w ogóle o czym piszesz. Za dużo kontaktu z JKM chyba. |
| Borys Swoboda (1408 punktów) | Odp: Socjalizm? | > Przepraszam, Ty tak na poważnie?> Że ekonomiczno-gospodarcza asymetria polega na przewadze obywatela na instytucjami ?> Że pierdzący przed telewizyjnymi serialami obywatel ma więcej informacji gospodarczych od całego Ministerstwa ds. Gospodarki, czy od choćby jednego wydziału tam ?Tak, pierdzący przed telewizyjnymi serialami obywatel ma ma przytłaczającą przewagę w dostępie do informacji na temat swojego najbliższego otoczenia i swoich własnych potrzeb, jest to informacja z pierwszej ręki, nie skażona statystycznymi przekłamaniami, i, co bardzo ważne, zawiera tzw. wiedzę ukrytą. Ponadto ta informacja nie musi być przetrawiona przez cały "łańcuch dowodzenia", a może być przeanalizowana i wykorzystana na miejscu, od razu. Stu głupków będzie znacznie lepiej zarządzać stoma budkami z hotdogami, jeżeli każdy będzie zarządzał jedną, niż jeden urzędnik-geniusz, który miałby to robić za pomocą dyrektyw, posiłkując się raportami. Bagatelizowanie i niewykorzystywanie wiedzy i kreatywności rozproszonej w społeczeństwie jest jedną z głównych przyczyn niewydajności socjalizmu.
"Jest rzeczą fascynującą obserwować teoretyków boskiego prawa trudzących się dowodzeniem nadludzkości plemion mających w swym posiadaniu ludzki rząd."- Gustave de Molinari |
| Frank Holman (5897 punktów) | Odp: Socjalizm? | Tylko, że genialne zarządzanie budką z hotdogami, a nawet siecią budek ma się nijak to wyników makroekonomicznych do "nadzorowania" których są urzędnicy. Nawet "to co dobre dla GM to to samo co dobre dla USA" okazało się bajką, a co dopiero przekładanie "sukcesów" budki z hoddogami na choćby sprawy gminy, nie mówiąc o całych państwach, regionach itd... |
Syn Lecha (752 punktów) (zablokowany) | Odp: Socjalizm? | > >Ta piramida to typowy marksistowski zabobon nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.Wystarczy liznąć trochę teorię marksistowską, żeby dostrzec w tej "twórczości" jej ducha i twierdzenia o wyzysku klasy robotniczej. Nawet jeśli by to miało pokazywać sytuację w XIX w. (tu skromnie przypomnę, że mamy już XXI w.), to trudno uznać za trafne. Szczególnie śmieszne są te worki pieniędzy na szczycie, które mają niby wyzyskiwać wszystkich poniżej? Ni ładu w tym ni składu. Jeśli by to miała być ilustracja "wyzysku" lub co bardziej precyzyjne, stopnia życia na cudzy koszt, to na przykładzie Polski, na szczycie jest nowa klasa próżniacza - klasa polityczna związana z władzą, później menadżerowie przedsiębiorstw ( bo właścicieli jest jak kot napłakał) i hierarchowie kościelni, dalej: uprzywilejowani funkcjonariusze publiczni( sędziowie, prokuratorzy, służby mundurowe itd), rolnicy, kler, pozostali pracownicy, a na samym dole samozatrudnieni i mikroprzedsiębiorcy wyzyskiwani niemiłosiernie przez pozostałe grupy społeczne. |
#71 2 na 2 | Fafciu (953 punktów) | Odp: Socjalizm? | > >>Ta piramida to typowy marksistowski zabobon nie mający nic wspólnego z rzeczywistością.> Wystarczy liznąć trochę teorię marksistowską, żeby dostrzec w tej "twórczości" jej ducha i twierdzenia o wyzysku klasy robotniczej.Nie pytałem, czemu "marksistowski", tylko czemu "zabobon" i czemu "nie ma nic wspólnego z rzeczywistością". > Nawet jeśli by to miało pokazywać sytuację w XIX w. (tu skromnie przypomnę, że mamy już XXI w.), to trudno uznać za trafne.Znowu, dlaczego? > Szczególnie śmieszne są te worki pieniędzy na szczycie, które mają niby wyzyskiwać wszystkich poniżej? Ni ładu w tym ni składu.Na tym plakacie nie chodzi o sam wyzysk. Gdyby o niego chodziło, wystarczyłoby pokazać proletariuszy i kapitalistów. Ale jest na niej też na przykład armia i politycy, którzy nikogo nie wyzyskują, tylko służą podtrzymywaniu panowania wyzyskiwaczy i realizowania ich interesów. |
Syn Lecha (752 punktów) (zablokowany) | Odp: Socjalizm? | > Nie pytałem, czemu "marksistowski", tylko czemu "zabobon" i czemu "nie ma nic wspólnego z rzeczywistością".Nie sprecyzowałeś. Widać tak proste rzeczy trzeba tłumaczyć. Zabobony to wierzenia występujące w danej społeczności w formie przeżytku kulturowego. Czyli marksizm jest dla ciebie ok? > Znowu, dlaczego?Bo sprzeczne z rzeczywistością. > >Szczególnie śmieszne są te worki pieniędzy na szczycie, które mają niby wyzyskiwać wszystkich poniżej? Ni ładu w tym ni składu.> Ale jest na niej też na przykład armia i politycy, którzy nikogo nie wyzyskują, tylko służą podtrzymywaniu panowania wyzyskiwaczy i realizowania ich interesów.He he he nie? Zalecam jednak samodzielne myślenie. Wyzysk to występek polegający na wykorzystaniu przymusowego położenia innej osoby i zawarciu z nią umowy, nakładając na nią obowiązek świadczenia niewspółmiernego ze świadczeniem własnym. Państwo opiera się na wyzysku i na tym polega największy problem ekonomii państw rozwiniętych gospodarczo. Państwo pod przymusem zabiera obywatelom znaczną część ich dochodów, lecz świadczenia ze strony państwa jeśli w ogóle są, są śmiesznie małe i skrajnie złej jakości. Większość środków zagarnięta przez Państwo jest konsumowana przez aparat państwowy i marnotrawiona, a obywatele nie mają możliwości skutecznego egzekwowania świadczeń. Armia i politycy są częścią państwa. Żyją na nasz koszt, ale nasze bezpieczeństwo nie jest wystarczająco chronione w sytuacji, gdy 60% budżetu MON to są wydatki osobowe, a brakuje na odtworzenie uzbrojenia (nowoczesnego)w miejsce wycofywanego. O jakości pracy polityków wiedza mam nadzieję jest powszechna. |
1 2 3 4 5 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|