 |
Dlaczego nie jestem liberałem? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-02-2026 10:58 | okragly (21744 punktów) | Dlaczego nie jestem liberałem?
3 na 3 | "napisałem książkę" pt Dlaczego nie jestem liberałem? tu krótkie streszczenie samego autora www.youtube.com/watch?v=BFzYjVAMD58zapraszam do zakupu, dla racjonalistów z fR 45% zniżki  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu. 1 2 3 4 5 6 #76 2 na 2 | Kautilja (7099 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? | > _> >Nigdzie nie napisałem, że więcej praw przyznaję Wielomskiemu niż Panu. Jeśli natomiast wyczytał Pan to z moich słów które do Pana kieruje to niech Pan wie, że nie to było moim celem.> -> Nie, nie bezpośrednio to Pan nie napisał, ale ja umiem czytać ze zrozumieniem. Po prostu skrytykował Pan moją krytykę działalności naukowej Wielomskiego. A tak samo jak Wielomski ma prawo pisać, tak samo ja mam prawo to co on napisze krytykować. Tu chodzi tylko o merytoryczne argumenty obrony własnych racji i Pańskich i Wielomskiego i moich.Pełna zgoda Panie Andrzeju. > -> >Co do Pana Adama Wielomskiego. Jest to według mnie jeden z tych politologów, którzy potrafią obiektywnie przyznać,> _> Co do mnie to Wielomski nawet nie potrafi zauważyć swojego subiektywizmu i bawi się w proroka własnej wiary.Ale potrafi zauważyć, że np. komunizm to utopia, a nie "stracona szansa". > -> >Mówiąc krótko to jak ktoś nie przegina pały tego mogę poczytać lub posłuchać. Zideologizowany człowiek stanowi dla mnie problem ale tylko wtedy gdy jego ideologia całkowicie odbiera mu możliwość trzeźwej oceny rzeczywistości. I tu zgoda, takich delikwentów najlepiej unikać.> -> Czyli jak odbiera mu tylko 99% to Pan go jeszcze akceptuje? Jakoś trudno znaleźć mi aż takie przykłady. Mnie wystarcza 30 nie mówiąc o 60% propagandowego kitu, a politologiczne studia nauczyły mnie krytycyzmu. Wobec wszelakich religii/ideologii.Akceptuję co najmniej równowagę czyli 50/50. > >Gdyby wybory wygrał Rafał Trzaskowski miałbym do niego taki sam stosunek jaki mam do Pana Nawrockiego. Chodzi mi tu o szacunek do państwa i jego instytucji. Racja stanu powinna być przed jakąkolwiek ideologią. Z tym, że u nas różnie z tym bywa.> -> No i tu jest zasadnicza różnica pomiędzy nami. Nijak pojąć nie mogę jak można mieć jakikolwiek szacunek dla człowieka, który korzystając ze swojego stanowiska traktuje państwo, prawo i państwowe instytucje jak ścierkę do podłogi.Moim zdaniem trudno jest dziś w Polsce mówić o tym kto postępuje praworządnie a kto nagina prawo do własnych partyjnych celów. W te nawalankę polsko-polską aktywnie włączają się również media. > Tylko ciężcy idioci nie widzą, iż nasza racja stanu jest kontra Rosji i Putinowi (gdyż stamtąd idzie poważne zagrożenie) a za związkami z Unią Europejską i NATO.Całkowita zgoda. > Kto w Polsce jest przeciwny Unii i NATO jest zwyczajnym zdrajcą i konsekwentnie kto teraz jest przyjacielem Orbana, wraz z jego ministrem agentem Rosji, ten jest wrogiem mojej ojczyzny i powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.> .Bycie przeciw Unii i NATO to faktycznie szkodliwość wysokiego rzędu. |
| Thoter (6650 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? |
> Bycie przeciw Unii i NATO to faktycznie szkodliwość wysokiego rzędu.> Dla ograniczonych umysłowo. Moja koncepcji Polski to kraj, który żyje z tego, gdzie leży, a nie z tego, z kim aktualnie każą mu walczyć. Anglosasi wymagają od nas bycia wrogami naszych naturalnych sąsiadów i niszczenia tkanki, która mogłaby stworzyć silną, niezależną Europę.
|
#78 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52448 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? | . > Ale potrafi zauważyć, że np. komunizm to utopia, a nie "stracona szansa".- No cóż, z tego wynika, iż prawie geniusz! = Polecam wątek: Politologia między nauką a ideologią - gdzie przebiega granica?Punktem wyjścia tej dyskusji nie jest ocena konkretnej osoby ani jej poglądów, lecz problem znacznie poważniejszy: czy politologia - wraz z historią doktryn politycznych i prawnych - bywa jeszcze nauką, czy też w wielu przypadkach stanowi jedynie zracjonalizowaną formę ideologii. www.racjonalista.pl/forum.php/s,956486. |
#79 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52448 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? | . > Moim zdaniem trudno jest dziś w Polsce mówić o tym kto postępuje praworządnie a kto nagina prawo do własnych partyjnych celów. W te nawalankę polsko-polską aktywnie włączają się również media.- Komu ciężko? Wystarczy poczytać media aby otrzymać konkretną odpowiedź. Ja wolę jednak książki prawnicze, poczynając od konstytucji, aby samodzielnie rozumieć kto bredzi lub co gorzej prymitywnie manipuluje prawem dla swoich małych interesów. - Tylko ciężcy idioci nie widzą, iż nasza racja stanu jest kontra Rosji i Putinowi (gdyż stamtąd idzie poważne zagrożenie) a za związkami z Unią Europejską i NATO.- > Całkowita zgoda. Kto w Polsce jest przeciwny Unii i NATO jest zwyczajnym zdrajcą i konsekwentnie kto teraz jest przyjacielem Orbana, wraz z jego ministrem agentem Rosji, ten jest wrogiem mojej ojczyzny i powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.- > Bycie przeciw Unii i NATO to faktycznie szkodliwość wysokiego rzędu.. === Thoter: Dla ograniczonych umysłowo.
Moja koncepcji Polski to kraj, który żyje z tego, gdzie leży, a nie z tego, z kim aktualnie każą mu walczyć.
Anglosasi wymagają od nas bycia wrogami naszych naturalnych sąsiadów i niszczenia tkanki, która mogłaby stworzyć silną, niezależną Europę.Do inteligentnego czytelnika należy tu wybór, czy ma tu do czynienia z geniuszem, głupkiem, a może zafascynowanym faszyzmem, ciężko pracującym "ruskim trollem? . |
#80 1 na 1 | Kautilja (7099 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? | > >Bycie przeciw Unii i NATO to faktycznie szkodliwość wysokiego rzędu.> >> Dla ograniczonych umysłowo.> Moja koncepcji Polski to kraj, który żyje z tego, gdzie leży, a nie z tego, z kim aktualnie każą mu walczyć.> Anglosasi wymagają od nas bycia wrogami naszych naturalnych sąsiadów i niszczenia tkanki, która mogłaby stworzyć silną, niezależną Europę.> Polska wojny prowadziła ze swoimi sąsiadami na długo zanim powstały Stany Zjednoczone. Tak się historia potoczyła, że dziś głównym zagrożeniem dla Polski jest Rosja. |
#81 1 na 1 | Kautilja (7099 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? | > .> >Ale potrafi zauważyć, że np. komunizm to utopia, a nie "stracona szansa".> -> No cóż, z tego wynika, iż prawie geniusz!Nie, ale warto o tym nie zapominać, że komunizm należy nazywać po imieniu. > => Polecam wątek:> Politologia między nauką a ideologią - gdzie przebiega granica?Punktem wyjścia tej dyskusji nie jest ocena konkretnej osoby ani jej poglądów, lecz problem znacznie poważniejszy: czy politologia - wraz z historią doktryn politycznych i prawnych - bywa jeszcze nauką, czy też w wielu przypadkach stanowi jedynie zracjonalizowaną formę ideologii.> www.racjonalista.pl/forum.php/s,956486> .> Dziękuję za rekomendację, ale odniosę się do tego wątku dopiero wtedy gdy znajdę na to czas. W końcu poważna sprawa. |
#82 2 na 2 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? |
Polecam wątek:
Politologia między nauką a ideologią - gdzie przebiega granica?Punktem wyjścia tej dyskusji nie jest ocena konkretnej osoby ani jej poglądów, lecz problem znacznie poważniejszy: czy politologia - wraz z historią doktryn politycznych i prawnych - bywa jeszcze nauką, czy też w wielu przypadkach stanowi jedynie zracjonalizowaną formę ideologii.www.racjonalista.pl/forum.php/s,956486> Dziękuję za rekomendację, ale odniosę się do tego wątku dopiero wtedy gdy znajdę na to czas.- Warto czytać i to jak najwięcej, ale nie do wszystkiego co się przeczyta trzeba się zaraz odnosić. W większości przypadków wystarczy przeczytać ze zrozumieniem i przemyśleć racje lub ich brak w poznanym tekście. - > W końcu poważna sprawa.- Tak, staram się być poważnym, choć, nawet popularyzując naukowe podejście do rozumienia rzeczywistości, publikuję jako publicysta, a nie jako uczony. . |
#83 1 na 1 | Kautilja (7099 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? | > .> >Moim zdaniem trudno jest dziś w Polsce mówić o tym kto postępuje praworządnie a kto nagina prawo do własnych partyjnych celów. W te nawalankę polsko-polską aktywnie włączają się również media.> -> Komu ciężko? Wystarczy poczytać media aby otrzymać konkretną odpowiedź. Ja wolę jednak książki prawnicze, poczynając od konstytucji, aby samodzielnie rozumieć kto bredzi lub co gorzej prymitywnie manipuluje prawem dla swoich małych interesów.Panie Andrzeju, co do tego to nie ma nawet zgody między prawnikami. Ale żeby nie było ja się na prawie nie znam, więc się nie będę kompromitował. > -> Tylko ciężcy idioci nie widzą, iż nasza racja stanu jest kontra Rosji i Putinowi (gdyż stamtąd idzie poważne zagrożenie) a za związkami z Unią Europejską i NATO.> -> >Całkowita zgoda.> Kto w Polsce jest przeciwny Unii i NATO jest zwyczajnym zdrajcą i konsekwentnie kto teraz jest przyjacielem Orbana, wraz z jego ministrem agentem Rosji, ten jest wrogiem mojej ojczyzny i powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.> -> >Bycie przeciw Unii i NATO to faktycznie szkodliwość wysokiego rzędu.> .> ===> Thoter: Dla ograniczonych umysłowo. >Moja koncepcji Polski to kraj, który żyje z tego, gdzie leży, a nie z tego, z kim aktualnie każą mu walczyć. >Anglosasi wymagają od nas bycia wrogami naszych naturalnych sąsiadów i niszczenia tkanki, która mogłaby stworzyć silną, niezależną Europę.> Do inteligentnego czytelnika należy tu wybór, czy ma tu do czynienia z geniuszem, głupkiem, a może zafascynowanym faszyzmem, ciężko pracującym "ruskim trollem?.Myślę, że ten kto myśli ten się domyśli. |
#84 2 na 2 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? | . > Ale potrafi zauważyć, że np. komunizm to utopia, a nie "stracona szansa".- No cóż, z tego wynika, iż prawie geniusz!> Nie, ale warto o tym nie zapominać, że komunizm należy nazywać po imieniu.= To znaczy jak - utopia? To ja już wolę opis Marksa: Podstawa irreligijnej krytyki jest taka oto: człowiek tworzy religię, nie zaś religia - człowieka. Religia jest to mianowicie samowiedza i poczucie samego siebie u człowieka, który bądź siebie jeszcze nie odnalazł, bądź już znów zagubił. Ale człowiek - to nie jest istota oderwana, istniejąca gdzieś poza światem. Człowiek - to świat człowieka, państwo, społeczeństwo. To państwo, to społeczeństwo stwarzają religię, odwróconą na opak świadomość świata, są one bowiem same odwróconym na opak światem. Religia jest ogólną teorią tego świata, jego encyklopedycznym skrótem, jego logiką w popularnej formie, jego spirytualistycznym point d' honneur, jego entuzjazmem, jego sankcją moralną, jego uroczystym dopełnieniem, jego ogólną racją bytu i pocieszeniem. Jest urzeczywistnieniem istoty ludzkiej w fantazji, dlatego że istota ludzka nie posiada prawdziwej rzeczywistości. Walka przeciw tej religii jest więc pośrednio walką przeciw owemu światu, którego duchowym aromatem jest religia.
Nędza religijna jest jednocześnie wyrazem rzeczywistej nędzy i protestem przeciw nędzy rzeczywistej. Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu.
Prawdziwe szczęście ludu wymaga zniesienia religii jako urojonego szczęścia ludu. Wymagać od kogoś porzucenia złudzeń co do jego sytuacji to znaczy wymagać porzucenia sytuacji, która bez złudzeń obejść się nie może. Krytyka religii jest więc w zarodku krytyką tego padołu płaczu, gdyż religia jest nimbem świętości tego padołu płaczu. Tu małe doprecyzowanie: Wiara w komunizm jest jednocześnie wyrazem rzeczywistej nędzy i protestem przeciw nędzy rzeczywistej. Ta wiara jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Wiara w komunizm jest opium ludu.= Utopią jest także wolny rynek, czy neoliberalizm. Ale same epitety niczego nie zmieniają. Znowu odwołam się do Marksa: "Filozofowie dotychczas tylko rozmaicie interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić"I to zmienić na lepsze, a nie na gorsze. Teraz nastał czas zmian na gorsze, ale może jeszcze świat się obudzi. Ja ciągle wierzę w mądrość ludzi. . |
#85 1 na 1 | Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52448 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? | . > Panie Andrzeju, co do tego to nie ma nawet zgody między prawnikami. Ale żeby nie było ja się na prawie nie znam, więc się nie będę kompromitował.- Przykro mi, ale bez podstaw znajomości prawa nie można na poważnie zajmować się polityką. Na politologii przez pięć lat przedmiotem wykładów jest prawo. (Przynajmniej tak było, gdy ja ją kończyłem.) Podzielone na różne specjalności. Wcześniej mnie na trzecim roku prawa wywalono, ale gdy słucham lub czytam wypowiedzi prawników, którzy zdobyli wykształcenie po 1989 roku, to wiem, iż większość z nich nie dostała by się na rok drugi. Prawo jest fascynującym kawałkiem wiedzy. Chcąc wypowiadać się o polityce trzeba się go trochę poduczyć. Polecam zacząć od paremii na Sądzie Najwyższym. Bez podstaw ekonomii też trudno świat rozumieć. . |
#86 2 na 2 | Kautilja (7099 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? | > Utopią jest także wolny rynek, czy neoliberalizm. Ale same epitety niczego nie zmieniają. Znowu odwołam się do Marksa: "Filozofowie dotychczas tylko rozmaicie interpretowali świat; idzie jednak o to, aby go zmienić"I to zmienić na lepsze, a nie na gorsze. Teraz nastał czas zmian na gorsze, ale może jeszcze świat się obudzi. Ja ciągle wierzę w mądrość ludzi.> .> Co tu dużo mówić, żyjemy naprawdę w "ciekawych czasach". Też wierzę w mądrość ludzi. Poza tym ja uważam, że jakby tak pozdejmować zewsząd te narrację to mechanizm jak był od zawsze tak chyba będzie po kres zimnym żelastwem. Czy to nie z powodu tego "metalowego zimna" potrzebne nam są wartości? Nie da się według mnie nie kolorować rzeczywistości, z zastrzeżeniem, że we wszystkim należy zachować umiar. |
#87 2 na 2 | Kautilja (7099 punktów) | Odp: Dlaczego nie jestem liberałem? | > .> >Panie Andrzeju, co do tego to nie ma nawet zgody między prawnikami. Ale żeby nie było ja się na prawie nie znam, więc się nie będę kompromitował.> -> Przykro mi, ale bez podstaw znajomości prawa nie można na poważnie zajmować się polityką. Na politologii przez pięć lat przedmiotem wykładów jest prawo. (Przynajmniej tak było, gdy ja ją kończyłem.) Podzielone na różne specjalności.Przedmiotem mojego studiowania "w domu" są stosunki międzynarodowe i geopolityka. Ot, taki ze mnie politolog. > Wcześniej mnie na trzecim roku prawa wywalono, ale gdy słucham lub czytam wypowiedzi prawników, którzy zdobyli wykształcenie po 1989 roku, to wiem, iż większość z nich nie dostała by się na rok drugi.Mnie też zdarza się widzieć ograniczenie u niektórych ludzi w tamacie który stanowi przedmiot moich "studiów". > Prawo jest fascynującym kawałkiem wiedzy. Chcąc wypowiadać się o polityce trzeba się go trochę poduczyć. Polecam zacząć od paremii na Sądzie Najwyższym. Bez podstaw ekonomii też trudno świat rozumieć.> .> Niewątpliwie ma Pan rację. Prawo i ekonomia to zdecydownie coś w czym muszę swą wiedzę pogłębić. Szczególnie mam tu na myśli ekonomię. Pozdrawiam |
1 2 3 4 5 6 Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|