Racjonalista - Strona głównaDo treści
Filozofia kiedyś i dziś.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
15-12-2010 22:20aryst (102 punktów) Filozofia kiedyś i dziś.

A dokładniej:
Wpływ tamtej starożytnej filozofii wielkich mistrzów na rozwój myśli ludzkiej.
I współczesnych i ich dorobek w tym sensie.
Żaden wielkich mistrzów począwszy od Konfucjusza a skończywszy na Jezusie nie napisał osobiście ani słowa.Myśli ,które wypowiadali były spisane( na pewno z jakąś interpretacja)dopiero po ich śmierci przez uczniów.Wycisnęły jednak ogromny wpływ
na kształtowaniu się obyczajów,praw,ustrojów,etyki ,a przede wszystkim posłużyły do budowy podstaw wielu religii.
A co w tym kontekście zawdzięczamy współczesnym filozofom?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..
#106
21-12-2010 18:40
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
>>Wielce Szanowny Panie
>Przepraszam, ale nie mam ochoty na rozmowę z kimś stosującym tego typu zwroty w Internecie. Jeśli chcesz demonstrować protekcjonalizm, rób to wprost. Hipokryzja budzi moją agresję, nie chciałbym przypadkiem napisać czegoś, czego będę potem żałował.
Wielce Szanowny Panie, też nienawidzę hipokryzji, ale zdecydowanie wolę być hipokrytą niźli pyszałkowatym głupcem.
Między nami jest ogromna różnica, nie tylko pokoleniowa, ale i kulturowa. Ja, po prostu, pochodzę z czasów, gdy profesorowie, często o ugruntowanej sławie, tak się do swoich studentów zwracali. Formę per "ty" zachowując tylko dla rodziny i przyjaciół. Stary jestem i już przy tym zwyczaju pozostanę, gdyż spoufalanie się z każdym uważam za amerykanizację naszej kultury, albo za obłudę właśnie.
Szczególnie mnie to razi, gdy ktoś już z natury jest agresywnym.

Jedno mamy wspólne. Brak ochoty na rozmowę ze sobą.
Pan uważa mnie za hipokrytę, a ja Pana za ... nie mającego za wiele ciekawego do powiedzenia.
Tak, że dziękuję za pozbawioną hipokryzji odpowiedź i miłego wieczoru Szanownemu Panu życzę.

@@@
.

#107
21-12-2010 19:02
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Arystyp z Cyreny
>Z całym szacunkiem, jaki polityk zna się na filozofii?
Janusz Palikot studiował na Wydziale Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego, na którym obronił pracę magisterską zatytułowaną "Transcendentalna jedność apercepcji u Kanta". Po skończeniu studiów pracował w Instytucie Filozofii Polskiej Akademii Nauk.
Znajomość filozoficznych podstaw i historii myśli filozoficznej nie czyni jeszcze człowieka filozofem. Mam też wątpliwości czy potwierdza to jakikolwiek stopień naukowy.
Natomiast przy uznanym dorobku, żadne formalne wyształcenie nie jest koniecznym. Na przykład dla mnie - filozofem był Stanisław Lem, a jest Bernard Korzeniewski.

Pozdrawiam.

@@@
.

#108
22-12-2010 09:20
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi sirBuk_PanBuk
.
>Jak na kogoś, kto nie istnieje - sporo zasług!
Jak to nie istnieje?
Ostatnio próbowali nawet na Króla Polski Go intronizować!
Jezus Chrystus musi zostać królem Polski. Dlaczego? Bo on sobie tego życzy. Gdyby był intronizowany, nie doszłoby do II wojny światowej. Postulat intronizacji wyszedł od objawień, jakich doznała Rozalia Celakówna w 1937 roku, która głosiła, że wszystkie narody, które nie uznają Jezusa Chrystusa za swojego króla, zginą. - Maryja jest naszą królową Polski, to i Chrystus powinien zostać królem. Stąd "Świebodzińska Szkarada" ma koronę.

I kto śmiałby być przeciw?!

Pozdrawiam.

@@@
.

#109
22-12-2010 08:50
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi prof. Grabowska




Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#110
22-12-2010 09:47
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
>Stąd "Świebodzińska Szkarada" ma koronę.
Książęcą, hrabiowską, nie królewską...


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

#111
22-12-2010 12:55
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Meretseger
>>Stąd "Świebodzińska Szkarada" ma koronę.
>Książęcą, hrabiowską, nie królewską...

Nie znam się na koronach, ale Jezus Świebodziński stoi w takiej.



Która mi przypomina taką dziecięcą koronkę karnawałową.



W Internecie znalazłem poniższą hierarchię.



Jest dobre powiedzenie: "Jaki placyk taki kacyk" i myśle, że ta korona jest zupełnie odpowiednia.

Pozdrawiam serdecznie i zdrowych, wesołych Świąt życzę.

@@@
.

#112
22-12-2010 16:30
 Ocena 2 na 2
sirBuk_PanBuk (6257 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
oczywiście: koron ci u nas dostatek ale i te dwie przyjmiemy...

a w zapasie moherowe się będą robić, bo wieczory teraz długie a ręce świerzbią...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

#113
22-12-2010 23:24
 Ocena 1 na 1
aryst (102 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Meretseger
>
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.


Jak to nie? Już z nie jednym kociakiem, piłem brudzia.

Pozdrawiam Miau..!

#114
24-12-2010 02:42
 Ocena 1 na 1
Grzegorz Staniak (2145 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>> No przecież przed chwilą setka ludzi zaświadczyła
>O prawdzie bądź fałszu jakichś stwierdzeń nie decyduje liczba osób takie stwierdzenia wypowiadająca.

A co wobec tego decyduje?

>> Twoja jednostkowa opinia ma być ważniejsza od weryfikacji przez sto razy większą grupę ludzi?
>Naturalnie. Jeśli jest poparta niezbitymi dowodami. I sprawdzona przez innych.

Sorki, ale to jest powtarzanie w kółko tego samego zaklęcia. Rytuał szamana jest poparty niezbitymi dowodami skuteczności sprawdzonymi przez wszystkich zainteresowanych.

>A szamański rytuał może być skuteczny na zasadzie wiara czyni cuda.

Nie ma znaczenia, jaki on może być. Istotne jest, skąd ty niby wiesz co jest skuteczne a co nie (w sensie dochodzenia do wiedzy), bez odwołania się do dziedziny filozofii zwanej metodologią nauk.

#115
24-12-2010 22:14
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
> bez odwołania się do dziedziny filozofii zwanej metodologią nauk.
Już tak dokładnie nie pamiętam, ale metodologia to jest coś takiego, co nam mówi jak po kolei postępować, aby osiągnąć dany wynik. Jak wykonać jakieś badanie, aby uznane zostało za poprawnie wykonane. Albo jak przeprowadzić, po kolei jakiś eksperyment, aby dawał za każdym razem ten sam wynik. To są jakby takie procedury postępowania. Logika jest jak najbardziej dyscypliną filozoficzną i może być np. pomocna przy rozwikłaniu i osądzeniu sprawy kryminalnej. O zabójstwo. Ale jak nie mamy MATERIALNYCH dowodów to wtedy jest sprawa poszlakowa. Czyli sąd uznaje (daje wiarę) że być może tak było, albo prawdopodobnie tak było, jak na to wskazuje ciąg poszlak, ale 100% pewności nie ma. I dlatego serwuje zwykle mniejsze wyroki. I dlatego nauka ma wyższość nad filozofią, bo w nauce wyniki muszą być na 100% pewne, aby zostały uznane.

#116
26-12-2010 02:02
 Ocena 2 na 2
Grzegorz Staniak (2145 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>> bez odwołania się do dziedziny filozofii zwanej metodologią nauk.
>Już tak dokładnie nie pamiętam, ale metodologia to jest coś takiego, co nam mówi jak po kolei postępować, aby osiągnąć dany wynik.

Nie. To jest metoda. Metodologia mówi ci dlaczego pewne metody prowadzą do wiedzy, a inne nie. A zarówno samo pojęcie "wiedza", jak i ocena metod pod tym względem, nie są możliwe do wyprowadzenia z poziomu samej nauki. Potrzebny jest do tego meta-poziom, czyli dział filozofii nazywany metodologią nauk.

Masz słabe pojęcie o filozofii, jeśli uważasz, że a) nauka jest od niej niezależna, b) filozofia to takie sobie nieumocowane w rzeczywistości spekulacje.

#117
26-12-2010 12:16
 Ocena 3 na 3
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi Grzegorz Staniak
> filozofia to takie sobie nieumocowane w rzeczywistości spekulacje
Nie wiem jaką filozofię masz na myśli. Ale koncepcja takiego Leibniza wydaje mi się kompletnie oderwana od rzeczywistości. A jego Teodyceę już Wolter ośmieszył w Kandydzie. Dywagacje Akwinaty na niektóre tematy też są oderwane, po prostu dlatego, że w jego czasach nie była rozwinięta nauka tak jak dzisiaj. Rozkwit np. anatomii nastąpił dużo później poprzez cięcie trupów, i badanie materialne. A św. Tomasz spekulował, że dziewczynki się rodzą jak wieje wiatr ze wschodu, a chłopcy, jak z zachodu. Albo na odwrót. Bo nie wiedział biedaczek o czymś takim ja chromosomy. A wiedza o chromosomach nie powstała ze spekulacji metodologicznych tylko z doświadczeń, z wymyślenia mikroskopu itp.
Ale nauki istnieją różne. Istnieją nauki podstawowe takie jak:
a) nauki przyrodnicze - chemia, fizyka, biologia itp.
b) nauki humanistyczne - historia, nauka o literaturze
c) nauki nomotetyczne - prawo, etyka, matematyka
Uogólnieniem tych nauk jest filozofia.
Lecz o nas, o naszym ,życiu, o wszechświecie, o jego budowie, mówią nam nauki przyrodnicze. A tutaj nie widzę miejsca dla filozofii. Poszczególne działy filozofii są jeszcze przydatne, jak właśnie logika, czy filozofia języka. A niekiedy filozofia wręcz wypacza rzeczywistość. Albo też ludzie, którzy się nią posługują ją wypaczają. Jak marksiści, faszyści, czy fanatyczni katolicy, którzy domagają się kary śmierci, albo nie pozwalają na skrócenie mąk poprzez eutanazję, lub zabraniają używać prezerwatyw. To wszystko wypływa skąd??? Z filozofii szanowny Grzegorzu. Z filozofii! A nie z nauki.

#118
27-12-2010 00:58
 Ocena 1 na 1
Grzegorz Staniak (2145 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>Nie wiem jaką filozofię masz na myśli. Ale koncepcja takiego Leibniza wydaje mi się kompletnie oderwana od rzeczywistości. A jego Teodyceę już Wolter ośmieszył w Kandydzie. Dywagacje Akwinaty na niektóre tematy też są oderwane

Aha. To ja ci wobec tego mogę skrytykować koncepcje Galileusza, niedostatki teorii Newtona itp. Ty nie mówisz o filozofii, tylko o histori filozofii. Powszechne nieporozumienie, bo tego się najczęściej uczy. Niemniej sensu ma to tyle samo, co krytykowanie fizyki za teorię eteru.

>Ale nauki istnieją różne. Istnieją nauki podstawowe takie jak:
>a) nauki przyrodnicze - chemia, fizyka, biologia itp.
>b) nauki humanistyczne - historia, nauka o literaturze
>c) nauki nomotetyczne - prawo, etyka, matematyka
>Uogólnieniem tych nauk jest filozofia.

W jednym z ujęć. Bynajmniej nie jedynym. Jest również pre-nauką, której nie da się usunąć nie zawieszając nauk w powietrzu.

>Lecz o nas, o naszym ,życiu, o wszechświecie, o jego budowie, mówią nam nauki przyrodnicze. A tutaj nie widzę miejsca dla filozofii.

Uprawiając każdą z nauk robisz filozoficzne założenia na których tę naukę opierasz, świadomie lub nie.

>filozofia języka. A niekiedy filozofia wręcz wypacza rzeczywistość. Albo też ludzie, którzy się nią posługują ją wypaczają. Jak marksiści, faszyści, czy fanatyczni katolicy, którzy domagają się kary śmierci, albo nie pozwalają na skrócenie mąk poprzez eutanazję, lub zabraniają używać prezerwatyw. To wszystko wypływa skąd??? Z filozofii szanowny Grzegorzu. Z filozofii! A nie z nauki.

No co ty nie powiesz. Demagogizując w ten sposób, mogę obciążyć naukę za eugenikę, bombę atomową, rasizm itp. Może trzymajmy jakiś elemenatrny poziom rozmowy.

#119
27-12-2010 13:26
 Ocena 1 na 1
PiotrB (2937 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi prof. Grabowska
>I dlatego nauka ma wyższość nad filozofią, bo w nauce wyniki muszą być na 100% pewne, aby zostały uznane.

Np w fizyce kwantowej wyniki traktowane są w kategoriach prawdopodobieństwa, a nie pewności. I jak w ogóle można mówić o pewności, skoro w nauce teorie są wciąż zastępowane przez nowe? I jak ktokolwiek, kto nie jest naukowcem, może mówić o procentach pewności, skoro opiera się tylko na tym, co zostało ogłoszone - innymi słowy, musi zaufać, że pewna grupa ekspertów, która twierdzi, że coś odkryła, nie wciska nam kitu.

PiotrB (2937 punktów)Odp: Filozofia kiedyś i dziś.
W odpowiedzi prof. Grabowska
> Ale koncepcja takiego Leibniza wydaje mi się kompletnie oderwana od rzeczywistości.

Skoro mówisz o tym jaka jest rzeczywistość, i co jest od niej oderwane, posługujesz się już jakimś filozoficznym poglądem na rzeczywistość.

> A jego Teodyceę już Wolter ośmieszył w Kandydzie.

To, że ktoś z czegoś zakpił, nie znaczy, że to coś obalił. Od kiedy to kpina zastępuje argumenty? Co za niesamowita moc kontekstu! Jak kpią z naszych, to nie, że obalili - oni po prostu nie zrozumieli, biedacy!

> A św. Tomasz spekulował, że dziewczynki się rodzą jak wieje wiatr ze wschodu, a chłopcy, jak z zachodu. Albo na odwrót.

W necie krążą takie kwiatki, ale jakoś ciężko z przypisem do tego. Prof. Grabowska wie może, gdzie dokładnie św. Tomasz napisał te głupoty?

>Ale nauki istnieją różne. Istnieją nauki podstawowe takie jak:
>a) nauki przyrodnicze - chemia, fizyka, biologia itp.
>b) nauki humanistyczne - historia, nauka o literaturze
>c) nauki nomotetyczne - prawo, etyka, matematyka
>Uogólnieniem tych nauk jest filozofia.

Ale jak ktoś tam powiedział, jest to jeden z możliwych podziałów nauk, a decydując się na taki, a nie inny podział, posługujesz się już jakimś filozoficznym poglądem na naukę.

>Lecz o nas, o naszym ,życiu, o wszechświecie, o jego budowie, mówią nam nauki przyrodnicze. A tutaj nie widzę miejsca dla filozofii.

No ok. Co nauka twierdzi o takim zjawisku, jakim jest miłość? I czy uważasz takie wyjaśnienie za wystarczające?

> A niekiedy filozofia wręcz wypacza rzeczywistość.

Nie. Jeden filozoficzny pogląd na rzeczywistość wypacza inny filozoficzny pogląd na rzeczywistość.

> Jak marksiści, faszyści, czy fanatyczni katolicy, którzy domagają się kary śmierci, albo nie pozwalają na skrócenie mąk poprzez eutanazję, lub zabraniają używać prezerwatyw. To wszystko wypływa skąd??? Z filozofii A nie z nauki.

A ci, do domagają się zniesienia kary śmierci, wprowadzenia eutanazji oraz promują używanie prezerwatyw, to mają na to jakieś naukowe uzasadnienie czy jednak tylko (albo aż) filozoficzne?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365