Racjonalista - Strona głównaDo treści
A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
14-03-2026 16:07Andrzej Bogusławski (52462 punktów)A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
Ocena 6 na 6
.
Czy ateista może pisać teologię?

Tytuł książki Andrzeja B. Izdebskiego Teologia ateisty. Rozważania światopoglądowe brzmi prowokacyjnie. I rzeczywiście – jest prowokacją intelektualną. Nie chodzi jednak o polemikę z religią ani o manifest niewiary. Autor proponuje coś ciekawszego: próbę spojrzenia na religię, ideologie i ludzkie przekonania z perspektywy naukowego sceptycyzmu.

Izdebski jest religioznawcą i publicystą. Jego książka nie jest traktatem teologicznym ani systematycznym wykładem filozofii. To raczej rozległy esej światopoglądowy – zapis wieloletnich lektur, dyskusji i refleksji nad relacją między nauką, wiarą i kulturą.

Autor zaczyna od pytania fundamentalnego: czym właściwie jest światopogląd i dlaczego ludzie tak zaciekle bronią swoich przekonań? W kolejnych rozdziałach prowadzi czytelnika przez historię idei religijnych, spory między nauką i wiarą, ewolucję ludzkiego umysłu oraz dzieje różnych form religijności. Wiele miejsca poświęca także gnostycyzmowi, manicheizmowi czy średniowiecznym herezjom – pokazując, że historia religii jest znacznie bardziej złożona, niż sugerują podręcznikowe uproszczenia.

Najciekawsze w tej książce jest jednak coś innego. Izdebski nie twierdzi, że religie są wyłącznie błędem ani że nauka daje ostateczne odpowiedzi na wszystkie pytania. Jego prawdziwym przeciwnikiem nie jest religia, lecz dogmatyzm – przekonanie, że posiadło się jedyną i absolutną prawdę.

Autor wielokrotnie podkreśla, że podobny mechanizm działa zarówno w religiach, jak i w świeckich ideologiach. Historia XX wieku pokazała przecież, że systemy polityczne również potrafią przybierać formę quasi-religii: z własnymi dogmatami, herezjami i „wiernymi”, którzy w imię jedynej prawdy gotowi są narzucać ją innym.

Dlatego sceptycyzm – rozumiany jako gotowość do wątpienia, krytycznego myślenia i korygowania własnych przekonań – jawi się w tej książce jako jedna z najważniejszych cnót intelektualnych. Nie oznacza on rezygnacji z poszukiwania prawdy, lecz świadomość, że nasze poznanie jest zawsze ograniczone i prowizoryczne.

Styl książki jest eseistyczny i osobisty. Autor nie ukrywa własnych przekonań, ale też nie próbuje ich narzucać czytelnikowi. Zamiast tego zaprasza do dialogu prowadzonego według reguł racjonalnej argumentacji. W świecie coraz bardziej spolaryzowanym światopoglądowo jest to propozycja szczególnie cenna.

Teologia ateisty to książka dla czytelników zainteresowanych filozofią, religioznawstwem i debatą o roli nauki we współczesnym świecie. Nie daje ona prostych odpowiedzi – raczej zachęca do samodzielnego myślenia i zadawania pytań. A to być może najważniejsza funkcja każdej dobrej książki filozoficznej.

Bo – jak sugeruje autor – największym zagrożeniem dla ludzkiej wolności nie są błędne poglądy, lecz pewność, że posiadło się prawdę absolutną.
www.facebo(*)7981886/posts/1449399816629498
(Aby odpowiedzieć, musisz się zalogować)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
#211
16-06-2026 13:38
 0 na 2
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
.
"Przegląd Religioznawczy" nr 2 (2019), s. 77-85

Joanna Janicka

Chrześcijaństwo w porządku filozoficznym dowiedzione - próba rekapitulacji Leszka Kołakowskiego rozważań o religii.
journal.ptr.edu.pl/index.php/ptr/article/view/139


.

#212
16-06-2026 13:44
 0 na 2
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow

#213
22-06-2026 16:21
 0 na 2
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow

#214
23-06-2026 09:56
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
.
Poniższe stwierdzenie powtarzane było setki razy: "Bóg" w naukach przyrodniczych jest terminem pustym - nie mającym znaczenia. Ma zaś znaczenie i to duże w kulturze - religiach, religioznawstwie itd.

W imię przeróżnych "bogów" bez sensu wymordowano miliony ludzi i morduje się nadal. Społecznie termin "bóg/bogowie" ma głęboki i złowrogi sens.
www.racjon(*).php/z,0/d,31/s,635357#w638359
.

#215
23-06-2026 13:44
 0 na 2
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
.
.
Pyta Pan, czy mam dowód, że za 500 lat słowo "Bóg" będzie dla nauki terminem pustym. Nie, takiego dowodu nie mam, podobnie jak nie mam dowodu na to, co będzie za 50 czy 500 lat z jakimkolwiek innym pojęciem. Nauka nie zajmuje się przepowiadaniem przyszłości.

Mogę jednak powiedzieć, jaki jest stan obecny. Dzisiaj nie potrafię sobie wyobrazić naukowej, czyli intersubiektywnie sprawdzalnej i weryfikowalnej, definicji Boga. Przez tysiące lat rozwoju wiedzy przyrodniczej nikt nigdy, nigdzie i w żaden sposób nie natknął się na najmniejsze, dostępne ludzkim zmysłom lub instrumentom badawczym, przesłanki istnienia bytu nadprzyrodzonego. Dlatego w naukach przyrodniczych termin "Bóg" jest pojęciem pustym - nie dlatego, że słowo nie istnieje w języku, lecz dlatego, że nie wskazuje na żaden dający się badać przedmiot.

To oczywiście nie oznacza, że słowo "Bóg" jest puste w kulturze. Przeciwnie. Jest ono jednym z najważniejszych pojęć religioznawstwa, historii, socjologii, psychologii czy antropologii. Ludzie budowali wokół niego cywilizacje, tworzyli systemy moralne, prowadzili wojny i dokonywali wielkich poświęceń. Społecznie i kulturowo termin ten ma ogromne znaczenie.

Jednak właśnie historia religii pokazuje jego całkowitą zależność od ludzkich wyobrażeń. Każda religia tworzy własny obraz Boga lub bogów. W dziejach ludzkości istniały tysiące bóstw, z których ogromna większość "umarła" wraz z zanikiem swoich wyznawców. Bogowie starożytnego Egiptu, Grecji czy Skandynawii nie zniknęli dlatego, że ktoś obalił ich istnienie eksperymentem naukowym, lecz dlatego, że przestali istnieć ludzie, którzy w nich wierzyli. W tym sensie bogowie istnieją jako fakty kulturowe i psychologiczne, a nie jako byty empirycznie stwierdzalne.

Dlatego nie twierdzę, że wiem, co nauka powie za 500 lat. Twierdzę jedynie, że cała dotychczasowa historia ludzkiej wiedzy i religii nie dostarcza żadnych podstaw, by sądzić, iż pojęcie "Bóg" stanie się kiedyś pojęciem naukowym. Wszystkie dotychczasowe doświadczenia wskazują raczej, że pozostaje ono pojęciem religijnym i kulturowym, którego znaczenie zależy od ludzkiej wiary i ludzkich wyobrażeń, a nie od odkrycia jakiegoś nowego elementu rzeczywistości przyrodniczej.
.

js12 (99 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
W odpowiedzi Andrzej.51
Dzień dobry,

>Doskonale zdaję sobie sprawę, że aby móc rozważać o Bogu, trzeba najpierw zdefiniować (określić) przedmiot dyskusji. Musimy "poznać" Boga, czyli jasno określić m.in.: (1) czym (kim) jest Bóg; (2) gdzie i jak Bóg istnieje (czy istnieje w naszej rzeczywistości, czy w jakiejś innej, o ile ta inna rzeczywistość w ogóle istnieje, a jeśli tak, to gdzie ona istnieje); (3) jakie są jego cechy; (4) czy cokolwiek stworzył w przeszłości (o ile słowo "przeszłość" a w konsekwencji "teraźniejszość" i "przyszłość" cokolwiek dla Boga znaczą) i czy nadal stwarza, a jeśli tak, to co stwarza;


Do tych określeń chyba najbardziej pasuje model Multiwersum (wiele Wszechświatów).
Nasz Wszechświat powstaje jako jeden z wielu alternatywnych, Bóg zarządza tym procesem.
Nie możesz jako człowiek wyjść poza swój Wszechświat, podczas kreacji naszego obecnego (powiedzmy Wielki Wybuch) powstaje nasz czas biegnący naprzód, materia i przede wszystkim prawa fizyczne danego konkretnego Wszechświata. Praw nie można późnej zmieniać bo całość się rozsypie.

> (5) w jaki sposób postrzega naszą rzeczywistość (za pomocą jakich zmysłów postrzega);

Kontrola jest nad danych Wszechświatem, w strukturze Multiwersum.Oczywiście pojawia się pytanie o cechy tej kontroli np. jak nadzorować tak dużą strukturę jak konkretny Wszechświat i w jakim stopniu.

(6) w jaki sposób wpływa na tę naszą rzeczywistość, o ile rzeczywiście wpływa; (7) czy ingerował i nadal ingeruje w naszą rzeczywistość;...

Ciekawa koncepcja była w "Głosie Pana" Lema, polecam.

>Teologowie i filozofowie chrześcijańscy autorytarnie opisali Boga szeregiem przymiotów uznając, że jest przykładowo: wszechmocny, wszechwiedzący, niezmienność, prosty (nie ma w nim podziału na wiedzę i wolę), niezmienny (nie może zmienić biegu spraw), nieskończenie dobry i sprawiedliwy.

Nie rozumiem "niezmienny". Jak rozwiążą problem utworzenia się innych cywilizacji w naszym Wszechświecie:

- bliźniaczych z Ziemią to znaczy dominującym gatunkiem są powiedzmy ssaki z podziałem na płcie,

- cywilizacji złożonej z jednego inteligentnego organizmu na planecie.

O ile problem naszego nieba / piekła można rozwiązać przenosząc ich lokalizacje do Multiversum (poza Wszechświaty) to z cywilizacjami będzie problem.

> Nie należy wyników tych przemyśleń nadmiernie przeceniać, gdyż nie wiemy, czy poprawnie opisują Boga - o ile Bóg rzeczywiście istnieje - a gdyby nawet tak było, to przecież w żaden sposób nie jesteśmy w stanie tego zweryfikować, ponieważ - między innymi - cechy te nie są poparte żadną kontrolowaną obserwacją Boga. Ponadto są one sprzeczne: zarówno między sobą (w różnych zestawieniach) jak i w korelacji ze światem, w którym żyjemy.

To jest dość ważne stwierdzenie.

#217
30-06-2026 14:12
 0 na 2
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
.
📖 Premiera: "O wierze. Studium wiary i niewiary" - Andrzej B. Izdebski

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co tak naprawdę decyduje o naszych najgłębszych przekonaniach? Dlaczego jedni odnajdują spokój w dogmatach, a inni budują swój światopogląd wyłącznie na dowodach naukowych?

Na rynku wydawniczym zadebiutowała właśnie najnowsza książka publicysty i religioznawcy, Andrzeja B. Izdebskiego - "O wierze. Studium wiary i niewiary". ridero.eu/pl/

To rzetelne, wolne od ideologicznych nacisków spojrzenie na mechanizmy ludzkiej psychiki, relacje między wiedzą a fideizmem oraz źródła współczesnego sceptycyzmu. Autor zaprasza czytelnika do fascynującej, intelektualnej podróży bez gotowych odpowiedzi, zmuszając do samodzielnej weryfikacji własnych poglądów.

🛒 Jak możesz zamówić swój egzemplarz?

Książka została wydana w modelu niezależnym (self-publishing), co oznacza, że trafia do czytelników bezpośrednio z pominięciem tradycyjnych hurtowni. Oficjalnym i najpewniejszym dystrybutorem tytułu jest platforma Ridero.eu.

Możesz wybrać format, który najbardziej Ci odpowiada:

Wersja cyfrowa (E-book): Jeśli cenisz wygodę i natychmiastowy dostęp, możesz zakupić książkę w uniwersalnych formatach (EPUB, MOBI). Po opłaceniu zamówienia online pliki od razu trafią na Twój adres e-mail lub konto w serwisie, gotowe do wgrania na dowolny czytnik, tablet czy telefon.

Wersja papierowa (Druk na życzenie): Wolisz zapach papieru i tradycyjne kartkowanie? Ridero oferuje nowoczesny system druku na zamówienie. Wybierając tę opcję, zamawiasz fizyczny egzemplarz w miękkiej oprawie. Drukarnia realizuje proces indywidualnie dla Ciebie natychmiast po zaksięgowaniu wpłaty, a gotowa książka zostaje wysłana kurierem lub do wskazanego punktu odbioru prosto pod Twoje drzwi.

🔍 Gdzie szukać i jak kupić?

1. Wejdź na oficjalną stronę główną księgarni Ridero.eu.

2. Wpisz w wyszukiwarkę na stronie nazwisko autora: Andrzej B. Izdebski lub tytuł "O wierze. Studium wiary i niewiary".

3. Wybierz preferowany format (e-book lub druk), dodaj do koszyka i sfinalizuj transakcję za pomocą bezpiecznych, szybkich płatności internetowych.

Odkryj głębokie studium ludzkich postaw wobec niewytłumaczalnego i dołącz do dyskusji, która kształtuje nowoczesną myśl laicką!

.


.

#218
02-07-2026 19:21
 Ocena 1 na 3
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
.
Czy można naukowo udowodnić doświadczenie Boga? ✢ dr Grzegorz Chrzanowski OP | Radosław Więcławek OP

✢ Czy wizje świętych to prawda, czy tylko złudzenie? Czym naprawdę jest doświadczenie religijne i jak patrzy na nie filozofia? W tym odcinku o. Radosław Więcławek i filozof religii, o. dr Grzegorz Chrzanowski OP, rozmawiają o mistyce, działaniu ludzkiego mózgu i neuronauce. Zastanawiają się też, czy przeżycia duchowe mogą być dowodem na istnienie Boga oraz jak odróżnić autentyczne objawienie od iluzji. Zapraszamy na fascynującą dyskusję o wierze, nauce i poszukiwaniu sacrum.
www.youtube.com/watch?v=DyPYBcrYz1o
.

#219
04-07-2026 10:04
 0 na 2
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
.
Ja nie twierdzę, że poza granicami naszego poznania nic nie istnieje. Twierdzę, że nie mam żadnych podstaw, aby twierdzić, iż coś tam istnieje.

Panie Elaspie,

i wreszcie doszliśmy do sedna.

Zarzuca mi Pan, że "wierzę", iż nauka bada całą rzeczywistość. Tyle tylko, że ja niczego takiego nie twierdzę. Twierdzę, że nauka bada wszystko, co jest dla nas w jakikolwiek sposób poznawczo dostępne i co w jakikolwiek sposób na dostępną nam rzeczywistość oddziałuje.

To Pan natomiast wprowadza pojęcie "nieempirycznej części rzeczywistości".

Pytam więc po raz kolejny: co to właściwie znaczy i na jakiej podstawie nazywa Pan to "rzeczywistością"?

Jeżeli coś jest z zasady niedostępne poznaniu, nie oddziałuje na nic, czego skutki możemy stwierdzić, i nie istnieje żadna metoda pozwalająca odróżnić jego istnienie od nieistnienia, to skąd Pan w ogóle wie, że jest to "część rzeczywistości"?

Nie wiem, czy cała rzeczywistość jest dostępna nauce. Nie twierdzę również, że nauka poznała lub kiedykolwiek pozna wszystko. To byłaby brednia. Twierdzę jedynie, że nie mamy żadnych podstaw, aby poza rzeczywistością dostępną poznaniu dopisywać sobie kolejne jej "części", a następnie zaludniać je bytami, których nie potrafimy nawet zdefiniować.

===
I tu Pańska ostatnia odpowiedź jest wręcz znakomita.

Na pytanie: "Jakie znaczenie dla człowieka ma istnienie części nieempirycznej?"

Pan odpowiada:

>"Może wyobrażać sobie, że jego istnienie znajduje jakiś początek, i ewentualnie prolongatę, w części nieempirycznej..."

Otóż właśnie.

Może sobie wyobrażać.

Człowiek może sobie wyobrażać Boga, życie po śmierci, nieempiryczne światy i nieskończenie wiele innych rzeczy. Wyobraźnia nie jest jednak narzędziem ustalania, co istnieje.
I właśnie dlatego od początku pytam o definicję Boga oraz o podstawy pozwalające odróżnić istniejący byt od wytworu ludzkiej wyobraźni.

Jak dotąd zamiast odpowiedzi otrzymuję "nieempiryczną część rzeczywistości", której istnienia nie można wykazać, oraz człowieka, który może sobie coś na jej temat wyobrażać.
To nie ja definiuję Boga poza rzeczywistością.

To Pan próbuje umieścić go w obszarze z definicji niedostępnym sprawdzeniu, a następnie przedstawia brak możliwości obalenia tej konstrukcji jako argument na rzecz jej dopuszczalności.

Tą metodą można "uzasadnić" możliwość istnienia dosłownie wszystkiego.

Barbara Stanosz: Odrzucenie postawy agnostycznej uzasadniła doskonale w 44 numerze "Bez Dogmatu", gdzie napisała: (...) nie można dowieść nieistnienia żadnych, najbardziej nawet fantazyjnych obiektów (...) Jednakże nauka nie pretenduje do pewności; jej twierdzenia i teorie składowe mogą zostać podważone. Jest tu więc miejsce na agnostyczne "Nie wiem" - zarówno w sprawie chrześcijańskiego Boga, jak i w sprawie greckiego Zeusa (ale także Baby Jagi, Świętego Mikołaja itd.). I tak właśnie, tj. mitologicznie interpretują twierdzenia teistyczne racjonaliści, którzy deklarują się jako agnostycy.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,3/s,719962#w720159

I właśnie dlatego nauka opiera się nie na wierze, lecz na niewierze: nie przyjmuje istnienia bytów tylko dlatego, że nie potrafi wykazać ich nieistnienia.
.

#220
04-07-2026 10:20
 0 na 2
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
.
Wydumane przez ludzi stwory też bada jako wytwory ludzkiej psychiki.
www.racjon(*)m.php/z,0/d,1/s,959936#w960562

Ludzka psychika nie wytwarza żadnych stworów, tylko, co najwyżej, wyobrażenie stworów. Nauka może więc badać ludzkie wyobrażenie stworów - ludzkie wyobrażenia przedmiotów nieempirycznych. Ludzka psychika tworzy wyobrażenia przedmiotów nieempirycznych - nauka następnie bada te wyobrażenia - nie wytwarza jednak samych tych przedmiotów, i tych przedmiotów nauka nie bada. Tak samo "stworami" psychiki architekta nie są budynki czy drogi, ale ich wyobrażenia (ich projekty lub plany), "stworami" psychiki matematyka są myśli o liczbach, a nie liczby.

Warto dodać przy sposobności, że jeżeli słowo "bóg" jest pozbawione sensu, pozbawione sensu są także wyrażenia "wiara w boga" (wiara w kogo?) oraz "religia" (kult czego?). Pozbawione sensu jest więc także określenie "religioznawstwo" (nauka o kultach czego?), chyba że jest Pan w stanie zdefiniować religię nie używając słowa "bóg" ani jego synonimów. Nie może wtedy istnieć żadne dociekanie tyczące wiary religijnej, gdyż jest dociekaniem tyczącym wiary w $, gdzie "$" jest wyrażeniem bezsensownym. Twierdzenie: "napisałem książkę na temat wiary, w tym wiary religijnej" jest wtedy nonsensem, ponieważ wyrażenie "napisałem książkę na temat wiary, w tym wiary w $" nie jest zdaniem w sensie logicznym, nie jest ani prawdziwe, ani fałszywe. Jeżeli bowiem część jakiegoś wyrażenia jest nonsensem, nonsensem jest całość.


Panie Elaspie,

zaczyna Pan już chyba polemizować nie tylko ze mną, ale również z elementarnym rozróżnieniem między istnieniem przedmiotu a istnieniem jego pojęcia i wyobrażenia.

Oczywiście, pisząc o "stworzonych przez ludzi bogach", nie twierdzę, że ludzka psychika produkuje realne istoty nadprzyrodzone. Tworzy ich wyobrażenia, pojęcia i opowieści. Naprawdę uważał Pan, że twierdzę coś innego?

Natomiast dalszy Pański wywód jest już zwyczajnie błędny.

Z faktu, że jakieś słowo nie ma rzeczywistego desygnatu, nie wynika ani że jest ono bezsensowne, ani że bezsensowne jest badanie ludzkich przekonań dotyczących tego, co słowo to oznacza.

Krasnoludki nie istnieją, ale słowo "krasnoludek" nie jest przez to pozbawione znaczenia. Jednorożce nie istnieją, ale można badać ich wyobrażenia i rolę w kulturze. Zeus, demony, duchy i tysiące innych istot mogą nie mieć żadnych rzeczywistych desygnatów, a jednak można sensownie badać wierzenia ludzi, którzy uznawali lub nadal uznają je za istniejące.

I właśnie tym zajmuje się między innymi religioznawstwo.

Pański wywód:

jeżeli "Bóg" nie istnieje, to "wiara w Boga" jest nonsensem, a więc nonsensem jest również religioznawstwo

jest więc logicznie równie trafny jak twierdzenie:

jeżeli krasnoludki nie istnieją, to bezsensowne jest badanie wierzeń w krasnoludki.

Co więcej, religii wcale nie trzeba definiować przez Boga. Religioznawstwo bada również religie nieteistyczne, praktyki, rytuały, mity, doktryny, instytucje, doświadczenia religijne i zachowania ludzi. Przedmiotem badania naukowego nie musi być realny Bóg. Są nim realnie istniejący ludzie, ich mózgi, przekonania, teksty, obrzędy, instytucje i skutki społeczne ich wiary.

Dlatego moja książka o wierze nie jest książką o istnieniu Boga. Jest książką o realnym zjawisku ludzkiej wiary.

I tu właśnie po raz kolejny ujawnia się problem Pańskiego rozumowania: nie potrafi Pan oddzielić pytania:

"czy ludzie posiadają pojęcie Boga i wierzą w jego istnienie?"

od zupełnie innego pytania:

"czy istnieje realny byt będący desygnatem tego pojęcia?"

Na pierwsze pytanie odpowiedź jest oczywista i naukowo badalna.

Na drugie nadal czekam na naukową definicję Boga i jakiekolwiek podstawy pozwalające ustalić, że taki byt rzeczywiście istnieje.

Zamiast tego otrzymuję coraz bardziej wymyślne próby dowodzenia, że jeżeli nie istnieje Bóg, to nie istnieje nawet sensowne pojęcie wiary w Boga.

A to już nie jest filozoficzna głębia. To zwyczajne pomieszanie pojęcia z jego desygnatem.
.

#221
04-07-2026 13:23
 Ocena 2 na 2
panTeista (6877 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
>(...) "religia" (kult czego?).

Kult funkcjonariuszy religijnych, broniących "ex cathedra" dogmatów religijnych. Np. dogmat o nieomylności papieża.
O kulcie funkcjonariuszy religijnych przez wiernych świadczy ogłoszenie Karola Wojtyły vel J.P.II świętym.
.

#222
05-07-2026 16:20
 Ocena-1 na 1
Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow

#223
07-07-2026 13:30
 Ocena 3 na 3
Andrzej.51 (15863 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
>Czy można naukowo udowodnić doświadczenie Boga? ✢ dr Grzegorz Chrzanowski OP | Radosław Więcławek OP
>www.youtube.com/watch?v=DyPYBcrYz1o

Gdyby można było udowodnić naukowo doświadczenie Boga, to prawdopodobnie dowód byłby już nam znany.
Nie obejrzałem podlinkowanej dyskusji. Można długo i "mądrze" dyskutować o możliwości doświadczenia "obecności" Boga, ale po co.

>✢ Czy wizje świętych to prawda, czy tylko złudzenie? Czym naprawdę jest doświadczenie religijne i jak patrzy na nie filozofia?

Wszelkie doświadczenia religijne są złudzeniami. A są nimi z tego mianowicie powodu, że sama religia jest złudzeniem. Przeróżne religie towarzyszą człowiekowi od dziesiątków tysięcy lat, ale to w żaden sposób nie osłabia powyższego stwierdzenia. Wręcz przeciwnie - jak twierdzą niektórzy - wzmacnia je.

Nie ma żadnego, absolutnie żadnego dowodu na istnienie Boga a przeważająca - jak oficjalnie się głosi - część ludzkości to osoby wierzące, a jakaś ich część głośno manifestuje swoją religijność. Nie potrafię tego zrozumieć.
Żaden z wizjonerów twierdzących uparcie, że miał doświadczenie obecności Boga, ewentualnie innych jakichś świętych, nie przedstawił nigdy żadnego dowodu, który by to potwierdzał.

Anna Katarzyna Emmerich, niemiecka mistyczka sprzed nieco ponad dwóch wieków, miała ponoć dość często różne wizje. Była kobietą chorobliwą. Dużo czasu leżała ciężko chora w łóżku, ponoć nie wstając. Wizje pani Emmerich spisywał w języku niemieckim niejaki Clemens Brentano, jej znajomy pisarz. Twierdził, że wprawdzie Emmerich opisywała swoje wizje w dialekcie westfalskim, a on od razu je tłumaczył na język niemiecki. Od zawsze autentyczność tego, co spisał Brentano, budziło szereg wątpliwości.
Książka Brentano nie została nawet wzięta pod uwagę w procesie beatyfikacyjnym rzekomej mistyczki. Ale mimo to została beatyfikowana przez JP2. Coś "świętego" w jej życiu jednak Kościół znalazł. Po dwóch wiekach o wszelkich wątpliwościach na wszelki wypadek zapomniano. Jakaś część widzeń Anny Emmerich ponoć do dzisiaj poddawana jest krytyce.

Richard Swinburne, znakomity skądinąd brytyjski filozof religii, chrześcijanin, zaproponował swego czasu, by do oceny doświadczeń religijnych stosować dwie zasady: zasadę zaufania i zasadę świadectwa. W myśl pierwszej zasady należy przyjąć, że jeśli dla danej osoby coś jest obecne, to znaczy, że prawdopodobnie rzeczywiście jest obecne (?!). W myśl drugiej z kolei zasady należy przyjąć, że doświadczenia innych osób są prawdopodobnie takie, jak oni je opisują (?!). Innymi słowy, upraszczając należy stwierdzić, że rozsądne jest wierzyć w taki świat, jaki przejawia się w naszych doświadczeniach, a także taki, jaki przedstawia się w doświadczeniach innych osób, chyba że zaistniały jakieś racje, które je falsyfikują (?!).


Kościół istnieje dzięki temu, że wyniki naukowych badań życia Jezusa nie są w nim ogłaszane.
H. Conzelmann, teolog

Andrzej B. Izdebski (Bogusławski) (52462 punktów)Odp: A. B. Izdebski. Teologia ateisty. Rozważania światopoglądow
.
| ks. W. Grygiel
pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Grygiel

=
"Nie powiedziałbym tego z ambony. Dusza jako emergentna właściwość mózgu"
www.youtube.com/watch?v=QI8O6mpzejc
.

.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

Wróć do listy wątków działu Nauka 
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365