Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak racjonalnie wytłumaczyć zjawisko jasnowidzenia? Czy to Cud???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
02-03-2019 22:44sewek (29 punktów)Jak racjonalnie wytłumaczyć zjawisko jasnowidzenia? Czy to Cud???
0 na 2
Człowiek wskazuje zwłoki dziesiątek osób na odległość. Jak to wytłumaczyć racjonalnie? Skąd można wiedzieć gdzie ktoś leży martwy? Wiele takich osób wskazał jasnowidz Krzysztof Jackowski z Człuchowa. Przy swoim biurku nie wychodząc z domu zlokalizował dziesiątki trupów w całej Polsce. W swoich wizjach widzi miejsce w którym nigdy nie był i wskazuje tam zwłoki. Dziesiątki podziękowań od policji nazwiska osób daty. Cud???
www.youtube.com/watch?v=ffQR5ciFH94
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zeniu73 (6483 punktów)
>Cud???

Tak. I to koniecznie polsko-katolicki.

Bo chyba jasne jest, ze nie islamski, buddyjski czy protestancki.
03-03-2019 17:32 
 Ocena 1 na 1
sewek (29 punktów)
>>Cud???
>Tak. I to koniecznie polsko-katolicki.
>Bo chyba jasne jest, ze nie islamski, buddyjski czy protestancki.

>

Co za różnica jaki może być duchowy
Krzysztof Cezary Wacławek (2319 punktów)
>Człowiek wskazuje zwłoki dziesiątek osób na odległość. Jak to wytłumaczyć racjonalnie? Skąd można
>wiedzieć gdzie ktoś leży martwy? Wiele takich osób wskazał jasnowidz Krzysztof Jackowski z
>Człuchowa. Przy swoim biurku nie wychodząc z domu zlokalizował dziesiątki trupów w całej Polsce. W
>swoich wizjach widzi miejsce w którym nigdy nie był i wskazuje tam zwłoki. Dziesiątki podziękowań od
>policji nazwiska osób daty. Cud???
>www.youtube.com/watch?v=ffQR5ciFH94
>
Nie wychodząc z domu zlokalizować piękną kobietę ( w dodatku zakochaną w jasnowidzu z wzajemnością),zakopany garniec ze złotem albo diamentami wypatrzeć,spojrzeć na dziecko i od razu wiedzieć że wyrośnie na człowieka,to byłby cud "Wiedzieć gdzie ktoś leży martwy "przecież to jakiś horror a nie żaden "cud" Pan by tak chciał?
Duch Prawdy (14790 punktów)
>Człowiek wskazuje zwłoki dziesiątek osób na odległość. Jak to wytłumaczyć racjonalnie?
Tysiące rodzin zaginionych osób prosi jasnowidza o pomoc, ten wskazuje lokalizację kilkudziesięciu zwłok - prawdopodobieństwo trafienia...
> Skąd można wiedzieć gdzie ktoś leży martwy? Wiele takich osób wskazał jasnowidz Krzysztof Jackowski z Człuchowa. Przy swoim biurku nie wychodząc z domu zlokalizował dziesiątki trupów w całej Polsce.
A na biurku monitor z mapą miejsca zamieszkania zaginionego i analizowanie największego prawdopodobieństwa, gdzie mogą znajdować się potencjalne zwłoki.
>W swoich wizjach widzi miejsce w którym nigdy nie był i wskazuje tam zwłoki.
Na ekranie widzi mapę i rozważa najbardziej prawdopodobną lokalizację.
>Dziesiątki podziękowań od policji nazwiska osób daty.
Tysiące zaginionych i tylko dziesiątki podziękowań.
>Cud???
Wstyd!!! Sherlock Holmes miałby lepszy wynik.

Prawda i Solidarność... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902
oszusta, manipulanta: www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
sewek (29 punktów)

>A na biurku monitor z mapą miejsca zamieszkania zaginionego i analizowanie największego prawdopodobieństwa, gdzie mogą znajdować się potencjalne zwłoki.
>

Setki wyszkolonych policjantów nie analizują tylko szukają wiele tygodni czasami lat a po informacji pana Jackowskiego znajdują zmarłego na drugi dzień we wskazanym miejscu i tak wielokrotnie . Żeby to podważyć pewnie coś wymyślisz i nawet cię nie interesuje czy będzie to logiczne. Pewnie policja ułomna albo poszukiwaczy za mało Hohsztaplerka na całego
03-03-2019 17:44 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14790 punktów)
Pytasz o racjonalne wytłumaczenie, gdy je udzielam, oznaczasz wypowiedź jako nie na temat...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
03-03-2019 17:49 
 Ocena 1 na 1
sewek (29 punktów)
>Pytasz o racjonalne wytłumaczenie, gdy je udzielam, oznaczasz wypowiedź jako nie na temat...

Sorry dawno tu nie byłem przycisło mi się ale już jest ok
03-03-2019 18:07 
 Ocena 7 na 7
salek (4701 punktów)
>Setki wyszkolonych policjantów nie analizują tylko szukają wiele tygodni czasami lat a po informacji pana Jackowskiego znajdują zmarłego na drugi dzień we wskazanym miejscu i tak wielokrotnie.

Naprawdę chciałbym zobaczyć dokumentację choć jednej sprawy, w których imć Jackowski zobaczył papiery, następnego dnia pokazał miejsce, a trzeciego znaleźli zwłoki. Chciałbym też zobaczyć stosunek: ile było spraw jak wyżej, a ile takich gdzie imć Jackowski wskazał miejsce, a zwłok nie było. Mimo kolejnej próby.

Szeroko znana jest natomiast inna przepowiednia imć Jackowskiego, gdzie prezydentem pewnego stołecznego miasta miał być wybrany pewien pan - w drugiej, a może nawet w pierwszej turze. Pan został wybrany sporą większością głosów w pierwszej turze, tylko nie ten wskazany przez imć Jackowskiego. I wyobraź sobie - jeszcze w trakcie wyborów o przepowiedni słuch w mediach zaginął. Ciekawe czemu..

Zresztą gdybym był skutecznym jasnowidzem, to rozgłosu w żaden sposób bym nie szukał. Po co? Mało tego - zrobiłbym wszystko co możliwe, by o moich umiejętnościach nikt się nie dowiedział.
03-03-2019 18:24 
 Ocena 1 na 1
sewek (29 punktów)

>Naprawdę chciałbym zobaczyć dokumentację choć jednej sprawy, w których imć Jackowski zobaczył papiery, następnego dnia pokazał miejsce, a trzeciego znaleźli zwłoki. Chciałbym też zobaczyć stosunek: ile było spraw jak wyżej, a ile takich gdzie imć Jackowski wskazał miejsce, a zwłok nie było. Mimo kolejnej próby.
>Szeroko znana jest natomiast inna przepowiednia imć Jackowskiego, gdzie prezydentem pewnego stołecznego miasta miał być wybrany pewien pan - w drugiej, a może nawet w pierwszej turze. Pan został wybrany sporą większością głosów w pierwszej turze, tylko nie ten wskazany przez imć Jackowskiego. I wyobraź sobie - jeszcze w trakcie wyborów o przepowiedni słuch w mediach zaginął. Ciekawe czemu..
>Zresztą gdybym był skutecznym jasnowidzem, to rozgłosu w żaden sposób bym nie szukał. Po co?

Wiele faktów i dokumentów jest w necie. Nazwiska policjantów i prokuratorów Jackowski czyta w tym filmiku . Możesz to skonfrontować w komendach policji które wymienia. Ewentualnie możesz zgłosić policji że powołuje się bezprawnie na nich i udostępnia nazwiska prokuratorów i komendantów.
Jasnowidz to nie automat do przepowiadania a jasnowidzenie to nie zawód a sztuka a raczej dar. Chciałbyś aby przepowiedział wszystko w 100% . Pomyśl logicznie to jedynie przebłyski a nie relacje live z zaświatów . 100% skuteczności nie mają nawet meteorolodzy przepowiadający pogodę z dnia na dzień a co dopiero 2 lata do przodu. po po kilku latach bezskutecznego szukania przez policję Jackowski wskazuje miejsca położenia zwłok a nawet szczegóły o których nikt nie mógł wiedzieć.
03-03-2019 18:42 
 Ocena 4 na 4
salek (4701 punktów)
O, jak widzę jasnowidzenie to już zbadane i potwierdzone zjawisko

Mówiłem już - nie relacje świadków, stron czy wręcz samego zainteresowanego, a dokumentację. I pomyślałem logicznie - gdyby nie było to 100%, to tym bardziej nie występowałbym w mediach rżnąc wielkie medium, tylko szkolił umiejętność na własne potrzeby, ewentualnie swoich zaufanych. I broń boże rozgłosu. Natomiast imć Jackowski trochę za bardzo próbuje od lat gwiazdorzyć na jasnowidza.

A meteo w to nie mieszaj - przepowiadanie pogody to nie dar, tylko wiedza.
03-03-2019 18:51 
 Ocena 1 na 1
sewek (29 punktów)
>O, jak widzę jasnowidzenie to już zbadane i potwierdzone zjawisko
>Mówiłem już - nie relacje świadków, stron czy wręcz samego zainteresowanego, a dokumentację. I pomyślałem logicznie - gdyby nie było to 100%, to tym bardziej nie występowałbym w mediach rżnąc wielkie medium, tylko szkolił umiejętność na własne potrzeby, ewentualnie swoich zaufanych. I broń boże rozgłosu. Natomiast imć Jackowski trochę za bardzo próbuje od lat gwiazdorzyć na jasnowidza.
>A meteo w to nie mieszaj - przepowiadanie pogody to nie dar, tylko wiedza.
>

O dokumentację musisz poprosić na policji najlepiej powołując się na nazwiska które podaje Jackowski. Co masz przeciwko mediom. Przecież dzięki mediom można uświadomić wiele osób, że dzieją się cuda i zjawiska niewytłumaczalne. Osób które do tej pory myślały że takie fakty nie istnieją.
03-03-2019 19:21 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>O dokumentację musisz poprosić na policji najlepiej powołując się na nazwiska które podaje Jackowski.
I zapewne dostanę informację, że policja nie udostępnia takich danych zasłaniając się poufnością spraw.

Zajrzyj w linki wskazane poniżej przez Drobnera. Jak to Cię nie przekona, to pozostaniesz przy swojej ślepej wierze w cuda.

>Co masz przeciwko mediom.
Skąd wniosek że coś mam przeciw mediom? Nie wspominałem o mediach, a medium. Jeśli tak uważnie czytasz doniesienia o jasnowidzach, to mam obawy przed jakością wniosków na tej podstawie wyprowadzonych.

>Przecież dzięki mediom można uświadomić wiele osób, że dzieją się cuda i zjawiska niewytłumaczalne. Osób które do tej pory myślały że takie fakty nie istnieją.
Można też otumanić naiwnych, że istnieją fakty, które nie zaszły, albo tak koloryzować te prawdziwe, żeby zasugerować naiwnym istnienie nieistniejących zjawisk. I ci naiwni łykają rewelacje o jasnowidzach jak gęsi kluski, co zaprezentowałeś powyżej.
03-03-2019 18:58 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>Naprawdę chciałbym zobaczyć dokumentację choć jednej sprawy, w których imć Jackowski zobaczył papiery, następnego dnia pokazał miejsce, a trzeciego znaleźli zwłoki. Chciałbym też zobaczyć stosunek: ile było spraw jak wyżej, a ile takich gdzie imć Jackowski wskazał miejsce, a zwłok nie było. Mimo kolejnej próby.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,760756#w760770

>Szeroko znana jest natomiast inna przepowiednia imć Jackowskiego, gdzie prezydentem pewnego stołecznego miasta miał być wybrany pewien pan - w drugiej, a może nawet w pierwszej turze. Pan został wybrany sporą większością głosów w pierwszej turze, tylko nie ten wskazany przez imć Jackowskiego. I wyobraź sobie - jeszcze w trakcie wyborów o przepowiedni słuch w mediach zaginął. Ciekawe czemu..

www.racjonalista.pl/forum.php/s,772576

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
03-03-2019 19:27 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
>>Szeroko znana jest natomiast inna przepowiednia imć Jackowskiego, gdzie prezydentem pewnego stołecznego miasta miał być wybrany pewien pan - w drugiej, a może nawet w pierwszej turze. Pan został wybrany sporą większością głosów w pierwszej turze, tylko nie ten wskazany przez imć Jackowskiego. I wyobraź sobie - jeszcze w trakcie wyborów o przepowiedni słuch w mediach zaginął. Ciekawe czemu..
>www.racjonalista.pl/forum.php/s,772576

O! A jednak co do pierwszej tury - trafił..
03-03-2019 19:47 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>O! A jednak co do pierwszej tury - trafił..
Jackowski:
... w I turze wygra kandydat...


Uważnie analizując formę gramatyczną, to nawet trafnie przewidział płeć...

(warszawa.w(*)ow-na-prezydenta-warszawy.html)

Jackowski-Reszta Świata: 2-1...

'Duch Prawdy' Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
03-03-2019 20:01 
 Ocena 1 na 1
sewek (29 punktów)

linki odsyłające do jakiegoś artykułu z czasopisma, które pisze jakiś dziennikarz to nie są dowody. Dowody to np. dokumenty z pieczątkami instytucji Państwowych

krzysztof-(*)dokumenty-policyjne/?nggpage=2

Dla mnie bardziej wiarygodne są dokumenty państwowe niż ślepa wiara w artykuł jakiegoś dziennikarza. Dla mnie to byłoby zupełnie nieracjonalne.
03-03-2019 20:06 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)

Na przykład powołanie na biegłego konsultanta z dziedziny parapsychologii.

Biegły sądowy parapsycholog.. to brzmi dumnie. Tylko ciekawe jak ucieszyliby się prawnicy, którzy mieliby przeciw sobie orzeczenia takiego 'biegłego'.
03-03-2019 20:17 
 Ocena 1 na 1
sewek (29 punktów)

Nie ma znaczenia jak kto by zareagował i czy by się ucieszył czy nie. Dokonania Jackowskiego potwierdzają fakty a one bronią się same. Bardziej przemawiają do mnie fakty niż potencjalne kaczki dziennikarskie. To byłoby nieracjonalne
03-03-2019 20:38 
 Ocena 3 na 3
salek (4701 punktów)
> Bardziej przemawiają do mnie fakty niż potencjalne kaczki dziennikarskie. To byłoby nieracjonalne

A widziałeś te fakty? Na przykład w dokumentacji, którą postulowałem? Na razie zachwycasz się medialnymi doniesieniami o (chyba?) faktach (ale tylko niektórymi - doniesienie o rzetelnym, statystycznym opracowaniu Cię nie interesuje), dyplomami samego zainteresowanego (bo przecież mają pieczątki) i samym zjawiskiem, ale bez podania jakichkolwiek wiarygodnych źródeł je potwierdzających - na przykład objaśniających mechanizm czy statystyczne badania w uznanej, naukowej publikacji. To baardzo racjonalne
03-03-2019 21:29 
 Ocena 1 na 1
sewek (29 punktów)

Dyplom też jest dokumentem, natomiast urzędowe pisma z państwowych instytucji to jak najbardziej dowody. Dowody zaistniałych sytuacji, dowody na to, że dokonania Jackowskiego są zgodne z prawdą. Podpisują się tam różni urzędnicy państwowi z różnych niezależnym miejscowości w różnych niezależnych sprawach. Innymi słowy podpisy i pieczątki potwierdzają że dokument jest zgodny ze stanem faktycznym.
03-03-2019 21:39 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
Oj, chciałbym zobaczyć za jakież to rzeczywiste osiągnięcia, podparte rzetelną dokumentacją, dyplomy te wręczono. Na razie jednak cały czas wygląda mi na to, że dyplomy te są dowodem rzeczywistych osiągnięć, które to osiągnięcia są prawdziwe, ponieważ tak mówią dyplomy.
03-03-2019 21:51 
 Ocena 1 na 1
sewek (29 punktów)

Ja bym nazwał to raczej dokumentami urzędowymi instytucji państwowych, które potwierdzają że niezwykłe zdolności Jackowskiego są prawdą.
03-03-2019 21:36 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>Nie ma znaczenia jak kto by zareagował i czy by się ucieszył czy nie. Dokonania Jackowskiego potwierdzają fakty a one bronią się same. Bardziej przemawiają do mnie fakty niż potencjalne kaczki dziennikarskie. To byłoby nieracjonalne.

No i sam sobie odpowiedziałeś. Jasnowidzenie Jackowskiego to nie cuda ino fakty. A wiec temat mozna zamknąć.
sewek (29 punktów)

To prawda jasnowidzenie Jackowskiego to fakty potwierdzające, że cuda istnieją
03-03-2019 21:48 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>To prawda jasnowidzenie Jackowskiego to fakty potwierdzające, że cuda istnieją
>

Tak. Temat do zamknięcia z powodu rozwiązania problemu
03-03-2019 21:52 
 Ocena 1 na 1
sewek (29 punktów)
Amen
04-03-2019 02:49 
 Ocena 5 na 5
Duch Prawdy (14790 punktów)
>Setki wyszkolonych policjantów nie analizują tylko szukają wiele tygodni czasami lat a po informacji pana Jackowskiego znajdują zmarłego na drugi dzień we wskazanym miejscu
1. Ile setek policjantów szukało wiele tygodni?
2. Wiele? - ile to dokładnie trwało - 5, 10, 15...... tygodni?
3. Jaki mieli poziom wykształcenia - nazwa uczelni, nazwiska profesorów, dziedziny i zakres szkolenia, ile lat szkolenia, jakie uzyskali oceny końcowe z poszczególnych przedmiotów? ( nie musisz podawać setek nazwisk policjantów, wystarczy, gdy wymienisz trzech )
4. Nazwisko tego zmarłego, którego znaleźli na drugi dzień?
5. Data znalezienia?
6. Miejsce znalezienia?
7. Jakie informacje o zmarłym otrzymał pan Jackowski przed wskazaniem miejsca zwłok?
8. Ile czasu trwało jasnowidzenie pana Jackowskiego i z jakich urządzeń korzystał, gdy jasno-widział?
9. Czy ktoś był świadkiem jasnowidzenia, czy pan Jackowski zamknął się w gabinecie, żeby nikt nie widział jak przebiega proces jasnowidzenia?
10. Z jaką dokładnością wskazał miejsce - w punkt, 10, 100, 200...... metrów od miejsca znalezienia?
11. Następną dziesiątkę pytań zadam, gdy odpowiesz na pierwszą.

Zrobiłbym porządek... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
pawel_wr (4297 punktów)
>Człowiek wskazuje zwłoki dziesiątek osób na odległość. Jak to wytłumaczyć racjonalnie?

Eee tam.
Nostradamus był sto razy lepszy.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
04-03-2019 09:04 
 Ocena 3 na 3
DAKA (100 punktów)
>>Człowiek wskazuje zwłoki dziesiątek osób na odległość. Jak to wytłumaczyć racjonalnie?
>Eee tam.
>Nostradamus był sto razy lepszy.
>
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.


Eeeee tam.Ja potrafie wskazac miejsca gdzie lezy duzo wiecej zwlok niz ten pan znalazl.A mianowicie na cmentarzach. Jak ktus szuka swojego dziadka to chetnie pomoge. Nie za darmo oczywiscie.Ale za to z dokladnoscia do 1 metra. No...dwoch.Powiedzmy.
oportunista (1711 punktów)
Tak, to jest w pewnym sensie cud, nie w takim wymiarze o jakim piszesz, bo pan Jackowski niczego nie wskazał ani nie przewidział. Jest dobry w tym czym się zajmuje, znaczy w ogłupianiu naiwnych. Policyjne statystyki są bezlitosne, jednak zawsze da się z nich coś uszczknąć na swą korzyść. Kiedyś zainteresowała się nim telewizja z Japonii, pojechał tam gościu i jakoś nie zabłysnął. Szamani też tańcem wywołują deszcz, nas to śmieszy, ale gdy nastaje susza, a w oczy zagląda widmo głodu, to każdy sposób jest dobry, bo najgorsza jest bezczynność. Prowadzi ona do depresji i poddania się, gdy zaniechamy walki już przegraliśmy.
Bartosz Waskird (502 punktów)
By mieć pogląd na sprawę, trzeba wskazać sytuacje jasnowidzenia.
Opis dotyczy osoby mi bliskiej, ciotki. W 1946 r. Ciotka zachorowała, wylądowała na operacji hirurg. w szpitalu gdzie dowiedziała się o pozostałych Jej kilku tygodniach życia - RAK.Lekarz prowadzący w prywatnej rozmowie powiedział: "jedź na mazury tam jest zakonnik, on może tobie pomoże". Chodziło o działającego tam ks. Klimuszkę. Ciotka postanowiła pojechać.
Te sformułowanie, które dalej napiszę są istotne: ""zastanawiała się czy Tam jechać pospiesznym pociągiem czy osobowym i jakim wracać. Postanowiła Tam -osobowym a wrócić pospiesznym"".
Jak tam dojechała, olbrzymia ilość ludzi, jak już była pod drzwiami, pytając dowiedziała się, że ksiądz coś dostaje od ludzi. Istotne- ""postanowiła że pieniądze na pospieszny da zakonnikowi i wróci osobowym""
Jak relacjonowała- "weszłam a On już przy drzwiach mówi: niepotrzebnie ciebie kroili, ty nie jesteś chora tylko strasznie zabiedzona wojną, tu masz torbę z ziołami I NIE DAWAJ MI PIENIĘDZY, JEDŹ POSPIESZNYM, BĘDZIESZ ZDROWA". Ciotka dożyła 95 lat w 1990 roku. Tyle
29-03-2019 12:04 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Moja ciotka poleciała kiedyś na miotle na Łysą Górę. Tak przynajmniej twierdzi. Niby dlaczego miałbym nie wierzyć własnej ciotce?
29-03-2019 19:14 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
>Moja ciotka poleciała kiedyś na miotle na Łysą Górę. Tak przynajmniej twierdzi. Niby dlaczego miałbym nie wierzyć własnej ciotce?
Istotnym jest czy potrafisz udzielić odpowiedzi na Twoje pytanie?. Stosownie do dzisiejszych informacji o problemach szpitali zajmujących się "OUN" (brakuje już miejsc na korytarzach), może być problem, pozdrawiam
31-03-2019 20:36 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
>Moja ciotka poleciała kiedyś na miotle na Łysą Górę. Tak przynajmniej twierdzi. Niby dlaczego miałbym nie wierzyć własnej ciotce?
znalazłem w virtuale o Klimuszce: www.youtube.com/watch?v=L_gY3KDQXIA
31-03-2019 21:40 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
>>
>znalazłem w virtuale o Klimuszce: www.youtube.com/watch?v=L_gY3KDQXIA
następny fragment:https://www.youtube.com/watch?v=eRy2-WZRwvE
29-03-2019 12:17 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
>By mieć pogląd na sprawę, trzeba wskazać sytuacje jasnowidzenia.
>
Moje własne doświadczenie, 2000 rok, lipiec. Byłem z żoną u dr Dokiciuk(lekarka z Ukrainy, przyjmowała w Oławie). Tak się złożyło, że Pani dr, na prośbę żony, zaprosiła mnie na badanie. Kazała stać a ona z tyłu "omiatała" mnie rękami a następnie na kartce papieru z rysunkiem ciała z wewnętrznymi organami (wątroba, nerki, jelita itd) zaznaczała zaobserwowane przez nią miejsca z problemami zdrowotnymi. Wtedy(miałem 57 lat) szczególnie odczuwałem nocą chwilowe bóle w dole brzucha. Na jelicie (w miejscu chwilowych boleści) zaznaczyła na czerwono i powiedziała że mam polipa a boli bo treść przesuwając się drażni te miejsce i .... . Zapisała mi wyciśnięcie soku z jaskółczego ziela i codziennie łyżeczka soku na szklankę wody. Zaniepokojony zrobiłem usg (u znanej we Wrocławiu specjalistki) potwierdziła. Nazbierałem jaskółczego ziela (akurat prowadziłem budowę w terenie gdzie tego było dużo) wycisnąłem i zgodnie z zaleceniem piłem przez 3 miesiące. Po jakimś czasie przestałem odczuwać bolesności, po 4 miesiącach byłem u Dokiciuk, stwierdziła brak plipa, potwierdziłem u dr usg i do dzisiaj (minęło 19 lat) żadnych .... Pani Dokiciuk jak ją pytałem to widzi "czyta" z aury. Niestety chyba w 2017 zmarła. W przypadku mojej żony, z diagnozy Dokiciuk wynikało, że żona ma uchyłki i one były przyczyną bolesności, diagnoza potwierdzona na usg.
Nasze doświadczenia zachęciły naszych znajomych z trudnymi diagnozami do .. dr Dokiciuk, z sukcesami !!! że tak się wyrażę, pozdrawiam
29-03-2019 13:27 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)ziółko z niego
>Zapisała mi wyciśnięcie soku z jaskółczego ziela i codziennie łyżeczka soku na szklankę >wody. Zaniepokojony zrobiłem usg (u znanej we Wrocławiu specjalistki) potwierdziła. >Nazbierałem jaskółczego ziela (akurat prowadziłem budowę w terenie gdzie tego było dużo)....

Glistnik jaskółcze ziele - to nie byle jakie zioło.

"Glistnik jaskółcze ziele to roślina, którą z pewnością każdy widział. Jest ona rozpowszechniona w Europie i Azji. W Polsce występuje praktycznie wszędzie. Jest to ruderalna bylina, preferująca, miejsca zacienione, przypłocia, rumowiska, szybko się rozmnaża i odrasta po przykoszeniu. Jest odporna na czynniki atmosferyczne. Opis wyglądu glistnika zająłby zbyt dużo miejsce - odsyłam więc do zdjęć rośliny, których zapewne jest multum w internecie. Tu wystarczy tylko nadmienić, iż jest wielkości pokrzywy, liście ma koniczynowate, małe, żółte kwiatki ora z- co jest jej cechą wielce charakterystyczna, po przecięciu łodygi, kapie z niej pomarańczowe, cuchnące, lepkie mleczko, mające tak właściwości lecznicze jak i trujące. Pamiętać bowiem należy, iż glistnik jest z rodziny makowatych - i zdarza się, iż narkomani wykorzystują go jako substytut maku. O właściwościach leczniczych glistnika napisano całe tomy. Jest on obecny w najstarszych herbariach. Zresztą jego polska nazw nawiązuje do jego nadzwyczajnych właściwości kuracyjnych. Bowiem glistnikiem jaskółki miały leczyć swoje chore oczy. Pomarańczowe mleczko o którym wyżej jest najlepszym naturalnym antidotum na kurzajki i brodawki. A wywary z rośliny stosowane są w przypadku wystąpienia najróżniejszych dolegliwości, szczególnie gastrycznych oraz urologicznych. Warto jednakże dodać, iż od kilkunastu lat popularność glistnika spada - w związku ze stwierdzeniem jego właściwości hepatotoksycznych."

Całość na:

www.racjonalista.pl/forum.php/p,198/s,709201
29-03-2019 19:11 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)Odp: Jak racjonalnie wytłumaczyć zjawisko jasnowidzenia? Czy to Cud???
>>By mieć pogląd na sprawę, trzeba wskazać sytuacje jasnowidzenia.
>>
następny przypadek, dziewczyny(sąsiadki), wysiadając z auta poczuła w stopie ból. Następnego dnia była w przychodni, tam w efekcie RTG i i i i nie znaleziono na rtgfoto podstawy do diagnozy. O ile pamiętam zanim zwierzyła się z problemu, odwiedziła kilku medyków, bez diagnozy. Powiedzieliśmy o dr Dokiciuk, była u niej i przyjechała z relacją. Jak opowiadała, weszła do gabinetu starając się nie kuleć. W pewnym momencie badania dr powiedziała - "pani ma chorą stopę, a raczej kość pięty". Sąsiadka miała z sobą rtgfoto i dr oglądając zwróciła uwagę na bardzo słabo widoczne pęknięcie kości stopy. Było tak słabo widoczne, że unikało oglądającym. Reszta wiadoma,
Osobiście, jako zawodowy elektryk, takie "widzenie aury" tłumaczę wynikiem istnienienia w organizmie reakcji biochemicznych, którym towarzyszy "ruch elektronów" (uproszczenie) a ruch elektronów to prąd a przepływowi prądu towarzyszą zjawiska elektromagnetyczne (pole elektryczne- pole magnetyczne). Można sobie wyobrazić sytuacje gdy w organizmie brak zaburzeń i osoba u której wyostrzone są jakiś zmysły i zna anatomię organizmu, więc nie zauważa anomalii, gdy zaburzenie, rozróżnia anomalie i umie je zlokalizować. Można to porównywać z reakcją różdżkarzy (znam takich) poszukujących np wody.
29-03-2019 19:51 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
>>>By mieć pogląd na sprawę, trzeba wskazać sytuacje jasnowidzenia.
>>>

>Osobiście, jako zawodowy elektryk, takie "widzenie aury" tłumaczę wynikiem:a) posiadania przez dr Dokiciuk wyostrzonych "jakichś zmysłóW", b) istnienienia w organizmie reakcji biochemicznych, którym towarzyszy "ruch elektronów" (uproszczenie) a ruch elektronów to prąd a przepływowi prądu towarzyszą zjawiska elektromagnetyczne (pole elektryczne- pole magnetyczne). Można sobie wyobrazić sytuacje gdy w organizmie brak zaburzeń i osoba u której wyostrzone są jakiś zmysły i zna anatomię organizmu, więc nie zauważa anomalii, gdy zaburzenie, rozróżnia anomalie i umie je zlokalizować. Można to porównywać z reakcją różdżkarzy (znam takich) poszukujących np wody.
>
przypomniało mi się, że przecież mierzymy elektryczne napięcia powstające: w sercu -EKG, mięśniach _EMG, czy mózgu _EEG.
Bartosz Waskird (502 punktów)
Opisując przygodę mej Cioci wspomniałem iż była u zakonnika Klimuszki. W latach 80tych XX w miałem Jego książkę "Moje widzenie świata" (napisana przez redaktorkę z TV, zapomniałem nazwiska). Opisuje jak i co się zdarzyło, że zaczął mieć dar "jasnowidzenia", bardzo ciekawe informacje. W mojej bramie mieszkał oficer MO i obaj jako "wyprowadzani przez pieski" spotykaliśmy się. Zwierzyłem się Mu z przeczytania książki Klimuszki a oficer stwierdził, że zna księdza i bywa, że ksiądz pomaga czasem w rozwiązywaniu ciężkich spraw. Jako przykład podał morderstwo kobiety (znanej pisarki) gdzie nie można było znaleźć zwłok. Klimuszko pytany, stwierdził, "że widzi jak w Łodzi w konkretnym mieszkaniu, rozpuszczanie zwłok w kwasie w wannie". Śledczy badając rury kanalizacji stwierdzili możliwość przepływu przez nie kwasu a wypytując mieszkańców ustalili mężczyznę związanego z tym lokalem, ostatecznie znajdując mordercę. Przeczytajcie książkę, chyba dobrze podałem tytuł, a wspomnienie Klimuszki spisała chyba Konarzewska,
30-03-2019 00:29 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Napisz jeszcze o tym jak Twój sąsiad lewituje, kuzynka przesuwa przedmioty siłą woli, a szwagier został porwany przez ufo.
30-03-2019 11:16 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
>Napisz jeszcze o tym jak Twój sąsiad lewituje, kuzynka przesuwa przedmioty siłą woli, a szwagier został porwany przez ufo.
Istotnym jest czy potrafisz udzielić odpowiedzi na Twoje pytanie?.
30-03-2019 11:46 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Na jakie pytanie?
30-03-2019 19:35 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
>Na jakie pytanie?
w poprzednim napisałeś -"Niby dlaczego miałbym nie wierzyć własnej ciotce?" No,właśnie, dlaczego miałbyś nie wierzyć własnej ciotce?
30-03-2019 19:56 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
Ja widzę naukę jak marsz ludzkości ku celom widocznym na horyzoncie. Idąc zauważamy, że z każdym krokiem mimo przybliżania się celu, okazuje się ciągle horyzont przesuwa się z każdym naszym krokiem. Przykładowo, każdy z nas patrząc widzi kolory. Gdy, jako dzieci potrafimy porozumiewać się, rozumieć, rodzice wskazując na przedmioty określają kolory i wiemy jaki kolor co ma i stosujemy nazewnictwo: czerwone, zielone itd, ale jak każdy z nas w naszym oku widzi konkretną barwę, kolor?. Czy może być, że ja widząc "zielono' nauczony w dzieciństwie że to "czerwono" nazywam ten kolor "czerwono"?.
Idąc dalej może być tak, że mamy wyostrzony jakiś zmysł i np potrafimy zrozumieć myśli innych ludzi. Dla tych "wyostrzonych" jest to do jakiegoś czasu normalne i innych ludzi uważają że ci ludzie na ich podobieństwo "potrafią zrozumieć myśli innych". To jest realne, to nie cud, to tylko brak, natomiast brak narzędzi i metod zbadania i określenia. pawel077,5 Jeśli chodzi o mego sąsiada, to mówi że lewituje po "litrze", tak mówi, byle mi przez okno nie wleciał!!!,pawel077,5, jak z tą Twoją Ciocią?
31-03-2019 13:41 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>w poprzednim napisałeś -"Niby dlaczego miałbym nie wierzyć własnej ciotce?" No,właśnie, dlaczego miałbyś nie wierzyć własnej ciotce?

A Ty jej wierzysz? Tej mojej ciotce. Wierzysz w to, że latała na miotle? A jeśli nie, to dlaczego?
30-03-2019 14:13 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>Napisz jeszcze o tym jak Twój sąsiad lewituje, kuzynka przesuwa przedmioty siłą woli, a szwagier został porwany przez ufo.

Zastanawiałeś się kiedyś, czym różni się tolerancja od akceptacji?
30-03-2019 18:09 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Zastanawiałeś się kiedyś, czym różni się tolerancja od akceptacji?

A co to ma do rzeczy?
30-03-2019 20:50 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>A co to ma do rzeczy?
Umiejętność rozróżnienia jest kluczowa dla podejmowania tego rodzaju tematyki. Dostrzegasz różnicę pomiędzy wskazanymi pojęciami?
31-03-2019 00:21 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Umiejętność rozróżnienia jest kluczowa dla podejmowania tego rodzaju tematyki. Dostrzegasz różnicę pomiędzy wskazanymi pojęciami?

Dlaczego jest kluczowa? Nie widzę żadnego związku między tymi pojęciami, a tematem wątku.
31-03-2019 05:38 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>Dlaczego jest kluczowa? Nie widzę żadnego związku między tymi pojęciami, a tematem wątku.

Również nie dostrzegam związku pomiędzy Twoją wypowiedzią a tematyką wątku. Powinieneś zachowywać konsekwencje. To, iż ktoś czegoś nie dostrzega, nie oznacza, iż swoje zdanie ma narzucać innym. Gdybyś pragnął zauważyć, wskazałem, dla pojmowania tematyki. Sądząc, po Twoich wypowiedziach, można odnieść przynajmniej wrażenie, iż Ty nie rozumiesz różnicy pomiędzy akceptacją a tolerancją.
31-03-2019 13:13 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Również nie dostrzegam związku pomiędzy Twoją wypowiedzią a tematyką wątku. Powinieneś zachowywać konsekwencje. To, iż ktoś czegoś nie dostrzega, nie oznacza, iż swoje zdanie ma narzucać innym.

Tak to my się możemy bawić w nieskończoność. Ty nie dostrzegasz związku w moich wpisach, ja nie dostrzegam związku w Twoich. A najśmieszniejsze jest to, że na gruncie postmodernizmu obaj mamy rację.
31-03-2019 15:12 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>Tak to my się możemy bawić w nieskończoność. Ty nie dostrzegasz związku w moich wpisach, ja nie dostrzegam związku w Twoich. A najśmieszniejsze jest to, że na gruncie postmodernizmu obaj mamy rację.

Zapoznałeś się z polecanym dziełem? Aby dojść do konsensusu, najpierw musi występować stosowna wola ku temu ze strony każdego uczestnika. W sytuacji, kiedy jedna ze stron nie wykazuje chęci zrozumienia i uparcie nie prezentuje, tylko narzuca swój światopogląd, konsensus z samej swej istoty możliwy nie jest. Dlatego często rozmowy w przypadku rodzaju tematyki, poruszanej na tym wątku, zamieniają się w pyskówki. Nie tyle chodzi o to, kto ma rację i na podstawie czego, tylko kto jest bliższy prawdzie.
bronek91 (118 punktów)
>>Człowiek wskazuje zwłoki dziesiątek osób na odległość. Jak to wytłumaczyć racjonalnie?

To zależy, od przyjętego indywidualnie światopoglądu, który determinuje podstawowe założenia dotyczące funkcjonowania rzeczywistości i sam pogląd na świat. W zależności od tego, czy się jest monoteistą, deistą, politeistą, agnostykiem, ateistą, bezwyznaniowym, monistą czy panteistą itd. itp. odpowiedź będzie różnie uzasadniona. Co ciekawe, zgodnie z poglądami zawartymi w "Socjologii" Zygmunta Baumana, nawet sprzeczne ze sobą rozumowania, nawet niezgodne ze zdrowym rozsądkiem, mogą być uznane za racjonalne. Który światopogląd z wymienionych jest prawdziwy, to już zależy od indywidualnego wyboru i odnalezienia własnej tożsamości. Jak w swej eseistyce sugerował Paweł Jasienica, największym błędem jest narzucanie ideologii kosztem wolności wyboru jednostki i zdrowemu rozsądkowi. Zatem niektórzy objawienia będą postrzegali jako skutek np. zaburzenia gospodarki hormonalnej, inni swoiście pojmowanym dowodem na istnienie jakiejś formy Istoty Wyższej. Reasumując, okazuje się, iż niemal każdy światopogląd dopuszcza coś w rodzaju objawień, urojeń itd. choć ma inne względem tego podejście. Zatem nie tyle w samym zjawisku jest problem, ile w jego pojmowaniu.
30-03-2019 11:53 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)
>Który światopogląd z wymienionych jest prawdziwy, to już zależy od indywidualnego wyboru i odnalezienia własnej tożsamości.

Postmodernistyczny bełkot. To czy np. Ziemia jest płaska czy kulista ma niby zależeć od indywidualnego wyboru i odnalezienia własnej tożsamości?
30-03-2019 12:37 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>>Postmodernistyczny bełkot. To czy np. Ziemia jest płaska czy kulista ma niby zależeć od >>indywidualnego wyboru i odnalezienia własnej tożsamości?

Dlaczego utożsamiasz metafizykę z prawami przyrody?
30-03-2019 13:12 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Ja utożsamiam? Ktoś pyta o to jak wytłumaczyć odnalezienie dziesiątek zwłok na odległość (abstrahując już od tego, czy to prawda), a Ty odpowiadasz, że to zależy od przyjętego indywidualnie światopoglądu, który determinuje podstawowe założenia dotyczące funkcjonowania rzeczywistości. Rzeczywistość podlega prawom przyrody więc założenia dotyczące funkcjonowania rzeczywistości nie mogą być z nimi sprzeczne i nie mogą być dowolne.
30-03-2019 13:59 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>Ja utożsamiam? Ktoś pyta o to jak wytłumaczyć odnalezienie dziesiątek zwłok na odległość (abstrahując już od tego, czy to prawda),

Jak sam zauważyłeś, "Ktoś pyta o to jak wytłumaczyć", przy okazji zapomniałeś dodać "jak racjonalnie". Odpowiadam, jak to można wytłumaczyć (a nie jak jest) i od czego moim zdaniem to zależy. W jakim znaczeniu racjonalnie odesłałem do lektury, możesz się zapoznać. Natomiast jak jest uzależnione samo pojmowanie rzeczywistości, już przedstawiłem, tak samo, do czego moim zdaniem sprowadza się kwestia objawień czy urojeń. Inaczej do sprawy będzie podchodził np. monista i monoteista, zatem bez wcześniejszego zdefiniowania pojęcia rzeczywistości, jak traktować rzeczywistość, jakikolwiek konsensus jest niemożliwy a samo zjawisko objawień czy urojeń może być tłumaczone różnie. Jeden np. będzie twierdził, iż rzeczywistość jest jedynie sensualnie poznawalna i materialna, inny będzie dopatrywał się ingerencji jakiegoś rzekomo pozamaterialnego bytu stanowiącego transcendentny czy immanentny element materii. Nie oceniam, kto ma rację, jedynie opisuję. Bez określenia pojmowania rzeczywistości, strony nie będą podejmować dyskusji, tylko wzajemnie narzucać sobie swój światopogląd i uznawać takowy za jedynie słuszny. A co do sprawy sukcesów pewnego Pana z Człuchowa, powinien się sam wypowiedzieć, tylko nie jestem pewien, czy zgodzisz się z jego pojmowaniem rzeczywistości.
30-03-2019 14:26 
 Ocena 2 na 2
Pawel077 (1855 punktów)
>Jak sam zauważyłeś, "Ktoś pyta o to jak wytłumaczyć", przy okazji zapomniałeś dodać "jak racjonalnie". Odpowiadam, jak to można wytłumaczyć (a nie jak jest)

No to trzeba było tak od razu. Nie zrozumieliśmy się po prostu. Bo widzisz, ja jak słyszę (czytam) pytanie o wytłumaczenie jakiegoś zjawiska, to odbieram je jako pytanie o to "jak jest". Dzięki Tobie dowiedziałem się, że to błąd. Bo przecież to "jak jest" zależy od rzeczywistości (który każdy może mieć swoją) w jakiej to pytanie rozpatrujemy. Czyli np. jak w mojej rzeczywistości żyją skrzaty, to kiśnięcie mleka mogę wytłumaczyć tym, że te małe dranie do niego sikają. Dobrze rozumiem?
30-03-2019 14:04 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>> Rzeczywistość podlega prawom przyrody więc założenia dotyczące funkcjonowania rzeczywistości nie mogą być z nimi sprzeczne i nie mogą być dowolne.

Przedstawiona z Twojej strony treść stanowi, jak Ty pojmujesz rzeczywistość. Co nie oznacza, iż ktoś może być w równym stopniu przekonany o czymś innym i to traktować przez pryzmat rzeczywistości. Wszystko to są tylko założenia.
30-03-2019 14:34 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Przedstawiona z Twojej strony treść stanowi, jak Ty pojmujesz rzeczywistość. Co nie oznacza, iż ktoś może być w równym stopniu przekonany o czymś innym i to traktować przez pryzmat rzeczywistości. Wszystko to są tylko założenia.

Już wszystko rozumiem. Obiektywna rzeczywistość nie istnieje - każdy ma swoją i przez jej pryzmat może tłumaczyć sobie określone zjawiska. Super.
30-03-2019 14:41 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>Już wszystko rozumiem. Obiektywna rzeczywistość nie istnieje - każdy ma swoją i przez jej pryzmat może tłumaczyć sobie określone zjawiska. Super.

Wprost przeciwnie, chciałem Cię jedynie uświadomić, iż nie masz monopolu na prawdę.
30-03-2019 17:36 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Wprost przeciwnie, chciałem Cię jedynie uświadomić, iż nie masz monopolu na prawdę.

No toś mnie uświadomił. Teraz to już nic nie rozumiem.
30-03-2019 20:40 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>No toś mnie uświadomił. Teraz to już nic nie rozumiem.

Zatem pora na lekturę, złożyłem Ci propozycję. Poczytasz, pomyślisz i przy odrobinie dobrej woli może coś pojmiesz.
31-03-2019 01:06 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Zatem pora na lekturę, złożyłem Ci propozycję. Poczytasz, pomyślisz i przy odrobinie dobrej woli może coś pojmiesz.

Ależ ja już wszystko pojmuję, tyle że zgodnie z moim odbiorem rzeczywistości. Czy nie to Ci chodziło? Zgodnie z Twoją interpretacją rzeczywistości, to ja nic nie pojmuję, a zgodnie z moją wykładnią, to Ty błądzisz. Teraz dopiero widzę jaki ten postmodernizm jest genialny. Każdy ma rację (swoją) i nikt nie może się mylić, dopóki nie wychodzi poza swoje pojmowanie rzeczywistości. W moim odbiorze rzeczywistości 2+2=5, Ziemia jest płaska, a skrzaty sikają do mleka. Spróbuj z tym polemizować.
31-03-2019 06:00 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>Ależ ja już wszystko pojmuję, tyle że zgodnie z moim odbiorem rzeczywistości. Czy nie to Ci chodziło?

Aby z kimkolwiek polemizować, najpierw powinno starać się tego kogokolwiek zrozumieć, zwłaszcza w odniesieniu do zakresu specyfiki tematyki poruszanej w tym wątku. Zwróciłem się wobec Ciebie z prośbą o zapoznanie z pewną pozycją. Uczyniłeś już to? Jest tam to dość klarownie wyjaśnione. Natomiast powielanie treści dzieła w tym miejscu jest niecelowe. Od tego są książki.

>W moim odbiorze rzeczywistości 2+2=5, Ziemia jest płaska, a skrzaty sikają do mleka. Spróbuj z tym polemizować.

Dla Twojej informacji nie tylko przedstawione przez Ciebie 2+2 = 5, ale nawet 2+2 = 4 stanowi tylko założenie. Typowa z Twojej strony próba przedstawienia sytuacji przez pryzmat próby zastosowania Argumentum ad absurdum.
31-03-2019 13:37 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Aby z kimkolwiek polemizować, najpierw powinno starać się tego kogokolwiek zrozumieć, zwłaszcza w odniesieniu do zakresu specyfiki tematyki poruszanej w tym wątku.

A co tu jest do rozumienia? Jeśli ktoś twierdzi, że posiada nadnaturalne, paranormalne zdolności, to powinien je udowodnić (jeśli chce być traktowany poważnie). James Randi np. chętnie go przetestuje. Anegdoty z życia swojego czy krewnych, to żadne argumenty.

>Zwróciłem się wobec Ciebie z prośbą o zapoznanie z pewną pozycją. Uczyniłeś już to? Jest tam to dość klarownie wyjaśnione. Natomiast powielanie treści dzieła w tym miejscu jest niecelowe. Od tego są książki.

Przerzucanie się tytułami książek, to nie jest dobry sposób dyskutowania. Ja też mogę Ci podać kilka pozycji do przeczytania. I co, będziemy tak czekać, aż każdy przeczyta wszystko co ten drugi mu podrzuci? Jak chcesz dyskutować na forum internetowym, to naucz się w skrótowej formie prezentować swoje argumenty.

>Dla Twojej informacji nie tylko przedstawione przez Ciebie 2+2 = 5, ale nawet 2+2 = 4 stanowi tylko założenie.
Ale to drugie sprawdza się w praktyce, a to pierwsze nie. I to jednak sugeruje, że nie wszystkie interpretacje rzeczywistości są równorzędne.
31-03-2019 15:33 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>A co tu jest do rozumienia? Jeśli ktoś twierdzi, że posiada nadnaturalne, paranormalne zdolności, to powinien je udowodnić
Zatem odnieś się do umiejętności faceta z Człuchowa. Dlaczego Policja (funkcjonariusze Państwa) z nim współpracuje i niejednokrotnie złożyła podziękowania za owocną współpracę.
>Przerzucanie się tytułami książek, to nie jest dobry sposób dyskutowania.
Kto tu się przerzuca tytułami? Zaproponowałem Ci pozycję, która dogłębnie wyjaśnia stosowne zagadnienia, w sposób przystępny, bez konieczności przerzucania całych tomów. Uzasadniłem, dlaczego niestosowne jest powielanie treści na forum.
>Ale to drugie sprawdza się w praktyce, a to pierwsze nie.
A jak w praktyce sprawdzają się umiejętności faceta z Człuchowa? A to drugie sprawdza się w praktyce, ponieważ to założenie zostało przez społeczność, w której funkcjonujesz, powszechnie przyjęte.
31-03-2019 17:30 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Zatem odnieś się do umiejętności faceta z Człuchowa. Dlaczego Policja (funkcjonariusze Państwa) z nim współpracuje i niejednokrotnie złożyła podziękowania za owocną współpracę.

Policja wystawi takie podziękowanie każdemu obywatelowi, który zaangażował się w sprawę i o to poprosi (nawet jeśli jego zaangażowanie było bezowocne). Te świstki są nic nie warte - Jackowski dostaje je na własną prośbę, a policja "na odczepnego" mu je wystawia (za zaangażowanie - nie za efekty).
fakty.inte(*)w-w-granicach-bledu,nId,908845
fakty.inte(*)znie-o-jasnowidzach,nId,909272

>Kto tu się przerzuca tytułami? Zaproponowałem Ci pozycję, która dogłębnie wyjaśnia stosowne zagadnienia, w sposób przystępny, bez konieczności przerzucania całych tomów. Uzasadniłem, dlaczego niestosowne jest powielanie treści na forum.

To nie powielaj, tylko streść najważniejsze argumenty.

>A jak w praktyce sprawdzają się umiejętności faceta z Człuchowa?

Bardzo mizernie. Zajrzyj do linków, które wkleiłem wyżej.

>A to drugie sprawdza się w praktyce, ponieważ to założenie zostało przez społeczność, w której funkcjonujesz, powszechnie przyjęte.

Teraz to sobie robisz jaja. Chcesz powiedzieć, że sprawdza się w praktyce bo zostało powszechnie przyjęte? A może jednak zostało powszechnie przyjęte, bo sprawdza się w praktyce. Jak powszechnie przyjmiemy, że 2+2=5, to też będzie się sprawdzało w praktyce?
31-03-2019 18:00 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>Policja wystawi takie podziękowanie każdemu obywatelowi, który zaangażował się w sprawę i o to poprosi (nawet jeśli jego zaangażowanie było bezowocne). Te świstki są nic nie warte - Jackowski dostaje je na własną prośbę, a policja "na odczepnego" mu je wystawia (za zaangażowanie - nie za efekty).

Policja działa tylko i wyłącznie na podstawie i w granicach powszechnie obowiązującego prawa. Wykaż zatem podstawę prawną, która umożliwia wydawanie takich, jak to Ty ująłeś "świstków".

>To nie powielaj, tylko streść najważniejsze argumenty.

Już to dokonałem na tym wątku. Bardziej szczegółowe wyjaśnienia znajdziesz w przedstawionej pozycji. Od tego jest. No, chyba iż masz alergię na czytanie.

>Teraz to sobie robisz jaja.

Niestety nie. Zapoznaj się z przedstawioną pozycją. Tam to masz wyjaśnione.
31-03-2019 19:45 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
>Policja działa tylko i wyłącznie na podstawie i w granicach powszechnie obowiązującego prawa. Wykaż zatem podstawę prawną, która umożliwia wydawanie takich, jak to Ty ująłeś "świstków".

A jakie prawo zabrania podziękować obywatelowi za zaangażowanie w rozwiązanie jakiejś sprawy? Przecież to nie są żadne oficjalne dokumenty. Ktoś poświęcił swój czas i energię żeby pomóc policji i policja mu za to dziękuje, nawet jeśli ta pomoc niewiele dała. Może to zrobić ustnie lub pisemnie, jeśli obywatel wyrazi takie życzenie i chce się pochwalić, że pomagał policji.
Tu masz fragment wywiadu z inspektorem Mariuszem Sokołowskim, ówczesnym rzecznikiem Komendy Głównej Policji, który podlinkowałem w poprzednim komentarzu:

"Jak w takim razie wytłumaczy Pan dokumenty, w których komendanci dziękują Krzysztofowi Jackowskiemu za pomoc w poszukiwaniu osób zaginionych?
- Policja często wysyła podziękowania za pomoc w działaniach. Za współpracę, za zaangażowanie. Podejrzewam, że te dokumenty mogą mieć tego typu charakter.
Skoro te dokumenty mogące służyć jasnowidzowi w celu uwiarygodnienia się sprawiają policji problemy, to dlaczego komendanci wciąż je wystawiają?
- To już jest pytanie do konkretnych osób, które zdecydowały się na wystawienie takiego dokumentu. Chyba nie do końca osoba dziękująca za współpracę zdaje sobie sprawę, że słowa przeniesione na papier są potem szeroko interpretowane i niestety wykorzystywane niejednokrotnie w celu komercyjnym.
Nie ma ogólnego zakazu?
- Nie. Takich podziękowań jest naprawdę wiele, wobec osób i podmiotów, które w jakimś stopniu angażują się w naszą pracę."

>Już to dokonałem na tym wątku.

No to mnie nie przekonałeś. Uważam to za postmodernistyczny bełkot i szkoda mi na to czasu.

>Niestety nie. Zapoznaj się z przedstawioną pozycją. Tam to masz wyjaśnione.

Nie skorzystam. Jeśli nie potrafisz tego wyjaśnić samodzielnie to Twój problem. Nie odsyłaj mnie do książek - na forum się tak nie dyskutuje.
31-03-2019 20:17 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>A jakie prawo zabrania podziękować obywatelowi za zaangażowanie w rozwiązanie jakiejś sprawy.

Jeszcze raz, Policja działa tylko i wyłącznie na podstawie i w granicach powszechnie obowiązującego prawa. Czy rozumiesz, co to oznacza? Czego do działania potrzebuje Policja? Czyżby wystarczył kaprys np. komendanta, bo tak wypada?

>No to mnie nie przekonałeś. Uważam to za postmodernistyczny bełkot i szkoda mi na to czasu.

Nie mam obowiązku nikogo przekonywać, a co sobie uważasz, to Twoja osobista sprawa. Czy jest to słuszne, to inna kwestia. Zastanawia mnie, po co zatem zwracasz się z pytaniami, skoro uważasz, iż szkoda Ci na to czasu.

>Nie skorzystam. Jeśli nie potrafisz tego wyjaśnić samodzielnie to Twój problem. Nie odsyłaj mnie do książek - na forum się tak nie dyskutuje.

Twoja sprawa, być może faktycznie objaw alergii do książek. Tym bardziej, iż tego rodzaju publikacje w pewnych kręgach wypada znać. Kwestie zawarte w polecanej pozycji, na tym wątku z mojej strony już zostały przedstawione. Ich kopiowanie jest bezcelowe, skoro już są zamieszczone, tak samo, jak ich bardziej szczegółowe omówienie, znajduje się w samej pozycji. Powielanie treści powszechnie dostępnej, w miejscu, gdzie się prowadzi dyskusje, jest również niecelowe. Wystarczy odesłać. Od zapoznawania się z wiedzą, w szczególności powszechnie znaną, są książki.

Pozwolę sobie odesłać Cię do materiału zawartego w poniższy linku, jak facet z Człuchowa sam wypowiada się w odniesieniu do swoich umiejętności.

www.youtube.com/watch?v=BoeQv3KTSg8
Pawel077 (1855 punktów)
>Jeszcze raz, Policja działa tylko i wyłącznie na podstawie i w granicach powszechnie obowiązującego prawa.

No to jeszcze raz. Jakie prawo zabrania policji podziękować obywatelowi za wkład włożony w rozwiązywanie jakiejś sprawy (nawet jeśli ta sprawa nie została rozwiązana lub wkład obywatela nie przyniósł żadnych efektów)?

>Czego do działania potrzebuje Policja? Czyżby wystarczył kaprys np. komendanta, bo tak wypada?

Oczywiście że tak. Przecież Mariusz Sokołowski, były rzecznik KGP, to właśnie mówi. Czego tu nie rozumiesz? Myślisz, że komendant potrzebuje specjalnej ustawy, żeby podziękować obywatelowi? Widziałeś kiedyś prawo nakazujące jakiejś instytucji dziękować za cokolwiek? To zwykła grzeczność.

>Zastanawia mnie, po co zatem zwracasz się z pytaniami, skoro uważasz, iż szkoda Ci na to czasu.

Szkoda mi czasu na czytanie polecanej przez Ciebie książki. Odpowiedzi na pytania chętnie poznam. Tylko odpowiedz na nie tu, na forum, a nie odsyłaj mnie do książki.

>Kwestie zawarte w polecanej pozycji, na tym wątku z mojej strony już zostały przedstawione.

I właśnie dlatego nie mam ochoty po nią sięgać. Bo to co przedstawiłeś, to właśnie postmodernistyczny bełkot, w który nie mam ochoty się zagłębiać. Tym bardziej, że nie mam gwarancji, że znajdę w niej odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania. To, że Ty tak twierdzisz, nic dla mnie znaczy. Jak na podstawie wiedzy zaczerpniętej z tej publikacji odpowiesz, choćby w najmniejszym skrócie, na którąkolwiek z moich wątpliwości, to wtedy mogę się zastanowić, czy po nią sięgnąć.

>Ich kopiowanie jest bezcelowe, skoro już są zamieszczone, tak samo, jak ich bardziej szczegółowe omówienie, znajduje się w samej pozycji. Powielanie treści powszechnie dostępnej, w miejscu, gdzie się prowadzi dyskusje, jest również niecelowe. Wystarczy odesłać. Od zapoznawania się z wiedzą, w szczególności powszechnie znaną, są książki.

Zadałem proste, konkretne pytania. Jeśli twierdzisz, że książka na nie sensownie odpowiada, to podaj choć jedną odpowiedź. Zachęć mnie jakoś. Dlaczego mam Ci wierzyć na słowo, że są w niej odpowiedzi? Jak dotąd, sądząc po tym co piszesz, nic na to nie wskazuje.

>Pozwolę sobie odesłać Cię do materiału zawartego w poniższy linku, jak facet z Człuchowa sam wypowiada się w odniesieniu do swoich umiejętności.
>www.youtube.com/watch?v=BoeQv3KTSg8

No właśnie to, jak sam o sobie mówi, najmniej mnie interesuje. Niech podda swoje umiejętności testom np. w James Randi Fundation. Podobno kiedyś się odgrażał, że utrze Randiemu nosa, ale potem się wycofał, bo uznał, że jako dowód wystarczą te bezwartościowe świstki z podziękowaniami, wystawione przez policję i że Randi powinien uznać je jako dowód jego zdolności. No bez jaj.
31-03-2019 22:47 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
>>Jeszcze raz, Dlaczego mam Ci wierzyć na słowo, że są w niej odpowiedzi? Jak dotąd, sądząc po tym co piszesz, nic na to nie wskazuje.
>>
tak jak pytanie które zadałeś :Niby dlaczego miałbym nie wierzyć własnej ciotce?
**************************************************
Oczywiście odpowiedzi Klimuszki mogą brzmieć w czyichś uszach jak bełkot. Tym niemniej osoba myśląca o sobie "jam racjonalista, najmądrzejszy na ...." winien odsłuchać by z pełnym przeświadczeniem odrzucić. Nie możesz nie przeczytam, odsłucham itd bo (chcesz - szukasz sposobu, nie chcesz - szukasz usprawiedliwienia)
O Klimuszko Moje widzenie swiata fragment 1 5
www.youtube.com/watch?v=L_gY3KDQXIA
O Klimuszko Moje widzenie swiata fragment 6 10
www.youtube.com/watch?v=eRy2-WZRwvE
O Klimuszko Moje widzenie swiata fragment 11 16
www.youtube.com/watch?v=-avSuYVIewg
O Klimuszko Moje widzenie swiata fragment 17 26
www.youtube.com/watch?v=Q0-fpjxDxpM
Pawel077 (1855 punktów)
>tak jak pytanie które zadałeś :Niby dlaczego miałbym nie wierzyć własnej ciotce?
>**************************************************
>Oczywiście odpowiedzi Klimuszki mogą brzmieć w czyichś uszach jak bełkot. Tym niemniej osoba myśląca o sobie "jam racjonalista, najmądrzejszy na ...." winien odsłuchać by z pełnym przeświadczeniem odrzucić. Nie możesz nie przeczytam, odsłucham itd bo (chcesz - szukasz sposobu, nie chcesz - szukasz usprawiedliwienia)

Ale mnie nie obchodzą opowieści takiego czy innego jasnowidza o jego niezwykłych umiejętnościach. Mnie interesuje poddanie takich ludzi testom przez ekspertów z różnych dziedzin (w tym iluzjonistów - tych oszukać najtrudniej, bo są specjalistami w oszukiwaniu). Jak dotąd wszelkie tego typu testy nie potwierdziły żadnych niezwykłych zdolności - jasnowidzenia, różdżkarstwa itp.
bronek91 (118 punktów)
>No to jeszcze raz. Jakie prawo zabrania policji podziękować obywatelowi za wkład włożony w rozwiązywanie jakiejś sprawy (nawet jeśli ta sprawa nie została rozwiązana lub wkład obywatela nie przyniósł żadnych efektów)?

Na podstawie i w granicach prawa oznacza, iż jeżeli czegoś prawo wyraźnie nie nakazuje, organ nie czyni. Jak można zauważyć, nie jesteś w stanie przedstawić podstawy prawnej.

>>Czego do działania potrzebuje Policja? Czyżby wystarczył kaprys np. komendanta, bo tak wypada?
>Oczywiście że tak. Przecież Mariusz Sokołowski, były rzecznik KGP, to właśnie mówi.

Odnoszę wrażenie, iż znajomość zasad funkcjonowania organów państwa prawa nie należą do Twoich mocnych stron. Per analogiam, jeżeli np. komendant policji nakaże swoim podwładnym zajmowanie się w ramach obowiązków służbowych np. utrzymywaniem zieleni miejskiej, bo ma taki kaprys, to Twoim zdaniem jest to zasadne? Kierując się logiką Twojej wypowiedzi. Rzecznik policji może sobie mówić, taką ma pracę. Liczą się podstawy prawne.

>Szkoda mi czasu na czytanie polecanej przez Ciebie książki. Odpowiedzi na pytania chętnie poznam. Tylko odpowiedz na nie tu, na forum, a nie odsyłaj mnie do książki.

Z całym szacunkiem, ale uczestnictwo w dyspucie wymaga jakiegoś poziomu wiedzy. Przykładowo przepisy prawa również są nudne, a jednak ich znajomość nas obowiązuje. Bazowanie na własnym przeświadczeniu a tym bardziej ocena dzieła przez pryzmat czegoś, co ktoś przedstawił, to trochę słabo. Do tego ja nie twierdzę, gdybyś pragnął zauważyć, tylko przedstawiam, a to różnica. Nie moim obowiązkiem jest rozwiewanie Twoich wątpliwości, mogę Ci jedynie wskazać kierunek, to czy skorzystasz, zależy od Ciebie.

>I właśnie dlatego nie mam ochoty po nią sięgać. Bo to co przedstawiłeś, to właśnie postmodernistyczny bełkot, w który nie mam ochoty się zagłębiać.

Nie masz ochoty sięgać po określoną treść, jednak wymagasz, abym na postawie tej treści udzielał Ci odpowiedzi... Dostrzegam logiczną sprzeczność. Nie mam obowiązku przekonywać Cię do czegokolwiek.

>Zadałem proste, konkretne pytania. Jeśli twierdzisz, że książka na nie sensownie odpowiada, to podaj choć jedną odpowiedź. Zachęć mnie jakoś. Dlaczego mam Ci wierzyć na słowo, że są w niej odpowiedzi? Jak dotąd, sądząc po tym co piszesz, nic na to nie wskazuje.

Skoro twierdzisz, iż pytania są proste, najwidoczniej już znasz na nie odpowiedź. Co do pozostałej części, wyraziłem już swoje zdanie.

>No właśnie to, jak sam o sobie mówi, najmniej mnie interesuje.

Wypowiadasz się w konkretnej tematyce, a to, co sami przedstawiają ludzie twierdzący, iż mają odpowiednie umiejętności i występujący w zetknięciu z osobami, którym pomogli/starali się pomóc w zderzeniu z przedstawicielami stosownych profesji, najmniej Cię interesuje (przy czym nikt nic nie neguje). Zatem w jakim celu wykazujesz na tym wątku swoją aktywność? Co chcesz osiągnąć? Być może nie starasz się zrozumieć tylko a priori trzymać się określonego punktu widzenia. Per analogiam, równie dobrze np. śledczy bez zapoznania się ze zdaniem uczestników np. jakiegoś zdarzenia, na podstawie samego oglądu miejsca zdarzenia założyłby z góry role poszczególnych uczestników zdarzenia w trakcie prowadzenia postępowania (świadek, oskarżony, ofiara itd.).

>Podobno kiedyś się odgrażał, że utrze Randiemu nosa, ale potem się wycofał, bo uznał, że jako dowód wystarczą te bezwartościowe świstki z podziękowaniami, wystawione przez policję i że Randi powinien uznać je jako dowód jego zdolności. No bez jaj.

Czy te jak to określasz świstki, są czy nie są bezwartościowe, nie Tobie oceniać. Te świstki, z tego, co wywnioskowałem, nie stanowią dowodu na umiejętności tylko fakt współpracy, a to różnica. Facet z Człuchowa nie ma obowiązku poddawania się żadnym testom. I tak nie każdy mógłby uznawać wyniki testów za wiarygodne.
Pawel077 (1855 punktów)
>Na podstawie i w granicach prawa oznacza, iż jeżeli czegoś prawo wyraźnie nie nakazuje, organ nie czyni. Jak można zauważyć, nie jesteś w stanie przedstawić podstawy prawnej.

Nie ma podstawy prawnej. A jeśli jest, to ją podaj. Skoro według Ciebie komendant musi mieć podstawę prawną, żeby podziękować obywatelowi, a Jackowski takie podziękowania otrzymał, to jaka jest ta podstawa prawna? Obawiam się, że piłujesz gałąź, na której siedzisz.

>Odnoszę wrażenie, iż znajomość zasad funkcjonowania organów państwa prawa nie należą do Twoich mocnych stron. Per analogiam, jeżeli np. komendant policji nakaże swoim podwładnym zajmowanie się w ramach obowiązków służbowych np. utrzymywaniem zieleni miejskiej, bo ma taki kaprys, to Twoim zdaniem jest to zasadne?

To idiotyczna analogia.

>Kierując się logiką Twojej wypowiedzi. Rzecznik policji może sobie mówić, taką ma pracę. Liczą się podstawy prawne.

No to jakie są te podstawy prawne? Ty twierdzisz, że one są, więc na Tobie spoczywa obowiązek ich przedstawienia. Chyba nie chcesz powiedzieć, że Jackowski otrzymał te podziękowania bezprawnie?

>Nie mam obowiązku przekonywać Cię do czegokolwiek.

Obowiązku nie masz. Ale po co w takim razie prowadzisz dyskusję?

>Te świstki, z tego, co wywnioskowałem, nie stanowią dowodu na umiejętności tylko fakt współpracy, a to różnica.

No właśnie. Ale on sam twierdzi, że to dowód.

>Facet z Człuchowa nie ma obowiązku poddawania się żadnym testom.

Nie ma obowiązku. Ale w takim razie nie może też twierdzić, że jego umiejętności są dowiedzione.

>I tak nie każdy mógłby uznawać wyniki testów za wiarygodne.

No pewnie, bo przecież każdy ma prawo do własnej interpretacji rzeczywistości, prawda? I tu wracamy do punktu wyjścia, czyli do postmodernistycznego bełkotu.
01-04-2019 13:15 
 Ocena 1 na 1
Bartosz Waskird (502 punktów)
> Ale w takim razie nie może też twierdzić, że jego umiejętności są dowiedzione.
>>
>
Dlaczego nie może twierdzić? Tyle twierdzeń tu wyraziłeś i .... .
Pawel077 (1855 punktów)
>Dlaczego nie może twierdzić? Tyle twierdzeń tu wyraziłeś i .... .

Np jakich? Bo ja sobie żadnych twierdzeń nie przypominam. Poddaję tylko w wątpliwość wiarygodność Jackowskiego i Twoich historyjek. Ja niczego nie twierdzę. To Ty twierdzisz, że opisane przez Ciebie przypadki wydarzyły się naprawdę, a nie są czyjąś konfabulacją. A jeśli coś twierdzisz, to musisz przedstawić dowody. I to bardzo mocne dowody, bo twierdzisz rzeczy niezwykłe, a jak to ktoś kiedyś mądrze powiedzial: nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów.
Bartosz Waskird (502 punktów)
Opis sytuacji lat 70 XX w w opisie dziennikarki, poszerza wyobrażenie:
www.youtube.com/watch?v=2Cj0NztCdnw
Bartosz Waskird (502 punktów)
>Opis sytuacji lat 70 XX w w opisie dziennikarki, poszerza wyobrażenie:
>
>
cz II www.youtube.com/watch?v=4-NLXwUb_w0
01-04-2019 22:57 
 Ocena 1 na 1
Pawel077 (1855 punktów)
Powtarzam raz jeszcze: nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów. Czyjeś relacje, opisy, to zdecydowanie za mało przy tak niezwykłych twierdzeniach. Osoby, które twierdzą że posiadają jakieś nadnaturalne zdolności powinny poddać się testom, zaplanowanym i przeprowadzonym przez specjalistów z różnych dziedzin i w kontrolowanych warunkach. Tego typu testy były już przeprowadzane wielokrotnie i jak dotąd nie potwierdziły takich zdolności u nikogo. Nie udało się nawet potwierdzić wykrywania cieków wodnych przy pomocy różdżki, choć wiele takich testów przeprowadzono.
01-04-2019 18:15 
 Ocena 1 na 1
bronek91 (118 punktów)
>Nie ma podstawy prawnej. A jeśli jest, to ją podaj. Skoro według Ciebie komendant musi mieć podstawę prawną, żeby podziękować obywatelowi, a Jackowski takie podziękowania otrzymał, to jaka jest ta podstawa prawna? Obawiam się, że piłujesz gałąź, na której siedzisz.

Obawiam się, iż nie moim zdaniem komendant musi mieć podstawę, tylko tak jest w państwie prawa. Napisałem, iż nie przedstawiłeś podstawy prawnej a nie, iż tej podstawy nie ma.

>To idiotyczna analogia.

Twoim zdaniem, do którego masz prawo. Niestety komendant może mieć również i taki kaprys.

>No to jakie są te podstawy prawne? Ty twierdzisz, że one są, więc na Tobie spoczywa obowiązek ich przedstawienia. Chyba nie chcesz powiedzieć, że Jackowski otrzymał te podziękowania bezprawnie?

Gdzie twierdzę, iż takowe są? Przedstawiłem Ci zasadę funkcjonowania państwa prawa. Z czego ten obowiązek w odniesieniu do mojej osoby niby wynika? Nigdzie nie twierdzę, iż takowe otrzymał bezprawnie, wprost przeciwnie.

>Obowiązku nie masz. Ale po co w takim razie prowadzisz dyskusję?

Mam do tego prawo.

>No właśnie. Ale on sam twierdzi, że to dowód.

Wskazałem, iż faktycznie nie stanowi to moim zdaniem dowodu na umiejętności, co nie oznacza, iż stanowi to dowód na fakt podejmowania współpracy z policją. Policja nie jest instytucja kompetentną do stwierdzania o czyiś zdolnościach.

>Nie ma obowiązku. Ale w takim razie nie może też twierdzić, że jego umiejętności są dowiedzione.

Kwestia polega na tym, jak to jest dowodzone. Dla jednych wystarczą relacje osób, którym w jakiś sposób pomógł lub tak sądzą, inni domagają się poddania testom. Zawsze znajdzie się jakaś osoba, dla której przedstawiane dowody będą mniej lub bardziej wiarygodne. Wybór należy do kwestii indywidualnej. Musiałoby o tym orzec jakieś kompetentne i powszechnie uznane gremium.

>No pewnie, bo przecież każdy ma prawo do własnej interpretacji rzeczywistości, prawda? I tu wracamy do punktu wyjścia, czyli do postmodernistycznego bełkotu.

Masz rację co do prawa własnej interpretacji rzeczywistości przez każdego. Funkcjonowanie w ramach określonych społeczności, kultur, narzuca traktowania pewnych założeń jako powszechnie akceptowalne. Wymaga tego funkcjonowanie w ramach społeczeństwa- które tworzą ludzie, których coś łączy np. wspólny system wartości, punkt odniesienia. To jednak wymaga lektury.
02-04-2019 00:10 
 Ocena 3 na 3
Pawel077 (1855 punktów)
Dajmy już spokój tej podstawie prawnej. Jakie to ma znaczenie, czy ona jest, cz jej nie ma? Faktem jest, że policja wystawia takie podziękowania obywatelom, którzy zaangażowali się w sprawy prowadzone przez policję. Ale wbrew temu co piszesz, nie świadczy to o tym, że ta współpraca była owocna. W przypadku jasnowidzów (co podkreślają sami policjanci), ta współpraca jest z reguły bezowocna.

>>Obowiązku nie masz. Ale po co w takim razie prowadzisz dyskusję?
>Mam do tego prawo.

To z niego korzystaj.

>Wskazałem, iż faktycznie nie stanowi to moim zdaniem dowodu na umiejętności

No nareszcie. Cieszy mnie, że zaczynamy się zgadzać.

>Policja nie jest instytucja kompetentną do stwierdzania o czyiś zdolnościaciach

Nie jest. Ale prowadzi różne statystyki i potrafi powiedzieć jak marginalna jest pomoc jasnowidzów. Ludzie zawodowo zajmujący się poszukiwaniem osób zaginionych np. z fundacji ITAKA mówią to samo - realny wkład jasnowidzów jest praktycznie żaden.

>Kwestia polega na tym, jak to jest dowodzone. Dla jednych wystarczą relacje osób, którym w jakiś sposób pomógł lub tak sądzą,

Jeśli ktoś uważa za dowód (tak niezwykłych twierdzeń) relacje osób, to jest wyjątkowo naiwny.

>inni domagają się poddania testom.

I to jest prawidłowa reakcja. Nadzwyczajne twierdzenia wymagają nadzwyczajnych dowodów. Czyjaś relacja może być punktem wyjścia do zajęcia się tematem, ale bynajmniej nie jest dowodem - nie przy tak niezwykłych twierdzeniach.

>Zawsze znajdzie się jakaś osoba, dla której przedstawiane dowody będą mniej lub bardziej wiarygodne.

Wiarygodność dowodów przy tak niewiarygodnych sprawach, musi być wyjątkowo mocna. Tu nie można się zadowolić byle czym.

>Wybór należy do kwestii indywidualnej.

Znowu zaczynasz?

>Musiałoby o tym orzec jakieś kompetentne i powszechnie uznane gremium.

Takie gremia istnieją i zajmowały się takimi sprawami i jak dotąd żadnych nadnaturalnych zdolności nie udało się potwierdzić.

>Masz rację co do prawa własnej interpretacji rzeczywistości przez każdego.

To był sarkazm.
miśiek (83 punktów)
>Człowiek wskazuje zwłoki dziesiątek osób na odległość. Jak to wytłumaczyć racjonalnie? Skąd można
>wiedzieć gdzie ktoś leży martwy? Wiele takich osób wskazał jasnowidz Krzysztof Jackowski z
>Człuchowa. Przy swoim biurku nie wychodząc z domu zlokalizował dziesiątki trupów w całej Polsce. W
>swoich wizjach widzi miejsce w którym nigdy nie był i wskazuje tam zwłoki. Dziesiątki podziękowań od
>policji nazwiska osób daty. Cud???
>www.youtube.com/watch?v=ffQR5ciFH94

Utonął - to jedna z wielu możliwości. Może trafił?
A skąd wiesz, może zbierał informację, potem jakaś prawdopodobna konkluzja i strzał, na podstawie zebranych informacji, których w sieci jest od zasrania.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>Człowiek wskazuje zwłoki dziesiątek osób na odległość. Jak to wytłumaczyć racjonalnie? Skąd można
>wiedzieć gdzie ktoś leży martwy? Wiele takich osób wskazał jasnowidz Krzysztof Jackowski z
>Człuchowa. Przy swoim biurku nie wychodząc z domu zlokalizował dziesiątki trupów w całej Polsce. W
>swoich wizjach widzi miejsce w którym nigdy nie był i wskazuje tam zwłoki. Dziesiątki podziękowań od
>policji nazwiska osób daty. Cud???
>www.youtube.com/watch?v=ffQR5ciFH94
>

To się nazywa psychologia społeczna, czyli wnioskowanie przebiegu zdarzeń na podstawie wieku, płci, miejsca zamieszkania, portretu psychologicznego, nawyków, sytuacji rodzinnej, itd.

To nie jest takie trudne, ponieważ morderstwa mają odganione motywy.

Gość ma po prostu doskonaly zmysł rozpoznania morderczych motywacji. Mordercy i gwałciciele nie są znowu tacy skomplikowani. Pewnie sam nosi w sobie emocje morderców ale nad nimi panuje, co pomaga mu rozumieć innych morderców.

Ludzki mózg to maszyna sprawny psycholog rozpozna jego czynności.
Bartosz Waskird (502 punktów)
>Człowiek wskazuje . Jak to wytłumaczyć racjonalnie?
>
Pamiętam wypowiedź Jackowskiego w TV z której wynikało, że Kaczyński nie będzie wybrany.
Jackowski przewidział przyszłość Kaczyńskiego. Jasnowidz opowiada o spotkaniu z nim. "Wtedy mnie zamurowało"
nczas.com/(*)m-wtedy-mnie-zamurowalo-video/

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365