 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-11-2009 10:45 | Meretseger (61860 punktów) | Czarownice w XXI wieku.
15 na 15 | facet.inte(*)ce-trwaja-do-dzis,1388852,4824Przerażający artykuł o ciemnocie i zabobonach. Niestety, wiara w czary, demony, magię, astrologię i rzeczy pokrewne mocno trzyma się gatunku Homo sapiens. Europa i Ameryka Północna, mimo powszechnego wykształcenia, tej wiary też nie jest w stanie się pozbyć. Dowodem na to są robiące karierę (i pieniądze) gabinety medycyny alternatywnej i wpisanie (horrendum!) wróżek i jasnowidzów na listę zawodów Ministerstwa Pracy. Wprawdzie do morderstw u nas już nie dochodzi, czarownice mogą spać spokojnie, ale poziom zabobonności człowieka trzyma się mocno i wysoko. Gdzie ten nasz oczekiwany od czasów Oświecenia "Wiek Rozumu"? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >Gdzie ten nasz oczekiwany od czasów Oświecenia "Wiek Rozumu"? Utopijne ideały nigdy się nie spełniają.
|
|
 | -1 na 15 | Black_Orchid (65 punktów) | >>Gdzie ten nasz oczekiwany od czasów Oświecenia "Wiek Rozumu"?
Szanowny Meretsegerze. Jedyną rzeczą, jaka mnie przaraziła to fakt, że życie straciło conajmniej 8 osób. Może zastanówmy się: dlaczego uważamy coś za zabobon? Ludzie chyba potrzebują jakiejś busoli w życiu, aby nadać mu pozory czegoś ważnego, niepowtarzalnego. Stąd na kryzys wiary i kult pieniądza odpowiedzią jest w krajach zachodnich neopaganizm. Nie wszystko potrafimy jeszcze wyjaśnić metodami naukowymi, wiele rzeczy jest jeszcze nie odkrytych, więc do Oświecenia nam daleko.
Medycyna alternatywna jest złym przykładem, bo zajmują się nią także lekarze wykształceni na uczelniach medycznych prowadzonych w duchu tegoż Oświecenia. Farmaceuci maja przedmiot zwany "farmakognozja" czyli naukę o leczniczym działaniu ziół... Metody psychiatrii klinicznej niewiele się czasem różnią od metod szamanów, a co do skuteczności terapii w chorobach przewlekłych, to efekty obu metod leczenia (naturalnego i "naukowo zbadanego") są conajmniej porównywalne. Zresztą jeżeli już udowodniliśmy, że myślenie to przepływ słabych impulsów elektrycznych w mózgu, to dlaczego (zgodnie z prawami fizyki) nie może powstawać w ich wyniku pole magnetyczne? Niemożność mierzenia takich pól nie zwalnia nas przecież od przyjęcia ich istnienia. Sterująca układem gruczołów dokrewnych przysadka mózgowa jest więc pod stałym wpływem takiego pola, co może wpływać na jej aktywność ...
Myślę, że wiara (niezależnie od jej zawartości) jest nieodłącznym składnikiem naszego myślenia. Dla jednego będzie to wiara w Boga jako siłę najwyższą, dla innego wiara w energie kamieni i sił przyrody, praw natury i fizyki, a dla innych pieniądz. Nie wiem, co jest gorsze. A co do wróżek... Ich wróżby są trafniejsze i tańsze od przewidywań wielu specjalistów ekonomii rynku na przykład. A kwestia zastosowania wyników pozostaje w naszych rękach.
|
|
|  | 7 na 9 | M.M.M (1158 punktów) |
>Może zastanówmy się: dlaczego uważamy coś za zabobon?
Właśnie. I jaka jest Twoja odpowiedź?
>Ludzie chyba potrzebują jakiejś busoli w życiu, aby nadać mu pozory czegoś ważnego, niepowtarzalnego. Stąd na kryzys wiary i kult pieniądza odpowiedzią jest w krajach zachodnich neopaganizm. Nie wszystko potrafimy jeszcze wyjaśnić metodami naukowymi, wiele rzeczy jest jeszcze nie odkrytych, więc do Oświecenia nam daleko.
Czyli wiara i zabobony są naturalne i z ich przykrymi konsekwencjami mamy się nauczyć żyć? Fakt, że nie wszystko potrafimy wyjaśnić nie usprawiedliwia uciekania się do mitologizacji życia.
>Medycyna alternatywna jest złym przykładem, bo zajmują się nią także lekarze wykształceni na uczelniach medycznych prowadzonych w duchu tegoż Oświecenia.
Złym przykładem na co jest na alternatywna medycyna?
>Farmaceuci maja przedmiot zwany "farmakognozja" czyli naukę o leczniczym działaniu ziół...
Być może inaczej rozumiemy termin medycyna alternatywna. Ziołolecznictwo nie jest alternatywne. Natomiast metody nie znajdujące potwierdzenia w badaniach wykorzystujących metodę naukową, w szczególności podwójną slepą próbę, są jak najbardziej 'alternatywne". W moim rozumieniu tego słowa, medycyna alternatywna to szarlataństwo i naciąganie ludzi na kaskę.
>Metody psychiatrii klinicznej niewiele się czasem różnią od metod szamanów, a co do skuteczności terapii w chorobach przewlekłych, to efekty obu metod leczenia (naturalnego i "naukowo zbadanego") są conajmniej porównywalne.
Możesz rozwinąć ten temat? W szczególności o jakim leczeniu naturalnym i w jakich chorobach przewlekłych piszesz?
>Myślę, że wiara (niezależnie od jej zawartości) jest nieodłącznym składnikiem naszego myślenia. Dla jednego będzie to wiara w Boga jako siłę najwyższą, dla innego wiara w energie kamieni i sił przyrody, praw natury i fizyki, a dla innych pieniądz.
Pieniądz to wiara? Patrz... przez pięć lat studiów ekonomicznych żaden z moich profesorów się nie zająknął. Chyba napiszę do alma mater z reklamacją.
>A co do wróżek... Ich wróżby są trafniejsze i tańsze od przewidywań wielu specjalistów ekonomii rynku na przykład. A kwestia zastosowania wyników pozostaje w naszych rękach.
Rozumiem, że proponujesz podejmować decyzje ekonomiczne na podstawie prognoz wróżek i czarnoksiężników. Wybacz, ale nie zastosuję tej światłej rady na codzień. ---
|
|
| |  | 4 na 6 | Black_Orchid (65 punktów) | Szanowna Meretseger, przykro mi, że w zapędzie zmieniłam Ci płeć na męską. Końcówka -er skojarzyła mi się w języku polskim z rodzajem męskim i stąd błędnie przyjęłam nieprawidłową forme. Serdecznie przepraszam, padłam ofiarą "ortograficznego zabobonu". Kinia Kińska: dziękuję za zwrócenie mi uwagi na tak ważny aspekt wskazujący na szacunek dla rozmówcy, a w tym przypadku rozmówczyni. Szanowny M.M.M. Zabobon to przekonanie o istnieniu związku przyczynowo-skutkowego między zdarzeniami. Wypływać ono może ze stereotypów zakorzenionych w tradycji i kulturze, pozbawione racjonalnych podstaw i niemożliwe do weryfikacji lub uczenia się nieprawidłowych związków. Zabobon czyli irracjonalne zachowanie człowieka wynikajace z niemożliwych do weryfikacji na podstawie racjonalnych podstaw faktów. Fakt, że piorun uderzał w najwyższy punkt na danym obszarze kojarzono z niebezpieczeństwem przebywania pod dębem w czasie burzy, przypisano więc dąb bogu pirunów i unikano stawania pod nim w czasie burzy. To, że w świetle dzisiejszej wiedzy o elektrycznoście wiemy, dlaczego tak się dzieje, faktu nie zmienia, a tylko dostarcza wiedzy o mechaniźmie powstawania zjawiska. Z zabobonu stworzyliśmy zatem udokumentowane prawami fizyki zjawisko. Ile takich zabobonów czeka na swoje naukowe "uprawomocnienie"? I dalej. > Czyli wiara i zabobony są naturalne i z ich przykrymi konsekwencjami mamy się nauczyć żyć? Fakt, że nie wszystko potrafimy wyjaśnić nie usprawiedliwia uciekania się do mitologizacji życia.Ależ to ta walka z zabobonami przeszkadza nam w odkrywaniu praw rządzących naszym życiem. Zamiast marnować siły na bezowocną walkę z ciemnotą zajmijmy się lepiej badaniem tych zabobonów od podszewki. Zastanówmy się: dlaczego, a nie przyjmujmy, że to niemożliwe, błędne lub nieprawdziwe. Wiele takich odkryć czeka na swoich Darvinów. O polu magnetycznym wokół telefonów komórkowych też jakoś cicho było do momentu, aż ktoś na serio zmierzył wytwarzane przez nie pole magnetyczne. Z zabobonu mamy norme europejską, która mitem już nie jest. > Złym przykładem na co jest na alternatywna medycyna?Złym przykładem na ciemnotę i zabobon. Te metody akurat są od niedawna uznane jako SKUTECZNE w leczeniu: reumatyzmu (łagodzenie objawów, bo nawet silne leki chemiczne nie leczą reumatyzmu), migreny, przewlekłych zapaleń pęcherza itd. Ziołolecznictwo jest jak najbardziej metodą alternatywną. W badaniach wykorzystujących metodę naukową, w szczególności podwójną ślepą próbę przepadłoby wiele leków tradycyjnie sprzedawanych w aptekach za duże pieniądze, a ze względu na ich działanie uboczne należałoby nawet je wycofac (Aspiryna na przykład). Jestem zdania, że jeżeli pomaga komuś palona w uchu świeczka, to dlaczego pozbawiać go tej metody? Może lepiej zastanowić się, dlaczego mu pomaga? > Możesz rozwinąć ten temat? W szczególności o jakim leczeniu naturalnym i w jakich chorobach przewlekłych piszesz?Na chybił trafił artykuł o akupunkturze: www.ncbi.n(*)l.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=2 w terapii (z zastosowaniem podwójnej ślepej próby i placebo), homeopatia jako metoda w skojarzonej terapii przewlekłych schorzeń wątroby: www.ncbi.n(*)l.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=9> Pieniądz to wiara? Patrz... przez pięć lat studiów ekonomicznych żaden z moich profesorów się nie zająknął. Chyba napiszę do alma mater z reklamacją.Wiara w potęgę pieniądza jest nieodłącznym składnikiem poczynań ekonomii, jako nauki o wykorzystaniu wszystkich znajdujących się w stanie permanentnego niedoboru zasobów celem ich redyspozycji w społeczeństwie, bo chyba tego uczy się na wydziale Twojej Alma Mater. Ekonomia opiera się jak na razie na pieniądzu jako wartości wymienianej na znajdujące się w obrocie dobra materialne (i niematerialne podobno też). > Rozumiem, że proponujesz podejmować decyzje ekonomiczne na podstawie prognoz wróżek i czarnoksiężników. Wybacz, ale nie zastosuję tej światłej rady na codzień.W każdym razie dużej różnicy nie zauważymy. Mówię o szarych obywatelach bez wykształcenia ekonomicznego.
|
|
| | |  | 9 na 11 | liliac (147340 punktów) | > Złym przykładem na ciemnotę i zabobon. Te metody akurat są od niedawna uznane jako SKUTECZNE w leczeniu: reumatyzmu (łagodzenie objawów, bo nawet silne leki chemiczne nie leczą reumatyzmu), migreny, przewlekłych zapaleń pęcherza itd.Nie, nie zostały uznane za skuteczne. Nie bardziej niż placebo w każdym razie. > W badaniach wykorzystujących metodę naukową, w szczególności podwójną ślepą próbę przepadłoby wiele leków tradycyjnie sprzedawanych w aptekach za duże pieniądze, a ze względu na ich działanie uboczne należałoby nawet je wycofac (Aspiryna na przykład).No aspiryna w swoim działaniu przeciwgorączkowym i przeciwzapalnym to akurat z całą pewnością do metod alternatywnych się nie zalicza. > Może lepiej zastanowić się, dlaczego mu pomaga?Podpowiem  Jest taki termin "placebo". > > Możesz rozwinąć ten temat? W szczególności o jakim leczeniu naturalnym i w jakich chorobach przewlekłych piszesz?> Na chybił trafił artykuł o akupunkturze: www.ncbi.n(*)l.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=2 w terapii (z zastosowaniem podwójnej ślepej próby i placebo), homeopatia jako metoda w skojarzonej terapii przewlekłych schorzeń wątroby: www.ncbi.n(*)l.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=9Bardzo na chybił trafił chyba. Artykuł o wątrobie nie mówi nic o skuteczności i uznaniu świata medycznego dla tzw. medycyny alternatywnej. Mówi o tym, że pacjenci z niektórych grup społecznych wykazują istotną statystycznie tendencję do użytkowania homeopatii i ziołolecznictwa. Skąd pomysł, że świadczy to o uznaniu kogokolwiek poza ignorantami dla takiego postępowania? A artykuł o akupunkturze potwierdza "odwieczny" problem ze znalezieniem placebo dla tejże metody  No i grupa statystyczna 23 pacjentów? Toż to grupa na której trudno się w ogóle w statystykę bawić. Ale nic to, bo akurat akupunktura ma przynajmniej pewne potencjalne neuroanatomiczne podstawy (nie, nie chodzi mi o meridiany), w przeciwieństwie do homeopatii, która racjonalnych podstaw- ani fizycznych, ani chemicznych nie ma żadnych.
|
|
| | |  | 6 na 8 | awitu (7627 punktów) | > Złym przykładem na ciemnotę i zabobon. Te metody akurat są od niedawna uznane jako SKUTECZNE w leczeniu: reumatyzmu (łagodzenie objawów, bo nawet silne leki chemiczne nie leczą reumatyzmu), migreny, przewlekłych zapaleń pęcherza itd.
A mogę się dowiedzieć jakie to metody alternatywne są skuteczniejsze w leczeniu migreny trzeciego stopnia, a przynajmniej tak skuteczne jak tryptany?
Tylko nie pisz tu o złocieniu, kwasie omega6, magnezie lub akupunkturze, bo się popłaczę tylko nie wiem czy ze śmiechu czy z bólu.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | |  | 6 na 8 | liliac (147340 punktów) | > A mogę się dowiedzieć jakie to metody alternatywne są skuteczniejsze w leczeniu migreny trzeciego stopnia, a przynajmniej tak skuteczne jak tryptany?> Tylko nie pisz tu o złocieniu, kwasie omega6, magnezie lub akupunkturze, bo się popłaczę tylko nie wiem czy ze śmiechu czy z bólu.> "Colorless green ideas sleep furiously"> Wow. Minus. Czy może doczekamy się od minusującego jakiejś prezentacji jego poglądów, które skłoniły go do wystawienia minusa? Bom szczerze zaintrygowana. Edit: A może się czepiam i to tylko ręka się "omskła"  To już się nie czepiam i spać idę
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) | >Wow. Minus. Czy może doczekamy się od minusującego jakiejś prezentacji jego poglądów, które skłoniły go do wystawienia minusa? Bom szczerze zaintrygowana.
Widocznie Leonek uznał, że skoro " ludzkość stoi na skraju zagłady", " stan zdrowia społeczeństwa nieustannie się pogarsza" i uważa że " współczesna medycyna (...)nie radzi sobie wcale lepiej niż tańce i zioła szamanów", to nie powinnam zadawać takich pytań tylko tańczyć i pić zioła. Ale jakie tańce i zioła, to musi zostać tajemnicą, bo nuż nie podziałają i w 40 godzinie trwania migreny bez zażycia sumatryptanu będę miała ochotę go zastrzelić.
I jak tu mu odpowiedzieć na stwierdzenie, że mimo że jest nie wierzący to mamy go za głupca? Niedługo zacznę naprawdę uważać, że dla niektórych ateizm to faktycznie religia, bo wierzą że sama niewiara daje wiedzę i mądrość.
Po co się uczyć? Wystarczy nie wierzyć. Po co się leczyć? wystarczy tańczyć i pić ziółka wtedy, ocalimy ludzkość z biednych krajów, rozwiążemy konflikty zbrojne i zapobiegniemy mutacjom grypy.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Wow. Minus. Czy może doczekamy się od minusującego jakiejś prezentacji jego poglądówBój się Boga, liliac!  Mało Ci???  Nie wywołuj lwa z kapusty... .
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Wiesz... poznać lwa po pazurach... . A kapustę po czym?  Po głąbie??? 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > > A kapustę po czym? Po głąbie???  > Michale, nie znęcaj się...To insynuacja, a my żyjemy w wolnym kraju, (niby). Ma prawo zapytać.
|
|
| | |  | 7 na 7 | -jad- (18783 punktów) |
> Zabobon to przekonanie o istnieniu związku przyczynowo-skutkowego między zdarzeniami. >(...) >Fakt, że piorun uderzał w najwyższy punkt na danym obszarze kojarzono z niebezpieczeństwem przebywania pod dębem w czasie burzy, przypisano więc dąb bogu pirunów i unikano stawania pod nim w czasie burzy. To, że w świetle dzisiejszej wiedzy o elektrycznoście wiemy, dlaczego tak się dzieje, faktu nie zmienia, a tylko dostarcza wiedzy o mechaniźmie powstawania zjawiska. Z zabobonu stworzyliśmy zatem udokumentowane prawami fizyki zjawisko.
Nie widzę związku przyczynowo-skutkowego między zdarzeniami. Ludzie zaobserwowali, że piorun uderza w najwyższy punkt na danym obszarze. Słusznie uznali przebywanie w pobliżu tego punktu w czasie burzy za niebezpieczne i przez jakiś czas tłumaczyli sobie to zjawisko jakimś zabobonem. Później zostało wytłumaczone przez naukę i zabobon okazał się zabobonem w całej krasie. Stworzyliśmy zatem udokumentowane prawami fizyki zjawisko na podstawie dawnej obserwacji. Nie dzięki zabobonom a wbrew nim. Pozdrawiam.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | |  | 5 na 7 | M.M.M (1158 punktów) | Szanowna Black Orchid,
>Fakt, że piorun uderzał w najwyższy punkt na danym obszarze kojarzono z niebezpieczeństwem przebywania pod dębem w czasie burzy, przypisano więc dąb bogu pirunów i unikano stawania pod nim w czasie burzy. To, że w świetle dzisiejszej wiedzy o elektrycznoście wiemy, dlaczego tak się dzieje, faktu nie zmienia, a tylko dostarcza wiedzy o mechaniźmie powstawania zjawiska. Z zabobonu stworzyliśmy zatem udokumentowane prawami fizyki zjawisko. Ile takich zabobonów czeka na swoje naukowe "uprawomocnienie"?
Niewiele. Postęp naukowy nie odbywa się poprzez wyjaśnianie ludowych wierzeń. Czasem związek przyczynowy leży gdzieś u podstaw ludowej "wiedzy" (na przykład leki ziołowe). Najczęściej nie ma żadnego związku między zdarzeniami, tak jak to przedstawiają zabobony (czarny kot, zbicie lustra, horoskopy).
>>Czyli wiara i zabobony są naturalne i z ich przykrymi konsekwencjami mamy się nauczyć żyć? Fakt, że nie wszystko potrafimy wyjaśnić nie usprawiedliwia uciekania się do mitologizacji życia. >Ależ to ta walka z zabobonami przeszkadza nam w odkrywaniu praw rządzących naszym życiem. Zamiast marnować siły na bezowocną walkę z ciemnotą zajmijmy się lepiej badaniem tych zabobonów od podszewki.
Aha. Pozwólmy ludziom na leczenie u szarlatanów. Naturalna selekcja sprawi, że zabobonni i łatwowierni szybko wyginą i problem irracjonalności sam się rozwiąże. Dobrze prawisz!
> Zastanówmy się: dlaczego, a nie przyjmujmy, że to niemożliwe, błędne lub nieprawdziwe. Wiele takich odkryć czeka na swoich Darvinów. O polu magnetycznym wokół telefonów komórkowych też jakoś cicho było do momentu, aż ktoś na serio zmierzył wytwarzane przez nie pole magnetyczne. Z zabobonu mamy norme europejską, która mitem już nie jest.
Pomiar natężenia pola magnetycznego nie został wynaleziony przez EU. O tym, że komórki (podobnie jak telewizory i inny sprzęt AGD) emituje promieniowanie elektromagnetyczne było wiadomo od bardzo dawna. Gdzie tu jest niby walka z zabobonami?
> Ziołolecznictwo jest jak najbardziej metodą alternatywną.
W stosunku do czego jest ta alternatywa?
>W badaniach wykorzystujących metodę naukową, w szczególności podwójną ślepą próbę przepadłoby wiele leków tradycyjnie sprzedawanych w aptekach za duże pieniądze, a ze względu na ich działanie uboczne należałoby nawet je wycofac (Aspiryna na przykład).
Nie rozśmieszaj mnie proszę przy kolacji. Piszemy o skuteczności leków, a tej chyba aspirynie nie odmówisz? Rozumiem, że aspirynę zastąpimy alternatywnym wywarem z brzozy?
>Jestem zdania, że jeżeli pomaga komuś palona w uchu świeczka, to dlaczego pozbawiać go tej metody? Może lepiej zastanowić się, dlaczego mu pomaga?
Nie pomaga. Należy natomiast naiwnych i niedouczonych ochronić przed szarlatanami i zapewnić kontakt ze skuteczną medycyną opartą na dowodach.
>> Możesz rozwinąć ten temat? W szczególności o jakim leczeniu naturalnym i w jakich chorobach przewlekłych piszesz?
>Na chybił trafił artykuł o akupunkturze: ><ciach> >homeopatia jako metoda w skojarzonej terapii przewlekłych schorzeń wątroby: ><ciach>
Już Ci odpisywał a liliac, dodam tylko, że artykuł o badaniu przewlekłych schorzeń wątroby i wykorzystywania terapii komplementarnych i alternatywnych tylko w niewielkim stopniu zahaczał o homeopatię.
>> Pieniądz to wiara? Patrz... przez pięć lat studiów ekonomicznych żaden z moich profesorów się nie zająknął. Chyba napiszę do alma mater z reklamacją. >Wiara w potęgę pieniądza jest nieodłącznym składnikiem poczynań ekonomii, jako nauki o wykorzystaniu wszystkich znajdujących się w stanie permanentnego niedoboru zasobów celem ich redyspozycji w społeczeństwie, bo chyba tego uczy się na wydziale Twojej Alma Mater.
Na mojej uczelni uczyło się o homo oeconomicus, który podejmował racjonalne decyzje na podstawie dostępnych danych o rynku. W szczególności nie szerzono wiary w potęgę pieniądza. Masz więc błędne wyobrażenia o tym, czego uczy się na studiach ekonomicznych.
>Ekonomia opiera się jak na razie na pieniądzu jako wartości wymienianej na znajdujące się w obrocie dobra materialne (i niematerialne podobno też).
O handu odpustami także na uczelniach ekonomicznych się nie naucza.
>> Rozumiem, że proponujesz podejmować decyzje ekonomiczne na podstawie prognoz wróżek i czarnoksiężników. Wybacz, ale nie zastosuję tej światłej rady na codzień. >W każdym razie dużej różnicy nie zauważymy. Mówię o s zarych obywatelach bez wykształcenia ekonomicznego.
Całe szczęście, że zdanie "szarych obywateli bez wykształcenia" nie jest jeszcze podstawą do tego, by uznawać fakty i teorie za prawdziwe bądź nie.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > Rozumiem, że aspirynę zastąpimy alternatywnym wywarem z brzozy?Bimber z soku brzozowego jest całkiem, całkiem...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | M.M.M (1158 punktów) | > >Rozumiem, że aspirynę zastąpimy alternatywnym wywarem z brzozy?> Bimber z soku brzozowego jest całkiem, całkiem...  Też pomaga na ból głowy? ---
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | > >>Rozumiem, że aspirynę zastąpimy alternatywnym wywarem z brzozy?> >Bimber z soku brzozowego jest całkiem, całkiem...  > Też pomaga na ból głowy?Z początku tak... ale następnego dnia to jednak lepiej wziąć aspirynę
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | lotrek (14275 punktów) |
> Bimber z soku brzozowego jest całkiem, całkiem...  O Jezu...tego jeszcze nie piłem. Za czasów PRLu byli amatorzy "Wody Brzozowej" sprzedawanej w kioskach "Ruchu", jako płyn po goleniu. Chyba jednak nie o "zdrowotność" im chodziło  Skąd jednak wziąć odpowiedzią ilość soku brzozowego, by opłacało się "pędzić"?
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | M.M.M (1158 punktów) | > Skąd jednak wziąć odpowiedzią ilość soku brzozowego, by opłacało się "pędzić"?Sok brzozowy można kupić w sklepach zielarskich czy takich ze zdrową żywnością. Specjalnie tani nie jest. Według mnie, smaczny też nie, ale to kwestia gustu. Można też pozyskiwać samemu, opis jak jest tu.---
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> O Jezu...tego jeszcze nie piłem. Specialite de la maison na Białorusi i północnej Ukrainie. Potrafi przewrócić  Rewelacyjnie smaczne to może rzeczywiście nie jest, ale spożywane masowo.
|
|
| | |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | > Szanowna Meretseger, przykro mi, że w zapędzie zmieniłam Ci płeć na męską. Końcówka -er skojarzyła mi się w języku polskim z rodzajem męskim i stąd błędnie przyjęłam nieprawidłową forme. Serdecznie przepraszam, padłam ofiarą "ortograficznego zabobonu".Nic się nie stało  > Z zabobonu stworzyliśmy zatem udokumentowane prawami fizyki zjawisko.Po prostu wytłumaczyliśmy zjawisko pioruna prawami fizyki. Przedtem tłumaczono je gniewem bogów i to był zabobon. Natomiast powiązanie "piorun uderza w najwyższe miejsce -> należy unikać takich miejsc" to tylko prosta konstatacja faktu, wynikająca z obserwacji. > Ziołolecznictwo jest jak najbardziej metodą alternatywną.Akurat jest uznaną metodą medycyny oficjalnej jako leczenie wspomagające (nie "zamiast"). W przeciwieństwie do homeopatii i zamawiania. W wielu lekach są składniki pochodzenia roślinnego. Medycyna to nie sama chemia. > W badaniach wykorzystujących metodę naukową, w szczególności podwójną ślepą próbę przepadłoby wiele leków tradycyjnie sprzedawanych w aptekach za duże pieniądzeTe leki były takim badaniom poddawane. Działają. > ze względu na ich działanie uboczne należałoby nawet je wycofac (Aspiryna na przykład).To po prostu kwas acetylosalicylowy. Stosowany we właściwych dawkach i po kontrolą lekarza nie szkodzi. Powinny go unikać osoby z chorobą wrzodową żołądka i dwunastnicy. > Jestem zdania, że jeżeli pomaga komuś palona w uchu świeczka, to dlaczego pozbawiać go tej metody? Może lepiej zastanowić się, dlaczego mu pomaga?Podobno wiara czyni cuda  Zdarzyło się, że komuś pomogła? > Na chybił trafiłPrzykro mi. Chybił. Akupunktura poprawia samopoczucie osobom w nią wierzącym, ale to nie jest metoda leczenia. Podobnie homeopatia - wprawdzie w skojarzonej terapii nie szkodzi, ale sama w sobie metodą leczenia nie jest. Zaczyna szkodzić wówczas, gdy stosuje się homeopatię zamiast właściwych leków. > Wiara w potęgę pieniądza jest nieodłącznym składnikiem poczynań ekonomiiJa nie określiłabym tego jako "wiary w potęgę pieniądza". Pieniądz to tylko miernik wartości. > Ekonomia opiera się jak na razie na pieniądzu jako wartości wymienianej na znajdujące się w obrocie dobra materialne (i niematerialne podobno też).No właśnie... Na wiarę to ja tu miejsca nie widzę. > W każdym razie dużej różnicy nie zauważymy. Mówię o szarych obywatelach bez wykształcenia ekonomicznego.Nie mam wykształcenia ekonomicznego, ale do wróżki nie pójdę po radę, w czym ulokować pieniądze. Od tego są fachowcy. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > Akurat jest uznaną metodą medycyny oficjalnej jako leczenie wspomagające (nie "zamiast"). W przeciwieństwie do homeopatii i zamawiania. W wielu lekach są składniki pochodzenia roślinnego. Medycyna to nie sama chemia.Iiiiiii, Meret, ale to, co w tych roślinach działa to właśnie chemia  Tzn.- ja wiem, że to taki skrót myślowy, ale on prowadzi do jednego z głupszych przesądów- tego opartego na przeciwstawianiu sobie- dobrych i "naturalnych" substancji i złej, wstrętnej, szkodliwej chemii.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> Iiiiiii, Meret, ale to, co w tych roślinach działa to właśnie chemia  > Tzn.- ja wiem, że to taki skrót myślowy, ale on prowadzi do jednego z głupszych przesądów- tego opartego na przeciwstawianiu sobie- dobrych i "naturalnych" substancji i złej, wstrętnej, szkodliwej chemii.Miałam na myśli syntetyki produkowane w fabrykach, źle się wyraziłam  Właściwie wszystko jest chemią  Poczynając od wody.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Właściwie wszystko jest chemią Poczynając od wody.> A propos chemii i wody- rozbrajający link
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | -jad- (18783 punktów) | > Właściwie wszystko jest chemią Poczynając od wody.Właściwie, poczynając od wodoru 
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
| | | | |  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) | > Iiiiiii, Meret, ale to, co w tych roślinach działa to właśnie chemia  > Tzn.- ja wiem, że to taki skrót myślowy, ale on prowadzi do jednego z głupszych przesądów- tego opartego na przeciwstawianiu sobie- dobrych i "naturalnych" substancji i złej, wstrętnej, szkodliwej chemii.Od zawsze mnie to dziwiło, dlaczego niektórzy ludzie wolą pić napary z czegoś tam co rosło nie wiadomo gdzie, w czym oprócz działającego składnika jest tuzin innych aktywnych substancji, czego dokładnie dawki odmierzyć się nie da, zamiast łyknąć tabletkę z tą samą substancją oddzieloną od innych niepotrzebnych składników w ściśle określonej dawce, wyprodukowanej w sterylnych warunkach.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | |  | 2 na 4 | Black_Orchid (65 punktów) | >Od zawsze mnie to dziwiło, dlaczego niektórzy ludzie wolą pić napary z czegoś tam co rosło nie wiadomo gdzie, w czym oprócz działającego składnika jest tuzin innych aktywnych substancji, czego dokładnie dawki odmierzyć się nie da, zamiast łyknąć tabletkę z tą samą substancją oddzieloną od innych niepotrzebnych składników w ściśle określonej dawce, wyprodukowanej w sterylnych warunkach.
Bo w roslinach nie ma jednego skladnika czynnego, tylko przewaznie kilka lub kilkanascie, a reszta substancji jest tak dopasowana, aby skutkow ubocznych bylo jak najmniej (prosze mi uwierzyc, ze tak jest, bo jestem z wyksztalcenia farmaceutka). Stad przecietnie ta sama dawka leku podanego w postaci czystej ma objawy uboczne, a podana jako wyciag z calej rosliny ma mniejsze lub nie wykazuje tych wlasciwosci niepozadanych wcale. Proste. Zamiast zastanawiac sie, jak zlikwidowac ziololecznictwo, homeopatie, akupunkture i inne metody jako "nienaukowe" zacznijmy w koncu powazne podchodzenie do medycyny i skonczmy z dogmatyzmem, bo w ten sposob stale krecic sie bedziemy w kolko i na postep w medycynie (leki na raka, choroby wirusowe, cukrzyce i miazdzyce) czekac bedziemy do nowego Kopernika w bialym kitlu. To samo dotyczy racjonalizmu jako takiego: nie walczmy z zabobonami metodami kosciola, socjalizmu, nazizmu i innych, ale metodami RACJONALIZMU czyli poznaniem i rozumem.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 6 | M.M.M (1158 punktów) |
> Bo w roslinach nie ma jednego skladnika czynnego, tylko przewaznie kilka lub kilkanascie, a reszta substancji jest tak dopasowana, aby skutkow ubocznych bylo jak najmniej (prosze mi uwierzyc, ze tak jest, bo jestem z wyksztalcenia farmaceutka).Tu jest portal racjonalny. Na wiarę nie przyjmujemy z definicji.  Skąd więc takie specjalne 'poukładanie' w rośninach? > Stad przecietnie ta sama dawka leku podanego w postaci czystej ma objawy uboczne, a podana jako wyciag z calej rosliny ma mniejsze lub nie wykazuje tych wlasciwosci niepozadanych wcale. Proste.Ta sama substancja raz szkodzi a raz nie. Dlaczego tak jest? > Zamiast zastanawiac sie, jak zlikwidowac ziololecznictwo, homeopatie, akupunkture i inne metody jako "nienaukowe" zacznijmy w koncu powazne podchodzenie do medycyny i skonczmy z dogmatyzmem, bo w ten sposob stale krecic sie bedziemy w kolko i na postep w medycynie (leki na raka, choroby wirusowe, cukrzyce i miazdzyce) czekac bedziemy do nowego Kopernika w bialym kitlu.Znów łączysz metody oparte na oszustwie oraz sprawdzalne. Nie rób tego, bardzo proszę, dla jasności dalszej dyskusji. > To samo dotyczy racjonalizmu jako takiego: nie walczmy z zabobonami metodami kosciola, socjalizmu, nazizmu i innych, ale metodami RACJONALIZMU czyli poznaniem i rozumem.Znaczy - czego mamy nie robić? Nie odrzucać istnienia niepotwierdzonych związków przyczynowo - skutkowych. Czyli całkiem jak kościół oraz reżimy totalitarne - mamy podtrzymywać iluzję pomimo faktów. Dziękuję, nie skorzystam. ---
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | awitu (7627 punktów) | >Bo w roslinach nie ma jednego skladnika czynnego, tylko przewaznie kilka lub kilkanascie, a reszta substancji jest tak dopasowana, aby skutkow ubocznych bylo jak najmniej (prosze mi uwierzyc, ze tak jest, bo jestem z wyksztalcenia farmaceutka). >Stad przecietnie ta sama dawka leku podanego w postaci czystej ma objawy uboczne, a podana jako wyciag z calej rosliny ma mniejsze lub nie wykazuje tych wlasciwosci niepozadanych wcale.
Rozumiem, że wyciąg - eliminuje właściwości uczulające dziurawca lub elimniuje z niego hiperycynę? - eliminje glikozydy z naparstnicy by nie kumulowały się w mięśniu sercowym ? - eliminuje się skopolaminę, atropinę i L-hioscyjaminę i kuskohigrynę z luleka czarnego.
mam wyliczać dalej?
>Proste. Zamiast zastanawiac sie, jak zlikwidowac ziololecznictwo, homeopatie, akupunkture i inne metody jako "nienaukowe" zacznijmy w koncu powazne podchodzenie do medycyny i skonczmy z dogmatyzmem, bo w ten sposob stale krecic sie bedziemy w kolko i na postep w medycynie (leki na raka, choroby wirusowe, cukrzyce i miazdzyce) czekac bedziemy do nowego Kopernika w bialym kitlu.
Tak miliony lekarzy i profesorów w laboratoriach badawczych układają tajne plany jak zwalczyć ziołolecznictwo i homeopatię. Raltegravir, zidovudine, leki wytwarzane wtechnologii humanizowanych przeciwciał monoklonowych, doksorubicynę i docetaksel to opracowali zielarze homeopaci?
A mało mieliśmy już tych Koperników? Fleming, Jenner, Pasteur, Jian-Xin Gao wyliczać dalej?
>To samo dotyczy racjonalizmu jako takiego: nie walczmy z zabobonami metodami kosciola, socjalizmu, nazizmu i innych, ale metodami RACJONALIZMU czyli poznaniem i rozumem.
Dlatego poprosiłam Cię o podanie owych racjonalnych alternatywnych metod leczenia migreny trzeciego stopnia. Jako farmaceutka powinnaś znać skuteczność tryptanów i bez problemu polecić SKUTECZNĄ metodę o której wcześnie pisałaś. Nie doczekałam się.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 5 | Black_Orchid (65 punktów) | M.M.M. i avitu: > Tu jest portal racjonalny. Na wiarę nie przyjmujemy z definicji. Skąd więc takie specjalne 'poukładanie' w rośninach?A może: dlaczego wybraliśmy takie, a nie inne rośliny do leczenia konkretnych schorzeń? Badania empiryczne: najpierw zwierzęta, a potem zapewne człowiek. Dlaczego do napędzania samochodu stosujemy rafinowaną ropę naftową? Dlaczego ropa ma taki, a nie inny skład umożliwiający jej zastosowanie do pozyskiwania energii? > Rozumiem, że wyciąg- eliminuje właściwości uczulające dziurawca lub elimniuje z niego hiperycynę? - eliminje glikozydy z naparstnicy by nie kumulowały się w mięśniu sercowym ? - eliminuje się skopolaminę, atropinę i L-hioscyjaminę i kuskohigrynę z luleka czarnego. I po co? Dlaczego eliminacja dotyczyć ma substancji czynnych? Dyskutujemy tu o farmakokinetyce, czy o zastosowaniu roślin w terapii jako umotywowanej badaniami naukowymi metodzie leczenia? I tu złośliwie uśmiechnę się do koleżanki, avitu... Ciągniemy dalej nieszczęsny dziurawiec? www.ncbi.n(*)l.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=9> Ta sama substancja raz szkodzi a raz nie. Dlaczego tak jest?Ekstrakt roślinny jest nie tylko sumą składników, ale czasem występują w nim zjawiska synergii lub antagonizmu między składnikami (analogicznie do leków wieloskładnikowych). Rumianek ma 2 składniki czynne: chamazulen i α-bisabolol, z czego częste uczulenia powoduje tylko ten pierwszy. Uczulenie na chamazulen w rumianku nie oznacza, że pacjent będzie uczulony także na krwawnik, gdzie ten barwny składnik także jest obecny. Dlaczego? W krwawniku znajdują się garbniki, których działanie na białka powierzchni skóry hamuje przenikanie chamazulenu w głąb skóry. > Znów łączysz metody oparte na oszustwie oraz sprawdzalne. Nie rób tego, bardzo proszę, dla jasności dalszej dyskusji.A kto może dzisiaj na 100% napisać, że metoda na przykład terapii polem magnetycznym Pulsed electromagnetic fields (PEMF) jest pozbawiona racjonalnych podstaw? Czy ktokolwiek z moich wysoce wykształconych w medycynie współrozmówców może mi to dać na piśmie? Chyba nie, w każdym razie nie radze, bo musiałby potem udowadniać, że nie czytuje fachowej literatury. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15992236?dopt=Abstractwww.ncbi.n(*).Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=18> Znaczy - czego mamy nie robić? Nie odrzucać istnienia niepotwierdzonych związków przyczynowo - skutkowych. Czyli całkiem jak kościół oraz reżimy totalitarne - mamy podtrzymywać iluzję pomimo faktów. Dziękuję, nie skorzystam.Nie odrzucajmy niczego a priori, bo nie pasuje nam do własnego stanu wiedzy, bo może się okazać, że nie jest ona już aktualna lub posiadamy ją w stopniu niedostatecznym do takiej oceny. Wykorzystujemy zaledwie 10% swojego potencjału tkwiącego w przewodniku naszych działań na tym forum (mózgu) i zamiast z uporem maniaka podtrzymywać iluzję wszechwiedzy i omnipotencji naszej nauki zajmijmy się wreszcie badaniami tych zabobonów. > A mogę się dowiedzieć jakie to metody alternatywne są skuteczniejsze w leczeniu migreny trzeciego stopnia, a przynajmniej tak skuteczne jak tryptany?> Tylko nie pisz tu o złocieniu, kwasie omega6, magnezie lub akupunkturze, bo się popłaczę tylko nie wiem czy ze śmiechu czy z bólu.Z leków polecam: Metoprolol / Propranolol lub Flunarizin. W drugim rzędzie antagonistów wapnia i niesteroidowe leki przeciwzapalne. Z terapii nie-lekowych polecam: progresywne rozluźnianie mięśni, techniki relaksujące, trening wytrzymałościowy. No cóż, teraz to ja się popłaczę nad stanem wiedzy lekarzy w Polsce. Akupunktura jest uznaną na świecie metodą leczenia bólu: "In April 2006, the German health authorities decided that acupuncture would be included into routine reimbursement by social health insurance funds for chronic low back pain and chronic osteoarthritis of the knee", także w przypadku migren: www.ncbi.n(*)l.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=3 . I teraz jasno i po polsku o kwasach omega 6: brak kwasu arachidonowego powoduje niedobór prostaglandyn, które, jak moja rozmówczyni powinna wiedzieć z lekcji biochemii i fizjologii, odpowiedzialne są za działanie mięśni gładkich kapilar. A jaka jest przyczyna migreny? Czyżbym wyjaśniła koleżance następny "zabobon"? Czasem wystarczy się uśmiechnąć do wiedzy, jaką nam dano na studiach i samodzielnie pomyśleć wyciągając naukowe wnioski.
|
|
| | | | | | | | |  | 8 na 8 | awitu (7627 punktów) | > M.M.M. i avitu:czy mogłabym prosić o nie przekręcanie mego nicka? > I po co? Dlaczego eliminacja dotyczyć ma substancji czynnych? Dyskutujemy tu o farmakokinetyce, czy o zastosowaniu roślin w terapii jako umotywowanej badaniami naukowymi metodzie leczenia?Rozumiem, że właściwości uczulające dziurawca i hiperycyna leczą depresję? > I tu złośliwie uśmiechnę się do koleżanki, avitu... Ciągniemy dalej nieszczęsny dziurawiec? www.ncbi.n(*)l.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=9Dziękuję za artykuł, troszkę pobieżny i lakoniczny. Ale w tych badaniach wyszło, że to nie wszystkie składniki są pożądane. Antydepresyjne działanie stwierdzono w roztworach pozbawionych hiperycyny, a zawierających: hyperforin i flawonoidy. Co dalej potwierdza to co mówię, że oczyszczone leki są lepsze od wywarów z ziółek.Nie ma też słowa na temat jak skuteczne są te wyciągi, a jedynie że zaobserwowano ich przeciwdepresyjne działanie na szczurach i myszach. Może przytoczysz jakieś dane uwzględniające osoby zdiagnozowane skalą Hamiltona? > A kto może dzisiaj na 100% napisać, że metoda na przykład terapii polem magnetycznym Pulsed electromagnetic fields (PEMF) jest pozbawiona racjonalnych podstaw?Czyli jeśli co, mamy stosować niepotwierdzone metody bo a nuż podziałają? Dlaczego osoby proponujące takie metody nie przedstawią naukowych badań potwierdzających lecznicze działanie? Ktoś zabrania? A jak przedstawiasz, to badania przeprowadzone na grupie 26 pacjentów, gdzie wynik jest porównywalny z zastosowaniem placebo? > Z leków polecam: Metoprolol / Propranolol lub Flunarizin. W drugim rzędzie antagonistów wapnia i niesteroidowe leki przeciwzapalne.metoprol i niesteroidowe leki przeciwzapalne to ma być ta "alternatywna metoda" ? > Z terapii nie-lekowych polecam: progresywne rozluźnianie mięśni, techniki relaksujące, trening wytrzymałościowy.Tak na pewno pomogą przy bólach gdy każdy ruch powoduje mdłości. Nie neguję że te techniki pomagają w zapobieganiu migrenom, tak jak pomaga spożywanie kwasu omega6 czy magnezu. Tak jak metoprol pomaga w leczeniu profilaktycznym, ale przy ataku te metody na nic się zdają. > No cóż, teraz to ja się popłaczę nad stanem wiedzy lekarzy w Polsce. Akupunktura jest uznaną na świecie metodą leczenia bólu: "In April 2006, the German health authorities decided that acupuncture would be included into routine reimbursement by social health insurance funds for chronic low back pain and chronic osteoarthritis of the knee", także w przypadku migren: www.ncbi.n(*)l.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=3 .26 osób jako grupa testowa? Toż to nawet badania kremów na zmarszczki są wykonywane na większej grupie. Porównaj to choćby z badaniami nad telmisartanem gdzie u 15% osób otrzymujących placebo także migreny ustały, a zmniejszenie liczby napadów o 50 % zaobserwowano u badanych 25%. > I teraz jasno i po polsku o kwasach omega 6: brak kwasu arachidonowego powoduje niedobór prostaglandyn, które, jak moja rozmówczyni powinna wiedzieć z lekcji biochemii i fizjologii, odpowiedzialne są za działanie mięśni gładkich kapilar. A jaka jest przyczyna migreny? Czyżbym wyjaśniła koleżance następny "zabobon"? Czasem wystarczy się uśmiechnąć do wiedzy, jaką nam dano na studiach i samodzielnie pomyśleć wyciągając naukowe wnioski.Skoro jest to jedna z przyczyn migren to zalecasz preparaty z omega 6 jako lek na migrenę, zamiast polecanego przez Ciebie metoprolu?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > hiperycyna> hyperforin i flawonoidy> metoprol> omega6> telmisartanJezus Maria!!!  Coby uroki odcynić: plus.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | M.M.M (1158 punktów) | > > Tu jest portal racjonalny. Na wiarę nie przyjmujemy z definicji. Skąd więc takie specjalne 'poukładanie' w rośninach?> A może: dlaczego wybraliśmy takie, a nie inne rośliny do leczenia konkretnych schorzeń?To jest już inna teza niż " w roslinach nie ma jednego skladnika czynnego, tylko przewaznie kilka lub kilkanascie, a reszta substancji jest tak dopasowana, aby skutkow ubocznych bylo jak najmniej". Zresztą nadal nie załatwia kwestii tego, że lepiej przyjmować samą substancję czynną. > Dlaczego do napędzania samochodu stosujemy rafinowaną ropę naftową? Dlaczego ropa ma taki, a nie inny skład umożliwiający jej zastosowanie do pozyskiwania energii?Można wykorzystywać inne paliwa. Ropa była akurat dostępna, ale jeżeli sugerujesz, że ropa celowo ma takie własności, to jesteś niebezpiecznie blisko przyjmowania zbiegów okoliczności za związki przyczynowo - skutkowe. > > Znów łączysz metody oparte na oszustwie oraz sprawdzalne. Nie rób tego, bardzo proszę, dla jasności dalszej dyskusji.> A kto może dzisiaj na 100% napisać, że metoda na przykład terapii polem magnetycznym Pulsed electromagnetic fields (PEMF) jest pozbawiona racjonalnych podstaw?Połączyłaś homeopatię, akupunkturę oraz ziołolecznictwo w sposób nieuprawniony. Jeżeli skuteczność PEMF potwierdzą badania, to przestanie być metodą alternatywną. > > Znaczy - czego mamy nie robić? Nie odrzucać istnienia niepotwierdzonych związków przyczynowo - skutkowych. Czyli całkiem jak kościół oraz reżimy totalitarne - mamy podtrzymywać iluzję pomimo faktów. Dziękuję, nie skorzystam.> Nie odrzucajmy niczego a priori, bo nie pasuje nam do własnego stanu wiedzy, bo może się okazać, że nie jest ona już aktualna lub posiadamy ją w stopniu niedostatecznym do takiej oceny.Wyciągamy narzędzie i machamy, machamy! Jeżeli stan wiedzy nie potwierdza skuteczności, to odkładamy na półkę pt. "hipotezy, które się nie sprawdziły". Przy czym odkładamy nie a priori tylko a posteriori, bo taka na przykład homeopatia zbłaźniła się już dosyć razy. > Wykorzystujemy zaledwie 10% swojego potencjału tkwiącego w przewodniku naszych działań na tym forum (mózgu) i zamiast z uporem maniaka podtrzymywać iluzję wszechwiedzy i omnipotencji naszej nauki zajmijmy się wreszcie badaniami tych zabobonów.Pozwólmy więc aby umysł nie karmił się fikcjami i mitami, bo dojdzie do degeneracji tego organu. ---
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > I po co? Dlaczego eliminacja dotyczyć ma substancji czynnych?Bo może nie zawsze chcę zastosować wszystkie substancje czynne znajdujące się w danej roślinie?  > Dyskutujemy tu o farmakokinetyce, czy o zastosowaniu roślin w terapii jako umotywowanej badaniami naukowymi metodzie leczenia?Już wielokrotnie ci w tym wątku powtarzano, że nikt nie neguje skuteczności niektórych ziół. Zioła w przeciwieństwie do homeopatii, irydologii i przeganiania tasiemca prądem elektrycznym miewają sens. W niektórych przypadkach. Rzadko tych cięższych. > I tu złośliwie uśmiechnę się do koleżanki, avitu...A uśmiechaj się do woli, ale nie przekręcaj nicków innych użytkowników. > Ciągniemy dalej nieszczęsny dziurawiec? www.ncbi.n(*)l.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=9Ten artykuł absolutnie nie sugeruje stosowania dziurawca w ciężkiej depresji u ludzi, prawda? No i taki drobiazg- wyraźnie wspomina, że lepiej, by był to ekstrakt zawierający część li i jedynie substancji czynnych, nie "całe ziółko". My tu naprawdę czytamy linki zazwyczaj. > A kto może dzisiaj na 100% napisać, że metoda na przykład terapii polem magnetycznym Pulsed electromagnetic fields (PEMF) jest pozbawiona racjonalnych podstaw?W nauce panuje zwyczaj udowadniania, że coś działa, a nie znajdowanie dowodów na to, że jest odwrotnie. Inaczej trzeba by poświęcić sporo czasu na udowadnianie, że to nie mocz krasnoludków sprawia, że mleko kwaśnieje. Trochę niepoważne jest nawoływanie do udowadniania, że coś nie działa. Tymczasem znów szukasz pobocznych tematów, a homeopatia leży nieruszona. Wymieniałaś homeopatię wśród niedocenianych przez nas niesłusznie metod- napisz o homeopatii  > Czy ktokolwiek z moich wysoce wykształconych w medycynie współrozmówcówOooo  Próbujesz być sarkastyczna, koleżanko  A z kogo tak w tej chwili podkpiwasz? Czyżby ze mnie? Bo innych medyków w tej rozmowie nie ma  A mnie nie raczyłaś na razie nawet odpowiedzieć  > www.ncbi.n(*).Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=18Wracasz do dziurawca? Też uważam za interesujące badania na temat potencjalnego wpływu ekstraktu z dziurawca na komórki nowotworowe in vitro. Kiedy te badania wykroczą poza potencjalność i probówkę będę cieszyć się jeszcze bardziej. Do tego czasu nie bardzo rozumiem miejsce tego linka w rozmowie o stosowaniu przez pacjentów niesprawdzonych metod pseudoleczniczych. > zamiast z uporem maniaka podtrzymywać iluzję wszechwiedzy i omnipotencji naszej nauki zajmijmy się wreszcie badaniami tych zabobonów.Toteż badamy, badamy (tak sobie za świat naukowy pozwolę odpowiedzieć  )I badania uparcie nie wykazują skuteczności homeopatii czy irydologii. > No cóż, teraz to ja się popłaczę nad stanem wiedzy lekarzy w Polsce.Pozwolisz, że kierowana twoimi wypowiedziami, również uronię łezkę nad poziomem tej wiedzy u farmaceutów w tym pięknym kraju? Czy może jednak coś napiszesz o homeopatii, skoro jej broniłaś na początku rozmowy? > Tylko nie pisz tu o złocieniu, kwasie omega6, magnezie lub akupunkturze, bo się popłaczę tylko nie wiem czy ze śmiechu czy z bólu.Z leków polecam: Metoprolol / Propranolol lub Flunarizin. W drugim rzędzie antagonistów wapnia i niesteroidowe leki przeciwzapalne. Pierwsze słyszę, by powyższe zaliczały się do preparatów medycyny alternatywnej. > Akupunktura jest uznaną na świecie metodą leczenia bólu: "In April 2006, the German health authorities decided that acupuncture would be included into routine reimbursement by social health insurance funds for chronic low back pain and chronic osteoarthritis of the knee", także w przypadku migren: www.ncbi.n(*)l.Pubmed_RVDocSum&ordinalpos=3 .Taaaak  Mamy też w części krajów świata cywilizowanego nawet refundację preparatów homeopatycznych. I Polskie Towarzystwo Homeopatyczne. Czy to powód, by bez racjonalnych przesłanek uważać homeopatię za metodę opartą na podstawach naukowych? A link? Znów 26 pacjentów. I czyżby bez ślepej próby? > I teraz jasno i po polsku o kwasach omega 6: brak kwasu arachidonowego powoduje niedobór prostaglandyn, które, jak moja rozmówczyni powinna wiedzieć z lekcji biochemii i fizjologii, odpowiedzialne są za działanie mięśni gładkich kapilar. A jaka jest przyczyna migreny?Lekcjach biochemii i fizjologii? Nie przypominam sobie, by twoja rozmówczyni coś o studiowaniu medycyny pisała, nieuważna koleżanko  A etiopatogeneza migreny opisana przez ciebie jest jednak nieco uproszczona. > Czyżbym wyjaśniła koleżance następny "zabobon"? Czasem wystarczy się uśmiechnąć do wiedzy, jaką nam dano na studiach i samodzielnie pomyśleć wyciągając naukowe wnioski.> Może przestań już próbować być sarkastyczna, bo efekty ani grzeczne, ani efektowne. Zwłaszcza proponowałabym się odczepić od wiedzy, którą inni zdobyli na studiach, skoro ukończywszy farmację promujesz homeopatię.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 5 | Black_Orchid (65 punktów) | Szanowna lilac, już może przestań katować nas ciężkimi depresjami i ostrymi migrenami trzeciego stopnia, bo naprawdę nas głowa rozboli od tych wywodów.
> W nauce panuje zwyczaj udowadniania, że coś działa, a nie znajdowanie dowodów na to, że jest odwrotnie. Inaczej trzeba by poświęcić sporo czasu na udowadnianie, że to nie mocz krasnoludków sprawia, że mleko kwaśnieje. Trochę niepoważne jest nawoływanie do udowadniania, że coś nie działa.
I tu doszłaś do sedna sprawy. Nareszcie! Niepoważne jest? A co Ty robisz? Poświęcasz ten czas na badanie mleka, czy odwracasz głowę i mówisz: "To i tak nie działa, nie ma sensu się tym zajmować". Aby zbadać powody kwaśnienia mleka od moczu krasnoludków trzeba najpierw poznać sam zabobon oddawania moczu przez krasnoludki do mleka, potem zobaczyć, co zmienia się w kwaśniejącym mleku (ewentualnie dopasowując metody badań do poznawanego zjawiska) i wysnuć odpowiednie wnioski. Zastosowanie Lactobacillus casei do produkcji kwaśnego mleka i potem serów typu Gouda, Brie czy wyrafinowanych Roquefort, Stilton czy Pont-l'Évêque przyjdzie później. Ale jeżeli nie zajmiemy się w.w. krasnoludkami, to kwaśnienie mleka nadal pozostanie zabobonem. A Philippus Theophrastus Aureolus Bombast von Hohenheim zwany popularnie Paracelsusem był nie tylko lekarzem, ale także astrologiem, mistykiem, teologiem i zdolnym alchemikiem, o czym polska wersja Wikipedii milczy dyskretnie. A co do stosowania różnych metod leczenia do róznych schorzeń: do leczenia Twojej migreny trzeciego stopnia zastosujesz tryptany lub nawet analgetyki opioidowe, ale tych samych leków nie użyjesz do leczenia bólu głowy spowodowanego nadużywaniem alkoholu, prawda? Tak samo jest i z każdą metodą naturalną, która ma swoje wskazania i przeciwwskazania. Poznajmy więc metodę, rozważmy możliwość jej zastosowania w praktyce i udoskonalmy ją, a przestanie być zabobonem. Homeopatii jeszcze nie badamy, ale z tego co wiem, to zrewidowano ostatnio doniesienia o jej skuteczności (studia nad działaniem Arnica montana), a o naukowym jej badaniu porozmawiamy po zastosowaniu do produkcji standartowych metod ekstrakcji, kalibrowanych ekstraktów macierzystych i.t.d. O irydologii i diagnostyce badania pulsu (tradycyjna medycyna chińska) powiem tylko tyle: kolega, fizyk z wykształcenia wychodząc po 15 minutach z posiedzenia u chińskiego diagnostyka powiedzial: "To ja przez 5 lat wydawałem grube tysiące na badania laboratoryjne, tomografię i licho wie co jeszcze, a ten żółtek (kolega nie zna pojęcia political correctness, bo nie jest Amerykaninem) w 15 minut opisał stan moich narządów, moje przebyte choroby i operacje! To za co płace tym (w tym momencie musze opuścić słowa krewkiego kolegi pod adresem jego lekarzy ze względu na ich drastyczny wydźwięk)?"
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 6 | awitu (7627 punktów) | >Szanowna lilac, >już może przestań katować nas ciężkimi depresjami i ostrymi migrenami trzeciego stopnia, bo naprawdę nas głowa rozboli od tych wywodów.
Rozmówczynie się pomyliły?
>I tu doszłaś do sedna sprawy. Nareszcie! Niepoważne jest? A co Ty robisz? Poświęcasz ten czas na badanie mleka, czy odwracasz głowę i mówisz: "To i tak nie działa, nie ma sensu się tym zajmować". Aby zbadać powody kwaśnienia mleka od moczu krasnoludków trzeba najpierw poznać sam zabobon oddawania moczu przez krasnoludki do mleka, potem zobaczyć, co zmienia się w kwaśniejącym mleku (ewentualnie dopasowując metody badań do poznawanego zjawiska) i wysnuć odpowiednie wnioski.
Że krasnoludków nie ma? Wow to już wiem na co idą pieniądze przeznaczone na badania naukowe.
W przypadku homeopatii nie tylko nie wiemy, jak on działa, ale też nikt nie udowodnił, że w ogóle działa. Mamy badać mechanizm działania, czegoś co nie działa?
>A co do stosowania różnych metod leczenia do róznych schorzeń: do leczenia Twojej migreny trzeciego stopnia zastosujesz tryptany lub nawet analgetyki opioidowe, ale tych samych leków nie użyjesz do leczenia bólu głowy spowodowanego nadużywaniem alkoholu, prawda? Tak samo jest i z każdą metodą naturalną, która ma swoje wskazania i przeciwwskazania. Poznajmy więc metodę, rozważmy możliwość jej zastosowania w praktyce i udoskonalmy ją, a przestanie być zabobonem.
Ależ to Ty wymieniłaś migrenę, a nie ból głowy po spożyciu alkoholu, jako chorobę, którą można leczyć SKUTECZNYMI metodami naturalnymi. Nikt wszak Cię do tego nie zmuszał. Czyli można, czy nie i jakimi metodami? Może gdybyś podparła swoje twierdzenia, rzetelnymi dowodami, a nie się wymigiwała od odpowiedzi, to przestałabym Cię męczyć.
>Homeopatii jeszcze nie badamy... Nie? I nieprzebadane metody promujesz? Czasu na ich rzetelne przebadanie od czasów Hahnemanna zabrakło?
>kolega, fizyk z wykształcenia wychodząc po 15 minutach z posiedzenia u chińskiego diagnostyka powiedzial: "To ja przez 5 lat wydawałem grube tysiące na badania laboratoryjne, tomografię i licho wie co jeszcze, a ten żółtek (kolega nie zna pojęcia political correctness, bo nie jest Amerykaninem) w 15 minut opisał stan moich narządów, moje przebyte choroby i operacje! To za co płace tym (w tym momencie musze opuścić słowa krewkiego kolegi pod adresem jego lekarzy ze względu na ich drastyczny wydźwięk)?"
A wiesz ile jest wart dowód anegdotyczny? A mój kolega profesor chemii powiedział, że za pomocą łyżki stołowej polecał na księżyc.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | |  | 7 na 9 | liliac (147340 punktów) | > Szanowna lilac,> już może przestań katować nas ciężkimi depresjami i ostrymi migrenami trzeciego stopnia, bo naprawdę nas głowa rozboli od tych wywodów.Szanowna Black_Orchid, skup sie może nieco bardziej na wątku, bo zaczynają ci się rozmówcy mylić. Depresje i migreny to awitu.  Ja to liliac (nie lilac) i się za bardzo migrenami ani depresjami nie zajmowałam; jedynie skomentowałam kilka twoich wątków, ale wciąż nie doczekałam się się na te komentarze odpowiedzi. > Trochę niepoważne jest nawoływanie do udowadniania, że coś nie działa.> I tu doszłaś do sedna sprawy. Nareszcie! Niepoważne jest? A co Ty robisz? Poświęcasz ten czas na badanie mleka, czy odwracasz głowę i mówisz: "To i tak nie działa, nie ma sensu się tym zajmować".Ja się, koleżanko zastanawiam, czy takie uwagi to z twojej strony obrzydliwe łgarstwa i manipulacja, czy tylko zwykła ignorancja. Uparcie próbujesz wytworzyć wrażenie, że tych "alternatywnych metod" się nie bada, podczas gdy jest to bzdura. Bada się zarówno homeopatię, jak i irydologię czy tzw. terapię chelatową. Tyle, że wyniki tych badań nie za bardzo "alternatywistom" sprzyjają. A ty wprowadzasz w błąd takiego np. Leona, który zdaje się wierzyć, że homeopatii czy irydologii się nie bada, tylko a priori odrzuca. > A Philippus Theophrastus Aureolus Bombast von Hohenheim zwany popularnie Paracelsusem był nie tylko lekarzem, ale także astrologiem, mistykiem, teologiem i zdolnym alchemikiem, o czym polska wersja Wikipedii milczy dyskretnie.To ją popraw i uzupełnij. Poza tym dlaczego miałoby mnie to dziwić? Jakie czasy, takie podejścia; alchemia na przykład była niegdyś całkiem niezłą metodą poznania świata. Spotykane w starożytnym Egipcie przekonanie, że zapłodnienie może zachodzić przez usta było przy ich stanie wiedzy i metodologii całkiem zrozumiałe. Tymczasem wiedza i metodologia idą do przodu i dziś np. wiemy, że ani anatomia, ani histologia tęczówki nie potwierdzają tez irydologów na temat działania tejże. > A co do stosowania różnych metod leczenia do róznych schorzeń: do leczenia Twojej migreny trzeciego stopniaPrzypominam, koleżanko- ja nie mam migren  > Poznajmy więc metodę, rozważmy możliwość jej zastosowania w praktyce i udoskonalmy ją, a przestanie być zabobonem.Albo- poznajemy metodę, badamy jej skuteczność i stwierdzamy, że dalej kwalifikuje się ona jako zabobon. > Homeopatii jeszcze nie badamy,Nie badacie, mówisz? Nic to- badają inni na szczęście. I ani skuteczności, ani podstaw naukowych mechanizmu nie widzą. Jak się mechanizmy bądź skuteczność znajdą, chętnie przyklasnę jej stosowaniu. Tyle, że takowych nie ma i nic nie wskazuje, by nagle się znalazły. W końcu sporo już tych badań było. > ale z tego co wiem, to zrewidowano ostatnio doniesienia o jej skuteczności (studia nad działaniem Arnica montana)Jako farmaceutka powinnaś zauważać dość zasadniczą przepaść pomiędzy udowodnieniem, że Arnica montana działa, co nie zdaje się być jakimś szczególnie przełomowym odkryciem, a udowodnieniem, że działa jakikolwiek jej homeopatyczny preparat. Przypominam- homeopatia nie opiera się na tym, że substancja działa, ale na tym, że działa w tak niezmiernie małym stężeniu, że można je określić niemalże jako żadne. > a o naukowym jej badaniu porozmawiamy po zastosowaniu do produkcji standartowych metod ekstrakcji, kalibrowanych ekstraktów macierzystych i.t.d.Ponawiam pytanie, które uparcie ignorujesz. Jesteś, jak twierdzisz, farmaceutką. SZkolono cie biochemii i biofizyce. Czy na gruncie posiadanej wiedzy możesz zaproponować jakikolwiek mechanizm tłumaczący rzekome działanie preparatów homeopatycznych? Tylko, proszęcię bardzo, nie mów, że homeopatia coś tam "dynamizuje", powiedz, jak miałaby to "dynamizować". > O irydologii i diagnostyce badania pulsu (tradycyjna medycyna chińska) powiem tylko tyle: kolega, fizyk z wykształcenia wychodząc po 15 minutach z posiedzenia u chińskiego diagnostyka powiedzial: "To ja przez 5 lat wydawałem grube tysiące na badania laboratoryjne, tomografię i licho wie co jeszcze, a ten żółtek (kolega nie zna pojęcia political correctness, bo nie jest Amerykaninem) w 15 minut opisał stan moich narządów, moje przebyte choroby i operacje! To za co płace tym (w tym momencie musze opuścić słowa krewkiego kolegi pod adresem jego lekarzy ze względu na ich drastyczny wydźwięk)?"> Czy znasz może pojęcie dowodu anegdotycznego?  To może zamiast dowodów anegdotycznych zaproponuję kilka linków? Looking for colorectal cancer in the patients iris?Complementary and alternative medicine for the treatment and diagnosis of asthma and allergic diseases.Can iridology detect susceptibility to cancer? A prospective case-controlled study.Unproven diagnostic procedures in IgE-mediated allergic diseases.Postuluje się, i owszem, pewne (choć dość niewielkie korelacje pomiędzy ryzykiem nadciśnienia tętniczego i budową tęczówki na podstawie pewnych polimorfizmów genetycznych, ale to w sumie wszystko.
|
|
| | | | | | |  | 7 na 9 | liliac (147340 punktów) | > prosze mi uwierzyc, ze tak jest, bo jestem z wyksztalcenia farmaceutkaHeh heh heh  No patrzcież, a mnie nie przyszło do głowy by tak argumentować  Dobra (poważna mina): Proszę mi uwierzyć, że tak jest, bo jestem z wykształcenia lekarką  > Zamiast zastanawiac sie, jak zlikwidowac ziololecznictwo, homeopatie, akupunkture i inne metody jako "nienaukowe" zacznijmy w koncu powazne podchodzenie do medycyny i skonczmy z dogmatyzmemOk, koleżanko. Skończ z tym dogmatyzmem i zaprezentuj nam racjonalne podstawy działania homeopatii. > leki na raka, choroby wirusowe, cukrzyce i miazdzyceTo ty chcesz raka homeopatią leczyć?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | Jeszcze nie wiem od kogo minus, ale w związku z brakiem uzasadnienia (tchórz jakiś przebrzydły) nie omieszkam się odwdzięczyć.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | Adam Gliniany (398 punktów) | >Jeszcze nie wiem od kogo minus, ale w związku z brakiem uzasadnienia (tchórz jakiś przebrzydły) nie omieszkam się odwdzięczyć. > Może koleżanka po farmacji poda, gdzie pracuje w zawodzie (jeśli go uprawia), będzie wiadomo, którą ewentualnie placówkę omijać.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 6 | Black_Orchid (65 punktów) | >Może koleżanka po farmacji poda, gdzie pracuje w zawodzie (jeśli go uprawia), będzie wiadomo, którą ewentualnie placówkę omijać.
Szanowny kolego, o to akurat prosze sie nie martwic. Jestem pracownikiem naukowym i zajmuje sie badaniem wlasnie tych "zabobonow" na uniwersytecie, gdzie kultywowany jest racjonalizm (poznanie przez rozum), a nie bezmyslne krytykanctwo wszystkiego, czego jeszcze nie rozumiemy. Nie jest to instytucja ani prywatna, ani dotowana przez jakiekolwiek "wyznania", ale renomowana placowka szkoly wyzszej, ktora wydala juz 21 laureatow nagrody Nobla, czym na razie poszczycic sie moze niewiele podobnych uczelni na swiecie. Wiec szczerze radze moja instytucje omijac, bo mozna by bylo dowiedziec sie czegos na temat metod badawczych lub najnowszych osiagniec naukowych...
Widze, ze pojecie racjonalizmu w Twoim wydaniu takze nie jest wolne od wiary w zabobony, tylko moze inaczej nazywa sie tu dogmaty wiary.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) | >>Może koleżanka po farmacji poda, gdzie pracuje w zawodzie (jeśli go uprawia), będzie wiadomo, którą ewentualnie placówkę omijać. >Szanowny kolego, o to akurat prosze sie nie martwic. Jestem pracownikiem naukowym i zajmuje sie badaniem wlasnie tych "zabobonow" na uniwersytecie, gdzie kultywowany jest racjonalizm (poznanie przez rozum), a nie bezmyslne krytykanctwo wszystkiego, czego jeszcze nie rozumiemy. Nie jest to instytucja ani prywatna, ani dotowana przez jakiekolwiek "wyznania", ale renomowana placowka szkoly wyzszej, ktora wydala juz 21 laureatow nagrody Nobla, czym na razie poszczycic sie moze niewiele podobnych uczelni na swiecie.
Powiedz mi zatem skoro jesteś pracownikiem naukowym ETHZ (no chyba że jest jakaś inna uczelnia mogąca poszczycić się takim wynikiem i tym się nie chwali) i zajmujesz się badaniem tychże zabobonów, to dlaczego na forum nie przedstawiłaś żadnych własnych wyników badań tylko podpierasz się mało rzeczowymi notkami, które przy publikacjach choćby w polskiej prasie medycznej wypadają blado. I dlaczego wstydzisz się wymienić nazwę uczelni, zamiast tego podajesz liczbę laureatów? Noblem można zarazić się przez osmozę? Trochę trudno by było bo o ile wiem tylko dwa Noble z tych 21, były z medycyny i nie dotyczyły, żadnej "metody alternatywnej", a chemicznej struktury i biologicznego działania hormonów kory nadnercza i enzymów restrykcyjnych oraz ich zastosowania w genetyce molekularnej.
Ja naprawdę z chęcią poczytam, uzupełnię wiedzę, dowiem się czegoś nowego, tak jak to robię na co dzień, tylko poproszę o jakieś rzetelne dane, a takich odpowiedzi mi nie udzielasz. Sama wymieniłaś migrenę wśród chorób które można SKUTECZNIE leczyć metodami alternatywnymi, spytana o te poleciłaś mi jak najbardziej klasyczną metodę farmakologiczną i dałaś notkę o badaniu na 26osobowej grupie testowej... to mają być te metody badawcze?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 7 | Black_Orchid (65 punktów) | Trudno jest odpowiadac 3 osobom jednocześnie i do tego wynajdywać w tempie olimpijskim cytaty z literatury fachowej potwierdzające funkcjonowanie czegoś, co umyka naszym metodom mierzenia, a daje wymierne rezultaty. Zrobię zatem jak moi współrozmówcy: Od ponad 3`000 lat (wykopaliska) ogromny naród, któremu zawdzięczamy odkrycie na przykład prochu, uległ zbiorowemu złudzeniu i jest bez skrupulów wykorzystywany przez kaste szarlatanów! Ci czarownicy wmawiają pacjentom, że przez ich ciało płynie prąd elektryczny i jego przepływ można regulować za pomocą metalowych igieł. Przez setk i lat całe pokolenia Chińczyków podlegały hipnozie wykorzystujących ludzką naiwność szamanów symulujących u naiwnych pacjentów powrót do zdrowia. W najnowszych czasach doszło nawet do tego, że szamani ci nauczają swoich pozbawionych wszelkich fizjologicznych i anatomicznych podstaw rytuałów na specjalnie do tego celu stworzonych uniwersytetach lub na wydziałach uczelni medycznych, gdzie szerzą swoje zabobonne teorie wśród rzesz wiernych zwolenników jedynie słusznej drogi do wyzdrowienia - zachodniej medycyny uniwersyteckiej. Nie dość na tym! Zwolenników tych bezecnych szamańskich metod można dziś spotkać na uniwersytetach Europy, gdzie (o zgrozo!) kształceni w duchu jedynie słusznej teorii uzdrawiania adepci są uwodzeni do wykonywania tych niecnych praktyk. Precz z zabobonem! Wygnajmy czarowników i czarownice z naszych uniwersytetów! Nie mają prawa mamić naszych chorych nadzieją na poprawę zdrowia metodami, których... no właśnie: metodami, których dotychczas nie chcieliśmy zbadać, bo a priori uważamy je za nieskuteczne. Wolimy wierzyć, że Avastin (Bevacizumab, rhuMAb-VEGF, czyli po polsku terapia humanizowanymi przeciwciałami monoklonalnymi) uwolni nas od raka, badania kliniczne wykazały, że jego zastosowanie razem z z IFL (Irinotecan/5-FU/Leukovorin) przedłuża przeżywalność o 5 (z 20,3 do 15,6) miesięcy! Raltegravir (Isentress®  jest zarejestrowany jako lek uzupełniający w terapii chorób wywołanych przez retrowirusy (HIV) i jest lekiem z wyboru przy wystąpieniu lekooporności na inne leki nie oparte na hamowaniu integrazy i jak i wyżej cytowany Avastin istoty samej choroby nie leczy, a na razie przedłuża przeżywalność pacjenta zwiekszając jednocześnie prawdopodobieństwo wystąpienia raka (o 0,4% w grupie testowanej). Zidovudine (azydotymidyna, AZT) jest to naśladujący występujący w organiźmie fragment służący do budowy kwasu DNA i działa jako nukleozydowy inhibitor odwrotnej (transkryptazy reverse transcriptase inhibitor NRTI) i jak wiele już cytowanych leków przedłuża życie zakażonym, ale może spowodować ciężką niedokrwistość i niewydolność szpiku kostnego z neutropenią i trombocytopenią, a także miopatie oraz zmiany skórne. Stosowany długotrwale, już nawet po 6 miesiącach, powoduje powstanie oporności na AZT, wyrażającą się rozwojem mutantów wirusa HIV. Wszystkie te w.w. leki nie leczą samej choroby, ale jedynie przedłużają czas jej trwania i częściowo łagodzą jej objawy, więc o cudownej broni przeciwko wirusowi HIV czy rakowi nie ma na razie mowy. Jeszcze raz podkreślam, że nie bronię szamanów (nawet tych w białych kitlach ze stetoskopem), ale staram się szukać nowych dróg leczenia chorób metodami niekoniecznie już opisanymi i w swoich poszukiwaniach nie mam zamiaru cofnąć się przed badaniem metodami naukowymi sposobów przez racjonalistów-konserwatystów z góry skazanych na zabobon bez próby poznania ich zasad działania, bo Fleming, Jenner, Pasteur także zastosowali obserwację zabobonów i badając je w sposób naukowy wykorzystali jako broń do walki z chorobami: antybiotyki, szczepionki, czy stwarzając podstawy bakteriologii. Mało ich interesowały postawy ówczesnych racjonalistów twierdzących, że" ta metoda nie ma racjonalnych podstaw działania". A ludzie przestaną wierzyć w swoje zabobony, jeżeli my wyjdziemy wreszcie z okopów św. Trójcy i zaczniemy szukać metod rozwiązania problemów trapiących ludzkość, a przestaniemy dreptać w miejscu w imie zwycięstwa rozumu. Zwolennikowi leczenia raka homeopatią radze zapoznać się z zasadą działania i obszarem zastosowania metody zanim zwróci się o pomoc do homeopaty-szamana z tytułem lekarza medycyny, bo jak infekcji bakteryjnej nie leczy się przez podanie w terapii uzupełniającej taxanów (ukłon w stronę zielarzy: pochodnych iziolowanych z cisu "Taxus baccata"), ale antybiotyku (niech żyją pleśnie!) tak homeopatia oparta jest na zasadach: podobieństwa, dynamizowania oraz podawania pojedynczego środka, obejmującego wszystkie psychosomatyczne objawy pacjenta celem uaktywnienia procesów autoregulacyjnych organizmu. Patrząc na sytuacje realistycznie, to z danych WHO na rok 2002 wynika, że co czwarty Polak zachoruje na raka, a co piąty z tego powodu umrze... Gdybym była bardzo złośliwa, to napisałabym: postęp w onkologii jest wprost proporcjonalny do umieralności na raka. Tylko ja złośliwa nie jestem, bo wolę zająć się badaniem metod dających jakąkolwiek szansę na alternatywne rozwiązanie problemu, zamiast tracić czas na bezowocne spory akademickie: dlaczego coś, co ewidentnie skutkuje, nie ma prawa działać. M.M.M i Meretseger proponuję w sprawach lokaty kapitału udac się do specjalisty w dziedzinie ekonomii z Lehman Brothers... ;-D
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>M.M.M i Meretseger proponuję w sprawach lokaty kapitału udac się do specjalisty w dziedzinie ekonomii z Lehman Brothers... ;-D Złośliwość pozbawiona sensu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >Złośliwość pozbawiona sensu. A twoje złośliwości sens mają?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >>Złośliwość pozbawiona sensu. >A twoje złośliwości sens mają? Mówisz o tych, w których punktuję błędy ortograficzne?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | O wszystkich.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Mówisz o tych, w których punktuję błędy ortograficzne? Mer! I znowu się podkładasz. Czy widziałaś kiedyś Wielkiego Twórcę i równie Wielkiego Poetę, robiącego jakieś prymitywne błędy ortograficzne? Nie widziałaś. Bo jeśli nawet widziałaś , to to taka licentia poetica jest, a więc celowy zamysł twórczy. Nie kompromituj się, Mer, swoją niewiedzą, bo już więcej nie stanę w Twojej obronie!  Tym razem jeszcze pozdrawiam...
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >Bo jeśli nawet widziałaś , to to taka licentia poetica jest, a więc celowy zamysł twórczy. Aha. Znaczy, dadaista taki. A ja, ciemna masa, nie poznałam się...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > homeopatia oparta jest na zasadach: podobieństwa, dynamizowania oraz podawania pojedynczego środka, obejmującego wszystkie psychosomatyczne objawy pacjenta celem uaktywnienia procesów autoregulacyjnych organizmu. I ty tak poważnie? Ja się nie pytałam o typowe "hokus pokus", jakie wciskają homeopaci, tylko o rzeczowo sformułowane mechanizmy działania. Na razie nie podałaś żadnego. Mechanizmy- to takie trudne słowo, które opisuje, jak coś działa. Podpowiem, że nie chodzi o odpowiedź "dobrze".
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Nie jestem naukowcem, nie poprę cię argumentami bo moja wiedza w tej dziedzinie sprowadza się do artykułów popularnonaukowych, wikipedi i takich tam banialuk nienaukowych... ale zastanawia mnie jedno. Czy naprawdę warto wikłać się w taki spór zamiast pracować? Zadaje ci to pytanie bo sam się nad tym zastanawiam w kontekście tego, co tu się dzieję. Widzisz przecie, że Ty tu jesteś traktowana jak czarownica jakaś przebrzydła, a ja jak wioskowy głupek. Moim zdaniem, lepiej byś zrobiła gdybyś znalazła grono z którym można konstruktywnie wymienić poglądy. Przekonywanie przekonanych może doprowadzić cię do szału i skończysz jako wariatka. Wmówi Ci to siostra Mildred Ratched a reszta jej przyklaśnie. I mówię Ci to ja miły psychopata. Nie wierz placownikowi, siostra Ratched to prawdziwy anioł ale tylko dla tych którzy bezwarunkowo połykają jej argumenty.Zmykaj stąd puki możesz!
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | M.M.M (1158 punktów) |
>M.M.M i Meretseger proponuję w sprawach lokaty kapitału udac się do specjalisty w dziedzinie ekonomii z Lehman Brothers... ;-D
Dziękuję, nie skorzystam. W racjonalnej Polsce kontrolujemy nasze banki lepiej niż na pełnym noblistów Zachodzie. Moje pieniążki są bezpieczne. ---
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Black_Orchid (65 punktów) | > Dziękuję, nie skorzystam. W racjonalnej Polsce kontrolujemy nasze banki lepiej niż na pełnym noblistów Zachodzie. Moje pieniążki są bezpieczne.Good luck!
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | awitu (7627 punktów) | >Zrobię zatem jak moi współrozmówcy: Wow odpowiesz, na zadane pytania?
>Wszystkie te w.w. leki nie leczą samej choroby, ale jedynie przedłużają czas jej trwania i częściowo łagodzą jej objawy, więc o cudownej broni przeciwko wirusowi HIV czy rakowi nie ma na razie mowy.
Oczywiście, że przedłużają czas trwania choroby, i tylko pewnie mimochodem przy okazji przedłużają życie pacjentowi. Cieszę się, że opisałaś mi pobieżnie działanie leków które przytoczyłam, bo nie miałam zielonego pojęcia, myślałam że to leki na kaszel.
Pominęłaś tylko jeden szkopuł - znasz jakąkolwiek "metodę alternatywną", która może poszczycić się podobnymi wynikami?
>A ludzie przestaną wierzyć w swoje zabobony, jeżeli my wyjdziemy wreszcie z okopów św. Trójcy i zaczniemy szukać metod rozwiązania problemów trapiących ludzkość, a przestaniemy dreptać w miejscu w imie zwycięstwa rozumu.
Wszystkie wyżej wymienione leki były właśnie owocem poszukiwań metod leczenia. Homeopaci szukają szukają i jakoś lekarstwa na jakąkolwiek chorobę znaleźć nie mogą. No ale trzeba im dać szanse, może nagle okaże się że woda z cukrem uleczy raka.
>tak homeopatia oparta jest na zasadach: podobieństwa, dynamizowania oraz podawania pojedynczego środka, obejmującego wszystkie psychosomatyczne objawy pacjenta celem uaktywnienia procesów autoregulacyjnych organizmu.
Wow, to się dowiedzieliśmy dużo o homeopatii i jej skuteczności. Powalający argument.
> Tylko ja złośliwa nie jestem, bo wolę zająć się badaniem metod dających jakąkolwiek szansę na alternatywne rozwiązanie problemu, zamiast tracić czas na bezowocne spory akademickie: dlaczego coś, co ewidentnie skutkuje, nie ma prawa działać.
Jakieś wyniki tych badań ? Jesteś bliżej leczenia lub choćby przedłużania trwania choroby wraz z życiem pacjenta, niż onkolodzy?
Tyle się napisałaś i dalej nie odpowiedziałaś na pytanie które pada w każdym poście. Potrafisz przedstawić dowody na ewidentne działanie owych "alternatywnych metod"? Metody leczenia migreny nie potrafiłaś, może z rakiem Ci się uda.
PS. Tyle się napisałaś o historii akupunktury i specjalnie stworzonych uniwersytetach i o wydziałach uczelni medycznych, a byłaś w stanie przedstawić mi zaledwie jedyną króciutką notkę o badaniu przeprowadzonym na 26 osobach. To jest ten dorobek naukowy owych specjalnie stworzonych uniwersytetów i wydziałów?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >dlaczego coś, co ewidentnie skutkuje, nie ma prawa działać. Mnie ciekawi, dlaczego coś co ewidentnie nie ma prawa działać, skutkuje.
Czy ktokolwiek badał czym jest "siła sugestii"? Może zamiast odprawiania różnych czarów wystarczyłoby pobudzić jakiś ośrodek w mózgu, by osiągnąć ten sam efekt?
No i co z działaniem w drugą stronę? Jak ktoś nie wierzy w działanie prawdziwego leku, to czy mu pomoże? Czy pomoże tak samo jak temu, który wierzy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >dlaczego coś, co ewidentnie skutkuje, nie ma prawa działać.> Mnie ciekawi, dlaczego coś co ewidentnie nie ma prawa działać, skutkuje.Efekt placebo i działający w drugą stronę efekt nocebo. Dlatego leki, by uznano ich skuteczność muszą przejść testy porównujące ich skuteczność z placebo- substancją obojętną, przy czym za najbardziej miarodajne uważa się tzw. badania z podwójnie ślepą próbą, kiedy ani pacjent, ani jego lekarz nie wie czy dany osobnik został zakwalifikowany/wylosowany do grupy dostającej lek czy do kontrolnej. > Czy ktokolwiek badał czym jest "siła sugestii"?Wiem, że się bada, ale podejrzewam, że daleka jeszcze droga. Co jakiś czas pojawiają się rozmaite nowe doniesienia. Temat ciekawy- pewnikiem po dogłębniejszych poszukiwaniach znajdziesz więcej informacji, ja dotąd nie szukałam, więc podrzucam linki znalezione "na bieżąco".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | jkl; (5859 punktów) | > Dlatego leki, by uznano ich skuteczność muszą przejść testy porównujące ich skuteczność z placebo- substancją obojętną, przy czym za najbardziej miarodajne uważa się tzw. badania z podwójnie ślepą próbąWiem, ale chodziło mi o coś innego- nie samą wiarę, że dostaję lek, ale wiarę, że dostaję lek skuteczny. W badaniu wymagałoby to czterech grup- dwóch z lekiem, dwóch z placebo. Pierwsza grupa lekowa i pierwsza placebo przed i w trakcie terapii, byłaby dokładnie informowana jak lek działa, dlaczego działa, dlaczego działa tak wspaniale, oglądałby optymistyczne kolorowe wykresy i słuchała uśmiechniętego, siwego profesora. Druga grupa lekowa i druga placebo nie miałaby żadnych informacji lub bardzo skąpe. Można śmiało założyć, że wyniki obu pierwszych grup będą lepsze, bo to jest przecież dokładnie to, co stanowi podstawę działania różnych bioenergoterapeutów i innych szamanów- oni całym sobą pokazują choremu, że absolutnie i niepodważalnie wierzą w skuteczność tego czym "leczą". I ta wiara jest zaraźliwa. Czemu lekarze nie mogą postępować podobnie? Myślenie "daję choremu skuteczną, sprawdzoną substancję chemiczną, która działa sama z siebie, więc nie muszę nic więcej robić" nie jest wcale racjonalne. Skoro działanie sugestii jest faktem potwierdzonym naukowo, to nie można go ignorować. Właściwie to entuzjazm przy wypisywaniu recepty (nawet nie w pełni uzasadniony) powinien być traktowany jak część terapii! Dla chorego nie ma istotnej różnicy między tajemniczymi różowymi tabletkami a tajemniczą maścią z żaby. O jednym i drugim nic nie wie - musi zawierzyć osobie od której to otrzymuje. Skoro więc tabletki przepisał smutnawy lekarz, a maść z żaby gorąco zachwalały trzy sąsiadki, zaprzysięgając się, że działa?... I potem mamy: "Wiesz, kochana, od tych pastylek od doktora to tylko brzuch bolał, a koleżanka taką maść od Tybetańczyka dostała, od razu przechodzi, sama spróbuj..." Lekarze powinni nieco tę kwestię przemyśleć, a nie upatrywać problemu wyłącznie w głupocie społeczeństwa. Dzięki za linki, chociaż nawet w tych dwóch artykułach brak zgodności  Chyba faktycznie daleka droga do leczenia bezpośrednio przez mózg...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Czemu lekarze nie mogą postępować podobnie? Myślenie "daję choremu skuteczną, sprawdzoną substancję chemiczną, która działa sama z siebie, więc nie muszę nic więcej robić" nie jest wcale racjonalne. Skoro działanie sugestii jest faktem potwierdzonym naukowo, to nie można go ignorować. Właściwie to entuzjazm przy wypisywaniu recepty (nawet nie w pełni uzasadniony) powinien być traktowany jak część terapii!Entuzjazm lekarza jako standard wymagałby umiejętności aktorskich, ale przecież określonego charakteru mogą procedurom nadawać - podobnie jak w kościele - nastrojowe obrzędy. Niech wiertełko dentystyczne zacznie poświstywać ze swadą, hm? 
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 Pier Nietzsche (251 punktów) (zablokowany) | Wystarczy poprostu, zwyczajnie się uśmiechnąć i być miłym. To pomaga i jest udowodnione naukowo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Wystarczy po prostu, zwyczajnie się uśmiechnąć i być miłym. To pomaga i jest udowodnione naukowo.Pierniczysz.  Jeśli standardem lekarza będzie jakieś "bycie miłym" to on odbiera ekstra przyjęcie "swoim". Kapłan nie angażuje się emocjonalnie w obrzędy, lecz dla uzyskania nastroju stosuje wypróbowane "techniczne" tricki: ustawiony głos i echo w kaplicy, muzyka, blask złota, płomienie, kadzidło etc; lekarz musiałby dysponować podobnymi środkami oddziaływania, a nie silić się na fałszywe uśmiechy do cuchnącego pacjenta.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Pier Nietzsche (251 punktów) (zablokowany) | Ja Pier Nietzsche, oglądałem Patcha Adamsa, a wy chyba nie. No to sobie kupcie ten film do cholery, zamiast farmazonić pierdołami i jeszcze nazywać to argumentacją. Lilac przebierz się za klauna w pracy! Gwarantuje efekt!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Ja Pier Nietzsche, oglądałem Patcha Adamsa, a wy chyba nie. No to sobie kupcie ten film do cholery, zamiast farmazonić pierdołami i jeszcze nazywać to argumentacją. Przeczytałem o filmie i ogólnie jest to zgodne z teorią, iż leczenie najczęściej jest wspieraniem działań obronnych organizmu. Nie zawsze tak jest, w dodatku lekarze jako ogół nie mają interesu w tym, by tak było.
>>Lilac przebierz się za klauna w pracy! Gwarantuje efekt! Doprawdy obiecujące, zważywszy, że liliac jest patologiem.
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > >>Lilac przebierz się za klauna w pracy! Gwarantuje efekt!> Doprawdy obiecujące, zważywszy, że liliac jest patologiem.Też mi się spodobało  Nie wiem tylko, co zrobiłoby większe wrażenie- wstający ze stołu pacjent czy podrygujące z radości jelito
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | jkl; (5859 punktów) | >Kapłan nie angażuje się emocjonalnie w obrzędy, lecz dla uzyskania nastroju stosuje wypróbowane "techniczne" tricki: ustawiony głos i echo w kaplicy, muzyka, blask złota, płomienie, kadzidło etc; lekarz musiałby dysponować podobnymi środkami oddziaływania, a nie silić się na fałszywe uśmiechy.
Jeśli bycie miłym, uprzejmym i zaangażowanym w leczenie pacjenta przekracza możliwości lekarza lub wymaga od niego "aktorstwa" to znaczy, że jest zmęczony zawodem.
Lekarz nie musiałby odziewać się w złote szaty. Te techniczne triki są właśnie potrzebne rozmaitym uzdrowicielom, bo to jedyne czym dysponują. Lekarz ma po swojej stronie naukę- może zapoznać pacjenta z działaniem leku i nie tylko pod kątem negatywnych efektów ubocznych, ale przede wszystkim jak powinna przebiegać poprawa, jakie pozytywne odczucia powinny się wkrótce pojawić. Zresztą możliwości podbudowania chorego jest naprawdę wiele.
W pewnym stopniu i z trików nie trzeba rezygnować. Wygląd, mowa ciała, komunikacja, nawet wystrój gabinetu, to wszystko ma swoje znaczenie i w jakimś stopniu decyduje o tym, czy pacjent wychodząc będzie miał poczucie, że jest rękach fachowca. I czy się ten kawałek mózgu odpowiedzialny za sugestię uaktywni...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | >ale renomowana placowka szkoly wyzszej, ktora wydala juz 21 laureatow nagrody Nobla École Polytechnique Fédérale de Zurich? To teraz na tej starej, szacownej uczelni propagują homeopatię? O tempora, o mores...
|
|
| | | | | | | | | | |  | 8 na 12 | Adam Gliniany (398 punktów) | Skoro nie rozumiesz, co sama piszesz i dlaczego wywołuje to reakcję taką a nie inną u czytających Twoje posty, to Ci objaśnię.
>Szanowny kolego, o to akurat proszę się nie martwić. Jestem pracownikiem naukowym i zajmuje się badaniem właśnie tych "zabobonów" na uniwersytecie, gdzie kultywowany jest racjonalizm (poznanie przez rozum), a nie bezmyślne krytykanctwo wszystkiego, czego jeszcze nie rozumiemy.
Dziękuję serdecznie za słowo "bezmyślne"! Na jakiej podstawie twierdzisz, że "bezmyślnie krytykuję" i że "jeszcze nie rozumiem"? Ale to pytanie w ramach rozgrzewki, dalej robi się ciekawiej.
> Nie jest to instytucja ani prywatna, ani dotowana przez jakiekolwiek "wyznania", ale renomowana placówka szkoły wyższej, która wydala już 21 laureatów nagrody Nobla, czym na razie poszczycić się może niewiele podobnych uczelni na świecie. Wiec szczerze radzę moją instytucję omijać, bo można by było dowiedzieć się czegoś na temat metod badawczych lub najnowszych osiągnięć naukowych...
A ta instytucja to...? Cały akapit od czapy, bo nic z niego nie wynika, poza tym, że pieścisz swoje ego na zasadzie "gdzie to ja nie pracuję". Instytucje naukowe mają to do siebie, że efekty swoich badań publikują - linki poproszę. Jeśli nie ma po polsku, może być w obcym języku - nawet po rosyjsku, poradzę sobie. Przybliż temat. Jeśli naprawdę krępuje Cię afiszowanie się z miejscem pracy, to albo sobie odpuść albo podaj informacje z pubmedu czy skądkolwiek, gdzie dana instytucja nie jest wymieniana wprost a Ty z nazwiska. Nie powołuj się na coś, czego nie jesteś w stanie udowodnić, bo zabijasz rzeczowość dyskusji. A to z kolei powoduje, że nikt nie będzie traktował Cię poważnie.
>Widzę, że pojęcie racjonalizmu w Twoim wydaniu także nie jest wolne od wiary w zabobony, tylko może inaczej nazywa się tu dogmaty wiary.
A te zabobony to? Zacytuj moje wypowiedzi wskazujące na taką wiarę, bardzo proszę. Jedziemy dalej, posłużę się wybranymi cytatami, bo nie sposób wrzucić wszystkie Twoje wątpliwej jakości wypowiedzi do jednego posta:
>(...)(proszę mi uwierzyć, że tak jest, bo jestem z wykształcenia farmaceutką).
Użyłaś takiego sformułowania... A potem, na pytanie M.M.M. i awitu odpowiedziałaś tak: >A może: dlaczego wybraliśmy takie, a nie inne rośliny do leczenia konkretnych schorzeń? Badania empiryczne: najpierw zwierzęta, a potem zapewne człowiek. Dlaczego do napędzania samochodu stosujemy rafinowaną ropę naftową? Dlaczego ropa ma taki, a nie inny skład umożliwiający jej zastosowanie do pozyskiwania energii?
To nie jest odpowiedź na pytania, tylko odbicie piłeczki - Twój rozmówca łatwo dojdzie do wniosku, że nie masz konkretnej odpowiedzi, merytorycznego przykładu, tylko piszesz o rzeczach oczywistych dla Ciebie ale już nie dla Twojego rozmówcy, którym gardzisz na tyle, że nie postarasz się, by też zrozumiał. Tylko gadasz jak z dzieckiem - chociaż nie, przepraszam, dzieciom z reguły próbuje się tłumaczyć. Czyli jak z kimś intelektualnie (wg Ciebie) niedorozwiniętym, komu nie warto tłumaczyć i można go zbić pustą retoryką. Takie traktowanie rozmówców nie przysporzy Ci sympatii - może popraw się i wytłumacz konkretnie? Może być link do źródła wiedzy?
Jako przedostatni temat - coś, co mnie osobiście zjerzyło i sprawiło, że przestałem traktować Cię poważnie: >Zamiast zastanawiać się, jak zlikwidować ziołolecznictwo, homeopatię, akupunkturę i inne metody jako "nienaukowe" (...) 1) ziołolecznictwo: nie zauważyłem, żeby ktoś chciał zlikwidować, bo przecież działa. W dość ograniczonym zakresie, głównie jako metoda wspierająca, ale nikt poważny nie będzie zaprzeczał, że bywa pomocne. Obecni tu lekarze (mam nadzieję) będą w stanie w miarę potrzeby rozwinąć temat. 2) homeopatia: tu walnęłaś z grubej rury, aż się tynk ze ścian posypał. W jakim wszechświecie Ty żyjesz? Homeopatia? Poważnie? "Pamięć wody"? Może jeszcze "na poziomie kwantowym"? Cytaty ze stron oferujących homeopatyczne środki na wszystko. Kto uważał na fizyce w szkole średniej ten od razu popuka się w czoło, i to dużym młotkiem. Skuteczność jakiegokolwiek środka czysto homeopatycznego jest taka sama, jak zwykłego placebo - a cytowane określenia to stek bzdur. Może jeszcze mi napiszesz, że cudowne urządzenie "Oberon" jest przyszłością medycyny? Podaj linki do badań dowodzących, że homeo i cała reszta używanych tu cytatów mają sens, nobel z biologii, chemii, fizyki i medycyny gwarantowany. Twoja uczelnia będzie miała 25 noblistów, w tym jeden poczwórny.
Ostatni temat: może rzuciło Ci się w oczy, że niektóre literki w cytatach Twoich wypowiedzi są na czerwono - otóż to są te miejsca, w których powinnaś wstawić (spokojnie! zrobiłem to za Ciebie!) polskie znaki diaktryczne. Regulamin Cię zobowiązuje. I błagam, nie pisz, że się nie da: w epoce współczesnych przeglądarek internetowych, tworzenia portali pracujących w UTFie i możliwości systemów operacyjnych takie twierdzenie to zwykłe lenistwo/niechlujstwo. Da się. Jak nie wiesz, jak, napisz na pw. - wytłumaczę, pomogę.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 6 | Adam Gliniany (398 punktów) | Serdecznie dziękuję BlackOrchid za głos negatywny zamiast odpowiedzi - to naprawdę rzeczowe i racjonalne, doprawdy, takiej reakcji oczekiwałem. W końcu polemika jest nudna, prawda?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >Serdecznie dziękuję BlackOrchid za głos negatywny zamiast odpowiedzi - to naprawdę rzeczowe i racjonalne, doprawdy, takiej reakcji oczekiwałem. >W końcu polemika jest nudna, prawda?
To to nie Cabbage minusuje?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>Serdecznie dziękuję BlackOrchid za głos negatywny zamiast odpowiedzi - to naprawdę rzeczowe i racjonalne, doprawdy, takiej reakcji oczekiwałem. >>W końcu polemika jest nudna, prawda? >To to nie Cabbage minusuje? > Nie, to witwos.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >>To to nie Cabbage minusuje? >> >Nie, to witwos.
Ale nie mnie przecież? Prawda, witwosie?
A w tym wątku minusa bez uzasadnienia mam od ciebie, Leonie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>>To to nie Cabbage minusuje? >>> >>Nie, to witwos. >Ale nie mnie przecież? Prawda, witwosie? >A w tym wątku minusa bez uzasadnienia mam od ciebie, Leonie. Tak, dostałaś go ode mnie, trudno to ukryć. I dostaniesz jeszcze jednego za stronniczość. Zobacz ile ja ich dostałem, a iloma argumentami zostały te minusy podparte. Twoją sprawa jest decydować za co dajesz, ale jeśli już krytykujesz rozdawnictwo innych, rób to konsekwentnie bo jak widzę nie obchodzą cie minusy, które dostają przeciwnicy, bo one oczywiście są przyznane sprawiedliwie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | M.M.M (1158 punktów) | >>Serdecznie dziękuję BlackOrchid za głos negatywny zamiast odpowiedzi - to naprawdę rzeczowe i racjonalne, doprawdy, takiej reakcji oczekiwałem. >>W końcu polemika jest nudna, prawda? >To to nie Cabbage minusuje?
W każdym razie nie tylko. Leon wręczył mi tylko jednego, reszta skądinąd... ---
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Adam Gliniany (398 punktów) | > To to nie Cabbage minusuje?> On też. Następny o elokwencji minusa
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Adam Gliniany (398 punktów) | > >To to nie Cabbage minusuje?> >> On też. Następny o elokwencji minusa  A nie mówiłem? Znów dał mi minusa  Za tego posta też postaw, proszę. Grunt, żeby Ci było, Kolego, dobrze.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Black_Orchid (65 punktów) | >Serdecznie dziękuję BlackOrchid za głos negatywny zamiast odpowiedzi - to naprawdę rzeczowe i racjonalne, doprawdy, takiej reakcji oczekiwałem. >W końcu polemika jest nudna, prawda?
Szanowny użytkowniku tego forum. Znam netykietę, ale mam niestety ograniczenia wynikające z użytkowania komputerów podłączonych do sieci, gdzie praw administrowania nie mam i za co czytelników bardzo przepraszam. Poza tym czy wyobrażasz sobie, że takich nakładek musiałoby być u nas sporo (z chińskim (mandarin) i cyrlicy włącznie)? Mamy możliwość pisania w językach: angielskim, niemieckim i francuskim, a polskie znaki diaktryczne nie są możliwe do zastosowania w tym systemie. Jeżeli bardzo przeszkadza Ci pisanie słowa "ktory" zamiast "który", to bardzo mi przykro. Ja już nauczyłam się nie zwracać uwagi na pisanie nazwiska "Roentgen", gdy chodzi o Wilhelma Conrada Röntgena i imienia Françoise jako Francoise, a także Walesa zamiast Wałęsa, oraz pisanie L'École polytechnique fédérale de Zurich zamiast Swiss Federal Institute of Technology Zurich czy Eidgenössische Technische Hochschule . Mam nadzieję, że moje wypowiedzi pisane z prywatnego laptopa są bardziej zrozumiałe, bo tu mam możliwość używania polskich znaków. A co do instytucji, w której pracuję, to jest ona mniej ważna od tego, co w niej robimy, a już na pewno nie siedzimy i nie rozważamy stworzenia skutecznej metody na pozbycie się zabobonnych krasnoludków, nie czekamy, aż ktoś zbada następne przesądy i zastosuje je w praktyce, ale robimy to sami w miare naszych skromnych środków. A co z tego wyjdzie? Zobaczymy porozmawiamy za ... lat.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Gosia (9452 punktów) |
>Może koleżanka po farmacji poda, gdzie pracuje w zawodzie (jeśli go uprawia), będzie wiadomo, którą ewentualnie placówkę omijać.
...albo polecić teściowej.
|
|
| | | | | | | | |  | | michiko (596 punktów) | > Jeszcze nie wiem od kogo minus, ale w związku z brakiem uzasadnienia (tchórz jakiś przebrzydły) nie omieszkam się odwdzięczyć.> Chyba zapomniałaś wstawić śmiejącą się buźkę? No, np taką  .
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Chyba zapomniałaś wstawić śmiejącą się buźkę?> No, np taką .> Nie, nie zapomniałam. Dlaczego tak uważasz? Minus IMHO wymaga wyjaśnienia, chyba, że wynika z toczącej się już od jakiegoś czasu dyskusji bądź jest reakcją na czyjeś obelżywe zachowanie- w innej sytuacji jest albo lekceważeniem rozmówcy, albo wyrazem tchórzostwa wynikającego z braku gotowości na dyskusję z minusowanymi poglądami.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | michiko (596 punktów) |
> Nie, nie zapomniałam. Dlaczego tak uważasz?> Minus IMHO wymaga wyjaśnienia, chyba, że wynika z toczącej się już od jakiegoś czasu dyskusji bądź jest reakcją na czyjeś obelżywe zachowanie- w innej sytuacji jest albo lekceważeniem rozmówcy, albo wyrazem tchórzostwa wynikającego z braku gotowości na dyskusje z minusowymi poglądami.Oczywiście , to twoja opinia. Ja uważam, że nadmiernie emocjonalne reakcje są pozbawione sensu, bo niejednokrotnie zostają one wykorzystane przeciwko wyrażającej je osobie. Właśnie dlatego. Kiedy osioł cię kopnie , nie podasz go do sądu. Minusów i plusów nie traktuję jak argumentu ad personam, lecz jako poparcie lub jego brak dla moich poglądów. Nie ma sposobu by zmusić kogokolwiek do dodatkowego komentarza, jeśli sam tego nie zrobi. Na przykład, w tym wątku choćby Jacek Tabisz (pozdrawiam), plusy, minusy, a on zawsze tak samo spokojnie i cierpliwie artykułuje swoje racje. Podziwiam jego stoicyzm. Być może to kwestia temperamentu. Pozdrowienia
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >Oczywiście , to twoja opinia. Ja uważam, że nadmiernie emocjonalne reakcje są pozbawione sensu, bo niejednokrotnie zostają one wykorzystane przeciwko wyrażającej je osobie. Właśnie dlatego.
A cóż w tym emocjonalnego? po prostu informuję o swoim podejściu do sytuacji.
>Nie ma sposobu by zmusić kogokolwiek do dodatkowego komentarza, jeśli sam tego nie zrobi.
Ależ z całą pewnością nie ma. Można natomiast poinformować o interpretacji braku takowego.
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 | TyDraniu (6569 punktów) | > Bo w roslinach nie ma jednego skladnika czynnego, tylko przewaznie kilka lub kilkanascie, a reszta substancji jest tak dopasowana, aby skutkow ubocznych bylo jak najmniejProszę podać przykład takiej rośliny. Jak wyjaśni pani to dopasowanie? Czy rośliny wiedzą, co jest dla człowieka skutkiem ubocznym w danej terapii? A może ktoś przyszedł i tak dopasował skład roślin, żeby zminimalizować skutki uboczne? > (prosze mi uwierzyc, ze tak jest, bo jestem z wyksztalcenia farmaceutka).Tu jest raczej mało wierzących  . > Stad przecietnie ta sama dawka leku podanego w postaci czystej ma objawy uboczne, a podana jako wyciag z calej rosliny ma mniejsze lub nie wykazuje tych wlasciwosci niepozadanych wcale. Proste.Wręcz przeciwnie, ponieważ trudno to wyjaśnić na podstawie wiedzy chemicznej i ewolucji. W zasadzie myślę, że Pani tu się myli, bądź oszukuje. > Zamiast zastanawiac sie, jak zlikwidowac ziololecznictwo, homeopatie, akupunkture i inne metody jako "nienaukowe" zacznijmy w koncu powazne podchodzenie do medycyny i skonczmy z dogmatyzmem, bo w ten sposob stale krecic sie bedziemy w kolko i na postep w medycynie (leki na raka, choroby wirusowe, cukrzyce i miazdzyce) czekac bedziemy do nowego Kopernika w bialym kitlu.Postęp w medycynie polega na tym, że metody niesprawdzone, niedziałające, oparte na błędnych podstawach, odsyła się na śmietnik historii. To samo należy zrobić z homeopatią, akupunkturą itd., - nie tylko dlatego, że nie działają, ale też dlatego, że generują koszty:finansowe, społeczne i zdrowotne, za które płacimy wszyscy, a także podkopują zaufanie społeczeństwa do prawdziwej medycyny. Dalsze tolerowanie medycyny alternatywnej jest już niedopuszczalne. PS. Link do obejrzenia: Wrogowie rozsądku
|
|
|  | 9 na 9 | Kinia Kinska (825 punktów) | >Szanowny Meretsegerze.
Szanowna Black_Orchid, jak myślisz - dlaczego zwracam się do Ciebie w ten sposób? Zwracam się tak, ponieważ sprawdziłam w Twoim profilu, że jesteś kobietą. Byłoby dobrze, gdybyś na przyszłość również sprawdzała takie informacje.
Pozdrawiam.
|
|
|  | | lontri (16088 punktów) |
W istocie rzeczy ciemna ta orchidea.
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >W istocie rzeczy ciemna ta orchidea. Nie rób tego więcej.
|
|
 | 1 na 1 | marcus (876 punktów) | >Utopijne ideały nigdy się nie spełniają. A dlaczego, Twoim zdaniem, czasy w których każdy byłby na tyle inteligentny, by odrzucić te bezsensowne gusła i cieszyć się życiem bez wróżek i eliksirów miłości, miałyby nigdy nie nadejść? Wszak ludzie także ewoluują...
In a mad world only the mad are sane.
|
|
|  | 5 na 7 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>Utopijne ideały nigdy się nie spełniają. > A dlaczego, Twoim zdaniem, czasy w których każdy byłby na tyle inteligentny, by odrzucić te bezsensowne gusła i cieszyć się życiem bez wróżek i eliksirów miłości, miałyby nigdy nie nadejść? Wszak ludzie także ewoluują... A jest jakiś racjonalny dowód na to, że ewolucja idzie w dobrym kierunku? Jak na razie, to trzeba być człowiekiem wielkiej wiary by spodziewać się nadejścia nowych, wspaniałych czasów, powrotu do raju, epoki światłości i rozumu itp. bzdur. Wg. mnie poprawa sytuacji to wszystko na co możemy liczyć (a więc zamiast ośmiu ofiar trzy). Jak ktoś zauważył, ludzkość jedne gusła zamienia na inne, bardziej racjonalne. Wróżkę zastępuje doradca finansowy, eliksir miłości wypiera viagra. Obecnie słowo "szatan" można podstawiać w miejsce słowa "kryzys" i wyjdzie nam, że Polska broni się przed szatanem najlepiej, a Ameryka przesiąknięta jest złem. W społeczeństwie zachodu czarownicą jest feministka a geje wespół z Żydami są jak ci masoni i cykliści dążący do przejęcia władzy nad światem. Walka jest wciąż ta sama, tylko wróg zmienia swe oblicze, raz jest to Sauron, innym razem Kosmici. A najgorsze jest to, że te bajki są bardzo realne gdy radzą się specyficzne jednostki takie jak Stalin, Hitler czy Kurtz wysłannik litości i nauki w głąb Afryki.
Wytępić te wszystkie bestie!
|
|
| |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wszechświat i prawa fizyki nie zależą od ludzkości. To nie jest kwestia mody Leonie. Walka nie jest taka sama. Ludzkość ma coraz mniej złudzeń co do siebie samej i otoczenia. Te złudzenia niekiedy były bardzo ciemne. I krwawe.
|
|
| | |  | 4 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >Wszechświat i prawa fizyki nie zależą od ludzkości. Rozumiem, że ludzkość wpływu na nie nie ma, ale od wieków pewne naukowe, filozoficzne, polityczne, niezależnie od ich słuszności... Ty lansujesz psychologię ewolucyjną bo masz przekonanie, że to słuszna droga. Tak samo myślał Marks i Engels, Galen, Freud, Newton, Arystoteles... > Ludzkość ma coraz mniej złudzeń co do siebie samej i otoczenia. A skąd ta pewność? > Te złudzenia niekiedy były bardzo ciemne. I krwawe. A teraz to co, krew się nie leje strumieniami?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Leje się, bo ludzie nadal wierzą w religie, lub oparte na ich podstawie światopoglądy. Ale mimo wszystko nie palą nas już na stosach, negowane jest pojęcie nadczłowieka i podczłowieka. Obydwa te pojęcia wyrosły z myśli chrześcijańskiej, uznającej tylko ochrzczonych za ludzi, Murzynów i Aborygenów za zwierzęta (do 1965 roku), muzułamnów za pomiot szatana, Indian za podludzi etc.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Masz na to jakieś dowody? Moim zdaniem krew leje się bez względu na to czy religia jest, czy jej nie ma. Ale na to dowodów nie ma, bo religia towarzyszy ludzkości od zawsze i od zawsze człowiek przelewał krew drugiego człowieka. I niestety naukowcy tego nie zmienią.
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Oczywiście, że są dowody. Religie misyjne są przeważnie bardziej krwawe od nie misyjnych. Monoteizmy są przeważnie nacechowane większą dozą nietolerancji niż politeizmy. Gdzie bóg jeden, tam i prawda jedna.
Zatem skoro widać różnice w stopniu agresywności różnych wierzeń, można śmiało założyć, że mają one wpływ na ogólny stopień agresji naszego gatunku.
|
|
| | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | No dobra, ale gdzie te dowody?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | darlove (2804 punktów) | >No dobra, ale gdzie te dowody?
Historia, człowiecze, historia... Rada: więcej czytaj, mniej myśl.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
|  | 1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | A gdy już wyewoluujemy i staniemy się mądrzy, czy jest jakaś szansa na to że będzie lepiej?
|
|
10 na 10 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Co się przejmujesz, mój kumpel usiłował mi dziś udowodnić, że ateizm to też wyznanie i religia, bo jak każde wyznanie i religia opiera się na aksjomatach. Na moje pytanie, czy matematyka to też religia, uznał, że tak. Dalej stwierdził, że ateiści wielbią i wyznają rozum i racjonalizm, w takim samym wymiarze jak np katolicy Boga. I na tej samej zasadzie. Bo to w sumie to samo.
I to nie jest ciemniak ani typ wioskowego głupka... :/
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
 | 14 na 14 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >Co się przejmujesz, mój kumpel (...)
No pewnie że ateiści wielbią rozum tak jak katolicy Boga. Np. ja jako ateista codziennie mówie paciorek do Darwina i dziękuje mu za jego słowo święte czyli "o powstaniu gatunków". Następnie pokonuje perygnacji (czy jakoś tak) najświętszego obrazu wszechmądrego Dawkinsa. Potem biore ten święty obraz i w procesji "Dawkinsowego ciała" obnosze go ulicami osiedla (blokując ruch), tak aby wszyscy mogli go podziwiać. Ateiści roszczą sobie prawo do Jerozolimy jako swiętego miasta, ponieważ to właśnie tam Dawkins został żywcem wzięty do nieba. Z tego co napisałem wynika że faktycznie ateizm jest formą religii i jest tak samo głupi jak np. katolicyzm.
|
|
|  | 5 na 5 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Bo zawsze ktoś musi mieć rację nadrzędną usprawiedliwiającą największą nawet podłość. A to łowcy czarownic, a to katolicy, a to skiny, ateiści, komuniści, socjaliści, kreacjoniści, racjonaliści, demokraci, psychopaci, mama, tata albo Tusk. Jak byłem młody oszczałem księdzu klamkę i wybiłem okno organiście bom się buntował przeciw.
|
|
| |  | | marcus (876 punktów) | > Jak byłem młody oszczałem księdzu klamkę i wybiłem okno organiście bom się buntował przeciw.Ale to jest przejaw agresji, a żaden normalny człowiek do niej nie dąży. Każdy kto myśli choć trochę na pewno zauważa, że w tym przypadku nie mamy potrzeby robić z księży męczenników. Jedyne co nam może pomóc to ostracyzm społeczny wobec nich i traktowanie ich jak wszystkich innych nawiedzeńców którzy chcą nam mówić co mamy robić żeby dostąpić zbawienia. P.S. A czymże Ci ten biedny organista zawinił? 
In a mad world only the mad are sane.
|
|
| | |  | 6 na 6 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > P.S. A czymże Ci ten biedny organista zawinił?  Tym samym co i ksiądz proboszcz. Fałszował. Odebrałem to jako przejaw agresji wobec mnie i postąpiłem wg. zasady oko za oko. PS. Tylko nawiedzony traktuje innych jak nawiedzonych. Jednych nawiedza rozum innych Bóg, szatan a czasami depresja, samotność, schizofrenia, kompleksy różnorakie, izmy i idee, nienawiść albo miłość...
|
|
| | | | |  | | oportunista (1711 punktów) | > >Jednych nawiedza rozum innych Bóg, szatan a czasami depresja, samotność, schizofrenia, kompleksy różnorakie, izmy i idee, nienawiść albo miłość...> Tak jest. Tak to właśnie jest .No sam mnie powyższym zainspirowałeś poniekąd, nie pamiętam czy wpis tu już wcześniej był, napisanie poniższego tekstu było impulsem na takie wstawki. za twoją radą przeczytałem raz jeszcze i nieźle mi wyszło.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Tak jest. Tak to właśnie jest .> No sam mnie powyższym zainspirowałeś poniekąd, nie pamiętam czy wpis tu już wcześniej był, napisanie poniższego tekstu było impulsem na takie wstawki.Nieporozumienie zatem. Wstawka ma pewien szerszy kontekst, o którym wolę zmilczeć...  . > za twoją radą przeczytałem raz jeszcze i nieźle mi wyszło.Nie wątpię. Pora zatem przejść do drugiej części rady.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) | > >P.S. A czymże Ci ten biedny organista zawinił?  > Tym samym co i ksiądz proboszcz. Fałszował. Odebrałem to jako przejaw agresji wobec mnie i postąpiłem wg. zasady oko za oko.Postuluję o więcej fałszujących organistów. Może choć część wiernych się zniechęci. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | 2 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nie wszystko jest tym samym. Ewolucja nie jest religią. Katolicyzm tak. Ksiądz marnuje czas, dobry naukowiec czas wykorzystuje. Z pożytkiem dla siebie, dla innych. A abstrahując od wszystkiego - wzbogaca to co widzimy, to o czym myślimy, podczas gdy ksiądz, skin, posmodernistyczny realatiwista - odgrzewają stare dania i sądzą przy tym, że wszyscy ludzie muszą czynić podobnie. A to nie prawda. Gdy się coś naukowo odkrywa, jest to naprawdę nowe - jest to krok do przodu, nie zaś kręcenie się w kółko.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Black_Orchid (65 punktów) | >..Ksiądz marnuje czas, dobry naukowiec czas wykorzystuje. Z pożytkiem dla siebie, dla innych. A abstrahując od wszystkiego - wzbogaca to co widzimy, to o czym myślimy, podczas gdy ksiądz, skin, posmodernistyczny realatiwista - odgrzewają stare dania i sądzą przy tym, że wszyscy ludzie muszą czynić podobnie. A to nie prawda. Gdy się coś naukowo odkrywa, jest to naprawdę nowe - jest to krok do przodu, nie zaś kręcenie się w kółko.
I o to wlasnie mi chodzi. O zrozumienie, ze nie przez osmieszanie zabobonow droga, ale o chlodne podejscie do zjawiska i systematyczne przebadanie krok po kroku. Nie walczmy z Kosciolem jego metodami, bo nie o to w racjonalizmie chodzi. Chyba, ze chcemy stworzyc religie na wzor innych monoteistycznych religii z rozumem jako wartoscia najwyzsza, a przeciwnikow wybic. Metodami naukowymi rozumie sie.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | O zrozumienie, ze nie przez osmieszanie zabobonow droga, ale o chlodne podejscie do zjawiska i systematyczne przebadanie krok po kroku.
W pełni się zgadzam. Aczkolwiek weź pod uwagę, że wyznawców zabobonów ośmiesza najboleśniej prawda. Chłodne i racjonalne podejście może w nich wręcz wzbudzić agresję. Dlatego siłą rzeczy pojawia się dość gwałtowna konfrontacja. Przykładem jest choćby morze wywiadów z Dawkinsem. Niekiedy jego adwersarze przypominają rozjuszone byki, choć ciężko chyba o bardziej spokojny, chłodny i systematyczny wywód od tego, jakim obdarza resztę ludzkości Dawkins.
|
|
 | | oportunista (1711 punktów) | Ateizm jest religią dlatego że: - jego wyznawcy uwielbiają nawracać wierzących - odpornych na ich argumenty uznają za głupków - czczą rozum bez względu na jego zawartość - największymi autorytetami racjonalizmu uznają humanistów - za wszelką cenę starają się znaleźć dowody na nieistnienie Boga. No i dlatego, że murzyn nie może być blady, to tak na gorąco.
|
|
|  | 8 na 8 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Ateizm jest religią dlatego że:> - jego wyznawcy uwielbiają nawracać wierzących> - odpornych na ich argumenty uznają za głupków> - czczą rozum bez względu na jego zawartość> - największymi autorytetami racjonalizmu uznają humanistów> - za wszelką cenę starają się znaleźć dowody na nieistnienie Boga.> No i dlatego, że murzyn nie może być blady, to tak na gorąco.Z przykrością Twój post przeczytałem, oportunisto. Byłem przekonany, że stać Cię na o wiele więcej, niż stek tak rażących nonsensów.  Przeczytaj raz jeszcze, co napisałeś, przemyśl.
|
|
|  | 7 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | > Ateizm jest religią dlatego że:> - jego wyznawcy uwielbiają nawracać wierzącychNieprawda. > - odpornych na ich argumenty uznają za głupkówNieprawda (przynajmniej nie wszyscy). > - czczą rozum bez względu na jego zawartośćA co takiego może zawierać rozum? > - największymi autorytetami racjonalizmu uznają humanistówOwszem. Ale chyba inaczej rozumiemy to słowo. Dla mnie nie jest humanistą ktoś, kto po prostu nie jest w stanie "nauczyć się" matematyki. > - za wszelką cenę starają się znaleźć dowody na nieistnienie Boga.No i to właśnie gigantyczna nieprawda. Błąd logiczny. Nie szuka się dowodów na nieistnienie. To jest pozbawione sensu. > No i dlatego, że murzyn nie może być blady, to tak na gorąco.Aha... No, w sumie to masz rację. Trochę. Na gorąco faktycznie nikt nie może być blady
|
|
| |  | 2 na 2 | oportunista (1711 punktów) | Trochu dystansu do siebie, kiedyś ktoś na forum podzielił facetów w sukienkach czarnych i białych, ci drudzy mieli symbolizować naukowców ( niby ci w kitlach). Czarni - brzydcy, biali - fajni, kto tak myśli ten jest z nami, kto inaczej przeciw nam, kojarzymy coś czy nie. Więcej luzu panowie więcej luzu, przepraszam panie za pominięcie nic jednak nie straciłyście.
|
|
|  | 11 na 11 | TyDraniu (6569 punktów) | >Ateizm jest religią dlatego że:
1. Ateizm jest religią 2. Niezbieranie znaczków to hobby 3. Siedzenie przed telewizorem jest sportem itd.
|
|
| |  | 1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Zabiłeś mi ćwieka, czytam i swoim zwyczajem szukam drugiego dna, trzeciego , czwartego, nie ma, wróciłem do pierwszego i nic nie znalazłem, jestem w kropce, nocka z głowy.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | > Zabiłeś mi ćwieka, czytam i swoim zwyczajem szukam drugiego dna, trzeciego , czwartego, nie ma, wróciłem do pierwszego i nic nie znalazłem, jestem w kropce, nocka z głowy.1 do 2, ma się jak 1 do 3. Ale faktycznie nie ma tu drugiego dna. To bezpośredni przekaz. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Zrozumiały i bezpośredni.
|
|
|  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ateizm nie jest religią. Dlatego, że wszechświat również jest ateistą, a my jesteśmy jego cząstkami  . I już. Natomiast ja nikomu pod nosem nie stawiam świątyni ateizmu, zaś kościołów dzwon słyszę z północy, południa, wschodu i zachodu. Nic na to nie poradzę, że komórki dzielą się w pełni ateistycznie, że Słońce nie raczy mieć nawet rydwanu...
|
|
7 na 7 | lotrek (14275 punktów) | > Dowodem na to są robiące karierę (i> pieniądze) gabinety medycyny alternatywnej i wpisanie (horrendum!) wróżek i jasnowidzów na listę> zawodów Ministerstwa Pracy. Wprawdzie do morderstw u nas już nie dochodzi, czarownice mogą spać> spokojnie, ale poziom zabobonności człowieka trzyma się mocno i wysoko.Czasem myślę, ze jest to związane z "wiarą i nadzieją", które każdy z nas w mniejszym, czy też większym stopniu w sobie nosi. Ludzie grają w Lotto, bo wierzą że los się do nich uśmiechnie i mają nadzieję że trafią główna wygraną. Podobnie z wróżkami i jasnowidzami, wierzą że może ktoś wywróży im świetlaną przyszłość, czy odkryję jakieś tajemnice. Wróżka ma większą szanse przepowiedzieć trafnie przyszłość, niż się trafi szóstkę w Lotto. A ludzie i tak ustawiają się pod lottomatami, wiedząc jaką małą mają szanse na wygraną. Irracjonalne zachowania mamy chyba wpisane w geny...wiem coś na ten temat  .
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 2 na 2 | Piątkowski (5131 punktów) | ale w Lotto masz szansę 1 do 14000000, że twój "cud" się ziści...a jaka szansa jest na to, że bez środków halucynogennych albo choroby psychicznej zobaczysz prawdziwego Boga?
|
|
|  | 2 na 2 | lotrek (14275 punktów) | >ale w Lotto masz szansę 1 do 14000000, że twój "cud" się ziści...a jaka szansa jest na to, że bez środków halucynogennych albo choroby psychicznej zobaczysz prawdziwego Boga? Nie jest wątek o "prochach" i bogu, tylko o wróżkach, czarownicach i zabobonach.
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| |  | 2 na 2 | Piątkowski (5131 punktów) |
>Nie jest wątek o "prochach" i bogu, tylko o wróżkach, czarownicach i zabobonach. A co to za różnica czy wierzysz wróżce czy księdzu?
|
|
| | |  | 5 na 5 | lotrek (14275 punktów) |
> A co to za różnica czy wierzysz wróżce czy księdzu? Nie mnie, zawodowemu niewierzącemu to oceniać. Katolik powinien jednak wierzyć swojemu duszpasterzowi a nie wróżce. I pewnie wierzy, ale na wszelki wypadek pójdzie do wróżki. A jeśli księdzu nie wierzy, to dodatkowo pójdzie na konsultacje do jasnowidza. Takich to bozia ma "lokatorów".
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ale ksiądz jest bardziej paskudną wróżką. Państwo robi co on zechce. Do tej pory jeszcze dzieci w przedszkolach nie mają wykładów z wróżbiarstwa, czy astrologii, a z chrześcijaństwa nieraz mają... Zabobon należy do zjawisk dużo łagodniejszych niż religia. Nie było jeszcze krucjaty astrologów, czytacze z lotu ptaków nie zmasakrowali 80% ludności jakiegoś kontynentu etc.
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Ludzie grają w Lotto, bo wierzą że los się do nich uśmiechnie...
Ja nie wierzę. Ja jestem pewny. Ale los i tak ma mnie poniżej swego pasa.
|
|
3 na 3 | rudyment (3233 punktów) | > Gdzie ten nasz oczekiwany od czasów Oświecenia "Wiek Rozumu"?Ale co też powiadasz? Spytaj kogo chcesz, nikt nie powie, że ma za mało rozumu. 
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Niestety, wiara w czary, demony, magię, astrologię i rzeczy pokrewne mocno trzyma się gatunku Homo sapiens.
Powiedziałbym tak: trzyma się homo, ale nie sapiens. Cały ten pic nie ma zdaje się z korą nic wspólnego.
|
|
 | 4 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
Wszyscy tak chwalicie ten Rozum, a tego co piszę nie rozumiecie... No i ten Rozum wszechmocny jakoś nie sprawdza się w trudnych sytuacjach. Nie słyszałem by jacyś naukowcy doprowadzili do zakończenia wojny za to z lubością biorą udział w wyścigach zbrojeń co wcale nie jest gorsze od islamskiego fundamentalizmu. Jakoś nie słyszałem by ateiści nie kradli, nie mówili fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, i ogólnie byli w czymś lepsi niż ludzie wierzący. Ja na ten przykład jestem nie wierzący a macie mnie za głupca. Mowa jest o kobietach prześladowaniach przez ciemnych, nieoświeconych światłością rozumu dzikusów i barbarzyńców, i że to takie nie fajne jest szukanie kozłów ofiarnych. Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na to, że ten mechanizm funkcjonuje bez względu na wyznanie, ideologię, poglądy itp. a związany jest po prostu z lękiem. Funkcjonuje w korporacjach, domu starców na placu zabaw a nawet w pomniejszonej skali tutaj na forum. Witwos nieustannie przyznaje mi minusy, big_zyd sobie ze mnie szydzi a szyderstwo ukrywa pod płaszczykiem niewinnego żarciku. Brawo za racjonalne podejście do sprawy. Weźcie pod uwagę odkrycia psychologów którzy wcale nie mówią przez proroków, iż wiara w nadrzędność Rozumu nie leczy z lęków, depresji, nie wstrzymuje wojen, i może doprowadzać do takich samych wypaczeń jak religia. Mówicie, że rozumnie wyprodukowane w fabrykach leki są takie cudowne, to jeszcze powiedzcie mi dlaczego stan zdrowia społeczeństwa nieustannie się pogarsza? A ludzkość stoi na krawędzi zagłady? Bo jak nie, dżuma, malaria, AIDS, to bomby atomowe albo Grypa A/H1N1 i degradacja środowiska naturalnego.
The truth is out there...
|
|
|  | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) |
> Weźcie pod uwagę odkrycia psychologów którzy wcale nie mówią przez proroków, iż wiara w nadrzędność Rozumu nie leczy z lęków, depresji, nie wstrzymuje wojen, i może doprowadzać do takich samych wypaczeń jak religia.
Podobnie rzecz ma się z jeżdżeniem na rowerze. Mimo to, niektórzy chwalą sobie.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
|  | 5 na 5 | Autografka (10638 punktów) | >Jakoś nie słyszałem by ateiści nie kradli, nie mówili fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, i ogólnie byli w czymś lepsi niż ludzie wierzący.
A dlaczego mieliby być?
>Ja na ten przykład jestem nie wierzący a macie mnie za głupca.
Nie przesadzasz?
>Mowa jest o kobietach prześladowaniach przez ciemnych, nieoświeconych światłością rozumu dzikusów i barbarzyńców, i że to takie nie fajne jest szukanie kozłów ofiarnych. >Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na to, że ten mechanizm funkcjonuje bez względu na wyznanie, ideologię, poglądy itp. a związany jest po prostu z lękiem. Funkcjonuje w korporacjach, domu starców na placu zabaw a nawet w pomniejszonej skali tutaj na forum.
Doprawdy nikt nie zwrócił uwagi? Z czym to jest związane, jednak nie wiem. A, że to niezależne od przez Ciebie wymienionych, to racja.
>Mówicie, że rozumnie wyprodukowane w fabrykach leki są takie cudowne, to jeszcze powiedzcie mi dlaczego stan zdrowia społeczeństwa nieustannie się pogarsza?
A tu się nie zgodzę. Z czego wysnuwasz ten wniosek? Porównaj dzisiejszą średnią długość życia w krajach, w których stosuje się te "cudowne" leki ze średnią starożytnego Rzymu.
>A ludzkość stoi na krawędzi zagłady? Bo jak nie, dżuma, malaria, AIDS, to bomby atomowe albo Grypa A/H1N1 i degradacja środowiska naturalnego.
Jeżeli teraz stoi na krawędzi, to stała tam zawsze.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | 7 na 7 | Adamiak (36436 punktów) | >>A ludzkość stoi na krawędzi zagłady? Leon z emfazą miał siebie na myśli.
>Jeżeli teraz stoi na krawędzi, to stała tam zawsze. Nie histeryzuj - wszystko przed nami.
|
|
| | |  | 6 na 6 | Autografka (10638 punktów) |
> >Jeżeli teraz stoi na krawędzi, to stała tam zawsze.> Nie histeryzuj - wszystko przed nami.Zrobimy krok naprzód. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | 6 na 8 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >A dlaczego mieliby być? To pytanie kieruje do tych, którzy uważają, że ateizm, nauka, racjonalizm, wiara w Rozum, są lekiem na całe zło tego świata. Dla mnie sprawą nadrzędną jest Mądrość, która wcale nie musi iść w parze z materialistyczną wizja świata i nie rozumiem jak można uważać np. ateizm za coś więcej niż tylko światopogląd- czyli okulary przez które ogląda się świat. Nie wiem naprawdę w czym ten światopogląd jest lepszy od innych. >>Ja na ten przykład jestem nie wierzący a macie mnie za głupca. >Nie przesadzasz? Nie. >>Mowa jest o kobietach prześladowaniach przez ciemnych, nieoświeconych światłością rozumu dzikusów i barbarzyńców, i że to takie nie fajne jest szukanie kozłów ofiarnych. >>Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na to, że ten mechanizm funkcjonuje bez względu na wyznanie, ideologię, poglądy itp. a związany jest po prostu z lękiem. Funkcjonuje w korporacjach, domu starców na placu zabaw a nawet w pomniejszonej skali tutaj na forum. Takie zachowania wynikają z lęku i innych czynników psychologicznych a nie jak sądzą niektórzy- z wiary w zabobony. Zabobon to objaw lękowy. Naukowcy wcale od lęku wolni nie są, nie są też wolni ateiści. NIKT nie jest wolny od lęku! >>Mówicie, że rozumnie wyprodukowane w fabrykach leki są takie cudowne, to jeszcze powiedzcie mi dlaczego stan zdrowia społeczeństwa nieustannie się pogarsza? >A tu się nie zgodzę. Z czego wysnuwasz ten wniosek? Porównaj dzisiejszą średnią długość życia w krajach, w których stosuje się te "cudowne" leki ze średnią starożytnego Rzymu. Nie mówię, że współczesna medycyna jest nieskuteczna i trzeba się przerzucić na akupunkturę. Ja mówię, że nie radzi sobie wcale lepiej niż tańce i zioła szamanów. Przemysł wart miliardy dolarów nie potrafi podjąć skutecznej walki (i chyba nawet nie podejmuje) z chorobami w trzecim świecie. Tę średnią wieku o której mówisz skutecznie obniżają miliardy ludzi niedożywający lat dwudziestu z powodu z głodu, zimna, pragnienia i chorób i wojen. Im koncerny farmaceutyczne nie pomagają bo oni nie mają pieniążków. Cieszysz się, bo jak nie zachorujesz na raka, AIDS, cukrzyce, otyłość, nie dopadnie cie jakiś zmutowany wirus grypy, nie zabije cie jakiś psychol, narkoman, pijany kierowca, terrorysta anoreksja albo trujące odpady przemysłowe, to masz szanse dożyć do osiemdziesiątki. >>A ludzkość stoi na krawędzi zagłady? Bo jak nie, dżuma, malaria, AIDS, to bomby atomowe albo Grypa A/H1N1 i degradacja środowiska naturalnego. >Jeżeli teraz stoi na krawędzi, to stała tam zawsze. Możliwe to by ludzkość dążyła do autodestrukcji? Czy ewolucja jest aż tak popierdolona?
|
|
| | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
> Takie zachowania wynikają z lęku i innych czynników psychologicznych a nie jak sądzą niektórzy- z wiary w zabobony. Zabobon to objaw lękowy.Czyli jednak z wiary w zabobony. Bo skoro zabobon to objaw lękowy, a takie zachowania wynikają z lęku... > Naukowcy wcale od lęku wolni nie są, nie są też wolni ateiści. NIKT nie jest wolny od lęku!Pewnie, że nikt. Kto mówi, że nikt? Każdy też na swój sposób oswaja te lęki. > Nie mówię, że współczesna medycyna jest nieskuteczna i trzeba się przerzucić na akupunkturę. Ja mówię, że nie radzi sobie wcale lepiej niż tańce i zioła szamanów.Moim zdaniem o wiele lepiej, przynajmniej od tańców  > Przemysł wart miliardy dolarów nie potrafi podjąć skutecznej walki (i chyba nawet nie podejmuje) z chorobami w trzecim świecie. Tę średnią wieku o której mówisz skutecznie obniżają miliardy ludzi niedożywający lat dwudziestu z powodu z głodu, zimna, pragnienia i chorób i wojen.Ale to naprawdę nie jest wina koncernów farmaceutycznych. > Im koncerny farmaceutyczne nie pomagają bo oni nie mają pieniążków.To też, ale przede wszystkim nie są w stanie. Koncerny mogą wysłać tony potrzebnych leków, ale one i tak nie dotrą do potrzebujących, bo albo ktoś je na miejscu ukradnie, albo zniszczy (z powodu zabobonów również). Posłuchaj, co mówią ludzie z organizacji Lekarze Bez Granic. Toż to horror. > Cieszysz się, bo jak nie zachorujesz na raka, AIDS, cukrzyce, otyłość, nie dopadnie cie jakiś zmutowany wirus grypy, nie zabije cie jakiś psychol, narkoman, pijany kierowca, terrorysta anoreksja albo trujące odpady przemysłowe, to masz szanse dożyć do osiemdziesiątki.Niewątpliwie jest to powód do zadowolenia. I niewątpliwie jest mi przykro, że tylu ludzi nie ma na to szans, bo np. rodzi się z AIDS albo tkwi w samym środku wojny plemiennej, ale co mogę zrobić? Mogę gadać, przekonywać, chodzić z transparentami, podpisywać petycje albo wpłacić 100 złotych na fundusz pomocowy. Na tym się moje osobiste możliwości kończą. A, i jeszcze mogę wygłaszać filipiki przeciw zabobonom, które też winne są niedolom wielu ludzi. > Możliwe to by ludzkość dążyła do autodestrukcji? Czy ewolucja jest aż tak popierdolona?Nie, ewolucja jest ślepa. Nie jest ani dobra, ani zła. Natomiast ludzkość nie jest monolitem. Jedni mają przekonania konstruktywne, inni destruktywne, zawsze tak było, jest i będzie, póki będzie istniał nasz gatunek. Cały problem w tym, by tych drugich było ciut mniej. Dlatego taką wagę przykładam do rozprzestrzeniania rozumu. Podobno kropla drąży skałę. Mam nadzieję, że kiedyś szkodliwe, destrukcyjne zabobony znikną. Pozostanie tylko niejasna pamięć o tym, że przodkowie niegdyś unikali przechodzenia pod drabiną  Pozdrawiam. PS. Wcale się nie czepiam.
|
|
| | | |  | 4 na 6 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Dziesięć największych amerykańskich firm farmaceutycznych zarabia w sumie więcej niż wszystkie pozostałe zaliczane do pierwszej pięćsetki magazynu Fortune. Wskaźnik zysku tak zwanej "big farma" jest kilka razy większy niż firm z innych branż należących do czołówki najlepiej zarabiających. Mimo to, a może właśnie dlatego, firmy amerykańskie wytoczyły kilka lat temu proces biednym państwom afrykańskim za sprowadzanie i produkcję tanich nielicencjonowanych leków na AIDS, choroby, która w Afryce przyniosła już ponad 20 milionów zgonów. W krajach afrykańskich rozprzestrzeniają się również inne groźne choroby, głównie tropikalne, na leczenie których brak środków. Krajów tych nie stać na drogie licencjonowane leki. Koncerny nie chcą zaś produkować leków tanich, gdyż to nie przynosi dostatecznych zysków. Mało tego, że same nie podejmują się albo zaprzestają produkcji nieopłacalnych, ale bardzo potrzebnych leków, odbierają także innym przedsiębiorstwom możliwość ich wytwarzania. Dalej --> www.attac.(*)l&kat=2&dzial=128&typ=2&id=273). I powtażam: zabobony, gusła to objaw leku, nerwicy. Odklepywanie różańca to właściwie to samo, co inne tzw. czynności przymusowe lub inaczej- czynności ochronne. Pamiętasz film Dzień Świra? Nikt nie jest od tego wolny. Nie rozumiem więc skąd te ataki na kościół i religię, skoro chodzi to, że społeczeństwo jest znerwicowane i z tym trzeba walczyć. Natomiast próba zdyskredytowania religii jest tak skuteczna w walce z psychozą, jak prohibicja w walce z alkoholizmem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | > >A dlaczego mieliby być?> To pytanie kieruje do tych, którzy uważają, że ateizm, nauka, racjonalizm, wiara w Rozum, są lekiem na całe zło tego świata. Dla mnie sprawą nadrzędną jest Mądrość, która wcale nie musi iść w parze z materialistyczną wizja świata i nie rozumiem jak można uważać np. ateizm za coś więcej niż tylko światopogląd- czyli okulary przez które ogląda się świat. Nie wiem naprawdę w czym ten światopogląd jest lepszy od innych.Inny światopogląd nie musi być gorszy, ale nie może hamować rozwoju ludzkości. A religie często odgrywały rolę hamulcowego. Dotyczy do zwłaszcza hamowania rozprzestrzeniania się nowych idei, wniosków płynących z odkryć naukowych. Są siedliskiem nietolerancji. > Naukowcy wcale od lęku wolni nie są, nie są też wolni ateiści. NIKT nie jest wolny od lęku!Oczywiście, że nie. Ale lęk można oswoić i mu zaradzić, poznając jego przyczyny. > Nie mówię, że współczesna medycyna jest nieskuteczna i trzeba się przerzucić na akupunkturę. Ja mówię, że nie radzi sobie wcale lepiej niż tańce i zioła szamanów. Przemysł wart miliardy dolarów nie potrafi podjąć skutecznej walki (i chyba nawet nie podejmuje) z chorobami w trzecim świecie. Tę średnią wieku o której mówisz skutecznie obniżają miliardy ludzi niedożywający lat dwudziestu z powodu z głodu, zimna, pragnienia i chorób i wojen. Im koncerny farmaceutyczne nie pomagają bo oni nie mają pieniążków.To jest inny problem. Mieszasz dwie rzeczy. Porównywałam długość życia społeczności, które z dobrodziejstw współczesności korzystają. I rozpatrując poziom życia tych społeczności na przestrzeni dziejów, wyraźnie widać, że ten poziom wzrasta. Dlatego, moim zdaniem, idziemy w dobrym kierunku. Problemem pozostaje, jak ten model rozszerzyć na resztę ludzkości. A tu jest baaardzo wiele do zrobienia. > Cieszysz się, bo jak nie zachorujesz na raka, AIDS, cukrzyce, otyłość, nie dopadnie cie jakiś zmutowany wirus grypy, nie zabije cie jakiś psychol, narkoman, pijany kierowca, terrorysta anoreksja albo trujące odpady przemysłowe, to masz szanse dożyć do osiemdziesiątki.Kiedyś też grasowali rabusie, mogły Cię w trakcie podróży dopaść wilki. Normalna sprawa. > >>A ludzkość stoi na krawędzi zagłady? Bo jak nie, dżuma, malaria, AIDS, to bomby atomowe albo Grypa A/H1N1 i degradacja środowiska naturalnego.> >Jeżeli teraz stoi na krawędzi, to stała tam zawsze.> Możliwe to by ludzkość dążyła do autodestrukcji? Czy ewolucja jest aż tak popierdolona?Nie uważam, że do niej dąży. Takie głosy jak Twój odzywały się już niejednokrotnie w przeszłości, a ludzie żyją i trzymają się mocno. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | |  | 5 na 5 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > Inny światopogląd nie musi być gorszy, ale nie może hamować rozwoju ludzkości. A religie często odgrywały rolę hamulcowego. Dotyczy do zwłaszcza hamowania rozprzestrzeniania się nowych idei, wniosków płynących z odkryć naukowych. Są siedliskiem nietolerancji.I ja się z tym zgadzam. Takim samym siedliskiem nietolerancji są trzy wielkie osiedla w moim mieście. Mnie chodzi o to, że nie są winne religie jako takie, i nie jest trudno obronić tezę, że w niektórych przypadkach ruchy religijne stymulowały rozwój ludzkości. Wszak Kopernika i Galileusza nie wykształcili ateiści i to tylko drobniutki przykładzik. A czy komunizm, socjalizm, faszyzm, nacjonalizm nie hamowały rozprzestrzeniania się nowych idei, wniosków płynących z odkryć naukowych? czy nie były siedliskiem nietolerancji? A czy demokratyczne kraje nie hamują prac naukowych nad możliwością wykorzystania nowych źródeł energii? > lęk można oswoić i mu zaradzić, poznając jego przyczyny.Można oswoić i zaradzić. Można brać prochy (np. Deprim na bazie wyciągu z dziurawca którego to na melancholię polecał Paracelsus), modląc się, rozmawiając z przyjacielem, uprawiając seks, medytując. Niektórzy radzą sobie z nim dzięki sztuce, inni hodują gołębie albo rybki. Ale poznawanie przyczyn pomaga jeno bardzo wąskiemu gronu. Mnie też nie pomaga. > >Nie mówię, że współczesna medycyna jest nieskuteczna i trzeba się przerzucić na akupunkturę. Ja mówię, że nie radzi sobie wcale lepiej niż tańce i zioła szamanów. Przemysł wart miliardy dolarów nie potrafi podjąć skutecznej walki (i chyba nawet nie podejmuje) z chorobami w trzecim świecie. Tę średnią wieku o której mówisz skutecznie obniżają miliardy ludzi niedożywający lat dwudziestu z powodu z głodu, zimna, pragnienia i chorób i wojen. Im koncerny farmaceutyczne nie pomagają bo oni nie mają pieniążków.> (...) wyraźnie widać, że ten poziom wzrasta. Dlatego, moim zdaniem, idziemy w dobrym kierunku. Problemem pozostaje, jak ten model rozszerzyć na resztę ludzkości. A tu jest baaardzo wiele do zrobienia.Postępowi technicznemu nie towarzyszy postęp moralny i to jest wielki problem ludzkości. Wiesz, ja nie nazwał bym człowieka, który ma wille z basenem i stać go na najlepszych lekarzy za człowieka na wysokim poziomie jeśli jego sąsiad zdycha z głodu. > Kiedyś też grasowali rabusie, mogły Cię w trakcie podróży dopaść wilki. Normalna sprawa.No, ale chorób cywilizacyjnych jakoś mniej było. > >Możliwe to by ludzkość dążyła do autodestrukcji? Czy ewolucja jest aż tak popierdolona?> Nie uważam, że do niej dąży. Takie głosy jak Twój odzywały się już niejednokrotnie w przeszłości, a ludzie żyją i trzymają się mocno.  Którzy ludzie? Ci bogaci, czy ci nieświadomi? Czy ci których akurat nikt nie prześladuje? A te głosy... masz na myśli Lutra, Ghandiego, Martina Lutera Kinga,Dalajlamę, Wałęsę, Obamę?
|
|
| | | | |  | 4 na 6 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | No, ale chorób cywilizacyjnych jakoś mniej było.
Średnia wieku w renesansie i baroku wynosiła 30 - 40 lat. W każdym mieście można było też podziwiać żyjące szczątki ludzkie, którym tę średnią obniżono. Nauka i rewolucja przemysłowa przedłużyły nam życie dwukrotnie. Z agresą płynącą z jedynie słusznych religijnych prawd do tej pory nikt walki nie wygrał. Mam nadzieję, że może teraz zaczyna się coś ruszać.
|
|
| | | | | |  | 3 na 5 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >Średnia wieku w renesansie i baroku wynosiła 30 - 40 lat. W każdym mieście można było też podziwiać żyjące szczątki ludzkie, którym tę średnią obniżono. Nauka i rewolucja przemysłowa przedłużyły nam życie dwukrotnie. KOMU? Tobie bo cie stać na lekarza i medykamenty, czy temu biednemu murzynkowi, który za chwilkę umrze na jakąś chorobę przywleczoną do Afryki przez białych, postępowych kolonizatorów? >Z agresją płynącą z jedynie słusznych religijnych prawd do tej pory nikt walki nie wygrał. Mam nadzieję, że może teraz zaczyna się coś ruszać. Pytam po raz kolejny, czy ty sobie wyobrażasz, że religia jest winna całemu złu na tym świecie? Szukasz kozłów ofiarnych czy co?
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Kinia Kinska (825 punktów) | >Pytam po raz kolejny, czy ty sobie wyobrażasz, że religia jest winna całemu złu na tym świecie? Szukasz kozłów ofiarnych czy co?
Sorry, że się wcinam, ale chętnie odpowiem na to pytanie. Złu tego świata winna jest ludzka głupota, chciwość, obłuda, nietolerancja, okrucieństwo, itd., itd. Problem w tym, że religia przyklaskuje głupocie, usprawiedliwia chciwość i okrucieństwo, uczy obłudy, szerzy nietolerancję, itd., itd. Ale nie jest winna całemu złu tego świata, broń Boże...
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>Pytam po raz kolejny, czy ty sobie wyobrażasz, że religia jest winna całemu złu na tym świecie? Szukasz kozłów ofiarnych czy co? >Sorry, że się wcinam, ale chętnie odpowiem na to pytanie. Złu tego świata winna jest ludzka głupota, chciwość, obłuda, nietolerancja, okrucieństwo, itd., itd. Problem w tym, że religia przyklaskuje głupocie, usprawiedliwia chciwość i okrucieństwo, uczy obłudy, szerzy nietolerancję, itd., itd. Ale wy tu stosujecie słowo 'religia' jako synonim 'głupoty' i z tym się nie zgadzam. Z niektórych wypowiedzi można by wyczytać, że ludzie wierzący jako 'nieoświeceni' należą do gorszej kategorii. Wiesz, takie sajns rules fikszyn and ded for de fikszyn. Nie sądzę by Złu tego świata winna była nauka ale tak samo jak i religia przyklaskuje ludzkiej głupocie, chciwości, obłudzie, nietolerancji, okrucieństwu, usprawiedliwia głupotę, chciwość i okrucieństwo, uczy obłudy, szerzy nietolerancję, itd., itd. Ciekawie kiedy ta oświecona część ludzkości zapoluje na religijnych barbarzyńców tak, jak to robił Stalin. Racjonalizm który szuka wrogów kościele, meczecie, synagodze, szałasie szamana, chacie eremity czy buddyjskiej świątyni bez względu na wyznawane tam wartości, jest dla mnie takim samym wypaczeniem jak fundamentalizm religijny.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | awitu (7627 punktów) |
>Ale wy tu stosujecie słowo 'religia' jako synonim 'głupoty' i z tym się nie zgadzam.
Nieprawda, tu na forum udowodniłeś że równie dobrym synonimem słowa "głupota", bywa niedouczony niewierzący.
>Racjonalizm który szuka wrogów kościele, meczecie, synagodze, szałasie szamana, chacie eremity czy buddyjskiej świątyni bez względu na wyznawane tam wartości, jest dla mnie takim samym wypaczeniem jak fundamentalizm religijny.
W tym wątku szukamy nie w religii, a w "nienaukowych metodach" leczenia, no chyba że homeopatia jest już religią.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | Adamiak (36436 punktów) | >Nie sądzę by Złu tego świata winna była nauka ale tak samo jak i religia przyklaskuje ludzkiej głupocie, chciwości, obłudzie, nietolerancji, okrucieństwu, usprawiedliwia głupotę, chciwość i okrucieństwo, uczy obłudy, szerzy nietolerancję, itd., itd.
A mnie, niedouczonemu dekarzynie zdawało się, że złu, głupocie, chciwości, nietolerancji czy okrucieństwu winni są głupi, źli, chciwi lub okrutni i nietolerancyjni ludzie, bez względu na wyznawaną ideologię lub jej zupełny brak.
Zdawało mi się, durnemu idealiście, że mądrego i uczciwego wobec siebie człowieka żadna ideologia nie przerobi jakimś przyklaskiwaniem, choćby nie wiem jakich dłoni do tej klaki użyła, eh.
|
|
| | | | | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > A mnie, niedouczonemu dekarzynie zdawało się, że złu, głupocie, chciwości, nietolerancji czy okrucieństwu winni są głupi, źli, chciwi lub okrutni i nietolerancyjni ludzie, bez względu na wyznawaną ideologię lub jej zupełny brak.
Ciesze się, że przynajmniej ty mnie rozumiesz, choć o tym jeszcze nie wiesz. Gdybyś jeszcze dopisał w powyższym zdaniu słowo 'religie' to dałbym ci plus.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 6 | Adamiak (36436 punktów) | >Ciesze się, że przynajmniej ty mnie rozumiesz, choć o tym jeszcze nie wiesz. Rozumiem cię od początku, panie "Leon", co wcale nie znaczy, że akceptuję.
>Gdybyś jeszcze dopisał w powyższym zdaniu słowo 'religie' to dałbym ci plus. Pewnie wiesz o tym, że mam twoje religie w tym samym miejscu, co plusy. A plusy mam pod sercem. Bardzo pod.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) | >>Średnia wieku w renesansie i baroku wynosiła 30 - 40 lat. W każdym mieście można było też podziwiać żyjące szczątki ludzkie, którym tę średnią obniżono. Nauka i rewolucja przemysłowa przedłużyły nam życie dwukrotnie. >KOMU? Tobie bo cie stać na lekarza i medykamenty, czy temu biednemu murzynkowi, który za chwilkę umrze na jakąś chorobę przywleczoną do Afryki przez białych, postępowych kolonizatorów?
A czy nauka i rewolucja przemysłowa dotarły do tego biednego Murzynka? Leon, nie o tym mówimy. Jeżeli chcesz ocenić, czy rozwój cywilizacji (myślę to o cywilizacji naukowo-technicznej oraz o rozwoju społecznym, jaki nastąpił w obrębie cywilizacji zachodniej), pozytywnie wpłynął na człowieka, to porównuj dane dotyczące społeczności, w której ten rozwój nastąpił, a nie tych, w których nie nastąpił. Problem z Murzynkiem to inna sprawa. Rozdzielenie tych dwóch spraw jest ważne. Bo jeśli dojdziemy do wniosku, że postęp cywilizacyjny, którego doświadczamy, jest korzystny, to wtedy warto go również wykorzystać gdzie indziej - tam gdzie się jeszcze nie dokonał. Łączenie tych dwóch spraw tylko zaciemnia obraz.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >A czy nauka i rewolucja przemysłowa dotarły do tego biednego Murzynka? Na księżyc dotarła, a tam gdzie powinna być to jej nie ma. Mnie się nie wydaje, że to jest dobry kierunek. Ach, ten twój optymizm...
|
|
| | | | | | |  | 2 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Religie nie są winne całemu złu na świecie. Ale dużej jego części. W Afryce kolonialistów poprzedzali misjonarze... Wyższość, która pozwalała kolonialistom czuć się nadludźmi w stosunku do tubylców, miała silny religijny kontekst, choć nie tylko oczywiście.
Mamy zatem naturalne ludzkie skłonności do agresji, do czucia się lepszym w obrębie swej grupy, do postrzegania świata wyrywkowo, na zasadzie "ja i mój ród, oraz gorsza reszta". Religie potęgują te wszystkie cechy, starsze od nich. Religie bazują na schlebianiu tym cechom. Aby zmienić naturalne przejawy zbrodniczości naszych mózgów (są też naturalne przejawy altruizmu obok nich) potrzeba edukacji, a także (w niektórych przypadkach) inżynierii genetycznej. Tym niemniej jest to złożone, kontrowersyjne i ryzykowne. Natomiast religie wydają się dużo czystszym celem dla poprawy na lepsze, poprzez szukanie prawdy o nas i o świecie. Religie tej prawdy nigdy nie szukały.
Reasumując - w tym, że 80% Europejczyków to chrześcijanie widzę problem i mam nadzieję, że uda mi się choć jednym słowem przyczynić do leczenia tego problemu. Europejczyków wymieniłem nie przypadkowo - to tutaj zaczęła się Rewolucja Przemysłowa i nowoczesna nauka. Więc skoro kolebka postępu jest tak parszywa, lepiej zająć się najpierw nią, a później dopiero innymi zabobonami.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | M.M.M (1158 punktów) | > Europejczyków wymieniłem nie przypadkowo - to tutaj zaczęła się Rewolucja Przemysłowa i nowoczesna nauka. Więc skoro kolebka postępu jest tak parszywa, lepiej zająć się najpierw nią, a później dopiero innymi zabobonami.
Wydaje mi się, że Europa swoje najnowsze zabobony odnajduje coraz rzadziej we własnej tradycji, raczej je importuje.
W świetle przemian demograficznych oraz ekonomicznych środek ciężkości świata przeniesie się być może na kontynent azjatycki (ponownie, chciałbym dodać). W związku z tym, w długiej perspektywie, to chińskie i pochodzące z Indii zabobony i przesądy będą coraz powszechniejsze. Memy importowane ze Wschodu będą walczyć o lepsze z naszymi rodzimymi.
Z Twoich, zamieszczonych w innych wątkach, wypowiedzi o językach Wschodu i Zachodu oraz o związanych z nimi kulturach, wnoszę, żeś w świecie bywały: "Czarownice w XXI wieku" jednak proponujesz edukować najpierw w Europie. A może skuteczniej z racjonalną krucjatą wyruszyć do źródła?
|
|
| | | | |  | 4 na 6 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Dalajlamę,
Wielu lubi Tybet, bo Chiny są dla nich złem wcielonym. A warto pamiętać, że gdyby nie rewolucja przemysłowa i okrutne (to prawda) zaanektowanie Tybetu, Dalajlama byłby głową państwa teokratycznego, gdzie umierający z głodu nędzarze budowali największe na świecie klasztory, gdzie można było myśleć tylko w jeden sposób i gdzie działała buddyjska inkwizycja. Nie każdy buddyzm jest bowiem bezkrwawy.
Jeśli chodzi o Mahatmę Gandhiego to jest postać kontrowersyjna. Jego pacyfizm polegał na nastawianiu drugiego policzka wobec angielskich okupantów, nie uchronił jednak od potężnej, bratobójczej masakry w Indiach i Pakistanie. Mahatma wraz ze swą brytyjską armią pacyfikował powstanie Zulusów w Południowej Afryce i z tego co wiem, nie dojrzał w nich ludzi. Jest do pewnego stopnia możliwe, że był użyteczny dla Anglików, tolerowanie go zapobiegało dochodzeniu do głosu lepszych przywódców w walce o niepodległość Indii.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wikipedia nie zawsze jest dla mnie autorytetem. O co ci chodzi? Uważasz, że buddyzm tybetański to czysta arkadyjska rozkosz, czy też znajdujesz w Mahatmie Gandhim same cnoty?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Uważam, że dla twojej racjonalnej krucjaty znacznie lepszym było by gdybyś został wikipedystą i wyplenił tam tępił wszystkie chwasty i zabobony. Tu jest ich tylko kilka oprócz mnie.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Uważam, że dla twojej racjonalnej krucjaty znacznie lepszym było by gdybyś został wikipedystą i wyplenił tam tępił wszystkie chwasty i zabobony. Tu jest ich tylko kilka oprócz mnie.Jaki tam z Pana chwast, Panie Leonie!  Przeciwnie - takie warzywo nie plewić, a starannie pielęgnować należy!
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | Autografka (10638 punktów) |
> I ja się z tym zgadzam. Takim samym siedliskiem nietolerancji są trzy wielkie osiedla w moim mieście. Mnie chodzi o to, że nie są winne religie jako takie, i nie jest trudno obronić tezę, że w niektórych przypadkach ruchy religijne stymulowały rozwój ludzkości. Wszak Kopernika i Galileusza nie wykształcili ateiści i to tylko drobniutki przykładzik.Zastanów się nad tym, co dzisiaj napisałeś. Twierdzisz, że negatywne aspekty oddziaływania religii są w rzeczywistości obrazem stanów lękowych u ludzi, natomiast aspekty pozytywne przypisujesz bezpośrednio ruchom religijnym. Zdecydujmy się na coś. Moim zdaniem, religia kształtując się, odzwierciedla pewien mentalny stan społeczeństwa, w obrębie którego się tworzy. Natomiast problem z religiami polega na ich małej elastyczności w stosunku do rozwoju cywilizacyjnego. Krótko mówiąc, religia przeważnie zajmuje pozycję w ogonie postępu, czy to naukowego, czy społecznego. Z przywołanym przez Ciebie przykładem Kopernika, jako człowieka, któremu to religia umożliwiła prowadzenie badań naukowych nie do końca się zgadzam. Owszem, w pierwszej chwili tak to właśnie wygląda, ale jeżeli weźmie się pod uwagę tamtejsze realia, sprawa nie jest już tak jednoznaczna, a to, że religia odegrała tu pozytywną rolę, nazwałabym raczej dziejowym przypadkiem. Do badań, studiów, potrzebne były pieniądze. W czasach Kopernika, ktoś, kto nie dysponował swoimi zasobami, miał dwa wyjścia: albo znajdował bogatego mecenasa, albo wstępował do stanu duchownego. Pamiętajmy, że kościół w tamtych czasach stanowił potężną siłę finansową i polityczną. Intratne kościelne stanowiska obejmowały najczęściej osoby, które miały wysoko usadowionych w kościelnej hierarchii krewnych. Nie inaczej było z Kopernikiem. Kościelną posadę (całkiem dobrą) "załatwił" mu wuj. Zresztą nie tylko jemu, również, o ile się nie mylę, jego bratu. Kopernik nigdy nie marzył o pracy w służbie bogu i jak długo mógł, od sprawowania posługi się wymigiwał. Interesowała go nauka, a kościelna posada umożliwiała mu pogłębianie wiedzy. Wydaje się więc, że nie sama religia, ale ta część duchowieństwa, która zawodowo związała się z kościołem z powodów finansowych, a nie z uwagi na powołanie, była zainteresowana rozwojem nauki. Gdyby odpowiednie przychody dawała wtedy inna aktywność, zapewne nie mówilibyśmy dziś o pozytywnych wpływie religii na rozwój nauk. > A czy komunizm, socjalizm, faszyzm, nacjonalizm nie hamowały rozprzestrzeniania się nowych idei, wniosków płynących z odkryć naukowych? czy nie były siedliskiem nietolerancji?Nie rozumiem tego argumentu. Czy w tym, że wymienione przez Ciebie ideologie też pełniły rolę hamulcowych jakichś idei, chcesz znaleźć usprawiedliwienie dla religii? > A czy demokratyczne kraje nie hamują prac naukowych nad możliwością wykorzystania nowych źródeł energii?Robi to raczej lobby producentów paliw i urządzeń je wykorzystujących. > > lęk można oswoić i mu zaradzić, poznając jego przyczyny.> Można oswoić i zaradzić. Można brać prochy (np. Deprim na bazie wyciągu z dziurawca którego to na melancholię polecał Paracelsus),Deprim? To w ogóle na kogoś działa? No i po dziurawcu nie można się opalać.  > Ale poznawanie przyczyn pomaga jeno bardzo wąskiemu gronu. Mnie też nie pomaga.To Ty poznałeś przyczyny swojego lęku? Zazdroszczę. > Przemysł wart miliardy dolarów nie potrafi podjąć skutecznej walki (i chyba nawet nie podejmuje) z chorobami w trzecim świecie.Nie tyle nie potrafi, co nie chce jej podjąć. > Tę średnią wieku o której mówisz skutecznie obniżają miliardy ludzi niedożywający lat dwudziestu z powodu z głodu, zimna, pragnienia i chorób i wojen. Im koncerny farmaceutyczne nie pomagają bo oni nie mają pieniążków.Racja. > Postępowi technicznemu nie towarzyszy postęp moralny i to jest wielki problem ludzkości. Wiesz, ja nie nazwał bym człowieka, który ma wille z basenem i stać go na najlepszych lekarzy za człowieka na wysokim poziomie jeśli jego sąsiad zdycha z głodu.Tu znów się nie zgodzę. Opisany przypadek nie jest żadną nowością. Za to teraz nie organizuje się publicznych egzekucji, rezygnuje się z orzekania kary śmierci, w chcących uchodzić za cywilizowane krajach, nie wypada stosować tortur, ranni nie konają w nieskończoność na polu bitwy (kiedyś ich tam po prostu zostawiano). Organizacje międzynarodowe niosą pomoc potrzebującym na drugi koniec Świata. Nie mów, że nie dokonuje się moralny postęp. > >Kiedyś też grasowali rabusie, mogły Cię w trakcie podróży dopaść wilki. Normalna sprawa.> No, ale chorób cywilizacyjnych jakoś mniej było.I tam, gdzie te choroby objawiają się najdotkliwiej, ludzie żyją dłużej niż kiedyś. > Którzy ludzie? Ci bogaci, czy ci nieświadomi? Czy ci których akurat nikt nie prześladuje?> A te głosy... masz na myśli Lutra, Ghandiego, Martina Lutera Kinga,Dalajlamę, Wałęsę, Obamę?Nie ich miałam na myśli. Raczej takich czarnowidzów jak Ty, którzy już nieraz wieszczyli koniec cywilizacji. Ja w tym względzie staram się być optymistką. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >Zastanów się nad tym, co dzisiaj napisałeś... Powoływanie się w tej kwestii na autorytet Junga na tym forum to kolejny minus, a może nawet ban, więc spróbuje znaleźć coś u Fromma albo Kozieleckiego, co by ci wyjaśniło moje stanowisko. >Z przywołanym przez Ciebie przykładem Kopernika, jako człowieka, któremu to religia umożliwiła prowadzenie badań naukowych... Tu w ogóle się nie zrozumieliśmy. Uh, duszno w tym wątku, może przeniesiemy się z tym do innej sali?
>>A czy komunizm, socjalizm, faszyzm, nacjonalizm nie hamowały rozprzestrzeniania się nowych idei, wniosków płynących z odkryć naukowych? czy nie były siedliskiem nietolerancji? >Nie rozumiem tego argumentu. Czy w tym, że wymienione przez Ciebie ideologie też pełniły rolę hamulcowych jakichś idei, chcesz znaleźć usprawiedliwienie dla religii? Chciałem tylko pokazać, że rolę hamulca może spełniać nie tylko religia, a tym samym, że sprawa jest o wiele bardziej złożona niż wydaje się z pozoru. >>A czy demokratyczne kraje nie hamują prac naukowych nad możliwością wykorzystania nowych źródeł energii? >Robi to raczej lobby producentów paliw i urządzeń je wykorzystujących. Tak, ale ci lobbyści mają wpływ na demokratyczne rządy i o to mi chodzi właśnie. >>> lęk można oswoić i mu zaradzić, poznając jego przyczyny. >Deprim? To w ogóle na kogoś działa? Działa.
>>Przemysł wart miliardy dolarów nie potrafi podjąć skutecznej walki (i chyba nawet nie podejmuje) z chorobami w trzecim świecie. >Nie tyle nie potrafi, co nie chce jej podjąć. Tym gorzej to o nim świadczy.
> Za to teraz nie organizuje się publicznych egzekucji, A ja widziałem! > rezygnuje się z orzekania kary śmierci, w chcących uchodzić za cywilizowane krajach, Jak to teraz jest z tymi Stanami Zjednoczonymi Ameryki, znieśli we wszystkich tę karę? U nas chyba PiS się domagał jej wprowadzenia... > nie wypada stosować tortur, w Guantanamo (no i można by przywołać eksperyment Zimbardo) > ranni nie konają w nieskończoność na polu bitwy bo teraz wojny inaczej się prowadzi > (kiedyś ich tam po prostu zostawiano) a i dziś się zdarza. > Organizacje międzynarodowe niosą pomoc potrzebującym na drugi koniec Świata. Kropla w morzu potrzeb. Wiem, bo moja znajoma była, niosła pomoc w Afryce. Nie mów, że nie dokonuje się moralny postęp. Nie mówię, że w ogóle się nie dokonuje, ale że postęp techniczny wyprzedza go o co najmniej trzy wieki. >I tam, gdzie te choroby objawiają się najdotkliwiej, ludzie żyją dłużej niż kiedyś. No, z takimi choróbskami żyć, że hoho!
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
>> rezygnuje się z orzekania kary śmierci, w chcących uchodzić za cywilizowane krajach, >Jak to teraz jest z tymi Stanami Zjednoczonymi Ameryki, znieśli we wszystkich tę karę? U nas chyba PiS się domagał jej wprowadzenia...
Tak nie będziemy rozmawiać. Spreparowałeś moją wypowiedź, diametralnie zmieniając jej sens!
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>> rezygnuje się z orzekania kary śmierci, w chcących uchodzić za cywilizowane krajach, >>Jak to teraz jest z tymi Stanami Zjednoczonymi Ameryki, znieśli we wszystkich tę karę? U nas chyba PiS się domagał jej wprowadzenia... >Tak nie będziemy rozmawiać. Spreparowałeś moją wypowiedź, diametralnie zmieniając jej sens! Możliwości są dwie. Albo nie zrozumiałem, albo zrobiłem to, co każdy agitator robi najlepiej. W każdym razie przepraszam.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) |
>>Z przywołanym przez Ciebie przykładem Kopernika, jako człowieka, któremu to religia umożliwiła prowadzenie badań naukowych... >Tu w ogóle się nie zrozumieliśmy. Uh, duszno w tym wątku, może przeniesiemy się z tym do innej sali?
Napisałeś, że to nie ateiści wykształcili Kopernika. Całkiem możliwe. Kopernik mógł studiować wyłącznie dzięki pieniądzom i koneksjom swojego wuja, który był dość wysoko usadowioną w hierarchii kościoła, personą. Ale, nie twierdziłabym na tej podstawie, że to zadziałał dobroczynny wpływ religii.
>>>A czy komunizm, socjalizm, faszyzm, nacjonalizm nie hamowały rozprzestrzeniania się nowych idei, wniosków płynących z odkryć naukowych? czy nie były siedliskiem nietolerancji? >>Nie rozumiem tego argumentu. Czy w tym, że wymienione przez Ciebie ideologie też pełniły rolę hamulcowych jakichś idei, chcesz znaleźć usprawiedliwienie dla religii? >Chciałem tylko pokazać, że rolę hamulca może spełniać nie tylko religia, a tym samym, że sprawa jest o wiele bardziej złożona niż wydaje się z pozoru.
Może tak działać inna ideologia, oczywiście. Tylko, że w przeciwieństwie do religii, tamte zostały już napiętnowane. Religie zaś, zwykło się traktować jako to "samo dobro", a przecież mają też swoje negatywne aspekty.
>>>A czy demokratyczne kraje nie hamują prac naukowych nad możliwością wykorzystania nowych źródeł energii? >>Robi to raczej lobby producentów paliw i urządzeń je wykorzystujących. >Tak, ale ci lobbyści mają wpływ na demokratyczne rządy i o to mi chodzi właśnie.
No mają. Masz na to jakąś radę?
>>>Przemysł wart miliardy dolarów nie potrafi podjąć skutecznej walki (i chyba nawet nie podejmuje) z chorobami w trzecim świecie. >>Nie tyle nie potrafi, co nie chce jej podjąć. >Tym gorzej to o nim świadczy.
Przemysł nie jest od rozwiązywania takich problemów. Może być co najwyżej, do ich rozwiązania, wykorzystany. A to jest już rola polityków.
>> Za to teraz nie organizuje się publicznych egzekucji, >A ja widziałem!
W Europie?
>> rezygnuje się z orzekania kary śmierci, w chcących uchodzić za cywilizowane krajach, >Jak to teraz jest z tymi Stanami Zjednoczonymi Ameryki, znieśli we wszystkich tę karę? U nas chyba PiS się domagał jej wprowadzenia...
Nie napisałam, że we wszystkich znieśli i nie napisałam, że jest znoszona w krajach chcących uchodzić za cywilizowane (ale to już wyjaśniliśmy).
Chodzi mi o tendencję. Jest coraz większe zrozumienie dla likwidacji tej kary.
>> nie wypada stosować tortur, >w Guantanamo (no i można by przywołać eksperyment Zimbardo)
A czy ktoś sie nie musiał z tego często i gęsto tłumaczyć? Czy Amerykanie powiedzieli, że stosowali tortury, bo uważają, że są one OK, czy też była międzynarodowa afera?
>> ranni nie konają w nieskończoność na polu bitwy >bo teraz wojny inaczej się prowadzi
To prawda, ale problem zauważono dużo wcześniej. Czerwony Krzyż, który powstał w XIX wieku, początkowo miał na celu właśnie udzielanie pomocy rannym na polach bitew. Czyli w pewnym momencie zauważono, że takie postępowanie (zostawianie rannych swojemu losowi) nie jest w porządku i że trzeba tym ludziom pomagać. Utworzenie Czerwonego Krzyża było wyrazem pewnej zmiany w postawach wobec innego człowieka i jego cierpienia.
>> (kiedyś ich tam po prostu zostawiano) >a i dziś się zdarza.
Zdarza się, ale nie jest to uważane za normę.
>> Organizacje międzynarodowe niosą pomoc potrzebującym na drugi koniec Świata. >Kropla w morzu potrzeb. Wiem, bo moja znajoma była, niosła pomoc w Afryce.
Tak, kropla. Ale kiedyś nie było nawet tej kropelki. Jest jeszcze dużo do zrobienia, nie przeczę. I jeszcze dużo zmian musi nastąpić w ludzkich głowach, żeby zamiast na broń, pieniądze wydawać na jedzenie. My ogólnoświatowego pokoju i dobrobytu nie doczekamy.
> Nie mów, że nie dokonuje się moralny postęp. >Nie mówię, że w ogóle się nie dokonuje, ale że postęp techniczny wyprzedza go o co najmniej trzy wieki.
Bo zapewne łatwiej zmienić maszynę niż myślenie człowieka (a im więcej hamulcowych, tym trudniej).
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > Napisałeś, że to nie ateiści wykształcili Kopernika. Całkiem możliwe. Kopernik mógł studiować wyłącznie dzięki pieniądzom i koneksjom swojego wuja, który był dość wysoko usadowioną w hierarchii kościoła, personą.> Ale, nie twierdziłabym na tej podstawie, że to zadziałał dobroczynny wpływ religii.Przykład Kopernika nie był fortunny skoro kwestionujesz wpływ instytucji religijnej na rozwój nauki. Zdaje się, że działalność egipskich kapłanów także da się łatwo zakwestionować... a może i nie, bo w końcu w pewnym sensie ich odkrycia pobudzały gospodarkę Egiptu. Nie warto tu też mówić o naukowcach stymulowanych przez swą wiarę, bo to trudno udowodnić tak jednoznacznie jak w przypadku innych twórców, których aktywność ma często swe źródło w przeżyciu metafizycznym. Może warto by było wspomnieć o pitagorejczykach? Naprawdę jest mi trudno udowodnić coś, co wydaje mi się oczywiste. Jeśli to dla Ciebie ma jakieś znaczenie mogę się zaangażować i poszperać tu i tam. W chwili obecnej przypomina mi się kilka postaci a wśród nich fikcyjne jak np. Wilhelm z Baskerville (Imię Róży) który jako jedyny mnich w opactwie posługuje się prototypem okularów - odpowiednio oszlifowanymi szkłami powiększającymi, obsadzonymi w twardej oprawie - co jest jego wyróżnikiem i nawiązaniem do symboliki oświecenia. wysoko ceni sobie myśli innego franciszkanina, niejakiego Rogera Bacona. Imię bohatera, Wilhelm, także jest tropem interpretacyjnym. Nawiązuje do postaci franciszkanina Williama (Wilhelma) Ockhama, twórcy słynnej zasady brzytwy (Wikipedia). Zdaje się, że Franciszkanie nie byli jedynym klasztorem, który wysoko cenił rozum ludzki. Przypomina mi się Abelard twierdzący, że rozum może obejść się bez wiary, ale wiara nie może bez rozumu. Tak tylko o nim wspominam raczej ze względu na to, co mówił niż na dowód pozytywnego wpływu wiary na umysł. Wszak Abelard był jak na swoje czasy osobą wyjątkową i nietypową za co został potępiony (co jest z kolei niepodważalnym dowodem na zły wpływ religii). Dowodem na stymulację nauki i postępu przez religie może być wojna. Wszyscy wiedzą, że religia i wiara do niczego innego nie prowadzą jak tylko do wojen. A na potrzeby wojny powstało wiele cennych wynalazków. Ale z kolei pojawia się kontrargument, że wojna niszczy dokonania ateistów, którzy nic innego nie robią jak tylko zabiegają o pokuj, równość ( tu należy wspomnieć ich świetny wynalazek mający zrównać wszystkich, czyli gilotynę), braterstwo i sprawiedliwość. Zapraszam do wątku Rzeźbiarz i posąg Jowoisza> Może tak działać inna ideologia, oczywiście. Tylko, że w przeciwieństwie do religii, tamte zostały już napiętnowane.Jednak wciąż są żywe a na bazie nacjonalizmu wciąż tworzą się nowe. > Religie zaś, zwykło się traktować jako to "samo dobro", a przecież mają też swoje negatywne aspekty.Trochę orientuje się w historii i mogę powiedzieć, że tak nie jest. Po pierwsze dlatego, że w zamierzchłych czasach pojecie dobra i zła miało nieco inne znaczenie niż dziś, po drugie pierwsi znani krytycy religii jako takiej (nie zaś konkretnej jej odmiany) pojawili się kilka stuleci przed Chrystusem i dosyć mocno oddziaływali na sobie współczesnych. > >Tak, ale ci lobbyści mają wpływ na demokratyczne rządy i o to mi chodzi właśnie.> No mają. Masz na to jakąś radę?Żadnej racjonalnej. > Przemysł nie jest od rozwiązywania takich problemów. Może być co najwyżej, do ich rozwiązania, wykorzystany. A to jest już rola polityków.I ich wyborców. > >> Za to teraz nie organizuje się publicznych egzekucji,> >A ja widziałem!> W Europie?Hmm, a film Gomorra widziałaś? To się liczy? > >> nie wypada stosować tortur,> >w Guantanamo (no i można by przywołać eksperyment Zimbardo)> A czy ktoś eis nie musiał z tego często i gęsto tłumaczyć? Czy Amerykanie powiedzieli, że stosowali tortury, bo uważają, że są one OK, czy też była międzynarodowa afera?Afera była, ale mogło jej nie być, gdyby nie wyszła na jaw. Co na jaw nie wychodzi to możemy tylko przypuszczać. Ponownie zwracam uwagę na badania Zimbardo o których świat przypomniał sobie przy tej okazji. > Czerwony Krzyż, który powstał w XIX wieku, początkowo miał na celu właśnie udzielanie pomocy rannym na polach bitew. Czyli w pewnym momencie zauważono, że takie postępowanie (zostawianie rannych swojemu losowi) nie jest w porządku i że trzeba tym ludziom pomagać. Utworzenie Czerwonego Krzyża było wyrazem pewnej zmiany w postawach wobec innego człowieka i jego cierpienia.Żeby jeszcze powstał czerwony krzyżyk na wyrazie wojna... > Tak, kropla. Ale kiedyś nie było nawet tej kropelki. Jest jeszcze dużo do zrobienia, nie przeczę.I nie przesadzaj, coś tam było chyba... Tylko inaczej, bo trzeciego świata nie było. > My ogólnoświatowego pokoju i dobrobytu nie doczekamy.Tu wolał bym się nie zgodzić. Niestety zdarza mi się myśleć racjonalnie i zgodzić się muszę. > > Nie mów, że nie dokonuje się moralny postęp.> >Nie mówię, że w ogóle się nie dokonuje, ale że postęp techniczny wyprzedza go o co najmniej trzy wieki.> Bo zapewne łatwiej zmienić maszynę niż myślenie człowieka (a im więcej hamulcowych, tym trudniej).Wedle mej teorii człowiek jest mechanizmem ograniczonym poznawczo i zwykł nie zauważać, że dogmaty zarówno nauki jak i wiary, czy też filozofii są hamulcami o niemal równej sobie sile.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | > Dla mnie sprawą nadrzędną jest Mądrość (...) Cytat: Mądrość uzależniona jest od trzech rzeczy: osobowości, wiedzy, samokontroli.
Arystoteles
|
|
|  | 10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Wszyscy tak chwalicie ten Rozum,Rozum chwali się tylko w jeden sposób - używając go. > a tego co piszę nie rozumiecie...Sporo tracimy. Na pewno.  > No i ten Rozum wszechmocny jakoś nie sprawdza się w trudnych sytuacjach.Zależy czyj... .  > Nie słyszałem by jacyś naukowcy doprowadzili do zakończenia wojnyProjekt Manhattan faktycznie mógł Panu umknąć. Tajny był. > za to z lubością biorą udział w wyścigach zbrojeń co wcale nie jest gorsze od islamskiego fundamentalizmu.Nie jest gorsze - co prawda, to prawda. > Jakoś nie słyszałem by ateiści nie kradli, nie mówili fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu, i ogólnie byli w czymś lepsi niż ludzie wierzący.A żeby byli gorsi Pan słyszał? A jeśli tak, to od kogo? > Ja na ten przykład jestem nie wierzący a macie mnie za głupca.Widzi Pan... hmmm... to może ciut skomplikowane być... . Najogólniej: brak wiary sam przez się mędrcem nie czyni. Wiara też ogłupiać nie musi. Resztę życie Panu dopowie. > Mowa jest (...) że to takie nie fajne jest szukanie kozłów ofiarnych.> Jakoś nikt nie zwrócił uwagi na to, że ten mechanizm funkcjonuje bez względu na wyznanie, ideologię, poglądy itp. a związany jest po prostu z lękiem. Funkcjonuje w korporacjach, domu starców na placu zabaw a nawet w pomniejszonej skali tutaj na forum.Zwrócono uwagę dawno i od deski do deski rzecz opisano. Sporo Panu umyka jednak. > big_zyd sobie ze mnie szydziTaki big_szyd trochę... > a szyderstwo ukrywa pod płaszczykiemNie tylko to pod płaszczykiem ukrywam...  . > Brawo za racjonalne podejście do sprawy.Po prostu dbałość o "higienę" forum. Racjonalna, owszem. > Weźcie pod uwagę odkrycia psychologów którzy wcale nie mówią przez proroków, iż wiara w nadrzędność Rozumu nie leczy z lęków, depresji, nie wstrzymuje wojen, i może doprowadzać do takich samych wypaczeń jak religia.W zabawny sposób raczy Pan zdania złożone budować. Potem się Pan niezrozumieniu dziwi. > Mówicie, że rozumnie wyprodukowane w fabrykach leki są takie cudowne, to jeszcze powiedzcie mi dlaczego stan zdrowia społeczeństwa nieustannie się pogarsza?A pogarsza się???  > A ludzkość stoi na krawędzi zagłady?A stoi???  > Bo jak nie (stoi na krawędzi zagłady - big_zyd),(to... - big_zyd)Zwykle nie czepiam się o przecinki, alem nie zdzierżył tym razem... . > dżuma, malaria, AIDS, to bomby atomowe albo Grypa A/H1N1 i degradacja środowiska naturalnego.Dorzuć Pan jeszcze: -przemianę wód Nilu w krew -żaby -komary -muchy -pomór bydła -wrzody -grad -szarańczę -ciemność -śmierć pierworodnych > The truth is out there...O, to! To!  Kontakt z rzeczywistością niejednego już uleczył.
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Leonie - czy my jesteśmy pacjentami, czy żywymi i zdrowymi istotami? Prawda nie musi nas z niczego leczyć, nie "ma" takiego obowiązku. Istniejemy na chwilę i dobrze jest wiedzieć gdzie się istnieje, i pytać o to, co przed nami. Jeśli ktoś musi mieć jakiś narkorkotyk, to niech sobie używa chemicznych i siedzi cicho.
|
|
|  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) |
>Brawo za racjonalne podejście do sprawy. Weźcie pod uwagę odkrycia psychologów którzy wcale nie mówią przez proroków, iż wiara w nadrzędność Rozumu nie leczy z lęków, depresji, (...)
ale odkrycia dokonane dzięki wykorzystaniu owego rozumu przez Kraepelina, Akiskala, Pinto czy Benazzi, itd, leczą. Ba udaje się leczyć te zaburzenia nie tylko w wypadku zaburzeń afektywnych jednobiegunowych czy dwubiegunowych, ale i w MSD. W przypadku tych pierwszych wyleczalność sięga 80%.
Pewnie znowu dostanę minus, ale zapytam się znasz jakieś "metody naturalne" lub religijne o podobnym wskaźniku wyleczonych co te stosowane przez psychiatrów i neurologów?
Może czasem zamiast studiować psychologiczne książki Freuda czy Kleina, warto wziąć się za periodyki medyczne?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| |  | 4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Oczywiście, że nie ma. Inna rzecz to zielarstwo - przez tysiące lat ludzie posługując się metodą prób i błędów znaleźli rośliny lecznicze. Ich doświadczenia mają pewną wagę. Moim zdaniem dawnych zielarzy można niekiedy uważać za przed -naukowców.
W Indiach miałem okazję stosować różne specyfiki ziołowe. Zwie się to u nich Ayurvedą. O ile w przypadku poważnych schorzeń niezastąpiony jest szpital, o tyle na przeziębienia, wysypki, zatrucia pokarmowe etc., owe specyfiki działają genialnie. Dlatego warto badać naukowo składniki zawarte w niektórych ayurwedyjskich ziołach.
Oczywiście, dodam jeszcze raz, wyrostka robaczkowego żadna medycyna ludowa nie wytnie tak bezpiecznie, jak współczesna medycyna oparta na ogromie spójnej i logicznej wiedzy.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > Dlatego warto badać naukowo składniki zawarte w niektórych ayurwedyjskich ziołach.Doczytałam się (w księdze o roślinach leczniczych i trujących - posiadam taką  ), że ponad 60% produkcji przemysłu farmaceutycznego oparta jest na surowcach roślinnych. Te wszystkie liście mięty, kwiaty lipy, korzenie waleriany, kory kruszyny, ziela skrzypu... itd. Przypuszczalnie ayurwedyjskie zioła mają podobne działanie, o ile w ogóle to nie są te same zioła.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Oczywiście, często są to te same zioła  . Ale w Indiach jest wiele gatunków flory i całkiem możliwe, że nie wszystkie z nich weszły już do ogólnoświatowej farmakologii. Myślę, że w tym względzie możemy liczyć na indyjskich chemików i biologów  .
|
|
| | |  | 8 na 8 | awitu (7627 punktów) | >Oczywiście, że nie ma. Inna rzecz to zielarstwo - przez tysiące lat ludzie posługując się metodą prób i błędów znaleźli rośliny lecznicze. Ich doświadczenia mają pewną wagę. Moim zdaniem dawnych zielarzy można uważać za niekiedy przed -naukowców.
Tyle że z tych ziół produkuje się leki, czyste które można podać we właściwych dawkach. Jak ktoś lubi dziurawiec to niech pije, byle nie stosował go zamiast SSRI czy TLPD, wierząc że go wyleczy z depresji. Prawda jest taka że za pomocą ziółek leczy się dolegliwości, które same przechodzą po dniu czy tygodniu. Przecież przy poważnym zakażeniu bakteryjnym lepiej wziąć nowoczesny antybiotyk, niż łykać Penicillium spleśniałych owoców.
Nie polecam np pić zrobionego przez kogoś naparu z digitalis, bo może się okazać że podobnie jak Witheringowi znalezienie nietoksycznej leczniczej dawki zajmie mu 10 lat, zamiast 10 min spędzonych w aptece na wykupienie leku.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | |  | 3 na 5 | Black_Orchid (65 punktów) | >Tyle że z tych ziół produkuje się leki, czyste które można podać we właściwych dawkach. Jak ktoś lubi dziurawiec to niech pije, byle nie stosował go zamiast SSRI czy TLPD, wierząc że go wyleczy z depresji. Prawda jest taka że za pomocą ziółek leczy się dolegliwości, które same przechodzą po dniu czy tygodniu. Przecież przy poważnym zakażeniu bakteryjnym lepiej wziąć nowoczesny antybiotyk, niż łykać Penicillium spleśniałych owoców.
Jasne, i to jest wlasnie zasluga racjonalizmu. Zamiast herbatki z dziurawca biore specyfik zawierajacy wyciag z tej rosliny. Miejscowo zamiast kremu z antybiotykiem na czyraka zastosuje Tormentiol, lub oklady z czosnku. Efekty sa jednakowe, a skutki uboczne duzo slabsze (zapach czosnku). SSRI ( a takze NRI, SNRI, SSRI, NDRI..., inhibitory MAO czy leki o receptorowym mechanizmie dzialania)czy trojcykliczne antydepresyjne nie sa niezbedne w lekkich stanach depresyjnych, gdzie skutki uboczne ich stosowania (zawroty glowy, kardiotoksycznosc, efekty skorne i zaburzenia przewodu pokarmowego z marskoscia watroby wlacznie) nie rownowaza ich dzialania pierwotnego. Jak na razie lekarze przepisuja w tych przypadkach raczej wyciag z dziurawca (Hypericum perforatum), waleriane (Valeriana officinalis), meczennice cielista (Passiflora incarnata). A najszybciej pozbywam sie ischiasu u lekarza leczacego akupunktura... Wybieram rozumem.
|
|
| | | | |  | 6 na 6 | awitu (7627 punktów) | >
> SSRI ( a takze NRI, SNRI, SSRI, NDRI..., inhibitory MAO czy leki o receptorowym mechanizmie dzialania)czy trojcykliczne antydepresyjne nie sa niezbedne w lekkich stanach depresyjnych (pogrubienie awitu), gdzie skutki uboczne ich stosowania (zawroty glowy, kardiotoksycznosc, efekty skorne i zaburzenia przewodu pokarmowego z marskoscia watroby wlacznie) nie rownowaza ich dzialania pierwotnego. >Jak na razie lekarze przepisuja w tych przypadkach raczej wyciag z dziurawca (Hypericum perforatum), waleriane (Valeriana officinalis), meczennice cielista (Passiflora incarnata).
a potem gdy lekkie stany antydepresyjne się pogłębiają, przypisują prawdziwe leki lub kierują na leczenie kliniczne.
Chandrę można wyleczyć lodami i filmem na dvd. Przeziębienie można wyleczyć i gorąca herbatą jest równie skuteczna co magia czy homeopata . Podaj jedną metodę ziołolecznictwa, lek homeopatyczny który ma 80% skuteczność w przypadku depresji klinicznej. Pewnie identyczne jak przy leczeniu migreny trzeciego stopnia.
>A najszybciej pozbywam sie ischiasu u lekarza leczacego akupunktura...
Rozumiem że jak mi pomoże na ból nerwu kulszowego, mruganie oczami to, będzie to lekiem?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | |  | -3 na 11 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >Rozumiem że jak mi pomoże na ból nerwu kulszowego, mruganie oczami to, będzie to lekiem? O.K, dla mnie jesteś Bogiem siostro Mildred Ratched. A teraz pokaż cycki.
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) | >>Rozumiem że jak mi pomoże na ból nerwu kulszowego, mruganie oczami to, będzie to lekiem? > O.K, dla mnie jesteś Bogiem siostro Mildred Ratched. A teraz pokaż cycki.
Kolejny raz jak brak argumentów to mamy seksistowski tekst. I ty się pytasz dlaczego mam Cię za głupca?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > O.K, dla mnie jesteś Bogiem siostro Mildred Ratched. A teraz pokaż cycki.Żeby nawet lobotomia Panu nie pomogła, Panie McMurphy?
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | awitu (7627 punktów) | >> O.K, dla mnie jesteś Bogiem siostro Mildred Ratched. A teraz pokaż cycki. >Jak tam na lobotomii było, panie McMurphy?
Big nie obrażaj Randala McMurpha... on nawet po lobotomii, nie wymyśliłby by depresję leczyć: spowiedzią, aromaterapią czy psami, i nie pomyliłby remisji z cudownym ozdrowieniem.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >Big nie obrażaj Randala McMurpha...
Ups! Fakt, z rozpędu tak po bandzie pojechałem... . Sorki.
>on nawet po lobotomii, nie wymyśliłby by depresję leczyć: spowiedzią, aromaterapią czy psami, i nie pomyliłby remisji z cudownym ozdrowieniem.
Swoją drogą - ciekawe komu się spowiadać Pan Leon, jako niewierzący, by radził?
|
|
| | | | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | awitu (7627 punktów) | I czego mają dowodzić te linki? Którakolwiek z tych metod jest poważną alternatywą dla farmakologicznego leczenia depresji? A może tego, że bez Wiki nie znałbyś znaczenia tych słów?
>A teraz grzecznie zażyję pigułeczki by śnić o migdałowych cycuszkach siostruni.
Tak, jedyne co Ci pozostało, skoro nigdy nie będzie dane Ci ich oglądać.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > I czego mają dowodzić te linki?A przeczytałaś? Jeśli tak, nie wiem co dodać... > Którakolwiek z tych metod jest poważną alternatywą dla farmakologicznego leczenia depresji?Nie chodzi tu tylko o depresje, eh, jednak nie przeczytałaś...Mam nadzieję,że kiedyś naprawdę z chęcią poczytasz, uzupełnisz wiedzę, dowiesz się czegoś nowego, tak jak to robisz na co dzień. Przepraszam, że Wikipedia, ale jakoś nie chciało mi się szukać po książkach w których są rzetelne dane. Hipoterapia - zespół działań mających na celu przywracanie zdrowia i usprawnianie przy pomocy konia i jazdy konnej.
Hipoterapię stosuje się u osób:
* po przebytych chorobach zostawiających trwałe ślady w sprawności fizycznej i w życiu psychicznym * upośledzonych umysłowo, z deficytami rozwojowymi * z uszkodzeniami analizatorów (wzrok, słuch) * niedostosowanych społecznie
Hipoterapia stanowi jedną z metod rehabilitacji osób niepełnosprawnych, a swoją specyfikację zawdzięcza koniowi biorącemu udział w terapii. To właśnie obecność konia - "współterapeuty" - sprawia, że jest to wyjątkowa i niepowtarzalna metoda terapeutyczna dająca zupełnie nowe i niespotykane w innych terapiach możliwości. Jest ona jednak ściśle powiązana z innymi metodami rehabilitacyjnymi i terapeutycznymi i w pełni korzysta z ich dorobku.
Celem terapii z koniem i terapii jazdą konną jest przywrócenie tym osobom sprawności fizycznej i psychicznej w możliwym do osiągnięcia zakresie. Hipoterapia stanowi jeden z elementów rehabilitacji leczniczej i jako taka jest prowadzona przez specjalistę, na zlecenie lekarza.
Czasami do hipoterapii wlicza się terapię na ośle, zwaną onoterapią. A skąd znam znaczenie tych słów? Uczyłem się niegdyś o arteterapi.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) | > >I czego mają dowodzić te linki?> A przeczytałaś? Jeśli tak, nie wiem co dodać...Przeczytałam, ten artykuł Pani Gawrońskiej do którego link usunąłeś także. Istna kopalnia wiedzy.  > Nie chodzi tu tylko o depresje, eh, jednak nie przeczytałaś...Przeczytałam tylko nie widzę związku. Wytłumacz mi co ma do rzeczy hipoterapia, czy inne zagadnienia z dziedziny rehabilitacji i pedagogiki specjalnej w dyskusji dotyczącej metod leczenia depresji? Myślisz że, wklejając tutaj fragment notki o hipoterapii, czy o metodach wspomagających w pedagogice specjalnej, teza o leczniczym działaniu spowiedzi, lub o tańcach i zioła szamanów zyska na prawdziwości? Przecież już ci napisałam: Cytat:Coś co nam pomaga zdrowieć, nie musi być lekarstwem, a jedynie pomocą. Owszem różne terapie, różne formy rehabilitacji (ale nie spowiedź, magia, szamańskie tańce, homeopatia itd), pomagają w leczeniu, ale lekiem nie są i nigdy ich nie zastąpią. Więc nijak to nie stanowi argumentu o skuteczności "metod alternatywnych". Jest prosta zasada - jeśli udowodniono naukowo działanie jakiegoś preparatu, procedury, terapii, to to coś przestaje być metodą alternatywną, a staje się częścią medycyny. Dlatego częścią medycyny stały się szczepionki czy antybiotyki, a spowiedź nie. > A skąd znam znaczenie tych słów? Uczyłem się niegdyś o arteterapi.Wow, uczyłeś się o nich a musisz, podpierać się Wiki?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > Przeczytałam, ten artykuł Pani Gawrońskiej do którego link usunąłeś także. Istna kopalnia wiedzy. >Jaki link? Nie widzę żadnego linku, żadnej Gawrońskiej. > Przeczytałam tylko nie widzę związku. Wytłumacz mi co ma do rzeczy hipoterapia, czy inne zagadnienia z dziedziny rehabilitacji i pedagogiki specjalnej w dyskusji dotyczącej metod leczenia depresji? Myślisz że, wklejając tutaj fragment notki o hipoterapii, teza o leczniczym działaniu spowiedzi, lub o tańcach i zioła szamanów zyska na prawdziwości?Po pierwsze, nie jest to dyskusja o metodach depresji a o czarownicach w XXI wieku. Po drugie ja w żadnym miejscu nie napisałem, że chodzi mi tylko o metody leczenia depresji. Po trzecie, jeśli podziałasz na człowieka odpowiednim bodźcem, to on zareaguje odpowiednio np. wytwarzając odpowiednie substancje chemiczne. Wytwarzanie melatoniny pozostaje pod hamującym wpływem światła. Ekspozycja człowieka w porze snu na oświetlenie powoduje znaczne zmniejszenie syntezy i uwalniania melatoniny (Wiki). Melatonina należy do grupy endorfin, czyli tzw. hormonów szczęścia. Wydzielanie tych hormonów można regulować różnorako: farmakologicznie, mechanicznie (np. stymulacja prądem, akupunktura) specjalną dietą, trybem życia. Pewnie nie uwierzysz, ale zwykły uśmiech (a nawet myślenie o śmiechu) pobudza organizm do ich wydzielania. Niestety nie dysponuje żadnym materiałem mogącym ci udowodnić, że owo Katharsis czy spowiedź mogą stymulować wydzielanie endorfin a tym samym przyczynić się do poprawy nastroju, ale wyobraź sobie- skoro jeden uśmiech ma taką moc... W każdym razie lecznicza moc organizmu może być w prosty sposób pobudzona. > Owszem różne terapie, różne formy rehabilitacji (ale nie spowiedź, magia, szamańskie tańce, homeopatia itd), pomagają w leczeniu, ale lekiem nie są i nigdy ich nie zastąpią. Więc nijak to nie stanowi argumentu o skuteczności "metod alternatywnych".> Jest prosta zasada - jeśli udowodniono naukowo działanie jakiegoś preparatu, procedury, terapii, to to coś przestaje być metodą alternatywną, a staje się częścią medycyny. Dlatego częścią medycyny stały się szczepionki czy antybiotyki, a spowiedź nie.A wyobrażasz sobie, żeby lekarz mógł przepisać pacjentowi spowiedź? > >A skąd znam znaczenie tych słów? Uczyłem się niegdyś o arteterapii.> Wow, uczyłeś się o nich a musisz, podpierać się Wiki?Tak, bo to najłatwiejsza i najszybsza metoda. A uczyłem się tylko o arteterapii bo ta metoda mnie interesuje, o pozostałych po prostu się dowiedziałem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) | > Jaki link? Nie widzę żadnego linku, żadnej Gawrońskiej.Tak krótka pamięć? Polecasz materiały nie czytając ich, nie sprawdzając kto jest ich autorem? Przpominam > Po pierwsze, nie jest to dyskusja o metodach depresji a o czarownicach w XXI wieku.Hm, więc dobrze, pomińmy fakt że owe linki były odpowiedzią na post o leczeniu depresji. Wszak odpowiedź nie musi być związana z poprzedzającym go postem. Jak owe linki mają się do dyskusji o czarownicach w XXI w, potwierdzają ich istnienie czy nie? > Po drugie ja w żadnym miejscu nie napisałem, że chodzi mi tylko o metody leczenia depresji.Wow wymieniłeś tuzin innych chorób, które chciałbyś leczyć spowiedzią? > Po trzecie, jeśli podziałasz na człowieka odpowiednim bodźcem, to on zareaguje odpowiednio np. wytwarzając odpowiednie substancje chemiczne. Wytwarzanie melatoniny pozostaje pod hamującym wpływem światła. (...)Dane które przytaczasz opracował bodajże AJ Lewy. Znalazły one zastosowanie w leczeniu i profilaktyce epizodów depresji zimowej, jednakże nie sprawdziły się w wypadku poważniejszych stanów depresyjnych, ponieważ owo pobudzanie ma swoje granice, a poważna depresja, nie jest jedynie pogorszeniem się nastroju i nie jest związana jedynie z sekrecją melatoniny. Umiesz dowieść, że spowiedź pobudza sekrecję jakiegokolwiek neuroprzekaźnika? > W każdym razie lecznicza moc organizmu może być w prosty sposób pobudzona.Tak, pobudźmy w prosty sposób wytwarzanie insuliny, np za pomocą uśmiechu lub światłem, po co wydawać pieniądze na glimepiryd. > A wyobrażasz sobie, żeby lekarz mógł przepisać pacjentowi spowiedź?Nie, z prostego powodu - to nie działa.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > >Jaki link? Nie widzę żadnego linku, żadnej Gawrońskiej.> Tak krótka pamięć? Polecasz materiały nie czytając ich, nie sprawdzając kto jest ich autorem? Przpominam Insynuacje. W żadnym moim poście takiego linku nie ma. Po drugie wygrałaś. Ta walka była ustawiona. Podłożyłem ci się jak Gołota Adamkowi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | awitu (7627 punktów) | > >>Jaki link? Nie widzę żadnego linku, żadnej Gawrońskiej.> >Tak krótka pamięć? Polecasz materiały nie czytając ich, nie sprawdzając kto jest ich autorem? Przpominam > Insynuacje. W żadnym moim poście takiego linku nie ma.A czy ja napisałam że jest? Napisałam że był i go usunąłeś w czasie edycji swojego postu. Wiesz to taki głupi nałóg czytanie, nawet powiadomień o zmianach w postach moich rozmówców. I dziwna reakcja, ponieważ tekst jak tekst, nic odkrywczego, ale też nic głupiego, ja się do owego tekstu nie odwołuję, mówię jedynie, że przeczytałam, a jednak wypierasz się że początkowo go umieściłeś w swej wypowiedzi.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Ja się niczego nie wypieram tylko mówię, że takiego linku w żadnej z moich wypowiedzi na forum nie ma. A jeżeli nie ma, to w jakim celu się do tego odnosisz? Poza tym, daj sobie siana kobieto, wygrałaś już ze mną, poddaje się. Twoje argumenty są najfajniejsze.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Poza tym, daj sobie siana kobieto, wygrałaś już ze mną, poddaje się. Twoje argumenty są najfajniejsze. Czyżby chwilowy przebłysk intelektu??? 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Poza tym, daj sobie siana kobieto,
Prawdziwy literat! Tobie awitu powinna dać siana, ośle.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Wojtek (3465 punktów) | Panie Witwos,
Na razie ostrzeżenie, jeszcze jeden podobny tekst i będzie ban.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Na razie ostrzeżenie, jeszcze jeden podobny tekst i będzie ban. Czyżbyś, Wojtku, odmawiał słuszności tekstowi Witwosa? Czy tylko jego forma Cię zniesmaczyła? > Pozdrawiam [/color][/n1] Wzajemnie. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Na razie ostrzeżenie, jeszcze jeden podobny tekst i będzie ban. > Czyżbyś, Wojtku, odmawiał słuszności tekstowi Witwosa? Czy tylko jego forma Cię zniesmaczyła?
MAM nie pytaj. Ja moderatora Wojtka i wszystkich pozostałych, pytam o coś od miesiąca. Ogłuchli. Wojtek głuchy ale czujny. Może da sobie siana?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Panie Witwos, >Na razie ostrzeżenie, jeszcze jeden podobny tekst i będzie ban.
Proszę uprzejmie o przybliżenie mi, co rozumie Pan pod sformułowaniem "podobny tekst". To w celu uniknięcia w przyszłości pomyłek. Przy okazji. Złożyłem zażalenie do Kolegium Moderatorów. Nie wie Pan, co z moim zażaleniem na łamania Regulaminu Forum przez placownika?. Miesiąc z okładem upłynął i nie ma nic, oprócz informacji od placownika, która nie dotyczyła tematu zażalenia. Pytałem już Z. Bryłowskiego, ale jakiś mało zorientowany. Obiecał sie dowiedzieć i mnie poinformować. Tez nic. Kilka dni temu monitowałem i żadnej reakcji, ze strony Kolegium
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Wojtek (3465 punktów) | > Proszę uprzejmie o przybliżenie mi, co rozumie Pan pod sformułowaniem "podobny tekst". To w celu uniknięcia w przyszłości pomyłek.Podobny tekst, czyli np. tytułowanie interlokutora w podobny sposób. Czy to będzie osioł, idiota, palant, nieuk, ćwok to będzie to "podobny tekst". W wielu innych przypadkach również. Odsyłam do hasła "argumentum ad personam". > Przy okazji. Złożyłem zażalenie do Kolegium Moderatorów. Nie wie Pan, co z moim zażaleniem na łamania Regulaminu Forum przez placownika?. Miesiąc z okładem upłynął i nie ma nic, oprócz informacji od placownika, która nie dotyczyła tematu zażalenia.> Pytałem już Z. Bryłowskiego, ale jakiś mało zorientowany. Obiecał sie dowiedzieć i mnie poinformować. Tez nic. Kilka dni temu monitowałem i żadnej reakcji, ze strony KolegiumTak się składa, że wiem. Wczoraj kolegium debatowało nad odpowiedzią. Pani Prezes PSR rychło odpowie w imieniu swoim i kolegium. Natłok jej obowiązków, zarówno służbowych, jak i związanych z działalnością PSR nie pozwolił jej zrobić tego wcześniej. Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
Dziękuje za informację. Również pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >A teraz pokaż cycki.
Na miejscu Mederatorów pokazałbym ci drzwi tego forum. A na własnym - lepiej żebyś nie wiedział.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | J.Szulc (5723 punktów) |
"Nie dla psa kiełbasa... " - jak mówi stare przysłowie  - to w odpowiedzi na niedawne minusy. W twoim przypadku powinien być ban.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | michiko (596 punktów) | > "Nie dla psa kiełbasa... " - jak mówi stare przysłowie  > - to w odpowiedzi na niedawne minusy. W twoim przypadku powinien być ban.Popieram, kompletne dno.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> O.K, dla mnie jesteś Bogiem siostro Mildred Ratched. Panie Leonie, nad gniazdem latamy w dziale "Kultura". >A teraz pokaż cycki. A teraz ostrzegam.
|
|
| | | | | | |  | 8 na 8 | placownik (17853 punktów) |
> O.K, dla mnie jesteś Bogiem siostro Mildred Ratched. A teraz pokaż cycki.
Zrozum, przyjacielu, mój miły psychopato, siostra Ratched to prawdziwy anioł miłosierdzia; spytaj, kogo chcesz!
Pobędziesz tu dłużej - jeśli pobędziesz - to sam zrozumiesz, że ostrzeżenie to minimum tego, co mogę Ci zaofiarować w zamian za ten popis erudycji.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 5 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
Czuje się teraz trochę jak czarownik w XXI wieku. Dobrze, że te bany takie humanitarne teraz są. Wybacz plcowniku, kiedy w grę wchodzą emocje moja psychoza sprawia, że tworzę zamiast dyskutować. Dzięki Bogu, czy jak wolisz dzięki Rozumowi, tyś człek na sztukę wrażliwy...
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Czuje się teraz trochę jak czarownik w XXI wieku. Dobrze, że te bany takie humanitarne teraz są. >Wybacz plcowniku, kiedy w grę wchodzą emocje moja psychoza sprawia, że tworzę zamiast dyskutować. Dzięki Bogu, czy jak wolisz dzięki Rozumowi, tyś człek na sztukę wrażliwy...
Może wrażliwy placownik ci wybaczy, może jest wrażliwy na schizofreniczną tfu rczość. Ja ci kopa w dupę wypłacę. >
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>Może wrażliwy placownik ci wybaczy, może jest wrażliwy na schizofreniczną tfu rczość. Mam wrażenie, że nie jest. >Ja ci kopa w dupę wypłacę. Witwos, no weź... musisz zaraz tak po starobabilońsku?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 5 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>Witwos, no weź... musisz zaraz tak po starobabilońsku?
Mogę mu łeb durnowaty ściąć. Kop w dupę bardziej humanitarny mi się wydaje, ale mi tam wszystko jedno. Daj mu, z wielkiej swej łaskawości, kromkę chleba na drogę, żeby w locie tfurca nie zdechł z głodu.
Twój Wandal uniżony.
W Babilonie kopali się po tyłkach? Za karę, czy dla przyjemności?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zulka (2198 punktów) | >>Witwos, no weź... musisz zaraz tak po starobabilońsku? >Mogę mu łeb durnowaty ściąć. Kop w dupę bardziej humanitarny mi się wydaje, ale mi tam wszystko jedno.
Minus Witwosie ze względu na odniesienie personalne. Chodzi o słowo "durnowaty". Nie lubię.
"Przypadek jest funkcją niewiedzy"
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>>Witwos, no weź... musisz zaraz tak po starobabilońsku? >>Mogę mu łeb durnowaty ściąć. Kop w dupę bardziej humanitarny mi się wydaje, ale mi tam wszystko jedno. >Minus Witwosie ze względu na odniesienie personalne. Chodzi o słowo "durnowaty". Nie lubię.
Zulko! Tak właśnie miało być. Mam napisać cała prawdę, co na temat tego łba myślę? To dopiero się Ci nie spodoba.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
>Witwos, no weź... musisz zaraz tak po starobabilońsku?
Czasami trzeba się pochylić, a nawet przykucnąć! Przecież nie wszyscy słyszeli o kodeksie Hammurabiego, a wśród tych którzy słyszeli, nie każdemu kojarzy się on z Babilonem...
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >>Witwos, no weź... musisz zaraz tak po starobabilońsku? > Czasami trzeba się pochylić, a nawet przykucnąć! Przecież nie wszyscy słyszeli o kodeksie Hammurabiego, a wśród tych którzy słyszeli, nie każdemu kojarzy się on z Babilonem...
Niech Ci tfurca pokaże cycki i po sprawie.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 7 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Zaraz, zaraz, a ostrzeżenie albo ban za Cytat:Ja ci kopa w dupę wypłacę. Cytat:Mogę mu łeb durnowaty ściąć Czyżby mój tekst był bardziej obraźliwy bo ja obraziłem kogoś kogo lubisz albo przynajmniej szanujesz? A może to ciche przyzwolenie jest i ja też mogę na tym forum ogłosić publicznie, że komuś przypierdolę w ryj i nasram mu pod drzwi?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Kodeks Hammurabiego był swego czasu sporym osiągnięciem również dlatego, że różnicował karę w zależności od wagi przewiny. Od tamtego czasu sporo wody upłynęło w Eufracie i sporo się też zmieniło w rozumieniu sprawiedliwego stosowania prawa. Między innymi wymyślono coś co zwie się dyskrecjonalnością sędziowską. Korzystając z dobrodziejstw tego wynalazku uznałem, że ośmieszenie będzie bardziej skutecznym środkiem represji wobec cytowanego przez Ciebie zwolennika kopanej sprawiedliwości.
>A może to ciche przyzwolenie jest i ja też mogę na tym forum ogłosić publicznie, że komuś przypierdolę w ryj i nasram mu pod drzwi?
Kolejny wybryk tego rodzaju zostanie nagrodzony jednodniowym banem.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) |
>A może to ciche przyzwolenie jest i ja też mogę na tym forum ogłosić publicznie, że komuś przypierdolę w ryj i nasram mu pod drzwi?
Możesz, rób to śmiało. Nie krępuj się. Wszystko co piszesz i tak ma podobną wartość.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Zulka (2198 punktów) | >>Rozumiem że jak mi pomoże na ból nerwu kulszowego, mruganie oczami to, będzie to lekiem? > O.K, dla mnie jesteś Bogiem siostro Mildred Ratched. A teraz pokaż cycki. >
Minus Leonie za drugie zdanie. Nie wnosi nic do tematu i odnosi się do cech fizycznych rozmówcy.
"Przypadek jest funkcją niewiedzy"
|
|
| | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Minus Leonie za drugie zdanie. Nie wnosi nic do tematu i odnosi się do cech fizycznych rozmówcy. Cóż za finezja argumentacji!!! Jestem pod wielkim wrażeniem. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Do cech psychicznych, a właściwie do charakteru. Zagrałem małą rolę McMurphy'ego by postawić awitu w innym świetle. Ubawiłem się z tego przednio i nie żałuję. Cytat:Człowiek traci grunt pod nogami, kiedy traci ochotę do śmiechu. Randle Patrick McMurphy
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> O.K, dla mnie jesteś Bogiem siostro Mildred Ratched. A teraz pokaż cycki.Czy to cytat ze ścieżki dźwiękowej filmu "Lot nad kukułczym gniazdem"? Pamiętam - w latach siedemdziesiątych oglądałem go w kinie "Zacisze" w Koszalinie. W jakim celu go użyłeś, jakie były Twoje intencje - mógłbyś wyjaśnić? Czy miało to znaczyć - "O.K., masz rację, a teraz porozmawiajmy o czym innym/zajmijmy się innym aspektem tematu"? Zdziwiły mnie te minusy dawane, moim zdaniem, bezrefleksyjnie po prostu. Taki "trynd"... Przecież jeżeli jest to cytat z filmu, to nie można zarzucić Ci w żadnym wypadku chęci obrażenia awitu. Usłyszę zapewne, że powinien być cudzysłów. Są tu ludzie, którzy doskonale czytają między wierszami(szacunek  ), więc nie bądźmy tacy zasadniczy na miłość boską! Pozdrawiam - Zbyszek 
"Nie patrzeć na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne; albowiem to, co widzialne jest doczesne, a to, co niewidzialne, jest wieczne" (2 Koryntian 4:18).
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) |
Nie Zbyszku, nie jest to cytat a luźne nawiązanie i prawdę mówiąc mógłbym na ten temat esej napisać tyle tam dostrzegam znaczeń... Ciesze się, że i Ty jakieś widzisz ale wolałbym swego dzieła nie objaśniać, bo przecie objaśnione dowcipy przestają bawić.
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | awitu (7627 punktów) | > Przecież jeżeli jest to cytat z filmu, to nie można zarzucić Ci w żadnym wypadku chęci obrażenia awitu.Rozumiem, że porównanie Cię do głównej postaci z filmu Hirschbiegela, nie byłoby dla Ciebie obraźliwe. I tu nie chodzi o obrażanie, bo mam gdzieś do czego Leonek mnie porówna, może być i do wielbłąda, bo swoimi postami sprawił, że jego opinia ma dla mnie małe znaczenie. Chodzi o to, że na tym forum to powszechna metoda, jak mężczyznom kończą się argumenty w dyskusji, to dostajemy taki tekst, odnoszący się do faktu, że rozmówca jest kobietą i do jej cech wynikających z płci. Ja nie próbuję umniejszać wagi waszych argumentów, z powodu tego że macie narządy rozrodcze na wierzchu, więc dlaczego tak często próbujecie umniejszać moje tylko dlatego, że ja swoje narządy mam w środku? Zapewniam was procesy myślowe przebiegają u mnie w mózgu, a nie w macicy czy klatce piersiowej. > Usłyszę zapewne, że powinien być cudzysłów. Są tu ludzie, którzy doskonale czytają między wierszami(szacunek ), więc nie bądźmy tacy zasadniczy na miłość boską!Ah, a jego tekst " Poza tym, daj sobie siana kobieto" powinnam traktować jako troskę o ilość witamin w mojej diecie? Dziękuję Zbyszku, że mi wytłumaczyłeś, że Leonek pisze to nie z chęci obrażenia mnie, ale po prostu ma takie dobre serduszko.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 5 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Nie przejmuj się tym wszystkim kobietko, jam jest ino gupie bydle. A co do tego: >Chodzi o to, że na tym forum to powszechna metoda, jak mężczyznom kończą się argumenty w dyskusji, to dostajemy taki tekst, odnoszący się do faktu, że rozmówca jest kobietą i do jej cech wynikających z płci. Ja nie próbuję umniejszać wagi waszych argumentów, z powodu tego że macie narządy rozrodcze na wierzchu, więc dlaczego tak często próbujecie umniejszać moje tylko dlatego, że ja swoje narządy mam w środku? Zapewniam was procesy myślowe przebiegają u mnie w mózgu, a nie w macicy czy klatce piersiowej.
to muszę ci powiedzieć, że trafiłaś w sedno. Na tym właśnie zasadzony był mój żart, bo zdaje się, że McMurphy miał właśnie taki stosunek do kobiet, jak i wielu facetów również na tym forum.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>to muszę ci powiedzieć, że trafiłaś w sedno. Na tym właśnie zasadzony był mój żart, bo zdaje się, że McMurphy miał właśnie taki stosunek do kobiet, jak i wielu facetów również na tym forum. Za takie "żarty" w cywilizowanych krajach panów żartownisiów po prokuratorach ciągają, bo to podpada pod seksizm, bardzo źle widziany z punktu widzenia równości płci.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > >to muszę ci powiedzieć, że trafiłaś w sedno. Na tym właśnie zasadzony był mój żart, bo zdaje się, że McMurphy miał właśnie taki stosunek do kobiet, jak i wielu facetów również na tym forum.> Za takie "żarty" w cywilizowanych krajach panów żartownisiów po prokuratorach ciągają, bo to podpada pod seksizm, bardzo źle widziany z punktu widzenia równości płci.Za takie żarty, porządny seksista obija mordę klientowi i już po sprawie. No tak, ale to narusza równouprawnienie, a jako seksista jestem za. Zaraz feministki krzyk podniosą, że same mogą.  Ciężkie czasy na seksistów przyszły, oj ciężkie. Nie ma już miejsca na tym świecie, dla porządnego seksisty z zasadami...Ta..Pani Szanowna...Tego, tam.. >
|
|
| | | | | | | | | |  | 8 na 8 | awitu (7627 punktów) | >Nie przejmuj się tym wszystkim kobietko, jam jest ino gupie bydle.
Och dalej ciągniemy zabawę w seksizm. Właśnie pokazałeś że nie tylko "wielu facetów" ale i Ty masz taki stosunek. Pierw sadystka, teraz robisz ze mnie nadmiernie przewrażliwioną kobietkę. Zasmucę Cię, emocje zostawiam sobie na inne okazje, na forum wolę stosować argumenty.
>to muszę ci powiedzieć, że trafiłaś w sedno.
A myślałeś, że Ty jeden czytałeś Keseya?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | awitu (7627 punktów) | >Ok, siostruniu, skończmy te żarciki. Teraz pokaż swoje argumenty!
Pierw uporaj się z tymi, które już zaprezentowałam.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > >Ok, siostruniu, skończmy te żarciki. Teraz pokaż swoje argumenty!> Pierw uporaj się z tymi, które już zaprezentowałam. UWAGA NASTĄPI NIEPOPRAWNY POLITYCZNIE ŻART SEKSISTOWSKI ACHTUNG ACHTUNG OK, chętnie je zbadam, a ty w tym czasie uporaj się z moim zabobonem.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | W pełni się zgadzam Awitu. Po prostu chciałem pokazać, że również w czasach przednaukowych zdarzali się racjonaliści i miłe widzieć ślady ich istnienia w postaci starannie wyselekcjonowanych ziół. Oczywiście ta staranność nie umywa się do poziomu dobrego laboratorium.
|
|
| | | | |  | 8 na 8 | awitu (7627 punktów) | >W pełni się zgadzam Awitu. Po prostu chciałem pokazać, że również w czasach przednaukowych zdarzali się racjonaliści i miłe widzieć ślady ich istnienia w postaci starannie wyselekcjonowanych ziół. Oczywiście ta staranność nie umywa się do poziomu dobrego laboratorium.
Jacku ja nie neguję odkryć, wszak działanie tych ziół zostało potwierdzone, to były pierwsze zaczątki medycyny. Zaczątki chirurgii mamy już w starożytnym Egipcie. Nikt nie umniejsza wielkości owych odkryć, bez nich nie doszlibyśmy do stanu obecnego. Ja tylko nie mogę pojąć w imię czego, rzesze ludzi chcą się cofać i zamiast stosować skuteczniejsze, dające szanse wyleczenia lub chociaż poprawy stanu zdrowia procedury, uparcie twierdzą, że homeopatia czy napary są lepsze na wszystko. W imię czego promuje się wodę jako lek na wszystko, picie nafty, wody utlenionej, czy witaminy na AIDS?
Jeśli ktoś odkryje, że roślinka z Peru czy Afganistanu leczy raka, że woda z cukrem leczy AIDS, a regularne wbijanie w siebie gwoździ chroni przed zawałem oraz potwierdzi to rzetelnymi badaniami, to będę pierwsza która stanie się orędownikiem tychże metod.
Jest tylko mały haczyk - rzetelne wyniki badań potwierdzających skuteczność tych metod, o które nie mogę się doprosić wszelakiej maści wyznawców "metod alternatywnych".
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | W pełni się z tobą zgadzam Awitu  . Ludzie chcą cię cofać nie tylko ze względów medycznych. Wiara w czary jest dla wielu religią. Wiele osób woli baśniowe i łatwe wyjaśnienia wszystkiego, niż pasjonujący, ale i wymagający naukowy obraz rzeczywistości. Czasem to pragnienie obraca się przeciwko takim "marzycielom" w formie pseudoleków z krainy baśni, albo z rajskich ogrodów (na przykład źródełko zamzam koło Mekki, kontakt z relikwiami świętych chrześcijańskich, owijanie ran stronicami Koranu etc.).
|
|
| | | | |  | 5 na 5 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Widzę w twoich wywodach pewną sprzeczność, bo z jednej strony wiarę w Boga nazywasz szkodliwym zabobonem, a z drugiej nazywasz Paracelsusa racjonalistą (jeśli dobrze rozumiem). No chyba, że Paracelsus uważany za ojca medycyny nowoczesnej jest tylko zabobonnym głupcem ponieważ "Medycyna - uważał Paracelsus - powinna być ugruntowana w poznaniu Boga i natury". Mało tego, posługiwał się astrologią! Mógłbyś powiedzieć- gdyby w Boga nie wierzył dokonałby więcej. Ale na to akurat nie masz dowodów.
" Dziedzictwo kulturowe, które człowiek przyswoił w czasie życia, w decydującym stopniu- z pewnymi wyjątkami- wpływa na kształtowanie się jego osobowości, zachowanie się społeczne i życie duchowe. To od środowiska kulturowego zależą przyjazne lub wrogie stosunki z sąsiadami, sposób robienia kariery zawodowej lub reguły walki o władzę." A więc nie wprost od religii ale od kultury. Według antropologów (nie wiem czy wszystkich) religia jet tworem kultury, a nie odwrotnie. Porównaj sobie jak różne kultury asymilowały chrześcijaństwo i może wtedy zauważysz, że nie jest winne chrześcijaństwo a ludzie je wyznający. Podejrzewam, że źle ukształtowany człowiek pozostanie źle ukształtowanym niezależnie od tego, czy będzie naukowcem, czy księdzem. Wszak Josef Mengele był naukowcem...
"Simonton (1976) przeprowadził unikatowe badania, w których analizował życie i twórczość filozofów, uczonych i myślicieli, żyjących na przestrzeni dwóch i pół tysiąca lat. Wykrył, że znaczną rolę w ich działaniach <wychodzących> odgrywają m.in. warunki społeczno-kulturowe, a więc istnienie w danej epoce otwartych problemów badawczych czy różnorodnych - czasem sprzecznych- paradygmatów. Czynnikiem stymulującym była zewnętrzna swoboda, rywalizacja idei i możliwość prowadzenia sporów." Stwórzmy więc odpowiednie warunki społeczno-kulturowe dla rozwoju ludzkości.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Plus za ciekawą wypowiedź  . Tym niemniej nie do końca się z tobą zgadzam. Religie są elementem kultury, który nieraz bardzo mocno wpływa na całokształt. Choćby pojęcie "Jedynej Prawdy", "Jedynego Boga" etc. To sprawia, że ludzie zarażeni takim pojęciem czują się niejako zobowiązani do narzucania go innym. Kultura bez tego tak nie zobowiązuje. Trzeba mieć powody dla fanatyzmu. Monoteizm misyjny to jeden z najskuteczniejszych powodów. A poza wszystkim istnieje też pojęcie dążenia do prawdy. Uważam, że jest ono cenne samo w sobie.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Uważaj więc, byś do swej "jedynej prawdy" nie dotarł. Mnie wciąż niepokoją twoje wypowiedzi na temat psychologi ewolucyjnej i uważam, że jesteś na "dobrej" drodze.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Zapewniam cię, że nasze cechy charakteru mają podłoże w genach i kulturze. A kto tworzył kulturę, jak nie wyrośli z genów ludzie. Czy uważasz, że coś jeszcze prócz tego unosi się nam nad głowami? A jeśli tak, to opisz mi swoją drogę do owej metafizycznej mgły.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Ja poprostu nie mam takiej pewności jak ty, dlatego jestem bardziej otwarty na różnorodność.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | To dobrze, że jesteś otwarty  . Ja również, ale nie zakładam, że wszystko jest możliwe. Są rzeczy mniej i bardziej prawdopodobne.
|
|
| | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >Oczywiście, dodam jeszcze raz, wyrostka robaczkowego żadna medycyna ludowa nie wytnie tak bezpiecznie, jak współczesna medycyna oparta na ogromie spójnej i logicznej wiedzy. > A co sądzisz o chirurgi fantomowej?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
>A co sądzisz o chirurgi fantomowej? O tych praktykach magicznych? Że to szkodnictwo.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Myślę, że lepiej popełnić samobójstwo w inny sposób. Drogi Leonie, przecież tego typu "lekarze" nie wiedzą nawet czym jest obieg krwi w organizmie - zbadanie tętnic, pracy serca, etc., to wszystko są osiągnięcia nauki. Jak chcesz przeprowadzać operację nie znając nawet podstawowej mapy ludzkiego układu krwionośnego? Nie wiedząc nawet, że myśli się mózgiem, a nie sercem, czy żołądkiem (tak wierzono)?
|
|
| | | | |  | 4 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | A co myślisz na temat sondażu racjonalisty z 26-07-2008? Pytanie było takie: Czy wierzysz w homeopatię
11.6% - Tak
9.5% - Raczej tak
8.2% - Nie wiem
13.3% - Raczej nie
23.9% - Nie, ale toleruję
29.9% - Nie, nie toleruję
Oddano łącznie 2554 głosów.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | Wynik smutny, ale i pytanie niezbyt mądrze postawione.
Leonie, uznawanie homeopatii bądź nie nie powinno być kwestią wiary, ale kwestią tego czy działa, podczas gdy tymczasem nie ma ona ani żadnych biochemicznych biologicznych, ani dzielni homeopaci nie bardzo potrafią udowodnić, że działa.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > dzielni homeopaci nie bardzo potrafią udowodnić, że działa. a może jest tak dlatego, że dzielni racjonaliści wcale im tego zadania nie ułatwiają nazywając homeopatię zabobonem (przy czym zabobon to słowo nacechowane pejoratywnie, wyjęte wprost z podręcznika propagandy).
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Uważam, że homeopatia nie jest skuteczna. Czasem może zajść autosugestia, ale do tego nie trzeba wcale homeopatii, wystarczy zupełnie już czysta woda. Jeśli chodzi o wiarę, to w chirurgię też nie wierzę, bo nie muszę. Miałem wyrostek robaczkowy, gdyby nie współczesna medycyna, tak banalne schorzenie usunęłoby mnie z zacnego grona żyjących. Nie muszę ci mówić, że jestem wdzięczny współczesnej medycynie (czyli ludziom, którzy ją rozwijali, którzy z jej pomocą leczą innych etc.). Jestem wdzięczny, tak po prostu... Natomiast szarlatanom wdzięczny nie jestem, bo:
1) To co robią jest oszustwem. 2) Gdy mówi się o nich zbyt wiele oznacza to głęboką niewdzięczność wobec prawdziwych lekarzy i naukowców związanych z medycyną.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >> dzielni homeopaci nie bardzo potrafią udowodnić, że działa. >a może jest tak dlatego, że dzielni racjonaliści wcale im tego zadania nie ułatwiają nazywając homeopatię zabobonem (przy czym zabobon to słowo nacechowane pejoratywnie, wyjęte wprost z podręcznika propagandy). >
A w jaki sposób nazywanie czegoś zabobonem miałoby wpłynąć na wyniki badań naukowych? Po to właśnie wymyślono badania z podwójnie ślepą próbą, by przekonanie badacza czy pacjenta o słuszności procedury nie miało wpływu na wynik badań.
I takie małe pytanie techniczne- czy wiesz, jakie są zasady rzekomego działania homeopatii, czy też bronisz jej ot tak- z przekory?
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Odpowiem wam obojgu krótko acz treściwie. W tym sporze stoję po stronie Black_Orchid. To co wy nazywacie "zabobonem" ja uważam za materiał do badania. Hipokrates, Galen, Paracelsus i wielu innych świetnych lekarzy i naukowców inspirowało się dokonaniami swych poprzedników. Hipokrates uczył się od Egipskich kapłanów! Oczywiście, nikt nie ustrzegł się błędów i współczesna medycyna także się ich nie ustrzegła. Należy przypuszczać, że nadal będzie je popełniać. Nauka nie postępuje na przód dzięki szyderstwom lecz dzięki badaniom. Fosfor został odkryty przez alchemika. Nie zapominajcie o takich rzeczach, ruszcie wyobraźnią i pomyślcie ile wspaniałych odkryć można dokonać za wzór (symbol) przyjmując Kolumba, a nie jakiegoś stetryczałego mędrka bez wyobraźni.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 6 | awitu (7627 punktów) | >Odpowiem wam obojgu krótko acz treściwie. W tym sporze stoję po stronie Black_Orchid. To co wy nazywacie "zabobonem" ja uważam za materiał do badania.
Tyle właśnie, że badają już od XVIII wieku tylko dowodów skuteczność, przedstawić nie mogą. Skuteczność antybiotyków zdążono w wykazać w ciągu kilku lat, podobnie innych leków.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | |  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Wybacz! Zamiast "+" na cisnęłam na"-". Najmocniej przepraszam postaram się to zrekompensować. Miał być"+"
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | awitu (7627 punktów) | >Wybacz! Zamiast "+" na cisnęłam na"-". Najmocniej przepraszam postaram się to zrekompensować. Miał być"+"
Alu nie ma problemu, ja raczej nie zwracam uwagi na plusy czy minusy, nie musisz nic rekompensować. Kolekcjonuję jedynie szpilki i książki. Bardziej od punktów na forum interesuje mnie treść postów, bo dzięki nim mogę się czegoś dowiedzieć.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | >To co wy nazywacie "zabobonem" ja uważam za materiał do badania.
No to ja się zgadzam. Te metody nie są odrzucane, "bo to zabobony"- one są intensywnie badane. I nie wykazują skuteczności. Mogę ci podrzucić linki do badań, jeśli chcesz. Chcesz? I nie mówięo ziołolecznictwie, ale o homeopatii, irydologii, terapii chelatowej i takich różnych "śmiesznostkach". Po ilu próbach z wynikiem negatywnym można już- twoim zdaniem- z czystym sumieniem uznać, że coś nie działa i przestać zawracać sobie tym głowę i kieszeń?
>Hipokrates uczył się od Egipskich kapłanów!
Wcale mnie to nie dziwi- staroegipskie papirusy medyczne są niezwykle interesujące.
>Nauka nie postępuje na przód dzięki szyderstwom lecz dzięki badaniom.
Powtarzam- były badania. Liczne. Nie wykazywały skuteczności. To mogę już kierować szyderstwa względem tych, którzy wciskają te metody laikom? Czy mam się tylko wściekać na naiwność bądź perfidię wciskających?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 4 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >Mogę ci podrzucić linki do badań, jeśli chcesz. Chcesz? Nie, dziękuję. Wszak powszechnie wiadomo, że racjonaliści zawsze mają rację. Sęk w tym, że wsze argumenty są mi znane, natomiast nie łapiesz o co mnie chodzi i na to nic nie poradzę. Trudno i nudno rozmawia się z kimś, kto nie stara się zrozumieć drugiej strony. Brak swobody swobody, a zamiast twórczej rywalizacja idei i możliwość prowadzenia sporów próba wymuszenia uznania swych racji. Zupełnym absurdem jest wciskanie mnie i Black_Orchid do wora z szamanami, wróżkami, kapłanami, uważanie nas za piewców zabobonu itp. bzdury. Okopaliście się na stanowisku i ani rusz.Z takiej mąki chleba nie będzie. Gwoli ścisłości, jestem szczerze zainteresowany tym co dzieje się w świecie nauki ale także i wiary, religii... bo interesuje mnie trochę więcej niż to, co uważam za słuszne. A teraz "dowód anegdotyczny". Pewnego razu, dawno dawno temu, zaprosiłem na herbatę przyjaciółkę mej przyjaciółki by jakoś umilić jej czas w obcym mieście przed powrotem jej przyjaciółki do tegoż. Ona, gorliwa w swej wierze, ja młody zbuntowany, długie włosy, z diabłem nadrukowanym na czarnej koszulce usiadłem z nią i tak dobrze nam się rozmawiało żeśmy w sumie spędzili ze sobą więcej czasu niż było to pierwotnie zaplanowane. Różniło nas mnóstwo spraw, a łączyło tylko jedna- ciekawość innego człowieka, jego sposobu myślenia, bycia, ciekawość innego spojrzenia na świat. Żadne z nas nie próbowało narzucić drugiemu swojej wizji świata.
Czego to dowodzi? Chyba tego, że można żyć w zgodzie obok siebie jeśli obie strony tego chcą. Mówię wam, gdybyście pragnęli postawić krok na przód, dyskusja z Black_Orchid wyglądała by inaczej. Innymi słowy ideałem byłoby gdyby strony współpracowały ze sobą zamiast wzajemnie się oczerniać. Jeśli nadal nie rozumiesz mojego stanowiska w tej sprawie, zadaj pytanie jeśli chcesz wiedzieć jakie ono jest, zamiast bombardować mnie swą racją. A jak już to ustalisz, chętnie wymienię poglądy, może coś twórczego z tego wyniknie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | awitu (7627 punktów) | >>Mogę ci podrzucić linki do badań, jeśli chcesz. Chcesz? >Nie, dziękuję. Wszak powszechnie wiadomo, że racjonaliści zawsze mają rację. Sęk w tym, że wsze argumenty są mi znane, natomiast nie łapiesz o co mnie chodzi i na to nic nie poradzę. Trudno i nudno rozmawia się z kimś, kto nie stara się zrozumieć drugiej strony.
Leonie trudno zrozumieć racje gdy na poparcie swoich tez druga strona nie ma argumentów. Wszak ja nie zabraniam mówić Black_Orchid, ja ciągle ją zachęcam do zaprezentowania badań, metod itd. Tylko, że ona uparcie tego nie robi.
Można słuchać, można rozmawiać i tolerować się nawzajem, to słuszny apel, pod jednym warunkiem, że poglądy drugiej strony nikomu nie szkodzą. Promowanie homeopatii jest szkodliwe, zwłaszcza gdy robi to ktoś kto jest farmaceutą z wykształcenia. Ludzie pokładają w lekarzach i farmaceutach zaufanie, że ich działania, środki przez nich promowane będą leczyć. Promowanie "alternatywnych metod" które pomimo badań, nie wykazały skuteczności jest zwykłym oszustwem. Dodatkowym minusem jest to, że te "alternatywne metody" poleca się zamiast skutecznych, więc ludzie tracą nie tylko pieniądze ale i zdrowie.
Tu nie chodzi o moją czy Twoją rację, ale o walkę z oszustwem, walkę w której stawką jest ludzkie zdrowie.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Zdaje mi się, że nadal nie rozumiesz mojego stanowiska, ale pal licho. Wojuj z czym tam chcesz, tylko dorzuć do tego jeszcze korporacje farmaceutyczne nastawiające się na maksymalizację zysku zamiast na dobro człowieka oraz niekompetentnych lekarzy, którzy wyrządzają nie mniej szkód niż owi "szamani" ponieważ nieumiejętnie stosując środki, których jesteś gorącą orędowniczką (chodzi mi zwłaszcza o leki psychotropowe).
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 10 | awitu (7627 punktów) | >Zdaje mi się, że nadal nie rozumiesz mojego stanowiska, ale pal licho. Nie, nie umiem zrozumieć stanowiska, osoby która świadomie promuje oszustwo.
>Wojuj z czym tam chcesz, tylko dorzuć do tego jeszcze korporacje farmaceutyczne nastawiające się na maksymalizację zysku zamiast na dobro człowieka (..)
Załóż wątek, pogadamy. Rozumiem, że podobne zastrzeżenia masz do piekarzy?
>oraz niekompetentnych lekarzy, którzy wyrządzają nie mniej szkód niż owi "szamani" ponieważ nieumiejętnie stosując środki, których jesteś gorącą orędowniczką (chodzi mi zwłaszcza o leki psychotropowe).
Gdyby skala błędów lekarskich była tak wielka jak sugerujesz uleczalność depresji nie wynosiłaby ok 70%.
Leonie to nie jest wątek, o tym że błędną polityką jest przypisywanie antybiotyków na byle przeziębienie, ani o tym że pod koniec lat 70 benzodiazepiny stały się niemal synonimem cukierków. Dostrzeżono te błędy, zbadano oba te zjawiska i poddano krytyce, udostępniono dokumentację, a także promuje się odejście od owych praktyk. W tym właśnie leży różnica między medycyną, a szarlatanami. Medycyna błędne praktyki wyrzuca na śmietnik.
Wbrew temu co sugerujesz nie jestem orędowniczką lekkomyślnego zażywania leków. O leczeniu depresji za pomocą leków piszę dlatego, że w naszym kraju psychiatria jest tabu, ludzie boją się leczyć, bo boją się że odwiedzając psychiatrę czy neurologa zostaną uznani przez otoczenie za wariatów. Wiele nieleczonych przypadków depresji (lub leczonych w sposób jaki Ty polecasz: spowiedź, tańce, itd) kończy się śmiercią. Promując takie tezy utwierdzasz swoich czytelników w błędnym pojęciu, że depresja jest sprawą błahą, którą można wyleczyć za pomocą ziółek czy wizyty w kościele, a więc przyczyniasz się do szerzenia zabobonów.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 5 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | To o czym piszesz, to nie są jedyne "grzechy" współczesnej służby zdrowia. Tak pięknie piszesz o osiągnięciach medycyny, natomiast wśród lekarzy kwitnie korupcja, szpitale toną w długach... można by sobie tak wymieniać. Zaufanie społeczne maleje. Czy dziwisz się zatem, że ludzie poszukują alternatywy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 8 | awitu (7627 punktów) | >To o czym piszesz, to nie są jedyne "grzechy" współczesnej służby zdrowia. Tak pięknie piszesz o osiągnięciach medycyny, natomiast wśród lekarzy kwitnie korupcja, szpitale toną w długach... można by sobie tak wymieniać. Zaufanie społeczne maleje. Czy dziwisz się zatem, że ludzie poszukują alternatywy?
Tak, a u was to murzynów biją. Skup się Leonku szukasz problemów i argumentów zastępczych w dyskusji. Korupcja, błędy lekarskie, trzeci świat, zadłużenie szpitali, ... coraz więcej i coraz dalej od przedmiotu dyskusji. Co będzie kolejnym argumentem - zbyt mała ilość dawców przeszczepów czy efekt cieplarniany, a może kolor moich oczu? Czy któryś, z wymienionych przez Ciebie problemów sprawi, że "metody alternatywne" nagle zaczną działać?
Żadna z przytoczonych spraw nie jest usprawiedliwieniem dla popierania i promowania oszustwa.
Tak dziwię się, bo dla mnie nie jest metodą, zwalczanie fali napadów poprzez promowanie morderców.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | Następnego argumentu nie będzie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 6 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Następnego argumentu nie będzie.
A dotychczas jakies były???!!! Bo jak dotąd widzę jedynie błędy logiczne, merytoryczne, uniki polegające na zmianie tematów, że o zwykłych rojeniach chorego umysłu nawet, przez delikatność, nie wsponę. Jedyne argumenty jakich w tej całej "dyskusji" użyłeś, to argumenty ad personam z seksizmem włącznie oraz minusami dawanymi ludziom znającym się na rzeczy. I w nich się objawiła cała Twoja głębia intelektualna (jakże bliska dna). Niespełniony Artysto z Bożej Łaski.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Pier Nietzsche (251 punktów) (zablokowany) | Ale jedno wyszło panu Leonowi znakomicie. Ściągnął co poniektórych do swojego poziomu (a niektórych znacznie niżej), dzięki czemu wyszło szydło z racjonalistycznego worka i pokazało się co komu w duszy gra.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 5 | awitu (7627 punktów) | >Ale jedno wyszło panu Leonowi znakomicie. Ściągnął co poniektórych do swojego poziomu (a niektórych znacznie niżej), dzięki czemu wyszło szydło z racjonalistycznego worka i pokazało się co komu w duszy gra.
Jedną z metod pedagogicznych jest dostosowanie poziomu języka i argumentacji do poziomu odbiorcy.
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Trudno i nudno rozmawia się z kimś, kto nie stara się zrozumieć drugiej strony.W rzeczy samej- trudno mi zrozumieć kogoś, ko mówi: Cóż z tego, że nie działa, skoro ja uważam, że działa. > Brak swobody swobody, a zamiast twórczej rywalizacja idei i możliwość prowadzenia sporów próba wymuszenia uznania swych racji. Zupełnym absurdem jest wciskanie mnie i Black_Orchid do wora z szamanami, wróżkami, kapłanami, uważanie nas za piewców zabobonu itp. bzdury.Odpowiem ci zdaniem, którym potraktowałeś Michała Żelaznego w wątku o edukacji kulturalnej: > Twoja wiedza o kulturze i pedagogice mnie przeraża.Tylko u mnie to zabrzmi: Twoja wiedza o medycynie i nauce jako takiej mnie przeraża. Poza tym od kiedy to prośby o dowody i wyjaśnienia są próbą wymuszania czegoś? > Gwoli ścisłości, jestem szczerze zainteresowany tym co dzieje się w świecie nauki ale także i wiary, religii... bo interesuje mnie trochę więcej niż to, co uważam za słuszne.Tak  Szkoda, że z twojego zainteresowania nauką tak niewiele wyniosłeś. > Czego to dowodzi? Chyba tego, że można żyć w zgodzie obok siebie jeśli obie strony tego chcą. Mówię wam, gdybyście pragnęli postawić krok na przód, dyskusja z Black_Orchid wyglądała by inaczej.To znaczy jak? Ona mówiłaby swoje, a my przytakiwalibyśmy jej niezależnie od faktów, ktore przeczą temu, co twierdzi? Niezależnie od tego, że głosi bzdury, powołując się na dane, które nie istnieją (niektóre jej linki) i podpierając się swoim wykształceniem, co może wprowadzać w błąd laików? > Innymi słowy ideałem byłoby gdyby strony współpracowały ze sobą zamiast wzajemnie się oczerniać.A gdzie to oczernianie? Możesz zacytować? > Jeśli nadal nie rozumiesz mojego stanowiska w tej sprawie, zadaj pytanie jeśli chcesz wiedzieć jakie ono jest, zamiast bombardować mnie swą racją.To jakie ono jest? Może je przedstaw zamiast "bombardować" minusami? Zasadniczo do tego służy dyskusja, żeby wymieniać argumenty.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >>Jeśli nadal nie rozumiesz mojego stanowiska w tej sprawie, zadaj pytanie jeśli chcesz wiedzieć jakie ono jest, zamiast bombardować mnie swą racją. >To jakie ono jest? Może je przedstaw zamiast "bombardować" minusami? Zasadniczo do tego służy dyskusja, żeby wymieniać argumenty.
Rozumiem, że ten minus ma być odpowiedzią na pytanie o "twoje stanowisko"? To pytanie, którego sam się domagałeś?
Wot i tyle. Okazuje się, że w twojej kwestii MAM, witwos, Adam i reszta mają po prostu rację.
|
|
| |  | 1 na 3 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >ale odkrycia dokonane dzięki wykorzystaniu owego rozumu przez Kraepelina, Akiskala, Pinto czy Benazzi, itd, leczą. Ba udaje się leczyć te zaburzenia nie tylko w wypadku zaburzeń afektywnych jednobiegunowych czy dwubiegunowych, ale i w MSD. W przypadku tych pierwszych wyleczalność sięga 80%. Ja tego nie kwestionuję. A ty kwestionujesz pomoc przyjaciela, spowiedź, i inne niemedyczne sposoby wychodzenia z depresji, nerwicy? Ja z niecierpliwością czekam na czasy w których żałobę po stracie bliskiej osoby, zawód miłosny, niepowodzenia w pracy i szkole będzie się leczyło farmakologicznie. To będą piękne czasy... właściwie, to już tuż tuż... Jacku, mówiłeś coś o narkotykach?
>Pewnie znowu dostanę minus, ale zapytam się znasz jakieś "metody naturalne" lub religijne o podobnym wskaźniku wyleczonych co te stosowane przez psychiatrów i neurologów? Nie wiem, nie mam dostępu do statystyk na ten temat. Chyba żaden poważny naukowiec nie dopuszcza do siebie myśli,że ktoś mógł cudownie wyzdrowieć. Poza tym, każdy kto stosuje tzw. "naturalne metody leczenia" i ma choć krztynę oleju w głowie, konsultuje się nieustannie z lekarzami którzy monitorują proces leczenia. Nie od dziś farmaceuci przerabiają zioła na kapsułki, kremy i inne specyfiki dostępne w aptekach. Nie od dziś w procesie terapii wykorzystuje się psy, konie, światło słoneczne, tlen, ruch fizyczny, aromaterapię, terapię sensoryczne, hydroterapię itp itd. Jak dla mnie, są to jak najbardziej naturalne metody. Coraz więcej lekarzy zaleca te "naturalne metody" jako środki wspomagające leczenie.
|
|
| | |  | 9 na 9 | awitu (7627 punktów) | >Ja tego nie kwestionuję. A ty kwestionujesz pomoc przyjaciela, spowiedź, i inne niemedyczne sposoby wychodzenia z depresji, nerwicy?
Pewnie że kwestionuję bo dowodów brak.
>Ja z niecierpliwością czekam na czasy w których żałobę po stracie bliskiej osoby, zawód miłosny, niepowodzenia w pracy i szkole będzie się leczyło farmakologicznie.
A kto mówi by leczyć to farmakologicznie? Przecież żałoba czy zawód miłosny nie jest jeszcze depresją. Tak jak przeziębienie nie jest gorączką krwotoczną. Myślisz że moje cycki coś zmienią w tej materii?
>Nie wiem, nie mam dostępu do statystyk na ten temat. Ale twierdzisz że "nienaukowe metody" działają - jasnowidz?
>Chyba żaden poważny naukowiec nie dopuszcza do siebie myśli,że ktoś mógł cudownie wyzdrowieć.
Cudownie na pewno nie, ale każdy zna np zjawisko remisji, co wcale nie ma nic wspólnego z cudem, a z tym że ludzki organizm to nie ford T.
>Nie od dziś w procesie terapii wykorzystuje się psy, konie, światło słoneczne, tlen, ruch fizyczny, aromaterapię, terapię sensoryczne, hydroterapię itp itd. Jak dla mnie, są to jak najbardziej naturalne metody.
Wow, i to mamy stosować zamiast nowoczesnych leków i procedur medycznych? Coś co nam pomaga zdrowieć, nie musi być lekarstwem, a jedynie pomocą. Laska też niczego nie leczy, a jedynie pomaga w chodzeniu.
>Coraz więcej lekarzy zaleca te "naturalne metody" jako środki wspomagające leczenie.
I mamy się z tego cieszyć? A może to ma być jakiś argument?
Dobra dość tych absurdów na dziś, Vian pisał lepsze opowiadania.
|
|
| | | |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>Coraz więcej lekarzy zaleca te "naturalne metody" jako środki wspomagające leczenie. >I mamy się z tego cieszyć? A może to ma być jakiś argument?
Choć to szaleństwo, lecz jest w nim metoda.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | awitu (7627 punktów) | >Choć to szaleństwo, lecz jest w nim metoda.
Potwierdzająca stan Twego umysłu?
"Colorless green ideas sleep furiously"
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | >>Choć to szaleństwo, lecz jest w nim metoda. >Potwierdzająca stan Twego umysłu?
Pytasz czy jestem szalony? Nie zgromadziłaś jeszcze materiału dowodowego?
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Moim zdaniem "kult czegoś poza" jest dość typowy. Jeśli uznać za szaleństwo odstawanie od powszechnie panującej, statystycznej normy zachowań, jesteś Cabbage z pewnością bardziej normalny ode mnie. A już o "świętej ludzkiej irracjonalności" (której bronisz) nie wspomnę. Wystarczy obejrzeć dowolny film Hollywoodzki a się to znajdzie. A przecież mainstreamowe filmy amerykańskie są dla normalnych ludzi, a nie jakiś tam ateistycznych dziwadeł.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > Moim zdaniem "kult czegoś poza" jest dość typowy.A kult "szkiełka i oka" jest nietypowy? > Jeśli uznać za szaleństwo odstawanie od powszechnie panującej, statystycznej normy zachowań, jesteś Cabbage z pewnością bardziej normalny ode mnie.Wypraszam sobie! > A już o "świętej ludzkiej irracjonalności" (której bronisz) nie wspomnę.A ty bronisz wiedzy i rozumu jako relikwii. Jesteś tak samo zamknięty na to, co inne, niezrozumiałe, jak ortodoksyjny Żyd na pornografię. Moim zdaniem obecny stan wiedzy można porównać do kropli w oceanie. > Wystarczy obejrzeć dowolny film Hollywoodzki a się to znajdzie. A przecież mainstreamowe filmy amerykańskie są dla normalnych ludzi, a nie jakiś tam ateistycznych dziwadeł.Mówisz o takim np. The Fountain?
|
|
1 na 1 | Zella (1321 punktów) |
>Gdzie ten nasz oczekiwany od czasów Oświecenia "Wiek Rozumu"?<
Witam Ciebie! Pomyśl nad tym: czy zapisano który to będzie wiek?!
Serdecznie pozdrawiam!Zella
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|